Dziś jest:
Piątek, 24 maja 2019

Jesteś jedyną osobą na świecie, która może wykorzystać Twój potencjał.
Zig Ziglar

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Czy 'obcy' chcą podbić Ziemię? Zrobić inwazję?!
Sob, 29 gru 2018 09:41 komentarze: 12 czytany: 1364x

[...] Witam, ostatnio coraz częściej śni mi się inwazja obcych złych obcych którzy zabijają ludzi, czy ktoś zgłasza tego typu sny? Spoglądam w niebo i widzę obiekty coraz ciemniejsze czarne niebo od tych statków w samo południe, wielkie obiekty ufo prostokątne czarne z których wylatuje chmara mniejszych obiektów statków obcych które strzelają do ludzi i wypuszczają jakąś substancję po której ludzie.......

czytaj dalej

[...] Witam, ostatnio coraz częściej śni mi się inwazja obcych złych obcych którzy zabijają ludzi, czy ktoś zgłasza tego typu sny? Spoglądam w niebo i widzę obiekty coraz ciemniejsze czarne niebo od tych statków w samo południe, wielkie obiekty ufo prostokątne czarne z których wylatuje chmara mniejszych obiektów statków obcych które strzelają do ludzi i wypuszczają jakąś substancję po której ludzie chorują zamieniają się w żywe trupy które atakują ludzi jedząc ich żywcem. Taki sen co jakiś czas mam od kilku lat, dziwne to jest te sny wydają się być przestrogą - zapowiedzią nadchodzącej apokalipsy, nie oglądam w ogóle filmów tym bardziej horrorów itd.

Pozdrawiam [...]



Dziękujemy za wiadomość i w sumie… „pytanie”. Z naszej wiedzy wynika, że obcych nie ma sensu się obawiać jako „agresorów szykujących się do podboju planety”, gdyż gdyby mieli by coś złego zrobić Ziemi – już by nas nie było. A skoro jesteśmy i z taką zaciekłością niszczymy planetę Ziemia i siebie nawzajem, a nikt nam w tym „nie przeszkadza”, to już ten fakt mówi więcej o obcych niż sto tysięcy „jadowitych, apokaliptycznych teorii spiskowych”, którymi wypełniony jest po brzegi internet niczym parujący garnek i którymi „zajadają się garściami” miłośnicy takich bzdur.

Powtarzamy jeszcze raz: ze zgromadzonej przez FN w ciągu trzydziestu lat materiałów (z Polski i ze świata) nie mamy żadnych przesłanek, aby podejrzewać „obcych z UFO” o chęć podboju Ziemi.

 




zwiń tekst

Czy wierzycie, że pojazdy UFO obcych cywilizacji czasami rozbijają się na Ziemi?
Czw, 27 gru 2018 07:23 komentarze: brak czytany: 1233x

[...]W latach 90-tych agencja nolpress wydała 2 tomowe opracowanie z którego wynika że takich katastrof było co najmniej...kilkadziesiąt.Z kolei Ryszard Fiejtek w znakomitej książce:"Bezpośrednie spotkania" opisał przypadek w którym obce istoty powiedziały świadkowi,że bardzo im szkodzą ziemskie radary(zakłócają pracę komputerów pokładowych) i doprowadziły do kilku katastrof.Mnie osobiście dziwi fakt.......

czytaj dalej

[...]W latach 90-tych agencja nolpress wydała 2 tomowe opracowanie z którego wynika że takich katastrof było co najmniej...kilkadziesiąt.Z kolei Ryszard Fiejtek w znakomitej książce:"Bezpośrednie spotkania" opisał przypadek w którym obce istoty powiedziały świadkowi,że bardzo im szkodzą ziemskie radary(zakłócają pracę komputerów pokładowych) i doprowadziły do kilku katastrof.
Mnie osobiście dziwi fakt ,że pojazdy dysponujące technologią magiczną,potrafiące manipulować czasoprzestrzenia,potrafiące tworzyć tunele czasoprzestrzenne,pokonujące tysiące lat świetlnych przylatują na ziemię i ...rozbijają się.Jedynym wytłumaczeniem jest jakaś tajna broń,o której wojsko nie informuje opinii publicznej.
Szanowna Fundacjo,chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat.
Marcin z Bydgoszczy. [...]


Dziękujemy za przesłanie pytania. Od razu na samym początku powiemy wyraźnie: akurat w tej sprawie zachowujemy bardzo duży sceptycyzm. Założenie, że te niezwykłe pojazdy są w stanie tak po prostu robić się jest trochę absurdalna. Byliśmy w Roswell, rozmawialiśmy tam z kilkoma ludźmi, którzy przekonywali nas, że jednak doszło tam do katastrofy... więc zachowujemy sobie jakiś margines. Ale raczej jesteśmy sceptyczni.

Polecamy naszą dzisiejszą ECHO-SONDĘ z pytaniem: CZY WIERZYSZ, ŻE DOCHODZI DO 'KATASTROF POJAZDÓW UFO NA ZIEMI'?

https://www.nautilus.org.pl/echosonda,501,czy-wierzysz-ze-dochodzi-do-katastrof-pojazdow-ufo-na-ziemi.html

Poniżej nasze materiały nagrane w Roswell.



zwiń tekst

14 pytań od naszego czytelnika! Odpowiedzi będą krótkie, ale... oto one!
Czw, 20 gru 2018 08:35 komentarze: brak czytany: 2044x

Dzień dobry, Szanowna Fundacjo Nautilus. Mam do Państwa ponownie kilka pytań. Uwielbiam Wasz portal i zazdroszczę Waszej wiedzy./od FN: prosimy wybaczyć, że odpowiemy krótko na każde z nich, ale... prowadzone projekty każą nam bardzo ostrożnie gospodarować czasem/1. Ilu żyje awatarów na Ziemi? Słyszą wszystkie nasze modlitwy?Według nas w tej chwili jest ok. dziesięciu osób na Ziemi powyżej 50-tego.......

czytaj dalej

Dzień dobry, Szanowna Fundacjo Nautilus. Mam do Państwa ponownie kilka pytań. Uwielbiam Wasz portal i zazdroszczę Waszej wiedzy.


/od FN: prosimy wybaczyć, że odpowiemy krótko na każde z nich, ale... prowadzone projekty każą nam bardzo ostrożnie gospodarować czasem/

1. Ilu żyje awatarów na Ziemi? Słyszą wszystkie nasze modlitwy?

Według nas w tej chwili jest ok. dziesięciu osób na Ziemi powyżej 50-tego poziomu, o których można powiedzieć "Awatar". Czy ktoś je zna? Nie. Czy słyszą modlitwy do nich skierowane? Oczywiście tak.


2. Czy możecie dogłębniej opisać nekungu wiedzę dla absolutnego laika?

Postaramy się napisać dłuższy tekst o Nekungu.


3. Czy buddyzm jak inne wielkie religie jest blisko Boga?

Najbliżej! Opisy świata z Buddyzmu znajdują potwierdzenie w naszych materiałach.


4. Dlaczego odradzacie zmianę ścieżki? Ja np. w mojej jako Świadek Jehowy się duszę, z racji bycia LGBT. Dziękuję za ostatni artykuł na ten temat.

Każdy niech wybiera ścieżkę taką, która mu najbardziej pasuje. Nie wyobrażamy sobie ścieżki, na której człowiek z wiedzą duchową może czuć się źle... owo poczucie "zła" to tylko drobiazg kreowany przez Maję czyli ułudę. Z wiedzą duchową nawet w lochu jest jasno jak w dzień.


5. Dlaczego egzorcyści ostrzegają przed piosenkarką Madonną?

? Nic nam nie wiadomo na ten tenat. :)


6. Czy i kiedy w wariancie optymistycznym wiedza ustąpi miejsca religii?

Za ok. 300 lat na Ziemi będzie przełom.


7. Czemu karma "topi" się tylko w cierpieniu?

Bo tylko cierpienie własne pozwala zrozumieć cierpienie innych. Jeśli ktoś robi krzywdę innym - to wróci do niego i będzie cierpiał sam.


8. Czy wiecie czy inkarnowała dusza np. Wolfa Messinga?

Niestety nie wiemy.


9. Czy ja zwykły człowiek mogę się kontaktować z UFO?

Tak. Ale... "oni" muszą tego chcieć!


10. Czy większość z nas inkarnuje ponownie na Ziemi? Dlaczego ludzie kpią i szydzą z wiedzy o karmie, reinkarnacji, duszy, Bogu. Jak rozwiąże to Sathya Sai Baba w swojej przyszłęj inkarnacji?

Tak, ludzie wracają na Ziemię. Dlaczego kpią? Z niewiedzy. Jak Sai Baba to zrobi? Myślimy o tym codziennie... to będzie wielkie zadanie.


11. Na jakim etapie rozwoju duchowego jesteśmy jako ludzkość i jak wprowadzać zmiany w swoim życiu, żeby się rozwijać? Obowiązkowo czytam każdy nowy wpis w szalupie ratunkowej.

Poziom zero! Poziom jeden będzie wtedy, kiedy przestaniemy jako ludzkość jeść mięso. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak ten fakt uderza w wibrację całej Ziemi.


12. Co według Was może przekonać kogoś do wiedzy o istnieniu reinkarnacji w rozmowie prywatnej?

Tak. Mamy takie sukcesy "na koncie". Ale wymagany jest w takiej rozmowie "mocny zawodnik". Na szczęście na pokładzie okrętu Nautilus są tacy... Co może przekonać? Musi być bardzo silna osobowość jak RB - wtedy wszystko co mówi bezpośrednio takiej osobie zapada w nią na zawsze. I zmienia się jej pogląd np. na reinkarnację - tak to działa. Trudno orzec, co nasz kolega opowiada... On tych historii ma tysiące w głowie - pamięta miliony szczegółów.


13. Czy ISIS to są dusze nazistów które ponownie inkarnowały?

Brak danych.


14. Czy polscy wieszcze narodowi inkarnowali?

I tego także nie wiemy.



Przepraszam, jeżeli którekolwiek pytanie było głupie lub źle sformułowane. Jesteście moim numerem 1 w duchowości.

Pozdrawiam i życzę błogosławieństw Boga w dalszej misji <3 :)


Dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy!

FN




zwiń tekst

Jak oceniacie historię opisaną w filmie „Chłopiec, który żył już kiedyś”?
Pon, 17 gru 2018 22:54 komentarze: 1 czytany: 1015x

Pytanie przesłane do serwisu FN dotyczy filmu dokumentalnego, który już kiedyś był omawiany w naszym serwisie. Pokazuje on bardzo ciekawą sprawę związaną z reinkarnacją, a dokładniej mówiąc z historią chłopca pamietającego swoje poprzednie wcielenie.From:[dane do wiad. FN] Sent: Monday, December 17, 2018 1:15 PMTo: pytania@nautilus.org.plSubject: pytanie w sprawie reinkarnacjiWitam. Jestem waszym.......

czytaj dalej

Pytanie przesłane do serwisu FN dotyczy filmu dokumentalnego, który już kiedyś był omawiany w naszym serwisie. Pokazuje on bardzo ciekawą sprawę związaną z reinkarnacją, a dokładniej mówiąc z historią chłopca pamietającego swoje poprzednie wcielenie.


From:[dane do wiad. FN]
Sent: Monday, December 17, 2018 1:15 PM
To: pytania@nautilus.org.pl
Subject: pytanie w sprawie reinkarnacji

Witam.
 
Jestem waszym stałym czytelnikiem , jesteście dla mnie jedynym wiarygodnym źródłem informacji w tematyce jaką się zajmujecie .  Dlatego mam do was gorącą prośbę o wasze zdanie w temacie reinkarnacji . Chodzi mi dokładnie o temat  bardzo dobrze znany również wam o małego chłopca z Anglii , który pamięta swoje poprzednie wcielenie na wyspie Barii w Szkocji . Po przeczytaniu wszystkich dostępnych relacji i opinii znawców tematu zastanawia mnie tylko jedna sprawa , co z informacją o śmierci ojca w wypadku samochodowym , oraz z tym że nie rozpoznał się na zdjęciach odnalezionej rodziny , oraz to że nikt  z żyjącej rodziny nie pamięta jego osoby ??
Co według was może to znaczyć ? czy nasze byty się krzyżują i dusze wracają na ziemie połączone z innymi duszami ? Jak to wy tłumaczycie , albo jakie Wy macie zdanie w tym temacie ? .
Bardzo jestem ciekawy waszej opinii w tym temacie .
 
pozdrawiam [dane do wiad. FN]

Zanim odpowiemy na to pytanie, warto przypomnieć sobie ten film (być może nie wszyscy go oglądali).



Sprawa historii chłopca wygląda bardzo przekonująco i wiarygodnie, ale z naszego doświadczenia wynika, że dzieci potrafią przekręcić jeden „mały szczegół”, który kieruje śledztwo na fałszywe tory. Mieliśmy takie przypadki i nie można wykluczyć, że tak stało się w przypadku tego dziecka.
Tu jednak mała uwaga – w większości przypadków nie ma kłopotów z ustaleniem poprzedniej rodziny dzieci. Kiedy jednak pojawia się duża rozbieżność z informacjami podawanymi przez dzieci pamiętającymi poprzednie wcielenie a faktami ustalonymi przez ekipę prowadzącą poszukiwania, wtedy trzeba to zweryfikować tylko w jeden sposób: poczekać, aż takie dziecko stanie się pełnoletnie i wprowadzić wtedy takiego człowieka w stan hipnozy (małe dzieci nie poddajemy hipnozie z wielu powodów). Być może wtedy mielibyśmy okazję poznać prawdziwą historię „chłopca z wyspy”.
Jak wygląda hipnoza regresyjna osób dorosłych? Przykład poniżej z naszego archiwum wideo FN.






I jeszcze jedno pytanie z tych ostatnio „przysłanych do FN”.


From: [….]
Sent: Sunday, December 16, 2018 8:33 PM
To: pytania@nautilus.org.pl
Subject: Kłótnia za pomocą telepatii, tatuaż ..i czy można reinkarnować się w pewnej grupie w tej samej miejscowości?

Postaram się napisać krótko i na temat.
1.Pochodzę z małego miasta. Od lat jestem skłócona z pewną osobą, ktora zrobiła mi "coś'' ,czyli negatywny , poniżający czyn skierowany w moją osobę. Po tym co mi zrobiła, nie mogłam jej wybaczyć jednak mijaliśmy się w miejscu pracy, nie odzywaliśmy się słowem jednak ta osoba zrozumiała,że jej nie wybaczę. Po kilku latach na zdj, z jednych portali społecznościowych zauważyłam tatuaż z moim imieniem na własnym ciele, czyli ten człowiek musiał zrozumieć swój zły czyn. Nie była to zwykła błahostka młodzieńcza. Żyje z tym czynem w psychice ,bo gdy mnie widzi na mieście to 'ucieka ' na drugą stronę.

2.Zastanawiam się nad tym czy można się reinkarnować w pewnej grupie ludzi z przeszłych żyć w małym miasteczku, czy szanse są znikome ? Świat jest taki duży przecież nawet jak spotkamy kogoś z 'przeszłosci' w Polsce to może być to tylko spontaniczne spotkanie taka osoba ,może mieszkać w zupełnie innym mieście podczas ,gdy my jesteśmy z małej wioski.Wspaniale byłoby spotkać swoją dawną babcię lub dziadka, ale jak się rozpoznać, bo patrząc na nasz obecny czas jednak jest moda na zmianę partnerów, szukanie zmian.. chyba tylko szczęśliwcy spędzą życie obok najbliższej duszy.


