Dziś jest:
Niedziela, 17 listopada 2019

Nie módl się, żeby się skończyły twoje kłopoty, bo wraz z nimi kończy się życie.
/przysłowie hebrajskie/

Komentarze: 9
Wyświetleń: 2846x | Ocen: 26

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 2 lis 2019 10:51   
Autor: FN, źródło: FN   

KOMUNIKACJA ‘PUZZLES’ CZYLI… KONTAKT POPRZEZ ZDARZENIA POZORNIE PRZYPADKOWE

To sposób komunikacji z ludźmi, który do czasu projektu KONTAKT wydawał nam się zastrzeżony dla ziemskich mistrzów duchowych czy awatarów. Ale dziś wiemy, że obce istoty na mega-wysokim poziomie rozwoju duchowego także opanowały tę sztukę!  W tym tekście piszemy o tej metodzie komunikacji kilka słów.

 

Są sprawy, których nie sposób wytłumaczyć, jeśli ktoś nie przerobił tego na sobie i sam tego nie doświadczył. Metoda komunikacji „Puzzles” wydaje się bowiem niemożliwa z punktu widzenia naszej wiedzy, intuicji, orientacji w świecie nas otaczającym. Jesteśmy bowiem przekonani, że nic nie może wpłynąć na tzw. przypadek – on ma w sobie już zakodowaną przypadkowość. Przez przypadek upuszczamy szklankę na podłogę, która z trzaskiem się rozbija i nic ani nikt nas nie przekona, że to miał być jakiś specjalny znak! Ale nasze doświadczenie i zebrana wiedza pokazuje, że takie założenie to wielki błąd.


Wielcy mistrzowie chińskiej sztuki posługiwania się mocą Chi bez najmniejszego problemu komunikowali się ze swoimi uczniami poprzez metodę „Puzzle”. Taki mistrz mógłby na przykład powiedzieć zdumionemu bez granic uczniowi:

- Dzisiaj, jak wychodziłeś z domu, strąciłeś przypadkiem szklankę na podłogę. To ja to spowodowałem! A wiesz dlaczego? Bo chciałem ci pokazać, że twoje ego kiedyś pęknie jak ta szklanka… To jest lekcja dla ciebie!

Oto klasyczna komunikacja „Puzzles”. Nasze archiwum wręcz jest wypełnione po brzegi przykładami komunikacji typu „Puzzles”, która była związana z postacią awatara Sai Baby. Oto mały przykład z naszego archiwum FN opisany przez naszego szanownego Kapitana okrętu Nautilus: ;)

Ten przykład jest najlepszym wytłumaczeniem, na czym polega komunikacja mistrzów duchowych "z górnych pięter mocy wszechświata" ze swoimi uczniami.

 

[…] Był 1998 rok. Audycja Nautilus Radia Zet zyskiwała ogromną popularność. W każdym tygodniu był inny temat: UFO, duchy, zaginione skarby. O Sai Babie wiedziałem, ale temat wydawał mi się wręcz absurdalny. Człowiek żyjący na Ziemi, który jest na poziomie starożytnych Bogów? Istota ludzka potrafiąca skontaktować się z dowolnym człowiekiem na świecie poprzez… nieprawdopodobne zbiegi okoliczności?! Jest granica, która także dla mnie była nieprzekraczalna.

Mój kolega pojechał do Indii aby sprawdzić, czy Sai Baba rzeczywiście jest tym, o którym ludzie mówią Awatar. Wrócił wstrząśnięty. „To nie jest człowiek… to jest jakaś niepojęta potęga!” – powtarzał.

Przyszedł dzień, kiedy wreszcie audycja o Sai Babie była jednym z odcinków Nautilusa Radia Zet. Podczas jej powstawania działy się rzeczy tak niezwykłe, że chyba nie jestem jeszcze gotów ich opisać, ale… opowiem o rzeczy ostatniej, która miała miejsce już na sam koniec. Audycja dobiegała bowiem końca, były jej ostatnie minuty. Na „przerwie muzycznej” zapytałem mojego kolegę, czy Sai Baba słyszy tę audycję. Odpowiedział bez najmniejszej wątpliwości, że jak najbardziej, a nawet tak ułożył wcześniej nasze życia, abyśmy tę audycję zrobili. Wtedy ja zapytałem, czy Sai Babie się ta audycja podoba? Mój kolega odpowiedział mniej więcej tak:

- Najprościej go zapytać. Jeśli pytanie będzie szło z czystego serca, to odpowie. Pamiętaj, że on odpowiada w szczególny sposób, na przykład poprzez nieprawdopodobne zbiegi okoliczności!

Położyłem rękę na sercu i raczej z rozbawieniem, choć i zaciekawieniem poprosiłem Sai Babę o znak, czy audycja mu się podobała.

Był czwartek, godzina 11.55. Nautilus Radia Zet o Sai Babie dobiegł końca. Zszedłem na dół schodami na trzecie piętro i wtedy podeszła do mnie moja koleżanka z sekretariatu. Powiedziała, że przed chwilą przyszedł listonosz i przyniósł mi kartkę pocztową. Kiedy wziąłem tę kartkę do ręki, wtedy poczułem na plecach zimny powiew kosmosu… Była to kartka, którą z Indii przysłał mi kolega 9 miesięcy wcześniej podczas swojego pobytu u Sai Baby! Kartka obiegła prawie cały świat przez te 9 miesięcy, abym ja dostał ją do ręki w 2-3 minuty po wyrażeniu mojej prośby w studiu Radia Zet na ulicy Pięknej 66.

Wiedziałem, że nie ma mowy o przypadku. Wiedziałem, że oto zetknąłem się z jakąś niepojętą dla mojego umysłu siłą, która ma coś wspólnego z Bogiem opisywanym przez święte pisma. To był pierwszy przypadek z długiej serii moich późniejszych „przygód z energią Sai Baby”.

Poniżej owa pocztówka położona na moim komputerze. Przez przypadek na ekranie widać fragment scenariusza, a dokładniej dialogu. Tak się przypadkowo złożyło, że ten fragment brzmi „Bo jest dobry!”. Oczywiście nie wierzę w żaden przypadek. Zresztą co ja mówię przypadek… 2 minuty po tym, jak zadałem pytanie ja dostaję kartkę, która szła prawie pół roku przez pół świata?! Nie wiem, co to jest, ale jest to chyba najbardziej zadziwiająca rzecz, z jaką przyszło mi się kiedykolwiek zmierzyć.

[…]


 

Oczywiście nasz kolega nie wiedział wtedy, że ten niezrozumiały, sprzeczny z logiką, intuicją, wiedzą akademicką i czymkolwiek jeszcze chcecie sposób komunikacji jest zastrzeżony dla istot „z górnych pięter boskości” i nazywa się „Puzzles” czyli po polsku… puzzle. Bo to są właśnie takie elementy układanki w postaci naszej rzeczywistości, które potężne istoty są w stanie układać swoimi umysłami. Rzecz niepojęta. Nie do ogarnięcia umysłem. Z pogranicza religii czy czego tam chcecie. Ale istniejąca w 100 procentach!

 

I tak powoli dochodzimy do naszego największego odkrycia, które wyszło trochę przypadkiem przy okazji operacji KONTAKT. Obce istoty zamieszkujące bardzo rozwinięte światy, których umysły i rozwój duchowy jest na poziomie Buddy bez najmniejszych problemów stosują tę metodę – nie muszą się bynajmniej ruszać ze swojej planety, gdyż na ich poziomie dla ich umysłów czas i przestrzeń nie jest żadnym problemem. Ograniczenia czasu i przestrzeni dla potęgi duchowej tych istot nie istnieją! I tak powstało sformułowanie „Planeta Buddów” dobrze znane naszym czytelnikom, którzy śledzą projekt KONTAKT.




