Dziś jest:
Piątek, 10 lipca 2020

Ten obiekt podleciał do mojego samolotu, obserwował mnie... Czy wierzę, że był pod inteligentną kontrolą? Absolutnie tak.
/fragment relacji pilota z archiwum płk Ryszarda Grundamana/


#5 lipca 2011 Historia spotkania UFO ze Zdanów to ponad 50 godzin nagrań wideo i siedemset stron dokumentacji...

Kiedy mam okazję za granicą prezentować zdjęcia UFO ze Zdanów zawsze podkreślam, że zdjęcia są jedynie częścią tej historii. I to wcale nie tą najciekawszą. Dla mnie Zdany to kilka lat badania jednego, wydawałoby się drobnego incydentu, jakieś ciągłe spotkania z dziennikarzami Faktu (których z trudem znajdowałem potem w zupełnie innych redakcjach, a nierzadko także w innych częściach Polski), sprawdzania nawet najdrobniejszych elementów tej historii. W Stanach Zjednoczonych nasi amerykańscy koledzy byli poruszeni moją opowieścią o tym, jak głównych świadków i uczestników obserwacji UFO nękaliśmy ciągłymi wizytami przez pięć lat!

Istotnie w tej sprawie przekroczyliśmy (dla dobra tej historii) delikatne bariery czysto ludzkie, gdyż uczestnicy tego incydentu po kilku latach naszych wizyt mieli nas już serdecznie dość, a jednak nigdy nawet w najmniejszych stopniu nie podważyli tego, co przeżyli i widzieli, a przecież mogli to uczynić setki razy. To jeden z tych elementów, który wynosi tę historię na takie wyżyny prawdziwości, że w zasadzie na pytanie „która historia obserwacji UFO jest waszym zdaniem najbardziej udowodniona” bez chwili wahania każdy z nas odpowie: Zdany!

Wiele pism na świecie zajmujących się UFO poprosiło mnie o napisanie artykułów na temat tej historii i właśnie zaczęły się one ukazywać (oto przykład z magazynu o UFO wydawanego w Wielkiej Brytanii).

 

 

 Podczas rozmów z wydawcami czy w ogóle z ludźmi zajmującymi się UFO na świecie zauważyłem, że rzadko kiedy decydują się oni na prowadzenie jednej sprawy przez wiele lat. Jadą na miejsce, spisują, nagrywają, publikują i uważają sprawę za zakończoną i opisaną.

 Tymczasem sprawa Zdanów pokazała, że dopiero po trzech, pięciu latach można poznać istotne szczegóły, które pokazują prawdziwy wymiar tamtych wydarzeń. Oczywiście zawsze wiąże się to z ogromnymi nakładami, wymaga czasu i cierpliwości, ale tego typu działanie jest tego warte. Kiedy w Roswell słuchałem opowieści o tym, jak często świadkowie nie chcą ujawniać swoich danych osobowych i jak bardzo to odbija się na wiarygodności historii zwróciłem moim kolegom uwagę, że popełniają błąd, który także wcześniej popełniałem sam. Na czym on polega? Na absurdalnej próbie przekonania „wszystkich” i udowodnienia za wszelką cenę całemu światu, że „to czy tamto wydarzenie było prawdziwe”. Tymczasem ja od wielu lat nie chcę ani niczego udowadniać, ani nikogo przekonywać. Moja postawa uległa całkowitej zmianie po tym, jak dostrzegłem bezsens takiej strategii. Zawsze bowiem będzie grupa ludzi, którzy wyznają zasadę „nie i już”. Nie przekonają ich ani relacje świadków, ani zebrane relacje najbliższej rodziny świadków, wieloletnie śledztwo czy cokolwiek innego. Wchodzą tu inne, pozamerytoryczne czynniki jak zawiść, zazdrość, przekora czy zwykła głupota. W Roswell tłumaczyłem im, że jedynym sposobem jest skoncentrowaniu się na tym, aby samego siebie przekonać do tego, czy zdjęcia czy historia jest prawdziwa czy też nie. I całkowicie machnąć ręką na opinie ludzi, którzy „negują” nie mając o sprawie zielonego pojęcia. Myślę, że moje rozumowanie spotkało się podczas tego pamiętnego spotkania w Roswell ze zrozumieniem, gdyż widzę zmianę w materiałach, które dostaję z USA. Przekonywanie ludzi nie ma sensu. Szkoda czasu i energii. To, co robimy, czego szukamy, co badamy - to wszystko robimy dla siebie, bo to my szukamy odpowiedzi na pytania, a nie jacyś "ludzie". To mała subtelna różnica w podejściu do materii zjawisk niewyjaśnionych, ale - możecie mi wierzyć - bardzo istotna.

Lipiec to miesiąc, kiedy trwa przebudowa Bazy FN i dostosowanie jej do projektu „Otwarte Niebo”. Zakupiliśmy teraz nową kamerę z układem silników, które można obsługiwać z komputera. Kupujemy także nowe wyposażenie do Bazy, co niestety oznacza kolejne wydatki… Baza w nowej odsłonie będzie gotowa już na początku sierpnia. Na razie zakończył się remont naszego pojazdu i jest on już gotowy do sierpniowej wyprawy. Tym razem chcemy odwiedzić kilka miejsc na Mazurach, a część podróży odbędziemy… na pokładzie wynajętego yachtu.

Ostatnie trzy tygodnie niestety upłynęły nam na zajęciach zawodowych i rodzinnych, ale na szczęście już najgorsze mamy za sobą. Okręt Nautilus wymaga dużych ilości „paliwa”, które zdobywamy na innych polach, niż „zjawiska niewyjaśnione”. To kolejne wspaniałe odkrycie i sposób na badanie tych zjawisk, które także spotkało się ze zrozumieniem u naszych zachodnich kolegów. Okazuje się, że pewne rzeczy są takie same na całym świecie.

TEKST DZIENNIKA POKŁADOWEGO NA FORUM FN - kliknij na link

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Kapitanie, Droga FN, Może pytanie mało ważne ale jestem ciekaw Waszej odpowiedzi. Jakie jest Wasze zdanie na temat wyborów? (nie mam tu na myśli tych konkretnych wyborów prezydenckich ale ogólnie takiego rozwiązania systemowego - globalnie) Kandydaci (nie ważne jacy Polska/ za granicą ) są wskazywani przez rządy/partie i 'pchani' na konkretne stanowiska tak aby dla danych ugrupowań było jak najlepiej (pieniądz rządzi). Czy warto wspierać ten system, w którym kandydat...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 30 cze 2020 07:04 | Witam, Czy zgłosił się może do Was ktoś kto dokonał 'jakiejś' obserwacji z powiatu cieszyńskiego w nocy 27 na 28 czerwca (noc z soboty na niedziele)?Np. z gminy Brenna, bądź dalej Ustroń, Skoczów albo sam Cieszyn etc.? Albo i Bielsko-Biała? Jeśli można oczywiście prosić. Niekoniecznie spodziewam się twierdzącej odpowiedzi, ale... nie zaszkodzi zapytać, prawda? Takiej obserwacji mógł ktoś dokonać gdzieś w godzinach pomiędzy 22:50 a 00:20Nie miałem przy sobie zegarka, więc nie potrafię ...

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

FORMACJA UFO NAD MORZEM - 2019

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.