Dziś jest:
Wtorek, 15 października 2019

Ziemia widziana z kosmosu ma zniewalającą, błękitną barwę. Jeśli kiedykolwiek do naszego Układu Słonecznego przyleci statek kosmiczny z załogą na pokładzie, to na pewno gwiezdni podróżnicy zachwycą się tym widokiem.
/kosmonauta rosyjski Siergiej Krikaliow/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - schowaj formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




CZY ZAMIERZACIE UŻYĆ GRUPY JASNOWIDZÓW DO ROZWIĄZANIA ZAGADKI GRUPY KRWI RH-? I INNE PYTANIA DO FN I… NASZE ODPOWIEDZI.
Śr, 9 paź 2019 08:36 komentarze: 3 czytany: 2442x

[…] Witam, Jestem Waszym stałym czytelnikiem. Chciałem poruszyć trzy ciekawe tematy, które mogą zainteresować również inne osoby odwiedzające prowadzony przez Was portal. Są to moim zdaniem bardzo interesujące kwestie i zarazem nieco inne podejścia, mogące pomóc w ich rozwikłaniu. Wielokrotnie wspominaliście, że współpracujecie z grupą wyselekcjonowanych przez Was jasnowidzów, mediów itp. Pisaliście.......

czytaj dalej

[…] Witam, Jestem Waszym stałym czytelnikiem. Chciałem poruszyć trzy ciekawe tematy, które mogą zainteresować również inne osoby odwiedzające prowadzony przez Was portal. Są to moim zdaniem bardzo interesujące kwestie i zarazem nieco inne podejścia, mogące pomóc w ich rozwikłaniu.

 

  • Wielokrotnie wspominaliście, że współpracujecie z grupą wyselekcjonowanych przez Was jasnowidzów, mediów itp. Pisaliście, że będziecie się starali za ich pośrednictwem uzyskać odpowiedzi na różne istotne pytania odnośnie bliższej i dalszej przyszłości. Chciałem zaproponować Wam, żebyście jako jeden z problemów do rozgryzienia wzięli zagadkę pochodzenia krwi typu Rh minus. Zauważyłem, że temat ten jest coraz bardziej popularny. W internecie aż roi się od teorii zarówno naukowych jak i spiskowych, różnych artykułów, filmików itd. Nikt jednak jak dotąd nie doszedł do prawdy ani nie był w stanie przedstawić choćby drobnych, ale niepodważalnych dowodów. Czy w tej sytuacji nie wydaje się uzasadnione skorzystać z możliwości grupy, którą utworzyliście w ramach Projektu Messing? Być może dowiedzielibyście się czegoś zaskakującego, co przy okazji otworzyłoby nam oczy na wiele innych kwestii dotyczących ludzkości i naszej planety?

 

Dziękujemy za pomysł – zapisujemy go jako potencjalny projekt dla grupy Projektu MESSING. Na razie mamy cały zestaw tematów dla naszych jasnowidzów, a zwłaszcza jednego – naszego Teleobserwatora, którego wszyscy mieli okazję poznać przy okazji Projektu KONTAKT. Niestety więcej na razie nie możemy napisać.

 

  • Odnośnie przewidywania przyszłości najczęściej można spotkać artykuły o zbliżającym się potężnym kryzysie finansowym, przewidywanym konflikcie zbrojnym między USA a Iranem i w konsekwencji całym muzułmańskim regionem Bliskiego Wschodu, zagrożeniu ze strony Korei Północnej, zdewastowaniu krajów Europy Zachodniej wraz z Watykanem przez tzw. uchodźców, wybuchu tzw. superwulkanu znajdującego się pod jeziorem na zachodzie Niemiec lub innego, zlokalizowanego koło Neapolu we Włoszech. Te kwestie ciągle się powtarzają, jedne częściej, inne rzadziej. Niezależnie od nich kilka razy natknąłem się na przewidywania mówiące o tym, że pewnego dnia cała ludzkość zostanie zaskoczona tym, że nagle we wszystkich systemach bankowych na świecie bezpowrotnie znikną wszelkie pieniądze, zapisy księgowe itp. Nie będzie można już nigdy ustalić kto ile miał oszczędności i cała ludzkość nagle zostanie bez niczego. Ci, którzy harowali w pocie czoła i całymi latami odkładali ile mogli zostaną bezpowrotnie okradzeni ze wszystkiego, co udało im się zgromadzić dzięki ciężkiej pracy. W materiałach, z którymi miałem styczność tłumaczy się to na dwa różne sposoby: jeden mówi o olbrzymich wyładowaniach elektromagnetycznych spowodowanych wielką burzą słoneczną lub przebiegunowaniem Ziemi, ew. wybuchem tzw. superwulkanu; drugi z kolei o celowym, zaplanowanym wcześniej zabiegu zrealizowanym w odpowiednim momencie np. przez wojsko lub służby specjalne. Czy wiecie coś na ten temat? Na ile Waszym zdaniem jest to realne? Czy osoby z Projektu Messing coś o tym wspominały?

 

Projekt Messing jest tak naprawdę cały czas w trakcie tworzenia – znalezienie jasnowidzów do Projektu Messing to nie tylko to, że ktoś „chce i przysyła propozycję swojej osoby”, ale także my musimy go zweryfikować. A to zabiera trochę czasu, gdyż wizje takiej osoby przysyłane do naszych ludzi z projektu muszą być zweryfikowane przez czas. Pytanie dotyczy wizji przyszłości – te będziemy się starali umieszczać na bieżąco w naszej witrynie projektu, czyli www.messing.org.pl

Przykład takiej publikacji poniżej.

 http://www.messing.org.pl/artykuly,2915,odpowiedz-z-projektu-messing.html

 3) Jasnowidzom zazwyczaj zadaje się pytania typu: Co w najbliższym roku wydarzy się w Europie? Czy dojdzie do wojny między USA a Iranem? Czy Korea Północna zdecyduje się na jakiś tragiczny w skutkach krok? Chciałem zaproponować nieco inne podejście do tych kwestii polegające na tym, żeby spytać o najbliższe losy głównych przywódców światowych takich jak Trump, Putin, Merkel, Macron, Elżbieta II, Papież Franciszek oraz "szefów" takich krajów jak Turcja, Iran, Korea Północna i oczywiście Chiny. Chodzi o to, że pytania takie byłyby zdecydowanie bardziej konkretne, bo dotyczące każdorazowo jednej, ściśle określonej i powszechnie znanej osoby. Unika się wówczas efektu rozmycia spowodowanego burzą myśli wywołaną udziałem wielu różnych osób biorących udział w podejmowaniu najważniejszych decyzji. Mamy jedną, konkretną, wyrazistą, bardzo wpływową osobę i pytamy o jej losy na najbliższy rok czasu. Jeżeli jasnowidz zobaczy coś zaskakującego odnośnie danego prezydenta czy innego władcy, to od razu mamy ciekawy trop przydatny do dalszych dociekań. Przykładowo jasnowidz może mieć wizję, że dany prezydent zostanie ukryty przez odpowiednie służby w bunkrze albo wydarzy się zamach na jego życie. To od razu da do myślenia i będzie idealnym wstępem do podjęcia prób dowiedzenia się czegoś więcej, a więc "rozgryzienia" szerszego kontekstu takiego wydarzenia i skonfrontowania uzyskanych informacji chociażby z powszechnie znanymi przepowiedniami. Może warto spróbować takiego podejścia?

 Pozdrawiam serdecznie

Marcin

 

Pomysł jest dobry i zgłosimy go na najbliższym spotkaniu FN w bazie Fundacji Nautilus.

 

 

 

 

[...] Trudno oczywiście odnieść się do słów ojca Gabriele Amorth`a o sile „Jana Pawła II”, ale jedno jest poza wątpliwością – egzorcyzmy Kościoła Katolickiego są potężną bronią w walce z opętaniami demonicznymi, które są faktem oczywistym dla każdego, kto choć trochę „otarł się” o taką historię. Przez wszystkie lata funkcjonowania FN mieliśmy wielokrotnie okazję przekonać się, że oficjalne egzorcyzmy Kościoła Katolickiego okazywały się „ostatnią deską ratunku” także dla ludzi, którzy wyznawali inną wiarę. To jest w ogóle ciekawy temat, że w tych łacińskich formułkach wypowiadanych przez egzorcystę i dziwnych obrzędach jest coś, czego boi się „niewidzialne zło”, którego istnienia nikt o zdrowych zmysłach, kto zetknął się z tego typu zjawiskiem, kwestionować nie może https://nautilus.org.pl/artykuly,2367.html

To są teksty z Nautilusa. Więc stawiam pytanie; jeśli to buddyzm, Zen jest taki jedyny prawdziwy, więc dlaczego to egzorcyzmy katolickie są „ostatnią deską ratunku”?

Dlaczego Jackowski dopasowuje to co słyszy do filozofii wschodu, a jednocześnie na żywo słyszy słowa, których nie rozumie; Babilon upadnie. Ściśle biblijne słowa z Apokalipsy Jana?

Jak połączyć jedno z drugim? Obcy wiele mówią o Bogu, a jednak Boga w buddyzmie nie ma. Jak się tak zagłębić w sedno największych religii świata, one wszystkiego mówią o jednym; nauczenia się bezwarunkowej miłości. Więc jeszcze raz, jak buddyzm może być najważniejszy, gdy jeśli pojawią się problemy ludzie biegną do chrześcijańskiego egzorcysty?

 

 

Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Egzorcyzmy kościoła katolickiego są faktycznie „ostatnią deską ratunku”, ale w Polsce, gdzie tak naprawdę wokół jest tylko jedna religia czyli Katolicyzm. I jak najbardziej działają, gdyż jest za nimi energia jak najbardziej prawdziwego awatara czyli Jezusa.

Jednak w innych rejonach świata genialnie działają egzorcyści związani z innymi systemami wiary, w tym także – co może wielu dziwić - Islamem. Sztuka poskramiania niewidzialnych bytów jest niczym jedna z zaawansowanych sztuk rzemieślniczych – nie ważne, jaki strój zakłada na siebie majster w warsztacie i jaki ma kolor skóry – albo potrafi to robić, albo nie. I na zakończenie – do wszystkich nawiedzonych domów w Polsce najlepiej byłby ściągnąć z drugiego końca świata Mistrza Nekungu, którego znamy, gdyż on radzi sobie z wypędzaniem wszelkich mrocznych bytów błyskawicznie i z mocą oceanicznego tsunami, ale… jasne jest, że jego przybycie jest niemożliwe z przyczyn prozaicznych (koszty operacji, jego cenny czas itp.)

 

 

 

[...] I jeszcze jedno. 

Ponieważ Nautilus szykuje się do kolejnego Lifestreamu może warto wziąć jeszcze pod uwagę możliwość, że rzekomy znak Zen na obiekcie z projektu Kontakt jest tylko elementem konstrukcji danego pojazdu. Coś w stylu napędu. Zdjęcie tego obiektu jest na tyle wyraźne, że moim zdaniem dokładnie widać, iż jest to integralna część całości. Takie obiekty już zostały zauważone.


Znak „zen” na niebie może znaczyć tyle co potwierdzenie, iż jesteście obserwowani i kontakt został nawiązany i nic z filozofią ani religią nie ma nic wspólnego. Jeszcze jedna opcja, którą należałoby wziąć pod uwagę.

 [...]

 

Dziękujemy za opinię, ale w sprawie Projektu KONTAKT oprócz własnego „bo tak czuję – tak mi się wydaję” musimy brać pod uwagę także opinie naszych mediów, w tym Teleobserwatora. A tutaj odpowiedź jest jasna – to nie jest żaden element napędu, to znak Zen nakreślony pędzelkiem po kartce papieru. Ktoś się z tym nie zgadza? Ma prawo. Podobnie jak koledzy z Projektu KONTAKT mają prawo do własnych interpretacji tego, co jest związane z projektem. Ważne jest co innego – coraz więcej ludzi dostrzega, że ta historia jest w 100 procentach prawdziwa i nie jest żadnym oszustwem czy żartem. O resztę możemy się spierać.

 

 

Szanowna FN,

Czy dopuszczacie możliwość, że piktogram w pobliżu Wólki Orchowskiej był prawdziwy?

[...]

Zanim odpowiemy na to pytanie krótkie przypomnienie, jak wyglądał.

 

Na polu w pobliżu Wólki Orchowskiej pod Słupcą powstały w tym roku tajemnicze piktogramy. Właściciel pola twierdzi, że to nie on je wykonał. Oto wypowiedź z naszej dokumentacji dotyczącej tego piktogramu.

- To jest tak równo położone, że to chyba niemożliwe, żeby to człowiek zrobił – powiedział Marek Szalaty dziennikarzowi TVP Poznań.

 Na polu pojawiły się dwa znaki – jeden przypomina chiński yin-yang- znak równowagi, a drugi idealną kulę. Piktogram powstał w ostatnich dniach czerwca.

 

 

I jeszcze zdjęcie tego piktogramu.

 

 

Jak go oceniamy? Bardzo wysoko. Precyzja zupełnie nieznana wśród naszych „crop circle makerów” czy wygniataczy polowych, a tu materiał mamy dość bogaty - mamy tysiące zdjęć kręgów, o których wiemy, że zrobili je ludzie (przykład poniżej).


 20 sierpnia 2019 dostaliśmy wiadomość od osoby pracującej w TVP, że jej bliska osoba mieszka w pobliżu tej miejscowości i na kilkanaście godzin przed powstaniem piktogramu razem z rodziną widziała obiekt UFO. Czy ta manifestacja ma związek z tym piktogramem? Nie potrafimy odpowiedzieć na to pytanie. Ale wracając do oceny samego znaku w zbożu – jest kilka elementów bardzo trudnych do wykonania ręcznie i z „deską na sznurkach”. Wiemy coś na ten temat. Ale oczywiście jednoznacznej opinii w tej sprawie wydać nie sposób.

