Dziś jest:
Środa, 18 października 2017

Szczęście występuje gdy to, co myślisz, to co mówisz i to co robisz jest w harmonii.
Mahatma Gandhii

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - schowaj formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Droga FN, czy wiadomo wam coś o tym, że tuż przed wykonaniem zdjęć UFO w Zdanach 8 stycznia 2006 ktoś z wioski zadzwonił do RMF FM w sprawie obserwacji UFO?
Wczoraj, 08:02 komentarze: brak czytany: 249x

Zbliża się powoli rocznica pojawienia się UFO w Zdanach, która zawsze oznacza dla nas wyjazd na miejsce i przeprowadzenie kilku eksperymentów w ramach dokumentowania tego fenomenalnego i w 100 (nie w 99,9, ale właśnie w stu!) procentach prawdziwego zdarzenia. Ludzie oczywiście całkowicie błędnie myślą, że historia z UFO w Zdanach zaczęła się 8 stycznia, kiedy to minie 11 lat od wykonania słynnych .......

czytaj dalej

Zbliża się powoli rocznica pojawienia się UFO w Zdanach, która zawsze oznacza dla nas wyjazd na miejsce i przeprowadzenie kilku eksperymentów w ramach dokumentowania tego fenomenalnego i w 100 (nie w 99,9, ale właśnie w stu!) procentach prawdziwego zdarzenia. Ludzie oczywiście całkowicie błędnie myślą, że historia z UFO w Zdanach zaczęła się 8 stycznia, kiedy to minie 11 lat od wykonania słynnych zdjęć przez dwóch policjantów (jednego czynnego i drugiego byłego) zmierzających swoim Polonezem do agencji towarzyskiej w okolicach Siedlec. Tymczasem historia z UFO w Zdanach rozpoczęła się w 12 grudnia 2005 roku (na prawie miesiąc przed pamiętnym wyjazdem panów z policji), kiedy okoliczni mieszkańcy obserwowali dziwne obiekty na niebie.

Jeden z nich zawiadomił miejscową gazetę, która nie wykazała zainteresowania tematem, ale „na wszelki wypadek” zawiadomiła siedleckiego korespondenta dziennika Fakt, który opublikował pierwszy tekst 20 grudnia 2005 roku. Wtedy opublikowano jedno z serii fantastycznych zdjęć wykonanych przez świadka, którego samochód został zatrzymany przez UFO praktycznie w tym samym miejscu, co „Polonez panów policjantów” zmierzających do agencji towarzyskiej 8 stycznia 2006 roku. Na zdjęciu opublikowanym w gazecie nieżyjący niestety od wielu lat autor serii zdjęć UFO wykonanych w grudniu 2005!


W sprawie Zdanów jest jednak kilka innych wydarzeń, które znakomicie pokazują to, co się działo w tamtych okolicach w okresie 12 grudnia 2005 – 8 stycznia 2017. Jednym  z nich jest tzw. „Incydent z RMF FM” (tak nazywamy go na pokładzie okrętu Nautilus). Jest piątek 6 stycznia 2006 roku. Do Radia RMF FM dzwoni zaaferowany mieszkaniec Zdanów, który słucha porannego programu tej stacji. Prowadzący zaprasza wszystkich, aby zgłaszać „ciekawostki z Polski”. Ten mówi, że nad lasem we wsi obok Siedlec „latają jakieś dziwne światła”. Na miejsce wyrusza reporter Paweł Świąder, który rozmawia z tym świadkiem. Relacja trafia potem na antenę radia RMF FM. Wszystko jest utrzymane w tonie „żartów”, bo przecież „UFO to niepoważny temat”. Potem w serwisie RMF FM ukazuje się nawet wzmianka na ten temat.


 

Wtedy wykonuje on zdjęcie swojego samochodu razem z drogowskazem pokazującym drogę na Zdany.


Dokumentując to wydarzenie udało nam się zdobyć relację świadka, który wtedy 6 stycznia 2006 zadzwonił do RMF FM z informacją o „dziwnych światłach nad lasem”.

 



zwiń tekst

Czy istnieje reinkarnacja bez tzw. karmy?
Pon, 16 paź 2017 11:25 komentarze: brak czytany: 480x

[...] Droga FN Mam pytanie odnośnie reinkarnacji. Czy reinkarnacja i prawo karmy są ze sobą ściśle powiązane, czy też może być taka sytuacja, że jest tylko reinkarnacja a prawo karmy nie obowiązuje?Odpowiedź jest bardzo prosta: nie istnieje! Karma czyli prawo przyczyny i skutku dotyczy wszystkich żywych istot we wszechświecie, których celem jest doskonalenie się i poprzez kolejne wcielenia poznawanie.......

czytaj dalej

[...] Droga FN Mam pytanie odnośnie reinkarnacji. Czy reinkarnacja i prawo karmy są ze sobą ściśle powiązane, czy też może być taka sytuacja, że jest tylko reinkarnacja a prawo karmy nie obowiązuje?


Odpowiedź jest bardzo prosta: nie istnieje! Karma czyli prawo przyczyny i skutku dotyczy wszystkich żywych istot we wszechświecie, których celem jest doskonalenie się i poprzez kolejne wcielenia poznawanie tajników takich uczuć jaki miłość, współczucie, cierpienie itp.

Nie ma od tego ucieczki. Nie ma od tego wyjątku!




zwiń tekst

Czy nasze życie jest „napisaną książką”?
Nie, 15 paź 2017 07:43 komentarze: 2 czytany: 637x

Jedna z czytelniczek serwisu okrętu Nautilus przysłała nam pytanie, które często pojawia się w korespondencji do FN i wielokrotnie było poruszane w dziale „PYTANIA DO FN / NASZE ODPOWIEDZI”. Dotyczy ono tego, na ile nasze życie jest „napisaną wcześniej książką”. Od: [dane do wiad. FN] Data: 14 października 2017 21:37 Temat: Jasnowidzenie. Czy życie jest napisaną książką? Dzień dobry. Miałam w życiu.......

czytaj dalej

Jedna z czytelniczek serwisu okrętu Nautilus przysłała nam pytanie, które często pojawia się w korespondencji do FN i wielokrotnie było poruszane w dziale „PYTANIA DO FN / NASZE ODPOWIEDZI”. Dotyczy ono tego, na ile nasze życie jest „napisaną wcześniej książką”.



Od: [dane do wiad. FN]
Data: 14 października 2017 21:37
Temat: Jasnowidzenie. Czy życie jest napisaną książką?


Dzień dobry. Miałam w życiu sytuację która złamała mnie bardzo. Otóż w moim  życiu wewnętrznie zadziało się coś co miało później spełnienie w rzeczywistości. Był to zadany jakby cios we mnie ,jakaś decyzja z którą nie mogłam się pogodzić ,wybaczyć komuś, wybór tej osoby bardzo mnie wyniszczył, myślałam ze tego nie przeżyje i wyjdę z siebie ,moje ciało całe drżało.. wiem teraz ,że to było doświadczenie duchowe ,dzięki Wam i Jasnowidzowi Jackowskiemu ,którego często słucham. Sytuacja jakby się obróciła i ta osoba chciała mnie przeprosić za swoje postępowanie, ale ja jej nie wybaczyłam, bo ból jaki mi zadała był nie do przeżycia i musiałam korzystać z pomocy psychologów. Skutki tego zdarzenia czuję do dziś. Teraz pytanie, Czy wg. Was życie to napisana książka? nie da się uciec od pewnych doświadczeń?

Na początku wyjaśnijmy sobie jedno – jasne jest, że są wydarzenia, przed którymi „uciec nie sposób”. Już w momencie urodzenia otrzymujemy urodę mniej lub bardziej imponującą, czasami także chorobę, która drastycznie zmienia całe życie. Wszyscy przecież znamy takich ludzi!

