Dziś jest:
Środa, 5 sierpnia 2020

"Podróżować, doznawać wrażeń i uczyć się - znaczy żyć." Szerpa Tenzing

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




CZY ISTOTY POZAZIEMSKIE MOGĄ ŻYĆ POMIĘDZY LUDŹMI?
Pt, 28 luty 2020 07:24 komentarze: 6 czytany: 2143x

Witam FN. Chciałbym zapytać o taką recz. Czy według informacji jakie posiada Fundacja realnym jest, że przybysze z innych planet mieszkają na ziemi i co więcej czynnie uczestniczą w życiu pomiędzy nami? Czy posiadacie co do tej tezy jakieś materiały, przekazy bądź zeznania świadków?  Dziękujemy za pytanie. No cóż... Po wielu latach zbierania materiałów na ten temat na całym świecie wydaje się.......

czytaj dalej

Witam FN. Chciałbym zapytać o taką recz. Czy według informacji jakie posiada Fundacja realnym jest, że przybysze z innych planet mieszkają na ziemi i co więcej czynnie uczestniczą w życiu pomiędzy nami? Czy posiadacie co do tej tezy jakieś materiały, przekazy bądź zeznania świadków?

 

Dziękujemy za pytanie. No cóż... Po wielu latach zbierania materiałów na ten temat na całym świecie wydaje się, że teza o życiu istot pozaziemskich wmieszanych w tłum ludzi na Ziemi jest bardzo mało prawdopodobna. Oczywiście są tysiące linków prowadzących do jakiś tam relacji, ale szybko okazuje się, że wszystko jest dęte, a rzekomi świadkowie i dowody „wyparowały”.

Problem jest jeden: istoty z bardziej rozwiniętych od naszej planet mogą schodzić na Ziemię tylko na bardzo krótki czas. Jest to związane z wibracją naszej planety, niską i prymitywną. Przebywanie dłużej na Ziemi oznaczałoby dla nich obniżenie wysokiej wibracji ich własnych ciał, co oznaczałoby przyspieszony proces starzenia. Obcy wielokrotnie mówili o tym ludziom podczas Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO. Na Ziemi ludzie żyją krótko właśnie przez niską wibrację całej planety. We wszechświecie nie zdarza się, aby rozwinięte światy (technologicznie i duchowo) zamieszkiwały istoty, które żyją zaledwie 80 lat! Przylot na Ziemię zawsze oznacza ryzyko obniżenia wibracji, co narzuca przybyszom dość rygorystyczne ramy czasowe poruszania się po naszej planecie podczas np. lądowania. To trwa najwyżej godzinę, nie dłużej. Zapytani o to odpowiadają:

- Dłuższy pobyt oznacza, że przejmiemy niską wibrację Ziemi i zaczniemy starzeć się w tempie, w jakim starzejecie się wy.

Jeśli istnieją bazy obcych istot na Ziemi (są też takie informacje), to prawdopodobnie potrafią wytwarzać jakieś pola ochronne wokół bazy, które pozwalają zachować wewnątrz nich wyższą wibrację. I jeszcze jedno: wibracja jest związana z kolorem planety. Niebieska (Ziemia) jest bardzo niską. Wraz z podwyższeniem poziomu rozwoju duchowego ludzi będzie się (tak!) zmieniała barwa planety widocznej z głębi kosmosu w kierunku czerwieni. Ostatnim, dziewiątym etapem (najwyższym) będzie barwa złota. Tam wibracja jest tak wysoka, że istoty zamieszkujące „Złotą Planetę” są w stanie siłą własnych umysłów powstrzymać swój proces starzenia się.

 

 

 

[…] Załogo okrętu Nautilus,

Kilka dni temu czytając artykuł o znakach na ludzkim ciele, po prostu wbiło mnie w fotel.

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3887,kolejny-fenomen-zagadkowego-znaku-na-ludzkim-ciele.html

W liście, który otrzymaliście, ktoś napisał o bąblu przed nadgarstkiem, który pojawił się w nocy 17/18 lutego 2012. Bąbel, który powstał, wg autora można by wytłumaczyć jedynie bardzo dziwnym ułożeniem ręki na rurze od grzejnika w nocy.

 

Kilka lat temu miałem niemal identyczną sytuację! W moim przypadku bąbel powstał po drugiej stronie nadgarstka (tj. na dłoni, tuż nad nadgarstkiem), również po zewnętrznej stronie. Obudziłem się z tym bąblem pewnego dnia rano i... jedyne wytłumaczenie, które wtedy znalazłem, to oparzenie przez rurę od grzejnika!

Ale jeśli tak było, to jak to możliwe, że nie obudził mnie ból? Tego do dziś nie wiem. Rana była bardzo głęboka. Gdy bąbel zszedł, pozostało wgłębienie w skórze na co najmniej kilka milimetrów. Każdy z kim się spotykałem, zauważał tę dużą ranę i nikt nie chciał mi uwierzyć, że naprawdę szedłem wtedy spać trzeźwy ;-).

Do dziś została mi blizna, choć po latach już ledwo widoczna. Zdarzyło się to w mieszkaniu, które wynajmowałem w latach 2011-2014. Okres ten pokrywa się z rokiem 2012, w którym przytrafiło się to autorowi tamtego maila, ale dokładnej daty nie pamiętam, choć mógłbym spróbować do tego dojść, gdyby to było ważne.

Tyle lat żyłem, nie przejmując się tym specjalnie, uważałem, że to niecodzienne, pechowe zdarzenie, ale ten mail uświadomił mnie, że mogło być inaczej.

Czy to rzeczywiście mogło być coś innego, niż nieprawdopodobne oparzenie? Czy spotkaliście się kiedyś jeszcze z czymś podobnym?

Pozdrawiam

[…]

 

Dziękujemy za pytanie. Sprawa tych znaków jest prawdziwym ‘top of the top’ zjawisk niewyjaśnionych i jest w 100 procentach prawdziwa. Nie wierzymy w przypadkowe wypalenia grzejnikami itp. – opisy tych historii są zbyt intrygujące, aby można je było wyśmiać i wykpić. Mamy kilka hipotez, ale czekamy na odpowiedzi na pytania, które skierowaliśmy do naszych jasnowidzów z Projektu MESSING w tej sprawie. Prosimy jeszcze o chwilę cierpliwości.



zwiń tekst

CZY WASZYM ZDANIEM ISTNIEJĄ ‘ŻLI KOSMICI’?
Nie, 23 luty 2020 21:22 komentarze: 10 czytany: 2354x

[...] Witam Fundację! Jestem po oglądnięciu filmu, który udostępniliście pod ostatnim pytaniem do FN o rodzinie Reedsów. I mam do Was pytanie, które w sumie nurtuje mnie już od bardzo dawna. Mianowicie, czy istnieją "źli" kosmici?Często mówicie, że kosmici to istoty bardziej uduchowione od nas, i że kierują się zasadami Kreacji. Z tego co wiem to jedną z zasad Kreacji jest to, iż nasza dusza posiada.......

czytaj dalej

[...] Witam Fundację! Jestem po oglądnięciu filmu, który udostępniliście pod ostatnim pytaniem do FN o rodzinie Reedsów. I mam do Was pytanie, które w sumie nurtuje mnie już od bardzo dawna. Mianowicie, czy istnieją "źli" kosmici?

Często mówicie, że kosmici to istoty bardziej uduchowione od nas, i że kierują się zasadami Kreacji. Z tego co wiem to jedną z zasad Kreacji jest to, iż nasza dusza posiada wolną wolę. Więc czemu pojawiają się obcy, którzy porywają ludzi wbrew ich woli? O jednym z przypadków porwania, bracia Reeds wypowiadali się jako o brutalnym i nieprzyjemnym. Dlatego zastanawia mnie fakt, dlaczego niektórzy kosmici porywają ludzi wbrew ich woli (wątpię żeby ktokolwiek chciał zostać porwany) i robią na nich eksperymenty (to swoją drogą także jest wbrew ich woli), które nie raz mogą być po prostu bolesne? Wiem, że nie do końca znamy ich plany, ale czy takie zachowanie nie wydaje się Wam po prostu... złe? Bo przecież istnieją przypadki porwań gdzie obcy dzielą się jakąś wiedzą lub tłumaczą coś porwanej osobie.

Dziękuję za przeczytanie. Liczę na odpowiedź, która rozjaśni wszystkie moje wątpliwości. I pozdrawiam cieplutko!

 

 


OD FN

Dziękujemy za przesłanie pytania. Zacznijmy od tego, że obraz wyłaniający się z analizy tysięcy przebiegów Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z całego świata jest dość złożony, ale jednoznaczny, jeśli chodzi o kwestię "złych". Na Ziemię przybywają dosłownie tysiące ras obcych zarówno z naszego wszechświata, jak i innych, w tym równoległych. Część z nich prowadzi eksperymenty z ludźmi, ale nigdy nie przekracza pewnych granic. Wnioski wypływające z materiałów w naszym archiwum są całkowicie sprzeczne z teoriami miłośników spisków i przeróżnych bredni o „demonicznych obcych”. Faktem jest, że wyglądają czasami dość dziwnie (jak w Bliskich Spotkaniach Trzeciego Stopnia Stevena Spielberga lub jeszcze gorzej), mają gigantyczną przewagę technologiczną i w mocy umysłu nad ludźmi, ale nie zabijają, nie atakują Ziemi, nie planują „najazdu i zrównania z ziemią Nowego Jorku i Paryża”. Ich natura tak bardzo odbiega od naszej, że w kategoriach moralnych oczywiście wiele osób wygraża pięścią, jak oni mogą brać ludzi z domów i badać, ale tak wygląda nasza rzeczywistość. Powtarzamy jednak – nie przekraczają granic, które my uznalibyśmy za karmiczną ingerencję w to, co się dzieje na naszej planecie. Oczywiście można wysłać – za przeproszeniem – „pierdyliard linków”, które coś tam demaskują i miażdżą że aż idzie dym, ale te wszystkie materiały nie mają potwierdzenie w tym, co FN zebrała przez 30 lat. I odrzucamy to stanowczo.

Obcy są różnorodni, ale naszymi mistrzami powinni być ci, którzy są bardzo podobnie do nas z wyglądu, choć stoją w rozwoju tak wysoko, że o głowę biją wszelkie szaraki i np. istoty przypominające owady, co jest w historii Reedów. Ich wiedza dotycząca wszechświata i ras zamieszkujących bezmiar kosmosu mówi wyraźnie: istoty poruszające się w pojazdach UFO i przybywające na Ziemię mają prawo prowadzić badania i eksperymenty, które według ludzkich norm są zakłóceniem ich prywatności i mogą być postrzegane jako „złe”. Ale to nie jest tak, gdyż nie mają prawa posunąć się dalej, niż zezwalają na to jakieś porozumienia pomiędzy cywilizacjami, o których czasami się dowiadujemy z tych czy innych źródeł, ale jest to wiedza skrywana przez ludźmi. Ale takie porozumienia są.

I na koniec: proszę sobie wyobrazić, że gdyby obcy byli tak bardzo źli, to podbicie Ziemi zajęło by im 24 godziny przy ich technologii. Tymczasem nikt nas nie podbija, nikt nie niszczy „Paryża”, a jedynie ukrywa się przed naszym wzrokiem i utrzymuje Ziemię w absurdalnym przeświadczeniu, że jest jedynym zamieszkałym światem we wszechświecie.

 

From: [….]

Sent: Friday, February 21, 2020 4:39 PM

To: pytania@nautilus.org.pl

Subject: pochodzenie zła

 

Szanowna Fundacjo!

Chciałbym spytać skąd wzięło się pierwsze zło? Według teorii reinkarnacji bolesne wydarzenia są skutkiem karmy. Osoba krzywdząca w pewien sposób więc ją ,,wykonuje". Co jednak z pochodzeniem pierwszego zła? Jaka karma miałaby je spowodować skoro nikt nie mógł jeszcze żadnego ,,długu" zaciągnąć?

Pozdrawiam

[…]

 

Tego pytania pojawiają się od lat i mają za cel storpedowanie wiedzy duchowej na zasadzie „jak Bóg jest taki cwany, to niech stworzy kamień, którego nie będzie mógł podnieść” itp. Wszechświat powstał w wielkim wybuchu czyli akcie kreacji, będzie się rozszerzał, aż kiedyś się zatrzyma, po czym zacznie się kurczyć i znowu wróci do jednego punktu, po czym ten punkt znowu eksploduje. Takich cyklów było – według naszej wiedzy – już siedem! A dotyczy to tylko naszego wszechświata. Tymczasem tych wszechświatów jest nieskończenie wiele.

Obce cywilizację mają bardzo ciekawą radę do ludzkości. Radzą, aby nawet nie próbować zrozumieć boga w naszym rozumieniu czyli kreacji, istoty bytu, zła czy dobra, ponieważ ludzie są na zbyt prymitywnym poziomie rozwoju duchowego, aby poradzić sobie z tak potężnymi tematami. Ludzie mówiąc o złu mają na myśli dobro i zło, które znają z seriali telewizyjnych. Tymczasem według definicji potężnych mistrzów duchowych zło to nic innego jak… brak dobra.

Zło nie istnieje – jest tylko „brak dobra”. Ciekawe, prawda? Ale bardzo dużo wiedzy o naszym pojmowaniu dobra i zła dowiadujemy się od osób, które przeżyły śmierć kliniczną i które stanęły przed obliczem potężnej istoty, z którą mieli okazję porozmawiać. Tam kwestie dobra i zła też się pojawiają i są bardzo ciekawie tłumaczone. Nasi koledzy z projektu REGUŁY GRY obiecali napisać na ten temat tekst do serwisu.

Na razie polecamy jedną z relacji śmierci klinicznej, którą zamieściliśmy kilka tygodni temu.



zwiń tekst

CZY MACIE PRZYPADEK W SWOIM ARCHIWUM, ŻE OBCY Z UFO ŚLEDZĄ LUDZKIE ŻYCIE OD POCZĄTKU DO KOŃCA?
Pt, 21 luty 2020 15:21 komentarze: 1 czytany: 2304x

[...] Szanowna Załogo  Fundacji Nautilus.  Zwracam się do Państwa z prośbą o odpowiedź na pewne nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie. Wielokrotnie w waszych publikacjach na temat UFO poruszaliście temat tak zwanych rodzinnych uprowadzeń przez Niezidentyfikowane Obiekty latające oraz monitorowania przez kosmitów całych rodzin nieraz przez wiele lat. I właśnie z tym tematem.......

czytaj dalej

[...] Szanowna Załogo  Fundacji Nautilus.  Zwracam się do Państwa z prośbą o odpowiedź na pewne nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie. Wielokrotnie w waszych publikacjach na temat UFO poruszaliście temat tak zwanych rodzinnych uprowadzeń przez Niezidentyfikowane Obiekty latające oraz monitorowania przez kosmitów całych rodzin nieraz przez wiele lat. I właśnie z tym tematem związane jest moje pytanie które żeby ująć te kwestię dokładnie muszę podzielić na części.

1.Czy według waszej wiedzy wynikającej zarówno z prowadzonej działalności  jak i na podstawie danych zgromadzonych w Waszym ogromnym archiwum, miała już kiedykolwiek miejsce taka sytuacja aby obserwacji i monitorowaniu podlegała tylko jedna osoba w dodatku całkowicie pozbawiona jakiejkolwiek rodziny?

2.W dodatku czy taka obserwacja i monitorowanie mogłoby trwać nawet kilkanaście lat bez przerwy i aby nigdy przez cały ten okres nie doszło do żadnego epizodu uprowadzenia?

Chodzi mi konkretnie czy wydarzył się już taki przypadek gdy wszystkie wymienione przeze mnie okoliczności występują równocześnie. Do napisania tego listu do Was Szanowna Załogo

skłonił mnie przypadek mojego dawnego szkolnego kolegi, który w tajemnicy zwierzył mi się że  wymienione okoliczności osobiście go dotyczą.

Z góry Dziękuję za każdą Państwa 

odpowiedź i Pozdrawiam.

 [...]


 Dziękujemy pięknie za pytanie. Odpowiedź jest banalnie prosta: oczywiście, że mamy takie historie. Obcy są w stanie dokładnie obserwować życie człowieka od momentu narodzin do śmierci, ale – co naprawdę jest zdumiewające – śledzą także jego kolejne wcielenia.

Mamy przypadki, kiedy zarówno obserwowane są całe rodziny, jak i pojedynczy członkowie rodzin. Są sytuacje, kiedy np. cała rodzina jest regularnie brana przez obcych na pokład UFO, ale świadomy tego jest tylko jeden człowiek, a reszta rodziny myśli, że on fantazjuje…

 Najlepiej wytłumaczyć to na przykładzie. Proszę obejrzeć film z naszego archiwum, na którym jest przedstawiona historia amerykańskiej rodziny Reed`ów. Poza wszelką wątpliwością historia wiarygodna.

 




zwiń tekst

JAKA RELIGIA JEST WASZYM ZDANIEM NAJSŁUSZNIEJSZA? JAKIE POLECACIE LINKI? GDZIE JEST TEN WYMARZONY SUPER-LINK PROWADZĄCY DO WITRYNY, KTÓRA WSZYSTKO WYJAŚNI W TAKICH TEMATACH JAK BÓG?!
Wt, 18 luty 2020 14:36 komentarze: 10 czytany: 2233x

[...]Droga Fundacjo, Czytam Wasz serwis w miarę regularnie i praktycznie nie ma dnia żebym nie zajrzała na stronę Nautilusa. Jestem Wam bardzo wdzięczna za poszukiwanie Prawdy i stawianie pytań, na których odpowiedzi czeka de facto niewielka garstka osób zainteresowanych czymś więcej niż kredyt w walucie obcej/rodzimej tudzież szeroko rozumiana "karrierra" zawodowa... Nie lekceważę w/w. wspomnianych.......

czytaj dalej

[...]Droga Fundacjo, Czytam Wasz serwis w miarę regularnie i praktycznie nie ma dnia żebym nie zajrzała na stronę Nautilusa. Jestem Wam bardzo wdzięczna za poszukiwanie Prawdy i stawianie pytań, na których odpowiedzi czeka de facto niewielka garstka osób zainteresowanych czymś więcej niż kredyt w walucie obcej/rodzimej tudzież szeroko rozumiana "karrierra" zawodowa...

 Nie lekceważę w/w. wspomnianych  tematów, ale ostatnio dręczą mnie pytania, dosłownie dręczą i zamęczają, związane z religiami na ziemi, rozwojem duchowym ect. Dlatego piszę do Was z prośbą o wskazówki gdzie dalej szukać/czytać.

Przeczytałam książkę "Misja" która (przynajmniej w moim odczuciu) zadaje jawny kłam wobec pochodzenia Jezusa Chrystusa (w kontrze do katolicyzmu rzecz jasna) i nie mogę sobie miejsca znaleźć, dosłownie. Jak wobec tego co jest napisane w tej książce "ustawić się" do świadectw owych osób prywatnych które twierdzą że miały objawienia Jezusa, Maryi, tego co się dziej w Megjugorie, tego co się działo np. w Garibandal, relacji współczesnych mistyków którzy twierdzą " że piekło istnieje i rząd dusz tam trafi ect ect.." 

Jakie jest Wasze do tego podejście, czym się kierujecie?

Co do reinkarnacji nie mam żadnych wątpliwości, ale czasami aż się boję cokolwiek powiedzieć swoim zacietrzewionym przyjaciołom katolikom żeby nie dali mi w głowę krucyfiksem - nie żebym była taka bojaźliwa, ale próbuje stawiać pytania tym.... zatrzaśniętym umysłom... ale opór na jakąkolwiek wątpliwość jest wręcz niebywały. 

Przecież to nie oznacza od razu zdrady w to co wierzę, ale trudno bezrefleksyjnie klepać te wszystkie formułki i modlitwy jak się chociaż w niewielkim stopniu wychyli za tą kurtynę polskiej cepelii "duchowej".

Pisałam już do Was kiedyś, pracuję w […] znam, szanuję wielu księży, duchownych którzy potrafią pochylić się nad tematami których doktryna katolicka zabrania w imię działania złego... Niemniej każda próba sięgnięcia po "szatańskie wersety" odbywa się cichaczem, po kryjomu, żeby zaraz horda tych "wierzących właściwie" nie odprawiła sądu ostatecznego, już tu na ziemi, nad innowiercami.

Podkreślam - szanuję to co kościół w obszarze duchowym robi dla ludzi (pewne aspekty), ale czasami jak […] i […] nie mogę sobie tego wszystkiego uporządkować, ułożyć dlatego zwracam się do Was z prośbą o podpowiedz lektur, linków które pozwoliłyby mi uporządkować ten koszmarny zamęt który ostatnio dosłownie mnie wykańcza.

Dobrego dnia:)

[…]

 

Dziękujemy za zadanie pytania. Nie ma żadnych cudownych, wszystko wyjaśniających linków czy książek, nie ma żadnych wszechwiedzących mistrzów – powtarzamy to cały czas. Także nie powinno się traktować nas jako wszechwiedzącej wyroczni. Książka MISJA opisuje naszym zdaniem prawdziwe wydarzenia, ale to ma znaczenie drugorzędne dla istoty pytania o właściwą drogę dojścia do prawdy.

Bardzo właściwą ścieżką jest naszym zdaniem ta oparta o przecudowną wskazówkę, którą zawarł Budda i które jest jednym ze zdań budujących naszą filozofię poznania prawdy.

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

Budda Siakjamuni

 

Trochę więcej na temat naszej filozofii jest w najnowszym wpisie w „Szalupie Ratunkowej”.

 https://www.nautilus.org.pl/szalupa,233,ktora-religia-jest-prawdziwa-gdzie-szukac-boga-jakie-sa-prawidlowe.html

 

 

From: [...]
Sent: Monday, February 17, 2020 8:29 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Technologie

 

Czy Fundacja się kiedykolwiek zastanawiała jakie są już na Ziemi dostępne technologie o których szarzy ludzie już wiedzą a teraz jakie są o których nie wiedzą? Ktoś kiedyś powiedział że te o których nie wiemy są o 50 lat do przodu może i więcej tak więc jeśli US Army ma patent na pojazd antygrawitacyjny to już wiemy a technologie ukrywane..? Np. nie wyczerpalne źródła energii, podróże w czasie, podróże po wszechświecie, lek na raka, antidotum na wszelkie niebezpieczne wirusy itd. itp

Może to wszystko już jest i tylko nie wielka grupka zaufanych ludzi to wie.. To tylko moje przemyślenia..Pozdr.




Witamy,

Problem jest jeden – utrzymać tajemnicę w gronie dwóch osób jest bardzo trudne. Trzech? Prawie niemożliwe. Więcej niż trzech? To fikcja do potęgi n-tej

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2020 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.



zwiń tekst

NAWIEDZONA KOMENDA POLICJI W KONSTANCINIE-JEZIORNEJ. CZY ODWIEDZILIŚCIE TO MIEJSCE?
Pt, 14 luty 2020 12:31 komentarze: 1 czytany: 2231x

Dzień dobry,  Mam małe pytanko -  Czy fundacja była w budynku byłej komendy policji w Konstancinie i go badała?Tak pytam, ponieważ moim skromnym zdaniem jest to najbardziej wiarygodne nawiedzone miejsce w Polsce. Są relacje policjantów którzy tam pracowali którzy opowiadali że słychać tam było niezidentyfikowane odgłosy kroków. W komendzie działy się też inne rzeczy. Była tam widziana postać.......

czytaj dalej

Dzień dobry,  Mam małe pytanko -  Czy fundacja była w budynku byłej komendy policji w Konstancinie i go badała?Tak pytam, ponieważ moim skromnym zdaniem jest to najbardziej wiarygodne nawiedzone miejsce w Polsce. Są relacje policjantów którzy tam pracowali którzy opowiadali że słychać tam było niezidentyfikowane odgłosy kroków. W komendzie działy się też inne rzeczy. Była tam widziana postać oficera wojskowego. Budynek ten odwiedziła medium i powiedziała że wyczuwa obecność duszy która jest tam uwięziona i nie potrafi się wydostać.

 Niedawno budynek ten odwiedzili youtuberzy z Polski. Udało im się nagrać dziwne dźwięki. Dźwięki brzmią tak jakby ktoś wychodził po schodach do góry. Moim skromnym zdaniem to mocny dowód na to że ten budynek jest naprawdę nawiedzony.

 Zamieszczam link do tego filmiku

 Pozdrawiam serdecznie




 

 

 Nie byliśmy na miejscu, choć mamy je naniesione na naszą mapę nawiedzonych miejsc. Prowadząc tyle projektów i jednocześnie trzy serwisy naprawdę trudno jest znajdować czas na to, aby wszystkie miejsca odwiedzać. Współpracujemy z kolegami z grupy MISTERY HIUNTERS, którzy czasami dostają od nas informacje o takich miejscach. Wyjazd na miejsce nawiedzonego domu ma sens wtedy, kiedy jedziemy kamperem, z kamerami i sprzętem. To duża historia, wymagająca zaangażowania sprzętu i ludzi, a także czasu.

 



[...] Co sądzicie o teorii luszu? (Że ludzie są "farmą" jakichś tam istot duchowych, i że "światło" po śmierci to pułapka, która ponownie wrzuca nas w cykl reinkarnacji na Ziemi, itp).

Pytam co o tym sądzicie bo szczerze to nie wiem czy kierowanie się w strone światła po śmierci to dobry pomysł.

 

 

To dziwaczna teoria nie mająca żadnego potwierdzenia w zebranym przez nas materiale. Każda istota duchowa może wybrać pobyt na Ziemi i nie pójście w stronę światła. Tak właśnie powstają nawiedzone miejsca z męczącymi się czasami przez setki lat duchami, których dopiero człowiek-medium musi nakłaniać do tego, aby wreszcie porzucić świat materii i udać się do światła, gdzie znajdą ulgę. To akurat ma potwierdzenie w setkach materiałów z naszego archiwum.

 

 

Od:rock10

Witam. Czy jest decyzja odnośnie daty i tematu kolejnego live-streama?

 

 

 

Wszystko zależy od naszego Kapitana Okrętu Nautilus. Na razie wiadomo, że LIVESTREAM będzie w najbliższych tygodniach, ale jeszcze nie ma decyzji w sprawie daty. Tematem będzie kilka spraw bieżących, które prowadzi projekt KONTAKT i projekt OTWARTE NIEBO. Na pewno będzie dużo o UFO.

 


DLACZEGO NA OBCYCH PLANETACH JEST CIEMNO? (tekst z naszego działu TAJNE ARCHIWUM FN)

Kiedy ludzie myślą ‘obce cywilizacje i ich planety’ kojarzą im się sceny z filmów S-F. Tysiące rozświetlonych budynków, łuny, barwne miliardy punktów itp.


Tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Obcy traktują sztuczne światło jako konieczność, z której jeśli można – trzeba rezygnować. Ich rozwój duchowy jest na takim poziomie, że w ciemności widzą podobnie jak przy dziennym oświetleniu. Polecamy książki MISJA, gdzie jest to dokładnie opisane.

Dlaczego sztuczne oświetlenie jest złem? Przykład poniżej z naszej poczty.

 UFO czy wielki pożar? Mieszkańcy Siechnic mają dość kłopotów ze zdrowiem przez łunę nad miastem
Wielki wybuch? UFO? Gigantyczny pożar? Osoby przejeżdżające pierwszy raz przez okolice Siechnic pod Wrocławiem

zastanawiają się, co to za intensywnie pomarańczowa łuna na wieczornym niebie. Mieszkańcom nie jest jednak do śmiechu. Z powodu intensywnego światła, które nie opuszcza ich nawet w nocy, mają kłopoty ze zdrowiem. Pomocy postanowili szukać u rządzących.

- Przy tym świetle nie dało się w ogóle spać. Najpierw śmialiśmy się, że mamy w Polsce białe noce, ale szybko sytuacja stała się bardzo zła. Problemy ze snem, ciągłe zmęczenie, rozdrażnienie, a rano trzeba wstać do pracy. W końcu wszystkie szyby w oknach wykleiliśmy specjalną folią, do tego czarne zasłony. Inaczej nie da się funkcjonować – mówi nam Stanisław z Siechnic.




Z podobnymi problemami zmaga się wielu mieszkańców. Wszystko przez gigantyczną szklarnię, w której dojrzewają pomidory. Gigantyczne lampy naświetlają je 18 godzin na dobę. Plantacja firmy Citronex zajmuje 43 hektary i kosztowała ok. 300 mln euro.

Siechnice. Obowiązkowe rolety

- Mieszkańcy z osiedla położonego najbliżej szklarni musieli sobie pozakładać rolety w oknach. Niestety, nie ma żadnych badań, które mówiłyby o ewentualnej szkodliwości permanentnego światła dla zdrowia człowieka. Burmistrz wystąpił do starosty o przegląd ekologiczny – mówi nam radny Siechnic Jakub Kłosiński.

I dodaje, że części mieszkańców intensywne światło ze szklarni nie przeszkadza. – Sporo osób ma pracę dzięki tej firmie, no i to duży płatnik dla gminy – przyznaje Kłosiński.

Winne chmury

Właściciel szklarni uciążliwość tłumaczy zmieniającą się pogodą. – Niebo częściej niż w latach ubiegłych zasnuwały ciemne chmury, które eskalują efekt łuny. Do tego zmrok zapada kilka godzin wcześniej nim zostaną opuszczone kurtyny, co powoduje, że światło przez jakiś czas swobodnie wydostaje się na zewnątrz – tłumaczył Wirtualnej Polsce Marcin Dymitruk, dyrektor generalny PPO Siechnice powody, dla których światło jest uciążliwe dla mieszkańców. Intensywnie pomarańczowa łuna jest widoczna nawet z oddalonego o 15 km Wrocławia.

Nie przekonuje to jednak osób, które zmagają się z konsekwencjami uciążliwego dla nich światła, którzy twierdzą, że wszystko przez rozbudowę szklarni. Bezradni postanowili szukać pomocy i wsparcia u rządzących. Zwrócili się z prośbą o pomoc do posłanki KO Małgorzaty Tracz. A ona w ich imieniu wystąpiła do Ministerstwa Klimatu.
W Siechnicach cierpią też zwierzęta

- Szklarnie w Siechnicach zlokalizowane są nie tylko blisko zabudowań mieszkalnych, ale również nieopodal terenów Natura 2000 położonych w dorzeczu Odry i Oławy. Z powodu silnego światła cierpią zwierzęta, gdyż doprowadza ono do zaburzeń orientacji, negatywnie modyfikuje rozmnażanie i zmienia sposób żerowania – mówi nam posłanka Małgorzata Tracz.

Wystąpiła już do ministra klimatu z wnioskiem o interwencję w sprawie tzw. zanieczyszczenia światłem. Odpowiedź jeszcze nie nadeszła. Posłanka skierowała też pismo do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. - Jeżeli działalność powoduje pogorszenie stanu środowiska w znacznych rozmiarach lub zagraża życiu lub zdrowiu ludzi, wojewódzki inspektor ochrony środowiska może wydać decyzję o wstrzymaniu tej działalności. Liczne skargi mieszkańców Siechnic są w mojej ocenie wystarczającym powodem do wszczęcia takiego postępowania – mówi Małgorzata Tracz.

Radny Siechnic zwraca uwagę, że ta sama firma ma podobną szklarnię w pobliżu granicy z Czechami.

- Nasi sąsiedzi wymusili na szklarni, by zamontowała specjalne osłony, które ograniczają emisję światła. Potrafili sobie z tym poradzić - mówi Jakub Kłosiński.



zwiń tekst

CZY OBCE CYWILIZACJE NA INNYCH PLANETACH POSŁUGUJĄ SIĘ MOWĄ I JĘZYKAMI PODOBNYMI DO ZIEMSKICH?
Nie, 9 luty 2020 09:57 komentarze: 7 czytany: 2550x

To nie jest pytanie naszego czytelnika, a jednego z europejskich reżyserów filmowych. W jednej ze scen jest właśnie kontakt z obcymi ten reżyser zastanawiał się, jakimi językami posługują się obcy. Jego znajomy z Polski przesłał mu informację, że w Polsce jest Fundacja Nautilus i że ci goście "na pewno będą wiedzieć". I oczywiście miał rację.Opisaliśmy mu precyzyjnie sytuację. Wyjaśniliśmy, że wyższe.......

czytaj dalej

To nie jest pytanie naszego czytelnika, a jednego z europejskich reżyserów filmowych. W jednej ze scen jest właśnie kontakt z obcymi ten reżyser zastanawiał się, jakimi językami posługują się obcy. Jego znajomy z Polski przesłał mu informację, że w Polsce jest Fundacja Nautilus i że ci goście "na pewno będą wiedzieć". I oczywiście miał rację.

Opisaliśmy mu precyzyjnie sytuację. Wyjaśniliśmy, że wyższe cywilizacje posługują się głównie przekazem telepatycznym, który jest szybszy, bardziej precyzyjny i może być zapamiętany w stopniu praktycznie absolutnym przez umysł.

Także odbiliśmy fragment książki z naszego archiwum, który prezentujemy poniżej. Uznaliśmy, że ta sprawa może zainteresować naszych czytelników.





 

 

I jeszcze słowo o przeludnieniu. Poniżej link, który przesłał nam jeden z czytelników. To typowa, afrykańska rodzina - matka urodziła prawie 50 dzieci i... właśnie jest w ciąży.

 





zwiń tekst

CZYM WASZYM ZDANIEM SĄ OBIEKTY TYPU ORBS?
Pt, 31 sty 2020 14:54 komentarze: 4 czytany: 2494x

Szanowna FN, Kupiłem z żoną nowy aparat i robiłem setki zdjęć w nadziei, że uda mi się zarejestrować obiekty, które wy nazywacie ‘orbs’. Początkowo nic się nie udawało, ale postanowiłem pójść do kościoła, kiedy był pusty. I praktycznie na pierwszym zdjęciu pojawiły się te kule! W związku z tym mam pytanie: czym waszym zdaniem są te dziwne orbs? Przyznam szczerze, że zafascynowała mnie na sprawa poważnie.......

czytaj dalej

Szanowna FN, Kupiłem z żoną nowy aparat i robiłem setki zdjęć w nadziei, że uda mi się zarejestrować obiekty, które wy nazywacie ‘orbs’. Początkowo nic się nie udawało, ale postanowiłem pójść do kościoła, kiedy był pusty. I praktycznie na pierwszym zdjęciu pojawiły się te kule! W związku z tym mam pytanie: czym waszym zdaniem są te dziwne orbs? Przyznam szczerze, że zafascynowała mnie na sprawa poważnie. Dodam tylko, że te kule w kościele wychodziły na zdjęciach tylko przez chwilę, a potem nagle znikły i przez pół godziny nie było nic. I nagle pojawiły się znowu, ale tylko w jednym miejscu. Pozdrawiam całą FN

[…]





OD FN

Dziękujemy za pytania. Proszę wybaczyć, że nasze odpowiedzi będą dość lakoniczne, ale nie mamy czasu na pisanie długich laboratów. O tych kulach pisaliśmy wielokrotnie. Czym są – do końca nie wiadomo. Wiadomo, czym nie są – cały wachlarz hipotez owado-pyłkowych jest stekiem bredni. Wystarczy rzeczywiście zrobił chmurę pyłu czy wykonać np. tysiąc zdjęć owadów. Owszem, czasami powstaną kule, ale porównanie zdjęć z prawdziwymi kulami „orbs” a kulami po wytrzepaniu dywanu szybko pokazuje, że są to zupełnie dwa różne światy.