 

 

 

Na koniec jeszcze kilka spraw z naszej poczty.

[..]  witam. przeczytałem artykuł na str WP o UFO w Emilcinie i na fotce kamienia znalazłem waszą fundację.nie wiedziałem że taka istnieje w Polsce.

w połowie lat 80tych wraz z moją żoną widzieliśmy coś ,nocą.motocyklem wybraliśmy się na nocną wycieczkę motocyklem w pola poza wieś,po zgaszeniu świateł na niebie zauważyliśmy dziwnie lśniące na niebie światło, czerwony punkt,jakby pulsujący,oglądaliśmy to zjawisko może kilka minut po czym postanowiłem skierować światło motoru w jego stronę,przechyliłem motor i imrugnąłem kilka razy dłgim światłem w jego kierunku.efekt był dla nas zaskakujący.ten pulsujący punkt, światło, UFO odleciało z prędkością niespotykaną, porównać ją mogę jedynie do prędkości pocisku armatniego wystrzelonego nocą,byliśmy w ogromnym szoku,do tej pory nikt za bardzo nie chce nam w to uwierzyć. ale teraz po tylu latach mogłem wreszcie o tym napisać. Pozdrawiam

[…]


Mamy kilka relacji, kiedy UFO zareagowało na znak wykonywany przez ludzi latarką! Napiszemy o tym tekst.

 

 

 



 

From: [...]
Sent: Saturday, October 5, 2019 7:32 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Ufo

Witam FN! Czy nie myśleliście czasem że to nie Ufo się zbliża do nas tylko my (Ziemia) do nich. Jak wiadomo nasza planeta podróżuje z dużą prędkością w jakiś punkt a nawet Układ Słoneczny cały "leci".. A ci "obcy" po prostu stoją w miejscu a my do nich się zbliżamy..Taka myśl.. Pozdr..

Takie „teorie znane ze stron spiskowych” i uwielbiane przez miłośników spisków stoją w całkowitej sprzeczności ze zgromadzonym przez nas przez 30 lat materiałem na temat „skąd pochodzą obcy i jak się poruszają na tak duże odległości”.
Pozdrawiamy
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Tuesday, October 8, 2019 5:58 PM
To: Redakcja Portalu Messing
Subject: cd

Piotr z Lublina na zdjęciu piramidy opublikowanym przez FN ze względu na UFO na nim, zauważył inne sprawy, które tam faktycznie są, w załączeniu.

widzi twarz w prawym górnym rogu i białą smugę w poprzek piramidy, co widać na fotce...

Inny czytelnik przysłał powiększenie fragmentu zdjęcia. Jego zdaniem nad piramidą w chmurach znajdował się o wiele większy obiekt, którego fragment widać na zdjęciu (publikujemy je na samym końcu).

 





zwiń tekst

MAM PYTANIE DO FN... CZY MOŻNA DO WAS PRZYSTĄPIĆ?
Pt, 4 paź 2019 14:25 komentarze: 1 czytany: 1194x

[...] Szanowna FN, Jestem z Wami już 12 lat. Od tego czasu posiwiałem, założyłem rodzinę, pożegnałem dwa ukochane psy, rozbiłem samochód itp. Wasza obecność cały czas mi towarzyszy. Chcę bardzo także z Wami przeżywać te wszystkie przygody, które tylko mogę obserwować ze zdjęć czy filmów. Czy to jest możliwe?Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za przesyłkę!!!![dane do wiad. FN] Pytania o chęć przystąpienia.......

czytaj dalej

[...] Szanowna FN, Jestem z Wami już 12 lat. Od tego czasu posiwiałem, założyłem rodzinę, pożegnałem dwa ukochane psy, rozbiłem samochód itp. Wasza obecność cały czas mi towarzyszy. Chcę bardzo także z Wami przeżywać te wszystkie przygody, które tylko mogę obserwować ze zdjęć czy filmów. Czy to jest możliwe?

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za przesyłkę!!!!

[dane do wiad. FN]

 

Pytania o chęć przystąpienia do FN pojawiają się często w naszej poczcie, prawie codziennie. Proszę Państwa, Fundacja Nautilus to przygoda, która trwa nieprzerwanie od 20 lat. Z tej perspektywy wszystko wygląda inaczej.

Zauważyliśmy, że o wiele większy komfort działania mamy wtedy, kiedy ekipa osób bezpośrednio zaangażowanych w pokład Nautilusa jest ograniczona do minimum. Masowość oznacza, że wszyscy ci ludzie mają oczekiwania, przeróżne wizje „przygody”, a tymczasem my musimy skoncentrować się na 5, 6 projektach, które pochłaniają nasz czas i tak w takim stopniu, że serwis FN i jego redagowanie jest jedynie najmniejszym dodatkiem do naszej działalności. Ostatnio jeden z kolegów zauważył, że nawet jeśli zamknęlibyśmy serwis, a także wszelkie kanały informacyjne do zgłaszania historii o UFO, duchach i wszelkich innych niezwykłościach tego świata, to już tylko te materiały które zebraliśmy oznaczają, że mamy co robić do końca naszej ziemskiej przygody i są to rzeczy tak fascynujące, że w zasadzie nic więcej nam już nie potrzeba… to jest prawda! ;)

/tak wygląda część naszego zespołu... oczywiście wszyscy w ukryciu i anonimowo/




 




 

 

Szanowna Fundacjo,

Które polskie serwisy o zjawiskach niewyjaśnionych polecacie? Które odwiedzacie?

[dane do wiad. FN]

 

Od lat powtarzamy, że w polskiej sieci www podobnych serwisów jak Fundacji Nautilus jest ok. pół tysiąca (dane z google). Wszystkie są aktualizowane, prezentują ciekawe informacje o zjawiskach niewyjaśnionych itp. Wiele z nich jest o niebo bardziej oglądanych niż nasz skromny "pokład okrętu Nautilus", częściej aktualizowanych, prowadzonych przez większe zespoły ludzi. Nie będziemy podawali adresów, gdyż każdy może je znaleźć wstukując w wyszukiwarkę hasło „UFO” czy „zjawiska paranormalne” (my tego słowa nie używamy). Co nas od nich odróżnia?

Może... tylko jedna, drobna rzecz. Jesteśmy bez wątpienia absolutnie niszową witryną robioną bardzo małym zespołem i nie mamy szans najmniejszych z potężnymi zespołami takich potęg jak wielkie komercyjne portale typu onet.pl czy wp.pl. Mamy chyba tylko jedną, jedyną przewagę. Jaką? Nie mamy reklam i nie zabiegamy o nowych czytelników. Po wejściu na serwis FN nie wyskakują obleśne okienka o „maściach na odciski” czy innych podobnych. Niby niewiele, ale wiemy, że spośród bardzo skromnej ilości naszych stałych czytelników (oceniamy tę liczbę na ok. 200-300 osób) są tacy, którzy sobie to cenią. Które odwiedzamy? Otóż tylko te materiały sprawdzamy, których linki pojawiają się w czymś, co nazywamy wewnętrznym systemem obiegu informacji FN i do którego dostęp ma bardzo ograniczona najbardziej zaufanych ludzi FN. Ale o szczegółach tego systemu mówić nie będziemy, gdyż to jest nasza „nautilusowa kuchnia”… ;)

 W każdym razie z tych polskich 500 serwisów o zjawiskach niewyjaśnionych na pewno każdy może znaleźć wszystko, co tylko chce – polski internet jest pod tym względem bardzo bogaty. Nasz serwis jest jedynie jednym z pół tysiąca podobnych lub identycznych jak nasz. Oceniamy, że jesteśmy może nie w pierwszej piątce, ale na pewno w pierwszej dziesiątce polskich serwisów tematycznych zajmujących się zjawiskami, które są określane jako "niewyjaśnione". I ta pozycja nam bardzo odpowiada, gdyż mamy zupełnie inne cele i priorytety niż generowanie "odsłon i zysków". Poza tym ten czas, doświadczenie i Archiwum FN... Nautilus w sieci www pojawił się w końcu 25 lat temu!

 

 

 

Czy Fundacja Nautilus może powiedzieć coś o poszukiwaniach słynnej Bursztynowej Komnaty? Czy w ogóle zajmujecie się tym tematem?

 [dane do wiad. FN]

Tak, zajmujemy się. Jeden z jasnowidzów z Projektu MESSING opisał tak precyzyjnie położenie Bursztynowej Komnaty, że w przyszłym roku zamierzamy samo spróbować sprawdzić to miejsce. Jego opis wbija w ziemię, bo on dokładnie opisał także trasę konwoju niemieckich żołnierzy, mijane miejscowości itp. Sprawdziliśmy 2 rzeczy z tego co mówił jasnowidz i wydaje się, że ma 100 procent racji. Ale na sprawdzenie informacji przyjdzie czas w przyszłym roku.

 

 

Czy rozpatrują Państwo eksperyment z dźwiękiem towarzyszącym nagraniu UFO z Projektu KONTAKT?

 

Tak, choć na razie próby uzyskania tego dziwnego efektu w postaci „furkotu” spełzły na niczym. Czekamy na wyniki pracy amerykańskiego zespołu badaczy UFO, którzy obiecali pomóc. Dźwięk jest tak złożony i tak nieprawdopodobnie trudny do wygenerowania, że w eksperymentach musielibyśmy się opierać tylko na tym, co zostało zarejestrowane na dwóch filmach nagranych przez syna p. Mariusza.

 

 

From: […]
Sent: Thursday, October 3, 2019 7:37 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Dziennik Pokładowy - drobna uwaga

 

Z racji tego, że Zen jest mi bliskie od lat, pozwolę sobie na drobną uwagę. W Dzienniku Pokładowym pojawiła się uwaga jakoby istoty z "wyższych światów" przekazały ludziom filozofię zen. Jest to zarazem prawda i nieprawda. Tak naprawdę Zen to nic innego jak dhjana yoga czyli jedna z podstawowych hinduistycznych technik joginicznych. Z Indii zawędrowała do Chin gdzie powstał chan a stamtąd do Japonii (Zen) i np. Korei (Soen). 

 

Natomiast w Indiach "wieść gminna" niesie o tym, że wszystkie praktyki joginiczne zostały przekazane ludziom przez Śiwę. Nauczał on o tym, że mamy 112 czakr (+2 w ciele eterycznym) i dla każdej czakry jest odpowiednia technika pozwalająca osiągnąć oświecenie. Jedną z nich jest trening uważności i skupienia w podstawowym treningu na oddechu czyli dhjana. Co ciekawe nauki o duchowości, o których nauczał Śiwa nie były religią ale metodą. 

Interesujacy jest pogląd Sadhguru, który mówi, że Śiwa przekazał naukę (w sensie "science") a na jej bazie stworzono różne (112 tyle ile jest czakr fizycznych) technologie (w tym Zen). Dhjana została poprostu zaimplementowana do ścieżki o której mówił Budda. 

 

Według Hinduizmu Śiwa żył ok 60.000 lat temu i przybył spoza naszego świata. Tak więc zgadzałoby się to z Waszym założeniem o pozaziemskim podchodzeniu Zen. Tyle tylko, że ta metoda nie ma ok 800 lat (ile ma Zen w wymiarze buddyjskim) ale ma 60.000 lat i nazywa się dhjana :)

 

Serdecznie pozdrawiam

[…]

 

Pięknie dziękujemy za ciekawą informacje. Trafiła do dokumentacji Projektu KONTAKT.

 

 

 



Witam

Tak zastanawiam nad jedna sprawa...niewiem co o tym mysleć...teraz po przeczytaniu art o ZEN i znaku Ensō i "UFO" Buddystów w tybecie moje zaintrygowanie jest tym wieksze ta sprawa i tym co "jest we mnie"....juz wyjasniam o co mi chodzi.

Otóż od dłuższego już czasu (może rok-2 lata odkąd zaczałem zwracać na to jakąś uwage i analizaować) gdy chce odpoczać i zamykam oczy i zaczynam myśleć o czymś ogolnie miłym, o odprężeniu....pojawia mi sie widok pieknych zielonych pagórków, delikatnego ciepłego powiewu wiatru, zapachu kwitnacego za moimi plecami drzewa o jasnoróżowych delikatnych kwiatach (jakby wiśni?)...przede mna w oddali miedzy pagórkami widze wyraźnie zarysy dluuugiego chińskiego muru...ja siedze na trawie z nogami założonymi jedna na drugą skrzyżowane jak mnisi, zreszta pojawia mi sie często myśl?odczucie? ze jestem właśnie ubrany w tej wizji jak tybetanski czy buddyjski mniech...tzn w pomarańczowe szaty z jakimiś elementami odcienia hm....buraczkowego?brazowego?...a ja sam zaś czuje ze znajduje sie gdzies w Tybecie....ze to mejsce jest właśnie w Tybecie - jest to bardzo silne przekonanie.

Jest to dla mnie bardzo intrygujace dlaczego właśnie taka wizja mi sie pojawia...skad takie silne w niej przekonanie i odczucie umiejscowienia w Tybecie, te mnisie szaty, zachowania......a przede wszystkim jest to tyle ciekawe ze w tym miejscu z "wizji" czuje sie jak "w domu"...moj umysl tam wypoczywa..."resetuje sie"....doznaje stanu odprężenia, lekkości...nirwany?-moze w jakiś stopniu tak....

nie wiem jak to sobie tłumaczyc i rozumiec....tak czy siak czuje w tych miłych wizjach silny zwiazek z tym miejscem na Ziemi....


Macie może jakiś pomysł jak mam to rozumiec? jak sobie to tłumaczyc?

Dodam tylko ze jak najbardziej wierze w karme, reinkarnacje i wszystko co z tym zwiazane. nie tylko wierze ale jestem o tym wewnetrzenie przekonany.

