Dziś jest:
Wtorek, 14 lipca 2020

"Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostaje to tylko marzeniem. Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej rzeczywistości" Helder Camara

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Czy Tomasz Gollob przed swoim wypadkiem dostał ostrzeżenie od losu?
Wt, 25 kwi 2017 05:07 komentarze: 6 czytany: 3183x

Polską wstrząsnęła informacja o tragicznym wypadku Tomasza Golloba. To polski żużlowiec, w latach 1995–2013 uczestnik cyklu Grand Prix IMŚ na żużlu. Jeden z najbardziej utytułowanych żużlowców w historii zarówno na arenie krajowej jak i międzynarodowej. 7-krotny mistrz świata na żużlu (1 raz indywidualnie w sezonie 2010 i 6 razy z drużyną w sezonach 1996, 2005, 2007 i 2009-2011. 30-krotny mistrz Polski w różnych konkurencjach (7-krotny drużynowo, 8-krotny indywidualnie, 11-krotny w parze, 3-krotny młodzieżowy indywidualnie i 1-krotny młodzieżowy w parze).


W niedzielę 23 kwietnia 2017 doszło do dramatycznego wypadku na treningu przed zawodami motocrossowymi w Chełmnie. Podczas jazdy próbnej upadł na tor. Wstępna diagnoza mówi o poważnym naruszeniu rdzenia kręgowego. Wypadek miał zagadkowy przebieg.

- Wypadek miał miejsce na dość długim zjeździe w dół. 200 metrów dalej jest las, więc nie było świadków zdarzenia. Na okrążeniu zapoznawczym wszyscy zawodnicy mają obowiązek jechać bardzo powoli. Przed każdym wyścigiem jest takie okrążenie, bo tor po każdym przejeździe może się zmieniać. Zawodnicy jadą jeden za drugim, zazwyczaj na pierwszym bądź drugim biegu. Chodzi wtedy wyłącznie o to, by sprawdzić czy są jakieś przeszkody na torze i jak zmienia się linia jazdy. Na treningu wszyscy jeździ się natomiast na czas, ale z zachowaniem ostrożności. To zagadkowy upadek, bo miał miejsce w bezpiecznym miejscu - podkreśla były zawodnik.


 

Po tym wydarzeniu dostaliśmy ciekawe pytanie, na które postanowiliśmy odpowiedzieć.

 

Witam Fundację!

Wydaje mi się, że ten przypadek jest ciekawy z punktu widzenia przeznaczenia...

Tomasz Gollob miał już jeden ciężki wypadek na motorze, w którym został naruszony jego kręg TH7. Przeżył też wypadek lotniczy. Z obu nieszczęść się wykaraskał... Czy tamte przypadki mogły być ostrzeżeniem, żeby "zwolnił" tempo życia?
Teraz Gollob ponownie doznał urazu kręgu TH7... Kusił los, dopadło go przeznaczenie? Wiadomo, że Gollob nie był krystalicznie czystą postacią, znane są jego "potyczki małżeńskie".
A może to wszystko nie jest ze sobą związane?

 Czy Fundacja ma jakieś przemyślenia na temat ostrzeżeń dawanych przez los? Michael Schumacher, Robert Kubica - to inni sportowcy, którzy uniknęli ostateczności.

 Pozdrawiam

Kazik

 

Oczywiście, że mamy „swoje przemyślenia”, ale po kolei. Musi Pan wiedzieć, że nie podobają nam się w stopniu absolutnym wszelkie szaleństwa związane z narażaniem własnego życia, które nie wiedzieć czemu nazywane są „sportami”. Jak wiadomo zajmujemy się obcymi cywilizacjami, które w pojazdach UFO przylatują na Ziemię. Znamy także to, co „obcy” mówią o naszej cywilizacji. Ich zdaniem o skrajnym barbarzyństwie naszego świata mówi nie tylko zabijanie innych istot i ich „zżeranie” w naszych posiłkach, ale także tzw. przemysł filmowy i coś, co my nazywamy sportami ekstremalnymi, motorowymi i wszelkimi innymi, w których jest narażane własne życie lub życie innych ludzi. W ich światach tego nie ma! Nie ma żadnego „jeżdżenia na nartach”, nie ma „skoków do wody”, nie ma także „wspinaczki po pionowych skałach”, co według naszego świata „jest fajne” i dzięki czemu wypełniają się co roku kolejne alejki na cmentarzach, choć większości „przecież się jakoś udaje”.

 Dzięki temu jest absolutne poszanowanie życia, a owe „niesłychane emocje” które rzekomo są tak wielką wartością hołubioną przez ludzi nazywających się kibicami jest niczym innym jak marnowaniem czasu i drogocennej energii, a także działaniu wbrew Prawu Kreacji, które mówi: nie wolno narażać życia jakiejkolwiek istoty żywej, w tym także życia swojego. To uwaga na marginesie.

 A teraz sprawa „ostrzeżenia od losu” – ma Pan absolutną rację. Jeśli ktoś dostaje kolejne sygnały, że jego dalsze postępowanie jest naigrywaniem się z przeznaczenia, wtedy jest jasne, że zakończy się to tragicznie. Wie Pan, na czym polega największy problem? Nie na konsekwencjach związanych z kalectwem, czyli zamianą całej reszty lat życia takiego człowieka w nieustanną walkę z niewyobrażalnym cierpieniem, a często zamianą w stan wegetatywny (jak w przypadku Michaela Schumachera). Najgorsze są konsekwencje karmiczne, w które zaczyna być uwikłana nie tylko dusza naszego spragnionego pieniędzy, emocji i przygody sportowca, ale także jego bliskich, którzy do końca życia będą obserwować jego stan „warzywa” podłączonego do przeróżnych urządzeń.

