Dziś jest:
Poniedziałek, 7 września 2026
„Wszechświat jest nie tylko dziwniejszy, niż przypuszczamy, ale dziwniejszy, niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić”
J.B.S. Haldane
Komentarze: 0
Wyświetleń: 127x | Ocen: 3
Oceń: 



2/5
Średnia ocena: 



5/5
Zachowany w kajucie.
Dodaj do interesującychTasmania: mieszkańcy zgłaszają kolejne obserwacje świateł nad górami
Od początku lipca mieszkańcy północnej Tasmanii obserwują nad pasmem Great Western Tiers dziwne światła. Pojawiają się one po zmroku, czasem kilka naraz i według świadków potrafią utrzymywać się na niebie nawet przez kilkadziesiąt minut. Sprawa zwróciła większą uwagę, gdy okazało się, że jednym z obserwatorów jest burmistrz Meander Valley, Wayne Johnston. Pierwsze obserwacje miały rozpocząć się około 6 lipca 2026 roku. Johnston opowiadał, że tego dnia dostał wiadomość od sąsiada, który zauważył światła w rejonie Mother Cummings Peak, należącego do pasma Great Western Tiers.
Great Western Tiers to rozległe pasmo górskie w północnej Tasmanii. To właśnie w rejonie Mother Cummings Peak mieszkańcy mieli obserwować pojawiające się po zmroku światła.
Johnston postanowił sprawdzić zgłoszenie sąsiada i wyszedł na zewnątrz. Wtedy również zauważył nietypowe obiekty nad górami.
„Były tam jakieś dziwne światła na niebie. Szczerze mówiąc, myśleliśmy, że to drony” - powiedział w rozmowie z lokalnym portalem Pulse Tasmania.
Na tym się jednak nie skończyło. Światła pojawiły się ponownie następnej nocy, a później - jak relacjonował Johnston - wracały podczas kolejnych pogodnych wieczorów.
Johnston wspominał o nawet sześciu światłach widzianych jednocześnie. Całe zjawisko miało trwać około 45 minut, a punkty światła miały wykonywać ruchy pod wyraźnymi kątami. Co więcej, według burmistrza można było je obserwować nawet z odległości 20–30 kilometrów. Mieszkańcy początkowo sądzili, że znajdują się gdzieś nad miejscowością Western Creek. Ludzie przebywający bliżej tego obszaru mieli jednak stwierdzić, że światła pojawiały się dalej, blisko gór.
Nie była to również wyłącznie obserwacja burmistrza.
Jeden z mieszkańców oglądał obiekty przez lornetkę i próbował je fotografować. Kilka osób z północnej części stanu miało także zarejestrować materiały wideo. Publicznie dostępne zdjęcia nie pozwalają jednak rozpoznać żadnej konstrukcji - widać na nich przede wszystkim punkty światła.
Po nagłośnieniu sprawy zaczęły pojawiać się kolejne relacje.
Jeden ze świadków, przedstawiony jako Trent, opowiadał, że obserwował światła przez dwie kolejne noce. Jak zaznaczył, pracuje jako producent telewizyjny i ich zachowanie wydało mu się nietypowe.
„Patrzyłem na nie i pomyślałem: to naprawdę dziwne. To nie są satelity” – mówił.
Zapytany, czy jego zdaniem mogło chodzić o coś pozaziemskiego, odpowiedział ostrożnie: „Możliwe? Kto wie? Ale zdecydowanie nie jest to samolot, dron ani satelita.”
Inna kobieta, przedstawiona jako Alex, przyznała, że początkowo nie wierzyła relacji Trenta, nawet po obejrzeniu nagrania. Zmieniła zdanie dopiero wtedy, gdy sama zobaczyła tajemnicze światła.
„Byliśmy w browarze w piątek wieczorem. Jestem w ciąży, więc byłam całkowicie trzeźwa. I wtedy pojawiły się te pomarańczowe światła, unoszące się w niebo, a potem po prostu znikały” - relacjonowała.
Johnston nie twierdzi przy tym, że mieszkańcy obserwują pojazdy pozaziemskie. Podkreślał, że chciałby znaleźć dla tego zjawiska jakieś logiczne wyjaśnienie.
Na początku podejrzewano, że za obserwacjami mogą stać drony. Z czasem pojawiły się jednak wątpliwości, czy takie urządzenia rzeczywiście pasują do relacji świadków. Johnston mówił, że mieszkańcy próbowali ustalić źródło świateł, kontaktując się m.in. z operatorami, policją oraz Parks and Wildlife, ale nie uzyskali jednoznacznej odpowiedzi.
Jak sam podsumował:
„Po prostu nikt nie potrafi nam powiedzieć, czym one są.”

Jest jeszcze jeden ciekawy zbieg okoliczności. 5 lipca 2026 roku - dzień przed datą pierwszej obserwacji podawaną przez Johnstona - rakieta Falcon 9 wyniosła na orbitę 29 nowych satelitów Starlink w ramach misji Starlink 10-50. Świeżo rozmieszczone satelity Starlink wielokrotnie były już brane za niezidentyfikowane obiekty. Szczególnie efektownie wyglądają krótko po wyniesieniu na orbitę, kiedy poruszają się blisko siebie i odbijają światło słoneczne.
Czy właśnie to zobaczyli mieszkańcy Meander Valley?
Na razie nie można tego stwierdzić.
Data startu satelitów rzeczywiście zwraca uwagę, ale sama zbieżność nie oznacza jeszcze, że to właśnie one odpowiadały za obserwacje. Bez dokładnych godzin i danych o przelotach nie da się dziś rozstrzygnąć, czy mieszkańcy Meander Valley patrzyli na Starlinki, drony, czy coś zupełnie innego.
Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Artykułem interesują się
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Te obrazy zostają w pamięci na długo
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie