Dziś jest:
Piątek, 30 października 2020

Listopad... boję się tego listopada. Wydarzą się na jesieni bardzo złe rzeczy, to będzie koniec tego świata, jaki znamy i lubimy, tej rzeczywistości spokoju i bezpieczeństwa. Widzę też wojsko na ulicach, dużo wojska. Wojsko... pojawi się wojsko.
Jasnowidz Krzysztof Jackowski, lipiec 2020

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




CISI NOSICIELE - KLUCZ DO TAJEMNICY KORONAWIRUSA
Śr, 16 wrz 2020 02:00 | komentarze: 3 czytany: 1349x

Znaleziono klucz do rozszyfrowania największej, unikalnej cechy koronawirusa. Chodzi o 'cichych nosicieli' - donosi najnowsza publikacja w New York Times.Coraz więcej naukowców publikuje materiały w sprawie nowych cech koronawirusa, których nie odkryto wcześniej. Wśród nich jest to, że osoby zupełnie bezobjawowo przechodzące koronawirusa mają zmiany w serce, płucach czy mózgu. Teraz okazuje się, że.......

czytaj dalej

Znaleziono klucz do rozszyfrowania największej, unikalnej cechy koronawirusa. Chodzi o 'cichych nosicieli' - donosi najnowsza publikacja w New York Times.

Coraz więcej naukowców publikuje materiały w sprawie nowych cech koronawirusa, których nie odkryto wcześniej. Wśród nich jest to, że osoby zupełnie bezobjawowo przechodzące koronawirusa mają zmiany w serce, płucach czy mózgu. Teraz okazuje się, że to właśnie osoby bezobjawowe są najważniejszą cechą koronawirusa, która wyróżnia go od tysięcy innych infekcji. Według najnowszych badań naukowych osoby bezobjawowe są idealnymi nosicielami infekcji, choć nie mają gorączki.




Badanie gorączki, powszechne podczas pandemii, daje iluzję bezpieczeństwa - uważa wielu ekspertów. W rzeczywistości nie identyfikuje osób, które w dużym stopniu roznoszą koronawirusa, czyli tzw. "cichych nosicieli".

Praktyka mierzenia temperatury przed wejściem do szpitali, urzędów, firm, czy terminali lotniczych stała się powszechna. Nawet niektóre amerykańskie restauracje uzależniają wstęp od sprawdzenia temperatury. Jednak nie ma zbyt wielu dowodów naukowych potwierdzających skuteczność tej metody ograniczania infekcji - pisze "New York Times", powołując się na opinie ekspertów.

- Mierzenie temperatury przy wejściach to nic innego jak teatr - cytuje "NYT" niektórych ekspertów - jest to gest, który prawdopodobnie nie pozwala odfiltrować większości zakażonych i który oferuje niewiele więcej niż iluzję bezpieczeństwa.




USA: nie będzie sprawdzania temperatury na lotniskach

Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) poinformowały, że zmieniają strategię zapobiegania zakażenia wirusem podczas podróży. W USA na lotniskach od połowy września pasażerowie nie będą mieli badania temperatury.

- Lepiej rozumiemy, jak przebiega transmisja SARS-CoV-2, badania przesiewowe oparte na objawach mają ograniczoną skuteczność. Osoby z COVID-19 mogą nie mieć żadnych symptomów, lub mają je w bardzo łagodnej formie. Transmisja wirusa może nastąpić od pasażerów, którzy są bezobjawowi - czytamy na stronie CDC.

- Coraz więcej danych wskazuje, że za wieloma zakażeniami stoją tzw. "cisi nosiciele" koronawirusa, którzy po prostu nie mają żadnych objawów, a zatem i gorączki. Powszechne badanie temperatury nie spowoduje, że uda nam się zidentyfikować te osoby. A ci, którzy czują się źle i mają temperaturę, zazwyczaj zostają w domu i raczej nie pojawiają się na lotniskach czy w restauracji - mówią dziennikowi dr David Thomas, specjalista ds. chorób zakaźnych na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa (Baltimore, USA) oraz dr Thomas McGinn z Northwell Health (dostawca usług medycznych w Nowym Jorku). - Kontrole temperatury mogą wykryć osoby, które nie są świadome tego, że mają podwyższoną temperaturę. Ponadto wątpliwości budzi czasem dokładność takich pomiarów ze względu - na przykład - na jakość samych urządzeń.

Nie oznacza to, że powszechne mierzenie temperatury nie ma żadnej wartości. Zdaniem dr. McGinn te działania uświadamiają nam, jak ważna jest czujność podczas pandemii.




Pięta achillesowa kontroli pandemii

Owa przysłowiowa "pięta" to oczywiście bezobjawowe przechodzenie COVID-19, a autorami tego porównania są autorzy artykułu w "New England Journal of Medicine", który uważają, że osoby bezobjawowe odgrywają główną rolę w transmisji SARS-CoV-2. Można więc być źródłem zakażenia dla innych osób, rozsiewać koronawirusa, a nie mieć takich objawów jak gorączka.

W dodatku są dowody, że całkiem spory odsetek osób, które zostały hospitalizowane, początkowo nie miało gorączki (ale inne objawy już tak). Na przykład obserwacje dr McGinna wskazują, że tylko u 30 procent pacjentów z COVID-19, którzy zostali przyjęci do szpitala Northwell Haelth, odnotowano gorączkę w momencie przyjęcia. Chińskie badania natomiast mówią, że zaledwie 44 procent chorych gorączkowało w czasie, gdy byli przyjmowani do szpitala (badania opublikowane w "New England Journal of Medicine").

Także Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) zaktualizowały wytyczne dla firm pisząc, że samo mierzenie temperatury pracownikom nie jest "w pełni skuteczne" z powodu bezobjawowego COVID-19.

- Kontrola temperatury to tylko jedna ze składowych szerszego wachlarza środków zapobiegawczych w czasie pandemii - mówi dziennikarzowi "NYT" dr Peter Kuhn z Uniwersytetu Południowej Kalifornii. - Mogą być przydatne, ale tylko w połączeniu z innymi środkami bezpieczeństwa, takimi jak maski, dystans fizyczny, dobra wentylacja w pomieszczeniu i dostęp do świeżego powietrza.

