Dziś jest:
Środa, 2 grudnia 2020

Będę dostatecznie bogaty,jeśli zachowam dobre imię.
/Plaut (Titus Maccius Plautus/

Komentarze: 24
Wyświetleń: 6729x | Ocen: 14

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 4 gru 2018 12:51   
Autor: FN, źródło: FN   

KILKA PUNKTÓW DOTYCZĄCYCH REINKARNACJI

Sprawa reinkarnacji jest kluczem do zatrzymania naszego świata na drodze do zagłady. Dopóki ludzie nie zrozumieją, że Ziemia jest także ich przyszłym domem a nie mgławicowych „przyszłych pokoleń”, to nigdy nie powstrzymają rabunkowej dewastacji naszej planety na zasadzie „żyje się raz, a więc korzystajmy i bawmy się ile wlezie, bo przecież wkrótce nas nie będzie, więc… żyje się tylko raz – większe domy, szybsze samochody, więcej zagarniać i gromadzić!”
Zrozumienie reinkarnacji nagle wszystko odwraca do góry nogami. Bo Ziemia zamieniona w wielki, przeludniony ściek po którym będą chodziły dziesiątki miliardów zdesperowanych i szukających wody (właśnie wody – ona będzie bezcenna!) ludzi to będzie nasz świat. I tylko wiedza duchowa jest ratunkiem dla Ziemi – żadne „kongresy”, odezwy czy ustawy… to nic nie da.
Ale wracając do sprawy reinkarnacji – dostaliśmy ciekawego e-maila, którego publikujemy poniżej:



From: […]
Sent: Monday, December 3, 2018 6:23 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Umowa reinkarnacyjna

Witam serdecznie całą Załogę i Kapitana !
 
Postanowiłam przesłać cytat z dokumentalnego filmu o reinkarnacji. Jest to swojego rodzaju umowa na życie ujęta w 10 punktów, które w prosty sposób przedstawiają sens ludzkiego istnienia.
 Co do joty pokrywają się one z tym co głosi Nautilus od dawien dawna ponieważ są to zasady uniwersalne dotyczące całego życia we wszechświecie. Taki sam przekaz i reguły przygody zwanej życiem można znaleźć u wielu innych starożytnych cywilizacji.
W kulturze Majów np.  także istnieje porównanie spotykanych na drodze ludzi do luster, w których doskonale odbijają się wszelakie nasze własne wady i zalety.
Niewiele ludzi zdaje sobie z tego sprawę, lecz to naprawdę tak działa ! I na dodatek jest to najprostsze narzędzie do samopoznania i samodoskonalenia. Wystarczy tylko uważnie rozglądać się wokół.
 
Nawet stare majańskie pozdrowienie do dziś używane, brzmi - In`lakesch -  czyli : Ja jestem innym Ty.  
 
pozdrawiam,
MaYa
PS.  
Cytowany tekst który przesyłam w załączniku pochodzi z niemieckiego filmu "Wiedergeburt-Deine Seele ist unsterblich". Jak pewnie sobie Państwo przypominają, czekamy na ewentualny odzew od twórców filmu w spr. pozwolenia na pokazanie go w polskiej wersji jęz. Na razie jednak cisza w tym temacie. Co do publikacji cytatu który przetłumaczyłam, nie widzę żadnego problemu, ponieważ filmu, jak i jego fragmentów nie wolno upubliczniać w kinach albo w celach reklamowych czy zarobkowych, a tego ani ja ani Fundacja nie czyni.
pzdr.


Bardzo dziękujemy za e-mail i wiadomość. Oczywiście że to wszystko jest zgodne z przekazem z okrętu Nautilus, gdyż „prawda sensie życia i regułach gry zwanej życiem jest tylko jedna”. Nie ma „innych prawd” - to jedno z największych kłamstw współczesnej cywilizacji ludzkiej, która nauczyła ludziom wszystko „wyśmiewać i relatywizować”. Ale to uwaga na marginesie.
Poniżej „zeskanowane” 10 prawd o reinkarnacji.


Zajmujemy się bardzo ciekawą sprawą związaną z podobieństwem fizycznym (Tak!!) kolejnych wcieleń tej samej istoty ludzkiej, jeśli chodzi o rysy twarzy. Piszemy o tym dłuższy tekst, ale już teraz zauważcie podobieństwo chłopca z filmu poniżej do swojego wcześniejszego wcielenia, czyli pilota samolotu, który zginął w walkach z Japończykami w czasie II Wojny Światowej.

Komentarze: 24
Wyświetleń: 6729x | Ocen: 14

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 4 gru 2018 12:51   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (24)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pt, 27 gru 2019 10:51 | ocena: + 2

-relatysta | Załogant

Wstępniak straszno/tragiczny.
"Tylko oświecenie ludzi wiedzą o reinkarnacji" - zbawi/uratuje świat - "żadne ustawy ,kongresy...".
Brak słów, no może skromne - naiwność.
"Reinkarnacyjne" Indie totalnie popadają w chaos i przeludnienie. Ateistyczne Chiny trzymają się w ryzach - ustawy, prawo, wizja przyszłości.
Typowe myślenie wyznawcy reinkarnacyjnego kręgu - ...a co tam że umieram z głodu, jestem wykorzystywany, mordowany - w przyszłym wcieleniu to ja będę górą.
Tylko że na miliardy głodnych i biednych, jest/będzie tylko garstka żyjących dostatnio. Jak z tych miliardów weryfikować do późniejszego lepszego życia - kto godniej umarł z głodu, może szybciej, wznioślej...?
Gdzie tu perspektywa odnowy świata?

Pt, 27 gru 2019 08:27 | brak oceny

Tomash | Załogant

Witam wszystkich.
Tak sobie snuje różne przemyślenia o wcześniejszych pobytach na tym świecie i od razu przychodzą mi na myśl słowa z filmu "Atlas chmur" : Nie powtarzają się sytuacje, powtarzają się błędy. Teraz mamy internet, możemy poczytać o różnych rzeczach. Czasem trafia się na coś przez przypadek... Czy ktoś zetknął się z sytuacją, że ta osoba gdzieś tam z przeszłości to może bylem / byłam ja? Pierwsze co przychodzi do głowy to myśl, że z całą pewnością ponosi mnie wyobraźnia. Ale coś tam jakby podpowiada, że niektóre rzeczy jakby wyglądają znajomo... No może nie do końca zupełnie znajomo. Raczej może jak wspominane na tych stronach klocki puzzle: faky niegdyś dziwaczne nagle pokazują nową twarz. "Nie powtarzają się sytuacje, powtarzają się błędy". A może teraz zaczynam patrzeć na swoje życie inaczej: tak jakby kurtyna opadła a zza niej wychodzą aktorzy kierujący marionetkami. Czy nadal mam popełniać te same błędy? W końcu "nie powtarzają się sytuacje, powtarzają się błędy". Czy mam szansę nie powtarzać błędów? Czy też cokolwiek nie zrobię, to karma spowrotem zawróci mnie na swą ścieżkę? A może muszę mijac kolejne przeszkody i unikać pułapek?

Pon, 17 gru 2018 04:49 | ocena: -1

nochybanie | Załogant

nie chcę wam pękać bańki, ale reinkarnacja jest względnie prosta, jak już twoje ciało umrze to wyrzuca cię w kosmos w twoim oryginalnym ciele które przyjąłeś przed narodzinami i możesz robić co chcesz, tak naprawdę nawet cofnąć się w czasie i się ponownie urodzić, ale z pamięcią bym nie próbował być kozakiem bo to nie jest takie proste jak się wydaje przy narodzinach zapomina się wszystkiego i nawet przez resztę życia można nie pamiętać nic ani sobie nie przypomnieć, stąd jest deja vui, bo tak naprawdę żyjemy w przeszłości

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 17 gru 2018 11:51 | ocena: -1

nikodem | Załogant

@nochybanie, A czy przyszło TOBIE ale i innym o czym cały czas piszę, że na ten sam EFEKT może być zupełnie inna przyczyna. Powtórze - ten sam EFEKT uzyskam zupełnie inaczej a na dodatek zgodny ze wszystkimi religiami w swych fundamentach ale i zgodny z nauką i wiedzą.

