#437 INDIANIN ROBERT MORNING SKY - wkrótce będzie powrót
fragment tekstu autora: "..." Nazywają mnie "Morning Sky". Dorastałem słuchając opowieści mojego dziadka o kosmicznej istocie, ktorą pomógł uratować.Dziadek był jednym z sześciu młodych Indian, którzy byli świadkami katastrofy statku kosmicznego w 1947 roku, wkrótce po sławnej katastrofie w Roswell. Kiedy dotarli do miejsca katastrofy, okazało się, że jeden z kosmitów jest nadal żywy. Zabrali go do obozu, w którym go ukryli opiekując się nim aż do powrotu do zdrowia. Nazywali go z szacunku "Gwiezdnym Seniorem(Star Elder)"; z biegiem czasu ujawnił jak się nazywa.Wyjawił, że Bek'Ti. Opowiedział im historię ludzkości i planety Ziemi.Pod koniec 1960 roku, kiedy zacząłem studia, spotkałem wiele sytuacji po których, zastanawiałem się czy te historie mogą być prawdziwe.
[KONTAKT] Witam. Nie wiem czy to jest dla Pana istotne . Czuję że muszę o tym opowiedzieć. Ponad 20 lat temu byłem po drugiej stronie 'w niebie'. To nie jest historia którą się da opisać, bo ta wiadomość byłaby bardzo długa. Jeśli ma Pan ochotę poznać moją przygodę to nagram film i wyślę. Mam przeczucie, że to właśnie pan jest tą osobą której miałem o tym opowiedzieć .
Wczoraj, 22:22 | Dzień dobry, Panie Robercie, kontaktuje się z Panem ponieważ mam w swoim życiu kilka historii którymi chciał bym się podzielić. Od przelotu czarnego bezgłośnego trójkąta do wizyty trzech szarych karłów w moim mieszkaniu. Będę wdzięczny za kontakt.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.