Dziś jest:
Wtorek, 20 października 2020

"Człowiek tylko z samym sobą jest w zupełnej harmonii" A. Schopenhauer

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




A MOŻE W WIZJI JACKOWSKIEGO O „LUDZIACH BAJĄCYCH SIĘ ODDYCHAĆ” WCALE NIE CHODZIŁO O KORONAWIRUSA?
Dziś, 06:05 komentarze: 8 czytany: 1677x

[...]Witam szanowną fundację,Czy przyszło Wam do głowy, że najczęściej powtarzane przez Krzysztofa Jackowskiego w ostatnim czasie zdanie: "Na krótko przed dużą wojną na świecie ludzie w Polsce i w Europie będą się bali oddychać !!!" może być mimo całkowitej prawdziwości błędnie przez niego interpretowane i nie mieć kompletnie nic wspólnego z koronawirusem ?Doszedłem do takich wniosków kilka tygodni.......

czytaj dalej

[...]Witam szanowną fundację,

Czy przyszło Wam do głowy, że najczęściej powtarzane przez Krzysztofa Jackowskiego w ostatnim czasie zdanie: "Na krótko przed dużą wojną na świecie ludzie w Polsce i w Europie będą się bali oddychać !!!" może być mimo całkowitej prawdziwości błędnie przez niego interpretowane i nie mieć kompletnie nic wspólnego z koronawirusem ?

Doszedłem do takich wniosków kilka tygodni temu gdy w jednej ze swoich wizji powiedział że gdzie na świecie dojdzie do prowokacji, zostanie rozpylony gaz bojowy i zginie wielu niewinnych ludzi... I to będzie właśnie zaczątkiem do tego całego wielkiego konfliktu narodowego...

Przecież teraz jeśli chodzi o Koronawirusa to czy ludzie boją się tak naprawdę oddychać ? Nie koniecznie... Połowa ma to głęboko w dupie wliczając w to wszystkich antymaseczkowców oraz antycovidowców, poza tym patrząc na obrazę jakie widzieliśmy w te wakacje na plażach w Polsce w Sopocie Władysławowie czy Międzyzdrojach gdzie tysiące stłoczonych jak sardynki w puszce wczasowiczów jeden przy drugim leżało plackiem stykając się nieomal i nie mając żadnych śmiesznych maseczek... Czy można powiedzieć że Ci bali się oddychać ?

Ale jeśli dojdzie do rozpylenia gazów bojowych czy użycia jakiejkolwiek innej broni biologicznej i zaczną masowo umierać ludzie to wtedy faktycznie ludzie zaczną się bać oddychać bo nikt nie będzie znał dnia ani godziny kiedy następnym razem taka broń zostanie na przykład użyta u nas choćby i w Polsce? Wtedy strach zajrzy w oczy każdemu bez wyjątku i maseczkowcom i antymaseczkowcom tak samo !!!

A jest jeszcze druga kwestia, która też nie bardzo mi pasuje to słowa "NA KRÓTKO PRZED" a co to znaczy na krótko przed ? Miesiąc ? dwa ? czy może pół roku ??? Dla mnie krótko to jest maksymalnie kilka miesięcy... Niebawem koronawirus będzie z nami już dobry rok i jeszcze dzięki Bogu nic się dzieje, a rok czasu to na pewno nie jest krótko bo coś liczone w latach już samo z siebie odczuwa się jako coś długiego... a jeżeli będzie atak bronią biologiczną, chwilowe szukanie winnych i natychmiastowy odzew z użyciem całej dostępnej siły militarnej to by było realnym zobrazowaniem tego o czym mówił Pan Krzysztof...
Ciekawy jestem jakie jest Wasze zdanie na ten cały temat ?
Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź,

Pozdrawiam,
Internauta




Bardzo ciekawa hipoteza. Jednak ważne jest zdanie także autora tych słów. Na temat wizji o tym, jak „ludzie będą bali się oddychać” była rozmowa z pokładu okrętu Nautilus z Krzysztofem Jackowskim 17 października 2020. Jasnowidz jest przekonany, że chodziło tu jednak zdecydowanie o maseczki, które widzimy na ulicach.

 

 
[...] Dzień dobry Szanowna Fundacjo,

Po ostatnim livie z Panem Krzysztofem Jackowskim naszła mnie pewna myśl. Pan Krzysztof powiedział, iż od zawsze ma takie przeświadczenie że kiedyś po śmierci, po prostu się budzi i mówi ze zdziwieniem – „…to już, to było to?”
Co jeśli w całej historii z COVID i wyszczepieniu całej populacji chodzi o zamknięcie kanału „ucieczki” duszy z ciała po śmierci? Czyż nie mógłby to być iście najbardziej szatański z pomysłów elit rządzących światem? Gdyby po śmierci nie otworzył się tunel, a dusza byłaby skazana na wieczną ciemność? Mówicie Państwo o reinkarnacji, a jeśli da się ją zablokować? Mózgiem rządzą procesy elektro-chemiczne, firmy technologiczne demonstrują interfejs komputer-mózg, czy nie mogłoby to być niemożliwe? Skoro kilka procent populacji, kilka rodzin posiada majątek przekraczający zasoby większej części ludzi mieszkających na Ziemi to dlaczego nie mogliby pójść dalej i zniewolić tę sferę, także „życie po śmierci”?
Czyż nie ma rzeczy niemożliwych?
Dwa dni później zobaczyłem na jednej ze stron Internetowych nagłówek „Co dzieje się w mózgu w momencie śmierci? Nowe wyniki badań”.

Pozdrawiam,

[...]




[...]
https://www.youtube.com/watch?v=nnm3KY05NaI
Co o tym sądzicie?


 


Historia o spotkaniu żołnierzy USA walczących w Wietnamie z dziwną istotą przypominającą Big lub Yeti jest oczywiście bardzo dobrze znana i jest jedną z żelaznych opowieści kryptozoologii. Warto jest uważnie obejrzeć ten materiał, bo jest dobrze zrealizowany.




Witam i jak zawsze na początku serdeczne pozdrowienia dla FN oraz załogantów!
Tak tylko krótko chciałem napisać, tym razem wyjątkowo nie o sprawach najważniejszych , ale o pobocznych i chciałem zapytać się czy FN ma jakieś bliższe informacje na temat "WSPÓLNEGO DUCHA DANYCH GATUNKÓW, RAS ZWIĘRZĄT"- [tak na marginesie myślę, i wszystko na to wskazuje że dusze poszczególnych ras zwierząt mają swojego "GURU"-PRZEWODNIKA DUCHOWEGO odrębnego dla każdej rasy itd... ]. Nie bez kozery zadaję to moim zdaniem ważne pytanie, ponieważ sam doświadczam czegoś niezwykłego. Od 4 lat mam psa -owczarek niemiecki [suczka aza]. Otóż zauważyłem rzecz niezwykłą- mieszkam na wsi, gdzie psów pełno na placach i niemal wszystkie psy szczekają na mnie [co jest normalne przecież, na każdego obcego psy szczekają w swojej zagrodzie] ZA WYJĄTKIEM OWCZARKÓW NIEMIECKICH. Z początku myślałem, ze to jakiś zbieg okoliczności. Ale teraz przez całe lato jezdziłem dużo na rowerze po okolicznych wioskach, terenach i jest to samo wszędzie- ŻADEN OWCZAREK NIEMIECKI NA MNIE NIE SZCZEKNIE, MAŁO TEGO ZACZYNAJĄ OGONEM MACHAĆ, A JAK SIĘ IM POPATRZĘ W OCZY TO TAK JAKBY MNIE ZNAŁY. Ale co najważniejsze przede mną jechał człowiek też na rowerze i na niego normalnie szczekały:]
Jestem pewien, że jakaś niewidzialna, telepatyczna, nieznana siła energetyczna łączy poszczególne rasy psów. Bo jak racjonalnie wytłumzczyć fakt, iż wszystkie psy na mnie poszczekują w swoich zagrodach, na swoim terytorium za wyjątkiem owczarków niemieckich. I to nie jeden czy dwa owczarki niemieckie, ale każdy napotkany reaguje na mnie podobnie jakby mnie znał... zbieg okoliczności? wątpię...
Pozdawiam
[…]

Oczywiście, że ta hipoteza może być prawdziwa. Najlepiej „jeden pozazmysłowy umysł wielu zwierząt” widać przy okazji fenomenu zwanego "murmuration". Tak stada szpaków latają stadem tworząc podniebne figury prowadzące jakby jednym ośrodkiem sterowania.

Podniebny spektakl dziesiątek tysięcy szpaków - zjawisko jest fascynujące i jednocześnie tajemnicze. Naukowcy próbują zrozumieć, dlaczego ptaki to robią, a także jak to w ogóle jest możliwe.


Miejscowość Gretna na południu Szkocji to jedno z niewielu miejsc, gdzie można obserwować ogromne - nawet stutysięczne - formacje ptaków. O tej porze roku szpaki tworzą na niebie ogromne chmury, jednak nadal nie wiadomo, dlaczego to robią. Brytyjczycy postanowili to zbadać.





Formacje szpaków są na tyle wyjątkowe, że w języku angielskim istnieje słowo osobne je określające: "murmuration". Nie wiadomo jednak, dlaczego ptaki tworzą tego rodzaju formacje.

- Jedna z teorii na ten temat mówi, że mogą one w ten sposób informować o znalezieniu odpowiednio dużej grzędy. Ma to zachęcić inne ptaki do przylatywania w to miejsce, a im większe stado, tym ptakom jest cieplej - tłumaczy dr Anne Goodenough z Uniwersytetu Gloucestershire i dodaje, że formacje mogą składać się nawet ze stu tysięcy ptaków.

Badania nad zachowaniem szpaków

Uniwersytet Gloucestershire i Towarzystwo Biologiczne prowadzą obecnie badania nad zachowaniami szpaków, które mogą pomóc w rozwiązaniu zagadki. Osoby, które je zaobserwują, są proszone o zanotowanie takich informacji jak miejsce, liczba ptaków i długość trwania zjawiska.

Jak informują badacze, z całej Wielkiej Brytanii - od Kornwalii po John o'Groats - spłynęło już ponad 600 raportów na temat formacji szpaków.

Naukowcy nie wiedzą też, dlaczego tylko europejskie szpaki tworzą tak ogromne podniebne pokazy. - Dzięki temu jest to wyjątkowo fascynujące - mówi dr Goodenough.

Liczba szpaków w Wielkiej Brytanii cały czas spada. Jest ich o 66 proc. mniej, niż było jeszcze w 1970 roku.

Poniżej kilka zdjęć "murmuration" z Archiwum FN.




















zwiń tekst

CO FN MYŚLI NA TEMAT MODLITWY Z PROŚBĄ O COŚ? CZY MODLITWA W OGÓLE MA SENS?
Pt, 16 paź 2020 07:11 komentarze: 14 czytany: 1149x

Mam pytanie dotyczące modlitwy. Wiadomo, że ludzie wierzący bez przerwy się modlą o zdrowie, o pieniądze i rzeczy zupełnie bzdurne jak to, aby córka znalazła lepszego chłopaka niż ma teraz i tym podobme. Śmieszą mnie te katolickie błagania stwórcy świata o to, aby pracowdawca dał podwyżkę, uważam pomysł proszenia o takie pierdoły jakieś niewidzialnej siły o bzdurę. Jakie jest zdanie FN na temat modlitwy.......

czytaj dalej

Mam pytanie dotyczące modlitwy. Wiadomo, że ludzie wierzący bez przerwy się modlą o zdrowie, o pieniądze i rzeczy zupełnie bzdurne jak to, aby córka znalazła lepszego chłopaka niż ma teraz i tym podobme. Śmieszą mnie te katolickie błagania stwórcy świata o to, aby pracowdawca dał podwyżkę, uważam pomysł proszenia o takie pierdoły jakieś niewidzialnej siły o bzdurę. Jakie jest zdanie FN na temat modlitwy? Będę wdzięczny za odpowiedź.
Pozdrawiam
[dane do wiad. FN]




Droga FN,

Mam takie pytanie natury moralnej wręcz. Wiemy że istnieje przeznaczenie że "to co komu pisane to go nie ominie" wiemy też że człowiek może prosić Boga/Kreacje/Moc/Energie, może komunikować się z wyższą instancją że tak to ujmę - i dlatego też jak twierdzicie: "każda myśl człowieka wywołuje niewidzialną falę, która niczym fala uderzeniowa przebiega przez cały wszechświat. Zostaje ona odebrana przez każdą cząstkę wszechświata, przez absolut (czymkolwiek ów absolut jest), który zaczyna tak robić, żeby owa myśl się zrealizowała. Nie dzieje się to natychmiast (przynajmniej my tego od razu nie widzimy), ale nasze ustalenia są zaskakujące – każda myśl pojawiająca się w Waszej głowie jest odnotowana przez wszechświat! Uważajcie na myśli! Dbajcie o nie, gdyż cały czas wysyłacie sygnały skierowane do wszechświata. Myśli to rodzaj komunikacji z absolutną energią, która jest gotowa wykonać każde Wasze polecenie! To w naszych głowach kryje się tajemnica zmiany świata, uleczenia, zmiany naszego życia w każdym jego aspekcie".

Biorąc to pod uwagę; czy moralnym jest dobrym prosić Boga/Kreacje/Moc/Energie o [...]?
Czy o taką [...] sprawę można w ogóle prosić "wyższą instancje"?

Pozdrawiam Was!
Trzymajcie się zdrowo!
[...]

Dziękujemy za pytania. Zacznijmy od podstawowego pytania - czym jest modlitwa? To tak naprawdę wyrażanie naszego życzenia pewnej wizji przyszłości. Nie ma znaczenia, do kogo jest kierowana i kto ma "tę robotę wykonać" - to coś, co się powinno wydarzyć, abyśmy mieli poczucie zadowolenia i spełnienia. Jest oczywiste, że wszechświat jest holistyczny, czyli jest jedną wielką masą energii, połączomym zbiorem, jednym organizmem, w skład którego wchodzą planety, słońca, czarne dziury, ale także pies czy drzewo, a wreszcie pojedyńczy człowiek. Poruszenie jednego elementu w dowolnej przestrzeni sprawia, że cały system dostaje informację, że to się stało. Myśl (czyli modlitwa) jest niczym innym jak wysłaniem sygnału do całego systemu. Nie ma znaczenia, czy ktoś prosi o pieniądze, zdrowie czy zmianę nastawienia do siebie innej osoby. To bez znaczenia. To, czy prośba zostanie spełniona - to inna sprawa, ale na pewno system odbierze taką informację/

Pięknie ta również nasza filozofia jest wyjaśniona w wykładzie Marca Davenporta "UFO - POJAZDY SPOZA CZASU". Mówi o tym bardzo precyzyjnie Forest Crawford ok. 1 godziny i 4 minuty filmu w części tego materiału wideo zatytułowanej "Holistyczny Wszechświat". Bardzo polecamy wysłuchanie tego, co powiedział.


 

Polecamy naszą najnowszą ECHO-SONDĘ w Kajucie Załogi (dział dostępny po zalogowaniu do systemu okrętu Nautilus).

CZY TWOIM ZDANIEM MODLITWA MA SENS?

NIE. MOŻNA SIĘ MODLIĆ I ZAWSZE EFEKT JEST JEDEN - ZERO.
TAK. PROŚBY TRZEBA KIEROWAĆ I NIEKTÓRE PRZYNAJMNIEJ SĄ SPEŁNIANE.
NIE MAM ZDANIA NA TEN TEMAT.



zwiń tekst

CZY MOŻECIE ZADAĆ MOJE PYTANIE JACKOWSKIEMU?
Śr, 14 paź 2020 15:01 komentarze: 4 czytany: 1779x

[...] Witam! Wiem, że macie kontakt z Krzysztofem Jackowskim. Mam pytanie w imieniu mojej żony, która pracuje w SOR na Borowskiej we Wrocławiu, gdzie przyjmowane są osoby chore na koronawirusa, w tym wielu pacjentów jest w ciężkim stanie ze zdiagnozowaną niewydolnością oddechową spowodowaną SARS-COV 2. To bardzo specyficzne objawy, inne niż przy zapaleniu płuc i lekarze już nawet po rozmowie telefonicznej.......

czytaj dalej

[...] Witam! Wiem, że macie kontakt z Krzysztofem Jackowskim. Mam pytanie w imieniu mojej żony, która pracuje w SOR na Borowskiej we Wrocławiu, gdzie przyjmowane są osoby chore na koronawirusa, w tym wielu pacjentów jest w ciężkim stanie ze zdiagnozowaną niewydolnością oddechową spowodowaną SARS-COV 2. To bardzo specyficzne objawy, inne niż przy zapaleniu płuc i lekarze już nawet po rozmowie telefonicznej z załogą karetki wiedzą, że to jest to, czyli koronawirus. Personel szpitala jest na krawędzi załamania przez to, co się u nich dzieje z chorymi i tym, że mają już wypełnienie łóżek. A teraz wyjaśnię, dlaczego piszę do was. Wszystko dlatego, że słyszałem ostatnią relację Jackowskiego w sieci i tam wspomniał o o karetkach z chorymi na koronawirusa, które czekały przed szpitalem, bo nie ma miejsc na przyjmowanie nowych chorych i trzeba kierować do innych szpitali. I słusznie, bo to jest straszny widok, jak na wojnie.
Postanowiłem zadać mu ważne pytanie, gdyż jedna rzecz nie daje mi spokoju.
Jackowski jest słuchany przez setki tysięcy osób, wpływa na ich poglądy, ludzie mu ufają, bo skoro ma ten dar, to musi wiedzieć więcej. W każdym materiale zapewnia, że – cytuję ‘ – trzyma się tego, co powiedział o koronawirusie w marcu i że wszyscy wiedzą, co on o tym wszystkim myśli. Przesłuchałem jego wypowiedzi z marca i jest tam darcie łacha z koronawirusa, powtarzanie tych głupot że pandemia to ściema, zwykła grypka, z której żałośni pajace robię nie wiadomo co. Rozumiem, że przyznać się do błędu byłoby bolesne, bo jasnowidz jak się myli to nie jest jasnowidz, ale proszę o odpowiedź na pytanie:
Skoro widzi to, co się dzieje przed szpitalami i te kolejki karetek, to jestem ciekaw jednej sprawy.  W każdej są pacjenci, którzy mają kłopoty z oddychaniem, mają niejednokrotnie temperaturę najwyższą w życiu i objawy, które dotknęły ich po raz pierwszy w życiu, jak utrata węchu i smaku. Kim oni w takim razie są?

a. Chorymi na zwykłą grypę, przeziębienie, anginę, lub co najwyżej zapalenie płuc, a zwykła banalną chorobę rozdmuchali członkowie ich rodzin i personel medyczny, bo „zwykła, banalna grypka” została źle zdiagnozowana także przez moją żonę
b. Symulantami, aby zdobyć sławę i oszukać rodzinę
c. Przekupionymi podstawionymi oszustami, którzy na całym świecie odstawiają teatrzyk planetarny za pieniądze Muska i Gatesa, a przecież wiadomo, że ‘pandemia to ściema’
d. Jest normalnie, jak to na jesieni. Po prostu kilka osób ma jeden kaszelek więcej. Pracownicy szpitali nie mają pojęcia i gdyby klikali linki z youtube fanatyków spisków, to by po prostu rozwiązali problem w pięć minut.

proszę, niech wam odpowie na pytanie, która opcja panu jasnowidzowi z Człuchowa jest najbliższa: a, b, c czy d.
Pozdrawiam cały pokład okrętu
[dane do wiad. FN]





Zgodnie z prośbą pytanie zostało przesłane do Krzysztofa Jackowskiego. Nie mamy jednak najmniejszej gwarancji, że odpowie na to pytanie, gdyż codziennie dostaje bardzo dużo takiej korespondencji.


O koronawirusie polecamy także najnowszy wpis w DZIENNIKU POKŁADOWYM.

https://www.nautilus.org.pl/dziennik,196,14-pazdziernika-2020--kinder-niespodzianka-covidowy-trawnik-.html






Od: Kisy

Co sądzicie o scjentologii?



To sekta naciągaczy, która wyłudza od ludzi pieniądze. Wystarczy obejrzeć serial emitowany w jednej ze stacji tematycznych „Tajemnice Scjentologii”, którą prowadzi Lia Reminini. W 2015 r. Remini napisała książkę, w której opisała tajemnice scjentologów. Wyjaśniła w niej m.in. mechanizmy działające w organizacji i to, jak werbują celebrytów.
Pokłosiem książki jest właśnie seria dokumentalna "Scjentologia - religia czy sekta?" (org. "Scientology and the Aftermath"), której gospodarzem jest Remini. Produkcja doczekała się trzech sezonów i prestiżowej nagrody Emmy.

W filozofii scjentologów jest co prawda wiara w reinkarnację, ale niestety jest to mała cegiełka w całej piramidzie takiego szaleństwa i wręcz poglądów rodem z domu wariatów (historia ludzkości przedstawiona przez L. Ron`a Hubbard`a to dosłownie przekomiczne brednie z książek S-F), że aż strach, że tyle ludzi w USA w coś tak absurdalnego zaciekle wierzy, bezrefleksyjnie i całkowicie. Dla scjentologii są gotowi poświęcić rodzinę, pieniądze zebrane na emeryturę, dzieci… po prostu wszystko.








Witam
Napisałam komentarz pod art. OSTATNIE TRZY MIESIĄCE 2020 ROKU – CZY ŚWIATU GROZI UŻYCIE BRONI BIOLOGICZNEJ? i nie widzę go . Czy czeka na akceptację.
Jestem nowa a więc nie wiem jak tu jest z wpisami .
Pozdrawiam
[…]


Serwis, w tym komentarze są moderowane. Mamy bardzo inteligentny system administrowania serwisem, ale komentarze są moderowane i wymaga czasami czasu, aż pojawią na stronie. Próbowaliśmy bez moderacji, ale prosimy wejść na inne niemoderowane polskie serwisy o zjawiskach typu X`Files.  Uprzedzamy jednak, że jest to przygnębiające doświadczenie… ;)



zwiń tekst

DLACZEGO NIE MA ZDJĘĆ CZY FILMÓW POKAZUJĄCYCH LĄDUJĄCE UFO?
Wt, 6 paź 2020 18:15 komentarze: 4 czytany: 1570x

[…] Od wielu lat obserwujemy i rejestrujemy na niebie UFO. Zdjęcia i materiały filmowe nadchodzą z Polski oraz innych zakątków świata. Nigdy nie sądziłem, że będę tym szczęśliwcem który również uwidoczni na zdjęciach te dziwne tajemnicze obiekty. Ale zastanawia mnie jedna rzecz. Na pewno Fundacja Nautilus będzie mogła udzielić mi oraz innym załogantom odpowiedzi na pytanie - dlaczego wszystkie tego.......

czytaj dalej

[…] Od wielu lat obserwujemy i rejestrujemy na niebie UFO. Zdjęcia i materiały filmowe nadchodzą z Polski oraz innych zakątków świata. Nigdy nie sądziłem, że będę tym szczęśliwcem który również uwidoczni na zdjęciach te dziwne tajemnicze obiekty. Ale zastanawia mnie jedna rzecz. Na pewno Fundacja Nautilus będzie mogła udzielić mi oraz innym załogantom odpowiedzi na pytanie - dlaczego wszystkie tego typu obiekty możemy jedynie uwidocznić w powietrzu- na niebie a nie np. stacjonujące gdzieś na polu, w pobliżu lasu, zbiorników wodnych itd. Skoro nie widzimy ich praktycznie gołym okiem a jedynie aparat fotograficzny czy też kamera jest w stanie zarejestrować dany obiekt to również jeśli by stały na podłożu to byśmy ich nie widzieli. Czym to może być spowodowane, czy obawą o ewentualne ujawnienie się i panikę wśród ludności cywilnej. Bo chyba ,,oni,, również lądują na ziemi lecz osobiście nie widziałem zdjęcia z tego typu stacjonowania UFO na twardym gruncie.

[dane do wiad. FN]



Po pierwsze nie jest tak źle i filmy pokazujące „obiekt UFO na Ziemi” są i to całkiem wiarygodne. Oto jedna z klatek słynnego filmu z obiektem UFO, który był na ziemi.


 

Albo inny przykład:  słynne wydarzenie z Turcji z 13 maja 2009 roku, kiedy w nocy o 2:15 zarejestrowany został obiekt UFO, który wylądował na ziemi. O  tym wydarzeniu pisaliśmy sporo w serwisie w 2009. Oto przykład dość ciekawej analizy tego filmu, który pojawił się w serwisie youtube.



Dlaczego nie mamy setek tego typu materiałów, czyli zdjęć lądującego UFO czy filmów? Odpowiedź jest bardzo prosta: ponieważ ONI tego nie chcą. ONI czyli obcy. Możliwości ich umysłów są tak potężne, że są w stanie kontrolować także to, co nagrywa „przypadkowy świadek”. Dla naszej cywilizacji na poziomie barbarzyńskim uznano najwyraźniej, że jedynym „śladem” ich obecności mogą być filmy pokazujące przeloty UFO. Chociaż… filmy z naszego projektu KONTAKT są tutaj jakimś wyjątkiem, ale generalnie z jakiegoś powodu nie chcą, aby nagrywać szczegóły ich pojazdów, a także moment lądowania czy startu. Wszelkie „rejestracje UFO przez przypadkowych świadków” naszym zdaniem (w oparciu o zebrany przez nas materiał) jest pod ich pełną kontrolą.




Ile waszym zdaniem ludzkość "ma lat"?
[…]

Ziemia liczy sobie ok. 3,5 miliarda lat. Jeśli za „ludzkość” przyjmiemy istoty wyglądające jak ludzie i zamieszkujący poza Ziemią także inne światy, to według naszych informacji historia naszej rasy idzie w setki milionów lat. Dotyczy to oczywiście innych planet, bo na Ziemi pojawienie się człowieka bez dwóch zdań ma związek z działalnością obcych na naszej planecie.

[...] Witam serdecznie Załogę Naszego Okrętu!:)
Właśnie przeczytałem krótki artykuł na Interii pt. Kosmici nie odpowiadają?... (link w załączeniu: https://nt.interia.pl/raporty/raport-kosmos/obce-formy-zycia/news-kosmici-nie-odpowiadaja-prawdopodobnie-juz-wymarli,nId,3012967). Abstrahując od tego czy tezy jakie są postawione w tym artykule są błędne czy nie albo jak kto woli są mniej lub bardziej trafione - to pozostawiam każdemu do rozstrzygnięcia indywidualnie - chciałby jedynie zwrócić uwagę na poziom komentarzy pod tym artykułem. Idiotyzmy jakie ludzie wypisują (tj. ok. 95% z nich) nie tylko wprawia mnie w osłupienie ale wręcz powoduje małe przerażenie. "Wyciąłem" jeden z nich cyt. "Ile pieniędzy idzie w błoto na te religijne opowieści o kosmitach. Równie dobrze mogą za grube pieniądze szukać latających krów, gumisiów, krasnali czy nimf". Hmm... nawet nie wiem czy się w takim przypadku śmiać, czy płakać? Poziom zidiocenia jest w tym i w znamienitej większości przypadków wręcz porażający. Mam świadomość, że 99% obecnej populacji osiągnęło poziom ogłupienia nie mieszczący się w żadnych ramach, a media (internet, tv, etc.) produkują produkty na poziomie BIG BROTHER, jak oni śpiewają, jak oni gotują, jak oni tańczą, zdrady, trudne rozmowy etc. W zasadzie nie ma już w mediach poza nielicznymi wyjątkami (jak choćby nasz portal:)) niczego co by mogło normalnego człowieka zainteresować.

Z tego choćby powodu przestałem w zasadzie oglądać telewizję. Jeśli zdarzy mi się coś w ogóle obejrzeć to program o historii najnowszej, której jestem obok "nieznanego" pasjonatem. Niemniej nawet i w tych programach dostrzegam pewną "sztampę" żeby nie powiedzieć populizm. A jest tak dlatego, że najnowsze odkrycia z dziedziny archeologii czy historii najnowszej są zwyczajnie ignorowane. Przecież w mediach mainstremowych niemal nikt nie słyszał o dr. Franzu Zalewskim! O Igorze Witkowskim i jego pracach też w zasadzie nigdy nie słyszałem w jakiejkolwiek telewizji czy też portalu internetowym - oczywiście "głównego nurtu" mam na myśli. A prace przywołanych ludzi są absolutnie rewolucyjne! Franz Zalewski naukowo obala banialuki jakie do tej pory były głoszone przez tzw. oficjalną archeologię! Igor Witkowski kilka lat temu w swojej książce o IV Rzeszy podawał dowody, iż najważniejsi notable III Rzeszy nie tylko przeżyli wojnę, ale dobrze się mieli w Argentynie przez kilka dekad. Potwierdzeniem są tego przecież odtajnione materiały FBI z lat 1945-46 gdzie w ówcześnie ściśle tajnych raportach do Edgara Hoovera (szefa FBI) przekazywano informacje nt. braku jakichkolwiek dowodów na samobójstwo Hitlera w bunkrach Kancelarii Rzeszy.

O pracach nad artefaktami jak np. ruiny Puma Punku, o których tak wspaniale pisze Igor Witkowski nikogo w tym miejscu nawet nie należy przekonywać. A przecież nawet nie ma co się wysilać by w tej czy innej telewizji znaleźć informacje nt. tego czy wielu, wielu innych miejsc, które są nie tylko ciekawe ale wręcz krzyczą swoją prawdziwą historią tj. są artefaktem absolutnie dowodzącym na zupełnie inny poziom rozwoju cywilizacyjnego ludzi ówcześnie żyjących, względnie "tych, którzy im pomogli". Mam rzecz jasna na myśli "obcych" choć zawsze staram się unikać takiego określenia bo w języku polskim ma ono wydźwięk pejoratywny. Zresztą paradoks polega na tym, iż ci wszyscy prześmiewcy nt. "kosmitów" zapominają o drobiazgu, że my sami najzwyczajniej jesteśmy owymi "kosmitami". Bowiem dziś raczej trudno byłoby komukolwiek uwierzyć, że nasza sponiewierana planeta, Matka Ziemia nie znajduje się w kosmosie! A mimo to komentarze "normalnych ludzi" są tak skrajnie zidiociałe. Nie wiem w istocie czym to tłumaczyć... hmm... a może Wy Drodzy Oficerowie naszego Okrętu umiecie na to odpowiedzieć?:) Serdeczne pozdrowienia ze Szczecina, Załogant RIMOBUL:)

 



Dziękujemy za wiadomość. Dlaczego – wydawałoby się rozsądni ludzie - wypisują bzdury o UFO? Po prostu nie mają o tym zjawisku zielonego pojęcia. Badanie UFO poprzez „ekran laptopa i sieć” bez jeżdżenia po świecie, spotykania się ze świadkami itp. prowadzi do tego, że internet aż kipi o samozwańczych ekspertów, którzy robią ludziom wodę z mózgu, a poniekąd swoją działalnością uderzają także w nas. Ale to jest niestety koszt nie do uniknięcia przy zajmowaniu się tematem, w który nie wierzy za grosz 97-98 procent ludzkości.

From: […]
Sent: Thursday, May 16, 2019 9:34 PM
To: pytania@nautilus.org.pl
Subject: Zapytanie o reinkarnację.

Witam Fundację Nautilus
Zapytanie o reinkarnację.
Jestem Waszym czytelnikiem od lat, ostatnio dużo pisaliście o reinkarnacji. Wierzę, a raczej jestem pewien jej istnienia, ale ostatnio nasunęło mi się takie pytanie. Czy jeżeli ktoś w obecnym życiu wierzy tak jak ja w te „rzeczy” o których piszecie, to czy np. w następnym życiu może być taka sytuacja, że się odrodzę jako kompletny ignorant, będę się wyśmiewał z tych poglądów jak to czyni większość ludzi, czy też proces doskonalenia nie dopuści do takiej sytuacji. Bardzo mnie to interesuje i prosiłbym Fundację w miarę możliwości o odpowiedź.
[dane do wiad. FN]
Pozdrawiam załogę serdecznie i życzę dalszych sukcesów. Jesteście niezastąpieni.



Witamy,
Na naszym poziomie rozwoju praktycznie ma Pan 100 procent szans, że odrodzi się Pan jako „ignorant” ;) Niestety. Dopiero na wyższych poziomach istoty rodzą się z pamięcią, ale… to dopiero przed ludzkością i to za wiele setek lat.
Pozdrawiamy
FN

 


Dzień dobry, kochana Fundacjo.
Nie będę pisać banałów, że czytam Wasze strony codziennie i od zawsze, bo to jest raczej oczywiste. Pozwolę sobie od razu przejść do rzeczy. Od kilku lat, a zwłaszcza miesięcy, czuję, że mój rozwój duchowy niesamowicie przyspiesza. Dzieje się tak pod wpływem wielu czynników, m. in. treści na stronach Fundacji Nautilus, bloga p. Jackowskiego, książek p. Igora Witkowskiego, treści miesięcznika Nieznany Świat i - no właśnie - transmisjom internetowym pań Joanny i Moniki Rajskiej. I o nie właśnie chciałabym zapytać Fundację. Obie panie Rajskie i ich filmiki na youtube zainteresowały mnie po wnikliwej, niemniej niezmiernie żmudnej lekturze ich "Hiperfizyki". Miała się też ukazać druga część tej książki, niemniej nigdzie nie mogę jej znaleźć. Prawdopodobnie nie ukazała się do dziś...
Chciałabym poznać Państwa zdanie na temat teorii i treści popularyzowanych przez panie Rajskie (zwłaszcza Monikę, córkę p. Joanny - jak sama podaje, wcielenie istoty z 6-tej gęstości). Osobiście to co mówią, odczuwam jako głęboko spójne i sensowne, układające się jak puzzle z treściami głoszonymi przez Jackowskiego, Witkowskiego czy Dr Danutę Adamską-Rutkowską. Jednak z drugiej strony absolutna pryncypialność obu Pań zaświeca mi czerwone lampki w głowie. Przypomina mi się motto "nie dajcie się zwieść fałszywym prorokom".
Chciałabym prosić Fundację o opinię na temat treści głoszonych przez panie Rajskie i - również - Igora Witkowskiego (współpracuje z Paniami) i jego teorii głoszonych poprzez swoje książki (m. in. Instrukcje przebudzenia). Będę wdzięczna za odpowiedź.
Dziękuję za Waszą pracę i za to że jesteście. Dla wszystkich, którzy CZUJĄ i WIEDZĄ więcej.
Pozdrawiam całą redakcję.
[…]

Dziękujemy za pytanie. Igor Witkowski to osoba, z którą współpracujemy od lat 90-tych, więc już sam ten fakt pokazuje, że uważamy jego książki i teorie za godne uwagi. Instrukcje Przebudzenia – bardzo ciekawe obserwacje i refleksje o tym, co czeka naszą cywilizację. W wielu punktach zgodność tego, co mówi Igor i co pojawia się w serwisach FN jest bardzo duża. Jeśli chodzi o te panie, to – proszę wybaczyć szczerość – nie znamy ich poglądów, bo w ogóle nawet nie widzieliśmy jednego materiału z ich udziałem, choć można się domyśleć, że jest ich wiele. Proszę pamiętać, że w serwisie youtube setki osób prowadzi swoje ezoteryczne blogi. Śledzenie ich działalności z punktu widzenia takiej machiny jak FN w zasadzie by oznaczało, że nie mielibyśmy czasu na nic. Nasze poglądy są oparte o sprawę jednoznaczną – materiał zebrany przez wiele lat. Nie mamy żadnej „łączności z kosmosem”, nie „odbieramy regularnie przekazów”, nie jesteśmy „w kontakcie z istotami gadzimi” czy innymi Bóg wie jakimi (projekt KONTAKT to zupełnie inna para kaloszy) – takich zawodników w sieci, którzy już na początku mrugają do widzów okiem, że „oni szczególni, oni wybrani, oni dostają od obcych przekazy i wiedzą dzięki temu więcej niż cała reszta” my omijamy dużym łukiem, ale jak komuś to pasuje, to… proszę bardzo. ;)


From: […]
Sent: Tuesday, October 6, 2020 9:17 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Podziękowanie za artykuł

Dzień dobry Załogo :)

dziękuję Wam za napisanie i opublikowanie artykułu ->

https://nautilus.org.pl/artykuly,4001,obce-cywilizacje-o-ziemi-dramatem-ludzkosci-jest-wasz-stosunek.html 


Powiem Wam szczerze, że właśnie wczoraj miałem swój mały, osobisty kryzys. Patrzyłem przed snem na swoje - przygotowane - miejsce do medytacji i po ciężkim i długim dniu po raz pierwszy od dłuższego czasu powiedziałem sobie, że nie mam dzisiaj siły, chęci i w ogóle po co to wszystko...
Wstałem dzisiaj rano, zrobiłem śniadanie i kawę i na FB zobaczyłem, że umieściliście info, o tym artykule. Przeczytałem go i aż mi się głupio zrobiło za moje wczorajsze myśli. Dlatego dziękuję za "lekkiego kopa". O doskonałym 'timingu' nawet nie będę pisał. :)
PS Moje dane oczywiście tylko do Waszej informacji :)
Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło
[…]

Pięknie dziękujemy za te słowa. To bardzo dobrze, że treści pojawiające się w serwisie nie trafiają w próżnię. Ten tekst jest rzeczywiście ważny, także dla załogi okrętu Nautilus bardzo wrażliwej na los naszych „mniejszych braci”. Zawsze powtarzamy filozofię FN – kierujemy przekaz tylko do jednego człowieka, który dzięki treściom w serwisie stanie się lepszym, dowie się coś, co go zmieni. Nie przeszkadza nam, jeśli serwis FN będzie czytało kilkanaście, a nawet kilka osób. I tak teksty będą powstawać, gdyż ta filozofia pozwala na zachowanie niesłychanego komfortu i praktycznie całkowite pominięcie kwestii pozyskiwania nowych czytelników, reklamy itp. Jeśli ktoś ma tu trafić – to trafi. Widocznie takie było jego przeznaczenie. Ale jeszcze raz dziękujemy za miłe słowa – dostajemy wiele sygnałów od czytelników, że pokład okrętu Nautilus odgrywa ważną rolę w ich życiu. To miłe.

 

From: […]
Sent: Monday, October 5, 2020 10:13 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Kontakt

Witam FN!  Ten przedmiot o którym piszecie w projekcie Kontakt  wygląda na wskazówki zegara ustawione w linii poziomej a to co ludziom się na ciałach ukazuje to jak by tarcza zegara.. a nie koło ratunkowe.
Dewiza Kościoła Katolickiego mówi "Czas ucieka - wieczność czeka"



Dziękujemy za opinię. Z taką hipotezą, że to „wskazówka zegara” jeszcze się nie spotkaliśmy. Kto wie… W każdym razie historia ze znakami „celownika lub koła sterowego” pojawiającymi się na ciałach tylu ludzi w Polsce jest naprawdę pierwszą ligą historii X`Files na świecie, choć świat w ogóle nie wie o tym fenomenie (zarejestrowane i potwierdzone przypadki mamy tylko w Polsce).



Witam FN,
Jak oceniacie stosunek kościoła katolickiego do UFO? Będę wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam. […]

 



Ta sprawa pojawia się bardzo często w tekstach publikowanych w serwisie FN. Kościół Katolicki całkowicie ignoruje temat UFO nie wchodząc w szczegóły tej sprawy, gdyż 99 procent księży i dostojników kościoła nie wierzy „w te rzeczy”.  Ci co widzieli lub przeżyli własne doświadczenie z UFO – milczą z lęku o reakcje kurii. Prawdopodobnie uznano by takiego księdza za mającego kłopoty psychiczne, a przykładem jest ksiądz z Litwy, o którym piszemy tutaj:

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,4001,obce-cywilizacje-o-ziemi-dramatem-ludzkosci-jest-wasz-stosunek.html

Śledzimy wypowiedzi o UFO ludzi związanych z wiarą katolicką i poglądem na świat opartym o dogmaty wiary. Zastanawialiśmy się, jak oni sobie poradzą z tym, że tysiące relacji o spotkaniach ludzi z UFO (niektóre z materiałem dokumentacyjnym praktycznie wiarygodnym w stopniu absolutnym) zawierają wypowiedzi obcych o tym, że jest reinkarnacja. Nie znajdziecie nawet jednej relacji, kiedy istoty z UFO powiedziały uczestnikom CEIII „jest tylko jedno życie! Róbcie dobre uczynki, a potem „hyc!” polecicie do anielskich ogrodów na wieki wieków” lub - a tak mówią przezabawni ateiści - że nie ma duszy, a żywe istoty to gadające kombinacje atomów tlenu, wodoru, azotu, węgla i kilku innych pierwiastków. Wiedza płynąca z ufologii o sprawach związanych z bogiem, sensem życia i o tym, co się dzieje z człowiekiem po śmierci jest zupełnie inna. Piszemy o tym non-stop.

Obce istoty mówią dokładnie to, co wynika także z naszych materiałów zebranych przez 30 lat – jest reinkarnacja i nie ma nawet dyskusji. Ale wracając – jak sobie z tym radzą? Bardzo prosto – ładuje gdzie tylko się da starego, niezawodnego „demona, który zwodzi”. Ta żenująca metoda rozwałkowywania niewygodnych teorii „demonami oszustami” jest także wykorzystywana w starej bitwie przedstawicieli głównych światowych religii (poza Buddyzmem i Hinduizmem) do tego, żeby „demoniczne gęby” przyprawiać autorów świętych pism, które nie są główną księgą „mojej kochanej wiary – jedynej prawdziwej i gwarantującej jako jedynej zbawienie”.  Sytuacja z religiami na świecie to dramat. Podobno Ziemia jest pod tym względem naprawdę wyjątkowa wśród tysięcy zamieszkałych planet – takie opinie też się pojawiają w relacjach z Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO.




Witam,

Szanowna fundacjo, jakie jest wasze zdanie na temat hipnozy regresyjnej
i informacji uzyskanych w ten sposób.

Pytam, ponieważ jestem w trakcie czytania popularnej książki "Wędrówka
dusz" dr. Newtona. Książka dotyczy wspomnień pacjentów z okresu między
wcieleniami. Opisy zawarte w tej książce są w 100% zgodne z tym co
piszecie oraz informacjami uzyskanymi przez Was od dzieci pamiętających
pobyt w niebie. Jest też zgodna z relacjami osób doświadczających NDE.

Z góry dziękuję za odpowiedź,

[...]


Bardzo dobra książka. Polecamy każdemu. Jest w naszej bibliotece.



zwiń tekst

CZY TAJEMNICZE ZNAKI W KSZTAŁCIE „CELOWNIKA / KOŁA OKRĘTOWEGO” POJAWIAJĄCE SIĘ NA CIAŁACH LUDZI TO SYMBOL TARCZY ZEGARA?
Wt, 29 wrz 2020 07:23 komentarze: 3 czytany: 1790x

Wracamy na chwilkę do sprawy zagadki dziwnych znaków ‘celownika’ lub ‘koła okrętowego’ pojawiających się na ciałach ludzi w całej Polsce. Monitorujemy tę historię od samego początku i pierwszego zgłoszenia, czyli od kilku ostatnich  lat. O przypadkowych wygnieceniach nie może być mowy, wykluczamy także mistyfikację (ten znak odkryła na swoim ciele osoba z rodziny naszego bliskiego znajomego). .......

czytaj dalej

Wracamy na chwilkę do sprawy zagadki dziwnych znaków ‘celownika’ lub ‘koła okrętowego’ pojawiających się na ciałach ludzi w całej Polsce. Monitorujemy tę historię od samego początku i pierwszego zgłoszenia, czyli od kilku ostatnich  lat. O przypadkowych wygnieceniach nie może być mowy, wykluczamy także mistyfikację (ten znak odkryła na swoim ciele osoba z rodziny naszego bliskiego znajomego). Czym jest ten znak? Kto je wykonuje? Dlaczego po kilku dniach znika bez śladu? O co w tym wszystkim chodzi? Czytelnicy serwisu przedstawiają kolejne hipotezy i zadają pytania. Oto materiał z naszej najnowszej poczty.

From: […]
Sent: Monday, September 28, 2020 2:30 PM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Skojarzenie dot. znaków na ciele

Kapitanie,
Droga FN,

Wiem, że jesteście mega zajęci - dlatego od razu przechodzę do sedna.
Sporo myślałem o tym znaku a'la celownik pojawiającym się na ciałach ludzi.
Kilka razy rysowałem go odręcznie zastanawiając się co może oznaczać.
Dziś w przerwie w pracy też tak było. Po narysowaniu znaku wróciłem do pracy. I nagle (po 1-2min) do głowy wpadły mi 2 słowa "czas", "zegar". Szybko spojrzałem na znak - faktycznie jest 12 godzinowych podziałek (jak na tarczy zegara). Dodatkowo zauważyłem że wewnętrzne okręgi powstaną na podstawie drogi jaką pokonują wskazówki godzinowa i minutowa (odpowiednio pomarańczowa i zielona na moim rysunku). Następnie podziałki godzinowe łączą ze sobą trasy wskazówek. Nie wiem czy ma to głębszy sens...może to jedynie przypadek, których jak wiemy - nie ma :).

Pozdrawiam!
[dane do wiad. FN]




Bardzo ciekawa hipoteza. Faktycznie podział znaku mógłby sugerować także zegar, o tym nie pomyśleliśmy. Na razie materiał (opis i zdjęcie) trafiają do naszego projektu OTWARTE NIEBO, który zajmuje się badaniem tego nieprawdopodobnego fenomenu.



CZY TO MOGŁY BYĆ ŚWIATŁA SILNEGO REFLEKTORA PRZED AQUAPARKIEM, CZY UFO?

Od pewnego czasu w Polsce zapanowała moda na ustawianie silnych reflektorów punktowych przed obiektami sportowymi, restauracjami itp. Efekt tego to „goniące się po niebie jasne światła”. Nigdy jednak nie ma pewności, czy rzeczywiście to właściwe wyjaśnienie dziwnego efektu na chmurach. Oto przykład takiej sytuacji z naszej ostatniej poczty.


From: […]
Sent: Monday, September 28, 2020 11:41 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: kule światła nad Wrocławiem - 27.09.2020 - okolice aquaparku



 

Fragment przekształciliśmy do postaci GIF.





 

 

NA CO W TEJ CHWILI CZEKACIE W RAMACH PROJEKTU KONTAKT? CZY MOŻE BYĆ PRZEŁOM W TEJ SPRAWIE?


To pytanie powtarza się w wielu e-mailach od czytelników śledzących projekt KONTAKT. Odpowiedź jest bardzo prosta: w tej chwili przede wszystkim czekamy na pojawienie się tego obiektu gdzieś na świecie, co zostanie uwiecznione na licznych fotografiach i filmach. To nie powinno być 1-2 świadków, ale najlepiej kilkudziesięciu.  I to będzie przełom.

Wiemy, że wykonanie tego obiektu jest poza zasięgiem (!!!) modelarzy. Jego pozorna wielkość to 4-5 centymetrów. Wiele osób właśnie w tym upatrywało nadziei na to, że jest to model, bo jak coś jest małe i nieruchome,  no to musi być model (tak, jakby UFO miało być zawsze duże, średnica kilku metrów i więcej i oczywiście latać, bo UFO to obiekty latające, a nie nieruchomo stojące i tak dalej).

Tymczasem właśnie małe rozmiary tego nieprawdopodobnego obiektu praktycznie zamykają dyskusję „wzięło dziecko plastelinę, koraliki ojca i przylepiło”, gdyż jest dosłownie absolutne zero szans, aby tak precyzyjnie wykonać drobne elementy tego dziwacznego „czegoś”. Ludzkie palce są zbyt nieprecyzyjne, aby na przykład z modeli w takim mikro-obiekcie poradzić sobie ze szczegółami, które są tak znakomicie widoczne na tym zdjęciu.




 


Jednocześnie nie wszyscy mają ochotę spróbować swoich sił z „modeliną/plasteliną i koralikami tatusia” i ponieść przytłaczającą, wręcz obezwładniającą klęskę. To jest trochę sprzeczne z naszą intuicją, która nam podpowiada... "wielkie mi mecyje... biorę koraliki, plastelinę, wszystko przez pięć sekund obracam paluchami i... jest!". A tu czeka nas mała niespodzianka.

Wystarczy popatrzeć na próby wykonania tego czegoś w skali 1:1 (nie duży model, ale właśnie taki 4-5 centymetrowy…), więc cały czas „nie wykluczają modelu” i wielkiej inscenizacji tej wiejskiej rodziny. Każdy, kto „sam spróbował zrobić to w domu” skutecznie się z tego wyleczył. Proszę nam wierzyć – pierwsze 10 sekund lepienia w palcach podobnego kształtu wybija skutecznie z głowy wszelkie miazmaty o „genialnym dziesięciolatku modelarzu”.





 

Ponad 30 osób spróbowało wykonać w domu metodami domowymi z ogólnie dostępnych materiałów cyt. "taki sam model"  (jota w jotę). Poniżej mała próbka... ;)






Ale ta cała historia nabierze zupełnie nowego wymiaru.  Kiedy? Oczywiście wtedy, kiedy na świecie zostanie sfotografowany, a najlepiej sfilmowany ten sam obiekt. Z tymi nieprawdopodobnymi szczegółami, drobiazgami „nie do zrobienia” przy pomocy nawet najbardziej precyzyjnych narzędzi modelarskich. Byłoby dobrze, żeby ten obiekt był obserwowany przez wielu świadków gdzieś w zupełnie innym kraju niż Polska. I wtedy dopiero my pokażemy (a raczej przypomnimy) zdjęcia i filmy z 2014 roku. To jedyna droga na absolutne uwiarygodnienie tej historii i tego przypadku manifestacji UFO. Absolutnego numeru jeden pod względem wiarygodności świadków ze wszystkich, które mieliśmy okazję badać poprzez wizyty w domu świadków zdarzenia. Także numerem jeden jeśli chodzi o... całą resztę. Osoby, które śledzą publikacje w ramach Projektu Kontakt dobrze wiedzą, co tak naprawdę się kryje pod tą historią, w którą wręcz trudno uwierzyć każdej racjonalnie myślącej osobie, ale która zdarzyła się i jest absolutnie prawdziwa.



zwiń tekst

DLACZEGO NIE PROMUJECIE TYCH WSZYSTKICH TEORII SPISKOWYCH, OD KTÓRYCH AŻ KIPI POLSKI INTERNET EZOTERYCZNY?!
Sob, 26 wrz 2020 06:24 komentarze: 7 czytany: 1752x

Witam FN, Bardzo lubię Wasz serwis i czytam wszystko, co się ukazuje. Od okrętu Nautilus zaczynam także każdy poranek i odpalenie kompa. Szanuję Was za chłodną ocenę wielu rzeczy, ale dziwię się, że jesteście jedyni, którzy nie emocjonują się teoriami spiskowymi. Gdybyście postawili na teorie spiskowe, to mielibyście większą oglądalność. Kto wie, może i dwa razy większą? Z wyrazami szacunku [dane .......

czytaj dalej

Witam FN, Bardzo lubię Wasz serwis i czytam wszystko, co się ukazuje. Od okrętu Nautilus zaczynam także każdy poranek i odpalenie kompa. Szanuję Was za chłodną ocenę wielu rzeczy, ale dziwię się, że jesteście jedyni, którzy nie emocjonują się teoriami spiskowymi. Gdybyście postawili na teorie spiskowe, to mielibyście większą oglądalność. Kto wie, może i dwa razy większą? Z wyrazami szacunku [dane do wiad. FN]



Dziękujemy za pytanie i od razu wyjaśniamy, że mocno się Pan pomylił. Nie mielibyśmy dwa razy większej oglądalności, ale co najmniej sto razy większą, jeśli nie jeszcze więcej. Ssanie na teorie tłumaczące wszystko wokół „złymi sukinsynami, co to dla kasy i władzy ciągną wszystkie nitki” w Polsce jest tak gigantyczne, że nawet najbardziej zakłamana, idiotyczna, wręcz rodem z Wariatkowa teoria spiskowa ma takie „ssanie”, że natychmiast każda strona publikująca treści na temat tej teorii zdobywa dosłownie zapierającą dech w piersiach popularność… Muszą być źli (Żydzi, bogaci jak Elon Musk czy Bill Gates, kosmiczne jaszczury w ludzkich ciałach itp.), którzy swoimi brudnymi od nękania milionów paluchami spowodowali, że czytający idiotyzmy spiskowe poczuje, że jego sytuacja nie jest winą jego czy jego współziomków, ale właśnie tych ociekającą czarną śliną sukinkotów.

O tym, jak bardzo dziecinne jest to widzenie świata (wbrew temu oczywiście, o czym są przekonani miłośnicy tych teorii) napiszemy innym razem. Skok w wariactwo spiskowe jest bardzo prosty – wystarczy dawać linki do przeróżnych „polskich Januszy” zakochanych na zabój w światowych wariatach spiskowych, a natychmiast licznik klikalności rozgrzeje się do czerwoności, a nastoletni eksperci od wszystkiego będą przysyłali pochwalne e-maile w stylu „Nareszcie przejrzeliście na oczy!” czy „Brawo!”. Tymczasem wariactwo spiskowe jest przekleństwem środowiska ezoterycznego, które właśnie przez chłeptanie wszelkich bzdur spiskowych jest powszechnie postrzegane jako „stado niegroźnych wariatów”.

To kwestia 30 lat doświadczenia i proszę nam wierzyć – trzeba ogromnej odwagi, żeby napisać o jakieś teorii spiskowej, że jest rodem z korytarzy psychiatryka, gdyż natychmiast wylewa się na nas dosłownie betoniarka najgorszych wyzwisk i wulgaryzmów, które piszą często autorzy, którzy mają nierzadko 12-15 lat! Tymczasem naszym zdaniem o wiele większą wiarygodnością powinien cieszyć się serwis, który ma odwagę napisać coś przeciwko opinii większości, a takiej odwagi trzeba pisząc krytycznie o czymś, co można nazwać „wariactwem spiskowym”. Jeśli w sposób jednoznaczny mówi się o tym, że na Ziemię przylatują obce cywilizacje, istnieje reinkarnacja, a wokół nas są niewidzialnym gołym okiem byty obdarzone inteligencją, to w sposób oczywisty można uznać ukrywanie wiedzy na ten temat jako spisku. Nieważne, czy ten spisek jest czy go nie ma, ale powiedzmy mieści się to w kategoriach spisku (choć wynika to raczej z tego, że prowadzący dziennikarze ogólnopolskie media po prostu w te zjawiska nie wierzą). W tym sensie serwis FN także nie wyklucza spisku. Ale to nie to samo, co nurzanie się w ocenie paranoicznych wizji spiskowych sprzecznych ze wszystkim, co wiemy i co widzimy wokół. Ale o sprawie szkodliwości mega-super-hiper w Polsce popularnych „wariackich teorii spiskowych” napiszemy oddzielny tekst.



Co sądzicie o „Tyfusowej Marii”? Czy w ogóle słyszeliście o niej? Pozdrawiam. […]

Oczywiście – to bardzo ciekawa postać, a jej działalność nawiązuje trochę do tego, co teraz zdobywa popularność na świecie. Kim była „Tyfusowa Maria”?


Mary Mallon podczas pierwszej hospitalizacji (pierwsza z lewej)


Tyfusowa Maria, czyli Mary Mallon (1869-1938), pacjentka niewątpliwie bezobjawowa, mogła przyczynić się do śmierci nawet kilku tysięcy osób. Do końca życia nie uwierzyła jednak „w cały ten tyfus”, którego miała być nosicielką, a przede wszystkim w swoje sprawstwo zakażeń, chociaż wszędzie, gdzie podejmowała pracę jako kucharka, wkrótce umierali ludzie.
- Skoro czuła się dobrze, niby jak mogła być chora? – powtarzała do swojej śmierci w 1938.


Profilaktyczny plakat ostrzegający przed przypadkami „Tyfusowej Mary”

Więcej na jej temat można przeczytać w Wikipedii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mary_Mallon






From: […]
Sent: Friday, September 25, 2020 8:29 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Lech Chaciński

Szanowni,

czy zwróciliście uwagę na to, że istota, które narysował Lech Chaciński mają na sobie tablicę z kolorowymi punktami? Jest to bardzo podobne do tablicy wysadzanej dwunastoma kamieniami szlachetnymi (mogly to być jakieś diody) jaką na piersi miał nosić arcykapłan Aaron - brat Mojżesza. Z tego co kiedyś czytałem ta tablica mogła nie tylko oznaczać 12 plemion Izraela, ale miała ścisły związek z Arką Przymierza i pomagała w komunikacji między "Bogiem" a Aaronem w Miejscu Świętym Świętych.

W załączniku przedstawienie Aarona z tą tablicą.

Pzdr
[…]
/poniżej załączone do e-maila zdjęcie/


...i rysunek istoty z UFO, którą opisywał Lech Chaciński.




OD FN
Bardzo ciekawa uwaga – dziękujemy. Bardzo możliwe, że starożytni wiele „boskich elementów” zaczerpnęli z Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia, które przecież były na Ziemi od tysięcy lat.



From: […]
Sent: Saturday, September 26, 2020 7:36 AM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Cały świat jest sceną

Szanowny Panie,
Właśnie przeczytałem ostatni wpis w Dzienniku Pokładowym. Także wielokrotnie doświadczyłem podobnych "zbiegów okoliczności", i tak samo jestem pod ogromnym wrażeniem w jak nieprawdopodobny sposób potrafią układać się zdarzenia i jaki mieć wpływ na życie. Zdania o życiu jako grze przypomniały mi słowa z komedii Szekspira "Jak wam się podoba", które - szczególnie pierwsze wersy - wpisują się w treść artykułu i koła życia:

All the world's a stage,
And all the men and women merely players;
They have their exits and their entrances,
And one man in his time plays many parts,
His acts being seven ages. At first, the infant,
Mewling and puking in the nurse's arms.
Then the whining schoolboy, with his satchel
And shining morning face, creeping like snail
Unwillingly to school. And then the lover,
Sighing like furnace, with a woeful ballad
Made to his mistress' eyebrow. Then a soldier,
Full of strange oaths and bearded like the pard,
Jealous in honour, sudden and quick in quarrel,
Seeking the bubble reputation
Even in the cannon's mouth. And then the justice,
In fair round belly with good capon lined,
With eyes severe and beard of formal cut,
Full of wise saws and modern instances;
And so he plays his part. The sixth age shifts
Into the lean and slippered pantaloon,
With spectacles on nose and pouch on side;
His youthful hose, well saved, a world too wide
For his shrunk shank, and his big manly voice,
Turning again toward childish treble, pipes
And whistles in his sound. Last scene of all,
That ends this strange eventful history,
Is second childishness and mere oblivion,
Sans teeth, sans eyes, sans taste, sans everything.



Pozdrawiam
Załogant […]



Bardzo dziękujemy za e-mail i fragment pięknego tekstu Szekspira. To oczywiście fragment z sielankowej komedii “Tak jak wam się podoba”.
Przekład (fragment)

Cały świat to scena,
A wszyscy mężczyźni i kobiety to po prostu komedianci;
Którzy znikają ze sceny i się na niej pojawiają,
I każdy człowiek za swego żywota odgrywa różne role,
Akty te rozgrywają się na siedmiu etapach życia.
[…]

Nie ma wątpliwości, że Wiliam Szekspir pisał dokładnie o tym, o czym jest w ostatnim wpisie w DZIENNIKU POKŁADOWYM i na pewno był świadomy istnienia wędrówki dusz. Jesteśmy aktorami, którzy odgrywają role Polaków, Żydów i wszystkich innych barwnych lub mniej barwnych postaci, a potem schodzimy ze sceny do krainy światła, gdzie analizujemy nasze błędy i słuszne decyzje. Dokładnie tak jest.


Witam
chciałabym podzielić się z Wami myślą która nie daje mi spokoju od kiedy wyszła wiadomość, że COVID-19 powoduje trwałe zmiany w mózgu i sercu. Wiemy ze Matka Ziemia przechodzi do piątego wymiaru może te zmiany otwierają zamknięte czakry lub nie aktywne rejony mózgu wciąż nie wiemy jakie to są zmiany a może nigdy się nie dowiemy bo nie będzie to w interesie sfer rządzących. Co WY o tym sądzicie?
Pozdrawiam
[…]


Dziękujemy za pytanie. Bardzo ciekawa uwaga, choć nasze życiowe doświadczenie mówi nam wyraźnie: nie ma takiej tajemnicy, którą uda się ukryć i zataić. Wszelkie bajdurzenia o tym, że grupę wielu osób „udało się zastraszyć” to dziecinne postrzeganie świata, bez wiedzy o tym, że z dwóch osób zawsze znajdzie się taka, która wbrew najgorszym groźbom wyłamie się i wysypie wszystko…
W amerykańskiej mafii ten fenomen zweryfikowany życiowo także przez nas został sformułowany w o wiele bardziej dosadny sposób:

ABY TRZECH LUDZI DOCHOWAŁO TAJEMNICY
DWÓCH Z NICH MUSI BYĆ MARTWYCH.

Ten tekst pada zresztą w ostatnim filmie Martina Scorsese „Irlandczyk” i jest jednym z żelaznych prawideł działania mafii. I faktycznie dotyka bardzo ważnej kwestii związanej ze szkodliwym mitem „jak się dobrze zastraszy, to setki, tysiące czy miliony będą trzymały gębę na kłódkę”. Ale tak nie jest… ;)
Sama teoria o czakrach ma oczywiście sens, ale prawdziwy wymiar pandemii koronawirusa i oddziaływania tego świństwa na osobę, która go przeszła nawet całkowicie bezobjawowo, poznamy za 2-3 lata.



zwiń tekst

CZY BĘDZIE WASZ WYKŁAD W PRADZE CZESKIEJ W LISTOPADZIE?
Śr, 23 wrz 2020 19:48 komentarze: brak czytany: 1005x

Witam Fundacjo, Mieszkam w Pradze i dowiedziałem się, że planowany jest wykład […] o UFO w Pradze Czeskiej. Razem z rodziną jestem niezwykle zainteresowany uczestniczeniem w nim, ale mamy teraz kłopot z potężnym atakiem pandemii koronawirusa. Czy wykład się odbędzie? Z wyrazami szacunku.[…]Dziękujemy za wiadomość. Jak sam Pan zauważył sytuacja jest na tyle trudna, że szanse na wyjazd do Pragi za 1.......

czytaj dalej

Witam Fundacjo, Mieszkam w Pradze i dowiedziałem się, że planowany jest wykład […] o UFO w Pradze Czeskiej. Razem z rodziną jestem niezwykle zainteresowany uczestniczeniem w nim, ale mamy teraz kłopot z potężnym atakiem pandemii koronawirusa. Czy wykład się odbędzie? Z wyrazami szacunku.
[…]



Dziękujemy za wiadomość. Jak sam Pan zauważył sytuacja jest na tyle trudna, że szanse na wyjazd do Pragi za 1.5 miesiąca są zerowe. Czesi szykują się do całkowitego zakazu wszelkich zgromadzeń publicznych, wykładów, szkoleń itp. Jesteśmy w kontakcie z organizatorami, ale można śmiało o tym zapomnieć.



Witaj Fundacjo,
Proszę o uchylenie rąbka tajemnicy :-) dotyczącej Projektu KONTAKT. Przepraszam za wścibstwo :-). Pan Kapitan wspomina o pewnych osobistych zdarzeniach, sytuacjach, faktach dotyczących KONTAKTU, które nigdy nie trafią na forum. Rozumiem i szanuję decyzję... ale proszę jedynie o zdawkową informację co takiego zadziało się w ramach tej historii. Czy było to coś materialnego, czy może niematerialnego? Czy wakacyjne nocne zdjęcia z fotopułapki w Bazie mają bezpośredni związek z Projektem KONTAKT?
To wyjątkowa sprawa, którą śledzę od początku.
Pozdrawiam
[…]

… i jeszcze jedno pytanie w tej sprawie:

[…] kiedy będzie kolejny LIVESTREAM???? Nie mogę się doczekać. Sprawę operacji KONTAKT śledzę od samego początku. Bardzo Was proszę, znajdźcie na to czas, bo tyle osób czeka (mój brat też). […]



W sprawie projektu KONTAKT dostajemy bardzo dużo pytań osób, które zainteresowały się tą historią. To fantastyczna rzecz, że są ludzie, którzy dostrzegli nie tylko prawdę w tej historii, ale także zdaje się zrozumieli, co się kryje za tym wszystkim, co wiąże się z projektem. Najpierw LIVESTREAM – na pewno w październiku będzie kolejny odcinek, w którym przedstawimy najnowsze ustalenia i materiały. Nikt z nas nie przypuszczał nawet, że nagle z badania historii z UFO zajmiemy się… pisaniem scenariusza filmowego dla wielkiego, międzynarodowego giganta. Wszystko jest niczym sen i trudno nie uwierzyć w to, że ktoś bardzo dokładnie poukładał elementy tych puzzli, które nagle pojawiły się na pokładzie okrętu Nautilus…


 
Umówmy się, że także wtedy zaprezentujemy część nowych materiałów w tej sprawie, w tym dosłownie fantastyczny materiał wideo, który został nagrany przy okazji ponownej wizyty w domu p. Mariusza – bohatera historii z projektu KONTAKT.
I jeszcze jedna, bardzo ważna wiadomość – powstaje duży model obiektu, który odegrał kluczową rolę w Projekcie KONTAKT. Ilość szczegółów, subtelności, drobnych, ale niezwykle istotnych elementów bryły tego obiektu dosłownie odbiera mowę… Wykonanie takiego modelu, który ma 40 centymetrów długości? Jeśli nie macie specjalistycznego sprzętu i nie jesteście doświadczonym modelarzem – śmiało możecie o tym zapomnieć. Natomiast wykonanie tego samego modelu w skali 1:1 czyli o długości 4 centymetrów, co wynika z analizy zdjęć czy filmów? Z zachowaniem wszystkich szczegółów? W ogóle nie ma o czym mówić – to jest po prostu niemożliwe i jest całkowicie poza zasięgiem nawet najlepszych modelarzy. Polecamy naszą rozmowę z modelarzem, która choć trochę przybliży wszystkim skalę problemu związanego ze zrobieniem tak nieprawdopodobnego mikro-obiektu (rozmowa poniżej).


Poniżej rysunek, na podstawie którego będą wykonywane modele:



From: […]
Sent: Sunday, September 20, 2020 9:49 AM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Odp: RE: Obserwacja kuli na niebie ,,Projekt KONTAKT,,

Witam Serdecznie
Przede wszystkim dziękuje za odpowiedz a co do tej kuli to nawet nie ma co robić z tego żadnej sensacji. Sądzę że to był pokaz tylko dla mnie i był to ciepły i miły widok dla oka.
Chciałem jeszcze odnieść się do Projektu KONTAKT.
Podsyłam link do obrazu pasa Oriona z aplikacji google sky.
https://www.google.com/sky/#latitude=-5.407669330488207&longitude=-96.20335735158147&zoom=16&Spitzer=0.00&ChandraXO=0.00&Galex=0.00&IRAS=100.00&WMAP=0.00&Cassini=100.00&slide=1&mI=-1&oI=-1
Po kliknięciu w link ujrzycie coś na tych zdjęciach co sami chyba szybko zinterpretujecie.
Później należy oddalać obraz z włączoną funkcja ,,Historyczne,, po prawej stronie aż do momentu ukazania się takich historycznych malowideł.
Taki obraz należało by porównać z obrazem pokazywanym w jednym z odcinków Starożytnych Kosmitów.
Długo szukałem ale nie znalazłem żadnego jakiejś lepszej jakości. Podeśle go wam.
Na razie stawiam kropkę.
Powiem szczerze że zaczyna mi brakować wyobraźni na to wszystko
Pozdrawiam ciepło cały mostek Kapitański
Załogant […]



Bardzo dziękujemy za ciekawego e-maila i załączniki. Całość trafia do dokumentacji Projektu Kontakt. Przesłane screeny prezentujemy poniżej.
















