Dziś jest:
Piątek, 30 lipca 2021

Kiedy w ziemię uderzy asteroida? Może jutro, może za tydzień, a może dopiero za sto lat. Najwyższy czas rozpocząć przygotowywania na powitanie kosmicznego gościa, bo i tak już się spóźnia na przyjęcie.
/Astronom Mike Reynolds, USA/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




SZANOWNA FN… CO DALEJ Z KORONAWIRUSEM?!
Czw, 29 kwi 2021 02:43 komentarze: 13 czytany: 4027x

[… ] Witam serdecznie cala fundacje.Corona kryzys rozwija sie coraz bardziej. Duzo ludzi na okolo choruje. Czy jest jakies swiatelko w tunelu? Gdzie mozna sie zapoznac z jakimis tekstami na ten temat. Czy Billy cos na ten temat mowi? Jackowski przedstawia apokaliptyczne wizje o gettach i pryskaniu ludzi. Alois Ilmayer przewiduje atak rosji w czasie lockdownu. Rosja cwiczy na calego. Jak zyc w takim.......

czytaj dalej

[… ] Witam serdecznie cala fundacje.

Corona kryzys rozwija sie coraz bardziej. Duzo ludzi na okolo choruje. Czy jest jakies swiatelko w tunelu? Gdzie mozna sie zapoznac z jakimis tekstami na ten temat. Czy Billy cos na ten temat mowi? Jackowski przedstawia apokaliptyczne wizje o gettach i pryskaniu ludzi. Alois Ilmayer przewiduje atak rosji w czasie lockdownu. Rosja cwiczy na calego. Jak zyc w takim swiecie? Przepraszam ze mail jest nieskladny ale zaczalem sobie uswiadamiac brak perspektyw.

Pozdrawiam i dzieki za wasza działalność

[dane do wiad. FN]

 

 

Sprawa koronawirusa i tego, co się w związku z nim dzieje na świecie jest absolutnie najbardziej fascynującym tematem z dziedziny przemiany na Ziemi, jaki w ogóle pojawił się w ostatnim tysiącu lat! W serwisie FN ukazało się bardzo dużo tekstów na ten temat i jest to przykład tego, jak bardzo wizje jasnowidzów okazują się trafne. Przykładem jest to, co o przebiegu wydarzeń mówiła w roku 2019 (!) na długo przed pojawieniem się wirusa z Wuhan włoska mistyczka Giselle Cordia. Jej słowa sprawdziły się dosłownie w 100 procentach, a prosimy pamiętać, że ona zapowiadała „wirusa z Chin”, kiedy nikomu się nawet nie śniło, że cały świat założy na twarz maski (kilka miliardów ludzi!)

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3994,koncowka-2020-roku-i-koronawirus--scenariusze-wydarzen-z-projektu.html

 

O koronawirusie będzie w serwisie niedługo kolejny tekst. To najlepsze, co mogło się zdarzyć ludzkości od setek lat. Ta teza zyskuje coraz więcej zwolenników wśród ludzi, dla których jest bliskie myślenie „planetarne”, a nie tylko w kontekście „zagonów nacjonalistycznych z królami i flagami”. Koronawirus pokazał, że żyjemy wszyscy na jednej planecie! I już za to należą mu się długie brawa na stojąco.

 

 

From: […]

Sent: Friday, April 23, 2021 10:08 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: proste pytanie

 

Czy czekają nas wojny klimatyczne (miejmy nadziej ze wygrane – ze wsparciem ) czy GAJA (matka Ziemia – przyp. FN) zniszczy nas – wszystkich?

 https://oko.press/szczyt-klimatyczny-w-usa/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR2luq7YvyUvnrh6bt8I74Agf8GhAGXIm6vIpLnHtyidn0U2iobDKMfxKZU#Echobox=1619121401

 

 

Bardzo ciekawe pytanie… dziękujemy.  Odpowiedź jest oczywista – jak najbardziej nas czekają wojny, ale czeka nas także dokończenie procesu przemiany przez potężną Gaję!

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

-----Original Message-----

From: […]

Sent: Tuesday, April 27, 2021 7:55 AM

To: FN

Subject: Medium

 

Dzien dobry ,

Czytałam dziś w medium, które robi zdjęcia na państwa stronie. Szukam medium od jakiegoś czasu. Rok temu zmarł mój ukochany Ojciec a ja nie potrafię żyć z tym. Zaszłam w drugą ciążę, żeby odwrócić się w stronę życia, uratować siebie i moją rodzinę.

Ale zapadam się w rozpacz, czuje jakbym sama umierała, żyje w poczuciu ciągłego zagrożenia. Jestem w terapii i wierze ze sobie pomogę ale bardzo chciałabym usłyszeć słowo od Taty. Chciałabym wiedzieć czy jest gdzieś. Czy mogliby mnie Państwo dać mi Kontakt do medium o której Państwo wspomnaliscie? Może miała by przestrzeń na to żeby się nade mną pochylić. W grudniu po raz drugi zostanę mamą a tonę ....rozumiem jeśli nie, po prostu próbuje wszystkiego.

Serdecznie pozdrawiam

[…]

Wysłane z iPhone'a

 

Szanowna Pani,

To medium to osoba mieszkająca w Holandii, a nie w Polsce!  O ile nam wiadomo ten człowiek nie "przyjmuje klientów".

Ale zaskoczymy Panią - w kontaktach z osobami "które odeszły w stronę światła" (nie ma zmarłych osób... nie ma!) znakomity jest Krzysztof Jackowski. On bierze za usługę co prawda 200 złotych, ale naprawdę warto. Proszę go poprosić np., aby... nie chcemy Pani niczego sugerować. Być może warto mu przesłać jedynie zdjęcie ojca bez najmniejszego słowa komentarza. Jedynie aby napisał, co czuje. Informacje, które po takim ćwiczeniu przesyła Krzysztof Jackowski - prosimy nam wierzyć - potrafią dosłownie ludzi ściąć z nóg. A z depresji i przygnębienia wyleczą Panią - oby tak się stało! - praktycznie na zawsze. Proszę nie sugerować się, że nasz przyjaciele z Człuchowa jest znany jako jasnowidz. To przede wszystkim potężne medium!!! Jasnowidzenie to przy tym dla niego jest jedynie "mały dodatek". ; - )

Prosimy się nie martwić. W ramach terapii proponujemy śledzić pokład okrętu Nautilus. Od 30 lat (!) okręt Nautilus prawie codziennie wysyła komunikat do ludzi na całym świecie - nie ma żadnej śmierci, jesteśmy jedynie światłem nieśmiertelnym, które przez krótką chwilę napędza mieszaninę węgla, tlenu i metali rzadkich zwaną "ludzkim ciałem". Ale światło jest NIEŚMIERTELNE i tak naprawdę jest nami!

Pzdr

FN

p.s.,

Kontakt to jasnowidza znajdzie Pani klikając link poniżej:

https://krzysztof-jackowski.info/kontakt/


Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 


 

From: …]

Sent: Tuesday, December 15, 2020 8:26 PM

To: studio.lab.nautilus

Subject: Ufo a muzyka

 Witam Fundację. Chciałbym zapytać o jedną rzecz, bo wasza wiedza przez 30 lat działania fundacji jest ogromna. Chodzi mianowicie o to, jak kosmici podchodzą do tematu muzyki? Czytając książkę "Misja" Thao bodajże opowiedziała Michelowi, że hałas jest bardzo szkodliwy dla duszy, a chodzenie na koncerty barbarzyństwem. Jednak nie chodzi mi o słuchanie stricte muzyki rozrywkowej, a dla przykładu klasyki typu Bethoven. Jak kosmici podchodzą do tematu muzyki, czy jakakolwiek muzyka dla nich jest przyjemna?, jakie mają z tym związane odczucia? bo często jest tak że pewne dźwięki są bardzo przyjemne i kojące-np. gong, muzyka tantryczna i tak dalej. Czy wg wyższych istot mamy się zamknąć na muzykę? porzucić słuchanie muzyki (nawet klasycznej) na rzecz ciszy? czy jakakolwiek forma dźwięku może nam pomóc, i czy sami oni otaczają się dźwiękami? Jakie rady na temat otaczania się dźwiękami nam kosmici przekazali kiedykolwiek? Może moje pytanie jest błahe i głupie ale ciekawość jest silniejsza. Pozdrawiam.

 

 

Witamy, na pokładzie okrętu Nautilus!

Obcy jak najbardziej słuchają muzyki. Nasza muzyka medytacyjna i poważna to w zasadzie 1:1 do tego, czego słuchają obce cywilizacje. O ile nam wiadomo nie ma zwyczaju, aby „śpiewać teksty”. To raczej typowe dla mniej rozwiniętych ras, jak my… ;)

W załączniku fragment tego, co o muzyce powiedzieli Plejadanie łącznikowi B. Meierowi.

Pzdr

FN

 

 

 

From: […]

Sent: Monday, August 31, 2020 6:59 PM

To: Fundacja NAUTILUS

Subject: Vajra

 

Witam serdecznie,

Ostatnio zastanawiałem się po przeczytaniu artykułu o Varja czy te np. na allegro są coś warte?? Może faktycznie można by sprawdzić czy działa tak jak opisaliście?

A druga sprawa to czy jest możliwość by powstała zakładka na stronie głównej odnośnie projeku kontakt ?  Chciałbym nie raz wrócić do artykułów ponieważ śledzę sprawę od samego początku.

--

Pozdrawiam

[…]

 

 

Witamy,

Dziękujemy za ciekawy pomysł.

Jedna uwaga: projekt KONTAKT ma specjalny katalog. Jak go znaleźć? Zdjęcie w załączniku.

Pzdr

FN

 

 

From: […]

Sent: Sunday, January 31, 2021 10:19 PM

To: FN

Subject: Praca

 

Witam.

Mieszkam 30km od Krakowa.

Jestem 37 letnim elektrykiem z 17 lat doświadczenia od 4 lat działam na własną rękę. Chociaż sobie radzę to coś mi mówi żebym zmienił branże. Totalnie iść pod prąd i zająć się badaniem ufo,zjawisk paranormalnych i zdolności nadprzyrodzonych ludzi. Zgenszczam temat od 2018r. Wcześniej nie wierzyłem w takie cuda tylko w Boga. Mam szczęście do ufo. Posiadam trochę zdjęć i filmików oraz sporą wiedzę w tym temacie . Potrafię też co nieco.

Pisząc do Nautilusa liczę na jakiś etat .

Mam nadzieję że zainteresowałem was swoją osobą i dostanę szansę wykazania się. To może zmienić zupełnie moje życie i jestem gotowy na to. Stawiam na jedną kartę pisze w tej sprawie tylko do Was.

Pozdrawiam. Łukasz

 

Witamy,

Dziękujemy za zgłoszenie, ale w naszej FN nie ma żadnych „etatów”.

Utrzymujemy się z datków wpłacanych dosłownie przez kilka osób, które ledwie starczają na opłaty związane z serwerem, adresem strony itp. Niczego nie sprzedajemy, niczym nie kupczymy, stąd i nie zarabiamy. Na naszej witrynie nie znajdzie Pan nawet jednej reklamy, co jest naprawdę czymś osobliwym w polskiej sieci. Efekt jest tego jednak taki, że nie mamy opłacanego zespołu i nie możemy nikogo zatrudniać, bo nie byłoby mu z czego płacić.

Prośby "o etat w FN" otrzymujemy regularnie!!! ;) Obiecujemy zacząć zatrudniać ludzi, jeśli tylko wygramy w Lotto lub pojawią się z innego źródła poważniejsze pieniądze niż comiesięczne "opodatkowanie na rzecz FN" kilku osób... z FN. A także dzięki kilku cudownym ludziom, którzy przekazują nam skromne datki, które i tak są na wagę złota dla nas. Ale sprawa etatów... bardzo dobry pomysł! ;)

Pozdrawiamy

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 /poniżej zdjęcie z Bazy FN - narada w sprawie nowych etatów w Fundacji... tak to będzie wyglądało za kilka lat!/

 


From: [...]
Sent: Wednesday, April 28, 2021 7:44 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Załogant

 Witajcie, pokój z wami. 

Jestem waszym marynarzem, kursuje po waszej stronie dość często. Ostatni wasz artukuł wzbudził moją sporą ciekawość. Chodzi o Księdza Latosa i U.F.O. W artykule jest wzmiana, które nie pozawala mi zasnąć. 

 

Cytat:

Jak najbardziej – szykujemy publikację o innym duchownym, który miał bardzo ścisły kontakt z obcą cywilizacją przybywającą na Ziemię, choć o tej sprawie zabronili mu mówić przełożeni. Ale mamy już prawie pełną dokumentację o tej historii. Jeśli potwierdzi się, że siłą umysłu ksiądz Latos był w stanie przesuwać przedmioty i doprowadzać do ich lewitacji, to oznacza, że dołącza do elitarnej grupy z terenu Polski, którzy byli na tzw. Minimum „pierwszym poziomie rozwoju” (poziomów jest 72 – pisaliśmy kiedyś o tym).

 Czy mogę prosić o linki do tematu poziomu rozwojów ? 


Witamy Pana,

Dziękujemy, że śledzi Pan pokład okrętu Nautilus.

Odpowiadając na Pana prośbę: jest bardzo, bardzo wiele źródeł informacji (nawzajem się potwierdzających) na ten temat. Aby zrozumieć sprawę „72 poziomów mocy” najlepiej przeczytać książkę Costy Danaosa „Mag z Jawy”.

 https://lubimyczytac.pl/ksiazka/126625/mag-z-jawy-nauki-niesmiertelnego-taoisty

 

Jest ona trudno dostępna, ale jak się Pan postara, to na pewno Pan ją znajdzie.

pozdrawiamy

FN



zwiń tekst

CZY OBCY Z UFO POTRAFIĄ MANIPULOWAĆ CZASEM?
Śr, 14 kwi 2021 14:05 komentarze: 19 czytany: 3486x

Witam FN, Mam pytanie dotyczące manipulacji czasem. Czy UFO potrafi podróżować w czasie? Jestem ciekaw Wasze opinii na ten temat. Pozdrawiam załogę![…]Pisaliśmy na ten temat wielokrotnie. Absolutnie potrafią z czasem robić co tylko chcą, nawet go „zawijać”, choć to wykracza poza naszą wyobraźnię. Prosimy uważnie posłuchać wykładu Marca Davenporta – on w pewnym momencie o tym właśnie mówi, co obce .......

czytaj dalej

Witam FN, Mam pytanie dotyczące manipulacji czasem. Czy UFO potrafi podróżować w czasie? Jestem ciekaw Wasze opinii na ten temat. Pozdrawiam załogę!

[…]


Pisaliśmy na ten temat wielokrotnie. Absolutnie potrafią z czasem robić co tylko chcą, nawet go „zawijać”, choć to wykracza poza naszą wyobraźnię. Prosimy uważnie posłuchać wykładu Marca Davenporta – on w pewnym momencie o tym właśnie mówi, co obce istoty z UFO potrafią robić z czasem i czasoprzestrzenią.

To jeden z naszych ulubionych wykładów na temat UFO. Jego autorem jest Marc Davenport, autor tak znanych książek o UFO jak "Visitors From Time" czy "The Secret of the UFOs". Jego śmierć w 2008 roku była ogromną stratą dla wszystkich ludzi zajmujących się UFO na całym świecie. Mało osób wiedziało o tym, że Marc miał osobiste przeżycie CEIII, które na zawsze zmieniło jego wizję rzeczywistości. Jego wykład "UFO POJAZDY SPOZA CZASU" powinien być obowiązkowy dla każdego, kto chciałby zrozumieć istotę zjawiska UFO. Gdyby była możliwość nadawania gwiazdek w pięciopunktowej skali, to wykład ten natychmiast od Fundacji Nautilus dostaje pięć gwiazdek. Do dziś bardzo przeżywamy jego odejście i tylko szkoda, że Marc Davenport nie nagra już żadnego nowego wykładu.

 

I jeszcze w tym temacie.

 

From: […]

Sent: Sunday, April 11, 2021 8:34 AM

To: nautilus

Subject: z faceboka

 

https://www.facebook.com/1395066532/videos/10226397169180960/

Znaleziono na faceboku lecący samolot, manipulacja czasem.

 

 

 

From: […]

Sent: Saturday, April 10, 2021 11:19 PM
To: Fundacja NAUTILUS
Subject: Witam Szanowną Fundację

 Witam,

 Jakiś czas temu pisałem do Państwa z pytaniem czy warto śledzić serię na kanale History2 "Ranczo Skynwalker".

 Tym razem mam podobne pytanie ale dotyczące szerszej perspektywy. Otóż czy prowadzicie obserwacje lub jakieś statystyki dotyczące liczby emitowanych programów dokumentalnych dot. UFO ??

Jeśli tak, to jak szybko przyrasta ich liczba? Może zdążyliście już wyciągnąć jakieś ciekawe wnioski z tych obserwacji?

Poniżej wypisałem te polskojęzyczne, na które trafiłem:

 "Ranczo Skinwalker" na History2,

"NASA archiwum tajemnic" na Discovery Science,

"Na tropie kontaktu z kosmosu",

"Starożytni kosmici" - na Fokus, na History.

"Tajne akta UFO" 

"Kosmici na Alasce"

 

Tytuły powyższych programów wyraźnie wskazują na ich tematykę. Natomiast pomysł, aby do Państwa napisać przyszedł mi do głowy po tym, gdy kilkukrotnie napotkałem taki temat w programach, których tytuły nie do końca na to wskazują, np.:

 

"Egipt: miejsce pełne tajemnic"

"Wielkie konstrukcje III Rzeszy"

"Tajemnice piramid" 

"Zagadki wszechświata z Morganem Freeman'em"

 

Czasem jest to tak subtelnie wplecione w poruszany wątek, że aż to dziwnie brzmi. 

Jestem bardzo ciekawy Państwa obserwacji i wniosków w tym zakresie.

 

POZDRAWIAM SERDECZNIE

[…]

 

Nasz kolega śledzący kanały telewizyjne uważa od dawna, że tematyka UFO wyprzedziła wszystko. Jest najwięcej o tym dokumentów, serii, programów itp. Trudno się dziwić – ogrom wiarygodnych materiałów o UFO dosłownie ścina z nóg. Skoro my to widzimy z poziomu FN, to podobnie obserwują to producenci filmów czy programów dokumentalnych. UFO jest poza konkurencją jeśli chodzi o liczbę świadków, filmów, wiarygodnych relacji itp.

 

I z ostatniej chwili… w tym temacie:

 W dniu 12,04.2021 r o godz. 20.00 na TV History mogliśmy obejrzeć kolejny odcinek 12 (16),, Starożytni kosmici ". Autorzy przedstawili nam bardzo ciekawą postać - George Van Tassela ur. 12.10.1910 r. zm. 09.02.1978 r - amerykańskiego kontaktowca, ufologa i pisarza który zbudował tzw. integratron urządzenie do odmładzania komórek ludzkich a także miał służyć w przyszłości do kontaktu z obcymi.
Może warto byłoby poruszyć ten temat na łamach Fundacji Nautilus. Chyba już wcześniej o tym ufologu pisałem do Państwa.
Pozdrawiam ( Orion_1957 )

 

 

[...]Dzień dobry,

Piszę do Państwa w sprawie mojego poniższego maila z dnia 06 lipca 2020r. z dwoma pytaniami dot. śmierci Jezusa na krzyżu i Eucharystii. Zdaję sobie sprawę z tego że temat jest obszerny i do opracowania rzetelnych odpowiedzi potrzeba trochę więcej czasu, ale chciałbym tylko nieśmiało przypomnieć, że minęło 9 miesięcy od dnia przesłania moich pytań i do tej pory nie dostałem na nie odpowiedzi.

Proszę mnie źle nie zrozumieć - nie chodzi o to że Państwa poganiam, Broń Boże. Po prostu martwię się co się z tą wiadomością stało. Domyślam się, że prawdopodobnie gdzieś ten mój mail Wam musiał zaginąć w gąszczu podobnych wiadomości jakich dostajecie codziennie dziesiątki. To się po prostu może każdemu zdarzyć. Gdybym był na Waszym miejscu pewnie nie umiałbym tej ilości korespondencji ogarnąć ;). Dlatego tak jak mówię - to nie jest krytyka, ani poganianie tylko krótka "przypominajka", bo wiem że zazwyczaj odpowiadacie w kilka dni, więc podejrzewam że pewnie gdzieś ten mail musiał się zagubić.

 

Pozdrawiam serdecznie

[..]

załogant Pablo_2000

 

PS: wysłałem też drugą "przypominajkę" do drugiego maila z 17 września 2020r. z kilkoma pytaniami dot. duchowości.

 

Witam !
1) Mam pytanie dotyczące centralnego punktu Chrześcijaństwa, a mianowicie - ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Jaki sens według Was miała Jego męka i śmierć ? Znaczenie przypisywane temu wydarzeniu przez Chrześcijan jest przecież nie do pogodzenia z reinkarnacją i Karmą. Gdyby Jezus umarł za nasze grzechy to reinkarnacja byłaby nie potrzebna, ale przecież nie można się "wykupić" się spod powszechnego Prawa Karmy. Koncepcja oczyszczenia z grzechów przez mękę Chrystusa na krzyżu kłóci się też z moim sumieniem i rozumem. To przecież byłoby bardzo niesprawiedliwe i za łatwe gdyby ktoś nas z zewnątrz wybawił od odpowiedzialności za swoje czyny, a na dodatek faworyzowana byłaby ta część ludzkości która mieszka w Ameryce czy w Europie tylko za to że urodziła się w chrześcijańskich krajach (bo de facto do tego to się sprowadza). Nie kupuję więc wersji mówiącej o zbawieniu przez wiarę. Moim skromnym zdaniem Jezus był Awatarem-prorokiem i umarł jedynie za swoje nie wygodne dla ówczesnych władz religijnych i politycznych poglądy chcąc pokazać uczniom, że nawet w obliczu tortur i śmierci nie wyprze się własnych słów, aby dać świadectwo prawdziwości swoich nauk. Uważam też (zgodnie z gnostykami) że zbawić nas mogą nauki Jezusa, poprzez wprowadzanie ich w życie, a nie Jego śmierć. Co sądzicie na ten temat ? 

Sprawę bardzo dobrze wyjaśnia książka MISJA napisana przez Micheala Desmarqueta. Naszym zdaniem wersja sensu śmierci fizycznej Jezusa jest tam bardzo dobrze wyjaśniona. Miała ona dać jednoznaczny znak ludziom na Ziemi, że ciało fizyczne jest co prawda śmiertelne, ale mimo wszystko śmierć nie istnieje. Nie będziemy się bawić w popisy teologiczne… odsyłamy do książki.



2) Chciałbym jeszcze zapytać o Państwa zdanie w kwestii Eucharystii. Jakie jej znaczenie przypisujecie? Jedynie symboliczne, na pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Jezusa, jak uważają protestanci - czy może odbieracie słynne słowa: "To jest Ciało moje" i "Oto moja krew" dosłownie jak katolicy ?

Pozdrawiam serdecznie
Załogant Pablo_2000

Sprawa Eucharystii jako spożywania małego, cienkiego ciasteczka? To jakieś dziwaczne, trochę przerażające rytuały. Boska energia i boskie istoty nie wymagają tego całego cyrku z unoszeniem czegoś do góry i wypowiadaniem zaklęć… nawet trudno to komentować. Oczywiście teolodzy napisaliby w odpowiedzi 1100 stron,  ale i tak ten zwyczaj i słowa „oto ciało moje” to dziwactwo do potęgi n-tej.

 

Od: […]

 

Dzień dobry

Czy kojarzycie tę sprawę?

 http://maxjar.pl/ufo-nad-jarnoltowkiem-2/

[…]

 

 

 

Tak, nie tylko znamy tę sprawę, ale jesteśmy z p. Adamem w kontakcie i to dość intensywnym.

 

 

 

 

Szanowna FN,

 Chciałam podziękować Wam za publikację tekstu

https://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,1216,5-marca-2021--ziola-na-covid-19.html?year=2021&month=3&day=5

Od soboty choruje na covid-19 potwierdzony wynikiem testu, w walce z wirusem bardzo pomogły zioła które autor poleca we wskazanym artykule, przetestowałam je na sobie i praktycznie na trzeci dzień gorączka odeszła (piłam je 3-4 razy dziennie po szklance 250ml, trzeciego dnia piłam od godz. 16.00-21.00 co godzinę i wtedy nastąpiła odczuwalna poprawa) oczyściłam również swoją aurę. Obecnie dobrze się czuje, liczę że już tak zostanie jednak jeszcze przez kilka dni zamierzam pić zioła, żeby w 100% oczyścić organizm z wirusa. Serdecznie dziękuje autorowi mieszanki ziołowej, że podzielił się swoją wiedzą, przez co udało mi się zachować spokój podczas pierwszych objawów choroby, bez zbędnej paniki przystąpiłam do regularnego parzenia i picia. Polecam wszystkim aby się zaopatrzyli w zioła o których jest mowa w tekście, bo naprawdę można sobie i swoim bliskim pomóc.

Serdecznie pozdrawian

SN

 

 

 

From: […]
Sent: Thursday, April 8, 2021 5:57 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Fwd: URGENT BREAKING NEWS! A video update from Dr. Greer
Importance: High

 

Witam,

Nie wiem czy dotarła już do Was najnowsza informacja od Dr. Stevena Greera (Projekt Disclosure). Jest tak ważna, że trzeba ją jak najszerzej rozpropagować. Niestety w związku z nawałem pracy nie mam możliwości przetłumaczenia jego nagrania, ale pewnie ktoś się tym zajmie.

Link do video: https://www.youtube.com/watch?v=katZjHUmBh0&t=42s

Wasz dawny oficer, już w "stanie spoczynku", ale trzymający rękę na pulsie.

Pozdrawiam,

[…]

 

 

 

From: […]

Sent: Friday, April 9, 2021 12:04 AM

To: FN

Subject: Obiekty na tle księżyca

 

Szanowna Redakcjo!

Chciałem się odnieść do maila od jednego Załogantów, który dostrzegł w teleskopie dziwne obiekty na tle księżyca. W dniu 28 marca tego roku była przepiękna pełnia Księżyca, a dodatkowo warunki pogodowe sprzyjały obserwacjom. Postanowiłem więc wyciągnąć swój teleskop i poobserwować księżyc. Podobnież jak i wspomniany wyżej Załogant mieszkam w dużym mieście.

Przechodząc do sedna: jakież było moje zdziwienie, gdy kilkukrotnie/kilkunastokrotnie zauważyłem podobne obiekty jak na filmie przesłanym przez Załoganta. Z krótkimi przerwami obserwowałem Księżyc około 1 - 1,5 godziny. Dostrzeżone obiekty przemieszczały się z Zachodu na Wschód.

Moją pierwszą myślą było, iż jest to spowodowane „zmęczeniem wzroku” od obserwacji bardzo jasnego obiektu. Po chwili zastanowienia odrzuciłem jednak tą możliwość: podobnych obserwacji dokonywałem już wielokrotnie i nigdy czegoś podobnego wcześniej nie zauważyłem ani nie doświadczyłem.

Zacząłem się zastanawiać: „jak nie zmęczenie wzroku, to co?” Robaki? Końcem marca, przy temperaturze w okolicach 0*C na wysokości niemal 10 piętra bloku opcja taka wydała i wydaje mi się mało prawdopodobna.

Satelity? Jest taka opcja i nie odrzucam jej nadal. Problem jest jednak jeden: każdy, kto obserwował ISS przez lornetkę/teleskop a nawet gołym wzrokiem dostrzegł, że nie jest to obiekt jakoś dobrze widoczny, a przecież w stosunku do satelit komunikacyjnych, meteo itp. jest olbrzymi. Te ostatnie mają zapewne maksymalnie kilka metrów. Nie sądzę, żeby jakiś rój satelitów wielkości kilku metrów był aż tak dobrze widoczny na tle tarczy Księżyca, ale mogę się oczywiście mylić.

Do głowy przychodzi mi jeszcze jedna opcja – migracje ptaków. Na tle tarczy księżyca tak to może wyglądać. Jeżeli nie, to ja już nie wiem, co to było…

 

Pozdrawiam

[…]

PS zezwalam na publikację maila, jednakże proszę o anonimowość.

 

 

CZY TO JEST… SAMOLOT?

 

From: […]

Sent: Tuesday, April 6, 2021 11:02 PM

To: FN

Subject: Dzień dobry Marek Szwecja

 

Witam państwa wczoraj wracałem samolotem z Hiszpanii do Szwecji i w okolicy nad Francją dokładnie godzina 19:40/19:45 leciał dziwny obiekt który na początku leciał równo z nami pochwili staną w miejscu i zaczął zawracać ja dopiero zacząłem nagrywać w trakcie jak wraca dołączam film z tej podróży dodam tylko ze wracaliśmy linią lotniczą SAS pozdrawiam państwa jak by były jakieś pytania to odpowie na wszystko i jeszcze jedno na YouTube znalazłem podobny film gdzie ktoś nagrał wyślą państwo link, chce zaznaczyć że ten pojazd bardzo szybko leciał w porównaniu do samolotu

Pozdrawiam

 

 

powiększenie obiektu poniżej

 

 

 

OD FN

Obiecujemy wysłać ten film do zaprzyjaźnionych pilotów. Zobaczymy, co powiedzą.



I jeszcze jedna zagadka...



From: [...]
Sent: Tuesday, April 13, 2021 8:07 AM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Re: „UFO” z przymróżeniem oka


Spóźniłem się 12 dni (na 1-go kwietnia). Oto co kiedyś nagrałem video-kamerką Sony nad Bradford:
https://www.youtube.com/watch?v=S1m9cyo16go

Proponuję quiz: „kto potrafi latające to coś zidentyfikować”
--
Pozdrawiam



zwiń tekst

MLECZNE KRĘGI… ZWYKŁY ‘BŁĄD OPTYKI APARATU’ CZY COŚ WIĘCEJ?
Śr, 7 kwi 2021 04:26 komentarze: 1 czytany: 2037x

[e-mail z 3 kwietnia 2021] Witam Państwa, Przepraszam że zawracam głowę, ale uważam Was za najlepszych ekspertów z dziedziny zjawisk nie wyjaśnionych. Często przy moim tarasie pojawiają się kręgi, kule mleczne nakładające się na siebie, raczej nie są to ORBY ponieważ te kule są większe. Nie mam pojęcia co to jest, zaznaczam że kamera jest czysta i nie są to kropelki po deszczu, dołączam link .......

czytaj dalej

[e-mail z 3 kwietnia 2021] Witam Państwa, Przepraszam że zawracam głowę, ale uważam Was za najlepszych ekspertów z dziedziny zjawisk nie wyjaśnionych. Często przy moim tarasie pojawiają się kręgi, kule mleczne nakładające się na siebie, raczej nie są to ORBY ponieważ te kule są większe. Nie mam pojęcia co to jest, zaznaczam że kamera jest czysta i nie są to kropelki po deszczu, dołączam link

 Druga sprawa wczoraj podczas obserwacji dziwnych gwiazd- migających obiektów przypominających gwiazdy na czystym niebie nagrałem błyski - nie są to pioruny a niebo dokoła jest bezchmurne. Błyski pojawiają się nad morzem praktycznie przy samej plaży.

 

Link https://www.youtube.com/watch?v=cu3yRT7CdDo

 

Na zakończenię pozdrawiam i życzę zdrowia

 [dane do wiad. FN]

 Jeśli macie państwo jakieś informację z sprawie mlecznych kregów to byłbym wdzięczny podzielenie się nimi.

 

  OD FN

Bardzo dziękujemy za e-mail i linki. Sprawa jest intrygująca, ale po kolei. Zjawisko nazwane przez Pana „Mleczne kręgi” znamy od lat, gdyż posiadając kilkadziesiąt kamer monitoringu i wykonując dziesiątki eksperymentów faktycznie zdarzyło się kilka razy , że nagle pojawiły się na ekranie monitora takie dziwne, ogromne kręgi. Nie ukrywamy, że zawsze braliśmy je za błąd optyki kamery, choć… w tej sprawie jest zagadkowych kilka rzeczy. Po pierwsze owe kręgi pojawiały się bardzo rzadko i już to jest dziwne.

 

 Rzeczywiście było tak, że ktoś z ekipy FN przetarł obiektyw kamery myśląc,  że w ten sposób usunie owe kręgi poprzez zlikwidowanie jakiś kropelek wody, ale to nic nie dało – obiektyw kamery był czysty, a kręgi pozostały. Potem samoczynnie zniknęły – bardzo powoli po prostu zanikały i znikły całkowicie. I przez kolejnych kilkadziesiąt dni nie pojawiały się wcale, aż... znowu zauważyliśmy je na monitorze. Oczywiście bagatelizując ich obecność.

Zawsze – powtarzamy – zawsze braliśmy to za błąd optyczny związany z wilgocią, więc nawet tego nie dokumentowaliśmy. W Archiwum FN udało nam się znaleźć zaledwie dwa zdjęcia (choć pewnie jest więcej) ze zjawiskiem nazwanym przez Pana „Mleczne kręgi”. Najpierw dla przykładu kręgi, które są tak naprawdę blikiem – powstają wtedy, kiedy silne źródło światła jest w ekspozycji zdjęcia.

 

 Ale są także takie sytuacje, kiedy tego światła nie ma, a kręgi i tak są.

 

 

I trzeba przyznać, że zdarzało się to zjawisko także w nocy czyli w sytuacji bardzo podobnej jak ta, którą widać na filmie dołączonym do e-maila w postaci linku. Sprawa rzeczywiście nas zaciekawiła i postaramy się w Bazie FN zrobić kilka eksperymentów z kamerami, aby spróbować wyjaśnić, czy jest to efekt optyczny, a jeśli tak, to jak powstaje.


From:[...]
Sent: Tuesday, April 6, 2021 4:47 PM
To: Fundacja Nautilus
Subject: RE:

 Witam

Dziękuję za zainteresowanie. Ten film z kręgami uchwyciła kamera 2 dni póżniej, układ kręgów jest inny, jest bardzo ładna pogoda, nie ma księżyca, żadne światło nie pada na taras. Proszę zauważyć, że pomiędzy kamerą a kręgiem przemieszczają się chwilami orby. Kamera jest bardzo często czyszczona , dlatego też na początku myślałem, że  być może obiektyw jest brudny albo pada na kamerę światło i jest to jakieś odbicie

 https://www.youtube.com/watch?v=NW3FVa_SIUs

 Dziękję i pozdrawiam

[...]

 





From: […]

Sent: Wednesday, March 31, 2021 11:40 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Dziwne zjawisko przed domem /filmik z kamery

 

Witam serdecznie załogę Nautilusa .

Przesyłam Wam filmik w załączniku -przedstawiający dziwne coś ...coś co wyłapała kamerka monitoringu  zamontowana przed domem .

Filmik dostałam dziś  rano od swojego wujka, który mieszka  Darmstadt i to sytuacja przed jego domem .

Cóż to może być?

Dodam że od jakiegoś czasu wujek ma w domu Afrykańskie rzeźby ,które dostała od znajomego  jego żona , może to mieć związek ? ( Pytam bo raz oglądałam audycje Pana Krzysztofa Jackowskiego że takie rzeźby mają bardzo dużo złej energii ).

 Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź z Państwa strony  .

/film zamieniliśmy do postaci animacji/


 

 

 

Witamy

Dziękujemy za wiadomość. I plik.

W tym wypadku jednak skłaniamy się do tego, że może to być pająk.

Prosimy zauważyć, że pająk na filmie poniżej budujący sieć wygląda bardzo podobnie.

Pozdrawiamy

FN

 

 

 

From: Koordynator Projektu Messing

Sent: Monday, April 5, 2021 5:55 PM

To: Redakcja Portalu Messing

Subject: cd

 

Marcin spod Wawy nagrał jak statek przelatuje na tle Księżyca, wyciąłem kadr z tego filmu:

00018.MTS - Dysk Google

w zał kadr

 

Link do filmu
 


zwiń tekst

KIEDY WASZYM ZDANIEM LUDZIE WIERZĄCY W WIZJĘ ŚWIATA PRZEDSTAWIANĄ PRZEZ ISLAM I CHRZEŚCIJAŃSTWO BĘDĄ W STANIE ZAAKCEPTOWAĆ TO, O CZYM MÓWI FN? OBCE CYWILIZACJE? WĘDRÓWKĘ DUSZ?!
Pon, 29 mar 2021 09:53 komentarze: 28 czytany: 2995x

[...] Szanowna FN, Piszę do Was po raz pierwszy, ale od razu mam trudne pytanie. Mówicie rzeczy od lat, które naruszają wizję świata, która w Polsce jak tornado przejęła umysły. A więc nacjonalizm w wydaniu wiejsko-radiomaryjnym, ponure spojrzenie na obcych wokół czyli wrogów, wizja świata po śmierci dokładnie tak, jak piszecie, czyli tutaj na Ziemi lać wrogów, brać ile się da z tego ziemskiego hipermarrketu.......

czytaj dalej

[...] Szanowna FN, Piszę do Was po raz pierwszy, ale od razu mam trudne pytanie. Mówicie rzeczy od lat, które naruszają wizję świata, która w Polsce jak tornado przejęła umysły. A więc nacjonalizm w wydaniu wiejsko-radiomaryjnym, ponure spojrzenie na obcych wokół czyli wrogów, wizja świata po śmierci dokładnie tak, jak piszecie, czyli tutaj na Ziemi lać wrogów, brać ile się da z tego ziemskiego hipermarrketu, jak ktoś jest zbok to zwalczać zboka bo przecież on nie mógł się taki urodzić tylko baba to jest baba a chłop to chłop, potem po walnięciu w kalendarz łypnąć cwanym okiem do Jezusa i Maryi, oni wybaczą te wszystkie brunatne myśli pod adresem obcych i brudasów, a potem już tylko niebo i praktycznie wieczne wczasy w otoczeniu zmarłych tabunów babć, dziadków, wujów itp.

Jestem ciekaw, czy wy naprawdę wierzycie, że taki nacjonalista Bąkiewicz przełknie informację, że te znienawidzone przez niego „Żydki, które niszczą Polskę” mogą stać się jego rodziną w przyszłym wcieleniu, albo że on już był i Arabem, i Żydem i tym Ruskim, co wybuchami zabił największego z żyjących? Przecież doktryna o reinkarnacji pokazuje, że te całe nacjonalistyczne brednie oblane tym polskim kołtunem to śmiech na sali. Posłuchajcie sobie tego zawodnika i pomyślcie przez chwilę, że mówicie mu ‘Panie Bąkiewicz, w następnym wcieleniu nie ma żadnego fruwania w niebie z Jezusem i Maryją, ale najpierw życie w ubogiej rodzinie z Syrii, a potem w ramach lekcji wcielenie w ortodoksyjnej rodzinie w Izraelu’. Ktoś, kto by mu to powiedział, moim zdaniem musi się liczyć z taką agresją z jego strony, że trzeba by wzywać policję.

Moim zdaniem aby w pełni zrozumieć dramat sytuacji w diabelskim "polskim trójkącie bermudzkim - HISTORIA RELIGIA WÓDA" powinno się uważnie posłuchać przemyśleń o kościele i religii jednego z liderów "myśli narodowej", czyli właśnie Roberta Bąkiewicza. Tytuł tego znakomitego kanału to TRUDNO BYĆ KATOLIKIEM. Tezy jego monologu "O co tak naprawdę walczy Robert Bąkiewicz" w zasadzie wystarczą, aby zobaczyć dramat, jaki rozegra się na Ziemi, kiedy pojawią się oficjalnie obcy z ich wiedzą o złożoności świata, reinkarnacji i zaludnionym wszechświecie.

Link do wykładu poniżej:

Co myślicie o tym? Czy takie Bąkiewicze są gotowe na przyjęcie wiedzy o reinkarnacji? Wędrówce dusz? Absurdzie traktowania Ziemi jako rywalizacji jakiś walczących ze sobą zagonów z ich królami i władcami? Ile lat zajmie zmiana na Ziemi, aby on mógł to przyjąć?

Zachowajcie moje dane dla siebie.

Pozdrawiam

[…]


 

 

 

Dziękujemy za e-mail. Proszę wybaczyć, że odpowiemy krótko – naszym zdaniem musi upłynąć na Ziemi ok. 300 lat, kiedy nacjonalizm zostanie starty w pył przez świadomość planetarną. 300 lat – powtarzamy to od dawna.

 

From: […]

Sent: Monday, March 29, 2021 6:33 AM

To: Fundacja NAUTILUS

Subject: dziękuję za ostatni wpis do SZP

 

Kochana Fundacjo,

Raz jeszcze chciałabym podziękować za Wasze wpisy w SZP, treści w niej zamieszczane niezwykle mocno "pracują" z tym co obserwuję w swoim życiu. 

 Czy nie uważacie, że jednym z najbardziej uwalniających uczuć, dających poczucie szczęścia, spełnienia, jest wdzięczność?

Pozwala widzieć „szklankę do połowy pełną”, docenić to co jest, cieszyć się chwilą obecną, tym czym się dysponuje w danej chwili, np. dwie ręce, dwie nogi, że widzę, że słyszę. Ilu jest takich ludzi którzy chcieliby mieć to co ja a mogą jedynie pomarzyć?... Kiedyś znajoma na moją opowieść o tym jak wnerwia mnie  pewien kolega z pracy powiedziała: „Ju…. tz, że ten ktoś jest twoim największym nauczycielem!!!...” Ależ byłam wściekła, zła, niepogodzona z tym co usłyszałam.

Ale to prawda, ci którzy dają najokrutniejsze, najdotkliwsze, najboleśniejsze lekcje od losu są dla nas wybawieniem. Lekcją. Pogląd niepopularny, ale jakże prawdziwy. Nie oznacza to bynajmniej, że pragnę być chłostana na każdym kroku i doznawać kolejnych „upokorzeń” od życia: cały czas jestem człowiekiem w którym tkwi ta niepohamowana rządza ego która tak łatwo nie daje sobie owych nauk od losu przyjmować…

Mam to szczęście, że na mojej drodze spotykam mądrych, wartościowych ludzi dla których duchowość i budowa relacji z Bogiem jest podstawą ich życiowych działań; właśnie te niezwykłe osoby przekazały mi coś, co pozwala lepiej znosić owe „nie po mojemu strzały” od życia: być wdzięcznym za cokolwiek się dzieje w moim życiu i modlić się, modlić i jeszcze raz modlić za tych którzy wydają się moimi wrogami. Wysyłać same pozytywne i dobre myśli, nie dać się ponieść nienawiści i chęci zemsty bo to sieje ogromne spustoszenie przede wszystkim we mnie samej. Moi przyjaciele nauczyli mnie również modlitwy, którą chciałabym się podzielić z tymi którzy jej nie znają:

Boże, dziękuję za to co mi dałeś, za to co mi zabrałeś, za to co mi zostawiłeś.

Dobrego dnia!

Pozdrawiam

[…]

 

Dziękujemy za ciepłe słowa. Polecamy najnowszy wpis w „Szalupie Ratunkowej” o informacji.

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,262,informacja-ksztaltuje-swiat---jest-energia-sprawcza.html

 

From: […]
Sent: Monday, March 22, 2021 12:20 PM
To: Fundacja NAUTILUS  
Subject: Ogólne przemyślenia dla obecnych czasów

 

Kapitanie,

Droga FN,

 Jestem pewien, że codziennie dostajecie takie maile, ale mam potrzebę J i chciałbym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat dzisiejszego świata. Jak obecna sytuacja wpłynęła na życie przeciętnego człowieka takiego jak ja.

Mam 35 lat, żonę i dzieci. Nasza codzienność zmieniła się praktycznie z dnia na dzień. Pierwsza reakcja to strach przed Covid (który wciąż mi towarzyszy) i nie ukrywam, że również ekscytacja… Przecież czegoś takiego nigdy wcześniej w życiu nie przeżyłem. Lockdown? Maseczki? Dystans? – Wszystko nowość. Patrząc na to w tym momencie widzę wiele (większość) zalet, jako skutek tej sytuacji. W tym momencie ktoś czytając moją opinię krzyknie: Halo! Straciłem pracę, nie mam za co żyć! Lub: Covid zabrał mi mamę, tatę, dziecko! – Oczywiście oni mają rację. To są ich osobiste tragedie w wyniku, których postrzegają tą sytuację bardzo negatywnie. Z mojej perspektywy to np. lepsze relacje z żoną i dziećmi – Lockdown i praca zdalna pozwoliła się zatrzymać, spędzić więcej czasu razem, rozmawiać ze sobą. Moja żona nie pracuje (zajmuje się dziećmi póki nie podrosną), ale ja będąc więcej w domu bardziej dopełniłem naszą komórkę rodzinną. Kolejna zaleta to zmuszenie wielu firm do umożliwienia pracy zdalnej. Pracując w IT naprawdę z domu mogę pracować z tą samą a nawet większą wydajnością niż w firmie. Konsumpcja powiązana z odzieżą – mocno ograniczona. Koszty dojazdu do pracy zniknęły. Samochód nie był używany przez kilka miesięcy. Jedynie raz na jakiś czas jechałem na większe zakupy spożywcze. Aha zakupy – przemyślane – bez zbędnej konsumpcji. Lista zakupów starannie przygotowana. Nie odczuliśmy szczególnie zamknięcia kin, basenów, restauracji, siłowni czy hotelów, ponieważ korzystaliśmy z tych „atrakcji” w bardzo wąskim zakresie. Praca zdalna umożliwiła też znalezienie więcej czasu dla siebie i dla własnego rozwoju. Wstaję tak jak zawsze ok 6, ale bez konieczności dojazdu mogę np. przeczytać trochę książki, chwilę pomedytować lub zwyczajnie na spokojnie zjeść śniadanie z rodziną. Podobno lockdown skutkuje zwiększoną liczbą rozwodów – nie w każdej rodzinie dłuższe obcowanie ze sobą przynosi pozytywne skutki. Ale czy należy traktować to jako wadę? – Ludzie uświadamiają sobie więcej. Do tej pory wypisałem wiele zalet zarówno dla jednostki jak i globalnie.

A teraz tak ogólnie – Covid w pewnych obszarach dość znacznie ograniczył konsumpcję. Niestety człowiek (w tym momencie rozwoju) to taka istota, która nie ma świadomości globalnej/planetarnej. Nadal siedzimy na tych swoich działkach zwanych potocznie krajami. Człowiek sam w sobie nie zatrzyma się w konsumpcji dopóki nie zostanie mu to uniemożliwione bądź nastąpi postęp w jego rozwoju duchowym. Covid wspaniale ograniczył konsumpcję chociażby powiązaną z wakacjami – nie wiadomo czy się da wyjechać to, po co kupować wycieczkę. Dla zamożnych kupno domów w innych krajach – również nie wiadomo czy będzie to właściwa inwestycja. Samochód? W sumie to po co.. jeśli się pracuje zdalnie i nie ma gdzie pojechać. Wesela i Komunie? Wyścig wśród rodzin – kto da więcej, postaw się a zastaw się. Weź kredyt i daj taki prezent żeby innym oko zbielało. A teraz moim zdaniem jest tak jak powinno być – wąskie grono osób, które po prostu są dla ciebie ważne i dobrze ci życzą. Jak to pozytywnie wpływa na szczere relacje.

Wadą tej sytuacji z mojej perspektywy są wzajemne relacje dzieci. Widzę jak mój syn tęskni za lekcjami stacjonarnymi, za kolegami, koleżankami. Trudno jest budować zdalnie dobre relacje międzyludzkie w środowisku dzieci. Widzę zmęczenie i załzawione, zaczerwienione oczy po 5-6h na MS Teams. Taki czas „naświetlania” dla 8-latka jest zdecydowanie za długi. Dodatkowo niewydolność służby zdrowia, problem z wyleczeniem innych niecovidowych chorób. Teść z zawałem czekał na SORze ok 9 h na wynik testu zanim się nim zajęto – na szczęście zawał był łagodny.

A tak z innej beczki, czy zauważyliście może tzw. PO-Covidowych cwaniaków? W korporacji, w której pracuję to wręcz celebryci. „A tak miałem to, przereklamowane, 2 dni plecy mnie bolały, nie wiem o co to całe halo.” Albo „A ty to nie miałeś to nie wiesz a ja mógłbym bez maski chodzić. Ja to miałem i Radek z mojego pokoju miał (pewnie go zaraziłem hehehe).” Straszne to żałosne i jak ukazuje ułomność naszej cywilizacji. Nawet chorobę można przekuć na możliwość podziału ludzi na lepszy i gorszy sort. Oczywiście w mojej korpo są również osoby, które od początku żartowały z Covid, jako śmiesznej grypki. Jakież było ich zaskoczenie, gdy trafili no szpitala z problemami oddechowymi. Od dwóch/trzech miesięcy nie mogą z tego wyjść. A powikłania po tej strasznej chorobie wśród moich znajomych (wśród młodych osób) można mnożyć. Arytmia serca, podwyższony puls na non stop do 130 bo krew mało natleniona, problemy neurologiczne – znajoma zapomina słowa – nie może się wysłowić. Zespół pocovidowy cały czas poszerza wachlarz powikłań. A jakie będą długoterminowe powikłania? Jak wpłynie to na cywilizację w perspektywie 10,20,50 lat? A jeśli (co bardzo możliwe) pojawi się nowy/nowe wirusy odzwierzęce? Covid to świetna nauczka dla ludzi, aby mieć szacunek do tak niewidocznego istnienia, jakim jest wirus.

Co zrobić żeby świat totalnie się zatrzymał i sparaliżował? Żeby wykonał się tzw. hard reset?

Już o tym wspominaliście lub Krzysztof Jackowski. Nie wiadomo czy do tego dojdzie, ale wojna na bliskim wschodzie jest w stanie zatrzymać dostawy ropy. Wtedy nie będzie, na czym jeździć, transport stanie, loty staną. Ogromna ilość firm upadanie. Nie będzie dostaw żywności, bo nie będzie jak ich dostarczyć. Na wsiach to jeszcze ludzie jakoś sobie poradzą. Zamienią się jajkiem za ziemianka –przysługa za przysługę, wzajemna pomoc – czyżby to przypominało inne cywilizacje, w których nie ma czegoś takiego jak „pieniądz”? Natomiast w miastach zamieszki murowane. Głód, rozboje i śmierć. Ale czy nasza ziemia takiego oczyszczenia nie potrzebuje? Ludzie „czyniąc sobie ziemię poddaną” zachowują się jak szarańcza – pozostawiają zgliszcza. A może będzie to bodziec, aby wejść dawno opatentowaną i wymyśloną technologię wodorową?

Nie wiadomo jak się to potoczy dalej…

Przychylam się do prośby jednego z załogantów, aby badać ten temat dogłębniej z projektem Messing i proszę o Wasze przemyślenia, wskazówki na ten okres – jeśli nadejdzie. Bardzo dziękuję za Waszą pracę – jesteście latarnią dla załogantów na wzburzonym morzu.

 

Pozdrawiam,

[…]

 

 

Dziękujemy za ciekawe przemyślenia. Do sprawy pandemii koronawirusa wrócimy jeszcze w tym tygodniu – prosimy śledzić publikacje w serwisie.

 

From: […]

Sent: Thursday, March 25, 2021 6:46 PM

To: Fundacja Nautilus

Subject: Moje Spostrzeżenia.

 

Witam Załogę.

 

Dziś w pracy naszły mnie dziwne myśli.

 Układanka, która powoli zaczyna się układać w całość, jednak  paru elementów jeszcze jej brakuje.

 Parę lat temu przed wyborem Papieża po Janie Pawle II, słyszeć mogliśmy o pewnej przepowiedni, w której zostanie wybrany "czarny" Papież, bedzie on panował, krótko następnie ujawni się Antychryst i nastanie koniec kościoła i świata który znamy.

 Wielu nie wierzyło w tą przepowiednie, wielu też i odetchnęło z ulgą gdy papierzem okazał się Niemiec, który nie był czarny, jednak w herbie swym posiadał on wizerunek ciemnoskórej postaci.

Patrząc przez pryzmat czasu wiemy, że Benedykt XVI nie był długo papieżem i zastąpił go Franciszek.

 Gdzie ten koniec świata ?

Widzimy co się dzieje na świecie, lockdown'y, blokady, upadające gospodarki, zamykane rozrywki... To nie jest Świat jaki znamy. Czy to jest ten koniec ?

 A co z Antychrystem ?

Dla wielu wyda się to dość mocno kontrowersyjne, jednak to jest moje zdanie, może bardziej myśl, która mi od tak wpadła do głowy.

Anychryst miał się pojawić nagle, ludzie mieli go wielbić, ponieważ miał władze i mocny dar przekonywania dlatego moim zdaniem to aktualny Papież może być tym Antychrystem.

Dlaczego ?

 Urokliwy, spokojny, dobrze mu z oczy patrzy, a jednak całe nasze życie, które opiera się na wieże, zaczyna obumierać, coraz więcej osób odwraca się od kościoła, coraz mniej uczniów uczęszcza na lekcje religii i tym podobne.

 Nie jestem osobą praktykującą czy mocno wierzącą, ot prosty człowiek, który wiecznie nie ma czasu jednak uczono nas wiary w szkołach na religii, w kościołach podczas rekolekcji czy zwykłych niedzielnych mszy. Znaliśmy "zasady" czy "schematy" bycia chrześcijaninem.

Ja dostrzegam, że aktualny Papież jest zaprzeczeniem tych "zasad", które znam. Dla przykładu nie pojęte było bym osoby tych samych płci brali ze sobą ślub, papież na to zezwolił, zezwolił na coś co było nam wpajane jako grzech śmiertelny. Takich przykładów jest wiele, nie będę tego rozpisywał, każdy ma swoje zdanie na ten temat, a temat jest drażliwy. Jednak sami widzimy, że kościoły już nie są tak zwanymi domami bożymi, a instytucjami bijącymi pieniądze.

 

Dlatego nasuwa mi się pytanie: Czy to co dzieje się na świecie czy w kościele nie prowadzi do destrukcji... do czegoś gorszego ?

 

Takie moje dzisiejsze przemyślenia, które zaatakowały z zaskoczenia podczas pracy i spowodowały ciary na całym ciele.

 

Pozdrawiam Was.

[…]

 

O Kościele sporo mówi nasz kolega Igor Witkowski. Niech odpowiedzią na tego e-maila będzie tym razem wyjątkowo jeden z materiałów opublikowanych przez Igora Witkowskiego.

 

 



zwiń tekst

CZY MOŻECIE PRZYPOMNIEĆ ZDJĘCIE SŁONIA ZE ZNAKIEM OM?
Czw, 11 mar 2021 14:07 komentarze: 2 czytany: 2998x

Witam FN, Od dawna nie mogę zapomnieć o pewnym zdjęciu lub grafice, którą widziałem w Waszym serwisie. Pamiętam ją bardzo dobrze, ale nie jestem sobie w stanie przypomnieć, gdzie ją zobaczyłem. To był chyba słoń, który na czole miał znak OM czy coś takiego. Zobaczyłem to zdjęcie dosłownie przez sekundę gdzieś wśród tych waszych działów, a może w Kajucie Załogi. Będę bardzo wdzięczny, jeśli pomożecie.......

czytaj dalej

Witam FN, Od dawna nie mogę zapomnieć o pewnym zdjęciu lub grafice, którą widziałem w Waszym serwisie. Pamiętam ją bardzo dobrze, ale nie jestem sobie w stanie przypomnieć, gdzie ją zobaczyłem. To był chyba słoń, który na czole miał znak OM czy coś takiego. Zobaczyłem to zdjęcie dosłownie przez sekundę gdzieś wśród tych waszych działów, a może w Kajucie Załogi. Będę bardzo wdzięczny, jeśli pomożecie mi i napiszecie, czy takie zdjęcie było kiedyś publikowane u Was? Bo czasami wydaje mi się, że je zobaczyłem gdzieś indziej niż w serwisie FN. Będę bardzo wdzięczny za wyjaśnienie tej zagadki.

Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście, że znakomicie wiemy, o jakie zdjęcie chodzi. I tu ważna uwaga – według autora jest to fotografia, a nie żadna grafika. Zostało ono wykonane w domu pewnego Holendra, który jest bardzo silnym medium i w jego obecności dochodzi do emanacji przeróżnych zjawisk. Jednym z najciekawszych jest to, że na zdjęciach wykonywanych w jego pobliżu ukazują się potem bardzo niezwykłe kształty, figury, symbole itp. Poniżej to zdjęcie z naszego Archiwum FN.

 

 

From: […]
Sent: Wednesday, February 24, 2021 4:51 PM
To: nautilus
Subject: Przylot

 

Witam FN! Czy obserwowane na całym świecie przelatujące i spadające meteoryty w okresie np 2-3 lata wstecz to oznaka tego że do Ziemi zbliża się coś "większego" i jest z nami na kursie kolizyjnym? Ta cała machina wysyłania przez różne kraje sond badawczych i łazików np na Marsa i inne planety to przykrywka do tego że pewna mniejsza grupa/elita wybranych ludzi ma opuścić Ziemię bo utajniona Notatka "pewnej grupy ludzi trzymających władzę" wie że za 1-2 lata ma dojść do poważnej katastrofy spowodowanej kometą uderzającą w Ziemię..

Pozdr.

[...]

 

Bardzo ciekawa hipoteza. Rzeczywiście – w ostatnim czasie jest podejrzanie dużo tego typu wydarzeń jak obserwacje jasnych bolidów na nocnym niebie. Oby nie były to jedynie „pierwsi zwiadowcy” czegoś większego, co wkrótce pojawi się w pobliżu Ziemi

 

 



[...] Mimo ogromnego konsumpcjonizmu i materializmu tej planety coś jednak pomału rusza sie w kwestiach nie tyle nawet ekologii co oszczędzania jej i jej zasobów.

Coraz więcej firm producentów AGD czy środków piorących wskazuje na sposoby 'oszczędzania' środowiska....zwracana coraz częściej jest uwaga czy to w artykułach czy reklamach na albo danie drugiego życia ubraniom (sprzedaż na różnych platformach, przekazywanie ich innym) albo o odpowiednie dbanie o ubrania tak by służyły nam jak najdłużej.
Ostatnio pojawiła się nawet reklama w TV pokazująca iż wyprodukowanie jednego T-Shirt to 2500L wody i że warto dbać o ten który się ma by jak najrzadziej kupować nowy...

poniżej artykuł z netu - sponsorowany jak sie domyślam ale niosący nadzieje na lepsze jutro i kolejne kroki następnych producentów.
https://niechzyjeplaneta.onet.pl/daj-ubraniom-drugie-zycie/czy-mozna-pomoc-planecie-zmieniajac-nawyki-podczas-prania-male-zmiany-ktorych/pm0mdln?utm_source=SG&utm_medium=zajawka_artykul_1&utm_campaign=ariel#js-sponsor

Wspomnieć też warto o tym iż coraz więcej firm kosmetycznych albo zmienia składy kosmetyków na bardziej naturalne albo choc stara się zmienić opakowania swoich produktów na wielorazowe lub łatwiejsze w utylizacji, mniej szkodzące środowisku lub wrecz całkowicie naturalne/biodegradowalne.....coś się jednak zaczyna dziać dobrego...coraz więcej o tym się mówi i reklamuje głośno....jest nadzieja....na lepsze jutro i zmądrzenie społeczeństw....całej ludzkości

 [...]

 



Jaki jest stosunek Fundacji do idei "wolnej woli"?

 

Człowiek absolutnie ma wolną wolę, z tym że jego życie jest w pewnych ramach. Już na starcie „pan na niebiosach” jest mistrzem niesprawiedliwości Jednym daję urodę i zdrowie, a innym – wprost przeciwnie. Oczywiście sam akt narodzin i wygląd każdego człowieka nie jest efektem „zabawy stwórcy w najbardziej niesprawiedliwego sędziego wszechczasów”, ale ma swoje podłoże karmiczne.


Wolna wola człowieka jest absolutnie przypisana każdemu z nas, choć musimy się poruszać w pewnych ramach. Dobrze to pokazuje zdjęcie poniżej, które przedstawia drogę po zaporze. Można w jej trakcie wykonywać różne dziwne ewolucje, ale nie można wyjść poza barierki.


 

 

 

-----Original Message-----
From: […]
Sent: Saturday, February 27, 2021 10:37 AM
To: FN
Subject: Pytanie odnośnie multiwersum i analizy umysłowej

 

Droga Fundacjo Nautilus!

 Dziękuję Wam za ciężką pracę którą wykonujecie, ponieważ w tych mrocznych czasach każdy wasz artykuł i livestream jest balsamem dla duszy.

 Proszę, jeśli znajdziecie czas to odpowiedzcie na moje pytania.

 Zakładając, że istnieje multiwersum gdzie człowiek przeżywa swoje życie w niezliczonej ilości konfiguracji, które różnią się tylko wyborami na pewnych etapach życia oraz posiadając poniższe warunki karmiczne:

 - Człowiek(nazwijmy go Jan), który w swoim planie życia miał ślub z Małgośią i w każdej możliwej konfiguracji ten ślub się odbywa(zjawisko karmiczne).

- Jan ma wybór: wyjazd za granicę i poznanie Małgosi za granicą LUB pozostanie w kraju i poznanie Małgosi w kraju

 Od tego jednego wyboru życie Jana przyjmie zupełnie inna strukturę... warunki życia, znajomi, praca, kontakt z rodziną, przeżywane doświadczenia, zmiany w charakterze etc....

Każdy następny wybór Jana rozwarstwi te multiwersum...Dusza Jana musi być podzielona na niepoliczalną ilość swoich (nie znajduje lepszego slowa) instancji, a do tego doliczając niezliczoną ilość inkarnacji i powiązań karmicznych w niezliczonej ilości multiwersów i osi czasowych.

Moje pytanie jest następujące: Jak w tym wszystkim traktować plan życia duszy który nakreśla ona sobie przed życiem? Na jeden plan wystarczy jedno uniwersum czyż nie mam racji?

(Oglądałem wykład P.Marca Davenport'a i uważam go za bardzo ciekawy, lecz niestety posiada on wiele wzajemnie wykluczających się tez i niestety mam wrażenie że jest to oparte na przekazach mediumicznych, w które tak średnio wierzę... + teorie spiskowe odnośnie rządu amerykańskiego... odbierają mu dużo wiarygodności)

 Ostatnimi czasy większość ludzi przeczuwa konflikt między coraz bardziej totalitarnymi Chinami i resztą świata. Można tylko wyczekiwać dnia w którym bedą próbowały wcielić Tajwan do Chin kontynentalnych... Czy jak się obudzimy i przeczytamy o tym news to będzie to oznaczało że:

 A) Jasnowidze, którzy przewidywali konflikt zbrojny na świecie w końcu trafili?

  1. B) Ludzie posiadający analityczne umysły analityczne też są jasnowidzami?
  2. C) Dodając do siebie: Niestabilną gospodarkę światową, Pandemie, Obozy koncentracyjne w Ujgurskim Autonomicznym Regionie Xinjiang, Zbrojenia Chin, Wykradanie tajemnic wojskowych i technologicznych przez ekipy hakerskie Chin i KRLD, Wycofywanie produkcji półprzewodników z Tajwanu przez firmy Amerykańskie, Walka o surowce ziem rzadkich i reglamentowanie ich przez Chiny etc. etc.... Wskazując w/w fakty, czy nie wskazuje na pełzający konflikt?

 

Troszkę ironicznie ale czyż nie jest tak, że czytając newsy i posiadając umysł analityczny można przewidywać pewnie wydarzeni? Albo zwyczajnie można mówić codziennie "Jutro będzie deszcz", aż w końcu nadejdzie ten deszcz.

 Nie chcę umniejszać zdolności np. P. Jackowskiego(Ale tu nie chodzi tylko o niego... szkoda tylko że jest on najgłośniejszy), ponieważ to co potrafi w kwestii znajdowania zwłok i przeczuwania wydarzeń na małą skalę jest kosmiczne, ale no cóż.... Ja też potrafię stworzyć kanał YT i co filmik mówić o "Wielkim konflikcie", aż w końcu on nadejdzie.

 Przepraszam za tak rozbudowane pytania, ale jest to dość skomplikowana materia.

 P.S Oglądałem "Live" z rozmowy P. Kapitana i P. Jackowskiego... I podziwiam P. Kapitana za umiejętność prowadzenia(i twardego stania przy swoich poglądach) rozmowy z P. Jackowskim, ponieważ przy takiej rozbieżności myśli ja bym się już dawno poddał...

 P.S. 2 P. Kapitan w tym "Live" powiedział, (przepraszam, że parafrazując) że P. Jackowski może mieć najwybitniejsze zdolności jasnowidzenia na świecie... Mam przekonanie graniczące z pewnością, że istnieją osoby o znaczniej potężniejszych zdolnościach... tylko że dla dobra swojej karmy nie są takie "głośne".

 Pozdrawiam i życzę dalszej pięknej przygody!

[…]

 

 

Dziękujemy za e-mail i obszerną treść. Odpowiadając na pytanie o wybór duszy warto przypomnieć słowa starego mistrza, że życie jest niczym „długa wstęga”. Pisaliśmy o tym w naszej SZALUPIE RATUNKOWEJ. Niech to będzie odpowiedź na to pytanie.

 https://www.nautilus.org.pl/szalupa,166,patrz-na-swoje-zycie-jak-na-cudowna-wstege-idaca-w-gore-do-doskonalosci.html

Jeśli chodzi o Jackowskiego i odnajdywanie zwłok – naszym zdaniem nie ma sobie równych. Japończycy szukali najlepszych jasnowidzów na wszystkich kontynentach i po tym, jak daliśmy im „jasnowidza z Człuchowa” i jego trzykrotnym pobycie w Japonii uznali, że jest on numerem jeden, jeśli chodzi o sprawy kryminalne. Być może gdzieś są bardziej skuteczni, ale… my ich nie znamy.

 

 

From: […]
Sent: Friday, February 19, 2021 2:55 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Takie gadanie

Mam jedno krótkie pytanie do Pana Kapitana.
Po przesłuchaniu bardzo interesującej rozmowy z 28 stycznia (nomen omen dzień moich urodzin) między Panem a Panem Jackowskim chciałem zastanowiło mnie całkowite i kategoryczne odrzucenie przez Pana jakichkolwiek teorii spiskowych. Dodam, że jestem prawnikiem, który kredytami frankowymi zajmuje się z sukcesami od 2016 roku, a więc od czasu gdy przez kolegów po fachu byłem jeszcze uważany za szarlatana i naciągacza, i z pespektywy tych kilku lat - w tym towarzyskiej rozmowy z jednym z dyrektorów banku centralnego Szwajcarii - i chociaż jestem sceptyczny co do wszelkiego rodzaju teorii spiskowych to akurat w tym przypadku już nie dałbym sobie ręki uciąć, że cała akcja kredytów walutowych nie była ukartowana. Jest cały szereg argumentów, nie będę ich tu przytaczać gdyż nie o tym, które nakazują co najmniej rozważyć opcję przekrętu zanim np. postawi się własną rękę na tezę, że to zwykły przypadek, na którym nikt nie zarobił. To tyle tytułem wstępu a teraz pytanie.
Skoro nie ma wątpliwości, podzielam tu w całości poglądy załogi, że istnieją potężne istoty uduchowione, które służą innym swoją pomocą, zwracają świat na inne tory, to ci tak zwani przez Was awatarowie. To oczywistą implikacją takiego faktu jest, że istnieją równie potężne istoty uduchowione, które mając ten sam potencjał i wiedzę na temat otaczającej nas rzeczywistości, to samo instrumentarium kształtowania rzeczywistości, kierują się pobudkami zgoła odmiennymi. Skrajnym egoizmem, chęcią zysku i obsesją władzy. Nazwijmy te istoty anty-awatarami, którzy dla "buddów" są jak ing i jang, dzień i noc, ciepło i zimno, ogień i woda, północ i południe czy wiele innych przykładów doskonale Wam – jako osobom wtajemniczonym są znane. Co jeśli to nie Elon Musk, Bill Gates czy inny Rothshield ale właśnie takie anty-boskie świadomości, unikające rozgłosu i kryjące się za fasadą różnych instytucji, jednocześnie świadome swoich reinkarnacji, tworzą te schematy, o których wspomina Pan Jackowski, ale nie dla dobra i rozwoju ludzkości, tylko dla własnej wygody i przyjemności? Co jeśli taki Juliusz Cezar od tysięcy lat przeżywa kolejno klęski i zwycięstwa, klęski i zwycięstwa, pamięta je wszystkie, i wyciąga z nich wnioski, i cierpliwie realizuje swoją egoistyczną wizję świata, którą nie jest osiągnięcie nirwany - jedności z absolutem - tylko zostanie absolutem? Czym dla takiej istoty jest sumienie, czym jest milion milionów śmierci? Co jeśli zostanie absolutem utożsamia ona z osiągnięciem stadium boskiego-tyrana rodem z doskonałych powieści o planecie z Duna Franka Herberta?
Tak tylko próbuję dorzucić ziarenko zwątpienia do niezmąconej wizji świata niepodatnego na niczyje machinacje.
Pozdrawiam i zapału życzę!

PS
Dane zastrzegam do wiadomości redakcji.

 

Witam Pana,

Dziękuję za e-mail. No cóż.. odpowiem tak:

Podczas szkolenia egzorcystów w Watykanie są oni szkoleni, aby nie wierzyć w żadne przypadki opętania wyglądające tak na pierwszy rzut oka, gdyż 90 procent to choroby psychiczne, a 10 procent to rzeczywiste przejęcia ludzi przez złe byty.

Ja postępuję podobnie. Zajmuję się tak nieprawdopodobnymi tematami, że muszę odrzucać te 90 procent, które nazywam „Tworkami spiskowymi”. Jest tam Tupolew z podłożonymi bombami przez Tuska, WTC, w które 11 września Żydzi nawsadzali ładunków wybuchowych i je odpalali (samolotów nie było), płaska Ziemia (30 procent Amerykanów w to wierzy) czy ostatni przebój z tej rodziny czyli „pandemia, której nie ma, a są aktorzy”. Tak się składa, że w te wszystkie zacne teorie wierzą zaciekle ci sami ludzie (miałem okazję to zweryfikować).

Oczywiście istnienie UFO też podchodzi pod kategorię teorii spiskowych, ale jest to nie tylko zupełnie inna półka, ale raczej inny regał, a nawet biblioteka w innym mieście.

Pzdr

RB, FN

 

 

From: [..]
Sent: Friday, March 5, 2021 9:57 PM
To: FN
Subject: Nawiedzony przedmiot

 

Dzień dobry, w mieszkaniu mojej mamy znajduje się nieco upiorna figurka ni to kota ni to małpy, wykonana z drewna, przywieziona jako pamiątka z zagranicznej podróży. Robi ona dosyć mroczne wrażenie i kilka dni temu zbliżyłam do niej licznik EMF. Zapaliła się żółta lampka świadcząca o wykrytej anomalii. Sama bylam zdziwiona. Moje pytanie: co zrobić z takim przedmiotem? Spalić? Wyrzucić? Czekam na sugestie. Pozdrawiam. […]

Mamy w naszym archiwum kilka historii z przedmiotami (zwłaszcza z maskami z Afryki), który doprowadzały do bardzo dużych kłopotów rodzinę, która zawiesiła taki przedmiot w domu. Radzimy go pozbyć się go jak najszybciej. Nawet spalić, jeśli nie stanowi zbyt dużej wartości.

Pozdrawiamy

FN

 

 

 

From: […]
Sent: Sunday, March 7, 2021 10:10 PM
To: Fundacja NAUTILUS
Subject: RE: Pytanie

 

Dzień  dobry,
czy  Pan Krzysztof może odniósł się do tych dat . Czytałem u Państwa artykuł o wielkim konflikcie ale Pan Jackowski nic nie mówił tam o tych datach chociaz jeśli dobrze  kojarzę to w lipcu coś ma sie zacząc.
Może inni jasnowidze coś więcej będą wiedzieć ? Jak Państwo z Pokładu nautilus z Kapitanem  się na to przygotowują. Może podpowiecie  jak sie do tgo przygotować , z tego co czytam to jesli to prawdiwe wizje to naprawde będzie ciężko. Tak jak pisalem nie wiem czy te daty które podałem maja znacznie ale obawiam się że tak i moga byc naprawde wazne, chociaz wolał bym nie miec racji. Jednakże Jesli Pan jackowski tez mówi o lipcu to możne Warto zadbać o swoich czytelników i cos im doradzic :) Dziękuję i pozdrawiam,
ps nie che Państwu zawracać głowę ale jeśli bedzie ten Bardzo wielki Konflit to informacje od Jasnowidzów w projekcie messing bardzo się przydadzą.
Pozdrawiam

 

Pomyślimy o tym.

 

From: […]
Sent: Saturday, March 6, 2021 12:58 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Ciężarówka nad lasem

 

Witam załogę,

 piszę do Państwa, ponieważ kiedyś czytałem u Państwa na stronie artykuł o chłopcach, którzy widzieli coś dziwnego. Chodziło o lecącą nad lasem ciężarówkę (TIR). Wczoraj natknąłem się na taki wpis na instagramie: https://www.instagram.com/p/CMEfiYcgNo8/?utm_source=ig_web_copy_link Od razu pomyślałem, że chłopcy mogli widzieć, to zjawisko. Być może jest, to odpowiedź na tą zagadkę.

 Pozdrawiam

Jarosław


 

 

Dziękujemy za wiadomość. Zdjęcie jest bardzo ciekawe, podobnie jak zjawisko. W tej sytuacji jednak relacje wszystkich świadków (9 osób) zdecydowanie wykluczają tego typu „złudzenia mirtażowe”, gdyż kluczowe dla tej całej sprawy było lądowanie tej ciężarówki w lesie obserwowane przez świadków, a potem wyjazd tego dziwnego pojazdu z leśnej polany na normalną drogę.

Poniżej relacja świadków.

 "Latajaca ciężarówka" - incydent z 2005 roku

Wydarzenie miało miejsce w okolicach miejscowości Kolonia Górka w 2005 roku (niedaleko Garwolina). Grupa chłopców grających w piłkę na boisku obserwowała przelot nad lasem... ciężarówki. Dziwny pojazd wylądował na polanie, po czym wyjechał na polną drogę i zniknął.

Pzdr

FN

 Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

 



zwiń tekst

CZY ŚWIAT NAUKI AKADEMICKIEJ UZNA KIEDYŚ FAKT, ŻE ZIEMIA BYŁA OD TYSIĘCY LAT ODWIEDZANA PRZEZ ISTOTY Z OBCYCH CYWILIZACJI I INNYCH PLANET?
Czw, 25 luty 2021 06:40 komentarze: 3 czytany: 3331x

Czy znacie Państwo tę publikację polskiego naukowca - religioznawcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego Macieja Grzelczykahttps://www.cambridge.org/core/journals/antiquity/article/amakhee-4-a-newly-documented-rock-art-site-in-the-swaga-swaga-game-reserve/E7EACF28F4EA1BEFC3C8142F34353C49Amak'hee 4: a newly documented rock art site in the Swaga Swaga Game Reserve | Antiquity | Cambridge Corewww.cambridge.......

czytaj dalej

Czy znacie Państwo tę publikację polskiego naukowca - religioznawcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego Macieja Grzelczyka


https://www.cambridge.org/core/journals/antiquity/article/amakhee-4-a-newly-documented-rock-art-site-in-the-swaga-swaga-game-reserve/E7EACF28F4EA1BEFC3C8142F34353C49

Amak'hee 4: a newly documented rock art site in the Swaga Swaga Game Reserve | Antiquity | Cambridge Core
www.cambridge.org

Amak'hee 4: a newly documented rock art site in the Swaga Swaga Game Reserve - Volume 95 Issue 379


 

 

Pan Maciej Grzelczyk odrzucił moje sugestie, że naskalne malowidła mogą przedstawiać przedstawicieli obcej cywilizacji. Jeśli Państwo macie w tej sprawie inny pogląd, chętnie zacytuję go w publikacji prasowej, jaką przygotowuję w tej sprawie
[dane do wiad. FN]


Witamy,
Dziękujemy za e-mail i link.
Rzeczywiście bardzo ciekawa sprawa. Na tych rysunkach można jak najbardziej dostrzec sylwetki jakiś postaci i są one na tyle niezwykłe, że śmiało można zaryzykować tezę, że ten anonimowy, prehistoryczny artysta uwiecznił obce istoty. Tu małe wyjaśnienie – po 30 latach zajmowania się tematyką UFO jest dla nas oczywiste, że UFO nie tylko jest stuprocentowym faktem (nie żadnym 99,9, ale właśnie stuprocentowym) , ale także to, że obce cywilizacje uważnie obserwują ludzkość od dziesiątek tysięcy lat. Erich Daniken ma rację i to jest poza dyskusją. Skoro w tej chwili odwiedzają Ziemię w takiej liczbie wizyt (my i tak rejestrujemy tylko drobny ułamek tego) to jest jasne, że czynili to wcześniej.
Rozmawialiśmy w tej sprawie z Erichem von Danikenem podczas jego pobytu w Warszawie w 2003 roku.



Wyjaśnił on nam, że świat nauki akademickiej w sposób tak konsekwentny odrzuca nawet możliwość odwiedzin Ziemi przez obcych, że każdy naukowiec choćby w minimalny sposób dopuszczający taki wariant byłby natychmiast uznany przez środowisko naukowe za niepoważnego, wręcz zwariowanego. To oznacza, że ten naukowiec postępuje w sposób absolutnie racjonalny.
Niestety mamy wręcz komediową sytuację na Ziemi, gdzie najważniejsza i najciekawsza informacja o otaczającym nas świecie jest odrzucana i negowana, a zajmują się nią jakieś amatorskie grupy pasjonatów, kiedy dysponujące gigantycznymi budżetami ośrodki naukowe po prostu ją pogardliwie ignorują. To się kiedyś zmieni, ale taka sytuacja będzie naszym zdaniem jeszcze przez kilkaset lat. Jako cywilizacja na naszym etapie rozwoju (barbarzyńskim) mamy być utrzymywani w przeświadczeniu, że jesteśmy sami we wszechświecie. Kiedy ludzkość zacznie opuszczać etap barbarzyństwa, wtedy pozna tę nieprawdopodobną informacje. Teraz jeszcze wyraźnie nie jest ten czas.
Pozdrawiamy
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.



zwiń tekst

CZY WIERZYCIE, ŻE NOWY TESTAMENT OPISUJE PRAWDZIWE WYDARZENIA?
Śr, 17 luty 2021 04:58 komentarze: 20 czytany: 3901x

Witam Fundację! Na początku bardzo chciałem podziękować za to, co robicie. Codziennie zaglądam na pokład okrętu Nautilus i nie wyobrażam sobie, abym tego nie robił. Uważam treści prezentowane tutaj za wiarygodne i wynikające z racjonalnego podejścia do tych zjawisk. Chciałem od dawna zapytać o biblię. Czy uważacie, że jest tam prawda? Czy Chrystus rzeczywiście uzdrawiał, wskrzeszał ludzi, chodził .......

czytaj dalej

Witam Fundację! Na początku bardzo chciałem podziękować za to, co robicie. Codziennie zaglądam na pokład okrętu Nautilus i nie wyobrażam sobie, abym tego nie robił. Uważam treści prezentowane tutaj za wiarygodne i wynikające z racjonalnego podejścia do tych zjawisk. Chciałem od dawna zapytać o biblię. Czy uważacie, że jest tam prawda? Czy Chrystus rzeczywiście uzdrawiał, wskrzeszał ludzi, chodził po wodzie? Czy to jest możliwe?

Będę wdzięczny za odpowiedź.

Wasz wierny czytelnik [dane do wiad. FN]

 

Sprawa oceny Starego i Nowego Testamentu to dwie różne sprawy. Rozumiemy jednak, że pyta Pan o Nowy Testament opisujący życie i śmierć Jezusa z Nazaretu. Nie mamy nawet cienia wątpliwości, że opisywane wydarzenia są prawdziwe, a Jezus był tzw. Awatarem, czyli potężną istotą, która niczym Budda czy Kriszna pojawiły się na Ziemi w ludzkim ciele. Chodzenie po wodzie? Wskrzeszanie? Jasne zapowiadanie przyszłych wydarzeń? To dla takich istot naprawdę żaden problem. Pojawiają się one na Ziemi rzadko, ale kiedy przychodzą, są w stanie zmienić kierunek, w jakim podąża cywilizacja. Taka postać naszym zdaniem wkrótce pojawi się na naszej planecie i będzie to owo słynne „powtórne przyjście zbawiciela”, którego tak bardzo oczekują ludzie wyznający religie monoteistyczne.


Posiadając naszą wiedzę o świecie bardzo ciekawym doświadczeniem jest przeczytanie Nowego Testamentu (o Starym Testamencie napiszemy innym razem). Opisy tego, co robił Jezus Chrystus to absolutna klasyka możliwości Awatarów. Nie ma tam jednej rzeczy, do której można się przyczepić.

Inna sprawa, że świat podzielony jest na kilka zagonów zamieszkałych przez plemiona, które się nawzajem nienawidzą, ze sobą walczą i o zgrozo są absolutnie przekonane, że Bóg jest po ich stronie, bo reszta się myli, a tylko oni wiedzą, jak skutecznie czmychnąć do raju na wieczną labę… Jak Pan pewnie wie my prezentujemy od zawsze jasny pogląd w tej sprawie – jest reinkarnacja czyli wędrówka dusz. Dziś jesteśmy Chrześcijanami, w następnym wcieleniu Żydami, a jeszcze w następnym ateistami czy wyznawcami Mahometa. Każde z tych wcieleń nas wzbogaca, ale wszystkie religie ziemskie których doświadczamy w tych kolejnych żywotach opierają się jedynie na wierze, która z prawdziwą wiedzą ma niewiele wspólnego. Do czego to prowadzi? Zawsze do tego samego: krwi, cierpienia, ofiar, śmierci tylko po to, aby przypodobać się naszego Bogu, bo ci inni błądzą, a my mamy prawdę i jedyną drogę do anielskich pól… Ostatnio jeden z czytelników przysłał na pokład okrętu Nautilus ciekawe zdanie. Jest w nim wiele racji, prezentujemy je na koniec tej odpowiedzi.

