Dziś jest:
Środa, 28 października 2020

Listopad... boję się tego listopada. Wydarzą się na jesieni bardzo złe rzeczy, to będzie koniec tego świata, jaki znamy i lubimy, tej rzeczywistości spokoju i bezpieczeństwa. Widzę też wojsko na ulicach, dużo wojska. Wojsko... pojawi się wojsko.
Jasnowidz Krzysztof Jackowski, lipiec 2020

Komentarze: 33
Wyświetleń: 4131x | Ocen: 20

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 5 paź 2020 20:04   
Autor: FN, źródło: FN   

OBCE CYWILIZACJE O ZIEMI: DRAMATEM LUDZKOŚCI JEST WASZ STOSUNEK DO ZWIERZĄT

Zabijamy ich, traktujemy jak ‘inwentarz’/żywe przedmioty, który można bestialsko pozbawić życia, zjeść, a skóry pociąć na płaty i także wykorzystać w produkcji butów czy innych przydatnych rzeczy. Istoty przybywające w pojazdach UFO na Ziemię w czasie rozmowy z ludźmi poruszają ich temat w sposób świadczący o tym, że uwolnienie naszych mniejszych braci z golgoty cierpienia jest kluczem do uratowania Ziemi.




Chcecie zająć się tematem UFO jako swoim hobby? Świetny pomysł. To jeden z ostatnich, a może i ostatni temat związany z naprawdę wielką tajemnicą naszego świata. Zostały odkryte i opisane wszystkie wyspy, najmniejsza droga przez dżunglę jest na mapie google, wszystkie szczyty górskie warte uwagi także mają już swoich zdobywców, a te najbardziej wysokie przypominają prawie deptaki w znanych kurortach. Od dawna praktycznie w miejscu stoi fizyka czy chemia (Noble od lat przyznawane są w wąskich dyscyplinach naukowych i to raczej teoretycznych, które w żaden sposób nie mogą zmienić świata), a jedynie postępują postępy w czymś, co można nazwać „sztuka jak najszybszego zużycia wszystkich zasobów naturalnych Ziemi, zabicia jak największej liczby gatunków zwierząt i namnożenia się ludzkości ponad wszelkie granice”. Jeśli ktoś chce przeżyć prawdziwą, romantyczną przygodę obcowania z nieznanym, musi wybrać właśnie badanie UFO.


Na początku jest oszołomienie. A niech to szlag… to jest przecież prawda! Nie mówili o tym tatuś i mamusia, brat, ulubiony wujek wszystkowiedzący, ksiądz czy nauczyciel, a nawet panowie i panie z telewizji, a tu nagle okazuje się, że Ziemia jest odwiedzana przez pojazdy z załogami istot z innych światów.

Wielki szok to pierwszy etap. Ale kolejne będą jeszcze ciekawsze. Potem zorientujecie się, że zaczynają was już nudzić kolejne relacje o obserwacjach, zdjęciach czy filmach z tymi obiektami, bo to w żaden sposób nie przybliża do poznania prawdy o UFO. Owszem, można dowiedzieć się o obezwładniających możliwościach Niezidentyfikowanych Obiektów Latających, które potrafią pojawiać się i równie nagle znikać, stawać się półprzezroczyste, nagle znikać w jednym punkcie nieba i w czasie równym zero „wyskoczyć” w innym, nagle w ułamku sekundy wyruszyć w lot z prędkością kilkunastu i więcej tysięcy kilometrów na godzinę, zmniejszyć swoje rozmiary do wymiarów owadu, a następnie zwiększyć do wielkości stadionu. Potrafią pozbawiać prąd samochód, bazę z pociskami nuklearnymi, eskadrę samolotów, a wreszcie miasto – to wszystko robią za pomocą zaawansowanej technologii.

Ale po tym etapie "zaskoczenia” przychodzi ten, kiedy nagle dociera do każdego, kto zajął się UFO, że dochodzi do Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia. Szybko pojmiecie, że ilość wiarygodnych relacji ludzi o spotkaniach z obcymi jest wręcz niewyobrażalna i mocno szokuje wobec tego, że jest o tym wokół całkowite milczenie. Na tym etapie przestaje was już powoli interesować nawet najbardziej widowiskowa i efektowna relacja świadków o przelocie i że iluś tam widziało, a dwóch nawet zrobiło zdjęcia komórkami. Jest wam to całkowicie obojętne. Ale jest jeszcze gorzej! Na tym etapie waszej „przygody w badaniu UFO” wy już będziecie wiedzieć, że „oni” przylatują na Ziemię i nie będziecie szukać jakiś mitycznych „ostatecznych dowodów”, zdjęć z obiektami UFO „jak żyleta”, filmów, gdzie „wszystko widać, a nie jakiegoś zamazanego bohomaza… no wszystko po prostu!” – ta cała wielka pogoń za kolejnym „ostatecznym dowodem na UFO” będzie wam równie obojętna, jak zeszłoroczny śnieg.

I tu przyjdzie następny etap naszej podróży w badaniu UFO – najważniejszy. Zaobserwujecie rzecz zdumiewającą: niezależnie od tego, gdzie doszło do spotkania człowieka (lub ludzi) z załogą obiektu UFO, to pewne elementy opisu takiego spotkania są takie same. Szokujące jest to, że jeśli ludzie brani na pokład UFO (czasami to się zdarza) mają przywilej zadawania pytań, to odpowiedzi padające od obcych istot są identyczne. Nie ważne, czy do takiego spotkania dochodzi w USA, czy Rosji, małej wyspie Polinezji czy wiosce położonej w wysokim Nepalu – informacje od obcych są zgodne i praktycznie takie same.


Ale tu musi być poczyniona jeszcze jedna, ważna uwaga – to samo mówią istoty różniące się między sobą. Są takie załogi UFO, które wyglądają identycznie jak ludzie, inne przypominają humanoidy znane z filmu Spielberga „Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia” zwane szarakami, a jeszcze inne jakąś kombinację owadów czy nawet gadów. Mimo tego przekaz od tych istot jest identyczny, co może w sposób jednoznaczny pokazywać, że ich odpowiedzi muszą pochodzić z jakieś wyższej wiedzy. Jednolitej i dość spójnej. I tak dochodzimy do kolejnego etapu – ostatecznego – waszej przygody z ufologią.

