Dziś jest:
Poniedziałek, 25 maja 2020

Rok 2020 jest niczym pejcz, którym okładane są wszystkie najbardziej paskudne bestie wyhodowane przez ludzką cywilizację. Historia zapamięta ten rok jako ten, w którym zaczął się proces oczyszczenia ludzkości.
Paulo Coelho (maj, 2020)

Komentarze: 15
Wyświetleń: 3324x | Ocen: 62

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 13 maj 2020 09:13   
Autor: FN, źródło: FN   

PROJEKT KONTAKT – DŹWIĘKOWY ZNAK WODNY!

Wreszcie udało się wyizolować ze ścieżki obu filmów z projektu dźwięk, który nazwaliśmy „zagadkowym furkotem”. Ekspert ze specjalistycznego studia dokonał wręcz niemożliwego: oddzielił ten dziwny, wibracyjny odgłos od całej ścieżki audio. Ten dźwięk jest niczym znak wodny dla banknotów: jest nie do podrobienia dla zwykłych zjadaczy chleba, ale także pozostaje poza zasięgiem większości profesjonalistów.





Co to jest „znak wodny”? To specjalna technika umieszczania w banknotach ukrytego obrazu, który jest widoczny tylko wtedy, kiedy spojrzymy na banknot w odpowiedni sposób. Taka definicja „znaku wodnego” znajduje się w sieci.
Znak wodny (filigran) – charakterystyczny obraz widzialny w świetle przechodzącym, uzyskiwany w trakcie produkcji papieru. Jest widoczny dzięki zróżnicowanej grubości warstwy papieru lub zagęszczeniu włókien. Obecnie stosowany głównie jako zabezpieczenie druku np. w banknotach



Znak wodny jest zabezpieczeniem banknotu przed sfałszowaniem. Technika jego produkcji jest bowiem zbyt skomplikowana dla zwykłych drukarni i wymaga urządzeń, które są tak drogie, że stać na nie tylko największych, czyli np. mennice państwową. To bardzo prosty sposób, aby zweryfikować, czy banknot jest prawdziwy, czy też nie.
Czytelnicy od samego początku śledzący w naszym serwisie tzw. Projekt Kontakt wiedzą, że największym wyzwaniem dla nas był dźwięk, który jest jako ścieżka audio w obu filmach z projektu. Przypominamy w największym możliwym skrócie tę historię badania tego dźwięku.




Latem 2014 roku w małej wiosce na zachodzie Polski doszło do jednego z najbardziej zadziwiających przypadków manifestacji UFO. 35-letni mężczyzna pod wpływem nagłego impulsu wykonał zdjęcia pustego podwórka. Okazało się potem, że na zdjęciach jest obiekt UFO o niespotykanym kształcie.



Rok później ojciec ku swojemu bezgranicznemu zdumieniu zauważył, że na karcie cyfrowego aparatu którym wykonał zdjęcia są także... dwa pliki wideo. Jak tłumaczył – wiedział, że aparat nagrywa filmy, ale nigdy nie korzystał z tej opcji i zawsze robił nim tylko cyfrowe fotografie. Kiedy obejrzał te dwa pliki wideo nie mógł wręcz uwierzyć w to, że na filmach widać ten sam obiekt UFO, który pokazał się na jego zdjęciach. Okazało się jednak, że największe zaskoczenie dopiero przed nim. Uważne obejrzenie obu filmów doprowadziło go do zaskakującego wniosku – autorem obu filmów z obiektem  UFO jest… jego wówczas 10-letni syn Mateusz, który nigdy wcześniej nie wykonywał tym aparatem nawet zdjęć, nie bawił się nim i trzymał się od niego raczej z daleka (wiedział, że jest to aparat ojca, który robi rodzinne fotografie i nie jest to "zabawka").


Wniosek po analizie zdjęć wykonanych przez ojca i dwóch filmów nagranych przez syna był zadziwiający - ten sam obiekt został nagrany na dwóch krótkich filmach przez jego 10-letniego syna tym samym aparatem praktycznie w tym samym momencie, w którym ojciec zrobił zdjęcia obiektu.

Skąd to wiemy? Zarówno ustawienie przedmiotów (np. samochodów) na podwórku, ale przede wszystkim układ chmur na niebie przekonuje, że zdjęcia UFO wykonane przez ojca i filmy wykonane przez jego syna musiały być albo robione praktycznie w tym samym czasie, albo oddzielać musiały je najwyższej minuty, a raczej sekundy!

Układ chmur widać na zdjęciu i na filmach, których fragmenty zamieniliśmy do postaci GIF.

Jak to całe wydarzenie opisuje ojciec 10-ciolatka? Polecamy uważne wysłuchanie rozmowy z ojcem małego Mateusza.

 

I tu pojawiła się pierwsza rzecz, która była wykroczeniem poza skalę: syn powiedział ojcu, że nie pamięta, aby wykonywał te filmy. Nie pamięta nie tylko tego, aby tamtego dnia w 2014 roku miał w rękach aparat i widział ten obiekt, ale powiedział ojcu, że on nigdy tym aparatem się nie bawił i nie wie, jak się nim robi zdjęcia, a tym bardziej nie wie, jak przełączyć go na tryb nagrywania filmów. Pamiętajmy jednak, że w momencie nagrywania obu filmów w tym małym mieszkaniu na wsi cały czas przebywają rodzice małego Mateusza. Ani matka, ani ojciec nie przypominają sobie, aby widzieli syna nagrywającego tego dnia cokolwiek, chodzącego po pokoju z aparatem w ręku itp. Fakt, że filmy zostały nagrane praktycznie w tym samym  czasie, kiedy ojciec wykonał zdjęcia, jest czymś, czego nie sposób zrozumieć.


To nie był koniec niespodzianek związanych z tymi filmami. Okazało się, że na ścieżce dźwiękowej filmów słychać, że działa telewizor, w którym jest jakiś program, w którym występuje polski lektor. Po wielu miesiącach poszukiwań udało się wreszcie ustalić, że tym programem jest film o… UFO (!), a dokładniej fragment jednego z programów serii dokumentalnej „Zjawiska Paranormalne” z 2012 roku, która powstała na zlecenie brytyjskiego kanału National Geographic. Był to odcinek poświęcony Niezidentyfikowanym Obiektom Latającym, a fragment programu, którego ścieżkę dźwiękową słychać z telewizora jest poświęcony jednej, konkretnej historii: manifestacji UFO w brytyjskim lesie Rendlesham w 1980 roku.
Ustaliliśmy ponad wszelką wątpliwość, że w tym domu nie było możliwości, aby ten konkretny program był na tym telewizorze w tamtym czasie. Powodów jest co najmniej kilkanaście, ale wymieńmy te dwa najważniejsze: w 2014 roku ta rodzina nie miała ani telewizji kablowej, ani nie posiadała odbiornika satelitarnego. Odpadła także możliwość, że ten program był odtwarzany z nagrywarki, gdyż takiej także w tym domu nie było. Pozostała więc tylko jedna możliwość – sygnał z programem do telewizora emitował w jakiś niepojęty sposób obiekt UFO, który jest widoczny na filmach i na zdjęciach…

Poniżej odcinek tej serii pod tytułem „Zjawiska Paranormalne – spotkania z obcymi?”


Od samego początku bardzo intrygował nas dziwaczny, wibracyjny dźwięk, który słychać w tle non-stop na jednym i drugim filmie. Nazwaliśmy go „zagadkowym furkotem”. W jaki sposób powstał ten dźwięk? Co wytworzyło tak nieprawdopodobną wibrację? Jasne było, że musimy wyodrębnić ten dźwięk z całej ścieżki audio filmów, wyizolować go.

 

Bardzo długo szukaliśmy specjalistów, którzy byliby w stanie tego dokonać. Szybko się okazało, że zwykłe amatorskie metody analizy dźwięku na programach do np. montażu nagrań to trochę za mało, choć takie próby były podejmowane (przykład poniżej).



Bardzo długo czekaliśmy na to, aż zgłosi się do nas właściwy człowiek, którego możliwości będą na tyle duże, że poradzi sobie z tym zadaniem. I wreszcie taka osoba się pojawiła! Poniżej można zobaczyć materiał w pełni z wyizolowanym dźwiękiem „dziwnego furkotu”, która jest efektem pracy naszego czytelnika.



Poniżej jego ocena analizy ścieżki dźwiękowej z obu filmów i dziwnego „furkotu”.

[…] Obiekt wydaje się generować jakiegoś rodzaju promieniowanie elektromagnetyczne odbierane a następnie wzmacniane przez mikrofon aparatu. Podobne wzmocnienie ma miejsce w przypadku telefonów komórkowych położonych w pobliżu wzmacniacza audio (natomiast otrzymywany dźwięk jest zupełnie inny).
Jako że mikrofon w aparacie jest ustawiony kierunkowo aby najlepiej działać w kierunku od nagrywającego, dlatego moim zdaniem wzmocnienie i zmiana częstotliwości odgłosu następuje w momencie skierowania obiektywu w stronę obiektu. Potwierdza to teorię, że dźwięk powstał bezpośrednio w urządzeniu podczas nagrywania i raczej nie był słyszalny dla obserwatora.

Wywołanie sztuczne takiego efektu byłoby bardzo trudne i wymagałoby użycia generatora fal elektromagnetycznych oraz jego dokładną synchronizację z położeniem aparatu i kierunkiem w którym nagrywał.

Zawsze istnienie możliwość sztucznego dołożenia takiego dźwięku do ścieżki dźwiękowej filmu, jednakże z dostępnych mi materiałów wynika, że film nie był modyfikowany oraz ścieżka dźwiękowa także nie była modyfikowana. Musiałaby dokonać tego osoba świadoma i bardzo dobrze znająca się na obróbce materiałów audio-video.
Dodatkowym utrudnieniem ew. fałszerstwa jest to, że podczas trwania filmu generowane są 4 grupy (może więcej? ale nie zauważyłem) sinusoidalnych fal dźwiękowych o praktycznie identycznych i powtarzalnych przebiegach. Świadome odtworzenie tego zjawiska też wydaje się raczej trudne.
---
[…] potwierdza to teorię, że dźwięk nie został dołożony później i nie pochodził np. zza kadru. […]
https://soundcloud.com/fundacja-nautilus/analiza-sciezki-dzwiekowej-filmow-z-projektu-kontakt-wyizolowany-furkot


W naszej witrynie pokazaliśmy w okienku „NAUTILUS HD” film, którego ścieżkę dźwiękową słychać z telewizora na obu filmach nagranych przez 10-latka. Efektem tego był bardzo ciekawy e-mail, który dostaliśmy na naszą skrzynkę.

-----Original Message-----
From: […]
Sent: Monday, May 4, 2020 10:40 AM
To: studio.lab.nautilus@gmail.com <studio.lab.nautilus@gmail.com>
Subject: Projekt kontakt



 Witam,chciałbym się odnieść do filmu jaki fundacja nautilus przesłała na platformę Youtube. A chodzi o film

Zauważyłem że prawdopodobnie kosmici przewidzieli bieg wydarzeń Chcialbym zauważyć, że wydarzenia w dokumencie dziwnym trafem odnosza sie do sytuacji z projektu kontakt.
W 28:10 filmu lektor mowi "Szybko zbliżał się do nas, wszystko jest udokumentowane na taśmie(nagranie chlopaka),dziwne czerwone światło(dół obiektu że znakiem enso). Wg opisu Alta ufo poruszało sie po niebie, jakby wykonywalo lot zwiadowcy(obiekt przyglądał się chlopcu). Co to jest? Nie wiemy. Zastanawialiśmy się co to było.." przypomina to analizowanie filmu z obiektem przez fundacje Nautilus. W całym dokumencie jest wiele zdań, które mogłyby odnosić się tak do sytuacji w rendlesham,ale np do fundacji nautilus. Pozdrawiam i polecam przestudiowac każde zdanie wypowiedziane w filmie, bo padają tam określenia typu,16:45"amia natychmiast wysyła na miejsce ekipę dochodzeniową"(fundacja swoich ludzi),16:52" ładowali fragmenty wraku i wysyłali je do bazy" ( analiza kart pamięci, baza FN) 17:15"ogloszono ze znaleziono latajacy spodek"(fundacja potwierdza ze obiekt z filmu to obiekt ufo) itd. Może mam wybujala wyobraźnię ale te zdania idealnie pasują do obecnej sytuacji i projektu kontakt mimo że film jest o rzeczach zgoła innych które wydarzyły się lata temu...dziwne ale prawdziwe. Pozdrawiam całą fundację i dziękuję bo robicie świetna robotę oraz artykuły które pozwalają oderwać się od szarej rzeczywistości.
[…]

 Witam, tak jak myślałem, znalazłem dodatkowe artefakty ukryte w nagraniu tego chłopaka. Na niebie przelatuje inny obiekt ufo, prawdopodobnie w tym czasie, kilka obiektów krążyło w tamtym rejonie. Jednocześnie zauważyłem pewnego osobnika, który przechadzał się po podwórku, jednakże z niesamowicie dużą predkością, no ciężko to w słowa obrać. Załączam film, na którym odnotowałem i pokazałem te artefakty, mam nadzieję ze dodam moją cegiełkę do projektu kontakt i może to coś więcej da, szczególnie że macie sprzet do wnikliwej analizy obrazu. Może jednak coś jeszcze wyciśniecie  z tej niesamowitej historii, pozdrawiam i przesyłam  mój film.


[…]

I nasza odpowiedź:

Witamy Pana,
Pięknie dziękujemy za wiadomość i niezwykle ciekawe uwagi. Nareszcie ktoś zwrócił uwagę na to, że tam dosłownie ważne może być każde słowo, każdy obraz. Z jakiegoś powodu to wybrali. Naprawdę tak bardzo ucieszył nas Pana e-mail.
Wykorzystamy (anonimowo) jego treść w najnowszej publikacji o projekcie KONTAKT. Wspomnimy także w naszym LIVESTREAM 16 maja.
Szkoda, że tak niewiele osób zorientowało się, do czego tak naprawdę doszło przy okazji wydarzeń związanych z projektem KONTAKT. W głowie nam się to nie mieści, że ludzie przeszli nad tym do porządku dziennego. Nad taką historią! Niewiarygodne.
Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy!
FN



W tej sprawie wszystkie ręce na pokład! – rozmowa w Bazie FN 12 maja 2020

Od czego zaczniemy?

Może od podziękowania zarówno dla p. Jarosława, który zrobił rzecz wydawałoby się niemożliwą, czyli wyizolował ze ścieżki dźwiękowej filmów tą nieprawdopodobną wibrację, ale także dla naszego czytelnika, który przysłał nam e-mail z tą interpretacją tego, co słychać na tym filmie. Zgadzam się z nim w stu procentach – tam nie ma jednej rzeczy przypadkowej, nawet jednej rzeczy! Od samego początku powtarzam, że akurat w tej sprawie wszystkie ręce na pokład. Każda osoba, która wie, że ta historia jest prawdziwa i jest najprawdziwszym, najbardziej przejmującym kontaktem z jakąś potężną formą inteligencji kryjącej się za tym pojazdem UFO, powinna próbować interpretować szczegóły tej historii, szukać ukrytych ścieżek, bo – powtarzam – tam nie ma nawet jednej rzeczy przypadkowej. Z jakiegoś powodu obcy wybrali właśnie ten fragment filmu, nie przypadkiem ten fragment jest o Rendlesham, nie przypadkiem akurat słowo „Rendlesham” pada trzykrotnie i tak dalej. To miało zwrócić naszą uwagę na to, że istnieje ścisły związek tego wydarzenia z Rendlesham. Ale to tylko przykład takiej ukrytej wiadomości. Czy pamiętasz, kiedy okazało się, że obiekt sfotografowany przez p. Mariusza i sfilmowany w jakiś niepojęty sposób przez jego syna Mateusza w 2014 roku ma takie same elementy jak ten, który narysował Niemiec Martin Wiesengrun po pobycie na statku obcych w 1957 roku?

To było niebywałe… Zgodność tych elementów wyklucza przypadek.

Oczywiście. Jest jasne, że obiekt z projektu Kontakt i obiekt narysowany przez Wiesengruna to jest jeśli nie to samo jota w jotę, to na pewno jest ta sama technologia. To też był bardzo ważny ślad, który doprowadził nas do ciekawej hipotezy opartej o prostą logikę. Skoro obcy powiedzieli Martinowi Wiesengrunowi o tym, pochodzą z planety Aria z układu Aldebarana, to z dużym prawdopodobieństwem można zakładać, że za obiektem UFO z projektu KONTAKT także stoi ta sama rasa obcych istot, które pochodzą właśnie z planety Aria. Czy pamiętasz, jakie pytanie zadałem w 2015 roku na wyspie Naxos w ramach próby nawiązania kontaktu z obcymi, którzy przekazali wiadomość Jimowi Pennistonowi w czasie słynnego incydentu Rendlesham w 1980?

Tak. To było pytanie „Skąd jesteście?”

Dokładnie. Można więc śmiało postawić tezę, że w ten sposób dostałem jednoznaczną odpowiedź na to pytanie. Wykorzystano przy tym sposób komunikacji zastrzeżony tylko dla najbardziej rozwiniętych istot, który w USA nazwano „puzzles” czyli puzzle. Kolejne, pozornie nieprawdopodobne zbiegi okoliczności prowadzą nas do odpowiedzi. Tu zawsze można też przedstawić tę historię ze znakiem nad Warszawą, który pojawił się dokładnie w tym momencie na niebie przed moim domem, kiedy ja na kartkach papieru rysowałem ten dziwny znak, który był pod obiektem UFO. Potem zwrócił ktoś uwagę, że to jest ten sam znak punkt w punkt, a kolejna osoba zauważyła, że jest to znak ensō symbolizujący drogę ZEN. W ten sposób otrzymaliśmy kolejną ważną informację o tym, że ich filozofia i wiedza to ZEN, czego oczywiście wszyscy się spodziewaliśmy, bo wszyscy obcy odwiedzający Ziemię o tym mówią, ale ta droga dojścia do tej informacji to było kolejne mistrzostwo świata w komunikacji „puzzles”. Ja już wcześniej po moich perypetiach z energią Sai Baby wiedziałem, że takie dziwactwo jak komunikacja „puzzles” istnieje, ale… przez myśl mi nie przeszło, że może być cała planeta takich zawodników jak Budda czy Sai Baba, którzy potrafią robić rzeczy zastrzeżone do tzw. ziemskich awatarów. I tak doszliśmy do określenia „Planeta Buddów”, co było kolejnym ważnym elementem na drodze do poznania prawdy o obcych.



