Dziś jest:
Piątek, 23 sierpnia 2019

"Religia, tak jak się ją dzisiaj praktykuje, przede wszystkim zwraca uwagę na kary i nagrody. Innymi słowy, podtrzymuje strach i zachłanność - dwie rzeczy, które najbardziej niszczą duchowość" A. de Mello


#12 stycznia 2014 SPOTKANIE W ZDANACH - 11 stycznia 2014

Spotkanie z grupą moich przyjaciół w Zdanach było dla mnie naprawdę wielką przyjemnością. Jeździmy tam w końcu osiem lat i zawsze przy okazji tego typu spotkań mamy poczucie, że ta historia jest czymś wyjątkowym ze stu powodów. I nie chodzi nawet o to, że o okolicznościach wykonania tych zdjęć wiemy praktycznie wszystko.

Wiemy, kto jechał samochodem, dlaczego i dokąd, poznałem drogę, jaką przebyły zdjęcia od momentu ich zrobienia do chwili, kiedy dostałem pierwszą partię tych zdjęć na moją skrzynkę e-mailową. Zresztą słowo „dostałem” jest nieporozumieniem. Ja te zdjęcia musiałem siłą wydzierać, nikt ich „nie wpychał”, nikt ich „samowolnie nie przysyłał” - o te zdjęcia musiałem stoczyć prawdziwą wojnę. Już samo to powinno położyć kres tym idiotycznym bredniom o prowokacji jakiejś tam grupy złożonej z dziennikarzy i byłych esbeków, gdyż prowokacja ma wtedy sens, kiedy robi się zdjęcia i się je „podrzuca”.

Tymczasem zdjęcia wykonane w Zdanach trzeba było pazurami wydzierać, spotykała mnie ściana obojętności i całkowitego lekceważenia. Na szczęście od lat jestem wykładowcą i jeden z moich studentów był zastępcą redaktora naczelnego gazety Fakt. Dopiero osobista interwencja u niego sprawiła, że dotarłem do osób, które na łamach Faktu opublikowały jedno ze zdjęć. Opiszę kiedyś w książce moją heroiczną walkę o zdjęcia ze Zdanów i przekonacie się wtedy Państwo, że gdyby nie moja skrajna determinacja, o zdjęciach tych nie dowiedziałby się „pies z kulawą nogą”… Naprawdę uśmiecham się na samo wspomnienie tej historii i tego kompletnie zmyślonego tekstu artykułu, w którym użyto tylko jednego zdjęcia na zasadzie "a, niech coś tam będzie...". Gdyby nie to, nigdy świat nie dowiedziałby się o wyprawie dwóch policjantów do burdelu w niedzielne popołudnie… /tu jedna i ważna uwaga - do miejsca uciech zapragnął jechać tylko pasażer samochodu, a p. Maciej Talacha został poproszony jedynie o zawiezienie go na miejsce! - opiszę to dokładnie w książce/

 

 

 

Przez kilka lat szukałem w Polsce laboratorium policyjnego, które potrafiłoby dokładnie policzyć wielkość obiektu. Jest to o tyle proste, że od obiektu odbijają się druty wysokiego napięcia z linii, która przebiega przez pole.

 

 

W Las Vegas policzenie przez naszych amerykańskich kolegów wymiarów obiektu znając odległość od osoby wykonującej zdjęcia do linii tworzonej przez słupy trakcji elektrycznej, nie nastręczyło najmniejszych kłopotów – znając wszystkie odległości wystarczyło umieścić je w prostym równaniu.

Obiekt miał dokładnie takie wymiary, jak opisywali świadkowie, czyli ok. 1,5-2 metrów średnicy. W archiwalnej już dzisiaj rozmowie z Maciejem Talachą przeprowadzonej w lutym 2006 roku opisuje on, jaka była wielkość obiektu, który praktycznie przeleciał „mu nad głową na wysokości kilku metrów” – jego wielkość porównywał wtedy do małego Fiata 126p. Jego ocena wielkości obiektu była jak najbardziej prawidłowa. Podczas pobytu w Australii odwiedzę niezwykłe miejsce. Zostałem zaproszony do złożenia wizyty w ośrodku zajmującym się profesjonalną analizą odległości na fotografiach cyfrowych, który wydaje takie ekspertyzy także dla pasjonatów zjawiska UFO. Być może kiedyś coś podobnego uda się stworzyć w Polsce… kto wie?