Dziękujemy za wszystkie pytania przesłane na pokład okrętu Nautilus. Szkoda, że nie mamy czasu odpowiadać „na bieżąco”, ale… nic na to nie poradzimy - musicie nam to wybaczyć. ;)

Sprawa opisana przez naszą czytelniczkę jest klasycznym „pogubieniem się ludzi w szukaniu drugiej połówki” dotykającym praktycznie wszystkich. W tym sensie nie jest to sprawa aż takiego wymiaru w sensie dramatycznym, aby potem miała ciąg dalszy w następnym wcieleniu, chociaż… wiemy dobrze, że różnie z tym bywa.
Nasza czytelniczka popełnia błąd zakładając, że ludzie rzadko wcielają się w tych samych miejscowościach czy rodzinach. Jest wręcz przeciwnie – to się zdarza nagminnie! Tak jednoznacznie wynika z zebranych przez nas materiałów. Cała idea reinkarnacji byłaby całkowicie pozbawiona sensu, gdyby ludzie pamiętali, kim byli w poprzednim wcieleniu i kim były osoby, które teraz ich otaczają. Dlaczego? Gdyż zaszłości i pamięć o tym, co kiedyś się stało, w sposób jednoznaczny wpływałyby na ich postępowanie. Tymczasem łzy „mają być prawdziwe”, a lekcja związana z ponowną próbą „miłości lub innego uczucia” jest w stanie być tylko wtedy prawdziwa, kiedy zaczynamy lekcję z „czystą kartą”.
Ludziom błędnie wydaje się, że gdyby „pamiętali, to byłoby lepiej, bo generalnie lepiej pamiętać niż nie pamiętać”. Ale w tej akurat sytuacji jest dokładnie odwrotnie.



zwiń tekst

Czy wierzycie, że istnieje Człowiek-Ćma?
Nie, 16 gru 2018 11:04 komentarze: brak czytany: 1230x

[...] Szanowna Fundacjo, na pewno znacie postać Mothama czyli Człowieka Ćmy. Bardzo interesuje mnie to, co na ten temat myślicie. Czy wierzycie, że takie postacie i dziwne stwory istnieją naprawdę? [...]Odpowiedź jest oczywista - absolutnie jesteśmy przekonani, że taka postać istnieje, a relacje świadków o spotkaniach z Mothamem są prawdziwe. Jednak nie jest to postać z zakresu kryptozoologii, ale.......

czytaj dalej

[...] Szanowna Fundacjo, na pewno znacie postać Mothama czyli Człowieka Ćmy. Bardzo interesuje mnie to, co na ten temat myślicie. Czy wierzycie, że takie postacie i dziwne stwory istnieją naprawdę? [...]

Odpowiedź jest oczywista - absolutnie jesteśmy przekonani, że taka postać istnieje, a relacje świadków o spotkaniach z Mothamem są prawdziwe. Jednak nie jest to postać z zakresu kryptozoologii, ale raczej demonologii. Jest to bowiem istota rzeczywiście widywana przez świadków, ale nie posiadająca zwykłego ciała materialnego, jak zwierzęta, ale złożona jest z energii. Tego typu stwory z innych, równoległych do naszego światów czasami przedostają się do naszej rzeczywistości. Jak wyglądają takie spotkania? Polecamy obejrzenie materiału z naszej Biblioteki Wideo FN, który na potrzeby tej publikacji umieściliśmy w naszej witrynie vimeo.com






Mothman (ang. człowiek-ćma, rzadziej Birdman, człowiek-ptak, w polskiej literaturze również człowiek-mól) – zagadkowe stworzenie, które według zeznań licznych świadków rzekomo pojawiało się w Wirginii Zachodniej, w szczególności w Point Pleasant i okolicach rzeki Ohio jesienią 1966 i na początku 1967 (John Keel podaje, że ponad 100 osób utrzymuje, iż widziało stworzenie w tym czasie). Nazwa dotyczy też podobnych istot widzianych w innych miejscach.

Według osób utrzymujących, że spotkały rzekome stworzenie, Mothman miał od 1,8 m do 2,5 m wzrostu, błoniaste skrzydła, czarną, brązową lub szarą skórę i ogromne czerwone, świecące oczy opisywane jako podobne do reflektorów rowerowych. Jego rzekomym wizytom miały towarzyszyć dźwięki przypominające pisk myszy, krzyk kobiety lub zgrzyt płyty muzycznej obracanej w przyspieszonym tempie. Według świadków Mothman nie machał skrzydłami ani podczas lotu (z ogromną prędkością), ani wznosząc się w powietrze. Rzekomym spotkaniom miały czasem towarzyszyć zakłócenia sygnału telewizyjnego lub radiowego.

Poniżej słynne zdjęcie Mothama na moście.


I jeszcze kilka grafik z naszego archiwum.







zwiń tekst

Dlaczego niektórzy ludzie wyczuwają zbliżającą się śmierć?
Śr, 12 gru 2018 08:10 komentarze: 3 czytany: 1248x

E-MAIL dostaliśmy 11 grudnia 2018[...] Witam! Piszę na gorąco pełna emocji... Z piątku na sobotę zmarła moja cioteczna siostra... Nasze ostatnie spotkania miało miejsce pod koniec sierpnia Już wtedy pomimo.że.czekała na diagnozę wiedziała że długo nie.będzie żyła Pocieszalam.ją jak umiałam.ale.. w Jej oczach widziałam przegraną i brak nadziei Tak.było z.moim nieżyjącym tatą pomimo nagłej śmiercidużo.......

czytaj dalej


E-MAIL dostaliśmy 11 grudnia 2018

[...] Witam! Piszę na gorąco pełna emocji... Z piątku na sobotę zmarła moja cioteczna siostra... Nasze ostatnie spotkania miało miejsce pod koniec sierpnia Już wtedy pomimo.że.czekała na diagnozę wiedziała że długo nie.będzie żyła Pocieszalam.ją jak umiałam.ale.. w Jej oczach widziałam przegraną i brak nadziei Tak.było z.moim nieżyjącym tatą pomimo nagłej śmierci
dużo wcześniej pożegnał się z bliskimi
Pamiętam jak zawołał. mnie już z korytarza.aby ostatni
raz.mnie.przytulić.....jak to możliwe że niektórzy wiedzą
o swoim rychłym odejściu?

Na chwilę przed momentem tzw. śmieci, czyli odłączenia się duszy od ciała materialnego rośnie wibracja człowieka. To powód, dla którego wiele osób czuje, że zbliża się ich koniec. Dotyczy to jednak wybranych ludzi, którzy mają większą tzw. wrażliwość i uzdolnienia (często nieświadome) do bycia medium.

I jeszcze jeden list do FN.

[...] Witam,

Jestem Waszą stałą czytelniczką i od pewnego czasu nurtuje mnie jedna rzecz - reinkarnacja. Dlatego w tym mailu chciałabym podzielić się moimi refleksjami na ten temat.

Ale zacznijmy od początku. Jestem osobą wierzącą, wychowaną w wierze katolickiej. Jednak od dobrych paru lat (m.in. dzięki Nautilusowi) staram się nie przyjmować niczego za pewnik, oceniać rzeczy własnymi oczyma i z każdej z nich czerpać co według mnie jest najlepsze (np wspomagam się medytacją w moim rozwoju duchowym).

Lecz reinkarnacja nadal pozostaje dla mnie wielką zagadką. Z jednej strony skłaniałabym się bardziej ku pamięci genetycznej (czyli zakodowanej w nas pamięci naszych przodków), ale z drugiej Wasza Fundacja zebrała sporo dowodów, które obalają tą tezę. Jednak nadal coś mi tutaj nie pasuje, bo jeśli życie po śmierci to reinkarnacja, to czy nie jest to z jakiejś strony smutne?
"Nasza" dusza nadal istnieje - fakt, ale czy "My" istniejemy nadal? Wspomnienia - jedyna rzecz, która czyniła nas "Nami" - zostają utracone. Niektórzy oczywiście pamiętają swoje poprzednie wcielenia, część wspomnień można wywołać poprzez np hipnozę....ale to już nie jesteśmy "My", to życie kogoś innego, innej osoby.
Właśnie dlatego ja bardziej od śmierci boję się tego, że stracę po niej wspomnienia...po prostu zniknę. Nie chodzi tu o przywiązanie do materialnych rzeczy, chodzi o wszystkie doświadczenia, przeżycia, które sprawiły, że jestem właśnie w tym miejscu w moim życiu. O bliskich i przyjaciołach już nie wspominając. Dlatego jeśli przyjąć by reinkarnację za pewnik, "moja" dusza wydaje mi się czymś obcym. Ona się rozwija, ale "ja" znikam na zawsze. Wychodzi również na to, że nasi zmarli bliscy to też była właśnie taka cząstka świadomości stworzona w ciele na potrzeby rozwoju duszy. Więc radość właśnie z takiego życia po śmierci wydaje mi się nieuzasadniona....

Dziękuję za przeczytanie moich przemyśleń i będę wdzięczna za odpowiedź jeśli otrzymaliście kiedyś podobne wiadomości. Chciałabym się po prostu dowiedzieć czy jest jeszcze ktoś, kto myśli podobnie.

Serdecznie pozdrawiam,
Joanna M.

Pani Joanno,
Dziękujemy za e-mail. I przemyślenia.
Musimy Pani coś wyjasnić. Fundacja Nautilus to szczególna instytucja, która od wielu lat – wbrew przekonaniu wielu ludzi związanych z Kościołem Katolickim – broni Kościoła. Uważamy bowiem, ze Kościół ma rację, Jezus był Synem Bożym, a jego przekaz jest czysty jak kryształ. Poza tym uważamy, że jest wiele ścieżek dojścia do źródła i każda ścieżka jest dobra. Ścieżka Chrześcijaństwa jest dobrą ścieżką, mówi ludziom, jak być człowiekiem dobrym, mówi, co jest grzechem, a co nie. Mówi prawdę!
To ponadczasowa, absolutna prawda. Będziemy tego bronić, poza tym wśród nas są i Katolicy, i Buddyści, i Żydzi, lecz... nie ma ludzi niewierzących. To znaczy można być kim się chce, ale mając dostęp do naszej wiedzy bycie niewierzącym byłoby głupotą. Uznajemy bowiem istnienie Boga za fakt, a nie akt wiary. Wszystkie religie mówią o tym samym Bogu, mówią o tych samych rzeczach. Jest wiele ścieżek, ale jedno źródło – mamy nadzieję, że nas Pani rozumie. Nigdy nie będziemy namawiać do porzucenia „wiary lub kościoła”, gdyż jest to dobra ścieżka.
Pozostaje sprawa reinkarnacji. Istotnie, jest ona faktem. Po prostu.
Jest dla nas zagadką, ze ta sprawa gdzieś „umknęła” Chrześcijaństwu. Jak to jest możliwe, że nie mówi on niej wprost Biblia?! Dobre pytanie.
Naszym zdaniem Jezus mówił o reinkarnacji wiele razy (a nawet więcej – musiał o niej mówić!), ale jego słowa albo nie zostały dobrze zrozumiane, albo usunięte z tekstu Ewangelii. Nie dojdziemy prawdy, choć staramy się.
W każdym razie nie mamy czasu dłużej Pani odpowiadać na to pytanie – przesyłamy tekst książki, którą powinna Pani przeczytać. Uznanie reinkarnacji niepotrzebnie przez Watykan jest uznawane za odstąpienia od dogmatów wiary. Kiedyś to się będzie musiało zmienić, Kościół będzie się musiał z tym zmierzyć.
No cóż, proszę wybaczyć, że już musimy kończyć.
Miłej lektury i pozdrawiamy Panią serdecznie
Fundacja NAUTILUS




zwiń tekst

Po co jest płeć?
Nie, 9 gru 2018 00:22 komentarze: 4 czytany: 1586x

Mówiliśmy o tym, że wyższe światy nie mają płci. Jeden z naszych czytelników zapytał: po co w takim razie jest płeć? Nasz zespół „REGUŁY GRY” natychmiast odpowiada na to ważne i arcyciekawe pytanie.To prawda, że informacje o najwyższych duchowo cywilizacjach są zdumiewające: one nie mają płci! Jak to możliwe? Czyli nie mają tej całej gry „męsko-damskiej”, która stanowi 99 procent sensu istnienia naszej.......

czytaj dalej

Mówiliśmy o tym, że wyższe światy nie mają płci. Jeden z naszych czytelników zapytał: po co w takim razie jest płeć? Nasz zespół „REGUŁY GRY” natychmiast odpowiada na to ważne i arcyciekawe pytanie.




To prawda, że informacje o najwyższych duchowo cywilizacjach są zdumiewające: one nie mają płci! Jak to możliwe? Czyli nie mają tej całej gry „męsko-damskiej”, która stanowi 99 procent sensu istnienia naszej cywilizacji?
Dokładnie tak jest. Powołamy się tutaj na to, co mówią obce cywilizacje w trakcie rozmów z uczestnikami CE III. Oto jedna z bardzo ciekawych odpowiedzi obcych:
„Wasze życie obraca się wokół seksu. Myślicie, że to jest sens życia, ale jest to złudzenie. Kreacja, czyli to co wy nazywacie Bogiem, stworzyła dwie płcie. Cel jest jasny – to jedyny sposób, aby istota duchowa poczuła miłość do innej istoty, która jest innym światem. Kiedy kochacie kogoś „na zabój”, wtedy kochacie nawet drzewo, które rośnie przed domem tej osoby… Tak uczycie się miłości. Po to są dwie płcie! Inaczej bez przykładu jednostkowego nie zrozumielibyście zjawiska miłości. W wyższych światach jest to już niepotrzebne, dlatego nie ma płci. Wszystko jest jedynie nauką w drodze do światła, które jest źródłem. Te wasze ukochane „płcie” znikną, kiedy wasza cywilizacja osiągnie poziom zrozumienia „miłości kreacji”. To jedynie sposób, abyście się nauczyli miłości... innego nie ma, jak miłość do jednej jedynej istoty. A wtedy nauczycie się miłości Stwórcy do jego dzieła, czyli... Was samych.





zwiń tekst

ILE LAT ŻYJĄ OBCY? CZY UMIERAJĄ?
Sob, 1 gru 2018 09:52 komentarze: 5 czytany: 2541x

[...] Witam, Zastanawia mnie czy kosmici też żyją określoną ilość czasu jak ludzie? Na pewno płci nie mają, ale jak się rozmnażają, powielają? Czy oni również odchodzą po iluś latach świetlnych w niebyt albo w procesie reinkarnacji trafiają na ziemię jako istoty zacofane w stosunku do technologii i wiedzy jaką dysponują będąc kosmitami? [...] Odpowiadając na to pytanie warto zacząć od tego, że.......

czytaj dalej

[...] Witam, Zastanawia mnie czy kosmici też żyją określoną ilość czasu jak ludzie? Na pewno płci nie mają, ale jak się rozmnażają, powielają? Czy oni również odchodzą po iluś latach świetlnych w niebyt albo w procesie reinkarnacji trafiają na ziemię jako istoty zacofane w stosunku do technologii i wiedzy jaką dysponują będąc kosmitami? [...]

 

Odpowiadając na to pytanie warto zacząć od tego, że jest bardzo wiele ras obcych istot, które przybywają na Ziemie. W procesie kreacji wiele z nich wyewoluowało z gatunków innych niż ludzkie, ale jedno wszystkich łączy – mają duszę taką samą jak my. Różnią się jedynie poziomem rozwoju duchowego. I wszyscy mają śmiertelne ciała fizyczne – w świecie materii (a z tego składa się nasze ciało) zawsze następuje rozpad  zwany przez ludzkość niesłusznie „śmiercią”. Ale to uwaga na marginesie.

Proces reinkarnacji czyli wędrówki dusz obejmuje wszystkie żywe istoty we wszechświecie i tutaj nie ma wyjątków. Na podstawie zebranego przez nas materiału wynika, że tak zwane „ludzkie rasy obcych” żyją od około 800 lat do 5 tysięcy lat. Uwaga – mają jak najbardziej płeć! I niewiele różnią się od nas. Śmierć w naszym rozumieniu jest dla nich jedynie „zmianą ciała na nowe” – traktują to bez lęku i zachowują świadomość, a więc mają tzw. „świadomość buddy” przy narodzeniu. Dotyczy to jednak wyżej „duchowo” rozwiniętych cywilizacji.

Światy stojące jeszcze wyżej swobodnie zmieniające umysłem materię i czasoprzestrzeń nie potrzebują już płci i jej nie mają. Po co jest płeć niższym cywilizacjom? Napiszemy o tym wkrótce w PYTANIACH DO FN.

Śledząc przypadki Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia na całym świecie warto wspomnieć, że pytania „jak długo żyjecie” często były kierowane w stronę obcych istot. Tak zwana rasa „szaraków” odpowiedziała kiedyś, że około 30 tysięcy ziemskich lat! Jednak ich ciała fizyczne także ulegają zużyciu i rozpadowi jak wszystko w świecie materii.

I na koniec: kluczem do ratowania Ziemi jest podwyższenie jej wibracji, co doprowadzi do zwiększenia długości ludzkiego życia do ok. 800 lat, czyli takiej, jaką mieli ludzie żyjący na Ziemi przed potopem, co opisuje Stary Testament. Wtedy wiele dziedzin nauki poradzi sobie z dzisiaj nierozwiązywalnymi problemami, bo naukowcy będą mieli np. 700 lat „pełnej sprawności umysłu” i poradzą sobie z takimi problemami jak antygrawitacja czy energia próżni.

Musimy przestać mordować Ziemię, żywe istoty, a także nauczyć się żyć zgodnie z filozofią, którą odnajdziecie w naszej "SZALUPIE RATUNKOWEJ". Harmonia i poszanowanie innych żywych istot, a nie "agresja i chęć podboju" - to jest klucz do wielkiej zmiany, o której myślą ludzie jako o "uwolnieniu się od cierpienia". Ale o tym także napiszemy innym razem. Polecamy najnowszy wpis w "Szalupie Ratunkowej" o "wolnej woli". ;)

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,176,wolna-wola.html




zwiń tekst

Jak podwyższyć swój poziom rozwoju duchowego?
Śr, 28 lis 2018 13:03 komentarze: brak czytany: 1495x

[…] Nurtuje mnie problem świadomości i ewentualnego jej wzrostu po śmierci. Czy po zakończeniu życia, kiedy zmieniamy wymiar, osiągamy większe zrozumienie natury rzeczy? Czy "otwierają" nam się oczy na sprawy, zdarzenia, których doświadczaliśmy we właśnie zakończonym ziemskim wcieleniu? Piszę o tym w kontekście zdarzeń w moim otoczeniu. Osoba będąca ekstrasensem miała - delikatnie mówiąc - kiepski.......

czytaj dalej

[…] Nurtuje mnie problem świadomości i ewentualnego jej wzrostu po śmierci. Czy po zakończeniu życia, kiedy zmieniamy wymiar, osiągamy większe zrozumienie natury rzeczy? Czy "otwierają" nam się oczy na sprawy, zdarzenia, których doświadczaliśmy we właśnie zakończonym ziemskim wcieleniu? 

Piszę o tym w kontekście zdarzeń w moim otoczeniu. Osoba będąca ekstrasensem miała - delikatnie mówiąc - kiepski los z najbliższymi krewnymi. Wszyscy skupieni na sprawach materialnych, pieniądzach, on żyjący innym tempem, bez przesadnego dążenia do bogactwa. Przez bliskich uznany za odszczepieńca, dziwaka, frajera... Niedawno zmarł jego "największy mobber". I tak sobie czasem myślę, czy teraz już wie, jak mało wiedział i rozumiał wyżywając się na tym "innym"?

 

Sprawa świadomości w stanie „po śmierci fizycznej” zależy od tego, na jakim poziomie rozwoju duchowego jest dana istota w momencie śmierci fizycznej. Poziomy niskie (a na tych jest 99,999 procent ludzkości) nie sprawią, że osiągnie taka istota owo „większe zrozumienie natury rzeczy”, lecz wiele rzeczy jest zasłoniętych przed możliwością poznania. One się otwierają dopiero wtedy, kiedy pojawiają się wyższe poziomy. Wtedy śmierć fizyczna nie jest praktycznie związana z żadną zmianą świadomości – pozostaje ona dokładnie taka, jak w najlepszym momencie życia w ciele fizycznym, a nawet wyższa. To pokazuje, jak ważne jest stałe podwyższanie własnego poziomu duchowego poprzez życie zgodnie z pięcioma prawami:

  1. Satja – prawda
  2. Dharma - właściwe postępowanie
  3. Śanti – pokój
  4. Prema – miłość
  5. Ahimsa – niekrzywdzenie

… i oczywiście regularną medytację, która jest kluczem do podwyższenia poziomu duchowego istot ludzkich.




zwiń tekst

‘PSYCHOPACI’ A... WIEDZA DUCHOWA?
Nie, 25 lis 2018 11:58 komentarze: 7 czytany: 1549x

24 listopada na pokład okrętu Nautilus dostaliśmy pytanie, które poruszyło bardzo ważny aspekt „wiedzy o reinkarnacji”, choć tylko pośrednio jest on zawarty w tym pytaniu, które przysłał czytelnik serwisu. From: […] Sent: Saturday, November 24, 2018 1:10 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: Psychopaci, a wiedza duchowa zgromadzona przez Fundacje Nautilus Dzień dobry, Na wstępie .......

czytaj dalej

24 listopada na pokład okrętu Nautilus dostaliśmy pytanie, które poruszyło bardzo ważny aspekt „wiedzy o reinkarnacji”, choć tylko pośrednio jest on zawarty w tym pytaniu, które przysłał czytelnik serwisu.

 

From: […]
Sent: Saturday, November 24, 2018 1:10 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Psychopaci, a wiedza duchowa zgromadzona przez Fundacje Nautilus

 

Dzień dobry,

 

Na wstępie chciałbym podziękować za wasze odpowiedzi, pracę i za to, że jesteście dla mnie złotym środkiem między tym co jest duchowe i materialne w dzisiejszych czasach.

 

Ostatnio zastanawia mnie kwestia psychopatów, ponieważ często gęsto przewija się ich temat w różnego rodzaju mediach, ale nie chodzi mi tutaj o psychopatów - morderców, tylko raczej o ten 1% społeczeństwa, który nie odczuwa empatii i działa destrukcyjnie na otoczenie zachowując niesamowitą precyzję i metodykę. (przykładem mogą być CEO korporacji etc.)

 

Jak to się dzieje, że osobowość, która odczuwa taką przyjemność z destrukcji otoczenia ma jednocześnie przychylność losu (wysoka pozycja w rankingu społecznym), oraz tak wysoką efektywność. 

Moim zdaniem my jako ludzie, powinniśmy dostrzegać jednostki destrukcyjne i jakoś je izolować, a najczęstszą reakcję jest bierność, bądź strach. 

Czy może macie jakieś świadectwa odnośnie mechanizmu, gdzie jak mniemam dusza słabo rozwinięta jest "narzędziem losu", oraz jakieś porady odnośnie tego jak najlepiej postępować z takimi typami osób.

 

Pozdrawiam

[…]

 

Sprawa jest interesująca z wielu powodów, ale jeden z najciekawszych jest związany z tzw. ilością inkarnujących się dusz. Pojawiła się ona w jednym z przekazów o spotkaniach z obcymi cywilizacjami, czyli o tzw. Bliskim Spotkaniu Trzeciego Stopnia z UFO, w którym doszło do możliwości zadawania pytań obcym istotom.

Powiedziały one coś niezwykle ciekawego. Ich zdaniem tzw. stale rosnąca liczba ludności związana z przeludnieniem Ziemi ma wiele konsekwencji, a nie tylko całkowite wypalenie surowców naturalnych Ziemi, zniszczenie środowiska, wypełnienie atmosfery „niczym wielkiego ścieku” coraz to nowymi truciznami z fabryk, które ledwo nadążają z produkowaniem żywności dla stale rosnącej masy głodnych ludzi. Konsekwencje są dalej idące i dotyczą w ogóle wędrówki dusz. Ich zdaniem kiedy liczba ludności jest utrzymywana na stałym poziomie, który dla planety nie stanowi śmiertelnego zagrożenia (dla Ziemi to max 500 milionów ludzi), wtedy dusze inkarnują się regularnie, często w „podobnych układach z innymi bliskimi” wracając i kończąc wcześniej zaczęte ”lekcje” – następuje harmonijny ich rozwój i stopniowo podwyższa się wibracja całej społeczności.

Kiedy jednak następuje „wyścig między krajami na rosnący PKB” i liczba ludzi mieszkających na Ziemi przyrasta w tempie lawinowym, wtedy oprócz dewastacji planety następuje także zakłócenie w rozwoju duchowym i są podciągane „dusze z innym, mniej rozwiniętych światów”, w tym ze świata zwierząt. W efekcie na Ziemi muszą pojawiać się jednostki prymitywne, które swoim postępowanie „budzą grozę i przerażenie”. Ta sprawa naszym zdaniem gdzieś jest także poruszona „pomiędzy wierszami” w przesłanym przez Pana emailu z pytaniem.




zwiń tekst

Jaki jest „najmocniejszy waszym zdaniem” dowód na życie po śmierci?
Wt, 20 lis 2018 10:33 komentarze: 8 czytany: 2640x

Pytania przysyłane do FN potrafią nas wprowadzić w zakłopotanie, gdyż czasami nie sposób odpowiedzieć w sposób, który oczekują czytelnicy na zasadzie „tak i siak”. Jednym z takich pytań jest to nadesłane na pokład okrętu Nautilus dotyczące tzw. dowodów.[…] Jakie, waszym zdaniem, są 3 najmocniejsze dowody życia po fizycznej śmierci? […]Nikt z nas nie był na Antarktydzie, ale przecież wiemy, że istnieje.......

czytaj dalej

Pytania przysyłane do FN potrafią nas wprowadzić w zakłopotanie, gdyż czasami nie sposób odpowiedzieć w sposób, który oczekują czytelnicy na zasadzie „tak i siak”. Jednym z takich pytań jest to nadesłane na pokład okrętu Nautilus dotyczące tzw. dowodów.


[…] Jakie, waszym zdaniem, są 3 najmocniejsze dowody życia po fizycznej śmierci? […]

Nikt z nas nie był na Antarktydzie, ale przecież wiemy, że istnieje. Ktoś mógłby poprosić o trzy „najmocniejsze dowody na jej istnienie”, a my moglibyśmy kłaść zdjęcia, puszczać filmy z Antarktydy albo powoływać się na relacje świadków, a ktoś cały czas przy odpowiednio złej woli będzie powtarzał „to za mało… to za mało! Dla mnie to żaden dowód!” i tak dalej. Przerabialiśmy to z UFO, także z życiem po śmierci.

Ale gdybyśmy mieli zrobić nasz własny „ranking”, to… na samym szczycie jest historia bliskiego znajomego naszego kolegi z „pokładu okrętu Nautilus”.


To tak naprawdę fragment jego relacji, kiedy będąc poza ciałem zauważył pewną rzecz leżącą na dachu szpitala. Działo się to podczas śmierci klinicznej w tym szpitalu , którą przeżył po tzw. zatrzymaniu serca. W ciele astralnym uniósł się nad dach szpitala i zauważył, że na dachu leży coś bardzo osobliwego…

Powrócił do ciała, potem wyzdrowiał i o całej historii opowiedział rodzinie i znajomym. Poprosił nas o pomoc i postanowił wejść na dach szpitala, aby zobaczyć to coś, co widział unosząc się nad dachem w tym „dziwnym stanie”. Razem z naszymi kolegami wspiął się na dach (dodajmy nielegalnie, więc nie podajemy żadnych szczegółów),  a na dachu leżał ten przedmiot! To dowód niepodważalny na prawdziwość jego relacji, a także na to, że człowiek ma duszę. Czyli na istnienie życia po śmierci.


Poniżej jeszcze e-mail z naszej poczty.

WIADOMOŚĆ Z OKRĘTU WWW.NAUTILUS.ORG.PL:

Witam bardzo serdecznie,

Droga Fundacjo na wstępnie chciałem podziękować za super robotę jaką robicie. Bardzo możliwe że macie te informacje w swojej bazie, Ale co jeśli nie. 

Moim zdaniem jest to największy dowód na istnienie reinkarnacji. Dla mnie jest to kwestia wiedzy ale myślę że dla wielu niedowiarkow będzie to przysłowiowa kropka nad i. 

Link: https://www.odkrywamyzakryte.com/joey-verwey/

Pozdrawiam 

[dane do wiad. FN]

 (imię i nazwisko tylko do informacji fundacji



zwiń tekst

Co zawierają listy Ś.P. Witolda Wawrzonka, które pisał do warszawskiego Klubu UFO Wideo?
Pt, 16 lis 2018 06:16 komentarze: brak czytany: 1383x

Witold Wawrzonek to osoba b. ważna dla sprawy Emilcina, gdyż to on jako pierwszy poinformował media o tej historii. Informacja trafiła o tym do Zbigniewa Blani-Bolnara, a potem sprawa stała się głośna na całą Polskę. Pisaliśmy już kiedyś, że Witold Wawrzonek miał ogromną cierpliwość do pisania listów z obserwacjami UFO, zdjęciami itp. Jedna uwaga: on nie pisał dużo listów... on pisał bardzo dużo listów.......

czytaj dalej

Witold Wawrzonek to osoba b. ważna dla sprawy Emilcina, gdyż to on jako pierwszy poinformował media o tej historii. Informacja trafiła o tym do Zbigniewa Blani-Bolnara, a potem sprawa stała się głośna na całą Polskę. Pisaliśmy już kiedyś, że Witold Wawrzonek miał ogromną cierpliwość do pisania listów z obserwacjami UFO, zdjęciami itp.

Jedna uwaga: on nie pisał dużo listów... on pisał bardzo dużo listów! ;)

Miało to miejsce w latach 1979-1995 i szczęśliwie całość tej korespondencji trafiła do FN wraz z przejęciem archiwum UFO-WIDEO. Ostatnio dostaliśmy pytanie: co zawierały listy Witolda Wawrzonka, które on pisał do Z. Blani-Bolnara i warszawskiego Klubu UFO-WIDEO? Niestety praktycznie w ogóle nie ma tam o Emilcinie (jest on tylko fragmentarycznie przywoływany jako przykład), ale listy te dotyczą czegoś zupełnie innego. Czego? O tym za chwilę. Najpierw przypomnijmy sobie film "POWRÓT DO EMILCINA" z naszego Archiwum FN.

A teraz sprawa listów.

Nasz kolega z pokładu okrętu Nautilus rozmawiał na temat Wawrzonka z Z. Blanią-Bolnarem wiele lat temu - miało to miejsce ok. 1990 roku przy okazji realizowania programu w TVP.

Blania krytykował Wawrzonka za to, co on do niego przysyłał po 1979. A przysyłał bardzo dużą ilość listów i zdjęć -  Te same listy i zdjęcia wysyłał do KLUBU UFO-WIDEO, więc mniej więcej znamy ich treść. Listy te pochodzą z lat 1979-1995.

Całość tego archiwum z UFO-WIDEO przejęła Fundacja Nautilus.

Listy te wysyłał do końca swojego życia. Bynajmniej nie były one o Emicinie, bo tam nie pojawiało się nic nowego od 1978 roku. Nie były także o Bliskich Spotkaniach III Stopnia.

Co w nich było?

Banalne rzeczy o zdjęciach i obserwacjach z okolic Lublina.

Na przykład zdjęcie wykonane przez sąsiada Witolda Wawrzonka, na którym była kreska na niebie, którą sąsiad uznał za UFO. Witold Warzonek uważał, że zdjęcie jest interesujące i warto się „nad nim pochylić”. Tymczasem Zbigniew Blania-Bolnar oczekiwał, że zdjęcie UFO to musi być zdjęcie, na którym „obiekt jest wielki jak stodoła, wyraźny i poza wszelkim podejrzeniem”. Odpowiadał Wawrzonkowi, że to „rysa na klisza”. Na to Wawrzonek, że „rysa jest wykluczona” i że niepotrzebnie Blania odrzuca wszystko, co tylko nie wiąże się z Emilcinem i nic poza Emilcinem go nie interesuje. Na takie słowa Blania się wściekał.

Czy Witold Wawrzonek miał rację?

Oczywiście, że miał. Po 1990 roku Zbigniew Blania-Bolnar wygłaszał absurdalne tezy, że tylko Emilcin jest prawdziwy, a cała reszta przypadków związanych z UFO „to fałsz”. Witold Wawrzonek tłumaczył mu (podobnie jak nasz kolega z pokładu okrętu Nautilus), że uznawanie tylko Emilcina za „prawdziwy przypadek” jest błędem, bo w ten sposób wylewa się „dziecko z kąpielą”. Zbigniew Blania-Bolnar szedł jednak dalej w tym absurdalnym zagubieniu „emilcińskim” i pod koniec swojego życia sugerował, że być może tylko w Emilcinie doszło do lądowania obcych, a cała reszta historii opowiadanych przez ludzi to „wymysły”.

Z posiadanej przez nas korespondencji Witolda Wawrzonka pisanej w latach 90-tych do warszawskiego Klubu UFO-WIDEO wynika, że p. Witold Wawrzonek nie mógł się pogodzić z tym, że wiarygodna relacja jego znajomego o obserwacji obiektu UFO, którą dokonała jego żona, jest „pomijana i przemilczana”, gdyż nie ma żadnych zdjęć czy filmów. Nikt się nią nie interesuje i w zasadzie on to wszystko opisuje „prawie dla siebie”, bo wysłanie takiego opisu do Klubu UFO-Wideo „to w zasadzie się nie liczy”.

Wiemy z listów Wawrzonka, że próbował on zainteresować dziennikarzy z lubelskiej prasy tym obserwacjami UFO, które ktoś tam poczynił, a które Witold Wawrzonek spisał. Czynił to chyba jednak trochę nieporadnie albo nie był zbyt przekonujący, bo jego prośby były odrzucane. Miał o to ogromne pretensje do prasy lubelskiej, o czym zresztą obszernie pisał w korespondencji do kluby UFO-WIDEO.

