Dziś jest:
Niedziela, 19 listopada 2017

The phenomenon of UFOs does exist, and it must be treated seriously. M. Gorbaczow
/tłum. Fenomen UFO istnieje i powinien być traktowany poważnie/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Kiedy ruszy w pełni Projekt Messing?
Pt, 8 wrz 2017 11:24 komentarze: brak czytany: 575x

O tej sprawie informujemy cały czas w serwisie – kompletujemy zespół najlepszych polskich jasnowidzów, którzy będą pracowali nad tymi samymi sprawami, a czasami także łączyli siły. Tajemnicze morderstwa, zaginięcia osób czy wielkie zagadki (przykład – Bursztynowa Komnata) – to będą kolejne wyzwania, z jakimi przyjdzie zmierzyć się Projektowi MESSING. Jeden z naszych czytelników przysłał nam pytanie.......

czytaj dalej

O tej sprawie informujemy cały czas w serwisie – kompletujemy zespół najlepszych polskich jasnowidzów, którzy będą pracowali nad tymi samymi sprawami, a czasami także łączyli siły. Tajemnicze morderstwa, zaginięcia osób czy wielkie zagadki (przykład – Bursztynowa Komnata) – to będą kolejne wyzwania, z jakimi przyjdzie zmierzyć się Projektowi MESSING. Jeden z naszych czytelników przysłał nam pytanie dotyczące projektu.

 

From: [dane do wiadomości FN]
Sent: Thursday, September 07, 2017 11:30 AM
To: redakcja@messing.org.pl
Subject: Zapytanie o postępy projektu MESSING.

 Witajcie,

 Jestem Waszym stałym czytelnikiem i nie ukrywam, że od momentu jak tylko ogłosiliście powstanie tego projektu niemal, że każdego dnia wchodzę na Wasze strony i poszukuję nowych informacji na ten temat.

Od momentu kiedy ogłosiliście start programu i prośbę o przysyłanie pytań na które odpowiedzi chciałby poznać największa grupa czytelników minął już grubo ponad rok jeśli nie dwa lata i powiem szczerze, że jestem już trochę tym zniecierpliwiony i mocno rozczarowany mimo, że nadal każdego dnia Wchodzę na  Wasze strony...

Ten cały opis Waszego jedynego i niepowtarzalnego projektu w historii ludzkości tak rozpalił moje zmysły i ciekawość, chęć poznania tego co nieznane i nie odkryte dotychczas przez ludzkość, że im dłużej nic się nie dzieje w tym temacie tym większe towarzyszy człowiekowi zniechęcenie i poczucie zawodu rozbudzonych przez Was wizji i obietnic.... Ale OK....

 To nie jest prosty ani łatwy projekt i wymaga mnóstwa wysiłku, pracy i czasu z Waszej strony, więc może póki co, póki nie ma żadnych konkretnych i namacalnych efektów tych prac to moglibyście publikować niemniej ciekawe artykułu na temat realizacji samego projektu:

 Moglibyście na przykład opisać:

Jak duża grupa ludzi uczestniczy się obecnie w Waszym projekcie?

Czy wszyscy uczestnicy są wyłącznie z Polski czy również zgłosiły się do Was osoby na stałe mieszkające za granicą?

Czy wśród jasnowidzów macie wyłącznie samych mężczyzn czy są tam również kobiety?

Czy udało Wam się pozyskać jasnowidzów lepszych od samego Krzysztofa Jackowskiego?

Czy zdarzyło się, że otrzymaliście jakąkolwiek przepowiednię, której z jakichś tylko sobie znanych przyczyn nie możecie na swoich stronach opublikować albo też nigdy jej nie opublikujecie?

Chciałbym też poznać szczegóły o których pisaliście jako wspólne połączenie mocy i umiejętności wszystkich wszystkich dostępnych polskich jasnowidzów? Na czym to polega? Czy wypracowaliście jakaś nową eksperymrntalną metode poznawczą? wspólne seanse? wymiana doświadczeń?

Czy to tylko tak wszystko pięknie i niesamowicie brzmiało, a tak naprawdę polega to na tym, że każdy sam siedzie u siebie w domu, a Wy wszystkim wysyłacie na maila identyczne odpowiedzi po czym jej otrzymujecie i jakis człoweik w biurze je wszystkie czyta analizuje i poruwnuje między sobą? czy się zgadzają? czy są spojne i czy się powtarzają? albo łączą w jakąś jedną wspólną sensowną i logiczną całosć ???

Jak to wszystko w praniu naprawdę wygląda ??? Bo to są również bardzo interesujące i fascynujące dla Waszych czytelników zagadnienia.....

 Na dworze robi się coraz brzydsza pogoda i ludzie coraz  więcej czasu spędzają w domach , życzyłbym sobie  że by na te chłodne i szare wieczory na Waszym portalu messing pojawiał się regularnie przynajmniej jeden fascynujący artykuł dziennie, co by nam czytelnikom pozwoliło w spokoju i braku nudy przetrwać do kolejnej wiosny 2018....

 tak, że pozdrawiam serdecznie całą załogę portalu messing i proszę o więcej ciekawych artykułów i oczywiście jak najczęściej

 pozdrawiam serdecznie

 Internauta

 

 

Szanowny Panie,

Sprawa Projektu Messing jest dla nas także priorytetowa i zgadzamy się, że moc tego pomysłu dosłownie paraliżuje wyobraźnię. Ta sprawa trochę się przeciągała z jednego powodu – musieliśmy znaleźć właściwe osoby do koordynowania Projektu. Nie „jasnowidzów”, bo tych mieliśmy, ale właściwe osoby spośród naszej załogi. I wreszcie po roku udało nam się takie osoby znaleźć.

Od mniej więcej dwóch miesięcy Projekt Messing pracuje pełną parą i jego efekty już można śledzić w dwóch miejscach – witrynie centralnej Projektu Messing czyli www.messing.org.pl, a także w KAJUCIE ZAŁOGI. Dzisiaj na przykład (7 września – przyp. FN) zostały podane wiadomości dotyczące śmierci Ewy Tylman i zaginięcia Iwony Wieczorek.


Serwis www.messing.org.pl był faktycznie trochę w uśpieniu przez rok, ale to się w sposób drastyczny zmienia i proszę nam wierzyć – nie będzie Pan zawiedziony tym, co będzie w tym serwisie za 2-3 miesiące. Rozumiemy Pana zniecierpliwienie, ale niestety to tyle musi trwać. Przed nami jeszcze zakończenie kompletowania zespołu (docelowo ma w nim być ok. dziesięciu osób). Najwięcej pracy w związku z Projektem Messing widać w naszej wirtualnej Bazie Danych Projektu, której oczywiście nie ma w serwisach, gdyż… to nasza wewnętrzna platforma wymiany informacji. Są w nim także kobiety - a tego dotyczyło jedno z pytań. Ocena "lepsi jasnowidze od Jackowskiego" - na razie nie będziemy rozwijali tego wątku. Potwierdzamy, że wiele rzeczy i informacji, które dostajemy od jasnowidzów, nie nadaje się do publikacji. Ze stu powodów, o których nie będziemy pisać.

I już na koniec – jeszcze w tym tygodniu pojawi się tekst o p. Piotrze, który także znajduje się w sferze zainteresowania naszego projektu. Tekst został napisany przez koordynatora Projektu Messing, ale wymaga korekty i akceptacji kolegów z „Mostka Kapitańskiego”. Tak to wszystko wygląda, ale proszę być dobrej myśli – ten projekt przejdzie do historii zjawisk niewyjaśnionych i będzie znany na całym świecie.