Kończąc temat Zdanów muszę wspomnieć o głównym świadku. Maciej Talacha przez kilka miesięcy przebywał nieprzytomny w hospicjum, gdyż całkowicie odmówiły mu posłuszeństwa nerki. Udało mu się – jak sam mówi – „uciec śmierci spod kosy”, choć cały stan jego zdrowia jest bardzo ciężki.

Podczas ostatniego spotkania przekazaliśmy mu życzenia powrotu do zdrowia od całej załogi FN. Naprawdę nigdy z żadnym świadkiem nie odbyliśmy takiej ilości spotkań i rozmów o jednym wydarzeniu. To także pokazuje potęgę tej historii i jej wręcz obezwładniającą wiarygodność. Powiedziałem mu, że dzięki książce o Zdanach wydanej po angielsku to, co przeżył, przejdzie do historii. Bardzo wychudł, postarzał się - widać, że toczy właśnie najważniejszą walkę w swoim życiu... Tak wygląda teraz.

 

 

Dziękuję opatrzności (czymkolwiek jest!) za Zdany, gdyż to właśnie dla takich przypadków warto było kiedyś powołać do życia najbardziej niezwykłą Organizację Pozarządową w historii Polski (to cytat z wypowiedzi urzędnika ministerstwa, do którego przesyłamy co roku sprawozdania ze swojej działalności).

Ostatnie dni są tak naprawdę finiszem nadrabiania zaległości w korespondencji. Specyfiką machiny FN jest to, że wystarczy na chwilę „wypuścić z rąk pocztę”, aby powstał niemiłosierny zator, który ma swój wymiar także w publikacjach na stronach. Na szczęście ostatnie tygodnie pozwoliły dojść do stanu, który pozwala kontrolować cały obieg informacji w ramach FN. I być na bieżąco.

 

   

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN [...] Witam. Obejrzalem film ktory wrzuciliscie na strone i na youtube. I chcialbym Wam powiedziec ze wlasnie okolice Mlawy sa hot-spotem ufo. Sam od 6 lat obserwuje rozne rzeczy, medytuje i widze rzeczy ktore wychodza za ramke naszej rzeczywistosci. I jak piszecie ze bedziecie miec sprzet najwyzszej jakosci to okolice Mlawy sa idealne. Sam mieszkam we Wieczfni koscielnej oddalonej o 13 km od Mlawy. Mam widok z tarasu na cale niebo. I juz nie raz pisalem do Was z o roznych moich...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 19 sie 2019 07:37 | W dniu 18 sierpnia o godz. 13:17 ok. 1 km od lotniska Strachowice przez przednią szybę samochodu zauważyłem białą kulę lecąca wolno na wysokości ok. 300m.  Kula leciała ne tej wysokości z prędkością ok. 1m/sek przez około minutę po czym gwałtownie zwiększyła wysokość.W tym momencie sięgnąłem po smartfon, wyszedłem z samochodu i zrobiłem 4 zdjęcia. Czwartego nie załączam, bo na nim nie widać obiektu który zniknął za chmurami. 

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 25 lipca 2019 | 22 lipca 2019 roku odszedł w stronę światła Marek Rymuszko. Twórca i pomysłodawca miesięcznika ‘Nieznany Świat’, który przebudził miliony ludzi ze snu i sprawił, że dostrzegli inny, nieznany świat. Ale odszedł przede wszystkim bliski mi człowiek, którego brak odczuwać będę do końca mojej ziemskiej wędrówki.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD MŁAWĄ - 15 sierpnia 2019

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.