[…]

 

 

W sprawie projektu KONTAKT i znaku ENSO są zupełnie nowe informacje, które jeszcze nie pojawiły się w serwisie. Postaramy się je zaprezentować w najbliższym LIVESTREAM FN z pokładu okrętu Nautilus, którego data zostanie ustalona na spotkaniu FN za dwa tygodnie.

 

 

Tak sobie myślę... Klimat się ociepla, pogoda zmienia się na naszych oczach. I tak sobie myślę, że nie ma sensu oczekiwanie na ruchy i decyzje władz, rządów itd. Wbrew pozorom możemy zrobić sporo, tzn. my mieszkańcy, ludzie, zwykli ludzie. Najlepiej zacząć od wyjścia z domu i rozpoczęcia porządkowania najbliższego otoczenia. Czy to jest domek jednorodzinny, czy osiedle bloków. Po pierwsze: oczyszczamy nasze otoczenie. Po drugie: wyłączamy telewizory i komputery przez co zużywamy mniej energii. Po trzecie: spotykamy sąsiadów przez co kontaktujemy się z realnym ludźmi a nie literkami z wyświetlacza komputera, który uprzednio wylaczylismy. Moim zdaniem całkiem proste.

 

[…]

 

Bardzo ciekawy pomysł, który jak najbardziej popieramy.

 

 


Cześć! Przypadkowo trafiłam na Was. Tematem UFO się nigdy nie interesowałam ale teraz mam dużo czasu wolngo więc postanowiłam troche poczytać i jestem. Sama widziałam coś czego nie potrafię wytłumaczyć i przez dziesięć lat o tym nie mówiłam. Pochodzę z okolic Siedlec. Gdy byłam w liceum wracałam z Siedlec do domu. Nad wsią Borki Kosiorki widziałam coś dużego i okrągłego białego albo szarego bo na błękicie ciężko było określić kolor. było to mniejsze od dachów domów ale na tyle duże że wiedziałam, że to coś dziwnego. Pociąg stanął na stacji Kosiorki i byłam pewna, że to wisi i się nie porusza. Pociąg znowu ruszył i widziałam jak oddalam się od obiektu i niespodziewanie zniknął.
Może to być bardziej dla Was ciekawe bo dzisiaj szukając informacji o UFO w Polsce natrafiłam na YT na "przypadki ufo w Polsce" i opis ze incydentu w Zdanach.... a to tylko 5km od wsi Borki Kosiorki. Pomyślałam, że to Was zainteresuje.
Dzisiaj też powiedziałam o tym mojej mamie. Mama się pyśliła i poiwedziała, że coś dziwnego też kiedys widziała. Gdy moje rodzeństwo było małe, w żniwa, myśle że pomiędzy 1982 a 1988 moi rodzice układali paczki siana w stodole. Wierzeje były otwarte na pole za stodolą i moja mama widziała "lecący rozpalony metal" od którego bił taki blask jak z rozpalonych węgli. Leciało to nisko nad ziemią i mama myślała że uderzy to w górkę za stodołą ale to ją przeleciało górą i znikło. Trwało to chwilę i mama nie zdążyła tacie pokazać nawet. Co ciekawe tata tego dnia pojechał do mleczarni i ktoś z okolic też mówił że coś takiego widział ale tata chyba nic nie powiedział mu o mamie. Moja mama tłumaczyła sobie, że to może jakaś rakieta z jednostki w Jagodne (ale tak na logikę jak ona znalazłaby się pomiędzy budynkami kilkadziesiąt kilometrów od jednostki i jak rozżarzyłaby się do czerwoności). Dzisiaj zaczytałam się o UFO, obejrzałam 3 filmy dokumentalne na netfixie, posłuchałam relacje 2 polskich pilotów wojskowych i jakoś temat mnie zainteresował.
To wszystko jakieś dziwne jest

[…]

 

 

Pięknie dziękujemy za wszystkie e-maile i pytania, które do nas przysyłacie. Już wkrótce ruszy nowy kanał do kontaktu z czytelnikami serwisu FN…. Jego powstanie będzie ważne m.in. dla Projektu „OTWARTE NIEBO” i naszych planów związanych z Emilcinem.

 





zwiń tekst

CO SIĘ DZIEJE Z CZASEM?
Pon, 30 wrz 2019 09:32 komentarze: 4 czytany: 1990x

[...] Witam serdecznie Fundację Nautilus, Nie wiem czy macie czas na czytanie każdego e-maila (a domyślam się, że otrzymujecie ich sporo) ale chciałabym wiedzieć co sądzicie na temat tego że czas tak szybko leci, ucieka... Tygodnie lecą coraz szybciej, ledwo miesiąc się zacznie to już się kończy i zaczyna kolejny.Ludzie mówią, że kiedyś człowiek nie odczuwał tak upływu czasu, że teraz to każdy biegnie.......

czytaj dalej

[...] Witam serdecznie Fundację Nautilus, Nie wiem czy macie czas na czytanie każdego e-maila (a domyślam się, że otrzymujecie ich sporo) ale chciałabym wiedzieć co sądzicie na temat tego że czas tak szybko leci, ucieka... Tygodnie lecą coraz szybciej, ledwo miesiąc się zacznie to już się kończy i zaczyna kolejny.

Ludzie mówią, że kiedyś człowiek nie odczuwał tak upływu czasu, że teraz to każdy biegnie, że kariera najważniejsza, że te nowe technologie, internet, tv sprawiają że ten upływ czasu tak odczuwamy ale czy to tylko chodzi o technologię czy może coś się dzieje z ziemią, z atmosferą z czasoprzestrzenią, czy to ziemia szybciej krąży i my to w ten sposób odczuwamy czy może jest jeszcze jakieś inne wyjaśnienie? Czy Wy - jako Fundacja - macie jakąś swoją teorię, albo gdzieś jest teoria naukowa dlaczego tak to odczuwamy?

 [...]

Dziękujemy za przesłanie e-maila i pytania. O tym, że czas „jakoś szybciej ucieka i przyspiesza” mówił wielokrotnie zmarły niedawno red. naczelny miesięcznika „Nieznany Świat”. Nie mamy na ten temat jakiś konkretnych materiałów, choć wiemy jedno: z wiekiem człowieka przyspiesza „rytm mijających lat”. Kiedy człowieka ma 10 lat wtedy rok jest wiecznością, w wieku 30 lat rok to długo, a po 50-tym roku życia jeden rok jest niczym miesiąc kilkanaście lat wcześniej. Z czego to wynika? Pewnie z tego, że wraz z upływem lat nabieramy doświadczenia i dystansu wobec czasu.

O wymiarach „metafizycznych” upływającego czasu powstało wiele książek, ale na ten temat wypowiadać się nie chcemy, gdyż… brakuje nam czasu! ;)







zwiń tekst

OSTATNI LIVESTREAM – JAKĄ ROLĘ WIDZICIE DLA CZYTELNIKÓW? CZY MOŻECIE ZDRADZIĆ COŚ WIĘCEJ Z WASZEGO PROJEKTU KONTAKT?
Wt, 24 wrz 2019 12:02 komentarze: 1 czytany: 1584x

Witaj Fundacjo, Odsłuchałam zapis livestreamu z 22.09. i mam ogromny niedosyt informacji! Rozumiem, że są okoliczności, które każą Wam zachować w tajemnicy pewne kwestie i nie tracę nadziei, że będziecie uchylać jej rąbka z biegiem czasu.Mam pytanie w kontekście Projektu Kontakt. Jak interpretujecie, nazwijmy to roboczo, konstelację ludzi, która została w tę sprawę zaangażowana? Rozumiem rolę rodziny.......

czytaj dalej

Witaj Fundacjo, Odsłuchałam zapis livestreamu z 22.09. i mam ogromny niedosyt informacji! Rozumiem, że są okoliczności, które każą Wam zachować w tajemnicy pewne kwestie i nie tracę nadziei, że będziecie uchylać jej rąbka z biegiem czasu.

Mam pytanie w kontekście Projektu Kontakt. Jak interpretujecie, nazwijmy to roboczo, konstelację ludzi, która została w tę sprawę zaangażowana? Rozumiem rolę rodziny, która była pierwszą flanką, Waszą jako sztab profesjonalistów, ale zastanawia mnie rola pozostałych osób. Myślę o sobie i kilkuset innych entuzjastach, którzy tę sprawę śledzą, nie uczestnicząc w niej aktywnie. Nie mamy przekazów, nie widujemy tzw. znaków, często bazujemy jedynie na silnym przekonaniu, intuicji, że sprawa ta jest wyjątkowa. Jaka jest nasza rola? Powinniśmy tę historię rozpowszechniać, wspierać siłą własnych myśli, kontemplować? Być może sam fakt, że w jakiś magiczny sposób trafiliśmy do kręgu zaangażowanych w Projekt Kontakt coś oznacza... Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania w tym temacie. Pozdrawiam - Abe11

[dane do wiad. FN]

 

Pięknie dziękujemy za pytanie. Faktycznie w sprawę bezpośrednio jest zaangażowanych ok. 30 osób. Wliczamy w to także jasnowidzów, którzy jednoznacznie potwierdzili nie tylko prawdziwość historii, ale także kierunek, w którym idziemy.

Rola naszych czytelników wspierających FN jest bardzo ważna (!), gdyż my musimy na bieżąco informować większą grupę o tym, co się w związku z tym dzieje. Nie możemy tego zachować dla siebie, ale musimy „mieć widzów on-line”. I mamy. Jak ich traktujemy? Jak widownię w teatrze, która potem da świadectwo. Niektórzy wchodzą także na scenę, gdyż zostali uwzględnieni przez potężną siłę spoza Ziemi w tym scenariuszu. Znamy te osoby i błyskawicznie wiemy, kto miał się w Projekcie KONTAKT pojawić.

Już sam ten fakt jest wystarczający. Nie trzeba nas jakoś specjalnie wspierać, ale na pewno bardzo prosimy obserwować uważnie rozwój wypadków, gdyż jest to dopiero początek. Będzie moment, kiedy będziemy bardzo potrzebowali ludzi, którzy powiedzą: „tak, śledzę to od początku”. Czujemy, że jest to bardzo ważne!

Pisze Pani o niedosycie informacji… specjalnie dla Pani w takim razie „mały drobiazg” z naszej „Nautilusowej maszynerii” w tej sprawie. Takich rzeczy jest oczywiście wiele, ale ten możemy zdradzić specjalnie na Pani prośbę.

Będziemy wkrótce w Egipcie, gdzie będzie kolejny etap naszego „Projektu KONTAKT”. Nie będzie to jedyny punkt na Ziemi, który musimy odwiedzić, ale pierwszy z listy. Niestety szczegółów zdradzić nie możemy, gdyż wtedy sens całej operacji… musimy pewne szczegóły zachować dla siebie. I praktycznie natychmiast przyszła odpowiedź przez system komunikacji „Puzzles”.

Ostatnio jeden z naszych czytelników był tam, gdzie jedziemy. Dostał dość ciekawy znak – wykonał zdjęcie piramidy, aby potem zobaczyć, że nad nią… jest obiekt UFO. Takie znaki są bardzo ważne dla nas i interpretujemy je jednoznacznie: jesteśmy na dobrej drodze, a Egipt jest słusznie wybrany jako kolejny punkt kontaktu. Takich znaków poprzez komunikację „Puzzles” (mówiliśmy o tym w LIVESTREAM) otrzymaliśmy więcej! W każdym razie prosimy o życzliwość, wyrozumiałość i śledzenie tej historii, bo o tym naprawdę kiedyś będą pisać w podręcznikach szkolnych. I piszemy te słowa z pełną powagą.

Zdjęcie z Projektu KONTAKT poniżej (fotografia dotarła do nas 18 września tuż po tym, jak na naradzie projektu KONTAKT ustaliliśmy piramidy w Egipcie jako punkt kolejnego kontaktu).

 


 


Droga Załogo!
ostatnie publikacje na stronie Nautilusa, szczególnie "Planety buddów" i in., sprowokowały mnie do przesłania Wam mojego wiersza z tomu o tej samej nazwie. Bardzo interesuję się buddyzmem zen, a tytuł wiersza wywodzi się także z tej tradycji i w dużym uproszczeniu mówi o tym, że każdy płatek śniegu, każda kropla deszczu spadają dokładnie na swoje miejsce...Jeżeli uzmysłowić sobie konsekwencje takiej konkluzji, to wszystko nagle wygląda zupełnie inaczej. Poezję uprawiam od wielu lat, ale dopiero w połowie rzeczonego tomu zorientowałem się, że wszystkie wiersze "piszą" się w tej konwencji, jakby instynktownie, bez udziału logicznego umysłu, tak same przez się. Serdecznie pozdrawiam

[dane do wiad. FN] / Kraków

Mu!

 To nieprawdopodobne, jak blisko jesteś,

 kiedy pada śnieg.

 Płatek to ty, płatek to ja, nasze ciche życie.

 Nuty wielkich białych skrzypiec, które

 zginają nam karki i odbierają mowę.

 Jest mroźny czas serca, ubywa nam słów,

 przybywa śladów.

 To nieprawdopodobne, jak daleko jesteś,

 kiedy przestaje padać śnieg.

 

From: [...]
Sent: Monday, September 23, 2019 9:56 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Livestream 22.09.2019 r. / oczy na końcu relacji

 

Droga Fundacjo,

 cały dzień się zbierałem do tego maila.

 Przede wszystkim chciałem od siebie podziękować zarówno Panu Kapitanowi jak i Panu Jakubowi za fantastycznego Livestream'a. W niedzielny wieczór, przy zgaszonym świetle w mieszkaniu - taka relacja i to jeszcze na taki temat, pozwala poczuć, takie lekkie dotknięcie innego świata. 

