Dziś jest:
Niedziela, 1 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW



Co myśleć o teoriach spiskowych?
Pt, 8 gru 2023 23:31 komentarze: brak czytany: 2960x

[...] Witam Mam pytanie. Co sądzicie o teoriach spiskowych, czy według Was wszystkie to głupota? Czytając te wszystkie rzeczy o płaskiej ziemi, iluminatach i nowym porządku świata, reptilianach, obrzędach satanistyczny u w kościołach. W tym wszystkim można się pogubić jeśli nie zwariować. Niektóre z nich są bardzo przekonywujące. Nie wiadomo już jaka rzeczywiście jest prawda. Czy Bóg istnieje? Czy UFO to demony i statki kosmiczne pochodzą z ziemi?  Ja mam straszny mętlik w głowie i nie wiem już co myśleć. Może to wszystko to rzeczywiście matrix. Podobno Watykan jest kolebka Szatana. W co wierzyć?

 

Odpowiadając na pytanie dotyczące teorii spiskowych od razu trzeba zrobić ważne założenie: już dawno z rozbawieniem zauważyliśmy, że Polacy po prostu kochają teorie spiskowe i to na zabój. Myśl, że gdzieś tam są mroczne siły które wszystko trzymają za pysk i dlatego mi nie wychodzi w życiu tak jak powinno dosłownie rozpala do czerwoności polskie umysły i serca. Skąd taka teza? Widzimy to po statystykach odsłon. Jeśli jest tekst o UFO czy duchach, to ma np. x odsłon. Jeśli tylko jest tam jakikolwiek wątek teorii spiskowych, wtedy jest to mniej więcej 30x i więcej. To jest prawdziwe szaleństwo i jeśli kiedykolwiek pojawi się w Polsce ugrupowanie polityczne, które wplecie w swój program jakąś atrakcyjną teorię spiskową o „złych onych, którzy mordują/gnębią”, to absolutnie wygra wszystko w Polsce… ale to taka uwaga na marginesie.

Z teoriami spiskowymi jest problem związany z naturą człowieka. Nie chodzi nam tu o zjawisko UFO, istnienia Kreacji (Boga – jeśli ktoś woli) czy pojawiania się duchów, gdyż to nie są żadne teorie spiskowe, ale po prostu fakty. Problem jest z teoriami, w których jakaś grupa złych ludzi „robi coś tam złego”. Fajnie się to czyta, człowiek nagle czuje się tak, jakby w palcach trzymał wielką tajemnicę… Jednak problemem są ludzie. Wyjaśnijmy to na przykładzie.

Oto Polskę podbiła teoria spiskowa dotycząca 11 września 2001 roku. Mówi ona tyle: zwykli Amerykanie pracujący w służbach specjalnych zabili innych zwykłych Amerykanów. Dlaczego? A dla kasy i władzy. Czyli aby kupić lepszy samochód, opłacić córce wakacyjny wyjazd, kupić nową lodówkę do kuchni, bo stara chodzi za głośno. Co to znaczy „zwykli Amerykanie”? Tę niby prostą rzecz trzeba uściślić: zwykli czyli tacy, jacy pracują wszędzie i w służbach specjalnych też. A więc otyli, z kompleksami, z nieudanym pożyciem z małżonkiem, którzy zmagają się np. z problemem dzieci, chodzą do kościołów na msze, na zakupy do hipermarketów itp. Założenie, że właśnie tacy ludzie zabili innych zwykłych ludzi, aby kupić sobie „lepszy samochód” i ten mord spłynął po nich jak po kaczce jest absurdem do potęgi n-tej.

Miłośnicy teorii spiskowych myślą, że utrzymanie tajemnicy to „efekt zastraszenie i przekupienia”, ale to dziecięca wizja świata. W grupie kilku osób zobowiązanych do zachowania tajemnicy zawsze znajdzie się 2-3 wariatów, którzy nie bacząc na wszelkie zagrożenia pogna do mediów, aby o wszystkim opowiedzieć. Stąd myślenie, że zamach 11 września zrobili sami Amerykanie (policzono, że w przygotowaniu wielkiej inscenizacji i całej operacji musiałoby uczestniczyć ok. 2 milionów najlepszych specjalistów), a potem wszyscy „milczą jak zaklęci mając ręce unurzane po łokcie we krwi swoich rodaków” jest… napisanie „śmieszne” to i tak trochę za mało.

Wszelkie teorie o „Iluminatach” czy innych „tajnych organizacjach” na których pasku chodzi taki mega-indywidualista plecący wszystko wszystkim na twitterze (Amerykanie mają z tym problem) jak Donald Trump jest równie niedorzeczne.



Mamy nadzieję, że choć trochę udało się ten problem wyjaśnić problem "natura ludzka a teorie spiskowe" i utrzymanie czegokolwiek w tajemnicy w grupie osób od dwóch w górę, choć na ten temat warto kiedyś napisać całą książkę.

 

/więcej na ten temat - w odcinku "Dziennika Pokładowego"/

https://www.nautilus.org.pl/dziennik,166,25-lipca-2017--dlaczego-donald-trump-nijak-nie-pasuje-do-teorii.html



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.