Dlaczego ten dziwny furkot jest tak ważny dla całego projektu?

Z kilku powodów. Pozwól, że wymienię dwa najważniejsze. Po pierwsze w tym dźwięku, w tej wibracji może być zapisana kolejna, ważna wiadomość dla nas. Po drugie to jest prawdziwy „znak wodny” dla tej historii. Po prostu tego dźwięku nie zrobi żaden amator bawiący się oscylatorami w domu, ale także jest on poza zasięgiem specjalistycznych studiów nagraniowych. To jest po prostu nie do zrobienia. Kiedy po raz pierwszy dwa lata temu ujawniliśmy po raz pierwszy tę historię i pokazaliśmy zdjęcia, praktycznie natychmiast całe legiony demaskatorów rzuciły się do lepienia plastelinowych modeli i nalepiania na szybę, co zakończyło się dramatyczną kompromitację, gdyż tak precyzyjnego obiektu paluszkami ulepić się nie da. Tu trzeba modelarza, ale i ten – jak wiemy – powiedział wyraźnie, że zabawa w tworzenie modelu obiektu, który został sfotografowany przez p. Mariusza i nagrany przez jego dziesięcioletniego syna to nie jest zabawa dla domorosłego modelarza.


Czy osoby próbujące zdemaskować tę historię podejmowały temat tego dźwięku?

A skąd… to ich nie interesowało, gdyż w sposób oczywisty interesował ich tylko obraz, bo to wiadomo, najbardziej przemawia i UFO to jest to, co widać. Po raz pierwszy w historii badania zjawiska Niezidentyfikowanych Obiektów Latających mamy do czynienia z tak wyraźnym zapisem audio, który był wyraźnie pod kontrolą tego obiektu. Cały czas powtarzam, że ta historia przykrywa wszystko, z czym zetknąłem się do tej pory regularnie uczestnicząc w międzynarodowym sympozjach dotyczących UFO. Tam cały czas jest to samo: jakiś przeloty, obserwacje świadków… Tymczasem ja po operacji KONTAKT mam kłopot, aby zmusić się do tego, aby zadzwonić do świadka obserwacji UFO czy nawet autora jakiegoś zdjęcia, bo wydaje mi się to banalne, nieistotne, wręcz jest dla mnie stratą czasu. Wiem, że może nie jest to właściwa postawa, bo mam zanotowanych grubo ponad 50 telefonów do osób, które były świadkami pojawienia się UFO i chcą o tym opowiedzieć, ale przekładam to z dnia na dzień znajdując tysiąc powodów, aby tylko nie zadzwonić i nie nagrać rozmowy… Nie podoba mi się to, ale to jest też niestety efekt uboczny tego, jak bardzo wszystko zmieniła ta historia.

Co wiemy o tym furkocie?

Przypomnę, że chyba ktoś od nas policzył, że dostaliśmy ponad 30 wyjaśnień, czym rzekomo był ten dźwięk. Każda z tych osób pisała, że jest to „banalne”, choć zastrzegała jednocześnie, że tego zrobić się nie da, ale tak jakoś szczęśliwie się ułożyło, że na dwóch filmach ten furkot jest, choć próby nagrywania tym aparatem filmów pokazały, że aparat nagrywa czysty dźwięk, bez żadnych szumów, wibracji itp. Wszystko tylko po to, aby wykazać, że fałsz fałsz fałsz! Wbrew logice, wbrew doświadczeniu, wbrew wszystkiemu. Ale niektóre hipotezy naprawdę mnie rozbawiły…

Jakie?

Na przykład ta, że 10-latek prawdopodobnie miał w ręku małego kota, którego mruczenie zarejestrował aparat podczas całej inscenizacji. Zapamiętałem także jednego z autorów listów do nas, który na pięciu stronach A4 zapisanych ręcznie wykazał, że ten odgłos był albo efektem brzęczenia stada os, które musiały zrobić przy domu tych ludzi gniazdo albo dość szczególnego dygotu rur kanalizacyjnych, które akurat tego dnia wpadły w dziwną wibrację. Były hipotezy o tym, że jest to źle ustawiona lodówka która dygoce, betoniarka pracująca na wysokich obrotach przed domem tej rodziny, była cała paleta hipotez o awarii aparatu fotograficznego, telewizora, a nawet o tym, że aparat fotograficzny prawdopodobnie złapał częstotliwość prób z masztem GSM, który był instalowany gdzieś w pobliżu wsi, w której mieszka ta rodzina. Pomińmy milczeniem hipotezy o tym, że w kuchni tak wibracyjnie brzęczały talerze myte przez matkę dziecka w zmywarce, choć ta rodzina nie ma żadnej zmywarki, lub że furkot to nic innego jak drżenie tego domu spowodowane przelatującym nad domem tych ludzi śmigłowcem. Dla tych ludzi każda hipoteza, nawet najbardziej idiotyczna była dobra, aby tylko nie przyznać, że ten niespotykany, nieprawdopodobny efekt dźwiękowy jest integralnie związany z tym obiektem, który został nagrany przez tego chłopca.

Dlaczego odrzucają tę hipotezę?

Powód jest prosty. Jeśli bowiem założymy, że ten dźwięk spowodował ten obiekt, to jest jasne, że cała historia jest prawdziwa, a sam furkot pełni dla tej historii rolę „znaku wodnego” w przypadku banknotów. Można godzinami opowiadać kocopały o tym, jak to dziesięciolatek ma w piwnicy ukrytą pracownię modelarską i tam klecił model UFO który potem „nalepił na szybę i odstawił teatrzyk z ojczulkiem” i to model, z którym nie poradził sobie zawodowy modelarz. Jednak z dźwiękiem zwanym furkotem jest zupełnie inna para kaloszy. Tu jest jasne, że to jest poza zasięgiem nie tylko tej rodziny mieszkającej w małej polskiej wiosce na zachodzie Polski, ale tego furkotu nie zrobi nawet specjalistyczne studio dźwiękowe… to jest poza skalą. To jest poza zasięgiem. To jest kosmos! Mam nadzieję, że ta sprawa będzie dla wielu osób ważnym dowodem w sprawie świadczącym absolutnie o prawdziwości tej historii. Jeśli choć jedna osoba po tym przekona się, że historia kryjąca się za operacją KONTAKT prowadzoną przez nas jest najważniejszą, najprawdziwszą i najbardziej złożoną historią o kontakcie z wyższą inteligencja spoza Ziemi, to już było warto wykonać tę tytaniczną pracę, którą zrobiliśmy w tej sprawie. Chociaż…

Chociaż co?