From: [...]
Sent: Tuesday, September 22, 2020 10:04 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Projekt Kontakt

Witam Załogę Okrętu Nautilusa
Dosyłam jeszcze 3 zdjęcia dla porównania odnośnie czegoś co jest widoczne na zdjeciach  google sky w pasie Oriona otóż chodzi mi o to że ten obiekt czy jak kto woli to ,,coś,, jest pod porównywalnym kątem do figury  namalowanej na rysunku pokazywanym w starożytnych kosmitach. Wiem też o tym że ktoś napewno powie że doszukuje sie wszystkiego co możliwe. Tylko jest pare kwesti. Po pierwsze obiekt jest tam gdzie przypada środek koła dharmy widocznego moim zdaniem na zdjeciu ze starożytnych kosmitów i tu mamy też jakieś podobieństwo bo rysunek tej figury tak jakby zgrywał sìę z tym kołem dharmy. Jestem ciekaw co to może oznaczać. Mam pare koncepcji ale zostawie je na razie do siebie bo sam jestem ciekaw co myślą o tym załoganci.
Jest jeszcze jedna rzecz.
   Pozwoliłem zadać pytanie stowarzyszeniom astronomicznym co to jest.
Dostałem odpowiedź narazie od jednego stowarzyszenia że to są dyski protoplanetarne w Mgławicy Oriona M42.
Tylko jak to teraz wytłumaczyć że na jakimś naskalnym malowidle ktoś sobie ileś set lat temu namalował czy wyżłobił w skale figure która jest dość zbliżona kształtem i pod porównywalnym ķatem do czegoś co mogliśmy zobaczyć dzieki zaawansowanym zdjeciom kosmosu w ostatnich latach.
Dla wszystkich którzy zdają sobie sprawe o niezwykłości tego kontaktu życze otwartego umysłu bo tych puzli będzie coraz więcej.

Pozdrawiam cały Mostek Oficerski i Zalogantów
Cała Naprzód Kapitanie
Zalogant [dane do wiad. FN]










zwiń tekst

CZY JESTEŚMY JAKO LUDZKOŚĆ JEDYNIE EKSPERYMENTEM OBCYCH  ISTOT Z INNEJ PLANETY LUB ŚWIATA RÓWNOLEGŁEGO?
Czw, 17 wrz 2020 09:16 komentarze: 8 czytany: 1820x

[…] Dzień dobry, Mam do Was krótkie pytanie. Na pewno słyszeliście o Salvadorze Freixedo i jego teorii jakoby jesteśmy eksperymentem w rękach wyższych cywilizacji. Ciekawi mnie po prostu Wasze zdanie na ten temat.Sama natrafiłam na tego byłego księdza zupełnie przypadkiem wczoraj wpisując w google zapytanie "czy jestesmy eksperymentem". A pytanie zrodziło się w mojej głowie po obejrzeniu filmu "Zbuntowana.......

czytaj dalej

[…] Dzień dobry, Mam do Was krótkie pytanie. Na pewno słyszeliście o Salvadorze Freixedo i jego teorii jakoby jesteśmy eksperymentem w rękach wyższych cywilizacji. Ciekawi mnie po prostu Wasze zdanie na ten temat.

Sama natrafiłam na tego byłego księdza zupełnie przypadkiem wczoraj wpisując w google zapytanie "czy jestesmy eksperymentem". A pytanie zrodziło się w mojej głowie po obejrzeniu filmu "Zbuntowana" z serii "Niezgodna", gdzie właśnie ludzie otrzymują przekaz że są eksperymentem innych ludzi...sam przekaz bardzo mnie poruszył, tak jakby był od kosmitów, może kiedyś będzie też tak u nas na Ziemi, kto wie...

 Ps. Podsyłam link tej wiadomości z filmu, to jest  bajka ale ciekawa :)


--

Pozdrawiam,

[…]

 

Nie ma wątpliwości, że pojawienie się człowieka na Ziemi nie jest efektem „przypadkowego układania się atomów, potem ewolucji od żab i płazińców”. W sprawę ewidentnie były zaangażowane wyższe cywilizacje. Biorąc pod uwagę jednak to, co mówią sami obcy trzeba poważnie rozważyć inną hipotezę.

To nie tyle „eksperyment obcych”, co efekt działania najwyżej rozwiniętych duchowo i technologicznie ras, które mówią, że obowiązkiem kreacji (energii stwórcy) jest to, aby oni tworzyli nowe światy i nowe istoty. Taki przekaz można odczytać z tego, co mówi Michel Desmarquet, który naszym zdaniem naprawdę był na tzw. złotej planecie, czyli planecie najwyższego poziomu (opisał to w książce „Abduction to 9th planet” znanej w Polsce pod tytułem „Misja”).

 Tam nie ma mowy o eksperymencie czy „zabawach obcych”, ale o przywileju i jednocześnie właśnie obowiązku tworzenia nowych światów, gdyż tego chce „Kreacja” jako byt podstawowy i pierwotny. Ta wizja pasuje do tego, co udało nam się zebrać w naszym archiwum na podstawie dokumentacji innych przekazów od obcych cywilizacji. Eksperymenty istot zwanych „szarakami”, uprowadzenia itp. w żaden sposób nie wpływają na tę wizję. Nie „szaraki” są dla nas najważniejsi – nie oni stoją za pojawienie się życia na Ziemi.


 […]

Dzień dobry, wiadomo gdzie ta asteroida spadnie? Jak bedzie duża? Co według was stanie sie do końca roku? ( jakie zagrożenia) z gory dziekuje za odpowiedz. Bardzo doceniam wasza prace i staram sie przekazywać ludziom wasze slowa... O reinkarnacji, ufo itp.

[…]

 

Witamy,

Informację  o asteroidzie nie są tal precyzyjne, jak oczekiwaliby tego ludzie. Przekazy mówią, że może stać się to albo w 2028, albo w 2036. Uderzenie ma być w Atlantyk. Nie spowoduje całkowitej zagłady ludzkości, ale wyginięcie znacznej populacji.

Prosimy śledzić informacje w naszym serwisie – będziemy o tej sprawie informować, jeśli pojawią się tylko nowe informacje.

Pozdrawiamy i dziękujemy za ciepłe słowa

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

 

Czy wielki wybuch był zjawiskiem jednorazowym, czy też raczej istnieje pewien cykl "narodzin i śmierci" naszego wszechświata?

 

Budda mówił, że jesteśmy na etapie kolejnego "wydechu Buddy” (rozszerzania się) od początku stworzenia wszechrzeczy, bodajże siódmego.

To by znaczyłop, że od początku było już sześć pełnych cykli od punktu do rozszerzania się i następnie kurczenia także do jednego punktu, a my jesteśmy właśnie na etapie początku cyklu siódmego.

Pzdr

FN

 

 

 

[PYTANIA DO FN] Dzień dobry kochani. Chciałbym dowiedzieć się co trzeba zrobić aby móc pisać artykuły na forum? Sam co jakiś czas doznaje snów? Albo raczej astralnych wypadów poza ciało. Myślę że jest to dosyć ciekawy temat A mam kilka historii do opowiedzenia z tym związanych. Sam interesuje się też hobbistycznie rzeczami niewyjaśnionymi

 

 

 

Teksty czytelników publikujemy w różnych działach, najczęściej w okienku XXI PIĘTRO, wiele opisów spotkań z nieznanym czeka do publikacji. Wystarczy opisać swoje przeżycie i nam przesłać na adres e-mail lub systemem wewnętrznym informacji. Wszystko jest uważnie czytane i katalogowane – możemy o tym zapewnić.

FN

 



zwiń tekst

MAM PYTANIE O KSIĄŻKĘ ‘MISJA’ MICHELA DESMARQUETA, O KTÓREJ MÓWILIŚCIE W LIVESTREAM… JAK TRAFILIŚCIE NA TĘ KSIĄŻKĘ I RELACJĘ PANA DESMARQUETA?
Wt, 8 wrz 2020 11:36 komentarze: 25 czytany: 2945x

Witam FN. Bardzo zainteresowała mnie książka Misja Michela Desmarqueta, której wątki pojawiły się w LIVESTREAM „Planeta Buddów”. Przeczytałem ją i naprawdę przeżyłem szok, bo wizja zjawiska UFO zmieniła się dla mnie całkowicie. Zacząłem rozumieć, jak skomplikowana jest sprawa z Niezidentyfikowanymi Obiektami Latającymi. Mam pytanie, jak natrafiliście na tę książkę? Czy z nią też wiąże się jakaś historia.......

czytaj dalej

Witam FN. Bardzo zainteresowała mnie książka Misja Michela Desmarqueta, której wątki pojawiły się w LIVESTREAM „Planeta Buddów”. Przeczytałem ją i naprawdę przeżyłem szok, bo wizja zjawiska UFO zmieniła się dla mnie całkowicie. Zacząłem rozumieć, jak skomplikowana jest sprawa z Niezidentyfikowanymi Obiektami Latającymi. Mam pytanie, jak natrafiliście na tę książkę? Czy z nią też wiąże się jakaś historia w waszym przypadku? Będę wdzięczny za odpowiedź.
Pozdrawiam
[dane do wiad. FN]



Dziękujemy za pytanie o tę niezwykłą i wyjątkową ze wszech miar książkę. Wiąże się z nią dosyć zabawna historia. Plik PDF tej książki był w naszych katalogach od kilkunastu lat, lecz nigdy nie było nam dane do niego sięgnąć. Brak czasu, wiele innych ciekawych spraw – to wszystko sprawiało, że Misji nikt nie miał czasu dokładnie przeczytać.

/poniżej wierne przedstawienie obcych istot z Misji wykonane na podstawie relacji M. Desmarqueta/


Dopiero historia projektu KONTAKT i relacja Martina Wiesengruna o spotkaniu z wysokimi, ludzkimi istotami z planety Aria sprawiła, że ktoś polecił nam przeczytanie książki „Misja”, gdyż w niej także występują takie wysokie istoty ludzkie. I nagle książka nas po prostu obezwładniła swoją treścią, gdyż setki szczegółów dotyczących tego, co przeżył Michel Desmaruet mogliśmy potwierdzić dzięki temu, co przez tyle lat zbieraliśmy jako dokumentację UFO. Nagle wszystko ułożyło się w idealną całość i zaczęło do siebie pasować.



Już kiedyś było wspomniane w tym serwisie, że ze zjawiskiem UFO jest trochę inaczej, niż podpowiada nam intuicja. Zajmujemy się badaniem UFO na skalę w Polsce nikomu nieznaną od 30 lat i gwarantujemy, że obowiązuje jedna zadziwiająca reguła:
- Jeśli jakaś historia jest zdemaskowana na tysiąc sposób, opluta, wyśmiana, wypunktowana przez ufologicznych znawców, wbita w ziemię, gdzie tysiące linków prowadzi do materiałów „miażdżących”, to możecie być praktycznie pewni, że… historia jest prawdziwa, a przynajmniej ma ogromne szanse na to, aby być prawdziwą.

Dotyczy to żelazne prawo na przykład historii Billego Meiera ze Szwajcarii, którego zdemaskowano na sto miliardów wyrafinowanych, prostych czy wręcz dziecinnie oczywistych sposób i jest trylion linków „wbijających oszusta w ziemię”, ale ku naszemu bezgranicznemu zdumieniu  po odwiedzeniu tego człowieka w jego domu w szwajcarskich Alpach i osobistym kontakcie z nim i całą jego tą historią w 1990 roku stało jasne (z wielu powodów - przyp. FN), że ta historia jest prawdziwa. To samo przerabialiśmy z historią UFO w Zdanach, Emilcinem czy innymi podobnymi przypadkami. Miażdżą internetowo-domowi znawcy daną historię i przypadek z UFO na pył? Acha, to znaczy, że historia czy przypadek są warte uwagi i mogą być prawdziwe.

Z ogromnym niepokojem(!)  zauważyliśmy, że w sieci nie ma zaciekłego demaskowania Misji, co mogłoby być jasnym sygnałem dla nas wcześniej, że warto do tej książki sięgnąć. Gdyby w sieci były tysiące adresów, na których na M. Desmaquecie nie zostawiano by suchej nitki na pewno sięgnęlibyśmy do tej książki wcześniej pomni naszych intrygujących obserwacji i doświadczeń z badaniem  zjawiska UFO. ;) Ale stało się, jak się stało i dobrze. Być może było to spowodowane tym, że książka nie była wielkim wydarzeniem na świecie i „znawcy” (piszemy specjalnie to słowo w cudzysłowie) nie pomyśleli, aby wziąć jego historię na cel. Wiele osób pyta nas o Billego Meirera. Na spotkaniu zespołu „Otwarte Niebo” pojawił się pomysł, aby opisać nasze własne doświadczenia związane z tym człowiekiem, pobytem w jego domu, a także spotkaniami z ludźmi na świecie, którzy mieli okazję u niego przez dłuższy czas mieszkać. Dopiero ta wiedza pozwala sobie wyrobić opinię o tej historii. Jeśli ktoś chce przejść naszą drogę, powinien mieć zakaz używania przeglądarki „google”, a jedynie oprzeć się na własnym poznaniu. Innej drogi w badaniu UFO nie ma – proszę nam wierzyć, to zostało zweryfikowane przez nas empirycznie i to przez ostatnie 30 lat.

/poniżej historia Billego Meiera, jeśli ktoś słyszy o niej po raz pierwszy/






Pytania dot. książki "Misja" M. Desmarquet`a

Dzień dobry,   
     
    Piszę odnośnie poprzedniego maila wysłanego przeze mnie do Państwa ws. ukrzyżowania Jezusa i Komunii. W oczekiwaniu na odpowiedzi na pytania z tamtej wiadomości pozwolę sobie wyrazić parę wątpliwości co do poleconej przez Państwo książki "Misja". Odsłuchałem ją jakiś czas temu na audiobooku i jestem bardzo zaskoczony przedstawioną tam wersją historii o Jezusie. Spodziewałem się co prawda jego pozaziemskiego pochodzenia, ale rozbicie jego tożsamości na dwie postacie:
- Jezusa który podróżował przez Azję aż zmarł w sędziwym wieku u boku żony w Japonii
- oraz tego, którego zwiemy Chrystusem, co umarł na krzyżu w Jerozolimie
wprowadziło mnie całkowicie w zakłopotanie. Czy to możliwie że ludzkość aż tak mocno się pomyliła, że z dwóch osób zrobiła jedną...?
Niemniej jednak jest to niezwykle interesująca i wciągająca lektura, odpaliłem audiobook'a, założyłem słuchawki ... i odpłynąłem :) Tak więc co do zdecydowanej większości nie mam zastrzeżeń z wyjątkiem jeszcze dwóch kwestii.
    Mianowicie chodzi o to że Thao wraz z innymi mieszkańcami TJehooby żywią się (oprócz manny) zwierzętami np. skorupiakami i mięczakami oraz zapraszają do tej mięsnej uczty głównego bohatera. Czy tak wysoko rozwinięte istoty z planety dziewiątej, czyli najwyższej kategorii nie powinny czasem już dawno przejść na wegetarianizm?   
    Druga sprawa to gloryfikowanie Hebrajczyków jako jakiejś wyższej rasy tudzież "narodu wybranego" co stoi w sprzeczności do wcześniejszego, słusznego potępienia rasizmu przez Thao. Jak to ze sobą pogodzić ? Swoją drogą jakoś trudno mi sobie wyobrazić mieszkańców TJehooby (którzy wg "Misji" mieli zsyłać mannę i czuwać nad narodem żydowskim) w roli porywczego, zawistnego Jahwe, który z biblijnego opisu bardziej przypomina demona niż oświeconą istotę.

Pozdrawiam serdecznie !
[…]

PS.: proszę o zachowanie anonimowości



Witamy,
Dziękujemy za wiadomość.
Z różnych wywiadów autora książki wynika, że jadł pożywienie o znanym mu smaku np. ryb, ale było ono przygotowane wyłącznie dla niego i absolutnie nie było z ciał zwierząt.
Obcy ze „Złotej planety” potrafią płynnie przechodzić z formy fizycznej w formę całkowicie duchową, o czym w książce nie ma. To oznacza, że tradycyjne pożywienie znane ludziom jest im zbędne. W książce jest wiele rzeczy, ale nie wszystko, o czym wyraźnie mówił Desmarquet.
Sprawa Jezusa – nie ma wątpliwości, że ludzkość popełniła błąd wszechczasów.
O Żydach i Jahwe nie będziemy się wypowiadać, ale z pewnością ma Pan rację. Proszę jednak pamiętać, że według obcych Stary Testament zawiera jedynie półprawdy i opisuje prawdziwe wydarzenia, ale przy okazji w sposób diametralny zmieniając prawdziwy przebieg. Nie dojdziemy, jak było naprawdę.
Misja zawiera informacje, których Desmarquet nie miał prawa znać, gdyż zawarte są one jako wnioski z naszych 30-letnich badań nieznanego. To mówi wyraźnie: on to przeżył naprawdę.
Pzdr
FN

 

Dobry wieczór !

Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. W sumie to w kwestii książki wszystko mi się już wyjaśniło, więc mogę ją zdecydowanie ocenić na plus i polecić innym zainteresowanym tematyką UFO czy duchowością. Zawiera wiele wartościowych przekazów, które właściwie są kwintesencją tego co od lat płynie z pokładu okrętu Nautilus: istnieje reinkarnacja i Bóg, wszechświat jest przepełniony inteligentnym życiem, a historia pojawienia się człowieka na Ziemi wcale nie jest taka oczywista ;)

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za polecenie tej rewelacyjnej książki oraz za trud który wkładacie w przybliżaniu Nas - czytelników serwisu - do prawdy

 

 

From:  […]
Sent: Saturday, September 5, 2020 7:32 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: pytanie o homoseksualizm

Dzień dobry !

     Nie chcę Państwu za bardzo "zawracać głowy", bo wiem że i tak macie teraz bardzo dużo pracy, ale zupełnie umknęła mi jeszcze jedna sprawa związana z "Misją". Przyznaję się, że nie doczytałem wcześniej ostatniego rozdziału, czyli powrotu do domu. Piszę teraz do państwa najważniejszy mail jaki tylko mogłem napisać. Sprawa jest, bowiem dla mnie bardzo osobista... .  Wszystkie nauki, wartości, rady i oceny zachowań nas - ludzi - i naszej tzw. cywilizacji zawarte w tej książce przyjmuję w pełni i uważam że są niezwykle trafne, słuszne. Jedno mnie tylko rozczarowało.  W rozdziale 13. Thao mówi że homoseksualistów należy leczyć i że homoseksualizm jest wbrew naturze... . Nie spodziewałem się szczerze mówiąc tak żenującej wypowiedzi po kimś tak przeze mnie szanowanym jak Thao. Bardzo mnie to zasmuciło. Zwłaszcza, że najpierw mówiła, że w przypadku ludzi seks to nie tylko rozmnażanie, ale później sama sprowadziła homoseksualizm i boskie prawo ... własnie do rozmnażania.
    Dziwi mnie, że nie wiedziała, iż homoseksualizm wynika przede wszystkim z innej płci w serii poprzednich wcieleń niż ta którą człowiek posiada w obecnym życiu. Uważam, więc że z punktu widzenia reinkarnacji sprawia powinna być jasna - to normalne zjawisko wynikające z tego, ze dusza sama w sobie nie ma płci, przybiera jedynie czasem męskie, czasem kobiece ciała. Poza tym, z punktu biologicznego homo-seksualność też nie jest żadną anomalią. Odkryto ja bowiem u co najmniej 2000 gatunków zwierząt i okazało się nawet, że niektóre ptaki jak flamingi czy pingwiny potrafią tworzyć stałe monogamiczne pary.
     Zresztą, czy to się komuś podoba czy nie, nauka już dawno uznała orientacje  : homo, bi - seksualną za normalny przejaw ludzkiej seksualności i wykreśliła je z listy chorób czy zaburzeń, zaś wszelkie terapie konwersyjne poniosły porażkę (nie mówię tu o przypadkach homoseksualizmu nabytego jako traumy w wyniku przemocy, bo to zupełnie inna para kaloszy). Wypowiedź przewodniczki Michela w podroży kosmicznej jest, więc nienaukowa. Nienaukowa i dość homofobiczna.
     Jak już wspomniałem sprawa jest osobista, ponieważ... co tu dużo mówić - jestem 20-letnim gejem. Miałem ogromnie dużo wątpliwości przez lata wobec normalności, niezmienności i moralności tej preferencji, zwłaszcza że byłem wtedy jeszcze katolikiem. Tyle wysłuchałem argumentów jednej jak i drugiej strony tego etycznego konfliktu, tyle zapoznałem się z tym co na ten temat mówi nauka i różne religie, tyle rozważań przeszedłem w swojej głowie i sumieniu, że nie mam wątpliwości iż miłość homoseksualna nie jest żadnym grzechem ani chorobą i obecnie w pełni się utożsamiam ze środowiskiem LGBT. Tymczasem z książki, która miała się stać dla mnie przewodnikiem duchowym wyczytuję te same uprzedzenia i brednie, które słyszałem z kościelnej ambony, co spowodowało u mnie konsternację. Nie chcę już musieć wybierać pomiędzy miłością a duchowością. Uważam, że mam prawo do szczęścia - miłości w trwałej monogamicznej relacji bez względu na płeć. Przecież nikogo w ten sposób nie krzywdzę! Dwie filozofie/ścieżki duchowe które do mnie przemówiły(z wielu powodów, ale głównie z powodu spójności, logiczności reinkarnacji oraz głębokich nauk duchowych) i które zarazem są najbliższe temu co można wyczytać na Państwa serwisie, czyli Buddyzm i Spirytyzm nie potępiają zachowań homoseksualnych. Tak jak nie potępiali ich Budda i Jezus.
    Mam do Państwa pewne zaufanie, więc zdecydowałem się to napisać i się upewnić jakie jest Państwa zdanie na ten temat.             Proszę o odpowiedzi na następujące pytania:
1.    Czy wg Was homoseksualizm to choroba? Jeśli tak - to dlaczego? Jeśli nie - czemu Thao tak przedstawiła sytuację w przytoczony wyżej sposób ?
Czy według zgromadzonej przez Państwa wiedzy duchowej życie w związku homoseksualnym (wiernym, monogamicznym, opartym na prawdziwej miłości, więzi duchowej) jest moralnie złe ?
2.    Czy wg  ---| |--- seks z osobą tej samej płci jest grzechem/złem ? (Chodzi mi o akt seksualny w ramach monogamicznego, trwałego związku)
3.    Jeśli odpowiedź na powyższe pytania brzmi "nie" to mam tylko większy spokój duchowy. Jeśli odp. brzmi "nie" prosiłbym o uzasadnienie dlaczego i podanie możliwych negatywnych skutków karmicznych.
4.    Czy wg ---| |--- instytucja związku partnerskiego 1-płciowego jest czymś dopuszczalnym?
5.    Czy wg ---| |--- instytucja małżeństwa 1-płciowego jest czymś dopuszczalnym?

Będę dozgonnie wdzięczny za wyczerpujące odpowiedzi na powyższe pytania.

Pozdrawiam serdecznie !
Załogant […]

P.S.: Proszę o zachowanie anonimowości.

 



Na tę wypowiedź o homoseksualizmie już wcześniej kilka osób z naszych czytelników zwróciło uwagę i także podobnie jak autor e-maila było – powiedzmy – zdumionych i rozczarowanych, gdyż było oczekiwanie pełnej akceptacji homoseksualizmu jako czegoś absolutnie zgodnego z naturą. Warto przytoczyć ten fragment „Misji” w całości:




 ‘Co myślisz o homoseksualizmie?

‘Homoseksualista, kobieta czy mężczyzna, jest neurotykiem (kiedy nie jest to sprawa hormonów). Nie można potępiać neurotyków, ale, jak wszyscy neurotycy, powinni szukać terapii. We wszystkich rzeczach, Michel, miej wzgląd na to, co zarządziła Natura i będziesz mieć odpowiedzi na swoje pytania.
‘Natura dała każdej żyjącej istocie możliwość rozmnażania, aby różne gatunki mogły kontynuować swoje istnienie. Zgodnie z wolą Stwórcy, osobniki męskie i żeńskie zostały stworzone we wszystkich gatunkach. Niemniej jednak ludziom, z przyczyn, które wyjaśniałam, dodał cechy, których nie dał innym gatunkom. Na przykład kobieta może rozkwitać w seksualnym spełnieniu osiągając zakres wrażeń seksualnych, które mogą wyzwolić Palantinus i spowodować, że ciało fluidyczne wywoła ogromne polepszenia w jej ciele fizycznym. Może to następować przez liczne dni w miesiącu i nie zajdzie w ciążę. Z drugiej strony krowa przyjmie byka tylko podczas kilku godzin w miesiącu i jest to motywowane wyłącznie popędem, aby płodzić potomstwo. Gdy jest cielna, nie przyjmuje już 'zalotów' byka. Tak oto masz porównanie pomiędzy dwoma stworzeniami Natury. Pierwsze jest istotą dosyć szczególną, posiada dziewięć ciał, podczas gdy drugie posiada tylko trzy ciała. Najwyraźniej Stwórca specjalnie się zatroszczył o to, aby umieścić wewnątrz nas znacznie więcej niż ciało fizyczne.


Na początku wyjaśnijmy jedną sprawę: my nie mamy najmniejszego kłopotu ze zjawiskiem homoseksualizmu, gdyż wiemy o reinkarnacji. Jesteśmy pewni, że wcielenia „kobiece” w kolejnym życiu jako mężczyzna potrafią zostawić tak silny ślad, że nagle osoby zaczynają czuć pociąg seksualny do tej samej płci. Najlepiej zrozumieć to na przykładzie – historia znanego amerykańskiego łyżwiarza Johnny`ego Weira pokazuje wszystkie aspekty tego, o czym mówimy.



A więc jeszcze raz powtórzmy – my nie mamy z tym najmniejszych kłopotów. Wiemy jednak, że dla ludzi np. wiary katolickiej jest to potężny problem, gdyż ich wizja Boga, szczęścia, sensu i spełnienia nijak nie wyjaśnia, skąd nagle jest takie zjawisko. Ono stanowi zagrożenie dla całej doktryny i dogmatów wiary. To jest powód, dla którego ludzie tego środowiska są tak zaciekle zwalczani w krajach o silnej religii wykluczającej reinkarnację. To nie jest przypadek... ;)





Oni nijak wyjaśnić tego nie potrafią, że Stwórca mógł kogoś tak po prostu na starcie obdarować pociągiem seksualnym do tej samej płci. Jak Bóg mógł stworzyć takie osoby, skoro to wszystko burzy ten idylliczny świat znany z pięknych obrazków z lekcji religii? Nie poradzą sobie z tym za Chiny Ludowe...


Jak sobie z tym oczywistym problemem dla dogmatów wiary  radzą? Tak samo, jak z reinkarnacją czy UFO – wsadzają „demona”, który zwodzi i za wszystkim stoi. I pozamiatane! Trzeba ich zrozumieć – tylko rzeczywiście w ten sposób są w stanie sobie z homoseksualizmem uporać. Jest to w pewien sposób jedyny logiczny ratunek dla osób, które chcą wytłumaczyć sobie to zjawisko trzymając się doktryny wiary.




Na pytania przesłane w e-mailu... moglibyśmy spróbować odpowiedzieć, mamy jakieś zdanie na każdy z tych tematów, ale... proszę wybaczyć, że tego nie zrobimy. Ta sprawa jest uważnie od wielu lat przez nas analizowana, ale wciąż poruszamy się w sferze hipotez. Szukamy informacji od obcych cywilizacji, ale wypowiedź Thao  to jedyny moment (Misja), w którym obcy w ogóle poruszają ten temat, a przynajmniej my o innym nie słyszeliśmy. Mamy trochę za mało materiałów, aby w sposób zdecydowany wypowiedzieć się w tej sprawie.

Wiemy, że bardzo dużo osób o innej orientacji seksualnej odwiedza nasz serwis. I bardzo nas ten fakt cieszy, choć w tym miejscu musimy postawić kropkę. I mamy nadzieję, że nas Pan zrozumie. I to wybaczy.




Z POCZTY DO FN: [...] Witam całą załogę Nautilusa. Przed chwilą przeczytałem, że powstanie film oraz kolejna książka o incydencie nad Pascagoulą. Czy wiadomo coś o konkretnych datach wydania oraz czy będzie przekład na j.polski? Zapytam jeszcze o incydent w Rendlesham . Film można kupić ale brak polskiej wersji nawet nie wiem czy będzie. Co do książki o tym wydarzeniu. Przed wykładem ( na którym byłem z dziewczyną) poświęconym  zagadnieniu UFO , Pan Robert pozwolił mi obejrzeć książkę napisaną o tym wydarzeniu. Zapytałem / podsunąłem taki pomysł aby może zrobić listę chcących kupić taką książkę. Dajmy na to , niech będzie w cenie 50 zł ( oczywiście cena może być inna). Ale czy da się znaleźć wydawcę i kogoś do spolszczenia tekstu? Według mnie jeśli komuś naprawdę zależałoby na kupnie , to i tak kupi taką książkę. Pan Robert nawet przyznał , że jest to ciekawy pomysł.  Ale jak mówię, książka nie dla wszystkich , tak jak zagadnienie UFO i wszystko co z nim związane, dlatego ta lista i wcześniej wysłane pieniążki bez możliwości wycofania/zwrotu jako zabezpieczenie. Pozdrawiam [...]



Książki o UFO w Polsce sprzedają się dramatycznie słabo i każde wydanie jest praktycznie skazane na porażkę finansową. Wiemy o tym od wydawców, którzy podejmowali takie próby. Tłumaczenie, wydanie i tak dalej książki o Rendlesham byłoby może i  ciekawą przygodą, ale związane byłoby ze zbyt dużym ryzykiem utraty pieniędzy i czasu, na co – przy naszych bardzo skromnych środkach – nie możemy sobie pozwolić. Zbiórki, apele, cegiełki itp. – nie mamy niestety czasu także na takie zabawy.
Pzdr
FN



zwiń tekst

CO SĄDZICIE O TAKIEJ POSTACI, JAK DR STEVEN MACON GREER?
Wt, 1 wrz 2020 10:31 komentarze: 4 czytany: 2341x

[…] Szanowna FN, co sądzicie o tym, co na temat UFO mówi dr Steven Macon Greer?  […]Dziękujemy za wszystkie pytania, które docierają różnymi kanałami do FN. Postaramy się odpowiedzieć na kilka z nich, choć będą to odpowiedzi krótkie z prozaicznego powodu… ciągłego braku czasu. Ale po kolei – dr Steven M. Greer. Amerykański badacz UFO, prowadzący od lat wykłady o UFO i niezwykle interesujący Disclosure.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN, co sądzicie o tym, co na temat UFO mówi dr Steven Macon Greer?  […]




Dziękujemy za wszystkie pytania, które docierają różnymi kanałami do FN. Postaramy się odpowiedzieć na kilka z nich, choć będą to odpowiedzi krótkie z prozaicznego powodu… ciągłego braku czasu. Ale po kolei – dr Steven M. Greer. Amerykański badacz UFO, prowadzący od lat wykłady o UFO i niezwykle interesujący Disclosure Project. Nasi ludzie mieli okazję go poznać w 2014 na kongresie UFO w Las Vegas. Nie mówi bzdur o UFO, nie opowiada idiotyzmów o „demonach w spodkach”, potwierdza istnienie reinkarnacji (jak każdy ekspert zajmujący się UFO, który miał okazję zapoznać się z tym, co w tej sprawie mówią  obce, bardziej zaawansowane od naszej cywilizacje)  i mówi rzecz oczywistą, że wiedza o duchowości pochodząca od obcych załóg UFO jest tysiąc razy ważniejsza niż to, że oni przylatują na Ziemię. Szanujemy go za jego pracę, choć gdyby poznał wymiar tego, co się kryje za naszym Projektem Kontakt… może kiedyś będzie okazja mu o tym opowiedzieć.

Jeden z naszych czytelników w swojej korespondencji do FN wspomniał także o dr Greer`e. Poniżej fragment jego e-maila do FN z bardzo interesującymi wiadomościami.

[…] Z innej beczki jeszcze chciałem zwrócić uwagę na kilka innych spraw krążących wokół Disclosure i Secret Space Program, bo nie wiem czy to śledzicie? Dużo się dzieje w Stanach.  Admiral Wilson Leak potwierdzający istnienie tajnego programu w armii amerykańskiej i badaniu pojazdów UFO. Odmówiono mu dostępu do programu, który powinien teoretycznie nadzorować.
Ten przeciek doprowadził do przesłuchań przed komisją senacką wiosną tego roku. Senat zażądał ujawnienia przynajmniej części informacji. Pentagon ma czas do lutego 2021 żeby zrobić raport dla obywateli.

Pentagon ogłosił kilka dni temu stworzenie "nowej komórki" do “zbadania zjawiska” i czy jest ono zagrożeniem.
Główna dyskusja w kręgach wojskowo-rządowych USA (a może w mediach) sprowadza się do tematu czy UFO są zagrożeniem. Wpisuje się to w retorykę, przed którą strzegał Werhner von Braun o operacji fałszywej flagi i stworzenia zagrożenia ze strony obcych. Filmy hollywodzkie generalnie wpisują się w ten strumień straszenia obcymi.

Przeczytałem ostatnio bardzo wiele książek o relacjach z przybyszami z innych planet. Wszystko co udało mi się znaleźć w internecie. Nie ma nigdzie agresji ze stronych obcych. Przy różnicach technologicznych, gdyby byli zainteresowani podbojem nie byłoby nas w 5 minut. Wiem, że Pan Robert ma podobną opinię. To też linia, którą głosi Steven Greer (także pojawia się w dokumencie). Dr Greer twierdzi, że całe aktualne zamieszanie to droga do prowokacji (False Flag Operation), która byłaby w opinii ludzi atakiem obcej cywilizacji na Ziemię. TTCA i ich program na History Channel jest elementem tej strategii.

https://home.tothestarsacademy.com/

Chciałem też zwrócić uwagę na historię astronauty Edgara Mitchela, który także brał udział w briefingu dla kół rządowych odnośnie zjawisk niewyjaśnionych. Jest też w tym raporcie. Czytam aktualnie jego książkę "The Way of the Explorer: An Apollo Astronaut's Journey Through the Material and Mystical Worlds" Fascynująca postać.
Wyciek rozmowy Admirała Wilsona z Eric’em Davisem jest też prawdopodobnie przyczyną powstania artykułu w New York Times, choć autorzy na razie bardzo ważą słowa.

https://www.nytimes.com/2020/07/23/us/politics/pentagon-ufo-harry-reid-navy.html?referringSource=articleShare

Tutaj bardzo ciekawa analiza dokumentu rozmowy Admirała Wilsona z astrofizykiem Eric’em Davies’em.
Polecam.


Zaczynam wierzyć, że wiele UFO może być pojazdami zbudowanymi przez nas.
Niebywały dokument tutaj:


Poruszający, także ze względu na los autora filmu.
Jeśli chodzi o uprowadzenia i zjawisko cattle mutilations, które są cześcią zjawiska UFO od wielu lat, być może rzeczywiście jest jak sądzi Dr Greer, że są to akcje ludzi (tajnych jednostek), którzy opanowali już dawno antygrawitację i klonowanie różnych istot.
Admirał Wilson usłyszał:
UFO istnieją naprawdę, tzw. uprowadzenia przez obcych nie są prawdziwe.
Zbliżamy się do prawdy.
Pozdrawiam serdecznie.
[….] Poznań

 




-----Original Message-----
From: […]
Sent: Friday, August 21, 2020 2:04 PM
To: pytania@nautilus.org.pl
Subject: Pytanie do Fundacji - książka Misja

Witam,


Jedno pytanie dotyczące książki "Misja". Przeczytałem, jestem pod wrażeniem, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju, mianowicie przedstawiona historia cywilizacji na naszej planecie przed kilkunastoma tysiącami lat. DLACZEGO do tej pory nie ma żadnych śladów historycznych tamtych wydarzeń. Jak Państwa zdaniem można to wytłumaczyć? Jeżeli ten fragment jest nie zgodny z prawdą, to można się wówczas zastanawiać co do reszty przekazu...
Z góry dziękuję za odpowiedź,
Pozdrawiam
[…]



Nie zgadzamy się z tą tezą.
Aby udowodnić fałszywość tezy, że wszystkie koty są czarne wystarczy znaleźć jednego białego kota.
Oto on:



Pzdr
FN



zwiń tekst

CZY TATUAŻE NIE MAJĄ UKRYTEGO, NIEZNANEGO DZIAŁANIA NA ŻYCIE CZŁOWIEKA?
Pon, 24 sie 2020 07:50 komentarze: 11 czytany: 2615x

[...] Dzień dobry Załogo !Mam do Was pytanie, na które nie potrafię nigdzie znaleźć rzetelnej i wyczerpującej odpowiedzi. Chodzi o tatuowanie ciała. Posiadanie tatuażu w dzisiejszych czasach stało się bardzo modne. Wystarczy popatrzeć na ludzi, zwłaszcza młodych, by zauważyć, że z roku na rok liczba osób mających nawet niewielki tatuaż jest coraz większa. Ludzie traktują tatuaż jedynie jako ozdobę.......

czytaj dalej

[...] Dzień dobry Załogo !

Mam do Was pytanie, na które nie potrafię nigdzie znaleźć rzetelnej i wyczerpującej odpowiedzi. Chodzi o tatuowanie ciała. Posiadanie tatuażu w dzisiejszych czasach stało się bardzo modne. Wystarczy popatrzeć na ludzi, zwłaszcza młodych, by zauważyć, że z roku na rok liczba osób mających nawet niewielki tatuaż jest coraz większa. Ludzie traktują tatuaż jedynie jako ozdobę ciała. Tymczasem mam wątpliwości czy nie oddziałuje na posiadacza w sposób, który wpływa ja jego życie/los/przeznaczenie/karmę i nie otwiera go na wpływ świata, powiedzmy, niematerialnego. Jestem wierzący i wiem, że Kościół sprzeciwia się tatuowaniu ciała. Jako powód podaje fakt, że zarówno nasza dusza jak i ciało należą do Boga i dla naszego dobra nie powinniśmy zmieniać tego, co stworzył; tak jak czynienie dobra przybliża naszą duszę do Boga, a złe postępowanie oddala, tak permanentne ozdabianie ciała (niezależenie od treści tatuażu) może wpływać na człowieka niekorzystnie. W tym miejscu niektórzy mogą stwierdzić, że Kościół przesadza, nie zna się, czepia się, itd, itp. Ale... Oglądając kilka różnych filmów dokumentalnych, w których tzw. łowcy duchów badali miejsca nawiedzone zauważyłem, że w miejscach, gdzie występowały nawiedzenia demoniczne najbardziej narażone na ewentualne ataki demonów były właśnie osoby posiadające tatuaż. Wśród plemion Indiańskich tatuaże szczególnie często posiadali szamani. Być może dlatego, że (tak jak środki psychoaktywne) ułatwiały im kontakt z "zaświatami"...? Bardzo ciekawi mnie ten temat. Uważam, je jeśli z pozoru niewinny tatuaż może zaburzać ścieżkę rozwoju naszej duszy i/lub w sposób niezamierzony eksponować na wpływ świata duchów to warto o tym wiedzieć. Może znacie ten temat i moglibyście go opisać? Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.

Pozdrawiam Was serdecznie,

[...]

P.S. Dzięki za lata Waszej niestrudzonej pracy. Robicie dobrą robotę. Mam tylko do Was ogromną prośbę: abyście, tak jak do tej pory, zawsze mieli otwarte głowy i nigdy nie zakładali, że coś jest na pewno, albo czegoś na pewno nie ma (mam tu na myśli również sprawy, których prawdziwość potwierdzają tysiące historii ludzi i wydają się być nieomalże dogmatami). Bo jak mówią mądrzy ludzie: "pewność jest dla tych co myślą mniej", a (dodam od siebie) prawda tylko dla tych, którzy są otwarci, by ją przyjąć.

(Moje dane tylko do wiadomości)



 Dziękujemy za przesłanie pytania. Jest bardzo ciekawe, choć nie mamy żadnych informacji na ten temat. Nie ma wątpliwości, że tatuaż zakłóca naturę. Nie można wykluczyć, że ma on pewne skutki uboczne, których ludzie nie są oczywiście świadomi.



zwiń tekst

CZY ZAUWAŻYLIŚCIE, ŻE TE DZIWNE ZNAKI NA CIELE LUDZI PRZYPOMINAJĄ KOŁO DHARMY?
Pt, 21 sie 2020 04:48 komentarze: 2 czytany: 1759x

Od wielu lat piszemy o nieprawdopodobnym zjawisku – na ciele ludzi pojawiają się znaki w kształcie ‘koła sterowego’, które znikają po tygodniu. Osoby, które zauważyły u siebie taki znak zapewniają, że nie jest to żadne ‘wygrzanie suszarką’ czy ‘wygniecenie w czasie snu. Jedna z naszych czytelniczek zapytała, czy dostrzegamy podobieństwo tego znaku to tzw. koła dharmy. Oczywiście już dawno to zauważyliśmy.......

czytaj dalej

Od wielu lat piszemy o nieprawdopodobnym zjawisku – na ciele ludzi pojawiają się znaki w kształcie ‘koła sterowego’, które znikają po tygodniu. Osoby, które zauważyły u siebie taki znak zapewniają, że nie jest to żadne ‘wygrzanie suszarką’ czy ‘wygniecenie w czasie snu. Jedna z naszych czytelniczek zapytała, czy dostrzegamy podobieństwo tego znaku to tzw. koła dharmy. Oczywiście już dawno to zauważyliśmy.

 

 

From:  […]
Sent: Tuesday, August 11, 2020 2:04 PM
To: FN
Subject: Koło Dharmy

 

Witam,

 W związku ze znakiem "suszarki" :) , tutaj jest bardzo ciekawe wytłumaczenie symbolu Koła Dharmy. Być może Ci ludzie się jakoś wyróżniają swoim prawym postępowaniem.

 

Symbolika i znaczenie Koła Dharmy

Okrąg symbolizuje kompletność Dharmy, szprychy reprezentują ośmiokrotną ścieżkę prowadzącą do oświecenia:

  • prawą wiarę,
  • właściwe intencje,
  • prawą mowę,
  • prawe działanie,
  • prawe życie,
  • właściwe starania,
  • właściwą uwagę,
  • medytacje

 

https://wszystkiesymbole.pl/kolo-dharmy/

 

 

Przy okazji warto zasygnalizować wszystkim czytelnikom śledzącym tę nieprawdopodobną historię, że mamy nowe relacje o ‘znakach na ciele’.

 

[...]Droga ekipo Nautilusa.

Mam 27 lat. 10 lat temu na moim lewym ramieniu pojawiło się koło sternika z artykułu, które dodaliście. Nie posiadam niestety zdjęcia tego symbolu z tamtych lat. Moj kolega Daniel zrobił mi co prawda zdjęcie tej „pieczęci” analogowym aparatem z klisza, które podczas wyjmowania z aparatu po prostu „wybuchła”. Jedynymi dowodami na to, ze sytuacja rzeczywiście miała miejsce mogą byc zeznania mojej mamy, babci i pierwszej dziewczyny, z która do tej pory utrzymuje kontakt. Słuchajcie, moja historia jest dość zagmatwana i wolabym porozmawiać z Wami telefonicznie na ten temat. Tematyka UFO interesuje się od 16 roku życia. Jest jednak jeden problem, który może mnie zdyskredytować. Jestem chory na uzależnienie od narkotykow. Leczę się od 22 roku życia i walczę z choroba do tej pory. Proszę Was, nie dyskredytujxie mnie z tego powodu. Widziałem UFO na własne oczy dwa razy, w dzieciństwie przeżyłem cos niesamowitego, niektorzy nazywają to paraliżem sennym, ale to wyglądało jednak zupełnie inaczej. Od dłuższego czasu czuje obecność „czegos”’czego nie jestem w stanie wytłumaczyć, a

dziwne zbiegi okoliczności, które dzieją się w moim życiu już dawno przestelem traktować jako przypadki. Proszę Was o kontakt. Nie ukrywam, ze troche się boje. Nie wiem do końca jak mam podchodzić do tego wszystkiego co wydarzyło się w moim życiu. Wiem, ze nie zwariowałem.

[…]

 

[...] Dzień dobry,

jestem kolejną osobą ze znamieniem w kształcie koła sterowego...

stało się prawdopodobnie w nocy z 9.08. na 10.08. 2020r. Dziwny ślad/znak zauważyłam 10.08.2020 rano podczas ubierania się.. Umiejscowienie miejsce nad pępkiem bardziej po lewej stronie na brzuchu. Wyjątkowo, po wstaniu tego dnia moje kroki " skierowały się "do dużego stojącego na podłodze lustra.., coś mnie zaswędziało.., uniosłam górną część piżamy...i zobaczyłam świeży znak, był lekko różowy od środka - jakby coś mnie ugryzło ( miałam na myśli owada..) to moje pierwsze skojarzenie.., drugie to ślad po ukłuciu iglą... i zdziwienie : z kształtu, precyzji rozmieszczenia kół z ogromną dokładnością i równością, jakby pieczątkę ktoś odbił na moim ciele. Różne myśli zaczęły mi krążyć po głowie.., pokazałam znak rodzinie i wszyscy byliśmy/ jesteśmy zdziwieni..Nikt nigdy czegoś takiego nie widział.

Dziś jest 16.08.2020r., czyli 7 dzień.., jak jestem ze znakiem, który blednie, nie swędzi, nie ma koloru, ale wyczuwam podczas dotyku palcem "nierówności ", tak jakby strupek odpadał... Porównam to do zadraśnięcia przez kota.., potem mamy ślad zadrapania i strupek, i zadrapanie goi się- podobnie dzieje się ze znamieniem.

Zrobiłam fotki - pierwsze 11.08. b.r. i drugie 12.08.b.r. w dniu kiedy znalazłam Państwa stronę.., poczytałam.. i trochę uspokoiłam się, że nie jestem z tym tematem sama i dalej zastanawiam się...co to jest.., skąd ??? Skoro ma to pomóc w rozwiązywaniu zagadki chętnie prześlę fotki . Proszę o kontakt.

Dodam, że nie ma mowy o odciśnięciu znaku w pościeli czy od suszarki..

[...]

 

Witamy,

Dziękujemy za opis. Monitorujemy to fenomenalne zjawisko, ale cały czas nie wiemy, o co w tym chodzi.

To oczywiste, że nie są to żadne przypadkowe odciśnięcia – dobrze o tym wiemy. Byłoby miło, gdybyśmy mogli dostać zdjęcia tego znaku. On za chwilę zniknie całkowicie, nie będzie także żadnych objawów ubocznych. Taką tezę opiera na podstawie innych relacji.

Pozdrawiamy/FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

From: [...]
Sent: Thursday, August 20, 2020 9:19 PM
To: FN
Subject: RE: [KONTAKT] Kontakt z formularza na stronie WWW FN

 

Natrafiłem na stronę która napewno was zaciekawi. Chodzi o znaki na ciele. W któryms z nagrań mówił Pan że te znaki na ciele pojawiają się w Polsce i są jednakowe. Natomiast znalazłem stronę internetową z relacjami ludzi że świata u których z nikąd po przebudzeniu pojawiały się bardzo podobne znaki na ciele chodź troszkę inne jak te prezentowane na stronie FN. Podaję link. http://aaarc.abduct.com/unexplnmrk1.htm

PS. Taka sugestia że rasa obcych która robi te znaki na ciele może mieć kilka wzorów znaków. Coś jak pieczątka... Natomiast każdy znak ma dla nich jakieś inne znaczenie.

Pozdrawiam serdecznie
[...]






 

 

[...] Dobry wieczór Panie Robercie. Chciałem zapytać kiedy będzie kolejny livestreemu i jaki będzie temat poruszany. I drugie pytanie.., czy posiadacie jakieś nowe informacje w związku z projektem kontak? Lub w związku z cywilizacją z Tiahooba.

Pozdrawiam
Rock10

 

 

Dziękuję za pamięć. Sprawa projektu kontakt ma bardzo wiele nowych elementów, ale w tej chwili jestem mocno zajęty przez nowy – powiedzmy - aspekt tej historii, który uczyni ją głośnym wydarzeniem na całym świecie, o czym jestem naprawdę przekonany. Postaram się pomyśleć o nowym Livestream, ale najwcześniej we wrześniu.

 

 

From: […]

Sent: Wednesday, August 12, 2020 8:42 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: PROJEKT KONTAKT - ENSO

 

Witam Fundację!

 Dodam swoje trzy grosze do tematu...  Czy ktoś zwrócił uwagę, że NASA też ma "enso"  - czyli niedomknięty okrąg - w swoim logotypie? 

Załączam 2 przykłady.

Pozdrawiam

[…]

 



 

 

Dziękujemy za wiadomość i zdjęcia.

Oczywiście zwróciliśmy na to samo uwagę…

Pzdr

FN

 

 

 

 

From: […]

Sent: Wednesday, August 12, 2020 9:06 AM

To: Fundacja N

Subject: Ciekawostka

 

Dzień dobry.  W załączeniu zdjęcia ,,wyszperane"na aukcji internetowej.  Może oferta jeszcze aktualna? Pewnie wiedzieliście o istnieniu takich okolicznościowych monet?  Pozdrawiam serdecznie,  stały załogant  od 13 lat



 

Bardzo ciekawa informacja. Postaramy się kupić te znaczki ;)

Pzdr

FN

 

 

From: […]
Sent: Monday, August 17, 2020 6:56 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Fotopułapka

 

Witam, za 3 tygodnie będę miał okazję popracować z energiami i po raz kolejny rodzi się pytanie w mojej głowie- jak Ich złapać na fotografię- będąc samemu.Załączę przykładowe fotki w mailu byście wiedzieli co mam na myśli. Sam pracując z energiami nie mam sposobności klikania fotek, jak dla mnie nie jest to do niczego potrzebne ale ostatnio dostałem pozwolenie na dzielenie się takimi zdjęciami więc pomyślałem że czas powoli je robić.I tutaj dochodzę do zasadniczego pytania do Was moi drodzy…

Mam Canona 550d i telefon S8 Samsunga. Czy i ma to jakikolwiek sens, i czy Wy robiliście tak by w jakiś sposób robić zdjęcia na długim czasie naświetlania , licząc że w tym czasie wyskoczy mi Entity. Myślę o tym by ustawić czas na 2-3 minuty  na jakieś iso 400 i po prostu cykać fotki z takim czasem naświetlania.Pokój zaciemniony w którym zaczyna błyskać na niebiesko gdy zaczynam pracę. Jak Wy ogarniacie temat szybko poruszających się obiektów? W warunkach kontrolowanych , w zamkniętym pomieszczeniu? Te dwie foty poniżej pochodzą gdzieś z moich warsztatów jakiś czas temu, od tego czasu jakoś nikt nie robił , a w sumie dostaje zachęty by pykać im fotki…


 

Witamy,

Dziękujemy za wiadomość. Trudno tu dawać jakieś rady/wskazówki. Czasami udaje się nagrać taką kulę poprzez kamerę monitoringu. Oto przykład sytuacji, kiedy nam się to udało:

 

 

Być może przywołuje je muzyka, medytacja itp.

Na Pana zdjęciach oczywiście są obiekty orbs.

Pzdr

FN

 

 

 

From: […]
Sent: Sunday, August 16, 2020 8:25 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Pytanie o film

 

Witam

 Był taki materiał przez Państwa opublikowany gdzie facet opowiada jak wypływali na bałtyk kutrami i widzieli latający talerz. Relacja trwała z pol godziny i nie moge tego znalezc juz. Wiecie gdzie to można dostać?