Także spotkania niektórych osób w naszym życiu są nieprzypadkowe, a nawet sytuacje, które wraz z nadejściem tych osób przychodzą. W tym sensie nasze życie jest napisaną książką (przez nas samych poprzez poprzednie wcielenia i czyny w trakcie nich), ale – jeśli trzymamy się tego porównania – tylko częściowo.


Zdecydowanie „piszemy następne rozdziały” tej książki na przykład poprzez obecne relacje i uczucia do ludzi, którzy nas zranili. Przykład? Najtrudniejszy... sztuka przebaczania. Wybaczenie tym ludziom doznanej krzywdy sprawi, że następny rozdział przebiegnie w trochę inny sposób dla nas i dla nich - łagodniejszy, lepszy. Powód? Bo lekcja została przez nas odrobiona. Oczywiście jest to trudne i każdy z nas ma z tym problem – nikt nie jest doskonały. Ale radzimy jedno – traktować nasze życie „trochę z dystansu” niczym „grę w teatrze”. Dziś jesteśmy tym bohaterem, jutro innym. Zagryzanie zębów i zaciskanie pięści z punktu widzenia kolejnych „teatralnych przedstawień czyli naszych kolejnych wcieleń” trochę traci sens… ;) Ale to tylko i wyłącznie nasza rada.

O tym, jak silna, jak potężna potrafi być siła przeznaczenia niech świadczy historia kanadyjskiego prawnika, który jechał samochodem przez wielkie przestrzenie Kanady i nagle zaczął niemiłosiernie boleć go ząb. Tak bardzo, że szukał ratunku wśród lokalnych dentystów i tak trafił do… swojej matki z poprzedniego życia.

Oto materiał z naszego ARCHIWUM WIDEO FN.


 



zwiń tekst

DWA PYTANIA O PRAWA KARMY ZWIĄZANE Z PRZEZNACZENIEM – także o tym, który znęcał się nad osobą, która popełniła przez niego samobójstwo
Pt, 13 paź 2017 07:18 komentarze: 3 czytany: 1647x

[...] Dobry wieczór. zastanawia mnie to skoro dusza dziecka wybiera rodziców, to czy dostaje się jakieś znaki od góry , że to odpowiedni partner? czy spotykając taką osobę wywiera ona większy wpływ niż inne , wydaje nam się bardziej atrakcyjniejsza? Macie historie w swoim archiwum ,że dzieci wybierają rodziców ,a takie np.jak spotkanie męża /żony z wcześniejszego wcielenia i zbudowanie z nim jakiejś.......

czytaj dalej

[...] Dobry wieczór. zastanawia mnie to skoro dusza dziecka wybiera rodziców, to czy dostaje się jakieś znaki od góry , że to odpowiedni partner? czy spotykając taką osobę wywiera ona większy wpływ niż inne , wydaje nam się bardziej atrakcyjniejsza? Macie historie w swoim archiwum ,że dzieci wybierają rodziców ,a takie np.jak spotkanie męża /żony z wcześniejszego wcielenia i zbudowanie z nim jakiejś relacji też macie?


Oczywiście, że takie wiadomości są – tzw. związki w dużej części mogą mieć tzw. podłoże karmiczne. Mamy zdumiewające przypadki, kiedy kobieta lub mężczyzna spotyka inną osobę w zadziwiającym miejscu, po czym czuje do tej osoby tak ogromną siłę przyciągania, że nie jest w stanie jej powstrzymać. I aby była jasność – nie mówimy tutaj o jakieś prostej „fascynacji seksualnej”, ale o czymś niezwykle złożonym i wykraczającym daleko poza nasze instynkty. To właśnie bardzo często jest spowodowane tym, że rozpoznaliśmy kogoś z poprzedniego wcielenia. Czy są jakieś „znaki z góry, że jest to ten partner”? Hmmm... chyba jednak takich znaków nie ma poza tym, co czuje nasze „ukryte, wewnętrzne ja”. To jedyny miernik tego, czy spotkaliśmy kogoś związanego z naszym przeznaczeniem. Na koniec bardzo ważna uwaga – z zebranego przez nas materiału wynika niezbicie, że relacja mąż/żona wcale nie oznacza, że będzie podobnie w kolejnym życiu! Bardzo często nasz współmałżonek okazuje się być naszym rodzicem lub rodzeństwem w kolejnym wcieleniu, a nawet przyjacielem ważnym w naszym życiu.

Mówiąc krótko: rozejrzyjcie się drodzy czytelnicy serwisu wokół, a zobaczycie postacie, które dobrze znaliście zanim pojawiliście się na tym naszym „padole łez”…

 

 

[...] Witam. Mam takie pytanie co ma na celu wbity przysłowiowo ''nóż w plecy'' np. ktoś znęcał się psychicznie nad kimś ileś lat i ta osoba popełniła samobójstwo. Jakie są konsekwencje dla tego człowieka dalsze? I czy jak ktoś zada nam ból dotkliwie to odczuje to na sobie? Pozdrawiam [...]

100 procent pewności, że tego typu sytuacja sprawi, że zapłaci za swoje czyny i poniesie ich konsekwencje w kolejnym wcieleniu. Nie ma cienia wątpliwości. Jak to wygląda? Różnie. Może być tak, że taki człowiek, który znęcał się nad inną osobą w kolejnym wcieleniu urodzi się jako dziecko matki, która w poprzednim życiu była jego ofiarą. I będzie dzieckiem obarczonym kalectwem lub inną ciężką chorobą, co sprawi, że będzie musiał walczyć każdego dnia o jej miłość. Ale możliwości „odrobienia lekcji współczucia i miłości” jest wiele wariantów i „wielcy władcy karmy” wybiorą dla niego coś odpowiedniego.

Na koniec jedna smutna refleksja – zło wyrządzane drugiemu człowiekowi wikła w złą karmę nie tylko osobę, która takie zło robi, ale także innych ludzi. Wiele kolejnych wcieleń musi „wypalić złą karmę”. Co to oznacza? Bestialstwo obecne na naszym świecie będzie miało swoje konsekwencje w kolejnych pokoleniach na Ziemi. Od karmy czyli przeznaczenia czyli… konsekwencji własnych czynów nie ma ucieczki.




zwiń tekst

Czy to możliwe, że mój paniczny lęk przed pszczołami ma swoje źródło w poprzednim wcieleniu?
Wt, 10 paź 2017 06:11 komentarze: brak czytany: 653x

[...] Witajcie ponownie. Proszę o anonimowość Czytając art o dzieciach pamiętających swoje poprzednie życie przyszło mi na myśl coś takiego...  Mam [...] lat, jak wiadomo każdy ma tam jakieś swoje lęki powiedzmy "wrodzone". Ja chciałbym zapytać bo mam ogromne lęki przed pszczołami i osami. Dosłownie trzęsę się na ich widok. Gdy ktoś widzi moją reakcje mówię że mam przykre wspomnienia z dzieciństwa.......

czytaj dalej

[...] Witajcie ponownie. Proszę o anonimowość Czytając art o dzieciach pamiętających swoje poprzednie życie przyszło mi na myśl coś takiego...  Mam [...] lat, jak wiadomo każdy ma tam jakieś swoje lęki powiedzmy "wrodzone". Ja chciałbym zapytać bo mam ogromne lęki przed pszczołami i osami. Dosłownie trzęsę się na ich widok. Gdy ktoś widzi moją reakcje mówię że mam przykre wspomnienia z dzieciństwa związane z atakiem tych owadów...bo co mam innego powiedzieć.