… chociaż to i tak nie ma znaczenia dla samego projektu KONTAKT. Kto wie, że jest to prawda, to ja tylko mogę zapewnić, że się nie myli. Kto nie wierzy – jego sprawa, choć popełnia wielki błąd. Ale w tej sprawie nie chodzi o przekonanie kogokolwiek do tego, czy jest to prawda czy też nie. To jest nasza przygoda, każdej osoby, która szuka odpowiedzi na pytania, które są zawarte w tej łamigłówce. Kiedyś będzie moment, kiedy będzie akcja skierowana do milionów ludzi, aby coś wykazać i udowodnić na globalną skalę. Tym razem przekaz jest skierowany do jednostek, konkretnych ludzi. To działanie punktowe.

A ten znak Enso nad Warszawą idealnie zgodny ze znakiem i układem kropek, który znajdował się pod obiektem UFO ze zdjęcia pana Mariusza?

Mimo wszystko będę uważał, że jest to działanie punktowe, precyzyjnie skierowane do jednostek. Ten znak na niebie 25 lutego 2019… też zastanawiałem się nad tym. Jest jeszcze wiele pytań bez odpowiedzi. Ale samo uczestniczenie w takiej historii jest bodaj najbardziej fascynującą przygodą, jaka trafiła mi się podczas tej – przyznaję – całkiem ciekawej i trochę zabawnej inkarnacji.

Dziękuję za rozmowę.

Baza FN, 12 maja 2020

Od FN

Po naszej publikacji pojawiło się bardzo dużo nowych rzeczy. Po pierwsze odbyliśmy bardzo długą rozmowę z osobą, która używając bardzo zaawansowanej technologii oddzieliła ścieżkę dziwnego, wibracyjnego dźwięku zwanego przez nas furkotem. Okazało się, brakowało nam w naszym zespole takiego specjalisty. Jego uwagi dotyczące filmów i zachowania się obiektu UFO nad filmach są tak fenomenalne, że poprosiliśmy go o przedstawienie tego w formie publikacji w serwisie. I taka publikacja się ukaże. Gwarantujemy wszystkim, że będzie to zupełnie nowe, świeże spojrzenie z punktu widzenia inżyniera specjalisty na ten materiał. Naprawdę jego uwagi zrobiły na nas wrażenie. Skoncentrowaliśmy się na zdjęciach, a te dwa filmy zawierają o wiele więcej rzeczy, niż wcześniej przypuszczaliśmy.

Nasi czytelnicy zainteresowali się sprawą owego dźwięku, który tak perfekcyjnie wydobył z nagrania autor całego przedsięwzięcia.

-----Original Message-----
From:[...]
Sent: Thursday, May 14, 2020 12:22 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Kontakt - Furkot - analiza

Witam serdecznie :)

Odnośnie nagrania dziwnego dźwięku (furkotu) z filmu, podczas odsłuchu wydaje się że słychać ciągle ten sam dźwięk, ale jak wiemy nasz słuch bywa zawodny, a widać to doskonale na widmie owego sygnału.

Nie wiem czy już ktoś na to wpadł ale po bliższym przyjrzeniu się jak ono wygląda dwie rzeczy rzucają się w oczy a nie uszy :)

Pierwsza to ta że w całym nagraniu nie ma powtórzonej dłuższej sekwencji, czyli nie jest to odgłos pracującego urządzenia które wytwarza ciągle ten sam dźwięk.

Druga to taka że miejscami pojawiają się na bardzo krótki czas identyczne sekwencje trwające od kilku do kilkudziesięciu milisekund.

W załączeniu screen z zaznaczonymi podobnymi sekwencjami w widmie sygnału, dwie górne ścieżki to pierwszy dźwięk, dwie dolne ten sam dźwięk przesunięty w czasie.

Można zatem wyciągnąć wniosek że jest to jakiś przekaz zapisany prawdopodobnie matematycznie.

Analizie poddałem 45 sekundowy fragment wyizolowanego dźwięku.

Pozdrawiam serdecznie.

Ps. Odwalacie kawał dobrej roboty.






From: [...]
Sent: Wednesday, May 13, 2020 4:55 PM
To: FN
Subject:


Chciałam się z Wami podzielić wrażeniami po odsłuchaniu tego "furkotu".
Otóż słuchajac go czułam bardzo intensywne pulsowanie czakry trzeciego oka! Podejrzewam, że albo jest tam zakodowany jakiś przekaz, który podswiadomie odbieramy, albo są to jakieś częstotliwości, które uaktywniają lub wzbudzaja rezonans w naszym biopolu.
Jestem bardzo ciekawa, czy ktoś z Waszych znajomych miał podobne odczucia. Zagadka goni zagadkę!
Z ciekawościa będę śledzić Wasz najnowszy livestream.
Tymczasem serdecznie Was pozdrawiam,
[...]

 

Ten sam wątek pojawia się w kolejnym e-mailu, który dostaliśmy po tej publikacji.

From: [...]
Sent: Wednesday, May 13, 2020 2:10 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Projekt kontakt - hipoteza dotycząca dźwięku

Droga Fundacjo!

Piszę do Was świeżo po przeczytaniu nowego artykułu o Projekcie Kontakt i o wyizolowanym dźwięku -

https://nautilus.org.pl/artykuly,3944,projekt-kontakt--dzwiekowy-znak-wodny.html

Zgadzam się z Kapitanem, że ta historia ma niesamowity wpływ na nas jako jednostki. Nie mówię już tutaj o Was, jako najbardziej zaangażowanych w tę historię, ale o Nas - waszych załogantach.

