Dziś jest:
Czwartek, 21 września 2017

"Bogactwa mądremu służą, nad głupim panują" Seneka

Komentarze: 47
Wyświetleń: 14096x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 15 maj 2017 11:41   
Autor: FN, źródło: FN   

KRONIKA AKASZY - TAM JEST ZAPISANA KAŻDA SEKUNDA ŻYCIA WSZYSTKICH ISTOT WE WSZECHŚWIECIE

To wyjątkowo ciekawa teoria dotycząca ogółu wiedzy, która została zmagazynowana przez wszechświat od samego początku powstania. Każda myśl, rzecz, obraz lub dowolne wydarzenie, które miało, ma lub będzie mieć miejsce we wszechświecie zostaje „zapisane i skatalogowane” i trafia w jedno miejsce, jedną „centralną bibliotekę wszechświata”. Ktoś, kto potrafi korzystać z tego „zbioru informacji” ma w zasadzie nieograniczony dostęp do wszechwiedzy, na każdy temat. Owa „biblioteka wszechświata” jest różnie nazywana w różnych kulturach, ale przyjęło się ją określać jako „Kronikę Akaszy”.


 Dość obszernie pisze na jej temat A.E. Powell w książce „Ciało mentalne”. Autor poruszył w niej kwestię plagiatu, czyli wykonania identycznego dzieła przez dwie różne osoby, co miało miejsce wielokrotnie w historii. Powell sugeruje, że albo jedna, albo dwie osoby na raz nieświadomie skorzystały z owej „biblioteki” i – mówiąc w uproszczeniu - po prostu ściągnęli „ten sam plik”. Warto jest przybliżyć czytelnikom FN tę kwestię. W rozdziale XXI książki „Ciało Mentalne” zatytułowanym „KRONIKA AKASZY” jest następujące wyjaśnienie tej kwestii:



Opis sfery mentalnej nigdy by nie był zupełny, gdyby się pominęło to, co obecnie nosi nazwę kroniki akaszy. Kronika ta stanowi jedyną wiarygodną historię świata. Często nazywa się ją pamięcią przyrody, jak również kroniką karmy lub księgą Lipików.

Słowo akasza jest w tym wypadku niewłaściwe, choć bowiem kronikę tę odczytuje się z akaszy, czyli materii sfery mentalnej, to jednak w rzeczywistości nie przynależy ona do tej sfery.

Jeszcze gorszym określeniem jest dawniej często używana w literaturze nazwa "kronika świata astralnego", gdyż kronika ta znajduje się daleko od sfery astralnej. Można w niej jedynie czasem znaleźć, jak to niebawem zobaczymy, zniekształcone fragmenty.

Słowo akasza jest w tym wypadku o tyle uzasadnione, że z kroniką tą spotykamy się wyraźnie po raz pierwszy w sferze mentalnej oraz że tutaj możemy się w swej pracy oprzeć na niej w sposób pewny.

Czytelnikowi znany jest już fakt, że w miarę rozwoju człowieka jego ciało przyczynowe, które wyznacza zasięg aury, powiększa swą wielkość, jak również świetlistość i czystość barw. Przenosząc tę myśl na bez porównania wyższy poziom dochodzimy do wniosku, że Logos Słoneczny zawiera w sobie cały Układ Słoneczny. Dlatego wszystko, cokolwiek się w naszym systemie dzieje, znajduje się w obrębie świadomości Logosa. Jak więc widzimy, prawdziwa kronika jest Jego pamięcią.

Co więcej, jest równie jasne, że w jakiejkolwiek sferze ta kronika istnieje, nie może się znajdować zbyt daleko od tego, co mamy my. Wobec tego wszelka kronika, którą potrafimy odczytać, musi być tylko odbiciem owej wielkiej oryginalnej kroniki, jej odzwierciedleniem w gęstszej materii niższych sfer.

Wiadomo nam, że kroniki takie istnieją w sferach buddhi, mentalnej i astralnej; opiszemy je w odwrotnym porządku.




Odbicie kroniki w sferze astralnej jest bardzo niedoskonałe; kroniki, jakie można widzieć w tej sferze są bardzo fragmentaryczne i w dodatku często poważnie zniekształcone. Analogia z wodą, której tak często się używa jako symbolu świata astralnego, jest w tym wypadku wybitnie trafna. Wyraźne odbicie przedmiotu w spokojnej wodzie jest w najlepszym razie tylko dwuwymiarowym odbiciem przedmiotu trójwymiarowego i ukazuje nam tylko jego kształt i barwę. Przedmiot jest przy tym w odbiciu skrócony. Jeśli powierzchnia wody jest pomarszczona, odbicie rozpada się na części i zostaje tak zniekształcone, że staje się niemal całkiem bezużyteczne, a nawet może wprowadzić w błąd co do rzeczywistego kształtu i wyglądu odbitego przedmiotu.

Tymczasem w świecie astralnym nigdy nie możemy mieć stanu, który by choć w przybliżeniu był podobny do spokojnej powierzchni wody. Wręcz przeciwnie, mamy tu do czynienia z gwałtownym i oszałamiającym ruchem. Dlatego nie możemy się spodziewać wyraźnego odbicia. Toteż jasnowidz, który rozporządza tylko widzeniem astralnym, nie może nigdy polegać na żadnym obrazie przeszłości, który się przed nim pojawia, jako na dokładnym i doskonałym. Ta lub owa część odbicia może taka być, ale nie ma żadnej możliwości, żeby to sprawdzić. Przez długie i staranne ćwiczenia może on nauczyć się odróżniać szczegóły wiarygodne od niewiarygodnych oraz budować z dostrzeżonych fragmentów jakiśobraz odzwierciedlonego przedmiotu. Zazwyczaj jednak dużo wcześniej, zanim opanuje te trudności, rozwija wzrok mentalny, który czyni ten wysiłek niepotrzebnym.

W świecie mentalnym warunki są zupełnie odmienne. Kronika, jaką tu można oglądać, jest pełna i dokładna, niepodobna też pomylić się przy jej odczytywaniu. Inaczej mówiąc, wielu jasnowidzów posługujących się wzrokiem mentalnym i badających tę samą kronikę, widzi to samo odbicie i każdy je odczytuje poprawnie.

Czytanie kroniki jest jeszcze łatwiejsze, gdy się rozporządza zdolnościami ciała przyczynowego. Okazuje się, że do doskonałego odczytania kroniki (w stopniu dostępnym w sferze mentalnej), ego musi być w pełni przebudzone, tak iż człowiek potrafi się posługiwać materią atomową sfery mentalnej.

Wiadomo dobrze, że gdy pewna liczba osób ogląda jakieś zdarzenie w świecie fizycznym, to ich opisy tego zdarzenia często poważnie się różnią. Wynika to z błędów obserwacji, gdyż każda osoba widzi zwykle tylko te cechy zdarzenia, które robią na niej wrażenie.

Ten osobisty czynnik nie odgrywa większej roli przy obserwacji w sferze mentalnej, każdy bowiem obserwator ujmuje przedmiot całą swą istotą i dlatego niemożliwe jest, by widział go w zmienionej postaci.

Niemniej jednak może się łatwo wślizgnąć błąd przy przenoszeniu wrażeń w niższe sfery. Przyczyny tego błędu mogą być dwojakie: związane z osobą obserwatora i z trudnością, czy raczej z niemożliwością, wykonania tego zadania w sposób doskonały.

Z natury rzeczy tylko mała część doświadczenia w sferze mentalnej może być wyrażona za pomocą słów fizycznego świata. Ponieważ więc każdy sposób przedstawienia tego doświadczenia może być tylko cząstkowy, istnieje zawsze możliwość wyboru tej cząstki, która będzie ujęta w słowa. Z tego powodu badania prowadzone przez czołowych teozofów za pomocą jasnowidzenia są stale sprawdzane i kontrolowane przez innych badaczy, zanim zostaną opublikowane.

Niezależnie od czynnika osobistego istnieją jeszcze trudności przyrodzone związane z przeniesieniem doznań z wyższej sfery do niższej. W zrozumieniu tej trudności może pomóc analogia do sztuki malarskiej. Artysta malarz usiłuje przedstawić trójwymiarowy przedmiot na płaszczyźnie, która oczywiście ma tylko dwa wymiary. W rzeczywistości zatem nawet najdoskonalszemu obrazowi jest nieskończenie daleko do wiernego odtworzenia sceny, którą przedstawia, niemal żadna bowiem linia ani kąt nie mogą być na obrazie takie same jak w malowanym przedmiocie. Obraz jest tylko niezmiernie pomysłową próbą przekazania jednemu zmysłowi zapomocą linii i barw na płaszczyźnie wrażenia podobnego do tego, jakie odmalowana scena na nas wywiera. Nie może on przekazać nam nic więcej oprócz sugestii zależnych od naszych uprzednich doświadczeń, na przykład szumu morza, zapachu kwiatów, smaku owoców, twardości czy miękkości powierzchni.

Jeszcze większych trudności doznaje jasnowidz, gdy usiłuje opisać zjawiska świata mentalnego za pomocą języka świata fizycznego, gdyż jak była już o tym mowa w poprzednim rozdziale, świat mentalny jest pięciowymiarowy.

W pewnej mierze kronika może się przedstawiać rozmaicie, zależnie od warunków, w jakich jest oglądana. W sferze astralnej odbicie jej ma zwykle postać pojedynczego obrazu, choć niekiedy widziane postacie mogą być obdarzone ruchem. Wówczas zamiast migawkowego zdjęcia mamy dłuższe i doskonalsze odbicie.

W sferze mentalnej występują dwa różne aspekty obrazów.



Po pierwsze: jeśli obserwator nie myśli o obrazach kroniki, tworzą one po prostu tło dla dziejących się zdarzeń. W takiej sytuacji są one w rzeczywistości tylko odbiciem nieustającej aktywności wielkiej świadomości w o wiele wyższej sferze i mają w dużej mierze wygląd obrazów filmowych. Działalność odbitych postaci toczy się stale i rozwija tak, jak gdyby obserwowało się aktorów na odległej scenie.

Po drugie: Jeśli wyćwiczony obserwator kieruje uwagę specjalnie na jakąś jedną scenę, to - ponieważ dzieje się to w sferze, gdzie myśl nie napotyka przeszkód - scena ta natychmiast przed nim się zjawia. Tak na przykład, jeśliby zapragnął widzieć lądowanie Juliusza Cezara w Bretanii, to natychmiast znalazłby się - zamiast tylko oglądać obraz - na brzegu morza wśród legionistów, a całe zdarzenie rozgrywałoby się dokoła niego dokładnie tak, jakby się tam znajdował w 55 roku przed naszą erą. Aktorzy zdarzenia byliby oczywiście zupełnie nieświadomi jego obecności, gdyż są tylko odbiciem; on też nie może zmienić swym wysiłkiem rozgrywającej się akcji. Ma jednak możność regulowania prędkości, z jaką dramat rozgrywa się przed jego oczyma. Może sprawić, że zdarzenia roku przesuną się przed nim w ciągu jednej godziny. Może też, jeśli zechce, zatrzymać ruch w każdym momencie i przyglądać się wybranej scenie tak długo, jak zechce.

Nie tylko widzi wszystko, co widziałby fizycznie, gdyby był świadkiem zdarzenia, ale także słyszy i rozumie, co ludzie mówią, jak również jest świadomy ich myśli i motywów.

W pewnym szczególnym wypadku obserwator ma możność nawiązania intymniejszego kontaktu z kroniką. Gdy obserwuje scenę, w której sam w poprzednim życiu uczestniczył, otwierają się przed nim dwie możliwości:

1. Może odnieść się do niej w zwykły sposób jako obserwator, chociaż - jak zaznaczyliśmy wyżej - o doskonałym widzeniu i wrażliwości.

2. Może jeszcze raz utożsamić się z dawno zmarłą postacią i przeżyć ponownie myśli i uczucia z owych czasów. Odnajduje wówczas w świadomości powszechnej tę cząstkę, z którą ongiś był sam związany.

Czytelnik może teraz z łatwością pojąć, jak cudowne możliwości otwierają się przed człowiekiem, który obdarzony jest zdolnością czytania kroniki akaszy w każdej chwili. Ma możność oglądania w wolnych chwilach całej historii i poprawienia wielu błędów i nieporozumień, jakie wkradły się do przekazywanych nam przez historyków relacji. Może również obserwować na przykład zmiany geologiczne, jakie się w przeszłości dokonały, i kataklizmy, które wielokrotnie zmieniały oblicze ziemi.

Zazwyczaj można ustalić datę każdej badanej kroniki, ale wymaga to niekiedy znacznego wysiłku i pomysłowości. Istnieje kilka metod wykonania tego zadania:

1. Obserwator może wejrzeć w umysł inteligentnej osoby występującej w obserwowanej scenie i zobaczyć, jaką datę ona przyjmuje.

2. Może odnaleźć datę napisaną w liście lub dokumencie. Po ustaleniu daty według, na przykład, rzymskiej lub greckiej chronologii, trzeba oczywiście dokonać pewnego rachunku, aby otrzymać datę według przyjętego obecnie systemu.

3. Możliwe jest także posłużenie się jakimś ówczesnym zdarzeniem, którego datę można łatwo ustalić na podstawie zwykłych źródeł historycznych.

Stosunkowo od niedawna można bez większych trudności ustalić datę historycznych zdarzeń, ale w dawniejszych czasach stosowano inne metody oznaczania dat. Jeśli nawet da się odczytać datę w umyśle jakiejś osoby występującej w obserwowanej scenie, to jeszcze mogą się wyłonić znaczne trudności połączone z powiązaniem jej ze stosowanym przez obserwatora systemem liczenia czasu. W takim wypadku obserwator może:

4. Przebiegać kroniki rok za rokiem z dowolną prędkością, na przykład jednej sekundy na każdy rok lub jeszcze prędzej, jeśli zechce, i liczyć w ten sposób lata od znanej sobie daty. Wówczas jest oczywiście niezbędna uprzednia ogólna orientacja (na podstawie wyglądu zjawisk) w przeszłości, aby nie musieć przeliczać zbyt długa łańcucha lat.

5. Gdy lata liczą się na tysiące, powyższa metoda byłaby zbyt nudna i niepraktyczna. Obserwator może wtedy ustalić najpierw punkt na niebie, który wskazuje przedłużenie osi ziemskiej, i obliczyć datę na podstawie prędkości przesuwania się punktów równoznacznych.

6. W skrajnych wypadkach, gdy chodzi o zdarzenia sprzed milionów lat, można użyć jako jednostki czasu okresu ruchu precesyjnego (około 26 000 lat). W odniesieniu do tak odległych lat, nie jest konieczna absolutna ścisłość.

Dokładne czytanie kronik jest możliwe tylko po starannym treningu. By można było polegać na ścisłości tego czytania, niezbędne jest posiadanie przez obserwatora zdolności mentalnego jasnowidzenia. W celu jak największego zmniejszenia możliwości błędu, badacz powinien w pełni zapanować nad mentalnym wzrokiem w stanie czuwania w ciele fizycznym. Wymaga to lat pracy i surowej samodyscypliny.

Co więcej, ponieważ prawdziwe kroniki znajdują się w sferze, która obecnie jest dla naszego wzroku bardzo odległa, doskonałe ich zrozumienie wymaga zdolności o wiele wyższego rzędu, aniżeli rozwinięte dotąd przez ludzkość. Dlatego nasza obecna znajomość tego przedmiotu musi być z konieczności niedoskonała, gdyż oglądamy tę sferę z dołu, zamiast z góry.

Nie należy mieszać kroniki akaszy z wytworzonymi przez ludzi myślokształtami, których pełno jest w sferach astralnej i mentalnej.