 



zwiń tekst

Czy można wyczuwać duchy zmarłych fizycznie ludzi, kiedy przebywają w naszym pobliżu?
Nie, 3 wrz 2017 08:19 komentarze: brak czytany: 1360x

Pytanie przysłane do FN dotyczy zjawiska znanego od samego początku ludzkości, czyli widywania i odczuwania obecności duchów. Poniżej treść pytania, które do nas trafiło.Witam,mam pytan pare.. wiec.. czy moge czuc dusze ktore chodza kolo mnie nie widzac ich a wiem kto to wiecznie widze zmarlych w snach lub na jawie calych z twarza i zawsze sa szczesliwi dlaczego slysze co do mnie mowia dlaczego .......

czytaj dalej

Pytanie przysłane do FN dotyczy zjawiska znanego od samego początku ludzkości, czyli widywania i odczuwania obecności duchów. Poniżej treść pytania, które do nas trafiło.

Witam,mam pytan pare.. wiec..
czy moge czuc dusze ktore chodza kolo mnie nie widzac ich a wiem kto to
wiecznie widze zmarlych w snach lub na jawie calych z twarza i zawsze sa szczesliwi
dlaczego slysze co do mnie mowia dlaczego odpowiadaja na moje pytania i co najgorsze a pare razy sie zdarzylo przewidzialam smierc osob z mojej rodziny trwa to od 7 roku zycia teraz mam 28
pytam poniewaz to jest czescia mojego zycia i jest to nagminne
pamietam na poczatku nie odpowiadalam ducha na pytania czy na to ze sie chwalili lub pytali o cos teraz sama pytam ich i juz dla mnie to za duzo nw co to jest mowia znajomi i rodzina ze mam dar ale
chce wiedziec co to za zjawisko

 

Oczywiście, że są osoby obdarzone darem kontaktu z duchami i to w skali przekraczającej wszelką wyobraźnię. Tacy ludzie nie tylko „wyczuwają duchy”, ale widzą je, słyszą i rozmawiają z nimi tak, jak rozmawia się z napotkaną na ulicy osobą. Przykład? Kim Russo – jedna z super-silnych amerykańskich mediów, której zapowiedź serii programów "Duchy i ja" prezentujemy poniżej.

Czy w Polsce jest tak silne medium? Nic nam o tym nie wiadomo. Jest cała plejada ludzi „wyczuwających jakąś obecność”, ale nie znamy przypadku kogoś, kto rozmawia z nimi „wprost, bez problemu i w dowolny sposób”.

Kontakt z duchami ma absolutnie Krzysztof Jackowski, ale mimo wszystko daleko mu do tego, co prezentuje Kim Russo.



zwiń tekst

Czy spotkaliście się kiedyś z tzw. USO, czyli Niezidentyfikowanymi Obiektami Podwodnymi?
Sob, 2 wrz 2017 02:09 komentarze: brak czytany: 595x

Dostaliśmy pytanie związane z tzw. USO, czyli unidentified submerged object (Niezidentyfikowane Obiekty Podwodne). Oto fragment e-maila do FN:Droga załogo Nautilusa!Bardzo lubię wasz portal i odwiedzam go praktycznie codziennie. […] Na pewno słyszeliście o USO, czyli obiektami poruszającymi się pod wodą. Czy kiedyś widzieliście taki obiekt albo znacie kogoś, kto to widział? Bardzo chętnie bym coś .......

czytaj dalej

Dostaliśmy pytanie związane z tzw. USO, czyli unidentified submerged object (Niezidentyfikowane Obiekty Podwodne). Oto fragment e-maila do FN:

Droga załogo Nautilusa!

Bardzo lubię wasz portal i odwiedzam go praktycznie codziennie. […] Na pewno słyszeliście o USO, czyli obiektami poruszającymi się pod wodą. Czy kiedyś widzieliście taki obiekt albo znacie kogoś, kto to widział? Bardzo chętnie bym coś o tym poczytał.

 

Dziękujemy za wiadomość i pytanie. Oczywiście sprawa jest nam znakomicie znana, a pisaliśmy o tym m.in. tutaj (link poniżej).

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,2013,uso-czyli-niezidentyfikowane-obiekty-podwodne.html?cat_id=8


Odpowiadając na pytanie: wśród załogi Nautilusa są ludzie, którzy widzieli wielokrotnie UFO, ale nigdy nie zetknęliśmy się z USO, czyli np. obiektem, który wyleciał z wody. Jeśli chodzi o relację świadków, to jak najbardziej – mamy takie relacje. Przykład?

Nasza załoga bardzo często gościła na pokładzie wielkiego polskiego żaglowca „Dar Młodzieży”, na którym przeżyliśmy wiele wspaniałych rejsów. Podczas jednego z nich rozmawialiśmy z bosmanem, który – jak wskazuje jego relacja – widział najprawdziwsze USO na Morzu Sargasowym. Poniżej jego relacja.

 



zwiń tekst

Co myślicie o teorii przedstawionej przez p. Sławka w Tagen TV ‘Rozmowy z ojcem Pio’?
Czw, 31 sie 2017 07:55 komentarze: 12 czytany: 5150x

Ta sprawa zaczęła się pojawiać w listach przysyłanych do nas, co oznacza, że bardzo poruszyła czytelników. Chodzi o rozmowę z kimś przedstawionym jako „pan Sławek” w kanale na youtube nazwanym Tagen TV. Jeden z czytelników zapytał o ostatnią część opublikowanej rozmowy, ale dwie pierwsze są równie ciekawe. Poniżej pytanie, które trafiło na pokład okrętu Nautilus.Co myślicie o teorii przedstawionej.......

czytaj dalej

Ta sprawa zaczęła się pojawiać w listach przysyłanych do nas, co oznacza, że bardzo poruszyła czytelników. Chodzi o rozmowę z kimś przedstawionym jako „pan Sławek” w kanale na youtube nazwanym Tagen TV. Jeden z czytelników zapytał o ostatnią część opublikowanej rozmowy, ale dwie pierwsze są równie ciekawe. Poniżej pytanie, które trafiło na pokład okrętu Nautilus.


Co myślicie o teorii przedstawionej przez p. Sławka w Tagen TV "Rozmowy z ojcem Pio". Chodzi o trzecią część tjego wypowiedzi w której mówił o wklęsłej ziemi, zamkniętych wszechświatach i plancie królewskiej czy jakoś tam. Opowiadał on w sposób wydaje się szczery, tak się nakręcił, że chyba zapomniał o nagrywających go kamerach, a to właśnie jedna z oznak braku konfabulacji. Takie mam wrażenie, że mówił prawdę (jego prawdę) bo mówił z niekłamanym ogniem w głosie [...]

Zanim odpowiemy na to pytanie warto pokazać całą rozmowę (być może nie wszyscy ją widzieli), która jest w kanale youtune. U nas już pojawiała się w różnych „działach” w naszym serwisie, ale warto zaprezentować ją w całości.




Czy Ojciec Pio za pośrednictwem „pani ze Śląska” spotykał się z papieżami i największymi dostojnikami kościoła?
W tej sprawie jest kilka rzeczy, które wprawiają nas w zdumienie. Pierwsza i najważniejsza jest taka, że nic do tej pory o tym nie wiedzieliśmy. Siła naszych serwisów jest  bowiem na tyle duża, że praktycznie każda karta z talii „polskich zjawisk niewyjaśnionych” wcześniej czy później przewinęła się przez pokład okrętu Nautilus. „Pan Sławek” mówi o gigantycznej skali związanej z 50-letnim okresem tego fenomenu, w którym brało udział pośrednio czy bezpośrednio kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset osób. Jednoznacznie daje także do zrozumienia, że u medium pojawiał się „najwyższy dostojnik”, czyli papież. Jak ten fakt udało się ukryć? W głowie to się nam nie mieści, ale widzieliśmy już tyle niepojętych rzeczy, że i tę da się jakoś zrozumieć.




Drugą sprawą jest sam „pan Sławek”, który naszym zdaniem niewątpliwie mówi prawdę w tym sensie, że faktycznie jego mowa ciała, sposób formułowania myśli itp. świadczą niezbicie, że relacjonuje o prawdziwych wydarzeniach, czyli że naprawdę uczestniczył w spotkaniach w jakimś śląskim mieszkaniu z panią, która po krótkim „klik jak prąd elektryczny” zaczynała przemawiać jako Ojciec Pio.
Zadacie pytanie: czy to jest możliwe? Hmmm… Są trzy możliwości.

1.    Była to prawdziwa sytuacja, w której duch ojca Pio mówił wykorzystując ciało tej kobiety jako transmiter
2.    W ciało tej pani wchodził byt podający się za Ojca Pio
3.    Wszystko było cudowną grą aktorską tej kobiety, a – proszę nam wierzyć – mieliśmy okazję na własne oczy widzieć bardzo podobny przypadek z Polski, kiedy to jedna z kobiet także „mówiła przekazami niczym seriami z karabinu maszynowego”, ale po bliższym przyjrzeniu się tym przekazom był to stek bzdur. Nabrało się jednak na to kilkaset (!) osób.

Która z tych możliwości jest prawdziwa? Wiemy zbyt mało i dajmy szansę na to, aż zgłosi się i ujawni kolejna osoba, która uczestniczyła w tej historii. Zwłaszcza, że jak powiedział „pan Sławek” zostały po tych seansach „grube zeszyty ze spisanymi odpowiedziami na pytania do Ojca Pio”. Na pewno są co najmniej dwie rzeczy, które można poczytać „na plus” uznania tych przekazów za prawdziwe. Jedna to uznanie wbrew stanowisku kościoła faktu istnienia wędrówki dusz, o czym mówi bohater rozmowy. Druga dotyczy istnienia obcych cywilizacji przylatujących na Ziemię, o czym też – jak możemy usłyszeć – „ojciec mówił”.
Sprawa „wklęsłej Ziemi” czy teorii Davida Icke na razie zostawmy na boku przynajmniej do czasu, kiedy pozwolimy sobie wyrobić więcej wiedzy na ten temat. I ocenić wiarygodność całej historii.



zwiń tekst

Jak waszym zdaniem wyglądają światy równoległe?
Śr, 30 sie 2017 06:44 komentarze: 4 czytany: 933x

Witam , moje pytanie odnośnie innych wymiarów, światów równoległych materialnych czy duchowch. Jak one wyglądają my mamy ziemie niebo, planete czy inne światy mogą być pozbawione tego co znamy i widzimy ale egzystują tak jak my? Zacznijmy od tego, że owych „światów równoległych” jest nieskończenie wiele, wszystkie się nawzajem przenikają i można między nimi podróżować. Co je różni? Wibracja. .......

czytaj dalej

Witam , moje pytanie odnośnie innych wymiarów, światów równoległych materialnych czy duchowch. Jak one wyglądają my mamy ziemie niebo, planete czy inne światy mogą być pozbawione tego co znamy i widzimy ale egzystują tak jak my?

 

Zacznijmy od tego, że owych „światów równoległych” jest nieskończenie wiele, wszystkie się nawzajem przenikają i można między nimi podróżować. Co je różni? Wibracja. Są takie, które mają materię o minimalnie wyższej wibracji niż nasza – wyglądają tak samo. Mają słońca, planety, czarne dziury, księżyce itp. I oczywiście planety zamieszkałe przez żywe istoty, które przybywają na Ziemię wśród rozlicznych innych cywilizacji z naszego wymiaru.

Potem jest już tylko ciekawiej, gdyż wzrost wibracji wymiaru przekracza granicę materii jaką znamy i zaczynają się światy duchowe. Jeden z nich to świat, do którego po śmierci fizycznej udają się nasze dusze. Słynny świat „światła i Boga” o którym mówią osoby, które przeżyły śmierć kliniczną nie jest niczym innym jak właśnie innym wymiarem. Nasz świat nie jest światem o najniższej wibracji – są takie wymiary, których wibracja jest na niższym poziomie i są także światami równoległymi z innym rodzajem materii, ale o nich mówią obce cywilizacje nie podając szczegółów. W każdym razie w tych niższych wymiarach także jest życie podobnie jak we wszystkich innych.





zwiń tekst

Co myślicie o 'kosmetykach ze zwierząt'?
Wt, 22 sie 2017 10:43 komentarze: 5 czytany: 897x

[...] dzien dobry, czy uzywajac np kosmetyku ze skladnikami pochodzenia zwierzecego - takimi do ktorego zwierze musialo zostac zabite by powstal, przyczyniam sie posrednio do smierci tego zwierzecia i zgodnie z prawem karmy, odrodze sie w przyszlym zyciu jako zwierze i mnie ktos zabije?pozdrawiamZajmujemy się sprawami duszy, Boga i praw związanych z celem życia wszelkiego i oświadczamy z całą mocą.......

czytaj dalej

[...] dzien dobry, czy uzywajac np kosmetyku ze skladnikami pochodzenia zwierzecego - takimi do ktorego zwierze musialo zostac zabite by powstal, przyczyniam sie posrednio do smierci tego zwierzecia i zgodnie z prawem karmy, odrodze sie w przyszlym zyciu jako zwierze i mnie ktos zabije?
pozdrawiam


Zajmujemy się sprawami duszy, Boga i praw związanych z celem życia wszelkiego i oświadczamy z całą mocą: nasi 'bracia mniejsi' czyli zwierzęta mają taką samą duszę jak my!

To, że je zabijamy, zjadamy, ze skór robimy buty i torebki, a z ich ciał kosmetyki jest barbarzyństwem. Za kilkaset lat ludzie przyszłości nie będą mogli uwierzyć, jak straszny był świat w erze niewiedzy i bestialstwa w traktowaniu naszych 'braci mniejszych'. Ich cierpienie powinno być naszym wielkim wyrzutem sumienia. I nigdy nie powinniśmy przestać o nich pamiętać.

Praktycznie 99% kosmetyków zawiera składniki z ciał zwierząt - nie wyobrażamy sobie, aby taka rzecz wpływała znacząco na ludzką karmę (przeznaczenie zmieniające los)  zwłaszcza, że większość ludzi nie jest nawet tego faktu świadoma. Jest nam po prostu przeraźliwie smutno, że nasza planeta jest wypełniona bólem i łzami naszych 'mniejszych braci'...

Na koniec film, który bardzo pasuje do tego wpisu w dziale "PYTANIA DO FN".



zwiń tekst

A gdyby tak założyć, że reinkarnacja nie istnieje...
Nie, 20 sie 2017 07:41 komentarze: 8 czytany: 1151x

[...] Jestem stałym czytelnikiem i mam pytanie do FN, czy gdyby wyeliminować teorię reinkarnacji, czyli gdyby założyć przez chwilę hipotetycznie że reinkarnacja nie istnieje, czy życie ludzkie miałoby wtedy sens?Jeśli założyć, że nie ma żadnej "wędrówki dusz", a jest tylko układ "jedno życie-jedna szansa-potem sąd" oczywiście życie ludzkie traci sens patrząc na przykład dziecka, które w wieku kilku.......

czytaj dalej

[...] Jestem stałym czytelnikiem i mam pytanie do FN, czy gdyby wyeliminować teorię reinkarnacji, czyli gdyby założyć przez chwilę hipotetycznie że reinkarnacja nie istnieje, czy życie ludzkie miałoby wtedy sens?


Jeśli założyć, że nie ma żadnej "wędrówki dusz", a jest tylko układ "jedno życie-jedna szansa-potem sąd" oczywiście życie ludzkie traci sens patrząc na przykład dziecka, które w wieku kilku lat umiera na raka. Ono nie miało ani szansy "bardzo nagrzeszyć" ani nie miało szansy narobić tzw. "dobrych uczynków", które są w opinii wielu ludzi biletem do nieba. Jeśli założymy, że reinkarnacja nie istnieje, wtedy istnienie ogromnej niesprawiedliwości związanej z różnicami "już na starcie" w przypadku ludzi wokół nas staje się kompletnie niezrozumiałe, absurdalne i bardzo smutne, gdyż oznaczało by, że Bóg "jednym bardzo lubi dając im zdrowie, fajną rodzinę, a nawet urodę w pakiecie", a innych doświadcza np. rakiem kości. Tłumaczenia, że "Bóg w ten sposób wyróżnia takie osoby" są oczywiście żenujące... Tylko wędrówka dusz nadaje sens całości. Bóg byłby skrajnie niesprawiedliwy, gdyby dawał człowiekowi tylko jedną szansę. Na szczęście reinkarnacja jest faktem i wszystko dzięki temu ma sens - nawet tak ogromne różnicę w szczęściu dzieci, z których niektórzy rodząc się już wygrywają na starcie, a innych życie przepełnia smutek i cierpienie...




zwiń tekst

Jak podchodzicie do sprawy pogrzebów oraz dnia zmarłych wiedząc tyle o reinkarnacji?
Pt, 18 sie 2017 07:12 komentarze: 1 czytany: 1377x

[...] Witam Jak podchodzicie do sprawy pogrzebów oraz dnia zmarłych wiedząc tyle o reinkarnacji? Czy w taki dzień należy ze smutkiem do tego podchodzić jak np. w Polsce, czy z radością tak jak jest to w innych krajach np. Gwatemala (puszczanie ogromnych latawców) , Rumunia (wesoły cmentarz) itp. Pozdrawiam Fundacje Adam Bardzo ciekawe pytanie, które dostaliśmy w ostatnich godzinach (17 sierpnia.......

czytaj dalej

[...] Witam Jak podchodzicie do sprawy pogrzebów oraz dnia zmarłych wiedząc tyle o reinkarnacji? Czy w taki dzień należy ze smutkiem do tego podchodzić jak np. w Polsce, czy z radością tak jak jest to w innych krajach np. Gwatemala (puszczanie ogromnych latawców) , Rumunia (wesoły cmentarz) itp.
Pozdrawiam Fundacje
Adam

 

Bardzo ciekawe pytanie, które dostaliśmy w ostatnich godzinach (17 sierpnia). Nie tylko wiedza o reinkarnacji stawia tradycyjne pogrzeby w dość osobliwym świetle, ale także świadomość istnienia duszy. Proszę nam wierzyć, że bardzo dużo ludzi chodzi na cmentarze po to, aby „odwiedzić dziadka, wujka lub babcię”. Oni są tak naprawdę niewierzący i wbijają dzieciom w głowy przeświadczenie, że po śmierci fizycznej „trafia się na cmentarz”. Nie rozgraniczają, że dusza opuszcza ciało, ale po prostu: kiedyś babcia chodziła i robiła różne rzeczy, a teraz „leży o tam – po lewej stronie”. Stąd przeróżne patologie w budowaniu ogromnych pomników, które praktycznie przykrywają inne pomniki wokół, swoim przepychem i ornamentyką sprawiają, że inne pomniki „bledną”, co znakomicie widać 1 listopada. Ciała powinny być kremowane, a popiół powstały w ten sposób godnie oddawany ziemi, ale cała ceremonia i ornamentyka pogrzebów jest oczywiście nieporozumieniem. Ale to i tak drobiazg przy rzeczy kolejnej.

Bardzo często kolejna inkarnacja duszy następuje w gronie bliskiej rodziny. A więc na przykład dziadek inkarnuje się w ciało swojego wnuka, gdyż „musi dokończyć lekcję” itd. – o prawidłach wędrówki dusz bardzo często piszemy w serwisie. Jesteśmy pewni, że na cmentarzach zdarzają się masowo przypadki, kiedy ludzie (zwłaszcza małe dzieci) zapalają lampki i świeczki… na własnych grobach! To najlepiej pokazuje punkt, w jakim jest ludzka cywilizacja, jeśli chodzi o wiedzę duchową.

Cudowne są przypadki, kiedy zdarzają się dzieci pamiętające swoje poprzednie wcielenie, które potem w postaci astralnej obserwowały własne pogrzeby organizowane przez ich rodziny. Niektórzy pamiętają dokładnie, gdzie leżą pochowani jako „poprzednie wcielenie” i bezbłędnie trafiają na własne groby mówiąc oszalałym z przerażenia rodzicom „o, zobaczcie… tu jestem pochowany!” i wskazując na jakiś grób na cmentarzu.

Takie sceny zdarzają się na całym świecie, także w Polsce (mamy takie historie w archiwum!). Poniżej zdjęcie chłopca z USA, stoi przed własnym grobem. Sześcioletni Brennan potrafił w szczegółach przypomnieć sobie tragiczny upadek z dużej wysokości, który zakończył jego życie. Po wejściu na cmentarz od razu wesoło pobiegł na miejsce, gdzie jest grób jego „poprzedniego ciała”. Czy może być lepsza odpowiedź na Pana pytanie niż... to zdjęcie? ;)

 



zwiń tekst

Dlaczego nie mogę na waszej stronie odtworzyć filmu z Archiwum FN?
Czw, 17 sie 2017 07:26 komentarze: 4 czytany: 542x

To przykra sprawa, o której musimy poinformować czytelników serwisu. Mamy potężne archiwum filmów i programów telewizyjnych o zjawiskach niewyjaśnionych. Niektóre są naprawdę na wagę złota i zawsze bardzo nam zależało na tym, aby najciekawsze pokazywać także naszym czytelnikom. Jak wiecie w odróżnieniu od tysięcy podobnych do naszej stron w sieci nie mamy żadnych reklam i nie jesteśmy nastawieni na.......

czytaj dalej

To przykra sprawa, o której musimy poinformować czytelników serwisu. Mamy potężne archiwum filmów i programów telewizyjnych o zjawiskach niewyjaśnionych. Niektóre są naprawdę na wagę złota i zawsze bardzo nam zależało na tym, aby najciekawsze pokazywać także naszym czytelnikom. Jak wiecie w odróżnieniu od tysięcy podobnych do naszej stron w sieci nie mamy żadnych reklam i nie jesteśmy nastawieni na zarabianie na tej stronie (pieniądze mamy z prywatnych firm, które nie działają w tzw. tematyce FN). Niestety próby pokazywania tych filmów na youtube kończą się zawsze natychmiast zablokowaniem konta ze względu na "prawa autorskie producentów do programów". Od dłuższego czasu używaliśmy do tego portalu vimeo.com, ale także tutaj spotkała nas niemiła niespodzianka - mimo braku reklam i podkreśleniu, że jedynie propagujemy wiedzę o zjawiskach typu X`Files - konto zostało uznane za "spamowe" i za karę zamieniono jego charakter na "osobisty" z "publiczny". Co to oznacza? Wszystkie filmy w naszej witrynie zamieszczone w ten sposób są albo niewidoczne, albo serwis żąda "hasła i loginu". Oto przykład z naszej ostatniej poczty:

[...] Witam
Próbuje odtworzyć film egzorcysta z archiwum FN jednak wymagany jest logi i hasło, prosze o pomoc.
Pozdrawiam


Nie jesteśmy w stanie tego zmienić, gdyż dyskusja z moderatorami vimeo.com zawsze oznacza przegraną sprawę (podejmowaliśmy takie próby). Oczywiście założyliśmy nowe konto, ale trzeba się liczyć z tym, że ono także wcześniej czy później zostanie zablokowane.