 

W posiadanej przez nas książce „The Orb Project” autorzy starają się udowodnić tezę, że są to byty duchowe, które nie są ludzkimi duszami, lecz czymś wykraczającym poza ludzką wyobraźnię. Mają one świadomość i są istotami ze świata energii duchowych.




Najciekawsze oczywiście są filmy – od dawna nasza uwaga koncentruje się tylko na nich, gdyż można zobaczyć np. tory lotów tych obiektów.

Ostatnio dostaliśmy ciekawy materiał dotyczący tego, com pojawiło się podczas wideo bloga Krzysztofa Jackowskiego.

 

Orbsy w trakcie emisji kanału Pana K. Jackowskiego z dnia 15.01.2020

Witam Oficerów ! Oglądając przedostatnie wydanie kanału Pana K. Jackowskiego pt. "2020. Łupy podzielono" Zauważyłem prawdopodobnie dwa ORBS'y przelatujące w czasie emisji materiału (1 Orbs 22m47s - nad żyrandolem i 2 Orbs 22m55s - z prawej strony od okna ). Wyciąłem fragment filmu i wyodrębniłem klatki, jak również spowolniłem film 1do 2 , w którym obiekty się pojawiły. Wprawdzie Pan Jackowski wspominał o komarach u niego w mieszkaniu w styczniu, ale jakoś mi to nie wygląda na komary :) . Proszę oceńcie Sami czy materiał nadaje się do publikacji. Pozdrawiam serdecznie Gorki73

 

 

Powiększenie obiektu widocznego na filmie, który przysłał nam załogant Gorki73





 

Przy okazji jeszcze jedna rzecz z naszej najnowszej poczty.

 

From: […]
Sent: Friday, January 31, 2020 10:46 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Postac w tle na filmie od Krzyszofa Jackowskiego

 

Witam,

Ogladajac wczorja audycje na kanale Krzsztofa Jackowskiego w 3:20 pojawia sie dziwna postac w tle zaslaniajaca twarz. Byc moze jest to jakis obraz albo rzezba, ale bardzo przykula moja uwage. Gdyby udalo Wam sie to zweryfikowac byloby super.

Pozdrawiam

[…]

Tak wygląda ta postać, o której wspomniał nasz czytelnik.


 

Zapytamy Krzysztofa Jackowskiego o tę sprawę zakładają, że pewnie jest to ktoś z jego rodziny, który nie chciał wystąpić w na filmie.

I kolejne pytanie do FN.

Czy znacie THE VENUS PROJECT?

From: […]
Sent: Friday, January 31, 2020 7:22 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: The Venus Project

 

Droga Fundacjo,

trafiłem ostatnio na artykuł o Jacque Fresco (nie wyszukałem żadnych informacji na Nautilusie o nim, ani o Projekcie Wenus).

Szybko cytując:

'Projekt Venus opiera się na założeniu, że ubóstwo, przestępczość, korupcja i wojny są wynikiem niedostatków stworzonych przez obecny, zorientowany na zysk, światowy system gospodarczy'

'Fresco uważa, że obecny system monetarny wyniszcza społeczeństwo, nie pozwalając jednostkom skupić się na samorealizacji. Przyrównuje aktualną sytuację światową do tej z doby Wielkiego Kryzysu, twierdząc, że jej rezultatem będzie rodzący się globalny brak zaufania'

 

Oglądając jeden z filmów (które są za darmo udostępnione na YouTube) mocno wsłuchiwałem się w ideę Projektu Wenus, a także czym kierował się Jacque (niestety zmarł w 2017 i nie wiem na jakim etapie jest teraz Projekt). Wszystko o czym opowiadał kojarzyło mi się z ostatnim livestream'em - Planeta Buddów. Człowiek dążył do pięknej idei, do pięknego życia dla każdego na tej planecie, takiego jaki funkcjonuje na planetach o wyższym rozwoju duchowym.

 

pozdrawiam

 

Od FN

Nigdy o tym projekcie nie słyszeliśmy. Ale prowadząc Projekt KONTAKT każda informacja nawiązująca do Planety Buddów jest dla nas niezwykle interesująca. Będziemy tę sprawę monitorować.

I kolejne pytanie.

From: […]

Sent: Friday, January 17, 2020 5:06 PM

To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>

Subject: Pytanie o prekognicję i moje historie

 

Dzień dobry. Mam do Państwa pytanie (z uwagi na to że Państwo zbierają takie historie) czy to co ja widzę ostatnio u siebie to namiastka prekognicji czy czysty przypadek. Mianowicie: w ciągu ostatnich kilku miesięcy miało miejsce sporo sytuacji w których miałam "przeczucie", "myśl" wyprzedzającą na kilka minut następujące wydarzenie. Przytoczę te które pamiętam

  1. Często słucham audiobooków w trakcie pracy (często maluję obrazy na sprzedaż). Nagle podczas słuchania naszła mnie myśl żeby koniecznie sprawdzić w zielniku internetowym na co jest dobra nawłoć ....i zatrzymałam audiobooka i sprawdziłam natychmiast (interesuję się ziołami), po czym puszczam dalej audiobooka a tam bohater książki spacerując natyka się na wysokie nawłocie i przedziera się przez nie, a dodam że słuchałam japońskiej książki zupełnie nie związanej z zielarstwem i ziołami.
  2. Słucham innego audiobooka, gdzie główny bohater odnawia różne rzeczy. Nagle pojawiła mi się w głowie myśl że obrazy przecież mogę złocić, sprawdziłam w momencie jak nazywa się ta technika ....szlagmetal (płatki słotego szlagmetalu). Poczyniłam zamówienie na allegro żeby wykorzytać złoto w obrazach. Włączam dalej audiobooka i pojawia się słowo "szlagmetal" które wypowiada głowny bohater ....a dodam że wcześniej nie było ani złowa o jakimkolwiek złoceniu czegokolwiek w tej księżace, z niczego mi się nie mogła wziąć ta nagła myśl, tak po prostu się pojawiła.
  3. Słucham innego audiobooka dotyczył miłości do książek. Myślałam jednocześnie nad namalowaniem smoka i sprzedaniem tego obrazu. Podziwiałam czyjeś grafiki smoków. Natknęłam się na czarnego. Nagle naszła mnie myśl że najlepiej smok o czarnej łusce wyglądałby z niewidomymi białymi oczami...i niósł by za sobą pewne pytani i historię. Nawet nie zatrzymywałam audiobooka i kilka sekund po moijej myśli pojawiła się w audiobooku niewidoma bohaterka i dalsza część książki dotyczyła jej.
  4. Często zbieram zioła w lesie ale też przsadzam polne ładne rośliny które znajdę do włąsnego ogródka. Zdarza się że zupełnie bez przyczyny zbaczam ze ścieżki nie wiadomo dlaczego w las lub łąkę i tam właśnie znajduję to czego potrzebuję, lub coś interesującego. Mogłabym nie natykać się na nic bo tutaj zioła i kwiaty nie rosną na każdym kroku. Zawsze jednak w prostej linii w kierunku którym idę nagle zbaczając z drogi znajdę coś. Dziwaczne to strasznie. Pamiętam jak było z goździkami. Znalazłam mizerną kępkę różowych goździków w wąwozie będąc na rowerze. Poszłam z 20 metrów dalej tym wąwozem prowadząc rower (tam nie ma jak jechać, za wielkie chaszcze). Nic nie znalazłam ....normalny człowiek wróciłby do domu ale mnie naszła myśl żeby iść tym wąwozem prowadząc rower jeszcze około kilometr i nagle wyjść z niego w konkretnym miejscu (mądry człowiek wyszedłby tam gdzie zbocze jest wypłaszczone by nie było bardzo pod górę, ale ja oczywiście wzięłam rower pod pachę i zaczęłam go nieść bardzo stromym zboczem-wąwóz nie był głęboki ale w tym miejscu ścianki były prawie pionowe) wyszłam na niedużą łąkę, zrobiłam jeden krok na nią i znalazłam takie mnóstwo różowych goździków jakiego nigdy nie widziałam (a nie tak łatwo na nie trafić). Sama się czasem dziwię moim poczynaniom.

Jeszcze kilka razy tak było gdy byłam na rowerze.

  1. Często też jest tak że z mężem oglądamy jakiś film stopujemy go rozmawiamy i puszczamy go dalej (lub nie stopujemy w ogóle) i w filmie pojawia się to samo stwierdzenie co w naszej rozmowie kilka minut wcześniej.

Czy to może być jakiś rodzaj prekognicji (takiej na krótki odstęp czasu). Nie jest to mi w niczym aktualnie przydatne, wywołuje jedynie mocne zdziwienie. Czy da się to jakoś ćwiczyć by odstęp czasu od przeczucia do zdarzenia się wydłużał. Zauważyłam że te historie się wydarzały kiedy miałam czyste myśli, byłam spokojna, niepodenerwowana, zamyślona i mocno skupiona. Mam długie włosy (do pasa) i na razie nie ścinam ich. Wątpię żeby to miało jakieś znaczenie ale gdzieś słyszałam że ludzie o długich włosach mają mocniejszy kontakt z naturą. Staram się też żyć zdrowo (dawniej mocno chorowałam, ale od kilku lat jest wręcz wzorowo jeśli chodzi o zdrowie). Jeśli mają państwo podobne historie takich nagłych "przeczuć" od innych ludzi to proszę dać znać. Chyba że to zwykłe przypadki.

 

Dodam jeszcze że nie znam miejsc w które udaję się z rowerem, po prostu nagle nachodzi mnie myśl że by iść w takim a nie innym kierunku, a potem kolejna myśl by np skręcić i wyjść z wąwozu. Nie robię wcześniej planu jak długo będę szła i w którym momencie wyjdę, to wszystko są bardzo spontaniczne przeczucia, których rezultatem jest natknięcie się na jakąś roślinę. 

 

OD FN

Ludzki umysł jest tak naprawdę w uśpieniu. Możliwości jego są gigantyczne, w tym także komunikacji z otoczeniem wokół, które jest niczym innym jak morzem energii. Wierzymy, że tzw. przeczucia są częścią tego, co kryje się za ukrytą w człowieku mocą. Niektórzy ludzie mają ten dar rozbudzony w stopniu naprawdę imponującym – znamy takie osoby.

 

From: […]

Sent: Monday, January 27, 2020 12:08 PM

To:

Subject: Duchy - pytania o wygląd + doświadczenia

 

Witam Was, mam pytania co do wyglądu duchów. Widuję pewne rzeczy, chciałbym co nieco wyprostować i zapytać, czy jestem zagrożony?

Czy duchy mogą być czarne? Pierwszy raz coś takiego widziałem po śmierci babci mojej partnerki. Kiedy jej rodzice wrócili z zakupów, przez mikrosekundę mignęła mi postać jej babci, była cała czarna, każdy detal się wyróżniał, szła bokiem do mnie jakby w poranniku, który nie był związany. Nie czułem przy tym niczego szczególnego, albo nie zwróciłem uwagi. To było 2 lata temu.

Ostatnio (od jakichś 2 miesięcy) zacząłem zauważać ruchy kątem oka, a czasami mignięcia czegoś czarnego. Na ulicy, w mieszkaniu. Raz w miejscu publicznym mignęła mi postać faceta unoszacego się metr nad ziemią, który podążał za kimś. Zawsze jeśli widzę na wprost, choć trawa to mgnienie, widzę w miarę szczegóły, jeśli widzę kątem oka, to tylko ruch/plamę. Nie czuję niepokoju , raczej obserwowanie.

Widziałem postacie (duchy?) złożone z fioletowej przezroczystej sieci (nie wiem jak to opisać). Nadzwyczaj dokładnie je widziałem i najkrócej 3 sekundy (czyli długo). Mógłbym dokładnie ze szczególami opisać wygląd i ubiór. Postacie były ruchome. Raz widziałem w nogach łóżka mężczyznę delikatnej budowy w długich włosach stał dobrą minutę, najpierw patrzył się ze spokojem na mnie, później w bok i znikł. Widziałem też w pracy, normalnie w ciągu dnia rogatą postać z czarnymi oczodołami, w skórzanej zbroi i zawziętą miną. Szła jakby bokiem w stronę ściany, wyglądało to jakby poruszała się w innej rzeczywistości.

Z tej samej "fioletowej siatki" widziałem różne latające kształty złożone z pojedynczych takich nici, często wlatywały wentylacją i leciały wprost na mnie i nic mi nie robiły. Raz widziałem bezksztaltną masę z tej samej siatki, wiem, że mi się to nie wydawało, bo mogłem to obejść dookoła i zobaczyć jak wyglada z tyłu, a to się nie poruszało. Te obiekty z owej fioletowej zasłony są w pełni 3D i realne, natomiast mogę przez nie przejść i ręką pomachać. Wydają się reagować na moje gesty. Aktualnie dawno nie widziałem czegoś takiego.

Raz widziałem ludzką postać złożoną jakby z chmur/dymu, była biała. Było to na granicy lasu gdy było ciemno.

Raz widziałem ducha jak żywego, kiedy hamowałem aby go nie potrącić samochodem (nie widziałem jak się pojawił, zobaczyłem człowieka na środku drogi), a znikał dokładnie tak jak światła go oswietlały i nic już nie było, nawet wyszedłem z samochodu. To było pustkowie.

Miałem raz nieprzyjemny kontakt, jeszcze przed śmiercią babci mojej dziewczyny, prosiłbym o info, czy tez mieliście z czymś podobnym do czynienia:

Zapaliłem świeczkę (kiedyś lubiłem zasypiać przy małym płomieniu) i dosłownie jak się położyłem i zamknąłem oczy, zaczęły mi się pojawiać napisy ze słowami na migoczącym tle. Słowa negatywne np. nienawiść, zło, cierpienie. Otworzyłem oczy i zobaczyłem "to"... nawet nie potrafię słowami opisać jak to wyglądało, cos wysokiego stalo w pokoju i miało albo fioletową aurę, albo jakąś fioletową poświatę. Zacząłem robić rzeczy odwrotnie ze swoją wolą. Chciałem się położyć,to usiadłem, chciałem usiąść, to się kładem. Nagle znalazłem się w miejscu gdzie było czarno i nie było nic. Mówiąc "nic" to i tak jest już coś, a tam nawet nie istniałem, nie wiem jak to opisać. Później dowiedziałem się, że zginę i zdziwię się w jaki sposób.

Więcej takiego spotkania ani podobnego nie było. Nie miałem nawet nigdy w życiu odwiedzin zmory. Długo nie mogłem dojść do siebie i długo wstrzymywalem się z napisaniem tego. Raz na wspomnienie wydarzenia na chwilę pociemniało w pokoju...

Proszę o dokładną analizę maila zarówno tej części o wyglądzie postaci które widziałem, jak i tej strasznej historii z końca.

Pozdrawiam Was, liczę, że trochę wezmiecie to na poważnie, bo nurtują mnie powyższe pytania.

 

Znamy setki jasnowidzów i mediów, ale nie znamy osób, które widują duchy z taką częstotliwością… ;) Trudno więc to w jakikolwiek sposób skomentować. Widzenie duchów się zdarza, ale jest to zdarzenie wyjątkowe, wręcz można mówić o niesłychanym szczęściu. Jeśli ktoś pisze, że on „widuje duchy w różnych kolorach”, to… nie odważymy się tego nawet komentować.

Duchy jako siatka z fioletową poświatą - pierwszy raz o czymś takim słyszymy.

Duchy czarne istnieją - przyjęło się, że są to byty złe, negatywne. Odrębna grupa to te ubrane na czarno. Owszem, takie także zdarzają się. Poniżej prezentujemy zdjęcie z naszego archiwum. Rozmawialiśmy z autorem zdjęcia i zdecydowanie wykluczamy żart, oszustwo itp.

[…] Moje nazwisko […]piszę do Was z […] (Zachodniopomorskie) (Dane oraz miejsce zamieszkania do wiadomości załogi). Nie jest to pierwszy news przesyłany do Was przeze mnie, jestem stałym czytelnikiem Waszego portalu. Interesuję się zjawiskami X, ale to co teraz Wam przesyłam nie pochodzi z moich zbiorów.

> >>>>> To zdjęcie przekazała mi znajoma. Osoba w średnim wieku, której daleko od pisania bajek.

> >>>>> Przechodzę do sedna.

> >>>>> Zdjęcia, o którym mówimy zostało wykonane przez 3 - letniego wnuka, mojej znajomej. Dziecko jak dziecko, malec dostał od babci telefon i pstrykał zdjęcia jak popadnie. Owa sesja odbyła się 6 listopada. Znajoma wzięła po kilkunastu dniach telefon do ręki, aby usunąć fotorelację. Kiedy zobaczyła to zdjęcie, o którym mowa nie wiedziała co powiedzieć.

> >>>>> Na pierwszy rzut oka zdjęcie jak zdjęcie. Kobieta w ciemnym stroju opiera się o szafkę i pozuje do zdjęcia. W prawym roku widać łokieć męża znajomej. Najciekawsze jest to, że w domu poza moją Znajomą jej mężem, córki i małego fotografa nikogo nie było. Można by było powiedzieć, że sąsiadka weszła itd. NIE! Z opowieści malca wynika, że nikogo nie widział. Mąż znajomej też nikogo nie widział. Co najciekawsze osoby sfotografowanej nikt nie zna z rodziny, a nawet  sąsiadów, znajomych.

> >>>>> Można powiedzieć zdjęcie jak zdjęcie. Jednak kiedy założymy (a ja w to wierzę), że nie jest montowane - pozowane, pojawia się znak zapytania. Osobiście mogę zapewnić, że osoba, która dała mi zdjęcie nie jest skłonna do opowiadania bajek. Nie wiedziała, że interesuje się, zjawiskami X, a jak jej powiedziałem, że do Was wyślę fote prosiła aby za wszelką cenę nikt się nie dowiedział o kim mowa i i gdzie mieszka (dlatego proszę o całkowitą moją anonimowość).

> >>>>> Bardzo proszę Załogę, o zbadanie fotografii i przesłanie mi kilku słów na ten temat. Znajoma oczekuje informacji co ma zrobić, jeżeli jest to duch.

> >>>>>

> >>>>> Pozdrawiam

> >>>>>

> >>>>> --

 


Takim telefonem zostało wykonane to zdjęcie.


 

 

Witam

Piszę w nawiązaniu do waszej odpowiedzi w tym wpisie: https://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,1052,po-smierci-mamy-wiem-ze-byla-w-domu.html

Twierdzicie, że samobójstwo jest błędem i osoba która je popełniła będzie potem musiała przerabiać to czego potencjalnie nie zdążyła dokończyć w kolejnym życiu.

Ale przecież ludzie mają scenariusz życia, przeznaczenie, sami o tym czasem gdzieniegdzie pisaliście, jest to też opisane w książce ,,Misja'' Miechaela Desmarqueta którą ostatnio często polecacie w serwisie więc zakładam, że zgadzacie się z tym co tam na ten temat napisano.

No więc jak to co twierdzicie na ten samobójstw i ogólnie te straszenie konsekwencjami za samobójstwo ma się do scenariusza życia?

Sam się nad tym zastanawiam, w sumie już dawno nad tym myślałem i nie wiem.

Jeśli bowiem faktycznie byłyby takie konsekwencje za samobójstwo to czemu ktoś miałby sobie wybierać czy też zgadzać się na scenariusz życia w którym jest ustalone, że ma popełnić samobójstwo? No bo raczej nie ma wątpliwości co do tego, że samobójstwo jest w scenariuszu życia bo zawiera on wszystkie najważniejsze wątki z życia, a może też i drobiazgi więc i to musi tam być. Zwłaszcza, że chyba większość, albo przynajmniej znaczna część samobójców planuje samobójstwo na długo przed jego zrobieniem. Rzadko jest to decyzja podjęta pod wpływem chwili, zwykle do samobójstwa prowadzi długa depresja albo jakieś inne długotrwałe problemy. A więc wystarczająco czasu aby ktoś z tamtej strony, Wyższa Jaźń albo jakiś opiekun duchowy mógł zainterweniować i powstrzymać taką osobę albo jej pomóc jeśli to samobójstwo miałoby popsuć scenariusz życia albo spowodować jakieś duże problemy dla tej osoby.

Jak więc to jest waszym zdaniem? Jakie by ono nie było to czy macie jakieś materiały w archiwum na poparcie swojego stanowiska? Samobójstwo to w sumie bardzo ciekawy i ważny temat, a rzadko poruszany w waszym serwisie.

 

Opieramy się tutaj przede wszystkim o wiedzę płynącą od postaci, których uważamy za naszych mistrzów. Nie będziemy ani ich wymieniać, ani „publikować linki” – wystarczy, że mamy takie osoby. Mówią oni wyraźnie, że ludzkie życie jest związane z karmą, czyli jest w pewien sposób wyznaczone. Mamy taką a nie inną urodę, zdrowie, długość życia itp. Jednak ludzka wola w zakresie podróży zwanej życiem jest ogromna i możemy posiadając takie a nie inne warunki być dobrym lub złym człowiekiem. Dobrze to oddaje spacer po drodze wielkiej zapory wodnej. Oczywiście jej łuk jest wyznaczony przez budowę, ale w ramach ścieżki można skręcać, zatrzymywać się, cofać itp.


Nasi mistrzowie mówią wyraźnie: samobójstwo jest błędem w każdym punkcie, gdyż jest cofaniem  się. Sytuacja wróci i ponownie samobójca będzie musiał się z nią zmierzyć, aby zrozumieć  i się czegoś nauczy. Straci tylko bardzo dużo czasu i stworzy ocean cierpienia dla siebie i swoich bliskich.

 

 

 

[…] Piszecie od lat, że największą tragedią na Ziemi będzie brak wody. Obawiam się, że czas ten nadchodzi. przesyłam link do wiadomości z fajnego portalu popularnonaukowego kopalniawiedzy.pl o zabójstwach w Indiach na tle walki o wodę i wyczerpywaniu się jej zasobów.

https://kopalniawiedzy.pl/Indie-woda-zasoby-przestepczosc,31359

W jednej z książek Osho jest napisane mniej więcej coś takiego, że przekleństwem świata zachodniego jest niewiara w reinkarnację, ponieważ ludzie żyją tak jakby świat liczył się tylko za ich życia. Przekleństwem hindusów jest z kolei to, że wierzą w reinkarnację i żyją bez przejmowania się o przyszłość, gdyż znowu się odrodzą. Oczywiście słowa te dotyczyły większości jednych i drugich.

Mimo wszystko wierzę w mądrość ludzi (?) i że uda nam się zminimalizować skutki naszych działań.

