Dziś jest:
Środa, 17 października 2018

Czy obcy są przyjażnie do nas nastawieni? Myślę, że tak. Inaczej za nasze świństwa i bestialstwo wobec istot żywych już dawno powinni zamienić naszą cywilizację w stertę dymiących gruzów. /profesor J. Allen Hynek (1910 - 1986) amerykański astronom i ufolog/

Komentarze: 34
Wyświetleń: 7671x | Ocen: 20

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 1 cze 2018 07:38   
Autor: FN, źródło: FN   

OBCE CYWILIZACJE MOGĄ PRZYBYWAĆ NA ZIEMIĘ UŻYWAJĄC TYLKO SWOJEGO UMYSŁU – POTĘŻNE ISTOTY DUCHOWE ROBIĄ TO BEZ PROBLEMÓW BEZ WZGLĘDU NA PRZESTRZEŃ I CZAS!


Podróże na obce planety? Oczywiście musimy dysponować pojazdem wyposażonym w napęd wykraczający poza wszystko co znamy, który umożliwia zakrzywianie czasoprzestrzeni (czas podróży wynosi wtedy zero). Ale jest jeszcze prostszy sposób – trzeba umieć wychodzić z ciała fizycznego i jako teleobserwator pokonać przestrzeń i czas. Wiemy o takich możliwościach od jasnowidzów i największych światowych mediów, którzy używając swojego umysłu robili eksperymenty z podróżami „poza przestrzeń i czas”. Jednym z nich był największy jasnowidz Polski przedwojennej, czyli Stefan Ossowiecki.


Jasnowidz Stefan Ossowiecki mówił o innych, zamieszkałych światach

To jedna z największych tajemnic jasnowidza Stefana Ossowieckiego. Dowiedzieliśmy się o niej przypadkiem, kiedy zbieraliśmy materiały o życiu tego najsłynniejszego polskiego jasnowidza Polski przedwojennej. W rozmowach prywatnych ze swoimi przyjaciółmi przyznawał się do tego, że widział obce światy i inne planety. Wykorzystując potęgę swojego umysłu bez najmniejszego problemu mógł zobaczyć pokój w domu oddalonym od Polski o tysiące kilometrów. Kiedyś robiąc takie doświadczenia poszedł krok dalej – postanowił wykorzystując swój dar sprawdzić, czy jest życie na obcych planetach. To, co zobaczył, wprawiło do w bezgraniczne zdumienie. Nie chciał o tym zbyt wiele mówić obawiając narażenia się na śmieszność, ale małe ślady jego „pozaplanetarnych podróży” znajdują się w różnych miejscach jego twórczości. Przykład? Pierwszy z brzegu – w książce „Świat mego ducha” w rozdziale pierwszym znajdziemy takie oto słowa:

[…] Będę tu mówił tylko o ziemi, chociaż mocno wierzę w istnienie życia również na innych planetach. Robiłem nawet ciekawe doświadczenia co do istnienia tamtejszego życia, lecz o tym pisać nie mam zamiaru, gdyż chcę być jak najściślejszym w dziedzinie moich przeżyć, nawet mistycznych, i trzymać się tu pozytywnych form.

 

Z relacji innych ludzi wiemy, że Ossowiecki w rozmowach prywatnych mówił wprost, że widział na obcych planetach istoty podobne do ludzi, które jednak nie były ludźmi. Bał się jednak, że powiedzenie o takich doświadczeniach w kraju o bardzo silnej pozycji kościoła katolickiego mogłoby go narazić na represję, a nawet potępienie. Warto przypomnieć, że wszystko działo się w czasach, kiedy hasło „UFO” w ogóle nie istniało, a hipoteza o odwiedzaniu Ziemi przez obce cywilizacje nie pojawiała się nawet w książkach fantastyczno-naukowych.


Idąc tym tropem można natrafić na kolejne postacie, które mówiły wprost: jeśli ktoś potrafi opuścić swoje ciało fizyczne i mieć kontrolę nad ciałem astralnym, wtedy jest w stanie wysłać je w dowolny punkt wszechświata. Czas i odległość nie jest wtedy żadnym problemem. Można pokonać przestrzeń dzielącą Ziemię od odległej planety o miliardy lat świetlnych i znaleźć się na jej powierzchni od razu po tym, kiedy się tego zapragnęło. Moglibyśmy podawać wiele nazwisk amerykańskich tzw. teleobserwatorów z tajnych amerykańskich projektów rządowych w latach 60-tych, którzy pod koniec życia przyznali się do podróży na obce planety w ciałach astralnych. Podamy tylko jedno: Ingo Swann (ur. 14 września 1933 w Telluride, zm. 1 lutego 2013 w Nowym Jorku)


Ten amerykański były wojskowy miał okazję opanować sztukę wysyłania ciała astralnego w dowolne miejsca na Ziemi, co było wykorzystywane przez amerykańską armię do szpiegowania. Opisał to szczegółowo w takich książkach jak „Penetracja” czy „Ponad umysł i zmysły”, które oczywiście są na najważniejszej półce w naszej pokładowej bibliotece.