Szkoda, gdyż wiele spraw trudno opisać słowami i znakomite filmy dokumentalne z serii "Ghost inside my child" czy "Paranormal Witness" są w stanie wyjaśnić więcej niż nawet tysiąc-stronicowe laboraty.



zwiń tekst

Ile macie zdjęć obiektów typu „orbs”? Czy próbowaliście robić eksperymenty?
Pon, 14 sie 2017 08:11 komentarze: 2 czytany: 585x

Dostaliśmy pytanie dotyczące zdjęć z obiektami, które w kręgu krajów anglojęzycznych nazywane są „orbs” (sfery, kule – przyp. FN). Jeden z czytelników zapytał, ile mamy takich zdjęć. Wstępnie można śmiało przyjąć, że są to dziesiątki tysięcy, choć i tak katalogujemy tylko najciekawsze. Czy robiliśmy eksperymenty? Setki! Rozpylaliśmy przed obiektywem aparatu wszystko: wodę, pył, miał węglowy, zmielone.......

czytaj dalej

Dostaliśmy pytanie dotyczące zdjęć z obiektami, które w kręgu krajów anglojęzycznych nazywane są „orbs” (sfery, kule – przyp. FN). Jeden z czytelników zapytał, ile mamy takich zdjęć. Wstępnie można śmiało przyjąć, że są to dziesiątki tysięcy, choć i tak katalogujemy tylko najciekawsze. Czy robiliśmy eksperymenty? Setki! Rozpylaliśmy przed obiektywem aparatu wszystko: wodę, pył, miał węglowy, zmielone cząstki organiczne, substancje chemiczne, metalowe opiłki itp. itd.

Oto jeden z takich eksperymentów.

Przez wiele lat „dziwne kule” na zdjęciach braliśmy za błędy fotograficzne. Zwróciły naszą uwagę w 1997 roku, kiedy to wykonaliśmy wiele zdjęć w kościele, a tylko na trzech wykonanych jedno po drugim pojawiły się jasne kule. Wtedy po raz pierwszy zrozumieliśmy, że mamy do czynienia z „numerem stulecia” – oto zjawisko przez miliony opluwane jako „zwykłe pyłki robiące kule przy zdjęciach z fleszem” jest czymś absolutnie wykraczającym poza wyobraźnię, co jest związane z energią duchową. Wtedy jeszcze nie mieliśmy kontaktu z ośrodkami badającymi to zjawisko na świecie. Dopiero nawiązanie z nimi współpracy sprawiło, że sprawa stała się oczywista – musimy zrobić eksperymenty i przyjrzeć się temu zjawisku. I tak zaczęła się wielka przygoda, która trwa do dziś. Wiele się od tego czasu zmieniło – na świecie nikogo nie interesują zdjęcia z kulami „orbs”, gdyż bada się tylko i wyłącznie filmy pokazujące te obiekty „w ruchu”. My mamy także takie filmy – poniżej jeden z nich.

Nie zmienia to faktu, że nadal zbieramy zdjęcia z „orbs”, choć w erze filmów koncentrujemy się tylko na tych najciekawszych. Podczas spotkania w Nowym Yorku z badaczami orbs z Instytutu Monroe jeden z wykładowców zadał kilka prostych pytań, a tym jedno obezwładniające:

Dlaczego istnieją zdjęcia „bez kul orbs”?!

Pytanie proste, ale jednocześnie trafne i trafiające w sedno. Jeśli założyć to idiotyczne twierdzenie, że są to „pyłki i drobinki w powietrzu, które światło flesza zamienia w kule”, to zapylenie powietrza jest stałe i na każdym zdjęciu powinny wychodzić te obiekty. Tymczasem przytłaczająca większość zdjęć jest czysta, co posyła w daleki kosmos takie „odkrywcze hipotezy”. Potem zaczęliśmy prowadzić żmudne eksperymenty. Robiliśmy zdjęcia kilkunastoma aparatami {z fleszem i bez flesza), a w pomieszczeniach rozpylaliśmy wszystko włącznie z kurzem zebranym w całym mieszkaniu. W pokoju ledwo co było widać od kurzu i pyłu, a my robiliśmy zdjęcia. Wszystko okazało się zgodne z tym, co mówili nam koledzy ze Stanów Zjednoczonych: jeśli nawet na fotografii powstawały „chmury kul”, to miały się one nijak do tego, czym są prawdziwe kule „orbs”. Widać je na przykład podczas wykładu jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego (zdjęcia wykonane przez FN).



Przygotowujemy publikację o filmach z orbs, gdyż absolutnie zgadzamy się z najnowszą tezą uznaną na całym świecie: tylko i wyłącznie nagrania wideo pozwalają na analizowanie tych obiektów!

Nie zmienia to faktu, że katalogi na twardych dyskach ze zdjęcia z kulami „orbs” nadal są prawdziwą kopalnią wiedzy o tym fascynującym zjawisku… poniżej kilka wybranych dosłownie "na chybił trafił" z katalogów naszego Archiwum FN.


 




















zwiń tekst

Co sądzicie o Wolnomularzach czy Różokrzyżowcach?
Czw, 10 sie 2017 08:02 komentarze: 2 czytany: 1111x

Szanowni Czy moglibyście powiedzieć, jaki jest Wasz stosunek do współczesnych (ale nie tylko) ruchów/stowarzyszeń ezoterycznych? Chodzi mi np. o wolnomularstwo w jego różnych odcieniach, Ordo Templi Orientis, antropozofię czy też np. ruchy różokrzyżowe.PozdrawiamPrzez kilkadziesiąt lat zajmowania się największymi tajemnicami świata (a tym w końcu zajmuje się FN), jeżdżenia po całym świecie, rozmów.......

czytaj dalej

Szanowni
Czy moglibyście powiedzieć, jaki jest Wasz stosunek do współczesnych (ale nie tylko) ruchów/stowarzyszeń ezoterycznych? Chodzi mi np. o wolnomularstwo w jego różnych odcieniach, Ordo Templi Orientis, antropozofię czy też np. ruchy różokrzyżowe.

Pozdrawiam




Przez kilkadziesiąt lat zajmowania się największymi tajemnicami świata (a tym w końcu zajmuje się FN), jeżdżenia po całym świecie, rozmów z ludźmi zajmującymi się tym samym co my nie natrafiliśmy nawet na jeden ślad "tajnych organizacji typu Masoni czy Różokrzyżowcy". Owszem, tacy ludzie istnieją, nawet mają swoje strony w internecie, ale wygląda to raczej na dziecinadę pełną przezabawnych rytuałów z przebieraniem się w stroje "mistrzów ceremonii" niż z tym, co rozpala do czerwoności miłośników książek w stylu "Kod Da Vinci".

