Dziś jest:
Sobota, 12 września 2026
Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd.
/Albert Einstein/
Komentarze: 0
Wyświetleń: 93x | Ocen: 2
Oceń: 



2/5
Średnia ocena: 



5/5
Zachowany w kajucie.
Dodaj do interesującychSandra Bullock widziała pięć świateł i tajemniczą postać
Sandra Bullock opowiedziała o dwóch niezwykłych doświadczeniach, które wydarzyły się w różnych okresach jej życia. Jedno dotyczy obserwacji pięciu świateł na niebie, drugie zaś tajemniczej postaci, którą - jak twierdzi - widziała trzykrotnie. Do obu historii wróciła podczas rozmów związanych z promocją filmu „Practical Magic 2”
Podczas jednej z rozmów aktorka wróciła wspomnieniami do pobytu na wyspie Saint Martin. Jak opowiadała, razem z innymi osobami leżała na plaży i patrzyła w niebo. W pewnym momencie zauważyła niewielki punkt światła.
„Wszyscy leżeliśmy na piasku i patrzyliśmy w niebo. Zobaczyłam mały punkt światła i pomyślałam sobie: satelita.”
Światło poruszało się po niebie, więc początkowo nie wzbudziło jej większego zdziwienia. Po chwili jednak z innego kierunku pojawiło się kolejne.
„Obserwowałam je i wtedy z innego kierunku pojawiło się kolejne małe światło, które zbliżało się do pierwszego.”
Bullock pomyślała, że być może był to samolot. Wkrótce jednak pojawiły się następne punkty.
„Potem pojawiło się kolejne światło i następne. W sumie było ich pięć. Wszystkie jakby zebrały się razem, a potem nagle po prostu odleciały.”
Bullock zaznaczyła, że zdarzenie miało miejsce jeszcze zanim drony stały się powszechne. Przez długi czas nie mówiła publicznie o tym, co zobaczyła. Zmieniło się to dopiero wtedy, gdy zaczęto publikować oficjalne materiały dotyczące niewyjaśnionych obserwacji na niebie.
„Milczałam o tym, dopóki rząd nie ujawnił dokumentów, a dokładnie taka sama formacja była również obserwowana przez zawodowych pilotów. Poczułam wtedy, że miałam rację.”
Bullock nie ukrywa przy tym swojego zdania na temat życia poza Ziemią.
„Głęboko wierzę, że gdzieś indziej istnieje życie. Nie możemy być jedyni.”
Po chwili dodała jeszcze: „Myślę, że oni są tutaj.”
To jednak nie jedyne niezwykłe doświadczenie, o którym aktorka ostatnio opowiedziała.
W rozmowie z HOLA! USA Bullock wspominała także tajemniczą postać mężczyzny otoczoną limonkowozieloną poświatą. Twierdzi, że zobaczyła ją trzykrotnie w różnych okresach swojego życia. Pierwszy raz miało się to wydarzyć jeszcze w czasach szkolnych. Bullock obudziła się w nocy, słysząc swoje imię.
„Byłam w domu, spałam we własnym łóżku. Obudziłam się, bo ktoś powiedział: Sandra.”
Kiedy otworzyła oczy, zobaczyła obok łóżka niezwykłą postać.
„Kiedy się obudziłam, obok mnie siedziała postać mężczyzny otoczona limonkowozieloną poświatą. Trochę przypominał Alfreda Hitchcocka.”
Aktorka przestraszyła się i pobiegła do rodziców. Początkowo uznała, że mógł to być bardzo realistyczny sen. Kilka lat później, już podczas studiów, sytuacja miała się powtórzyć. Bullock przechodziła wtedy trudny okres.
„Poczułam, że ktoś dotyka mojej nogi i mówi: Sandra. Obudziłam się, a on tam stał.”
Według jej relacji była to ta sama postać. Trzecie podobne zdarzenie miało nastąpić już po przeprowadzce do Nowego Jorku. Bullock skomentowała je krótko: „To samo”. Co ciekawe, z czasem przestała odbierać tajemniczego mężczyznę jako zagrożenie.
Powiedziała wprost: „On nie stanowi zagrożenia.” Opisywała go także jako łagodnego i spokojnego.

Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Artykułem interesują się
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie