Dziś jest:
Sobota, 26 września 2020

Być może całe życie jest zaledwie długim przygotowaniem do chwili, w której się z nim rozstajemy.
/John Banville/

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





COVID-19: NAUKOWCY OSTRZEGAJĄ PRZED UKRYTYMI CECHAMI KORONAWIRUSA, KTÓRE DOTYCZĄ OZDROWIEŃCÓW I LUDZI ‘POZORNIE ZDROWYCH’
Wt, 11 sie 2020 04:25 | komentarze: 11 czytany: 2259x

Pozornie zdrowi ludzie mogą nieświadomie rozprzestrzeniać koronawirusa, bo mają go całkiem sporo. W ich górnych drogach oddechowych wykryto podobną ilość wirusa, co u osób z objawami. Zdaniem naukowców z Korei Południowej około 30 procent zakażonych koronawirusem osób w ogóle nie wykazuje jakichkolwiek objawów. Ponieważ nie wiedzą, że noszą w sobie wirusa, mogą być nieświadomym źródłem kolejnych infekcji. To jedna z najbardziej niepojących cech pandemii COVID-19.

Najnowsze badanie opublikowane w czasopiśmie "JAMA Internet Medicine" sugeruje, że osoby  bezobjawowe mają podobną ilość wirusa w nosie, gardle i płucach, co osoby z pełnymi objawami. Można zadać pytanie: dlaczego dopiero teraz naukowcy o tym mówią?

Po pierwsze, ze względu na nagłość epidemii COVID-19, naukowcy siłą rzeczy najpierw skoncentrowali się na osobach ciężej chorych, przede wszystkim na tych, którzy wymagali hospitalizacji. Natomiast przypadki bezobjawowe długo umykały uwadze ekspertów i dopiero szeroko zakrojone badania przesiewowe pozwoliły wyłonić odpowiednio dużą grupę do badań oraz wyciągnąć istotne wnioski.

Koreańczycy przeanalizowali dane 193 osób, które nie miały objawów COVID-19 i porównali z danymi 110 pacjentów z objawami COVID-19. Ustalili, że w wymazach pobranych z nosa i gardła od osób bez objawów znajduje się podobna ilość materiału genetycznego koronawirusa, co u osób ze średnimi objawami choroby (w badaniu nie wzięli udziału ciężko chorzy na COVID-19). W dodatku osoby bezobjawowe i objawowe miały wirusa w drogach oddechowych przez podobny czas, chociaż badacze zauważyli, że zakażeni ale bez objawów pozbywają się go nieco szybciej niż osoby chorujące. U osób bezobjawowych koronawirus utrzymywał się średnio 17 dni, a u pacjentów z objawami przez 19,5 dnia.

Kto rozsiewa koronawirusa?

Pytań jest kilka. Po pierwsze, czy ta sama ilość wirusa w wymazach z gardła i nosa oznacza, że te osoby są tak samo zakaźne? Czy bezobjawowe osoby są tak samo zakaźne jak te z objawami? Teoretycznie tak - mówią badacze - ale w praktyce osoba bez objawów mniej kaszle i kicha, a zatem prawdopodobnie rozpowszechnia też mniej wirusa.


- W ich śluzie jest tyle samo wirusów, ile u osób z objawami COVID-19, ale to nie znaczy, że "rozpylają" podobne ilości - mówi reporterowi BBC dr Simon Clarke - mikrobiolog komórkowy z University of Reading (Wielka Brytania).

- Ryzyko zakażenia się od osób z objawami i od osób bezobjawowych jest prawdopodobnie różne. Zależy od wielu czynników - powiedział BBC dr Andrew Preston z Uniwersytetu w Bath (Wielka Brytania). - Chodzi na przykład o to, jak głęboko i jak szybko oddychała osoba zakażona, jak blisko znajdowała się od źródła zakażenia i jak długo przebywały te osoby razem w zamkniętym, źle wietrzonym pomieszczeniu.

Z drugiej strony - mówią naukowcy - osoba z objawami kładzie się do łóżka i ma mniej możliwości kontaktowania się z innymi, podczas gdy dobrze czujący się nosiciel nieświadomie niesie wirusa dalej.

 

 

Koronawirus uderza nie tylko w płuca, ale przede wszystkim w mózg



Koronawirus atakuje nie tylko płuca. SARS-CoV-2 oddziałuje na wiele narządów, również mózg. Badania pokazują, że wiele osób, które pokonały COVID-19 cierpi na problemy neurologiczne, w tym problemy z pamięcią i koncentracją. "Czy w przyszłości nastąpi fala deficytów pamięci, zaburzeń funkcji poznawczych i demencji związanych z COVID-19?" - zastanawia się neurobiolog, prof. Natalie C. Tronson z University of Michigan.

U wielu pacjentów cierpiących na COVID-19 obserwuje się objawy neurologiczne. Ozdrowieńcy skarżą się też na kłopoty z pamięcią i częste problemy z koncentracją

Neurobiolog prof. Natalie C. Tronson: kiedy przeglądam pojawiającą się literaturę naukową, moje pytanie brzmi: czy w przyszłości nastąpi fala deficytów pamięci, zaburzeń funkcji poznawczych i demencji związanych z COVID-19?" - zastanawia się naukowiec

    Minie wiele lat, zanim dowiemy się, czy zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 związane jest z większym ryzykiem pogorszenia funkcji poznawczych lub choroby Alzheimera. Ale to potencjalne ryzyko można zmniejszyć lub złagodzić - mówi Tronson

Objawy neurologiczne u chorych na COVID-19

"Ze wszystkich przerażających sposobów, w jakie koronawirus SARS-CoV-2 oddziałuje na organizm, jednym z bardziej podstępnych jest jego wpływ na mózg" - zaczyna swoje rozważania prof. Tronson.

U wielu pacjentów cierpiących na COVID-19 obserwuje się objawy neurologiczne, w tym m.in. utratę węchu i smaku, bóle lub zawroty głowy, zaburzenia świadomości. Mówi się również o długotrwałych skutkach, w tym zespole chronicznego zmęczenia czy zespole Guillaina-Barrego (choroba prowadzi do postępującego osłabienia siły mięśniowej z powodu uszkodzenia nerwów obwodowych). Ozdrowieńcy skarżą się też na kłopoty z pamięcią i częste problemy z koncentracją. Naukowcy podejrzewają, że osoby te w późniejszym wieku mogą być bardziej narażone na demencję.

Co to znaczy, że ktoś wyzdrowiał z koronawirusa?

Jak tłumaczy Natalie C. Tronson, skutki te mogą być spowodowane bezpośrednią infekcją tkanki mózgowej przez SARS-CoV-2. Coraz więcej dowodów sugeruje jednak, że reakcja układu odpornościowego może doprowadzić do zapalenia, które również uszkodzi mózg i nerwy.

"Kiedy przeglądam pojawiającą się literaturę naukową, moje pytanie brzmi: czy w przyszłości nastąpi fala deficytów pamięci, zaburzeń funkcji poznawczych i demencji związanych z COVID-19?" - zastanawia się naukowiec.

Koronawirus atakuje nie tylko płuca. Wpływa na wszystkie narządy

Wiele objawów, które przypisujemy infekcji, jest tak naprawdę spowodowanych reakcją ochronną układu odpornościowego. Jak przykład prof. Tronson podaje katar podczas przeziębienia. - Nie jest bezpośrednim skutkiem wirusa, ale wynikiem odpowiedzi układu odpornościowego na przeziębienie - wyjaśnia. Podobnie ogólne złe samopoczucie towarzyszące chorobie, zmęczenie i wycofanie społeczne - objawy te spowodowane są aktywacją wyspecjalizowanych komórek odpornościowych w mózgu, zwanych neuroimmunologicznymi. - Zmiany te, choć uciążliwe, są wysoce adaptacyjne i niezwykle korzystne. Odpoczywając, zachowujesz energię niezbędną dla działania układu odpornościowego - tłumaczy.