Na tym etapie nie interesują was ani filmy, ani nowe „wspaniałe zdjęcia pozaziemskich obiektów”, ani przekonywanie kogokolwiek do istnienia UFO albo czekanie na „wielki, miażdżący dowód”, gdyż wiedzę o tym, że Ziemia jest odwiedzana przez obce cywilizacje, już od dawna będziecie posiadać. Teraz interesuje was tylko to, co mówią obcy. Kiedy z całego świata ściągnięcie dzięki swoim prywatnym kontaktom z innymi organizacjami zajmującymi się UFO tysiące relacji ludzi o spotkaniach z obcymi istotami, które zawierają także moment rozmowy z nimi i odpowiadania na pytania uczestników CE III, wtedy ze zdziwienia odbierze wam mowę.




O czym mówią obcy?

Po pierwsze powtarzają non-stop, że jesteśmy na etapie barbarzyńskim, które inne bardziej rozwinięte światy planety mają już dawno za sobą. W ich światach nie ma nie tylko wojen, ale także nie ma żadnych granic i państw (cała „myśl narodowa” po zapoznaniu się z wiedzą płynącą z ufologii będzie wam się jawić niczym zaciekłość jaskiniowców w robieniu kamiennych siekierek), nie istnieje tam także „wielość religii” uznawana na naszej zabawnej planecie jako wielki atut i ubarwienie, a jest jedynie wiedza o duchowości. Obce istoty nigdy nie mówią tez głoszonych przez ateistów, ale także nie znajdziecie choć jednej hołubionej przez zwolenników dziecięco-próżniaczej wizji „jednego życia – sądu – potem laby po wieczny czas w krainie aniołków za to, co się zrobiło na Ziemi”.

Wiedza płynąca z zapisów spotkań z UFO jest jednoznaczna, pozbawiająca wszelkich wątpliwości i zgodna niczym pasujące do siebie elementy układanki – materia jest najbardziej prymitywną odmianą energii duchowej, na której niepotrzebnie wręcz zafiksował się rodzaj ludzki. Każda istota ma duszę, podobnie jak każde zwierzę, roślina, a nawet minerał. Jest reinkarnacja czyli wędrówka dusz, które wcielając się w kolejne ciała doskonalą się i w ten sposób doskonali się cały wszechświat. Poznanie praw reinkarnacji jest ratunkiem dla każdej cywilizacji zamieszkującej daną planetę, gdyż świadomość wędrówki dusz pozwoli zrozumieć, że trzeba szanować życie na planecie w każdej postaci, gdyż wszystko jest połączone ze wszystkim.


Otaczają nas miliardy istot, które podobnie jak my wyruszyły w wielkiej wędrówce ku doskonałości. Dusze naszych gwiezdnych braci w pozaziemskich statkach są takie same jak nasze, choć bardziej rozwinięte duchowo, są dalej na drodze do doskonałego światła stwórcy wszechrzeczy. Nasze dusze mają niższe wibracje, przez co umieramy z ich punktu widzenia prawie od razu po urodzeniu (dla obcych życie o długości 70-75 lat, co jest typowe dla Ziemi, jest wręcz niewiarygodnie krótkie), bez najmniejszego problemu potrafią widzieć duchy, opuszczać własne materialne ciało, porozumiewać się telepatycznie, siłą umysłu przejmować kontrolę nad bytami bardziej prymitywnymi, a także widzieć przeszłość czy przyszłość – są w tym względzie prawdziwymi mistrzami mistrzów w postrzeganiu pozazmysłowym.

Kolejna rzecz, na którą na pewno natrafi każdy, kto zajmie się UFO w stopniu podobnym jak FN – obce istoty wręcz nonszalancko wypowiadają się o tym, co oczywiście najbardziej interesuje ludzi, czyli o technologii pozwalającej robić im te wszystkie cudowne statki powietrzne. Wręcz dziwią się, że ludzi to interesuje, skoro sprawy wiedzy duchowej i prawdziwej, boskiej natury istot żywych są tak ze sto bilionów razy ważniejsze niż wszystkie „podróże pomiędzy galaktykami” czy napędy antygrawitacyjne.

Ale jest jeszcze coś, co pojawia się praktycznie w każdej relacji o spotkaniu i rozmowie ludzi z obcymi z UFO. Chodzi o temat zwierząt. Oni zawsze mówią o tym. To ich martwi. To uważają za pierwszy krok, który ludzkość musi zrobić, aby dokonać jakiegokolwiek progresu, postępu na drodze rozwoju cywilizacji i uratowania naszej planety.




Musicie uwolnić z piekła waszych młodszych braci, w które zapędził je wasz okrutny świat” – mówią obcy do uczestników CE III, a oni to potem przekazują ludziom zajmujących się badaniem UFO na całym świecie. Ich relacja do zwierząt jest przejmująca, wręcz stawiająca do pionu.

To dla nich jest najważniejsze, to ich najbardziej martwi, to uważają za rzecz podstawową i wartą każdej ceny. Na tym etapie zajmowania się UFO nagle dotrze do każdego z was, że zamiast patrzeć w gwiazdy w poszukiwaniu planet podobnych do Ziemi trzeba patrzeć w oczy… kochanego psa, kota czy wszelkiej innej „istoty ze świata naszych młodszych braci”, bo tam znajdziecie najważniejszą informację ze wszystkich, które przekazują nam obce cywilizacje – w nich jest dusza taka sama jak w nas, ale także obcych z wyższych światów.

Nie wolno ich zabijać, gdyż cierpią. Nie wolno ich nawet przetrzymywać w domu jako zabawki, gdyż jest to sprzeczne z ich naturalną dziką naturą przypisaną karmie czyli drodze duchowej tych istot. Jest ingerencją w naturę, szkodliwą i sprzeczną z prawami kreacji. Ziemski świat „zwierząt domowych” to patologia, która musi zniknąć na kolejnym etapie rozwoju cywilizacji.

Tu mała uwaga na marginesie – osoby śledzące serwis FN wiedzą, jak traktujemy zwierzęta i jak często piszemy o nich wyłącznie jako o „braciach mniejszych”. Zgadzamy się z profesorem Kotarbińskim, że np. psy to „gatunek ludzki” i trudno sobie wręcz wyobrazić świat bez tych cudownych istot poruszających się na czterech łapach, naszych najwierniejszych przyjaciół, którzy nigdy nas nie zostawią, nigdy nas nie zdradzą, a których nasz rodzaj ludzki potrafi traktować z tak niewiarygodnym wręcz okrucieństwem. Jednak musimy się z tym pogodzić – na planetach bardziej rozwiniętych od Ziemi nie tylko nie ma granic, państw, religii czy np. sportu (rywalizacji w świecie materii), ale także zwierząt domowych. Nie ma także innych elementów znanych z naszego świata jak filmów, programów telewizyjnych czy szerzej telewizji, targowisk i setek spraw uważanych przez nas na Ziemi za „oczywistą oczywistość”. Obcy mówią, że cały zasób wiedzy wszechświata jest na wyciągnięcie ręki, a kluczem jest rozwój duchowy i np. medytacja. Wtedy wszelkie sztucznie wykreowane rozrywki znane ludzkości są zbędne i tylko niepotrzebnie sprawiają, że traci się bezcenny czas.

Ten krótki esej jest pisany w „dzień zwierząt”, czyli w niedzielę 4 października w naszej Bazie FN. Po trzydziestu latach zajmowania się UFO musimy zasygnalizować wszystkim ważną zmianę akcentów w naszych serwisach. Mniej będziemy się zajmować „przelotami UFO i relacjami świadków”, a więcej tym, co zawiera wiedza obcych i jak wyglądają ich planety i światy. Szybko zauważycie, że to będzie nas odróżniać od setek podobnych serwisów tematycznych zajmujących się UFO, jakie znacie z polskiej sieci www. Sprawa „życia na obcych planetach” i wiedzy obcych istot stanie się wkrótce znakiem rozpoznawczym okrętu Nautilus. Zapamiętajcie te słowa!


Plakat Anny Frydrych "Uwaga! Zły pan!" - idealnie pokazujący naszą cywilizację...

 

Moglibyśmy w nieskończoność cytować fragmenty naszych materiałów związanych z UFO, gdzie pojawia się wątek naszych „mniejszych braci” (lub młodszych – obie wersje mówią o tym samym), ale wybraliśmy zaledwie dwie rzeczy.

Pierwsza jest związana z Emilcinem. Jak pewnie wiadomo stałym bywalcom okrętu Nautilus 10 maja 1978 rolnik Jan Wolski spotkał się z istotami z pojazdu UFO, które miały humanoidalny kształt, ale byli zdecydowanie niższego wzrostu (ok. 1m 30 cm).

Byli mali, szczupli i nieduże, ale byli to ludzie tacy sami jak my” – mówił w jednym z posiadanych przez nas wywiadów nieżyjący od wielu lat Jan Wolski.

W pewnym momencie ten mieszkaniec Emilcina został poproszony o wejście na windę, którą dostał się do małego pojazdu obcych. Jego pobyt w UFO na pewno wszyscy znają, można go poznać chociażby z filmu „Powrót do Emilcina” z udziałem p. Witolda Wawrzonka z Lublina. Dzięki naszym wręcz godnych medalu olimpijskiego zabiegom udało się zdobyć zapis oryginalny tego filmu, który prezentujemy poniżej.


W relacji Jana Wolskiego o szczegółach jego pobytu na pokładzie UFO jeden moment zawsze intrygował – obcy w pewnym momencie zainteresowali się jego… skórzanym paskiem od spodni.
- A oglądali go i oglądali, zapinali, odpinali i ponownie oglądali, jakby się nie mogli nadziwić, a to był taki zwykły mój pasek, skórzany znaczy od spodni – mówił Jan Wolski. W roku 1991 gościem w Radiu Zet był autor książki o Emilcinie, nieżyjący także od wielu lat Zbigniew Blania-Bolnar. Poruszył on sprawę tego paska. Oto fragment rozmowy z nim:

- Zawsze mnie dziwił ten moment, jak obce istoty zainteresowały się tym paskiem. Tu taka technika, pojazd unosi się radząc sobie z grawitacją, a oni ten pasek… Może interesowała ich prymitywna technologia dziurek w pasku i jego zapinania? Może klamra?– głośno zastanawiał się autor książki „Zdarzenie w Emilcinie”. Ale naszym zdaniem się mylił!

Poniżej ta scena pokazana w komiksie o Emilcinie, który był w piśmie RELAX.



Po tylu latach zajmowania się UFO nie mamy cienia wątpliwości, że kluczem do zrozumienia dziwnego zainteresowania się obcych paskiem Wolskiego nie była „technologia zapinania” lub ta prymitywna metalowa klamra, ale to, że był on… zrobiony ze skóry żywej istoty! Teraz jest wręcz to dla nas oczywiste.

Podobne sceny, kiedy obcych nie interesował za grosz „Iphone, Samsung czy cokolwiek z naszej ziemskiej techniki”, ale na przykład buty zrobione ze skóry zwierząt, znaleźliśmy w innych relacjach o spotkaniach z UFO na całym naszym ziemskim globie. Im czyli obcym wyraźnie po prostu nie mieści się w głowie, że można hodować żywą istotę tylko po to, aby na koniec mimo przerażenia w jej oczach i błagalnym wyciu pozbawić bestialsko życia, zdjąć skórę, pokroić ją i zrobić kilka rzeczy, które są bardzo poszukiwane i dobrze oceniane przez większość ludzi.