Ja sam - poprzez splot różnych zdarzeń - ale głównie dzięki Wam i tej historii natrafiłem m.in. na Zen. Zacząłem praktykować, chodzić na spotkania i praktyki Szkoły Zen Kwan Um, która ma także "oddział" w moim mieście.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy Pan Kapitan na spotkaniu w GPW w grudniu opowiadając o historii listu od obcych użył dokładnie tych samych słów co jeden z Mistrzów Zen na jednym ze spotkań - jest wiele dróg, ale jeden środek.
Zen, im bardziej się w niego zagłębiam, tym bardziej zdaje się być dla mnie "najbliższy prawdzie", a właściwiej - najlepiej prawdę ujmujący. Zagłębiając się w Zen, nagle jasnym stały się dla mnie moje osobiste doświadczenia, które miałem choćby podczas seansu z Ayahuasca (wiem, że ten temat bywa kontrowersyjny).
Cały splot małych i większych zdarzeń doprowadził mnie tez do odwiedzenia na początku lutego '20 wyspy Naxos i przyznam, że było to dla mnie dość duże przeżycie. Zresztą o tych wszystkich "puzzlach" w moim życiu (w szczególności w ostatnich 2 latach) mógłbym pisać dużo, niemniej nie tym dokładnie chciałem się z Wami podzielić.

Dźwięk. Mam hipotezę. Może absurdalną ale... Na razie puzzle prowadzą nas w stronę Zen, gdzie jedną z głównych praktyk jest medytacja. O tym czym jest medytacja można by pisać godzinami, ale można powiedzieć, że celem jest osiągnięcie pustki w umyśle, zobaczenie świata takim jakim jest.
Zastanawiam się czy jeżeli ktoś podczas medytacji jest w stanie osiągnąć pustkę umysłu i wtedy usłyszy ten dźwięk to czy ten dźwięk nagle czegoś nam nie odsłoni? Moim zdaniem próbując zrozumieć ten dźwięk, trzeba kierować się ZEN, a ZEN kieruje Nas do posiadania umysłu 'nie wiem', czyli umysłu czystego. Czysty umysł pozwoli nam zrozumieć to czym jest ten dźwięk.

Ja osobiście już wcześniej miałem pomysł puścić w tle do medytacji ten zapętlony dźwięk. Ale szczerze? Bałem się tego. Myśl o tym strachu pojawiała się cięgle, ale tutaj też znalazłem w niedawny weekend odpowiedź (live chat z jednym z mistrzów ZEN) - trzeba nauczyć się nie bać strachu.

Podskórnie czuję, że ten dźwięk został nam podarowany jako pewna kłódka, gdzie kluczem jest ZEN. Osobiście nie mam pojęcia co mogłoby się zdarzyć podczas takiej medytacji, co mógłby ten dźwięk nam pokazać? Otworzyć umysł? Umożliwić kontakt poprzez to, że czysty umysł nastawiłby się na określony, wyższy rodzaj wibracji? Nie mam zielonego pojęcia,
 ale mam wrażenie, że to może być właściwy kierunek.

Musimy oczyścić umysły, przestać się bać, a wtedy... a wtedy zobaczymy co dalej :)


Pozdrawiam Was Serdecznie !
[...]  z Gdańska
(dane tylko do waszej wiadomości,
a treść listu... jeżeli choć trochę uważacie, że to może być właściwy kierunek, to decyzję o ewentualnej publikacji  - teraz czy kiedyś indziej - pozostawiam Wam :) )

 

 

OD FN

Pięknie dziękujemy za te bardzo cenne uwagi. Na pewno sprawa tego dźwięku nie jest przypadkowa, gdyż w tej historii nie ma przypadków. Z jakiegoś powodu ten dźwięk tam się pojawił. Przy okazji warto przypomnieć, że po pierwszej publikacji o projekcie KONTAKT i pokazaniu publicznie dwóch filmów w naszym LIVESTREAM zgłosiły się do nas dwie osoby, które zadeklarowały, że oni taki dźwięk zrobią, bo "to nie jest żaden problem". Obaj panowie kupili takie same aparaty fotograficzne na allegro. Katowali je na wszelkich możliwych ustawieniach, a jeden nawet rzucał o ścianę w nadziei, że "coś się uszkodzi" i pojawi się ten wytęskniony furkot jako efekt uszkodzenia aparatu... nadaremnie. Drugi próbował uzyskać tenm sam efekt doprowadzając swoją lodówkę do stanu prawie całkowitego zniszczenia, aby tylko wreszcie "zaczęła furkotać", co nagrałby aparat i on ogłosił by triumfalnie, że "zdemaskował parę oszustów wynalazców/modelarzy - ojca i 10-letniego syna". Efekt był tego taki, że nagle przestał do nas pisać e-maile, choć zapowiadał, że jak do źle pracującej lodówki przystawi mikrofon, a dźwięk wzmocni za pomocą wzmacniacza z kolumnami, to będzie ten sam efekt co na filmie i że ten furkot "to banał"... Nie wiadomo, jak zakończyły się jego próby. Po prostu nagle przestał pisać.

Ale były także osoby, które kupiły aparat i przeprowadzili z nim testy wykluczające samoczynne powstanie takiego furkotu. Oto przykład.

To zdumiewające, że tyle osób nie dostrzega złożoności tej historii, jej wielowymiarowości, która wykracza daleko poza demaskatorskie kocopały w stylu "a bo to model oszustów, nalepiony na szybę albo na żyłkach". A dźwięk? To bez znaczenia. A nasze zdjęcia z fotopułapek?  Bez znaczenia. A nieprawdopodobne podobieństwo obiektu UFO z projektu KONTAKT do UFO z historii Martina Wiesengruna? To bez znaczenia. A wreszcie znak nad Warszawą z 25 lutego 2019 roku, który był identyczny jak to, co jest pod obiektem UFO? To ich nie interesuje. To jest "w ogóle bez znaczenia". Oczywiście piszemy to z ironią rzecz jasna... ;)

Ale w sprawie "Znaku nad Warszawą" jest w tym rozdaniu przecież As Pik w postaci naszego teleobserwatora. To dzięki tej pomocy sprawa znaku została powiązana z operacją KONTAKT, bo nikt z nas początkowo nie zauważył, że TO JEST PRZECIEŻ TO SAMO!!!

Osoby, które nie śledzą tego projektu od samego początku być może nie są świadome, jaką rolę odegrała ta osoba w rozszyfrowaniu zagadki "Znaku nad Warszawą". Warto o tym przypomnieć, a jest ku temu znakomita okazja, bo właśnie otrzymaliśmy od niej ważną wiadomość w tej sprawie.

Gdyby nie interwencja teleobserwatora to byłaby kolejna "bardzo fajna chmurka"...

[...] Witam jeszcze raz, bo po wysłaniu maila weszłam na stronę i przeczytałam rozmowę na temat Projektu Kontakt. To nie chodzi o mnie, ale jednak proszę nie zapominać, że to nie było tylko tak, że Pan rysował znaki, pokazał się znak nad Warszawą i potem ktoś zwrócił uwagę, że jest to ten sam znak, a ktoś inny, że to znak enso, ponieważ aby do tego doszło potrzebna była ich bezpośrednia ingerencja w postaci teleobserwacji przeprowadzonej poprzez moją osobę i poinformowanie Pana o tym. To jest naprawdę ważne, aby o tym pamiętać, bo bez tego znak nie zostałby właściwie zauważony i skończyłoby się tylko na informacji Fajna chmurka... [...] to jest bardzo ważne, wiem co pisze, bo wiem o tym projekcie znacznie więcej.

 Jeśli ktoś nie zna tego wątku Projektu KONTAKT (być może jednego z trzech najważniejszych), to polecamy uważne wysłuchanie rozmowy z naszym teleobserwatorem, którą zamieszczamy poniżej.


-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Friday, May 15, 2020 8:29 PM
To: studio.lab.nautilus@gmail.com <studio.lab.nautilus@gmail.com>
Subject: : Re: FWD: RE: Projekt kontakt

Witam. Prześledziłem wyizolowane nagranie dźwięku z nagrania,zwolniłem prędkość do 0,25x i odkryłem jakby powtarzające się piski niczym w alfabecie morsa. W dźwięku słychać szum,ale wyraźnie odznaczają się piski niczym znaki alfabetu,podobieństwo niczym w scenach filmowych,gdzie na okręcie podwodnym wiadomości są wysyłane morsem. Nie wiem czy wyobraznia plata mi figle ale jak do tej pory przy projekcie kontakt moje odczucia i intuicja nie myliły się. Niestety nie mam konwertera do odczytu wiadomosci morsa z dzwieku,ale może macie kogoś,kto takim sprzętem dysponuje. Piski są niepowtarzalne,nieregularne,właśnie takie jak przy wiadomości wysyłanych tym sposobem,i może przy okazji jest to analogia do nazwy waszej fundacji,bo jak dobrze wiemy okręty podwodne w taki właśnie sposób się komunikowaniu. Może oni mają specyficzne podejście do sprawy i chcą się z nami na swój sposób pobawić;) pozdrawiam.




Dzień dobry,

w trakcie czytania artykułu "PROJEKT KONTAKT – DŹWIĘKOWY ZNAK WODNY!" nasunął mi się pomysł na dwa eksperymenty, które być może jesteście w stanie przeprowadzić.
1.Sprawdzenie jak dźwięk koduje się w wodzie – może da to odpowiedź na pytanie czy zakodowany przekaz jest pozytywny.
Pamięcia wody zajmował się Emoto Masaru – w Polsce wydano jego książkę: Woda. Obraz energii życia.
2.Zobrazowanie dźwięku –Cymatyka – przykładowe obrazy w prezentacji z konferencji

Pozdrawiam całą Załogę

 

Uwaga wszyscy fani naszego projektu KONTAKT i tej nieprawdopodobnej historii!  Ten temat pojawi się już w najbliższym LIVESTREAMIE FN 16 maja p godzinie 21.00 ROK 2020 - ŚWIAT NA KRAWĘDZI Zapraszamy!

Komentarze: 15
Wyświetleń: 3324x | Ocen: 62

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 13 maj 2020 09:13   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (15)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pt, 22 maj 2020 13:40 | brak oceny

Mogul | Załogant

A gdzie jest mój komentarz?

Sob, 16 maj 2020 00:17 | ocena: + 2

Natenczas_Wojski | Załogant

Mała uwaga dla porządku. Zresztą na dalekim marginesie tematu, ale pozwólcie: znak wodny na banknotach i innych drukach stosuje wyłącznie Wytwórnia Papierów Wartościowych, która zajmuje się też tzw. personifikacją standardowych dokumentów, paszportów na przykład. MENNICA PAŃSTWOWA to całkiem inna firma i "pracuje" wyłącznie w metalu. Wybija monety, medale, produkuje odznaczenia, nakłada i utwardza na nich emalie, handluje też złotem i innymi metalami szlachetnymi. Wybaczcie, większość ludzi myli te dwie instytucje stąd moje sprostowanie...

Pt, 15 maj 2020 17:28 | ocena: + 1

Mieszkovsky | Załogant

Chlopiec na nagraniu pokazuje dłoń,tak jakby się z nami witał,mozliwe że oni chcieli w ten sposób się przywitać za pomocą tego chłopaka.

Pt, 15 maj 2020 17:15 | ocena: + 1

Mieszkovsky | Załogant

Obiekt z filmu jest odwzorowaniem 1:1 szkicu Martina wisengrunda. Oni chca to udowodnic.

Czw, 14 maj 2020 19:01 | ocena: + 3

Chronos | Załogant

Jeśli mamy łączyć fakty, zgodnie z zasadą puzzles...
Zastanawiam się - czemu właśnie film o Rendlesham? Dlaczego nie żaden inny, o innym spotkaniu z UFO, których przecież były tysiące? Może to te same istoty, które odpowiadają za tamto spotkanie, a może jest w tym inna wskazówka?
Jak komunikowali się obcy z Rendlesham, w jaki sposób pozostawili wiadomość? W postaci zero-jedynkowej. Zakładając, że i w tym przypadku mamy do czynienia z jakąś wiadomością, należy sprawdzić ten trop. Nie mam pojęcia, czy nagrany dźwięk można w jakiś sposób przekonwertować na przekaz binarny (albo stworzyć zapis binarny na podstawie widma/czegoś innego, wybaczcie, nie jestem ekspertem ;)), ale ten wątek koniecznie powinien zostać sprawdzony. Jeśli mamy tu do czynienia z przekazem, to może on być zakodowany w zerach i jedynkach, tak jak w przypadku Rendlesham.