 


 

 

From: […]
Sent: Wednesday, February 10, 2021 9:57 PM
To: FN
Subject: Załoga Nautilusa

 

Witam wszystkich serdecznie.

Nazywam się […] i pochodzę z […] woj. Śląskie. mam […] lat.

Z racji tego, iż jestem już z wami troszkę czasu chciałbym zgłosić swoją chęć przynależności do Załogi Nautilusa. Mój tok myślenia, postrzegania świata i otwartości na nowe informacje sprawia, że chcę wspomóc waszą Fundację Nautilus i jeśli się uda to chcę dołożyć choćby jedną cegiełkę aby mieć wkład w wasz rozwój. 

To co robicie to ogromny wkład w rozwój naszej cywilizacji i uświadamianie ludzi, że świat,

który nas otacza to nie tylko dom, praca, i zajęcia dnia codziennego ale coś więcej...coś co czasami przerasta naszą wyobraźnię.

Pozdrawiam was jeszcze raz i zostawiam swoje dane. 

[dane do wiad. FN] 

  

 

Szanowny Panie [dane do wiad. FN],

Pięknie dziękujemy za e-mail. Proszę nam wierzyć, że tylko dla takich osób jak Pan ta cudowna i dość zagadkowa machina jaką jest Nautilus płynie od ponad 20 lat!

Bardzo dziękujemy za ciepłe słowa.

Zapisujemy kontakt do Pana. Cały czas szukamy pomysłu, jak współpracować z ludźmi, którzy zgłaszają się do nas, aby nam pomóc. Proszę spojrzeć realistycznie – serwis jest prowadzony kradnąc czas prywatny w ciągu dnia. Ledwie go wystarcza, aby odpowiedzieć na pocztę, zaktualizować teksty na stronie (i tak aktualizacja napiszemy nieskromnie – jest na poziomie mistrzostwa świata…), ale gdzie znaleźć ten czas na prowadzenie projektów z ludźmi? Pisanie e-maili do tych, którzy mogliby coś działać? Niestety to fikcja. Chyba, że wygramy w Lotto i będziemy mogli opłacać zespół ludzi. FN jest prowadzona przez czystą pasję, ale – proszę nam wierzyć – bez pieniędzy w Polsce się niczego nie zrobi, gdyż wszelkie „bo ja się interesuję” szybko okazuje się słomianym ogniem. Do tego baku trzeba by wlać czystą gotówkę i wtedy byłaby szansa, że ludziom się nie znudzi i szybko nie okaże się, że „będą mieli nowe, ważniejsze sprawy”. Tak po prostu jest z ludźmi w Polsce, którzy mają coś wykonywać społecznie "na gębę" i proszę wierzyć - ta sprawa została wielokrotnie zweryfikowana. Ordynarna forsa błyskawicznie sprawia, że nagle najbardziej zajęci wczoraj nagle doznają cudu i dysponują takimi ilościami czasu, że... wręcz nie wiedzą, co z nim robić. Widzieliśmy takie cuda wielokrotnie! ;)

Mimo zwodniczej nazwy „Fundacja” z pieniędzmi mamy niewiele wspólnego. Tylko dzięki kilku naprawdę kryształowo-diamentowym ludziom wpłacających regularnie swoje prywatne pieniądze na konto FN udaje nam się opłacić serwery, opłaty za samochód czy Bazę FN, a – proszę nam wierzyć – to są gigantyczne jak dla nas pieniądze, jeśli niczego się nie sprzedaje, a witryny jako jedyne miejsce w sieci nie mają reklam. To są trudne sprawy, ale tak wygląda rzeczywistość – 20 lat doświadczenia w pracy z ludźmi pozbawia wszelkich złudzeń, a uczy realizmu i pokory.

Na razie jest jak jest, a i tak – przyzna Pan – nie jest najgorzej, skoro wszystkie serwisy pasjonatów o zjawiskach niewyjaśnionych szybko pozdychały lub zamieniły się w jakieś upiorne rachityczne blogi, a okręt Nautilus w sieci nie ma sobie równych, jeśli chodzi o zjawiska niewyjaśnione (dostajemy od naszych czytelników tyle korespondencji w tej sprawie, że można uznać tę tezę za prawdziwą).

Serdecznie pozdrawiamy, prosimy nie zapominać o okręcie Nautilus i patrzeć na nas życzliwie, bo jest tu najczystsza pasja ze wszystkich pasji tego świata! I na koniec prosimy zawsze być świadomym, że ta cała machina jest tylko i wyłącznie dla takich ludzi jak Pan.

FN



zwiń tekst

CZY ZBLIŻA SIĘ MOMENT WIELKIEGO UJAWNIENIA INFORMACJI O UFO I OBCYCH CYWILIZACJACH DLA LUDZKOŚCI?
Sob, 6 luty 2021 05:06 komentarze: 13 czytany: 3818x

Szanowna Załogo i Kapitanie, Jak zapewne wiecie aktualnie odtajnieniu podlega wiele dokumentów różnych służb i wojska w USA (i innych krajach) dotyczących m.in. tematyki UFO oraz obcych ras odwiedzających Ziemię. O dziwo nawet w mainstreamowych mediach światowych pojawia się coraz więcej oficjalnych doniesień o UFO. Czy w związku z tym faktem uważacie, że zbliża się moment częściowego lub całkowitego.......

czytaj dalej

Szanowna Załogo i Kapitanie, Jak zapewne wiecie aktualnie odtajnieniu podlega wiele dokumentów różnych służb i wojska w USA (i innych krajach) dotyczących m.in. tematyki UFO oraz obcych ras odwiedzających Ziemię. O dziwo nawet w mainstreamowych mediach światowych pojawia się coraz więcej oficjalnych doniesień o UFO. Czy w związku z tym faktem uważacie, że zbliża się moment częściowego lub całkowitego odtajnienia tego faktu dla ludzkości? Wygląda to na dosyć skoordynowane działania i wg mnie na pewno nie dzieje się to bez przyczyny. Czy macie jakieś informacje na ten temat?

Poniżej link do ARCYciekawego artykułu opisującego odtajnione dokumenty CIA dotyczące tzw. remote viewing oraz co bardzo ważne, obecności obcych cywilizacji na Ziemi.
Bardzo proszę o uważne przeanalizowanie artykułu i dokumentów w odniesieniach.

https://www.collective-evolution.com/2020/12/17/declassified-cia-document-shows-remote-viewing-attempt-of-a-galactic-federation-headquarters/?fbclid=IwAR1hOJJx511p1yL3edlrNmfcOVVhgBENyE2dXxc7YQkIwG9oG9BR5gf7ZlE

Co wy na to?

Pozdrawiam
załogant [dane do wiad. FN]




Dziękujemy za wiadomość. Z punktu widzenia Fundacji Nautilus wielkie "ujawnianie" informacji o istnieniu UFO jest żartem, skoro praktycznie codziennie od 30 lat dostajemy na ten temat materiały z Polski i ze świata. Wieczne oczekiwanie na mityczny moment, kiedy coś tam zostanie ujawnione i dopiero wtedy ludzie przejrzą na oczy jest błędem i fikcją, gdyż nic takiego się nie stanie raptownie. To długi proces, a wiadomości zawarte w tym linku są jedynie kolejnym etapem tego procesu.

Proszę także pamiętać, że ludzkość jest na takim poziomie rozwoju, kiedy powinna być przekonana, że jest "sama we wszechświecie". Bardzo dobrze jest to wyjaśnione w książce Dolores Cannon "Kosmiczni ogrodnicy". Stąd wszelkie lamenty, że nie ma oficjalnego kontaktu z obcymi cywilizacjami brzmią niedorzecznie. Jesteśmy na etapie buraczano-nacjonalistyczno-barbarzyńskim i próba nawiązania kontaktu w jednym miejscu Ziemi spowodowałaby natychmiastową wojnę całej reszty otaczającej "to wybrane przez obcych miejsce", bo przecież inni są lepsi, godniejsi do tego, a skoro obcy wybrali ich, to... są źli i czas traktować ich jak wrogów. Natomiast w tej sytuacji nawiązanie kontaktu ze wszystkimi państwami, księstwami czy plemionami naszej zabawnej planety "w tym samym czasie - jednocześnie" jest niedorzecznością. Kiedy nasza cywilizacja dojdzie do etapu prawdziwej jednorodnej reprezentacji (ONZ to fikcja), wtedy także dojdzie do kontaktu. Ile lat do tego potrzeba? Kilkaset, może kilka tysięcy. Na razie radzimy cieszyć się z tego, że należy się do elitarnej grupy naszej populacji, która o UFO i odwiedzinach naszej planety przez obcych wie. A to i tak bardzo dużo!




zwiń tekst

CZYM JEST CZAS? CZY CZAS W OGÓLE ISTNIEJE?
Czw, 4 luty 2021 19:59 komentarze: 5 czytany: 2452x

[PYTANIA DO FN] Czym jest czas? Czy on w ogóle istnieje? Jest obiektywny czy relatywny? Jak to jest z liniowością czasu i podróżami w czasie?Dziękujemy za pytanie. Czas jak najbardziej istnieje i jest możliwy do zdefiniowania tylko przez pryzmat energii duchowej. Ponieważ nauka akademicka w sposób całkowity odrzuca istnienie energii duchowej (ponieważ aparatura na uniwersytetach nie jest w stanie .......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Czym jest czas? Czy on w ogóle istnieje? Jest obiektywny czy relatywny? Jak to jest z liniowością czasu i podróżami w czasie?




Dziękujemy za pytanie. Czas jak najbardziej istnieje i jest możliwy do zdefiniowania tylko przez pryzmat energii duchowej. Ponieważ nauka akademicka w sposób całkowity odrzuca istnienie energii duchowej (ponieważ aparatura na uniwersytetach nie jest w stanie jej zmierzyć czy wyłapać…) nigdy nie pojmie, czym jest czas. Oczywiście, że są możliwe podróże w czasie. Skąd to wiemy? Od obcych, którzy czasami byli o to pytani przez ludzi podczas Bliskich Spotkań z UFO. Jest możliwe nie tylko swobodne podróżowanie po linii czasu, ale w trakcie takiej podróży można istnieć jako byt w różnych światach, a nawet w tym samym czasie… w dwóch takich samych osobach! Prosimy zapomnieć o tych wszystkich „paradoksach dziadka” i innych, o których mówią fizycy teoretyczni. Prawda jest jeszcze bardziej niezwykła, niż mogłoby to się im śnić.
Czas jest bowiem także czymś, co przypomina „sprężynę slimky”. Można ją zwijać, zawijać, a nawet… nakładać na siebie.




Bardzo precyzyjnie wyjaśnia to niestety już od wielu lat nieżyjący Marc Davenport w swoim wykładzie ok. 28 minuty. Polecamy jego uważne obejrzenie!

UFO POJAZDY SPOZA CZASU - wykład Marc`a Davenport'a




zwiń tekst

KIEDY SKOŃCZY SIĘ PANDEMIA KORONAWIRUSA? I INNE PYTANIA DO FN.
Nie, 24 sty 2021 12:31 komentarze: 5 czytany: 4127x

Witajcie, Jak wg. Was z aktualnego punktu widzenia zakończy się ta cała pandemia koronawirusa? Z dziesiątek Waszych artykułów, badań, wypowiedzi naukowców, przepowiedni jasnowidzów wynikało, że najpierw nastąpi pierwsza fala, potem się uspokoi i mocno wyhamuje żeby przed zimą wrócić że zdwojoną siłą i swoim zasięgiem przyćmić to działo się w trakcie pierwszej fali... I generalnie te wszystkie prognozy.......

czytaj dalej

Witajcie, Jak wg. Was z aktualnego punktu widzenia zakończy się ta cała pandemia koronawirusa? Z dziesiątek Waszych artykułów, badań, wypowiedzi naukowców, przepowiedni jasnowidzów wynikało, że najpierw nastąpi pierwsza fala, potem się uspokoi i mocno wyhamuje żeby przed zimą wrócić że zdwojoną siłą i swoim zasięgiem przyćmić to działo się w trakcie pierwszej fali... I generalnie te wszystkie prognozy i przepowiefnie się wypełniają jak w zegarku ale najciekawsze jest to jak to wszystko się zakończy? Wielokrotnie wspominaliście o tym, że to potrwa tylko (czy raczej aż) do kwietnia 2021r.
Czy dzisiaj mając aktualny obraz całej sytuacji, widząc jak rozprzestrzenia się ta cholerna zaraza, jaj mocno jest odporna na wszelkie zmiany środowiska i wahania temperatury, widząc jak szybko replikuje się w dziesiątkach tysięcy nowych mutacji każdego tygodnia, czy nadal wierzycie w to że to wszystko potrwa ot tak sobie po prostu do kwietnia i koniec ???

[...]



Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście, że przepowiednie światowych mediów w sprawie koronawirusa praktycznie perfekcyjnie się sprawdzają. Warto przypomnieć, że choćby na naszych łamach w wakacje zapowiadali oni pojawienie się pod koniec 2020 roku mutacji koronawirusa, które będą odporne na szczepionkę. Bez dwóch zdań ta historia nie zakończy się ani w kwietniu tego roku, ani przyszłego… Świat nie wyciąga żadnych wniosków z tego, co się stało. Chce jedynie jak najszybciej zaszczepić się, aby wrócić do tego, co było. A tak się nie uda.

Pozdrawiamy
FN





[...] Witam,

W jednym ze swoich filmików na kanale YouTube Krzysztof Jackowski powiedział takie zdanie: "Wprowadzenie do użytku gotowych szczepionek w żadnym stopniu nie rozwiąże problemu koronawirusa". To bardzo ciekawe zdanie wg mnie.
W czasie kiedy niemalże jednogłośnie wszyscy lekarze, specjaliści i najwięksi światowi politycy grzmią, że tylko masowe szczepienia populacji w skali globalnej są w stanie wygrać walkę z wirusem to w tym samym czasie Jackowski stwierdza że szczepionki problemu nie rozwiążą. I nie mówi kompletnie nie więcej.
A to przecież jest bardzo ciekawe z jakiego powodu szczepionki nie okażą się zwycięska bronią w walce z koronawirusem?
Czy szczepionek będzie zbyt mało ? Czy będzie utrudniony dostęp do szczepień ? Czy będą masowe efekty uboczne i liczne zgony po zastosowaniu nowatorskich i wyprodukowanych w pośpiechu szczepionek ? Czy w końcu szczepionki okażą się zupełnie nieskuteczne z powodu nowych setek mutacji koronawirusa które będą całkowicie odporne już na stosowane dotychczas szczepionki ?
Czy w końcu może sami ludzie oczytani w teoriach spiskowych sami nie będą chcieli się szczepić w obawie o przymusowym zaczipowaniu ich na polecenie Billa Gatesa?
Czy moglibyście przy okazji zapytać Krzysztofa Jackowskiego o rozwinięcie tej krótkiej myśli? Żeby wyjaśnił Waszym czytelnikom a jednocześnie własnym słuchaczom dlaczego szczepionki w żadnym stopniu nie rozwiąże problemu koronawirusa na świecie ?

Pozdrawiam serdecznie całą załogę...

Internauta


Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście możemy zapytać Krzysztofa Jackowskiego o tę sprawę, ale czy odpowiedzią na to nie jest przypadkiem najnowsza informacja opublikowana w dziale FN24?

Link do tej publikacji poniżej:

https://www.nautilus.org.pl/news24,820,23-stycznia-2021--mutacja-koronawirusa-z-rpa---swiat-dopiero.html

Pozdrawiamy
FN



From: [...]
Sent: Sunday, January 17, 2021 1:47 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Szczepienia
 
Dzień dobry,
 
Mam wątpliwości co do szczepień, w mojej pracy będą niedługo szczepienia, jest dużo głosów że to nie jest nic dobrego dla nas, ale są też głosy takie jak https://www.youtube.com/watch?v=EdV9PglbjPw (wydarzenia na świecie zjednoczenie się ludzkości ,szczepienia ,USA Polska Unia ,styczeń 2021) - gdzie Aron Jasnowidz mówi że szczepionki Pfizera wzmacniają układ odpornościowy i likwidują gen irytacji, agresji, gen drapieżnika. Co Nautilus o tym myśli :-) ?
 
pozdrawiam serdecznie
[...]



Napiszę Panu to, co ja myślę (Nautilus to wiele osób).
Planeta Ziemia jest od wielu lat „planetą starców”, gdyż tak bardzo wydłużyła się długość życia, a zwłaszcza w tych rejonach, gdzie szczepienia są czymś normalnym.
To szczepienia sprawiły, że ludzie zamiast umierać „w dawnym stylu ok. 20-30 roku życia” żyją i żyją ponad 60-70 lat i dłużej.
Niech to będzie odpowiedź na Pana pytanie.
Pzdr
RB, FN

From: [...]
Sent: Saturday, January 23, 2021 4:05 AM
To: Fundacja NAUTILUS
Subject: RE: Szczepienia

Dziękuję i cieszę się że podzielił się Pan ze mną swoim zdaniem.

pozdrawiam serdecznie
[...]


 

From: [...]
Sent: Friday, January 22, 2021 11:36 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Ciekawe zdjęcie!
Importance: High

  Szanowny Panie Robercie, droga Fundacjo,
 
przesyłam Wam w załączniku zdjęcie. Zdjęcie to zauważyłem 26 listopada 2020 roku, około godziny 11.30. Zdjęcie to było zamieszczone na głównej stronie portalu tvn24.pl jako zdjęcie do wiadomości o sytuacji covidowej w Polsce. Nie pamiętam dokładnie, ale wiadomość dotyczyła chyba informacji o zakażeniach i zgonach na Covid-19 w Polsce, a zdjęcie to chyba któryś ze szpitali polskich. Skopiowałem to zdjęcie na komputer, bo wydało mi się dziwne i ciekawe. I tak było na komputerze i zapomniałem o nim, ale jak oglądałem Pana wykład dla naszych braci w Czechach, gdzie prezentował Pan zdjęcia z katedry w Pradze, to przypomniałem sobie o tym zdjęciu i postanowiłem Wam wysłać. Co mnie zdziwiło to to, że ktoś to zdjęcie zamieścił na głównej stronie portalu, i nie zauważył, że coś z tym zdjęciem jest nie tak, to zdjęcie mógł widzieć cały świat. Nazwa pliku nie została przeze mnie wymyślona, tylko automatycznie zdjęcie zapisało się pod taką nazwą. Co to jest Waszym zdaniem?
 
Pozdrawiam i życzę zdrowia i dalszych sukcesów w drodze do prawdy,
[...]




Witamy,
Dziękujemy za e-mail i zdjęcie. Naszym zdaniem to jest jakiś stojak – proszę zwrócić uwagę na załącznik.
Pzdr
FN





From: [...]
Sent: Wednesday, January 20, 2021 2:30 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: RE: Pomysł na Projekt "Przełęcz Diatłowa"!!! 2
 
Dzień Dobry
Przesyłam zapytanie do Was oraz prośbę o informację czy zaproponowany przeze mnie pomysł na projekt "Przełęcz Diatłowa" z udziałem
Pana Jackowskiego będzie przez Was realizowany czy może już był realizowany? Uważam że to bardzo dobry pomysł dlatego proszę o informację czy coś
w tej materii się dzieje?
Pozdrawiam
[...]



Witamy,
Przez pandemię nie spotykamy się osobiście z KJ, a namówienie go na taki eksperyment „w sieci” jest poza naszym zasięgiem, gdyż… proponowaliśmy mu przez telefon różne eksperymenty zawsze z tym samym skutkiem. Po prostu musimy być obok niego.
Pomysł jest jak najbardziej ciekawy i na pewno taka sesja z Jackowskim byłaby ciekawym pomysłem.
Pzdr
FN
 
From: [...]
Sent: Friday, January 22, 2021 10:59 PM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: RE: Pomysł na Projekt "Przełęcz Diatłowa"!!! 2

Dzięki za informacje
OK
Wszystko rozumiem i domyślam się jak jest
Pozdrawiam
[...]





zwiń tekst

O CO CHODZI TEMU BOGU? DLACZEGO WYCIĄŁ TEN NUMER Z KORONAWIRUSEM TAKŻE NAM,  A NIE TYLKO TYM... [...]?
Wt, 19 sty 2021 13:41 komentarze: 7 czytany: 3267x

Witam FN! Mam takie pytanie związane z tym, co się teraz dzieje na świecie z koronawirusem. Jestem akurat bardzo dotknięty tą całą sprawą, gdyż w październiku ub. roku przez tę chorobę z diabła rodem zmarła moja babcia, a także jej siostra. Ale mam pytanie w sprawie tego, co na ten temat mówią księża i w ogóle szerzej kościół. Przy okazji śmierci i pogrzebu babci moja mama rozmawiała z księdzem i .......

czytaj dalej

Witam FN! Mam takie pytanie związane z tym, co się teraz dzieje na świecie z koronawirusem. Jestem akurat bardzo dotknięty tą całą sprawą, gdyż w październiku ub. roku przez tę chorobę z diabła rodem zmarła moja babcia, a także jej siostra. Ale mam pytanie w sprawie tego, co na ten temat mówią księża i w ogóle szerzej kościół. Przy okazji śmierci i pogrzebu babci moja mama rozmawiała z księdzem i zapytała go, dlaczego Bóg pokarał ludzkość. Bardzo zaskoczyła mnie jego odpowiedź, bo on powiedział, że Bóg zesłał tę chorobę na tych ludzi, którzy plugawią jego imię. A przecież jest to bzdura, bo moja Ś.P. babcia była osobą niezwykle wierzącą i praktykującą, co tydzień chodziła do kościoła, a nawet dała jakieś potężne pieniądze na Rydzyka, przez co dwa lata temu była ogromna awantura z jej dziećmi, ale to inna sprawa. Co o tym myślicie? Czy rozmawialiście z księżmi o tym, jak oni to wszystko widzą? Bo coś mi się wydaje, że mają z tym problem.
Pozdrawiam pokład okrętu, trzymajcie dalej ten kurs!
[dane do wiad. FN]





Bardzo ciekawe pytanie. Kościół faktycznie nijak sobie nie radzi z wyjaśnieniem tego, co się wiąże z pandemią koronawirusa. O ile AIDS był prosty do wytłumaczenia wiernym, bo była to „kara boża za grzech homoseksualizmu”, to koronawirus trudno już tak tłumaczyć, gdyż dotyka on bynajmniej nie jedną, znienawidzoną grupę, ale idzie szerzej – po wszystkich, w tym po wiernych w kościołach.

- O co temu Bogu chodzi? Dlaczego nie karze tylko tych, których my od lat wskazujemy jako grzeszników, a uderza także w nas jakąś zarazą? – takie pytanie często zadają wierni i nie bardzo rozumieją, dlaczego Najwyższy nie docenia ich wysiłków i zamiast karać całą pozostałą część ludzkości, którzy nie wyznają jedynej i prawdziwej wiary, to on spuścił ze smyczy bestię, która kąsa wszystkich jak leci…

Słuchanie księży wyjaśniającym wiernym, dlaczego to wszystko jest tak, jak jest – to bardzo ciekawe doświadczenie i niezwykle pouczające. Oczywiście nikt z nich nawet nie dopuszcza do myśli, że jest reinkarnacja, karma zbiorowości, karma całej planety jako jednej duchowej istoty itp. Oni żyją raz, potem umierają i mają wieczną labę w niebie jako nagrodę za to, co robili tutaj. Nie bardzo rozumieją, dlaczego ten okres pobytu na Ziemi ktoś im zepsuł, skoro tylu ludziom udało się go przeżyć wesoło, przyjemnie i jak gdyby nigdy nic umarli przed pandemią i spokojnie pomaszerowali do nieba. Ci także oczywiście wierzą, że tam natychmiast trafią, ale dlaczego Bóg tamtym wcześniejszym dał spokój, a teraz popsuł zabawę jakimś wirusem?! To są niesamowicie ciekawe „wygibasy tłumaczeniowe”, aby wyjaśnić, o co Bogu chodziło, że jednym odpuścił i dał luz, a innych teraz przydusza i psuje fajną zabawę… Oczywiście bez idei wędrówki dusz i wielokrotnego pobytu na Ziemi tego wytłumaczyć się nijak nie da, ale próbują. Dzięki temu można mieć trochę radości z obserwowania, jak próbują sobie poradzić z rozwiązaniem równania, które bez jednego elementu jest nierozwiązywalne. Tym elementem jest oczywiście reinkarnacja.




From: […]
Sent: Monday, January 18, 2021 3:13 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Koronawirus a karma i sprawiedliwość

Witam

To wszystko co raz na jakiś czas piszecie odnośnie koronawirusa jest bardzo ciekawe (m.in. wpis z 14-10-2020 w Dzienniku Pokładowym), ale niestety nie zgadza się jedna podstawowa kwestia. Otóż, gdyby rzeczywiście ten wirus pojawił się po to, żeby położyć kres drapieżnej eksploatacji naturalnych zasobów Ziemi, ludzkiej chciwości, bezduszności i egoizmowi to zgodnie z prawem przyczyny i skutku (karmy) zagrażałby realnie wyłącznie tym osobom, które sobie na to bezdyskusyjnie zasłużyły. Mam tu na myśli osoby drwiące z potrzeby segregowania śmieci, ludzi bezmyślnie zmieniających co chwilę smartfony czy samochody pod dyktando mody, myśliwych polujących na niewinne zwierzęta dla zaspokojenia swoich chorych zachcianek, czy chociażby przeciętnych ludzi jedzących regularnie mięso bo "oni tak lubią i nikt im nie będzie zabraniał". Tymczasem podejrzewam, że koronawirus dokładnie tak samo jak wyżej wymienionych osobników atakuje również wegetarian (sam od dawna nim jestem), obrońców praw zwierząt (bardzo je kocham), miłośników przyrody (od zawsze ją szanuję i podziwiam jej piękno) itp. Co to ma wspólnego ze sprawiedliwością, karmą, prawem przyczyny i skutku? Moim zdaniem nic, bo w atakach koronawirusa nie widać żadnej selektywności, która mogłaby wskazywać na wyraźnie powiązanie przyczynowo-skutkowe. Nawet w ludzkich, niedoskonałych systemach wymiaru sprawiedliwości nie wsadza się do więzienia całej ludzkości tylko dlatego, że pewna jej część to mordercy i zwyrodnialcy. Wsadza się tych, którzy ewidentnie na to zasłużyli. Czy według doskonałej boskiej sprawiedliwości, dokonującej się za pomocą prawa przyczyny i skutku w myśl zasady "co zasiejesz, to zbierzesz" nie powinno być tak, że koronawirus atakowałby selektywnie jedynie te organizmy ludzkie, w których wnętrzu napotkałby jakieś ślady po spożywanym w ciągu ostatnich kilkunastu godzin mięsie? Tymczasem działa on według absurdalnego zamysłu, według którego skoro niektórzy jedzą mięso i niszczą przyrodę to dla uproszczenia można wybijać wszystkich jak leci a prawo karmy odłożyć na bok i udawać, że go w ogóle nie ma.

Pozdrawiam
[…]



Jednym z najpopularniejszych sposobów na pozorne „miażdżenie” doktryny reinkarnacji i karmy jest przykład autobusu prowadzonego przez osobę nikczemną i pijaną, który na skutek nieuwagi kierowcy spada w przepaść i ginie 50 osób, czyli wszyscy. Wśród tej grupy są bandyci, ale giną także ludzie przyzwoici.
- Jaki to ma sens? Gdzie tu jest ta wasza karma, skoro jeden dureń pociągnął w ramiona śmierci niewinne dzieci? – pytają ludzie próbujący negować reinkarnację przywołując ten przykład tragicznego wypadku.
Ale prawda o mechanizmach duchowych rządzących ludzkim losem jest bardziej złożona. Zło wpływa nie tylko na los jednego człowieka, ale także na los zbiorowości wokół. Dlatego jest tak groźne, wręcz niszczycielskie. Błąd takiego rozumowania jednak jest gdzie indziej. Trzeba bowiem założyć, że ludzkie życie jest gigantyczną wstęgą złożoną z dziesiątków tysięcy ogniw tę wstęgę tworzących. Nasze obecne życie jako np. „Jan Kowalski” jest jedynie jednym z elementów tej gigantycznej wstęgi. Jeśli spojrzymy na jedno jej ogniwo – faktycznie wszystko wydaje się niesprawiedliwie. Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę ledwie kilka ogniw, to także wydaje się to sprzeczne z rozsądkiem i sprawiedliwością. Ale z punktu widzenia tysięcy ogniw wstęgi widać, że mimo chwilowych upadków wstęga pięknie idzie do góry. Stąd ocena zła musi być jednoznaczna, ale wynik końcowy pozornych „błędów zdarzeń uznawanych za niesprawiedliwe” staje się nieistotny patrząc na wszystkie życia z perspektywy. Takie spojrzenie mogą mieć jedynie istoty bardzo rozwinięte duchowo, potężne na tyle, że widząc człowieka (lub inną żywą istotę) widzą jej wszystkie poprzednie życia, a także następne.






zwiń tekst

KIEDY POKAŻECIE MATERIAŁY O WYLATOWIE Z LAT 1999/2000/2001?!
Czw, 14 sty 2021 18:22 komentarze: brak czytany: 2850x

[…] Szanowna FN! Jestem wieloletnią fanką Waszego fantastycznego serwisu. 3 lata temu miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w wykładzie pana Roberta w Gdyni, gdzie prezentował materiały o tak bardzo ciekawych sprawach, ale także o Wylatowie. Zdumiało mnie, że tak dużo jest materiałów z roku 1999, a także 2000 i 2001. Myślałam, że Wylatowo zaczęło się w roku 2002, a tu okazało się, że wszystko najbardziej.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN! Jestem wieloletnią fanką Waszego fantastycznego serwisu. 3 lata temu miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w wykładzie pana Roberta w Gdyni, gdzie prezentował materiały o tak bardzo ciekawych sprawach, ale także o Wylatowie. Zdumiało mnie, że tak dużo jest materiałów z roku 1999, a także 2000 i 2001. Myślałam, że Wylatowo zaczęło się w roku 2002, a tu okazało się, że wszystko najbardziej ciekawe było wcześniej. Mam pytanie: kiedy pokażecie w serwisie te fantastyczne zdjęcia i filmy z lat 1999-2001? Ja bardzo interesowałam się Wylatowem, ale w ogóle nie przypuszczałam, że tam się tyle niezwykłych rzeczy działo z UFO. Mam nadzieję, że nie zabieram Wam czasu, ale naprawdę ten wykład był świetny, a właśnie zwłaszcza ta część o Wylatowie. Pozdrawiam i liczę na odpowiedź
[dane do wiad. FN]



Dziękujemy pięknie za pytanie. Oto odpowiedź naszego kolegi z pokładu okrętu Nautilus:

[…] Droga Pani Magdo! Bardzo mi miło, że była Pani na moim wykładzie. Faktycznie Wylatowo cały czas czeka na swój moment. Ostatnie dwie różne ekipy producentów filmowych poprosiły mnie o pomoc w realizacji filmu o kręgach zbożowych, w tym oczywiście o Wylatowie. Byli niezmiernie zdziwieni, kiedy im powiedziałem, że wszystko zaczęło się w roku 1999, najciekawsze wydarzenia miały miejsce w latach 2000-2001, a to, co było potem było jedynie cieniem tego, co się działo wcześniej. Niestety w latach 1999-2001 jeszcze była audycja Nautilus Radia Zet, a materiały o Wylatowie które wtedy do nas trafiały były jedynie archiwizowane. Serwis to późniejsza historia, więc nawet nie było szansy tego wszystkiego zaprezentować. Kiedy na prośbę tych producentów przejrzałem moje materiały o Wylatowie odpowiedziałem im stanowczo, że moim zdaniem wszystko warte uwagi było w latach 1999-2001, co zresztą powtórzyłem także na moim wykładzie. Jestem pewien, że jak tylko zakończy się pandemia i ruszą produkcje telewizyjne i filmowe, to zmobilizuję się i uporządkuję ten materiał. Proszę mi wierzyć – wszystko musi mieć swój czas! ¯_(ツ)_/¯
Pozdrawiam serdecznie z pokładu okrętu Nautilus!
[…]



Na koniec tematu Wylatowa krótka wiadomość od naszego kolegi Łukasza, który przejeżdżał przez tę miejscowość 2 stycznia 2021.






From: […]
Sent: Wednesday, January 6, 2021 4:17 PM
To: FN
Subject: ZNACZENIE PIKTOGRAMÓW

Informacja dla pana Roberta[…].  

Nie interesuję się specjalnie kręgami w zbożu ale ponieważ jestem osobą, która ma kontakt z
tzw. innymi wymiarami, zostały mi przekazane pewne informacje, które dla pana mogą wydać się interesujące.  Informacje te zostały mi pokazane podczas mojego snu.
Te tzw. kręgi w zbożu TO NIE SĄ  Piktogramy.
Wzory te to rodzaj architektury ( budowy) procesora komputerowego.  
Ta część komputera, ktorą widziałam we śnie to prawdopodobnie był procesor ( nie jestem informatykiem więc opieram się na własnej wiedzy). Znaki w zbożu ( Piktogramy) powinny zostać wygrawerowane laserem na płytce procesora.
Procesor musi być wykonany z metali o barwie srebrnej, prawdopodobnie z metali szlachetnych  ( białe złoto, srebro, platyna ) - ponieważ miał bardzo mocny połysk.  Aby procesor wykonał instrukcje należy użyć światła (promieniowania)  - być może takiego jak podczas odtwarzania płyty CDROM.
Po prawidłowym uruchomieniu procesora komputer przekaże ZAPISY DŹWIĘKOWE.
Zapisy te są informacjami dla ludzi.  
Prawdopodobnie nie istnieje jeszcze taka technologia, która pozwalałaby odtworzyć te zapisy. Pojawi się wtedy, kiedy ludzie będą gotowi na przyjęcie PRAWDY , która jest niezwykle trudna do zaakceptowania  ---szczególnie gdy ktoś kieruje się  LUDZKĄ logiką, która nie obowiązuje w innych wymiarach.
Pozdrawiam NAUTILUSA.



Dziękujemy za pozdrowienia. Trudno coś napisać rozsądnego na temat tej hipotezy… ale sprawa została zapisana w naszym Archiwum.


From: […]
Sent: Wednesday, January 6, 2021 11:45 AM
To: Redakcja FN
Subject: plansza anty-Covidowa...

Szanowni Państwo

Czy wiecie coś na temat tej planszy, która to ma być podobno anty-Covidowa?...
Moja ciocia, która  też się interesuje Nieznanym, mi ją przysłała... Podobno ta plansza likwiduje Covid?!...
Jakby co, to sobie ją wydrukujcie i powieście  w Waszej siedzibie! ;)

Pozdrawiam serdecznie



Dziękujemy za ciepłe słowa! Nic nam na ten temat nie wiadomo, ale… zdjęcie załączone do e-maila poniżej.





zwiń tekst

CZY MOŻECIE PRZEDSTAWIĆ WASZ SCENARIUSZ DOTYCZĄCY PANDEMII KORONAWIRUSA? CZY ZNACIE SZAMANA, KTÓRY POTRAFI PRZYWOŁAĆ DESZCZ? ILE KOSZTUJE PROWADZENIE FN?
Czw, 30 kwi 2020 03:00 komentarze: 15 czytany: 5874x

[...] Szanowna FN, Jako wierny sympatyk stronki bardzo śledzę wszelkie doniesienia o koronawirusie. Zgadzam się, że to może być i pewnie jest najważniejsze wydarzenie w historii naszej cywilizacji od czasu pojawienia się człowieka na Ziemi, bo zaczyna nową erę i zupełnie nowy rozdział. Mam kilka pytań. Pierwsze o to, czy nie dziwi Was, że tak mało mediów czy jasnowidzów przewidziało tę pandemię, co.......

czytaj dalej

[...] Szanowna FN, Jako wierny sympatyk stronki bardzo śledzę wszelkie doniesienia o koronawirusie. Zgadzam się, że to może być i pewnie jest najważniejsze wydarzenie w historii naszej cywilizacji od czasu pojawienia się człowieka na Ziemi, bo zaczyna nową erę i zupełnie nowy rozdział. Mam kilka pytań. Pierwsze o to, czy nie dziwi Was, że tak mało mediów czy jasnowidzów przewidziało tę pandemię, co moim zdaniem jest ich kompromitacją. Napisaliście o tej włoskiej stygmatyczce Giselle Cordia, która rzeczywiście trafnie przewidziała wybuch światowej zarazy w tym roku i zapowiedziała, że drugi o wiele bardziej śmiertelny wirus się dopiero pojawi.

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3923.html

Wielki szacun dla niej, ale do Was pytanie: czy znacie jeszcze kogoś, kto trafnie przewidział pojawienie się pandemii koronawirusa? I jeszcze jedno pytanie do Was. Jest wiele scenariuszy przyszłości, w tym ten, który zarysowała Giselle Cordia o drugiej fali pandemii w tym roku z zupełnie nowym wirusem. Czy możecie przedstawić, jaki jest waszym zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz? I ostatnie pytanie dotyczy pochodzenia wirusa. Jaka koncepcja waszym zdaniem jest najbliższa prawdy?
Pozdrawiam i czekam na kolejne Livestreamy z pokładu okrętu Nautilus
[dane do wiad. FN]



Dziękujemy za wiadomość i całą serię pytań. Zacznijmy od rzeczy ostatniej, czyli Livestream. Będzie, choć dowództwo okrętu Nautilus musi zobaczyć, jak się „ułoży grafik najbliższych tygodni”. ;)

Sprawa kolejna to pytanie o to, czy ktoś przewidział pojawienie się koronawirusa i jego prawie całkowitą blokadę świata. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta – oprócz wspomnianej Giselle Cordii perfekcyjnie przewidzieli to astrolodzy. Przygotowujemy tekst na ten temat i proszę nam wierzyć, że czytając tę publikację wiele osób spadnie z wrażenia z krzesła…

W 2019 ludzie analizujący profesjonalnie horoskopy dla Ziemi mówili wprost: można spodziewać się światowej pandemii wirusa, który pojawi się pod koniec 2019, a pokaże swoją potężną, destrukcyjną moc w 2020. Nie ma tam mowy o żadnych mgławicowych „kryzysach” czy bliżej nieokreślnych „wojnach”, ale jest precyzyjne wskazanie z układu planet, że „będzie światowa zaraza, która oczyści świat”. Przedstawimy materiały świadczące o tym, że astrolodzy wskazywali także przyczynę pandemii i z ich teorią zgadzamy się w 100 procentach. Na początku 2019 zapowiadali, że nie będzie ona wynikiem żadnych eksperymentów ludzi, a jedynie zejdzie z dzikiego zwierzęcia na człowieka i będzie miała charakter jak najbardziej karmiczny i duchowy, gdyż związany z wolą Gaji, czyli istoty duchowej kryjącej się za całą planetą Ziemią. Ludzie w to nie wierząc i tak ze sto miliardów razy bardziej im się podobają teorie o jakiś wojskowych laboratoriach, ale wirus według wszelkich znaków na niebie i ziemi zszedł na człowieka na targowisku w Wuhan, gdzie są zabijane bestialsko dzikie, egzotyczne zwierzęta, które trafiają do menu najbogatszych Chińczyków jako modne dodatki do klasycznej chińskiej kuchni. Najwybitniejsi wirusolodzy na świecie powtarzają cały czas, że bardzo prosto jest ustalić po genomie wirusa, czy był on sztucznie modyfikowany, czy jest dziełem natury. Obecny koronawirus jest absolutnie dziełem natury, co bardzo dobrze opisał profesor Włodzimierz Gut. Rozmowa z nim została zamieszczona w dziale FN24.

https://www.nautilus.org.pl/news24,698,26-kwietnia-2020--juz-to-wiemy-po-zbadaniu-jego-geneomu---koronowirus.html

Profesor Gut wskazuje na ważną kwestię, którą trzeba powtarzać: siła tego koronawirusa jest żenującą niska (zabija 2 procent populacji) i traktowanie go jako broni jest żartem. Okazało się jednak, że ma on w sobie inną moc, która nie jest związana z bezpośrednim zabijaniem ludzi, ale z kompletnym rozbiciem gospodarek wszystkich krajów na świecie. Według scenariuszy, które rysują się na podstawie horoskopów dla Ziemi (które trafnie przewidziały pojawienie się pandemii) czeka nas coś, co przepowiedziała Giselle Cordia, czyli pojawi się drugi wirus, który albo będzie mutacją obecnego – faktycznie zadziwiająco, wręcz żenująco łagodnego – koronawirusa, albo będzie zupełnie nowym wirusem. I on dopiero spowoduje właściwe oczyszczenie Ziemi. To, co się dzieje teraz z koronawirusem, jest jedynie próbą generalną, czymś w rodzaju „przetarcia szlaku”. I jeszcze jedna rzecz. Horoskopy astrologiczne dla Ziemi, które tak perfekcyjnie opisały pojawienie się koronawirusa zapowiadają rzecz niezwykłą: na jesieni ma dosłownie „przebudzić się Ziemia”, czyli mogą pojawić się jakieś gigantyczne katastrofy naturalne. I nie chodzi o jakieś banalne wielkie „pożary czy powodzie”, ale rzeczy z zupełnie innej, wyższej półki. Tekst o tym już powstaje na pokładzie okrętu Nautilus.

I już zupełnie na koniec: jaki scenariusz może czekać Polskę? To banalnie prosta sprawa: wystarczy spojrzeć na obecne Chiny, które są kilka miesięcy przed całym światem. U nas będzie tak samo jak obecnie u nich, czyli ogniska koronawirusa znikną, gospodarka będzie rozbita i próby jej ponownego uruchomienia pokażą, że sprawy zaszły zbyt daleko. Ludzie będą chodzili w maskach i jeszcze jedno: będzie paniczny strach, że zaraza może pojawić się znowu.
Polecamy wysłuchanie odcinka wideobloga osoby, która od kilkunastu lat mieszka w Chinach i dokładnie opisuje, jak wirus zrujnował pozycję Chin, którą to państwo próbowało budować przez ostatnie lata. Jego ocena fatalnego wpływu koronawirusa na Chiny jest potwierdzeniem tego, że znajdzie się w naszej publikacji o „Buncie Matki Gaji”. I jeszcze jedno: jeden z naszych kolegów oglądając ten materiał miał niezwykłą satysfakcję, gdyż dokładnie przewidział na początku pandemii w Europie i na świecie, że Chińczycy sobie z nią szybko poradzą przez absolutną dyscyplinę cechującą ten naród, a wkrótce będą panicznie bać się wszystkich innych ludzi ze świata, którzy mogą ponownie do nich przywlec zarazę, która od nich wyszła w świat…. I jego słowa sprawdziły się w 100 procentach!!! :-)
Materiał wideo poniżej:





[…] Witam. Wiem,że fundacja ma szerokie spektrum działania na wielu polach zjawisk niewyjaśnionych i z tego powodu jestem niezmiernie zaciekawiony jedną kwestią, którą nasuneła mi obecna sytuacja suszy w naszym kraju. A chodzi mianowicie o historię jakie każdy kiedyś słyszał o widzach i szamanach, którzy swym tańcem potrafią przywołać deszcz. Moje pytanie jest następujące, czy fundacja ma jakiekolwiek informacje na temat prawdziwości takich historii i czy zna osoby które zetknęły się z takim zjawiskiem bądź ludźmi obdarzonymi zdolnościami przywołania deszczu. W obecnym czasie przydałaby się taki szaman ;) pozdrawiam Namaste.

Bardzo ciekawa sprawa, która jest wręcz sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem, no bo jak jakiś szaman może śpiewem i uderzaniem w bębenek wywołać… deszcz? Wiemy jednak, że możliwości szamanów indiańskich wręcz burzą logiczne pojmowanie świata, także w kwestii przywoływania deszczu. Nie mamy własnych materiałów, a jedynie relacje ludzi, którzy na własne oczy mieli okazję się przekonać, że to dziwactwo naprawdę jest możliwe. Jak? W jaki sposób? Na wiele pytań nie ma odpowiedzi, ale czytaliśmy tego e-maila z pełną powagą. Postaramy się w Bazie FN znaleźć relacje na ten temat z lat 80-tych, kiedy to grupa polskich pracowników naukowych miała okazję na własnej skórze przekonać się o możliwościach pewnego szamana w Kanadzie. Ich relację można wręcz uznać za Science-Fiction, ale ci ludzie zaklinali się, że naprawdę to widzieli. Ta historia to najczystsze „Archiwum X” i to najwyższej próby. Stąd w sprawie możliwości szamanów proponujemy zachowanie postawy pełnej szacunku i respektu, gdyż „są rzeczy na niebie i Ziemi, o których się nie śniło filozofom”.





[…] Czy nie stworzycie działu o teoriach spiskowych w serwisie? Ludzie kochają takie rzeczy, więc na pewno byłoby duże zainteresowanie. Podrawiam. […]


Jeden z naszych czytelników ostatnio napisał e-mail, w którym cudownie nazwał wszelkie wariackie teorie spiskowe „pornografią dla duszy”. I tak jest dokładnie: one paraliżują, obezwładniają, zachwycają i są jak narkotyk, dzięki któremu łatwiej jest pogodzić się z tym, że „ja mam tyle, a inni więcej”. Zgodnie z tym Bill Gates nie doszedł do majątku dzięki temu, że stworzył oprogramowanie które podbiło świat komputerów, ale dlatego, że należał do „onych” i „oni” mu pozwolili, no bo jak inaczej? Nareszcie to jak wygląda świat nie jest efektem tego, że ja niszczę środowisko moim stylem życia, a „śmieci do lasu”, tylko te chciwe, cuchnące bydlaki z NWO, BŚ, ONZ, USA, UFO, UE, Rządu światowego, Iluminatów, Istot Gadzich itd., itp.,…

Z teoriami spiskowymi jest odwrotnie w Polsce niż podpowiada nam intuicja. Czytając komentarze niektórych ich miłośników "trzeba mieć odwagę", aby je publikować i dawać materiałami z "panami i paniami:, którzy demaskują i miażdżą, a tym czasem odwagą jest nazywać ich szaleńcami, którzy swoim szaleństwem tylko kompromitują badanie prawdziwych zjawisk niewyjaśnionych... Tego typu postawa oznacza bowiem, że ma się zerową popularność wśród "ludu spiskowego" (a taki stanowi 95-97 procent interesujących się takimi zjawiskami jak FN), a także zyskuje się w pakiecie legion zaciekłych, nienawistnych wrogów. ;)

Jeden z naszych znajomych zadał pytanie, jak stworzyć popularny blog o dziwnych zjawiskach i odnieść sukces komercyjny. Nasz doświadczony kolega udzielił mu cennej rady. Jeśli w blogu będzie starał się pomijać agresywne teorie spiskowe, będzie miał śladową oglądalność w Polsce, jakieś 200-300 osób jak serwis FN, które będą wchodzili na serwis raczej z przyzwyczajenia… Jeśli jednak postawi na teorie spiskowe, będzie prezentował nawet najbardziej zidiociałe tłumaczenie świata wokół „wielkim spiskiem”, to jego oglądalność skoczy do setek tysięcy odsłon, a z czasem przebije milion i będzie szła wyżej! Będą emocje, same „lajki”, „łapki w górę” od dosłownie dziesiątek tysięcy osób, bo „wreszcie mówi prawdę”.

W Polsce ssanie na „pornografię dla duszy” jest tak wszechpotężne, że bije na łeb wszystkie światowe potęgi w tym względzie jak np. USA. Nikt, kto nie prowadził tego typu portalu jak FN nie zrozumie tego polskiego fenomenu. Jeśli ktoś chce żyć z reklam i prowadzić portal o zjawiskach niewyjaśnionych traktując to jako źródło utrzymania w zasadzie nie ma wyjścia. Nawet, jeśli taka osoba uważa teorie spiskowe za kompletne Wariatkowo musi na nie postawić, gdyż inaczej nie wyjdzie poza krąg wewnętrznego biuletynu dla zamkniętego kręgu dosłownie kilku osób o zerowym wpływie na cokolwiek (a taka pozycję zajmuje np. serwis FN). Teorie spiskowe to klucz do polskich serc, milionów odsłon, miliardów lajków, niekończących się zachwytów, emocji i peanów od zachwyconych czytelników (zwłaszcza młodych), a także podbicia rynku i stania się opiniotwórczym medium. Jest to może dziwaczne, sprzeczne z intuicją, ale… to naprawdę tak działa.

 

 

 

[…] Witam

Mam pytanie, ile dokładnie kosztuje utrzymanie serwera czy też hostingu Nautilusa? Utrzymanie strony samej w sobie? Bardzo mnie ciekawi ta kwestia, zwłaszcza, że widziałem serwis który ma trochę więcej wyświetleń artykułów niż wasz (powiedzmy około 1700 na artykuł) i tam robią zbiórki na utrzymanie strony z których wynika, że kosztuje to aż około 80zł dziennie (więc miesiecznie wychodzi ogromna kwota). Serio to tak drogie czy oni przesadzają?
Ile to u was wychodzi?
[…]



Nie ma w tym żadnej tajemnicy. Od tego roku roczna opłata serwera to wydatek prawie trzech tysięcy złotych, choć i tak mamy zniżki przez to, że nie mamy żadnych reklam. Dodajmy do tego opłaty za utrzymanie domen (około tysiąca złotych rocznie), opłaty wszelkich innych serwisów pomocniczych, które pozwalają zamieszczać zdjęcia, trzymać w chmurze terabajty danych archiwum FN - to kolejny tysiąc złotych. To są także koszty stałe, ale pojawiają się nagle rzeczy nieprzewidziane. Przykładem jest ubiegły rok, kiedy nagle nasz serwis wręcz się zablokował i trzeba było pilnie ratować się zleceniem, które kosztowało nas jednorazowo kilka tysięcy złotych. To wtedy zorganizowaliśmy wykład i ogłosiliśmy apel o pomoc do tych kilku czytelników, których mamy. Na szczęście okazało się, że możemy na nich liczyć, a była to sytuacja nadzwyczajna… i takie też się zdarzają. Oprócz tego proszę pamiętać, że my w odróżnieniu od tych rzesz „internetowych badaczy nieznanego” mamy bazę, kampera, sprzęt. Opłaty za utrzymanie domu, gruntowe, energia i media itp., ubezpieczenia domu i samochodu, paliwo, remonty, zakupy sprzętu, książek, filmów na świecie – to wszystko kosztuje realne i naprawdę duże dla nas pieniądze. Skąd są te pieniądze? No cóż... Ludzie tworzący FN po prostu się dobrowolnie opodatkowali i co miesiąc sami przekazują na rzecz działalności fundacji stałe kwoty. Niech to wszystkim pokaże, jak niezwykli to są ludzie…

Czasami to nie wystarcza jak pod koniec ubiegłego roku, ale na szczęście można wtedy liczyć na pomoc życzliwych ludzi, którzy dobrze wiedzą, że zasady działalności FN są niedościgłym wzorem uczciwości i przejrzystości. Nie zdarza się bowiem, że ktoś prowadzi serwis w internecie od kilkudziesięciu lat i nie tylko nie ma reklam, ale także agresywnie nie wymusza od czytających serwis wpłat szantażując ich, że „inaczej zamknie budę”.;)

Podsumowując: Fundacja Nautilus jest od samego początku jest prowadzona w modelu „minimum-minimum”. To pozwala uniknąć sytuacji, o które rozbiły się dziesiątki serwisów, które były, ale nagle znikły, bo „się znudziło”. Jeśli coś się prowadzi kilkadziesiąt lat, to jest to możliwe tylko dzięki temu, że jest tam pasja czysta jak górski kryształ – stali czytelnicy o tym dobrze wiedzą…

Pisze Pan, że ktoś chce „80 złotych dziennie”? To są gigantyczne kwoty dla nas, zupełnie poza skalą naszej wyobraźni, ale rozumiemy to. Dlaczego? Gdyż wyraźnie osoby prowadzące serwis z niego żyją. Proszę nam wierzyć – nie ma osób, które by za darmo pisały teksty, redagowały, zatwierdzały komentarze. Po kilku tygodniach szybko „się nudzi” i tyle było tego zainteresowania zjawiskami niewyjaśnionymi, co wiatru w polu. Trzeba płacić, a wtedy pojawiają się gigantyczne koszty. Jak to się stało, że tylko FN znalazła takich „świętych ludzi”? Tę tajemnicę pozostawiamy dla siebie.
I już na koniec kosztów – czasami zdarzają się wydatki, których nie przewidzimy i na które musimy mieć rezerwę. Pod koniec roku zwróciliśmy się z apelem o pomoc w tłumaczeniu na angielski pewnego materiału. Po raz kolejny okazało się, że bardzo trudno jest oczekiwać, że ludzie poświęcą swój prywatny, cenny czas na żmudną i mało atrakcyjną pracę… Prawdopodobnie będziemy musieli wynająć profesjonalne biuro tłumaczeń, ale każdą złotówkę trzeba będzie dziesięć razy przeanalizować, czy nas stać. Działanie na zasadzie „minimum-minimum” stwarza wiele kłopotów, ale ma tę zaletę, że dzięki temu nie ma dramatów z tym, że „komuś się znudziło” lub „nie ma czasu”, albo „sory, ale ma ważniejsze rzeczy” itd.. Nie liczymy na nikogo i nie mamy dzięki temu żadnych rozczarowań. I co najważniejsze – to działa! Mamy nadzieję, że nasza odpowiedź zadowoliła autora pytania.

Z poczty do FN ....

[...] Witam serdecznie Fundację Nautilus !
Pojawiło się na stronie Fundacji pytanie :
Ile kosztuje utrzymanie serwera czy też hostingu Nautilusa ? bo autor pytania widział serwer który ma trochę więcej wyświetleń artykułów niż Wasz. Ile to Was wychodzi ?

Ja jako załogant chciałbym odpowiedzieć sam autorowi tego pytania. Nie ma nic za darmo. Nie da się wyliczyć zapewne z dokładnością wszystkich wydatków chyba że siedzimy z kartką i długopisem w ręku. Są wszędzie wydatki czasami nie przewidziane gdzie ponoszone są straty np. odwołane wyjazdy jak jedno z ostatnich spotkań ( pandemia ). Są wyjazdy a to wymaga paliwa do kampera, jego stałe opłaty i utrzymanie a także wszelkie zakupy nowego sprzętu niezbędnego w codziennej działalności. A co mówić jeszcze o utrzymywanie serwerów. Opłata roczna jest tylko opłatą natomiast są zawsze koszty dodatkowe jak wszędzie. Ja to patrzę jako zwykły załogant który ma świadomość że koszty non stop idą w górę. Kto przeliczy czas jaki poświęcają pracownicy Fundacji by na czas wprowadzać nowe informacje na strony by obrabiać materiał przesłany na ich pocztę itd. Jak to przeliczyć. Dlatego też myślę , że każdy pytający o to ile Was to kosztuje ? powinien również zapytać jak mogę Was wspomóc i to jest istotne abyśmy mogli wszystko śledzić na stronie bez przeszkód. Pozdrawiam.

[...]

 

Z POCZTY DO FN: [...] Zetknąłem się dziś z pytaniem na Nautilusie o koszty prowadzenia witryny. Sam prowadzę od kilku lat stronkę ezoteryczną, której nie podaję, bo nie o reklamę tu chodzi, i mam podobną filozofię działania. Robię to tylko dla przekazywania swojej wiedzy i bez żadnych reklam czy wsparcia. Nie kosztuje mnie ona dużo, ale wymaga czasu na prowadzenie. Toteż jestem pełen podziwu dla Was, że prowadzicie tak dużą witrynę i poświęcacie swój czas i pieniądze bez oczekiwania na zarobek. Mam nadzieję, że nadal będziecie to robić, gratuluję pomysłów i życzę rozwoju na każdym polu Waszej działalności. [...] 

[...] Szanowna FN,

Czy spotkaliście się z UFO w kształcie walca? Widziała taki obiekt moja żona, jak była dzieckiem. Dziękuję za odpowiedź [...

 

Oczywiście, że UFO o takim kształcie także się pojawiają. Poniżej kilka przykładowych tablic z kształtami UFO z naszego archiwum projektu "Otwarte Niebo".






zwiń tekst

CZY WASZYM ZDANIEM ŚWIAT CIĄGŁEJ KONSUMPCJI UDA SIĘ ZNOWU POSKŁADAĆ W COŚ, CO ZNALIŚMY PRZED PANDEMIĄ?
Wt, 21 kwi 2020 02:13 komentarze: 6 czytany: 3431x

Witam FN, Bardzo ciekawią mnie wszystkie teksty w waszym serwisie o pandemii koronawirusa. Mam pytanie dotyczące tego, co w waszym Dzienniku Pokładowym zostało nazwane rozrzuceniem klocków, bo koronawirus rozbił świat roku 2019, a raczej rozbija. Czy uważacie, że ludzkości uda się go poskładać na nowo w jedną całość?Z szacunkiem[…] Dziękujemy za przesłanie pytania. Od samego początku mówimy, .......

czytaj dalej

Witam FN, Bardzo ciekawią mnie wszystkie teksty w waszym serwisie o pandemii koronawirusa. Mam pytanie dotyczące tego, co w waszym Dzienniku Pokładowym zostało nazwane rozrzuceniem klocków, bo koronawirus rozbił świat roku 2019, a raczej rozbija. Czy uważacie, że ludzkości uda się go poskładać na nowo w jedną całość?
Z szacunkiem
[…]

 



Dziękujemy za przesłanie pytania. Od samego początku mówimy, że koronawirus ma głębszą naturę niż zwykła wirusowa choroba, a także nie należy go mierzyć i oceniać liczbą zabitych osób. Jego ukryta moc jest związana z ogromną siłą destrukcji świata ludzkiej cywilizacji. Wielotygodniowe zatrzymanie machiny zwanej „światową gospodarką” będzie miało tysiąc razy bardziej większe znaczenie dla przyszłości niż statystyka ofiar osób, którym zabrakło respiratorów. Siła zabijania koronawirusa na poziomie 3-4 procent jest wręcz śmieszna i można ją uznać prawie za nieistotną. Spodziewamy się na Ziemi pojawienia się nowego wirusa, który także ma przyjść z Chin i jego moc zabijania będzie już znacząca, powiedzmy powyżej 70-80 procent, co dopiero zostanie zauważone przez ludzi i będzie powodem do niepokoju.

Obecny koronawirus jednak potrafi zrobić coś, czego nie był w stanie zrobić nawet w ułamku procenta kryzys z 2001 roku czy 2008 – wywoła falę tsunami, która rozbije świat pełnego zatrudnienia ludzi wykonujących prace zupełnie niepotrzebne. Po angielsku jest na to nawet specjalne sformułowanie, w każdym razie będzie na naszych oczach rozgrywało się fascynujące widowisko.

Czy miliony ludzi, którzy – to jest oczywiste – po odpuszczeniu pandemii stracą pracę uzyskają ją ponownie? Czy ten rozbity w pył przez koronawirusa system da się poskładać znowu w coś, co funkcjonowało przez 2020 rokiem? Czyli znowu będziemy prowadzili wyścig na PKB, dalej będą wielkie imprezy wypełniejące stadiony „dla spragnionych emocji mas”, dalej ludzie będą niszczyli zasoby naturalne z prędkością światła? Na pewno będzie podjęta taka próba, bo zbyt dużo ludzi myśli, że to co było i zostało rozsadzone bez problemu da się poskładać i dalej świat będzie taki, jak był…
Podczas spotkania w Bazie FN jeden z naszych kolegów powiedział, że przypominamy widzów w teatrze siedzących na widowni, którzy z zapartym tchem będą obserwować wydarzenia na scenie… sami jesteśmy ciekawi, jak próba ponownego „poskładania świata rozbitego przez koronawirusa” będzie wyglądać. Żyjemy w najciekawszym momencie dziejów na Ziemi!



 

From: […]
Sent: Wednesday, April 15, 2020 10:03 AM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Ojawienia

Witam załogę
Piszę do was ponieważ chciałabym poznać wasze zdanie w pewnej sprawie. Należę do grupy na facbooku gdzie prowadzi ją pewna jasnowidz i tarocistka, nie będę wymieniać kto bo może sobie tego nie życzy, ale ona dużo przepowiada i wstawia to na grupę jej przepowiednie bardzo się sprawdzają. Ostatnio przepowiedziala  cud w Krotoszynie w kapliczce za 2 tygodnie  i żeby tam jechać i modlić się oraz niedługo po tym następny cud w Księżomierzy. Pod pierwszym postem o Krotoszynie grupowiczka stwierdziła że tam jest najwięcej zachorowań povczym, jasnowidz odpowiedziała że za 2 tygodnie będzie  lepiej. Pod następnym chyba postem ktoś zapytał ale po co to wszystko a ona odpowiedziała że dużo ludzi musi się nawrócić ponieważ dużo ludzi odeszło od kościoła i z tąd moje pytanie. Z moich poszukiwań na temat objawień jak i z waszych stron dowiedziałam się że cuda (prawdopodobnie) pochodzą od innych cywilizacji którym zależy na tym abyśmy trwali przy religii ponieważ w ten sposób mogą nas trzymać trochę w niewoli. Chciałabym poznać wasze zdanie w tej sprawie ponieważ wydaje mi się się że świat idzie w inną stronę czyli bardziej w wiarę w reinkarnację i duchowość a tu wiadomość o takim cudzie czyżby komuś nadal zależało abyśmy żyli w zaklamaniu i zniewoleniu? A po drugie wysyłam wam to bo może weźmiecie pod  lupę to miejsce i zauważcie coś ciekawego
Pozdrawiam wasza załogantka  […]


Dla nas sprawa reinkarnacji nie jest sprawą wiary, a wiedzy - mówimy o tym od 30 lat. Na świecie znamy ok. 300 miejsc, gdzie są lub były tzw. objawienia maryjne. W żadnym z nich (!) istota przekazująca informacje za pomocą osób uczestniczących w objawieniu nawet się nie zająknęła o reinkarnacji.
Wnioski? Naszym zdaniem są bardzo ciekawe, ale… proszę wybaczyć, że pozostawimy je dla siebie. ;)
Pzdr
FN




Dobry wieczór,

Od jakiegoś czasu jestem świadkiem sytuacji, określanej niedokładnie jako ,,channeling astralny''. Cały proces przebiega w następujący sposób:
Osoba A nie może skontaktować się z osobą B w rzeczywistym świecie dlatego używa osoby C jako swojego medium do kontaktu z osobą B na matrycy mentalnej.
Zjawisko przypomina bardzo seanse spirytystyczne tyle, że osoba przywoływana/kontaktująca się nie jest zmarła lecz żywa. Dodatkowo, medium w trakcie przekazu myśli osoby A do osoby B, otrzymuje obrazy tego co osoba A robi w danym momencie w rzeczywistości. Jestem ciekawa czy ktokolwiek z załogi Nautilusa zetknął się z danym zjawiskiem. I jeżeli tak, to czy osoba A pamiętała na jawie co przekazywała mentalnie medium i osobie B.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź


Nie mamy żadnych doświadczeń z tego typu zjawiskiem jak to, co zostało nazwane „channelingiem astralnym”. Postaramy się jednak porozmawiać na ten temat z zaprzyjaźnionym z nami jasnowidzem. Zobaczymy, co on powie…



zwiń tekst

PRAWDZIWY FILM Z UFO CZY… KOMPUTEROWA ANIMACJA?
Sob, 18 kwi 2020 08:33 komentarze: 1 czytany: 4420x

[…] Witam Śledzę państwa dokonania od kilku lat, ostatnio znalazłem ciekawe wideo proszę powiedzieć mi czy to jest prawdziwe nagranie czy tez fotomontaż. Pozdrawiam […]Dziękujemy za pytanie. Film wygląda imponująco i jak najbardziej może być prawdziwy, gdyż tak dokładnie potrafią zachowywać się te obiekty. Start UFO także jest „klasyką”, czyli wykraczające poza wyobraźnię przyspieszenie. Dzisiejsze.......

czytaj dalej

[…] Witam
Śledzę państwa dokonania od kilku lat, ostatnio znalazłem ciekawe wideo proszę powiedzieć mi czy to jest prawdziwe nagranie czy tez fotomontaż.
Pozdrawiam
[…]



Dziękujemy za pytanie. Film wygląda imponująco i jak najbardziej może być prawdziwy, gdyż tak dokładnie potrafią zachowywać się te obiekty. Start UFO także jest „klasyką”, czyli wykraczające poza wyobraźnię przyspieszenie. Dzisiejsze możliwości animacji komputerowej są jednak tak gigantyczne, że dosłownie każde zdjęcie czy każdy film można sztucznie wykreować, podrobić. I proszę nam wierzyć – nie sposób jest w sposób jednoznaczny określić (zwłaszcza na podstawie materiału zamieszczonego na youtube), czy film jest prawdziwy, czy też jest fałszerstwem. W ocenie liczą się inne elementy jak świadkowie, okoliczności itp. Dopiero niestety całość pozwala wydać opinię w sprawie jakiegoś filmu. Przykładem są nasze filmy z projektu KONTAKT, które naszym zdaniem są prawdziwe w 100 procentach nie po tym, co wykazały nam analizy na programach graficznych, ale poruszające i całkowicie spójne relacje świadków, ich wiarygodność itp. W przypadkach zachodnich filmów z youtube taka analiza jest po prostu niemożliwa. Ale kończąc – film naprawdę wygląda tak, jak to często ma miejsce i może pokazywać prawdziwą sytuację.


From: [...]
Sent: Friday, April 17, 2020 7:35 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Do artykułu "prawdziwy film UFO czy... komputerowa animacja"

A tu to samo UFO z trochę innej strony i lepiej widoczne

 

From: […]
Sent: Wednesday, April 15, 2020 12:27 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Merytoryczny komentarz do artykułu o 4 jeźdźcach apokalipsy

Witam, od kilku godzin zbierałem się na napisanie wiadomości do waszej fundacji, którą obserwuję od 15 lat. Nie rozumiem jednej sprawy z ostatniego artykułu, która poruszyła temat kolejnej fali epidemii.
Uważam waszą fundację za merytoryczną, światopoglądowa oraz opiniotworczą, oczywiście w moim subiektywnym odczuciu jednak pierwszy raz spotkałem się z brakiem merytoryki w podstawowych sprawach co mnie ogromnie zdziwiło.
Dlaczego uważacie, że kolejna fala wirusa będzie bardziej zabójcza dla ludzi? Wirusy to nie przecież nie istoty które w zamyśle powodują śmierć.
Spowodowanie śmierci przez nie oznacza brak możliwości dalszego rozmnażania się a mutacje wirusów dążą do zmniejszenia śmiertelności by mogły być w większym stopniu rozsiewane zarażać nowych "żywicieli".

Dlaczego w tak podstawowych naukowych informacjach prezentujecie tak odmienne zdanie? A może to po prostu ja naczytałem się głupot?
Będę wdzięczny za odpowiedź i rozjaśnienie mojego umysłu. Podkreślam że moje zdanie na wiele spraw, o których przeczytam u was, w tym tematyki koronawirusa jest dla mnie bardzo opiniotwórcze a tutaj znalazłem dużą nieścisłość.
Pozdrowienia dla całej Załogi Okrętu,
[…]

 



Dziękujemy za opinię. Zacznijmy od tego, ze przecenia Pan nasz wpływ na opinię publiczną. Powiedzieć o naszym serwisie, że jest „niszowy” to i tak go skomplementować. Jeden przykład – my uważamy teorie spiskowe o ataku „wielkich złych” na cały świat, w tym na nich samych i na ich najbliższe rodziny (!) za wierutne bzdury. Ile osób czyta tekst w serwisie FN? Oceniamy, że ok. 200-300 osób w całej Polsce. Materiał na youtube głoszący naszym zdaniem te brednie ogląda pierwszego dnia ok. 100 tysięcy (zbiera prawie same oceny pozytywne), a w ciągu kolejnych dni dochodzi do pół miliona i dalej rośnie… Niech to pokaże, jak bardzo treści głoszone przez nas nie są dostosowane do masowego gustu Polaków. Nie tego oczekują, nie to „się podoba”, nie to „zyskuje aprobatę”. Serwis FN jest raczej wewnętrznym biuletynem Fundacji Nautilus i tak go należy traktować. Co może zmienić niszowy biuletyn? ;) Przyjęliśmy w 1995 roku zasadę "zero reklamowania stron i zabiegania o nowych sympatyków" - ten kto nas znalazł, miał po prostu szczęście. Nasz przekaz nie kierujemy do szerokich mas, ale do jednego człowieka. Jeśli tylko jeden człowiek pod wpływem czytania naszych słów zmienił zdanie w jakieś sprawie i zbliżył się naszym zdaniem do prawdy, to nam to w zupełności wystarczy. Od lat bardzo nam to nasze miejsce odpowiada, ale to na marginesie.

Wracając do Pana pytania: rzeczy oficjalne, naukowe są prezentowane w popularnych mediach. Tam nie ma nic o tym, że kolejny wirus (zmutowany) może być groźniejszy dla ludzi, choć o tym, że będzie mutował wiedzą wszyscy. Czasami jednak nawet w popularnych i powszechnych mediach są sygnały, że tak może być. Przykładem jest wiadomość z naszego działu FN24.

https://www.nautilus.org.pl/news24,685,koronawirus-20---mamy-juz-do-czynienia-z-bardziej-agresywna-.html

Z przeróżnych źródeł poza oficjalnymi „ośrodkami naukowymi” dostajemy informacje, że może być znacznie ciekawsza sytuacja i niestety znacznie gorsza, niż to, co prezentują nam tzw. eksperci od wirusów. Przykład? Wiadomość od naszego czytelnika, którą dostaliśmy w ostatnich godzinach.

[…] Często śledzę biuletyny FIGU, organizacji skupionej wokół Billego Meiera, i niestety Plejadianie (istoty, z którymi ma kontakt Billy Meier – przyp. FN) przekazują pesymistyczne informacje dotyczące koronawirusa. Otóż w chwili obecnej zakażone osoby czeka następujący scenariusz: śmierć lub choroba do końca życia z uwagi na to, że wirus pozostawia trwały ślad genetyczny w organiźmie dawcy - zakażonego. Sam w sobie nie jest w odróżnieniu od bakterii żywym autonomicznym organizmem a materiałem genetycznym RNA, który nie może istnieć bez dawcy. […]

Czy takie informacje są sprzeczne w 100 procentach z tym, co prezentują medialne autorytety w temacie koronawirusa? Oczywiście. A bo „wirus to”, bo „wirus tamto” – natychmiast padają argumenty podpierające się nauką akademicką w sprawie wirusów. Tymczasem my od lat głosimy tezę, że nasza oficjalna nauka wbrew miliona książek w bibliotekach i przyznanych setkom nagród Nobla jest… na początku drogi. I jak naprawdę działa wirus nie ma pojęcia, ani nie ma pojęcia, jak go szybko zatrzymać. Obecna sytuacja na świecie jest przykładem tego, że możemy mieć rację. Prosimy więc zostawić nam przywilej prezentowania w serwisie tych informacji, które my uznajemy za ciekawe, gdyż to jedyne kryterium. Przekaz zgodny, logiczny, niewykluczający się i uspokajający płynie z oficjalnych mediów szerokim strumieniem. Każdy ma prawo wyboru źródła informacji. My nie mamy reklam, więc nawet jesteśmy gotowi prowadzić serwis dla kilkudziesięciu i mniej odbiorców. Robimy to, bo sprawia nam to ogromną przyjemność. Mamy nadzieję, że nam Pan to wybaczy i zrozumie. ;)


[…] Dzień dobry. Mam jedno krótkie pytanie. Czy to co mówi Pan Sławek od Ojca Pio to prawda czy kompletna ściema. Na YouTubie są nagrania.
Co o tym sądzicie. Na pewno ta postać przewinęła wam się przez uwagę.

Pozdrawiam
Rock10



O tej sprawie pisaliśmy już wiele razy. Dla czytelników, którzy być może nie wiedzą, o co chodzi jeden z materiałów „pana Sławka od ojca Pio, co wchodził w kobietę na Śląsku przez kilkadziesiąt lat”:


Nigdy przez 30 lat działalności nie natrafiliśmy nawet na jeden ślad tej historii, nawet jedną relację, jakikolwiek dowód ją potwierdzający. Pisały do nas tysiące osób ze Śląska o wszystkim od 1990 roku, ale ani jedna osoba nawet nie wspomniała o tej historii. Kilka tez z punktu widzenia naszej wiedzy jest tam prawdziwych (w tych materiałach wideo), jak np. istnienie reinkarnacji czy powszechność zjawiska UFO i istnienie zamieszkałych planet przez obce, o niebo bardziej rozwinięte od naszej cywilizacje. Jak na przekaz od zakonnika to jest to dość ważny argument, że coś w tym może być.

Z drugiej strony np. jasnowidz Krzysztof Jackowski słuchał tego i powiedział nam, żeby trzymać się od tego z daleka, bo są to bzdury. Nie zamierzamy sprawy drążyć, wyjaśniać itp. Zbyt wiele jest super-ciekawych i ważnych projektów dotyczących spraw bieżących, aby tej sprawie o nieweryfikowalnych (z naszego punktu widzenia) dziś wydarzeniach sprzed lat poświęcać nasz cenny czas.

 

-----Original Message-----
From: […]
Sent: Tuesday, April 14, 2020 10:25 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Bądźmy pozytywni!

Witam Załogę Nautilusa i Czytelników. Postanowiłem napisać do Was w sprawie koronawirusa i wszystkiego co się z nim wiąże, a także różnych przepowiedni na temat przyszłości świata.
Czytam Wasz serwis w miarę regularnie i zauważyłem, że od jakiegoś czasu wzrosła ilość artykułów o niezbyt pozytywnym wydźwięku. Mam tu na myśli głównie sprawę z pandemią wirusa ale też przepowiedni np. o wojnach. Zdaję sobie sprawę z tego, że ta pandemia nie jest niczym pozytywnym, jeśli chodzi o ludzi i jest niebezpieczna zarówno dla nas jak i gospodarek wszystkich krajów, ale nie popadajmy w skrajny pesymizm. Kiedyś się przecież skończy (myślę, że w czerwcu będzie już u nas spokojnie), a jak się skończy, to świat znów zacznie się kręcić. Będziemy mieli oczywiście w pamięci te wydarzenia, ale dzięki nim będziemy wiedzieli jak sobie poradzić z wirusem, kiedy ponownie się pojawi (np. jesienią). Nauczymy się z nim żyć, nauczymy się żyć ostrożniej. A czy nauczymy się dzięki temu żyć wolniej? Widzieć, oprócz pracy i pieniędzy, również swoich bliskich, innych ludzi, zwierzęta i przyrodę która nas otacza? Odpowiedzi na te pytania mogą być pozytywne! Zobaczcie tylko jak ludzie zachwycają się teraz czystą wodą w Wenecji, delfinami pływającymi kanałami, czasem spędzonym z bliskimi, zwierzętami, które pojawiają się w miastach, czy widokiem Himalajów bo nie zasłania ich smog. Myślicie, że po pandemii wszyscy o tym zapomną? Niektórzy pewnie tak. Ale pozostanie grupa tych, którzy będą chcieli utrzymać ten pozytywny stan jak najdłużej. Mamy szansę zmienić świat na lepszy, właśnie teraz! Nie musimy słuchać ponurych wizji rodem z filmów o końcu świata - im więcej mamy z nimi do czynienia, tym bardziej pogrążamy się w ten świat... Kurcze, weźmy coś w końcu zmieńmy.

Jeśli chodzi o przepowiednie, że jest źle i będzie jeszcze gorzej, że zaraza większa od poprzedniej, że wojna, że coś tam - to my sami kreujemy świat, w którym żyjemy. Czytając setny raz takie rzeczy możemy nabrać przekonania, że tak właśnie będzie. A przecież w głębi duszy tego nie chcemy, prawda? W głębi duszy chcemy spokoju, miłego życia, bez problemów. Dlaczego więc trzymamy się tak kurczowo tych negatywnych przekazów?
Zastanawiałem się dlaczego tyle złych w przebiegu przepowiedni nie spełniło się, mimo że miały się ziścić wtedy i wtedy. Dlaczego? Dlatego właśnie, że my tego nie chcemy. Przyszłość nie jest z góry ustalona i możemy na nią wpływać. To od naszych wyborów zależy, w jakim kierunku pójdziemy. Teraźniejszość to ścieżka, na której właśnie się znajdujemy. Od tej ścieżki odchodzi kilka kolejnych. Pójdziemy w prawo, a tam kolejne rozgałęzienia - czasem łączące się z poprzednią ścieżką. Mamy wybór. Nasze działania powodują reakcję. Reagują pojedynczy ludzie, reagują grupy, państwa, reagują zwierzęta, rośliny, reaguje Ziemia. Mam nadzieję, że chociaż część z nas po ostatnich wydarzeniach przejrzy na oczy i zmieni swój sposób życia, i że spowoduje to pozytywne skutki w skali globalnej. Nie ma co zamartwiać się i tworzyć pesymistyczne scenariusze przyszłości. Zróbmy coś odwrotnego: znajdźmy w tym coś pozytywnego, choćby drobnostkę. Podzielmy się tym z innymi, a świat się zmieni. Zmienimy świat!

Z pozdrowieniami
[…]


Ostatnio do naszego kolegi z zaprzyjaźnionego z nami serwisu zadzwoniła pewna znana jasnowidz, jego znajoma. Powiedziała, że trzeba kreować tylko pozytywny przekaz, cały czas się uśmiechać, mówić tylko „dobre rzeczy”, bo to kreuje dobrą wizję, a jak się mówi o złych scenariuszach, to się kreuje złe wizje. Obejrzeliśmy materiał z przesłanego linka i… zamknęliśmy po 2 minutach, bo tego nie dało się oglądać. Był tam fałsz tej sztucznej, nachalnej radości i oczywiście przeszywającego każdą komórkę ciała „pozytywnego myślenia”. Może ktoś jest w stanie tak prowadzić serwisy i pewnie jest w sieci tak ze 100 tysięcy stron zajmujących się ezoteryką, które „nie promują złych informacji”, w których „ludzie się uśmiechają” i tak dalej, ale proszę nam dać przywilej pozostania sobą. Nie mamy reklam jako chyba jedni z nielicznych w sieci, więc nie musimy zabiegać o nowych czytelników, nie musimy im schlebiać mówiąc „dobre, pozytywne rzeczy”.

Od 30 lat mówimy, że nasza cywilizacja negująca duchowość i wysławiająca „kult przedmiotów” jest drogą na zderzenie z betonową ścianą. Trudno nazywać ten przekaz pozytywnym, ale się tym nie przejmujemy. Nie mamy wątpliwości obserwując ostatnie wydarzenia na świecie, że tzw. koronawirus jest tylko drobnym i najmniej istotnym elementem potężnej siły, którą my nazywamy siłą duchową wynikającą z karmy całej planety, czyli Gai. Zostawiamy pozytywny przekaz dla youtuberów, którzy swoimi materiałami docierają do milionów ludzi w całej Polsce i w ten sposób kreują postrzeganie rzeczywistości przez miliony. My docieramy ze swoim serwisem do góra trzystu osób i nie staramy się niczego kreować, a strony FN są robione po części także dla nas samych, dla naszej grupy. Na siłę przyprawianie nam uśmiechów na twarzach, kiedy rzeczywistość od kilkudziesięciu przecież lat oceniamy bardzo krytycznie byłoby fałszywe. I nie czulibyśmy się z tym dobrze, więc umówmy się, że pozostaniemy sobą.
Pozdrawiamy
FN




zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 10

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

30 lipca 2021 : [...]  Tego lata mamy rekordowo ciepłą wodę w Bałtyku. 16-18 lipca pomiary satelitarne pokazały, że powierzchnia morza w niektórych zatokach wschodniego Bałtyku (Fińskiej, Ryskiej i Zalewie Kurońskim) miała temperaturę ok. 28 st. C   [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 27 lip 2021 04:50 | [...] Witam, chciałam opisać pewną sytuację, która miała miejsce w nocy z 18 na 19 lipca tego roku [2021 - przyp. FN] . Spędzałam noc na działce, byłam sama z psem, mąż został tego dnia w domu. Około godziny 1 wyszłam z domku do małej szopy zaraz za nim, tam mam prowizoryczną toaletę. Gdy wyszłam spojrzałam w niebo było gwieździste i bezchmurne. I wtedy zobaczyłam czarny trójkąt sunący bezgłośnie po niebie.Nie umiem opisać czy był mały czy duży, na środku miał jaśniejszy spory punkt, ...

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 7 czerwca 2021 | Kiedyś do Pabla Picassa przyszedł młody człowiek mówiąc, że on także chce być wielkim malarzem jak Picasso, też tak potrafi malować i chce kilku lekcji „od mistrza”. Picasso postawił przed nim wazon z kwiatami i poprosił, żeby namalował go najbardziej realistycznie, jak tylko potrafi – bez żadnych uproszczeń, pojedynczych linii czy abstrakcyjnych symboli znanych z obrazów Pabla Picassa. Wyjaśnił mu...

czytaj dalej

FILM FN

POTĘŻNE UFO TUŻ POD WARSTWĄ CHMUR - USA, 1 lipca 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.