I jeszcze jedna sprawa – jego listy przeważnie trafiały do archiwum, a odpowiedzi były na co 3-4. To taka uwaga na marginesie. ;)


 

 

Zawsze przy okazji publikacji o Witoldzie Wawrzonku warto przypomnieć rozmowę z jego żoną o tzw. "idiotyźmie z hipnozą" (jak trafnie to nazwała Helena Wawrzonek)



zwiń tekst

Co z tekstem o "Bliskich Spotkaniach Piątego Stopnia"?
Sob, 10 lis 2018 01:30 komentarze: 1 czytany: 1669x

Nasz czytelnik - zupełnie słusznie - przypomniał sprawę pewnej zaległości. Nie pierwszej i nie ostatniej na pokładzie okrętu Nautilus, ale dla nas także powodującej wyrzuty sumienia. Poniżej e-mail.From: [...]Sent: Saturday, November 10, 2018 12:25 AMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: Zaległy artykułSzanowna Fundacjo. Od kilku miesięcy oczekuję pojawienia się na waszych łamach obiecanego wcześniej.......

czytaj dalej

Nasz czytelnik - zupełnie słusznie - przypomniał sprawę pewnej zaległości. Nie pierwszej i nie ostatniej na pokładzie okrętu Nautilus, ale dla nas także powodującej wyrzuty sumienia. Poniżej e-mail.

From: [...]
Sent: Saturday, November 10, 2018 12:25 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Zaległy artykuł

Szanowna Fundacjo. Od kilku miesięcy oczekuję pojawienia się na waszych łamach obiecanego wcześniej artykułu,niezwykle ciekawego pt."Bliskie spotkania piątego stopnia" Tekst miał dotyczyć spotkanych na ulicach polskich miast "obcych" nie różniących się wyglądem od ludzi,którzy twierdzili ,że mają...8 tysięcy lat i regularnie latają na macierzystą planetę w celu odmłodzenia. Proszę o zasygnalizowanie czy ten artykuł się jeszcze pojawi,czy też zaniechali Państwo jego publikacji.Korzystając z okazji pragnę podziękować za znakomity dział "szalupa ratunkowa".Ponieważ moje życie nie należy do łatwych,teksty tam zawarte stanowią dla mnie duże pocieszenie.Że to jeszcze nie koniec.Że istnieje wędrówka dusz,Zarówno wasze teksty jak i seria Polsat CI "Moje nawiedzone dziecko" emitowana rok temu pokazują,że kolejne wcielenia to nieustająca podróż i przygoda dla ciała astralnego ,którym de facto jesteśmy.Pozdrawiam FN.Wierny czytelnik z Bydgoszczy.



Pięknie dziękujemy za e-mail. Wiemy, że dla ogromnej ilości ludzi teksty z "Szalupy Ratunkowej" są czymś więcej niż tylko kolejnymi publikacjami w sieci,,, wiemy o tym bardzo dobrze! I dlatego polecamy kolejny wpis w naszej "Szalupie Ratunkowej". Prosto z naszej maszynowni! ;)

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,173,o-milczeniu-i-sluchaniu-wewnetrznego-glosu.html

A teraz sprawa naszego tekstu o "Bliskich Spotkaniach Piątego Stopnia". Tak, obiecaliśmy go. Tak - rozmowy z uczestnikami mamy nagrane, a materiały prawie gotowe, ale pojawił się temat związany z nowym etapem "Operacji KONTAKT" i niestety musieliśmy dokonać bolesnych wyborów. Po prostu ta historia dosłownie "wyrywa z butów", a tamta także, ale... musi chwilę zaczekać. Naszego czytelnika zapewniamy, że nie warto porzucać okrętu Nautilus i proszę nam wierzyć - w temacie UFO kryje się prawdziwa "bomba atomowa" w publikacjach o operacji KONTAKT.
Mamy tysiące historii z UFO, ale takiego numeru jeszcze nie widzieliśmy. To chyba nawet coś oczko wyżej niż wspomniane "CE PIĄTEGO STOPNIA"... i nawet nie bardzo wiadomo, jak taki przypadek nazwać.
I na koniec: mieliśmy megawarię naszego komputera, najważniejszego z najważniejszych. Był to bolesny cios, ale powoli się podnosimy. Pod koniec przyszłego tygodnia już powinno być w miarę dobrze. A było naprawdę dramatycznie... ;) ale dość o tym - powoli bierzemy się za przygotowywanie publikacji, na które warto jeszcze chwilę poczekać kibicując nam, aby szybko udało nam się odbudować to, co zniszczyła ostatnia awaria sprzętu.




zwiń tekst

Awaria na pokładzie i… powolne odbudowywanie systemu.
Czw, 8 lis 2018 15:24 komentarze: brak czytany: 932x

Przez kilka dni nie byliśmy w stanie robić cokolwiek (wstawiać teksty, odpowiadać na e-maile), gdyż w jednym drobnym punkcie „padł nam system”. Niby drobiazg, ale  niestety wyłożyło się wszystko… powoli podnosimy system niestety nie bez trudu, a przede wszystkim kosztuje nas to wiele czasu. Ale trudno – nic na to nie poradzimy.Czeka wiele ważnych publikacji, w tym nasze komentarze do e-maili .......

czytaj dalej

Przez kilka dni nie byliśmy w stanie robić cokolwiek (wstawiać teksty, odpowiadać na e-maile), gdyż w jednym drobnym punkcie „padł nam system”. Niby drobiazg, ale  niestety wyłożyło się wszystko… powoli podnosimy system niestety nie bez trudu, a przede wszystkim kosztuje nas to wiele czasu. Ale trudno – nic na to nie poradzimy.

Czeka wiele ważnych publikacji, w tym nasze komentarze do e-maili od czytelników w sprawie projektu KONTAKT. To jest tak ciekawe  i tak ważne, ale niestety – musi jeszcze chwilę zaczekać. Przepraszamy wszystkich, którzy nie dostali odpowiedzi na e-maile, ale także tutaj powstała zaległość. W sobotę odbieramy bardzo ważny komputer z naprawy i wszystko powinno ruszyć. Do pełnej sprawności całego systemu powinniśmy dojść za tydzień albo dwa.

I jeszcze jeden e-mail. I pytanie.

[…] Witam serdecznie. Mam pytanie kiedy będą w Polsce w następnych miesiącach jakieś konferencje ufologiczne kiedy i gdzie?

 

Wczoraj byliśmy na ciekawym wykładzie w księgarni Nieznanego Świata w Warszawie. Temat? Obserwacje UFO w okolicach Warszawy.


 

My planujemy podobne spotkanie w Warszawie w grudniu. O szczegółach poinformujemy w naszych serwisach.  Miejsce będzie wyjątkowe, a temat co prawda związany z UFO, ale także osobliwy. Szczegóły pod koniec listopada.

Na koniec ciekawy e-mail od czytelnika.

[...] Jest wspólny mianownik pomiędzy tym czym się zajmujecie a pewną moją rozmową z egzorcystą bratem Franciszkiem z Kodnia na Podlasiu.. U was jest pewien artykuł (nie mogę go teraz znaleźć ale jest na pewno) o człowieku który po chyba śmierci klinicznej przebywał u Boga i miał możliwość ujrzenia co jest po śmierci.. i głównym motywem tak jak by można powiedzieć nagrodą za dobre życie jest wieczne podróżowanie po niezliczonych planetach w nieskończonym wszechświecie - to samo mi powiedział przez telefon tenże doświadczony i około 80-cio letni egzorcysta który jest mocno związany z Kościołem Katolickim...  To coś znaczy.. Dziękuję.. [...]

 

 



zwiń tekst

CZY SŁYSZELIŚCIE O TYM, ŻE W CZASIE SNU MOŻE DOJŚĆ DO SPONTANICZNEJ BILOKACJI?
Pt, 2 lis 2018 05:57 komentarze: brak czytany: 1827x

[...] Dzień dobry, Regularnie z zainteresowaniem czytam artykuły na portalu Nautilus. Chciałbym podzielić się z niewyjaśnionym zdarzeniem sprzed wielu, wielu laty, do dziś nie daje mi to spokoju.  Lata siedemdziesiąte, studiowałem i mieszkałem w akademiku wraz z kolegą w pokoju dwuosobowym. Po nocnym zakuwaniu i całym dniu zajęć postanowiłem odespać niedospaną noc.Pora jesienna, było już ciemno.......

czytaj dalej

[...] Dzień dobry, Regularnie z zainteresowaniem czytam artykuły na portalu Nautilus. Chciałbym podzielić się z niewyjaśnionym zdarzeniem sprzed wielu, wielu laty, do dziś nie daje mi to spokoju.  Lata siedemdziesiąte, studiowałem i mieszkałem w akademiku wraz z kolegą w pokoju dwuosobowym. Po nocnym zakuwaniu i całym dniu zajęć postanowiłem odespać niedospaną noc.


Pora jesienna, było już ciemno. Obudził mnie zgrzyt klucza w zamku. Wracał wymieniony już wcześniej kolega. Włączył światło i z wyrazem niesamowitego zdziwienia zapytał jak wróciłeś. Stwierdziłem zgodnie z prawdą, że nigdzie nie wychodziłem, cały czas od dwóch godzin przebywam w tym pomieszczeniu.
No niemożliwe, przecież spotkałem ciebie wychodzącego z akademika, mijałem ciebie na chodniku w odległości może pól metra. Droga była dobrze oświetlona, widziałem jak szedłeś w kurtce, w której zawsze chodzisz. Przecież ciebie znam, widujemy się przecież codziennie. Chcę zaznaczyć, że kurtka była nietypowa, szyta na miarę i prawdopodobnie był to jedyny taki egzemplarz.

Kolega powiedział, że powiedział do mnie cześć, ale , jak twierdził, nic nie odpowiadałem, szedłem jakoś tak zamyślony.
Stwierdził, że go to nawet zdziwiło.

Nie poczuwam się do posiadania jakichś zdolności paranormalnych czy daru bilokacji. Zresztą nic świadomie nie pamiętam z jakiegoś pobytu poza ciałem.  Pamiętam podobne zdarzenie w ostatniej klasie szkoły średniej, koleżanka z klasy prawie się pokłóciła ze mną, twierdząc że widziała mnie poprzedniego dnia prowadzącego samochód. Nie posiadałem wówczas samochodu i nigdzie nie jeździłem. Nieporozumienie kładłem na karb jakiegoś sobowtóra, czy osoby przypadkowo podobnej do mnie.

Mam pytanie, czy znane są Państwu podobne zdarzenia i jak to wytłumaczyć?
Nie szukam sensacji i zastrzegam moje dane wyłącznie do dyspozycji portalu. Jak dotąd nie spotkałem się z takim przypadkiem.

pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

Dziękujemy za wiadomość i przesłane pytanie. Odpowiadając na nie na początku warto zaznaczyć, że oczywiście w obu przypadkach opisanych przez pana mogło dojść do zwykłej "pomyłki", a całość można zrzucić na niedoskonałości ludzkiego umysłu. Jeśli jednak rzeczywiście jest w tym coś więcej, to być może w obu przypadkach doszło do niesłychanie rzadkiego zjawiska które nazywamy "spontaniczną i niekontrolowaną bilokacją". Na czym ona polega?

Niekiedy mówimy, że chcielibyśmy być w dwóch miejscach jednocześnie. Żałujemy, że omija nas ważne wydarzenie, rodzinna uroczystość itp., bo mamy pracę, obowiązki, służbowe wyjazdy, ale czy na pewno bylibyśmy zadowoleni, gdybyśmy doświadczali takiego zjawiska jak bilokacja?

Bilokacja to niezwykły dar przebywania w postaci przypominającej do złudzenia ciało fizyczne w kilku miejscach jednocześnie.  Dar świadomej bilokacji posiadały wybitne jednostki jak np. Ojciec Pio.


Jego sobowtór bilokacyjny (zwany fluidalem lub fantomem) był w stanie normalnie współdziałać z otoczeniem, dyskutować, doświadczać wrażeń, kontrolować swoje zachowania i manipulować obiektami fizycznymi. Jednak - co najbardziej niezwykłe -  zachowywał własną odrębną autonomią psychiczną oraz intelektualną.

Bilokacja może być doświadczana również nieświadomie, spontanicznie, np. w czasie snu. Wówczas osoba ją przeżywająca nie pamięta, że w ogóle coś takiego miało miejsce. Być może właśnie taka sytuacja miała miejsce w pana przypadku.

Najbardziej znane przypadki udokumentowanej bilokacji, uznane za boskie zjawiska dotyczą św. Ojca Pio. Prawie całe swoje życie klasztorne spędził w San Giovanni Rotondo. Mimo to widywano go równocześnie w różnych miejscach.

Sam opisywał pewne zdarzenie, które miało miejsce w 1905 roku podczas jego pobytu w klasztorze św. Elii a Pianisi, gdzie odbywał filozoficzne studia seminaryjne:

- Kilka dni temu spotkało mnie coś niezwykłego. Około godziny jedenastej wieczorem (18 stycznia 1905 roku) znajdowaliśmy się razem z bratem Anastazio na chórze. Nagle znalazłem się, równocześnie, w jakimś pałacu. Mieszkała tam bardzo zamożna rodzina. Pan domu umierał właśnie w czasie, kiedy narodzić się miała jego córeczka. Wtem Matka Boża pojawiła się przede mną i zwracając się do mnie, oznajmiła: Twojej opiece powierzam to nienarodzone jeszcze dziecko. Któregoś dnia stanie się drogocennym klejnotem, lecz na razie nie ma jeszcze nadanego kształtu. Ukształtuj ten klejnot, wypoleruj go najlepiej, jak potrafisz, uczyń go, najbardziej jak się da świecącym, gdyż chcę, aby pewnego dnia był moją ozdobą.

Jak to możliwe? – odpowiedziałem — Jestem tylko ubogim seminarzystą i nie wiem nawet, czy dostąpię tej radości i szczęścia, aby zostać księdzem. A nawet jeśli nim zostanę, to w jaki sposób mógłbym opiekować się tym dzieckiem, skoro będę tak daleko od niej? Wtedy Matka Boża upomniała mnie, mówiąc: Nie powątpiewaj w me słowa. Ona przyjdzie kiedyś do ciebie, ale wcześniej spotkasz ją w Bazylice Świętego Piotra w Rzymie… w tej samej chwili znalazłem się z powrotem na chórze.

Podczas tej „podróży” św. Ojciec Pio przebywał w pałacu w Udine. Dziewczynka, która się w tamtej chwili urodziła, wiele lat później wspominała: Od najmłodszych lat słuchałam opowieści mojej matki o tym wydarzeniu, zawsze zaznaczała ona, że w chwili, gdy ja przychodziłam na świat, widziała na dziedzińcu jakiegoś młodego kapucyna...




zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 19
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 19

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Jak wynika z najnowszego  raportu Europejskiej Agencji Kosmicznej, ESA, pole magnetyczne Ziemi przesuwa się bezprecedensowym tempie. Chodzi o  zaobserwowane niedawno znaczne przyspieszenie migracji magnetycznego bieguna północnego. Naukowcy z całego świata spekulują odnośnie przyczyn tego zjawiska.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 22 maj 2019 05:28 | Witam, chciałbym odnieść się do rzekomego UFO nad Polkowicami z dn. 20 maja 2019 około godz. 22:20. Otóż w moim przekonaniu był on jednym z przelotów Stacji ISS, której grafik w tej części globu przypada na okres 21-23 maja. Piszę dlatego że, również wczoraj późną nocą widziałem na niebie w Jelczu-Laskowicach (dolnośląskie) duży jasny obiekt regularnie sunący po nieboskłonie, typowy dla satelit i stacji. Obiekt taki oczywiście odbija promienie słońca, stąd poświata...

Dziennik Pokładowy

Piątek, 10 maja 2019 | Czy widzieliście kiedyś sytuację, kiedy samochód mocno „wchodzi w zakręt”, ale szybkość jest zbyt duża i jest skazany na wypadnięcie z tego zakrętu? Na nic zda się hamowanie, kontrowanie kierownicą czy jakieś spektakularne manewry skrzynią biegów – katastrofa jest nieunikniona. W takiej sytuacji znalazła nasza cywilizacja na Ziemi. Powodem jest oczywiście bezwzględne eksploatowanie naszej planety ...

czytaj dalej

FILM FN

ZABÓJCA W ICH GRONIE - materiał z Archiwum Wideo FN

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.