Dziś jest:
Wtorek, 14 sierpnia 2018

"Mocno wierzę w istnienie życia również na innych planetach. Robiłem nawet doświadczenie co do istnienia tamtejszego życia, ale o tym... mówić nie chcę".
/Stefan Ossowiecki, najsłynniejszy polski jasnowidz 1877-1944/

Komentarze: 43
Wyświetleń: 7775x | Ocen: 25

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 12 lip 2018 09:12   
Autor: FN, źródło: FN   

PROJEKT MESSING – BADAMY ‘ZASADY GRY ZWANEJ ŻYCIEM’ USTALONE PRZEZ STWÓRCĘ WSZECHŚWIATA

Projekt MESSING to specjalne przedsięwzięcie Fundacji Nautilus, który tak naprawdę dopiero nabiera rozpędu. Specjalnie dla tego projektu uruchomiliśmy serwis www.messing.org.pl


Oczywiście mamy także inne projekty, w tym poświęcone UFO „Otwarte Niebo” (w przyszłym tygodniu kolejna odsłona „Otwartego Nieba”!) czy choćby „Atlas Chmur” lub "Antygrawitacja", ale właśnie Projekt Messing wydaje się najbardziej ważnym. Jego celem jest bowiem ustalenie zasad naszego życia, które kiedyś stworzyła siła stojąca u źródła wszechrzeczy. Nie ma bowiem cienia wątpliwości, że tak mądry system nie mógł powstać „sam z siebie”, lecz został przemyślany i powołany do życia. Zawiera on wiele prostych reguł. Jakich? A choćby takich:


TO CO ZASIEJESZ, TO ZBIERZESZ.

KAŻDY CZYN MA SWOJĄ KONSEKWENCJĘ  - PRZED KONSEKWENCJAMI TWOICH DECYZJI NIE MA UCIECZKI. KAŻDA PRZYCZYNA MA SKUTEK.

TO, CO CZYNISZ INNYM ŻYWYM ISTOTOM WRÓCI DO CIEBIE NICZYM RZUCONY BUMERANG.

DOBRO STWARZA DOBRO – ZŁO ZAŚ ZŁO.

CIERPIENIE JEST SKUTKIEM POPRZEDNICH CZYNÓW KAŻDEJ ISTOTY – ONO WYPALA ZŁO I POZWALA ZROZUMIEĆ , GDZIE POPEŁNIŁO SIĘ BŁĄD.

NIE MA PRZYPADKU – ON PO PROSTU NIE ISTNIEJE. ZŁE WYDARZENIA OKAZUJE SIĘ BARDZO CZĘSTO DOBRE DLA ROZWOJU DUSZY, A DOBRE DLA CIAŁA I EGO – ZŁE.


To tylko kilka przykładów zasad, które udało nam się spisać w ramach Projektu Messing. Jak można łatwo zauważyć – są one zgodne z wieloma dogmatami takich systemów religijnych jak Judaizm, Chrześcijaństwo czy wreszcie Buddyzm – naszym zdaniem będący najbliżej prawdy. Na jakiej podstawie spisujemy te reguły? Nie interesują nas książki, choćby nawet napisane przez bardzo mądrych ludzi. Opieramy się tylko i wyłącznie o relacje ludzi, które od ponad 20 lat trafiają na pokład okrętu Nautilus. Układamy je na stole i ustalamy punkty wspólne, a także wyciągamy wnioski. Ta dość oryginalna metoda badawcza szybko pozwoliła ustalić, że istnieje reinkarnacja, o której piszmy jako o czymś oczywistym- jak o prawie ciążenia. Jest. Istnieje. Szkoda nawet czasu na dywagacje, czy jest czy jej nie ma – ilość dowodów przemawiających za jej istnieniem po prostu obezwładnia.

Pokażemy przykład działania, które pozwala budować obraz „zasad duszy ustalonych przez siłę stojącą na początku stworzenia” (czymkolwiek ona była). To naprawdę tylko jeden przykład, ale bardzo ciekawy. Dostaliśmy opis ojca, który opisywał historię swojego syna. Zamieściliśmy ją kiedyś w dziale FN24.