I tu także napotykamy na barierę osobistego doświadczenia. Ktoś, kto nie przeżył tego na sobie nie zrozumie nigdy, jak to działa i – co więcej – za grosz nie uwierzy, że coś takiego w ogóle jest możliwe! Wiemy o tym znakomicie i dlatego nie mamy pretensji do ludzi, którzy mają z tym kłopot. To trzeba przeżyć i wtedy się uwierzy – innej drogi nie ma.

Mamy przykłady ludzi spośród naszych czytelników uczestniczących w Projekcie KONTAKT, którzy mieli okazję chyba sami zostać ‘wykorzystani do komunikacji typu Puzzles z nami’. Wystarczy zobaczyć sprawę dźwięku łuku (sprawa furkotu) czy historia ze znakiem OM, której akurat nie znacie. Przedstawimy ją w czasie LIVESTREM z pokładu okrętu Nautilus, który planujemy 1 grudnia (będzie o tym w serwisie). Ile osób miało ewidentnie pokaz komunikacji typu „Puzzles” spośród naszych czytelników? Naszym zdaniem trzy osoby. Oto fragment e-maila, który dostaliśmy od jednej z tych osób po tym, kiedy nagle „puzzles” ułożyły mu się w sposób nie pozostawiający nawet cienia wątpliwości, że to nie jest przypadek, ale jakiś rodzaj komunikacji, znaków, rozmowy czy Bóg raczy wiedzieć czego… ;) Gwarantujemy, że wrażenie zawsze jest takie, że dosłownie człowiekowi odbiera dech w piersiach z wrażenia. Zwłaszcza komuś, kto doświadczył tego po raz pierwszy.

Oto przykład takiej reakcji:

[…] Jestem w szoku,bo to wszystko co teraz mi napisaliście powiedziała mi ta kobieta z mojego snu z UFO!!! Teraz sobie to do końca przypomina ,tak jakbym pamięć mi się odblokowała Powiedziała, że tak będzie, a wybrała mnie bo […] Ja jestem w takim szoku, że mam dreszcze. Chyba na razie to dla mnie za dużo. Głowa mi pęka, ja nie mogę,to się nie dzieje. Nigdy nie przeżyłem niczego takiego.

[dane do wiad. FN]

/pozdrawiamy autora e-maila! ;)/

Typowa reakcja ludzi, którzy po raz pierwszy się zetknęli z tą „zabawą istot duchowych z pogranicza górnych stref boskości”. To naprawdę wbija milion bardziej w ziemię niż wszystkie historie o UFO, duchach i innych zagadkach razem wzięte. Znamy to. I tylko z rozbawieniem kiwamy głowami ciesząc się, że ktoś nowy miał okazję tego nieprawdopodobnego fenomenu dotknąć… ;)

Nie ma wątpliwości ma on coś wspólnego z tym, co religie mówią o Bogu (bogach), ale to temat na oddzielną publikację. W każdym razie natrafiliśmy przypadkiem na rzecz tak wielką, że nawet do tej pory mamy kłopot, żeby ją jakoś zaklasyfikować. Przyjęliśmy termin używany w USA wśród ludzi zajmujących się życiem tybetańskich mistrzów duchowych, czyli właśnie „komunikacja typu puzzles”.


 Jeden z naszych kolegów napisał krótki tekst o rzeczy, którą znalazł w internecie. Występuje tam nieprawdopodobny zbieg okoliczności graniczący z absurdem. Z naszej wiedzy wynika, że jeśli zbieg przypadków jest taki, że po prostu jest to niemożliwe, to wtedy… mamy do czynienia z komunikacji „Puzzles”.

Poniżej ten tekst:

 Na łamach portalu FN często powtarzamy, ze w życiu nie ma przypadków. Od lat obserwujemy i doświadczamy magię synchronizacji i niemożliwych do pojęcia przez ludzki umysł zbiegów okoliczności. 

