Historia pojazdu Fundacji NAUTILUS jest w naszym zespole wręcz legendarna i wiąże się z bardzo zabawnym wydarzeniem. Dziesięć lat temu jeden z naszych kolegów przejeżdżał swoim samochodem obok komisu samochodowego, na którym dostrzegł wielce osobliwy pojazd. Był to wóz kempingowy inny niż wszystko, co jeździ po polskich drogach. Był potężny, w znakomitym stanie i rekordowo małym przebiegiem, a jego wnętrze było zrobione na styl kajut w jachtach. Wszędzie były elementy nawiązujące do pokładu statku. Nasz kolega wszedł na pokład tego pojazdu, rozejrzał się i powiedział:
- To będzie okręt drogowy Nautilusa!
Dwa tygodnie później nasza ekipa po raz pierwszy ruszyła w trasę w poszukiwaniu zjawisk niewyjaśnionych. Od tego czasu stał się częścią naszej załogi i wiąże się z nim tysiące wspaniałych wspomnień i zabawnych anegdot... Każdy, kto choć raz jechał tym pojazdem zgodzi się z tym, że jest to absolutnie niezapomniane przeżycie. Jeden z naszych kolegów zmontował krótki materiał o naszym wspaniałym "okręcie z banderą N"! ;)
[KONTAKT] Od niedawna zacząłem oglądać podcasty z Pana udziałem i 'wciągnęło' mnie to. Troszkę inaczej wyobrażałem sobie życie po życiu, a słuchając Pana 'wersji' to życie po życiu jest bardzo ciekawe. Poruszony wątek reinkarnacji też mnie bardzo zaciekawił i przedstawione przez Pana dowody są mega mocne na potwierdzenie...
Dziś, 10:13 | Witam, doświadczyłam - 18/09/2006 niezwykłego zjawiska w przestrzeni powietrznej. Na filmikach widać pulsujące zmieniające kolory światło w kształcie kulistym . W rzeczywistości widziałam dokładnie dwa zmieniające kolory zygzakowate paski. Obiekt „stal na niebie” bardzo długo - około 15 minut , co wzbudziło moja fascynację.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.