Tzw. Wolnomularstwo było bardzo modne w XIX wieku, ale potem wyraźnie znudziło się jako rozrywka europejskim elitom arystokratycznym i teraz jest jakaś pozostałość raczej śmieszna niż "groźna i wszechmocna", w co oczywiście wierzą ludzie postrzegający świat przez pryzmat "supertajnych organizacji". O pozostałych "odcieniach" jak się Pan raczył wyrazić nie będziemy się wypowiadać, bo poza jakimiś wzmiankami w sieci nie mamy żadnych wiadomości na ten temat.






zwiń tekst

Czy jest modlitwa, do której macie szczególny szacunek? I inne pytania.
Nie, 6 sie 2017 06:23 komentarze: 3 czytany: 1359x

Pytania dotyczące religii są przeważnie najtrudniejsze, gdyż dotykają sfery życia, za którą ludzie są gotowi oddać życie. Młodzi terroryści islamscy wysadzają się w powietrze wierząc, że w ten sposób niejako „z automatu” idą do islamskiego nieba, które wręcz ocieka seksem i rozpustą. Nie ma oczywiście żadnego przypadku w tym, że ostatnie noce w hotelach przed zamachem bardzo często spędzają na oglądaniu.......

czytaj dalej

Pytania dotyczące religii są przeważnie najtrudniejsze, gdyż dotykają sfery życia, za którą ludzie są gotowi oddać życie. Młodzi terroryści islamscy wysadzają się w powietrze wierząc, że w ten sposób niejako „z automatu” idą do islamskiego nieba, które wręcz ocieka seksem i rozpustą. Nie ma oczywiście żadnego przypadku w tym, że ostatnie noce w hotelach przed zamachem bardzo często spędzają na oglądaniu filmów pornograficznych. Mają bowiem obiecane przez radyklanych imamów, że dokładnie to będą mieli, jeśli zginą „za wiarę”. Z Chrześcijaństwem nie jest może wersja tak radykalna, ale w sumie podobna. Do nieba trafią tylko ci, którzy odnajdą właściwą ścieżkę. Co to znaczy „właściwą”? Oczywiście Chrystusa. A jeśli nie odnajdą, a pójdą na naukami Buddy? Tutaj nie ma litości – dla wersji świata „radiomaryjno-rydzykowej” jest to pójście na wieczne potępienie. I tak dalej i tak dalej – przykłady można by mnożyć w nieskończoność. Ratunkiem dla świata jest jedynie uznanie wiedzy duchowej jako oczywistości, niekwestionowanej i nieinterpretowalnej na sto sposobów. Reguły gry są ustalone. Jasne. Oczywiste. Jest Kreacja i jest wędrówka dusz. Reszta jest dodatkiem do tej podstawy. Ale to nasza uwaga „na marginesie”. Przejdźmy do pytań, a raczej odpowiedzi na przysłane do nas pytania.

 

From: Andrzej [dane do wiad. FN]

Sent: Tuesday, August 01, 2017 9:07 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject:

 

Dzień dobry.

 

Andrzej […] się kłania

 

  1. A )Jaki ma związek karma z tym, że się rodzimy w określonej rodzinie i o np. określonym wyznaniu religijnym.

Związek jest zasadniczy, a wyjaśnimy to na przykładzie. W Polsce mamy w tej chwili rosnącą fascynację nacjonalizmem, który tym się różni od patriotyzmu, że zawiera mały, drobny dodatek – „niechęć, a nawet wrogość do innych”. Kto może być „inny”? Człowiek wyznający inną religię, mówiący innym językiem, mieszkający w innym zagonie otoczonym granicami naszej zabawnej planety. Na pewno każdy z nas widział ludzi pogrążonych w nacjonalizmie wykrzykujących nienawistne hasła pod adresem jakieś innej grupy. Jeśli dostatecznie mocno zaangażuje się w tę sprawę, a jego nienawiść np. do żydów czy homoseksualistów wypełni jego życie, wtedy „włady karmy” mogą uznać, że będzie właściwe dla niego doświadczenie przeżycia kolejnego życia we wcześniej tak bardzo znienawidzonej przez niego grupie. Czy mamy przykłady takich reinkarnacji? W Polsce nie, ale na świecie jak najbardziej. Członek Ku-klux-klanu robiący wielkie widowiska z płonącymi krzyżami odrodził się jako czarny chłopiec w murzyńskiej rodzinie patologicznej. Na historię tę natrafił Robert Monroe i ją dokładnie opisał. Karma jest czymś absolutnie sprawiedliwym, której celem jest jedno: nauka i doskonalenie się. Człowieka i świata.

B )Jak to wygląda, ten proces, że Bóg nam pomaga w wyborze przyszłej rodziny jeżeli chodzi o inkarnację.

Sprawa jest niezwykle ciekawa jeśli spojrzy się na nią z punktu widzenia tego, co opowiadają małe dzieci pamiętające wcześniejsze życie. Mówią one wprost, że na tamtym świecie rozmawiały z Bogiem (!) i on pokazywał im ich przyszłych rodziców. Mamy relacje w których dzieci używają nawet sformułowania „przez okno w niebie”. Co więcej – mogły prosić Boga o to, aby inkarnować się do tej a nie innej rodziny. Mamy w naszym archiwum relację chłopca, który poprosił Boga o to, aby nie spotkać się ze swoją dawną żoną w nowym życiu „podczas wojny”, bo on już nie chciał się bić. Mówił nam, że Bóg spełnił jego prośbę. Inkarnował się w ciało syna rodziny w Nowym Sączu, a jego żona była jego siostrzenicą starszą od niego o 15 lat. Ale obietnicę jej daną w tamtym życiu spełnił – spotkali się ponownie.

Proszę pamiętać, że dla nas świat ducha i reguł związanych z reinkarnacją także ma wiele zagadek i pytań wymagających wiedzy wykraczających poza zwykłych śmiertelników. Praca na pokładzie okrętu Nautilus jest jednak dlatego tak fascynująca, że polega na odkrywaniu kolejnych kart z całej talii, która jest zasłonięta przez wzrokiem zwykłych ludzi.

  1. Co sądzicie o modlitwach jak różaniec w religiach. Mam na myśli rodzaj modlitwy. Czy jest jakaś modlitwa w jakimkolwiek systemie religijnym do której macie wielki szacunek?

Nie ma wątpliwości, że modlitwa jest niczym innym jak wysłaniem komunikatu/prośby do centrum. I jest wysłuchana. Każda! Jesteśmy pewni, że modlitwy znane jako „kanony z katechizmów” zostały tylko po to spisane, aby ułatwić ludziom komunikację z centrum, bo 99 proc. nie byłoby w stanie samemu wygenerować słowa do „centrum”. I tak powstały teksty modlitewne.