[...] Dzień dobry,

jestem Państwa stałym czytelnikiem od początku istnienia Nautilusa w sieci czyli od niepamiętnych czasów. Lektura strony fundacji to mój codzienny nawyk. Codziennie rano sprawdzam czy w sieci nie ma czegoś nowego, a wszystko czytam od deski do deski. Muszę przyznać, że Państwa działalność zmienia moje podejście do życia. Nie jest to żadna rewolucja, a raczej ewolucja. Czytając co jakiś czas na stronie np. informacje dot. reinkarnacji człowiek nabiera przekonania, że ona faktycznie istnieje. Z czasem, jak to zauważyłem u siebie, mój sposób patrzenia na świat zmienia się. Na ogrom spraw patrzę ze spokojem i z... uśmiechem. Staram się uśmiechać i mieć dystans do siebie nawet w sytuacjach kiedy życie daje w kość i sprawy nie idą tak jakbyśmy tego sami chcieli. Być może właśnie dlatego jest to ewolucja, a nie rewolucja z uwagi na fakt, że byłem wychowywany w takich,a nie innych warunkach, które ukształtowały mnie i mój światopogląd zanim trafiłem na treści publikowane przez Państwa. Dzięki Państwu zacząłem dostrzegać w swoim życiu np. coś co nazywam "znakami". Wydawałoby się z pozoru błahe, bardzo nieistotne wydarzenia, które układają się w dziwną całość. Dziwne ciągi przyczynowo-skutkowe w drobnych sprawach, które mnie ciągle zaskakują. Przyznam, że w szalonym tempie życia w wielkim mieście normalnie pewnie nie zwróciłbym na nie uwagi, a tak... nie mogę się doczekać dokąd mnie zaprowadzą. Ale wróćmy do reinkarnacji bo to o niej właśnie chciałem do Państwa napisać :)

Mam syna X [imię zachowujemy do wiad. FN], który ma 4 lata. Od około dwóch miesięcy X mówi dziwne rzeczy, które pewnie "zwykły" rodzic włożyłby między bajki i wymyślania dzieci oraz szybko o nich zapomniał. Ale po lekturze Nautilusa rzeczy, które opowiada X po prostu wbijają mnie w ziemię. To nie są jakieś spektakularne rzeczy typu pamiętanie swojego imienia i nazwiska, adresu domu, itp. rzeczy z poprzedniego życia. Są mniej spektakularne ale po prostu wbijają mnie w fotel.

Na przykład zawszę wożę rano samochodem do pracy mojego syna. X od czasu do czasu lubi pomachać i uśmiechnąć się ze swojego fotelika do jakiegoś innego człowieka w samochodzie gdy stoimy np. w korku albo na światłach. Na 10 przypadków ludzie nie reagują ale w tym 1 są tak pozytywnie zaskoczeni, że odmachują i się śmieją.

Kilka tygodni temu w drodze do pracy X pomachał przez okno Panu, który mu odmachał. Powiedziałem X, że fajnie jest pomachać ludziom bo dzięki temu ktoś może będzie miał lepszy dzień. Ale przypomniałem sobie sytuację, która miała miejsce tydzień wcześniej (X szedł ulicą z babcią i przed domem, przy firmie wulkanizacyjnej przechodząc obok młodego właściciela powiedział do niego "cześć!" co mu się zupełnie nie zdarza) i powiedziałem, że na chodniku czy ulicy trzeba być ostrożnym i nie mówić "cześć" nieznajomym. I przypomniałem mu tą sytuację z babcią. On się na mnie momentalnie obruszył, że to nie był żaden nieznajomy tylko jego "tata". Powiedział to momentalnie z dużymi emocjami tak jakbym wmawiał mu, że wymyśla. Mówię mu, że to ja jestem jego tatą. A on na to, że miał wcześniej innego, "starego" tatę, a potem poszedł do nieba. I dopiero w niebie jak zobaczył "Pana i dziewczynę" to ich "wybrał" i to byliśmy my i teraz ja jestem jego tatą. W szoku spytałem go tylko odruchowo dlaczego nas wybrał. Odpowiedział, że byliśmy "najmilsi" :)

 PS: Systematycznie zbieram i zapisuję sobie to co mówi X na temat swoich poprzednich żyć. Nie zdarza się to często ale to już tak naprawdę nie ma znaczenia. Dlaczego? Bo ja już nie wierzę w żadną reinkarnację. Ja po prostu wiem, że ona istnieje :)


pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

 

Pięknie podziękowaliśmy naszemu czytelnikowi za ten opis i zasygnalizowaliśmy, że sprawa trafiła do Projektu Messing. Prosiliśmy, aby informował nas o każdych „ciekawych rzeczach” związanych z pamięcią syna o poprzednim wcieleniu. I oto 10 lipca dostaliśmy kolejną wiadomość od naszego czytelnika, która dotyczyła jego syna.