Oczywiście nie mam złych wspomnień z tego co pamiętam. Wiem że od zawsze gdy pamiętam miałem ten lęk i zacząłem się zastanawiać czy coś takiego może być powiązane jakoś z poprzednim życiem ? Gdzieś kiedyś coś takiego usłyszałem że jeśli bez przyczyny boimy się czegoś to może to oznaczać że spowodowało to naszą śmierć w poprzednim życiu. Co myślicie ? Macie takie znane przypadki ?

Dodam że nie jestem uczulony na jad pszczół i os.

Tak chciałem się podzielić swoimi przemyśleniami.

Pozdrawiam

 [...]

 Pana podejrzenia są jak najbardziej uzasadnione - jest wielce prawdopodobne, że we wcześniejszym życiu mógł mieć pan jakiś nieprzyjemny incydent z tymi owadami, który być może był właśnie przyczyną śmierci fizycznej. Co roku wydarza się kilka przypadków w całej Polsce, kiedy ktoś pijąc sok ze szklanki nieopatrznie wypija także "żywą pszczołę lub osę", która potrafi wtedy ukąsić w przewodzie pokarmowym powodując opuchliznę i uduszenie.

Osoba, która coś takiego przeżyła, jak najbardziej może wnieść do przyszłego życia "apifobię", czyli irracjonalny strach przed pszczołami. Naszym zdaniem większość "lęków wysokości" i tym podobnych przypadłości "od urodzenia" ma swoje źródło w poprzednich życiach.

 



zwiń tekst

To była telepatia czy... coś innego? 
Sob, 7 paź 2017 08:50 komentarze: 2 czytany: 968x

Nasz czytelnik ma pytanie dotyczące zdarzenia, które wydarzyło się w jego życiu i jest związane z niezwykłym zbiegiem okoliczności. O co chodzi? Czy to była telepatia czy może coś z zupełnie innej działki? - pyta nasz czytelnik. From: [dane do wiad. FN] Sent: Friday, October 6, 2017 10:24 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: telepatia lub coś podobnego WitamOpiszę wam bardzo ciekawą dla mnie.......

czytaj dalej

Nasz czytelnik ma pytanie dotyczące zdarzenia, które wydarzyło się w jego życiu i jest związane z niezwykłym zbiegiem okoliczności. O co chodzi? Czy to była telepatia czy może coś z zupełnie innej działki? - pyta nasz czytelnik.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, October 6, 2017 10:24 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: telepatia lub coś podobnego

 

Witam

Opiszę wam bardzo ciekawą dla mnie sytuacje która mnie wczoraj spotkała. Nie wiem jak nazwać tą sytuację co mnie spotkała, czy to telepatia czy coś innego.

W 1995 roku przez rok trenowałem taekwondo, byłem wtedy dzieciakiem. To był tylko taki krótki epizod w moim życiu.

Wczoraj natomiast poszedłem pierwszy raz na trening MMA. Tak postanowiłem sobie że się zapisze na jakieś sporty walki by trochę się poruszać , zrzucić brzuch.

Wczoraj przed pójściem na mój pierwszy trening, nie wiadomo czemu przypomniał się mój trener taekwondo z 1995 roku. Nie łączyły mnie nigdy z nim żadne relacje, również przez te 22 lata go nigdy nie spotkałem ani nie myślałem o nim. Po prostu jakaś myśl mi przyszło nagle do głowy o nim.

Poszedłem na trening, i jakim moim zaskoczeniem było gdy właśnie spotykam mojego starego trenera z 1995 roku. Naturalnie on nie jestem trenerem tam. Zanim się zapisałem wiedziałem kto będzie moim trenerem z internetu. Nigdy bym się go tam nie spodziewał, bo z jakiej racji ktoś kto trenuje inny sport walki przez kilkanaście/kilkadziesiąt lat nagle zmienia to co kocha na coś innego.

Mój stary trener taekwondo jest po prostu tam zwykłym kursantem, który tam chodzi bo zachęciła go do tego jego dziecko które również tam chodzi. Sam taekwondo porzucił i się tym nie zajmuje.

Jak wyjaśnić że nagle bez przyczyny wpada do głowy myśl o kimś kogo słabo się znało i ostatni raz widziało 22 lata temu na kilka godzin przed spotkaniem?

To tyle

pozdrawiam

Dziękujemy za ten niezwykle ciekawy opis. Sami także mamy bardzo podobne momenty, kiedy nagle "ktoś z dawnych lat pojawia się w głowie" i spotykamy go po kilku minutach. O podobnej, choć trochę innej sytuacji opowie nasz kolega w "Dzienniku Pokładowym" (obiecał to zrobić, a ta historia jest naprawdę "top"!).

Są dwie możliwości. Pierwsza, że był to klasyczny moment "jasnowidzenia", kiedy nagle nasza świadomość odbiera coś, co dopiero się wydarzy. U większości ludzi zachodzi to w sposób spontaniczny i niekontrolowany w odróżnieniu na przykład od takich jasnowidzów jak Krzysztof Jackowski.

Jest także druga możliwość, że tak niezwykły zbieg okoliczności jest "znakiem dla Pana". Jak go powinno się interpretować? Czy jako "ostrzeżenie"? Musi Pan sobie odpowiedzieć sam.

Na koniec musimy jasno zadeklarować - jesteśmy absolutnie przeciwko wszelkim "sportom walki", gdyż są to po prostu pokłady barbarzyństwa i okrucieństwa przybrana w zwodnicze majaczenia o "po prostu sporcie jak każdym innym" czy "doskonaleniu siebie" itp.

MMA jest doskonałym przykładem tego, na jakim etapie jest nasza cywilizacja. Uderzenia w głowę uszkadzające mózg żywej istoty i pozbawiające ją przytomności są nagradzane wyciem zachwyconych tłumów na wielkich arenach...  I tu stawiamy kropkę.



zwiń tekst

Czy karma przywiodła miliony ludzi do komór koncentracyjnych?
Pt, 6 paź 2017 04:16 komentarze: 9 czytany: 1082x

Autor ostatniego pytania o „karmę czyli przeznaczenie” przysłał na pokład okrętu Nautilus jeszcze jedno, krótkie pytanie dotyczące trudnej kwestii, czyli masowych śmierci spowodowanych przez działalność ludzi Jest ono na tyle ciekawe, że postanowiliśmy naszą odpowiedź zamieścić także w dziale „PYTANIA I ODPOWIEDZI FN”.dzien dobry,dziekuje za odpowiedz na moje poprzednie pytania. zastanawia mnie.......

czytaj dalej

Autor ostatniego pytania o „karmę czyli przeznaczenie” przysłał na pokład okrętu Nautilus jeszcze jedno, krótkie pytanie dotyczące trudnej kwestii, czyli masowych śmierci spowodowanych przez działalność ludzi Jest ono na tyle ciekawe, że postanowiliśmy naszą odpowiedź zamieścić także w dziale „PYTANIA I ODPOWIEDZI FN”.

dzien dobry,

dziekuje za odpowiedz na moje poprzednie pytania. 

zastanawia mnie jeszcze, czy to mozliwe, aby karma doprowadzila do smierci ponad miliona ludzi w obozach koncentracyjnych?

pozdrawiam


 

Sprawa „śmierci zbiorowej” jak np. zamachy w WTC czy wielka eksterminacja setek tysięcy osób w Oświęcimiu jest zrozumiała tylko wtedy, kiedy wprowadzimy jeszcze jeden termin: karma zbiorowa, o czym mówią także najwięksi mistycy (do których wiedzy mamy zaufanie). Okazuje się, że oprócz tzw. karmy indywidualnej człowieka i innych ludzi wokół są tzw. karmy zbiorowe dotyczące całej społeczności mieszkającej na danym terenie. Tego typu wydarzenie jak Oświęcim wiąże karmicznie tysiące osób – jest czystym złem, gdyż ich „przeznaczenie” musi znaleźć wspólne rozwiązanie w przyszłych życiach. Co w takim razie spotka te osoby?

Odpowiedź oczywiście jest jedynie teoretycznym rozważaniem, ale można założyć, że będą oni mogli oglądać w kolejnym wcieleniu „dramat zbiorowości, która im zrobiła tę rzeź”. Uczestniczyliśmy kiedyś w ciekawej dyskusji wokół Oświecimia. Tam nasz znajomy przekonywał, że najwięksi oprawcy w obozach oświęcimski znęcający się nad ludźmi mieli także swoje „narodowe oblicze” – byli rzecz jasna Niemcy, ale byli przede wszystkim gorliwi narodowcy z takich krajów jak m.in. Ukraina. Jest to fakt dość przemilczany we wszelkich opisach obozów zagłady. Ten kolega przekonywał nas wiele lat temu, że Ukraina jako zbiorowość będzie musiała przeżyć dramatyczny czas i potężną, wyniszczającą wojnę, gdyż będzie to konsekwencją „karmy zbiorowej” za czas II Wojny Światowej. To samo jego zdaniem kiedyś spotka Niemcy mimo ich gospodarczej potęgi.

Mówił to na wiele lat przed wybuchem wojny Ukrainy z Rosją. Trudno oczywiście mówić tutaj z absolutną pewnością, gdyż kwestie „karmy zbiorowej” są delikatne i wymagają perspektywy wielu lat.



zwiń tekst

Przeznaczenie i karma: na ile mamy możliwość wpływu na własne życie, a na ile jest już ustalone w momencie naszych urodzin?
Czw, 5 paź 2017 09:13 komentarze: 1 czytany: 746x

Kolejne pytanie z tych „przysłanych do FN” dotyka sprawy, która interesuje bardzo dużo osób. Chodzi o to, na ile możemy wpływać na własne życie, a na ile jest to już określone „przez gwiazdy”. Ta sprawa pojawiła się w dwóch różnych pytaniach przysłanych do Fundacji Nautilus. From: [dane do wiad. FN]Sent: Wednesday, October 04, 2017 10:42 AM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: karma dzien.......

czytaj dalej

Kolejne pytanie z tych „przysłanych do FN” dotyka sprawy, która interesuje bardzo dużo osób. Chodzi o to, na ile możemy wpływać na własne życie, a na ile jest to już określone „przez gwiazdy”. Ta sprawa pojawiła się w dwóch różnych pytaniach przysłanych do Fundacji Nautilus.

 

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Wednesday, October 04, 2017 10:42 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: karma

 

dzien dobry,

skoro to, co nam sie przytrafia jest wynikiem karmy, osoba, ktora nas krzywdzi, miala nas skrzywdzic, bo my kiedys skrzywdzilismy kogos. czy to oznacza, ze z gory wiadomo, ze ktos zrobi cos zlego? nie wiem, jak inaczej sformulowac to, co mam na mysli

pozdrawiam

 

 [...]

Mam takie pytanie ? To do czego w życiu doszedłem, jak ono wygląda, wzloty i upadki, to co robię i gdzie się w życiu znalazłem to efekt karmy, przeznaczenia wpływu osób postronnych których spotkałem na swojej drodze w życiu czy tylko i wyłącznie to moje świadome bądz całkiem nie świadome wybory, decyzje...????????????????

 

 

 

Odpowiemy trochę "nie wprost".

Zacznijmy od tego, że wiele rzeczy związanych z naszym losem „przynosimy na Ziemię” jako bagaż poprzednich wcieleń. Uroda (lub jej brak), zdrowie (lub jego brak) – to się pojawia przecież w pakiecie „startowym” i nie oszukujmy się, że nie wpływa to na całe nasze życie… oczywiście, że wpływa!

Czy to oznacza, że nie mamy wpływu na to, czy będziemy np. dobrymi ludźmi? Mamy absolutną wolną wolę w ramach naszej karmy, czyli przeznaczenia związanego z reinkarnacją. Stwórca Wszechświata (nie mamy cienia wątpliwości, że wszechświat został stworzony, a nie „narodził się sam z kwantowej zupy”) ustalił jasne reguły gry i obdarzył ludzkie istoty potężną wolną wolą i możliwością zmienienia dowolnego  elementu naszego losu, a także wpływania na losy innych żywych istot. Jest to jednak w ramach pewnej ścieżki. Jak to zrozumieć? Dobrze to oddane fotografia drogi, która wiedzie po szczycie wielkiej zapory. Mówiąc krótko: musimy iść w kierunku, który wyznaczyło nam przeznaczenie w tym życiu, ale w ramach „drogi wyznaczonej przez karmę i los” możemy kluczyć dowolnie, lawirować, stawać i ruszać dalej – wszystko jest związane z naszą wolną wolą. Możemy także krzywdzić innych lub pomagać innymi istotom - to nie wynika z naszego przeznaczenia, ale "woli".

Prezentujemy poniżej fotografie, którą często prezentujemy podczas spotkań z sympatykami FN, aby wyjaśnić skomplikowaną grę związaną z ludzkim przeznaczeniem.




zwiń tekst

Czy to może być jedna dusza w dwóch różnych ciałach?
Śr, 4 paź 2017 06:48 komentarze: brak czytany: 702x

Dostajemy sygnały, że bardzo dobrze odbierany jest dział „PYTANIA DO FN” i pomysł takiej komunikacji z pokładem okrętu Nautilus, co bardzo cieszy. Wśród różnych pytań czekających na odpowiedź jedno dotyka bardzo tajemniczej kwestii, czyli tzw. złożonych inkarnacji. Rzecz niepojęta dla ludzkiego umysłu myślącego liniowo, ale… najpierw pytanie. Przyszło do redakcji FN „w ostatnich godzinach”. &.......

czytaj dalej

Dostajemy sygnały, że bardzo dobrze odbierany jest dział „PYTANIA DO FN” i pomysł takiej komunikacji z pokładem okrętu Nautilus, co bardzo cieszy. Wśród różnych pytań czekających na odpowiedź jedno dotyka bardzo tajemniczej kwestii, czyli tzw. złożonych inkarnacji. Rzecz niepojęta dla ludzkiego umysłu myślącego liniowo, ale… najpierw pytanie. Przyszło do redakcji FN „w ostatnich godzinach”.

 

 

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, October 4, 2017 2:27 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Zapytanie na temat podobieństw duszy

 

Dzień dobry,

Mam takie zapytanie:

 Jeśli istnieją 2 osoby o prawie identycznych zachowaniach (tzn. przyzwyczajenia, reakcje, upodobania, lubiane/nielubiane rzeczy, nastawienie, cechy charakteru etc.), ale różni je prawie wszystko – rasa, płeć, miejsce urodzenia oddalone o 10000km, dwukrotna różnica wieku.

Osoby się znają i maja co jakiś czas kontakt.

 A więc moje pytanie jest takie, czy dusze takich osób są ze sobą jakoś powiązane a może to ta sama dusza która inkarnowała w 2 różne osoby?

P.S Chciałbym jeszcze przekazać pewne moje przemyślenie… jeśli założymy, że Pan Krzysztof Jackowski jest inkarnacją Stefana Ossowieckiego to nie oznacza to, że Pan Krzysztof Jackowski stracił dużą część zdolności w porównaniu do poprzedniej inkarnacji ? Możliwe, że ścieżka publicznej ekspozycji umiejętności sprawia, że coraz bardziej jego umiejętności są ograniczane

 Dziękuje że jesteście

Dziękujemy za miłe słowa. Ale po kolei. Odpowiadając na pierwszą część pytania trzeba jasno powiedzieć, że na temat tzw. złożonych inkarnacji wiemy niewiele. Tu może małe wyjaśnienie dla tych, którzy stykają się z tym po raz pierwszy. Otóż zdarza się, że jedna dusza wchodzi „w kilka ciał równocześnie” i przeżywa równoległe i zupełnie różne życia. Dlaczego? Gdyż tego typu doświadczenie jest jej potrzebne do przejścia jakiegoś ważnego etapu w rozwoju duchowym. Czy tak może być w opisanym przypadku? Trudno powiedzieć, choć raczej skłanialibyśmy się do tego, że jest to bardzo mało prawdopodobne. Ludzie o podobnych cechach odnajdują się na całym świecie i tworzą dzięki temu udane związki – nie jest to nic nadzwyczajnego.

Jeśli chodzi o tę „nić” to jest ona nawiązana już na zawsze pomiędzy każdymi ludźmi, którzy mieli ze sobą kontakt. Wystarczy wtedy tylko pomyśleć o takim człowieku, a dzięki owej „nici” może on odebrać wiadomość. Tak działa telepatia.

Swoistym „numerem telefonu do każdego z nas” są zdjęcia. To jest powód, dla którego obce cywilizacje ostrzegają ludzkości, że robienie sobie nawzajem „miliardów zdjęć” jest bardzo niebezpieczne, gdyż w ten sposób otwiera się dostęp do człowieka przeróżnych energii, które mogą wysłać inne osoby. Ale o „zdjęciach” opowiemy innym razem.

 

Ostatnia sprawa to „Jackowski i Ossowiecki”. To, że jest to ta sama dusza jest dla nas OCZYWISTE. Ze stu powodów – o części już pisaliśmy,  o wielu jeszcze nie. Faktem jest, że Stefan Ossowiecki miał o wiele większą moc niż Krzysztof Jackowski. Ich popularność w Polsce była taka sama – przed wojną wszyscy wiedzieli, kim jest Ossowiecki, a dziś wszyscy wiedzą, kim jest Jackowski.

Dlaczego ta inkarnacja jest „obdarzona mniejszą mocą”? Mamy kilka teorii, ale… raczej nie jest to związane z publicznym wymiarem działalności jasnowidza. Jest pewna „cykliczność mocy”, o której piszą autorzy wielu książek na świecie. Według tej teorii kolejne wcielenie tej duszy będzie miało „moc Ossowieckiego lub większą”. Ale to tylko domysły.



zwiń tekst

Czy dusza/świadomość posiada pamięć?
Nie, 1 paź 2017 08:38 komentarze: brak czytany: 916x

Pytanie naszego czytelnika dotyczy sprawy pamięci duszy. Czy pamięć do „odpowiednie komórki w ludzkim mózgu trzymające Bóg raczy wiedzieć w jaki sposób informacje”, czy też jest to element duszy. Nasze zdanie jest oczywiste: absolutnie to drugie! From: [dane do wiad. FN]Sent: Monday, March 13, 2017 8:25 PMTo: pytania@nautilus.org.plSubject: Czy dusza/świadomość posiada pamięć? Cześć moi .......

czytaj dalej

Pytanie naszego czytelnika dotyczy sprawy pamięci duszy. Czy pamięć do „odpowiednie komórki w ludzkim mózgu trzymające Bóg raczy wiedzieć w jaki sposób informacje”, czy też jest to element duszy. Nasze zdanie jest oczywiste: absolutnie to drugie!

 

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Monday, March 13, 2017 8:25 PM

To: pytania@nautilus.org.pl

Subject: Czy dusza/świadomość posiada pamięć?

 

Cześć moi drodzy!

Piszę ponownie, bo jedna rzecz mnie trapi, a mianowicie:

Jest taka internetowa telewizja NTV i bardzo lubię oglądać ich programy. W tej telewizji parę razy występował Pan Jarosław Dobrucki, który przeżył śmierć kliniczną trzy razy. W jednym z wywiadów powiedział, że kiedy człowiek umiera, a jego jaźń/dusza unosi się DO GÓRY - czyli tam, skąd przybyła - to ON (jego jaźń) była "zobojętniała" w stosunku do ciała fizycznego - tutaj OK!

Natomiast powiedział jeszcze coś takiego, że jego jaźń nie pamiętała tego, co pamietał mózg! Chodzi o to, że on, oddzieliwszy się od ciała fizycznego czuł, że jest sobą, ale nie zabrał ze sobą tych wszystkich informacji, które przez parę(naście) lat były zgromadzone w jego mózgu.

Do czego zmierzam - ano do tego, że on opowiadał, jakoby poczuł się tam po śmierci poniekąd zagubiony. Owszem, mógł decydować, w którym kierunku ma się udać, dostał nawet duchowego przewodnika, natomiast ni cholery nie pamiętał tego, czego nauczył się na Ziemi - czyli nie zdawał sobie sprawy, że umarł i że po śmierci należy iść w kierunku światła. A chłop głupi nie jest.

Ja myślałem, że mój rozwój duchowy, pomoże mi w przejściu na drugą stronę bez zbędnych komplikacji, bo będę wiedział, że umarłem. Ale z tego co się okazuje, na powyższym przykładzie, to te informacje raczej nie są przekazywane do naszej duszy w momencie śmierci? Czyli informacje zawarte na dysku twardym, jakim jest nasz mózg, zostają sformatowane już w momencie przejścia z jednego stanu w drugi.

 Dla mnie nie jest to dobra informacja, bo myślałem, że rozwijając siebie tutaj, na tej planecie, będę świadomy, że już umarłem i będę wiedział, co mam dalej robić po śmierci.

 Jeżeli tak nie jest, to po co mi zgłębiać tę wiedzę, skoro po "umarciu" i tak nie będę pamiętał, zeby iść w kierunku światła? Ech...

 No chyba, że przypadek tego Jarosława Dobruckiego jest nietypowy i macie jakieś przypadki potwierdzające to, że po śmierci zabieramy ze sobą dane z naszego mózgu?

 Pozdrawiam - jak zwykle serdecznie - Robert.

 

Nie znamy „przypadku pana Dobruckiego”, ale nie musimy się nawet go analizować, gdyż mamy tysiące innych z naszego archiwum FN, aby jasno udzielić odpowiedzi: mózg jest tylko przekaźnikiem i odbiornikiem informacji! Wbrew temu, o czym jest przekonana nauka akademicka bynajmniej ich „nie magazynuje”, a jedynie odbiera. Są części mózgu odpowiedzialne za odbiór informacji „takich czy innych”, ale nie zachodzi żaden proces „magazynowania”. Wszystko mamy „po śmierci fizycznej” do naszej dyspozycji.

Jeśli kiedyś zobaczy pan w akcji prawdziwe medium czyli osobę obdarzoną darem rozmowy z duchami, to wtedy będzie jasne, że duchy można zapytać o rzecz dowolną i mają pamięć idealną. Udzielają – często z zachowaniem poczucia humoru – odpowiedzi na pytania, gdzie została schowana jakaś rzecz, kto „lubił jakie powiedzenia” itp. Pamiętają wszystko!

Stopień rozwoju duchowego takiej duszy pozwala sięgać w banku pamięci nie tylko do przeszłości czy teraźniejszości, ale także do przyszłości. Ale to temat na oddzielną publikację.