Po naszych doświadczeniach radzimy jedno: jeśli ktokolwiek zdecyduje się wypowiedzieć choćby jedno słowo skierowane do „wyższej świadomości” (można to nazwać Bogiem – proszę bardzo), to niech się tysiąc razy zastanowi, gdyż słowo to zostanie wysłuchane. Czy prośba będzie spełniona? To zależy, czy będzie to dla naszego dobra. Proszę pamiętać, że to co jest „dobre dla ciała” przeważnie nie jest dobre „dla duszy”. Prośby o usunięcie choroby oznaczają jedno: zbawienny skutek dla ciała, ale dla rozwoju duchowego – to niczym bezsensowne przerwanie ćwiczeń „na poligonie”. Zycie w materii jest bowiem „poligonem dla duszy” – gdzieś kiedyś usłyszeliśmy takie zdanie i jest w nim sporo racji. Która modlitwa jest nam najbliższa? Żadne „rymowanki/wyliczanki”. Jest wiele pięknych tekstów… jeden z nich dostaliśmy z Rosji – to modlitwa „Optińskich Starców” (na końcu prezentujemy ten tekst). Ale modlitwa to może być także jedno słowo, kiedy patrzymy na zachodzące Słońce i dziękujemy za to, co przyniósł mijający dzień… i takie modlitwy są najpiękniejsze,

  1. Czemu święte księgi różnych religii się w pewnych momentach tak bardzo różnią?

 

Rzeczywiście jest to zdumiewające, że wielkie księgi głównych religii mają kompletnie „przestrzelone” główne tezy i nawzajem często sprzeczne ze sobą. Wspólna teza o „jednym Bogu” jest prawdziwa (Kreacja jest jedna), ale to jednak… trochę za mało. Mamy własne przemyślenia na ten temat, ale – proszę wybaczyć – nie będziemy dłużej rozwijać tego wątku. Okręt Nautilus powstał między innymi po to, aby i tę sprawę uporządkować dla tych, którzy poszukują odpowiedzi. Czyli dla wszystkich czytających te słowa.

  1. Czasem mówicie, że wszystkie ścieżki prowadzą do jednego źródła, ale nadmieniacie też, że buddyzm jest trochę bliżej.

Nie ma cienia wątpliwości – Budda i jego nauki są precyzyjne niczym cięcia „szlifierskiego noża szlifującego brylanty”. Nie ma w ogóle żadnego porównania z resztą… Ten człowiek zaszedł bardzo, bardzo daleko w drodze rozwoju duchowego. Po nim przyszli następni i kolejni przyjdą, ale Buddyzm ustawił bardzo wysoko poprzeczkę.

Ludzie pytają nas o to, jaką religię wyznają obcy przylatujący na Ziemię. To oczywiście duże uproszczenie, ale w sumie można postawić taką tezę, że w tych błyszczących spodkach przybywają na Ziemię Buddyści. I będzie w niej wiele prawdy.

 

Pozdrawiam z szacunkiem,

śledzę często waszą stronę, i mam nadzieję, że będziecie dawać kiedyś wykłady na temat duchowości bo szalupa ratunkowa jest niezastąpiona

 

Dziękujemy za ciepłe słowa, polecamy śledzenie kolejnych wpisów „Szalupy Ratunkowej”, a poniżej obiecany tekst znaleziony przez naszą znajomą w rosyjskiej książce.

MODLITWA OPTIŃSKICH STARCÓW

 Boże, daj mi ze spokojem duszy spotkać wszystko, co przyniesie mi nadchodzący dzień.

Daj mi całkowicie oddać się świętej Twej woli.

Na każdy czas tego dnia we wszystkim naprowadzaj i podtrzymuj mnie.

Jakiekolwiek bym otrzymywał wiadomości w ciągu dnia, naucz mnie przyjmować je ze spokojem duszy i twardym przekonaniem, że na wszystko jest święta wola  Twoja.

We wszystkich słowach i działaniach moich kieruj moimi myślami i uczuciami.

We wszystkich nieprzewidzianych zdarzeniach nie daj mi zapomnieć, że wszystko pochodzi od Ciebie.

Naucz mnie prosto i z rozmysłem postępować z każdym członkiem mojej rodziny, nikogo nie wprawiać w zakłopotanie i nie zasmucać.

Boże, daj mi siłę znieść zmęczenie nadchodzącego dnia i wszystkie jego wydarzenia.

Kieruj moją wolą i naucz mnie modlić się, dowierzać, mieć nadzieję, być tolerancyjnym, przebaczać i kochać. Amen.       

 

Молитва Оптинских Старцев

Господи, дай мне с душевным спокойствием встретить все, что принесет мне наступающий день. Дай мне всецело предаться воле Твоей святой. На всякий час сего дня во всеи наставь и поддержи меня.

            Какие бы я ни получал известия в течении дня, научи меня принять их со спокойной душой и твердым убеждением, что на все святая воля Твоя. Во всех словах и делах моих руководи моими мыслями и чувствами.  Во всех непредвиденных случаях не дай мне забыть , что все ниспослано Тобой.  Научи меня прямо и разумно действовать с каждым членом семьи моей, никого не смущая и не огорчая.

            Господи , дай мне силу перенести утомление наступающего дня и все события его. Руководи моею волею и научи меня молиться , верить, надеяться, терпеть, прощать и любить. Аминь.

               



zwiń tekst

Czy wierzycie, że powstanie sztuczna inteligencja?
Pt, 4 sie 2017 07:51 komentarze: 13 czytany: 681x

Pytanie o sztuczną inteligencję bardzo pobudza wyobraźnie, gdyż dotyka tematu "czy maszyna może myśleć". Czasami pojawia się taki wątek w korespondencji do FN.[...] Kolejna rzecz, sztuczna inteligencja, ciekaw jestem zdania na ten temat FN - wklejam 2 linki o bardzo podobnej tematyce: https://www.o2.pl/artykul/facebook-przestraszyl-sie-wlasnego-odkrycia-ich-roboty-zaczely-rozmawiac-w-niezrozumialym.......

czytaj dalej

Pytanie o sztuczną inteligencję bardzo pobudza wyobraźnie, gdyż dotyka tematu "czy maszyna może myśleć". Czasami pojawia się taki wątek w korespondencji do FN.

[...] Kolejna rzecz, sztuczna inteligencja, ciekaw jestem zdania na ten temat FN - wklejam 2 linki o bardzo podobnej tematyce:

https://www.o2.pl/artykul/facebook-przestraszyl-sie-wlasnego-odkrycia-ich-roboty-zaczely-rozmawiac-w-niezrozumialym-jezyku-6150444899227265a

http://nt.interia.pl/technauka/news-chatboty-umieja-blefowac-i-tworza-wlasny-jezyk,nId,2407888

nie szukam teorii spiskowych :) - ale raczej pragnę dostrzec moment w dziejach, w którym uczestniczymy..

pozdrawiam, Marek

Odpowiedź jest bardzo prosta: maszyny nigdy nie będą w stanie "myśleć", gdyż jest to domeną istot duchowych stworzonych przez Kreację. Choćby nie wiadomo ile trylionów mikroprocesorów analizowało miliardy linijek kodu napisanego przez informatyków - zawsze będzie to nic innego, jak program napisany przez ludzi. I nic więcej.