Tak więc :
1. dusza jeśli istnieje jest nieśmiertelna ale i pozbawiona świadomości a więc nie czuje , nie mysli, nie widzi, nie słyszy etc etc.,
2. aby dusza uzyskała świadomość musi wniknąć w ciało fizyczne czyli w materię ożywioną ale nie każdą , a taką , której układ neurologiczny ale i krwionośny w swej budowie przekroczy pewną granicę skomplikowalności . Jaka jest to granica ? Nie wiem. Stąd tą tzw. dusze ma każda materia ożywiona, także bakteria ale aby była swiadoma taki organizm musi mieć odpowiednio zbudowany układ neurologiczny i krwionośny,
3. w chwili poczęcia ta tzw. dusza jako czysta niezapisana jest już w żywym organiźmie, ale nabywa świadomości w momencie rozwinięcia układu neurologbicznego i krwionośnego
4. w momencie śmierci dzięki róznym mechanizmom opisanym w medycynie , ostatnim etapem jest aby taka dusza " zapamiętała " jako radość, zadowolenie, przyjemność. Stąd wszelkie nagłe zgony np. przez morderstwo mogą zaburzyć ten mechanizm a w konsekwencji konieczność przeżycia śmierci z tym etapem radości przez dusze . A to może uzyskać tylko jako świadoma dusza a stąd różne wcielenia,
5. za życia dusza "zapisuje " wszystko emocje ale i kązdy stan budowy ciała w kazdej chwili,
6. w momencie smierci dusza już zapisana odchodzi z ciała fizycznego , stąd w momencie śmierci często sa widoczne tzw. duchy ulatujące a jest to emanacji energii w naszej rzeczywistości gdyż to energia jest potrzebna jako nośnik informacji,
7. dusze te jako niesmiertelne byty ale i nieświadome gdzieś są . gdzie ? Nie wiem.
8 W momencie narodzin ta dusza czysta będąc w ciele fizycznym niejako zamyka kanał łaczący ją z tzw. oceanem dusz,
9. za życia kanał ten zamknięty w momencie narodzin może być częsciowo uchylony czy to poprzez anomalie czy to poprzez nieświadome czy świadome działania danej osoby, stąd możliwość przejęcia choć częsciowego informacji z duszy zmarłej a poniewaz taka dusza może nabyć świadomości TYLKO w ciele fizycznym stąd dla danej osoby odczucie jakby miała kontakt z duszą świadomą a tak nie jest,
10. może się zdarzyć, że ten kanał nie do konca bedzie zamknięty u niemowlaka a potem u dziecka stąd dziecko takie często może mieć jeszcze w sobie jakąś wybraną duszę stad wiedzenia jakiś osób ale większośc tych zjawisk niestety to efekt rozwoju układu nerwowego i potrzeb emocjonalnych na poziomie dziecka. TYLE

Śr, 12 gru 2018 09:21 | ocena: + 1

margo0307 | Załogant

"...umowa na życie ujęta w 10 punktów..." - uważam, że... każdy z tych 10-ciu punktów powinien być wyryty w kamieniu i widnieć na ścianie każdego kościoła !

A tak przy okazji... ;)

W zakładce "pytania do FN", Joanna zadając pytanie Fundacji, podzieliła się z nami swoimi poglądami na Rzeczy Istność oraz swoimi duchowymi rozterkami, które Jej towarzyszą.

M.in. Joanna pisze:
"...Niektórzy oczywiście pamiętają swoje poprzednie wcielenia, część wspomnień można wywołać poprzez np hipnozę....ale to już nie jesteśmy "My", to życie kogoś innego, innej osoby...
Właśnie dlatego ja bardziej od śmierci boję się tego, że stracę po niej wspomnienia...po prostu zniknę. Nie chodzi tu o przywiązanie do materialnych rzeczy, chodzi o wszystkie doświadczenia, przeżycia, które sprawiły, że jestem właśnie w tym miejscu w moim życiu. O bliskich i przyjaciołach już nie wspominając. Dlatego jeśli przyjąć by reinkarnację za pewnik, "moja" dusza wydaje mi się czymś obcym. Ona się rozwija, ale "ja" znikam na zawsze..."

Mam wrażenie Joanno, że... zbyt mocno utożsamiłaś się z ciałem fizycznym, zapominając o tym, że...
NIE JESTEŚ CIAŁEM, LECZ POSIADASZ CIAŁO... :)

Piszesz, że... wspomagasz się medytacją, a więc może... spróbuj Joanno "przemedytować" tę myśl, może wówczas opuszczą Ciebie te i inne rozterki duchowe, czego życzę Ci i nam wszystkim z całego serca :)

Pt, 7 gru 2018 09:29 | brak oceny

Andy | Gość

Musimy pamiętać, że pojęcie reinkarnacji i wiara katolicka nawzajem się wykluczają. Zgodnie z doktryną Kościoła Katolickiego, dusze po śmierci idą do czyśćca, ale NIGDY nie wracają na Ziemię.

Jeśli wierzymy w reinkarnację, to jesteśmy hinduistami, buddystami bądź niewierzącymi (w takim przypadku reinkarnacja może być uznana za naturalny proces fizyczny nie związany z żadną formą Boga).