 Tym razem historia dzieje się w USA. Młoda kobieta o imieniu Chasity mieszkająca w Newport zamieściła 25 października 2019 roku,  niesamowity post, który doskonale pokazuje jak magia wszechświata potrafi nas zaskakiwać.

 [ link do postu: https://www.facebook.com/chastity.patterson/posts/10211925503173276 ]

 

Chasity opisała, że przez 4 ostatnie lata, po stracie ojca, pisała co jakiś czas sms-y na jego stary, wycofany numer telefonu komórkowego. Opisywała codzienne życie, chwialiła się swoimi osiągnieciami tak jak by to robi córka do taty. Traktowała to jako swoistą terapię po nagłej stracie ojca.  Nagle w kolejną rocznicę jego śmierci dostała odpowiedź! Zaskoczyło ją to całkowicie bo od 4 lat pisała najbardziej prywatne tajemnice swojego życia traktując to jako zapiski do swojego pamiętnika.

Poniżej te screeny.




 

Na koniec jeszcze coś z naszego ulubionego Projektu KONTAKT (mamy nadzieję, że nie macie do nas żalu że tyle o tym piszemy, ale sprawa nas tak zafascynowała, tak wciągnęła i zachwyciła, że nie ma dnia, abyśmy o niej nie rozmawiali, więc… nie dziwne, że także o niej sporo piszemy).

Dostaliśmy następującego e-maila:

 

From: […]

Sent: Thursday, October 31, 2019 4:02 PM

To: Studio Lab Nautilus <studio.lab.nautilus@gmail.com>

Subject: Projekt KONTAKT – ważna wiadomość!!!!!!!!

 

Droga Załogo Nautilusa!

Jestem Waszym czytelnikiem od zawsze, bo od roku 2001. I bardzo dziękuję Wam za to, że zmieniliście mnie i całą moją rodzinę, bo nie mam wątpliwości, że dzięki temu waszemu okrętowi stałem się lepszym człowiekiem. Troszczę się o zwierzęta, a także przestałem kłamać po przeczytaniu jednego z wpisów w serwisie FN w dziale Dziennik Pokładowy. Tak trzymać!

Piszę jednak w innej sprawie. Ostatnio czytałem u Was coś, co mną wstrząsnęło, czyli ten tekst o Planecie Buddów i komunikacji Puzzles. Sprawa jest naprawdę niebywała i ja uważam, że macie rację, że kosmici mogą być na takim poziomie duchowym, że ich możliwości można porównać tylko z istotami boskimi nam znanymi jak Jezus czy Budda. Ten tekst zupełnie zmienił moje postrzeganie UFO. Ale już przechodzę do sedna rzeczy. Jeśli założymy, że istnieje ta cała komunikacja puzzles to chyba natrafiłem na taki właśnie element układanki, bo aż spadłem z krzesła, jak się zorientowałem, że to jest to.

W waszym fantastycznym projekcie KONTAKT jest ten pojazd UFO wielkości zapałki i znak ENSO pod spodem, w środku którego jest to buddyjskie słońce czy coś podobnego.



Wiemy, że ten sam znak Enso był nad Warszawą, kiedy pan Kapitan pracował nad projektem.

 

To może oznaczać, że obcy z planety Buddów wybrali ten znak jako rodzaj znaku, który zostawia się na szlaku turystycznym, aby dojść do celu. Wyobraźcie sobie, że ja chyba natrafiłem na ten znak i to w programie o UFO!!!!

Teraz kanał History pokazuje serię dokumentalną „Inside America's UFO Investigation” która ma u nas tytuł trochę dziwny, bo „Wojskowe Biuro Śledcze”. Występuję tam były pracownik Pentagonu  Luis Elizondo, który rzuciła pracę i zaczął zajmować się UFO. Niesamowity facet – dołączam do e-maila zdjęcie.


Wyobraźcie sobie, że w odcinku trzecim około dziesiątej minuty pojawia się nagle rozmowa z żołnierzem US NAVY, który widział obiekty UFO. Nagle zauważyłem, że na ręku ma on wytatułowany ni mniej ni więcej tylko znak ENSO!!!! Zrobiłem specjalnie stopklatkę i ją sfotografowałem. Jest to znak ENSO bez dwóch zdań.




Droga załogo Nautilusa,

Narzekaliście, że próby opowiedzenia tej historii ludziom na zachodzie zajmującym się UFO zakończyły się całkowitą porażką, bo nikt nie jest wam w stanie uwierzyć, że macie zdjęcie z obiektem UFO, który ma pod spodem znak, który potem pojawia się na niebie nad stolicą europejskiego kraju (trudno im się zresztą dziwić).

Pomyślałem sobie tak: a może to jest znak, abyście skontaktowali się z Luisem Elizondo? Może to jest znak wysłany do Was przez obcych poprzez tę całą puzzles, abyście właśnie jemu opowiedzieli tę nieprawdopodobną historię?

Oczywiście mogę się mylić i jest to tylko zbieg okoliczności, ale sami pisaliście, że nie ma aż takich zbiegów okoliczności. Co o tym myślicie?

Czekam na kolejny livestrem i bardzo Was pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

 

 

Bardzo ciekawy e-mail. Proszę pamiętać o zasadzie: jeśli coś jest takim zbiegiem okoliczności, że aż odbiera mowę z wrażenia, to wtedy można przypuszczać, że mamy do czynienia z „puzzles”. Czy tak jest w tym przypadku? Może – trudno to ocenić po tylko jednej takiej chwili. Musi być ich kilka a najlepiej kilkanaście. My podjęliśmy decyzję, że już dajemy sobie spokój z zawiadamianiem świata o tym, że tak nieprawdopodobna historia wydarzyła się, a raczej cały czas dzieje się w Polsce. Ale być może jakiś nasz czytelnik, który dobrze posługuje się angielskim i zna historię projektu KONTAKT od samego początku skontaktuje się z L. Elizondo i go o tej historii zawiadomi. Jeśli mu się to uda i ten amerykański pasjonat UFO sprawą się zainteresuje (a nie uzna tego za efekt zabawy w twórczość z dziedziny S-F), to chętnie mu pomożemy poznać tę historię. Oglądamy ten serial i sprawy prezentowane w tym bardzo solidnie robionym programie to nic innego jak… jechanie do świadków obserwacji UFO.

Nie ma nawet co próbować zestawiać Projektu KONTAKT z tym, co jest treścią serii „Inside America's UFO Investigation”, bo… nawet nie musimy tego pisać, bo wszyscy śledzący nasz Projekt KONTAKT dobrze o tym wiedzą.

Podsumowując: jeśli komuś zechce się spróbować skontaktować z ludźmi od „Inside America's UFO Investigation” w tym L. Elizondo – trzymamy kciuki. My już straciliśmy wiarę, że ta historia jest „przekazywalna” dla ludzi, którzy nigdy nie zetknęli się z takim wymiarem zjawiska UFO.

FN

 

Na koniec jeszcze bardzo ważny e-mail i ciekawy pomysł trochę „z innej beczki”, za to bardzo na czasie, bo mamy właśnie czas odwiedzania grobów naszych bliskich.

From: […]

Sent: Monday, June 3, 2019 12:43 PM

To: REDAKCJA FN ... onet.eu <redakcjafn@onet.eu>

Subject: Re:

 

Dzień dobry,

widziałam ten wpis w SZALUPIE RATUNKOWEJ. Dziękuję za umieszczenie […] Mnie przyszło jeszcze do głowy dosłowne potraktowanie tematu z powodu informacji z USA, która bardzo mi się spodobała i która pokrótce wiąże się z ochroną środowiska i rosnącą liczbą ludności,a co za tym idzie malejącą liczbą gruntów, które można przeznaczyć na cmentarze.