Pracował w Stanford Research Institute International, Amerykańskim Towarzystwie Badań Parapsychicznych (ASPR - American Society for Psychical Research), a przede wszystkim przewodził projektowi Remote Viewing. Stworzył podstawy współczesnej teleobserwacji, w tym przyczynił się do utworzenia nowej terminologii oraz badań nad czymś, co po angielsku nosi nazwę „Remote Viewing”.

Wśród licznych sesji związanych z wysyłaniem swojego ciała astralnego na odległość Ingo Swann robił także doświadczenia z odwiedzaniem obcych planet, na których widział nieprawdopodobnie zaawansowane technologicznie cywilizacje, które wyprzedzają naszą o miliony lat w rozwoju technologicznym. Niektóre istoty zamieszkujące obce planety były na tak wysokim poziomie rozwoju duchowego, że dostrzegały astralnego podróżnika i natychmiast reagowały, kiedy Swann swoim umysłem pojawiał się w ich pobliżu.

W książce „Penetracja” (1998) Ingo Swann opisuje bardzo ciekawe doświadczenie związane z podróżą umysłem na Wenus. Dostrzegł wtedy wiele rzeczy, które były nieznane dla ówczesnej nauki, a które znalazły potwierdzenie w kolejnych latach, kiedy do Wenus dotarły amerykańskie sondy. Przykładów potwierdzających tzw. zdalne postrzeganie jest ilość tak ogromna, że już dawno powinny się nią zająć najpoważniejsze instytuty naukowe naszej planety.

Poniżej prezentujemy fragment książki "Penetracja", w której Ingo Swann bardzo ciekawie pisze o porównaniu możliwości umysłów ludzi i "obcych".


[...] Można założyć, że jeśli kosmiczne inteligencje istnieją, to są w posiadaniu zdolności o wiele
większych od tych, które posiadają ludzie. Skoro inteligencje kosmiczne potrafią budować statki,
których technologia wykracza daleko poza naukową wiedzę Ziemian, nie tylko ich technologii ale i
ich „umysły” MUSZĄ być na wyższym poziomie! Natomiast jedynymi modelami umysłu, jakimi
dysponują Ziemianie, są ich własne umysły – nie wykorzystujące nawet części swoich potencjałów.
Nasz ziemski model świadomości został ogołocony ze wszystkich tych czynników, które Ziemianie
poddają w wątpliwość i których nie akceptują.
A do badania pozaziemskich jednostek ludzie mogą przecież użyć tylko SWOICH WŁASNYCH
umysłów mocno ograniczonych.

Cóż, ziemska Nauka NIE sponsoruje badań nad zjawiskami Psi; jej przedstawiciele znani są
raczej z ich potępiania i ośmieszania.

Czasy Ery Kosmicznej również nie sprzyjają badaniu pozaziemskich umysłów, ponieważ
oficjalnie obstaje się przy stwierdzeniu, że niczego takiego nie ma – w każdym razie nie w pobliżu
Ziemi.

Niekiedy psychotronicznymi procesami zachodzącymi w umysłach Obcych interesują się
ufolodzy, dzieje się tak jednak tylko dlatego, że Obcy sterują swoimi statkami, sprzętem i
technologią prawdopodobnie przy użyciu telepatii.
Żadne zatem szacowne instytucje: ani naukowcy Ery Kosmicznej, ani też ufolodzy nie dotkną
tematu Psi nawet dwumetrowym kijem. Wszyscy oni zawczasu protestują przeciw jakimkolwiek
próbom zmiany tego stanu rzeczy. Chociaż ostatnio część psychologów studiujących zjawisko
wzięć zaczęła zauważać i wyodrębniać czynnik telepatyczny w aktywności Obcych, wątpię, by
oznaczało to znaczącą zmianę w ich podejściu do tego co nazywamy zdolnościami Psi.
Z powyższych rozważań wyłaniają się dwa wnioski. Po pierwsze, ziemski odwrót od zjawisk Psi
jest błędem. Po drugie, gdybym np. to ja był obcą istotą o wysoko rozwiniętych zdolnościach Psi,
zrobiłbym wszystko, aby Ziemianie nie rozwijali swojego telepatycznego daru. A jeśli telepatia
byłaby elementem kosmicznej świadomości uniwersalnej, znalazłbym sposób, by telepatycznie
wszczepić w ludzką świadomość czynnik intelektualny, skutecznie hamujący rozwój „telepatii +”.
Powód mojego postępowania byłby oczywisty. Jako Obcy, nie chciałbym rozwoju ziemskiej
telepatii. Dlaczego? Bo w przyszłości mogłaby ona zagrozić mojej aktywności na Księżycu. To
jasne.
Tak więc Obcy i Ziemianie (jeśli się postarają) mogą mieć coś wspólnego – Wojnę Telepatyczną,
w której do tej pory bez dwóch zdań wygrywają inteligencje pozaziemskie. Niezła perspektywa,
prawda? [...]

