Dziś jest:
Niedziela, 3 lipca 2022

Ten, kto podąża za tłumem, nigdy nie dojdzie dalej niż tłum. Ten kto podąża sam, znajdzie się w miejscu do którego nikt jeszcze wcześniej nie doszedł.
Albert Einstein

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




SEKSUALNOŚĆ, A POPRZEDNIE WCIELENIA - CO O TYM MYŚLICIE?
Pt, 24 gru 2021 12:53 komentarze: 4 czytany: 3993x

[…] Witam. Chcialam zapytać jak FN postrzega powiązanie związków seksualnych z dawnego życia z tym obecnym. Zyjac "kiedys" mieliśmy partnerów z którymi wiązały nas relacje intymne,  jak wiadomo są to silne relacje pozostawiajace za sobą ślad energetyczny w świadomości jak i w ciele. Czy takie dusze odnajdują się w następnych życiach na podobne lekcje? Druga sprawa jest to,że bardzo wierzę w reinkarnacje.......

czytaj dalej

[…] Witam. Chcialam zapytać jak FN postrzega powiązanie związków seksualnych z dawnego życia z tym obecnym. Zyjac "kiedys" mieliśmy partnerów z którymi wiązały nas relacje intymne,  jak wiadomo są to silne relacje pozostawiajace za sobą ślad energetyczny w świadomości jak i w ciele. Czy takie dusze odnajdują się w następnych życiach na podobne lekcje? Druga sprawa jest to,że bardzo wierzę w reinkarnacje. Zawsze czułam,że coś jest na rzeczy, a wasza Fundacja umocniła mnie w tych przekonaniach. Chcialam o niej opowiedzieć światu, o tym że dzieci wybierają swoich rodziców patrząc przez okienka z nieba itp. I kilku osobom ta wiedzę przekazałam jednak spotkałam się z hejtem i niezrozumieniem.Otoz to argumenty przeciwko niej były takie:

  1. " co Ty mówisz moja matka miała 6 dzieci i każde z innym ojcem, myślisz że te dzieci przychodziły żeby rozbijać już wcześniejsze związki i tworzyć nieporozumienia, one nie przychodziły by nieść szczęście tylko wnosić konflikty, większość dzieci było " wpadką "
  2. Inna koleżanka : " przez to, że mój ojciec "zrobil" dziecko innej kobiecie rozpadła się moja rodzina. Moja mama już nigdy się nie śmiała, bo tato był miłością jej życia i ta informacja spadła jak grom z jasnego nieba. Mialam wtedy 11 lat , pamiętam jak ojciec wyprowadził się do niej, zmanipulowala go tak ,że całkiem zerwał z nami kontakt. Taka ciąża wpłynęła bardzo na nas i nasze życie.. narodziło się we mnie uczucie złości i nienawiści.." przecież taka ciąża to przypadek, a nas zmieniła diametralnie"

3.Jeszcze inna koleżanka: " Reinkarnacji nie ma, wszystko jest kwestia wyboru spotykasz faceta idziesz z nim do łóżka - to jest Twój wybór,  masz z nim dziecko - to jest Twój wybór,  nie chcesz dziecka bierzesz tabletkę poronna lub jedziesz do kliniki aborcyjnej"

 

Takie argumenty słyszałam. Ja natomiast wierzę w nią  bo wsłuchuje się w glos mojej duszy, tylko wiem, że coś poszło nie tak np. nie mam dziecka z tą osobą która powinnam mieć, nie byłam w stanie pokonać siebie w pewnych kwestiach, ale to się czuje to wszystko jest w nas...mam wrażenie że nie wykonalam jakiegoś zadania, może jest to właśnie macierzyństwo. Czesto czuje jakieś takie dziwne skrępowanie i poczucie winy jak idę ulicą, jakbym miałam coś na sumieniu, a nigdy świadomie nie zrobiłam nic złego,  nie usunęłam ciąży itp.a le to poczucie winy np. ze odwrocilam się od pewnego czlowieka, bo nie potrafiłam mu wybaczyć mnie przygniata. Dlaczego tak jest ???

 Pozdrawiam serdecznie FN.

[dane do wiad. FN]

[email dotarł do FN 23 grudnia 2021]

 

Dziękujemy za e-mail i przesłane pytanie. Reinkarnacja to bodaj najważniejszy temat, który pojawia się na pokładzie okrętu Nautilus. Zawsze powtarzamy, że jej istnienie nie jest kwestią wiary, a wiedzy – ona istnieje niczym prawo ciążenia. Po prostu jest i tyle.

I nie tylko dlatego istnieje, że potwierdzają ją tysiące historii pojedynczych ludzi zebrane przez naszą fundację, ale także prosta logika. Bez reinkarnacji wyższa świadomość (zwana powszechnie bogiem) jawiłaby się jako sadystyczny i niesprawiedliwy despota, który jednym w momencie urodzin daje prezent w postaci pięknego wyglądu czy wspaniałego zdrowia, a drugim przydziela nowotwór lub jakąś inną potworną chorobę – dziecięce hospicja są tak naprawdę największym i najtrudniejszym pytaniem, na które z odpowiedzią za „Chiny Ludowe” nigdy sobie nie poradzą zwolennicy wiary w układ „jedno życie – potem sąd – potem wieczna laba”. Reinkarnacja nadaje logikę i sens każdemu z naszego punktu widzenia „trudnemu życiu”. Dlaczego? Gdyż analizując poszczególne przypadki ludzi pamiętających swoje poprzednie wcielenia widzimy, że owszem – raz się jest kalekim dzieckiem umierającym w szpitalu dla bezdomnych w Kalkucie, ale chwilę potem można być bogatym człowiekiem, który przeżył udane życie na zupełnie innym kontynencie. Nasze życie to tak naprawdę długa wstęga złożona z ogromnej liczby małych ogniw, z których każde to nasze jedno wcielenie. Każde życie nas wzbogaca, każde czegoś ważnego nas uczy – dzięki każdemu stajemy się doskonalsi. Dopiero z tą wiedzą odpowiedź na pytanie „dlaczego w ogóle Bóg dopuścił do istnienia czegoś tak przerażającego, jak dziecięce hospicja?” staje się możliwa, gdyż ich straszne, pełne cierpienia krótkie życie to zaledwie krótki odcinek bardzo długiej drogi, na którą zresztą podobno każda istota wyraża zgodę po tamtej stronie światła przed zejściem na ziemię.

I teraz sprawa seksualności, o którą Pani pyta – tu nie ma nawet najmniejszego zawahania. Każde zbliżenie seksualne powoduje powstanie bardzo silnej więzi karmicznej, z czego oczywiście ludzie w ogóle nie zdają sobie sprawy. To potężna wymiana energii, a nie jedynie – proszę wybaczyć uproszczenie – płynów fizjologicznych… To ma swój skutek w naszej karmie, ma swoją konsekwencję w przyszłych życiach. Jest to mechanizm boski, nieskończenie sprawiedliwy, którego sprawiedliwości nigdy nie będzie w stanie zrozumieć zwykły człowiek. Daleko to wykracza poza schemat spotkania z jednym człowiekiem, gdyż przecież w życiu ludzi pojawia się przeważnie wielu partnerów. Sting z zespołu Police od lat publicznie przyznaje się do tego, że współżył seksualnie z ponad tysiącem kobiet. To tworzy karmę zbiorową, która także będzie musiała mieć swoje konsekwencje. I tu dochodzimy do bardzo ważnej kwestii, wręcz kluczowej, czyli do moralności, której na naszej planecie brakuje i która jest postrzegana jako staroświecki przesąd, gdyż nowoczesność w mniemaniu ludzi polega na traktowaniu naszego ciała jako miejskiego pisuaru, bo „wara od tego, co chcę robić i co mi sprawia przyjemność”. Na innych, wyżej rozwiniętych od Ziemi planetach jest ogromna moralność i oni dobrze wiedzą, jak silne więzy wprowadza seksualność. Decyzja o wymianie energii i stworzeniu nowego życia (a to przecież jest konsekwencją stosunku seksualnego) jest podejmowana zawsze z wielką ostrożnością i szacunkiem do życia. Na Ziemi zaś to jedynie rodzaj zabawy, radosnej gry, którą trzeba uprawiać jak najwięcej i z jak największą liczbą atrakcyjnych partnerów. Moralność nie jest w modzie, jest wręcz potępiana. Tymczasem jest podstawą rozwoju duchowego.

Pokład okrętu Nautilus to miejsce, z którego przekaz o niesłychanej mocy karmy, potrzebie moralności i czynienia dobra płynie od samego początku naszego istnienia. I nie wynika tylko z tego, że staramy się być dobrymi ludźmi, ale także z tego, że mamy wiedzę, której brakuje na naszej planecie. Jedną z podstaw tej wiedzy jest moralność także w tej, niezwykłej i niewątpliwie pięknej sferze aktywności człowieka. Mamy nadzieję, że nasza odpowiedź jest na tyle precyzyjna i jasna, aby zrozumieć ten trudny mechanizm karmiczny. Obce istoty z wyżej rozwiniętych światów były pytane o sprawę bardzo ciekawą, czyli homoseksualizmu. Oni zawsze wtedy tłumaczą, że tzw. homoseksualne skłonności podczas wcieleń tylu ludzi na naszej planecie to konsekwencja, efekt poprzednich wcieleń. Jest to bardzo ciekawe, jak wiele cech kobiecych z poprzedniego życia niektórzy życie przenoszą w obecne, a także dlaczego tak się dzieje. Dopiero analiza konkretnych historii reinkarnacyjnych npozwalają trochę odsłonić tajemnicę ludzkiej seksualności, kiedy postrzega się ją na tle zjawiska wędrówki dusz. To trudny temat – kiedyś poświęcimy mu więcej miejsca w serwisie.

Na zakończenie polecamy obejrzenie filmu z serii „Moje poprzednie wcielenie”, kiedy to można dokładnie obejrzeć przykłady ludzi, którzy opowiadają o swoim wcześniejszym życiu.

 

 

I jeszcze jedno – autorka pytania przysłała nam także jeszcze jeden e-mail.

 

From: […]

Sent: Thursday, December 23, 2021 9:31 PM

To: FN

Subject: Wspomnienia nieba.. dzieci pamiętające poprzednie wcielenia

 

Witam. Podsylam wam link do książki o fragmentach wspomnień dzieci przed wcieleniem..bardzo ciekawe

 

 

 

[...] Witam serdecznie Fundacje. Czytam obecnie ciekawą książkę o ojcu Pio i chciał bym dopytać czy znacie Państwo jakąś książkę/artykuł w którym mówi o reinkarnacji?

Tak niesamowita osoba z takimi możliwościami z pewnością musiał wiedzieć o reinkarnacji. W książkach jakie czytałem dość mocno trzymał się stricte chrześcijaństwa i wiary w niebo, czyściec i piekło itp.

Jeśli jest jakaś wzmianka o tym to chętnie poczytam.

Przy okazji życzę spokojnych o radosnych Świąt.

Pozdrawiam serdecznie

[…]

Witamy i dziękujemy za pytanie, także życzenia. Nie są nam znane wypowiedzi Ojca Pio o reinkarnacji. Czy wiedział o tym? Jeśli był potężną istotą duchową musiał wiedzieć. Być może o tym milczał, aby pozostać w kościele, gdyż taka była jego misja w tym życiu. Ale to tylko dywagacje. O tym, że istnieli przedstawiciele kościoła mówiący wprost o reinkarnacji mówił w znakomitym wykładzie nieżyjący już Jerzy Prokopiuk, którego wykład „reinkarnacja i chrześcijaństwo” zamieściliśmy w serwisie.

 

 

Droga FN,

Jest tyle ludzi na Ziemi ponad 9 miliardów, skąd się wzięły te dusze? Przecież na Ziemi było jeszcze 300 lat temu zaledwie kilkaset milionów. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!

[dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za pytanie, na które odpowiadaliśmy wielokrotnie. Otaczają nas miliardy miliardów światów i żywych istot. To nie tylko istoty ze świata zwierząt czy roślin, ale także inne równoległe światy. Wędrówka dusz jest nie tylko pomiędzy „Słowacją i na przykład Francją”, ale także pomiędzy innymi światami. Przeludnienie sprawia, że na planetę są nagle w sposób nagły wciągane istoty z innych światów niż świat ludzi – niższych światów. Ludzie liczą ludzi na Ziemi i mówią, że im nie pasuje, bo za dużo, a tymczasem zapominają o tym, jak wiele innych światów jest wokół nas. Planety, które opanowały kwestię przeludnienia nagle mają nagły skok w rozwoju duchowym, gdyż na danej planecie nie ma potrzeby „podciągania” dusz z mniej rozwiniętych, bardziej prymitywnych światów. Istoty zaczynają wtedy wcielać się świadomie w jednym świecie ciągle się doskonaląc wśród innych istot na tym samym etapie drogi duchowej.  Świat to wielki system naczyń połączonych. Nawet tak ciekawa kwestia jak powstrzymanie logarytmicznego namnażania się istot na danej planecie ma sens o wiele większy niż to, że w pewnym momencie zaczyna brakować surowców czy słodkiej, czystej wody. To także ma sens duchowy.


 

From: [...]
Sent: Wednesday, December 22, 2021 8:46 PM
To: FN
Subject: Ciekawa stronka o reinkarnacji

 

https://www.reincarnationresearch.com/

 A tutaj konkretny ciekawy przykład:

 https://www.reincarnationresearch.com/reincarnation-case-of-thomas-edison-elon-musk/

 

From: [...]
Sent: Thursday, December 23, 2021 1:38 AM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Reinkarnacja (i wcielenia równoległe)

 Witam moją ulubioną  (choć wciąż nieco anonimową) załogę!

 Nie wiem czy znacie; na yt jest ciekawy kanał - kurzgesagt - tematyka tam poruszana jest stricte naukowa a jednak nawet i tam został, poniekąd, poruszony arcyciekawy temat jakim jest wcielanie się ;) 

zachęcam do obejrzenia tego krótkiego opowiadania o nas samych:

 PS mijasz na drodze jakąś osobę i w pewnym momencie uderza Cię myśl że to przecież Ty!!! (w innym czasie, przestrzeni, relacjach, ...) - czy zetkneliście się już z takim doświadczeniem??

 

Ślady reinkarnacji w polskiej prasie przedwojennej? Jak najbardziej - oto poruszający przykład z 1936 roku. Kobieta na cmentarzu  na Oksywiu (Gdynia) przypomniała sobie, że już żyła i została na tym cmentarzu pochowana. Historia natychmiast trafiła do archiwum naszego projektu "REGUŁY GRY". Wtedy mało kto wiedział w ogóle o tym, że jest coś takiego jak "pamięć po wcześniejszym wcieleniu", więc nazwano to przypadkiem jasnowidzenia.

Wycinek prasowy z 1936 roku o reinkarnacyjnej wizji w Gdyni https://historia.trojmiasto.pl/Doznala-wizji-na-cmentarzu-na-Oksywiu-n162655.html?id_zdjecia=556195&type=2#fb_id:gp4:556195,pozycja:20

Podczas dzisiejszej podróży w przeszłość cofamy się do grudnia roku 1936. Przeczytamy o mieszkance Oksywia, która doznała wizji na lokalnym cmentarzu.


 

Oksywski cmentarz na zdjęciu z 1935 r. W tle widoczne statki, stojące na redzie portu w Gdyni.




zwiń tekst

JAKA JEST WASZYM ZDANIEM PRAWDZIWA HISTORIA POWSTANIA KSIĘŻYCA?
Pt, 17 gru 2021 10:40 komentarze: 5 czytany: 3415x

[...]Witajcie, Mam do was krótkie, ale być może trudne pytanie... Jaka jest Wasza opinia na temat istnienia/powstania księżyca? Oraz istnienia na nich baz tak obcych jak i baz ludzi o daleko posuniętej technologii wspieranej przez obcych? Będę wdzięczny za choć krotką odpowiedź lub wskazanie źródła gdzie mogę znaleźć w miarę pewne (lub całkiem pewne) informacje o tym.pozdrawiam serdecznie[...] .......

czytaj dalej

[...]Witajcie, Mam do was krótkie, ale być może trudne pytanie... Jaka jest Wasza opinia na temat istnienia/powstania księżyca? Oraz istnienia na nich baz tak obcych jak i baz ludzi o daleko posuniętej technologii wspieranej przez obcych? Będę wdzięczny za choć krotką odpowiedź lub wskazanie źródła gdzie mogę znaleźć w miarę pewne (lub całkiem pewne) informacje o tym.

pozdrawiam serdecznie

[...]

 Robicie Mega robotę. Dzięki Wam świat pomału się zmienia a kolejni ludzie zaczynają dostrzegać prawdę.

 

Dziękujemy za ciepłe słowa pod naszym adresem i pytanie. Dwie sprawy – najpierw bazy obcych na Księżycu. Amerykański teleobserwator (coś w rodzaju jasnowidza do potęgi!) pracujący na usługach amerykańskiej armii Ingo Swann wielokrotnie opisywał, że podczas swoich podróży ciałem astralnym na Księżyc widział tam bazy obcych istot.

Opisał to w swoich książkach, między innymi w słynnej „Penetracji”, którą bardzo polecamy wszystkim. Ingo Swann to wiarygodna postać, sprawdzona na wiele sposobów przez naszych amerykańskich kolegów.





Kolejne pytanie jest ciekawsze: skąd wziął się Księżyc? Absolutnie najbardziej precyzyjną odpowiedź na to pytanie udzielili obcy z planety TJehooba Michelowi Desmarquet (1931-2018), którego podróż na ich planetę (miała miejsce w czerwcu 1987 roku) została opisana w książce, która w Polsce ukazała się pod tytułem Misja. W pewnym momencie M. Desmarquet usłyszał od obcych niesłychanie ciekawe informacje o naszym Księżycu. Ta historia z wielu powodów (spotkania z UFO autora książki) z miesiąca na miesiąc wydaje nam się coraz bardziej prawdopodobna, gdyż są rzeczy, których ten człowiek nie byłby w stanie sobie wymyślić.

/publikujemy poniżej fragment nr 1/

‘Byli szczególnie ostrożni od czasu konfrontacji z Chińczykami i czuli, że byłoby mądrze założyć bazę, do której mogliby się wycofać na wypadek, gdyby dalej napotkali się z wrogim nastawieniem i poważnymi atakami ze strony Ziemian. Nie wyjaśniłam jeszcze, że przyczyną dla której badali Ziemię był zamiar przesiedlenia miliona ludzi z Arèmo X3 - planety, która stała się niewygodnie przeludniona. Była to zbyt poważna operacja, aby narażać się na jakiekolwiek ryzyko. Tak oto zadecydowali, że założą bazę, do której się będą mogli wycofać, ale nie na Ziemi, tylko na księżycu, który był całkiem blisko i uchodził za bardzo bezpieczny.

 ‘Pięćdziesiąt lat zajęło zakładanie księżycowych baz zanim byli gotowi zacząć przesiedlenie na Mu. Wszystko poszło dobrze. Mała chińska kolonia, która istniała wcześniej na północnym zachodzie Mu została całkowicie zniszczona kilkadziesiąt lat po ich pierwszej wizycie, tak więc w rzeczywistości mieli cały kontynent dla siebie.

‘Ich stolica, którą nazwali Savanasa, mieściła się na płaskowyżu wychodzącym na Zatokę Suvatu. Płaskowyż wznosił się 300 metrów nad poziom morza i za wyjątkiem dwóch wzgórz - jednego na południowym zachodzie a drugiego na południowym wschodzie, był najwyżej położonym miejscem na kontynencie Mu.

‘Przepraszam Thao, czy mogę ci przerwać? Kiedy wyjaśniałaś mi kataklizm, który wytrącił Ziemię z jej osi, mówiłaś, że schronienie na księżycu nie było możliwe, ponieważ go nie było - a teraz mówisz, że bazy bezpieczeństwa tych emigrantów zostały założone na księżycu.

‘Nie było żadnego księżyca w czasach, gdy czarni zaludnili Australię, ani też przez bardzo długi czas potem. Dużo wcześniej, około sześciu milionów lat temu, istniały dwa małe księżyce - które krążyły wokół Ziemi ostatecznie się z nią zderzając. Ziemia nie była wówczas zamieszkana, więc chociaż nastąpiły straszliwe kataklizmy, naprawdę nie miało to znaczenia.