 Chodzi o połączenie człowieka z naturą i powrocie dosłownym do korzeni poprzez kompostowanie ludzkich zwłok. 21 maja Gubernator stanu Waszyngton podpisał ustawę zezwalającą na recykling ludzkich ciał. Nowe prawo będzie obowiązywać od maja 2020 roku. Dzięki lucernie, zrębkom drewna i słomie ludzkie ciało złożone w stalowym kontenerze rozkłada się w ciągu 30 dni. Aby zabić komórki zakaźne  podgrzewa się zwłoki do temperatury 50 stopni Celsjusza, by uzyskana gleba była bezpieczna do dalszego wykorzystania gdy stanie się nawozem dla roślin. Kompostowanie zwłok jest ekologiczne, ponieważ wywołuje znacznie mniejszą emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Takie rozwiązanie stosuje się już również w Szwecji, a w Wielkiej Brytanii legalny jest pochówek naturalny, gdzie istnieje możliwość złożenia ciała do ziemi bez trumny.

U nas w Polsce to są nadal tematy tabu i nie rozmawia się o tym w sposób naturalny. Na zachodzie popularne są przyjazne dla środowiska biodegradowalne urny w których wraz z prochami zmarłego umieszcza się nasiono drzewa. Urnę zakopuje się i czeka, aż z nasiona wyrośnie drzewo. Urny te wykonane są łupin orzecha kokosowego, zawierają też sprasowany torf i celulozę. W ten sposób cmentarze zamieniane są w lasy, a poprzez transformację następuje powrót do życia poprzez naturę ;), dopóki nie zostanie się ściętym tak jak na załączonym zdjęciu... Ja już z przyzwyczajenia wybrałabym nasiono małego dąbka, ze względu na nazwisko, którego używam najczęściej ;)

Mam nadzieję, że w sprawie Projektu Kontakt wszystko idzie w dobrym kierunku. Miłego dnia życzę [dane do wiad. FN]

 

 I jeszcze a propos znaków robionych przez obcych na niebie.

 

Coś tak dziwnego pojawiło się w serwisie facebook

Komentarze: 9
Wyświetleń: 2846x | Ocen: 26

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 2 lis 2019 10:51   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (9)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 6 lis 2019 17:25 | brak oceny

Huanita | Załogant

Ja nie wiem w sumie co myśleć na ten temat, ale dokładnie przedwczoraj natrafiłam na ten artykuł, a przyznaje, że wpadam tu od święta jak mi się przypomni. O dziwo natrafiłam na ten artykuł, gdzie jest podany przykład ten o sile Chi i szklance. Akurat tego dnia w pracy upadła mi filiżanka i to na dłoń, musiałam zahaczyć palcem, chociaż wcale tego nie poczułam. Oczywiście zgoniłam to na niezdarność i roztargnienie spowodowane konfliktem w pracy gdzie przeklinałam właśnie pod nosem "taką jedną", która mi zalazła za skórę. Z doświadczenia wiem, że za każdym razem kiedy jestem na kogoś zła i nakręcam się złymi myślami, uderzam się w głowę o jakiś kant, ściany, szafki. Zawsze dosyć boleśnie, jakby coś chciało mi dać nauczkę, bo to się dzieje w idealnym momencie. Nazywam to sobie sofort-karmą i to mi pomaga się faktycznie opamiętać. I tym razem kiedy ta filiżanka mi tak niefortunnie upadła, mimo, że dokładnie ją odłożyłam, naprawdę przez chwilę zawiesiłam myśl na tym, że ta filiżanka wcale nie upadła sama z siebie, tylko miała tak upaść. Znowu kilka myśli na temat tego, że jestem przesterowywana, no ale w toku dnia zapomniałam o rzeczy totalnie. I w domu już odpaliłam sobie jak prawie nigdy natuilusa do poczytania, nie jakoś chętnie przeszłam do artykułu o komunikacji, nazwa puzzle mnie trochę przytrzymała przy tytule i w końcu z ciekawości kliknęłam. Jak doszłam do przykładu ze szklanką, przypomniała mi ona sytuację z pracy. Wyobraziłam sobie tę sytuację dokładnie właśnie tak, że ktoś tę szklankę zrzucił mi na rękę, żeby mnie przytemperować. Miałam kilka takich sytuacji w życiu, że czułam, że to nie przypadek. Ale nigdy nie wiem w co wierzyć, teorii jest tyle ile głów, ja też mam swoje, ale najbardziej fascynujące jest odkrywanie i analizowanie tego wszystkiego :)