 

Układ odpornościowy w mózgu odgrywa również szereg innych ról - podkreśla naukowiec. Wiadomo np., że komórki neuroimmunologiczne, które w największym skrócie znajdują się na połączeniach między komórkami mózgu, są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania pamięci.

Podczas choroby, również COVID-19, wyspecjalizowane komórki odpornościowe w mózgu są aktywowane, wyrzucając ogromne ilości "sygnałów zapalnych" i modyfikując sposób, w jaki komunikują się z neuronami. Niestety oznacza to również m. in. to, że dochodzi do uszkodzeń połączeń neuronowych, które są ważne dla zachowania pamięci. Zdaniem naukowiec efektem może być nawet trwale osłabiona pamięć. - Może to nastąpić poprzez trwałe uszkodzenie połączeń między neuronami lub samych neuronów, a także poprzez bardziej subtelne zmiany w funkcjonowaniu komórek nerwowych.

Skąd biorą się problemy z pamięcią?

Prof. Natalie C. Tronson, podkreśla, że potencjalny związek między COVID-19 a jej trwałym wpływem na pamięć oparty jest na obserwacjach skutków innych chorób. - Wielu pacjentów, którzy wracają do zdrowia po zawale serca lub operacji wszczepienia bajpasów, zgłasza trwałe deficyty poznawcze, które nasilają się podczas starzenia - mówi neurobiolog. Podobne obserwacje dotyczą sepsy. Nawet łagodne stany zapalne, w tym przewlekły stres, są obecnie uznawane za czynniki ryzyka wystąpienia demencji i pogorszenia funkcji poznawczych podczas starzenia - podkreśla naukowiec.

 Ozdrowieńcy po pokonaniu COVID-19 wciąż mają problemy ze zdrowiem. Co się dzieje?

- Minie wiele lat, zanim dowiemy się, czy zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 związane jest z większym ryzykiem pogorszenia funkcji poznawczych lub choroby Alzheimera. Ale to potencjalne ryzyko można zmniejszyć lub złagodzić poprzez zapobieganie COVID-19 a także dążenia do skrócenia czasu trwania choroby i ciężkości jej przebiegu. - Kilka najnowszych metod leczenia COVID-19 to leki hamujące nadmierną aktywację immunologiczną i stan zapalny. Potencjalnie terapie te również mogą zmniejszyć wpływ reakcji zapalnej na mózg.

- COVID-19 będzie nadal wpływał na zdrowie i samopoczucie jeszcze długo po zakończeniu pandemii. W związku z tym kluczowe znaczenie będzie miało dalsze ocenianie skutków choroby COVID-19 pod kątem podatności na późniejszy spadek funkcji poznawczych i demencje - podsumowuje prof. Natalie C. Tronson z University of Michigan.

Źródła: BBC News, New York Times,JAMA Internet Medicine



Komentarze (11)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 16 sie 2020 08:07 | brak oceny

Canis | Załogant

Witam Trzymam się słów K.Jackowskiego Covid 19 to wymysł do kontroli całych społeczeństw !!!

Pt, 14 sie 2020 16:03 | ocena: + 2

-relatysta | Załogant

Do noszenia mam stosunek ambiwalentny.
Jednakże pokazywany ostatnio w TV trik z aerozolem puszczanym przez maskę i bez niej, nie pozwala zignorować skutecznego zmniejszenia wydychanych przez chorą osobę kropel/aerozolu zainfekowanego.
Problem polega na tym że chory nie wie że jest chory. Więc lepiej przez "jakiś czas" nosić maski. Tak z miłości/szacunku do innych.