Wyższe od naszej cywilizacje mają coś, co my nazwaliśmy "inżynierią duchową". Są oni w stanie w przedmiot (może tym przedmiotem być zaawansowany technologicznie twór przypominający istotę ludzką) wprowadzić duszę. I wtedy powstaje coś, co śmiało można nazwać nową żywą istotą... Ale nawet rozważania tego aspektu technologii obcych istot przekraczają możliwości ludzkiego umysłu. Wiemy jednak, że są cywilizacje, które są w stanie robić takie "żywe twory z duszą", które pełnią na ich statkach jakieś ważne role, ale nie są traktowane jak "roboty z Gwiezdnych Wojen", lecz jako żywe istoty. Szczegółów oczywiście nie znamy.



zwiń tekst

Czy jest jakiś kres cierpienia, którego doświadczam w tym życiu? Dlaczego mnie to spotyka?
Czw, 3 sie 2017 07:20 komentarze: brak czytany: 818x

Kolejny e-mail z pytaniem do FN dotyczy ważnej sprawy – cierpienia i bólu związanego z istnieniem, którego doświadcza wielu czytelników. Z odpowiedzią na pytanie dotyczące „cierpienia” nie ma najmniejszego problemu, ale najpierw e-mail do FN. From: […]Sent: Wednesday, July 26, 2017 6:20 PMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: Limit Witam serdecznie. Od dawna sledze wasza strone. Mam pytanie.......

czytaj dalej

Kolejny e-mail z pytaniem do FN dotyczy ważnej sprawy – cierpienia i bólu związanego z istnieniem, którego doświadcza wielu czytelników. Z odpowiedzią na pytanie dotyczące „cierpienia” nie ma najmniejszego problemu, ale najpierw e-mail do FN.

 

From: […]

Sent: Wednesday, July 26, 2017 6:20 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Limit

 

Witam serdecznie. Od dawna sledze wasza strone. Mam pytanie czy jest jakis limit ciezkich przezyc ktory moze przypasc na jedna osobe? Czy jest jakas szansa ze mimo karmy los sie odwroci. Wychowywanie sie bez ojca, ktory zaginal, toksyczni partnerzy matki, matka bankrutka, dlugi rodzinne ktore rowniez spadly na mnie, moja tulaczka po Polsce I w koncu za granica bez miejsca gdzie moge na chwile zresetowac sie I poczuc bezpiecznie, opiekowanie sie w mlodym wieku ciezko chora umierajaca babcia bo matke to przeroslo, nieudane zwiazki, bycie w polowie mniejszoscia etniczna w tym jakze nietolerancyjnym kraju, mniejszoscia seksualna. Musze od najmlodszych lat sie tulac, zyc w ciaglym stresie, liczyc tylko na siebie I do tego jeszcze wspierac innych, czasami juz nie daje rady I mysle zeby to wszystko skonczyc, czy uwazacie ze jest jakis limit tragicznych histori ktore moga sie przydarzyc, mam 25 lat a moglbym sprzedac zyciorys pod scenariusz filmowy czy jakas sage. Pozdrawiam

 

 Dziękujemy za ten opis i faktycznie – ma Pan w tym życiu „bardzo ciekawą przygodę”. Pełną bólu i łez? Zgoda, ale jednak przygodę – tak na to proszę patrzeć. Zawsze radzimy naszym sympatykom, aby zamiast słów "mój problem" mówili "moja przygoda". Idziesz łatwą drogą? Niczego się nie nauczysz. Trudną? Zakończysz ją z wiedzą, doświadczeniem i mądrością.

Dwie rzeczy. Pierwsza – prosimy patrzeć na swoje obecne życie tak jak na wstęgę. Widział pan kiedyś wstęgę składającą się z tysięcy ogniw? Proszę ją sobie wyobrazić, jak pięknie falując wznosi się ku niebu. Pan jest tą wstęgą, a każde ogniwo to jedno życie. Spojrzeć na życie z punktu widzenia ogniwa? Niesprawiedliwość, ból, brak sensu. Spojrzeć z punktu widzenia wstęgi? Wszystko pięknie i harmonijnie wznosi się ku górze – każde ogniwo ma sens i jest we właściwym miejscu.


Druga sprawa – proporcje. Zawsze warto spojrzeć na siebie i swoje życie i dostrzec, że są miliony osób mających znacznie gorzej... I trudniej. Wtedy pojmiemy, że "nasza przygoda" nie jest aż tak zła, jak nam się wcześniej wydawało.


Na koniec proponujemy wysłuchać materiał sprzed lat, ale dla wielu osób jest on bardzo ważny. Przypominamy go!



zwiń tekst

Jak wygląda „niebo”, skąd przyszliśmy i dokąd zmierzamy?
Pt, 28 lip 2017 07:45 komentarze: brak czytany: 1589x

Pytanie dotarło do naszego pokładu „w ostatnich godzinach”. Jest dość ważne, bo dotyczy miejsca, w którym każdy z nas był wiele razy i w którym także wcześniej czy później się znajdzie. Poniżej pytanie od naszego czytelnika:Czy z informacji które otrzymaliście jako Fundacja Nautilus możecie opisać jak wygląda nasz DOM DUCHOWY z którego przyszliśmy i gdzie wrócimy i jak to jest być duchem. Tym.......

czytaj dalej

Pytanie dotarło do naszego pokładu „w ostatnich godzinach”. Jest dość ważne, bo dotyczy miejsca, w którym każdy z nas był wiele razy i w którym także wcześniej czy później się znajdzie. Poniżej pytanie od naszego czytelnika:

Czy z informacji które otrzymaliście jako Fundacja Nautilus możecie opisać jak wygląda nasz DOM DUCHOWY z którego przyszliśmy i gdzie wrócimy i jak to jest być duchem.

 

Tym razem nie będziemy odwoływać się do relacji osób, które opuściły ciało i w postaci astralnej mieli okazję zobaczyć ów – jak się Pan raczył wyrazić – „Dom Duchowy”. Pominiemy także wszelkie channelingi i inne relacje osób dorosłych, ale skoncentrujemy się na dzieciach. Zdarza się fenomenalna sytuacja, kiedy pamiętają one „miejsce, skąd przyszły”. Rozmawialiśmy z takimi dziećmi. Pytaliśmy ich, jak wygląda „tamten świat”. Poniżej kilka rzeczy, które otrzymaliśmy w odpowiedzi.

„Tam jest super – lepiej niż tutaj i jest światła dużo”

„Przez okno w chmurach mogłam obserwować mojego mamę i tatę jeszcze zanim przyszłam do brzuszka mamusi”

„Tam są duszki i Bóg, ale przez te duszki można przelatywać”

„Wszyscy tam byliście i będziecie… ty też!”

„Ja nie chciałem stamtąd wracać tu na ziemię, ale Bóg mi kazał”

„Jak zobaczyłem jak zabity leżałem, to tak ziuuuu poleciałem do aniołków i też byłem aniołkiem”

„W niebie nie trzeba jeść ani pić”

 

 



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 5 6 12
Strona 3 / 12

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

 Jaką Wigilię i święta Bożego Narodzenia widzi jasnowidz Krzysztof Jackowski? 'Ja mam wrażenie, że zima będzie kapryśna może być okresowo bardzo ciepła, ale momentami będzie bardzo zimna. Z całą pewnością będzie to jednak aura, która będzie dużo zimniejsza od poprzednich zim. Wydaje mi się, że w tym roku święta Bożego Narodzenia będą białe'

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 23:39 | 17 listopada 2017 był obserwowany obiekt UFO, który miał kształt walca - według świadka UFO emanowało jasnym, silnym światłem. Obiekt był widzialny nad autostradą A2 w okolicy miejscowości Jordanów. Czekamy na świadków, którzy także widzieli ten obiekt. Więcej w serwisie www.emilcin.com

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 13 listopada 2017 | Ludzie chyba nie dostrzegli mocy tekstu o zdjęciach w Emilcinie, które zostały wykonane 5 listopada 2017. Ot, kolejny tekst w serwisie FN… o czym tu mówić? Ale to błąd.

czytaj dalej

FILM FN

TRÓJKĄTNE UFO O ŚREDNICY 60 METRÓW TRZY RAZY PRZELATUJE NAD TYM SAMYM ŚWIADKIEM - historia z 2006 roku

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.