Źródła: New York Times, gazeta.pl



Już 194 467 osób zmarło w Stanach Zjednoczonych na Covid-19 - wynika z najnowszych danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore. Od wybuchu pandemii w USA zdiagnozowano ponad 6,55 mln zakażeń.

Jeśli obecny trend się utrzyma, to w drugiej połowie września bilans ofiar śmiertelnych epidemii przekroczy w Stanach Zjednoczonych 200 tys. W drugiej pod względem liczby zgonów Brazylii potwierdzono dotychczas 132 006 śmiertelnych przypadków koronawirusa.

Zgodnie z najnowszymi prognozami University of Washington w Seattle do końca roku liczba Amerykanów, którzy umrą na Covid-19, przekroczy 400 tys.

Najwięcej wykrytych przypadków SARS-CoV-2 w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców odnotowuje się obecnie w Dakocie Północnej, Dakocie Południowej oraz Missouri.

/poniżej mapa USA pokazująca tylko największe ogniska zakażeń - 16 września 2020/



zwiń tekst

NA WENUS BYŁO ŻYCIE - NAJNOWSZE USTALENIA NAUKOWCÓW
Pon, 14 wrz 2020 19:17 | komentarze: 5 czytany: 1012x

Naukowcy odkryli w atmosferze Wenus rzadką cząstkę, która może świadczyć o istnieniu życia na tej planecie. Zdaniem badaczy jest bardzo prawdopodobne, że to żywe organizmy (mikroby) są odpowiedzialne za powstawanie jej na Wenus. Jednym z autorów badania jest Polak - dr Janusz Pętkowski.Międzynarodowy zespół naukowców z USA, Wielkiej Brytanii i Japonii poinformował na łamach "Nature Astronomy" o dokonaniu.......

czytaj dalej

Naukowcy odkryli w atmosferze Wenus rzadką cząstkę, która może świadczyć o istnieniu życia na tej planecie. Zdaniem badaczy jest bardzo prawdopodobne, że to żywe organizmy (mikroby) są odpowiedzialne za powstawanie jej na Wenus. Jednym z autorów badania jest Polak - dr Janusz Pętkowski.


Międzynarodowy zespół naukowców z USA, Wielkiej Brytanii i Japonii poinformował na łamach "Nature Astronomy" o dokonaniu niezwykłego odkrycia. Badacze odnaleźli na Wenus fosforowodór. Bardzo prawdopodobne, że znaleziona właśnie cząstka to dowód na istnienie życia pozaziemskiego.

Jako pierwsza oznaki obecności fosforowodoru w atmosferze Wenus odnalazła Jane Greaves z Cardiff University w Wielkiej Brytanii korzystając z teleskopu James Clerk Maxwell Telescope (JCMT). Odkrycie potwierdzono następnie przy użyciu teleskopu Atacama Large Millimeter/submillimeter Array (ALMA) w Chile, którego Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) jest partnerem.

Gdy uzyskaliśmy pierwsze wskazówki dotyczące fosforowodoru w widmie Wenus, było to szokiem! - powiedziała Jane Greaves cytowana w komunikacie ESO.




Zespół badaczy faktycznie odnalazł cząstki, które zauważyła Jane Greaves. Policzył także ich stężenie. Fosforowodór występuje w atmosferze sąsiedniej nam planety w koncentracji około 20 cząsteczek na miliard. To bardzo mało, ale - jak podkreślają naukowcy - wystarczająco dużo, aby mogło świadczyć o istnieniu życia na planecie.

Badacze są w szoku, bo cząstek jest zdecydowanie zbyt dużo, aby mogły powstać w sposób niebiologiczny. Naukowcy wzięli pod uwagę wszystkie możliwe procesy - wpływ światła słonecznego, minerały wyrzucane w górę z powierzchni przez wulkany, zjawiska atmosferyczne na Wenus itp., ale okazało się, że są one w stanie wytworzyć znacznie mniej fosforowodoru.

I to aż tysięcy razy mniej. Tymczasem znane nam ziemskie organizmy beztlenowe przy pracy na około 10 proc. swojej maksymalnej produktywności mogą wyprodukować odkryte właśnie ilości fosforowodoru.

Wiadomo o ziemskich bakteriach wytwarzających fosforowodór: pobierają one fosforany z minerałów lub materiału biologicznego, dodają wodór i na końcu wydalają fosforowodór. Ewentualne organizmy na Wenus będą prawdopodobnie bardzo różne od ich ziemskich kuzynów, ale mogłyby być źródłami fosforowodoru w atmosferze
- czytamy w publikacji ESO.

Badacze podkreślają, że pomimo istnienia bardzo kwasowego środowiska w chmurach Wenus (w 90 proc. składają się one z kwasu siarkowego), mikroorganizmy mogą w nich przeżyć. Pomaga w tym przyjazna temperatura, która w wysokich partiach chmur ma ok. 30 stopni Celsjusza (a przy powierzchni planety jest ponad 400 stopni).



Odkrycia dokonano podczas obserwacji na długości fali około 1 milimetra, czyli znacznie dłuższej niż potrafi dostrzec ludzkie oko. Ślady fosforowodoru były możliwe do zaobserwowania wyłącznie przez instrumenty znajdujące się wysoko nad poziomem morza. Potwierdzenie tego odkrycia wymagało użycia aż 45 anten teleskopu ALMA.

Badacze podkreślają jednak, że aby w 100 proc. potwierdzić istnienie życia na Wenus (na razie znaleziono jego prawdopodobny ślad) trzeba wykonać dodatkowe badania, które z całą pewnością wykluczą inne - niż to, które znamy z Ziemi - pochodzenie fosforowodoru. Mimo wszystko środowisko naukowe już od około 60 lat przewidywało, że Wenus może być potencjalnym domem dla mikroorganizmów, a to odkrycie to na razie najsilniejszy dowód, że tak właśnie jest.

Gdy jednak uda się potwierdzić w 100 proc. biologiczne pochodzenie fosforowodoru na Wenus, będzie to jeden z największych przełomów w historii nauki. Badacze od wielu lat podejrzewają bowiem, że nie jesteśmy w kosmosie sami, ale wciąż nie mogli znaleźć dowodów, aby potwierdzić, czy tak jest naprawdę. Odkrycie to powinno cieszyć nas podwójnie. Jednym z autorów badania jest bowiem Polak, astrobiolog dr Janusz Pętkowski, który pracuje w USA. Od pięciu lat jest on częścią zespołu badawczego prof. Sary Seager w Massachusetts Institute of Technology (MIT).

W chmurach Wenus odkryliśmy fosforowodór, gaz, który zgodnie z aktualną wiedzą, jest produkowany przez istoty żywe
- powiedział Pętkowski.

źródło: gazeta.pl

A tak wyobrażali sobie ludzie przybyszy z Wenus (Archiwum FN)




zwiń tekst

Znany blogger zajmujacy się UFO twierdzi, że odkrył pojazd obcych wielkosci średniej planety
Nie, 13 wrz 2020 08:01 | komentarze: 6 czytany: 1580x

Scott C. Waringa uważa, że znalazł obiekt w kosmosie przypominający wielkoscią„stację kosmiczną” o wymiarach planety.Swojego odkrycia dokonał poprzez analizę zdjęć nocnego nieba transmitowane przez NASA, Kosmiczny Teleskop Hubble'a i Google Sky. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się plamą niebieskich pikseli, może być pozaziemskim obiektem o epickich proporcjach. Według Scotta C. Waringa, niebieski.......

czytaj dalej

Scott C. Waringa uważa, że znalazł obiekt w kosmosie przypominający wielkoscią„stację kosmiczną” o wymiarach planety.
Swojego odkrycia dokonał poprzez analizę zdjęć nocnego nieba transmitowane przez NASA, Kosmiczny Teleskop Hubble'a i Google Sky. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się plamą niebieskich pikseli, może być pozaziemskim obiektem o epickich proporcjach. Według Scotta C. Waringa, niebieski obiekt to stacja kosmiczna wielkości planety, zbudowana przez obcą cywilizację.

Waring, który prowadzi blog UFO Sightings Daily, powiedział: „Ten trójwymiarowy obiekt w kosmosie jest stuprocentowym dowodem na to, że obcy tworzą pojazdy wielkości planet.





Obiekt został znaleziony za pomocą Google Sky - interaktywnej mapy nocnego nieba, która pokazuje położenie gwiazd, konstelacji, galaktyk i planet.

Blogger podał nawet współrzędne -3,126643 ° -12,073192 °.

- „Znalazłem go za pomocą mapy Google Sky, po prostu skopiuj koordynaty i wklej do niego współrzędne, a znajdziesz to." - stwierdził w wywiadzie dla mediów.

Scott C. Waring znany jest z tego rodzaju odkryć.

W maju tego roku udostępnił fotografię tego, co, jak twierdził, było „flotą UFO” wychodzącą z podziemnej bazy. Dwa lata wcześniej pokazał zdjęcie czegoś, co uważał za kosmiczną kostkę podobną do Borga w pobliżu Słońca .



zwiń tekst

Koronawirus atakuje nie tylko płuca. Wpływa na wszystkie narządy - najnowsze ustalenia specjalistów publikują wszystkie najważniejsze światowe media.
Pt, 11 wrz 2020 07:04 | komentarze: 2 czytany: 1138x

Koronawirus SARS-CoV-2 atakuje głównie układ oddechowy chorego. Jednak im dłużej trwa pandemia, tym więcej wiemy o innych narządach, które uszkadza wirus. U pacjentów chorych na COVID-19 często obserwuje się też zmiany w sercu, nerkach, wątrobie oraz nieprawidłowe działanie układu nerwowego. Jak koronawirus niszczy te narządy? Lekarze opiekujący się pacjentami z COVID-19 zwracają uwagę, że koronawirus.......

czytaj dalej

Koronawirus SARS-CoV-2 atakuje głównie układ oddechowy chorego. Jednak im dłużej trwa pandemia, tym więcej wiemy o innych narządach, które uszkadza wirus. U pacjentów chorych na COVID-19 często obserwuje się też zmiany w sercu, nerkach, wątrobie oraz nieprawidłowe działanie układu nerwowego. Jak koronawirus niszczy te narządy?




Lekarze opiekujący się pacjentami z COVID-19 zwracają uwagę, że koronawirus niszczy nie tylko płuca, ale też inne narządy. Ok. 40 proc. pacjentów z COVID-19 rozwija zaburzenia rytmu serca. Koronawirus atakuje również nerki, wątrobę i jelita. W przebiegu choroby nawet co drugi zarażony skarży się na wymioty i biegunki. Najnowsze badania pokazują również, że stany zapalne pojawiające się w następstwie zakażenia uszkadzają szpik kostny. Zakażenie prowadzi też do upośledzenia układu nerwowego

Koronawirus dostaje się do organizmu przez drogi oddechowe i atakuje serce

Doktor Eric Cioe-Pena, dyrektor ds. globalnego zdrowia w Northwell Health w Nowym Jorku, tłumaczy, że koronawirus dostaje się do organizmu przez drogi oddechowe – usta lub nos, do płuc. By zarazić daną osobę, musi związać się z enzymem znajdującym się na powierzchni komórki. Kiedy koronawirus znajdzie się w naszym organizmie, może dostać się do krwiobiegu, a co za tym idzie atakować inne narządy.




Podczas leczenia pacjentów z COVID-19 na oddziale ratunkowym, na którym pracuje Cioe-Pena, zaobserwowano u niektórych chorych zapalenie mięśnia sercowego. Lekarze leczący pacjentów w Chinach i Stanach Zjednoczonych u chorych na COVID-19 odnotowywali również kardiomiopatię, choroby mięśnia sercowego oraz nieregularną pracę serca, mogącą prowadzić do zawału.

Doktor Mithell Elkind, neurolog z Uniwersytetu Columbia, powiedział w rozmowie z Washington Post, że u niektórych pacjentów następuje poprawa samopoczucia, a potem nagle rozwijają się poważne problemy z sercem, które wydają się nieproporcjonalnie większe od tych z oddychaniem.

Niewielkie badanie z Chin wykazało, że ok. 40 proc. pacjentów z COVID-19 cierpiało również na zaburzenia rytmu serca, a ok. 20 proc. miało jakieś formy uszkodzeń mięśnia sercowego.

Lekarze opiekujący się chorymi na COVID-19 zwracają także uwagę na fakt, że koronawirus może powodować uszkodzenia nerek. Alan Kliger, nefrolog z Yale School of Medicine powiedział, że prawie połowa osób hospitalizowanych z powodu COVID-19 ma krew lub białko w moczu, co wskazuje na wczesne uszkodzenie nerek. Zacytował też dane, które pokazują, że u 14 do 30 proc. pacjentów przebywających na intensywnej terapii w Nowym Jorku i Wuhan w Chinach pojawiły się problemy z utratą czynności nerek. Pacjenci wymagali dializowania.

Naukowcy z Wuhan, którzy przeprowadzali sekcje zwłok chorych zmarłych z powodu COVID-19 odkryli, że w 9 na 26 przypadków doszło do ostrych uszkodzeń nerek. W przypadku siedmiu z dziewięciu przypadków znaleziono cząstki koronawirusa w tkankach nerek.




SARS-CoV-2 przedostaje się do komórek poprzez łączenie się z receptorem ACE2, który znajduje się na ich powierzchni. W ten sposób infekuje komórki znajdujące się w drogach oddechowych, ale może również wykorzystywać to połączenie do infekowania innych narządów. Naukowcy zwracają uwagę, że w przewodzie pokarmowym znajduje się nawet 100 razy więcej receptorów, z którymi może połączyć się cząstka koronawirusa.

U pacjentów z COVID-19 pojawiają się takie objawy, jak biegunka i wymioty. Różne badania pokazują, że symptomy te odczuwał nawet co drugi zarażony.

Lekarze obserwują również u swoich pacjentów przypadki uszkodzenia wątroby w przebiegu COVID-19. W Washington Post możemy przeczytać o przypadku 59-letniej kobiety, u której lekarze stwierdzili ostre zapalenie wątroby. Wkrótce do objawów dołączył kaszel, a ostatecznie lekarze przypisali uszkodzenie wątroby zakażeniu SARS-CoV-2.

From: [...]
Sent: Thursday, September 10, 2020 10:12 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Koronawirus atakuje mózg i Wasza przepowiednia z 9 lipca

Szanowna Fundacjo,
natknąłem się na artykuł o infekowaniu mózgu przez koronawirusa. Skojarzyło mi się to z Waszym artykułem z 9 lipca br.

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3969,projekt-messing-co-dalej-z-koronawirusem.html

gdzie jeden z czytelników opisał przepowiednię znajomego jasnowidza: Według tego człowieka ludzkość musi się przygotować na to, że najpierw wirus pozornie zniknie, a potem będzie wielki powrót zarazy, ale w zupełnie nowym wydaniu. Tym razem nie będzie to choroba dotykająca osoby starsze, ale wszystkich bez wyjątku, a zwłaszcza dzieci. Umieralność będzie tak duża, że powrócą granice i będą zamykane miasta, gdzie ten nowy wirus się pojawi. Będzie on miał inną nazwę niż koronawirus i będzie atakował mózg podobnie jak ten stary wirus, ale czego nie są ludzie świadomi, bo tych zmian nie widać na pierwszy rzut oka.

Podaję link do artykułu:

https://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,173954,26286561,koronawirus-zagraza-takze-mozgowi-wywolujac-szereg-objawow.html#s=BoxOpImg6


Łączę wyrazy szacunku,
[...]




From: [...]
Sent: Thursday, September 7, 2020 1:13 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Izolacja / koronawirus

Przesyłam Wam fajną animację wizji izolacji obszaru dotkniętego pandemią, czyli czerwonej strefy.

Pozdrawiam załogę okrętu

[...]





zwiń tekst

STONEHENGE: LUDZIE Z EPOKI BRĄZU WIERZYLI, ŻE ŻYCIE NIE KOŃCZY SIĘ W MOMENCIE ŚMIERCI FIZYCZNEJ
Czw, 10 wrz 2020 05:36 | komentarze: 1 czytany: 799x

Nieznany rytuał śmierci z czasów Stonehenge odkryli brytyjscy naukowcy.  Archeolodzy odkryli, że w czasach Brytów z epoki brązu był pewien zwyczaj. Dowody znaleźli m.in. w jednym z grobów w pobliżu słynnego Stonehenge. 4,5 tys. lat temu na Wyspach Brytyjskich ludzie wytwarzali z kości bliskich zmarłych ozdoby lub instrumenty muzyczne i przez kilka pokoleń zachowywali je na pamiątkę.  .......

czytaj dalej

Nieznany rytuał śmierci z czasów Stonehenge odkryli brytyjscy naukowcy.  Archeolodzy odkryli, że w czasach Brytów z epoki brązu był pewien zwyczaj. Dowody znaleźli m.in. w jednym z grobów w pobliżu słynnego Stonehenge. 4,5 tys. lat temu na Wyspach Brytyjskich ludzie wytwarzali z kości bliskich zmarłych ozdoby lub instrumenty muzyczne i przez kilka pokoleń zachowywali je na pamiątkę.

    – Takiego rytuału śmierci z tamtych czasów dotąd nie znaliśmy – twierdzą brytyjscy archeolodzy.





W wielu pochówkach z epoki brązu (2500-600 p.n.e.), w których zachowały się szkielety zmarłych, naukowcy od dawna odkrywają dodatkowe, pojedyncze ludzkie kości. Często były starannie wypolerowane, niektóre zdobione i z dziurkami, jakby do ich zawieszenia.

Dotąd sądzono, że te „obce” kości mogły spełniać funkcję relikwii, podobną do tej, jaką w chrześcijaństwie mają szczątki świętych Kościoła, albo że reprezentują mityczne lub legendarne postaci z odległej przeszłości, których nikt z żyjących nie znał osobiście – wyjaśnia w komunikacie dla prasy dr Tom Booth z The Francis Crick Institute.

Naukowcy ponownie datowali metodą radiowęglową i przeskanowali tomografem komputerowym blisko 189 takich przedmiotów przechowywanych w brytyjskich muzeach.

Odkryli, że w blisko połowie przypadków te „dodatkowe” kości w grobach należały do osób, które zmarły znał za życia i nie miały nic wspólnego ze szczątkami przodków sprzed setek czy tysięcy lat. Badania genetyczne pokazały dodatkowo, że nierzadko byli to ludzie spokrewnieni.

    Taka specyficzna pamiątka przechowywana była z reguły przez dwa-trzy pokolenia – mniej więcej 60 lat. Potem trafiała do grobu osoby, która się nią opiekowała.

„Niewykluczone, że ostateczne złożenie tych szczątków następowało wtedy, gdy zmarły był bliski zniknięcia z pamięci społecznej” – napisali badacze w artykule opublikowanym w najnowszym dwumiesięczniku „Antiquity”.




Dzięki skanom mikrotomografii komputerowej wykonanym w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie badacze ustalili także, w jaki sposób Brytowie traktowali ciała zmarłych i jak pozyskiwali kości na te specyficzne pamiątki. Wskazówką były mikroskopijne zmiany na kościach wywołane przez różne bakterie, pokazujące, w jaki sposób zwłoki uległy rozkładowi.

Lista znanych rytuałów pogrzebowych z epoki brązu jest bogata. Ówcześni mieszkańcy Wysp chowali swoich zmarłych w zwykłych grobach, kremowali ich, mumifikowali, zatapiali w bagnach, a także poddawali ekskarnacji, wystawiając je na żer dzikim zwierzętom, które oczyszczały kości z tkanek miękkich.
Rekonstrukcja nietypowego wczesnośredniowiecznego pochówku dorosłego mężczyzny z Cedynii. W miejsce odciętej głowy położono trzy kamienie, natomiast głowę - między nogami

Skan mikro-CT pokazał, że niektóre ciała zostały poddane kremacji przed oddzieleniem kości, inne zostały ekshumowane po pochówku, a jeszcze inne zostały pozbawione tkanki miękkiej po pozostawieniu ich do rozkładu na ziemi – wyjaśnia dr Booth, główny autor publikacji w „Antiquity”.

Dodaje, że sugeruje to brak stałych zasad postępowania ze zwłokami ludzi, których kości miały być zachowane na pamiątkę. – Decyzje i obrzędy prowadzące do „opieki” nad ich szczątkami zapadały później – stwierdza.

Wyselekcjonowane na pamiątkę kości podlegały starannej obróbce. Były przekształcane w wisiory, instrumenty muzyczne, a nawet dekoracje domów. W tym ostatnim przypadku chodzi zwłaszcza o czaszki i ich fragmenty, które prawdopodobnie były zawieszane na ścianach.

Dowody takiego wykorzystania wybranych szczątków odkryto w pochówku kobiety z Windmill Fields niedaleko Stockton-on-Tees w północno-wschodniej Anglii. Została pochowana wraz z czaszkami i kośćmi długimi kończyn, które należały do co najmniej trzech osób. Zdaniem naukowców te trzy osoby zmarły 60-170 lat przed kobietą, z którą zostały pochowane.

Pogrzeb kobiety z Windmill Fields, Stockton-upon-Tees w towarzystwie czaszek i kości kończyn od co najmniej trzech osób.Pogrzeb kobiety z Windmill Fields, Stockton-upon-Tees w towarzystwie czaszek i kości kończyn od co najmniej trzech osób. Tees Archeology

    Innym przykładem jest flet prosty lub gwizdek wykonany z ludzkiej kości udowej. Został znaleziony w grobie mężczyzny pochowanego w Wiltshire koło Stonehenge, które jest chyba najbardziej znanym miejscem z epoki brązu.




Datowanie kościanego gwizdka i szkieletu zmarłego wskazuje na to, że szczątki te należały do dwóch osób, które mieszkały w Wiltshire mniej więcej w tym samym czasie i prawdopodobnie się znały.

Gwizdek-flet znajduje się teraz w zbiorach Muzeum Wiltshire wraz z innymi przedmiotami – m.in. kamiennymi i brązowymi toporami, płytką z kości i kłem – znalezionymi w tym samym grobie.

Instrument muzyczny wykonany z ludzkiej kości udowej znaleziony podczas pochówku Wilsford G58 (dorosłego mężczyzny) w pobliżu Stonehenge.Instrument muzyczny wykonany z ludzkiej kości udowej znaleziony podczas pochówku Wilsford G58 (dorosłego mężczyzny) w pobliżu Stonehenge. Wiltshire Museum

Zdaniem dr. Bootha wszystko to sugeruje istnienie w epoce brązu nieznanej dotąd „tradycji przechowywania i opiekowania się ludzkimi szczątkami”.

– Ludzie stawali się opiekunami szczątków zmarłych istniejących w pamięci żywej lub kulturowej. Tych, którzy prawdopodobnie odegrali ważną rolę w ich życiu lub w życiu ich społeczności, niezależnie od tego, czy była to bezpośrednia rodzina, przyjaciele czy nawet wrogowie. Mieli po nich relikwię na pamiątkę i być może opowiadali jego historię – mówi.

Prof. Bruck zauważa, że takie traktowanie kości zmarłych, a także przechowywanie ich w domach wskazuje na to, że ludzie epoki brązu „nie patrzyli na ludzkie szczątki z przerażeniem lub obrzydzeniem”, co nierzadko odczuwają ludzie nam współcześni.

źródło: gazeta.pl




zwiń tekst

DAVID MEADE: 23 WRZEŚNIA 2020 NA ZIEMI ROZPOCZNIE SIĘ OKRES SIEDMIU LAT CHAOSU
Śr, 9 wrz 2020 06:48 | komentarze: 13 czytany: 1777x

Chrześcijański wizjoner David Meade znany z trafnych przepowiedni uważa, że 23 września 2020 rozpocznie się na Ziemi kolejna faza cyklu zmian, która przyniesie siedem lat wielkiego chaosu na maszej planecie.Tego dnia nie wydarzy się nic szczególnego, ale rozpocznie się proces. Do dramatycznych wydarzeń ma dojść dopiero w październiku i listopadzie. Podaje nawet konkretną datę - 21 października. Tego.......

czytaj dalej

Chrześcijański wizjoner David Meade znany z trafnych przepowiedni uważa, że 23 września 2020 rozpocznie się na Ziemi kolejna faza cyklu zmian, która przyniesie siedem lat wielkiego chaosu na maszej planecie.
Tego dnia nie wydarzy się nic szczególnego, ale rozpocznie się proces. Do dramatycznych wydarzeń ma dojść dopiero w październiku i listopadzie. Podaje nawet konkretną datę - 21 października. Tego dnia ma się wydarzyć coś złego związanego z energią atomową, co doprowadzi do ogromnego skażenia.




David Meade przewiduje kumulację katastrof naturalnych, jak i wojny światowej.

'Za chwilę rozpocznie się na naszej planecie czarny okres siedmiu lat światowego głodu, nędzy, braku nadziei' - mówił wizjoner dla brytyjskich mediów.

Jego zdaniem będą rozbłyski słoneczne, które mogą zniszczyć sieci elektroenergetyczne, terrorystyczne ataki nuklearne, trzęsienia ziemi, a także erupcje wulkanów i tsunami.

Najbardziej dramatyczne wydarzenia zaczną się w październiku 2020, a przyspieszenie nastąpi w listopadzie, kiedy ludzie zorientują się, co się stało i naprawdę zaczną się bać.

- Ich strach doprowadzi do załamania gospodarczego, bo będą bali się chodzić do pracy - tłumaczy David Meade.

W ciągu najbliższych siedmiu lat dojdzie jego zdaniem do jeszcze jednej katastrofy, która przyćmi wszystkie poprzednie. W Ziemię uderzy asteroida, która ma mierzyć trzy kilometry średnicy. Jej zderzenie z Ziemią sprawi, że ludziom przypomną się biblijne strofy o armagedonie.

- Ci nieliczni, którzy przeżyją najbliższe siedem lat, będą mogli cieszyć się okresem pokoju na naszej planecie najdłuzszym w dziejach - dodał w wywiadzie David Meade.



zwiń tekst

CZYM JEST TEN DZIWNY OBIEKT NA MAPIE?
Śr, 9 wrz 2020 06:54 | komentarze: 1 czytany: 1074x

[...] WitamPiszę do Was ponieważ zgłaszałem swoje "odkrycie" do archeologów oraz historyków i nikt się tym nie zainteresował. O czym mowa? Na mapie LIDAR zauważyłem niezwykły kształt na ziemi. Niezwykły ponieważ jest to okrągła struktura na ziemi złożona z 16 równych trójkątów tworzących w środku okręgu okrągłe centrum. Niezwykły ponieważ znam ten teren bardzo dobrze i wiem, że nikt nigdy nie robił.......

czytaj dalej

[...] Witam
Piszę do Was ponieważ zgłaszałem swoje "odkrycie" do archeologów oraz historyków i nikt się tym nie zainteresował. O czym mowa? Na mapie LIDAR zauważyłem niezwykły kształt na ziemi. Niezwykły ponieważ jest to okrągła struktura na ziemi złożona z 16 równych trójkątów tworzących w środku okręgu okrągłe centrum. Niezwykły ponieważ znam ten teren bardzo dobrze i wiem, że nikt nigdy nie robił tam nic co mogłoby uformować w ziemi taki kształt. Byłem tam na miejscu i wgłębienia w ziemi są dosyć duże. Być może jest tam pod ziemią jakaś budowla lub ułożone kamienie ale muszą być bardzo stare lub może to głupio zabrzmi bo nie chce mi się w to wierzyć... odcisnął się w ziemi statek kosmiczny.... Sam nie wiem. Myślałem o tym żeby zbadać to miejsce georadarem jednak nie mam środków na takie przedsięwzięcie. Proszę o kontakt to wyślę Wam PrintScreen tego miejsca. Sami ocenicie czy jest to ciekawe czy nie. Może będziecie mieć pomysł co to może być.





Obiekt jest widoczny na mapie stworzonej przy pomocy technologii LIDAR. Widać na niej więc sporo większych nierówności terenu dzięki czemu takie mapy wykorzystywane są przez archeologów do wyszukiwania potencjalnych zabytkowych budowli np. grodzisk, kurhanów itp. Ten obiekt jest niezwykły ponieważ ma niespotykany kształt, znajduje się blisko zabudowań a nie wiadomo jak i kiedy powstał. Kiedyś w tym miejscu uprawiano kartofle więc działka była orana. Od przeszło 20 lat nikt tam nic nie uprawia. Wygląda to tak jakby znajdowała się pod nim jakaś struktura, która uwidoczniła się po tym jak ziemia w ciągu lat nieużytkowania się "zsiadła". Innym wytłumaczeniem jest odciśnięcie tego kształtu jednak żeby wcisnąć ziemie na głębokość 10-15 cm na średnicy 30m potrzeba dużej wagi 50-100 ton a może i więcej. Żaden dźwig ani żuraw nie pracował w tamtym miejscu a poza tym żadne z tych pojazdów nie posiada takiego wsparcia. Co myślicie o tym obiekcie? Trzeba zbadać teren georadarem żeby upewnić się czy jest tam jakaś kamienna budowla np. krąg z trójkątnych kamieni. Jeśli nic tam nie ma to zagadka tego miejsca pozostanie nierozwiązana. Warte zaznaczenia jest to, że kształt ten jest w tym miejscu co najmniej od 2017 roku ponieważ znalazłem z tego okresu zdjęcia owego terenu i wyraźnie go na nich widać.

