Dziś jest:
Sobota, 24 października 2026
Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa, lecz serce ludzkie.
/Albert Einstein/
Zachowany w kajucie.
Dodaj do interesującychŚledzimy media w poszukiwaniu historii niewyjaśnionych, które przeżyły znane postacie. Aktorka Agnieszka Więdłocha podzieliła się także z czytelnikami "Pani" tajemniczą historią z jej życia. Aktorka uważa, że nagła seria nieszczęść w jej życiu mogła mieć związek z obrazem, który kupiła na pchlim targu.
"Kupiłam kiedyś na targu staroci, na warszawskim Kole, olejny obraz z 1932 roku. Kosztował 50 złotych. To był portret z wizerunkiem tajemniczej, niepięknej kobiety, którą nazwałam Oliwia Szuwar. Od razu bowiem skojarzyła mi się z bohaterką powieści »Zły« Leopolda Tyrmanda. Właśnie tak sobie wyobrażałam Oliwię: trochę pogubiona, ale silna osobowość, szukająca miłości" - zaczęła opowieść.
"Kiedy obraz znalazł się w moim mieszkaniu, pomyślałam: »Chciałabym być tak silna, jak ta kobieta z obrazu!« I proszę mi wierzyć, że nagle w moim życiu - wiem, że brzmi co najmniej dziwnie - zaczęły się dziać okropne rzeczy. Mój ukochany kot chorował, ja czułam się źle, wszystko się popsuło. Jeden mój serial nie wypalił, drugi się skończył, a przy trzecim podjęto decyzję, że nie będzie kontynuowany. Musiałam też zrezygnować z głównej roli w filmie. W moim ukochanym łódzkim Teatrze im. Stefana Jaracza nagle nie było dla mnie żadnej roli. Do tego jeszcze pojawiły się turbulencje w moim życiu prywatnym" -dodała.
Aktorka musiała znaleźć w sobie wiele siły i wytrwałości, aby przetrwać ten okres. Początkowo nie łączyła problemów, które pojawiły się w jej życiu z tajemniczym obrazem.
"W ciągu paru miesięcy od zakupu obrazu musiałam wykrzesać z siebie tyle siły, ile nigdy wcześniej, aby stawić czoła wszystkim problemom" - dodała.
Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo
Archiwalne audycje FN
Najnowsze w serwisie