Tak na przykład, jak widzieliśmy w rozdziale VIII, każde historyczne zdarzenie, o którym ciągle wielu ludzi myślało żywo je sobie wyobrażając, istnieje w sferze mentalnej jako określony myślokształt. Dotyczy to także postaci z powieści, dramatów itd. Takie wytwory myśli (często całkiem błędne i nacechowane ignorancją) można o wiele łatwiej zobaczyć aniżeli prawdziwą kronikę akaszy, gdyż czytanie kroniki wymaga przygotowania, natomiast do widzenia myślokształtów wystarczy przypadkowy przebłysk wizji świata mentalnego. Dlatego wiele wizji ludzi świętych, jasnowidzów i innych osób nie odnosi się do prawdziwej kroniki, lecz tylko do myślokształtów.

Jedną z metod czytania kroniki akaszy jest psychometria. Jak się zdaje, istnieje coś w rodzaju magnetycznego związku lub powinowactwa pomiędzy każdą cząstką materii a kroniką zawierającą jej historię. Każda cząsteczka materii istotnie zawiera w sobie odbicie wszystkiego, co działo się w jej pobliżu. To powinowactwo pozwala jej działać jako swego rodzaju łącznikowi pomiędzy kroniką a zdolnościami człowieka, który potrafi ją czytać.

Nie wyćwiczony jasnowidz zazwyczaj nie potrafi czytać kroniki bez jakiegoś fizycznego łącznika, który by mu dostarczył magnetycznego kontaktu z pożądanym przedmiotem. Taką metodę posługiwania się jasnowidzeniem nazywamy psychometrią.

Jeśli więc damy psychometrze kawałek kamienia pochodzący na przykład ze Stonehenge, to zobaczy on i potrafi nam opisać ruiny i otaczającą je okolicę; ponadto prawdopodobnie zobaczy także jakieś przeszłe zdarzenie związane ze Stonehenge, jak np. ceremonię druidów.

Prawdopodobnie nasza zwykła pamięć działa na tej samej zasadzie. Sceny, które przeżywamy w ciągu swego życia, działają na komórki mózgu w taki sposób, że powstaje związek pomiędzy tymi komórkami a częściami kroniki zdarzeń, z którymi byliśmy związani; w ten sposób "pamiętamy" to, co widzieliśmy.

Nawet wyćwiczony jasnowidz potrzebuje łącznika, umożliwiającego mu odnalezienie kroniki zdarzenia, o którym dotąd nic nie wie. Może to zrobić kilkoma sposobami.

1. Jeżeli odwiedził kiedyś miejsce zdarzenia, może przypomnieć sobie wygląd tego miejsca, a następnie przeglądać związaną z nim kronikę, aż dotrze do pożądanego okresu.

2. Jeśli nie widział nigdy tego miejsca, może przeglądać kronikę aż do roku zdarzenia, a następnie szukać tego, czego mu potrzeba.

3. Jeśli nie ma trudności z rozpoznaniem jakiejś wybitnej związanej ze zdarzeniem osoby, może też badać kronikę tego okresu dziejów zgłębiając kronikę tej osoby i w ten sposób dotrzeć wreszcie do interesującego zdarzenia.

Jak widzimy, zdolność czytania w pamięci przyrody jest u ludzi rozwinięta w rozmaitym stopniu. Nieliczni wyćwiczeni jasnowidze potrafią sięgać do kroniki akaszy według swej woli; psychometrzy znów potrzebują jakiegoś przedmiotu związanego z przeszłością, aby za jego pomocą zetknąć się z odpowiednim fragmentem przeszłości; niektóre osoby mają czasem przypadkowe wizje przeszłości. Osoby wpatrujące się w kryształpotrafią czasem skierować swój jednak mniej pewny astralny teleskop ku jakiejś odległej w czasie scenie. Wiele z niższych przejawów tych zdolności uwidacznia się bez świadomego udziału człowieka. Tak na przykład osoby posługujące się kryształem widzą nieraz sceny z przeszłości, lecz nie potrafią ich odróżnić od wizji teraźniejszości. Inne znów osoby o mglistych i nie określonych jeszcze zdolnościach psychicznych postrzegają stale jakieś postacie, jakieś pojawiające się przed ich oczyma obrazy, nie zdając sobie sprawy, że po prostu psychometryzują rozmaite przedmioty ze swego otoczenia.

Szczególnym przykładem tej kategorii uzdolnionych psychicznie jest człowiek, który potrafi psychometryzować tylko ludzi, a nie "martwe" przedmioty, jak to się najczęściej zdarza. W większości wypadków zdolność ta przejawia się kapryśnie. Osoby takie spotykając czasem obcego człowieka widzą błyskawicznie jakieś ważne zdarzenie z jego życia, kiedy indziej znów nie widzą nic.

Rzadko jednak można spotkać ludzi, którzy mają wizje zdarzeń z minionego życia każdej spotykanej osoby. Jednym z najlepszych w tej kategorii osób był zapewne Niemiec Zachckke, który opisał szczegółowo tę swoją zdolność w autobiografii.

Chociaż w niniejszej książce nie omawiamy sfery buddhi, to jednak pozwolimy sobie w tym jednym wypadku wspomnieć krótko o kronice akaszy w sferze buddhi.



Kronika określana jako pamięć przyrody jest w sferze buddhi czymś znacznie więcej niż tylko pamięcią w zwykłym tego słowa znaczeniu. W sferze tej nie ma już ograniczenia i przestrzeni. Obserwator nie musi przeglądać długiego łańcucha zdarzeń, gdy przeszłość i teraźniejszość, jak również przyszłość, są dla niego jednakowo dostępne, albowiem znajdują się w tym, co nazywa się "wieczystym teraz", choć w sferze fizycznej określenie to może brzmieć bezsensownie.

Jakkolwiek i sfera buddhi znajduje się poniżej świadomości Logosa, to jednak jest wystarczająco jasne, że kronika nie jest tylko pamięcią, wszystko bowiem, cokolwiek się zdarzyło w przeszłości lub zdarzy się w przyszłości, rozgrywa się obecnie przed oczyma Logosa, tak jak zdarzenia, które dla nas są teraźniejszością. Choć brzmi to niewiarygodnie, jest jednak prawdą.

Prosta i czysto fizyczna analogia pomoże nam częściowo zrozumieć, że przeszłość i teraźniejszość mogą być widzialne równocześnie. Przyjmijmy tylko w tym celu dwa przesłania:

1. Światło może biec bez końca ze zwykłą prędkością w przestrzeni bez utraty energii.

2. Logos będąc wszechobecnym musi się znajdować w każdym punkcie przestrzeni równocześnie, a nie kolejno.

Z przesłanek tych wynika logicznie, że wszystko, co się kiedykolwiek od początku świata zdarzyło, musi się w tej właśnie chwili znajdować przed oczyma Logosa nie jak wspomnienie, lecz jako aktualny fakt przez Niego obserwowany.

Ponadto dzięki prostemu ruchowi świadomości w przestrzeni czasu, będzie On nie tylko nieustannie świadomy każdego zdarzenia, które kiedykolwiek miało miejsce, ale również każdego zdarzenia, które się rozwija bądź cofa, zależnie od wybranej prędkości ruchu.

Analogia ta jednak, jak zaznaczono, nie rzuca światła na problem widzenia przyszłości, który na razie musi pozostać niewyjaśniony, a możliwość takiego widzenia, niezależnie od rozważań metafizycznych, opiera się jedynie na twierdzeniach osób, które same w jakiejś mierze potrafiłyby korzystać ze zdolności widzenia przyszłości.

Przyszłości nie można zobaczyć tak wyraźnie jak przeszłości, bo zdolność widzenia przyszłości przynależy do jeszcze wyższej sfery. Co więcej, przewidywanie, chociaż w dużym stopniu możliwe już w sferze mentalnej, nie jest jednak doskonałe, gdy bowiem ręka rozwiniętego człowieka dotyka przędziwa przeznaczenia, wówczas jego potężna wola może wprowadzić w nie nowe wątki i zmienić zarys przyszłego życia. Tok życia zwykłego, mało rozwiniętegoczłowieka, który w praktyce nie objawia własnej woli, może być przewidziany dostatecznie wyraźnie; gdy jednak ego bierze swą przyszłość we własne ręce, dokładne przewidywanie staje się niemożliwe.

Człowiek, który umie się posługiwać ciałem atmicznym, może sięgać do Powszechnej Pamięci nawet poza granice naszego Łańcucha Planetarnego.

Wspomnieliśmy już wcześniej o pewnej możliwości popełnienia plagiatu. Jeszcze inną przyczyną plagiatu, która czasem występuje, jest to, że dwóch pisarzy widzi przypadkiem w tym samym czasie tę samą kronikę akaszy. Wówczas nie tylko wyraźnie popełniają plagiat w stosunku do siebie, lecz również - mimo iż każdemu się zdaje, że jest twórcą intrygi, sytuacji itd. - obaj popełniają plagiat w stosunku do zapisanej historii świata.   Kilka razy mieliśmy do czynienia z sytuacjami, kiedy to ktoś wyraźnie korzystał z „biblioteki wszechświata”, czyli „Kroniki Akaszy”. Warto podać przykład takiej sytuacji z Archiwum FN.

 Serwis yahoo.com podał informację o zadziwiającym przypadku irackiego chłopca. 

Ten 16-letni emigrant z Iraku mieszkający w Szwecji złamał skomplikowane kody matematyczne, nad którymi głowili się uczeni od ponad 300 lat. Najtęższe głowy nie mogły rozwiązać tej matematycznej zagadki przez trzysta lat. A 16-letni imigrant z Iraku poradził sobie z nią w ciągu… czterech miesięcy. Szwedzka prasa doniosła właśnie o sukcesie Mohameda Altoumaimiego, który znalazł wzór na tak zwane liczby Bernoulliego.


   Liczby Bernoulliego to - mówiąc ogólnie - nieskończony ciąg liczb wymiernych, który wykorzystuje się w analizie matematycznej i teorii liczb. Pierwsze wyrazy tego ciągu to 1, -1/2, 1/6, 0, -1/30, 0, 5/66, 0, -691/2730 i tak dalej...

 

Altoumaimi zdołał uprościć wzór na liczby Bernoulliego, czym zadziwił swoich nauczycieli ze szkoły średniej w szwedzkim Falun. Dopiero matematycy z Uniwersytetu w Uppsali potwierdzili na podstawie notatek ucznia, że rzeczywiście ma rację i... natychmiast zaoferowali mu miejsce na swojej uczelni.

 

Sprawa ta ma kilka ciekawych aspektów, gdyż wcześniej Mohamed Altoumaimi nie wykazywał jakiś nadzwyczajnych zdolności matematycznych. Sam zresztą tłumaczył dziennikarzom, że rozwiązanie tego problemu „przyszło nagle” po wielu dniach zastanawiania się, skąd można by poznać rozwiązanie tego skomplikowanego problemu. Być może chłopiec wprowadził się w dość szczególny stan umysłu, dzięki któremu mógł skorzystać z „Kroniki Akaszy”. Ona zawiera bowiem odpowiedzi na wszystkie pytania, które już zostały zadane przez wszystkie inteligentne istoty we wszechświecie. W ten sposób możemy także do woli korzystać z wiedzy zgromadzonej przez obce cywilizacje, o czym „obcy” kilka razy powiedzieli uczestnikom CE III (Bliskich Spotkań III Stopnia). „Te wszystkie odpowiedzi na pytania które zadajecie są w Was, tylko musicie się nauczyć je odczytywać” – takie zdania zdarzało się słyszeć ludziom, kiedy zadawali istotom z pojazdów UFO skomplikowane pytania dotyczące energii, sensu życia itp. Być może chodziło im właśnie o ową słynną „Kronikę Akaszy”, czyli Bibliotekę Wszechświata.

 



Tu załoga okrętu Nautilus! Jak pewnie widzicie maszynownia naszego Nautilusa pracuje pełną parą. Ilość korespondencji przychodząca na pokład przekracza ludzkie pojęcie, gdyż doszły jeszcze "kanały społecznościowe" - staliśmy się prawdziwą fabryką informacji. Mamy nadzieję, że doceniacie to, że każdy (!) list ma odpowiedź.

Ilość informacji idzie różnymi kanałami na nasze serwisy - sporo tylko o UFO trafia do www.emilcin.com, a teraz więcej będzie także na www.messing.org.pl, ale coraz więcej jest dostępne tylko i wyłącznie z poziomu KAJUTY ZAŁOGI. Ta ikonka pojawia się wtedy, kiedy jesteście zalogowani do serwisu www.nautilus.org.pl

I tu mamy prośbę: jeśli już zakładacie nowe konto i po wpisaniu e-maila i hasła nie doszedł na skrzynkę e-mailową link zatwierdzający, to znaczy, że wpisaliście niewłaściwy e-mail! Widzimy, że wiele osób popełnia "czeskie błędy" i zamiast ...&gmail.com jest ...&gimal. com i tak dalej. Prosimy o chwilę uwagi i koncentracji przy rejestracji do serwisu FN.

To jest trochę "komunikat techniczny", ale naprawdę szkoda nam ludzi, którzy zarejestrowali się i nie są w stanie wejść na pokład... Próbujemy czasami poprawiać adresy e-mailowe, ale niestety nie zawsze robimy to właściwie i taka osoba myśli, że coś "jest nie tak z systemem". Zapewniamy wszystkich, że machina Nautilusa działa perfekcyjnie i błąd jest tylko i wyłącznie po stronie osoby, która się rejestruje.

Komentarze: 47
Wyświetleń: 14096x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 15 maj 2017 11:41   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (47)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3

Pt, 23 cze 2017 00:15 | brak oceny

ObVe | Gość

Kronika Akaszy lub coś podobnego z pewnością istnieje, ale to co tutaj pisze to są totalne bujdy. Nie wstyd redakcji?
A czy autor tego jakże obszernego cytowania wyraził na nie zgodę?

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 21 maj 2017 13:46 | ocena: -1

promagna | Załogant

@dziad_Jag,

Jakiś czas temu wyjaśniałem George`owi problem 72 poziomów. Przeczytaj książkę "Mag z Jawy" autorstwa Kosta Danaos i publikacji o neikung.

Poziom są po to, aby nie pogubić się w ilości ćwiczeń fizycznych i psychicznych oraz ćwiczeń duchowych.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 19 maj 2017 19:28 | ocena: + 7

brodacz | Załogant

Miałem kolegę, który chyba też się podłączył do głównego serwera. Jako 16-to latek 2x nie zdał i uczył się ze mną w 7-mej klasie. Był lekko zakręcony, jednak ciekawe było to, że przepięknie rysował kosmiczne miasta typu "gwiezdne wojny", które trafiały nawet na łamy Fantastyki. Co jeszcze ciekawsze już w tym wieku miał na koncie 2 powieści SF. I tu się zaczyna dreszczyk emocji. Kilka lat później został pozwany za plagiat, przez jakiegoś brytyjskiego pisarza. Jednak dzieło tego pisarza ukazało się później, niż widziany przeze mnie rękopis kolegi! Jak to możliwe, że dwaj ludzie, którzy nigdy się ze sobą nie kontaktowali napisali bliźniacze powieści?

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 19 maj 2017 13:25 | ocena: + 3

Fastwalker | Gość

Jedyne prawo tego Wszechświata to PRAWO PRZYCZYNY I SKUTKU,ustanowione przez "Stwórcę"(ów) aby nie ingerować w każdy aspekt stworzenia;stąd wynikają moralność ,reinkarnacja. Każdy w życiu otrzymuje to na co zasłużył swoim postępowaniem,słowem lub myślą w tym lub poprzednich wcieleniach. "Dojrzałe" umysły (dusze) stapiają się (wracają) ze "Źródłem". Dlatego mędrcy i tzw. prorocy nauczają od tysięcy lat: nie zabijaj bo będziesz zabity,nie kradnij bo będziesz okradziony... Wiemy to od tysięcy lat ale kasta kapłańska zaciera te nauki,tworząc religie-narzędzia władzy,wojen i tumanienia.
Jak do tej pory najbardziej kompletne nauki przekazał nam Budda ( nie mylić z religią buddyjską). Najprostszą drogą do poznania jest właściwa medytacja.
Wszechświat jest jak dysk komputera.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 21 maj 2017 10:15 | brak oceny

George | Gość

@Fastwalker,
Genialny w prostocie i oddający całą prawdę w kilku zdaniach komentarz a jedynu plus jest ode mnie. To cokolwiek świadczy o stanie wiedzy odwiedzających N. Dołujące to poniekąd.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 21 maj 2017 11:35 | ocena: + 1

dziad_Jag | Gość

@George, czyżbyś nie zauważył, ze pokaźna grupa odwiedzających to czytelnicy Faktu i Superekspresu, i tak samo traktują FN? Szukają sensacji a nie prawdy o świecie.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 11 cze 2017 14:09 | brak oceny

STES | Gość

@George, STES a może za czym zaczniesz poniżać innych to pomyśl o tych co właśnie przeczytali ten komentarz i również się zgadzają z tym co FASTWALKER napisał nie musząc powielać Twoich dziwnych uwag.
Gdyby się nie zgadzali to na pewno by ktoś coś na bąknął w tym temacie.
Pozdrawiam Ciebie jak i innych z pokładu Nautilusa.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 18 maj 2017 18:53 | ocena: + 3

Andrew | Gość

No własnie, jak zalogować się na Wasz pokład jak sami utrudniacie zniekształconymi literami cyframi czy obrazkami. Nie możecie tego uprościć tylko utrudniacie a zaś zwalacie winę na nas. Już nie raz szlag mnie trafiał jak nie mogłem wejść na Wasz pokład. Zrezygnowałem i tylko czytam Wasze artykuły bo wejść na pokład Nautilusa to tak jak dostać wizę do USA.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 18 maj 2017 18:11 | ocena: -4

Gruzol | Gość

dostęp do akaszy uzyskuje się podczas LD/OOBE ale można mieć to na zawołanie :)
kosmiczna intuicja ;)

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 18 maj 2017 18:09 | brak oceny

Gruzol | Gość

taaaaa jackowski też ma dostęp do akaszy bo ma otwarte 3 oko choć najbardziej wtajemniczeni mogą zdobyć wiedzę którą 3 oko nie da(choć też daję wiedzę ale tylko powierzchowną, więc możecie sobie wyobrazić co wie osoba oświecona z 72 poziomu)

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 19 maj 2017 21:25 | ocena: + 2

George | Gość

@Gruzol,
Kiedyś mi nie odpowiedziałeś na pytanie o poziomy. Więc ponawiam prośbę. Ile jest poziomów? Jaki poziom sam reprezentujesz? I kto ustala te poziomy? Mam nadzieję, że tym razem nie zrobisz uniku.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 21 maj 2017 11:55 | ocena: + 3

dziad_Jag | Gość

@George, albo człowiek jest otwarty na Wszechświat, albo grzęźnie w czakramach, poziomach, itp. kasowym bełkocie. Jakie to miłe być na 72 poziomie..,jak łechce lichutkie ego! Budda nie zajmował się poziomami, bogami, demonami..Dał proste jak drut wytyczne, zrozumiałe nawet dla cymbała. To ludzie natychmiast zaczęli węszyć jak na tym zarobić, i zaczęli komplikować, teologizować, cudować! Dwa tysiące lat temu chodził sobie po Judei i Galilei niejaki Joshua i nauczał jak należy żyć przyzwoicie. Kiedy tylko umarł, w ciągu zaledwie niecałego wieku, wysmażono ponad 70 tzw. ewangelii.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 21 maj 2017 20:36 | brak oceny

George | Gość

@dziad_Jag,
W karate też są pasy. Jak pewnie wielu z Was też ćwiczyłem karate ale w pewnym momencie się zniesmaczyłem, ponieważ zrozumiałem, że większości nie tyle chodzi o samą sztukę lecz kolekcjonowanie kolorowych pasków. Ludzie zamiast godzinami ćwiczyć w skupieniu kata,trenowali elementy podane w wykazie wymagań na dany pasek. Tak więc skończyłem karierę karateki z białym pasem i zajęłem się medytacją ale bez kolorowych gadżetów. Aha, i na żadne egzaminy z poziomu oświecenia też nie uczęszczam.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 22 maj 2017 12:32 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

@George, I dlatego Cię lubię!

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 17 maj 2017 09:37 | brak oceny

Jamen | Gość

Ooo wasz okręt ma bulaje Merasia. ... Bez gwiazdy nie ma jazdy !!!