[dane do wiad. FN]


8 września 2020 dostaliśmy wyjaśnienie tej dziwnej zagadki:

Witam.
Odwołuje tę sprawę. Wyjaśnione. Po intensywnym śledztwie w sprawie kręgu udało mi się dowiedzieć, że w 2014 roku przyjechała jakaś grupa artystów i zrobili tam sobie swój performance bez zgody i wiedzy właścicieli. Mało kto o tym w ogóle wiedział dlatego tak ciężko było się o tym dowiedzieć. Przepraszam za zamieszanie. Pozdrawiam.  [...]



zwiń tekst

USA: PRZELOT OBIEKTU UFO W KSZTAŁCIE SPODKA OBOK SAMOLOTU
Nie, 6 wrz 2020 08:30 | komentarze: 1 czytany: 685x

20 sierpnia 2020 ok. 11:20 został sfilmowany obiekt w kształcie dysku, który przeleciał w pobliżu startującego samolotu w Filadelfii (USA)Obiekt nie przypominał samolotu czy drona. Według świadków miał kształt dysku i błyskawicznie się przemieszczał.Nagranie wykonała kobieta, która znajdowała się na pokładzie startującego samolotu. Według jej relacji obiekt pojawił się tuż po starcie samolotu i wyraźnie.......

czytaj dalej

20 sierpnia 2020 ok. 11:20 został sfilmowany obiekt w kształcie dysku, który przeleciał w pobliżu startującego samolotu w Filadelfii (USA)

Obiekt nie przypominał samolotu czy drona. Według świadków miał kształt dysku i błyskawicznie się przemieszczał.




Nagranie wykonała kobieta, która znajdowała się na pokładzie startującego samolotu. Według jej relacji obiekt pojawił się tuż po starcie samolotu i wyraźnie nabierał prędkości. Miał metaliczną powierzchnię, od której wyraźnie odbijało się otoczenie.



Poniżej film nagrany przez świadka.


UFO: Woman spots flying object whilst on flight over Philadelphia




zwiń tekst

LOS ANGELES - CZŁOWIEK Z ODRZUTOWYM PLECAKIEM PRZELECIAŁ BLISKO SAMOLOTU
Czw, 3 wrz 2020 06:30 | komentarze: 2 czytany: 1539x

Dwóch pilotów American Airlines twierdzi, że podchodząc do lądowania w Los Angeles na wysokości około 900 metrów nad ziemią ich samolot minęła osoba lecąca z plecakiem odrzutowym - poinformował we wtorek portal Fox News.Zdarzenie miało miejsce w niedzielę przed zmrokiem, ok. 16 km od pasa startowego największego lotniska Los Angeles. Piloci - zgodnie z nagraniami, do których dostęp uzyskał Fox News.......

czytaj dalej

Dwóch pilotów American Airlines twierdzi, że podchodząc do lądowania w Los Angeles na wysokości około 900 metrów nad ziemią ich samolot minęła osoba lecąca z plecakiem odrzutowym - poinformował we wtorek portal Fox News.

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę przed zmrokiem, ok. 16 km od pasa startowego największego lotniska Los Angeles. Piloci - zgodnie z nagraniami, do których dostęp uzyskał Fox News - poinformowali wieże kontrolną o "osobie z plecakiem odrzutowym" na wysokości ponad 900 metrów nad ziemią.




Zgodnie z relacjami pilotów, minęła ona samolot w odległości niespełna 300 metrów.

Według naukowych danych możliwe jest, by wznieść się z plecakiem odrzutowym na wysokość blisko kilometra. Niektórzy w internecie spekulują jednak, że piloci za plecak odrzutowy mogli uznać balon lub drona.

Rzecznik Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) przekazał, że o sprawie powiadomione zostały służby bezpieczeństwa.

Źródło: PAP


From: [...]
Sent: Wednesday, September 2, 2020 1:29 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: LOS ANGELES - CZŁOWIEK Z ODRZUTOWYM PLECAKIEM PRZELECIAŁ BLISKO SAMOLOTU

Dzień dobry!

Być może pilotom chodziło o odrzutowy plecak ze skrzydłami, taki jak na tym filmie...:

https://www.youtube.com/watch?v=_VPvKl6ezyc
 

Pozdrawiam Fundację!

Kazimierz

 


...wygląda imponująco.




zwiń tekst

TAŃCZĄCY PROMIEŃ - to zjawisko pojawiło się nad Stuart (Floryda - USA ) 28 sierpnia 2020
Śr, 2 wrz 2020 10:03 | komentarze: brak czytany: 516x

Próby bagatelizowania tego fenomenu jako "zwykłej, banalnej sprawy związanej z odbijaniem się światła w chmurach" są nieporozumieniem. Nikt z ekspertów zajmujących się zjawiskami meteo nie jest w stanie udzielić precyzyjnej informacji, jak to powstaje. Nazwaliśmy to kiedyś "tańczącym lub ruchomym promieniem". Zjawisko 'ruchomego promienia w chmurach' znowu pojawiło się nad Stanami Zjednoczonymi 28.......

czytaj dalej

Próby bagatelizowania tego fenomenu jako "zwykłej, banalnej sprawy związanej z odbijaniem się światła w chmurach" są nieporozumieniem. Nikt z ekspertów zajmujących się zjawiskami meteo nie jest w stanie udzielić precyzyjnej informacji, jak to powstaje. Nazwaliśmy to kiedyś "tańczącym lub ruchomym promieniem". Zjawisko 'ruchomego promienia w chmurach' znowu pojawiło się nad Stanami Zjednoczonymi 28 sierpnia 2020 rok nad miejscowością Stuart (Floryda, USA)



To zagadkowe zjawisko świetlne na niebie już pojawiało się w serwisie FN. Polega ono na tym, że nagle w chmurach widać ruchomy 'promień słoneczny', który potrafi wyginać się i przybierać różne kształty. Natura tego zjawiska jest absolutnie niewytłumaczalna.

