Dziś jest:
Czwartek, 16 sierpnia 2018

"Mocno wierzę w istnienie życia również na innych planetach. Robiłem nawet doświadczenie co do istnienia tamtejszego życia, ale o tym... mówić nie chcę".
/Stefan Ossowiecki, najsłynniejszy polski jasnowidz 1877-1944/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - schowaj formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Czy macie jakikolwiek dowód, że tak zwane przeżycia ‘śmierci klinicznej’ są prawdziwe?
Wt, 14 sie 2018 11:21 komentarze: 1 czytany: 753x

[…] Szanowna FN! Bardzo lubię wasz serwis i jestem tutaj codziennie. […] mam pytanie dotyczące śmierci klinicznej, bo ta sprawa mnie bardzo interesuje. Zastanawiam się, czy tego typu relacje można uznać za dowód tego, że nie są to jakieś majaki mózgu? A może rzeczywiście powinniśmy potraktować tego typu opisy jako dowody na to, że my po śmierci istniejemy dalej? Będę wdzięczny za odpowiedź.Pozdrawiam.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN! Bardzo lubię wasz serwis i jestem tutaj codziennie. […] mam pytanie dotyczące śmierci klinicznej, bo ta sprawa mnie bardzo interesuje. Zastanawiam się, czy tego typu relacje można uznać za dowód tego, że nie są to jakieś majaki mózgu? A może rzeczywiście powinniśmy potraktować tego typu opisy jako dowody na to, że my po śmierci istniejemy dalej? Będę wdzięczny za odpowiedź.

Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]


Dziękujemy za pytanie, a odpowiedź może być tylko jedna – relacje o „życiu po śmierci” należy traktować jako jeden z wielu dowodów życia po śmierci. Dlaczego? W naszym archiwum mamy przypadki opisane przez osoby po przeżyciu śmierci klinicznej, kiedy to w czasie przebywania poza ciałem miały okazję odwiedzić miejsce i być świadkiem np. rozmowy lub innego wydarzenia. Potem po powrocie do ciała dokładnie relacjonowały to wydarzenie i okazywało się, że ich opis w stu procentach odpowiada prawdzie. Tu już nie ma sensu mówić o jakiś „majakach mózgu”, gdyż w grę wchodzi jedynie realne przebywanie w danym miejscu w jakieś postaci.

Kilka takich sytuacji jest przedstawionych w filmie „Życie po Życiu”, który jest w naszym archiwum i który prezentujemy poniżej.

Na koniec jeszcze miły e-mail, który dostaliśmy od naszego czytelnika. Pojawia się tam także wątek „śmierci klinicznej”.

[...] Droga Fundacjo Nautilius

Pisze do Was od czasu do czasu aby podzielic sie z Wami swoimi doswiadczeniami i bardzo Wam dziekuje za publikacje listow. Napisalem tez do fundacji w Stanach Zjednoczonych na temat mojej smierci klinicznej. Jest to fundacja w ktorej sa lekarze i badaja oni zjawisko smierci klinicznej. Po krotkim czasie ukazal sie artykul o mnie w brytyjskiej gazecie. Naklad dzienny 300 tysiecy egzemplarzy. Ten artykul jest caly czas na internecie. Nie pisze po to aby sie chwalic ale po to aby ludzie spojrzeli na zycie z wlasnego punktu widzenia i znalezli w nim esencje szczescia i milosci.

https://www.express.co.uk/news/weird/960481/life-after-death-proof-of-god-heaven-afterlife-near-death-experience

http://www.nderf.org/Experiences/1richard_g_nde_8562.html

Pisze rowniez po to aby Wam podziekowac ze pomimo tak wielkiej krytyki nikt nie jest w stanie Was zalamac.

Z powodu tego ze dziele sie swoimi doswiadczeniami otwarcie zostala za mnie odprawiona msza na Alasce i w Polsce.

Kosciol zadecydowal ze jestem opetany przez szatana i bezzwlocznie musze sie skontaktowac z egzorcysta. Szczerze mowiac dziwi mnie taka reakcja instytucji ktora zawodowo bada te sprawy . Szkoda mi tylko moich rodzicow bo oni naprawde w to uwierzyli. Czasami udaje mi sie pomoc ludziom powaznie chorym na dystans. Pomagam zagubionym duszom przejsc w strone Swiatla. Przekazuje wiadomosci od tych ktorzy odeszli dla najblizszych. Zmieniam ludzi na lepszych a w nagrode od Kosciola ktory glosi ze Pan Bog jest miloscia bez granic otrzymalem prestroge i mam sie modlic abym wiecej nie mial tych darow.

Pozdrawiam Was serdecznie i trzymam kciuki za Was ze dajecie ludziom szanse poznania prawdziwej rzeczywistosci i myslenia bez granic.

[dane do wiad. FN]




zwiń tekst

Czy z punktu widzenia FN istnieją dowody na życie po śmierci?
Sob, 11 sie 2018 23:02 komentarze: 5 czytany: 1117x

Witajcie! Czy istnieją jakieś dowody na życie po fizycznej śmierci, oraz czy wyznawana religia ma jakiekolwiek znaczenie? (Tak jak np. Biblia uczy, że ci co nie wierzą w Jezusa idą do ognia na wieki)  Dziękujemy za pytanie. Odpowiedź Fundacji Nautilus musi być potężna - niczym moc „eksplozji gwiazdy supernowej – materiał zebrany przez nas przez ostatnie 30 lat wręcz krzyczy: każdy  .......

czytaj dalej

Witajcie! Czy istnieją jakieś dowody na życie po fizycznej śmierci, oraz czy wyznawana religia ma jakiekolwiek znaczenie? (Tak jak np. Biblia uczy, że ci co nie wierzą w Jezusa idą do ognia na wieki)

 

 

Dziękujemy za pytanie. Odpowiedź Fundacji Nautilus musi być potężna - niczym moc „eksplozji gwiazdy supernowej – materiał zebrany przez nas przez ostatnie 30 lat wręcz krzyczy: każdy  człowiek ma duszę, która jest nieśmiertelna i która po zaniknięciu ciała fizycznego jest „nami” – z całą pamięcią, ze wszystkimi uczuciami, nawet z poczuciem humoru. Ze wszystkim!

 

Dowody na istnienie „życia po śmierci”?! Z punktu widzenia Fundacji Nautilus są ich już nawet nie tysiące, ale setki tysięcy. My idziemy jednak dalej i mówimy: człowiek ma nie tylko nieśmiertelną duszą, ale ma także duszę, która wciela się w kolejne „ciała”, gdyż reinkarnacja jest dla nas równie oczywista jak istnienie prawa ciążenia Izaaka Newtona. Jest i nie ma sensu się spierać.

Wizja „życia po śmierci” lansowana przez kościół? Proszę wybaczyć, ale z racji dobrego humoru w sobotni wieczór nie będziemy się pastwić nad tą „buraczano-kapuścianą” logiką sensu ludzkiego życia, której od wieków trzyma się kościół. Jest to błąd, błąd dramatyczny i wręcz zabawne, że wiele ludzi naiwnie wierzy, że „mieli szczęście, bo urodzili się w obozie prawdy, który będzie zbawiony, bo inni mieli pecha, urodzili się w innej wierze i – sory – pech to pech – pójdą do piekła!”

Osoby odwiedzające pokład okrętu Nautilus wcześniej czy później przeżyją coś w rodzaju oświecenia. A że tak dokładnie jest wiemy z poczty, która do nas dociera.

Nie ma „diabła” i „anioła”, którzy grają w karty o ludzką duszę… Jest cudownie stworzony świat, w którym wszyscy mamy dążyć do doskonałości istoty, która go stworzyła. Bo jesteśmy Nim. Bo my i On to to samo. Jesteśmy tym samym.




zwiń tekst

Czy wierzycie, że doszło kiedyś do spotkania wysokich dostojników armii z załogą UFO?
Sob, 4 sie 2018 18:01 komentarze: 1 czytany: 1811x

Czytelnik serwisu FN poprosił o odpowiedź na pytanie, czy wierzymy w oficjalny kontakt 'armii jakiegoś państwa z istotami z UFO". Informacji o tego typu spotkaniach jest w sieci bardzo dużo, ale trzeba do nich mieć duży dystans. Jest tylko jedna historia,l która sprawia, że taka hipoteza może być wzięta poważnie pod uwagę. To sprawa incydentu z UFO w Rendlesham z 1980. Larry Warren jest człowiekiem.......

czytaj dalej

Czytelnik serwisu FN poprosił o odpowiedź na pytanie, czy wierzymy w oficjalny kontakt 'armii jakiegoś państwa z istotami z UFO". Informacji o tego typu spotkaniach jest w sieci bardzo dużo, ale trzeba do nich mieć duży dystans. Jest tylko jedna historia,l która sprawia, że taka hipoteza może być wzięta poważnie pod uwagę. To sprawa incydentu z UFO w Rendlesham z 1980. Larry Warren jest człowiekiem na tyle wiarygodnym, że trudno jego relację zbyć wzruszeniem ramion.

Poniżej materiał w tej sprawie z naszego Archiwum Wideo FN.



zwiń tekst

Skąd się wzięły różnokolorowe rasy ludzi?
Czw, 26 lip 2018 11:54 komentarze: 10 czytany: 2513x

Cześć Załogo Nautiliusa :).  Czy potraficie wyjaśnić dlaczego na naszej planecie występują róźne gatunki człowieka? Dlaczego jest odmiana rasy , żółtej, czarnej, białej czy brązowej a nie ma tylko jednej?  Nie kupuję np. tego że Murzyni są czarni bo mieszkają w Afryce i jest to wpływ słońca na kolor skóry.   Jakaś może książka mogłaby mi to wyjaśnić? Pozdrawiam:).Bardzo ciekawe.......

czytaj dalej

Cześć Załogo Nautiliusa :).  Czy potraficie wyjaśnić dlaczego na naszej planecie występują róźne gatunki człowieka? Dlaczego jest odmiana rasy , żółtej, czarnej, białej czy brązowej a nie ma tylko jednej?  Nie kupuję np. tego że Murzyni są czarni bo mieszkają w Afryce i jest to wpływ słońca na kolor skóry.   Jakaś może książka mogłaby mi to wyjaśnić?
 
Pozdrawiam:).



Bardzo ciekawe pytanie, na które nauka próbuje odpowiedzieć bez żadnego efektu. Istnienie np. czarnych i białych ludzi tłumaczone jest tym, że w procesie ewolucji skóra ludzka ciemniała przystosowując się do słońca, które w Afryce jest praktycznie przez cały rok. Nie ma jednak na to nawet jednego dowodu. W ogóle z ewolucją jest problem, gdyż nauka cały czas szuka rozpaczliwie dowodów na pojawienie się nowych gatunków (w procesie ewolucji rzecz jasna). Tymczasem one zamiast pojawiać się - tylko znikają. Był kiedyś moment "zero", kiedy nagle cała planeta zapełniła się żywymi istotami. To niezwykła teza, ale coraz częściej trzeba się z nią zgodzić. Dość dobrze jest to wyjaśnione w filmie, który mamy w naszej Bibliotece Wideo FN.

Wiemy jednak, że na Ziemię przylatują obce istoty z innych cywilizacji. Nie ma wątpliwości, że w przeszłości "mieszały one" w naszej historii także w sprawach genetycznych. Jesteśmy skłonni zgodzić się z tezę, że "różnokolorowi ludzie" to także efekt ich pracy.

Książki, w których jest o tym? Sporo pisał o tym Erich von Daniken, choć nie konkretnie o "rasach ludzi", ale o dowodach na ingerencję obcych istot w nasz kod genetyczny.




zwiń tekst

Co myślicie o ruchach społecznych, które walczą z obowiązkowym szczepieniam dzieci?
Pt, 13 lip 2018 12:38 komentarze: 11 czytany: 2319x

[...] Szanowna FN,  od dawna chciałam Was zapytać o sprawę szczepionek. W Polsce jest ogromna moda na nieszczepienie dzieci, gdyż ma to wywoływać wiele groźnych chorób. Jestem bardzo ciekawa, jakie jest zdanie załogi okrętu na ten temat. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź, choćby tylko kilka słów. Pozdrawiam. [dane do wiad. FN]/poniżej popularne grafiki antyszczepionkowe/Dziękuje za to pytanie.......

czytaj dalej

[...] Szanowna FN,  od dawna chciałam Was zapytać o sprawę szczepionek. W Polsce jest ogromna moda na nieszczepienie dzieci, gdyż ma to wywoływać wiele groźnych chorób. Jestem bardzo ciekawa, jakie jest zdanie załogi okrętu na ten temat. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź, choćby tylko kilka słów. Pozdrawiam. [dane do wiad. FN]

/poniżej popularne grafiki antyszczepionkowe/


Dziękuje za to pytanie. Odpowiemy trochę "nie wprost". W załodze mamy kilka osób  w wieku, w którym pamiętają czasy "tuż po wojnie". Mówią oni bardzo ciekawe rzeczy.... Otóż jeszcze 60 lat temu było kilka synonimów na określenie śmierci. Były to takie słowa jak szkarlatyna, koklusz, krup, dyfteryt, odra, heine - medina, a nawet ospa. Pod tymi nazwami dzięki szczepieniom śmierć znikła. Wielu ludzi wydaje się o tym zapominać.


 



zwiń tekst

Czy wierzycie, że broń psychotroniczna niszczy życie i zdrowie setek, tysięcy a nawet milionów ludzi?
Śr, 11 lip 2018 10:36 komentarze: 4 czytany: 1555x

Witajcie! Co myślicie o masowym stosowaniu broni psychotronicznej którą to elity stosują od ładnych kilku lat i przez to ludzie "głupieją", lądują w psychiatrykach, dostają szału w swoich środowiskach i totalnie im odwala? Jest garstka ludzi którzy nie są na tę broń podatni ale oni żyją z dala od cywilizacji i im to wisi (elitom też)..Dziękujemy za pytanie, ale nie wierzymy w żadną „masową broń” doprowadzającą.......

czytaj dalej

Witajcie! Co myślicie o masowym stosowaniu broni psychotronicznej którą to elity stosują od ładnych kilku lat i przez to ludzie "głupieją", lądują w psychiatrykach, dostają szału w swoich środowiskach i totalnie im odwala? Jest garstka ludzi którzy nie są na tę broń podatni ale oni żyją z dala od cywilizacji i im to wisi (elitom też)..




Dziękujemy za pytanie, ale nie wierzymy w żadną „masową broń” doprowadzającą jakieś „masy” do szaleństwa itp. Dlaczego? Do obsługi i stworzenia takiej broni musiano by zatrudnić tysiące najwyżej wykwalifikowanych specjalistów. Założenie, że tysiące inżynierów „milczy, bo ich zastraszono” jest dziecinnym myśleniem miłośników teorii spiskowych, a raczej wielkim ich marzeniem sprzecznym z naturą ludzką…

Prawda wynikająca z obserwacji życiowych jest taka, że trudno zachować tajemnicę nawet dla 2-3 osób, gdyż zawsze znajdzie się ktoś chętny „być Prometeuszem” i polecieć z tą informacją we wszystkie miejsca tego świata.

Brak chętnych do „opowiedzenia wszystkiego wszystkim” jest najlepszym dowodem tego, że teoria spiskowa jest fałszem.

Ten mechanizm działa bezbłędnie i jeśli jest jakieś twierdzenie faktem, to zawsze pojawiają się osoby „z takiej historii”, które to potwierdzają. Nie ma od tej zasady wyjątków!

Pozdrawiamy

FN



zwiń tekst

Czy lustra mogą służyć do kontaktu ze zmarłymi?
Pt, 6 lip 2018 07:47 komentarze: 5 czytany: 2007x

[...] Witam FN :) Ponownie przeszukując Youtuba w poszukiwaniu ciekawych filmów, wywiadów itp z Dr.Raymondem Moodym natrafiłem na coś ciekawego... Mianowicie Dr.Moody opisuje jak używał luster i zaciemnionego pomieszczenia do kontaktów ze zmarłymi osobami. Ciekawa rzeczy : kiedyś wyczytałem że dawniej w domu zmarłego zakrywało się po jego śmierci lustra , by rzekomo nie zobaczyć jego odbicia. Spytałem.......

czytaj dalej

[...] Witam FN :) Ponownie przeszukując Youtuba w poszukiwaniu ciekawych filmów, wywiadów itp z Dr.Raymondem Moodym natrafiłem na coś ciekawego... Mianowicie Dr.Moody opisuje jak używał luster i zaciemnionego pomieszczenia do kontaktów ze zmarłymi osobami. Ciekawa rzeczy : kiedyś wyczytałem że dawniej w domu zmarłego zakrywało się po jego śmierci lustra , by rzekomo nie zobaczyć jego odbicia. Spytałem o to mamę która ma 76 lat i potwierdziła to, iż przykrywało się lustra gdy ona była młoda ale nie wiedziała dlaczego !

Czy Fundacja wie może coś więcej na ten temat ???

Pozdrawiam
Paweł stały załogant :)

link do filmu : https://www.youtube.com/watch?v=Cy6M_RzC7MI

Nie ma wątpliwości - lustro jest przedmiotem, który zawiera w sobie coś więcej niż tylko "możliwość zobaczenia się" - według mistrzów wiedzy duchowej to "drzwi do innego świata". Mamy sporo relacji od osób, które albo same widziały, albo "usłyszały relacje innych" o tym, jak z lustra wychodziły jakieś mroczne stwory zamieszkujące światy, które znajdują się w przestrzeni innego wymiaru niż nasz.

Bardzo często właśnie w lustrze są widoczne duchy lub istoty demoniczne - to jest powód, dla którego był zwyczaj "zakrywania luster" w domach, w których ktoś zmarł. Wystarczyło bowiem, że ktoś z domowników miał zdolności medialne, a mógł się śmiertelnie wystraszyć widząc w lustrze ducha osoby zmarłej.


Odpowiadając na to pytanie przypomnieliśmy sobie jeden z odcinków znakomitej serii "Paranormal Witness". Jeden z odcinków (mamy zgrane wszystkie do naszej bazy danych) pokazywał historię zmagania się grupy młodych ludzi z wyjątkowo groźnym demonem o imieniu ZoZo (opisywanym w księgach poświęconym demonom). W filmie jest dobrze pokazany moment, kiedy jeden z uczestników tamtych wydarzeń widzi w lustrze demona spacerującego po pokoju.

Specjalnie na potrzeby tej publikacji umieściliśmy ten film w naszej witrynie w serwisie vimeo.com



zwiń tekst

Czy znacie mechanizm powstawania takich kręgów, na których rosną grzyby?
Pon, 2 lip 2018 11:04 komentarze: 2 czytany: 1366x

Jeden z czytelników serwisu FN przysłał e-mail ze zdjęciami pokazującymi ciekawe zjawisko, które powstało na jego działce. Na ziemi pojawiły się kręgi, na których wyrosły grzyby. Jak najbardziej znamy to zjawisko, ale najpierw wiadomość od czytelnika.From: [dane do wiad. FN] Sent: Sunday, July 1, 2018 9:14 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: kręgi Witam W ubiegłym roku na mojej działce.......

czytaj dalej

Jeden z czytelników serwisu FN przysłał e-mail ze zdjęciami pokazującymi ciekawe zjawisko, które powstało na jego działce. Na ziemi pojawiły się kręgi, na których wyrosły grzyby. Jak najbardziej znamy to zjawisko, ale najpierw wiadomość od czytelnika.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, July 1, 2018 9:14 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: kręgi

 

Witam

 

W ubiegłym roku na mojej działce k/Krakowa, były 3 kregi o średnicy około 4m. a w tym roku pojawił się  jeden krąg / zdjęcia / . Dokładnie na tym kręgu wyrosły grzyby, na pozostałościach kręgów z ubiegłego roku też wyrosły grzyby . Przy tegorocznym kręgu rośnie mały orzech włoski i jedna z gałązek wystawała i znalazła się w obrębie kręgu - gałązka dokumentnie sczerniała, nie spaliła się .

Trawa zachowuje się tak, jak gdyby coś na niej stało .Pozdrawiam

                      [dane do wiad. FN]




Opisane zjawisko to najprawdopodobniej tzw. czarcie koło (czarci krąg, krąg czarownic, czarodziejski krąg ang. Fairy Ring, niem. Hexenring), bardzo osobliwy krąg na ziemi utworzony przez owocniki grzybów. W zależności od mechanizmu powstawania, może mieć kształt zbliżony do okręgu lub jego fragmentów, układu koncentrycznych okręgów, albo pełnego koła. Zjawisko potrafi występować na dużym obszarze tworząc prawdziwe "pola kół".



Czarcie kręgi mogą powstawać w wyniku działania kilku podobnych mechanizmów, zależnych od rodzaju grzybów i innych roślin zaangażowanych w to zjawisko. We wszystkich scenariuszach mamy początkowo do czynienia z pojedynczym zarodnikiem grzyba, inicjującym kolonię.  W zetknięciu z przeszkodami (brak odpowiedniego podłoża), rozwijający się front może ulegać załamaniom, przez co widoczne są inne kształty, lub jedynie fragmenty łuków.




Na czarcie koła utworzone w trawie uskarżają się w Polsce miłośnicy trawników, bowiem to zjawisko pojawia się często na trawnikach nie sianych, lecz kładzionych. Czarcie koła utworzone z owocników grzybów można najczęściej spotkać na niewielkich, zacienionych polanach leśnych w lasach mieszanych. Mogą mieć średnicę od kilkudziesięciu centymetrów do kilkunastu metrów.

od autora relacji dostaliśmy wiadomość:

[...] Proszę Państwa

 Tylko dlaczego w ubiegłym roku kręgi przez całe lato były w innych miejscach i nie rosły na nich grzyby,

utrzymywały się mimo stałego krótkiego koszenia, usytuowane są na wolnej przestrzeni, suchym i nasłonecznionym

miejscu . Trawa jest na tej przestrzeni rzadka i sucha a w miejscu kręgu zielona i soczysta - czy taki wzrost trawy i jej 

intensywny zielony kolor powoduje grzybnia, która nie ginie i nie wysycha całe lato ?

Chętnie dowiedziałbym się lub poczytał o tym więcej .

Pozdrawiam

p.s.

Pozwólcie Państwo jeszcze na koniec, że zwrócę uwagę na zupełnie sczerniałą gałązkę rośliny

młodego orzecha, w sytuacji kiedy gałązka ta znalazła się polu kręgu - czy to nie efekt silnego

promieniowania, bo gałązka ta była jak gdyby "oparzona" .  

Czy badano napromieniowanie kręgów, bo w takich miejscach też chyba występuje intensywny

wzrost grzybów i równie ciekawe pytanie, że akurat tam znalazła się grzybnia a obok już nie



zwiń tekst

Czym waszym zdaniem jest 'rój kul orbs' przypominający deszcz padający 'we wszystkich kierunkach'?
Wt, 26 cze 2018 08:22 komentarze: 4 czytany: 1585x

25 czerwca 2018 dostaliśmy ciekawe pytanie na naszą skrzynkę e-mailową, które dotyczy dobrze nam znanego zjawiska. Nazywamy je "deszczem orbs" albo "rojem orbs" i czasami rejestrują go nawet nasze kamery monitoringu zainstalowane w Bazie FN. Nie jest to żaden "kurz, stada owadów, małe ciapki upuszczone przez przelatujące ptaki itp." - mamy ok. 200 przeróżnych hipotez wyśmiewająco-demaskujących (wzajemnie.......

czytaj dalej

25 czerwca 2018 dostaliśmy ciekawe pytanie na naszą skrzynkę e-mailową, które dotyczy dobrze nam znanego zjawiska. Nazywamy je "deszczem orbs" albo "rojem orbs" i czasami rejestrują go nawet nasze kamery monitoringu zainstalowane w Bazie FN. Nie jest to żaden "kurz, stada owadów, małe ciapki upuszczone przez przelatujące ptaki itp." - mamy ok. 200 przeróżnych hipotez wyśmiewająco-demaskujących (wzajemnie sprzecznych ze sobą), które przysłali tzw. demaskatorzy, ale zjawisko jest absolutnie niewyjaśnione. Mamy filmy wykonane w pokoju przez naszego czytelnika, gdzie nagle pojawił się ów "deszcz orbs" przelatujących w różnych kierunkach. Potem zjawisko nagle ustało.

Nasz czytelnik próbował zrobić "latający kurz w pokoju", a nawet w desperacji w pokoju (!) wytrzepał dywan. Jakież było jego zdumienie, kiedy na akranie kamery nie zobaczył... absolutnie nic. Kurz przez chwilę był widoczny w postaci punktów, ale opadł na ziemię. Poniżej e-mail, który dostaliśmy na naszą pocztę.

 

From: [...]
Sent: Monday, June 25, 2018 12:50 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Orbsy

 

Witam Redakcję!

 Bardzo długo zbierałam się by napisać w tej sprawie. Otóż ilekroć nagrywam swoje dzieci, widze duże ilości latających orbsów.  Dlaczego tak sie dzieje?  Próbowałam nagrywać w mojej sypialni - jest ich dużo dużo mniej. Ja wierzę, że orbsy to dobry znak, że jakaś energia się nami opiekuje. A jakie jest Państwa zdanie?   

 Pokazywałam kilka filmów koleżankom. Jedna z nich głeboko wierząca odpowiedziała, że nigdy czegoś takiego nie widziała. I gdyby nie to że dobrze mnie zna to by nie uwierzyła.

 Pozdrawiam serdecznie.

[dane do wiad. FN]

Proszę o niepublikowanie moich danych osobowych.

 

 Na samym początku warto zobaczyć kilka zdjęć tego ciekawego zjawiska z naszego Archiwum FN.



 






 

Zgadzamy się z Panią, że są to energie duchowe. To jest poza sporem. Czy są niebezpieczne? Absolutnie nie - bardzo dużo osób czasami (rzadko!) ma okazję zaobserwować ten fenomen na ekranie lub monitorze kamery i myślą, że "ot, pewnie w pokoju teraz lata kurz". Nie budzi w nich żadnego zdziwienia fakt, że wcześniej mimo intensywnego "wzbudzania kurzu na przykład sprzątaniem" czegoś takiego nie było...