- Jesteście nazywani planetą bólu i łez – to zdanie także jak mantra powtarza się w naszych materiałach dotyczących spotkań z załogami UFO. Obcy mówią nawet więcej – dopiero likwidacja traktowania zwierząt jako niewolników, a także dawców mięsa, skór, tłuszczu, futer i przyjemności z ich zabijania (łowiectwo i myślistwo) jest kluczem do uratowania Ziemi. Bez tego ludzkość nie zrobi kroku w rozwoju duchowym, nie podniesie swojej wibracji. A to ona pozwoli na przykład na wydłużenie ludzkiego życia poza te śmieszne, wręcz żenujące 70-75 lat, jak obecnie.

Bez podwyższenia wibracji nie zrobimy postępu w ograniczeniu chorób jak np. nowotwory, ale także nie rozwiniemy zdolności pozazmysłowych, a one są konieczne do tego, aby przejść przez czarną kurtynę zasłaniającą nam dostęp do prawdziwej wiedzy pozwalającej na opanowanie antygrawitacji czy podróży międzygwiezdnych. Zmiana nastawienia ludzkości wobec naszych „braci mniejszych” i uwolnienie ich z krwawej łaźni bólu i cierpienia, do której zapędziły ją rywalizujące ze sobą plemiona na naszej planecie jest kluczem do naprawy świata. Jest rzeczą najważniejszą. Jest wszystkim, od czego trzeba zacząć proces ratowania Ziemi.

Na koniec jeszcze jedna sprawa. Przygotowujemy bardzo ciekawą publikację o litewskim katolickim księdzu, który w 1994 roku w Mariampolu nie tylko został miał okazję przeżyć jedno z najciekawszych Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO w historii, ale także został zabrany przez obce istoty na ich planetę, która nazywała się Vereta. Nasz zespół projektu „Otwarte Niebo” pracuje pełną parą nad zebraniem dokumentacji w tej sprawie i ma wręcz fantastyczne rezultaty. Poniżej prezentujemy fotografię tego księdza z maja 2015 roku.



Mimo szykan ze strony Watykanu i wręcz odgrodzenia tego księdza od całego świata ksiądz Bronislov P. (sprawa jego nazwiska – w sieci specjalnie krążą fałszywe, aby trudno go było zlokalizować, ale my znamy prawdziwe i mamy z nim kontakt!) nigdy nie przestał mówić o swojej podróży na planetę jako o „najprawdziwszej z prawd”. Za mówienie prawdy ksiądz płaci ogromną cenę, ale to naprawdę człowiek niezwykłej siły i chwała mu za to.

Tak wyglądał na początku lat 90-tych, kiedy przeżył coś, co zmieniło jego życie.




Na Verecie miał okazję poznać świat obcych istot, bardzo podobnych do ludzi, choć będących na o niebo od nas wyższym poziomie rozwoju duchowego (o technologicznym nawet nie ma co mówić). Mamy dokładną relację o całej jego podróży na Veretę, ale jeden moment jest szczególny, kiedy obce istoty skierowały przesłanie do ludzkości. Jak sądzicie: o czym jest to przesłanie? Oczywiście… bingo! O naszych młodszych braciach.

Oto to, co istoty z Verety powiedzieli księdzu podczas jego pobytu na ich planecie:

- Jesteście źli, popełniacie błędy i zbrodnie. Jecie mięso, a wraz z nim spożywacie zło, agresję, ból, cierpienie, ale przede wszystkim agresję. Dlatego wasz świat jest pełen niepojętej agresji, wy sami jesteście wypełnieni agresją. Badamy wasz świat, obserwujemy podobnie jak inne wyżej rozwiniete rasy odwiedzające Ziemię, ale boimy się was. Jesteście niebezpieczni dla siebie, innych istot zamieszkujących waszą planetę, ale jesteście niebezpieczni także dla nas. My nie jesteśmy tacy, chcielibyśmy wam pomóc się zmienić. Na waszej planecie są popełniane morderstwa na żywych istotach, cały czas toczą się wojny. Postępowanie tego rodzaju nie jest dobre i musi ulec zmianie. Musicie się zmienić i zmienić wasz sposób życia, który wpływa na to postępowanie.


/więcej na temat życia na obcych planetach i podróży ludzi na planety obcych, wyżej rozwiniętych cywilizacji (dochodzi do nich częściej niż mogą nawet przypuszczać najwięksi twórcy literatury S-F) już wkrótce na pokładzie okrętu NAUTILUS! – to nasz nowy kierunek zmian w FN/




Obcy mówią wyraźnie: bestialstwo wobec waszych młodszych braci wypełnia was niskimi, agresywnymi, wręcz brudnymi energiami… Jesteście niebezpieczni dla siebie i innych, wasz świat jest barbarzyński, lubcie oglądać zarówno pastwienie się nad zwierzętami, jak i coś, co np. nazywacie „sportami walki”, a co tak naprawdę jest próbą uszkodzenia mózgu i zabicia człowieka. Takie sytuacje są oczekiwane, dla takich „się to ogląda”… barbarzyństwo, prymityw, ale przede wszystkim agresja – taki jest wasz świat!

Poniżej coś, co zwróciło uwagę jednego z naszych kolegów z projektu „Otwarte Niebo”, który przygotowywał tę niezwykłą publikację. Tekst na jednym z portali internetowych o „walce wieczoru”. Kolejne uszkadzanie mózgu człowieka jest tam czymś, dla czego warto określić to barbarzyństwo jako wspaniałe, warte oglądania… tak wygląda nasz świat Panie i Panowie.






5 października 2020 w bazie FN odbyło się kolejne spotkanie zespołu „Reguły Gry” poświęcone w całości naszym młodszym braciom. Jak zawsze na takie spotkanie przyszli nasi przyjaciele – kot Czaruś (od sąsiadów z lewej strony)…



… i kot Soro, od innych sąsiadów z prawej strony!



