Dziś jest:
Niedziela, 18 października 2026

Bądź wierny sobie, a nie będziesz niewierny innym.
/Francis Bacon/

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz

Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Dwa słońca na jednym niebie. Świadectwo z lat 90.
Dziś, 16:47 | komentarze: brak czytany: 39x

Z poczty FN:

Do Fundacji Nautilus napisała czytelniczka, która postanowiła podzielić się niezwykłym wspomnieniem z lat 90. Wszystko wydarzyło się na Ukrainie, skąd pochodzi autorka relacji. Był piękny, słoneczny dzień, a ona zajmowała się wypasem krów na wzgórzu niedaleko rodzinnego domu.

„Krowy spokojnie się pasły, a ja czytałam książkę” - wspomina.

Nic nie zapowiadało, że za chwilę zobaczy coś, czego nie zapomni przez kolejne dziesięciolecia. Niebo było całkowicie bezchmurne, kiedy w pewnym momencie kobieta podniosła wzrok i dostrzegła obok Słońca niewielką, świetlistą kulę.

„W pewnym momencie spojrzałam w niebo i zobaczyłam obok słońca kulę wielkości piłeczki tenisowej, która była w kolorze słońca”.

Najbardziej niezwykłe było jednak to, co wydarzyło się później. Tajemniczy obiekt zaczął stopniowo zwiększać swoje rozmiary.

„Ta mała ognista piłeczka powiększała się powoli i urosła nieco większa od słońca. I tak sobie jakiś czas wisiała w zasięgu mojego wzroku”.

Czytelniczka obserwowała więc na niebie dwa jasne obiekty. Jeden z nich był Słońcem, drugi zaś przypominał je swoim wyglądem i barwą, ale zachowywał się w sposób zupełnie niezrozumiały.

„Pamiętam, że dziwiło mnie, że widzę dwa słońca (kula była podobna do słońca)” – pisze.

Po pewnym czasie nastąpiła kolejna zmiana. Świetlista kula zaczęła się kurczyć, aż w końcu całkowicie zniknęła.

„Po jakimś czasie ta kula zaczęła się zmniejszać, aż do małej żarzącej się kropki i znikła”.

Od tamtego wydarzenia minęło już ponad trzydzieści lat. Autorka przyznaje, że nie pamięta wszystkich szczegółów, jednak sam obraz dwóch słońc na bezchmurnym niebie pozostał w jej pamięci. Do opisania tej historii skłoniła ją jedna z audycji Roberta Bernatowicza, poświęcona czerwonej kuli zaobserwowanej na strychu, którą świadkowie mieli zniszczyć pogrzebaczem. Słuchając tej opowieści, przypomniała sobie własne doświadczenie i zaczęła zastanawiać się nad naturą obiektu, który widziała w dzieciństwie.

„Dzisiaj, słuchając Pańskich audycji, przypuszczam, że to również mogła być sonda”.


Komentarz FN:

Dziękujemy za podzielenie się z nami tą relacją. Opisane przez Panią doświadczenie jest bardzo intrygujące. Szczegóły, które Pani zapamiętała, sugerują, że było to niecodzienne zjawisko. Niewykluczone, że miała Pani do czynienia z obiektem UFO - być może sondą, jak sama Pani przypuszcza. Uwagę zwraca przede wszystkim nietypowe zachowanie świetlistej kuli, szczególnie jej stopniowe powiększanie się, a następnie zmniejszanie aż do całkowitego zniknięcia. Bierzemy również pod uwagę możliwość wystąpienia zjawiska atmosferycznego, np. tzw. słońca pobocznego, które może przypominać drugie Słońce na niebie. Jednak opisane przez Panią wyraźne zmiany rozmiaru kuli nie są dla tego zjawiska typowe. Niewykluczone są także inne efekty optyczne, stąd trudno nam z całą pewnością stwierdzić, co Pani wówczas widziała. 

 

Nowsze Poprzednia



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

//

Wejście na pokład

//

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Dzień dobry Panie Robercie. Zdecydowałam się do Pana napisać, ponieważ chcę opowiedzieć Panu o moich snach, które są w jakiś sposób powiązane z opowieściami pacjentów dr Newtona. Zrozumiałam to dopiero po przeczytaniu książki, wcześniej nie potrafiłam sobie tego wytłumaczyć...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 16 paź 2026 20:02 | Była ciepła jesień, późne godziny wieczorne. Okno balkonowe było otwarte, postanowiłam na chwilkę wyjść. Kiedy zrobiłam krok na zewnątrz i spojrzałam przed siebie, stanęłam jak wryta. Na wysokości mojego wzroku, gdzieś około 20 metrów na ziemią, na przeciw mnie, w powietrzu unosiła się czerwona kula o średnicy kilkunastu centymetrów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Te nagrania dają do myślenia. Warto być uważnym na co dzień

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.