Polecamy obejrzeć jeden z filmów nagranych w naszej Bazie FN. 25 września 2009 roku robiliśmy eksperyment z serii "Otwarte Niebo" i nagle pojawił się właśnie "rój orbs". Dobrze to widać na tym nagraniu poniżej.

Ten "rój orbs" w pewnym momencie skończył się równie gwałtownie jak się pojawił. Po prostu był i nagle... zniknął. Chwilę później przyleciał inny obiekt, który można zobaczyć na filmie poniżej. To oznacza, że "rój orbs" poprzedzał przybycie "dużej jasnej kuli". Dlaczego? Czy jest to prawidłowość? Odpowiedzi na te pytania nurtują nas od dawna.



zwiń tekst

Jak to jest z aborcją na innych planetach?
Pon, 25 cze 2018 11:04 komentarze: 5 czytany: 2518x

[...] Jak traktowana jest aborcja w różnych systemach religijnych (oprócz krk) i jak to jest "odbierane" przez istoty wyższe w tym także "obcych" z innych planet? Czy ma to wpływ na naszą karmę? Czy FN posiada takie informacje? Bardzo interesuje mnie ten temat i chyba nic nie czytałam w temacie na Waszych łamach. Pozdrawiam ciepło. Dane osobowe tylko do Waszej wiadomości. [...]Dziękujemy za przesłanie.......

czytaj dalej

[...] Jak traktowana jest aborcja w różnych systemach religijnych (oprócz krk) i jak to jest "odbierane" przez istoty wyższe w tym także "obcych" z innych planet? Czy ma to wpływ na naszą karmę? Czy FN posiada takie informacje? Bardzo interesuje mnie ten temat i chyba nic nie czytałam w temacie na Waszych łamach. Pozdrawiam ciepło. Dane osobowe tylko do Waszej wiadomości. [...]


Dziękujemy za przesłanie pytania, a raczej kilku pytań. Temat "aborcja w rozmowach z obcymi istotami" podczas Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO praktycznie się nie pojawił, a przynajmniej my nic o tym nie wiemy. Znamy jednak to, co mniej więcej mówią różne rasy obcych na temat świata i duchowości. I tu nie ma cienia wątpliwości: życie jest dobrem absolutnym i nie wolno pozbawiać życia żadnych żywych istot.

Aborcja (zarówno traktowana w wielu zachodnich krajach jako środek antykoncepcyjny, jak i będąca wynikiem przemocy) ma to samo źródło - brak moralności. Czyli choroba jest ta sama - brak wiedzy duchowej. Następstwa aborcji z punktu widzenia reinkarnacji? Dramatyczne.

Z posiadanych przez nas konkretnych przypadków w Archiwum FN wynika, że aborcja powoduje bardzo konkretne skutki karmiczne, a więc jest poważnym "uwikłaniem się" w konsekwencje, które ciągną się przez następne żywoty duszy w ciałach materialnych.

Jest taki fragment jednej z relacji o spotkaniu z UFO, kiedy to obce istoty mówiły o wielkiej chorobie naszej cywilizacji, która sprowadza się do "braku moralności". Efektem ubocznym tego typu sytuacji mają być choroby - bolesne i śmiertelne - które będą trapić ludzkość i na które medycyna nie będzie mogła znaleźć lekarstwa. Dlaczego? Gdyż ich przyczyna jest w świecie duchowym.

Dostaliśmy jeszcze jednego ciekawego e-maila w tej sprawie.




Dzień dobry,

Przeczytałem bardzo interesujący artykuł o poglądach cywilizacji pozaziemskich na temat aborcji.
https://www.nautilus.org.pl/pytania,235,24-czerwca-2018--jak-to-jest-z-aborcja-na-innych-planetach.html

Jednak znalazłem także opinię Plejadan na temat aborcji: "Meier zapytał czy Plejadanie dopuszczali aborcję, a Semjase odpowiedziała, że uznawali, tylko do trzeciego tygodnia, bowiem był to czas kiedy wiedzieli, ze ludzki duch jest już obecny. Ponieważ mieli naukową zdolność aby to ustalić z pewnością, aborcję przeprowadzaną po trzecim tygodniu uważali za morderstwo. Wyobraź sobie, jeśli wiemy kiedy (jak na razie nierozpoznane lub badane) ludzki duch jest obecny, czy nie powinno to położyć kresu pro i antyaborcyjnym kłótniom? Czy powinniśmy ciągle obmyślać drogę do wojny pomiędzy sobą o to?"
https://wolnemedia.net/poza-wielkimi-fotografiami/

Można to jakoś potwierdzić na podstawie zgromadzonego Archiwum Fundacji Nautilus? Cytat ten można znaleźć w książkach napisanych przez Billy Meiera?

Pozdrawiam,
[dane do wiad. FN]


OD FN:

Oczywiście znamy tę wypowiedź Meiera, ale specjalnie nie chcieliśmy akurat w tej sprawie powoływać się na jego przekazy. Powód jest prozaiczny: przygotowujemy dłuższy tekst o jego osobie w serwisie. Oczywiście za przysłaną informację dziękujemy.



zwiń tekst

Jak to jest z duszami samobójców w świetle reinkarnacji?
Pt, 22 cze 2018 08:38 komentarze: 8 czytany: 2260x

[...] Witam,  Mam na imię [...]. Przeczytałem ostatnio w waszym artykule o reinkarnacji, że podejrzewacie, że samobójcy jeśli po śmierci pójdą do światła wracają po około 2 latach w gdzieś w swoim dawnym otoczeniu. Pierwsze pytanie dotyczy tego czy myślicie, że dzieje się tak z każdym samobójcą który poszedł do światła? Drugie pytanie: czy według waszej wiedzy można sobie wybrać gdzie w .......

czytaj dalej

[...] Witam,  Mam na imię [...]. Przeczytałem ostatnio w waszym artykule o reinkarnacji, że podejrzewacie, że samobójcy jeśli po śmierci pójdą do światła wracają po około 2 latach w gdzieś w swoim dawnym otoczeniu. Pierwsze pytanie dotyczy tego czy myślicie, że dzieje się tak z każdym samobójcą który poszedł do światła? 

Drugie pytanie: czy według waszej wiedzy można sobie wybrać gdzie w swoim dawnym otoczeniu mamy się po czymś takim odrodzić, w sensie czy możemy wybrać rodziców? 

Wreszcie pytanie najważniejsze:

Czy mówiąc w dawnym otoczeniu macie na myśli tylko rodzinę z poprzedniego życia, czy może jest możliwe odrodzenie się jako dziecko miłości że starego życia. Ale z założeniem, że poza znajomością i kilkoma bardzo szczerym rozmowami między tymi ludźmi nic nie było. Nie znają swoich znajomych nawzajem, właściwie nie znają nikogo nawzajem że swoich rodzin. Znają tylko siebie. 

Mówiąc krótko czy można się narodzić w dawnym otoczeniu ale u znajomej, która była dla zmarłego największą miłością? 

Zakładając, że ze sobą rozmawiali szczerze i ona o tej miłości wiedziała. 

  Pozdrawiam, 

[dane do wiad. FN]

Dziękujemy za przesłane pytania. Odpowiadając na pierwsze z nich: nie ma żelaznej reguły dotyczącej samobójców poza jedną: konsekwencje są zawsze negatywne dla osoby, która zdecydowała się na ten krok. Dlaczego negatywne? Gdyż samobójca traktuje zabicie siebie jako "ucieczkę od problemów", a tymczasem oznacza to powrót do stanu wyjścia. To znaczy, że może zostać odtworzona ta sama sytuacja, w której on znowu będzie musiał "zrozumieć lekcję". Układ może być inny: może się odrodzić jako np. syn swojej dawnej miłości, brat, ale także sąsiad lub znajomy. Tu nie ma jednej reguły.

Budujemy obraz "życia po śmierci" i zasad reinkarnacji na podstawie relacji ludzi i konkretnych przypadków, które trafiają do naszego archiwum. Stąd zauważyliśmy, że dusze samobójców ponownie "wracają" po ok. dwóch latach przebywania w innym świecie. Trudno jednak powiedzieć, czy jest tak zawsze. Wiemy bowiem, że sporo "zostaje na ziemi", gdyż chcą zobaczyć, czy ich samobójstwo wywarło właściwe wrażenie na innych. Tak powstaje dramat, czyli przypadki "nawiedzonych miejsc". Ale to na marginesie.

W sprawie wyboru rodziców: potwierdzamy, że taka istota ma pewną możliwość wyboru i w tym sensie może sobie wybrać rodziców. Są jej przedstawiane pewne warianty, nawet czasu, w którym może się odrodzić. Kto przedstawia te warianty? Hindusi mówią, że są potężne istoty duchowe, które oni nazywają "władcami karmy". I tego się trzymajmy.