Oba kotki uważnie przysłuchiwały się naradzie w Bazie FN, jak uwolnić od cierpienia wszystkie istoty żyjące na naszej planecie, jak uwolnić naszych „młodszych braci”. Czasami mieliśmy wrażenie, że oba zwierzaki wiedząc o „wadze spotkania” przyszły do naszej siedziby  jako przedstawiciele świata, który potrzebuje pomocy. Naprawdę były momenty przejmujące, kiedy uważnie Soro i Czaruś przysłuchiwały się mówiącym ludziom… to była scena jak wymyślona przez scenarzystów z Holywood!



Po naradzie pojechaliśmy naszym pojazdem na stację, aby napompować opony i przygotować go do nadejścia sezonu zimowego. I oczywiście odwiedziliśmy myjnię, bo przez pandemię koronawirusa i brak podróży trochę wymagał uwagi.





Jeden z naszych niezawodnych załogantów Orion57 przysłał e-mail i zdjęcia, które idealnie pasują do naszego tekstu o „braciach mniejszych”.

From: […]
Sent: Sunday, October 4, 2020 2:49 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Światowy Dzień Zwierząt

Witam serdecznie Fundację Nautilus !
Z okazji Światowego Dnia Zwierząt chciałbym przypomnieć wszystkim żeby zawsze pamiętać o naszych młodszych braciach, tych które są w naszych domach , tych które żyją na obszarach leśnych i tych które możemy przygarnąć. To od nas zależy ich los. Pamiętajmy !

Pozdrawia ( Orion_1957 ) ze swoją psinką Majką.

 





Od FN

Śliczne, zwłaszcza wyraz psiego pyszczka kochanej suni… Zdjęcia pokażemy w publikacji!
Dziękujemy.
Pzdr
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2020 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

I jeszcze dwie rzeczy. Pierwsza to e-mail od czytelniczki serwisu, w załączniku zdjęcia, a na nich… ;)

-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Sunday, October 4, 2020 11:17 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Motorówka

Dzień dobry,
jestem waszą fanką i czytelniczką od wielu wielu lat. Dzisiaj na spacerze zobaczyłam taką oto niespodziankę - zdjęcie poniżej. Co ciekawe motorówka, o jakże zacnej nazwie, holowała trzy żaglówki, a to niezła metafora Waszej Fundacji - wyciągacie nas z oceanu niewiedzy.
Pozdrawiam, dziękuję za Waszą pracę, trzymam kciuki!
[dane do wiad. FN]
P.s.  W przypadku publikacji zdjęć moje dane kontaktowe do wiadomości FN.





OD FN

Pięknie dziękujemy.
Wspaniałe... pokażemy te zdjęcia z zachowaniem anonimowości.
Bardzo miło, że odwiedza Pani pokład okrętu Nautilus, który faktycznie dla wielu ludzi jest "latarnią światła" na wzburzonym morzu wątpliwości i przeróżnych nieuzasadnionych lęków, dlaczego "jest tak, jak jest". Przekonujemy ludzi, że nie ma powodu do lęku, a jedynie należy się uśmiechać (czasami z lekką zadumą). ;)
Pozdrawiamy!
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2020 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Na koniec coś z innej beczki, gdyż z naszego projektu KONTAKT. Coraz bliżej jest powstania modelu obiektu z naszego projektu. Nie w wymiarach znanych ze zdjęć czy filmów (3.5-4.5 cm), bo tak małego modelu o tak precyzyjnych kształtach nie zrobi nikt (zapomnijcie o modelarzach… pytaliśmy ich o to). Model będzie większy, ale będzie zawierał wszystkie szczegóły. Oto najnowszy plan, według którego powstaje model UFO z Projektu KONTAKT.

/wiadomość od naszego czytelnika/
Dzień dobry
Przesyłam poprawiony plan obiektów. Wpadło mi parę zleceń na namalowanie obrazów i trochę później zabiorę się za skończenie modeli. W przyszłym tygodniu będą modele gotowe i zrobię ich odlewy żywiczne w paru egzemplarzach. Pozdrawiam
[dane do wiad. FN]


 

I jeszcze z naszej ostatniej poczty.


-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Tuesday, October 6, 2020 9:08 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Refleksje i uwagi

Witam serdecznie całą Załogę :)

Po przeczytaniu artykułu "OBCE CYWILIZACJE O ZIEMI: DRAMATEM LUDZKOŚCI JEST WASZ STOSUNEK DO ZWIERZĄT" naszła mnie taka refleksja.

Jeśli my sami jako ludzkość, a będąc bardziej precyzyjnym „Ziemianie”
nie potrafimy wspólnie ugasić konfliktu pomiędzy dwoma stosunkowo niewielkimi krajami jak np. Armenia i Azerbejdżan, mimo, że posiadamy jako reszta zamieszkujących tą planetę środki i możliwości techniczne i finansowe do tego, aby zakończyć ten obecny konflikt, tym samym nie pozwalając, aby ginęli niewinni ludzie, to czemu się dziwimy, że obce cywilizacje, które są na niesamowicie dużo wyższym poziomie rozwoju, nie chcą oficjalnie się nam zaprezentować lub pomagać w rozwiązywaniu konfliktów oraz wszelkich problemów...

Druga sprawa dotyczy projektu "KONTAKT". Przeglądając aukcję na allegro trafiłem na "kubotan", czyli narzędzie do samoobrony. Bardzo skojarzyło mi się z tym obiektem, który jest głównym tematem w kwestii projektu KONTAKT. (zdjęcie w załączeniu).

Link do aukcji
https://allegro.pl/oferta/kubotan-cold-steel-mini-koga-sd2-9175942272


Kubotan (jap. クボタン) – rodzaj broni stosowanej do samoobrony wywodzący się ze współczesnej Japonii. Jest to pomniejszona wersja yawary, wprowadzona na rynek przez Sōke Takayuki Kubota, który jest również autorem systemu technik walki z użyciem kubotanu, wchodzącego w skład szkoły karate Gōsoku-ryū. Nazwa przyrządu pochodzi od nazwiska twórcy.


Pozdrawiam
[...]

Komentarze: 33
Wyświetleń: 4131x | Ocen: 20

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 5 paź 2020 20:04   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (33)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Czw, 15 paź 2020 18:22 | brak oceny

ShimmyG | Załogant

To jak w takim razie gady z innej planety rozwinęły się do tego stopnia że komunikują się myślami i ogólnie zaszły tak daleko w ewolucji duchowej jak są agresywni i zabijają i są gorsi od ludzi ?

Pt, 9 paź 2020 13:05 | ocena: + 3

Marika3-04 | Załogant

Kilka lat temu byłam świadkiem takiego oto zdarzenia- w świeżo założonym akwarium mojego znajomego, gdzie było kilka rybek , chyba dwa gupiki i dwie welonki ( tu mogę się mylić ), jedna z rybek padła i wypłynęła na powierzchnię. Reakcja drugiej rybki od pary była dla mnie szokiem - biedactwo rozpędzone z impetem uderzyło w kamienie na dnie akwarium i po chwili nie żyło . To był dosłownie moment , dający do myślenia. Ta rybka popełniła samobójstwo. To oczywiste że nawet najmniejsze z istot żywych posiadają duszę i czują, oby coraz więcej z nas ludzi było tego świadomych.

Czw, 8 paź 2020 20:12 | ocena: + 2

rafalJG | Załogant

Wiele lat byłem zapalonym wędkarzem. Uwielbiałem górskie rzeki i wędrówki ze spinningiem. Z czasem jednak zrozumiałem okrucieństwo tej "zabawy". Ryby, choć wypuszczane, są często okaleczone, złapane za oko czy skrzela. Nawet modny ostatnio "no kill" to nic innego jak strzelanie do sarny gumową kulą, by i inny myśliwy mógł też do niej strzelić. Może to już wiek, ale szkoda mi ściętych drzew, natrętną muchę wypuszczam, a nie zabijam, unikam mięsa. Dodam, że daleko mi do buddyzmu, hinduizmu czy innej ideologii nakazującej mi tak żyć. To przyszło samo. Dotykanie drzew, witanie się z morzem, szacunek dla życia - również tego w łonie kobiety.

Czw, 8 paź 2020 04:00 | ocena: + 2

giova | Załogant

@-relatysta,

Ależ ja nie mam obecnie żadnego chomika :-) Poza tym, jako dzieciak lubiłam moim zwierzakom dawać wolność - np. wypuszczając, tak gdzie można było można, psa bez smyczy. Pies zawsze wracał do mnie, z wielkim uśmiechem i radością :-) Zresztą oboje biegaliśmy się i chodziliśmy na spacer. Przypomina mi się, że z moimi chomikami chodziłam po ogrodzie. Strasznie się bałam, że porwą je jakieś ptaszyska, ale opanowałam swój strach jednak strzegłam je jak oka w głowie. Stworzyłam im też plac zabaw, aby mogły przyjemnie spędzać swój czas. Kiedyś uciekła mi chomiczka z terarium - wykorzystała liść paproci dyndający nad jej legowiskiem. W nocy przybiegła na moje łóżko i telepatycznie wybudziła mnie ze snu prosząc o włożenie jej do terarium, bo była już zmęczona. Z kolei koty u mnie, to cały czas gdzieś wychodziły i biegały zaznając totalnej wolności. I zawsze wracały, skacząc na parapet i głośno domagając się do wpuszczenia ich do domu. Zwierzęta nasze domy traktują jak własne i mimo, że są ludzie jak ja, dając im wolność - to zawsze wracają. My ludzie - jesteśmy tylko mamy pilnować ich bezpieczeństwa i stwarzać warunki do szczęśliwego życia. Totalna wolność, tożsama z wyrzuceniem - typu - wypuść chomika bez nadzoru "niech zazna wolności" tylko może doprowadzić do nieszczęścia - chomik może być porwany przez drapieżnika, pies złapany przez hycla, a egzotyczna rybka - padnie w zimnej wodzie rzeki w europejskim kraju. Domyślam się, że przedstawiciele obcych cywilizacji mogą w ten sposób nadzorować ludzkość, chociażby po to, by bronią atomową nie wyniszczyła całej kuli ziemskiej.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 8 paź 2020 08:51 | ocena: + 2

-relatysta | Załogant

@giova
Oczywiście że masz racje i naprawdę doceniam Twój pozytywny stosunek do zwierząt.
Chodziło mi o to że ludzie sami stwarzają sobie, świadomie/nieświadomie, sytuacje z którymi później są problemy - zwłaszcza te etyczne.
Hodujemy, "wymyślamy" gatunki które samodzielnie bez człowieka nie potrafią żyć. Potem je "ratujemy" i mamy pretensje że nimi się inni nie zajmują.
Kotki - zagrożenie dla rodzimej fauny, wymyślne pieski - zagrożenie dla samych sobie; znalazło by się wiele innych przykładów naszego egoistycznego podejścia do roli zwierząt w naszym życiu.

Czw, 15 paź 2020 16:08 | ocena: + 1

SantiSantus | Załogant

@giova, Witam. Totalna wolność według obcych brzmi chyba bardziej: nie oswajaj i nie zamykaj zwierząt w niewoli, zostaw je wolnymi, a nie oswajaj i zamykaj w niewoli, żeby je potem wypuścić.

Śr, 7 paź 2020 11:12 | ocena: + 3

green | Załogant

Artykuł bardzo na czasie i dlatego chciałbym podziękować FN za ten ważny głos w dyskusji. Niby wszyscy wiedzą jak należy traktować zwierzęta, jednak jak się temu bliżej przyjrzeć, na każdym niemal kroku widać piekło jakie im tu zgotowaliśmy. Czy tak ma wyglądać "czynienie sobie ziemi poddaną"?! Czy aby na pewno o to chodziło Bogu gdy przekazywał ludziom tą rzekomą władzę nad światem?! Pytania oczywiście retoryczne...
Tak na marginesie, przypadek tego litewskiego księdza zabranego na inną planetę, to według mnie mógłby być świetny temat na jakiegoś live streama organizowanego przez Fundację. Może warto o tym pomyśleć? POZDRAWIAM!