Pozdrawiam Kapitana i całą Załogę

 

Duchowość to nie tylko wiedza o reinkarnacji, ale także o wszystkich aspektach związanych z postępowaniem w ‘oceanie energii’, którym jest otaczający nas świat. Co z tego, że Hindusi wierzą w reinkarnację, skoro traktują to egoistycznie i wręcz szkodliwie. Reinkarnacja jest tylko jednym z elementów wiedzy duchowej. Niesłychanie ważnym, ale nie jedynym! Proszę czytać naszą SZALUPĘ RATUNKOWĄ – w niej przedstawiamy podstawy i założenia tej wiedzy, którą udało nam się ustalić przez kilkadziesiąt lat zbierania materiałów na ten temat. Polecamy najnowszy wpis o… niecierpliwości. ;)

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,231,o-niecierpliwosci.html

 



zwiń tekst

Jak to jest z tym piekłem i niebem? Jak to jest z tą potworną niesprawiedliwością wokół nas?!
Czw, 9 sty 2020 20:20 komentarze: 16 czytany: 4959x

Sprawa piekła i nieba regularnie pojawia się w pytania do FN. Ludzie dostrzegają, że wiele osób ma życie przypominające podróż przez piekło. Choroby, brak nadziei na poprawę, ciągłe uderzenia od losu. Inni tymczasem mają życie przypominające raj - zdrowie, spokój, dobrobyt. Czy jest to efekt ich pracowitości czy chociażby uczciwości? Nie ma sensu nawet żartować.. oczywiście "karty do gry" są rozdawane.......

czytaj dalej

Sprawa piekła i nieba regularnie pojawia się w pytania do FN. Ludzie dostrzegają, że wiele osób ma życie przypominające podróż przez piekło. Choroby, brak nadziei na poprawę, ciągłe uderzenia od losu. Inni tymczasem mają życie przypominające raj - zdrowie, spokój, dobrobyt. Czy jest to efekt ich pracowitości czy chociażby uczciwości? Nie ma sensu nawet żartować.. oczywiście "karty do gry" są rozdawane już na początku rozgrywki. To wielka tajemnica, która dla ludzi wierzących "w jedno życie" jest problemem nie do przeskoczenia, choć próbują wykonywać przeróżne "łamańce", że niby Bóg na przykład doświadcza 3-letnie dziecko rakiem kości, bo go... bardziej kocha. Oczywiście to wszystko wokół nas wyjaśnia jedynie reinkarnacja, a raczej karma. Dostaliśmy bardzo ciekawego e-maila od naszego czytelnika, który bardzo dobrze opisał ten problem. Z jego wnioskami nie sposób się nie zgodzić.

 

From: [...]
Sent: Thursday, January 2, 2020 1:50 PM
To: FN
Subject: [...]

Witam i jak zawsze na poczatku serdecznie pozdrawiam FN!
Mam kolejne nagranie z obiektem U.F.O. , muszę to ogarnąć, powycinać najwazniejsze i prześlę potem materiały do FN.
A póki co chciałem poruszyć moim skromnym zdaniem bardzo ważny temat ogromnej NIESPRAWIEDLIWOŚCI na świecie, czyli stanu tzw. PIEKŁA!

 Dlaczego jedni rodzą się zdrowi, nie muszą robić praktycznie nic i mają od samego początku "wszystko" i proszę nie mówić, że ciężko pracują!, bo nic nie robią, nic nie staje im na przeszkodzie, są zdrowi itd... , a drudzy choćby na głowie stawali, choćby pracowali 24h na dobę- zawsze coś stanie im na przeszkodzie- są biedni, niektórzy chorzy, niektórzy żyją w nędzy, przypomnę tylko, ze ponad 2mld ludzi na ziemi żyje w skrajnej nędzy, w tym są przerażajace przypadki śmierci głodowej!,  około 3mld ludzi na świecie żyje bardzo skromnie [tak, żeby tylko przeżyć], ok. 3mld żyje na przecietnym poziomie, natomiast 1% całej populacji ludzkości jest w posiadaniu tyle bogactwa, co 99% populacji na całym świecie!

I powtórze to jeszcze raz, aby wybrzmiało- ZDROWI I BOGACI absolutnie nie zapracowali sobie na to, i stwierdzenia, że doszli do tego "ciężka pracą" sa skrajnie chybione, tak absurdalne, że nie warto tego komentować! To są ludzie, którzy popełniając błąd za błędem-włos z głowy im nie spadnie, zaraz napiszę z czego to wynika...
Ta ogromna niesprawiedliwość wynika tylko i wyłącznie z KARMY!

-25%-30% ludzi bogatych oraz najbogatszych na świecie są to DUSZE NIEMOWLĘCE oraz DZIECIĘCE, czyli takie, które nie posiadają obciążeń karmicznych. Dusze dziecięce posiadaja jakieś tam minimalne obciążenia, maja za soba max. pare inkarnacji ludzkich, natomiast dusze niemowlęce , znaczna wiekszość z nich była w poprzednim wcieleniu ZWIERZĘCIEM-dlatego totalny brak obciążeń-dlatego maja tylko z górki, ALE wszystko przed nimi- w kolejnych wcieleniach będą doświadczać tego PIEKŁA, które doswiadczają obecnie dusze dojrzałe i stare [częściowo też dusze młode]. Dusze niemowlece, dziecięce [i niektóre mlode dusze] żyja tylko i wyłącznie sprawami fizycznymi, nie mając bladego pojęcia o sprawach najważniejszych dla każdego człowieka-czyli duchowych, dusze te są tak daleko od "ZRÓDŁA" od ISTOT ŚWIATŁA, maja tak niskie wibracje, że ich ciała energetyczne [w momencie smierci ciala fizycznego] są skrajnie zagubione, dla tych dusz REINKARNACJA jest ZBAWIENIEM, możliwością wznoszenia się duchowego, a przed nimi jeszcze bardzo daleka droga- dziesiątki, setki inkarnacji.

I teraz sprawa najważniejsza, to mityczne "PIEKŁO" jest między innymi tu na ziemi [jest też na innych nisko i bardzo nisko wibracyjnych planetach usianych w całym wszechświecie] i dotyczy głównie dusz DOJRZAŁYCH, STARYCH i częściowo MŁODYCH [których jest najwięcej na planecie ziemia, stanowia ponad 30% całości]- ich stan duchowy to tzw. symboliczny, mityczny "CZYŚCIEC". Ale wracajac do dusz dojrzałych i starych- to one przeżywają tu na ziemi prawdziwe PIEKŁO, mają za sobą kilkaset wcieleń ludzkich, ogromne obciążenia karmiczne, ALE dusze te są już na BARDZO WYSOKIM POZIOMIE ENERGETYCZNYM, DUCHOWYM, SĄ BARDZO BLISKO ISTOT ŚWIATŁA, SĄ BARDZO BLISKO INKARNACJI W ŚWIATACH WYŻSZYCH... Na tych ostatnich etapach inkarnacyjnych bardzo cierpią, ich instynkt fizyczności ZANIKA!

Dlatego dusze dojrzałe, a przede wszystkim stare maja problemy z podstawowymi sprawami fizycznymi- MAJĄ PROBLEMY W NAWIĄZYWANIU PRZYJAZNI, KOBNTAKTÓW Z INNYMI LUDZMI, SĄ SAMOTNIKAMI, MAJĄ PROBLEMY Z SEKSUALNOŚCIĄ itd.., itp.. W kolejnych wcieleniach fizyczność  tych dusz  przestanie istnieć- tak jak to ma miejsce u niektórych ISTOT POZAZIEMSKICH odwiedzajacych nas w UFO. Taka dusza, która juz nie posiada ciała fizycznego-ma ten przywilej, że umysłem wpływa na materię, i może w razie potrzeby zmaterializować się nawet fizycznie.
Pozdrawiam. [...]



From: [...]
Sent: Monday, January 6, 2020 3:12 AM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Szokujący artykuł o niesprawiedliwości, piekle i niebie na Ziemi

Droga Fundacjo Nautilus!

Przeczytałem z zaciekawieniem tekst jednego z czytelników dotyczący niesprawiedliwości, nieba i piekła na Ziemi. Coś tu jest bardzo mocno nie tak. Kiedyś próbowałem rozgryźć ten problem, o czym pisałem z różnymi osobami intensywnie zajmującymi się rozwojem duchowym, jak również z kilkoma zaawansowanymi buddystami. Wspomniałem o tej kwestii również w jednym z maili wysłanych dawno temu do FN. Generalnie wyszło wtedy coś dokładnie odwrotnego a mianowicie to, że najmłodsze dusze (czyli te, które do niedawna inkarnowały w ciałach zwierząt) po przejściu do formy ludzkiej "zamieszkują" głównie ciała cierpiących z głodu, chorób i nędzy mieszkańców krajów afrykańskich, Indii itd., dla których sensem życia jest po prostu fizyczne przetrwanie i rozmnażanie się (co dobitnie pokazują statystyki i filmy dokumentalne). Kraje rozwinięte, dobrze zarządzane, są z kolei zamieszkiwane przez starsze dusze, które w trakcie tysięcy inkarnacji nabyły większej ogłady, inteligencji i doświadczenia, przestając rozmnażać się bez umiaru i przywiązując coraz większą wagę do wygody, materialnego poziomu życia, rozwoju kulturalnego itp. Przy tym ważna uwaga: to w związku z tym, że ludzie masowo zabijają i zjadają zwierzęta oraz niszczą ich środowisko naturalne, dochodzi do stopniowego zanikania całych gatunków i przechodzenia zasiedlających je dusz do formy ludzkiej. Nie ma jednak takich cudów, że dusza przechodząca przez tysiące lat różne inkarnacje roślinne i zwierzęce, nagle po zasiedleniu ciała ludzkiego staje się ot tak po prostu hiperbogaczem obracającym grubymi miliardami. Z kolei te miliony biedaków mieszkających w kartonach na ulicy i cierpiących potworną nędzę, nie mogą być starymi, zaawansowanymi duszami, bo to nie oni tworzą nowoczesne, zaawansowane technicznie społeczeństwa żyjące w szeroko rozumianym dobrobycie, co wymaga nie lada doświadczenia, inteligencji i bystrości umysłu rozwiniętych właśnie dzięki inkarnowaniu tysiące razy w formie ludzkiej.

Poza tym czy nie byłoby absurdem, gdyby dusza stopniowo zbliżając się do Boga, cechując się coraz większą świadomością i odpowiedzialnością, dostawała "w nagrodę" za swój rozwój we właściwym kierunku pakiet takich niespodzianek jak głód, brud, nędza i choroby? Czy ojciec widząc jak jego ukochane dziecko się rozwija, stopniowo dojrzewa i stara się nie sprawiać mu problemów wychowawczych zacznie mu w nagrodę chować jedzenie żeby trochę pogłodowało, odcinać bieżącą wodę, żeby nie miało się gdzie umyć, odmawiać pieniędzy na ubrania, żeby chodziło do szkoły obdarte i zabraniać wykupienia leków, żeby jak najmocniej cierpiało gdy zachoruje aż w końcu umrze z wycieńczenia organizmu?

Pozdrawiam serdecznie
Marcin

Temat jest bardzo ciekawy. Jest jasne, że super-rozrodczość i zwiększenie populacji na planecie jest zabójcze nie tylko dla samej planety (absolutna dewastacja), ale także dla dusz istot, które ją zamieszkują. Naszym zdaniem trwa potężne "podciąganie dusz" z innych, bardziej prymitywnych światów, w tym świata zwierząt.

Nasza ekipa od projektu REGUŁY GRY jest poza bazą FN. Po ich powrocie poprosimy, aby napisali na ten temat większy tekst, który będzie oparty tylko i wyłącznie o materiał zebrany przez FN (konkretne historie reinkarnacyjne). Może to pomoże nam odpowiedzieć na to pytanie, które zadał nasz czytelnik, a przynajmniej zbliżyć się do odpowiedzi.

 

I jeszcze wiadomość z naszej poczty. Do tematu odniesiemy się po powrocie do Warszawy.

[...]

Witam załogę. Chciałbym się odnieść do listu Pana Marcina na temat
"Jak to jest z tym piekłem i niebem? Jak to jest z tą potworną niesprawiedliwością wokół nas?!"
tzn. nie mogę zgodzić się z Panem Marcinem, ponieważ idąc tym tokiem myślenia stopień osiągniętej duchowości Jezusa powinien spowodować, że Jezus musiałby się narodzić jako potomek jakiegoś króla bądź potężnego władcy a było wręcz odwrotnie. Pozdrawiam. Mariusz

[...]