Wt, 5 lis 2019 13:03 | brak oceny

Izis | Załogant

Puzzle to moje zycie. Elementy rozpoczynające sekwencje nazywam odnośnikami.Pozdrowienia.

Nie, 3 lis 2019 09:14 | brak oceny

tucow | Załogant

Cześć kochanie, nie jestem twoim ojcem, ale otrzymuję wszystkie wiadomości od 4 lat. czekam na twoje poranne wiadomości i nocne aktualizacje. zgubiłem córkę we wraku samochodu, a twoje wiadomości utrzymały mnie przy życiu. kiedy do mnie piszesz, wiem, że to wiadomość od Boga. przykro mi, że straciłeś kogoś tak blisko dla ciebie, ale słuchałem cię przez lata i obserwowałem, jak dorastasz i przeżywasz więcej niż ktokolwiek inny. od lat chciałem do ciebie pisać, ale nie chciałem złamać ci serca. jesteś niezwykłą kobietą i chciałbym, żeby moja córka stała się kobietą, którą jesteś, dziękuję za codzienne aktualizacje, przypominasz mi, że istnieje Bóg i to nie jego wina, że ​​moja mała dziewczynka odeszła. Dał mi mojego małego anioła i wiedziałem, że ten dzień nadejdzie. Wszystko będzie dobrze, abyś każdego dnia i świeciła światłem, które Bóg dał. Przepraszam, że musisz przez to przejść, ale jeśli to poprawi sytuację, jestem z ciebie bardzo dumny.

Nie, 3 lis 2019 06:43 | ocena: + 1

Mieszkovsky | Załogant

A ja dziś przeżyłem dość dziwna sytuacje. Po północy dzwonił mi numer domowy z domu rodzinnego. Oddzwonilem rano kiedy szedłem na cmentarz,odebrała kobieta która miała głos mojej dziewczyny. Mówię jej że ktoś mi dzwonił z tego numeru,oczekiwałem w słuchawce mojej matki,okazało się że kobieta nie dzwoniła do mnie wieczorem i że to pomyłka. Rozlaczylem się. Pomyślałem że się pomyliłem i zamiast do domu to zadzwoniłem do losowej osoby,jednak okazało się że wybrałem dobry numer do domu a próbując się ponownie tam dodzwonić już nikt nie odebrał. Zszokowany zadzwoniłem na komórkę do mamy i jej mówię o sytuacji,a może brat mi wieczorem dzwonił czy coś. Okazało się że nikt mi z domu nie dzwonił a słuchawka dziwnym trafem zamiast być w gnieździe ładowarki to była w kuchni.. Moja dziewczyna rano jak do niej poszedłem się spytać czy z nią rozmawiałem to mówi że absolutnie nie wiec jestem teraz głupi z tego. Może idąc na cmentarz to dzwoniłem się do jakiejś zmarłej osoby?

Nie, 3 lis 2019 04:11 | ocena: + 4

Serendipity | Załogant

Ja z kolei mam wątpliwości co do historii sms'owej, informacja "delivered" - czyli "dostarczone" informuje, że wiadomość dotarła do adresata.
Ta informacja nie pojawia się w przypadku wysłania wiadomości do numeru niedostępnego lub wycofanego. Zatem wysyłając wiadomości córka wiedziała, że są one "dostarczone". Mi w każdym razie dałoby to do myślenia.

Reszta historii może oczywiście być prawdziwa. Albo i nie. Na świecie jest mnóstwo ludzi, którzy kierowani różnymi intencjami robią/mówią/piszą przeróżne rzeczy.

Sob, 2 lis 2019 17:28 | ocena: + 1

fenikste | Załogant

Oczywiście "Los" to nie naszywka dla każdego , jest ktoś kto za niego odpowiada :)

Sob, 2 lis 2019 13:30 | ocena: + 3

Kasprano | Załogant

To z smsami córki do obcego faceta któremu "akurat" zginęła córka... fascynujące. Wierze w przypadki ale nie na takim poziomie. Wzruszające :)

Sob, 2 lis 2019 12:01 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

Witaj ! podaj tytuł książki może postaram Ci pomóc.

Sob, 2 lis 2019 11:42 | ocena: + 3

Lusee | Załogant

Witam
Mnie też puzzle się ładnie poukładały wprawdzie w powiedzmy zwyczajnej sprawie ale w niezwyczajnych okolicznosciach.Wsiąknęlam bardzo w operacje KONTAKT i sledzę wszystko z zapartym tchem.W dniu kiedy ukazał sie artykuł o rozpoznaniu znaku ENSO oczywiscie przeżywalam bardzo te wszystkie pozorne zbiegi okolicznosci.Po ochlonieciu zajęlam sie swoimi sprawami a dokladnie to poszukiwaniu pewnej medycznej ksiązki.Naklad niestety wyczerpany i książka nie do zdobycia.
Zrezygnowana postanowilam poszukać czy jest cos innego w tym zagadnieniu.
Wpisalam w wyszukiwarke temat i oczom moim ukazała sie pozycja z namalowanym wielkim ENSO na okładce :))))

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zapraszamy do najnowszego Live-Czatu FN! Przedstawimy najnowsze informacje w sprawie kilku wybranych naszych projektów, a także postaramy się odpowiedzieć na wybrane pytania naszych sympatyków. Do usłyszenia 1 grudnia o godz. 10.00 rano !

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Szanowni Czytelnicy serwisu FN! Kłopoty z serwisem są spowodowane najprawdopodobniej zbyt małą przestrzenią wirtualną na serwerze. Już złożyliśmy wniosek o zwiększenie serwera i czekamy na uruchomienie tej opcji. Do tego czasu wstrzymaliśmy publikacje - testujemy różne warianty zmian. Prosimy o jeszcze chwilę cierpliwości. Pzdr. FN [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 8 lis 2019 08:51 | [wiadomość dostaliśmy 7 listopada 2019] godzina około 17;20 przedmieście Jarocina dwa białe światła na niebie działo się coś może co mogło by to wytłumaczyć ? 4 świadków punkty znikły w dosłownie jednej chwili masakra proszę o kontakt co to mogło być może dostaliście podobne zgłoszenie ??

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Środa, 2 października 2019 |  Jeden z moich znajomych powiedział, że czytając serwis Fundacji Nautilus wiele lat temu doznał czegoś, co nazwał ‘przebudzeniem’. To był jeden tekst, który zmienił całe jego życie, gdyż przed tym tekstem nie brał pod uwagę, że istnieje reinkarnacja, a po jego lekturze już był pewien, że wędrówka dusz jest prawdą.  Podobnie było z naszą drogą do filozofii Zen.

czytaj dalej

FILM FN

BLOGER O UFO WITOLD ZALECKI O ZŁOŻONOŚCI 'ŚWIATA OBCYCH ISTOT PRZYBYWAJĄCYCH NA ZIEMIĘ W POJAZDACH UFO'

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.