Czy można się urodzić w otoczeniu swojej dawnej miłości, której "nawet nie znaliśmy"? Nie mamy na to żadnych przesłanek na podstawie zebranego przez nas materiału, ale generalnie nasze emocje i uczucia budują karmę i nasze przyszłe wcielenie. Niczego więc wykluczyć nie można.




zwiń tekst

Czy człowiek (czyli duch człowieka) 'po śmierci fizycznej' może nie być świadomy tego, że umarł?
Pon, 18 cze 2018 07:22 komentarze: 1 czytany: 2444x

Kilka ciekawych pytań przysłanych przez czytelniczkę serwisu, która zainteresowała się tematem reinkarnacji. I słusznie, bo co co może być ważniejszego dla nas ludzi niż to, że mamy nieśmiertelną duszę, która się inkarnuje w kolejnych ciałach? Poniżej jej obszerny e-mail, a na dole nasze odpowiedzi. From: [dane do wiad. FN] Sent: Sunday, June 17, 2018 8:02 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject.......

czytaj dalej

Kilka ciekawych pytań przysłanych przez czytelniczkę serwisu, która zainteresowała się tematem reinkarnacji. I słusznie, bo co co może być ważniejszego dla nas ludzi niż to, że mamy nieśmiertelną duszę, która się inkarnuje w kolejnych ciałach? Poniżej jej obszerny e-mail, a na dole nasze odpowiedzi.

 

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, June 17, 2018 8:02 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Nowy czytelnik _Reinkarnacja

 

 Witam 

Z tej strony [...]  nazwisko tylko do wiadomości fundacji z względów bezpieczeństwa i ochrony danych osobowych przez swojego przyjaciela swojego czasu trafiłam na waszą stronę internetową czasem czytałam potem długo nie ale jakoś tak ostatnio do was wróciłam ponieważ poruszacie tematy związane z reinkarnacją duchowością nie promujecie żadnej religi a ja w związku z tym że odeszłam od organizacji świadków Jehowy a dokładniej zostałam wykluczona ponieważ z powodu raka mózgu anemii i innych problemów zdrowotnych musiałam mieć transfuzję krwi na którą nie pozwalają w organizacji której byłam uważam że Bóg nie jest zabójcą i doskonale rozumie mnie iż ratować życie trzeba jeżeli jest taka możliwość w tej chwili nie mam przynależności do żadnej religi nie jestem na to gotowa i wątpię abym kiedyś była wierzę w Boga ale wątpię w piekło czy niebo lub w armagedon brzmi to wszystko dla mnie jak Bajka i mam wrażenie takie że religia została wymyślona po to abyśmy my ludzie po prostu się nie bali i wierzyli w coś by łatwiej nam było umierać I odchodzić z tego świata ....

Nie przekonują mnie też słowa że przez Adama i Ewę wszystcy cierpimy albo że małe dziecko chore np na taką chorobę jak ja nowotwór cierpi dlatego że na początku świata ludzie zgrzeszyli .... Bardziej wiarygodna i logiczna  natomiast staję się dla mnie karma i wędrówka dusz jednak na dzień dzisiejszy nie jestem do tego przekonana po prostu czytam i przyjmuje do wiadomości a czy uwierzę nie mam pojęcia . Przepraszam z góry za mało składny tekst piszę to co czuje w danej chwili bo mam duże problemy z koncentracją pamięcią itp Mam pytanie czy mogą mi państwo polecić artykuły na temat reinkarnacji dla początkujących czytelników ? 

Czy kot może po śmierci odrodzić się jako człowiek i w drugą stronę np człowiek zostać kotem ?

Co jest po śmierci czy człowiek ma świadomość że umarł czy po prostu go nie ma i dusza jego jest nie świadoma ?

Dziękuję za przeczytanie mojego listu jeżeli państwo będą mogli i mieli czas to proszę o odpowiedź rozumiem że listów macie bardzo dużo i trudno by było na wszystko odpisać

Z poważaniem [...]

P.S kiedy będzie jakaś audycja z państwa udziałem i na jakiej stronie Youtube a może gdzieś indziej ?

Pięknie dziękujemy za e-mail. Zaczniemy od rzeczy najprostszej, czyli sprawa audycji na youtube czyli czegoś, co my nazywamy LIVESTREAM. Najbliższa będzie 2 lipca w Światowy Dzień UFO o 21.00. Temat oczywiście UFO!

Sprawa reinkarnacji - z pozycji naszego Archiwum FN gromadzonego od prawie 30 lat w ogóle nie ma żadnej dyskusji. Reinkarnacja jest tak, jak jest prawo powszechnego ciążenia. Nie ma sensu o tym nawet dyskutować. Pani uwagi o "niezrozumiałym i okrutnym Bogu, który każe małym i nielicznym dzieciom cierpieć za jakiś grzech sprzed tysięcy lat, a innym nie - bo tak i już!" są w stu procentach trafne.

Co możemy polecić o reinkarnacji? Chyba nasze teksty, a przez wiele lat zebrało się tego sporo. Proszę po prostu czytać serwis FN, a wszelkie wątpliwości w sprawie reinkarnacji z czasem znikną. Wiemy o tym, bo zmieniliśmy światopogląd wielu ludzi. I to skutecznie!

Czy człowiek może inkarnować się w zwierzę? Tak, ale my nie mamy żadnych tego typu relacji w archiwum FN. Natomiast w drugą stronę możliwość inkarnacji duszy zwierzęcia w człowieka - jak najbardziej! Mamy na to dowody. Mamy na to relacje. To oznacza, że jest to prawda.

Zawsze po takich stwierdzeniach dostajemy e-maila z linkami do "bardzo mądrych książek o reinkarnacji", które coś tam wyjaśniają i że jest inaczej, ale nas nie obchodzą "bardzo mądre książki o reinkarnacji". My budujemy pogląd na świat na podstawie zebranych relacji i własnych doświadczeń. I nie mamy najmniejszych wątpliwości - dusze są "podciągane" ze świata zwierząt do świata ludzi. Od naszych czwronożnych przyjaciół (kotów i psów) wręcz masowo! Od dawna uważamy, że koty i psy w zasadzie powinni być traktowani jako "prawie ludzie", ale to uwaga na marginesie. My ich traktujemy jak naszych "młodszych braci"!

 Sprawa ostatnia, ale jakże ciekawa - nieświadomość ludzi po śmierci fizycznej... to jest szokujący temat i także w 100 procentach prawdziwy. Bardzo często się zdarza, że człowiek traci życie, a potem już jako duch jest nieświadomy tego, że nie żyje fizycznie! Jest wiele prymitywnych ludzi nie wierzących w żadne "życia po śmierci", którzy także potem po przejściu na drugą stronę albo są tego nieświadome, albo - co jeszcze gorsze - próbują dalej udawać, że żyją dalej.

Znaczny procent tzw. nawiedzonych domów to efekt tego typu sytuacji. Duchom trzeba często tłumaczyć, że "już nie należą do tego świata" i mają iść dalej.  To niebywałe, jak bardzo często zdarzają się takie sytuacje.




zwiń tekst

Czy spotkaliście się z tak dziwnym kształtem obiektu UFO?
Czw, 14 cze 2018 09:31 komentarze: 2 czytany: 2594x

Jeden z naszych czytelników miał okazję dokonać obserwacji przelotu kilku obiektów UFO o kształcie, który naszkicował i przesłał w postaci rysunku. Zadał nam także pytanie: czy spotkaliśmy się z UFO wyglądającym jak "strzałka z prezentacji PowerPoint"? Zanim odpowiemy na to pytanie - przeczytajmy jego e-mail wysłany na pokład okrętu Nautilus.From: [dane do wiad. FN]Sent: Wednesday, June 13, 2018 9.......

czytaj dalej

Jeden z naszych czytelników miał okazję dokonać obserwacji przelotu kilku obiektów UFO o kształcie, który naszkicował i przesłał w postaci rysunku. Zadał nam także pytanie: czy spotkaliśmy się z UFO wyglądającym jak "strzałka z prezentacji PowerPoint"? Zanim odpowiemy na to pytanie - przeczytajmy jego e-mail wysłany na pokład okrętu Nautilus.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, June 13, 2018 9:53 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Kształt ufo


Witam, czy spotkali się państwo z takim kształtem ufo ? Zdjęcie w załączniku. Ufo w ilości 4 sztuk przelatywało pod małym kątem, nad głowami dwóch osób w Zegrzu koło Warszawy. Proszę o szybką odpowiedź..

Pozdrawiam
Piotr


Wysłane z myMail dla iOS

Tak wygląda rysunek dołączony do e-maila (oryginalny plik graficzny).


Obiekty UFO potrafią mieć naprawdę zadziwiające kształty i nie są to tylko - jak wielu mylnie sądzi - wyłącznie "latające spodki", choć rzeczywiście większość ma kształt dysku. Dlaczego? Ma to z pewnością związek z napędem tych nieprawdopodobnych pojazdów, który wymaga dokładnie takiego "dysku" do stworzenia antygrawitacji i manipulacji czasoprzestrzenią. Przykład dziwnych UFO?

Przygotowujemy publikację o obiekcie, który miał tak nieprawdopodobny kształt jak poniżej na zdjęciu (świadek wykonał kilka zdjęć tego obiektu). Wiarygodność świadka i zdjęć? Poza dyskusją.


Ale wracając do Pana pytania, czy spotkaliśmy się z czymś podobnym... Wśród zdjęć "oczekujących na publikację w serwisie" jest seria zdjęć wykonanych przez jednego z naszych czytelników, który regularnie filmuje niebo i wykonuje zdjęcia samolotom. Ostatnio zauważył on coś zdumiewającego, co być może jest tym samym, co widział nasz czytelnik. Warto ustalić, czy przypadkiem obie obserwacje nie miały miejsce tego samego dnia, gdyż sprawa jest dosłownie sprzed kilku dni!

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, June 8, 2018 11:55 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Trojkątny samolot

Zdjecie zrobione wczoraj nad Swojczycami wrocław

Wojskowy samolot ?






zwiń tekst

Czy waszym zdaniem Jezus był w Indiach?
Czw, 7 cze 2018 04:14 komentarze: 3 czytany: 3253x

[...] Dzień dobry. Mam pytanie. Czy to prawda, że Jezus zmarł w Indiach? Jak wyglądał jego żywot według faktów zebranych przez Fundację Nautilus? Polecacie jakieś godne uwagi książki na temat Jezusa, ewangelii gnostyckich, apokryfów... które uwzględniają istnienie reinkarnacji, karmy i poszerzają horyzonty? Pozdrawiam serdecznie,wierny czytelnikJezus spędził w Indiach brakujące 18 lat z jego .......

czytaj dalej

[...] Dzień dobry. Mam pytanie. Czy to prawda, że Jezus zmarł w Indiach? Jak wyglądał jego żywot według faktów zebranych przez Fundację Nautilus? Polecacie jakieś godne uwagi książki na temat Jezusa, ewangelii gnostyckich, apokryfów... które uwzględniają istnienie reinkarnacji, karmy i poszerzają horyzonty?

 Pozdrawiam serdecznie,

wierny czytelnik



Jezus spędził w Indiach brakujące 18 lat z jego życiorysu - to jest naszym zdaniem poza sporem. Czy także tam umarł? Tu nie mamy zdania.

Poniżej tekst Wacława Korabewicza "Jezus w Indiach"




Przeglądając przebogatą literaturę religioznawczą dostrzega się w niej nieprawdopodobne wprost zaślepienie , a może tendencyjną krótkowzroczność . Najdrobniejsze szczegóły życia Chrystusa są analizowane i studiowane , podczas gdy tak niebywale ważny fakt , jak zniknięcie Jezusa na długie 18 lat i to lat najistotniejszych , bo okresu dojrzewania , lekceważy się . Przechodzi się nad tym do porządku dziennego , jakby chodziło o godzinę a nie o 18 lat .

Wszakże już jako dwunastoletni chłopak zdumiewał On bystrością umysłu . Wdaje się On w dyskurs filozoficzny z kapłanami i zadziwia pytaniami mędrców (Łukasz II,47) . Wykazuje energię i samodzielność odłączając się na trzy dni od rodziców w dużym , obcym dla siebie mieście (Łukasz II,46) . A gdy rodzice go znaleźli , robi im wymówki , że niepokoili się i szukali go ( Łukasz II,49) . I ten oto właśnie wielce zaradny , mądry chłopak , nad rozumem którego wszyscy się zdumiewali ( Łukasz II,47) , nagle znika na osiemnaście lat . Zjawia się już jako dorosły mężczyzna , a przy tym jest już doświadczonym nauczycielem i filozofem . Najdokładniejszy z Ewangelistów , św. Łukasz tę osiemnastoletnią nieobecność zbywa lakonicznym oświadczeniem : ...poszedł z nimi (rodzicami) i wrócił do Nazaretu , i był im poddany (Łukasz II,51)

Co to znaczy poddany ? On , taki żywy , pełen inicjatywy , nagle stał się poddanym , synem potulnym i posłusznym ? Czyżby potrafił w ciągu 18 lat poświęcić się bez reszty ciesielskiej pracy ojca i nikt go niczego nie nauczył ?

Rzeczywiście może wygodniej nie poruszać tej dziwnej sprawy , aby nie trafić przypadkowo na jakiegoś nauczyciela . Bo jakżeby Jezus zesłany przez Boga mógł mieć profesora . Widocznie świat Wielkich Wtajemniczonych nie życzy sobie odsłaniania tej tajemnicy . Widocznie wielcy wolą , aby Jezus odszedł na osiemnaście lat donikąd i wrócił znikąd .

Tymczasem odkryte nad Morzem Martwym manuskrypty mówią wprawdzie o Mistrzu Sprawiedliwości , ale to nie mógł być Jezus , gdyż nauczyciel o którym mowa żył co najmniej 100 lat przed Jezusem . Zresztą Jezus , kiedy się objawił w roli Mesjasza , swoim postępowaniem , stylem zachowania i ubiorem daleko odbiegał od Qumrańskich mistrzów . Zgodnie ze starymi manuskryptami zachowanymi szczątkowo w klasztorach i zwojami w klasztorach indyjskich wysnuwa nam się zgoła fantastyczny wniosek . Jezus 18 lat swojego życia spędził w Indiach. Trafił tam bardzo łatwo . Jego kuzyn Jan ( zwany później Chrzcicielem )jako jedyny z jego rówieśników odpowiadał mu poziomem inteligencji i duchowości . Jan też pierwszy trafił na Esseńczyków . Między Indiami a Jerozolimą stale kursowały handlowe karawany . Ich woźnice opowiadali przechodniom o jakiś senianinach , czyli wędrujących mędrcach , o sadhu czyli zakonnikach pustelnikach . Kuzyn Jan namawiał Jezusa na udanie do Qumran , ale jezusowi nie odpowiadała surowość tej gminy , to nie była atmosfera miłości i dobra . Tam poszedł Jan , ale Jezus wiedziony ciekawością tych wszystkich opowiadanych cudów indyjskich , zapewne dołączył do jucznej karawany wielbłądów i udał się w poszukiwaniu prawdy do tych co czynią te cuda .

Jedną z pierwszych osób która znalazła jakiekolwiek pisane dowody pobytu Jezusa w Indiach był Rosjanin polskiego pochodzenia Nikołaj Notowicz . W klasztorze Moulbek w trakcie rozmowy z lamą ze zdziwieniem wysłuchał oskarżenia go jako chrześcijanina . Po kilku pytaniach okazało się że , iż lama traktując go jako przedstawiciela chrześcijan , zarzuca mu błąd przyjęcia ich doktryny , ale odseparowania się i wyboru własnego Dalaj Lamy .Dla jasności zacytujmy ich rozmowę :

  • O jakim Dalaj Lamie ojciec mówi pytał Notowicz my mamy Syna Bożego do którego wznosimy modlitwy
  • To nie o to chodzi odpowiedział lama — My także czcimy Jezusa , ale my nie uważamy go za Syna Bożego . W rzeczywistości Budda wcielił się w doskonale wybranego człowieka który sam siebie nazywał Jezus , ale my nazywaliśmy go Issa . Ale ja mówię o waszym ziemskim Dalaj Lamie , którego nazywacie Ojcem Kościoła . Issa był wielkim prorokiem . Większym od wszystkich innych , gdyż posiadał w sobie cząstkę Boga . My , buddyści , cierpimy z powodu tortur jakie zadali mu poganie .

Zaintrygowany Notowicz zaczął rozpytywać a jakieś manuskrypty , notatki . Okazało się że takowe były w każdym większym klasztorze w Nepalu . Po kilku tygodniach poszukiwań dotarł do jednego z najstarszych i nawiększych klasztorów Himis . Po załatwieniu niezbędnych formalności z audiencją u Lamy , Notowicz nie czekając na nic innego zadał pytanie o Jezusa . Na odpowiedź nie czekał długo.

Lama odpowiedział mu mniej więcej tymi słowy :

Imię Jezusa jest wielce szanowane wśród buddystów , ale szczegółowa prawda wiadoma jest tylko starszyźnie lamów , tym , którzy czytają stare księgi . Nasza biblioteka posiada ogromną liczbę rękopisów , a pomiędzy nimi są także opisy życia i nauczania Jezusa w Jerozolimie i Indiach . O jego działalności w swoim czasie krążyło dużo notatek w różnych językach , ale to wszystko jest przetłumaczone na język tybetański i znajduje się w bibliotece Lhassy . Kilkanaście kopii , może więcej , przekazano tutaj , ale niestety w żadnym wypadku nie mogę ich panu udostępnić . Takie jest polecenie Dalaj Lamy .