[...] Szanowni Państwo,

wracając jeszcze do naszej korespondencji przekazuję parę informacji, które opowiedział mi ostatnio mój syn. A ostatnio mówił o "niebie" czyli miejscu gdzie się idzie jak się "umarnie". Wspominał, że w niebie "nie ma jedzenia" i "nie trzeba jeść". A jak ktoś bardzo chce jeść to musi zejść "z chmurki do sklepu na ziemi". Wydaje mi się, że chodziło mu o to, że to zejście po jedzenie jest równoznaczne z ponownymi narodzinami na ziemi. Co najciekawsze gdy spytałem się go jak schodzi się z tej chmurki to powiedział, że "po drabinie". Tak samo, jak twierdzi, do nieba czyli "na chmurkę" wchodzi się po drabinie. Co ciekawe ta drabina "ma takie specjalne trzymaczki, że nie można z niej spaść" :)

pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

 


Relacja jest niezwykle ciekawa i ważna dla Projektu Messing. Dzieci nie potrafią dokładnie opisywać szczegółów pobytu w niebie i powtórnego zejścia na ziemię. Mówią o „drabinie”, a także na przykład o „oknach w niebie”, przez których oglądają sobie swoich przyszłych rodziców. Relacji o „drabinie i oknach” jest na tyle dużo, że śmiało można ustalić kolejną zasadę związaną z prawami wędrówki dusz:

KAŻDA ISTOITA PONOWNIE INKARNUJĄCA SIĘ NA ZIEMI MA MOŻLIWOŚĆ ZOBACZENIA SWOICH PRZYSZŁYCH RODZICÓW I MA WPŁYW NA TO, JAK BĘDZIE WYGLĄDAŁO JEJ WCIELENIE.

Wiele osób błędnie myśli, że najlepsze dla duszy są takie wcielenia, kiedy jest się „pięknym, zdrowym i jeszcze najlepiej bogatym”. Stąd wszystkie dusze chciałyby na wyścigi urodzić się na przykład w brytyjskiej rodzinie królewskiej, bo przecież mają tam zagwarantowane już w momencie przyjścia na świat „rozbicie banku fartu i szczęścia”, czyli dostatnie i pozbawione trosk długie życie. Tymczasem z punktu widzenia rozwoju duszy, jej możliwości nauki i zrozumienia „miłości, cierpienia i szczęścia”  wcielenia w rodzinach nieprzyzwoicie bogatych „panów świata materii” bardzo często są o wiele mniej wartościowe niż przeżycie życia w ubogiej rodzinie jako dotknięte kalectwem dziecko. Dlaczego? Gdyż dozna ono cierpienia, które wypali „złą karmę” nagromadzoną w poprzednich życiach. To tłumaczy zdumiewającą niesprawiedliwość tych, którzy rodzą się piękni, zdrowi i bogaci, a obok rodzą się inni „ubodzy, chorzy i mający całe życie pod górkę”. Ale jest dokładnie na odwrót. Czy teraz rozumiecie słowa Jezusa Chrystusa „ostatni będą pierwszymi”? Nie mamy cienia wątpliwości – on mówił o prawach dotyczących reinkarnacji, które my ustaliliśmy w ramach naszego PROJEKTU MESSING.

Na potrzeby tej publikacji z naszego ogromnego zbioru przeróżnych filmów dokumentalnych związanych z tematyką zjawisk niewyjaśnionych wybraliśmy jeden z odcinków doskonałego serialu amerykańskiego „Ghost Inside My Child”. Polecamy uważne obejrzenie tego materiału, gdyż tam także pojawia się cudowny moment opisywany przez dziecko, kiedy spoglądał na swoich przyszłych rodziców, a nawet je wybrał. Kolejne ustalenia Projektu Messing – po naszym powrocie z wakacyjnej wyprawy FN przez Polskę, która zacznie się już za kilka dni.

 

 

Komentarze: 43
Wyświetleń: 7775x | Ocen: 25

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 12 lip 2018 09:12   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (43)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Śr, 25 lip 2018 08:11 | brak oceny

nautilove | Załogant

Rzućcie w kiosku okiem na sierpniowy "Nieznany Świat" - bardzo ciekawy numer i wywiad z Davidem Icke. Zdaje się, że współpracujecie z nimi

Śr, 25 lip 2018 00:44 | brak oceny

JuicyLucy | Załogant

Czy ktos kiedykolwiek slyszal o kims kto nazywa sie Eluk ? Nigdzie nie moge znalezc zadnych sensownych info o tym kims.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 25 lip 2018 21:50 | brak oceny

chcemywiedziec | Załogant

@JuicyLucy,
A to załogant?