Czw, 14 maj 2020 16:24 | brak oceny

marek46 | Załogant

Tak sobie pomyslalem..jesli ten ,,furkot,, potraktujemy jako ukryty przekaz a nie jako odglos pracujacego urzadzenia zwiazanego z ufo to czy czasmi nie jest tak ze tez dzwiek moze byc zapisem tego co mowi lektor o ladowaniu w lesie Rendlesham.Tzn.to tylko taka luzna mysl..czyli amplituda tego dzwieku jest zmienna czy gdyby nalozyc na siebie to co mowi lektor i to jak wychyla sie w tym samym czasie amplituda dzieku byc mozze mozna by odnalesc jakies punkty wspolne mysle ze latwo mozna obalic te moja teorie gdyz slowo Rendlesham pada 3 razy jest w czasie tego naloznia na siebie glosu lektora i amplitudy dieku sa rozne ..no coz..to tylko bylaby kolejny slepu zaulek..ale jest byloby to tozsame...to byc moze bylby to jakis punkt zaczepienia..

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 14 maj 2020 17:25 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@marek46, Witaj...pytasz "...czyli amplituda tego dzwieku jest zmienna czy gdyby nalozyc na siebie to co mowi lektor i to jak wychyla sie w tym samym czasie amplituda dzwieku" Amplituda musi być zmienna przecież głośność dźwięku jest zależna od amplitudy ….a na filmie mówi dziecko, słychać telewizor, słychać ten furkot...no to jak by to miało być stałe ?
O jakich punktach wspólnych mówisz-poziomie amplitudy czy tej samej częstotliwości .. Jakbyś sprecyzował to by było fajnie... Pozdrawiam

Czw, 14 maj 2020 10:28 | ocena: + 1

ABe11 | Załogant

Odczytanie przekazu jest z pewnością w naszym zasięgu. Zakładając, że oni znają nasz poziom rozwoju technicznego i duchowego, nie kierowaliby do nas komunikatu, który jest totalnie poza naszą percepcją i rozumieniem.Główkujemy tutaj nad "puzzles", aby się rozwinąć indywidualnie i społecznie. Każdy z nas ma swoje własne pomysły jak to z sobą łączyć lub jak to się łączy z naszą przestrzenią, i czasem nachodzi mnie refleksja, że rozwiązanie może być bardzo proste, tylko brakuje jeszcze kilku elementów.

Czw, 14 maj 2020 06:04 | ocena: + 5

Mercykiller | Załogant

Zaintrygowało mnie wyznanie kapitana, że z powodu tej sprawy stracił zapał do innych. Wie, że będą w porównaniu z nimi niczym. Może to właśnie był cel autorów tego komunikatu? Badacie to już dostatecznie długo i pomimo, że nie można mu odmówić pozaludzkiego charakteru to raczej tutaj wszyscy są zgodni, że komunikat ten to żart/ puszczenie oka. Na dobrą sprawę z przekazu nie wynika nic czego byśmy już nie wiedzieli (że oni są) lub czego byśmy się nie domyślali (W co wierzą, skąd pochodzą). Jednocześnie komunikacja puzzles jest tak pełna niuansów, że nie możecie po prostu iść z tym do mainstreamowych mediów i powiedzieć, że oto skontaktował się z Wami kosmici bo ktoś niesiedzący w temacie słuchając powiązań między kolejnymi wątkami pomyslałby- jak pisaliscie w którymś z tekstów- że kapitan to wariat. Zresztą pamiętam, że pisaliscie, iż nawet ludzie że środowiska, którzy nie sledzili sprawy od początku pochodzą do niej jak do kolejnej manifestacji UFO a nie bezpośredniego komunikatu. Ktorko mowiac w kontekście badań nad zjawiskiem że sprawy wynika niewiele więcej niż z każdej innej sprawy (pomimo jej rewelacyjnego i nadzwyczajnego charakteru). No i jedyna różnica jest taka, że badając przez lata wszystkie rewelacyjne wydarzenia na całym świecie kapitan zawsze czuł niedosyt a teraz - takie odnoszę wrażenie- jeśli nie jest spełniony to przynajmniej zafiksowany. W tym kontekście celem komunikatu mogły być dwie rzeczy, albo obcy chcieli nagrodzić lata pracy kapitana 100% dowodem - ale zrozumiałym praktycznie tylko dla niego i kilkudziesięciu może kilkuset jego wiernych czytelników - albo wręcz zmniejszyć zapał badawczy kapitana bo być może Nautilus zbliżał się do jakiegoś odkrycia, którego oni sobie nie życzą.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 14 maj 2020 07:52 | ocena: + 1

Senlandia | Załogant

@Mercykiller, też się obawiam, że ta sprawa, to może być celowe odciąganie od innych tematów, które mogą okazać się znacznie cenniejsze...

Śr, 13 maj 2020 20:25 | ocena: + 4

Kasprano | Załogant

Fajnie poczytać o czymś innym niż wirus :) hmm ciekawe co dalej będzie się działo z Projektem Kontakt - najlepszą układanką jaką kiedykolwiek widziałem

Śr, 13 maj 2020 18:39 | ocena: + 4

najsampierw | Załogant

Gratuluję załogantowi spostrzegawczości, ta postać wygląda bardzo enigmatycznie.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Droga FN, W odniesieniu do geooglifu, pajęczej sieci, który pojawił się na ciele różnych osób poniżej przesyłam link gdzie jest próba wyjaśnienia tego czym ten znak może być.http://arkaprzymierza.com.pl/dowod-ostateczny pozdrawiam [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 21 maj 2020 04:10 | Zauważyłem przez okno jasny obiekt wyglądający jak bardzo jasna gwiazda ale większy.Świecił światłem (może bardziej blaskiem) ciągłym białym, nie pulsował nie zmieniał kształtu, koloru ani pozycji. Można by porównać trochę do diody LED. Pierwsza myśl która mi przyszła do głowy to :' dlaczego Wenus świeci mi przez okno skoro to nie jej miejsce i czemu tak jasno..' i zdałem sobie sprawę że to nie Wenus. Bezmyślnie obserwowałem aż po chwili obiekt szybkim ruchem w prawo w górę przemieścił się i ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

JAK KORONAWIRUS ZMIENI ŚWIAT? KILKA SŁÓW PRZY POMNIKU UFO W EMILCINIE

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.