Rozgoryczony Notowicz opuścił klasztor z niczym . Już nazajutrz przekraczając jakiś jar upadł i złamał nogę . Zaniesiono go więc z powrotem do Himis .

Podczas sześciotygodniowej kuracji pod opieką mnichów , Notowicz zaprzyjaźnił się z przeorem na tyle , iż ten pozwolił mu nie tylko obejrzeć , ale i przetłumaczyć owe manuskrypty .

Dotyczyły one życia i działalności Jezusa . Z tych notatek , pisanych współcześnie Jezusowi powstała wielka księga . Z nagromadzonych pism wynikało , że któregoś dnia ,zjawił się w krainie Jainów dwunastoletni chłopak imieniem Jezus i spędził pod kierunkiem starych Jainów w Dżuggernaut , Radżegrika i Benares długie sześć lat . Stąd przeniósł się do Nepalu , do miasta Dżagannat , gdzie istniała potrzebna mu do dalszych studiów biblioteka dzieł w sanskrycie . Prowadził liczne dysputy z bramińskimi mędrcami usiłując przekonać ich o krzywdzących stosunkach społecznych , panujących w ich kraju .

Wbrew zakazom kontaktowania się z podle urodzonymi wajsiami i jeszcze gorszymi siudrami , Jezus coraz żarliwiej jął uczyć o Bogu , który nie uznaje różnic i jest jeden dla wszystkich , niezależnie od pochodzenia społecznego .

Stosunki społeczne panujące w Indiach oburzały Jezusa do głębi , Jako przybysz z zewnątrz patrzył na to wszystko innymi oczyma . Wziął więc obyczajem miejscowych mędrców , mosiężną miskę w dłonie i ruszył przed siebie wzdłuż rzeki Ganges . Nie zamierzał nikogo podburzać , chciał tylko krzepić ludzkie serca pogodą i życzliwością . Coraz więcej szło za nim uczniów . Nazywano go Issa Wędrowiec , gdyż szedł uparcie przed siebie nie pozwalając sobie na odpoczynek .

Pośród braminów rósł niepokój . Przygotowali zamach , ale uczniowie w porę uprzedzili Jezusa . Uszedł więc do Nepalu , do klasztoru buddyjskiego . Panująca tu atmosfera odpowiadała mu , gdyż znalazł tu spokój którego tak potrzebował . Spędził więc w klasztorze kolejne sześć lat . Gdy ukończył dwadzieścia sześć lat , postanowił wrócić do rodzinnego kraju . Wędrował najkrótszą znaną mu drogą , przez Afganistan i Persję . Którędy szedł , tam starał się nauczać , i wszędzie gdzie przeszedł robił sobie wrogów z kapłanów . Pomimo wszystkich ich podstępów , zamachów i czyhających zewsząd niebezpieczeństw Jezus powoli zbliżał się do Izraela , aż któregoś dnia znalazł się w rodzinnej Galilei . Ukończył wtedy 29 rok życia .

Po zapoznaniu się z treścią manuskryptów , oszołomiony Notowicz , mniemał najzupełniej słusznie że cały świat nauki chrześcijańskiej ucieszy się ogromnie . Pośpieszył więc do swego rodzinnego Kijowa , aby nazajutrz po przybyciu udać się do archimandryty Platona metropolity prawosławnego . Z dumą wręczył mu swoje rosyjskie tłumaczenie , przekonany o niezmiernej wartości tego dokumentu .

Po kilku dniach archimandryta Platon zwrócił mu rękopisy , potwierdził nadzwyczajną wartość zawartych w nich informacji , ale z całego serca poradził nie publikować ich .

Czasy są nieodpowiednie stwierdził Tego rodzaju nowinka może być bardzo niebezpieczna , zresztą ogłoszenie tego może panu poważnie zaszkodzić w karierze . Mogę natomiast rękopis od pana kupić. Proszę o podanie ceny .

Zawiedziony Notowicz milczał cierpliwie cały rok , czekając na poprawę aktualnej , ponoć nienajlepszej sytuacji prawosławia .

Po roku udał się do Rzymu , dopuszczono go jednak tylko przed oblicze rzeczoznawcy kardynała . Ten po przeczytaniu rękopisu odezwał się w te słowa :

Jakiż może być pożytek z opublikowania podobnej rozprawy ? Nikt nie potraktuje pana poważnie , a ponadto zrobi pan sobie wielu wrogów i to potężnych . Jeśli chodzi o pieniądze , to jestem gotów w zamian za rękopis pokryć wszystkie poniesione koszta , a także i zrekompensować stracony czas .

Oburzony Notowicz opuścił Rzym tego samego dnia . Chciał jeszcze spróbować szans w Paryżu , gdzie znał kardynała Rotelliego .

Kardynał Rotelli po zapoznaniu się z rękopisem , powtórzył słowo w słowo argumenty przytoczone przez archimandrytę Platona i kardynała w Rzymie . Stwierdził że publikacja może stać się przyczynkiem do ateistycznych rozruchów . Wobec powyższego Notowicz zdecydował się na przerzucenie całej akcji za środowiska duchowego , na środowisko świeckie . Udał się do znanego filozofa Jules Simona . Ten ogromnie się przejął sprawą , ale skierował Notowicza do wyższego autorytetu , a mianowicie do autora głośnej biografii Jezusa Ernesta Renana . Treść rękopisu niezmiernie poruszyła Renana , który nie podważał jego prawdziwości , a wręcz przeciwnie proponował odczytanie rękopisu na najbliższym spotkaniu Akademii Francuskiej . W pierwszym odruchu Notowicz wyraził zgodę , ale po całonocnym namyśle cofnął ją . Gdyby bowiem Renan z całą swoją sławą i renomą zreferował sprawę Akademii , to prawdziwy odkrywca pozostał by w cieniu . Notowicz postanowił więc sam opracować książkę w języku francuskim . Trwało to cały rok . W tym czasie zmarł profesor Renan . Wkrótce ukazała się książka Notowicza La Vie Inconnue De Jesus Christ (Nieznane życie Jezusa Chrystusa) .

Był rok 1894 . Ku zdumieniu autora i wydawcy cały nakład książki znikł nazajutrz z półek księgarskich . Czyżby książka miała aż takie powodzenie ?

Wydrukowano pośpiesznie kolejny nakład , ale i on następnego dnia znikł z półek . Powtórzono jeden po drugim siedem nakładów . Wszystkie ginęły . Najdziwniejszą stroną tej całej historii jest fakt, że we Francji z siedmiu nakładów nie przechował się do dziś ani jeden egzemplarz . Po prostu wyparowały , znikły … Dwa francuskie egzemplarze są do dziś w British Museum ( jeden egzemplarz wydania czwartego i jeden siódmego ) . Żadnej reakcji w prasie , żadnej recenzjii . Nawet biografowie Chrystusa nie wymieniają tej książki w swoich bibliografiach . Religioznawcze katalogi milczą . Tak jakby ta książka nigdy nie zaistniała .

Notowicz za namową przyjaciół wyprowadza się do Nowego Jorku .

W tym czasie niejaki R.Giovanni zdołał wydać książkę Notowicza w Lizbonie . Ale i tu cały nakład w cudowny sposób znika z półek . Oczywiście bez echa ...

W Nowym Jorku Notowicz publikuje książkę pod tytułem Unknown Life of Jesus Christ(1895 r.) W związku z szybkim znikaniem tytułu z półek nakład wznowiono jednocześnie w Chicago i Londynie (1895 r.) . Jednak jak i w poprzednich wypadkach książka znikała z półek i nie pozostawiała po sobie żadnych śladów w prasie i opinii społecznej . Kolejnych wznowień już nie było , autor zakończył życie .

Tak było do roku 1907 , kiedy to Towarzystwo Teozoficzne (udział sekty teozoficznej w tej sprawie może być co najmniej podejrzany, ze względu na to, iż nikomu tak jak im nie mogło zależeć na takim odkryciu — wszak oni łączą chrześcijaństwo z buddyzmem — przyp. Mariusz Agnosiewicz.) w Chicago przypomniało sobie o niej i z przydługim wstępem o psychizmie książkę wydało . Niestety tego wydania także nie można dziś dostać . Po długich poszukiwaniach udało mi się znaleźć jeden , mocno zniszczony egzemplarz .