[fragment książki "Penetracja"]

W naszym Archiwum FN mamy zapisy doświadczeń wykonywanych z udziałem najlepszych amerykańskich teleobserwatorów - wiele z nich to ksero oryginalnych sesji z udziałem teleobserwatorów, które mieliśmy okazję przeglądać w USA. Istnieją ludzie, którzy zbierają takie rzeczy i oni są źródłem ogromnej wiedzy o tzw. zdalnym postrzeganiu.

Co wynika z tych materiałów? Teleobserwatorzy byli oni w stanie używając tylko swojego umysłu odczytać prawidłowo przedmiot, który znajdował się na stole w określonym pomieszczeniu, ale nawet widzieli „ślad” takiego przedmiotu, który był tam tylko przez chwilę, a następnie został zabrany. Tłumaczyli to tym, że każde wydarzenie w czasie i przestrzeni zostawia obraz, który gdzieś jest przechowywany, a potęga ludzkiego umysłu pozwala taki obraz odczytać. Oczywiście można to robić tylko wtedy, kiedy opanuje się sztukę teleobserwacji.

Na łamach serwisów FN wielokrotnie robiliśmy doświadczenia pozwalające naszym czytelnikom spróbować swoich możliwości. Czasami były bardzo ciekawe rezultaty takich eksperymentów. Po raz kolejny postanowiliśmy zrobić takie doświadczenie, ale tym razem z małym utrudnieniem.

27/28 maja nasza ekipa przebywała w Emilcinie. Z naszej Bazy FN przywieźliśmy przedmiot, który został umieszczony w bardzo szczególnym miejscu: na małej półce tworzonej przez jeden z głazów, które składają się na słynny „pomnik UFO”. Jeśli ktoś jest chętny do spróbowania swoich sił, to nagraliśmy dla takich osób krótki materiał wideo:

Rozwiązanie naszego testu na postrzeganie pozazmysłowe będzie za kilka dni w naszym serwisie. Wszelkie propozycje, co było tym przedmiotem, który należy odczytać metodą postrzegania pozazmysłowego - prosimy napisać w naszych komentarzach pod tą publikacją.

Podczas naszego pobytu w Emilcinie postanowiliśmy pomóc wszystkim docierającym w to miejsce, którzy chcą dotrzeć do słynnej polanki, nad którą w 1978 roku unosił się obiekt UFO. W tym celu przeszliśmy się drogą od skrętu na Emilcin z drogi głównej aż do wejścia w ścieżkę prowadzącą do miejsca Bliskiego Spotkania Trzeciego Stopnia z UFO w 1978.

I na koniec jeszcze kilka zdjęć wykonanych przez naszą załogę! Najpierw jazda na miejsce naszym pojazdem…




Na miejscu w Emilcinie trzeba było przeprowadzić prace porządkowe, aby wszystko wyglądało tak, jak powinno.


I jeszcze kilka zdjęć wykonanych przez naszych ludzi w tym niezwykle urokliwym miejscu.







Komentarze: 34
Wyświetleń: 7671x | Ocen: 20

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 1 cze 2018 07:38   
Autor: FN, źródło: FN   



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Piotr, brat Joanny Kulig (36 l.), jest doświadczony przez życie. Ciężko zachorował i był o krok od odejścia z tego świata. Przeżył śmierć kliniczną i teraz jest pewien co do tego, czy istnieje życie po śmierci. Opowiedział o tym w rozmowie z 'Dobrym Tygodniem'.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 14:31 | Witam serdecznie wszystkich. Ten wpis umieściłem dzisiaj (15 października 2018 - przyp. FN) około południa na czacie. Pracuję w Tarnowie, o godzinie 12,03 nad dzielnicą Zabłocie zauważyłem szybko poruszający się OBIEKT z południa na północ. OBIEKT silnie świecący prawdopodobnie w kształcie kuli . Mniej więcej nad moją pozycją wykonał kilka szybkich skrętów , następnie odleciał w kierunku północno-zachodnim. Mam 53 lata i w swoim życiu widziałem trzykrotnie niezidentyfikowane obikty latające. / ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 23 września 2018 | Ta historia czasami jest przeze mnie opowiadana podczas spotkań z czytelnikami w różnych miejscach Polski. Ludzie mówią mi wtedy, że słuchając jej czują ciarki na plecach. I mają rację, choć nigdy słowa nie opiszą tego, jak ja się czułem, kiedy usłyszałem ją od jej uczestników.

czytaj dalej

FILM FN

Tajemnicza dziura k. Janówka (Lubelskie) - film pokazuje latarkę spuszczoną na dół otworu. Głębokość dziury to 18 m!

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.