Z drugiej strony.. zarówno w buddyzmie jak i hinduizmie nie występuje "Bóg" jako osoba. W tym świetle bardzo dziwi ciągłe łączenie przez redaktorów "Nautilusa" pojęć reinkarnacji i Boga.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 17 gru 2018 12:05 | brak oceny

nikodem | Załogant

@Andy, Nie znasz ani wiary katolickiej ( bo piszesz sorry ale brednie ) a także nie znasz reinkarnacji. Wszystkie religie , powtórze WSZYSTKIE są SPÓJNE. czyli :
1. dusza jest nieśmiertelna,
2. dusza jest NIEświadoma,
3. dusza może nabyć świadomość tylko w ciele fizycznym osoby żyjącej,
4. osoby żyjące mogą czasami przejąć w jakieś części duszę zmarłą stąd tzw. efekt NIBY reinkarancji,
5. stad pełna zgodność z Judaizmem i Islamem,
6. stąd brak sprzeczności z Buddyzmem ale i z Hinduizmem

Czw, 6 gru 2018 21:41 | brak oceny

czytelnik | Gość

Pozdrawiam . Z dużą dozą sceptycyzmu podchodzę jednak do zagadnienia reinkarnacji. Po pierwsze odrzucam wszelkie relacje osób które pamiętają tzw . poprzednie wcielenia oraz relacje z tzw . hipnozy regresyjnej. Kazdy kto studiował prawo , psychologię , kryminalistykę i kryminologię wie że człowiek po pewnym czasie [ siedmiu dniach ] pamięta nie tyle stan faktyczny ale swoje wyobrażenia o tym stanie . Po siedmiu dniach nie tyle pamiętamy fakty , co myśląc o pewnych zdarzeniach z przeszłości mózg zaczyna konfabulować , czyli zatykać dziury w pamięci pewnymi wyobrażeniami które w rzeczywistości wcale nie musiały mieć miejsca. Na potwierdzenie powyższych argumentów jest mnóstwo prac i eksperymentów wykonywanych przez znane placówki naukowe . Zresztą każdy może szybko zrobić podobny eksperyment sam i starać się przypomnieć co robił konkretnie dziesięć dni temu o określonej godzinie , w co był ubrany , z kim rozmawiał , co czytał i czym się zajmował . Zaręczam że będzie to trudne a tym bardziej trudne jest przypomnienie sobie co było parędziesiąt lat temu. Oczywiście mózg zacznie proces ,, przypominania ,, ale jak wskazują badania to co sobie przypomni praktycznie nijak się ma do rzeczywistości. Wie o tym np policja i prokuratura dla której zeznania opowiadane po siedmiu dniach od zdarzenia są mało wiarygodne. Stąd wszystko się protokołuję możliwie jak najszybciej. Czy zatem cała reinkarnacja to tylko nieumyślne przekłamanie mózgu w opisie dawno minionej rzeczywistości ? Niekoniecznie . Są chyba rzadkie przypadki kiedy ,, zeznania ,, osób pamiętających poprzednie wcielenia można potwierdzić . Topowym przykładem jest przypadek Santi -Dewi [ może źle zapisałem nazwisko ] , dziewczynki która pamiętała poprzednie wcielenie a jej bardzo szczegółowe zeznania zostały potwierdzone przez ludzi którzy znali ją w poprzednim wcieleniu. i tylko takie ,, krzyżowe ,, zeznania które potwierdzają świadkowie którzy znali daną osobą w poprzednim wcieleniu i potwierdzają to co pamięta mogą być pewnym dowodem na potwierdzenie reinkarnacji. Pisze,, pewnym , a nie 100-u procentowym gdyż zawsze istnieje możliwość że osoby się spotkały i uzgodniły zeznania dla jakichś swoich celów , - sławy , chęci zaistnienia , chęci potwierdzenia swoich przekonań i religii. Oczywiście im więcej takich przypadków tym większe prawdopodobieństwo że przypadki te są prawdziwe . zgodnie z zasadą że jak coś się wydarza raz to tylko zbieg okoliczności ale gdy coś powtarza się drugi raz i więcej razy to już reguła i fakt statystyczny. Pytanie , - ile jest takich przypadków i jak są one udokumentowane opisane i przede wszystkim zweryfikowane przez niezależnych często sceptycznych badaczy ?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 17 gru 2018 12:01 | ocena: -1

