Dziś jest:
Piątek, 4 kwietnia 2025
"Cokolwiek mógłbyś zrobić lub o czym marzysz - po prostu to zrób. Taka zuchwałość ma w sobie geniusz, moc i magię."
J. W. Goethe
Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl
[…] Szanowna FN, Moja koleżanka uczestniczyła jako studentka w wykładzie jednego z waszych kolegów z Fundacji Nautilus i on został zapytany po wykładzie o Smoleńsk i podobno bardzo długo i bardzo ciekawie analizował poszczególne tezy o wybuchach w Tupolewie udowadniając, że nie było żadnych wybuchów. Antoni Macierewicz wiceprezes partii rządzącej właśnie kilka dni temu powtórzył na antenie Radia Maryja, że były dwa wybuchy na pokładzie Tupolewa, czyli nawet o jotę nie zmienił tego, co tworzy tak zwany mit smoleńskiego zamachu. Czy możecie odpowiedzieć na pytanie o te wybuchy. Nie chodzi mi o to, dlaczego uważacie teorie o zamachu za bzdurę, bo wiem, że nie macie za dużo czasu na odpowiedzi, ale napiszcie o tych wybuchach. Dlaczego uważacie, że ich nie było?
Wśród naszej załogi są piloci wojskowi, którzy w sprawie Smoleńska wiedzą naprawdę bardzo dużo i ich ocena dla teorii zamachowej jest jednoznaczna. Nie chcemy rzeczywiście o tym długo się rozpisywać z wielu powodów, ale sprawę tych słynnych wybuchów przecina jednoznacznie badanie zwłok. Kiedy w samolocie wybucha bomba (niezależnie, w którym miejscu maszyny) powstaje przez ułamek sekundy ogromne ciśnienie w samolocie, który jest przecież szczelną i zamkniętą rurą. To sprawia, że pękają bębenki uszne osób wewnątrz samolotu. Ani jedna osoba nie miała żadnych uszkodzeń tego typu, co oznacza w sposób jednoznaczny, że żadnych wybuchów nie było. Na koniec zapisu rozmów w kokpicie rozlega się przeraźliwy okrzyk „k….!” i następnie słychać trzask uderzenia samolotu i następnie przeraźliwy krzyk osób z kokpitu (mamy taki zapis), co jest zupełnie niewyobrażalne. Nie ma bowiem takiej możliwości, aby ludzie z uszkodzonymi bębenkami tuż po wybuchu mogli wypowiedzieć jakiekolwiek słowo… Takich spraw są setki. W ogóle nie ma o czym mówić. Ta sprawa powinna być oddzielona od polityki, ale niestety w naszym kraju przedstawianie swojego zdania w sprawie Smoleńska jest niczym jednoznaczna deklaracja polityczna. I to jest dramatem Polski. Niestety - nie jedynym.
Zapis rozmów z kokpitu poniżej.
Poniżej odpowiedź naszej koleżanki na tego e-maila.
Witamy,
Dziękujemy za wiadomość. Kilka lat temu Dawid Icke publicznie wypowiadał się o tym, jak to jego ‚sprawdzone źródła’ zdemaskowały Smoleńsk jako spisek „wiadomych sił”.
W naszych szeregach są piloci, w tym jeden z tego nieszczęsnego 36 Pułku Lotnictwa, który po przesłuchaniu zapisu z kokpitu powiedział, że gdyby do tej katastrofy nie doszło trzeba by powołać komisję, dlaczego do niej nie doszło.
Kiedy obejrzał wywiad z Icke na temat Smoleńska powiedział na temat tego pana i jego źródeł kilka słów, ale są one tak niecenzuralne, że nie dadzą się cytować. Od tego czasu uważamy p. Icke za… i niestety znów muszę tylko wykropkować.
My jesteśmy niszowym portalem, kierujemy przekaz do małej grupy osób, każdy tekst czyta ok. tysiąca osób, nawet mniej - nasz wpływ na świadomość ludzi w Polsce jest bliski zeru. Ale są serwisy na youtube, w których królują teorie uważane przez nas za … (i także to wykropkuję), które słuchają z wypiekami dosłownie setki tysięcy w Polsce.
Proszę z nimi nawiązać kontakt i ich informować o kolejnych ustaleniach p. Icke’a, choć nawet to jest zbyteczne, bo właśnie wszystkie o tym wywiadzie trąbią na lewo i prawo. ;)
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!
[…], FN
I jeszcze jedno pytanie "z demonem w tle". ;)
From: […]
Sent: Thursday, April 9, 2020 10:10 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: REGUŁY ŻYCIA
Witam,
W ostatnim materiale przedstawiacie Państwo relację dziecka. Jest tam ciekawy fragment:
" XX. To znaczy on tak powiedział, że Bóg to jest … ja to panu prześlę, mam to nagrane, poszukam. Bóg to jest ten, co rządzi wszystkimi duchami. Ale mówi, duchy to są różne. Bo są dobre duchy i złe duchy. Ale on mówi – ja wiem jak to działa – zły duch zawsze wygra. Chyba , że… on opisuje to tak filozoficznie jak na swój wiek to wszystko. Opowiada…"
"Zły duch zawsze wygra." Trochę niepokojąco to brzmi. Czy Redakcja Nautilusa ma może coś więcej na ten temat? Czy dziecko wyjaśnia czemu zły duch zawsze wygrywa? Trochę to pachnie Archontami często pojawiającymi się w regresjach hipnotycznych lub może nawet opętaniem...
--
Pozdrawiam serdecznie
[…]
Wie Pan, co jest ciekawe? W naszych wykładach o „życiu po śmierci” bardzo często używamy sformułowania „zły duch zawsze wygrywa”. W jakim znaczeniu? Kiedy ostrzegamy przed zabawami w wywoływanie duchów i tablice „Ouija”. Zawsze bowiem jest tak, że zamiast dobrych duchów, które przywołują bawiący się ludzie przychodzą duchy złe, które są akurat w pobliżu. I taki zły duch zawsze wygrywa. Ale to jest uwaga na marginesie.
Wracając do Pana pytania – determinacja ludzi zakochanych na zabój w jakieś teorii jest taka, że są oni gotowi uchwycić się jednego słowa, zdania, jakiegoś drobiazgu, który biorą w rękę i jak maczugą wymachują przekonując, że to jest dowód, że jednak mają rację.
Podobnie jest z reinkarnacją. Jeśli ktoś w ogóle nie bierze po uwagę ani zebranych przez nas historii reinkarnacyjnych, ani tym bardziej zagadnienia „dziecka umierającego bez grzechu na raka w wieku trzech lat” (co naszym zdaniem jest dowodem na reinkarnację), to trzeba szukać czegokolwiek.
Od lat dostajemy jeden argument – jest jedno życie, potem sąd, potem raj, piekło lub czyściec. Mówicie o reinkarnacji? A… to znaczy, że przejęły was w swoje łapy demony, bo one to wszystko wymyśliły. To jedno zdanie wypowiedziane przez to dziecko pewnie przez takich ludzi byłoby natychmiast uznane za dowód, że „to wszystko demony”. Wcześniej było o Antonim Macierewiczu i jego komisji. Tam jest taka sytuacja, że jak coś im się nie zgadzało i wykazywało, że nie było żadnego zamachu, to wtedy wstawiali wybuch. W ten sposób w grę zaczęło wchodzić nawet kilkanaście wybuchów, bo one właśnie były wstawiane wszędzie tam, gdzie dowody rzeczowe jednoznacznie pokazywały uszkodzenia samolotu na skutek uderzenia w ziemię. W tej sprawie jest tak samo. Coś nie pasuje? A, to wstawimy „demona” i sprawa załatwiona, a nikt z demonami nie dyskutuje. Tak ten mechanizm działa.
Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Gorzów Wielkopolski: Bez żadnego dźwięku i hałasu
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie