Dziś jest:
Wtorek, 27 października 2026
Wszyscy wiedzą, że coś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi.
/Albert Einstein/
Zachowany w kajucie.
Dodaj do interesującychDo Fundacji Nautilus napisał czytelnik, który przesłał nam nagranie z kamery monitoringu zamontowanej przy jego domu w Polsce. Mężczyzna na stałe mieszka za granicą, a w kraju stopniowo wykańcza budowany dom. Ponieważ większość prac nadzoruje na odległość, na posesji zainstalował kamery, dzięki którym może obserwować postępy budowy i sprawdzać, czy wokół domu nie pojawiają się nieproszeni goście.
20 maja 2026 roku jedna z kamer, uruchamiająca nagrywanie po wykryciu ruchu, zarejestrowała coś, co bardzo go zaskoczyło. Na nagraniu widać jasny obiekt przemieszczający się od strony lasu znajdującego się za domem.
W tym samym czasie druga kamera zarejestrowała chwilowe rozjaśnienie obrazu, które według autora nagrania nastąpiło podczas przelotu obiektu. Na materiale słychać również nietypowy dźwięk, a chwilę później reakcję psa sąsiada.
Okolica jest spokojna i słabo zabudowana. W bezpośrednim sąsiedztwie posesji znajduje się tylko jeden zamieszkany dom, a dalej rozciągają się pola i lasy.
Kiedy czytelnik po raz pierwszy obejrzał nagranie, pomyślał, że kamera mogła zarejestrować spadającą gwiazdę. Jednak po pokazaniu filmu żonie i dokładniejszym przeanalizowaniu poszczególnych klatek zaczął mieć wątpliwości. W zwolnionym tempie obiekt przypomina mu owal lub dysk, który przemieszcza się pod nietypowym kątem. Jego zdaniem nie wygląda to na zwykły meteor ani na łatwy do rozpoznania obiekt.
Czytelnik podkreśla, że przesłany film jest oryginalnym materiałem pobranym bezpośrednio z kamery, bez dodatkowej obróbki.

PoprzedniaWejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo
Archiwalne audycje FN
Najnowsze w serwisie