 ‘Około 500,000 lat temu Ziemia 'zdobyła' dużo większy księżyc - ten, który istnieje teraz. Przemieszczał się zbyt blisko waszej planety i został wciągnięty na jej orbitę. Zdarza się to często z księżycami. Zdarzenie to wywołało dalsze katastrofy.

‘Co masz na myśli mówiąc, że 'przemieszczał się zbyt blisko' Ziemi? Dlaczego się z nią nie zderzył? A tak w ogóle, to co to jest księżyc?

‘Rzeczywiście mógł się zderzyć, ale nie zdarza się to zbyt często. Na początku księżyc jest małą planeta obracającą się wokół swego słońca po spirali, która coraz bardziej się zacieśnia. Spirale mniejszych planet zacieśniają się o wiele szybciej niż spirale większych planet, gdyż mają one mniejszą siłę bezwładności.

 ‘Ponieważ ich ruch spiralny szybciej się zacieśnia, mniejsze planety często doganiają te większe i jeżeli przelatują zbyt blisko, wówczas Kontynent Mu i Wyspa Wielkanocna 95 przyciąganie grawitacyjne większej planety może okazać się większe niż przyciąganie grawitacyjne słońca. Mniejsza planeta zaczyna wtedy krążyć po orbicie wokół większej planety - cały czas ruchem spiralnym, który prędzej czy później kończy się zderzeniem.

‘Czy chcesz przez to powiedzieć, że nasz piękny księżyc, tak wielbiony w wierszach i pieśniach, pewnego dnia spadnie nam na głowy?

‘Pewnego dnia, tak. ale nie wcześniej niż za jakieś 195,000 lat. Mój strach a także ulga z jaką przyjąłem odpowiedź Thao musiały chyba wyglądać komicznie, bo wszystkie moje gospodynie się roześmiały.

Thao kontynuowała. ‘Kiedy się to zdarzy - gdy księżyc zderzy się z Ziemią - będzie to koniec waszej planety. Jeżeli Ziemianie nie będą wówczas wystarczająco rozwinięci duchowo i technologicznie, będzie to oznaczało zagładę; ale jeżeli będą, wówczas ewakuują się na inną planetę.  […]

 

Tłumacz książki „Misja” i jednocześnie polski naukowiec dr Tomasz Chałko, którego zafascynowała historia spotkania z UFO Michela Desmarquet`a, natrafił na bardzo ciekawy materiał potwierdzający tezę przedstawioną przez tego człowieka, którą przekazali mu obcy. Okazuje się bowiem, że Księżyc - wbrew wcześniejszym informacjom podawanym przez astronomów – przybliża się do Ziemi.

/poniżej bardzo ciekawy fragment jego odpowiedzi na pytanie w sprawie „MISJI i historii Księżyca”

P37. W rozdziale 7 Thao stwierdza, że księżyc zderzy się z Ziemią za około 195000 lat. Pomiary naszych naukowców wskazują, że księżyc oddala się od Ziemi około 1 cm/rok. Czy to nie obala książki?

 

(odpowiedź dr Tomasza Chałko)

 Część 1: historia

 Tekst Biblii (Księga Rodzaju) mówi, że Henoch żył 365 lat zanim został zabrany przez Boga (Tjehooba = יהוה) podobnie jak Michel Desmarquet został zabrany w 1987 roku. Kiedy Henoch wrócił, napisał książkę, podobnie jak Michel Desmarquet. Ważną częścią dobrze znanej Księgi Henocha są kalendarze: słoneczny i księżycowy, które uczeni uważają za „nudne” i często je nawet pomijają.

Według tych kalendarzy, w czasach Henocha rok słoneczny trwał 365 dni, a 12 miesięcy księżycowych było krótszych o 5 dni: rok księżycowy trwał 360 dni. DZIŚ rok księżycowy trwa 354,3 dnia, czyli jest około 11 dni krótszy niż rok słoneczny.

Oznacza to, że orbita Ziemi wokół Słońca nie zmieniła się od czasów Henocha, ale Księżyc jest około 1,2% BLIŻEJ Ziemi niż w czasach Henocha i stopniowo zbliża się do Ziemi.

 Część 2: współczesne pomiary

 Poprawność wniosków, w tym tzw. „naukowych”, zależy od założeń przyjętych (i pominiętych) przy ich wyciąganiu. Dlatego musisz przeanalizować metodę i założenia, jakie przyjmują nasi naukowcy, z takim samym sceptycyzmem, z jakim próbujesz zbadać książkę Misja.

 Metoda pomiaru odległości Ziemi od Księżyca polega na odbijaniu światła (impulsów laserowych) od reflektorów umieszczonych na powierzchni księżyca i mierzeniu czasu, po jakim odbite światło dociera do czujników na powierzchni Ziemi.

Przez „odległość” między Ziemią a Księżycem powinniśmy mieć na myśli odległość między ich środkami ciężkości dlatego, że położenie środków ciężkości decyduje o ich wzajemnych trajektoriach i orbitach.

Ale pomiary laserowe mierzą odległość między powierzchniami Ziemi i księżyca a nie ich środkami ciężkości. Wniosek który cytujesz, jest oparty na założeniu że położenie środków ciężkości Ziemi i księżyca jest stałe (niezmienne) w obu obiektach i że się ono nie zmienia w czasie.

W rzeczywistości – ani Ziemia, ani księżyc nie są ciałami sztywnymi. Ich wnętrza są częściowo płynne i półstałe. Położenie ich środków ciężkości zmienia się w czasie i zależy od tzw. „pływów” (różnicowych sił grawitacyjnych wzajemnego przyciągania).

W rezultacie pływów, środki ciężkości zarówno Ziemi jak i księżyca są ekscentryczne w stosunku do ich powierzchni.

Środek ciężkości księżyca jest przemieszczony ~w kierunku Ziemi, a środek ciężkości Ziemi jest przemieszczony ~w kierunku księżyca.

W przypadku Ziemi, która się obraca wokół własnej osi, pływy przemieszczające jej jądro stanowią źródło ciepła we wnętrzu planety. Pływy wytwarzają około 45% ciepła produkowanego przez wnętrze planety i zapobiegają jego stygnięciu.

Kiedy wnętrze Ziemi się przegrzewa, jak to obecnie ma miejsce w wyniku efektu cieplarnianego w atmosferze, z roku na rok zwiększa się ekscentryczność środka ciężkości Ziemi wywołana pływami. Wrażenie, że powierzchnia księżyca się od Ziemi „oddala” jest sygnałem niebezpiecznego zakłócenia równowagi we wnętrzu Ziemi, i powinno to być niezwykle pilnym alarmem dla ludzkości.

Zobacz artykuł http://nujournal.net/eccores1.pdf





zwiń tekst

CZY POMYŚLELIŚCIE O TYM, ABY ZLECIĆ ZROBIENIE MODELU OBIEKTU UFO Z PROJEKTU KONTAKT...  FIRMIE Z HOLYWOOD?!
Pt, 10 gru 2021 12:26 komentarze: 4 czytany: 3282x

[…] Mam pytanie do Was i ogromnie dziękuję za przesyłkę, którą od Was otrzymałem w odpowiedzi na moją prośbę. Wielkie dzięki! Od wielu lat śledzę z ogromnym zainteresowaniem projekt Kontakt i nie mogę się doczekać kolejnego LIVESTREAM na ten temat. Mam ciekawy pomysł i chcę się nim z Wami podzielić. Czy pomyśleliście, żeby zrobić model obiektu z projektu Kontakt wyglądający tak, jak ten z projektu.......

czytaj dalej

[…] Mam pytanie do Was i ogromnie dziękuję za przesyłkę, którą od Was otrzymałem w odpowiedzi na moją prośbę. Wielkie dzięki! Od wielu lat śledzę z ogromnym zainteresowaniem projekt Kontakt i nie mogę się doczekać kolejnego LIVESTREAM na ten temat. Mam ciekawy pomysł i chcę się nim z Wami podzielić. Czy pomyśleliście, żeby zrobić model obiektu z projektu Kontakt wyglądający tak, jak ten z projektu wiernie w tysiącach szczegółów i zrobiony w Holywood? Ja jak wiecie próbowałem, ale przyznaję, że jest to bardzo trudne i w pojedynkę nie da rady. Można by to zlecić na przykład firmie produkującej w Holywood efekty specjalne i zrobić zrzutkę na koszty. Taki model w bazie fn byłby na pewno czymś wspaniałym. Ja prześlę to, co udało mi się zrobić, choć to nie jest to. Co myślicie o takim pomyśle? I jeszcze raz dziękuję za […] – będzie wspaniały prezent pod choinkę dla żony, która też jest waszą fanką. Pozdrawiam całą załogę! [dane do wiad. FN]





 

Szanowny Panie,

Pięknie dziękujemy za ciepłe słowa i przysłane modele (największy ma 50 cm długości!). Cieszy nas, że przesyłka od FN sprawiła Panu wielką radość, ale należała się Panu, bo naprawdę wykonał Pan wielką pracę, a że efekt końcowy jest tak marny... proszę się nie martwić - nam też się nie udało! A teraz o Projekcie KONTAKT i Pana pomyśle– proszę nam wierzyć, że nie ma dnia, aby w tej sprawie nie toczyła się choć krótka rozmowa na pokładzie okrętu Nautilus. Ta historia zadziwia, porusza, nie daje o sobie zapomnieć. Wszystkie szczegóły tego obiektu od dawna mamy rozrysowane przez naszych drogich czytelników, także pasjonatów tej historii.





 

Pomysł zrobienia idealnego modelu z tego projektu jest bardzo ciekawy, choć na pewno kosztowałoby to sporo pieniędzy - próbowaliśmy robić wstępne rozeznanie i nie jest to takie proste. My od samego początku wiemy, że ten obiekt zwłaszcza takiej wielkości (4,5 cm) jest nie do zrobienia w żaden sposób, a to, co wychodzi, jest żenujące i wręcz zawstydzające.... Można kupić modelinę, plastelinę, jakąś inną „linę”, na allegro kupić dowolne koraliki, podolepiać do plasteliny i wtedy człowieka przejmuje śmiech, bo tego paluchami ulepić się nie da. Po pięciu minutach każdy lepiący "z plasteliny i alergowych koralików" już to wie, a po godzinie ma ochotę całą robotę wyrzucić do kosza... mieliśmy ten etap w bazie FN!

 

Proszę pamiętać, że FN ma zaciekłych i zawistnych hejterów, których ta historia od lat uwiera jak kamień w bucie (podobnie jak np. Emilcin czy Zdany). Ich wielkim marzeniem było przede wszystkim stworzenie takiego samego modelu, no bo jak zrobił to dziesięciolatek gdzieś na jakiejś zahukanej wsi, to co… oni nie zrobią? Jaki problem?!!!/śmiech/

I na wyścigi zaczęli kupować koraliki na allegro i triumfować, jak to oni zdemaskują. Ale potem była… cisza. A wie Pan, dlaczego? /śmiech/ Bo tego się ulepić paluchami nie da. "Allergowe koralikowce" wyglądają mniej więcej tak… /zdjęcia z Archiwum FN/



Problem ze zrobieniem takiego modelu jest dramatyczny prawie od razu po tym, jak weźmiemy do ręki plastelinę...


A wystarczyło zrobić tak: ustawić kamerę przy blacie stołu. Na nim leżą koraliki i plastelina / fragment gumy – kawałek drewna – odrobina węgla – kość bawołu, klocki lego  i co tylko dusza zapragnie/

Można by to nagrać na wideo tak, jak robił to kiedyś Adam Słodowy... ;  - )


Hejter mógłby powiedzieć tak:

Dzień dobry! To ja, za chwilę na waszych oczach pokaże, jak ten dziesięciolatek zrobił ten model, a wszystko podlewarował kłamstwami jego ojciec, czyli rodzina oszustów, bo ojciec mówił wyraźnie, że jak robił zdjęcia, to na szybie niczego nie było, więc kłamał jak z nut! Sugerowanie, że „no nie zauważył ulepa przylepionego przez synka mistrza modelarstwa” jest śmiechem na sali… Musiał to widzieć i razem z synem zrobili ustawiankę/manipulankę. A teraz zobaczcie, jak to ten chłopaczek ulepił… o… biorę kupione na allegro koraliki… o… teraz biorę plastelinkę/modelinkę…. i już ulepiłem znajomy kształt... Teraz lepię końcówki… dolepiam koraliki.. o… jak pięknie… i już mamy model z projektu Kontakt. Ile mi to zajęło? 5 minut! 5 minut, a wszystko zamieszczam w internecie na youtube… i po zawodach!

I wie Pan, dlaczego takiego filmu nie ma w sieci? Bo oni próbowali to zrobić, ale po prostu te ich „ulepy” wstydzili się pokazać… ;- ) Wiemy coś o tym, bo wielu z nas próbowało na pokładzie okrętu Nautilus ulepić/stworzyć przy pomocy produktów dostępnych w sieci coś takiego stworzyć. Nie da się! I wie Pan, na czym polega dramat? Na małych rozmiarach tego obiektu. Na początku hejterzy wyli z radości, że „obiekt mały”, czyli dzieciak ulepił, bo jakby miał pół metra średnicy, to by nie ulepił, a taki mały, to trzasnął w trzy minuty. A tu niespodzianka! Są koraliki z allegro, jest modelinka/plastelina/drzewo/plastik czy co tam chcecie, ale paluchy nie są na tyle sprawne i precyzyjne, aby uzyskać efekt, który dziesięciolatek zrobił „ot tak, między kolacją a odrabianiem lekcji”.  Oczywiście czytając te słowa słyszy Pan nasz śmiech, prawda? ; - )

Pomysł wynajęcia firmy z Holywood od efektów specjalnych jest może i dobry, ale my już dawno mamy za sobą etap – nazwijmy to roboczo - „rozjeżdżania mega-śledztwem tej naprawdę sympatycznej rodziny”, bo ta historia w pewien sposób wlała się na pokład okrętu Nautilus i nie musimy codziennie piłować telefonami tej rodziny, aby wiedzieć, że o wydarzeniu z 2014 roku mówią prawdę. Mieliśmy okazję sami się o tym przekonać. Jest to od dawna zbyteczne, stąd nawet szkoda nawet na to czasu.

Poniżej zdjęcie tej rodziny z naszą ekipą (wszystkie twarze zablurowane, ale cała trójka jest w środku)




/poniżej jakby ktoś tego nie słuchał rozmowa z p. Mariuszem - stoi pośrodku!/

 

I proszę pamiętać – mamy całkiem dobry model, najlepszy ze wszystkich, jaki stworzył zawodowy modelarz. On nie tylko ma to, czego my nie mamy, czyli odpowiednie narzędzia i technikę, ale także niesamowite doświadczenie. Proszę uważnie posłuchać z nim rozmowy - on powtarza dokładnie to, co my wszyscy i Pan - można na alegro kupić naet miliard koralików i pięć ton modeliny... tego się nie da zrobić, po prostu się nie da!



Proszę posłuchać rozmowy z nim – ona naprawdę o tej sprawie mówi wszystko i zrozumie Pan po jej wysłuchaniu, dlaczego hejterzy nie zrobili do tej pory filmu na youtube „zrobiłem ten model w 5 minut!

 

Ale pomysł sobie zapisujemy, a za pytanie pięknie dziękujemy.

Przez wiele lat zajmowania się tematyką UFO zauważyliśmy, że jest pewna prawidłowość. Można ją streścić w prostym zdaniu:

"IM BARDZIEJ PRAWDZIWA, UDOWODNIONA I OPARTA O RELACJE WIARYGODNYCH ŚWIADKÓW JEST DANA UFOLOGICZNA HISTORIA, Z TĄ WIĘKSZĄ ZACIEKŁOŚCIĄ, NIENAWIŚCIĄ, ALE I NA SZCZĘŚCIE TAKŻE Z BEZSILNOŚCIĄ BĘDZIE ZWALCZANA".

Od tej zasady nie ma wyjątków, a dotyczy ona tak fenomenalnych i prawdziwych zdarzeń jak Zdany, Emilcin ale także historia wydarzenia z 2014 w domu rodziny pana Mariusza. Rzadko się zdarza, że grupa świadków jest weryfikowana na przestrzeni wielu lat. W przypadku historii z projektu Kontakt to już 7 lat! Przez ten czas co roku wiemy, co się dzieje z tą rodziną, co mówią na temat tego zdarzenia, jak się zachowują. Wiarygodność tych ludzi? Poza skalą. Tak się nigdy (!) nie zachowują ludzie, którzy kłamią, oszukują, manipulują, robią wielkie inscenizacje rodem z wielkich widowisk teatralnych. .. ale kiedyś to dokładnie zostanie opisane w książce o tej historii.

W każdym razie warto pokazać dwa przykłady z naszej witryny na facebooku, gdzie bardzo dobrze widać zaciekłość, ale także i  bezsilność w niszczeniu chyba jednej z trzech najciekawszych historii, jakimi przyszło nam się zajmować na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Najpierw fantastyczna odpowiedź naszego czytelnika na hipotezę już dawno sto razy obaloną, czyli "a bo oszuści z tej rodziny nalepili nalepkę na szybę z takimi cudacznymi esami-floresami w kształcie w sumie nie wiadomo czego i tego... sprefabrykował wszystko z nalepką tego dziwacznego czegoś".


/poniżej kadry przedstawione przez naszego czytelnika - odpowiednio powiększone/

 



O tym, że nie może to być nalepka pisaliśmy tyle razy i tyle razy było wałkowane w tym serwisie, że właśnie filmy nagrane tego dnia przez dziesięciolatka w domu pana Mariusza pokazują, że obiekt w różnych kadrach ma różne kształty, co ABSOLUTNIE WYKLUCZA NALEPKĘ NA SZYBIE!!!

Nasz czytelnik nie wspomniał jednak ważnej rzeczy: analiza tych filmów wykazała, że ten obiekt ma... zupełnie różne kształty i przybiera różne długości i to wszystko dzieje się w czasie filmu. Jest oczywiste, że w trakcie filmowania ten niezwykły przedmiot zmieniał kształt!  Ale o tym dokładnie opowiemy podczas kolejnego LIVESTREAM z pokładu okrętu Nautilus o projekcie KONTAKT.

Najważniejsze jednak jest to, że hipotezę "a bo nalepkę nalepili na szybę oszuści!" można wrzucić raz na zawsze do kosza.

Co w takim razie zostaje? Oczywiście wersja "domowych oszustów tworzących modele, z którymi nie poradzili sobie zawodowi modelarze". ; - )

Jeśli więc przyjmiemy, że jest to oszustwo, to pozostaje tylko i wyłącznie model UFO i to w kształcie, który niezwykle wręcz precyzyjnie można przeanalizować. Wielkim błędem pierwszych analiz tego zdjęcia było to, że nikt z nas jego dostatecznie nie rozjaśniał. Dopiero wtedy okazało się, że owa czerwona barwa znaku pod obiektem pojawia się w jeszcze kilku miejscach. Analizę tego zrobiliśmy zaledwie kilka tygodni temu i wnioski są bardzo ciekawe, ale przedstawimy je w oddzielnym tekście. Teraz napiszemy tylko tyle, że sprawa stała się jeszcze bardziej ciekawa niż początkowo się wydawało.

Tak wygląda obiekt wykadrowany ze zdjęcia.


 ... a tak, kiedy zdjęcie odpowiednio rozjaśnimy.


Jak wygląda ten obiekt, kiedy zdjęcie zostało wyostrzone przez nasz specjalny program do wyostrzania zdjęć? Pokażemy w kolejnej publikacji. Obiecujemy, że będzie niespodzianka... prosimy zwrócić uwagę na te obszary na zdjęciu powyżej, które mają trochę bardziej czerwonawą barwę. Jesteśmy pewni, że ten obiekt składał się z płynnej, zmieniającej kształt i barwę materii/energii.


I na koniec jeszcze sprawa związana z rodziną pana Mariusza. Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się ujawnić zdjęcie tej rodziny, choć zasłoniliśmy im twarze. Jeden z naszych kolegów z pokładu przed tą publikacją powiedział takie zdanie:

- Pokażmy to zdjęcie nawet z zasłoniętymi twarzami, ale niech wszyscy zobaczą tę rodzinę, nawet w takiej formie... I niech pomyślą, czy takie zdjęcia jak to przed naszym pojazdem robili by ludzie, którzy posunęli się to oszustwa. To zdjęcie jest także bardzo ważne dla tej historii. Ludzie muszą wreszcie zobaczyć tę rodzinę!

Długo trwało, zanim podjęliśmy tę decyzję i pokazaliśmy to zdjęcie. Ale nasz kolega miał rację - jego pokazanie publiczne jest bardzo ważne. Ale po publikacji filmów zmieniła się sytuacja - wiadomo, że nie było to nalepione na szybie i że był to coś, co miało konkretny trójwymiarowy kształt. Model? Czy ktoś zna model zmieniający kształty w ciągu sekund wyglądający tak, a za chwilę inaczej? A takie dokładnie wnioski można wyciągnąć po analizie obiektu z filmów zarejestrowanych w tym niezwykłym dniu przez syna p. Mariusza (przypominamy, że ten dzieciak od początku mówił, że niczego nie pamięta... nawet tego, aby dotykał tego aparatu i to nie tylko tego dnia, ale w ogóle... to był aparat, którym zajmował się jego ojciec - tak mówił zarówno jego ojciec, jak i jego mama pani Agnieszka, jak i sam dziesięciolatek).

Spójrzmy na sytuację z punktu widzenia hejtera zakładającego, że "model... model! Oszuści zrobili model!". Kto może być tymi oszustami? Jacyś cyrkowcy rodem z domu wariatów, którzy na nitkach zwieszali ten obiekt z dachu domu tej rodziny?! Oczywiście, że nie - oskarżenia o stworzenie tego modelu i całej inscenizacji może być kierowane tylko do tej rodziny ze zdjęcia. A jeśli tak, to trzeba się liczyć  ze słowami i jak się rzuca oskarżenia, to warto je poprzeć jakimikolwiek informacjami. Koniec tolerancji dla hejterów, którzy rzucają w powietrze zakłamane kocopały i... już. Przykład? Zamieszczamy poniżej z naszego facebooka. Pojawiło się nowe, nieznane nauce określenie - "randomowy  model"! ; -)




 


/zdjęcia z postu poniżej/



 


 

źródło wskazane przez internautę poniżej:



 

 

I już na szybie... ; - )


... i powiększenie.


; -  )

Już niedługo wrócimy do tej sprawy.

 

 

Ile (+-) wg. zgromadzonej przez Fundacje wiedzy powinna optymalnie wynosic populacja ludzi na Ziemi?

 

 

Witamy,

Ile powinno być? Łatwiej odpowiedzieć na pytanie: od jakiej liczby ludności planeta nie jest w stanie nadążyć z odtwarzaniem zasobów naturalnych i cywilizacja jest skazana na zagładę – tą granicą jest 500 milionów.

 Na Ziemi jest w tej chwil ponad 8 miliardów ludzi, a za chwilę będzie powyżej 10.

Nic już nas nie uratuje przed absolutną katastrofą.

Pzdr

FN

 

Witam,

Mam może śmieszne pytanie, ale do bazy fundacji i w ogóle do Was bardzo często przychodzą zwierzęta, a szczególnie koty. Czy jest możliwe, że obcy z UFO wykorzystują zwierzęta, aby obserwować ludzi czy jakieś miejsca? Taka myśl mi przyszła do głowy po tym, jak obejrzałem materiał wideo z Emilcina, który nagraliście kilka dni temu. Co o tym myślicie? Pozdrawiam całą załogę!

[dane do wiad. FN]

 

Szczególne miejsce oczywiście zajmują zwierzęta w naszej Bazie FN, czyli przede wszystkim koty sąsiadów (z różnych domów!), które zawsze po naszym przyjeździe przychodzą, aby się przywitać, a następnie towarzyszą nam w bazie podczas wszystkich prac, narad itp. Kilka razy było zdumiewające, że szczególnie kot Czaruś z taką uwagą przysłuchiwał się słowom, które ktoś wypowiadał podczas narady w ramach jakiegoś projektu… oczywiście żartobliwie, ale ktoś wtedy powiedział, że jest to „żywy nadajnik” transmitujący wydarzenia w Bazie FN do pojazdu obcych. ; - ) Ale raczej skłaniamy się do tezy, że po prostu te zwierzątka bardzo lubią okręt Nautilus i jego załogę.

 

 

From: […]

Sent: Thursday, June 3, 2021 6:04 AM

To: Fundacja Nautilus

Subject: Mądrości parę słów

 

Witajcie

 

Może przyda się kiedyś w "cytacie dnia" Przy okazji warto się zapoznać z kpt Paulem Watsonem, inspirujący człowiek o wielkim sercu

Pozdrawiam





zwiń tekst

UFO I DZIWNE ZNAKI NA LUDZKICH CIAŁACH - CZY SĄ NOWE INFORMACJE?
Pon, 22 lis 2021 06:12 komentarze: 2 czytany: 3761x

Szanowna FN! Bardzo interesuję się sprawą znaków na ciele w kształcie koła sterowego. Czy macie coś nowego w tej sprawie? To jest jakiś eksperyment obcych, powinniście to uznać za swój priorytet w badaniach, które prowadzicie. Pozdrawiam załogę. Fan pokładu okrętu Nautilus.[dane do wiad. FN]Dziękujemy za wiadomość i pytanie. Absolutnie ta sprawa jest jedną z najważniejszych w projekcie "Otwarte Niebo.......

czytaj dalej

Szanowna FN! Bardzo interesuję się sprawą znaków na ciele w kształcie koła sterowego. Czy macie coś nowego w tej sprawie? To jest jakiś eksperyment obcych, powinniście to uznać za swój priorytet w badaniach, które prowadzicie. Pozdrawiam załogę. Fan pokładu okrętu Nautilus.
[dane do wiad. FN]




Dziękujemy za wiadomość i pytanie. Absolutnie ta sprawa jest jedną z najważniejszych w projekcie "Otwarte Niebo" i ma absolutnie związek z działalnością obcych istot na naszej planecie. Rzeczywiście bierzemy poważnie pod uwagę, że to jest jakiś eksperyment. Czy ma związek z badaniem ludzi? A może tylko wybraych ludzi? Trudno jest tutaj o jednoznaczną odpowiedź. Dostajemy kolejne zgłoszenia dziwnych znaków na ciele, ale tym razem pozwolimy sobie zaprezentować ciekawe zgłoszenie znaku, który był... na szybie. Jego podobieństwo do tych słynnych i dobrze nam znanych znaków na ludzkiej skórze jest spore, więc nie można wykluczuć, że obie sprawy mają ze sobą coś wspólnego.

From: [...]
Sent: Saturday, November 6, 2021 11:22 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Symbol

Witam, na jednej z grup dotyczących zjawisk paranormalnych jedna z grupowiczek poleciła mi waszą stronę twierdząc że kiedyś czytała o takim znaku właśnie u was. Czuję się bezsilna bo nie potrafię nigdzie znaleźć informacje co to może oznaczać. Znak pojawił się na oknie a właściwie w środku okna pomiędzy dwoma szybami. Nie są to przyssawki do szyb ani nikt z domowników tego nie narysował. Pojawił się w czasie gdy siły paranormalne były szczególnie odczuwalne. Symbol był widoczny w dzień natomiast na noc znikał, po około dwóch tygodniach zniknął całkowicie. Wiecie może co to jest i co oznacza?
Pozdrawiam,[...]






Witamy,
Dziękujemy za wiadomość. Takie znaki owszem – pojawiają się i pisaliśmy o tym w serwisie, ale one się pojawiają na ludzkim ciele. Poniżej przykład publikacji na ten temat:

https://nautilus.org.pl/artykuly,4089,tajemnicze-znaki-na-ludzkim-ciele--kolejne-watki-tej-nieprawdopodobnej.html

https://www.nautilus.org.pl/pytania,424,czy-zauwazyliscie-ze-te-dziwne-znaki-na-ciele-ludzi-przypominaja.html

Ze znakiem na szybie… nie spotkaliśmy się nigdy.  Być może UFO wykonuje tego typu znaki za pomocą promienia wysłanego ze statku, który na przykład tym razem natrafił na szybę i zostawił taki ślad, ale... to tylko spekulacje.

Pzdr
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.






Przy okazji tego pytania: do FN przychodzi sporo zgłoszeń o dziwnych znakach/znamionach na ciele, które zgłaszają nasi czytelnicy. Oto przykład z ostatnich godzin.

From: [...]
Sent: Sunday, November 21, 2021 3:47 PM
To: FN
Subject: Dziwny znak nad kolanem

Witam Szanowną Załogę
Chciałbym podzielić się z Państwem swoim dziwnym i naprawdę trudnym do wytłumaczenia spostrzeżeniem.
Mianowicie 11 Sierpnia w godzinach wieczornych zauważyłem dziwny ślad niewiadomego pochodzenia na lewej nodze, tuż nad kolanem.
Za nic w świecie nie potrafię powiązać tego znaku z żadnym wydarzeniem bądź uderzeniem, które to ten ślad mogłoby stworzyć.
Zaznaczę również, że pisałem do Was wcześniej, kilka dni po moim odkryciu(Ok 20.08.2021) i dziwne bo wiadomość została wysłana poprawnie ale zniknęła z mojej skrzynki nadawczej.
[...]
Proszę mi odpowiedzieć również na pytanie, czy kiedyś już widzieliście u kogoś taki znak.
Podkreślam iż jestem osobą rozsądną i poważną i nie zależy mi na żadnym rozgłosie.
Ot czysta ciekawość skąd to się wzięło.
Skąd to się domyślam ale może ktoś miał coś w podobnie.
P.S. Zdjęcia robione dzień po dniu, na piąty dzień prawie nie było już żadnego śladu.
Z góry dzięki za odpowiedź.










Witamy,
Dziękujemy za wiadomość i zdjęcia. Wczesniejszy e-mail także doszedł.
Oczywiście nigdy nie można wykluczyć, że mimo tego że Pan nie pamięta, to może być efekt jakiegoś uszkodzenia mechanicznego.
Czy mamy podobne znamiona w naszym archiwum zdjęć czy relacji? Owszem. Ale trudno jest w tej chwili coś rozsądnego napisać. Jeśli sprawa się powtórzy, będzie związana z CE III z UFO – to zupełnie inna para kaloszy.
Pzdr
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.





[PYTANIA DO FN] Witam załogę FN

Kiedyś na waszym portalu wzmiankowaliście o zdarzeniu które dotyczyło wpadnięcia sondy UFO do domu, po czym świadek ową sondę złapał lub czymś rozbił (już nie pamiętam dokładnie). Czy możecie rozwinąć ten temat?

pozdrawiam
[dane do wiad. FN]



To historia sprzed blisko 25 lat. Jeden ze słuchaczy audycji Nautilus Radia Zet opisywał swoją bardzo osobliwą historię związaną z Bliskim Spotkaniem Trzeciego Stoipnia z UFO. Kilka dni po tym wydarzeniu widział razem ze swoją rodziną czerwoną kulę o średnicy piłki do ping-ponga, która przemieszczała się po jego mieszkaniu. Widok był oszałamiający, nie było słychać żadnego dźwięku. Razem z rodziną natychmiast uznał ten fakt za jedną z konsekwencji jego Bliskiego Spotkania Trzeciego Stopnia z UFO. Sięgniemy po dokumentację tej historii w naszej Bazie FN, w tym po nagrania audio ze świadkami. Wymagają one opracowania i zanim je opublikujemy w serwisie skontaktujemy się także z tą rodziną prosząc ich o zgodę o ujawnienie zapisów rozmów.




zwiń tekst

KIEDY BĘDZIE LIVESTREAM O PROJEKCIE KONTAKT?
Nie, 7 lis 2021 18:45 komentarze: 2 czytany: 2543x

[…] Witam FN i jej kapitana. Na wstępie powiem, że przeczytałem 2 wywiady z kapitanem statku. Pierwszy pod działem XXI Piętro i drugi „ Żyjesz Tylko Raz ”. Całkowicie zgadzam się z tym co pan Bernatowicz powiedział. Zastanawia mnie taka rzecz. Celowo nie piszę jedna , bo jest wiele tych rzeczy , które zostały poruszone w wywiadach. Była mowa o tym, że Ziemia jest przeludniona, za dużo ludzi. .......

czytaj dalej

[…] Witam FN i jej kapitana. Na wstępie powiem, że przeczytałem 2 wywiady z kapitanem statku. Pierwszy pod działem XXI Piętro i drugi „ Żyjesz Tylko Raz ”. Całkowicie zgadzam się z tym co pan Bernatowicz powiedział. Zastanawia mnie taka rzecz. Celowo nie piszę jedna , bo jest wiele tych rzeczy , które zostały poruszone w wywiadach.

 Była mowa o tym, że Ziemia jest przeludniona, za dużo ludzi. Ale kto zabroni dajmy na to takiej Kowalskiej lub Nowakowskim mieć dziecko lub dzieci. Jestem pewny nie na 100% ,a na 1000%, że żadne z nich nie myśli o reinkarnacji , a tym bardziej o przeludnionej planecie. Nie myślą o konsekwencji kolejnego/następnego człowieka, który przyjdzie na świat.

 Jak któreś powie , że nie chce mieć( z różnych powodów), to przeważnie kończy się to rozstaniem. Nie twierdzę, że tak jest zawsze ale … A teraz zapytam o inne sprawy.

 Czy coś nowego jest w sprawie Kontakt i tego małego obiektu?

Kiedy będzie Livestrem (jeżeli dojdzie do niego to pewnie ostatni w tym roku), Bardzo interesuje mnie sprawa , historia z UFO , które wyglądem przypominało ciężarówkę z Coca-Coli i wyjechało z lasu( jeśli mnie pamięć nie myli), byli nawet jacyś świadkowie tego obiektu.

 Czy coś nowego wiadomo, udało się FN dojść do kolejnych informacji w tej sprawie? Pytam , bo coś cicho na ten bardzo interesujący temat.

Kiedyś pojawił się artykuł o księdzu , co widział UFO, zdaje się , że nawet w tym roku czytałem na stronach FN na ten temat. Czy coś nowego dało się ustalić, ewentualnie gdzie można coś więcej przeczytać o tym spotkaniu?

Czy Fundacja Nautilus ma może jakieś informacje na temat tłumaczenia na język polski książki o incydencie w Rendlesham?

I na koniec, jest jakaś szansa na drugi wykład w sprawie UFO, taki jak wtedy w grudniu?

Było bardzo miło i oczywiście ciekawie!

Pozdrawiam , stały czytelnik i załogant [dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za e-mail. Jako moderatorzy odpowiadamy trochę w imieniu Kapitana Okrętu Nautilus, gdyż ostatnie tygodnie są dla niego trudne z powodów osobistych i prosił, aby odpowiadać także w jego imieniu. Sprawa projektu KONTAKT – nie ma żadnych przełomowych informacji w tej sprawie, nie doszło także do żadnego wydarzenia, które przypominałoby incydent ze znakiem nad Warszawą czy pojawienie się UFO na 5 minut przed spotkanie zespołu projektu KONTAKT. Mimo wszystko tekst o tej sprawie jest już prawie gotowy i czeka jedynie na akceptację naszego Kapitana. Nie chcemy mu zawracać głowy (zbytnio) w tych dniach, ale na pewno się ukaże. Będzie tam także omówiona sprawa wizji jasnowidza Nazara. Warto poczekać!

Pana uwaga o sprawie logarytmicznego namnażania się ludzkości – oczywiście ma Pan rację i to jest jeden z tych powodów, dla których lawina apokalipsy dla naszej cywilizacji jest nie do zatrzymania.

Kapitan okrętu Nautilus przeczyta tę wiadomość, choć najwcześniej za kilka dni. Ale powoli wraca na pokład okrętu! ; - )

 

From: […]

Sent: Tuesday, September 14, 2021 1:30 AM

To: FN

Subject: Zdarzenie dźwiekowe z konferencji w chojnicach

 Dzień dobry, wiem że pewnie głupoty piszę i nie jestem pewien czy powinienem

czy to  doswiadczenie czasem nie wyszło nazbyt dobrze? Odniosłem wrazenie że po tym dźwiekowym zdarzeniu (az mi gesia skórka wyszła) Pan szukał po publiczności jakby ktoś z publiczności próbował albo użył tego fu czyzby w wyobraźni? dźwięki jakby ktoś w innym języku ale ja ponad 30h na nogach byłem jak już przyjechałem na sam poczatek prelekcji to mogło mi sie wydawać. Obrobicie materiał i wszystko bedzie jasne. przy podpisywaniu ksiazki dla taty naszla mnie taka mysl Odnośnie piramid i labiryntu czy labirynt w piramidzie nie jest czasem fu narysowanym w przestrzeni 3 wymiarowej skoro fu było na wykładzie w postaci 2 wymiarowych kresek i znaczkow kropek to moze jakby ułozyć kostkę z różnych fu (szescian bryłę) może kreski  nałożą się na siebie i powstanie taki sam labirynt jak w piramidzie np Heopsa Ogólnie Bardzo ciekawe prelekcje kto wie może jeszcze kiedyś przyjdzie się spotkać w podróży zwanej życiem. 

Wszystkiego dobrego. Co by sie Państwu darzyło :)

Pozdrawiam

[…]

 

Witamy Pana,

Bardzo ciekawa hipoteza z tym fu, które tworzą „korytarze i komory w piramidzie”. Zapisaliśmy ją w naszym archiwum.

Dziękujemy za udział w wykładzie FN w Chojnicach.

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

From: […]

Sent: Wednesday, October 6, 2021 8:02 AM

To: FN

Subject:

 

Witajcie.

Mam do Was pytanie odnośnie duszy ludzkiej. Zacznę może od tego, co się wydarzyło.

Rok temu umarła nasza sąsiadka, której moje oba psiaki raczej tolerowały, niż lubiły, czy nawet była im obojętna. Otóż, po śmierci tej kobiety, po kilku miesiącach, moja suczka zaczęła dziwnie się zachowywać. Zaczęła mieszkanie po sąsiadce traktować jak swoje terytorium, gdy nigdy za życia sąsiadki, nawet nie była ani razu. Tak jest do dziś... Czyżby dusza tej zmarłej zagnieździła się "na drugiego", w mojej suni? Czy dusza może być pasożytem w ciele żyjącego zwierzęcia i człowieka? Bo to nie jest opętanie, raczej właśnie pasożytowanie. Proszę o odpowiedź, bo mnie to męczy...

 

Dziękujemy za wiadomość.

Z naszej wiedzy wynika, że jest to niemożliwe. Suczka chyba po prostu z ciekawością badała to miejsce, ale bez „pozazmysłowego” wymiaru sprawy.

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

From: nautilus.org.pl

Sent: Saturday, September 18, 2021 1:03 PM

To: FN

Subject: [KONTAKT] Kontakt z formularza na stronie WWW FN

 

www.nautilus.org.pl  

 

WIADOMOŚĆ Z OKRĘTU WWW.NAUTILUS.ORG.PL:

Od: […]

Szanowna Fundacjo

Czy myślicie, że wysoka istota która ukazała się p. Jackowskiemu niedawno to była istota o imieniu Tao bądź Nuumi z planety Tjahooba, po tym jak dokonał względem niej wizji podczas jednego z nagrań na Youtube? Myślicie, że może mieć to jakiś związek z projektem Kontakt i jego ewentualnym dalszym ciągiem?

 Pozdrawiam

[…]

 

Na 99,99 procent tak dokładnie się stało.

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.





zwiń tekst

CZY ZNACIE ‘LUDZI Z GWIAZD’?
Śr, 6 paź 2021 05:46 komentarze: 11 czytany: 6320x

Szanowna FN, Jestem wieloletnim czytelnikiem serwisu FN i przyznam, że nie wyobrażam sobie dnia bez odwiedzenia waszego okrętu. Mam wrażenie, że tutaj wkraczam w inny, nieznany świat, pełen tajemnic i zupełnie inny od tego szarego nudnego wokół nas. Od dawna mam podejrzenia, że […] to tzw. Gwiezdny Człowiek, który kiedyś był daleko na innej planecie, a teraz przyszedł na Ziemię, aby wypełnić swoją.......

czytaj dalej

Szanowna FN, Jestem wieloletnim czytelnikiem serwisu FN i przyznam, że nie wyobrażam sobie dnia bez odwiedzenia waszego okrętu. Mam wrażenie, że tutaj wkraczam w inny, nieznany świat, pełen tajemnic i zupełnie inny od tego szarego nudnego wokół nas. Od dawna mam podejrzenia, że […] to tzw. Gwiezdny Człowiek, który kiedyś był daleko na innej planecie, a teraz przyszedł na Ziemię, aby wypełnić swoją misję i uświadomić ludzi. […] Mam do Was pytanie, czy znacie innych takich gwiezdnych ludzi? I jak wygląda sprawa inkarnacji takich osób? Czy oni już wcześniej żyli na Ziemi, czy od razu się inkarnują jako ludzie na naszej planecie? Bardzo mnie ciekawi Wasza odpowiedź.

Z szacunkiem

[dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za pytanie. Sprawa „Ludzi z Gwiazd”, którzy w ostatnich latach inkarnują się na planecie Ziemia jest poważnym tematem zwłaszcza dla wszystkich, którzy zajmują się UFO. Warto zawsze przypominać, że tematyka UFO to gigantyczna wiedza budowana na dosłownie tysiącach przypadków kontaktu ludzi z istotami z dalekich planet i światów.

Zawsze przypominamy naszym czytelnikom, że wiedza płynąca z pojazdów UFO od obcych jest zgodna i logiczna. Obcy zawsze mówią, że każda żywa istota ma duszę, ale mówią także, że „jest reinkarnacja”!!! Wędrówka dusz nie dotyczy tylko jednej planety, ale wszystkich światów we wszechświecie. Istoty z innych światów (planet) w pełni świadomie inkarnują się na Ziemi, aby pomóc naszej cywilizacji w przejściu na drogę rozwoju duchowego. I takich osób jest bardzo dużo, choć nie wszyscy mają świadomość tego, że są „Ludźmi z Gwiazd”. W tym sensie można znać takiego człowieka i nikt (włącznie z nim samym) może nie wiedzieć, że przed nami stoi istota, która miała swoje poprzednie wcielenia na planecie w innym układzie gwiezdnym.

Inna sprawa, że takie osoby bardzo często zostają przewodnikami, nauczycielami, są słuchani przez tysiące ludzi. Przeznaczenie ich bowiem jest siłą, która w ich misji przełamuje wszelkie bariery… długo by o tym można pisać.




Jeden z naszych czytelników zwrócił uwagę na fenomenalnie ważny aspekt „Gwiezdnych Ludzi”, którzy pojawiają się na Ziemi. Chodzi o tzw. wdrukowane życia, które ułatwiają gwiezdnym ludziom odnalezienie się na naszej planecie. Jest to na tyle istotne, że cały e-mail przedrukowujemy poniżej.

[...]  Witam serdecznie.

Trochę odnośnie otwierania szerzej oczu na aspekt życia. […] W książce Cannon Dolores, specjalistki w tej dziedzinie pt.: „Kosmiczni Ogrodnicy” znaleźć można niezwykle ważną informację na temat reinkarnacji, strona 8 wersji elektronicznej:

[…]D: Czy masz za sobą wiele ziemskich egzystencji?

P: To moje pierwsze życie w świecie fizycznym, moja pierwsza prawdziwa inkarnacjana tej planecie. Mam wdrukowana pamięć wielu ziemskich egzystencji. Byłem też towarzyszem wielu fizycznych istot. Ale, jak już mówiłem, to moja pierwsza prawdziwa inkarnacja na Ziemi. Zaraz, zaraz! Cóż to miało znaczyć? Mój pacjent stwierdził, ze po raz pierwszy doświadcza ziemskiej egzystencji, że bliższe są mu wcielenia na innych planetach i w innych wymiarach! Jak to możliwe? Nie mogłam tego pojąć. Przecież w ciągu naszych początkowych sesji poznaliśmy aż cztery jego ziemskie wcielenia. Jeśli teraz mówił prawdę, to o czym rozmawialiśmy wcześniej? O co w tym wszystkim chodzi?

D: A więc, egzystencje, o których wcześniej rozmawialiśmy,, nie byty prawdziwe?

P: Nie. Odkrywaliśmy pamięć wdrukowaną albo pamięć o istnieniu jako byt towarzyszący. To nie były prawdziwe, fizyczne wcielenia.

D: Czy to znaczy, ze kiedy niektóre dusze zaczynają życie, ta wspomnienia doświadczeń wcześniejszych wcieleń biorą z…

P: Czerpią je z Kroniki Akaszy. Zawarte tam informacje zostają przyswojone przez duszę, wdrukowane, i stanowią już jej własne doświadczenia.

Inni specjaliści w dziedzinie regresji hipnotycznej twierdzą, iż Kronika Akaszy nie zawiera informacji o czasie, lecz zapisy zdarzeń, emocji oraz wiedzy.

D: Cóż… Czy powiesz mi, w jaki sposób mogę poznać taką duszę podczas mojej pracy?

P: Nie, ponieważ nawet ja nie mógłbym wskazać takiej duszy, nie rozpoznałbym jej.Wdrukowane wspomnienia są równie prawdziwe, realne, jak zdarzenia doświadczane na co dzień. Dotyczą emocji, uczuć, wydarzeń. Wdrukowane doświadczenia stają się własnymi, prawdziwymi. Dzięki temu, można żyć na planecie tysiące, setki tysięcy lat, a tak naprawdę – nigdy na niej nie być.

D: Z jakiego powodu dokonuje się wdrukowania pamięci o wcześniejszych wcieleniach?

P: Gdyby ktoś przybył na tę planetę z innych planet, innych wymiarów, bez wdrukowanych wspomnień, byłby tu całkowicie zagubiony. Nie zrozumiałby tutejszych zwyczajów, religii, polityki, nie znałby zachowań społecznych. Dlatego istnieje konieczność wdrukowania pamięci o tych zjawiskach, doświadczanych w poprzednich wcieleniach. Gwiezdne dzieci przybywające na Ziemię nie mają wcześniejszych ziemskich doświadczeń. Aby ułatwić im wejście w ziemskie życie, zapewnić komfort psychiczny, istnieje sfera, skąd mogą czerpać informacje na temat ziemskiej egzystencji, porównać ją z doświadczeniami, które mają już za sobą. Gdyby nie możliwość wdrukowania pamięci o wcześniejszych wcieleniach, gwiezdne dzieci czułyby się na Ziemi zagubione. Z każdym kolejnym dniem ziemskiego życia odczuwałyby niepokój, dyskomfort.

Dopiero pod koniec pierwszej ziemskiej egzystencji mogłyby czuć się bezpiecznie i pozostawać w harmonii ze światem. Lecz ich zagubienie i poczucie dysharmonii uniemożliwiałoby naukę. A przynajmniej, znacznie by ją utrudniło. Cel ich egzystencji byłby przesłonięty poczuciem dyskomfortu, wyobcowania. Dlatego właśnie, aby uniknąć alienacji i poczucia dysharmonii, dusze dokonują wdrukowania pamięci o poprzednich ziemskich wcieleniach. Dzięki temu mogą skupić się na naukach, które w tym ziemskim życiu mają przyswoić. Każdy szczegół ziemskiego życia może uniemożliwić to zadanie. Gwiezdne dzieci nie znają, na przykład, gniewu czy strachu, w ziemskich znaczeniach tych słów. Muszą je poznać przed pierwszą ziemską egzystencją, aby później te uczucia ich nie paraliżowały, nie przesłaniały celu życia na Ziemi…”[…]

Trzeba wspomnieć tu o wielkim znaczeniu tej regresji hipnotycznej, udało się ustalić wiele rzeczy, które mogą okazać się szalenie ważne w rozpatrywaniu zjawiska reinkarnacji. Po pierwsze można „wdrukować” wszystko co jest zawarte w „banku pamięci” ! Te wspomnienia są tak samo autentyczne jak każde inne, pochodzą przecież od ludzi żyjących w przeszłości, którzy zapisali je w „zbiorowej pamięci” Dusza może być „świeżą-nową”, żyjącą pierwszy i jedyny raz !, dalej może ona być oryginalną i posiadać prawdziwą informację o samej sobie i o Bogu !

W tym zagadnieniu proponuję dodatkowy cytat z sesji hipnotycznej porwanej przez UFO:

[…]Opowiedzieli mi pewne rzeczy z historii mojej rodziny, a także z mojego dzieciństwa. Jeden z nich powiedział mi coś, co mnie uderzyło, ponieważ zawsze sądziłam, że kiedy jest się zahipnotyzowanym, można powiedzieć o wszystkim, co się wie. Powiedziałam do siebie: „Po tym wszystkim poddam się hipnozie, aby opowiedzieć o tym, co mi się przytrafiło, żeby nikt nie myślał, że jest stuknięta”. Słysząc tę myśl, odrzekł: „Możemy kontrolować nawet to”. Odparłam: „W jaki sposób? Nie możecie kontrolować mojej świadomości tam, gdzie jest ona przechowywana”. W odpowiedzi usłyszałam: „Możemy pozwolić ludziom pamiętać pewne rzeczy i blokować to, czego nie chcemy, aby pamiętali„. Zapytałam zaskoczona: „Nawet pod wpływem hipnozy?” Odrzekł: „O, tak. Zaprogramowaliśmy w tym celu lekarzy, prawników, psychiatrów i programujemy ich na nowe rzeczy”. Śledzą każdy nasz krok, co widać było po scenach z mojego dzieciństwa, które mi pokazali – samych najgorszych, nigdy przyjemnych. Na przykład tej, kiedy odcięłam sobie palec. Wiedzieli o tym, że stało się to w czasie jazdy rowerem. Kiedy byłam małą dziewczynką, jechałam na rowerze za moją siostrą i w pewnym momencie palec u nogi wkręcił mi się w szprychy, i został odcięty.[…]

 

 

 

Od: Internauta

Dzień dobry,

W jednym z ostatnich artykułów na stronie FN odpowiedzieliscie na pytanie internauty odnośnie wizji Krzysztofa Jackowskiego jaką zrobił skupiając się na zdjęciu TAO z Thiabooba. " Pan Krzysztof poczuł tą osobę, jej ogromną enwegie i uslyszał glos mowiący do ucha 'słyszymy Cię'. Czy można prosić abyście umiescili nagranie z tego spotkania na łamach steony Fundacji, ewentualnie aby było to nagranie doatepne w Kajucie załogi dla zalogowanych uzytkownikow?

Będę bardzo wdzięczny,

Pozdrawiam

Wasz stały fan

 

Niestety nie istnieje nagranie z Krzysztofem Jackowskim na ten temat. O tej niezwykłej sytuacji dowiedzieliśmy się jedynie z prywatnych rozmów z jasnowidzem.

 

-----Original Message-----
From:[...]
Sent: Thursday, September 23, 2021 12:14 PM
To: FN
Subject: Książka

 

Szanowni Państwo, powstała książka o podróży kosmicznej i będzie pod koniec roku w księgarniach, czy z Państwa strony możliwe było by wsparcie finansowe ewentualnie zareklamowanie jej wśród swoich członków w Polsce i USA?

 

Witamy,

Wsparcie finansowe jest wykluczone, gdyż mimo nazwy "Fundacja" niewiele mamy wspólnego z pieniędzmi, a te drobne datki które otrzymujemy od ludzi są dosłownie na wagę złota (koszty serwera, utrzymania FN i tak w większości pokrywany ze środków własnych)

O książkach piszemy w dziale RECENZJE w naszym serwisie.

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

From: [...]
Sent: Wednesday, September 22, 2021 7:46 PM
To: FN
Subject: Misja

 Witam

Na początek chciałbym podziękować, że jesteście.

Jestem na początku powtórnego czytania wspaniałej książki Misja. Lektura jej to coś niesamowitego. Zawsze fascynowały mnie tematy UFO, ale jak powiedział pan Robert dopiero teraz zaczynam rozumieć czym jest to zjawisko i gdzie my ziemianie jesteśmy. Jestem katolikiem, choć dogmaty o niepokalanym poczęciu tłumaczyłem sobie in vitro. A o wzięcie do nieba podejrzewałem kosmitów, ale teraz po tej lekturze to wszystko ma sens.

niestety duża część tego co opisał Michel jest dla mnie zbyt trudna, ale mam nadzieję, że  z Państwa pomocą to ogarnąć.

Na początek "Świat Równoległy" gdzie czekał statek kosmiczny-proszę o wskazanie kierunku, jaki artykuł lub dokument powinienem zgłębić ażeby to ogarnąć.

 

pozdrawiam

[...]

 Polecamy wszystkie książki Cannon Dolores. Są znakomite, a jej ustalenia w 100 procentach pokrywają się z tym, co przez 30 lat ustaliła FN.

 

 

From: [...]
Sent: Wednesday, September 22, 2021 5:26 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Gdzie dokładnie było to lądowanie UFO?

 

 

Na mapie poniżej jest precyzyjne miejsce.



Od: [....]

Dzień dobry Panie Robercie.

Chcę napisać o takiej refleksji do której doszedłem dziś po obejrzeniu Pana wywiadu z prowadzącym kanał na Youtubie "nieznana historia świata". Wspomniał Pan o Misji Michel Desmarquet i o kwesti opisu doko z ciałami istot. Jednym z ciał lewitujących w tym specjalnym doko było ciało Jezusa. Tak opisuje do Michel. THAO nie chciala zdradzic wiecej szczegułów do czego służy to miejsce, czyje są te lewitujące ciała ani powodow dla których one sie tam znajdują.

Ja natomiast uważam, że były to ciała wyjątkowych avatarow ktorzy miieli zadanie na przeróżnych światach / planetach zapoczątkować przemianę duchową. Były to osoby na maksymalnym poziomie rozwoju ktore poświeciły sie na los bycia "mesjaszem" Uważam, że ciała tych super avatarow są przechowywane byc moze po to aby kiedyś ponownie pojawić sie na tych planetach na ktorych mieli misje.. Byc może Biblia w tej kwesti mowi prawde że "Jezus przyjdzie ponownie"... Jesli jest to prawdą to powinniśmy sie modlić " Jezu, który jesteś w niebie na planecie Tiahooba a duch twój ogarnia cały świat" może wlaśnie dzieki temu możemy nadal sie modlić do Jezusa i on nas slyszy a niekiedy reaguje i pomaga.

Jak Pan sądzi na taką interpretacje?

Pozdrawiam serdecznie
[...]

Witam,

W pełni podzielam Pana zdanie. Od początku tę wersję uznałem za najbardziej prawdopodobną.

Pozdrawiam

RB

 Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone

 

From: [...]
Sent: Sunday, September 19, 2021 9:27 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Misja Michel Desmarquet

Witam.
Niedawno przeczytałem książkę ''Misję'' Michel Desmarqueta, która mi się bardzo spodobała.
Przypomniał mi się film o polskim artyście Stanisławie Szukalskim. Ten film to "Walka: Życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego".
Pan Stanisław stworzył też Macimowę.

Piszę do Państwa, ponieważ w książce ''Misja'' jest mowa o Wyspie Wielkanocnej, a także nasz artysta mówi o tej wyspie. Sprawa wydała mi się ciekawa i może Państwo o tym nie wiecie i może warto sprawdzić, zwłaszcza, że Pan Robert ostatnio dużo mówi o Thao.
Serdecznie pozdrawiam.

[...]


 

From: [...]
Sent: Friday, October 1, 2021 9:26 AM
To: FN
Subject: Książka napisana przez mistyka

 

Piszę  w związku z bardzo ciekawą postacią o której do tej pory nie było głośno w Polsce. Mianowicie chodzi o postać Mehera Baby, rozpoznanego przez Shirdi Sai Babe.

Ten mistyk który trwał w ekstazie przez aż 9 miesięcy (!) napisał bardzo wartościowe książki które są upublicznione za darmo https://avatarmeherbabatrust.org/online-library/ .

Proszę aby w wolnym czasie pojawiła się na stronie Fundacji informacja na jego temat.

 

Pozdrawiam serdecznie

[...]

 

Światowy Dzień Zwierząt przypomina, aby ludzie codziennie byli odpowiedzialni za powierzone im istoty żyjące. Jest obchodzony corocznie 4 października - w dzień wspomnienia w Kościele św. Franciszka z Asyżu, który jest m.in. patronem zwierząt.




Św. Franciszek z Asyżu, czyli Jan Bernardone, urodził się w roku 1182. Po lekkomyślnie spędzonej młodości nawrócił się, zrezygnował z dóbr doczesnych i postanowił żyć w ubóstwie, aby naśladować Jezusa Chrystusa. Założył Zakon Braci Mniejszych i sióstr klarysek, a także trzeci zakon przeznaczony dla ludzi świeckich. Pod koniec życia otrzymał stygmaty ran Chrystusa. Zmarł 3 października 1226 roku. Jak podaje brewiarz.pl, św. Franciszek aprobował świat i stworzenie, obdarzony był niewiarygodnym osobistym wdziękiem. Dzięki niemu świat ujrzał ludzi z kart Ewangelii: prostych, odważnych i pogodnych. Najbardziej znany jest jako patron zwierząt i ekologów, jednak patronuje także m.in. wielu zakonom, Włochom, aktorom, ubogim i niewidomym.

Dlaczego najmocniej kojarzony jest jako patron zwierząt? Św. Franciszek czerpał przyjemność z życia w zgodzie z naturą. Wszystko, co żyje, nazywał braćmi i siostrami. Uczył szacunku wobec zwierząt. Znana jest już historia z „Kwiatków św. Franciszka z Asyżu”, która opowiada o tym, jak jeden wieśniak bił opornego osła, który z bólu ugryzł mężczyznę. Widząc to, św. Franciszek zbliżył się do osiołka i przemówił do niego. Samemu wieśniakowi wyjaśnił, że więcej można osiągnąć miłością niż kijem. „Naszym podstawowym obowiązkiem w stosunku do naszych młodszych braci jest niekrzywdzenie ich, jednak poprzestanie na tym to nie wszystko. Mamy ważniejszą misję - służyć im pomocą, kiedykolwiek będą jej potrzebować” – mówił św. Franciszek.

Przy okazji wspomnienia św. Franciszka, coraz częściej w wielu kościołach błogosławi się zwierzęta. Również obecny papież Franciszek, który przyjął imię Biedaczyny z Asyżu, szczególnie podkreśla, że trzeba dbać o przyrodę, opiekować się odpowiedzialnie zwierzętami.

Światowy Dzień Zwierząt ustanowiono w 1931 roku na konwencji ekologicznej we Florencji. Uznano, że będzie on obchodzony właśnie we wspomnienie św. Franciszka z Asyżu. Dzień ten ma uświadamiać, że zwierzę nie jest rzeczą, ale istotą żyjącą, Bożym stworzeniem, któremu należy się szacunek i troska o dobrostan. W tym dniu prowadzone są przeróżne akcje edukacyjne.

From: [...]
Sent: Monday, October 4, 2021 9:14 AM
To: FN
Subject: Międzynarodowy Dzień Zwierząt

 

Witam serdecznie Fundację Nautilus !

Moja działka na wschodzie Mazowsza podobnie jak baza Fundacji Nautilus stanowi miejsce spotkań kochanych kociaków. Przychodzą tu ponieważ zawsze mają tu zapewnioną ciszę i spokój zwłaszcza wtedy gdy nie ma domowników. Jak jestem sam na działce to towarzystwo cały dzień wygrzewa się na słońcu wiedząc, że to wspaniałe miejsce odpoczynku. Ale przecież ja mam również kochaną sunię Majkę która prawie zawsze towarzyszy mi w podróżach. Mój psiak w zasadzie nie reaguje na obecność kotów ale one dobrze wiedzą, że muszą zmienić miejsce pobytu. Kiedy pojawiam się na działce zawsze wita nas piesek sąsiadki który jak widać jest cudowny.

Pozdrawiam wszystkich kochających naszych Młodszych Braci

(Orion_1957) 

 


From[...]
Sent: Monday, October 4, 2021 3:13 PM
To: NAUTILUS HD
Subject: Zjednoczeni ze zwierzętami domowymi

 

Witam ponownie :)

Cos o spotkaniu z naszymi mlodszymi braćmi po tamtej stronie :)


 https://vimeo.com/622423391

 

 Pozdrawiam

[...]


 



zwiń tekst

KIEDY BĘDZIE WASZ KOLEJNY WYKŁAD?!
Nie, 26 wrz 2021 06:56 komentarze: 2 czytany: 2789x

[…] Szanowna FN! Byłam na fantastycznym spotkaniu z panem Robertem w Chojnicach, który pokazał materiały fundacji. Po raz pierwszy dowiedziałam się o tym, że w ogóle fundacja Nautilus ma wykłady, a zwłaszcza prowadzone w taki sposób przez pana Roberta. Myślę, że wiele osób chętnie się by dowiedziało takich rzeczy niesłychanie ciekawych, jak te, które były pokazane na tym fenomenalnym wykładzie. Kiedy.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN! Byłam na fantastycznym spotkaniu z panem Robertem w Chojnicach, który pokazał materiały fundacji. Po raz pierwszy dowiedziałam się o tym, że w ogóle fundacja Nautilus ma wykłady, a zwłaszcza prowadzone w taki sposób przez pana Roberta. Myślę, że wiele osób chętnie się by dowiedziało takich rzeczy niesłychanie ciekawych, jak te, które były pokazane na tym fenomenalnym wykładzie. Kiedy będzie wasz (pana Roberta) wykład? Bardzo czekam na tę informację. Dziękuję i proszę o odpowiedź.

[dane do wiad. FN]


Szanowna Pani Anno,

Bardzo dziękuję za ciepłe słowa i za to, że uczestniczyła Pani w tym spotkaniu. Mam bardzo dużo propozycji takich wykładów z Polski, bo gdzieś się rozeszła informacja, że ludzie się ich domagają. Problemem jest moja sytuacja zawodowa, gdyż praktycznie nie mam czasu wolnego. Ostatnie projekty FN pochłonęły mnie tak bardzo, że dosłownie każdy dzień mam rozpisany na minuty. Mam nadzieję, że to się zmieni pod koniec roku, kiedy przynajmniej zakończę jedną, potężną historię, która ukradła mi czas. Ale mimo wszystko na razie skoncentrowałem się na wykładach za granicą. Najbliższy będzie w listopadzie w Pradze (Czechy), a na wiosnę – jak sytuacja pandemiczna pozwoli – za oceanem, ale na razie prawie musiałem zawiesić moją aktywność w internecie. Wszystko jest pod kontrolą proszę mi wierzyć, ale niestety nie jesteśmy milionerami, aby móc zrezygnować z pracy i zająć się całkowicie tym, co najpiękniejsze, najwspanialsze i jednocześnie najważniejsze, czyli pokładem okrętu Nautilus. Proszę o cierpliwość, a zapewniam, że już niedługo będzie trochę więcej czasu, także na wykłady.

Pozdrawiam serdecznie

RB

 

Witam,

Mam może śmieszne pytanie, ale do bazy fundacji i w ogóle do Was bardzo często przychodzą zwierzęta, a szczególnie koty. Czy jest możliwe, że obcy z UFO wykorzystują zwierzęta, aby obserwować ludzi czy jakieś miejsca? Taka myśl mi przyszła do głowy po tym, jak obejrzałem materiał wideo z Emilcina, który nagraliście kilka dni temu. Co o tym myślicie? Pozdrawiam całą załogę!

[dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za rzeczywiście dość oryginalne pytanie. Może na początek film, który Pana zainspirował do tego pytania.

Zamieściliśmy tam zabawną grafikę, która pojawiła się w komentarzach w naszym serwisie na fb.

Oczywiście niczego nie można wykluczyć, choć raczej mamy takie wrażenie, że zwierzęta wiedzą w jakiś niepojęty sposób, że traktujemy ich jako naszych „młodszych braci” i faktycznie dość często pojawiają się wszędzie tam, gdzie przyjeżdża ekipa FN.


Szczególne miejsce oczywiście zajmują zwierzęta w naszej Bazie FN, czyli przede wszystkim koty sąsiadów (z różnych domów!), które zawsze po naszym przyjeździe przychodzą, aby się przywitać, a następnie towarzyszą nam w bazie podczas wszystkich prac, narad itp. Kilka razy było zdumiewające, że szczególnie kot Czaruś z taką uwagą przysłuchiwał się słowom, które ktoś wypowiadał podczas narady w ramach jakiegoś projektu… oczywiście żartobliwie, ale ktoś wtedy powiedział, że jest to „żywy nadajnik” transmitujący wydarzenia w Bazie FN do pojazdu obcych. ; - ) Ale raczej skłaniamy się do tezy, że po prostu te zwierzątka bardzo lubią okręt Nautilus i jego załogę.

 

 

Szanowna FN,

Czy warto robić regresję hipnotyczną, aby dowiedzieć się o poprzednich wcieleniach? Jakie jest wasze zdanie o regresji? Pozdrowienia

[dane do wiad. FN]

 

 

Nie jest przypadkiem, że ludzie nie pamiętają swojego poprzedniego wcielenia. Zmiana tego poprzez regresję hipnotyczną jest ingerencją w jakiś boski porządek i nie wydaje się być dobrym pomysłem. Wszystkie nasze doświadczenia w tym życiu powinny być autentyczne i nas wzbogacać swoją realnością, a świadomość poprzednich wcieleń zawsze sprawia, że człowiek nabiera bardzo dużego dystansu do rzeczywistości. Ktoś powie „i bardzo dobrze!”, ale tu jednak warto powtórzyć zdanie pewnego mędrca z Indii:

- Wasze łzy mają być prawdziwe, i ze smutku i ze szczęścia, bo tylko tak stajecie się bardziej doskonali.

I jest w tym zdaniu wiele racji. Poniżej jeszcze ciekawa wypowiedź z portalu społecznościowego, którą przysłała nam nasza czytelniczka.


 

From: […]

Sent: Sunday, September 12, 2021 12:51 PM

To: FN

Subject: pytanie.

 

Witam. Zastanawia mnie pewne zagadnienie. Jak wiadomo istoty pozaziemskie potrafia nie tylko kasować pamięć ale i sztuczne wspomnienia wrzucać do głowy . I jeszcze do niedawna stosowali te o charakterze objawień religijnych. Mowia nam ostatnio ze wpadlismy w pulapke religii. Inteligentny człowiek widzi że ludzie zamiast słuchać zasad moralnych głoszonych przez proroków itp. to tworzyli religie i robili złe rzeczy bliźniemu w imie Boga. Ludzie w pułapke religii dawno wpadli ,a kosmici te religijne gierki długo ciągli i powinni widzieć że to nie działa. Moźe nie chcieli nas moralizować , tylko kontrolować i manipulować nami.  Jak wyjaśnić te przeciwności ?

Pozdrawiam

[…]


Ciekawe pytanie, chociaż… z zebranego przez nas materiału wynika, że obcy nie manipulują ludzkością prowadząc ją „na manowce” jak głoszą miłośnicy teorii spiskowych o „gadoidach” itp., a raczej obcy – powiedzmy – delikatnie podpowiadają, jaki kierunek rozwoju ludzkości jest dobry. Jak wielokrotnie pisaliśmy wszystkie obce istoty przybywające na Ziemię w pojazdach UFO mówią o tym, że najważniejszy jest rozwój duchowy, uznanie reinkarnacji za oczywiste prawo wszechświata itp.  

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

Szanowna Fundacjo

Czy myślicie, że wysoka istota która ukazała się p. Jackowskiemu niedawno to była istota o imieniu Tao bądź Nuumi z planety Tjahooba, po tym jak dokonał względem niej wizji podczas jednego z nagrań na Youtube? Myślicie, że może mieć to jakiś związek z projektem Kontakt i jego ewentualnym dalszym ciągiem?

Pozdrawiam

[…]

Historia z pojawieniem się przed jasnowidzem 2,5 metrowej istoty, którą on nazwał „olbrzymem” jest naprawdę wbijająca w ziemię. Wcześniej ta istota szepnęła mu do ucha dwa słowa „słyszę ciebie…”. Jasnowidz opowiadał, że poczuł tak niewyobrażalną moc od tej istoty, że zabrakło mu słów, aby to uczucie opisać. Na koniec „olbrzym” go objął i przytulił… Mamy podejrzenie graniczące z pewnością, kto się krył za tym „olbrzymem”, ale wyjątkowo jeszcze zachowamy tę odpowiedź dla siebie. Jesteśmy pewni, że „olbrzymy” trzymając się słownictwa Jackowskiego niedługo znowu o sobie przypomną i zamanifestują swoją obecność w życiu jasnowidza. Prosimy o cierpliwość! ; - )

 

 

From: […]

Sent: Tuesday, September 14, 2021 1:30 AM

To: FN

Subject: Zdarzenie dźwiekowe z konferencji w chojnicach

 

Dzień dobry, wiem że pewnie głupoty piszę i nie jestem pewien czy powinienem

czy to  doswiadczenie czasem nie wyszło nazbyt dobrze? Odniosłem wrazenie że po tym dźwiekowym zdarzeniu (az mi gesia skórka wyszła) Pan szukał po publiczności jakby ktoś z publiczności próbował albo użył tego fu czyzby w wyobraźni? dźwięki jakby ktoś w innym języku ale ja ponad 30h na nogach byłem jak już przyjechałem na sam poczatek prelekcji to mogło mi sie wydawać.Obrobicie materiał i wszystko bedzie jasne. przy podpisywaniu ksiazki dla taty naszla mnie taka mysl Odnośnie piramid i labiryntu czy labirynt w piramidzie nie jest czasem fu narysowanym w przestrzeni 3 wymiarowej skoro fu było na wykładzie w postaci 2 wymiarowych kresek i znaczkow kropek to moze jakby ułozyć kostkę z różnych fu (szescian bryłę) może kreski  nałożą się na siebie i powstanie taki sam labirynt jak w piramidzie np Heopsa Ogólnie Bardzo ciekawe prelekcje kto wie może jeszcze kiedyś przyjdzie się spotkać w podróży zwanej życiem. 

Wszystkiego dobrego. Co by sie Państwu darzyło :)

Pozdrawiam

[…]

 

Witam Pana,

Bardzo ciekawa hipoteza z tym „FU”, które tworzą „korytarze i komory w piramidzie”. Zapisałem ją w notatkach. Zobaczymy, czy da się jakoś ją zweryfikować…

Przy okazji – pięknie dziękuję za udział w moim  wykładzie w Chojnicach!

Pzdr

RB

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.





zwiń tekst

CZY ZDARZA SIĘ WAM, ŻE KTOŚ ZA CHWILĘ COŚ POWIE, A WY JUŻ WCZEŚNIEJ WIECIE... CO TA OSOBA POWIE?
Wt, 7 wrz 2021 05:37 komentarze: 4 czytany: 4054x

[…] Dzień dobry, chciałam zapytać, czy zetknęli się Państwo kiedyś ze zjawiskiem, które towarzyszy mi od kilku lat i polega w szczególności na jakby "nakładaniu" się tych samych słów w tym samym czasie. Otóż często się zdarza ( niekiedy nawet kilka razy dziennie), że gdy czytam jakiś tekst, a równocześnie mam włączony telewizor czy radio (albo ktoś coś do mnie mówi), słowo, a czasami nawet zestaw .......

czytaj dalej

[…] Dzień dobry, chciałam zapytać, czy zetknęli się Państwo kiedyś ze zjawiskiem, które towarzyszy mi od kilku lat i polega w szczególności na jakby "nakładaniu" się tych samych słów w tym samym czasie. Otóż często się zdarza ( niekiedy nawet kilka razy dziennie), że gdy czytam jakiś tekst, a równocześnie mam włączony telewizor czy radio (albo ktoś coś do mnie mówi), słowo, a czasami nawet zestaw słów, które mam akurat przed oczami czytając ten tekst, słyszę w tej samej chwili, bo ktoś właśnie w tym momencie je wypowiada. Czasami myśląc o czymś i "mając" w głowie wyraz czy liczbę, w tej samej chwili widzę je gdzieś napisane lub słyszę, że ktoś to samo mówi. Zdarza się też często, że o kimś lub o czymś komuś mówię lub o tym myślę i w krótkim czasie albo spotykam osobę, o której mówiłam/ myślałam albo ma miejsce jakaś sytuacja związana z tym związana. Jak, Państwa zdaniem, można wyjaśnić takie zjawiska? Z wyrazami szacunku, […]



Tak, oczywiście znamy to zjawisko. To jest pewnie jakaś pochodna fenomenu znanego jako Déjà vu
Déjà vu – odczucie, że przeżywana sytuacja wydarzyła się już kiedyś, w nieokreślonej przeszłości, połączone z pewnością, że to niemożliwe. Przeciwieństwem déjà vu jest jamais vu. Anomalia funkcjonowania mózgu, przedstawiającego sytuację aktualnie widzianą, jako wspomnienie.
Czym jest? Oczywiście można pójść w dywagacje naukowe (podświadomość, która szybciej rejestruje niż świadomość itp.), ale mogą to być także małe błyski postrzegania pozazmysłowego czyli jasnowidzenia.




From: [..]
Sent: Monday, September 6, 2021 2:55 PM
To: Fundacja NAUTILUS
Subject: Obecne czasy a Igor Witkowski

 Droga FN,

 Dziś zobaczyłem małą wzmiankę o tym, że rozmawialiście z Panem Igorem Witkowskim. 

Niestety nie mogę znaleźć na portalu FN jakiegoś większego tekstu na ten temat, tylko ta mała wzmianka o możliwym krachu na Wall Street. Czy rozmawialiście z Panem Igorem na temat obecnych czasów? Jakie jest jego zdanie? A może udałoby się przeprowadzić wywiad?

 Pozdrawiam serdecznie,

[...]


Była to rozmowa nierejestrowana. Generalnie Igor powtórzył to, co pisze na swoim blogu.

https://www.facebook.com/profile.php?id=100063614684543

 Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.



zwiń tekst

MÓWICIE, ŻE OBCY NIE ROBIĄ SOBIE ZDJĘĆ. A CO Z RYSUNKAMI OBCYCH?
Śr, 1 wrz 2021 06:44 komentarze: 8 czytany: 3828x

[…] Szanowna FN, Czytam od lat wasz fantastyczny portal i od niego zaczynam dzień. Bardzo interesuje mnie jedna kwestia. Mówił pan Robert wiele razy, że obcy nie pozwalają sobie wykonywać zdjęć sylwetek czy twarzy, gdyż wtedy ludzie o uzdolnieniach pozazmysłowych mogliby bez problemu ich lokalizować i wysyłać im pytania, wiadomości, a w ogóle zawracać głowę. A przecież powstało wiele rysunków/grafik.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN, Czytam od lat wasz fantastyczny portal i od niego zaczynam dzień. Bardzo interesuje mnie jedna kwestia. Mówił pan Robert wiele razy, że obcy nie pozwalają sobie wykonywać zdjęć sylwetek czy twarzy, gdyż wtedy ludzie o uzdolnieniach pozazmysłowych mogliby bez problemu ich lokalizować i wysyłać im pytania, wiadomości, a w ogóle zawracać głowę. A przecież powstało wiele rysunków/grafik obcych istot. Czy to dla nich nie jest zagrożenie, że jakiś jasnowidz czy medium potrafiące telepatycznie wysyłać wiadomości nie dotrze do nich, nawet na obcej planecie? Bo jeśli tak, to mają tragedię – ludzie gapią sią na ich rysunki i myślę, że oni to wtedy mogą odebrać i po prostu całe ich życie nawet na obcej planecie to ciągłe ‘zawracanie im głowy’ przez ludzi. Co o tym myślicie? Pozdrawiam załogę.

[dane do wiad. FN]

 


To bardzo ciekawe pytanie. Odpowiedzi kiedyś bardzo precyzyjnie udzielił Billy Meier, który kontaktuje się z Plejadianami i powstało bardzo wiele rysunków istot, które spotykał na statku. Kiedyś w jednym z wywiadów został o to zapytany. Poniżej jego odpowiedź:

 

[…] Oczywiście, że byłoby to ogromne zagrożenie dla istot z obcych planet, gdyż nasze ziemskie media mogłoby co chwila zadawać im pytania, prosić o różne rzeczy. Wiem jednak, że wyżej rozwinięte istoty wiedząc o tym zablokowały taką możliwość. Każde medium próbujące nawiązać kontakt z takim człowiekiem z innej planety z rysunku natrafi na blokadę i nie będzie w stanie nic zrobić. Nie wiem,  jak to robią, ale widocznie jest to skuteczne, bo nie miałem zakazu wykonywania takich rysunków pokazujących obcych. Ich świat i jego tajemnice jest szczelnie zakryty przed wzrokiem osób postronnych, nawet jeśli używają do tego metod pozazmysłowych. […]

 

 

From: [….]
Sent: Monday, August 30, 2021 9:22 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject:

 

Witam 

pisze do państwa z malej miejscowości z Dolnego Śląska i mam pytanie odnośnie zjawiska które widziałem juz 3 raz w przeciągu 2 miesięcy otóż na niebie widziałem jaskrawa kule była daleko ale wyglądała na kule  mieniła się jaskrawo czerwonym i zielonym kolorem nie był to samolot bo na niebie przemieszczały sie samoloty a to coś wisiało dość długo w jednym miejscu za pierwszym razem patrzyłem  na to przez lornetkę około godziny i zbudziłem mame i razem patrzyliśmy na to zjawisko 

Moje pytanie to co to mogło być? czy ktoś widział cos podobnego? samolot balon czy helikopter wykluczam

 pozdrawiam Krzysztof

 

 

Zobaczymy, czy ktoś jeszcze się zgłosi z podobną obserwacją z tego regionu.

 

Na koniec trudna sprawa: czy część chorób psychicznych nie ma natury głębszej, wynikającej na przykład z ingerencji obcych bytów? To pytanie w literaturze ezoterycznej powraca regularnie jak bumerang.

 

 

From: […]

Sent: Saturday, August 21, 2021 10:40 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Moja historia

 

Witam Fundacje Nautilius.

 Mam na imię […]. Wiek 39 lat. Czytam Waszą stronke regularnie od kilku lat.

Wcześniej Was nie odkrylem. Tematyką UFO i reinkarnacja interesuje się od dawna. Chcialbym się z Wami podzielić pewnym problemem który miałem i sposobem w jaki go rozwiązałem.

W wieku 21 lat zacząłem cierpieć na nerwice, zachowania obsesyjno kompulsywne. Wyglądało to tak że cisły mi się do głowy natrętne myśli. Wydawało mi się że ktoś chce mnie pobić ,albo się mnie czepia. Trudno było nie reagować na nie. Potrafiłem trzepać się na łóżku, wstawać i wrzeszczeć , uderzać w coś , a nawet w siebie. Mocno to przeszkadzało. Gdy zacząłem brać psychotropy to było łatwiej. Można było funkcjonować ,ale głupie myśli i tak przeszkadzały.

Miało sens że mi psychika wysiadła ,tak a nie inaczej bo miałem problemy.

Czasem testowałem niekonwecjonalne rozwiązania problemów. Bioenergoterapeuci nie pomogli, hipnoterapeuta nawet w trans nie wprowadził , o ziółkach na uspokojenie nie wspominając.