Wt, 17 lip 2018 20:55 | brak oceny

chcemywiedziec | Załogant

Do moderatora:)
Szanowny moderatorze, przy takim tempie aktualizacji komentarzy słabo się rozmawia. Zrób coś, żeby się pojawiały częściej. Masz wakacje, OK, ale na wakacjach załoganci mają więcej czasu na rozmowy i pisanie:)

pozdrawiam

Wt, 17 lip 2018 20:42 | brak oceny

chcemywiedziec | Załogant

przepraszam za błędy, ale mam coś z klawiaturą

Wt, 17 lip 2018 10:04 | brak oceny

jesiotr | Załogant

A co powiecie na taką sytuację. Wg Wingmakers karma i reinkarnacja istnieją, ale to w pewnym sensie pułapka stworzona przez Anu. Pierwotna natura ludzi to wielowymiarowa świadomość niepodlegająca sztucznym zasadom karmy i odrodzenia. Choć robicie ciekawą i potrzebną pracę to może się okazać że nie badacie "reguły gry" a reguły jakie panują w więzieniu wymyślonym przez potężną istotę mającą widok na zostanie Bogiem. Bo zgodnie z tym co pisze James z wingmakers, pomimo potęgi Anu nie jest on najwyższy. Istnieje Pierwsze Źródło którego właściwością jest niewtrącanie się w kreację, póki nie dąży do anihilacji wzystkiego. Dalej - celem ludzkości nie jest żadna "nauka" czy doskonalenie przez reinkarnację tylko uświadomienie sobie swojej prawdziwej natury wielowymiarowej i pełnej istoty. Pierwszym etapem tego uświadamiania będzie - jak to James nazywa - odkrycie Wielkiego Portalu. Brzmi pretensjonalnie (bo to tłumaczenie z angielskiego) ale chodzi o naukowe udowodnienie istnienia duszy ludzkiej. Można sobie uzmysłowić jak to wpłynie na ludzkość, która en-masse (z nielicznymi wyjątkami) ma zakodowany zwierzęcy strach przed śmiercią i nieistnieniem, a wszelkie religie - wielcy sprzymierzeńcy Anu (kreatora naszego uniwersu z jego zasadami karmy-odrodzenia) - gwałtownie się rozpadną. Rzecz jasna nie będzie "aksamitna" rewolucja, tylko bardzo bolesny poród nowego człowieka z otwartym umysłem. To ponoć jeszcze w tym stuleciu.

Nie, 15 lip 2018 17:35 | ocena: + 2

chcemywiedziec | Załogant

Nie wiem czy zgodzicie się ze mną, że im intensywniej się żyje, tym życie wydaje się pełniejsze w jakiś sposób. Im bardziej coś przeżywamy, tym bardziej czujemy, że żyjemy. Im bardziej na naczymś zależy, im bardziej się w coś angażujemy. Może oto też chodzi, aby bardziej doświadczać tego, co jest związane ze światem materialnym, naszym ciałem itp. I nie chodzi o przesadę, tylko o intensywność uczuć. Mędrcy mówią o potrzebie równowgi między światem materialnym, zmysłowym a duchowym. Ale tak sobie myślę, że są sfery życie, których doświadczyć możemy tylko w tej pierwszej sferze. Musi buć ona jednak niezmiernie ważna, skoro naszą duszę w ciele umieszczono a nie fruwa ona sobie wolna. :):):)

Pt, 13 lip 2018 23:34 | ocena: + 3

promagna | Załogant

Może szanowna FN wyjaśni czym jest stwórca wszechświata? Chętnie poczytam o tym.

A może macie koncepcję , czym jest cel i sens życia człowieka oraz wszystkich stworzeń? Tłumaczenie tego karmą, reinkarnacją i nauką jest niewystarczające, prócz argumentu prokreacji i przedłużenia trwania. Nie rozwiązuje to fundamentalnego problemu, dlaczego uważa się, źe życie ducha jest nieśmiertelne?

Rozwiń odpowiedzi (5)

Sob, 14 lip 2018 11:40 | brak oceny

chcemywiedziec | Załogant

@promagna,
No tak, bo jeśli kolejne wcielenia mają nas doskonalić to w jakim celu to doskonalenie. Może Bóg stworzył nas jako istoty sobie podobne, ale niedoskonałe i musimy uczyć się jakimi być, żeby móc być ze Stwórcą. Albo może byliśmy z nim i tak jak mówi Stary Testament, mimo, ze mu nie dorównujemy chcieliśmy być jak On. Zesłał nas na Ziemię, wygonił z Raju po to, żebyśmy się nauczyli, co jest dla nas naprawdę ważne, żeby nauczyć nas pokory. Przecież wciąż się jej uczymy, musimy akceptować swój los, swoje miejsce w społeczeństwie, swoje ograniczenia. Możemy starać się, żeby było nam lepiej, ale i tak dużo zależy od"szczęścia". :)

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 15 lip 2018 14:43 | ocena: -1

