Dziś jest:
Wtorek, 17 lutego 2026

Śmierć wygląda gorzko, ale przy tym tak mocarnie i dobrotliwie jak troskliwy ojciec, który zabiera zbłąkane dziecko do domu.
/Hermann Hesse/

Komentarze: 0
Wyświetleń: 6480x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Śr, 8 lis 2006 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   

„Spaliła się tylko jedna strona twarzy” – taką niezwykłą informację otrzymała nasza czytelniczka w czasie snu. Koniecznie przeczytajcie tę historię!

W naszym archiwum dość pokaźną grupę listów dotyczących snów stanowią te, w których osoby utrzymują, że w czasie snu otrzymały jakiś znak od osoby zmarłej. Oczywiście takie sytuacje zawsze budzą wątpliwości, czy przypadkiem w grę nie wchodzi fantazja. Ale zdarzają się rzadko przypadki, gdzie można śmiało wykluczyć zbieg okoliczności. Tak jest prawdopodobnie w tym przypadku. Oto pełny tekst listu do Redakcji NAUTILUS-a: Droga redakcjo, Jestem nowym Waszym czytelnikiem. Mam 49 lat. 17 lat temu przeżyłam śmierć kliniczną, ale o tym może kiedy indziej. Dzisiaj chciałam opisać pewną historię. Mieszkałam wtedy w Krakowie i miałam przemiłych sąsiadów. Ania późno urodziła dziecko w wieku 35 lat /długo się starali/. Pewnego dnia Anka postanowiła wyjechać do Londynu do pracy, synek miał 1,5 roku... wszyscy jej odradzali, a ja szczególnie. Zawsze coś by się przydało, ale niczego im nie brakowało.. Anka była uparta i wyjechała. W Londynie była już siostra, a ona wyjechała z bratem. Były to czasy, że nie było telefonów w każdym mieszkaniu i często dzwoniła do nas nawet o 23, aby porozmawiać z mężem. Teraz muszę o sobie: często czuję, że cos się stanie, lub przewidzę coś.. i było to tak także tym razem. Wstaję rano. Nie pamiętam snu, ale wiem jedno: nikt z trójki rodzeństwa nie wróci z Londynu. Zaczęliśmy się z mężem zastanawiać... Siostra Anki była w Londynie kupę lat pewnie ma tam kogoś, brat Anki pewnie kogoś znajdzie, ale ona przecież tak kochała swojego męża i byli naprawdę udaną parą? Zastanawianie nic nie dało, nic nie wymyśliłam. Za dwa dni dostajemy wiadomość, że cała trójka zginęła w wypadku, był pożar w hotelu w którym mieszkali i wszyscy się spalili. Ale to nie koniec historii. Rodzinie ze względu na dochodzenie nie chcieli wydać zwłok.. myśleliśmy, że po prostu są zwęglone /taka była informacja/ I wreszcie był ten sen... A ja mam sen: spotykam sie z Anką w jej domu ona jest zadowolona, uśmiechnięta.. - Anka przecież ty nie żyjesz? - Tak, ale ja naprawde jestem tu i rozmawiam z Tobą. - Przecież ty cała się spaliłaś jak to możliwe że tak ładnie wyglądasz? - Nieprawda! Tylko jedna strona się spaliła! I wtedy odchyliła włosy pokazując małą bliznę.. - Anka... wróć do nas.. nie żal ci synka? Wtedy posmutniała i mówi, że żal, ale się wychowa, a męża też żal, ale da sobie radę... - Ty choć do mnie... I wtedy zaczęłam się wykręcać i przestraszyłam się! Obudziłam się. Mąż Ani nabijał się, że mi się ona przyśniła, a jemu nie. I że głupoty gadam, bo ciała nie chcą wydać i że zwęglone... Po roku Anka wraz ze swoim rodzeństwem - ich ciała przyjechały do Polski i wyobraźcie sobie, że... tak jak mówiła w moim śnie tylko jedna strona była spalona! Pozdrawiam Barbara Ch. Kraków

Komentarze: 0
Wyświetleń: 6480x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Śr, 8 lis 2006 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Barack Obama sprostował swoją wypowiedź o istnieniu kosmitów. Były prezydent USA wyjaśnił, że miał na myśli statystyczne prawdopodobieństwo istnienia życia pozaziemskiego, a nie dowody na kontakt z kosmitami podczas swojej prezydentury. Obama podkreślił, że nigdy nie widział takich dowodów.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 04:50 | Obiekt obserwowałam/em 21 listopada 2025 r. w godzinach 23:45–23:55. Lokalizacja obserwacji: 53.8418°N, 20.5040°E (okolice Dągi – Warmia i Mazury) Patrzyłam/em w kierunku rejonu konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy (okolice 'Dużego Wozu'). Zaobserwowałam/em bardzo jasny obiekt poruszający się wyraźnie z lewej strony na prawą. Obiekt pozostawiał świetlistą smugę i zniknął w sposób przypominający spalenie/rozpad, po kilku do kilkunastu sekund.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.

czytaj dalej

FILM FN

Barack Obama o UFO

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.