 



zwiń tekst

Co czeka po śmierci Hugh`a Hefner`a – założyciela pisma PLAYBOY?
Pt, 29 wrz 2017 06:26 komentarze: 11 czytany: 2014x

27 września 2017 zmarł założyciel pisma PLAYBOY Hugh Hefner w wieku 91 lat we własnym domu z przyczyn naturalnych. O jego śmierci poinformowała firma Playboy Enterprises. Założyciel "Playboya" zostanie pochowany na cmentarzu Westwood Village Memorial Park w Los Angeles obok legendy kina i popkultury Marylin Monroe. Ta sprawa pojawiła się w komentarzach pod jednym z tekstów opublikowanych w serwisie.......

czytaj dalej

27 września 2017 zmarł założyciel pisma PLAYBOY Hugh Hefner w wieku 91 lat we własnym domu z przyczyn naturalnych. O jego śmierci poinformowała firma Playboy Enterprises. Założyciel "Playboya" zostanie pochowany na cmentarzu Westwood Village Memorial Park w Los Angeles obok legendy kina i popkultury Marylin Monroe. Ta sprawa pojawiła się w komentarzach pod jednym z tekstów opublikowanych w serwisie FN, a czytelnik poruszył ciekawy temat...


[…] Trochę nie na temat. Dziś w necie przeczytałem, że zmarł Hugh Hefner, założyciel PLAYBOYA... miał trzy żony, ostatnią 60 lat młodszą od siebie. Żył (w sensie materialnym) jak król i sułtan w jednym... alkohol, najpewniej narkotyki i piękne kobiety. Marzenie prawdopodobnie każdego faceta (hetero rzecz jasna) - moje też przyznam się ze wstydem:) W zasadzie gdybym miał w życiu to co On brakowało by mi tylko umiejętności łatwego "OBE" i... trans-komunikowania się. Bo tym się interesuje jak niemal wszystkim co "nieznane"... ale oczywiście po znudzeniu się w danej chwili cycuszkami tej czy innej modelki:) Ech. Zastanawiacie się dlaczego w ogóle o tym piszę? Heh. Pytam się Was drodzy Załoganci naszego Okrętu: JAKĄ KARMĘ miał Hugh Hefner? Hmm.. no i jaką lekcję wyniósł z tego żywota jak się w pracy spędza czas na ocenie cycuszków modelek i aktorek:) Ech...Poza tym co dalej? To jest mam na myśli jaki poziom astralu osiągnął Hugh Hefner i kim/czym będzie w następnym wcieleniu. Co prawda kiedy to nastąpi nikt nie wie, choć jak wiemy czas to pojęcie względne, niemniej intryguje mnie owo zagadnienie:) Pozdrawiam wszystkich!

 

Jak pewnie zauważyliście nie mamy najmniejszych oporów przed poruszaniem na tych łamach nawet najbardziej trudnych i drażliwych tematów, a takim niewątpliwie jest sfera seksualności ludzi. Przykład Hugha Hefnera jest dla wielu osób przykładem „życia marzeń”, czyli realizowania praktycznie zwierzęcej potrzeby intymnych kontaktów z możliwie największą ilością partnerek.


Konsekwencje takiego postępowania są jednak dramatyczne dla duszy i jej kolejnych wcieleń w ludzkich ciałach. Zanim jednak o tym, to najpierw wyjaśnijmy jedno: nie jest przypadkiem, że praktycznie wszystkie religie na Ziemi zalecają poskramianie żądz związanych z pozostałościami po światach niższych, w tym zwierzęcym, a więc zabijania, nieskrępowanej kopulacji z możliwie największą ilością osobników, obżarstwa itp.

To są niby różne rzeczy, ale półka jest ta sama… na niej także stoi prawdziwy bóg ludzkości XXI wieku, czyli seks. To on ma być źródłem wszelkiego szczęścia i udanego życia, to seks jest tym, na którego końcu jest ten cały ciąg „technologiczny” związany z przemysłem rozrywkowym, drogimi samochodami, restauracjami i mieszkaniami, a także medycyną kosmetyczną i tysiącami innych rzeczy – mają one ułatwiać „dostęp do seksu”, czyli zdobycia najbardziej atrakcyjnych partnerów.

Obcy przybywający na Ziemię traktują z tego powodu ludzkość praktycznie jako barbarzyńców na etapie półzwierzęcym, którzy nie potrafią poskramiać swoich najbardziej prymitywnych i niskich żądz. A jest to siła potężna, która pcha ludzi do rzeczy haniebnych! Przykład? Islamscy terroryści, w przytłaczającej większości młodzi chłopcy, którzy targani namiętnościami decydują się na radykalny krok: śmierć w dżihadzie, co oznacza dostanie się do islamskiego „raju” wypełnionego lubieżnymi dziewicami (zwanymi w Koranie hurysami). Czy wiecie o tym, że większość terrorystów z największych światowych zamachów dżihadu w nocy przed wykonaniem zamachu oglądała w hotelu na telewizorze w pokoju filmy pornograficzne? Wykazało to śledztwo przeprowadzone przez policję. Ale to na marginesie.

Seks jest związany nie tylko z bliskością intymną, ale także z wymianą energii na poziomie duchowym. Stan zwany orgazmem jest czymś, czego do końca nauka nie rozumie… Jest to rodzaj niezwykłej euforii, która jest związana z „tworzeniem nowego życia”. Nie mamy wątpliwości, że jest to sygnał ukryty przez stwórcę wszechświata, że tworząc świat czyli nowe życie „odczuwał radość”. I z tym podzielił się z ludźmi. To głębsza filozofia związana ze znakami od Boga (dlaczego jest noc i dzień, zima i lato, śmierć roślin na jesieni i odrodzenie się ich na wiosnę itp.), ale jej poświęcimy oddzielny tekst.

Wracając do twórcy PLAYBOYA – niech was nie zwiedzie jego życie i rzekomy sukces 91 lat polegający na „posiadaniu” kilku tysięcy partnerek… on nie był świadomy jednej rzeczy, którą wy powinniście wiedzieć. Każdy akt seksualny związany z ową „wymianą energii” zostawia ślad w naszej karmie, czyli przeznaczeniu.

Pomińmy to, że rozwiązłość seksualna prowadzi do obniżenia wibracji, zatraceniu się w moralności czy wręcz chorób fizycznych (ludzkie istoty traktują seks jak zwykłą, co dzienną czynność fizjologiczną nie dostrzegając w niej czegoś zupełnie wyjątkowego), ale właśnie poruszmy tylko sprawę tego „śladu”. Co to oznacza? Każdy kontakt intymny nawiązuje pomiędzy takimi osobami pewną nić, rodzaj „powiązania” w przeznaczeniu. Jeśli ktoś miał tysiące partnerów z każdym z nim łączy go owa „mała nić”. Jakie tego mogą być konsekwencje? Dramatyczne dla przyszłych wcieleń. Jeśli owa nić nie ma spełnienia w miłości czy rodzinie (macierzyństwie połączonym z wychowaniem dzieci w miłości), to wtedy takie „nici” są obciążeniem dla karmy. Pomińmy na chwilę przypadki homoseksualizmu, ale o tym także chętnie napiszemy. Nie mamy wątpliwości, że są to właśnie „ślady” po wcześniejszych życiach, w których została zakłócona seksualność. Ale o tym innym razem – obiecujemy.

Wracając do tematu: co czeka Hugha Hefnera? Będzie musiał ponieść konsekwencje swojego życia i „wypalić” karmę, którą powodował swoją nieokiełznanym popędem i niemoralnym życiem. Z każdą ze swoich partnerek będzie musiał „wrócić i odrobić lekcję”. Czasami pojedynczo, a czasami zbiorowo. Co to znaczy zbiorowo? Jako ułomne dziecko będzie musiał walczyć o akceptację i miłość całej wioski… Ten przykład podajemy nie przypadkiem, bo akurat mamy coś podobnego w naszym archiwum. Podsumowując: ludzkość powinna znać konsekwencje nieposkramiania swoich żądz, które przynieśliśmy do tego życia ze świata zwierząt, z którego przecież przyszliśmy (wędrówka dusz).

Na koniec polecamy fragment eseju pewnego człowieka – nieżyjącego od wielu lat hinduskiego potężnego duchowo "prawdziwego giganta wiedzy o duchowości", którego błyskotliwość i trafność ocen tego świata i zachowania ludzi wprawia nas od lat w bezgraniczne zdumienie. Pod jego tekstem podpisujemy się w pełni i mówimy – „to jest prawda, gdyż potwierdzenie tego znajdujemy w materiałach zebranych przez 25 lat przez FN”.

TEKST ZOSTAŁ ZAMIESZCZONY W NASZEJ „SZALUPIE RATUNKOWEJ” – specjalnym dziale w serwisie FN dla tych, którzy „szukają pomocy i wiedzy” w swojej podróży przez wzburzone morze naszego życia… im wysyłamy szalupę z pokładu okrętu Nautilus! ;)

KLIKJN NA LINK, ABY PRZECZYTAĆ CAŁY TEKST W "SZALUPIE RATUNKOWEJ" Fałszywy bóg ludzkości XXI wieku



zwiń tekst

Co myślicie o kartach Tarota?
Czw, 28 wrz 2017 06:56 komentarze: brak czytany: 710x

[...] Witam i pozdrawiam. Jestem waszym czytelnikiem od wielu , wielu lat. Ciekawy jestem waszej opinii w kwestii Tarota i możliwości zaglądania w przyszłość przy pomocy tych kart. Osobiście przez parę lat amatorsko zajmowałem się tzw. wróżeniem z Tarota .Pisze wróżeniem chociaż uważam ze słowo wróżenie jest niewłaściwe gdyż kojarzy się z wróżbami w gazetach czy wróżbami na imprezach andrzejkowych.......

czytaj dalej

[...] Witam i pozdrawiam. Jestem waszym czytelnikiem od wielu , wielu lat. Ciekawy jestem waszej opinii w kwestii Tarota i możliwości zaglądania w przyszłość przy pomocy tych kart. Osobiście przez parę lat amatorsko zajmowałem się tzw. wróżeniem z Tarota .Pisze wróżeniem chociaż uważam ze słowo wróżenie jest niewłaściwe gdyż kojarzy się z wróżbami w gazetach czy wróżbami na imprezach andrzejkowych.


Tarota rozkładałem wielokrotnie dla siebie i parunastu , no może góra dwudziestu znajomych osób. Z tej racji ze znalem te osoby mogłem z jednej strony śledzić ich losy pod względem zgodności z tym co przepowiadał Tarot. Z drugiej strony zastanawiałem się sam przed sobą czy znając w jakimś zakresie dotychczasowe życie swoje i tych osób podświadomie nie dopasowuje tego co pokazywał Tarot do stanu faktycznego , czyli życia osób którym wróżyłem W swojej subiektywnej ocenie to co pokazywał Tarot było zawsze zgodne z życiem i losami osób którym stawiałem Tarota..

Od paru lat nie stawiam Tarota z tej racji ze przekonany o bardzo wysokiej skuteczności prognoz po prostu zacząłem się bać ze w którymś rozdaniu zobaczę coś niekorzystnego w kartach co mogłoby rzutować na moje dalsze życie. Ciekaw jestem waszej opinii co do Tarota i jego możliwości prognozowania przyszłości. Z poważaniem , - wasz czytelnik


 

Pięknie dziękujemy za to pytanie. Oczywiście odpowiedzieć jest jednoznaczna – absolutnie wierzymy w moc tych niezwykłych kart i w naszym archiwum mamy wiele przykładów wydarzeń związanych z pojawieniem się przeróżnych niewidzialnych bytów, na których na początku były właśnie „eksperymenty” z tymi kartami. Oczywiście sięganie w przyszłość za pomocą tych kart to jedno – tu także nie ma najmniejszych wątpliwości, że można to robić. Mamy jednak bardzo dramatyczne opisy konsekwencji próby „wróżenia za pomocą kart Tarota”, a potem trochę „przy okazji” opętania demonicznego. To nie znaczy, że to zdarza się zawsze, ale jest ryzyko, że może się zdarzyć. To jest powód, dla którego tych kart nawet nie dotykamy, choć oczywiście gdzieś w Bazie FN mamy ich talię. Ale biorąc pod uwagę to co o nich wiemy traktujemy Tarota jako „rzecz o zbyt wysokich ryzyku”. Mamy nadzieję, że nasza odpowiedź Pana zadowoliła.



zwiń tekst

Dlaczego Krzysztof Jackowski nie może ustalić miejsca położenia zwłok Iwony Wieczorek? To pytanie w ramach naszego „Projektu Messing”.
Pon, 25 wrz 2017 09:01 komentarze: 1 czytany: 1413x

Czym jest „Projekt Messing”? To jeden z flagowych projektów Fundacji Nautilus, który posiada nawet własną witrynę, czyli www.messing.org.pl W całej Polsce i na świecie także poszukujemy najlepszych jasnowidzów, aby stworzyć najsilniejszą grupę mediów na świecie. Polecamy wszystkim śledzić tę witrynę, bo będzie tam się ukazywać coraz więcej informacji, gdyż nasz „Projekt Messing” nabiera tempa!Dostaliśmy.......

czytaj dalej

Czym jest „Projekt Messing”? To jeden z flagowych projektów Fundacji Nautilus, który posiada nawet własną witrynę, czyli www.messing.org.pl W całej Polsce i na świecie także poszukujemy najlepszych jasnowidzów, aby stworzyć najsilniejszą grupę mediów na świecie. Polecamy wszystkim śledzić tę witrynę, bo będzie tam się ukazywać coraz więcej informacji, gdyż nasz „Projekt Messing” nabiera tempa!


Dostaliśmy ciekawe pytania od osoby interesującej się fenomenalnym jasnowidzem Krzysztofem Jackowskim.

Witajcie Droga Redakcjo,

 Po przeczytaniu Waszego najnowszego artykułu zawierającego cytaty m.in. Krzysztofa Jackowskiego dotyczące położenia zwłok, a raczej już tylko samego szkieletu Iwony Wieczorek nasuwa mi się następujące pytanie:

 Przeczytałem od razu jak tylko się ukazały w publikacji już bodajże 4 czy 5 lat temu obie części biografii Krzysztofa Jackowskiego, w których opisał, że do tej pory czy do momentu wydania tej biografii odnalazł już ponad 800 ludzkich ciał, przez ten czas do dzisiaj jego dorobek w tej dziedzinie wynosi już pewnie koło tysiąca sztuk albo grubo powyżej tej liczby, i tu nasuwa mi się to pytanie:

W czym konkretnie tkwi ta trudność w znalezieniu szkieletu Iwony Wieczorek w porównaniu do 800et poprzednich nieboszczyków? Dlaczego w tym konkretnym przypadku Krzysztof Jackowski nie może tak jak w poprzednich tego typu rozwikłanych zagadkach po prostu: wziąć naszkicować sobie mapki położenia szkieletu, zapakować do samochodu latarki, szpadla oraz swoich ukochanych papierosów i udać się samochodem do Gdańska na plażę w celu wskazania miejsca gdzie leży ten szkielet, szkielet Iwony Wieczorek ???

 Nurtuje mnie strasznie to jedno pytanie, dlaczego ta konkretna sprawa jest tak trudna i skomplikowana do wyjaśnienia w stosunku do wszystkich poprzednich, które bez najmniejszych problemów rozwikłał Krzysztof Jackowski ???

 pozdrawiam serdecznie

 Internauta

 

Odpowiedź w zasadzie może być prosta: Krzysztof Jackowski mówił wielokrotnie wprost, że korzysta z pomocy „duchów osób zmarłych”, co jego zdaniem jest bezdyskusyjnym dowodem na istnienie życia po śmierci. Zdarza się, że takie duchy nie życzą sobie, aby ich zwłoki były odnalezione! Wtedy jego dar kontaktu z osobami zmarłymi jest na nic. Są także inne powody, których nie jest pewien nawet sam jasnowidz. Po prostu są sprawy, kiedy nie sposób dojrzeć zwłok, ale…

Mamy pewną przewagę nad czytelnikami. Dlaczego? Rozmawialiśmy z Krzysztofem Jackowskim na ten temat, czyli zaginięcia Iwony Wieczorek. Ujawnił nam pewne okoliczności tej sprawy, które nie nadają się na publikację w serwisie. Radzimy zachować ostrożność w ocenach i spokojnie obserwować to, co się będzie działo wokół tej smutnej sprawy.