From: [...]
Sent: Thursday, January 9, 2020 8:37 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: "Jak to jest z tym piekłem i niebem" ciąg dalszy

Witam mostek i załogantów.
Chciałem napisać kilka słów odnośnie tematu "Jak to jest z tym piekłem i niebem".
Mam wrażenie, że myślenie odnośnie biedny/bogaty - młoda/stara dusza jest mylne. Nie mogę wyobrazić sobie tak spłyconego działania kreacji, która wynagradza starsze dusze przyjemniejszym życiem w dostatku, czy odwrotnie doświadcza je niedostatkiem. Według mnie bogactwo czy ubóstwo nie ma tu dużego znaczenia. Celem życia nie jest być bogatym, tylko nauka. Jeśli stara dusza wybiera bogate wcielenie ma ku temu inne powody niż pływanie w basenie wypełnionym banknotami. Wybiera ona życie, które pozwoli jej odrobić nadal zaległą prace domową. Wydaje mi się, że bogactwo tutaj może być dużym utrudnieniem, może odwrócić uwagę od ważnych zadań lub nawet spowodować zrobienie kroku w tył. A dla przewrotności, krok w tył może spowodować w kolejności dwa kroki do przodu :) Nieznane są plany kreacji, jednak nagroda pieniężna za dobrą służbę w poprzednich wcieleniach mnie nie przekonuje :) pozwolę sobie zacytować słowa przeczytane na Waszej/Naszej stronie "Dla ciała dobrze jest abyś urodził się synem bogacza, ale dla duszy dobrze abyś urodził się synem żebraka". W tym chyba jest zawarta cała mądrość, trudniejsza droga jest krótsza.

Dzięki, że jesteście, wszyscy

Pozdrawiam [...]



zwiń tekst

DLACZEGO LUDZIE NISZCZĄ SOBIE ŻYCIE CIĄGŁYM POWRACANIEM DO JEDNEJ SPRAWY?
Czw, 28 luty 2019 10:21 komentarze: 2 czytany: 2040x

Witam. Mój bliski znajomy postąpił wobec pewnej osoby bardzo niewłaściwie i upokarzająco. Po pewnym czasie chciał naprawić swój błąd, ale ta osoba się obraziła , przestała odbierać telefony i milczy. Minęło kilka lat, a mój kumpel dalej o tym mówi, męczy go poczucie winy, w dodatku doszło do tego, że zaczął się samookaleczać i zrobił sobie niewielki tatuaż z imieniem tej osoby. Wpłynęło to znacząco.......

czytaj dalej

Witam. Mój bliski znajomy postąpił wobec pewnej osoby bardzo niewłaściwie i upokarzająco. Po pewnym czasie chciał naprawić swój błąd, ale ta osoba się obraziła , przestała odbierać telefony i milczy. Minęło kilka lat, a mój kumpel dalej o tym mówi, męczy go poczucie winy, w dodatku doszło do tego, że zaczął się samookaleczać i zrobił sobie niewielki tatuaż z imieniem tej osoby. Wpłynęło to znacząco i bardzo niszcząco na jego życie. Mówi, że nie może od tego uciec i żyje z tym czynem w psychice. Moje pytanie do Was: czy działa  w tym przypadku duchowość czy zaburzona i załamana psychika?  Pozdrawiam.

 

Ta sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Ludzie bardzo często cierpią przez to, że ciągle myślami wracają do „starych spraw”, które tego nie wymagają. Tu jednak musimy wyjaśnić jedną rzecz: czym jest myślenie? To tak naprawdę też jest praca z czystą energią. „Myśl to też jest czyn” – te słowa warto zapamiętać i uważać na własne myśli. Panowanie nad nimi jest kluczem nie tylko do uporządkowania własnego życia, ale także szczęścia i- choć brzmi to może dziwnie, ale tak jest – także zdrowia.

Należy przede wszystkim żyć teraźniejszością, a nie zamartwiać się z powodu przeszłości lub przyszłości, gdyż w ten sposób wzmacniamy potężne myślokształty. To nie oznacza, żeby sprawę sprowadzać do absurdu i na przykład przestać myśleć o przyszłości, ale chodzi o „myślenie uporczywe na granicy obsesji”. Jest moment, kiedy ten niezwykły twór energetyczny (zwany dla uproszczenia myślokształtem) może przejąć kontrolę nad człowiekiem. Wtedy powstaje na przykład taka patologia jak samookaleczania.

Oczywiście współczesna medycyna nie mówi o żadnych tam „myślokształtach”, bo w nie nie wierzy. Mówi o psychiatrii, poczuciu winy itp. Tymczasem my jesteśmy jedną z kropel oceanu energii, którym jest świat. Wystarczy mały ruch nasz ruch w dowolnym kierunku, a przez ocean idzie fala, która może całkowicie zmienić każdy punkt tego oceanu. I jedna ważna uwaga: fala ma zawsze to do siebie, że wraca… Tak powstaje efekt karmy, czyli „co zrobiłeś bliźniemu swemu to tak, jakbyś sobie samemu zrobił”. Zło wyrządzone innym wróci z potężną siłę. Pół biedy, kiedy stanie się to w obecnym życiu, ale dramat zaczyna się wtedy, kiedy plon „zła” zbierzemy w życiu kolejnym…

Podsumowując: ludzie mający kłopot z obsesyjnym myśleniem powinni małymi krokami zmniejszać energię tego myślokształtu, który sami stworzyli. Wybaczyć nie tylko tej osobie, ale także sobie. Akt wybaczenia jest bardzo dobrym „narzędziem oczyszczającym” dla myślokształtów.

Długo by można pisać na ten temat, a jak zawsze czasu brakuje… Ale w tym miejscu jeszcze raz przypomnimy wszystkim (bo na pewno wszyscy ten film oglądali) „Sekret”. Warto wiedzieć, że mechanizmy poruszane w tym filmie to nie są jakieś wydumane „przemyślenia w wykładzie motywacyjnym”, ale one po prostu działają w codziennym życiu.

 



zwiń tekst

JAK TO JEST Z DUSZAMI SAMOBÓJCÓW?
Pon, 25 luty 2019 10:30 komentarze: 14 czytany: 2999x

[…] Witam. Pisaliście w tym temacie, że znacie człowieka, który w przeszłym życiu popełnił samobójstwo, a w tym jest synem swojej przyjaciółki. Moje pytanie brzmi: po czym rozpoznać, że ktoś jest tak bliską duszą? Czy po tym, jaki wpływ na nas wywarła? I skąd ta pewność, że człowiek ten w poprzednim wcieleniu popełnił samobójstwo? Czy jest to jeden przykład, czy macie takich przykładów więcej? Czy.......

czytaj dalej

[…] Witam. Pisaliście w tym temacie, że znacie człowieka, który w przeszłym życiu popełnił samobójstwo, a w tym jest synem swojej przyjaciółki. Moje pytanie brzmi: po czym rozpoznać, że ktoś jest tak bliską duszą? Czy po tym, jaki wpływ na nas wywarła? I skąd ta pewność, że człowiek ten w poprzednim wcieleniu popełnił samobójstwo? Czy jest to jeden przykład, czy macie takich przykładów więcej? Czy taka osoba schodzi na ziemię właśnie po to, by spotkać daną osobę, a gdy ta ją odrzuca to czuje się nieszczęśliwa i nie może pogodzić się z tym do końca wcielenia? Pozdrawiam

 

 

Dziękujemy za przesłanie pytania. Temat samobójstw przewija się w wielu naszych publikacjach, gdyż jest to temat i tragiczny, i fascynujący z punktu widzenia „wędrówki dusz”. Zebraliśmy dostatecznie dużo materiałów, aby postawić jasną tezę: wszystkie religie ostrzegając przed samobójstwem mają rację, gdyż jest to dramatyczny błąd! Powoduje złe konsekwencje dla osoby, która „zabiła siebie”, ale także dla jej bliskich. I nie jest ucieczką od problemu, a jedynie jej przesunięciem w czasie. A wraca ten problem w skali o wiele większej niż wtedy, kiedy taka osoba popełniała samobójstwo.

Pyta Pani: jak poznać taką osobę? Akurat w historii, o której było wspomniane, dziecko wprost powiedziało swojej matce, że jest… jej kolegą, który się zabił. Nie trzeba było szukać żadnych szczególnych znaków, znamion itp. Od wielu lat uczymy się prawidłowo rozpoznawać wcielenia i mamy własny zestaw reguł i znaków, których nie publikujemy, gdyż jest to nasza „instrukcja obsługi” dla ekipy projektu REGUŁY GRY. Proszę nam jednak wierzyć – kolejne wcielenie jest rozpoznać naprawdę łatwo. Takie osoby są nawet fizycznie podobne do swoich poprzednich wcieleń. Ile mamy takich przykładów? Już dawno przestaliśmy liczyć… bardzo dużo.

Samobójstwo wykonane komuś „na złość” powoduje, że powstaje bardzo silna negatywna energia, która wpływa na karmę zarówno samobójcy, jak i osoby, dla której „zostało zrobione samobójstwo”. Mamy bardzo smutną historię dokładnie udokumentowaną w naszym archiwum, kiedy te dwie osoby pojawiły się ponownie razem w jednym życiu i musiały zmagać się z tą samą, ciężką chorobą. To doświadczenie zbliżyło ich i pozwoliło zrozumieć „lekcję”. Ale tego całego cierpienia by nie było, gdyby nie doszło do tego czystego zła w postaci samobójstwa. Stąd z pokładu okrętu Nautilus będzie zawsze płynął bardzo jasny przekaz: nigdy nawet o tym nie myślcie, gdyż jest to najgorszy z możliwych wyborów! A jego konsekwencje będą wam towarzyszyć przez wiele wcieleń.



zwiń tekst

CZY WIECIE COŚ O TYM, ŻE DEMONY MAJĄ... TRZY PALCE?
Pt, 22 luty 2019 06:59 komentarze: 2 czytany: 2785x

Droga FN! Mam do Was nietypowe pytanie związane z czymś, co oglądałam na pewnym filmie o duchach i demonach na Discovery. Czy wiadomo Wam może coś o tym, że demony mają trzy palce? Tam była podana taka informacja.pozdrawiam[dane do wiad. FN]Dziękujemy za przesłanie pytania. Odpowiedź na nie jest prosta - to jest prawda. Kiedy jest dom z demoniczną istotą, która atakuje ludzi (fizycznie), wtedy są .......

czytaj dalej

Droga FN! Mam do Was nietypowe pytanie związane z czymś, co oglądałam na pewnym filmie o duchach i demonach na Discovery. Czy wiadomo Wam może coś o tym, że demony mają trzy palce? Tam była podana taka informacja.
pozdrawiam
[dane do wiad. FN]



Dziękujemy za przesłanie pytania. Odpowiedź na nie jest prosta - to jest prawda. Kiedy jest dom z demoniczną istotą, która atakuje ludzi (fizycznie), wtedy są bardzo charakterystyczne ślady ataku na ciele. Są to zawsze trzy blizny pozostawione przez demona.
Przez wiele lat udało nam się zebrać cały zestaw dziwnych znaków pokazujących, że mamy do czynienia z prawdziwym opętaniem demonicznym. Jednym z takich śladów są właśnie "trzy zadrapania / blizny na ciele ofiary". Skoro one są to znak, że możemy mieć do czynienia z demonem.
Dostaliśmy właśnie ciekawą grafikę z ub. wieków, na której autor narysował demona. Już wtedy ludzie musieli wiedzieć to, co my wiemy dzisiaj na temat tych potwornych istot "z dna piekieł", gdyż także demon jest narysowany z trzema pazurami.
Poniżej e-mail od naszego czytelnika:

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Thursday, February 21, 2019 8:03 PM
To: nautilus@nautilus. org. pl <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Trzy palce

Dlaczego diabeł na tym starym obrazie ma tylko trzy palce, ciekawe.

Pozdrawiam,
[dane do wiad. FN]




I na zakończenie materiał z naszego Archiwum Wideo FN. Znakomity odcinek serii "Doświadczyć Niezwykłego" o ataku demona, który właśnie także objawił się w bardzo "klasyczny" sposób, czyli w postaci trzech szram na ciele.




zwiń tekst

CO SĄDZICIE O SŁYNNYM FILMIE, NA KTÓRYM WIDAĆ OBCYCH 'KRZĄTAJĄCYCH SIĘ' OBOK UFO W KSZTAŁCIE SPODKA?
Pon, 18 luty 2019 09:40 komentarze: 2 czytany: 2958x

Witam ,jak zawsze pozdrowienia dla całej załogi FN. Tym razem tak króciótko w formie zapytania, bo znalazłem w sieci [moim zdaniem na 99% FAKE, ale mam pewne wątpliwości] takie nagranie z telefonu, które rok temu trafiło na YT. No  musiał ten materiał filmowy składać rzeczywiście wybitny profesjonalista, bo z pozoru wygląda na oryginał zrzucony bezpośrednio z telefonu. Chciałem się tylko zapytać.......

czytaj dalej

Witam ,jak zawsze pozdrowienia dla całej załogi FN. Tym razem tak króciótko w formie zapytania, bo znalazłem w sieci [moim zdaniem na 99% FAKE, ale mam pewne wątpliwości] takie nagranie z telefonu, które rok temu trafiło na YT. No  musiał ten materiał filmowy składać rzeczywiście wybitny profesjonalista, bo z pozoru wygląda na oryginał zrzucony bezpośrednio z telefonu. Chciałem się tylko zapytać, czy ten filmik był analizowany w archiwum FN? FAKE ten przesyłam w załączniku na filemail.

Pozdrawiam serdecznie. [...]



Film poniżej.


Dziękujemy za przesłanie filmu - mamy go od dawna w naszym archiwum. Czy w niego wierzymy? Nie, ale powodem jest brak świadków. Film jest zrobiony znakomicie, ale przy ocenie prawdziwości liczy się relacja człowieka, który był autorem filmu. Tak było w przypadku Zdanów czy ostatniej historii z "Operacji KONTAKT' - spojrzenie w oczy świadków i rozmowa z nimi i ich rodzinami pozbawiła wszelkich wątpliwości co do prawdziwości historii.

A tutaj? Tylko film i... zasłanianie się jakimś bzdurnym tłumaczeniem, że świadkowie "chcą zachować anonimowość". Prawdziwe historie wyglądają inaczej!



zwiń tekst

CZY ISTOTY Z UFO SĄ Z INNEGO WYMIARU? DLACZEGO MOGĄ DOPROWADZAĆ DO TEGO, ŻE POJAZD UFO PRZELATUJE PRZEZ MATERIĘ?
Nie, 17 luty 2019 10:04 komentarze: brak czytany: 2202x

[….] Witam, naszła mnie teraz taka refleksja, czy istoty pozaziemskie są pozaziemskie w sensie z innego układu słonecznego, planety, a może są ze świata duchowego innego wymiaru i są tu " od zawsze ".Zastanawia mnie zachowanie tych istot, ich możliwości zmieniania rzeczywistości oraz percepcji u ludzi, ale także "magiczne " zachowanie ich pojazdów. Czytałem ze ich pojazdy nagle znikają ,zmieniają .......

czytaj dalej

[….] Witam, naszła mnie teraz taka refleksja, czy istoty pozaziemskie są pozaziemskie w sensie z innego układu słonecznego, planety, a może są ze świata duchowego innego wymiaru i są tu " od zawsze ".

Zastanawia mnie zachowanie tych istot, ich możliwości zmieniania rzeczywistości oraz percepcji u ludzi, ale także "magiczne " zachowanie ich pojazdów. Czytałem ze ich pojazdy nagle znikają ,zmieniają kształt, dzielą się na kilka części, przelatują przez drzewa(materię) a same istoty mają różny kształt, wielkość, przechodzą przez ściany zmieniają swój kształt. Wszystko wydaje się mi a i do takich wniosków dochodzą inni wykształceni i na poziomie ludzie, którzy zajmują się tym zjawiskiem że najprawdopodobniej są to istoty inno wymiarowe, duchowe, nawet określane mianem upadłych aniołów demonów, istoty zmiennokształtne z czystej energii. Moje pytanie co Fundacja Nautilus sądzi na ten temat, jakie jest wasze zdanie ????

 

Dziękujemy za przesłanie pytania. Opieramy się na zgromadzonym przez nas materiale przez wszystkie lata działalności naszego archiwum i stawiamy dla nas oczywistą tezę – te istoty przybywają do nas z różnych miejsc. Z innych światów materialnych jak Ziemia, ale także z innych wymiarów, a raczej wszechświatów położonych w innym wymiarze niż ten, w którym my funkcjonujemy.

Wiele osób używa idiotycznego i potwornie zdziecinniałego naszym zdaniem sformułowania „zmiennokształtni”, co ma rzekomo podkreślić demoniczny charakter tych istot. Na zasadzie – skoro są w stanie umysłem sprawić, że ściana znika, to oczywiście muszą być demony. Tymczasem swoim umysłem bez problemu panował nad materią Jezus Chrystus. Tylko myślą powoływał nowe stworzenia do życia, stwarzał je z niczego (jest tego opis w ewangeliach apokryficznych), a także przemieniał jedną materię w inną (zmieniał wodę w wino). Był więc typowym „zmiennokształtnym”.

A jaka jest prawda? To umysł jest kluczem. Istoty przybywające pojazdami UFO na Ziemię mają umysły równe ziemskim awatorom. Swoje cudowne statki powietrzne nie produkują w fabrykach z dymiącymi kominami, ale wytwarzają je… siłą własnego umysłu. Mamy bardzo wiarygodne informacje, że tak właśnie jest w przypadku jednej z grup takich istot, które odwiedzają naszą planetę.


I jeszcze ciekawa relacja o UFO, która trochę nawiązuje do naszej odpowiedzi.



zwiń tekst

CZY OBCY Z UFO SĄ W STANIE ZROBIĆ 'MISSING TIME' (brakujący czas) DLA LUDZI JADĄCYCH SAMOCHODEM PO AUTOSTRADZIE?
Pt, 15 luty 2019 08:33 komentarze: brak czytany: 1941x

Witam, cztery lata temu zgłosił się do Panstwa moj byly mąż opowiadając naszą historię o kontakcie z Ufo w Niemczech nad autostrada. Piszę do Państwa, ponieważ po tym czasie zaczyna mi się coraz wiecej pytań nasuwać i wątpliwości. Wracajac myślami do tego zdarzenia mam wrażenie jakbym wtedy byla poza czasem w wyciętym kadrze rzeczywistosci. Te samochody przed nami byly ciągle w tej samej odległości.......

czytaj dalej

Witam, cztery lata temu zgłosił się do Panstwa moj byly mąż opowiadając naszą historię o kontakcie z Ufo w Niemczech nad autostrada. Piszę do Państwa, ponieważ po tym czasie zaczyna mi się coraz wiecej pytań nasuwać i wątpliwości. Wracajac myślami do tego zdarzenia mam wrażenie jakbym wtedy byla poza czasem w wyciętym kadrze rzeczywistosci. Te samochody przed nami byly ciągle w tej samej odległości, lewa strona autostrady w kierunku przeciwnym zupelnie pusta co jest nie realne przeciez, po autostradzie jeżdżą samochody ciągle. Nie ma przerw w ruchu. Poza tym maz mowil o zielonym aucie przed nami a ja widzialam czerwone. Czyżby każde z nas widzialo cos innego? Ja "widziałam" mentalnie co i kto jest w środku tego obiektu. Im więcej czasu uplywa tym bardziej sie nad tym zastanawiam. Czy mogliby Panstwo jakoś mi to wytłumaczyć? Nie radzę sobie kompletnie z tą sytuacją.


Dziękujemy za wiadomość. Pani wątpliwości w sprawie tego dnia są oczywiście bardzo ciekawe, ale wykluczenie opcji "brakującego czasu jako narzędzia użytego przez obcych" jest możliwe tylko i wyłącznie poprzez seans hipnozy regresyjnej. A to jest dość skomplikowane. I nie ma gwarancji, że sprawa okaże się warta organizacji takiego seansu (tu jednak był jadący samochód po autostradzie, więc "obcy' musieliby pokonać wiele barier, których nie muszą robić np. na drodze lokalnej położonej gdzieś na uboczu, a na tych przeważnie dochodzi do CEIII)
W każdym razie opis trafia do naszego archiwum.
Pzdr
FN




zwiń tekst

CZY JESTEŚMY TYLKO ELEMENTEM W GRZE PROWADZONEJ PRZEZ OBCE ISTOTY?
Pt, 8 luty 2019 13:01 komentarze: 4 czytany: 3348x

[...] Witam, pisaliście kiedyś w artykule o UFO, o tym jak ufo stworzyło żywopłot przed ludźmi którzy chcieli się do niego zbliżyć. Jeżeli te obiekty potrafią robić coś takiego w naszej rzeczywistości, tak jak my w grze komputerowej stwarzamy, budujemy itp. to może na serio żyjemy w jakimś matrixie gdzie wszystko można jak w grze. Tylko przeraża mnie to że to oni jak by są władcami tej gry. [...]Dziękujemy.......

czytaj dalej

[...] Witam, pisaliście kiedyś w artykule o UFO, o tym jak ufo stworzyło żywopłot przed ludźmi którzy chcieli się do niego zbliżyć. Jeżeli te obiekty potrafią robić coś takiego w naszej rzeczywistości, tak jak my w grze komputerowej stwarzamy, budujemy itp. to może na serio żyjemy w jakimś matrixie gdzie wszystko można jak w grze. Tylko przeraża mnie to że to oni jak by są władcami tej gry. [...]


Dziękujemy za wiadomość i pytanie. Faktycznie obcy są w stanie własnym umysłem "tworzyć rzeczy" jak wspomniany żywopłot. Mamy wiele dowodów na to, że możliwości ich umysłów zahaczają o pogranicze naszych "baśni" - tworzenie tylko siłą umysłu na przykład pojazdu UFO nie jest żadnym problemem.

Bylibyśmy ostrożni jednak w twierdzeniu, że jesteśmy tylko "elementem ich gry". Tego typu założenie jest bowiem sprzeczne z jednym z podstawowych praw Kreacji, które te istoty przestrzegają. Skąd to wiemy? Z wielu przekazów z całego świata, w tym z Polski.

Na koniec polecamy uważnie obejrzeć ten niesłychany odcinek z serii "Bliskie Spotkania", kiedy uczestnicy CEIII napotkali żywopłot utworzony przez obcych.




zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 4

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

W czasopiśmie 'Conversation' Wiliam Petri, profesor medycyny Uniwersytetu Wirginii (USA) zastanawia się nad możliwymi przyczynami uciążliwych i przewlekłych objawów, na które skarży się wiele osób już po przechorowaniu COVID-19. Niektóre z symptomów utrzymują się przez kilka tygodni po tym, jak pacjent został uznany za zdrowego.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 08:53 | Obserwacja trwała ok. 10 minut po godz. 22. Obiekt - najpierw kula - jasne światło, ktore następnie zmieniło barwę na czerwone. Obiekt znikł, a za chwilę pokazał się, ale już o innym kształcie  jakby 2-ch prostokątów. Następnie cygaro z niebieskim światłem. Odleglość trudno w nocy oszacować, wg świadka 1 do 3 km. Obiekt wykonywał manewry wykraczające poza możliwości standardowych obiektów. [...]

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI O SCENARIUSZACH WYDARZEŃ - 23 lipca 2020

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.