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 17 maj 2017 01:30 | ocena: + 1

Demolek | Gość

A może by Pan Jackowski pomyślał o ORP Orzeł?http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Kolejna-wyprawa-w-poszukiwaniu-ORP-Orzel-n112851.html
Pozdrawiam

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 16 maj 2017 23:00 | ocena: + 13

corsair | Załogant

Witam, tym razem ogrom informacji (pojęć) zawartych w tym bogatym artykule jest trudny do zrozumienia czytelnikowi. Zawiera bowiem odniesienia do buddyzmu, hinduizmu. To naprawdę trudny do przyswojenia materiał dla nas Polaków, Słowian, Chrześcijan. Kto dziś w tym szalonym świecie będzie wiedział, że słowo "kash" wywodzi się z sanskrytu i można to tłumaczyć jako "emanacja", "świecenie"... Upraszczając "akasza" to coś pierwotnego, co powstało u "zarania dziejów", materia subtelna przechowująca informację o wszystkim co się wydarzyło we wszechświecie, i o tym co się wydarzy... Antropozof Steiner mówił o Akashy jako o Wyższej Inteligencji. Wierzono, że ta pierwotna substancja jest obecna wszędzie i jest wieczna i niezniszczalna. Ciekawym staje się konfrontacja tych opisów zaczerpniętych z minionych wieków ze zdobyczami fizyki kwantowej, gdzie udowodniono, że fizyczny wszechświat złożony jest z czystej energii, której nie można zniszczyć, można ją jedynie zamienić na inną formę energii czy materii, bez żadnych strat podczas transformacji. Udowodnił to Albert Einstein. Na przykład kawałek drewna, który jest materią. Przy zetknięciu z bardzo wysoką temperaturą spala się, tworząc ogień. Popiół pozostały po spaleniu to materia, a reszta drewna ulega transformacji w gazy, które ulatują gdzieś w świat, aby przydać się w innym miejscu. Podczas tej transformacji nie ginie ani jedna cząstka następuje jedynie zmiana formy istnienia. Żyjemy we wszechświecie, który składa się z czystej energii. Energia ta otacza nas, jest cały czas dla nas dostępna. Możemy porównać nasze życie do pływania w jeziorze z czystą, krystaliczną wodą.
Często umieramy z pragnienia, ponieważ jesteśmy przekonani, że woda nie nadaje się do picia. Wystarczy jednak tylko otworzyć usta i napić się. W oceanie życia wystarczy otworzyć swoje serce i czerpać z obfitości, miłości i radości, które nas otaczają. Bardzo istotną cechą tej otaczającej nas niewidzialnej energii jest to, że reaguje ona na nasze myśli i uczucia.
Nasze intencje i oczekiwania sprawiają, że nasza wewnętrzna energia wypływa na zewnątrz i oddziałuje z innymi układami energii. Nazywa się to „zunifikowanym polem”. Podsumowując pragnę powiedzieć tylko tyle, kochani Czytelnicy, jesteśmy w podróży, częstokroć trudnej i brdzo frustrującej. Bywa, że droga jest kręta i wyboista. Coraz to nasi towarzysze podróży odchodzą od nas i musimy iść dalej sami. Niejednokrotnie jesteśmy zniechęceni tym, że innym podróżnikom jest jakby łatwiej, mają lepsze "pojazdy", a ich droga prowadzi zawsze "z górki". Jednak w odniesieniu korzyści jakie niesie trud podróżowania - powiem tyle warto tę podróż kontynuować, mimo że tkwimy często w bardzo niedoskonałych, psujących się pojazdach (naszych ciałach). Warto ponieważ nie liczy się pojazd ale umiejętności i kultura podróżowania... Pozdrawiam, Corsair

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 18 maj 2017 23:25 | ocena: -2

Magda | Gość

@corsair, "To naprawdę trudny do przyswojenia materiał dla nas Polaków, Słowian, Chrześcijan."

mow za siebie. dla mnie to oczywiste.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 19 maj 2017 19:09 | ocena: -2

Anna | Gość

@Magda, faktycznie masz rację, ciekawe zatem do jakiego zbioru należysz? Ciapatych czy Pejsatych?

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 26 sie 2017 12:14 | brak oceny

Ja | Gość

@corsair, myślę, że lepszym przykładem na to, że materia jest tylko formą energii, jest anichilacja cząsteczkowa. Czyli kiedy cząstecza złączy się z antycząsteczką, a wynik to czysta energia. To o czym piszesz to zwykłe przemiany chemiczne na poziomie molekularnym. Za zatem energii wzbudzenia cząsteczek i energii wiązań międzyatomowej.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

W Ziemię ma uderzyć asteroida i w ten sposób przerwany zostanie proces niszczenia naszej planety. W czasach poprzedzających to wydarzenie pojawi się boska istota - awatar, który będzie przypominał Jezusa Chrystusa. Co o najbliższej przyszłości mówią najsłynniejsze media, jasnowidze i przepowiednie? Zapraszamy na najnowszy LIVESTREAM z pokładu okrętu Nautilus - początek 21.00 już 15 października 2017.

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1 nawiedziło Meksyk - informuje tamtejsze Narodowe Centrum Sejsmologiczne (SSN).

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 09:36 | 9 września nad Los Angeles obserwowano wiele obiektów UFO wykonujących zapierające dech w piersiach manewry. Wielu świadków - także są filmy - piszemy o tym w dziale RELACJE serwisu www.emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 19 września 2017 | Wiele osób myśli, że tak ‘będzie zawsze’. Co roku będą nowe modele samochodów, linie lotnicze będą otwierały nowe połączenia do egzotycznych miejsc, deweloperzy będą stawiali coraz to nowe domy na ostatnich wolnych terenach wokół miast, a życie ludzi przyszłości będzie przypominało to nasze, obecne życie. Ale dramatycznie się mylą – na naszych oczach właśnie kończy się krótki i bezwzględny okres w...

czytaj dalej

FILM FN

REINKARNACJA? MUSI BYĆ WĘDRÓWKA DUSZ! - rozmowa z Krzysztofem Jackowskim

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.