 



zwiń tekst

Czy „obcy” mają poczucie humoru?
Nie, 24 wrz 2017 11:54 komentarze: brak czytany: 763x

Bardzo ciekawe pytanie przyszło do nas w ostatnich godzinach, a dotyczy… poczucia humoru obcych cywilizacji przybywających na Ziemię. Osoby odwiedzające regularnie nasz portal wiedzą, że dla nas ten fakt jest oczywisty jak to, że po dniu następuje dzień. A poczucie humoru „obcych”? Nie mamy najmniejszych kłopotów z odpowiedzią na to pytanie.-----Original Message----- From: Mihavil [dane do wiad. FN.......

czytaj dalej

Bardzo ciekawe pytanie przyszło do nas w ostatnich godzinach, a dotyczy… poczucia humoru obcych cywilizacji przybywających na Ziemię. Osoby odwiedzające regularnie nasz portal wiedzą, że dla nas ten fakt jest oczywisty jak to, że po dniu następuje dzień. A poczucie humoru „obcych”? Nie mamy najmniejszych kłopotów z odpowiedzią na to pytanie.

-----Original Message-----
From: Mihavil [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, September 22, 2017 6:54 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Poczucie humoru wśród Obcych

 

Szanowna Fundacjo,

 Czy wiadomo coś Państwu na temat poczucia humoru na innych planetach tudzież wśród cywilizacji odwiedzających regularnie Ziemię? Przez nas - ludzi, dystans do siebie jest postrzegany jako cecha osoby inteligentnej. Czy przedstawiciele obcych cywilizacji znają coś takiego jak dowcipy oraz śmiech w naszym rozumieniu?

 Pozdrawiam

 [dane do wiad. FN]

 

 

Odpowiedź jest oczywista: jak najbardziej tak! Podczas przeglądania relacji o Bliskich Spotkaniach Trzeciego Stopnia z UFO z różnych zakątków świata (a mamy tego tysiące w naszej Bazie FN) bardzo często natrafialiśmy na momenty wspólnego żartowania z ludźmi. Zresztą – nie ma co daleko szukać… podczas Bliskiego Spotkania III Stopnia w Emilcinie w 1978 roku obcy – jak opisywał Jan Wolski – uśmiechali się do niego, co on bez cienia wątpliwości odczytał z ich wyrazu twarzy.

Zdarza się, że obcy śmieją się… z własnych błędów i pomyłek!

W 2014 roku w Las Vega uczestniczyliśmy w wykładzie Davida M. Jacobsa, który mówił o pomyłkach obcych.


Zdarza im się czasami odstawiać wcześniej wziętego człowieka nie w to miejsce, co trzeba myląc go z innym wziętym w tym samym czasie człowiekiem. Pomyłki z ubraniami (ludzie na pokładach UFO zakładają ubrania innych wziętych ludzi przez pomyłkę) to wręcz klasyka. Po przebudzeniu się z „missing time`u” nagle zauważają, że mają na sobie inną koszulę niż mieli…

Poczucie humoru i dystans do siebie to absolutne cechy istot inteligentnych.



zwiń tekst

Czy nasze przeznaczenie czyli karma jest niezmienne? Czy Bóg może je zmienić?
Śr, 20 wrz 2017 12:03 komentarze: brak czytany: 1211x

Bardzo interesujące pytanie dotarło na naszą pocztę. Dotyczy ono rzeczy ważnej, czyli przeznaczenia. Czy można zmienić przeznaczenie? Kto je nadaje?  From: [dane do wiad. FN]Sent: Tuesday, September 19, 2017 8:04 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: przeznaczenie dzien dobry, czy przeznaczenie determinuje nasza karma, czy moze zostac nadane przez Boga, niezaleznie od naszych.......

czytaj dalej

Bardzo interesujące pytanie dotarło na naszą pocztę. Dotyczy ono rzeczy ważnej, czyli przeznaczenia. Czy można zmienić przeznaczenie? Kto je nadaje?

 

 

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Tuesday, September 19, 2017 8:04 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: przeznaczenie

 

dzien dobry, 

czy przeznaczenie determinuje nasza karma, czy moze zostac nadane przez Boga, niezaleznie od naszych uczynkow?

Pozdrawiam

 

 

 

Proszę wyobrazić sobie długą wstęgę pnącą się do góry, która złożona jest z malutkich ogniw. Nasze życie jest takim właśnie ogniwem! Wśród tych ogniw (trzymajmy się tego porównania) są różne: raz jesteśmy piękni i zdrowi, drugim razem odwrotnie – z bogactwem i biedą jest tak samo. Wstęga idzie jednak do góry. Spojrzymy na życie z punktu widzenia jednego ogniwa? Niesprawiedliwość aż krzyczy! Spojrzymy na wstęgę tak, jak widzi nas Bóg? Wszystko jest w porządku, a całość pnie się do doskonałości.

Z naszej wiedzy wynika, że Boga (Kreację, wyższą świadomość – można tu wpisać dowolne określenie, a mówi ono o tym samym) można prosić o zmianę karmy. I taka prośba jest wysłuchana w 100 procentach. Czy jest spełniona, a raczej czy będzie spełniona? To zależy od tego, czy nie narusza biegu spraw we wstędze, które wynikają z poprzednich wcieleń. Jeśli nie, to wtedy przeznaczenie jest zmieniane przez potężne istoty duchowe. Stąd jest sens tzw. modlitwy – potwierdzamy to. Nie ma znaczenia, z pozycji której religii – trafia wszystko do tego samego punktu. I tylko on widzi cała wstęgę. Ocenia i podejmuje decyzję - tak to wygląda z punktu widzenia wiedzy zebranej przez FN. I mocno zahacza o "religie" - to fakt, ale my dotarliśmy tam trochę "z drugiej strony", co tylko potwierdza słuszność kierunku.

 



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 11
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 11

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Projekt FN 'Atlas Chmur' - kolejne zdjęcia trafiły do projektu. Prezentujemy je w dziale PROJEKTY FN w naszej KAJUCIE ZAŁOGI  ... wystarczy się zalogować i kliknąć na ikonkę KAJUTA ZAŁOGI ... zapraszamy! ..

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 07:14 | 9 czerwca 2017 kamera ustawiona w okolicach wulkanu Yellowstone zarejestrowała przelot ciekawego obiektu UFO. Film z tego wydarzenia właśnie pojawił się w serwisie youtube.com - film jest do obejrzenia w dziale ŚWIAT w naszym ufologicznym serwisie www.emilcin.com ... ... ...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 19 września 2017 | Wiele osób myśli, że tak ‘będzie zawsze’. Co roku będą nowe modele samochodów, linie lotnicze będą otwierały nowe połączenia do egzotycznych miejsc, deweloperzy będą stawiali coraz to nowe domy na ostatnich wolnych terenach wokół miast, a życie ludzi przyszłości będzie przypominało to nasze, obecne życie. Ale dramatycznie się mylą – na naszych oczach właśnie kończy się krótki i bezwzględny okres w...

czytaj dalej

FILM FN

DEZYDERATA - ten tekst pomógł wielu ludziom znaleźć spokój ducha...

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.