Śr, 7 paź 2020 04:45 | ocena: + 4

John-316 | Załogant

O czym my tutaj gadamy, skoro z jednej strony staje się po stronie zwierząt futerkowych, a z drugiej mańki, buca będącego zwolennikiem kar cielesnych i przyziemnego traktowania innego człowieka robi się zwierzchnikiem (czego, jak czego ale...) MEN? Z taką abstrakcją daleko nie zajedziemy. I faktycznie wolę z rana wejść na FN, niż włączyć jakikolwiek serwis informacyjny. Dla własnego zdrowia psychicznego. Daleka jest nasza droga do tzw. harmonii z otaczającym światem, oj bardzo daleka!

Śr, 7 paź 2020 04:33 | ocena: + 2

giova | Załogant

Bardzo mnie cieszy, że Fundacja Nautilus będzie teraz więcej publikować przekazów od Obcych. Na to właśnie czekam :-) Z wielką niecierpliwością poznam ich punkt widzenia - są przecież różne cywilizacje i to na różnym poziomie rozwoju. Ja mam ten honor, że czasami w snam pojawiają mi się jakieś "cudaki" i widać, że mają ogromny szacunek do świata fauny i flory. U nich nie ma tak głębokiego podziału na świat "istot rozumnych" i "zwierząt". Oni wręcz uważają się za "zwierzęta z inteligetną duszą". A my ludzie mamy "głęboko patrzeć w oczy naszych zwierząt i zobaczyć w nich to samo, co jest u nas". Chcą, abyśmy żyli w harmonii z naszą Planetą.
Pamiętam, że przed laty miałam coś jakby Oświecenie (może to jest za duże słowo). Sprzątałam terarium mojej świnki morskiej, dla której było ono sypialnią i jadalnią - normalnie świnka chodziła po moim mieszkaniu samopas :-) Wyciągałam ręką "brudy" i wkładałam świeżą ściółkę i sianko. W myślach pytałam się, czym jest Bóg i jaki on naprawdę jest. W tej chwili, gdy zajęta byłam sprzątaniem domka świnki - podbiegła ona do mnie i spojrzała mi w oczy. Zrozumiałam wówczas kim jest Bóg. On był w jej oczach. W je j oczach ujrzałam cały Wszechswiat. I ja sprzątająca jej terarium. My ludzie powinniśmy służyć całej Przyrodzie, a nie postępować wbrew niej. My powinnimy razem współdziałać i opiekować się sobą. Zresztą według mnie zwierzęta to nasi Mistrzowie Duchowi. Jakże dużo możemy się od nich nauczyć! Możliwe, że oni też uważają nas za swoich Mistrzów :-) I tak powinno być :-) A tak poza tym - spotkanie z przedstawicielami obcych cywilizacji - to też podobne spotkanie jak ze zwierzętami :-) Oni często wyglądają jak nasi "bracia młodsi"- barbarzyńscy ludzie mogą traktować ich jako "jakieś potwory, czy coś w tym stylu, co bardzo przypomina zwierzęta" - a to właśnie inteligetne stworzenia i nawet taki "Potwór" ma swoją duszę, tożsamość, swoje przemyślenia, życie itp. I w tym "Potworze" musimy zobaczyć coś więcej aniżeli barbarzyńscy ludzie. Myślę, że jest to warunek postawiony nam przez przedstawicieli obcych cywilizacji. Spotkamy się z nimi, jeżeli porzucimy barbarzyńskie myślenie o życiu i naszych mniejszych braciach. Ich zdaniem nawet gadziopodobny Stwór jest wart szacunku i wysłuchania. A my takie gadzie stworzenia obrzucamy błotem i chętnie byśmy rzucili kamieniem w ich stronę. A może by tak - przyjrzeć się naszym gadom :-) Załóżmy terarium i traktujmy jak przyjaciela. Mistrza Duchowego :-) Wtedy zobaczymy, że i zwykły gad to mądre stworzenie i wart szacunku :-) Jak będziemy blisko zwierząt i one nas - to jest pierwszy krok do zrozumienia Obcych. Bo to są Inteligetne Zwierzęta i Rośliny. Tylko z innych Światów :-)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 7 paź 2020 18:46 | brak oceny

-relatysta | Załogant

@giova, Ja wyciągam nieco inny wniosek.
My jesteśmy jak Twój chomik, ani wolny ani szczęśliwy.
Hodują nas jak Ty hodujesz swego chomika; daj mu szanse wypuść go, niech zazna wolności...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 8 paź 2020 03:59 | brak oceny

giova | Załogant

@-relatysta,

Ależ ja nie mam obecnie żadnego chomika :-) Poza tym, jako dzieciak lubiłam moim zwierzakom dawać wolność - np. wypuszczając, tak gdzie można było można, psa bez smyczy. Pies zawsze wracał do mnie, z wielkim uśmiechem i radością :-) Zresztą oboje biegaliśmy się i chodziliśmy na spacer. Przypomina mi się, że z moimi chomikami chodziłam po ogrodzie. Strasznie się bałam, że porwą je jakieś ptaszyska, ale opanowałam swój strach jednak strzegłam je jak oka w głowie. Stworzyłam im też plac zabaw, aby mogły przyjemnie spędzać swój czas. Kiedyś uciekła mi chomiczka z terarium - wykorzystała liść paproci dyndający nad jej legowiskiem. W nocy przybiegła na moje łóżko i telepatycznie wybudziła mnie ze snu prosząc o włożenie jej do terarium, bo była już zmęczona. Z kolei koty u mnie, to cały czas gdzieś wychodziły i biegały zaznając totalnej wolności. I zawsze wracały, skacząc na parapet i głośno domagając się do wpuszczenia ich do domu. Zwierzęta nasze domy traktują jak własne i mimo, że są ludzie jak ja, dając im wolność - to zawsze wracają. My ludzie - jesteśmy tylko mamy pilnować ich bezpieczeństwa i stwarzać warunki do szczęśliwego życia. Totalna wolność, tożsama z wyrzuceniem - typu - wypuść chomika bez nadzoru "niech zazna wolności" tylko może doprowadzić do nieszczęścia - chomik może być porwany przez drapieżnika, pies złapany przez hycla, a egzotyczna rybka - padnie w zimnej wodzie rzeki w europejskim kraju. Domyślam się, że przedstawiciele obcych cywilizacji mogą w ten sposób nadzorować ludzkość, chociażby po to, by bronią atomową nie wyniszczyła całej kuli ziemskiej.

