#437 INDIANIN ROBERT MORNING SKY - wkrótce będzie powrót
fragment tekstu autora: "..." Nazywają mnie "Morning Sky". Dorastałem słuchając opowieści mojego dziadka o kosmicznej istocie, ktorą pomógł uratować.Dziadek był jednym z sześciu młodych Indian, którzy byli świadkami katastrofy statku kosmicznego w 1947 roku, wkrótce po sławnej katastrofie w Roswell. Kiedy dotarli do miejsca katastrofy, okazało się, że jeden z kosmitów jest nadal żywy. Zabrali go do obozu, w którym go ukryli opiekując się nim aż do powrotu do zdrowia. Nazywali go z szacunku "Gwiezdnym Seniorem(Star Elder)"; z biegiem czasu ujawnił jak się nazywa.Wyjawił, że Bek'Ti. Opowiedział im historię ludzkości i planety Ziemi.Pod koniec 1960 roku, kiedy zacząłem studia, spotkałem wiele sytuacji po których, zastanawiałem się czy te historie mogą być prawdziwe.
[KONTAKT] Szanowny Panie Robercie, Od pewnego czasu chciałam do Pana napisać, przede wszystkim po to, żeby z całego serca podziękować za to, co Pan robi, ale również podzielić się kilkoma doświadczeniami, które od lat skłaniają mnie do refleksji nad życiem, śmiercią i przeznaczeniem...
Śr, 7 paź 2026 09:55 | Wyszedłem z łazienki. Ogarnęło mnie zdumienie. Na środku mojego pokoju wisiało w powietrzu ufo. Było czarne, bez żadnych świateł, ani okienek, ani skrzydeł czy kół. Nie wydawało żadnego dźwięku.Jednolita bryła. Jednolity obiekt w kształcie latającego spodka...
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.