Dziś jest:
Wtorek, 24 listopada 2020

Lubicie agresję, wojnę, zabijanie. Jesteście niebezpieczni dla siebie samych. Także w pewien sposób dla pokojowo nastawionych cywilizacji zamieszkujących inne planety.
/obca istota z UFO podczas CEIII w Brazylii/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Czy to możliwe, że rozmawialiśmy z... duchami lub kosmitami?
Nie, 13 lis 2016 07:16 komentarze: brak czytany: 1913x

Przeważanie alkohol sprowadza wiarygodność historii w okolice "dolnych poziomów", ale tym razem robimy wyjątek i prezentujemy przysłaną historię. Opis naszego czytelnika jest bowiem dość rzeczowy i - jeśli wierzyć jego słowom - przeżycie było bardzo silne i mimo spożytego alkoholu - według autora listu wiarygodne.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, November 02, 2016 3:38 PM
To: nautilus
Subject: Rozmowa z duchami albo kosmitami

Witam serdecznie.
 
Piszę do Państwa poniważ ostatnio mi i mojemu kuzynowi przytrafiło się coś dziwnego i liczymy na pomoc w wyjaśnieniu sprawy z Państwa strony.
A więc tak:
 
Była sobota, kilka tygodni temu wybraliśmy się z moim kuzynem na stację PKP w małym miasteczku Złotów w celu pogadania i wypicia czegoś w plenerze :) Miejsce w którym siedzieliśmy jest kilkanascie metrów oddalone od stacji na której zatrzymuje się pociąg, jest dość zaciemnione i niewidoczne od strany dworca.
Siedzimy sobie i rozmawiamy, nagle słyszymy, że ktoś idzie, wstałem patrze a tam policja więc alkohol pod skrzydła, żeby mandatu nie dostać. Przyszli pogadali, spisali i poszli. Siedzimy dalej i kiedy pół litra wódki już było obalone (tu zaznaczam, że mamy mocne głowy, ćwiartka na głowę to dla nas tyle co nic) zaczęły się rozmowy typu ufo, duchy świadome sny itd. No i sobie rozmawiamy i w tym miejscu stało się coś dziwnego, za bardzo nie wiem od czego zacząć, ponieważ nie pamiętam początku... Po prostu kiedy z kuzynem siedzieliśmy i gadaliśmy nastąpiło jakieś płynne przejście, że nawet się nie zorientowaliśmy kiedy obok mnie siedziały jakieś istoty i włączyły się w naszą dyskusję... W tamtym momencie było to dla nas mega naturalne, tak jakby oni przyszli z nami, jakby byli cały czas z nami... Nie mam pojęcia o czym rozmawialiśmy z nimi bo nikt z nas tego nie pamięta, nie potrafię opisać ich twarzy ani nawet tego czy byli ludźmi bo ich nie pamiętamy. Pamiętamy jedynie, że siedzieliśmy i z nimi rozmawialiśmy, że siedzieli po mojej lewej stronie około 10 bytów, obok mojego kuzyna już nikt nie siedział i że bardzo przyjaźnie byli do nas nastawieni, pamiętamy, że zadawaliśmy im pytania ale nie pamiętamy jakie, pamiętamy, że razem z nimi się śmialiśmy ale nie pamiętamy z czego. Siedzieliśmy tak i rozmawialiśmy około pół godziny w naszym odczuciu czasu po czym znów usłyszeliśmy, że ktoś idzie, kuzyn wstał żeby sprawdzić czy czasami znów nie policja , po sekundzie ja też się podniosłem i nagle przeżyliśmy szok... Te postaci zniknęły, tak po prostu. Byłem na prawdę mega zszokowany, że ich nie ma bo ich obecność była dla mnie bardzo naturalna i nie mogłem uwierzyć, że jestem tylko ja z kuzynem skoro oni tu przed chwilą byli. Po około 10 sekundach od podniesienia się i ich zniknięcia dotarło do mnie w końcu, ze na prawdę nikogo poza nami tu nie ma i mówię do kuzyna coś typu " Kuzynek co tu się odj...ło!!!" on do mnie, że nie wie, że siedzieli tu jacyś ludzie i z nami gadali... Pokazał miejsca w których siedzieli, mówił, że siedzieli obok mnie a koło niego nikogo nie było. Był w szoku tak samo jak ja, nawet się popłakał z wrażenia.  Wtedy do mnie dotarło, że nie zwariowałem skoro on też to widział. Przez pozostałą część nocy cały czas byliśmy podjarani tym spotkaniem ale za cholerę nie pamiętamy dlaczego te istoty się tam zjawiły, czego chciały i o czym była rozmowa. Pamiętamy jedynie, że byli, siedzieli obok mnie, byli przyjaźni i z nimi rozmawialiśmy.
I tu kilka pytań do Was - czy spotkaliście się z podobnymi przypadkami? Co to były za istoty? Dlaczego przyszły do nas? Dlaczego odczuwaliśmy mega dużą przyjaźń i więź z nimi? I dlaczego nikt z nas nie pamięta jak wyglądali oraz o czym rozmawialiśmy? Jaki sens był tej rozmowy skoro nikt z nas nie pamięta jej przebiegu?
 
Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź.
D. [dane do wiad. FN]

[odpowiedź FN]

Witamy
Dziękujemy za przesłaną historię. Oczywiście musi Pan się domyślać, że dla większości ludzi czytających taką historię wypity alkohol sprawia, że wiarygodność takiej opowieści spada do zera. Można oczywiście założyć, że w stanie stępienia zmysłów coś lub ktoś nawiązał z Wami kontakt, ale… nie mieliśmy tego typu zgłoszenia, więc trudno nam to z czymkolwiek porównywać.
Czy byty niewidzialne istnieją? Jak najbardziej. Czy się kontaktują z ludźmi? Jak najbardziej. Czy są w stanie „wykasować pamięć”? Jeśli chodzi o obcych z UFO – nie ma z tym problemu. Czy byty duchowe to potrafią? Pewnie też, ale nie spotkaliśmy się z czymś takim.
Mamy nadzieję, że nasza odpowiedź Pana usatysfakcjonuje.
Pozdrawiamy
FN


Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fundacja NAUTILUS - jedyna w Polsce oficjalnie działająca organizacja pozarządowa zajmująca się zjawiskami niewyjaśnionymi ******* www.nautilus.org.pl ******** Adres korespondencyjny: Fundacja NAUTILUS, skr. 221, 00-950 Warszawa 1.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 17 lis 2020 08:47 | Witam.Dziś tj. 12.11.2020 r. ok. godz. 13 wjeżdżałem do Krakowa od strony Olkusza. Nagle nad miastem zobaczyłem jasną kulę światła. Była może kilometr nad nim. Obiekt nagle zaczął spadać w dół niczym strącony przez jakiś pocisk. Jego prędkość była nienaturalnie duża. Wszystko trwało może 5 sekund. Dodam, że podobne zdarzenie zaobserwowałem może pół roku temu w tym samym miejscu, ale wtedy odpuściłem. Dziś chciałbym się dowiedzieć co widziałem, lub poznać kogoś kto też to widział.Pozdrawiam...

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

KORONAWIRUS - dzikie zwierzęta kluczem do zrozumienia tajemnicy pandemii

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.