 Tym bardziej, że te, a właściwie ta jedna historia, już nawet nie tyle powoduje chłodny powiew wszechświata na skórze, co wręcz (przynajmniej ja miałem takie wrażenie) lekko zaczyna wzbudzać taki jakiś wewnętrzny niepokój, lęk, że ma się do czynienia z czymś tak od Nas ludzi innym (?), odległym, ciężkim do pojęcia...

 Chciałem już Was dawno zapytać, czy nie ma w Was poczucia jakiegoś lęku przed tym wszystkim? Takiego zwykłego, ludzkiego.

 Przekroczyliście pewien próg, za którym niewiadomo co się kryje. A  ludzie często, choć się  może nie boją, to odczuwają pewien rodzaj takiego wewnętrznego lęku przed nieznanym czy też czymś czego nie można pojąć naszymi ograniczonymi umysłami. 

 Przechodząc do jeszcze jednej kwestii, która od wczoraj nie daje mi spokoju, chciałem Was zapytać o to przesłanie na końcu. Było bowiem w tym coś, co (sam się zastanawiam jak to ująć) pozostawiło jakiś ślad i zastanawiam się czy była w nim tylko intencja, o której powiedzieliście, czy też może coś więcej?

  Od kiedy pojawiły się na ekranie oczy tej dziewczyny/kobiety, to nie mogę się ich pozbyć z głowy. Prosiliście o intencję i takowa z mojej strony do niej została przesłana, a w zasadzie został przesłany obraz który zobaczyłem w momencie, gdy zamknąłem oczy i o niej pomyślałem. Pozytywny (jak najbardziej) i dający siły. Niemniej. Tych oczu nie mogę się pozbyć z głowy, a przez to miałem wręcz niezrozumiałą potrzebę napisania do Was tej wiadomości. Mam wrażenie, że w tym kryje się znacznie więcej niż zostało powiedziane przez Was wprost (oczywiście domyślam się, że zamierzenie :)  ). Tak czy siak, na pewno jeszcze dobrą energię od siebie prześlę. :)

 Z niecierpliwością czekam na rozwój dalszych wydarzeń związanych w szczególności z Projektem Kontakt, bo czuję, że z tego mogą Wam się wykluć wielkie rzeczy (o ile to w zasadzie już się nie stało).

 Pozdrawiam i trzymam kciuki

(dane osobowe oczywiście do wiadomości redakcji)

 Odpowiadając na pytanie: lęk pewnie trochę jest, ale... głównie bezgraniczne zdumienie i ciekawość. To zdecydowanie przeważa! ;)

Pozdrawiamy i dziękujemy za wszystkie pytania

FN

 

Dzień dobry, piszę w sprawie projektu kontakt. Chce zapytać czy określiliście pochodzenie obcych z tych zdjęć i filmów które zrobił ten chłopiec. Oglądałem wczorajszy livestreem na Youtube ale tam nie mogłem zadać pytania dlatego chciałbym w e-mailu zapytać jakie informacje posiadacie na dzień dzisiejszy odnośnie cywilizacji która się kontaktuje. Czyli skąd pochodzą? Jaki mają w tym cel i do czego dążą? Czym się charakteryzują?. Bedę bardzo wdzięczny za odpowiedz.. PS. Przesłałem wam dzisiaj w oddzielnym e-mailu 2 zdjęcia z wyprawy rowerowej z moją żonką gdzie uchwyciłem jakiś czas temu chmury w podobnym kształcie jak u was... nie jest to dokładnie tak idealny kształt ale bardzo według mnie podobny, Być może to tylko kwestia wiatru i ułożenia chmur..;)

Pozdrawiam serdecznie

[dane do wiad. FN]


OD FN:

Pytanie wymagałoby z naszej strony zbyt dużej pracy, więc... wspomożemy się materiałem z sieci. Więcej na temat cywilizacji z PLANETY BUDDÓW (czyli planety ARIA) jest tutaj:





zwiń tekst

JAK TO JEST Z POMAGANIEM INNYM LUDZIOM?
Nie, 22 wrz 2019 07:19 komentarze: 6 czytany: 1447x

[...] Droga FN, Pytanie może retoryczne ale moim zdaniem trudne i zawsze chciałem je Wam zadać. Czy warto próbować pomóc ludziom? Nie myślę w tym przypadku o wykonaniu telefonu po karetkę gdy trafię na nieprzytomną osobę przy drodze, lub gdy jestem świadkiem wypadku i udzielam poszkodowanym pierwszej pomocy.Mam na myśli sferę duchową. Będę posługiwał się przykładami...U kilku moich znajomych lub członków.......

czytaj dalej

[...] Droga FN, Pytanie może retoryczne ale moim zdaniem trudne i zawsze chciałem je Wam zadać. Czy warto próbować pomóc ludziom? Nie myślę w tym przypadku o wykonaniu telefonu po karetkę gdy trafię na nieprzytomną osobę przy drodze, lub gdy jestem świadkiem wypadku i udzielam poszkodowanym pierwszej pomocy.

Mam na myśli sferę duchową. Będę posługiwał się przykładami...

U kilku moich znajomych lub członków rodziny (bracia) zauważam to, że mogliby być lepszymi osobami a co za tym idzie kreować dla siebie lepsze jutro. Ich codzienne uczynki często są przepełnione zawiścią, agresją, zazdrością, złą formą (wulgaryzmy), zemstą. Mam na myśli szeroki zakres uczynków od spraw błahych po decyzje życiowe. Po rozmowie telefonicznej (i próbach tłumaczenia, hamowania) z takimi osobami czuję się 'brudny', 'wyssany energetycznie', zmęczony i smutny. Często mam wyrzuty sumienia, że za mało im pomagam, za mało naprowadzam choć próbuję. Moja żona widzi to że mnie to męczy, często radzi 'odpuść sobie, nie denerwuj się, to dorosłe osoby, masz swoja rodzinę, swoje życie i ciesz się tym'. Jest w tym dużo racji ale z drugiej strony... Czy nie będę postępował samolubnie (mając świadomość wibracji, kreacji, karmy i reinkarnacji) a nie dzieląc się tym z innymi? Droga FN.. Czy warto? Może to również pomaga w samodoskonaleniu siebie?

Proszę o zamieszczenie odpowiedzi na to pytanie w dziale 'Pytania do FN'.

Myślę, że nie tylko ja mam takie rozterki.

Pozdrawiam serdecznie

[dane do wiad. FN]

 

 


 

Dziękujemy za przesłanie pytania. Nie jesteśmy pewni, czy dobrze je zrozumieliśmy, choć czytaliśmy tekst dwukrotnie… Radzimy unikać pułapki, w jakie można wpaść przez własne ego. Widać ją w tym liście:

Ja czysty – oni brudni

Ja pomagam – oni odrzucają moją cudowną pomoc

Oni są brudni – ja się ubrudziłem ich brudem i nie wiem, czy warto się brudzić…

Tu przemawia czyste ego. Generalnie we wszelkich dylematach „jak postępować” trzeba kierować się pięcioma prostymi zasadami.

Dharma - prawość

Sathya - prawda

Prema - miłość

Szanti - pokój

Ahimsa - niekrzywdzenie

Życie w prawości, prawdzie, miłości, pokoju i niekrzywdzeniu (dharma, sathya, prema, szanti, ahimsa) powinno być celem każdego człowieka, który chce osiągnąć szczęście i pokój ducha. Działać w sposób prawy, mówić prawdę, odnosić się do bliźniego z miłością pamiętając, że wszystko jest jednością z nami także „ci tak brudni przy mnie tak czystym”. Trzeba utrzymywać swoje myślenie w pokoju, nie krzywdzić żadnych istot żywych, a życie osoby kierującej się tymi zasadami będzie zgodne z Prawem Kreacji – najpotężniejszym prawem wszechświata. I jeszcze jedna uwaga: warto pamiętać, że podczas każdej z tych "ról do odegrania" na deskach teatru jesteśmy zaledwie przez chwilę...



Świat wokół trzeba postrzegać niczym scenę w teatrze, na której co chwila się pojawiamy "z nową rolą i lekcją do odrobienia". Rywalizacja z innymi jest błędem, gdyż nasze egoistyczne intencje jedynie zakłócają nasze energie i sprawiają, że zmienia się nasza karma czyli przeznaczenie. W tym sensie pomoc innymi istotom (nie tylko ludziom) jest podstawową zasadą, na której zbudowane jest życie we wszechświecie.

I oczywiście trzeba unikać pułapek, jakie zastawia na nas nasze ego. Polecamy o tym odcinek naszej „SZALUPY RATUNKOWEJ”.

 

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,71,ego-przeciwko-ego.html

 https://www.nautilus.org.pl/szalupa,182.html

 

 



zwiń tekst

STAN MÓZGU I ŚWIADOMOŚĆ: CZY UMYSŁ I DUSZA JEST JEDNOŚCIĄ?
Pon, 16 wrz 2019 18:25 komentarze: 6 czytany: 1780x

Witajcie. Mam bardzo poważny problem natury duchowo filozoficznej. Mianowicie jeżeli umysł / dusza jest czymś osobnym od mózgu, to dlaczego uszkodzenia mózgu potrafią wpływać na nasze zachowanie, wybiórczo na pamięć, itp. Bardzo zależy mi na odpowiedzi.Ciało fizyczne jest czymś w rodzaju transmitera pomiędzy duszą a naszą jaźnią w ciele fizycznym. Uszkodzenie mózgu w sposób naturalny jest zakłóceniem.......

czytaj dalej

Witajcie. Mam bardzo poważny problem natury duchowo filozoficznej. Mianowicie jeżeli umysł / dusza jest czymś osobnym od mózgu, to dlaczego uszkodzenia mózgu potrafią wpływać na nasze zachowanie, wybiórczo na pamięć, itp. Bardzo zależy mi na odpowiedzi.



Ciało fizyczne jest czymś w rodzaju transmitera pomiędzy duszą a naszą jaźnią w ciele fizycznym. Uszkodzenie mózgu w sposób naturalny jest zakłóceniem wpływającym na stan transmitera i pośrednio naszej jaźni i postrzegania rzeczywistości wokół nas, ale nie mającym wpływu na duszę i jej wiedzę i świadomość. Śmierć fizyczna przywraca stan pierwotny jaźni.
Ta kwestia była dokładnie wytłumaczona przez  Alan’a Watts’a, który wyjaśniał ten mechanizm na konkretnych przykładach. Polecamy jego świetne książki i porywające audiobooki. Poniżej są niestety jedynie krótkie fragmenty jego wykładów.




zwiń tekst

CZY WIERZYCIE, ŻE UFO MOŻE OTWIERAĆ PORTALE, BRAMY DO INNEGO WYMIARU?
Pt, 13 wrz 2019 04:26 komentarze: 6 czytany: 1578x

Ten film został przez wielu zaklasyfikowany jako animacja i od czasu do czasu powraca w korespondencji do nas. Niezależnie od tego czy jest prawdziwy czy też nie jest jasne, że taka sytuacja naprawdę mogła się wydarzyć. Niektóre z ras przybywające na Ziemię bez najmniejszego kłopotu otwierają w jakiś niepojęty sposób bramy prowadzące do tuneli czasoprzestrzennych lub innych wymiarów. Ta technologia.......

czytaj dalej

Ten film został przez wielu zaklasyfikowany jako animacja i od czasu do czasu powraca w korespondencji do nas. Niezależnie od tego czy jest prawdziwy czy też nie jest jasne, że taka sytuacja naprawdę mogła się wydarzyć. Niektóre z ras przybywające na Ziemię bez najmniejszego kłopotu otwierają w jakiś niepojęty sposób bramy prowadzące do tuneli czasoprzestrzennych lub innych wymiarów. Ta technologia przypomina magię dla naszych naukowców. To pokazuje, jak długa droga przed nami.

 

From: […]
Sent: Tuesday, September 10, 2019 10:11 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: ufo - film

 

Witam,

 

Podsyłam do państwa video z yt. Zapewne fejk, ale nie znam się na tym pozostawię to w państwa ocenie.

 

 

CO Z ZABÓJSTWEM IWONY WIECZOREK?

 

From: […]

Sent: Thursday, September 12, 2019 11:18 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Artykuł Iwona Wieczorek

 

Szanowni Państwo!

 

Piszę w sprawie artykułu o Iwonie Wieczorek

https://nautilus.org.pl/artykuly,2176.html

Wydaje się, że wywiad z Panem Jackowskim zniknął? Jest tylko jakby część artykułu?

 ARTYKUŁ:

 Oto krótka rozmowa z jasnowidzem, która została przeprowadzona 26 sierpnia 2010 roku.

 [pusta przestrzeń]

 Na pokładzie Nautilusa długo rozmawialiśmy z Jackowskim na temat zaginięcia tej dziewczyny. Jasnowidz żalił się, że bardzo źle tej sprawie służy tak potężne nagłośnienie medialne. Zarówno on, jak i wynajęci detektywi mają przez to utrudnioną pracę, nie mówiąc o policji. W domu Krzysztofa Jackowskiego są przedmioty, które należały do Iwony Wieczorek. Ta sprawa prześladuje jasnowidza, jest dla niego niczym wyrzut sumienia. Czym jest owo słowo „czarne” z wizji z 25 sierpnia? Czy rzeczywiście ciało Iwony jest w owym betonowym tunelu? A może jest tam ona przetrzymywana? Jasnowidz obiecuje, że będzie na bieżąco relacjonował tę sprawę na łamach portalu FN.

 W pustej przestrzeni jakby brakuje właściwego wywiadu? Jest tylko podsumowanie w postaci pytań? (pogrubione).

 Czy jest możliwość zapoznania się z właściwym wywiadem z Panem Jackowskim?

 z wyrazami szacunku,

 […]

 

Witamy,

Ten tekst z 2010 dokładnie tak wyglądał i nie było w nim nic więcej.

Jackowski mówi na ten temat więcej, ale nie zgadza się upubliczniać nam tych informacji.

Chodzi o stanowczą prośbę rodziny I. Wieczorek.

Załączamy skany tekstu w Fakcie z dawnych lat. Polecamy wysłuchanie tego materiału. Jest w nim dokładne wskazanie tego, kto ją zabił... zgadzamy się z tą hipotezą.

Odnalezienie zwłok jest trudne, gdyż - jak wielokrotnie mówił Krzysztof Jackowski - duch zamordowanej tego nie chce.

 

 Pzdr

FN

 Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 






zwiń tekst

CZY TO MOŻLIWE, ŻE NOSTRADAMUS DOPIERO SIĘ… NARODZI?
Wt, 10 wrz 2019 05:55 komentarze: 16 czytany: 1518x

Witam serdecznie, ostatnio zastanawiałem się nad Nostradamusem i jego przepowiedniami. Wypadła mi do głowy teoria, że skoro upływ czasu jest lub może być złudzeniem, a wszystkie momenty i ich alternatywy istnieją jednocześnie, to może Nostradamus jest osobą, która przypadkiem przeniosła się w przeszłość? Może Nostradamus dopiero się narodzi, a jednocześnie dawno już umarł z naszego punktu widzenia.......

czytaj dalej

Witam serdecznie, ostatnio zastanawiałem się nad Nostradamusem i jego przepowiedniami. Wypadła mi do głowy teoria, że skoro upływ czasu jest lub może być złudzeniem, a wszystkie momenty i ich alternatywy istnieją jednocześnie, to może Nostradamus jest osobą, która przypadkiem przeniosła się w przeszłość? Może Nostradamus dopiero się narodzi, a jednocześnie dawno już umarł z naszego punktu widzenia?

Czy są jakieś przesłanki, że odpowiednie okoliczności (np. uderzenie pioruna) mogą przenieść jednostkę w inne czasy? Gdzieś dawno temu dotarłem do relacji osoby która przeniosła się w czasie skacząc ze spadochronu.

Pozdrawiam załogę :) jestem niesamowicie wdzięczny za Waszą działalność

[...]


 

Dziękujemy pięknie za przesłanie pytania. Jak wielokrotnie podkreślaliśmy naszą filozofią jest badanie zjawisk niewyjaśnionych w oparciu o naszą własną weryfikację. Niestety w przypadku Nostradamusa możemy jedynie polegać na kilkudziesięciu książkach o tej postaci, z których część jest w naszej bibliotece.

Trudno powiedzieć, które informacje na jego temat są prawdziwe, a które to zupełne bzdury. Czy mógł się przenieść w przyszłość lub przeszłość po np. uderzeniu pioruna? Nie mamy żadnego wiarygodnego śladu w naszym archiwum, że „takie myki” są możliwe. Oczywiście, w sieci jest tak ze sto milionów bardzo „wiarygodnych” (cudzysłów nieprzypadkowy) historii, jak to kogoś przerzuciło w czasie, ale nasz materiał zebrany przez ostatnie dekady nie potwierdza, że to jest możliwe. Tego typu operacje są oczywiście rzeczą prostą dla pojazdów UFO, ale nie wydaje nam się, że Nostradamus był człowiekiem, który swoją wiedzę czerpał dzięki pomocy obcych cywilizacji przybywających na Ziemię.

 

A interpretacje jego centrurii? Niektóre były zupełnie nietrafione, jak np. te dotyczące roku 2012.

 

 

 

I jeszcze jedna sprawa: dostajemy bardzo dużo informacji o niezwykłych kamieniach, które znaleźli nasi czytelnicy (zgłoszeń jest już kilkadziesiąt przysłanych do nas w ostatnich latach!). Niektóre zdjęcia tych kamieni naprawdę wprawiają w bezgraniczne zdumienie – poruszymy tę sprawę w naszym najbliższym LIVESTREAM z pokładu okrętu Nautilus, który będzie miał miejsce 22 września o 21.00.

 

Oto dwa przykłady najnowszego zgłoszeń „niezwykłych kamieni”, które dotarły do nas wczoraj, czyli 9 września b.r..

 

 

From: […]

Sent: Monday, September 9, 2019 2:35 PM

To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>

Subject: Kamień

 

Do wglądu na prośbę załogi

 


 

From: […]

Sent: Monday, September 9, 2019 2:49 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Kamień z Mazowsza

 

Droga Fundacjo !

W załączeniu przesyłam dziwny kamień o wymiarach : długość 11 cm, wysokość 7,5 cm. Kamień ten przypominający jajo znalazłem w czerwcu 2019 r w lasach wschodniego Mazowsza.

Pozdrawiam ( Orion_1957).


/zdjęcia najciekawszych kamieni postaramy się pokazać najlepszym polskim ekspertom - ich opinię zamieścimy w serwisie FN/



zwiń tekst

CO Z WOJSKOWYM PILOTEM, KTÓRY UZYSKAŁ PRZEKAZ OD UFO W TRAKCIE LOTU?
Śr, 4 wrz 2019 08:53 komentarze: 6 czytany: 2254x

Droga Fundacjo !Chciałbym Państwa zapytać o bardzo ważną dla mnie sprawę a zapewne i wielu załogantów. Chodzi mi o naszego pilota który zobowiązał się udzielić nam informacji w sprawie kontaktu z obcymi podczas którego otrzymał od nich telepatyczny przekaz. Myślę, że jest to tak ważna sprawa, że sporo mogła by zmienić w ludzkich umysłach. Informacja od pilota który zetknął się z cywilizacja pozaziemską.......

czytaj dalej

Droga Fundacjo !
Chciałbym Państwa zapytać o bardzo ważną dla mnie sprawę a zapewne i wielu załogantów. Chodzi mi o naszego pilota który zobowiązał się udzielić nam informacji w sprawie kontaktu z obcymi podczas którego otrzymał od nich telepatyczny przekaz. Myślę, że jest to tak ważna sprawa, że sporo mogła by zmienić w ludzkich umysłach. Informacja od pilota który zetknął się z cywilizacja pozaziemską potwierdziła by ich obecność w naszej przestrzeni a jednocześnie wzmocniła by Fundację Nautilus której celem od wielu lat jest dążenie do prawdy.A może wydarzyło się coś co powstrzymało pilota przed zgłoszeniem się do Fundacji Nautilus. Może jest to obawa o własne bezpieczeństwo. Pozdrawiam

[...]

Witamy,
Pilot nie wyraża zgody na rozmowę na ten temat. Musimy uszanować jego decyzję. Spowodowana jest ona strachem przed ośmieszeniem, kłopotami w pracy ze strony przełożonych, a także lękiem przed przylepieniem łatki „tego od UFO”.
Rozumiemy go i mamy nadzieję, że wraz z upływem lat nabierze odwagi i pewności i całą sprawę ujawni. Opis jego spotkania z UFO jest rzeczywiście istotny dla sprawy badania tego zjawiska, ale nie jesteśmy w stanie na nim wymusić decyzję, gdyż ludzie opowiadający o UFO w Polsce są traktowani jak szarlatani i szaleńcy.
Pozdrawiamy
FN


Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.





zwiń tekst

CZYM WASZYM ZDANIEM JEST NIEBO I PIEKŁO?
Wt, 3 wrz 2019 04:34 komentarze: 3 czytany: 1376x

Myślę ,że temat który opiszę jest tematem na tyle ciakawym, że mógłby on się znależć, oczywiście za państwa zgodą (ja oczywiście również wyrażam zgodę) na waszym Portalu Fundacji Nautilus, jestem również ciekawy co myślą i jak myślą o tym Załoganci czyli czytelnicy FN oraz Wy - Jako Fundacja Nautilus. Temat ten mianowicie jest pytaniem, czy Istnieje Niebo i jak wygląda, czy istnieje piekło, i jak .......

czytaj dalej

Myślę ,że temat który opiszę jest tematem na tyle ciakawym, że mógłby on się znależć, oczywiście za państwa zgodą (ja oczywiście również wyrażam zgodę) na waszym Portalu Fundacji Nautilus, jestem również ciekawy co myślą i jak myślą o tym Załoganci czyli czytelnicy FN oraz Wy - Jako Fundacja Nautilus. Temat ten mianowicie jest pytaniem, czy Istnieje Niebo i jak wygląda, czy istnieje piekło, i jak wygląda i czy istnieje czyściec, i jak wygląda, i co tam robią ludzie ,Waszym zdaniem i zdaniem czytelników?





/poniżej bardzo długi esej naszego czytelnika - nasza odpowiedź (krótka i bardzo konkretna) na końcu. FN

Moje zdanie na ten temat:
Tak jak My - dobrzy ludzie, mamy świadomość tego, żeby nie grzeszyć, lub mieć świadomość tego, że jakaś pokusa mogłaby nam odebrać świadomość popełnienia grzechu, a mimo to jesteśmy w stanie temu grzechowi zapobiec, tak i każdy człowiek jest w stanie to zrobić, jak dobrze wiemy, jeżeli chcemy nauczyć się właściwego myślenia, postępowania, możemy odnalezc wskazówki do tego poprzez czyny Świętych, jak i ich słowa, na wystarczająco wiele pytań na które szukamy odpowiedzi, jest skuteczne czytanie Biblii, i życie w pełni jej zrozumienia i przekazu w niej zawartego, tak więc, jeżeli mamy świadomośc, że można być w pełni dobrym człowiekiem, tak samo również możemy uważać, że człowiek posiada wolną wolę, często zastanawiamy się, dlaczego ktoś nas odrzucił chociaż nie miał ku temu powodu, dlaczego ktoś nas nie zrozumiał pomimo tego, że mieliśmy i mamy względem niego dobre zamiary i intencje, staje się tak dlatego, że niektórzy, być może nawet większość ludzi nie ma świadomości tego, żeby tworzyć Lud Boży ze wszystkimi ludzmi na ziemi, jak i większość ludzi być może nawet nie pojmuje, że możemy być dla siebie braćmi, a nasze zdanie na wszelkie ważne tematy, nie powinno się różnić od siebie w sposób znaczny, idąc tym tokiem rozumowania, człowiek posiadający mądrość, to ten, który wierzy w Boga, ludzie na świecie jednak nie raz już pokazali, że pomimo sprzecznego myślenia ,niewłaściwego ,stali się oni autorytetami dla szerszego grona ludzi, dlaczego? dlatego, że nie poznali Boga, lub ludzi bardziej doskonałych, niż nieświadomych, w dzisiejszych czasach człowiek, który jest mądry a jest atrakcyjny fizycznie (poprzez ciało - wygląd) jest dla większości ludzi 100 razy bardziej mądry, niżeli ten który jest tak samo mądry, a jest brzydki i gruby, za wyjątkiem kobiet, ponieważ przypadki te zdarzają się zazwyczaj u płci męskiej, warto również zaznaczyć, że ludzie pochodzący ze Świata, a nie pochodzący od Boga, kierują się bardziej tym, czego chce ich ciało, a nie duch, jak mówi Biblia, Bogu ludzie którzy kierują się cielesnością, ciałem, tego ,czego chce ciało, podobać się nie mogą, jak dobrze wiemy, większość z ludzi dojrzewa po swojemu, mamy również świadomość tego, że nie każdy dąży do doskonałości, a gdy go pouczamy, lub zwyczajnie mówimy mądrze, oni myślą że się wymądrzamy, lub że chcemy celowo zrobić z nich ludzi głupich, co powoduje że czują się głupimi, podczas gdy nie powinni, na tym polega dojrzałość, żeby wiedzieć, kto mówi mądrze, kto myśli mądrze, i kto mądrze czyni, czasem nawet zastanawiamy się ,że jeżeli już Bóg obdarzył Nas mądrością, to dlaczego większość ludzi nie chce nas słuchać, lub nas odrzuca? po pierwsze, widocznie nie chcą oni należeć do Ludu Bożego, a po drugie, odpowiedz na to znajdujemy w Biblii. 12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. oraz,
Nienawiść świata. Świadectwo Ducha Świętego

18 Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. 19 Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. 20 Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: "Sługa nie jest większy od swego pana"3. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. 21 Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.


Idąc tokiem rozumowania Biblii, i własnych przemyśleń, doszedłem do wniosku, że ludzie pod wpływem rówieśników, otoczenia, szybkości życia, nie zgłebiają się za bardzo w to, co jest ważne, czyli Braterstwo, chcą bardziej być przeciętnymi ludzmi, których "Kocha świat" ,szanuje większość ludzi, którzy robią to tylko dlatego, że ich aktorstwo wymaga rozwagi w wypowiadanych do nich słowach, zamiast bycia w pełni sobą i obopólny szacunek drugiego człowieka względem tego, ale niekoniecznie preferują Oni mądrość pochodzącą nie z tego Świata, czyli od Boga, być może poprostu nie są gotowi do tego, by być w pełni dobrymi, lub nie chcieli zgłębić wiedzy ,która pozwalałaby im zrozumieć istotę istnienia, czyli życia względem własnego sumienia, ludzie często uważają że nikt nie jest idealny, każdy posiada jakieś wady i zalety, i nikt nie jest w stanie ich zmienić, czy w takim razie wadą powinniśmy nazywać uleganie grzechowi, któremu moglibyśmy zapobiec? w takim razie, dlaczego usilnie twierdzimy, że jeżeli jakiemuś grzechowi dałoby się zapobiec, a będziemy go czynili do końca życia, pójdziemy przez do to Nieba, podczas trwania w tym grzechu? lub obwiniamy Boga za to, że nie doedukował was dostatecznie do zrozumienia tego, żeby nie grzeszyć ,lub grzeszyć jak najmniej i najrzadziej? nie wspominając już o popełnianiu świadomego zła w sposób premedytacyjny? Ponieważ mamy świadomość, którą należy rozwijać poprzez dobre uczynki, akceptację innych, ale nie tych ,którzy akceptują cię za to, że mówisz im słowa które chcą usłyszeć.

Przechodząc do meritum sprawy, czy nie do końca świadomy grzesznik pójdzie do Nieba? moim zdaniem nie, być może nawet większość ludzi nie chce iść do Nieba, w takim razie, moim zdaniem tacy ludzie poprostu rodzą się i umierają, nie ma dla nich ani żadnego Nieba, ani żadnego piekła, są to ludzie którzy nie doświadczyli w życiu w pełni Miłości Boga, bo ją odrzucili, pomimo pozoru przyzwoitości, którą w swoim życiu prezentowali sobie i innym, jeżeli chodzi o grzeszników świadomych tego, że mogliby być dobrymi ludzmi lub prowadzić czyste życie względem dobrego sumienia, dla zobrazowania tego fenomenu są to również sataniści, jak i ludzie którzy grzeszą ,z pewnością dla większosci z nich piekło istnieje, chociaż również nie można w takich momentach uznawać się za wszechwiedzącego, i oczywiście po ludzku dać im możliwość zmiany swojego zachowania i myślenia na właściwe, które nie działa na szkodę duszy ludzkiej jak i wszelkich napotykanych przez nich osób, i zostawić kwestię ich zbawienia Bogu,jak i ich Aniołom Stróżom, o ile takowych posiadają, My ,jako Lud Boży, jedyne co możemy zrobić, to ignorować takich ludzi, którzy w głębi duszy wiedzą, że ich zachowanie i czyny są złe, niewłaściwe, ale nie chcą tego zmienić, myślę również że modlitwa na takich ludzi nie zdziała cudów, i na to bym również nie liczył, Dobry człowiek wie, że wspołistotność z Bogiem oznacza prowadzenie życia drogą wiodącą do doskonałości, jedni uświadamiają sobie o tym wcześniej, drudzy pozniej, każdy z Nas posiada również swojego Anioła Stróża, a czasem nawet w Naszej drodze życie wspierają Nas Święci, istnieją również na Świecie Anioły, które mają świadomość tego, że byli w Niebie, ale zeszli na Świat w celu wykonania jakiejś powierzonej im Misji, dla przykładu założenia rodziny, i okazywania Miłości względem Niej, mamy wiele przykładów ludzi, którzy od dziecka odczuwali, że chcą czynić bezwzględne dobro, są to bez wątpienia Święci Kościoła, mówi o takich ludziach również Biblia:


Powołanie Jeremiasza
4 Pan skierował do mnie następujące słowo:
5 «Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię,
nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię2,
prorokiem dla narodów ustanowiłem cię».
6 I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!3»
7 Pan zaś odpowiedział mi:
«Nie mów: "Jestem młodzieńcem",
gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę,
i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę.


Moim zdaniem dobrze jest wierzyć, że Świat nie kończy się jedynie na śmierci, że każdy z nas ma tutaj do wykonania jakąś Misję, być może Kościół nie popiera tego, że istnieje coś takiego jak reinkarnacja, ale czy Świat nie wydawałby się nam, jeżeli inkarnacja by istniała, o wiele bardziej sprawiedliwszy? czy człowiek dobry, musi być zdecydowany o tym żeby być w Niebie, zamiast dokonać świadomego wyboru po śmierci, o powrocie na tą ziemię? czy nie lepiej jest w to wierzyć, chociażby dlatego, że chciałoby się żeby ktoś kogo znamy z Naszego życia, był również Mężem, czy bratem, czy Żoną, kogokolwiek innego dobrego na tym świecie po swojej śmierci?

Jeżeli chodzi o kwestię notorycznego grzechu i czynienia zła, jak wiemy, istnieją różne organizacje satanistyczne, które kultywując dusze potępionych, odprawiają modły o opętania ich duszami ludzi nieświadomych, w pół świadomych, jak i nawet dobrych,kuszących człowieka do grzechu, który niekoniecznie musi być wolną wolą człowieka czyniącego grzech, a działaniem złego ducha, Święty Ojciec Pio, jak i wielu znanych Świętych doświadczało dręczeń demonicznych, tak więc nie możemy być do końca przekonani o tym, że to właśnie duszę złych, opętanych za życia ludzi nie widzących w tym nic złego, lub nie odczuwających tego, czy notorycznych grzeszników, nie zostają na ziemi, błakając się po tym świecie, media ,uzdrowiele duchowi, jak i również egzorcyści są przekonani, że złe dusze podłączają się do człowieka, tak zwane byty, pragnąc odbierania im energii do życia, przez to człowiek popada w depresję i różnego rodzaju choroby, w tym psychiczne, czy w takim razie to jest właśnie Piekło?

Moim zdaniem tak, błakająca się dusza, mająca świadomość tego że istnieje, ale nie mogąca nic zrobić, oprócz tego że potrafi ona się przemieszczać między miejscami, trafia w tego rodzaju piekło, wizje piekła u wielu Świętych wyglądają różnie, to są moje prywatne przemyślenia z tym, co się dzieje z ludzmi po śmierci, moim zdaniem również, chociaż jest to dosyć kontrowersyjne co powiem, Wszechmogący Bóg dopuszcza się takich praktyk czynionych na dobrych ludziach, ponieważ żyjemy na ziemi, ziemia to nie niebo, to jedynie czas, w którym zyskujemy świadomość tego, że pójdziemy do Nieba, że będzie nam tam dobrze, że nie zaznamy już płaczu czy cierpienia, warto również nadmienić fakt, że jeżeli ludzkośc byłaby naprawdę przebudzona, to milionami ludzi potępialibyśmy organizacje satanistyczne, które gdybyśmy zdaniem rządów chcieli zwalczać większoscią ludzi, wtedy i rząd by się tym zajął w sposób właściwy, już nie mówiąc o tym, że wszelkie kraje najpierw zrównałyby ceny produktów adekwatnie do zarobków w danym kraju, a następnie przyszłaby pora na zlikwidowanie ubóstwa w krajach w których jest bieda, moim zdaniem są również różne Światy, różnie rozwinięte, a każdy z tych światów ma za zadanie zjednoczenie się w Braterstwie wszystkich ludzi, i osiągniecie stanu świadomości, która to pozwoli Nam na przykładowo zniszczenie satanizmu, czy wszelkiego rodzaju zboczeń w ludziach, do tego stopnia, żeby każdy człowiek na ziemi w przyszłości, na słowo grzech czy głupota ,się z tego wyśmiewał, rozumiem również jak paradoksalnie to brzmi, wręcz negatywnie, ale jeżeli chcemy być Braćmi ,chcemy dążyć do tego żeby ziemia była takim jakby w cudzysłowiu rajem, a tego z pewnością chce Bóg, musimy dążyć do potępiania głupoty, nieludzkich zachowań wobec drugiego człowieka, jak i negatywnego jego oceniania, pomimo tego, że jest to osoba w pełni dobra, a która jest i powinna być Autorytetem dla nie tylko dobrych, mądrych ludzi, a wszystkich, na podobieństwo Świętych którzy swoim życiem jasno zadeklarowani istnienie Boga, jak i świadomości ich dobrych czynów w powierzanych ich Misjach Naszemu Bogu.

Co do czyśćca jeszcze, uważam że nie istnieje, ponieważ grzesznik wierzący w Boga zazwyczaj wierzy że pójdzie do Nieba, a co najwyżej do czyśćca, w takim razie istnieje świadomość tego, że człowiek powinien być dobry odstawiał w życiu na drugi plan, czy w takim razie powinien on pójść do Nieba, lub urodzić się ponownie, jeżeli jego dusza była w pełni świadoma tego, że na Świecie istnieli ludzie, którzy pokazali nam, że bycie ustalonymi Świętymi po ich śmierci było ich marzeniem? oczywiście bywały również przypadki, które uświadamiały nas że można czynić dobro świadomie, i nie chcieć nic w zamian, zostawić wolną wolę Bogu po swojej śmierci, o czym świadczy właśnie skromność Świętych, którą wielu się w życiu kierowało, mówi się że dusze w czyśćcu cierpią, moim zdaniem to nie prawda, Bóg nie chce naszego cierpienia tak samo na ziemi, tak samo po Naszej śmierci, Bóg chce jedynie tego, żebyśmy zyskali świadomośc posiadania Ducha Świętego, którego jak wiemy mają dusze ,które uważaja się za dobre, a które nimi naprawde są, i które świadczą prawdę, o istnieniu Naszego Boga, Jezusa, jak i Świętych, lub Autorytetów za życia ,którymi nauczają ich jak życie z Bogiem jest życiem szczęśliwym, i jaką drogą iść, żeby osiągnąć zbawienie, nie tylko dla siebie, ale także dla innych.
W takim razie pytanie do Was, Kto idzie do Nieba jacy ludzie Waszym zdaniem, czy istnieje Piekło i jak wygląda, i czy istnieje czyściec i jak on Waszym zdaniem wygląda? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Pozdrawiam. [dane do wiad. FN]




Pomysł FN na wiedzę w takich sprawach jak sens życia, istnienie życia po śmierci itp. był bardzo prosty - zbierać tysiące relacji od ludzi z całego świata i na tej podstawie odpowiadać na pytania. Nie traktować żadnej księgi (w tym Biblii) jako tej która zawiera wszystkie odpowiedzi, ale do odpowiedzi dotrzeć poprzez tytaniczną pracę przez kilkadziesiąt lat.

Z punktu widzenia zebranego przez nas materiału istnieją różne światy na innych planetach, na które były zabierane ludzkie istoty od początku istnienia ludzkości na naszej planecie. Nie mamy wątpliwości, że z punktu widzenia ludzi odwiedzających inne planety (byli zabierani przez pojazdy UFO) tamte światy musiały im się jawić jako raj. Jesteśmy pewni, że wiele opisów rajów w świętych księgach różnych religii to jedynie dość mętne opisy obcych, zamieszkałych planet. Tam naprawdę nie ma takiego zła i cierpienia, które znamy na Ziemi i śmiało można nazwać taki świat rajem.




Czy w tysiącach relacji zebranych przez ostatnie 30 lat działalności FN natrafiliśmy na opisy piekła w sensie biblijnym? Tak, ale były to pojedyńcze przypadki ludzi mocno zakręconych na punkcie religijnym i prawdę mówiąc są to raczej ich przemyślenia na temat piekła, a nie własne doświadczenia. Przeważnie takie przemyślenia są raczej mętnym i bełkotliwym wyobrażeniem sobie czegoś, a nie obrazem opartym o udokumentowane przesłanki.

Są różne światy duchowe złożone z innych wibracji, więc nie sposób wykluczyć, że "kraina światła" do której trafiamy po śmierci jest jedynie jednym z nich. Ale my mówimy od lat w sposób jednoznaczny: jest reinkarnacja. Po prostu jest!


Z punktu widzenia wędrówki dusz każdy człowiek sam sobie szykuje piekło lub niebo. Jesteś złym człowiekiem, który krzywdzi inne żywe istoty? Możesz być pewien, że czeka ciebie piekło, czyli pełne bólu i łez wcielenie, podczas którego zrozumiesz, co to znaczy odczuwać ból. Piekło i niebo są obok nas. Są także w nas samych.

Nie trzeba "kotłów i diabłów" aby zobaczyć piekło. Wystarczy rozejrzeć się wokół. Ta sama metoda pozwoli dostrzec nam niebo.

Zapraszamy do wzięcia udziału w naszej ECHO-SONDZIE. Pytanie jest proste: czy wierzysz, że istnieje piekło i niebo w rozumieniu biblijnym?

link do ECHO-SONDY poniżej:

https://www.nautilus.org.pl/echosonda,559,czy-twoim-zdaniem-istnieje-niebo-i-pieklo-w-rozumieniu-biblijnym.html





zwiń tekst

BRAK PAMIĘCI O POPRZEDNIM WCIELENIU: DLACZEGO?
Pon, 2 wrz 2019 06:12 komentarze: 17 czytany: 1398x

[…] Witam, czy jednak, nie uważacie, że całe to nauczanie, poprzez swoje życie, jest błędne. Zważywszy, uwagę na to, że nie pamiętamy poprzedniego wcielenia, a więc, jak mamy się doskonalić, skoro prawdopodobnie będziemy cały czas popełniać te same błędy. Ciężko jest to zrozumieć.Druga ciekawa sprawa, to efekt "deja vu".Czasami mamy odczucie, że kiedyś już coś się wydarzyło (dana sytuacja, wypowiedziane.......

czytaj dalej

[…] Witam, czy jednak, nie uważacie, że całe to nauczanie, poprzez swoje życie, jest błędne. Zważywszy, uwagę na to, że nie pamiętamy poprzedniego wcielenia, a więc, jak mamy się doskonalić, skoro prawdopodobnie będziemy cały czas popełniać te same błędy. Ciężko jest to zrozumieć.
Druga ciekawa sprawa, to efekt "deja vu".
Czasami mamy odczucie, że kiedyś już coś się wydarzyło (dana sytuacja, wypowiedziane słowa) a jeżeli się reinkarnujemy w zupełnie innym otoczeniu itd, to właściwie nie jest to możliwe, chyba że w tym samym wcieleniu, możemy pojawić się kolejny raz, aby jednak być może, zmienić bieg zdarzeń i coś naprawić. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie.
Pozdrawiam
[…]


Pisaliśmy o tym wiele razy. Ale mimo tego napiszemy po raz 101-szy – brak pamięci o poprzednich wcieleniach jest niezbędny, aby móc przeżywać lekcję zwaną życiem. Jeśli mielibyśmy pamięć, to wtedy np. wiedzielibyśmy, że nasz współmałżonek jest naszym rodzeństwem z poprzedniego wcielenia, z którym mamy dokończyć lekcję. Tego typu wiedza praktycznie wykluczałaby „lekcję wynikającą z karmy”, czyli przeznaczenia wynikającego z poprzednich przeżyć.
Musi być ‘tabula rasa”, czyli „czysta karta”. Tylko wtedy łzy są prawdziwe. Ze szczęścia czy ze smutku – bez różnicy.
Sprawa Déjà vu. Polecamy kliknięcie na link i przeczytanie naszego dawnego tekstu:


https://www.nautilus.org.pl/pytania,125.html




Dzień dobry,
zastanawiam się od dawna po co przychodzi zmora nocna. Czego od nas chce? Czy Fundacja może zna jakąś przyczynę?

