Dziś jest:
Wtorek, 28 lipca 2026
"Wszystkie przedmioty,których doświadczamy, przypominają Księżyc
odbijający się w wodzie - nie są ani naprawdę rzeczywiste, ani naprawdę fałszywe."
/Nagardżuna/
Zachowany w kajucie.
Dodaj do interesującychPrzedstawiam Wam wpis do moich patronów z serwisu patronite. Wszystko tam jest wyjaśnione.
Drodzy Patroni!
Jak pewnie przynajmniej część z Was wie w 2025 roku Anna Matusiak przeprowadziła ze mną wywiad-rzekę, który pod tytułem "Jestem z Gwiazd" ukazał się jako książka. Nawet okazała się bestsellerem. Było tam mnóstwo fragmentów, które usunąłem podczas procesu zatwierdzania tekstu do druku. Powody były różne, opowiem Wam o jednym z nich. Podczas wywiadu opowiedziałem Ani o moim serdecznym koledze z czasów szkoły podstawowej i liceum, z którym łączyło mnie wiele cudownych wspomnień, wspólnych przygód z czasów szczenięcych lat młodości. Mówiłem o nim tylko dobrze, ale w pewnym momencie zacząłem mieć poważne obawy, czy przypadkiem kolega nawet tylko wymieniony z imienia (!) nie poczuje się obecnością w książce mocno dotknięty. Dlaczego? Mój kolega związał się bardzo, bardzo, bardzo mocno z kościołem katolickim i z partią, która ten kościół popiera ile ma tylko "mocy w politycznych silnikach". Jego poglądy były w tej sytuacji do przewidzenia: nie ma żadnej reinkarnacji, reszta religii i wizji świata (UFO, karma itp.) to jedynie obłąkańcze ścieżki wykreowane przez szatańskie siły zła.
Według niego tacy jak ja prowadzą naiwnych ludzi nie do zbawienia i raju, ale wprost do piekła. Okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła.
Na początku roku kolega wysłał mi krótki SMS: przeczytał książkę i przerażony jej treścią zapowiedział, że będzie się za mnie... modlił.
W wywiadzie udzielonym portalowi Goniec opowiedziałem o tej historii z moim kolegą, choć wyraziłem poważną wątpliwość, czy aby na pewno spełni swoją obietnicę modlitwy i że było to tylko takie gadanie i nic więcej. I tu też podejrzewam, że przynajmniej częściowo miałem rację. A jednak coś się wydarzyło w ostatnich dniach.
Kilka dni temu kolega był w Wilnie i tam przesłuchał wywiad ze mną w Gońcu. Uznał to za znak od siły wyższej i zamówił mszą w mojej intencji w kościele Św. Teresy i to w słynnej kaplicy w Ostrej Bramie. Odbędzie się ona już w najbliższą środę 29 lipca 2026 o godzinie 10.00 (9.00 polskiego czasu). Będzie ona transmitowana na kanale wilnoteka.lt

Przyznacie, że to dość osobliwa sytuacji, a całe wydarzenie nawet mi się spodobało, gdyż coś takiego mnie jeszcze nie spotkało, że będzie msza w mojej intencji. Oczywiście pozostaje otwarte pytanie, jaki będzie tekst odczytany przez księdza. Czy będzie to tylko prosta zapowiedź, że msza będzie "w intencji Roberta Bernatowicza" czy może jednak tekst będzie ciekawszy i bardziej przemawiający do wyobraźni? Choćby na przykład, że zbłądziłem, zwodzę ludzi opowiadając ludziom wyssane z palca banialuki o wędrówce dusz, a wszystkich prosi się o modlitwę, abym powrócił na drogę prawdziwej wiary i zbawienia... zobaczymy. Pewnie w tym czasie nikt z Was nie będzie na Litwie w Wilnie, ale jeśli ktoś ma ochotę na wysłuchanie początku mszy (lub nawet całej) on-line, to podaję szczegółowe informacje.
Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję, że wspieracie mnie jako Patroni
Robert Bernatowicz

Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Prawdziwe obserwacje UFO uchwycone na kamerze
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie