Dziś jest:
Poniedziałek, 28 września 2020

Będziemy się czegoś bali. Do koronawirusa jesteśmy przyzwyczajeni, a to będzie coś innego. Wydarzy się poza Polską.
Jasnowidz Krzysztof Jackowski o końcówce roku 2020

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





CO MUSZĘ ZROBIĆ, ABY ROZPOCZĄĆ PRACĘ W FUNDACJI NAUTILUS?
Wt, 26 maj 2020 08:55 komentarze: 6 czytany: 2049x

Witam,
Mam pytanie odnośnie pracy w fundacji Nautilus. Od wielu lat interesuję się tematem UFO, wiele mojego wolnego czasu poświęcam tej tematyce i mam wrażenie że im więcej dowiaduję się, tym większa niewiadoma w mojej głowie. Inteligencja z którą możemy mieć bliski kontakt już w najbliższym czasie jest czymś niewyobrażalnym dla nas ludzi. Myślę że ludzie powinni być odpowiednio przygotowanie na chwilę która prędzej czy później nastąpi. Wiadome jest, że istnieją organizacje które mają na celu ogłupianie, manipulację oraz wpajanie kłamstw o istotach które od zawsze odwiedzają naszą planetę. Dla wielu jest to temat do drwin i śmiechu ale Ja jestem przekonany że trzeba być przygotowanym i traktować bardzo poważnie to z kim przyjdzie nam się spotkać. Chcę zapytać, jakie potrzebne jest doświadczenie i wiedza aby dołączyć do fundacji Nautilus. Czy prowadzone są szkolenia i rekrutacja do Waszego zespołu? Bardzo proszę o odpowiedź.

Pozdrawiam serdecznie
[…]



Dziękujemy pięknie za pytanie. Dostajemy je często w e-mailach od ludzi, którzy są przekonani, że Fundacja Nautilus funkcjonuje jak znane im fundacje: jest budżet, są zatrudnieni ludzie, którzy wykonują pracę, za nią dostają co miesiąc pieniądze, mają etaty i tak dalej. Tymczasem okręt Nautilus jest utrzymywany przez bardzo wyselekcjonowaną, wręcz minimalną załogę, która nie jest ani zatrudniona w FN, ani nie dostaje żadnego wynagrodzenia. Kiedyś zwodniczo wydawało się, że siła jest w ilości: setki oddziałów, wolontariusze w każdym mieście, codziennie narada i podział zadań itp. Szybko się okazała, że tego typu zabawy bez pieniędzy sprawdzają się np. w USA, gdzie ludzie mieszkający w tym kraju mają wręcz w genach działanie zespołowe dla jakieś idei. W Polsce dla tak zwanych „chętnych do przeżycia przygody” szybko przychodzi moment, kiedy postawa „się znudziło” błyskawicznie przechodzi w etap „no nie ma czasu, bo coś tam”. To oczywiście znika, kiedy tylko pojawiają się pieniądze i płaci się za wysiłek, ale ponieważ nie zarabiamy na naszej działalności, więc obowiązuje zasada „minimum”. Stąd aby uniknąć kolejnych rozczarowań (od 30 lat poznaliśmy trochę, jak to z ludźmi w tej branży wygląda) zdecydowaliśmy się wiele lat temu na wariant minimum. Jedyny skuteczny. Inne grupy, które postawiły na ten drugi wariant już dawno… nie istnieją. ;)

Oczywiście kluczem jest czas, którego ciągle brakuje nie tylko na prowadzenie projektów, ale także serwisu. Mamy przeróżne pomysłowe udogodnienia, rozwiązania związane z algorytmem strony. Kiedyś był kłopot np. z przeróżnej maści głupkami, którzy codziennie zasypywali nasze komentarze czy informacje w „PYTANIACH DO FN”, „XXI PIĘTRZE” czy okienku „FN24” czy „KONTAKT” wulgaryzmami, linkami prowadzącymi do stron reklamowych, serwisów giełdowych itp.
Mamy tutaj własne, nowatorskie rozwiązania!

Został wprowadzony już dawno bardzo sprytny system rozpoznawania numeru ID już tylko przy wpisywaniu wiadomości do okienka w serwisie i w ten sposób automatycznego usuwania tzw. śmieciowych wiadomości. Taki […] jest przekonany, że ktoś jego wiadomości czyta, a tymczasem system bezbłędnie rozpoznaje ID jego komputera (z którego jest nadawana wiadomość podając nam jego numer)  i automatycznie kieruje ją do kosza. To jeden z przykładów bardzo sprytnych rozwiązań, które naprawdę pozwalają nam zaoszczędzić dużo czasu. Oskryptowanie FN ma jeden z najlepszych, najbardziej zaawanasowanych systemów rozpoznawania i usuwania niechcianych wiadomości czy komentarzy, który korzysta ze sztucznej inteligencji. I działa znakomicie. Dzięki temu w ogóle mamy jeszcze czas na cokolwiek… ;)

Podsumowując: do czasu, kiedy nie staniemy się bardzo bogatymi ludźmi, nie rozpoczniemy zatrudniania ludzi do projektów. A tylko jasny, finansowy układ pozwala mieć nadzieję, że sprawy związane z obdarzeniem zaufania danej osobie w konkretnym projekcie zaczną się toczyć we właściwym kierunku.

 

From:[...]
Sent: Monday, May 25, 2020 11:05 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: reinkarnacja - wątpliwość

Witam serdecznie
Słucham Waszych aktualnych programów oraz archiwum. Także zafascynował mnie temat reinkarnacji i mam takie wewnętrzne poczucie, że to prawda. Dziś słuchając wywiad P. Roberta z P. Jackowskim na temat reinkarnacji (z archiwum) zaświtała mi taka myśl i wątpliwość.

Czy nasze całe życie zdominowane jest przez wcześniejszą inkarnację? Czy tylko pewne wydarzenia muszą się zdarzyć, a na całą resztę mam wpływ i mogę korzystać w pełni ze swojej wolnej woli. Jeśli poprzednie inkarnacje zupełnie determinują kolejne wcielenia, wtedy nie byłoby szansy na naukę i poprawę samego siebie. Byłaby to czysta "zemsta".

Jeśli istnieje wolna wola i wcześniejsza inkarnacja nie determinuje w pełni kolejnego życia, to w takim razie rodzi się kolejne pytanie, gdzie jest granica między czynami na którymi wpływa wcześniejsza inkarnacja a  czynami wywołanymi naszą wolną wolą? Kurcze, to chyba ważne pytanie.

Jest audycja (nie pamiętam tytułu), gdzie jeden z gości mówi o czynach dużych i małych. Duże to te, które muszą się zdarzyć, a małe to te, o których sami zdecydowaliśmy. Jednak to chyba za mało. Co Wy myślicie na ten temat? Może macie odpowiedź na to pytanie.

Serdecznie pozdrawiam
[...]


Ludzie rozpatrują sprawę reinkarnacji na podobnej zasadzie jak prawa geometrii z podstawówki – logiczne, proste, co każdy może policzyć, wręcz „każdy głupi” i rozumie, co z czego, a z czego co. Jest taki kąt i taki? Acha, to tu wchodzi wzór i rysujemy punkt. Pojawia się nowy punkt odniesienia? No to kolejny wzór i mamy wynik. Tymczasem reinkarnacja i wędrówka dusz jest ewidentnie wynikiem wręcz boskiej doskonałości., gdyż żaden umysł „Kowalskiego czy Nowaka” nie będzie w stanie wykoncypować, dlaczego po np. 800 inkarnacjach w kolejnych życiu ktoś się urodził ślepym, choć w poprzednim przecież nikogo wzroku nie pozbawił. Tymczasem takie doświadczenie (braku wzroku) jest mu potrzebne do tego, aby się udoskonalić. Każde życie człowieka jest efektem nie tylko i wyłącznie konkretnego, poprzedniego życia, ale całej wstęgi przeżyć. Dochodzi do tego także coś, co nazywa się karmą zbiorową. Tylko nieliczne istoty ludzkie doszły do takiej doskonałości, że miały możliwość zajrzeć za ukrytą przed ludzkim wzrokiem kurtynę wielkiej doskonałości stwórcy wszechświata i dojrzeć kolejne inkarnacje ludzi, a także zrozumieć ich istotę.

Podobno tę wiedzę osiągnął Budda w momencie oświecenia, który zobaczył wszystkie możliwe poprzednie i przyszłe inkarnacje wszystkich istot we wszechświecie. Radzimy jednak, aby porzucić próby rozwikłania skomplikowanych zagadek wędrówki dusz na tzw. chłopski rozum, bo niestety nasz umysł jest na etapie tak prymitywnym, wręcz pszenno-buraczanym, że nie jest w stanie przebić się przez nawet proste pytania. Jedno jest pewne: każdy czy ma swoją konsekwencję. Zabiłeś człowieka? Poznasz, co to znaczy ból po straconym bliskim, jaki odczuła jego rodzina. Ale nie musi to się stać już w następnej twojej inkarnacji, gdyż z jakiegoś powodu byłoby to za wcześnie. Ale stanie się to wcześniej czy później.

Zastosowanie metody „na chłopski rozum” oczywiście doprowadza do absurdu, bo intuicja podpowiada układ „zabiłeś – w następnym wcieleniu ty będziesz zabity”, ale ten mechanizm jest bardziej złożony i bardziej doskonały, niż nawet najbardziej doskonały z układów scalonych, który jest w naszych komputerach. Możemy tylko ufać wielkim mistrzom duchowym, że jest absolutnie sprawiedliwy i obejmuje sprawiedliwość i rozwój na przestrzeni tysięcy, czy wręcz milionów inkarnacji wszystkich żywych istot, w tym zwierząt, roślin, a nawet minerałów, które także są istotami duchowymi, które ruszyły w długą drogę do doskonałości. Umysł logiczny się buntuje, gdyż według człowieka „wszystko da się policzyć”. Ale to błędne założenie, gdyż duchowość jest światem zbyt doskonałym, aby pojąć go trzymając ołówek i kartkę papieru w naszym materialnym świecie.

Na koniec ciekawostka z naszego pokładu: 27 maja 1996 po raz pierwszy pojawił się okręt Nautilus w sieci www! Mogliśmy tylko wstawić jeden tekst i jeden obrazek, ale była to i tak wielka radość, bo to była jedna z pierwszych witryn tematycznych w polskiej sieci. To było... 24 lata temu!






Komentarze (6)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 28 maj 2020 05:13 | brak oceny

Caoii | Załogant

KOMENTARZ NUMER 2, czyli ciąg dalszy tego co pisałem w poprzednim komentarzu:

Przepraszam, że jest to rozpisane na dwa komentarze ale limit znaków nie pozwolił na wysłanie wszystkiego w jednym komentarzu bo się nie zmieściło po prostu.

Pisałem, że Darek Sugier w jednym z dawnych żyć odciął komuś ucho. W swoich wideoblogach skarżył się na to, że strasznie go denerwuje, wręcz doprowadza do szału, pytanie ,,Co słychać?''. No bo wiadomo jest to głupie pytanie na które ciężko odpowiedzieć. Ale jego denerwuje aż za bardzo. I ktoś zasugerował, że może to jest karma za to ucho co kiedyś komuś obciął w jednym z poprzednich żyć. To tylko teoria, ale myślę, że niezależnie od tego czy w tym konkretnym przypadku tak jest czy nie to prawdopodobnie jest wybór odpracowania karmy i na przykład za takie odcięte ucho karma wcale nie musi polegać na takim stosunku 1:1, że ktoś odciął komuś ucho to potem ktoś inny mu odetnie ucho tylko mogą być różne opcje i może w przypadku Sugiera została wybrana opcja, że będzie go denerwowało pytanie ,,Co słychać'' i będzie go denerwować przez tak długi czas, być może nawet na przestrzeni kilku wcieleń, że nacierpi się przez to tyle samo co wycierpiał ten osobnik któremu odciął ucho. I sprawiedliwość zostanie zachowana bo chociaż on sam ucha nie stracił, to jednak karmę odpracowuje w trochę inny sposób ale rachunek powiedzmy cierpienia (kto ile wycierpiał z powodu tego odciętego ucha) zostaje wyrównany do 1:1. To jest przykład i nie mam pewności czy z tym Sugierem to faktycznie jest karma za to odcięte ucho, ale myślę, że takie coś jak opisałem istnieje i że można odpracowywać karme na różne, często pomysłowe sposoby i liczy się to aby (w przypadku negatywnej karmy) suma cierpienia została zachowana i by wycierpieć tyle co osoba którą się skrzywdziło choć niekoniecznie w taki sam sposób.

Czw, 28 maj 2020 04:57 | brak oceny

Caoii | Załogant

W pełni rozumiem jak to jest z tym o czym pisze Fundacja Nautilus odnośnie tego, że bez zatrudnienia ludzi i płacenia im pieniędzy to współpraca nie wychodzi bo a to się komuś znudzi, a to słomiany zapał, a to niby brak czasu albo zwyczajnie się obrazi pod byle pretekstem aby tylko 'uwolnić' się od zobowiązań związanych z jakimś projektem czy współpracą.

