„Wszystko zmierza do czasu, kiedy przepowiednia się wypełni” – zapowiada Floyd Red Crow Westerman, Indianin z plemienia Siuksów.
W naszym serwisie wielokrotnie pojawia się wątek zmian, które w najbliższym czasie muszą zajść na Ziemi. Oczywiście można tutaj podać przykład roku 2012, ale nie tylko chodzi tutaj o wielkie katastrofy, przebiegunowania itp. Chodzi także o zmianę człowieka, o jego obudzenie się ze snu, w którym ludzkość jest pogrążona od tysięcy lat. Snu o szczęściu w świecie materii, o zagubieniu się w bezprzykładnej eksploracji naszej planety z jej naturalnych zasobów, aby tylko zaspokoić ludzką niepohamowaną rządzę gromadzenia dóbr materialnych i „dobrego bawienia się”. Nasza kultura, nasz świat nastawiony jest na zaspokajanie naszych fałszywych pojęć o szczęściu.
A przecież my na tej planecie jesteśmy tylko kilka zim... i potem odchodzimy do świata duchowego.
Tę piękne słowa mogą być najlepszym streszczeniem tego, co mówi Floyd Red Crow Westerman, Indianin z plemienia Siuksów. Mówi on o Ameryce, ale tak naprawdę mówi o całym świecie technologicznego rabunku naszej planety. Rozwinięta technika bez duchowości jest – co my zawsze także podkreślamy – jak podkładanie dynamitu pod krzesło, na którym sami siedzimy.
Floyd mówi o tym, że ziemia jest święta, woda i powietrze także. Zanieczyszczanie tych świętości nie może pozostać bezkarne, wcześniej czy później ktoś nam położy za to rachunek na stół. Wszyscy mamy poczucie, że coś się wydarzy, że wypełni się owa przepowiednia, o której mówi Indianin. „To, co nastąpi, nie jest negatywne. To ewolucja.” – tak wyjaśnia to Floyd Red Crow Westerman.
[KONTAKT] Od niedawna zacząłem oglądać podcasty z Pana udziałem i 'wciągnęło' mnie to. Troszkę inaczej wyobrażałem sobie życie po życiu, a słuchając Pana 'wersji' to życie po życiu jest bardzo ciekawe. Poruszony wątek reinkarnacji też mnie bardzo zaciekawił i przedstawione przez Pana dowody są mega mocne na potwierdzenie...
Dziś, 10:13 | Witam, doświadczyłam - 18/09/2006 niezwykłego zjawiska w przestrzeni powietrznej. Na filmikach widać pulsujące zmieniające kolory światło w kształcie kulistym . W rzeczywistości widziałam dokładnie dwa zmieniające kolory zygzakowate paski. Obiekt „stal na niebie” bardzo długo - około 15 minut , co wzbudziło moja fascynację.
Artykułem interesują się
Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.