Kepos | Załogant

@chcemywiedziec,
w Raju byliśmy istotami najniższymi rozumnymi. Duchy wyższe chciały przejąć władzę i zbuntowały się Stwórcy. Pociągnęły za sobą olbrzymią rzeszę Duchów najniższych, czyli nas. Bóg postanowił potępić Duchów wyższych, a Duchy najniższe wychować na nowo. Jesteśmy wcielani, a nad nami pilnuje nas Duch, Anioł Stróż. Aniołowie to Duchy wyższe, które zostały po stronie Boga.Jako Aniołowie Stróżowie uczą się na ludziach, których jednocześnie przeprowadzają przez życie. Jak przeprowadzą jednego człowieka przez życie to mogą ich wcielać z kolejnym człowiekiem. Aniołowie stróżowie uczą się na ludziach, których przeprowadzają przez życie, aby zająć miejsce tych, którzy zostali potępieni. My ludzie zostaniemy, po okresie wychowania (czyściec) udoskonaleni, aby być na równi z Aniołami. W Apokalipsie jest napisane, jak Jan padł do nóg aniołowi, który mu te rzeczy pokazał, a anioł rzekł " nie czyń tego, jesteś równy ze mną, Bogu oddawaj cześć "

Pon, 16 lip 2018 10:26 | ocena: + 1

promagna | Załogant

@chcemywiedziec,

Gdybyś dowiedział się, jaka jest prawda bez stanu oświecenia to ta prawda by cię „zabiła” w kwestii światopoglądu, bowiem jest to wiedza hermetyczna dostępna dla wybranych osobników zajmujących się własną duchowością. Rzeczywistość, w której żyjemy nie jest taką na jaką wygląda. To jest iluzja na każdym poziomie poznania.

Moje pytania skierowałem do szanownej FN, aby wyjaśniła mi definicje, którymi się posługuje. Mniemam, że dorobek kilkudziesięciu lat badań nad zjawiskami niewyjaśnionymi, w końcu rzuci jakiś promyk nadziei na wyjaśnienie tych definicji. Nie ma nic gorszego dla świadomości człowieka i jego postępu w samodoskonaleniu ducha, jak posługiwanie się definicjami, których się nie rozumie.

Rozumieć naukę, religię, czy UFO to posługiwanie się sformalizowanym językiem zrozumiałym dla przeciętnego człowieka. Jeśli ktoś nie rozumie istoty definicji, którą się posługuje jest w stanie niewiedzy.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 17 lip 2018 00:20 | brak oceny

chcemywiedziec | Załogant

@promagna,
Ok, nie wiem co napisać. To FN powinna odpowiedzieć.
pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 18 lip 2018 09:33 | brak oceny

promagna | Załogant

@chcemywiedziec,

Napiszę Ci w mailu to czego nie wiesz.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 25 lip 2018 23:36 | brak oceny

chcemywiedziec | Załogant

@promagna,
Ja niczego nie wiem. Poczytałam sobie troszkę i tyle.Nawet nie wiem jakie pytania zadawać:)

Sob, 14 lip 2018 11:49 | ocena: + 2

chcemywiedziec | Załogant

@promagna,
A czym jest Stwórca? To dopiero jest pytanie. To tak jak próba wyobrażenia sobie nieskończoności. Niesamowite, bo jak się spróbuje można się przestraszyć, nie da się tego wyobrazić. Obecność jakiejś opiekuńczej istoty - Boga raczej się tylko czuje, ale kim on jest... Nie wiem czy powiniśmy to wiedzieć. Chyba nie, jeśli ta wiedza byłaby nam potrzebna, wiedzielibyśmy.

Sob, 14 lip 2018 12:20 | ocena: + 4

chcemywiedziec | Załogant

@promagna,
Nie umiem wyjasnić roli zwierząt i roślin w boskim planie. My, ludzie uważamy się z zasady za istoty doskonalsze. Może wcale tak nie jest. Mamy dusze, więc zwierzęta też chyba je mogą mieć, przecież to stworzenia boże. Jednak w czym zwierzęta muszą się doskonalić nie umiem sobie wytłumaczyć. Los mają ciężki, cierpią, kochają jak my, ale nie wiem jaki sens moze mieć ich niedola. Pewnie dlatego, że jestem człowiekiem:), bo one swój los znoszą zwykle godniej.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 22 lip 2018 16:25 | ocena: + 1