W 1990 roku zjawiła się na półkach byłego RFN książka Holgera Kerstena pt. Jesus lebte in Indien . Po roku ta sama praca wyszła w języku angielskim . Już na wstępie autor opowiada , że zaintrygowany informacjami Notowicza , wybrał się do Indii , najpierw do Dharmsali , gdzie rezyduje obecnie Dalaj Lama . Następnir cztery dni czekał na audiencję u przeora klasztoru Himis . Niestety , przeor odmówił pokazania manuskryptów . Dowodów istnienia manuskryptów z Himis jest wiele , najbardziej wartościowym jest jednak świadectwo Jogi Swami Abbvedaby , który po przeczytaniu książki Notowicza , sceptycznie nastawiony do informacji w niej zawartych , udał się do klasztoru Himis , aby udowodnić fałszerstwo . Jednak nie zdyskredytował prawdziwości rękopisu . Przeciwnie , nie tylko go oglądał , ale pozwolonu mu nawet przetłumaczyć tekst z języka pali na język bengali , w którym to języku opublikował w Kalkucie kilka wersetów o Jezusie w książce pod tytułem Kashmiri o Tibetti.

Faktem niezaprzeczalnym jest że każdy może znaleźć w tym tekście luki , takie same jak ja w Ewangelii. Jednak Ewangelia na poparcie tego co mówi ma tylko wiarę . A ja … no cóż , o każdym dowodzie zamieszczonym tutaj można szerzej przeczytać w mojej książce Tajemnica młodości i śmierci Jezusa . I możecie je też sami sprawdzić .

Wacław Korabiewicz




zwiń tekst

Czy papieże kiedykolwiek spotkali się z Sai Babą?
Pon, 4 cze 2018 12:01 komentarze: 1 czytany: 3075x

Witam ponownie FN :) Wysyłam ponowne pytanie , gdyż z oczywistego braku czasu ze strony Fundacji  nie doczekało się ono odpowiedzi :)Liczę  , iż niebawem pojawi się ona w serwisie pozdrawiam Paweł W dniu 2017-11-28 11:23:47 użytkownik PYTANIA nautilus.org.pl <pytania@nautilus.org.pl> napisał:Dziękujemy za przesłanie pytania. Odpowiemy na nie w dziale PYTANIA DO FN Pzdr.......

czytaj dalej

Witam ponownie FN :)
 
Wysyłam ponowne pytanie , gdyż z oczywistego braku czasu ze strony Fundacji  nie doczekało się ono odpowiedzi :)
Liczę  , iż niebawem pojawi się ona w serwisie pozdrawiam
 
Paweł
 
W dniu 2017-11-28 11:23:47 użytkownik PYTANIA nautilus.org.pl <pytania@nautilus.org.pl> napisał:
Dziękujemy za przesłanie pytania. Odpowiemy na nie w dziale PYTANIA DO FN
Pzdr
FN
 

Witam ! serdecznie całą Fundację :)
PO Waszym ostatnim artykule o Sai Babie , w któym wspomniane było iż .ks. Mario Mazzoleni po wydaniu ksiazki został ekskomunkowany przez Jana Pawła II!
W zwiazku z powyzszym mam pytanie : czy Papież kiedykolwiek podrózujac spotkał się kiedykolwiek z Sai Babą ??

pozdrawiam

Paweł

Pięknie dziękujemy za wiadomość i jednocześnie prosimy o wyrozumiałość, że odpowiedzi nie ukazują się "natychmiast". Wystarczy spojrzeć na ilość informacji, która codziennie ukazuje się w serwisach FN aby zrozumieć, że naprawdę jesteśmy prawdziwym "centrum tysięcy informacji". Aby zapanować nad tym wszystkim musimy wspinać się na szczyty naszej inwencji i pomysłowości, ale to uwaga na marginesie.

W każdym razie wszystkie pytania przesłane do nas są zapisane i czekają spokojnie na swoją kolej - tej sytuacji nie da się uniknąć. A teraz sprawa Sai Baby - na początek małe wyjaśnienie dla wszystkich, którzy nie spotkali się nawet z tą postacią.

Poniżej opis z wikipedii

Sathya Sai Baba (telugu సత్య సాయిబాబా, właśc. Sathyanarayana Raju Ratnakaram, ur. 23 listopada 1926 w Puttaparthi, zm. 24 kwietnia 2011[1], tamże) – hinduski mistrz duchowy, guru, przywódca religijny. Sathya Sai Baba uważał się za reinkarnację indyjskiego guru Shirdi Sai Baby, Ramy, Kryszny, Śiwy i Śakti oraz zstąpienie Boga, "ojca, który posłał Jezusa".

Liczba wyznawców Sathya Sai Baby nie jest dokładnie znana. Organizacja Sathya Sai posiada 1200 ośrodków w 126 krajach świata.

Sai Baba wyglądał nawet zabawnie... /zdjęcie poniżej/


Pisaliśmy o tym setki razy, ale napiszemy ponownie: mieliśmy okazję poza wszelką wątpliwością doznać mocy tego dziwacznego człowieka, który - choć brzmi to dziwnie, ale tak dokładnie było - był w stanie manifestować swoją obecność tutaj w Polsce! Co to oznacza? Kimkolwiek był Sai Baba - nie był żadnym oszustem, ale jakąś niepojętą ludzkim umysłem "potęgą w ludzkim ciele". Do dziś historie z kontaktem z Sai Babą są powtarzane na pokładzie okrętu Nautilus z niedowierzaniem i wręcz zadziwieniem, że to wszystko wydarzyło się naprawdę... ale to temat na oddzielną publikację. A teraz pytanie: czy papieże spotkali się z Sai Babą? Podejrzewany o to był Benedykt XVI.


Od momentu kiedy mieliśmy okazję przekonać się "na własne oczy i na własne uszy" o nieprawdopodobnej mocy Sai Baby śledzimy uważnie wszystkie publikacje na jego temat. Naszym zdaniem absolutnie żaden z papieży nigdy nie spotkał się z Sai Babą! Taka informacja byłaby nie do ukrycia, a o takim spotkaniu na pewno byśmy wiedzieli z tego czy innego źródła. Proszę pamiętać, że Sai Baba dla ludzi związanych z kościołem jest wcieleniem czystego zła. Po wstukaniu w wyszukiwarkę hasła "Sai Baba" wyskoczą linki prowadzące do stron oskarżających Sai Babę o wszystko, co najgorsze na świecie (handel ludźmi, pedofilię itp.)  Nie wierzymy w ani jedno słowo z tych oszczerstw, ale to nie ma znaczenia.

Żaden papież nigdy nie naraził by majestatu Watykanu i nie spotkał by się z Sai Babą. Inna sprawa, że absolutnie jest możliwe, że to Sai Baba mógł odwiedzić jakiegoś papieża (na przykład materializując się w jego pokoju - nie było to dla niego żadnym problemem), ale my przynajmniej o takim wydarzeniu nie słyszeliśmy.

Sprawa Sai Baby i jego mocy, a także naszych doświadczeń bardzo osobistych przebija wszystko, z czym kiedykolwiek się zetknęliśmy. UFO? duchy? nawiedzone miejsca?! To wszystko banał wobec tego, że tak nieprawdopodobny człowiek chodził po Ziemi. Kim był? Nasze możliwości odpowiedzi na to pytanie od dawna się wyczerpały, ale jedno jest pewne - wszystkie wielkie książki o Bogu i religii niewątpliwie "zahaczają" o to, co był w stanie robić ten pozornie zwykły człowiek ze śmieszną fryzurą i pomarańczowym stroju, jeśli w ogóle postać obdarzoną mocą wpływania na wydarzenia w dalekiej Polsce można nazwać w ogóle "zwykłym człowiekiem".




zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 16
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 16

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... [...] Od 'jakiegoś' czasu interesuję się trochę tematyką związaną z pewnymi kwestiami poruszanymi przez Was.  Interesują mnie dzisiaj słowa von Brauna wypowiedziane na łożu śmierci, że najpierw USA będą się zbroić przeciw Rosjanom, później przeciw terrorystom, później przeciwko agresywnym egzotycznym państwom, a na końcu rzekomo przeciw kosmitom. Trochę też dowiedziałem się (niewiele) o 'Alien Reproduction Vehicles' (AVS) oraz i hipotezie Stevena Greera, że wiele rzeczy...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 14 sie 2018 10:44 | [...] Witam.obserwacja z dnia dzisiejszego,tj.13.08.2018,godzina 22.30 +/-.miejsce bielsko-biała (rejon straconka)po grillu,gdy goście się rozeszli,postanowiliśmy z moją drugą połówką uspać synka na polu,przy okazji pooglądać sporadyczne pokazy spadających gwiazd.zażartowałem ze jeszcze jedna spadająca gwiazda i wchodzimy do domu,ale po chwili zobaczylem najpierw dwa punkty lecące równolegle,następnie jeden słabszy przed nimi.całośc tworzyła formacje trójkąta.zanim zdążyłem coś powiedzieć,moja...

Dziennik Pokładowy

Sobota, 30 czerwca 2018 | Nikt tego nie zauważył, nikt tego nie doceniał, a minęła niedawno 22 rocznica pojawienia się okrętu Nautilus w sieci www. Zakręciła mi się łezka w oku i… muszę o czymś ważnym napisać.

czytaj dalej

FILM FN

ŻYCIE PO ŻYCIU

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.