Wt, 11 sie 2020 17:32 | ocena: + 1

abizjana74 | Załogant

"Dr n. med. Zbigniew Martyka, specjalista chorób zakaźnych, ordynator oddziału zakaźnego w Dąbrowie Tarnowskiej odniósł się na Facebooku do rozporządzenia Rady Ministrów z 7 sierpnia 2020 wprowadzającego nowe przepisy w sprawie zasłaniania nosa i ust. Z rozporządzenia zniknął zapis zwalniający z tego obowiązku osoby, które nie mogą zakrywać twarzy ze względu na stan zdrowia. Został tylko zapis o całościowych zaburzeniach rozwoju, zaburzeniach psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim oraz trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

– Jesteśmy świadkami kolejnych narzuconych nam rygorów. Poinformowano, że od 8 sierpnia br. nie istnieją praktycznie żadne przeciwwskazania zdrowotne do noszenia maseczek (poza niektórymi psychiatrycznymi) – pisze dr Martyka. – To tak, jakby wydać rozporządzenie, że od jutra nie istnieją niektóre choroby, np. cukrzyca, zapalenie płuc, czy marskość wątroby – ironizuje.

– Utrudnienie dopływu tlenu i zwiększenie zawartości dwutlenku węgla we wdychanym przez maseczkę powietrzu może być nieodczuwalne przez osoby w pełni zdrowe (o ile nie podejmują w tym czasie zwiększonego wysiłku fizycznego). Ale osoby mające problem z oddychaniem (astma, przewlekła obturacyjna choroba płuc, niektóre wady serca, niewydolność krążeniowo-oddechowa, duża niedokrwistość) są szczególnie wrażliwe na zmniejszenie ilości tlenu – wyjaśnia lekarz.

Dr Martyka pisze nie tylko o tym, że maseczki szkodzą zdrowiu. Wskazuje też, że nie ma żadnych dowodów na to, iż zapobiegają one rozprzestrzenianiu się wirusa SARS-CoV-2. Powołuje się na badania przeprowadzone w dwóch szpitalach w Seulu oraz na opinię prof. Jonathana Van-Tama z Wielkiej Brytanii, specjalisty w zakresie epidemiologii, transmisji chorób, wakcynologii oraz pandemii.

Dr Martyka zdecydowanie sprzeciwia się też argumentacji typu: „Jeśli ktoś jest rzeczywiście chory i nie może nosić maseczki, to niech nie wychodzi na zewnątrz, tylko siedzi w domu”. Jest to pomysł barbarzyński, który niszczy zdrowie pod pozorem dbałości o zdrowie. Lekarz załącza też wykres, który pokazuje, że wprowadzony reżim sanitarny nie ma żadnego wpływu na przebieg epidemii"

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 12 sie 2020 13:00 | ocena: + 1

Tellus | Załogant

@abizjana74, Tym razem zgadzam się z Tobą. Nie ma naukowych dowodów, że noszenie maseczek zapobiega rozprzestrzenianiu się wirusa. Natomiast niedotlenienie organizmu, wynikające z ich noszenia, jest bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia.

Wt, 11 sie 2020 10:03 | ocena: + 3

abizjana74 | Załogant

Proszę Was, jak człowiek słyszy o " naukowcu " opowiadającemu w BBC, to ogarnia człowieka chęć udania się do WC w celu oddania bezobjawowej biegunki.

Dlaczego nie napiszecie jak się " ucisza " lekarzy zawieszając im prawo do wykonywania zawodu jak tylko mówią,że nie ma żadnej pandemii ? POWTARZAM PLANDEMII ,nie wirusa, bo wirus jest, tyle,że tak samo grozny jak przeziębienie.

Powiecie,że testy wykrywają i plandemia jest, testy ? te, o których sam producent wspomina,że nie nadają się do tego. Oszustwo stulecia . Dziwi mnie,że jesteście żyrantem tego oszustwa.