 Pozdrawiam

Oskar


Opis do historii jest m.in. tutaj:

 https://nautilus.org.pl/artykuly,3218,bliskie-spotkania-z-ufo-missing-time-implanty-wszczepiane-ludziom.html?cat_id=12

 

A sam film poniżej:

 

Pzdr

FN

 



zwiń tekst

CZY PRZEDMIOT Z 'WYSPY GIGANTÓW' MOŻE MIEĆ ZWIĄZEK Z TYM DZIWNYM OBIEKTEM Z PROJEKTU KONTAKT?
Wt, 11 sie 2020 04:47 komentarze: brak czytany: 1967x

[...] Dobry wieczór, Jestem stałym czytelnikiem Waszego serwisu, staram się być na bieżąco z tym co publikujecie na codzień i w związku z tym chciałbym przekazać informacje o których może macie już jakąś wiedzę, a może i nie. Mianowicie w poniedziałek 27 lipca na kanale History2 oglądałem Starożytnych kosmitów odcinek nr 1 o tytule "Wyspa olbrzymów" Odcinek opowiadał o Sardyni i gigantach tam kiedyś.......

czytaj dalej

[...] Dobry wieczór, Jestem stałym czytelnikiem Waszego serwisu, staram się być na bieżąco z tym co publikujecie na codzień i w związku z tym chciałbym przekazać informacje o których może macie już jakąś wiedzę, a może i nie.
Mianowicie w poniedziałek 27 lipca na kanale History2 oglądałem Starożytnych kosmitów odcinek nr 1 o tytule "Wyspa olbrzymów" Odcinek opowiadał o Sardyni i gigantach tam kiedyś prawdopodobnie mieszkających. W trakcie trwania filmu pokazywano muzeum właśnie z tymi postaciami i w pewnym momencie na jednym z nie wiem jak to nazwać kamiennych posągów trwało to tylko kilka sekund więc mogło to być równie dobrze coś innego zauważyłem taki sam "przedmiot jak z projektu Kontakt. Byl on chyba wykuty, nie jestem pewien. Normalnie oniemialem na moment, nie mogłem uwierzyć, ale na szczęście w trakcie trwania filmu pokazali to muzeum jeszcze raz i jeszcze raz widziałem ten przedmiot. Niestety nie udało mi się nagrać tego programu. Proszę o ewentualną informację zwrotną czy mieliście jakąś wiedzę na ten temat, czy warto bylo zwrócić na to uwagę? Sam się zastanawiam jaki to ma zwiazek, przedmiot z projektu Kontakt dzis i ten wykuty w kamieniu sprzed kilku tysięcy lat.
Pozdrawiam
[...]

9 sierpnia 2020



Dziękujemy za wiadomość. Ta sprawa pojawiła się w jednej z naszych publikacji - podobieństwo tego obiektu ze "Starożytnych Kosmitów" do obiektu z Projektu Kontakt jest rzeczywiście poruszające.

Nasi czytelnicy już zwracali uwagę na tę sprawę.

Z poczty do FN: [...] WITAM PISZE W SPRAWIE DZIWNEGO OBIEKTU NAGRANEGO PRZEZ OKNO KTÓRY BYŁ POKAZANY W AUDYCJ NAUTILUSA, OGLĄDAŁEM DZISIAJ PROGRAM STAROŻYTNI KOSMICI SEZON 11 ODCINEK 12 O SARDYNII BYŁA TAM POKAZANA PŁASKORZEŹBA WYGLĄDA IDENTYCZNIE JAK TEN OBIEKT Z BARDZO CIEKAWYM WYJAŚNIENIEM RZEŹBY POZDRAWIAM. [...]

 

Okazało się, że wielu czytelników poszło tym tropem i obejrzało ten program. Ich zdumienie nie miało granic – to jest tak podobny obiekt do tego z naszego PROJEKTU KONTAKT, że naprawdę trudno mówić o przypadku.




 

From: […]

Sent: Thursday, November 7, 2019 8:04 PM

To: Fundacja Nautilus

Subject: Starożytni Kosmici - S13E08 - rysunek naskalny przypominający obiekt z projektu Kontakt.

 

Witam Załogę,

Przeczytałem dziś wzmiankę w serwisie, że w jednym z odcinków Starożytni Kosmici (odcinek o Sardynii to tak naprawdę -  Island of the Giants S13E08 ) pokazana została płaskorzeźba przypominająca obiekt z Projektu Kontakt. Postanowiłem to sprawdzić i rzeczywiście, zostały tam pokazane głazy skalne z Sardynii, na których wyryto rysunki przypominające ten obiekt. Przesyłam screeny:

Pozdrawiam

[…]

 

Poniżej screeny przysłane przez naszego czytelnika.






[...] Przesyłam link do tego odcinka Starożytnych Kosmitów pod tytułem Wyspa Olbrzymów, gdzie zaprezentowano ten wykuty w kamieniu kształt, który jak powiedziała mi […] jest tym samym  statkiem co ten z Projektu Kontakt, oraz wizerunek Obserwatora, wykutego nad tym statkiem. Zapewne już to widzieliście, ale dzisiaj poszukałam ten odcinek, aby go obejrzeć dokładnie. Mowa o tym jest od 17.28 minuty do 21.15 minuty. Link poniżej.

Pozdrawiam serdecznie, Karolina.

 

PONIŻEJ LINK DO OBEJRZENIA CAŁEGO ODCINKA STAROŻYTNYCH KOSMITÓW

https://www.cda.pl/video/31058974c

 

Jeden z naszych czytelników zwrócił uwagę, że jest tam okrąg, który może mieć wiele wspólnego ze znakiem, który był pod obiektem UFO z 2014 i nad Warszawą w 2019.

 



 



zwiń tekst

CZY PIKTOGRAMY NA POLACH ZBOŻOWYCH TO NARZĘDZIE UŻYTECZNE DLA OBCYCH ISTOT Z UFO?
Sob, 8 sie 2020 08:47 komentarze: 5 czytany: 1439x

Szanowna Fundacjo! Wczoraj (tj. 01.08.2020 około 22:15) oglądałem na kanale TV Focus film dokumentalny pt. "Nieziemskie tajemnice 5 (odc.8)". W filmie tym był fragment mówiący o działaniach rządu amerykańskiego wykonywanych w celu umożliwienia kalibracji obrazów obserwowanych przez ich satelity.Sprowadzało się do np. odpowiedniej polityki sprzedawania działek należących do rządu USA w ten sposób, .......

czytaj dalej

Szanowna Fundacjo! Wczoraj (tj. 01.08.2020 około 22:15) oglądałem na kanale TV Focus film dokumentalny pt. "Nieziemskie tajemnice 5 (odc.8)". W filmie tym był fragment mówiący o działaniach rządu amerykańskiego wykonywanych w celu umożliwienia kalibracji obrazów obserwowanych przez ich satelity.

Sprowadzało się do np. odpowiedniej polityki sprzedawania działek należących do rządu USA w ten sposób, aby działki należące do właścicieli prywatnych były "na przemian" z działkami rządowymi. Ponieważ na działkach rządowych zachowywano roślinność leśną, niejako z góry widać było szachownicę zielono-inną, pomocną w tejże kalibracji.

Skojarzyłem w tym momencie sprawę piktogramów. Czy piktogramy nie mogą służyć też do kalibracji jakichś urządzeń obserwujących naszą Ziemię z daleka?

Niezależnie od problemów jak je wykonać, mogą stanowić wygodny sposób kalibracji, czy to "nasz" czy też "ich". Pozdrawiam serdecznie

[...]

P.S. Adres e-mail oraz dane osobowe do wiadomości Fundacji.





Dziękujemy za ciekawą opinię. Nie spotkaliśmy się z taką hipotezą w sprawie piktogramów. Raczej uważamy ją za mało prawdopodobną (ich sposoby lokalizacji i pozycjonowane są bliskie absolutu doskonałości nawet bez piktogramów), ale hipoteza jest ciekawa.


From: [...]
Sent: Wednesday, July 29, 2020 11:10 PM
To: FN
Subject: Nadarzyce

 

Witam ,jestem mieszkańcem Wrześni,mieszkam w bloku którego balkon wychodzi na lasek dębina za którym znajdują się wsie Nadarzyce i Bierzglinek.Nie pamiętam daty ale był to wieczór 17,18 lub 19 lipca.Paląc papierosa na balkonie moją uwagę przykuł błysk na niebie i po nim coś w kształcie ognia (błysk,ogień).Moja żona jest świadkiem że przed ujawnieniem piktogramów w Nadarzycach ta sytyuacja miała miejsce,powiedziałem jej dosłownie....”KU....A kochanie samolot eksplodował”choć nie było nawet szelestu.Kompletnie o tym zapomniałem do czasu gdy 2-3 dni po tym wyczytałem o piktogramach.Nie wiedziałem jak obrazowo to opisać....szukałem (wiedziałem że kometa była wtedy widziana lecz to nie było to co zobaczyłem na filmach)znalazłem meteoryt....Tak, to było coś takiego ale.....na wysokości awionetki,powiedzmy 2000 km ode mnie i na wysokości 1000 m czyli szybkie pikowanie...bliskie.Piszę anonimowo ponieważ nie zwykłem szukać lub robić sam z siebie sensacji.Żadnych komentarzy internetowych nie robiłem, tylko kilka osob to wie z mojego najbliższego otoczenia.Byłem na polu w zeszłym tygodniu....przyznam ze sam kręciłem dziurki na środku by sprawdzić czy ktoś kijka nie wbił i tylko lekko zasypał.Dodam że nie jestem zwolennikiem UFO....W kazdym razie jestem do waszej dyspozycji .Pozdrawiam

 

PS:Możecie z tekstem zrobić co chcecie,jeżeli chodzi o kontakt proszę bardzo...Maila macie.

Bardzo dziękujemy za e-mail i relację. Jest niezwykle ciekawa, jeśli spojrzy się na relacje z 2002 roku dwóch chłopców z kolonii obok Wylatowa, którzy w nocy (kiedy powstały kręgi) relacjonowali o czymś bardzo podobnym. Ich relacja z naszego archiwum jest tutaj:
 






From: [...]
Sent: Friday, August 7, 2020 11:49 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Pytanie z prośbą o kontakt

 

Szanowna Redakcjo Nautilusa,

Na podstronie "centrum tajemnej mocy człowieka" jest kilka ciekawych maili od czytelników, wśród których jest ten, którego treść (dla zlokalizowania) wklejam poniżej:

...] Witam FN,

Śledzę Wasz serwis i najbardziej interesuje mnie to, co dotyczy koronawirusa. Chcę opowiedzieć o spotkaniu z jasnowidzem, które miałem na początku kwietnia 2020. Jego imię i nazwisko – na prośbę jego żony i córki – zachowuję dla siebie, gdyż jest ton człowiek mający ogromne zdolności jasnowidcze, ale unikający rozgłosu i nie żyjący z jasnowidzenia. Zwykły człowiek już raczej w podeszłym wieku, kiedyś pracownik dużej i bardzo znanej w czasach PRL-u fabryki, a dziś na emeryturze. Pomógł naprawdę masie ludzi, w tym mnie i mojej rodzinie wielokrotnie. Za swoje wizje nie bierze pieniędzy, co także jest bardzo ważne i pokazuje, że to nietuzinkowy człowiek. Dodam, że w ogóle ten człowiek nie ma dostępu do internetu. A teraz do rzeczy.

Ten jasnowidz jest znajomym mojej matki i zgodził się odpowiedzieć na moje pytania dotyczące prywatnej sprawy, bardzo ważnej dla mnie. Jego odpowiedź na pytanie dotyczące mojej rodziny była naprawdę szokująco trafna i nie ma siły, aby wcześniej wiedział to wszystko, co mi powiedział. Już wychodziłem od niego, kiedy nagle rozmowa nieoczekiwanie zeszła na koronawirusa.  Jasnowidz powiedział, że koronawirus został przysłany ludzkości nie przez żadne laboratoria wojskowe, ale przez przeznaczenie związane z Ziemią i że jest efektem pastwienia się na zwierzętami. Zapytałem, czy ma jakieś odczucia w sprawie tego, co czeka Ziemię. Jego odpowiedź była na tyle ciekawa, że postanowiłem o niej do was napisać.

Według tego człowieka ludzkość musi się przygotować na to, że najpierw wirus pozornie zniknie, a potem będzie wielki powrót zarazy, ale w zupełnie nowym wydaniu. Tym razem nie będzie to choroba dotykająca osoby starsze, ale wszystkich bez wyjątku, a zwłaszcza dzieci. Umieralność będzie tak duża, że powrócą granice i będą zamykane miasta, gdzie ten nowy wirus się pojawi. Będzie on miał inną nazwę niż koronawirus i będzie atakował mózg podobnie jak ten stary wirus, ale czego nie są ludzie świadomi, bo tych zmian nie widać na pierwszy rzut oka. Nie będzie na niego tego drugiego wirusa szczepionki, gdyż on będzie cały czas się zmieniał i powstające szczepionki będą skutecznie uodparniać na starsze wersje wirusa, a nie na te najnowsze. Jasnowidz dodał, że ludzie muszą przestać traktować zwierzęta jako źródło pokarmu, bo są to żyjące i odczuwające ból istoty, których cierpienie wpłynęło na przeznaczenie Ziemi. Dodam też ciekawostkę, że ten pan mocno wierzy w reinkarnację i wędrówkę dusz.

Kiedy zapytałem kiedy nowy wirus się pojawi powiedział, że kiedy przyjdą ponownie chłodne dni i będzie w Polsce zimno, ale stanie się to w tym roku. Na koniec zostawiłem najlepsze. On też tak jak Krzysztof Jackowski mówi o wojnie, która zmieni świat i która jest częścią przeznaczenia Ziemi.

Obiecałem sobie, że po wakacjach znowu go odwiedzę. Jeśli powie coś ciekawego o koronawirusie czy o innej rzeczy, to obiecuję napiszę.

Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

p.s.

Czytając ostatnio różne rzeczy w sieci natrafiłem na ciekawą wiadomość, która potwierdza to, co powiedział ten jasnowidz o zmianach w mózgu przez koronawirusa.

Moja gorąca i serdeczna prośba polega na tym,aby  nawiązać kontakt z autorem tego listu / o ile wyrazi na to zgodę, aby z kolei móc otrzymać kontakt do głównego bohatera tej opowieści - Pana ze zdolnościami
jasnowidzenia.  Jesli byłoby to możliwe - byłbym bardzo zobowiązany i wdzięczny.

Pozostaję z wyrazami szacunku i przesyłam podziękowania za doskonałą robotę, którą wykonujecie.
Wszystkiego dobrego!

[dane do wiad. FN]

Dziękujemy za e-mail. Poprosimy o to autora zgłoszenia, choć o ile pamiętamy było stanowcze zapewnienie, że ten pan nie życzy sobie żadnych klientów, przesyłania próśb o spotkania, pomoc itp. Ale spróbujemy.



zwiń tekst

CO MYŚLICIE O TEORII KRZYSZTOFA JACKOWSKIEGO W SPRAWIE WYDARZEŃ, KTÓRE SĄ ZAPISANE I KAŻDY MUSI JE PRZEŻYĆ?
Czw, 6 sie 2020 11:52 komentarze: 12 czytany: 1623x

[…] Witam, śledzę ten serwis i bardzo mnie interesują tematy, które poruszacie. Bardzo zafascynował mnie temat reinkarnacji, z którym wcześniej nie miałem do czynienia. Czy można ustalić, kim był w poprzednim wcieleniu jakiś człowiek, na przykład polityk czy aktor?Ostatnio obejrzałem materiał jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na youtube. Mówił jasnowidz o tym, że ludzkie życie jest grą, a niektóre.......

czytaj dalej

[…] Witam, śledzę ten serwis i bardzo mnie interesują tematy, które poruszacie. Bardzo zafascynował mnie temat reinkarnacji, z którym wcześniej nie miałem do czynienia. Czy można ustalić, kim był w poprzednim wcieleniu jakiś człowiek, na przykład polityk czy aktor?

Ostatnio obejrzałem materiał jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na youtube. Mówił jasnowidz o tym, że ludzkie życie jest grą, a niektóre wydarzenia są nieuchronne i zapisane, co oznacza muszą mieć miejsce. Czy zgadzacie się z nim? Bardzo będę wdzięczny za odpowiedź.

Uszanowanie

[…]

 

Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście intuicja i w tej sprawie nie zawodzi jasnowidza – absolutnie są wydarzenia, które wynikają z przeznaczenia i muszą mieć miejsce. Takim wydarzeniem jest przecież śmierć każdego człowieka, którą osoby obdarzone talentem do jasnowidzenia są w stanie bardzo dokładnie przewidzieć. Czy nie jest to właśnie kolejny dowód, że są momenty na naszej linii życia, które są przeznaczeniem?

W ramach odpowiedzi prosimy przeczytać wiadomość SMS, którą po ostatnim odcinku wideo-bloga wysłał nasz kolega z pokładu okrętu Nautilus dla Krzysztofa Jackowskiego. Na końcu najnowszy odcinek jego wideo-bloga.


 





zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 29
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 29

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Bardzo proszę o jakieś nowe informacje odnośnie projektu kontakt. W projekcie przewijają się dwie cywilizacje....ta z Thiahona oraz z Aldebarana. Osobiście sądze aby skoncentrować się na cywilizacji z Aldebarana [...] .. Bardzo proszę o Livestream i jakieś artykuły na stronie FN odnośnie tego co się nowego dowiedzieliście o tym fenomenie [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 18 paź 2020 09:32 | Mieszkaniec miejscowości Świebodzin (województwo lubuskie) przysłał informację, że 17 października 2020 roku ok. godz. 23.15 wyszedł na papierosa przed swój dom (mieszka w domu jednorodzinnym). Ok. godz. 23.00 jego uwagę zwrócił dziwny, ciemny kształt, który przemieszczał się nad polem na wysokości ok. 10-12 metrów. Była całkowita cisza, obiekt nie był ani helikopterem, ani dronem. Jego wielkość świadek ocenia na 'rozmiary małego samochodu ciężarowego', czyli długość obiektu wynosiła ok. 8 metrów...

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD ŁODZIĄ - dwie relacje świadków, którzy obserwowali UFO w kształcie dysków w latach 70-tych

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.