 Nasza wiedza z zakresu reinkarnacji mówi nam wyraźnie, że w kolejnych żywotach dusze ludzi mogą mieć konsekwencje takiego czynu. Aby zmienić sobie przyszłe życie (w kolejnym wcieleniu) nie trzeba tylko zabić kogoś, ale także uszkodzić własne ciało przez własne umiłowanie „emocji” i zamienić w koszmar życie swojej najbliższej rodziny czasami do końca swoich dni życia.

Nie jesteśmy pewni, czy dobrze wyjaśniliśmy to, o co nam chodziło. Miłość ludzi do oglądania „widowisk sportowych gdzie ludzie narażają własne życie” jest tak silna, że wszelkie sugestie o tym, że jest to zło powodują… wściekłość. Ale musimy mówić prawdę nawet wbrew powszechnie panującym sympatiom i opiniom. W każdej sprawie – także w tej!


Komentarze (6)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 27 kwi 2017 22:37 | ocena: + 2

akselaz | Załogant

Czy według owych obcych jazda na nartach dla rekreacji, zdrowego ciała i ducha, obcowania z cudną naturą gór naszej pięknej planety, z poszanowaniem zdrowia i życia własnego i innych uczestników tego wspaniałego misterium jakim jest narciarstwo też jest czymś złym, nagannym i godnym potępienia? A nie jest czymś takim porywanie przez owych obcych przerażonych mieszkańców naszej planety dla jakichś barbarzyńskich badań i eksperymentów?, mieszkańców może jeszcze niedorozwiniętych duchowo, ale odczuwających przez lata skutki takich działań "wysoko rozwiniętych duchowo" obcych... Wolę juź niewinną, spokojną jazdę na nartach...

Czw, 27 kwi 2017 22:26 | ocena: + 3

Magda | Gość

taa a czy kreacja czasem nie naraza zycia innych? wlasnie przez wypadki smiertelne? gdbyby faktycznie nie moznabylo narazac zycia to bylibysmy niesmiertelni :P

Czw, 27 kwi 2017 21:02 | brak oceny

brodacz | Załogant

Ciekawi mnie co o tym myślicie szeregowi załoganci. Zaskoczył mnie pozytywnie ten tekst, bo muszę przyznać, że od dziecka mam awersję do sportów ekstremalnych i nawet skakanie do basenu było niewykonalne. Z drugiej strony, jako że od małego miałem wadę serca, która uniemożliwia mi większy wysiłek, może właśnie to podświadomie powstrzymywało mnie od szaleństw?
Oczywiście od małego mam do czynienia z "nieznanym" i zawsze byłem o krok przed kolegami, ale nie wiązałem tych dwóch rzeczy że sobą.

Wt, 25 kwi 2017 17:38 | ocena: + 4

logic | Gość

A jak ktoś bieze amfe pije wódkę i pali papierosy i nie ma rodziny a zejdzie w koncu od tego to co sie dzieje w kolejnym życiu ?

Wt, 25 kwi 2017 17:03 | ocena: + 5

Stały czytelnik | Gość

Tekst ciekawy. Zawiłości prawa karmy nigdy nie udało mi się przetrawić. Zawsze napotykam na sprzeczność typu (trzymając się treści artykułu): czy to T. Gollob igrał z własnym życiem i sobie nagrabił, czy to co go spotkało było tylko wypełnieniem się jego losu, o którym wiedział zanim inkarnował w obecnym wcieleniu. Jeżeli to drugie, to jak może być za to karmicznie obciążony. Jeżeli kilka dusz umawia się na najbliższe życie, że będą grały takie a nie inne role (np. kata i ofiary) to czyniąc tak wplątują się w pętlę karmiczną, z której trudno się wyplątać.
Moim zdaniem prawo karmy ma sens przy całkowicie wolnej woli. A staje się sprzeczne z logiką przy założeniu, że nasze życie jest planowane z góry (a podobno tak właśnie jest).

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 25 kwi 2017 20:22 | ocena: + 1

Igor77 | Załogant

Bardzo dobre pytanie, ale ja to widzę trochę inaczej. I nie jest to takie proste. Myślę że wybierasz sobie jakieś życie które jest tłem do nauki i to od ciebie wszystko zależy. Tutaj jest wolna wola. Często wybieramy podobne inkarnacje i wciąż tracimy czas bo niczego się nie uczymy. Temat rzeka

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Witam w 2016 roku uchwyciłem nagranie UFO niestety nie zdążyłem zrzucić pliku a wyswietlacz uległ uszkodzeniu czy macie możliwość odzyskania tego pliku i poddanie go obróbce [...] od FN - jeśli plik nie został uszkodzony, to jest to możliwe [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 30 cze 2020 07:04 | Witam, Czy zgłosił się może do Was ktoś kto dokonał 'jakiejś' obserwacji z powiatu cieszyńskiego w nocy 27 na 28 czerwca (noc z soboty na niedziele)?Np. z gminy Brenna, bądź dalej Ustroń, Skoczów albo sam Cieszyn etc.? Albo i Bielsko-Biała? Jeśli można oczywiście prosić. Niekoniecznie spodziewam się twierdzącej odpowiedzi, ale... nie zaszkodzi zapytać, prawda? Takiej obserwacji mógł ktoś dokonać gdzieś w godzinach pomiędzy 22:50 a 00:20Nie miałem przy sobie zegarka, więc nie potrafię ...

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

FORMACJA UFO NAD MORZEM - 2019

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.