Śr, 7 paź 2020 04:32 | ocena: + 1

giova | Załogant

Bardzo mnie cieszy, że Fundacja Nautilus będzie teraz więcej publikować przekazów od Obcych. Na to właśnie czekam :-) Z wielką niecierpliwością poznam ich punkt widzenia - są przecież różne cywilizacje i to na różnym poziomie rozwoju. Ja mam ten honor, że czasami w snam pojawiają mi się jakieś "cudaki" i widać, że mają ogromny szacunek do świata fauny i flory. U nich nie ma tak głębokiego podziału na świat "istot rozumnych" i "zwierząt". Oni wręcz uważają się za "zwierzęta z inteligetną duszą". A my ludzie mamy "głęboko patrzeć w oczy naszych zwierząt i zobaczyć w nich to samo, co jest u nas". Chcą, abyśmy żyli w harmonii z naszą Planetą.
Pamiętam, że przed laty miałam coś jakby Oświecenie (może to jest za duże słowo). Sprzątałam terarium mojej świnki morskiej, dla której było ono sypialnią i jadalnią - normalnie świnka chodziła po moim mieszkaniu samopas :-) Wyciągałam ręką "brudy" i wkładałam świeżą ściółkę i sianko. W myślach pytałam się, czym jest Bóg i jaki on naprawdę jest. W tej chwili, gdy zajęta byłam sprzątaniem domka świnki - podbiegła ona do mnie i spojrzała mi w oczy. Zrozumiałam wówczas kim jest Bóg. On był w jej oczach. W je j oczach ujrzałam cały Wszechswiat. I ja sprzątająca jej terarium. My ludzie powinniśmy służyć całej Przyrodzie, a nie postępować wbrew niej. My powinnimy razem współdziałać i opiekować się sobą. Zresztą według mnie zwierzęta to nasi Mistrzowie Duchowi. Jakże dużo możemy się od nich nauczyć! Możliwe, że oni też uważają nas za swoich Mistrzów :-) I tak powinno być :-) A tak poza tym - spotkanie z przedstawicielami obcych cywilizacji - to też podobne spotkanie jak ze zwierzętami :-) Oni często wyglądają jak nasi "bracia młodsi"- barbarzyńscy ludzie mogą traktować ich jako "jakieś potwory, czy coś w tym stylu, co bardzo przypomina zwierzęta" - a to właśnie inteligetne stworzenia i nawet taki "Potwór" ma swoją duszę, tożsamość, swoje przemyślenia, życie itp. I w tym "Potworze" musimy zobaczyć coś więcej aniżeli barbarzyńscy ludzie. Myślę, że jest to warunek postawiony nam przez przedstawicieli obcych cywilizacji. Spotkamy się z nimi, jeżeli porzucimy barbarzyńskie myślenie o życiu i naszych mniejszych braciach. Ich zdaniem nawet gadziopodobny Stwór jest wart szacunku i wysłuchania. A my takie gadzie stworzenia obrzucamy błotem i chętnie byśmy rzucili kamieniem w ich stronę. A może by tak - przyjrzeć się naszym gadom :-) Załóżmy terarium i traktujmy jak przyjaciela. Mistrza Duchowego :-) Wtedy zobaczymy, że i zwykły gad to mądre stworzenie i wart szacunku :-) Jak będziemy blisko zwierząt i one nas - to jest pierwszy krok do zrozumienia Obcych. Bo to są Inteligetne Zwierzęta i Rośliny. Tylko z innych Światów :-)

Wt, 6 paź 2020 22:02 | brak oceny

punio | Załogant

Moja szwagierka nie jada mięsa od 15-tu lat, a jest nadal agresywna.

Wt, 6 paź 2020 18:58 | ocena: + 1

cichykomp | Załogant

Jeśli my sami jako ludzkość, a będąc bardziej precyzyjnym „Ziemianie” nie potrafimy wspólnie ugasić konfliktu pomiędzy dwoma stosunkowo niewielkimi krajami jak np. Armenia i Azerbejdżan, mimo, że posiadamy jako reszta zamieszkujących tą planetę środki i możliwości techniczne i finansowe do tego, aby zakończyć ten obecny konflikt, tym samym nie pozwalając, aby ginęli niewinni ludzie, to czemu się dziwimy, że obce cywilizacje, które są na niesamowicie dużo wyższym poziomie rozwoju, nie chcą oficjalnie się nam zaprezentować lub pomagać w rozwiązywaniu konfliktów oraz wszelkich problemów...

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Przepowiednia jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego: Dojdzie do rękoczynów, do dotkliwego pobicia policjantów. To będzie prowokacja.- Pamiętajcie, że jeżeli w najbliższych godzinach, lub dniach rząd wprowadzi jakiś stan, oznacza to, że konsekwencje tego będą bardzo duże, daleko idące i od tego momentu zaczyna się coś bardzo poważnego nie tylko w Polsce, ale też na świecie. Coś, gdzie o czasie przed marcem, jaki przezywaliśmy, będzie tęsknić będziemy opowiadać sobie nawzajem, czym była wolność...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 25 paź 2020 08:45 | [...] Dzisiaj nad Warszawską Wolą zauważyliśmy dziwne światło dość duże nieruchome i wyglądające  na zawieszone pod chmurami. Pojawiło się na południowym , poludniowo-wschodnim niebie. Chciałabym się dowiedzieć czy jest to zjawisko naturalne czy jakiś sztuczny obiekt. Wysyłam w załączniku zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.Z Poważaniem[dane do wiad. FN]

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

FENOMEN LATAJĄCYCH KUL - film z archiwum wideo FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.