Dziś jest:
Sobota, 24 października 2026

Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa, lecz serce ludzkie.
/Albert Einstein/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW



Czy medytacja może być niebezpieczna?
Nie, 20 lis 2016 18:55 komentarze: brak czytany: 2954x

To pytanie pojawiło się w naszej poczcie akurat wtedy, kiedy dostaliśmy także historię związaną z medytacją, którą opisał nasz czytelnik. W jego przypadku medytacja o mało nie zakończyła się - jak to sam napisał - śmiercią. Zanim napiszemy o medytacji, to najpierw jego niepokojący e-mail na pokład okrętu Nautilus.

[KONTAKT] Przeczytalem artykul. Magia - ogromna moc potrafiaca zniszczyc zycie.
Chcialbym aby znalazl sie tam moj wpis.

Medytacje - nie polecam!

Jako mlody szczyl zaczalen bawic sie medytacja co niemal zakonczylo sie smiercia a na pewno odebraniem zmyslow.

W pewne popoludnie gdy to po wielu latach moze miesiacach medytacji postaniwilem lewitowac ogarnela mnie zla energia. Myslalem ze zaraz zwariuje wlosy na brzuchu zaczely stawac mi deba. Niezwyjly prad przewodzil moje cialo, a ja myslalem ze zaraz sie zapale. Zaczalem sie modlic do boga. Obiecalem ze juz nigdy tego nie zrobie i opowiem swoja hiatorie. Niezwykle trudno bylo wyjsc z tego stanu. Oto moja historia. A wszystko przez to ze podaczas medytacji wkrecilem sobie ze zaraz sie zapale.

---------------------------------
KOMENTARZ FN:

Drodzy załoganci okrętu Nautilus,

Czym jest medytacja? To jest przyspieszenie przepływu energii przez nasze czakry. Używanie medytacji jest jak z używaniem energii elektrycznej: można za jej pomocą zrobić dobre rzeczy, ale także straszne. Medytacja jest trochę jak otworzenie na oścież drzwi do naszego umysłu. Tylko wtedy może skorzystać coś, na czym nam na pewno nie zależy i wejść przez te drzwi. Używanie jej do celów nikczemnych i niemoralnych zawsze wcześniej czy później musi zakończyć się źle. Umiejętnie prowadzona medytacja jest cudownym narzędziem oczyszczającym duszę. Wiele osób pyta nas, jak medytować. No cóż... to jest trochę jak z pilotowaniem odrzutowca - trudno nauczyć się tego "korespondencyjnie". Ale możemy Wam polecić bardzo prostą medytację, która trwa krótko i w żaden sposób nie zagraża osobie, która ją zastosuje.

Usiądź w spokojnym miejscu na mniej więcej 20 do 30 minut. 

Zapal świecę i usiądź przed nią. Przyglądaj się przez pewien czas płomieniowi i uzmysłów sobie, że może on przekazać swoje światło wielu innym świecom nie zmniejszając się. Jeśli obserwowałeś światło wystarczająco długo, zamknij oczy i wyobraź sobie w duchu, że płomień promieniuje światłem na twoim czole między oczami.

Przeprowadź to światło do serca, gdzie otworzy ono kwiat lotosu czakry sercowej. Niech światło płynie przez całą klatkę piersiową. Odczuj, że jest ono oczyszczeniem i miłością. Skieruj się teraz na szyję i głowę oraz pozwól, by światło uspokoiło i oczyściło twoje myśli.

Poprowadź je następnie od głowy ku sercu, ramionom, rękom aż do dłoni i końców palców. Od serca niech płynie ono dalej do brzucha i niech go całkowicie wypełni. Wydychaj wszystkie troski i napięcia, a wdychaj czyste, jasne światło. Poprowadź światło dalej ku nogom i stopom, a stąd, poprzez plecy, o których nie powinieneś nigdy zapominać, aż do czubka czaszki, gdzie znajduje się czakra koronna. Uświadom sobie, że całe twoje ciało jest wypełnione światłem, tzn. składa się ze światła, które sięga aż do najdalszej krawędzi aury.

Poślij teraz światło z czakry koronnej twoim krewnym i przyjaciołom. Otul ich nim całkowicie. Otul światłem również wrogów. Następnie rozciągnij twoje światło nad miastem, nad całym krajem, nad kontynentem i nad całym światem. Twoje światło kieruje się w końcu ku minerałom, roślinom, zwierzętom i ludziom. Rozciągnij je na wszystkie niewidoczne istoty znajdujące się wokół świata i w świecie.

Daj mu promienieć w całym wszechświecie i rozkoszuj się tą rozległością. Po pewnym czasie zbierz z powrotem swoje światło i pozwól mu przez czakrę koronną wpłynąć do kwiatu lotosu twojego serca. Utrzymuj ten płomień jako stałą siłę, do której możesz zawsze sięgnąć i którą możesz się wzmacniać. Poproś Boga, by zechciał cię pobłogosławić i poprowadzić.

Następnie otwórz oczy i miej radosny dzień.



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Poznałem Pana dzięki materiałom publikowanym na YouTube oraz podcastom, w których porusza Pan tematy związane z życiem, śmiercią, świadomością i tym, co może istnieć poza granicami naszego poznania. Od dawna interesuję się tego rodzaju zagadnieniami, ale również nauką, kosmosem i wszechświatem. Z dużym zainteresowaniem słucham Pana wypowiedzi i cenię sobie sposób, w jaki podchodzi Pan do tych tematów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.