cris3 | Załogant

@chcemywiedziec, Wszystko ma duszę, nie tylko my. Nasza religia chrześcijańska narzuca nam że tylko my posiadamy duszę i jesteśmy wyjątkowi. Owszem jesteśmy ale nie znaczy że inne istoty są gorsze od nas. Dusza składa się z energii. Zwierzeta, rośliny mają ale mniejszą jej ilość. Dążą do doskonałości tak samo jak my. Drabiną ewolucji jest fraktal. Dopiero po przeczytaniu doktryny tajemnej (bardzo trudna książka i zagmatwana) i kilku innych książek, po spożyciu tryptamin dotarło do mnie jak wygląda ewolucja duchowa istot. To jest właśnie fraktal. Tego nie znajdziecie w żadnej książce. Od najniższej formy jaką jest atom po najwyższą świadomość Ziemi jaką jest człowiek. Kolejną Świadomością w pobliżu jest Ziemia. Ale Ona przewyższa nas o eony lat. Co jest pośrednio pomiędzy człowiek a planetą, tego nie wiem. Powiem szczerze, jeśli masz wiedzę to tryptaminy wiążą to wiedzę i sam dochodzisz do pewnych odpowiedzi albo je dostajesz. Fraktal nigdy się nie kończy więc ewolucja duchowa będzie trwać w nieskończoność. Kiedyś my też będziemy bogami, ale pewnie nigdy nie dogonimy Źródła, które jest Wszystkim.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 22 lip 2018 23:17 | ocena: + 2

chcemywiedziec | Załogant

@cris3,
Ja nie wiem, czy rozumowo da się wyjaśnić skąd pochodzimy, dlaczego żyjemy, jakie jest nasze przeznaczenie i sens życia, kim jest Bóg. Najbliżej takiej naturalnej "wiedzy" na ten temat jesteśmy chyba, będąc dziećmi, bo potem musimy naginać się i uczymy się życia w systemie praw i norm społecznych, które ustaliliśmy jako ludzie. Pamiętam z własnego dzieciństwa, że czasem nie rozumiałam dlaczego coś, co dla mnie było oczywiste dla dorosłych było skomplikowane. Wiesz, ja też (wprawdzie od niedawna:) zaczęłam pogłębiać temat, ale nie ma konkretnej wiedzy na poruszane przez FN tematy. Są świadectwa ludzi, domysły i wiara. Świadectwa działają na mnie najbardziej (oprócz mojej wiary:), bo sama widziałam kilkakrotnie rzeczy niezwykłe, które przemeblowały mi spojrzenie na świat i zmusiły do wniosków, że nie tylko nie jesteśmy sami, ale może też dysponujemy zdolnościami, o których nie mamy pojęcia. Trudno się tym dzielić z innymi, bo jeśli ktoś sam spotkania z niewyjaśnionym nie doświadczył, to nie zrozumie. Pozostaje samotne poszukiwanie, książki, religia i takie miejsca jak Nautilus, gdzie można wreszcie swobodnie porozmawiać:) Jestem bardzo wdzięczna za stworzenie tej strony.

pozdrawiam

Pon, 23 lip 2018 19:51 | brak oceny

promagna | Załogant

@cris3,

Które tryptaminy? Jest ich sporo.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 24 lip 2018 08:01 | ocena: + 1

cris3 | Załogant

@promagna, @chcemywiedziec, 4Ho-Mipt ale nic nie pobije grzybków. Po spożyciu najlepiej zaszyć się gdzie na łonie natury i porozmawiać ze swoją Duszą. Usiąść w pozycji medytacyjnej. Jeśli zastanawiałeś się kiedyś nad niektórymi rzeczami to pewnie dostaniesz odpowiedzi albo same się nasuną jeśli poczytałeś wiele książek, ale wtedy nic z nich nie zrozumiałeś. Kluczem do poznania jest wiedza. Im więcej wiedzy posiądziesz tym łatwiej będzie Ci wybrać co jest kłamstwem a co jest bliżej prawdy. To jest jak w filmie "Jesteś Bogiem". Wszystko niby zapomniane ale wraca gdy potrzebujesz odpowiedzi. To samo się dzieje podczas snów, tyle że w większości je nie pamiętamy.
Fraktal jest w każdym stworzeniu ale w konstrukcji tego świata. Każdy atom podświadomie marzy aby stać się kiedyś taką istotą jaką jest człowiek. Patrząc z perspektywy Ziemi, my też jesteśmy jej cząsteczkami. Wszystko żyje. Niema czegoś takiego jak materia nieożywiona. Wszystko jest w ciągłym ruchu = wibruje. Aby móc wyjść z poziomu reinkarnacji musimy nadawać na tej samej fali co Ziemia, nauczyć się wszystkiego co ma nam do przekazania. Zobacz na mnichów buddyjskich. Oni nawet uważają gdzie stąpają żeby nie skrzywdzić żadnej istoty. Im bardziej niszczymy naturę i nas samych, tym dłużej będziemy pobierać ziemską lekcję.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 25 lip 2018 09:13 | brak oceny

promagna | Załogant

@cris3,

Dziękuję za odpowiedź. W wielu sprawach masz rację.

Pozdrawiam

Pon, 16 lip 2018 10:41 | ocena: + 2

George | Załogant

@promagna, stwarzanie (tworzenie, kreacja) ma to do siebie, że musi być kojarzone z czasem w którym występuje. Osobiście uważam, że na poziomie absolutu czas nie istnieje i w związku z tym świat nie był stworzony lecz jest trwaniem rzeczywistości o pewnych właściwościach. Gdyby wszechświat miał kiedyś powstać to naturą rzeczy (wszystko co powstaje musie się rozpaść) kiedyś musiałby on zniknąć. Rozumiem, że w naszym pojęciu możemy oczekiwać unicestwienia jakiegoś układu ale nie wszechświata. Jakoś mie to nie pasuje, podobnie jak bajka o wielkim wybuchu.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 16 lip 2018 22:18 | brak oceny

promagna | Załogant

@George,

Czas jest zależny od skali obiektu i medium, w którym się obiekt porusza. Czas jest cyklem zależnym od spinu.

Czym jest absolut, gdzie czas nie istnieje? Wyobraź sobie, że człowiek też jest absolutem i trwa przeciętnie 70 lat do emerytury.

Czym jest rzeczywistość o pewnych właściwościach? Jakich właściwościach?

Wszechświat się nie rozpada, wszechświat się dzieli i nigdy nie zniknie w kontekście trwania. Wszechświat, który jest obserwowalny jest znacznie mniejszy, niż to wynika z przesunięcia ku czerwieni (redshifta). Wiek wszechświata to odwrotność częstotliwości stałej Hubble. Tak, więc np. wiek człowieka powinien być również związany ze stałą Hubble. Dla ludzi takimi cyklami (spinami) są cykl słoneczny, syderyczny i synodyczny.

Pozdrawiam

Wt, 17 lip 2018 14:02 | brak oceny

OSTOJA | Załogant

@promagna, to proste przeczytaj Biblię. :-)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 18 lip 2018 09:32 | ocena: + 1

promagna | Załogant

@OSTOJA,

Porównaj i zastanów się nad zapisami z Księgi Rodzaju. Odpowiedz sobie, co było pierwsze: Ziemia, czy ciała niebieskie? Stwórca wszechświata nie powinien wyróżniać Ziemi, jako pierwszego elementu swojego planu.

Znajdź w Biblii zapis, czym jest stwórca wszechświata. Może Tobie się uda :)

Rozdz. 1
6 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!» 7 Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, 8 Bóg nazwał to sklepienie niebem.
I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi.
9 A potem Bóg rzekł: «Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!» A gdy tak się stało, 10 Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem.

14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; 15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. 16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. 17 I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; 18 aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.

Pt, 13 lip 2018 21:46 | ocena: + 1

chcemywiedziec | Załogant

Jak to właściwie jest. Co my ze sobą zabieramy? Ktoś napisał, że cechy charakteru. Nie wiem. Jeśli jesteśmy po reikarnacji tabula rasa , to powinniśmy zabierać tylko to nad czym mamy jeszcze pracować. Czyli co właściwie? Co właściwie jest ściśle związane z naszym ciałem i jest jakąś cechą tylko z nim związaną (nie tylko fizyczną) a co ma związek z naszą duszą, na przykład zdolności, inteligencja?
Czy tylko moralność, rozróżnianie dobra i zła?

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 14 lip 2018 18:21 | ocena: -2

mayanka | Załogant

@chcemywiedziec, tak jak pisalam we wcześniejszym komentarzu, m.in mamy udoskonalić cechy naszych rodziców. Dlatego właśnie jest możliwość wybrania sobie swoich rodzicieli jeszcze przed narodzeniem. Mamy udoskonalać siebie i ewoluować na bazie tego co podarowali nam w genach na starcie obecni rodzice.tak samo na planie fizycznym jak i duchowym.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 15 lip 2018 14:08 | ocena: + 1

chcemywiedziec | Załogant

@mayanka,
No tak, ale jak to jest, kiedy nasi rodzice są patologiczni:) Taka rodzina to chyba kara, bo jak takich rodziców można wybrać świadomie?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 24 lip 2018 15:32 | ocena: -1

Vrill | Załogant

@chcemywiedziec, wybierając taką rodzinę można się nauczyć:
Wybaczania - kiedy nie słyszysz "przepraszam".
Bycia przyjaznym - gdy w okół sama wrogość.
Doznając nieuzasadnionej nienawiści - uczysz się bezwarunkowej miłości.