nikodem | Załogant

@czytelnik, odpowiedziałem na to w odrebnym komentarzu. I powiem - masz dużo racji a trzeba dodac jeszcze rzecz elementarną - jak człowiek postrzega rzeczywistość czyli postrzega NIE okiem a mózgiem a tu już na poczatku mogą wystąpić odstepstwa od rzeczywistości. W odrebnym komentarzu opisuje zjawisko tzw. reinkarnacji, które w takim znaczeniu porostu NIE ma. Jest kontakt duchowy ale w naszym ciele a nie z duchem świadomym gdyż dusze są pozbawione świadomości. I teraz taki eksperyment myślowy , czym w swych efektach końcowy różnią sie te dwa przypadki :
1. dusza po smierci jest świadoma a kontakt z osobą żyjąca daje EFEKTY
2. dusza po smierci jest NIEświadoma ale dzieki działaniom osoby żyjącej , może ona w części choć przeniknąc do ciała takiej osoby. Dusza wtedy jako nieświadoma nabywa świadmości czyli informacja w niej zawarta może być przetwarzana przez osobę zyjącą - daje znowu EFEKT

A EFEKT ten dla osoby żyjącej jest DOKŁADNIE TAKI SAM, mam kontakt ze zmarłym.

A więc zgodnie ze wszystkimi religiami ale i z nauką , wiedzą - DUSZA PO śmierci jest NIE świadoma, nic czuje , nie widzi, nie myśli, nie przeżywa bol top może TYLKO zrobić w ciele fizycznym.

Śr, 5 gru 2018 20:15 | brak oceny

mayanka | Załogant

"Żyjemy w świecie pożyczonym nam przez nasze dzieci." - zasłyszane w innym filmie, lecz jakże pięknie pasuje tutaj jako puenta .

Śr, 5 gru 2018 19:24 | brak oceny

wojownik ehhhh | Gość

Ehhhh. Zaprawde powiadam wam, bajki religijne to potezna bron. Jak woda skale, tak bajka zdrazy najtwardsza wole. Strzezcie sie bo nie znacie dnia ni godziny kiedy to wasze oslabione mysli przyjma do siebie nauki nawiedzone.

Sekta sektę sektą pogania :).

Śr, 5 gru 2018 12:07 | brak oceny

Antares | Gość

Czyli już nigdy nie spotkam swoich zmarłych krewnych gdy umrę ponieważ inkarnują się już w inne ciała? Jak też wyjaśnić obecność bliskich zmarłych podczas śmierci klinicznej?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 5 gru 2018 20:52 | brak oceny

WO | Gość

@Antares, zmarli krewni pokazują się umierającym w ciele, które znasz z tego życia. Spotkamy się ze zmarłymi krewnymi po tamtej stronie już jako dusze. A ciała dusze to wybierają tak dla poznaki. Patrz: film Nasz Dom albo książki Michaela Newtona.

Śr, 5 gru 2018 09:37 | brak oceny

Igor77 | Załogant

Polecam bardzo dobry wywiad z Szymonem Hołownią. W zasadzie mówi o tym o czym FN na temat konsekwencji dewastacji planety. Pomijam kwestie religii Ale wygląda na to że katolicy się powoli budzą. https://youtu.be/PolSgjzu3Kw

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

JASNOWIDZ K. JACKOWSKI O PRZYSZŁOŚCI: ... 'Mamy drugą połowę listopada i uważam, że mamy czas bardzo nabrzmiały, który to czas może niebawem być jeszcze bardziej nabrzmiały i niebezpieczny. Święta Bożego Narodzenia mogą być nie do końca dla nas miłe. Wchodzimy w drugą fazę tego, co zapowiadałem od kilku lat. Wchodzimy w fazę próby poważnego konfliktu na świecie (...) Jak mi się kojarzy Polska w tej sytuacji? Pewna grupa kilka państw jest zainteresowana wywołaniem konfliktu. Niestety Polska jest...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 26 lis 2020 03:00 | Witam, 23.11.2020 nad Białołęką na wysokości osiedla Regaty był widoczny bardzo duży obiekt tuż nad chmurami. Obiekt widziała moja partnerka oraz jeszcze jeden sąsiad podczas spaceru z psami.Jak na razie odnalazłem jeszcze jedną osobę która widziała ten obiekt 15 min później już szybko lecący. Wstępnie oceniamy że obiekt mógł mieć kilkaset metrów długości. Był bardzo dużyProszę popytajcie czy ktoś na Białołęce 23.11.2020 koło godziny 23.15 czegoś nie widział.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

KORONAWIRUS - bestialskie polowania i zjadanie dzikich zwierząt kluczem do zrozumienia tajemnicy pandemii koronawirusa

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.