[...]



Podejrzewamy, że jest to klasyczny byt demoniczny. Nie chodzi tu o jakiś wielki i ukryty cel, a jedynie proste czynienie zła. Na przykład pozbawienie ludzkich istot życia. Prosimy pamiętać: po tamtej stronie oprócz dobra jest także czyste zło. Jak w naszym świecie.



zwiń tekst

CZY ISTOTY PRZYBYWAJĄCE NA ZIEMIĘ Z INNYCH ŚWIATACH W POJAZDACH UFO TAKŻE MAJĄ PŁEĆ JAK LUDZIE?
Pon, 26 sie 2019 08:24 komentarze: 3 czytany: 2118x

[…]Dzień dobry,czy obcy mają płeć/płcie i czy rozmnażają się wg znanego na Ziemi schematu?[…]Rasy niższe jak najbardziej mają płeć, a do takich ras należą humanoidy bardzo przypominające ludzi. Jednak jest pewien poziom w rozwoju cywilizacji, kiedy siła ducha i umysłu tych istot jest tak potężna, że ma wpływ na materię „tylko umysłem”. I wtedy płcie znikają. Wiemy o tym jedynie z tego, co obce istoty.......

czytaj dalej

[…]

Dzień dobry,

czy obcy mają płeć/płcie i czy rozmnażają się wg znanego na Ziemi schematu?

[…]

Rasy niższe jak najbardziej mają płeć, a do takich ras należą humanoidy bardzo przypominające ludzi. Jednak jest pewien poziom w rozwoju cywilizacji, kiedy siła ducha i umysłu tych istot jest tak potężna, że ma wpływ na materię „tylko umysłem”. I wtedy płcie znikają. Wiemy o tym jedynie z tego, co obce istoty mówiły ludziom podczas Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO. Rasy nie posiadające płci tworzą nowe istoty siłą umysłów – rzecz zupełnie dla nas niepojęta, ale takie informacje także są w annałach wiedzy dotyczącej UFO. Ich zdaniem płeć jest konieczna na pewnym etapie rozwoju, aby nauczyć się miłości. Potem staje się zbędna. Obcy powtarzają, że dusze nie mają płci i oczywiście dobrze wiemy o tym także z innych źródeł.

 

 Kiedy dusza wchodzi w ciało nowo powstałego dziecka? ( w łonie matki )

 

Pisaliśmy już kiedyś o tym. Jest kilka wersji odpowiedzi na to pytanie, ale naszym zdaniem dzieje się to w momencie, kiedy w głowie płodu zaczyna działać szyszynka, gdyż to właśnie przez nią podobno wchodzi dusza do ciała materialnego. I tu też są różne wersje – od kilku tygodni od poczęcia do kilku miesięcy. Bardzo ciekawe jest to, że niektóre dzieci pamiętające swoje poprzednie wcielenia opowiadają, że wchodziły z nieba „do brzuszka mamusi”, kiedy ona już była w ciąży. Nie udało się jednak określić, na jakim etapie był wtedy rozwój płodu.

 

Skąd się biorą dusze? Skąd powstały?

Dusze biorą się z samej energii źródła. Są źródłem. Ale byty można powoływać także siłą umysłów. Na przykład dusze mają kamienie, choć niebywale prymitywną. Okrzesanie kamienia i stworzenie z niej figurki pokazującej na przykład zwierzę sprawie, że… dusza kamienia zmieniła się i stała się bardziej doskonała. Ona także wyrusza po długiej drodze do doskonałości, na której my także jesteśmy, choć nieskończenie daleko od tej „duszy kamienia”. Co to oznacza? W każdej chwili otaczają nas miliardy miliardów dusz… w zasadzie jest ich nieskończenie dużo. To wszystko wynika z holistycznego postrzegania wszechświata.

 

Witam,

 Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni pisali Państwo w artykule dotyczącym Jezusa Chrystusa o tym że demony podczas egzorcyzmów silnie reagują na Jego imię lub powoływanie się na Jezusa. Czy posiadają Państwo informację o tym czy demony równie źle reagują na imiona wielkich innych religii? (Mam na myśli głównie religie nie chrześcijańskie).

 

Z góry dziękuję za odpowiedź,

Pozdrawiam

Łukasz

Oczywiście! W czasie egzorcyzmów niezwykle silnie działa energia Sai Baby (na ten temat mamy wiarygodne opisy w archiwum), ale także energia Kriszny czy Buddy.



zwiń tekst

WSZYSTKO JEST JEDNYM… JAK TO ROZUMIECIE?
Śr, 21 sie 2019 06:30 komentarze: 13 czytany: 2117x

[…] Witam, Chciałbym poruszyć kwestię tego o czym pisze Fundacja Nautilus oraz także wiele innych, całkowicie niezależnych od Fundacji Źródeł. Zastanawiające jest swoją drogą to, że od pewnego czasu natrafiam na coraz więcej różnych źródeł informacji które to potwierdzają. Jakby w moim życiu nastał jakiś etap w którym miałem się tego dowiedzieć.Nie chodzi mi o dyskusje na tym czy na pewno jest to .......

czytaj dalej

[…] Witam, Chciałbym poruszyć kwestię tego o czym pisze Fundacja Nautilus oraz także wiele innych, całkowicie niezależnych od Fundacji Źródeł. Zastanawiające jest swoją drogą to, że od pewnego czasu natrafiam na coraz więcej różnych źródeł informacji które to potwierdzają. Jakby w moim życiu nastał jakiś etap w którym miałem się tego dowiedzieć.

Nie chodzi mi o dyskusje na tym czy na pewno jest to prawda czy nie, tylko o coś trochę innego.

Ta kwestia to to, że ,,Wszyscy jesteśmy jednością'', czyli tak naprawdę jedną istotą, Bogiem który podzielił się na wiele odrębnych małych świadomości tworząc ludzi i wszystkie inne istoty we Wszechświecie.

No więc chodzi o to... Czy jakby się głębiej nad tym zastanowić to czy nie jest to trochę depresyjne i nie powoduje wielkiej samotności?

Jeśli bowiem wszystko jest tak naprawdę jedną istotą, Bogiem, w tym my, to by znaczyło, że wszyscy inni ludzie są tak naprawdę nami, a więc to tak jakbyśmy żyli w świecie stworzonym przez nas samych gdzie wszyscy inni ludzie są też przez nas stworzeni i nie są tak naprawdę prawdziwi.

Może zobrazuje to tak: To trochę tak jakby ktoś żył w świecie w swojej wyobraźni, gdzie wyobraża sobie wszystkie wydarzenia, spotykanych ludzi, rozmowy z nimi i tym podobne, tylko na wielokroć większą skalę i z ogromnym realizmem.

Przechodząc do sedna: Wychodzi na to, że jesli ta teoria jest prawdziwa to znaczy, że tak naprawdę jesteśmy samy. W zasadzie to nie JESTEŚMY, tylko JESTEM. Wychodziłoby na to, że wszystkie inne istoty są tak naprawdę mną, tą samą istotą co ja. I tylko stworzone programy, podział na różne osobowości i charaktery wynikające z różnych przeżyć i scenariuszy życia i tym podobne czynniki sprawiają, że ci ludzie wydają się odrębnymi niezależnymi istotami, ale to tylko iluzja.

Jak się do tego odnosicie i co o tym myślicie? Czy nie jest w gruncie rzeczy smutne i raczej przybijające jeśli wszystko jest tak naprawdę jedną istotą? Czy uświadomienie sobie tego nie powoduje poczucia wielkiej samotności? (Choć mimo wszystko i tak warto to wiedzieć jeśli tak jest, znać prawdę)

Zastanawiają mnie jeszcze różne inne kwestie z tym związane, ale może już nie będę tu o nich pisał, bo wiadomość jest już wystarczająco długa, po za tym nie ma sensu poruszać wszystkiego na raz.

Odpiszcie co o tym myślicie i jak wy osobiście to widzicie. Tylko szczerze :)

Jeśli chcecie to można opublikować moją wiadomość w serwisie. Może być nawet z emailem, mam ich kilka i wpisałem taki mniej ważny tutaj, mniej prywatny :)

Od:Caoii

xaron222@gmail.com

 

Dziękujemy za wiadomość i przesłanie pytania. Proszę wybaczyć, że odpowiemy w dość dużym skrócie (każdego dnia musimy zdobywać medal olimpijski w dyscyplinie "czas"), choć temat jest taki, że odpowiedź powinna przypominać wielostronicowy wykład. Nie ma wątpliwości, że wszystko jest jednością i wszystkie istoty we wszechświecie są nie tylko ze sobą połączone, ale są z tej samej energii i w rzeczywistości są Bogiem. Mistrzowie, których opinię szanujemy (nieważne, kim są) tłumaczą to jednoznacznie: im wyższy poziom duchowy i im większa świadomość jedności tym większa radość i szczęście. To tylko znudzone umysły ludzi na poziomie zero (a na tym poziomie wszyscy jesteśmy poza pojedynczymi ludźmi na naszej planecie) budują tezy o tym, że „to nudne” albo że „to depresyjne” itp..

Musimy zaufać mistrzom, którzy mówią, że posiadanie nadświadomości i możliwości czerpania wiedzy i przeżyć z banku wszystkich żywych istot jest czymś tak niewyobrażalnie cudownym, że człowiek tego zrozumieć nie jest w stanie. Proszę pamiętać, że my myślimy liniowo – jest stół, krzesła, mamy zegarek, jakieś spotkanie, kiedyś umrzemy, babci już na przykład nie ma itp. Tymczasem myślenie holistyczne, które następuje wraz z rozwojem duchowym naszej duszy i podniesieniem jej wibracji na wyższy poziom pozwala zrozumieć choćby to, że „wszystko jest jednością” i „wszystko jest Bogiem”. Podobno celem zejścia na Ziemię kolejnego Awatara będzie właśnie przekazanie ludziom tej informacji.

Każdy Awatar miał jedną wiadomość dla ludzkości: Budda powiedział o przyczynie cierpienia, Kriszna o nadziei, Jezus o miłości i tak dalej. Jest jakiś wielki plan przebudzenia ludzkości, ale na ten temat docierają do nas na pokład okrętu Nautilus jedynie pojedyncze informacje. Składamy to wszystko w jedną całość, ale nadal jest wiele niewiadomych – jedno jest pewne: plan jest i zmiany na Ziemi wkrótce przyspieszą.




zwiń tekst

CZY SPOTKALIŚCIE SIĘ Z CZYMŚ TAKIM, ŻE DO LUDZI PODLECIAŁ MAŁY OBIEKT UFO WIELKOŚCI PIŁKI DO TENISA?
Wt, 20 sie 2019 09:10 komentarze: brak czytany: 1155x

[…] Szanowna FN, Mam bardzo ciekawą relację osoby z mojej rodziny, której wiarygodność jest poza dyskusją. Dwa lata temu (w 2017 – przyp. FN) przeżyła ona bardzo dziwne wydarzenie podczas pobytu nad morzem. Moja rodzina z Gdańska ma dom wakacyjny położony w pobliżu morza, gdzie przebywały trzy osoby. Był wieczór, bardzo ciepły dzień sierpnia, kiedy nagle usłyszeli dziwne buczenie. Nad domem unosiła.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN, Mam bardzo ciekawą relację osoby z mojej rodziny, której wiarygodność jest poza dyskusją. Dwa lata temu (w 2017 – przyp. FN) przeżyła ona bardzo dziwne wydarzenie podczas pobytu nad morzem. Moja rodzina z Gdańska ma dom wakacyjny położony w pobliżu morza, gdzie przebywały trzy osoby. Był wieczór, bardzo ciepły dzień sierpnia, kiedy nagle usłyszeli dziwne buczenie. Nad domem unosiła się mała metaliczna kula, która miała średnicę ok. 15 centymetrów, czyli mniej więcej odpowiadała piłce do tenisa. Kula nagle przestała buczeć jakby w odpowiedzi na to, że ludzie ją zauważyli. I wtedy podleciała nad nich i zawisła nad nimi na wysokości ok. 3 metrów, czyli bardzo nisko. Wujek z ciocią opowiadali, że widać było wyraźnie odbijające się od powierzchni obiektu otoczenie. Najciekawsze było jednak to, co się zdarzyło potem. Ich córka pobiegła do domu po komórkę, aby zrobić zdjęcia. Kiedy wybiegła z aparatem i już miała to zdjęcie wykonać, to wtedy kula znikła. Nie odleciała, ale znikła. Była i nagle jej nie ma. To nawet nie był ułamek sekundy jak opisywała moja rodzina, ale dosłownie nagle znikła.

Mam pytanie, czy spotkaliście się z czymś takim? Czy są takie małe UFO?

Pozdrawiam i dziękuję za ewentualną odpowiedź

[dane do wiad. FN]

 

Oczywiście, że istnieją bardzo małe UFO. Podobnych historii mamy kilka w Archiwum, ale ta jest bardzo ciekawa i oczywiście ją zapisujemy. Proszę pamiętać, że te obiekty potrafią manipulować czasoprzestrzenią i my widzimy, że obiekt ma kilka centymetrów średnicy, a w rzeczywistości on może mieć nawet kilkadziesiąt metrów i więcej – to wszystko efekt panowania nad czasoprzestrzenią, gdzie wymiary i wielkość obiektu dla obserwatorów są pod kontrolą obcych istot.