Rozwiń odpowiedzi (3)

Śr, 25 lip 2018 11:36 | ocena: + 1

chcemywiedziec | Załogant

@Vrill,
Czyli czym kierujemy się wybierając rodziców? Potrzebą doskonalenia charakteru, hartowana się wobec jakiejś przeciwności losu? A tak w ogóle to dlaczego my się musimy tak doskonalić. I uczyć. Jeśli stworzył nas Stwórca na swoje podobieństwo, jak napisała FN w 10 punktach na swojej stronie, to dlaczego jesteśmy niedoskonali i czemu musimy grać w życie, jak to określiła FN. Po co to Stwórcy? :)

Śr, 25 lip 2018 17:31 | brak oceny

chcemywiedziec | Załogant

@Vrill,
Dzieci w takich rodzinach kochają swoich rodziców, ale chyba prędzej mogą mogą nauczyć się ich nienawidzić i mogą nauczyć się strachu. W takiej rodzinie trudno o wartości wyższe i życie duchowe:) Tak mi się wydaje. Nie wiem czy można się tam nauczyć bezwarunkowej miłości, wybaczania czy bycia przyjaznym. Takie pokiereszowane psychicznie dzieciaki są chyba raczej potem ludźmi wymagającymi pomocy.

Śr, 25 lip 2018 21:47 | brak oceny

chcemywiedziec | Załogant

@Vrill,
Chyba, że można się nauczyć, jak ważna jest w życiu normalna rodzina i miłość rodziców, wtedy rozjaśnia się w głowie, jakim samemu powinno się być rodzicem. Wtedy można też bardziej docenić dobro, serdeczność czy miłość, których się pragnie.

Nie, 15 lip 2018 01:22 | ocena: -2

mayanka | Załogant

@chcemywiedziec, cierpliwości. Wiedza pojawi się jak będziesz gotowy by ją przyjąć. Tak to niestety działa. Wiem z doświadczenia. Innej drogi nie ma.

Pt, 13 lip 2018 18:20 | ocena: + 5

chcemywiedziec | Załogant

Temat najważniejszy na świecie, bo dotyczy nie tylko zasad naszego postępowania, ale zasad na jakich odbywać się może nasze przejście do innego życia. Trzeba bardzo wierzyć i rzeczywiście otworzyć szeroko i umysł i duszę, żeby spróbować takie reguły ustalić. Tym bardziej, że właściwie wszystko polega na sile naszych przekonań i domysłów. Spojrzenie na religie z boku, samodzielne dojście do Boga, daje chyba silniejsze podstawy wiary niż wyznawanie bezkrytyczne jednej religii (z całym szacunkiem i podziwem dla osób wierzących).
Naprawdę ciekawy temat

Pt, 13 lip 2018 03:03 | ocena: + 7

Sprawca | Załogant

Strasznie zaluje ze dopiero niedawno ''odkrylem" FN. Moja corka ma juz prawie 7 lat i chyba jest juz za stara, zebym cos od niej wydebil z jej poprzednich wcielen. Przepraszam, nie mam pl znakow. Pozdro dla FN i dzieki ze jestescie.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... [...] Od 'jakiegoś' czasu interesuję się trochę tematyką związaną z pewnymi kwestiami poruszanymi przez Was.  Interesują mnie dzisiaj słowa von Brauna wypowiedziane na łożu śmierci, że najpierw USA będą się zbroić przeciw Rosjanom, później przeciw terrorystom, później przeciwko agresywnym egzotycznym państwom, a na końcu rzekomo przeciw kosmitom. Trochę też dowiedziałem się (niewiele) o 'Alien Reproduction Vehicles' (AVS) oraz i hipotezie Stevena Greera, że wiele rzeczy...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 9 sie 2018 10:34 | [...] Zdarzenie miało miejsce kilka dni temu, późnym popołudniem gdy jechałem samochodem w okolicach Zielonej Góry. Jadąc prostym odcinkiem drogi w pewnym momencie spojrzałem na niebo i zobaczyłem przed sobą małe obiekty było ich przynajmniej kilkadziesiąt. W pierwszej chwili byłem pewien, że to duże stado ptaków. Jednak dziwne wydało mi się gdy w pewnym momencie te 'ptaki' stworzyły kształt rombu, nie sam kontur tylko cały z wypełnieniem. Pomyślałem, że to dziwne, ale przecież całkiem możliwe...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 30 czerwca 2018 | Nikt tego nie zauważył, nikt tego nie doceniał, a minęła niedawno 22 rocznica pojawienia się okrętu Nautilus w sieci www. Zakręciła mi się łezka w oku i… muszę o czymś ważnym napisać.

czytaj dalej

FILM FN

SPOTKANIE Z OBCYMI W 1980 - Wielka Brytania

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.