P.S

Pana Jackowskiego zapytajcie,co sądzi o plandemii, to wam powie.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 11 sie 2020 11:45 | brak oceny

Tellus | Załogant

@abizjana74, Mój znajomy mówił to samo, aż zachorował. Teraz leży w szpitalu na Wołoskiej i ostrzega, że to nie jest "zwykłe przeziębienie" tylko poważna ciężka choroba. Nie życzę nikomu przekonania się o tym "na własnej skórze"

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 11 sie 2020 12:41 | ocena: + 2

magdakowalska48 | Załogant

@Tellus, zachorowal pewnie na cos innego i wmawia mu sie ze to covid

Wt, 11 sie 2020 17:40 | ocena: + 3

abizjana74 | Załogant

@Tellus, pierdoły opowiadaj małym dzieciom w piaskownicy. Już w sklepie słyszałem od sprzedawczyni w kagańcu, że jej córka ma covida i ja powinienem nosić maskę, bo zachoruję. Po tygodniu dowiedziałem się,że babsko nie ma córki - realia 15 tysięcznego miasteczka.
Obejrzyj sobie jak się traktuje lekarzy, którzy mówią prawdę.

https://www.youtube.com/watch?v=tVV5ewsfofw

Wt, 11 sie 2020 12:43 | ocena: -1

magdakowalska48 | Załogant

@abizjana74, no masz racje. my to wiemy ale jest duza czesc spoleczenstwa ktora nadal wierzy politykom. ludzi takich podlaczaja do respiratora zeby ich zabic zamiast podac im tlen. wystarczy zobaczyc ze testy sa falszywe skoro papaja dostala covida. komus kto zmarl w wypadku wpisano covid. ludzie obudzcie sie bo inaczej sie obudzicie z reka w nocniku. fundacja powinna przestac pisac o kovidzie bo to tylko denerwuje ludzi. trzymajcie sie ufo duchow i reinkarnacji

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 12 sie 2020 00:23 | ocena: -1

oscar125 | Załogant

@magdakowalska48, Magda nie chce cię obrażać i tobie podobne osoby ale muszę to napisać , zacznij się leczyć na nogi bo na głowę jest już za późno :-). Co do samego koronawirusa covid-19 to Tellus ma racje to bardzo poważna choroba sam też coś o tym wiem i nie z telewizji czy internetu. Mimo wszystko pozdrawiam cię i wszystkich innych czytających te słowa.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 15 sie 2020 10:58 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

@oscar125, tak bardzo powazna ze chodze bez maski i nic mi nie jest. tak bardzo powazna ze inne choroby przestaly istniec i ludzie umieraja na "covid" tak bardzo powazna ze ktos kto ginie w wypadku ma wpisane ze umarl na "covid" ale coz wedlug wiary twojej sie stanie. jak wierzysz ze covid istnieje to w koncu go dostaniesz i umrzesz. ja sie nie musze na nic leczyc bo ja jestem zdrowa

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Uwaga miłośnicy wpisów w Dzienniku Pokładowym! Jest nowy tekst, który każdy powinien przeczytać - MOJE SPOTKANIE Z KRZYSZTOFEM JACKOWSKIM JAK Z WIZJI JULIUSZA VERNE'A - wpis w Dzienniku Pokładowym 24 września 2020 [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 06:42 | W dniu dzisiejszym tj. 24.09.2020 r. o godz. 20.14 w Warszawie - teren Śródmieścia podczas spaceru ze swoim psiakiem zauważyłem na niebie jasne białe światło większe od gwiazdy które wolno przesuwało się z zachodu jakby od strony Pałacu Kultury i Nauki w kierunku wschodnim tj. kierunek Wisły ( na Pragę Południe ). To jednostajne światło sunęło w przestrzeni bezszelestnie i dość nisko. Widziałem je przez ok 1.5 minuty po czym zniknęło za budynkami mieszkalnymi.Pozdrawiam ( Orion_1957)

Dziennik Pokładowy

Sobota, 26 września 2020 | Moje przypadkowe spotkanie przed wieżowcem firmy (w której pracuję) z Krzysztofem Jackowskim było tak zdumiewające, że można je śmiało uznać za potwierdzenie tezy, którą od kilku lat jasnowidz głosi publicznie. Zgodnie z nią świat jest rodzajem gry komputerowej, którą ktoś stworzył i czasami delikatnie potrafi przestawiać figury na szachownicy tworząc coś, co ludzie uznają za nieprawdopodobny zbieg...

czytaj dalej

FILM FN

OBECNOŚĆ - dokument z Archiwum FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.