 

 

From: […]
Sent: Tuesday, August 20, 2019 3:25 AM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Zdjęcia - szczegóły które jeszcze nie zostały wspomniane.

 

Zastanawiam się jeszcze nad tym o co jednak nikt nie zapytał. Wiemy że jeśli widać nas na zdjęciu to zostawiamy ten ślad tej energii co jednak jeśli:

  1. A) Mamy na sobie maskę 
  2. B) Widać jakąś część ciała bez twarzy 
  3. C) Wykonujemy zdjęcie, ale nas na nim nie ma

Z góry dziękuję za odpowiedź.

 

Czy można odczytać coś ze zdjęcia, kiedy nie widać twarzy osoby? Ciekawe pytanie. Zapytamy o to naszych jasnowidzów, w tym Krzysztofa Jackowskiego i dopiero wtedy opublikujemy odpowiedź.

 

 

From: […]
Sent: Monday, August 19, 2019 7:43 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Sadhguru opublikował fajny temat.

 

Hej,

 

Z tego, co pamiętam, nie lubicie takich filmów, w których temat ufo jest oprawiony w dziwne efekty dźwiękowe, pomimo tego podzielę się tym, co Sadhguru ostatnio opublikował, tzn. 

Are Our Gods Actually Aliens?

 

Już w trakcie oglądania tego filmu, pomyślałem o Was, więc się dzielę.

Bardzo podoba mi się, jak Sadhguru ostrożnie dobiera słowa i jak np. opowiada o świątyni, której budowa zajęła czas wielu pokoleń, że nie chciałby przypisywać zasług stworzenia takiej budowli, cywilizacji pozaziemskiej.

 

Ciekawa jest też reakcja publiczności, w Indiach miałem przyjemność przebywać dwa tygodnie, czułem się tam bardzo wyjątkowo, lekko, wydawało  mi się, że duża część populacji uznaje duchowość za coś naturalnego, jakby temat wiary był bezdyskusyjny w kontekście istnienia. Natomiast na filmie słychać jakby wiele osób, uznawało temat obcych cywilizacji za dyrdymały. 

Tak czy inaczej, zestawiając wątek Waszego ostatniego wpisu o paruzji/powrocie Sai Baby w kontekście przyjęcia tego przez ludzkość oraz sposób, w jaki Sadhguru  odpowiada na pytanie  - np. zamienia "when" (if) na "till"/until oraz mając świadomość tego, jak przeciętny człowiek może podejść do tych tematów, to dochodzę do wniosku, że trzeba mieć coś wyjątkowego w sobie, żeby potrafić taki temat publicznie poruszyć i uzyskać jakąś aprobatę.

 

Ciekawe czasy nas czekają. Dzięki, za to, co robicie. Dzięki, za to, że mogę czytać nautilus.org.pl!

 

Pozdrawiam

[…]

 

OD FN

Wypowiedzi Sadhguru są bardzo interesujące i zbieżne z tym, co my także myślimy o historii naszej cywilizacji i ingerencji obcych istot w naszą historię. Sprawa zostanie dokładnie przeanalizowana przez zespół projektu KONTAKT.

 

 

I jest jeszcze jedna sprawa dotycząca postaci Sai Baby i linków w sieci prowadzących do stron „wbijających oszusta w ziemię”. ;)

 

W serwisie jeden z czytelników zamieścił komentarz w sprawie Sai Baby, który wymaga kilku słów z naszej strony. Komentarz nie został zatwierdzony, ale pokazujemy go poniżej.


Poniżej jego treść:

[ART] NADCHODZI PREMA BABA – CZY TO BĘDZIE ZAPOWIADANY POWRÓT JEZUSA NA ZIEMIĘ?
Witam wszystkich. Przeczytałem artykuł z wielką ciekawością. Zacząłem również szukać wszelkich informacji na temat tak niezwykłego człowieka. Na Youtubie znalazłem jednak kilka filmów prezentujących to w jaki sposób "kreował" złoto i czar prysnął.... co o tym sądzicie?

Proszę Państwa, musimy wyjaśnić jedną rzecz. Filozofia Fundacji Nautilus sprowadza się do prostej zasady: nie wierz w nic, co jest w sieci, do czego prowadzi „wbijający w ziemię, demaskujący link”, co mówią eksperci, przeróżne autorytety, media itp. – wierz tylko w to, co sam możesz sprawdzić.

Naszym mottem jest zdanie Buddy:

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

Budda Siakjamuni

 

 

 

To prawda, że na temat Sai Baby jest tak ze sto milionów linków prowadzących do stron „ścierających go na proch”. Są serwisy, w których po stokroć udowodniono, że jest oszustem, hochsztaplerem, prostym kuglarzem, złodziejem, pedofilem gwałcącym dzieci, dealerem narkotyków, nawiedzonym wariatem itp. itd. – można by to mnożyć w nieskończoność. Do jego otoczenia kościoły protestanckie przysyłały swoich ludzi, którzy potem po powrocie wypisywali długie artykuły o tym, jak to „niczego nie materializuje”, wszystko oszustwo, że zdemaskowali kuglarza, że go ośmieszyli, że wbili w ziemię, a ludzie którzy myśleli, że „Sai Baba to nie wiadomo co” tylko się ośmieszyli, bo to proste tricki, a w ogóle to od razu „czar pryska”… Po co było to wszystko? Oczywiście po to, żeby ludzie wierzyli tylko w przekaz tego kościoła, którego demaskatorzy pojechali do Puttapharti, gdzie był Sai Baba. Napisano setki książek dosłownie wbijających Sai Babę w ziemię, rozcierających jego legendę na miazgę… w pył! Najwięcej jest o jego pedofilii i złodziejstwie, a oszustwa z tworzeniem przedmiotów są dopiero na trzecim miejscu…


No tak, tylko jest jedno małe „ale” – my mieliśmy okazję sami przekonać się o tym, że jego moc potrafiła działać w sposób wykraczający poza ludzkie zmysły. Nie musimy posiłkować się „miażdżącym linkiem”, nie musimy sięgać po „książkę, co zaorała oszusta” i tak dalej. Nasze własne doświadczenia włącznie z obserwacją Sai Baby na miejscu mówią wyraźnie: ten dziwny człowieczek z zabawną fryzurą afro miał moc, która została zweryfikowana przez nas samych. I sprawiła, że dosłownie wmurowało nas w ziemię… Piszemy o tym, abyście Państwo zrozumieli, na czym polega filozofia FN.

Zobaczcie przykład z UFO, czyli Zdany czy Emilcin. Gromada zawistnych i mściwych durniów od lat wypisuje w setkach miejsc sieci idiotyzmy, jak to „Zdany to prowokacja FN lub Faktu lub byłych policjantów” itp., a Emilcin to – to już Himalaje głupoty – efekt działania mistrza wszechczasów hipnozy, którym okazał się po śmierci pewien naprawiacz zepsutych telewizorów z Lublina. Po kliknięciu na link zawierający te bzdury też można by powiedzieć „aaa… to naprawiacz telewizorów zahipnotyzował kilkadziesiąt osób… czar Emilcina prysł!” ;)

Tylko my dobrze wiemy, że to wszystko zostało stworzone z zawiści i wściekłości, a jest fałszem takim, że bledną przy nim wszystkie fałsze z „Światowej Księgi Kłamstw”. ;)

Wierz tylko w to, co dotkniesz. Sprawdzisz. Zweryfikujesz.

Nie klikaj „linka”, tylko wyjdź z domu, pojedź na miejsce i przekonaj się, jak jest naprawdę. Oto nasza filozofia!

FN



zwiń tekst

PYTANIE DOTYCZĄCE REINKARNACJI – CO Z NASZYMI BLISKIMI?
Pon, 19 sie 2019 08:08 komentarze: 1 czytany: 1207x

[…] Dzień dobry, Jest jedna kwestia która bardzo mnie niepokoi jeśli chodzi o reinkarnację. Jeśli reinkarnacja jest prawdą, i wielokrotnie się reinkarnujemy to co z naszymi najbliższymi których kochamy? Skoro oni też się reinkarnują to czy to oznacza że na zawsze stracimy z nimi kontakt? Bardzo mnie niepokoi ta kwestia. Czy Bóg mógł stworzyć wszystko w ten sposób żebyśmy stracili na zawsze kontakt.......

czytaj dalej

[…] Dzień dobry, Jest jedna kwestia która bardzo mnie niepokoi jeśli chodzi o reinkarnację. Jeśli reinkarnacja jest prawdą, i wielokrotnie się reinkarnujemy to co z naszymi najbliższymi których kochamy? Skoro oni też się reinkarnują to czy to oznacza że na zawsze stracimy z nimi kontakt? Bardzo mnie niepokoi ta kwestia. Czy Bóg mógł stworzyć wszystko w ten sposób żebyśmy stracili na zawsze kontakt z naszymi najbliższymi których kochamy? Jak to wszystko zrozumieć? Dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam.

[…]

Odpowiadając na pytanie najpierw jedna uwaga: nasz czytelnik w tytule e-maila zawarł sformułowanie „niepokojące pytanie dotyczące reinkarnacji”. Panuje bowiem powszechne, ludowe wyobrażenia „życia po śmierci”, że po ostatnim oddechu opuszczamy ciało, po czym spotykamy się z całym legionem ukochanych cioć, babć, wujków i dziadków, po czym w niebie sobie z nimi prowadzimy podobne życie jak na Ziemi po wsze czasy. Ale tak nie jest.

Reinkarnacja bowiem sprawia, że wszystkie te osoby spotykamy w kolejnych żywotach, jeśli wiązały nas z nimi silne więzy karmiczne. To coś innego niż emocjonalne – karmiczne znanczy takie, które nas mocno uwikłały w zależność, choć to słowo może nie jest najlepsze, w każdym razie w miarę oddaje sytuację. A więc wnuczka płacze i rozpacza po stracie ukochanego dziadka i oczywiście nie zauważa, że jej syn narodzony kilka lat po śmierci dziadka jest.. jego wcieleniem.


Kiedy się jej to delikatnie sugeruje jej taka wizja nie interesuje, bo ona chce „spotkać się z dziadkiem po śmierci i tak jak za życia, ale już w niebie, wesoło żartować o babci, rozmawiać o polityce i futbolu”.  Reinkarnacja sprawia, że nie powinniśmy zbyt mocno angażować się w związki z ludźmi, gdyż świadomość uczestniczenia ich w naszych kolejnych przygodach zwanych wcieleniami zmienia zupełnie percepcję spojrzenia na ten temat. Ludzie się oburzają, bo oni „chcą kogoś kochać na zabój” bo myślą, że tak powinno być i to jest dobre, gdyż w książkach, mediach i wszędzie „im silniejsze uczucie, tym lepiej”, ale w ten sposób powstają bardzo silne związki karmiczne.

 Ale potem jest jeszcze ciekawiej. W miarę osiągania coraz wyższych wibracji czyli rozwoju duchowego odkrywamy, że wszystko jest jednością. To oznacza, że doświadczenia naszego ukochanego dziadka czy babci za którą tak tęsknimy są tak naprawdę także… naszymi doświadczeniami. Ludzie tego nie zrozumieją, bo myślą liniowo – ja, żona, babcia, dziadek, dziadek umiera, jest w niebie, ja się z nim po śmierci spotykam – rozmawiamy i jesteśmy w niebie. Jest przyjemnie i wesoło – tęskniłem za nim, a teraz proszę – jest i prawie taki sam, jak na Ziemi… Ale świat duchowy jest znacznie bardziej doskonały niż to się może wyobrażać ludziom. Ostatnie poziomy w rozwoju duchowym są wręcz niewyobrażalne – istota na tym poziomie jest jednocześnie wszystkimi istotami we wszechświecie i może czerpać wiedzę z każdego doświadczenia, które zostało przeżyte kiedykolwiek przez jakąkolwiek z tych istot. Ale to już jest taka abstrakcja, że nawet myślenie o tym może spowodować zawrót głowy. Mamy jednak uzasadnione podejrzenia, że niektóre z obych istot przybywających na Ziemię w pojazdach UFO są na tak wysokim poziomie rozwoju duchowego, że pasuje do nich tylko jedno słowo znane z literatury popularnej… Bogowie!

 



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 25
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 25

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

W poniedziałek 14 października rano na pokład okrętu Nautilus zadzwonił jasnowidz Krzysztof Jackowski. Jego zdaniem spełnia się właśnie jego jedna z najważniejszych wizji dotyczących przyszłości - przewidywał konflikt Turcji z USA, co rozpęta Trzecią Wojnę Światową i to się za chwilę spełni. 'Ostatnie wydarzenia związane z atakiem Turcji na Kurdów i rzezią Kurdów... ja to właśnie widziałem w mojej wizji!' - tłumaczył nam jasnowidz.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 06:42 | Witam,  w ramach obowiązku wieloletniego załoganta, pragnę zgłosić pojawienie się NOL w okolicy Głubczyc (opolskie). Do obserwacji doszło ok. 13:10 w sobotę 12 października br. Obiekt miał formę dysku 'pękatego w pionie', czyli kształtem przypominał złożone dwie miski aluminiowe  (powłoka  była matowa jak aluminium). Nie było słychać żadnego odgłosu. Leciał łukiem z północnego zachodu na południowy wschód i był widoczny przez ok. 4 - 5 sekund, po czym zniknął. Niebo było w ...

Dziennik Pokładowy

Środa, 2 października 2019 |  Jeden z moich znajomych powiedział, że czytając serwis Fundacji Nautilus wiele lat temu doznał czegoś, co nazwał ‘przebudzeniem’. To był jeden tekst, który zmienił całe jego życie, gdyż przed tym tekstem nie brał pod uwagę, że istnieje reinkarnacja, a po jego lekturze już był pewien, że wędrówka dusz jest prawdą.  Podobnie było z naszą drogą do filozofii Zen.

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI - o najbliższej przyszłości

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.