Po kilkunastu latach świrowania przytrafiło mi się coś nietypowego. Miałem trzy pojedyncze wizje i to na otwartych oczach. Jak bym miał w głowie telewizor. W jednej wizji pojawił się diabeł w ogniu, w drugiej czerwone oczy o pionowych źrenicach. Patrzyły na boki, potem na wprost. W trzeciej wizji czerń zalewała większa czerń. Pomyślałem sobie. Czyżbym był opętany ? To nie możliwe. Nie pasowało mi to do koncepcji reinkarnacji. Nie uznawałem tego. Trzeba było jednak przetestować rozwiązanie problemu więc zacząłem szukać egzorcysty. Kojarzyłem egzorcyste z księdzem i kogoś takiego szukalem. Zobaczyłbym co z tego winknie i pewnie wykreśliłbym to i znalazl solidnego hipnoterapeute. Znalazłem jednak w internecie pewną egzorcystke medium z drugiego krańca Polski. Pisała że potrafi odprowadzać duchy na odległość itp. Opisałem jej mój problem , łącznie z wizjami. Odpisała że jeśli podam dane osobowe jak data i miejsce urodzenia, adres zamieszkania to za 30zl może mnie wstępnie na odległość sprawdzić. Co mi szkodziło. Byłem ciekaw co powie ,ale nie byłem pewny czy powinienem uwierzyć. Przy niskim koszcie kontynuacji może bym zaryzykował. Stało się jednak coś czego się nie spodziewałem. Pierwszego dnia po wynajęciu egzorcystki nagle poczułem że wszystkie negatywne myśli i emocje towarzyszące mi od 15 lat zaczeły wyraźnie zanikać. Aż mi coś w brzuchu zaczeło wirować. Psychotropy tylko częsciowo to tłumiły , a tu taka ulga. Od razu pokojarzyłem to z pracą egzorcystki. Dwa dni później napisała że znalazła trzy zle duchy i zaczeła je odprowadzać i można kontynuować. Oczywiscie absolutnie uwierzyłem i byłem za kontynuacją. Dalsze oczyszczanie miało trwać 3 miesiące i koszt 700zl. Po kilku dniach gwałtownie się pogorszyło i było na zmiane raz lepiej raz gorzej bo tak miało być . Duchy które odprowadza, wracają. Zawsze gdy czułem się lepiej miałem mniej głupich myśli i negatywnych emocji. Czułem wirowanie w brzuchu. Miałem wrażenie że powietrze ze mnie schodzi i muszę je lekko wykrztusić . 3 miesiące nie wystarczyły i potrzebowałem kolejnych. Potem już było przyzwoicie. Jednak po jakimś czasie znowu przyszło pogorszenie i potrzebowałem pomocy. Potem już redukowałem psychotropy z dwóch tabletek do ćwiartki bez konsultacji z psychiatrą. Po roku czasu problem wrócił. Mój przypadek chyba ekstremalny. Znów potrzebowałem oczyszczania i podrożało do 850zl. Teraz prochów nie biore jest prawie idealnie. Myśle że wyzbyłem się negatywnych emocji które to przyciągają. Jeśli problem by wrócił to znów wynajme egzorcystke bez względu na koszt bo tylko takie rozwiązenie ma sens.

Teraz najciekawsze . Czym są choroby psychiczne. Mówi się że ma się problemy to wkońcu psychika wysiądzie. Psychotropy to tłumią a w opętania wierzono w czasach gdy nie było psychiatrów i tabletek. Proste i genialne i też byłem tego pewny ,ale jednak tak nie jest. Księża egzorcysci twierdzą że jest się albo chorym psychicznie , albo opętanym i że trudno to odróżnić ,ale te drugie to rzadkość więc nikomu nie pomagają. Tą teorie każdy zna i uznałem to za bzdure. Opętania przez diabły z piekieł nie pasują mi do koncepcji reinkarnacji.

Prawda jest jednak inna. Egzorcystka medium która mi pomogła tłumaczy to tak że wszystkie choroby psychiczne są objawami opętań przez złe duchy. Ludzie o negatywnych emocjach je przyciągają ,a te wchodzą w aure by pożywić się negatywną energią. Człowiek odbiera to za chorobe psychiczną. Złe duchy to takie które po śmierci zostały w ziemskiej sferze i nie odeszły do światła. Miały przeróżne problemy. Np. przywiązanie do rzeczy materialnych, albo ktoś zginął w wypadku i nie wie że nie żyje. Albo dusze samobójców błądzą by zobaczyć rezultat tego co zrobiły. Albo ktoś w życiu zrobił dużo złych rzeczy i chce uniknąć lekcji karmicznych w nastepnym życiu. Egzorcystka potwierdza istnienie reinkarnacji. Duchy z problemami które tu zostają są pełne negatywnych emocji ,albo są i złośliwe. Tracą energie i chcą się czyjąś energią pożywić. Szukają ludzi pełnych negatywnych emocji i wchodzą w ich osłabioną aure , a człowiek odbiera to jako chorobe psychiczną.

Czyli choroby psyhiczne i opętania to coś równorzędnego i bez żadnych cudów. Diabłów z piekieł nie ma. Tylko zły duch mi się tak w wizji ukazał. Wszystko pasuje do koncepcji reinkarnacji. Szkoda że wcześniej o zagubionych duchach nie wiedziałem. Myślałem że zawsze się odchodzi po śmierci do zaświatów i przygotowuje się do nastepnego życia. To mnie najbardziej w reinkarnacji interesowało. Problemy z głową są zbyt specyficzne by mogły być czymś normalnym . Inkarnuje się do fizycznych form by rozwijać się duchowo. Pewne doświadczenia w życiu są nam przeznaczone ,ale od naszych wyborów zależy nas postęp . Mając problemy z psychiką zachowuje się niepoczytalnie i dokonuje się złych wyborów. Wszystko nabiera sensu. Problemy psychiczne mają głębsze podłoże i wszystko pasuje do koncepcji reinkarnacji. Opętania są czymś innym.

Mam nadzieje że podpowiedziałem innym ludzią jak mają rozwiązać swoje problemy. Samemu było trudno to odkryć. Straciłem czas który inni mogą zaoszczędzić. Nie tak łatwo odkryć rozwiązanie problemu.

 

[dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za opis. Rzeczywiście od lat mamy podejrzenia, że niektóre tzw. choroby psychiczne mogą mieć związek z energiami duchowymi. Zastanowimy się, co z tym Pana e-mailem zrobić… Taką tezę od lat mówiła genialna polska egzorcystka Izabela Węgierska, z którą wielokrotnie się spotykaliśmy i rozmawialiśmy na ten bardzo trudny temat.

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.



zwiń tekst

CZY JEZUS CHRYSTUS ISTNIAŁ NAPRAWDĘ, CZY WASZYM ZDANIEM TO JEST POSTAĆ FIKCYJNA?
Czw, 19 sie 2021 07:27 komentarze: 19 czytany: 4816x

[...] Dzień dobry, dzisiaj mam pytanie: czy Jezus istniał jako postać realna w historii świata, czy jego istnienie i całe nauczanie to była zgrabna polityka? Dlaczego zaczęto spisywać jego niby nauki 60 lat po jego śmierci, dlaczego ewangelie różnią się od siebie i opisy jego rzekomego zmartwychwstania?Pozdrawiam serdecznie całą załogę![dane do wiad. FN]Witamy,Oczywiście, że istniał. Był to potężny.......

czytaj dalej

[...] Dzień dobry, dzisiaj mam pytanie: czy Jezus istniał jako postać realna w historii świata, czy jego istnienie i całe nauczanie to była zgrabna polityka? Dlaczego zaczęto spisywać jego niby nauki 60 lat po jego śmierci, dlaczego ewangelie różnią się od siebie i opisy jego rzekomego zmartwychwstania?

Pozdrawiam serdecznie całą załogę!

[dane do wiad. FN]


Witamy,
Oczywiście, że istniał. Był to potężny byt duchowy, awatar, który pojawil się na Ziemi w ludzkim ciele i był rzeczywiście zapowiadany przez proroków. Wszystkie jego cuda opisywane w Nowym Testamencie są także prawdziwe. Kim był? Proszę zapoznać się z książką Misja Michela Desmarqueta. Tam jest wersja, która naszym zdaniem jest najbliższa prawdy w temacie Jezusa.
Pozdrawiamy!
FN

 

 From: [...]
Sent: Thursday, August 12, 2021 10:28 AM
To: NAUTILUS
Subject: KRIONIKA

Witam,
wczoraj przeczytałem artykuł o zamrażaniu pacjentów/osób które w przyszłości
mają nadzieję na przywrócenie ich do żywych i wyleczenie z nieuleczalnych
na ten moment chorób. A co z duszą, nawet jeśli uda się te osoby ożywić?
Przecież ciało jest martwe - dusza je już opuściła! Nauka tego już nie zakłada, więc
wydaje się niemożliwym nawet po ożywieniu ciała np. po 150 latach by poprzednia
osoba/dusza powróciła do swojego ciała.  Co na to Nautilus?
 
 
--
[...]

Oczywiście brednie o „przywracaniu zamrożonych ciał do życia” są tak absurdalne, że nie ma nawet sensu o tym wspominać. Tak zwane „wskrzeszanie zmarłych” istnieje, ale kluczem nie jest lodówka i jakieś urządzenia, ale potęga awatara, boskiej istoty, która siłą woli to może zrobić. Ona i tylko ona.
Pzdr
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

From:  [...]
Sent: Wednesday, August 18, 2021 8:32 AM
To: FN
Subject: Prośba o materiał z panem Krzysztofem Jackowskim

 

Witam. Piszę do państwa z nietypową prośbą, ale od początku.

Pan Krzysztof Jackowski prowadzi swój kanał na YouTube gdzie podaje swoje przeczucia na przyszłość, jednak jak sam mówi nie może mówić nam wszystkiego ponieważ obawia się że jeśli powie za dużo to jego kanał zostanie usunięty.

Napisałem do pana Krzysztofa mail z sugestią aby nagrał taki materiał razem z Fundacją Nautilus który byłby umieszczony na waszej stronie, więc konto Pana Krzysztofa byłoby niezagrożone. Niestety nie wiem czy mój mail dotrze do pana Jackowskiego, lub czy nie zginie w natłoku innych.

Stąd prośba do Was, o to abyście jako Fundacja skontaktowali się z panem Krzysztofem i zaproponowali mu takie rozwiązanie.

Uważam że jest to bardzo istotne ponieważ to co się teraz dzieje jest bardzo poważne. Zarówno mi jak i większości widzów pana Krzysztofa zależałoby na takim materiale, ponieważ niechybnie zbliżamy się do momentu o którym od dawna mówił.

 Pozdrawiam serdecznie całą Fundację Nautilus.

 

Dobrze. Zaproponujemy mu to.

pzdr

FN

 

 

-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Wednesday, August 18, 2021 2:29 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Pytanie.

 

Dzień dobry.

 Szanowna Fundacjo,

      już kilkukrotnie zabierałem się za sformułowanie tych pytań. Teoria (w odróżnieniu od hipotezy, która wymaga potwierdzenia) o reinkarnacji wpisuje się doskonale nie tylko w całokształt doświadczeń i Państwa i bardzo wielu innych osób. Odnoszę wrażenie, że jest ona również spójna z intuitywnym postrzeganiem świata. Mam na myśli mówiąc w skrócie, że biorąc sobie za przykład wzorcowe tabula rasa, człowieka nie skażonego żadnym nauczaniem, zaspokoiwszy jego podstawowe potrzeby tak, aby mógł oddać się wyłącznie rozmyślaniom, to uważam, że doszedłby do wniosku, że jedynym sensownym systemem na podstawie którego może funkcjonować świat, jest wędrówka dusz. Myślę, że co do tego nie ma wątpliwości. Gdy jednak dopuszczę do głosu swojego wewnętrznego advocatus diaboli, to na tym szkle pojawiać zaczynają się pewne rysy.

     Po pierwsze, być może pomogą mi Państwo zrozumieć istotę wszystkich tych wydarzeń skojarzonych z tzw. opętaniami, kiedy to istota zajmująca ciało gospodarza reaguje wrogością/strachem, a wręcz ulega pod presją modlitwy, krzyża, święconej wody... ogólnie rzecz pojmowanej symbolice chrześcijańskiej/katolickiej. Próbowałem to rozgryźć w taki sposób, że być może to siła wiary egzorcysty, jego energia działa w ten sposób, niezależnie od oprawy religijnej, jednak wydaje mi się to słabym argumentem.

     Po drugie znowu, reinkarnacja jako sposób na doskonalenie duszy dobrze wyjaśnia naszą ziemską rolę. Nie potrafię natomiast zrozumieć celu samego doskonalenia. Tzn.(uwaga, bo żeby przełożyć myśli na język nierzadko dochodzi do dziwnych wygibasów językowych) jeżeli nasza dusza musi się doskonalić, to skąd pochodzi i dokąd zmierza. Chyba rozumiem od jakiego stanu do jakiego stanu (od niskiej świadomości i wibracje aż po najwyższą), chodzi mi natomiast o kwestie taką, że jeżeli jako byty niematerialne pochodzimy od jakiegoś stwórcy (kim lub czymkolwiek jest) i doskonalimy się, to dlaczego ten tzw. stwórca zadał sobie tyle trudu zamiast stworzyć nas od razu doskonałymi. A może wychodzimy z bytu fabryki pt. "stwórca", który nie związany z bytem "odbiorcą" nas jako doskonałej energetycznie istoty do połączenia z którą zmierzamy, wrzuca nas w wir życia i kolejnych wcieleń, tak aby ten produkt powoli i w mozole się kształtował...

     Na koniec jeszcze chciałbym zauważyć, że jest to rzecz tak daleko wykraczająca poza nasz ludzki zakres rozumowania, że nie możemy dziwić się ludziom, że szukają prostych odpowiedzi w postaci swoich religii, a także, że znaleźli się po drodze inni ludzie, którzy postanowili to wykorzystać. Gdyby kiedyś Państwo chcieli zmierzyć się z kwestią publicznie na stronie, to proszę o anonimowość.

 Pozdrawiam

[...]

Doktryna reinkarnacji jest spójna i logiczna, choć są pytania, na które odpowiedzi pozostają zakryte dla istot ze świata materialnego, jak ludzie, ale także obce istoty z UFO. To ciekawe, ale także bardzo rozwinięte duchowo istoty przybywające na Ziemię w pojazdach UFO mówią (mamy takie relacje), że także dla nich pewne karty są zakryte, a wiedza na przykład o początkach wszechświata jest możliwa do poznania tylko dla potężnych istot ze światów duchowych (nie materialnych, fizycznych planet). I tak poznaliśmy bardzo wiele rzeczy, które są zasłonięte szczelną kurtyną dla większości ludzkości. Ciekawą radę przekazali obcy ludziom na Ziemi podczas CE III z UFO w USA w 1971 roku.

- Nie starajcie się zrozumieć wszystkiego, bo na waszym prymitywnym poziomie rozwoju po prostu nie będziecie tego w stanie zrobić. Szukajcie odpowiedzi, ale nie czyńcie tego z ze wściekłością i zacietrzewieniem, że czegoś nie rozumiecie, więc to odrzucacie. Będzie czas, kiedy także odpowiedzi na te trudniejsze pytania przyjdą do was.

Polecamy obejrzenie wywiadu z Dolores Cannon, w którym wyjaśnia ona wiele ważnych aspektów reinkarnacji i "rękami i nogami" podpisujemy się pod tym, co ona mówi.

 

 

From: [...]
Sent: Wednesday, August 18, 2021 3:57 PM
To: FN
Subject:

 Dzień dobry

 Chciałbym zapytać czy jest Wam znana taka substancja o nazwie orme/ormus? Podobno wpływa bardzo pozytywnie na rozwój duchowy, na szyszynkę i na trzecie oko. Czy mogę zapytać jaką macie opinię w tej kwestii? Czy Waszym zdaniem warto się nią zainteresować?

Z góry dziękuję za wszelką odpowiedź.

 Pozdrawiam serdecznie, bardzo się cieszę, że jesteście obecni w internecie. Jesteście zdecydowanie najlepsi w swojej dziedzinie. Bardzo dużo mi pomogło czytanie Waszej strony. Jesteście naprawdę wspaniali. Podziwiam Was

 Pozdrawiam,

[...]

Wiemy tylko tyle, że od lat jest to "coś" sprzedawane jako cudowny lek, po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła orme/ormus wyskakuje z miliard linków do sklepów sprzedających przeróżne specyfiki oparte o to "coś" i oczywiście wyjaśniające na 100 milionów sposobów, jakie cuda robi... Ale nie mamy żadnych własnych informacji o tym.  Podobnych "cudownych leczniczych preparatów, które radzą sobie ze wszystkim" jest tyle w polskiej sieci ezoterycznej, że wręcz trudno jest czasami uwierzyć... Czy jesteśmy wobec nich ostrożni? Owszem. I to bardzo! ; - )




zwiń tekst

SZANOWNA FN… KIEDY NAPISZECIE COŚ NOWEGO O PROJEKCIE KONTAKT?
Pon, 16 sie 2021 06:03 komentarze: 2 czytany: 2381x

[…] Witam fantastyczny pokład okrętu Nautilusa! Jako wielki fan Waszej działalności i w ogóle tego, czym się zajmujecie muszę napisać, że bardzo śledzę z uwagę wszystko, co jest związane z projektem KONTAKT, który uważam za najciekawszą historię, z jaką się zetknąłem. Wiem, że jesteście zajęci bardzo bo widzę co się dzieje na stronce, ale może coś napiszecie o tym? Bardzo dziękuję za odpowiedź.Pozdrawiam.......

czytaj dalej

[…] Witam fantastyczny pokład okrętu Nautilusa! Jako wielki fan Waszej działalności i w ogóle tego, czym się zajmujecie muszę napisać, że bardzo śledzę z uwagę wszystko, co jest związane z projektem KONTAKT, który uważam za najciekawszą historię, z jaką się zetknąłem. Wiem, że jesteście zajęci bardzo bo widzę co się dzieje na stronce, ale może coś napiszecie o tym? Bardzo dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]


Dziękujemy za e-mail i pytanie. To wspaniale, że są ludzie dostrzegający wręcz obezwładniającą moc tej historii. Czasami mamy wrażenie, że nikt nie dostrzegł tego, że po pierwsze ta historia jest absolutnie prawdziwa, a po drugie co tak naprawdę kryje się za tym incydentem. Przez wakacje, remont Bazy FN i sto innych „nie cierpiących zwłoki spraw” powstało wiele zaległości w publikacjach. Ustaliliśmy priorytety i listę rzeczy „superpilnych”. Na miejscu pierwszym opublikowanie zaległych filmów z UFO (przynajmniej części), które w ogromnej liczbie przysłali do nas czytelnicy. A tuż na drugim miejscu bardzo obszerny i ciekawy tekst o Projekcie KONTAKT. Wiemy, co tam będzie i zapewniamy, że warto na niego zaczekać. Musimy tylko uporać się z publikacją filmów z UFO i już się za to weźmiemy.

 

/poniżej e-mail z 15 sierpnia 2021/

From: […]
Sent: Sunday, August 15, 2021 12:01 PM
To: FN
Subject: Pytanie dotyczące "Misji" Michela Desmargueta

 

Droga Fundacjo!
jestem waszą załogantką od wielu lat i dziękuję za to, że jesteście. Dziękuję za wasze inspiracje, życiowe rady i mądrości (Szalupa ratunkowa) i prostowanie naszych dróg do Źródła. Za wszystko!
Pewnie bez Was nie natknęłabym się na tę wyjątkową książkę jaką jest "Misja".

Mam pytanie dotyczące jej rozdziału "Siedmiu Thaori i Aura", w którym Thaori mówi Michelowi m.in. o tym, że "... ciało astralne stanowi jedną dziewiątą istoty człowieka i samo jest jedną dziewiąta "Wyższej Jaźni"". W przypisie tłumacza jest komentarz, że oznacza to że każdy z nas dzieli Wyższą Jaźń z ośmioma innymi osobami na Ziemi.
Co Państwo sądzą/ wiedzą o tej sprawie? Kim jest te 8 osób? Czy to my tj. nasza świadomość w innych ciałach, tu i teraz na Ziemi? To bardzo ciekawa sprawa.

Mam nadzieję na odpowiedź . Serdecznie pozdrawiam całą Załogę.
[dane do wiad. FN]
/proszę o nie podawanie moich danych w przypadku publikacji mojego pytania/

 

 

Bardzo dziękujemy za pytanie. Oczywiście zwróciliśmy uwagę na ten nieprawdopodobny wręcz fragment tego, co od Taori usłyszał Michel Desmarquet. Nie ma wątpliwości, że może jedna świadomość obsługiwać kilka żywych ciał w tym samym czasie. Taka historia na podstawie faktów została przedstawiona w filmie „Mały Budda”, który bardzo polecamy.

Czyli wiemy, że to jest możliwe. Ale nie mamy żadnych innych informacji, które mogą w jakikolwiek sposób potwierdzić tę duchową wizję ludzkości i „dzieleniu 9 jaźni”. Jest niesłychanie ciekawa – trzeba to przyznać.

 

From: [..]
Sent: Sunday, August 15, 2021 7:14 PM
To: FN
Subject: dr. Michael Newton- Wędrówka Dusz // Misja Michael Desmarquet - Misja

 Droga Fundacjo,

kończę czytać książkę dr. Michaela Newtona "Wędrówka dusz. Tajemnice życia po życiu" i pomyślałem, że podzielę się z Wami moimi przemyśleniami w trakcie lektury. Podobnie jak Wy jestem przekonany, że reinkarnacji nie powinno się traktować w kategoriach "możliwe", ale należy ją rozpatrywać w ramach "pewności", podobnie zresztą w przypadku istnienia obcych (niefortunne określenie) cywilizacji (z niecierpliwością czekam na rozwiniecie projektu "Kontakt" - wiem, że czas w tym wypadku jest mocno względny i o ile ludzka nadzieja szybkiego poznania "nowości" przeważa, to jestem pewien, że kiedyś nastąpi ciąg dalszy tej historii a P. Robert opowie kiedy nadejdzie na to czas więcej o liście, o którym zagaił podczas spotkania w budynku GPW w Warszawie).

 Nie wiem, czy mieliście Państwo okazję przeczytać tą książkę, ale zauważyłem pewne podobieństwo do historii przedstawionej przez Michaela Desmarqueta w "Misji". Podobieństwo, choć subtelne to jednak dosyć wyraźnie przywodzi na myśl, że być może Michael Desmarquet odbył podróż w głąb świata duchowego (albo towarzysząca mu Theo była jego "duchowym przewodnikiem"). 

Historie opisane w "Wędrówce dusz", podczas których pacjenci dr. Newtona poddawani są hipnozie i mówią w niej o świecie duchowym pomiędzy wcieleniami, wspominają o poziomach rozwoju dusz, który opiera się na kolorach aury - dusze w początkowych stadiach mają aurę w kolorze białym i żółtym, bardziej rozwinięte promieniowały kolorem niebieskim a dusze na wysokim poziomie rozwoju emanować mają fioletem. To dowodzi oczywiście, że Michael Desmarquet podczas "Misji" przebywał wśród wysoko rozwiniętych istot. Element mocno zbieżny pomiędzy "Wędrówką" a "Misją" to fakt, że w obu pozycjach pojawia się "rada mędrców" - zazwyczaj 3 istoty, które doradzają i rozmawiają z duszą odnośnie jej rozwoju. W pewnym sensie zbieżnym jest też układ Tjehooby - planety, którą odwiedził Michael Desmarquet ze "światem duchowym" opisanym na podstawie sesji hipnotycznych.

Czy, jeśli ktoś z Fundacji czytał "Wędrówkę dusz" i zastanawiał się nad tym, możliwe jest, że istoty zamieszkujące wyżej rozwinięte światy układają swoje rzeczywistości na wzór świata duchowego, względnie czy Michael Desmarquet odbył w istocie podróż w głąb świata duchowego?

 Jeśli kiedykolwiek zechcecie Państwo wykorzystać tą wiadomość na jakimkolwiek serwisie, którym zarządzacie zadając to pytanie szerszej publiczności - oczywiście wyrażam zgodę, mam prośbę tylko o zanonimizowanie mojego imienia (i adresu mailowego), wszystkie dane tylko dla Fundacji Nautilus.

 Pozdrawiam,

[dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za wiadomość. Książka Michaela Newtona "Wędrówka dusz. Tajemnice życia po życiu" stoi na najważniejszej półce w naszej Bibliotece.


Opisane w tej książce rzeczy znajdują pełne potwierdzenie w zebranym przez nas materiale, ale… to samo dotyczy historii Michela Desmarquet`a opisanej w książce „Misja”! Jest tam bardzo dużo rzeczy, których on nie mógł tak po prostu sobie wymyśleć, a o których my wiemy z innych źródeł. Co to wszystko znaczy? Historia podróży na obcą planetę M. Desmarquet`a jest ponad wszelką wątpliwość prawdziwa. Konsekwencje tego faktu są – jak się można domyśleć – gigantyczne. Kiedy zrozumieliśmy to, wtedy kurs okrętu Nautilus został nieco skorygowany, podobnie jak projektu KONTAKT.  Historia Michela była niczym brakujący element układanki, który gdzieś zawieruszył się i nagle został znaleziony i dopiero wtedy ujrzeliśmy całość obrazu.

 



zwiń tekst

CO MYŚLICIE O TYM, ŻE TAKI PIŁKARZ JAK LEO MESSI MA ZARABIAĆ DZIENNIE WIĘCEJ, NIŻ WIĘKSZOŚĆ LUDZI  NA NASZEJ PLANECIE JEST W STANIE ZAROBIĆ PRZEZ CAŁE ŻYCIE?
Śr, 11 sie 2021 05:11 komentarze: 16 czytany: 4295x

[...] Szanowna FN! Piszę do Was w sprawie, która mnie mocno zbulwersowała. Chodzi o znanego piłkarza Leo Messiego, który zarobił podobno już miliard dolarów, ma kilkanaście luksusowych samochodów, jakieś bajeczne posiadłości, ale wciąż jest mu za mało i idzie kopać piłkę u szejków arabskich do PSG. To niby nic wielkiego, wszyscy wokół uznają to za coś normalnego, ale ja cały czas uważam, że jest to.......

czytaj dalej

[...] Szanowna FN! Piszę do Was w sprawie, która mnie mocno zbulwersowała. Chodzi o znanego piłkarza Leo Messiego, który zarobił podobno już miliard dolarów, ma kilkanaście luksusowych samochodów, jakieś bajeczne posiadłości, ale wciąż jest mu za mało i idzie kopać piłkę u szejków arabskich do PSG. To niby nic wielkiego, wszyscy wokół uznają to za coś normalnego, ale ja cały czas uważam, że jest to jakiś przejaw szaleństwa naszej cywilizacji. Czy to jest normalne? Co o tym myślicie? Czy to ja zwariowałem zadając takie pytania, czy ten świat wokół nas zwariował?! Będę wdzięczny za jakąkolwiek odpowiedź.

Z serdecznym pozdrowieniem

[dane do wiad. FN]

 

Leo Messi został właśnie nowym piłkarzem Paris Saint-Germain! Argentyńczyk związał się z paryżanami dwuletnią umową, na mocy której będzie zarabiał około 35 mln euro. Klub ze stolicy Francji był jednym z nielicznych zespołów, który mógł sobie pozwolić na zakontraktowanie 34-latka. Dlaczego dysponują praktycznie nieskończonymi zasobami gotówki? Kim są właściciele PSG?


Qatar Sports Investments, w skrócie QSI, został założony w 2005 r., a do tego spółka ta zależna jest od Qatar Investment Authority, której aktywa szacowane są na około 300 mld dolarów. Obie natomiast są podmiotami państwowymi, a co za tym idzie należą do rządzącego w Katarze Tamima bin Hamada Al Thaniego. Emir ma decydujący głos we wszystkich najważniejszych kwestiach, również tych, które dotyczą paryskiego klubu. Dzięki temu zasoby finansowe PSG są praktycznie nieograniczone.



zarobki Messiego rocznie: 434 mln złotych

 zarobki Messiego miesięcznie: 36,2 mln złotych

 zarobki Messiego tygodniowo: 9 mln mln złotych

 zarobki Messiego dziennie: 1,3 mln złotych

 zarobki Messiego na godzinę: 54 tysiące złotych

 zarobki Messiego na minutę: 900 złotych

 zarobki Messiego na sekundę: 15 złotych

 

To wszystko dzięki drapieżniczemu wydobywaniu ropy naftowej, bo to wywindowało zarobki piłkarzy na ten absurdalny poziom!

 

ZIEMIA JAK WIELKI SUPERMARKET – zwiastuny nadciągającej apokalipsy

Szanowny czytelniku! Od dawna powtarzamy, że jesteśmy wszyscy na planecie szaleńców, którzy żyją wbrew prawu wszechświata zwanym także na pokładzie okrętu Nautilus „prawem kreacji”. Jeśli ktoś chce sugerując się przeróżnymi świętymi księgami nazywać to Bogiem – nie ma najmniejszego problemu. Co mówi to „prawo kreacji”? W największym skrócie: żyć w zgodzie z naturą, nie naruszać jej świata, nie niszczyć w imię własnej próżności i przerażającej chęci posiadania „za wszelką cenę jak największej liczby przedmiotów”. Jeśli działa się wbrew „prawu kreacji”, to należy liczyć się z konsekwencjami,  czyli tym, że natura doprowadzi system do stanu równowagi innymi metodami. Jakimi? Opisują to święte pisma, w tym także Stary Testament, ale to temat na inny wpis… na przykład w „Dzienniku Pokładowym”.

Wydobywanie ropy naftowej ma niszczycielski, wręcz apokaliptycznie niszczycielski wpływ na naszą cywilizację. I nie chodzi tutaj tylko o zatruwanie powietrza trującymi spalinami z silników, choć przecież wiemy, że ludzkość traktuje ziemską atmosferę niczym wielki ściek na nieczystości licząc, że takie wpuszczanie spalin będzie bezkarne, bo przecież silnik taki mały, a Ziemia taka duża (rachunek za to nasza planeta wystawia nam właśnie w tej chwili). Konsekwencje są tragiczne także z tego powodu, że drenowanie Ziemi z jej bogactw naturalnych przysparza gigantyczne pieniądze, a ludzie nie są w stanie się powstrzymać przed tym, aby powstrzymać się przed chęcią posiadania kolejnych dóbr materialnych. Poszatkowanie Ziemi na nacjonalistyczne zagony sprawiło, że niektóre z nich miały szczęście znaleźć się na terenach, gdzie jest ropa naftowa. I tylko to sprawiło, że nagle mają nieobjęte ludzką wyobraźnią gigantyczne ilości pieniędzy pozwalające na wszystko – od finansowania terroryzmu, najbardziej agresywnych odmian Islamu czy wreszcie realizowanie bajecznych zachcianek nowych „panów od ropy”, czyli arabskich szejków czy rosyjskich oligarchów. Kosztem zabijania Ziemi rywalizują oni w najdroższej zabawce świata, czyli klubowej lidze mistrzów. To właśnie galaktyczne pieniądze z ropy naftowej sprawiły, że panowie kopiący nadmuchany balon czyli tak zwani piłkarze zarabiają fortuny, których wielkość u każdego normalnego człowieka budzi niesmak i niepokój. Gdyby nie ropa naftowa pan Messi nigdy nie zarobiłby pół miliarda dolarów, gdyż to właśnie panowie od wydobywania ropy wyśrubowali ich zarobki na poziomie absurdalnym, chorym, patologicznym.

Czy oni mając niebywałe fortuny chcą się zatrzymać w szaleństwie kupowania kolejnych Ferrari czy Bugatti do ogromnego garażu, aby tam stały używane zaledwie kilka razy w ciągu roku? Nic z tych rzeczy – nie ma granicy. Skoro można brać z hipermarketu zwanego Ziemią, to trzeba to robić i nic nikomu do tego.



Ogromną rolę w tym dramacie odgrywają religie. Mówią o tym obce cywilizacje przybywające na Ziemię, mówimy o tym my. Proszę zwrócić uwagę, że ludzie z kultury Islamu czy Chrześcijaństwa bez mrugnięcia okiem przyjmują zdziecinniałą, żenująco naiwną wizję świata, że jest jedno życie na Ziemi, które jest jedynie krótkim przystankiem przez skokiem do raju, gdzie spędzimy wieczność. Oczywiście ktoś tam da szusa do piekła, ktoś się chwilę potarabani w czyśćcu, ale generalnie cała gromada wyląduje w rajskich ogrodach i tam z tabunami zmarłych wcześniej cioć, wujów, koleżanek i kolegów będzie „klawo”. Jeśli tak, to po kiego grzyba przejmować się tym zapyziałym przystankiem, który zostawiliśmy za sobą? A niech ginie w smrodzie, zanieczyszczeniu, niech tam woda będzie czarna, a powietrze gęste od dymu… my już w raju, a frajerstwo na Ziemi trochę pocierpi, ale jak nikogo nie zamorduje (a 99,999 procent tego nie zrobi), to też tu wskoczy i… wszyscy będziemy latać w super-szcześliwości po wieki wieków Amen. Na pohybel Ziemi – naszym celem raj!

Ta upiorna filozofia leży u podstaw całej tragedii naszego świata i tego, dlaczego nigdy nie zrobimy kroku do przodu w ratowaniu naszej planety. Wiara bowiem w „cud-raj na zawsze” po śmierci fizycznej sprawia, że myślenie „po nas choćby potop” jest powszechne. Gdyby ludzie wiedzieli, że jest reinkarnacja, że wrócą na Ziemię jako nowe osoby, że będą musieli zmierzyć się z tym, co teraz robią naszej planecie, to być może powstrzymaliby wydobycie ropy naftowej, a Messi nie dostał by kolejnego miliarda dolarów od obrzydliwych szejków, którzy lubią „drogie zabawki” czyli wielkie piłkarskie kluby.

O ateistach ględzących idiotyzmy, że ludzie i zwierzęta to kawałki parującego mięsa, które „po prostu żyje, rusza się oddycha i tyle” napiszemy innym razem. Ale są na tej samej półce wariactwa, na której stoją obok siebie miłośnicy bajki o „wiecznej labie”. To tak naprawdę jest to samo, czyli po prostu tkwienie w wielkim fałszu.


A na koniec tej odpowiedzi taka mała refleksja – na innych planetach wyżej rozwiniętych od nas, gdzie prawie nie ma cierpienia (a jego głównie boją się ludzie) nie ma czegoś takiego jak sport, ściganie się, mecze oglądane przez drących się ludzi itp. Powtarzają oni, że współczesny sport jest niczym innym jak kultywowaniem wojny i śmierci, choć pudrowane jest to słowami o „szlachetnej rywalizacji”, ale jest to okłamywanie prawdy, że tak naprawdę są to jedynie substytuty walki z drugim człowiekiem.

Tyle ludzi poświęca swój czas, a nierzadko całe swoje życie na śledzenie czegoś, co jedynie jest pokarmem dla „ego” i dostarcza wyłącznie przyjemności naszym najniższym zmysłom. Czym jest w rzeczywistości „śledzenie z wypiekami spoconych facetów ganiających za kawałkiem nadmuchanego balonu”? Obcy mówią wyraźnie – to strata czasu, energii, życia. Nie taki jest cel życia, nie o to w tym życiu chodzi!

Dlatego uważają Ziemię za planetę bólu i łez, ale przede wszystkim niewiedzy. Ludzie poświęcają życie czemuś, co jest warte – jak w słowach piosenki zespołu Lady Punk – mniej niż zero.

Czy dla „mniej niż zera” można sfiksować? Otóż można – przykład poniżej. Kibic Barcelony spazmuje po informacji, że zblazowany i pazerny na pieniądze jego idol od kopania nadmuchanego balonu wybrał pieniądze arabskich szejków, aby móc kupić sobie kolejne, zupełnie niepotrzebne mu arcydrogie kolejne samochody, kolejne posiadłości, kolejne błyskotki, które kiedyś i tak zostawi idąc do światła… Pozostawi jednak za sobą coś więcej – zniszczoną przez wydobycie ropy Ziemię, a dzięki ropie mógł spędzić to próżniacze, wypełnione „fałszywą watą pogoni za niczym” życie.

 

 

Poniżej zdjęcie z naszego świata – z cyklu „nasi młodsi bracia”.

 



zwiń tekst

ONI SĄ WYSOCY - e-mail do FN
Śr, 11 sie 2021 06:38 komentarze: 3 czytany: 3309x

Dostajemy sporo bardzo konkretnych pytań, które są zapisywane i czekają na odpowiedź - zamierzamy zrobić dużą publikację w dziale PYTANIA DO FN, gdzie zaprezentujemy większą liczbę odpowiedzi. Tym razem krótki e-mail, który na pokład okrętu Nautilus przyszedł 9 sierpnia 2021. Jest to bowiem bardzo dobra okazja do zamieszczenia, a raczej przypomnienia pewnego materiału wideo z Archiwum FN, który wiele.......

czytaj dalej

Dostajemy sporo bardzo konkretnych pytań, które są zapisywane i czekają na odpowiedź - zamierzamy zrobić dużą publikację w dziale PYTANIA DO FN, gdzie zaprezentujemy większą liczbę odpowiedzi. Tym razem krótki e-mail, który na pokład okrętu Nautilus przyszedł 9 sierpnia 2021. Jest to bowiem bardzo dobra okazja do zamieszczenia, a raczej przypomnienia pewnego materiału wideo z Archiwum FN, który wiele rzeczy bardzo dobrze wyjaśnia. Chodzi o sprawy dotyczące reinkarnacji i wędrówki dusz pomiędzy planetami. Najpierw jednak wiadomość, którą przysłał jeden z czytelników.


[dane do wiadomości FN] wrote:



Witam, 

W nawiązaniu do jednego z materiałów udostępnionego przez FN.

Zapoznałem się z tym materiałem zdaje się z 2 lata temu, ale powrócił mi on do mojej głowy stosunkowo niedawno. Wówczas niejakiej p. Agnieszce "ludzie z fundacji" dyskretnie podsuneli te zdjęcia z Projektu Kontakt, a ona miała powiedzieć, że (te cytaty mogą nie być tutaj dokładne):


"Oni są wysocy" oraz "BYŁEŚ TAM KIEDYŚ U NICH // BYŁEŚ KIEDYŚ Z NIMI" 
 


 

Chciałbym się odnieść do tego drugiego zdania. Przy czym wydaje mi się, że główny zainteresowany jest tego doskonale świadom, że są dwie możliwości wyjaśnienia takich słów.


Jedno wyjaśnienie mówiłoby, że całe to zainteresowanie zagadnieniem UFO nie wzięło się bynajmniej z "przypadku" czy, dajmy na to, na wskutek pewnej opowieści rodzinnej (choć tak mogłoby by się komuś wydawać).

No ale dobrze jest to czasem zobrazować, więc dla pewnego zobrazowania zadam teraz pytanie na które domyślam się, że możecie znać już odpowiedź: DLACZEGO Krzysztof Jackowski patrzył z takim utęsknieniem w gwiazdy za swej młodości? Jak pamiętam sam o tym wspomniał w którymś swoim vlogu (choć oglądam go sporadycznie!). 

Zdaje się, że są tacy, co uważają, że Jackowski był kiedyś Ossowieckim - no i nie sposób tego wykluczyć. W każdym razie jeżeli tak by było, to zupełnie naturalnym jest zadać następne w kolejce pytanie: Jakie było wcześniejsze wcielenie Ossowieckiego? I jeszcze wcześniejsze i jeszcze wcześniejsze?   

By nie być tutaj gołosłownym, to dotarłem swego czasu do pewnych źródeł pisanych (oczywiście w drodze przypadku, bo jakżeby inaczej), a które to można tak zinterpretować, że DUSZA może wcielać się wielokrotnie w ciało np. ziemskiego człowieka, ale, że ta dusza pierwotnie wcale nie musi pochodzić z samej Ziemi. Jednocześnie ta dusza NIE wciela się w to ziemskie ciało by się czegoś tutaj uczyć - a przynajmniej nie w takim sensie jak myślimy powszechnie o np. nauce w szkole podstawowej. Ta dusza ma swoją karmę, a która wynika z poprzednich wcieleń, tak jednak przede wszystkim ma ona swoje przeznacznie - no ktoś może tutaj powiedzieć, że każda dusza posiada jednakowe przeznacznie, bowiem na końcu wszyscy zmierzamy do jednego i tego samego źródła... No niezupełnie, bowiem "wiele jest dróg, wiele jest scieżek"... Zatem jedna droga jest krótsza, druga dłuższa, jedna wiedzie krętymi zakrętami, druga jest prosta - na każdej z tych dróg odnajdujemy przystanki na których się zatrzymujemy. Bywa jednak przy tym, że pewne dusze zatrzymują się na tych przystankach na nieco dłużej niż jest im to potrzebne i wskazane. No z kolei - hipotetycznie - dla NIEKTÓRYCH DUSZ przeznaczeniem byłoby zabieranie tychże "zasiedziałych dusz" z owych przystanków i to te NIEKTÓRE DUSZE umożliwiają tym "zasiedziałym duszom" kontynuwanie ich dalszej podróży - oczywiście pod warunkiem, że te "zasiedziałe dusze" zechcą się przyłączyć, zechcą wsiąść do naszego samochodu/autobusu/samolotu/statku/okrętu podwodnego, aby ruszyć dalej w swą podróż.


"BYŁEŚ TAM KIEDYŚ U NICH // BYŁEŚ KIEDYŚ Z NIMI"

Czyż ta pogoń za UFO, to patrzenie w gwiazdy, nie wynika z tego, że jest to tęsknota za swoim poprzednim domem, a z którym był ktoś bardzo blisko związany? 

"Wyglądają jak ludzie, zachowują się jak ludzie, cierpią, popełniają błędy i – to najważniejsze – nie mają świadomości tego, czym lub kim są. " kogokolwiek autor tych słów nie miał na myśli, tak czy aby "przypadkiem" nie były to słowa i o nim samym?


Ale jest jeszcze drugie wyjaśnienie tych słów "jasnowidza" Agnieszki - otóż "ktoś" mógł odbyć w jednym z poprzednich wcieleń podróż na pozaziemską planetę, podobnie jak to uczynił Michel Desmarquet i jemu podobni... w takim razie, czy w jakimś archiwum nie odnalazły by się jakieś zapiski z relacji z tak odbytej podróży?


No cóż, jakkolwiek by nie było, to życie na Ziemi dla niektórych może być swego rodzaju... "Misją".... Być może taką tam niektórzy mają "małą rolkę do odegrania" w tym wielkiem spektaklu pt. 'Wszechświat'
  
Pzdr.


PS.

Podesłałem kiedyś do Państwa historię, gdzie to osoba z Waszego "Projektu Messing" (p. [...] ) nawiązała ze mną kontakt i koniec końców skończyło się to tak, że napisała coś koło czego trudno było mi przejść obojętnie. Cytuję chyba tę najbardziej kluczową część z całej korespondencji z nią: 

----------------------------------------------------
(...)
przepraszam za "tykanie", ale nie przepadam za formą oficjalną "Pan/Pani" w niektórych szczególnych sytuacjach i
kontaktach. A za takie tzn. -szczególne- uważam m.in. te do których prowadzą nas znaki i nieprzypadkowe sytuacje. 
(...)
wczoraj w nocy o godz. 00.33 dostałam taki oto przekaz : 
(...)
Przekaz , info najprawdopodobniej dotyczący wątku o którym piszesz , czyli znakach i synchronizacji czasowo
przyczynowej.

13.03.2020 godz 00.33
Należymy , my rodzina, do rasy ludzi chronionych. Do tych co przetrwają, wzmocnią się energetycznie i
wprowadzą Ziemię i młode pokolenia dalej. Na bazie starych doświadczeń po KRACHU pomagamy odbudować
ludzkie poczucie godności i chęć do życia. Odnalezienie się w nowej wibracji Ziemi.
Koniec przekazu.
(...)
----------------------------------------------------

Odnośnie tego przekazu - ja już to pisałem z rok temu jak to wygląda z mojej perspektywy (ale nie przedstawiłem pełnej perspektywy, bo i nie sposób), niemniej jednak wiem, że pamięć ludzka bywa zawodna! Zatem 10 marca (2020) podszedłem do okna i w wyciszeniu - gdzie takie prawdziwe skupienie bywa u mnie rzadkością - pozwoliłem sobie zadać pewne pytanie. Ot interesowały mnie relacje "międzyludzkie". Zacząłem to pytanie od tego, co mnie łączy z "ludźmi z FN" - tak zacząłem . Pytałem wówczas w zasadzie o dwie osoby. O "ludzi z FN" i o kogoś zupełnie spoza FN a kogo znałem lata temu (przy okazji wyznam, że jeszcze parę miesięcy temu czułbym się niezręcznie dzieląc się tymi szczegółami przez mejla, ale teraz mi to już "lotto")

Następnie pozwoliłem sobie "poprosić" o "otrzymanie odpowiedzi" poprzez mojego ówczesnego "bloga" (?), jeżeli tak mogę w ogóle go nazwać. No i co się później dzieje. Nagle po tym wyskakuje "Wasza" osoba z Projektu Messing (nie znałem jej wcześniej!).... Co ciekawe, była to osoba mieszkająca na co dzień zaraz koło mnie, w tym samym powiecie (ale tego tej osobie wprost nie zdradziłem, że tak jest). 

Brzmi to wszystko jak sen szaleńca... no ale jedyne co jest tutaj szalone, to sama interpretacja poszczególnych zdarzeń - albowiem samych wydarzeń nie można zanegować, że one miały miejsce (można je jedynie skwitować.... "zbiegami okoliczności")

 

 


Warto przypomnieć bardzo ważny materiał z naszego Archiwum FN. To wywiad z nieżyjącą od wielu lat Dolores Cannon, która zajmowała się regresją hipnotyczną także osób, które miały poprzednie wcielenia na innych planetach. Ta rozmowa wiele rzeczy wyjaśnia i porządkuje - polecamy uważne jej wysłuchanie.


Dzień dobry.
W 48 min filmu z Dolores Cannon ze stronu "Oni są wysocy" jest opis rozdzielenia się kuli ziemskiej na dwie. Dzisiaj w trakcie oglądania olśniło mnie . Dlaczego ? Bo miałem taki sen gdzie czesc ludzi przemieściła sie z ziemi na ziemie!
Po prostu szok!
Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]


Kolejna część ODPOWIEDZI FN NA PYTANIA CZYTELNIKÓW wkrótce.



zwiń tekst

JAKIE MODELE NOKTOWIZORÓW POLECA FN?
Czw, 5 sie 2021 02:30 komentarze: brak czytany: 1924x

[…] Witam serdecznie całą fundację. Zdecydowałem się do was napisać, ponieważ potrzebuję porady odnośnie wyboru noktowizora, a wasza fundacja z pewnością ma większe doświadczenie w tej kwestii.Mianowicie chciałbym zakupić noktowizor do obserwacji nocnego nieba w podczerwieni pod kątem świetlistych kul, niestety nie jestem dobrze zaznajomiony w temacie tego typu urządzeń, a chciałbym nabyć coś dobrego.......

czytaj dalej

[…] Witam serdecznie całą fundację. Zdecydowałem się do was napisać, ponieważ potrzebuję porady odnośnie wyboru noktowizora, a wasza fundacja z pewnością ma większe doświadczenie w tej kwestii.

Mianowicie chciałbym zakupić noktowizor do obserwacji nocnego nieba w podczerwieni pod kątem świetlistych kul, niestety nie jestem dobrze zaznajomiony w temacie tego typu urządzeń, a chciałbym nabyć coś dobrego. Przejrzałem oferty w internecie i waham się między dwoma modelami: monokularem PARD NV-019, a lornetką noktowizyjną ATN BinoX-4k 4x16 PRO. Oba modele różnią się pewnymi możliwościami.





Pierwszy nagrywa w rozdzielczości full hd, jednak rozdzielczość wyświetlacza LCD jest nieco niższa, bo 800x460. Natomiast zasięg noktowizji sięga ponad 400 metrów, jak zapewnia producent i co potwierdzają użytkownicy tego monokularu.

Drugi model nagrywa w jakości 4k i rozdzielczość wyświetlacza jest również wysoka 1280x720, jednak zasięg w ciemności to tylko około 280 m.

Mój dylemat dotyczy wyboru pomiędzy lepszą jakością obrazu, a większym zasięgiem noktowizji. Nie jestem pewien, który aspekt będzie ważniejszy do tego typu obserwacji, i czy w ogóle przedstawione przeze mnie modele się do tego nadają. Może wy znacie jakiś inny model, który do tego typu obserwacji byłby lepszy. Przedstawione przeze mnie dwa urządzenia różnią się też wyraźnie ceną, więc wolałbym uniknąć zawiedzenia, jeśli w tym przypadku droższy nie oznacza wcale lepszy, jeśli chodzi głównie o obserwację nieba.

Nie wiedziałem kogo się poradzić, więc uznałem, że do was warto napisać. Czekam na odpowiedź, pozdrawiam.

[dane do wiad. FN]


Dziękujemy za pytanie. Sprawa noktowizorów to jeden z gorących tematów na pokładzie okrętu Nautilus, gdyż właśnie szykujemy się do zakupów nowych modeli i także te dwa wspomniane przez Pana bierzemy pod uwagę. Mamy w sumie 10 noktowizorów, ale są to modele starsze, które nawet nie mają co się równać z tym, o czym pisze Pan w e-mailu. Technologia noktowizji bardzo poszła do przodu i nasz sprzęt od tego dzielą „lata świetlne” mimo tego, że mamy dwa bardzo dobre noktowizory wojskowe.

Czy odległość, czy jakość? Paramatry obu noktowizorów są naprawdę bardzo dobre. Gdyby trzeba było wybrać, to jest to bardzo trudne zadanie… bardzo ciekawy jest model ATN Binox 4K, ale ten drugi też jest nie od parady. Nasze doświadczenie mówi, że monoukulary męczą, o niebo lepsze są układy typu lornetka. Przed zakupem sprzętu w Bazie FN odbędzie się narada projektu OTWARTE NIEBO. Zobaczymy, za którym modelem zagłosują koledzy, ale powtarzamy – oba modele są naszym zdaniem bardzo dobre.



zwiń tekst

CIERPIĄ, PŁACZĄ, W BÓLU UMIERAJĄ… JAK UWOLNIĆ NASZYCH ‘MŁODSZYCH BRACI’ OD BARBARZYŃSTWA LUDZKICH BESTII?! DLACZEGO W POLSCE TAKA POSTAWA ZDOBYWA SZTURMEM SERCA I UMYSŁY?!
Nie, 18 lip 2021 08:44 komentarze: 35 czytany: 4108x

[…] Szanowna FN! Piszę do Was w sprawie zwierząt i mam pytanie. Wiemy wszyscy, jaki jest Wasz stosunek do zwierząt. Mówicie o tym, że oni mają taką samą duszę jak ludzie, że tak samo cierpią, tak samo kochają. Mam znajomego, który pracował w rzeźni i powiedział, że jego noga tam już nigdy nie postanie, bo widział, jak krowy prowadzone na rzeź płaczą. Po prostu lecą im łzy z oczu. Tymczasem w Polsce.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN! Piszę do Was w sprawie zwierząt i mam pytanie. Wiemy wszyscy, jaki jest Wasz stosunek do zwierząt. Mówicie o tym, że oni mają taką samą duszę jak ludzie, że tak samo cierpią, tak samo kochają. Mam znajomego, który pracował w rzeźni i powiedział, że jego noga tam już nigdy nie postanie, bo widział, jak krowy prowadzone na rzeź płaczą. Po prostu lecą im łzy z oczu. Tymczasem w Polsce od kilku lat serca Polaków podbija filozofia bydlaka- kołtuna. Taki cham-kołtun traktuje zwierzęta niczym przedmioty. Dla niego obdzieranie norek żywcem ze skóry na fermach to jedynie „przemysł”, cham-kołtun chce wzrostu PKB, chce aby „Polaków było więcej niż tych parszywych wrogów wokół nas”, oczywiście nie wierzy w reinkarnację że on dziś „dumny Polak, który drze łacha z parcha Żyda czy jeszcze bardziej pogardzanego Araba”, a jutro umrze i zamiast jak wy to piszecie trafnie „latać po wsiaki czas w niebie z babciami i zmarłymi wujami” inkarnuje się jako znienawidzony Żyd czy Arab. Ale najbardziej przeraża mnie stosunek tego bydlaka-kołtuna do zwierząt. Podam przykład. W portalach społecznościowych natrafiłem na ślad wypowiedzi […] o zwierzętach z ugrupowania, które parszywym nacjonalistycznym popiardywaniem o „Dumie! Sile!” przenicowało umysły wielu ludzi na modłę „Siła! Duma! Zero empatii, zero współczucia… ego, tylko ego – tu i teraz!”


Ustaliłem wypowiedź tego strasznego człowieka o zwierzętach - faktycznie on tak powiedział i zdaje się, że ta upiorna filozofia cechuje tych ludzi, jego wypowiedź pokazuje to, jak oni myślą - to są ich poglądy!!!! (załączam screeny).


Szanowna FN,

Słucham jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, słucham i czytam Was, jak mówicie o „młodszych braciach”, którzy tak cierpią. Czy macie pomysł, jak powstrzymać modę w Polsce na przeflancowanie swojego umysłu na taki model bydlako-kołtuński? Jak powstrzymać cierpienie zwierząt?! Mi ręce opadają, jak kołtun przejmuje polskie umysły. Przeraża mnie, ile młodych ludzi z wypiekami na policzkach (no bo duma… siła!!!) słucha tych buraczanych nacjonalistycznych jełopów i naprawdę zaczyna myśleć, że zwierzęta to takie „chodzące biologiczne komputery”. Macie na to jakiś pomysł? Piszę to i trudno mi naprawdę ukryć emocje. Szlag mnie trafia, że takie kołtuństwo tak dobrze poczuło się w kraju buraka i kartofla.

Dramatem Polski jest polski trójkąt bermudzki „Religia-Wóda-Historia”. Być może to jest powodem tego, co się tutaj od kilku lat dzieje. Cierpią, płaczą, umierają w bólu… Jak uwolnić naszych młodszych braci od barbarzyństwa ludzkich bestii? Dlaczego w Polsce taka postawa zdobywa szturmem serca i umysły?!

Pozdrawiam i liczę na jakąkolwiek odpowiedź

[dane do wiad. FN]

 

Szanowny Panie,

Dziękujemy za list, a także książkę, którą od Pana otrzymaliśmy na nasz adres skrytki pocztowej. Zanim odpowiemy może przypomnijmy jej adres:

Fundacja Nautilus

Skr. 221,

00-950 Warszawa 1

I krótki komentarz – proszę nam wierzyć, tego typu postawy opisane przez Pana w tak sugestywny sposób niczym wirus przejmują polskie umysły, bo rzeczywiście ludziom bardzo imponuje najbardziej prymitywna siła, a cierpienie jest bez znaczenia (przykładem jest paranoiczna popularność w Polsce brutalnych sportów walki).

To ma konsekwencje także w tym, jak traktowane są zwierzęta, rośliny, powietrze itp. Ale problem tkwi głębiej – w religii i wierze. Cały czas powtarzamy, że religia zakładająca układ „jedno życie – potem sąd – potem wieczna laba” wymusza najbardziej okrutny egoizm wobec świata wokół, bo przecież i tak liczy się ta „laba czyli raj”, a Ziemia to jedynie przystanek do raju. Jakie ma znaczenie w tej sytuacji cierpienie zwierząt?

Poza tym – przecież ci ludzie z religii wiedzą, że duszę mają tylko oni, a zwierzęta to… takie chodzące produkty służące przemysłowi. Poza tym do tej „laby-raju” wskoczą tylko oni, bo oni mają właściwą religię i prawdziwą, a tak pogardzane przez nich „Żydy czy Araby” to już nie, bo oni są w rzece fałszu… Dramat ludzkości naprawdę ma swoje źródło w religiach. O sytuacji w Polsce i rosnącą modą na filozofię opisaną w Pana e-mailu… nie chcemy nawet tego komentować – prosimy nam to wybaczyć. Czytając serwis FN i tak jesteśmy pewni, że dobrze zna Pan nasze zdanie.

Czy mamy pomysł na uratowanie zwierząt od krwawej łaźni bólu i łez, w jakiej są teraz? To będzie proces, nie jedno wydarzenie. Za tysiąc lat ludzie nie będą mogli uwierzyć, że coś takiego mógł ktoś powiedzieć… ale to musi potrwać. My robimy i tak bardzo dużo, aby ratować naszych „młodszych braci”. Pomysł, że nie mają duszy… nie – naprawdę prosimy nas nawet nie prosić o komentowanie tego.

 

/poniżej materiał z cyklu „Nasi młodsi bracia” przysłany przez czytelników/

 

 

From: […]

Sent: Saturday, July 17, 2021 10:16 AM

To: Fundacja NAUTILUS

Subject: Witam.

 

 

Dzielę się z moją ulubioną Fundacją :) tym co cieszy oko i serce - wprost z mojego ogrodu. Niech ucieszy i Was :)

Pozdrawiam serdecznie, Kamila

Wysłano ze smartfonu Xperia firmy Sony

 

 

 

 

Wspaniałe!

Bardzo nas ucieszyło – dziękujemy. Pokażemy to zdjęcie.

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 


 

From: […]
Sent: Friday, July 16, 2021 5:24 PM
To: Fundacja NAUTILUS
Subject: Uzupełnienie do "Misji" i coś jeszcze

 

    Witam

Trafiłem na ciekawe uzupełnienie książki "Misja". Sporo informacji od autora które w samej książce nie są wyjaśnione.

Myślę że warto udostępnić szerzej.  Link:     https://tjehooba.pl/czeste-pytania1/

Przy okazji, zapytam czy słyszeliście o podobnym i równie ciekawym przypadku "wycieczki" na inna planetę: "Ufo z planety Akart"?

Cywilizacja na dużo niższym poziomie niż Tjehooba, ale już na nieco wyższym niż nasza.

Trafiłem na nią przypadkiem przypadkiem i przyznam że podobnie jak "Misja" daje do myślenia.

Polski e-book za darmo jest do pobrania w sieci.

 

Pozdrawiam serdecznie kapitana i okręt Nautilusa.

 

 


Drogi Czytelniku Serwisu FN,

Bardzo dziękujemy za ten link. Książka "UFO z planety Akart" jest na głównej półce naszej biblioteki w Bazie FN i praktycznie znamy ją na pamięć. Czy wierzymy, że opisuje prawdziwe wydarzenia? Jak najbardziej.


Sprawa historii opisanej w książce „Misja” (oryginalny tytuł Abduction to the Ninth Planet) jest codziennie poruszana na pokładzie okrętu Nautilus, gdyż w związku z nią prowadzimy najbardziej niezwykły projekt w historii FN, o którym już wkrótce będzie głośno i to nie tylko w Polsce. Informacje zawarte w tej książce o ludziach, ale także o dramacie zwierząt na Ziemi, o tym jak niszczycielski wpływ na umysły ludzi mają religie – to wszystko sprawia, że ta książka jest jedną z najważniejszych, jakie można przeczytać na naszej planecie Niezwykłe jest to, że historia podróży na planetę Thiaoouba, którą bez wątpienia (jesteśmy tego pewni z wielu powodów) odbył Michel Desmarquet, jest bezpośrednią konsekwencję wydarzeń w ramach naszego Projektu KONTAKT… ale to temat na oddzielną publikację.

Specjalnie dla Pana zamieszczamy wywiad z naszym „Kapitanem Nautilusa” o tej historii, którego udzielił dla naszych wschodnich przyjaciół. Jest tam czeskie tłumaczenie, ale… i tak da się słuchać. ; -)

 



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 31
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 31

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fundacja NAUTILUS - jedyna w Polsce oficjalnie działająca organizacja pozarządowa zajmująca się zjawiskami niewyjaśnionymi ******* www.nautilus.org.pl ******** Adres korespondencyjny: Fundacja NAUTILUS, skr. 221, 00-950 Warszawa 1.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 3 maj 2022 08:44 | [...] 2 maja 2022 na zachodnich obrzeżach miasta Olsztyn miedzy godzina 20 a 21 widziane były na niebie świetliste obiekty w kształcie kuli. Na niebie pojawiło sie co najniej dziesięć lub więcej obiektów kulistych. Pierwszy obiekt był nieco większy. Wszystkie obiekty poruszały sie dokładnie w jednej linii i połączone były jakby nitka światła. poruszały sie z zachodu na wschód. kolor światła biały. Wielkość obiektów: pierwszy obiekt. Wszystkie obiekty jarzyły mocnym zimnym światłem. [...]

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 18 kwietnia 2022 | Zawsze trochę się śmiałem, kiedy ktoś wspominał o „czasach ostatecznych”, no bo jak? Czy kilka lat temu ktokolwiek sobie wyobrażał, że przyjdzie zaraza, a tuż po niej wielka, światowa wojna? Czy w dobie wszechobecnych sklepów za każdym rogiem ulicy przez myśl komukolwiek przyszło, że będzie apokaliptyczny brak wszystkiego i może nadejść wszechobecny głód? Dzisiaj, czyli 17 kwietnia 2022 ze zdumieniem...

czytaj dalej

FILM FN

PRZESŁUCHANIE W KONGRESIE USA W SPRAWIE UFO - maj 2022

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.