Rozumiem to tak dobrze bo moją główną pasją są gry komputerowe i kiedyś pracowałem nad własną grą, co prawa tylko przeglądarkową, ale jednak i werbowałem różnych ludzi do współpracy. Oczywiście finansowo nie byłem w stanie im płacić, ale projekt nie był non profit i gra by zarabiała być może nawet dużo, więc pieniądze by były, sęk jednak w tym, że dopiero po stworzeniu tej gry, a nie do razu. Liczyłem na znalezienie podobnych sobie pasjonatów no i się przeliczyłem. Przez projekt przewinęło się łącznie kilkanaście osób i praktycznie wszyscy szybko rezygnowali z powodu słomianego zapału, braku czasu, tego, że projekt ich przerasta, a jeden aby wykręcić się z projektu w którym trochę już zrobił i współpraca z nim się rozkręcała to po prostu się obraził i pokłócił ze mną pod byle pretekstem którego do dzisiaj nie rozumiem czemu się tak zachował. Ale niedawno w któryś wpisie czy wywiadzie kapitan Nautilusa pisał o dwóch podejściach ludzi ,,się znudzi'' i ,,się obrazi'' i to chyba było właśnie to. Obraził się aby mieć pretekst do wycofania się z projektu i usprawiedliwić tym to, że mu sie zwyczajnie nie chce (bo pewnie wygodniej mysleć, że wycofał się bo się obraził za coś tam niż, że dlatego bo mu się nie chciało pracować).

Więc to jest naprawdę lipa i jedna wielka kicha. W tym świecie tak jak teraz on funkcjonuje to bez pieniędzy naprawdę niewiele można zrobić. Praktycznie tylko to co zrobi się samemu albo co zrobią najbliższe osoby w ramach łączącej was relacji. Na innych bez pieniędzy nie ma co liczyć. Jak widać nawet hobby, czy pasja to za mało do udanej współpracy jeśli nie ma pieniędzy.

A CO DO KARMY: To wydaje mi się, że ona nie działa tak powiedzmy liniowo, albo zero jedynkowo, nie wiem jak to nazwać. W sensie nie tak, że jak na przykład kogoś się zabije to na pewno potem samemu się zostanie w jakimś życiu zabitym albo będzie się doświadczało cierpienia po stracie bliskiej osoby takiego jak rodzina zabitego. Myślę, że często są różne opcje karmy i dla danego czynu może być na przykład kilka opcji odpracowania karmy. I różnią się one między innym tym, że niektóre to (w przypadku negatywnej karmy) cierpienie krótkie albo bardzo mocne, bardzo intensywne, a inne to niewielkie cierpienie ale rozłożone na bardzo bardzo bardzo długi czas. Podam taki przykład. Darek Sugier (ten który nagrywa na Youtube wideoblogi o OBE) w jednym z dawnych żyć odciął komuś ucho jaką bronią typu tasak (trochę niby w obronie własnej, ale było to całkowicie zbędne i niewiele wniosło do tej obrony)...

Ciąg dalszy w kolejnym komentarzu bo jest limit znaków!

Wt, 26 maj 2020 11:59 | ocena: + 1

Vrill | Załogant

Czemu tak doskonały system a pozwolił na zaistnienie zła? Czemu w tym chorym zepsutym świecie dochodzi do sytuacji gdzie ludzie którzy chcą coś tu poprawić są pozbawiani życia w wyrafinowany, sadystyczny sposób? Czemu źli, podli ludzie dożywają późnej starości we względnym spokoju? Czemu tym złym żyje się tak jak im się podoba?

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 26 maj 2020 17:38 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

Witaj Vrill ! ja może odniosę się do Twojego stwierdzenia "Czemu tym złym żyje się tak jak im się podoba? " wg. mojej skromnej oceny nie jest tak do końca i nie jest to takie proste jak piszesz. Dajmy na to, że wiele ludzi tylko stwarza takie pozory, o których niektórzy ludzie myślą, że się żyje im beztrosko i fajnie ...nic mylnego, jeśli nawet ktoś kto jest zwykłym oszustem w stosunku do swoich pracowników...wewnętrznie ma z tym kłopot, bo wie, że robi nie w porządku, a po pewnym czasie nie umie bym powiedział kolokwialnie normalnie "spać" ...trapi go coś w środku czego nie bardzo rozumie, w głowie zadaje sobie pytania, które tłamsi i stara się je zakryć nowymi gadżetami...to nowy samochód, to nowy dom...to ekskluzywne wakacje, nowe kobiety wokół siebie etc...ale to nic nie daje...dalej stoi w miejscu...i ten biedny człowiek zabrnął już tak daleko w oszukiwaniu samego siebie, że praktycznie nie ma pomysłu na ratowanie siebie czy swojej "duszy". A co dopiero pisać tu o ludziach, którzy robią rzeczy naprawdę o większym kalibrze niż okradanie czy wyzysk człowieka. To tak mała dygresja Vrill Pozdrawiam Cię.

Czw, 28 maj 2020 04:30 | ocena: + 1

Caoii | Załogant

@Vrill,


Ja myślę, że istnieją w tym świecie jakieś twarde zasady fair play które dotyczą wszystkich. Czyli także tych 'złych'. Zasady według których jeśli jakaś istota chce krzywdzić innych, czynić negatywne czy złe rzeczy, wykorzystywać, wyzyskiwać i tak dalej to nikt nie ma prawa 'zstąpić z niebios' i go powstrzymać, żadna nadprzyrodzona siła nie ma prawa się wtrącać i tylko inni ludzie którzy żyją fizycznie w tym świecie na takich samych zasadach mogą go powstrzymać. Gdyby jakaś siła z niebios taką istotę powstrzymała to byłoby to nie fair wobec niej i łamałoby zasady. W tym świecie zarówno możliwościami, jak i ograniczeniami mają być inni ludzie. Jeśli ktoś chce być skrajnie negatywnym psychopatą, seryjnym mordercą, dyktatorem tyranem czy kim jeszcze innym źle czyniącym to ma prawo takim być i żadna 'nadprzyrodzona' siła nie ma prawa go powstrzymać. Mogą to zrobić jedynie inni ludzie którzy są mu równi pod względem statusu istoty żyjącej w fizycznym świecie, w sensie, że żyją tu tak jak on i jeśli nie podoba im się to co on czyni to mają prawo go powstrzymać czy nawet unieszkodliwić i im też żadna 'nadprzyrodzona' siła nie ma prawa w tym przeszkadzać. Przynajmniej w większości przypadków bo może w bardzo skrajnych przypadkach są jakieś interwencje powiedzmy 'z zewnątrz'.

Sprawiedliwość natomiast reguluje po prostu karma. A karma jak wiadomo nie zamyka się w jednym wcieleniu. Ktoś może całe życie być zdrowym, pięknym i bogatym materialnie strasznym tyranem i psychopatą i nic mu nie będzie przez to dolegało i dożyje w zdrowiu do końca swych dni w danym życiu. Tak może być i nie ma w tym nic co by powiedzmy łamało jakieś zasady, albo było niesprawiedliwe. Ale potem w kolejnych wcieleniach będzie miał życia w których odpracuje karmę za to co robił i wtedy to się prawdopodobnie tyle nacierpi, że na prawdę nie ma co mu zazdrościć tego super życia kiedy robił co chciał, nie licząc się z innymi i nic mu nie dolegało.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 29 maj 2020 20:10 | ocena: + 1

-relatysta | Załogant

@Caoii, Bardzo słusznie piszesz - tylko My możemy uczynić ten świat sprawiedliwym; bez wyzysku, przemocy i takich tam okropności.
Stadne plemiona wiedziały od zawsze że być życzliwym, miłym, "współpracującym", się opłaca, w przetrwaniu i rozwoju.
Nasze cywilizacyjne błędy są jeszcze do naprawienia - trzeba zjednoczenia a przede wszystkim zrozumienia okropnych rzeczy które nas dzielą - trzeba je wszystkim uzmysłowić.
Karma jest ponad to i nie przykładał bym do niej większej uwagi. Gdyby na świecie była "sielanka" i miłość powszechna, ona też będzie i robić będzie swoje.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

27 września wieczorem nasza ekipa projektu MESSING FN obejrzała w kinie najnowszy film o możliwym uderzeniu w Ziemię małej komety, czyli 'Greenland' (2020). Jeśli ktoś jest zainteresowany naszą krótką refleksją po tym seansie - zapraszamy do odwiedzenia naszego działu RECENZJE (ikonka z plakatem filmu na dole ekranu głównego po lewej stronie). ....  .....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 01:45 |

Dziennik Pokładowy

Sobota, 26 września 2020 | Moje przypadkowe spotkanie przed wieżowcem firmy (w której pracuję) z Krzysztofem Jackowskim było tak zdumiewające, że można je śmiało uznać za potwierdzenie tezy, którą od kilku lat jasnowidz głosi publicznie. Zgodnie z nią świat jest rodzajem gry komputerowej, którą ktoś stworzył i czasami delikatnie potrafi przestawiać figury na szachownicy tworząc coś, co ludzie uznają za nieprawdopodobny zbieg...

czytaj dalej

FILM FN

Greenland 2020 ‧ Akcja/Katastroficzny

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.