Oto inny przykład tego zagadkowego fenomenu z 13 kwietnia 2018 nad miejscowością Raytown (USA).

Tak wyglądają zdjęcia tego dziwnego zjawiska:




Poniżej film pokazujący "tańczący promień" nad Raytown.




zwiń tekst

CZY TO DUCH DZIECKA, KTÓRY ODWIEDZIŁ SWÓJ GRÓB NA CMENTARZU?
Nie, 30 sie 2020 20:47 | komentarze: 2 czytany: 1390x

Historia obiegła media na całym świecie, podobnie jak dołączone do tekstu zdjęcie. We wrześniu 2018 roku i została pochowana na cmentarzu Mosanic w Las Cruces w Nowym Meksyku.Pewnego dnia jedna z rodzin, która pochowała syna, niedaleko grobu zmarłej dziewczynki przeglądała materiał filmowy z monitoringu na cmentarzu. Rodzina szukała dowodów, że osoba, która ich zdaniem zabiła ich syna, zniszczyła .......

czytaj dalej

Historia obiegła media na całym świecie, podobnie jak dołączone do tekstu zdjęcie. We wrześniu 2018 roku i została pochowana na cmentarzu Mosanic w Las Cruces w Nowym Meksyku.

Pewnego dnia jedna z rodzin, która pochowała syna, niedaleko grobu zmarłej dziewczynki przeglądała materiał filmowy z monitoringu na cmentarzu. Rodzina szukała dowodów, że osoba, która ich zdaniem zabiła ich syna, zniszczyła jego grób. Na nagraniu zobaczyli postać małej dziewczynki na cmentarzu, zaniepokoili się i skontaktowali z właścicielem, ponieważ myśleli, że dziecko się zgubiło. Pracownica cmentarza powiedziała rodzinie, że zna tę dziewczynkę i pokazała im, gdzie została pochowana.

Mama Favioli, Saundra Gonzales, jakiś czas przed owym wydarzeniem, zaalarmowała właścicielowi cmentarza, aby obserwował grób dziecka, ponieważ zabawki i inne przedmioty pozostawione przed nagrobkiem jej córki zaczęły znikać. Rodzina, która zobaczyła na nagraniu dziewczynkę, następnego dnia spotkała na cmentarzu jej mamę. Pokazali, co uchwyciła ich kamera, a Gonzales powiedziała, że jest pewna, że to duch jej zmarłego dziecka.






   - Wiem, że to moja córka - powiedziała mama.

Saundra  powiedziała, że ma coś naprawdę pięknego do pokazania rodzicom chłopca. Coś, co uchwycił jej telefon komórkowy pewnej nocy. Pokazała zdjęcie, jak jej córeczka idzie ze znacznie wyższą postacią. Gonzales uważa, że fotografia przedstawia jej córkę prowadzącą zmarłego syna drugiej rodziny do nieba.

    Myślę, że ona tam była, aby zabrać go do nieba. Oboje mają tragiczną historię po tym, co im się przydarzyło i… oboje nadal nie otrzymali sprawiedliwości. Więc myślę, że na pewno była tam, aby go pocieszyć i zabrać do nieba - dodała mama.




zwiń tekst

JASNOWIDZ KRZYSZTOF JACKOWSKI O ODNAJDYWANIU PRZEDMIOTÓW
Pt, 28 sie 2020 17:55 | komentarze: 3 czytany: 1603x

Jasnowidz Krzysztof Jackowski w rozmowie telefonicznej z pokładem okrętu Nautilus opowiedział, jak ciekawie wygląda odnajdywanie zaginionych przedmiotów. Przyznał, że ta sprawa u niego jest w tej chwili inaczej przebiega niż jeszcze kilka lat temu.- Nagle w głowie zobaczyłem niczym widokówkę - tłumaczył Jackowski - ten przedmiot leżał, widziałem otoczenie, wszystko bardzo wyraźnie... Bardzo podobnie.......

czytaj dalej

Jasnowidz Krzysztof Jackowski w rozmowie telefonicznej z pokładem okrętu Nautilus opowiedział, jak ciekawie wygląda odnajdywanie zaginionych przedmiotów. Przyznał, że ta sprawa u niego jest w tej chwili inaczej przebiega niż jeszcze kilka lat temu.

- Nagle w głowie zobaczyłem niczym widokówkę - tłumaczył Jackowski - ten przedmiot leżał, widziałem otoczenie, wszystko bardzo wyraźnie...

Bardzo podobnie opisywał poszukiwanie przedmiotów przedwojenny jasnowidz Stefan Ossowiecki. Wystarczyło, że przez chwilę skoncentrował się na poszukiwanym przedmiocie, a ten nagle pojawiał się w jego głowie w otoczeniu, w którym leżał. Bardzo często widział także kolejne etapy "gubienia przedmiotu", a opowieść o tym zawsze wprawiała świadków jego wizji  w zdumienie.


W swojej książce "Świat mego ducha i wizje przyszłości" pisał: "Wszystko właściwie żyje, nawet przedmioty pozornie martwe wibrują w przestrzeń, wydzielając charakterystyczne, im tylko właściwe emanacje. Dlatego tak ważnym jest, ażeby w życiu codziennym odnosić się życzliwie do wszystkiego, co nas otacza".




Eksperymentował w towarzystwie naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego, ale i znanych postaci kultury, literatury i sztuki. Jak sam pisał, pewnego razu, siedząc m.in. w towarzystwie Karola Szymanowskiego i Juliusza Osterwy, udało mu się w 8 minut przyciągnąć telepatycznie pianistę Mikołaja Orłowa – podobno połączył się z nim telepatycznie i w czasie rzeczywistym widział wszystko, co ten robił.

Poszukiwanie przedmiotów przychodziło mu z łatwością. Wystarczył mu opis przedstawiony przez daną osobę, choć bardzo wskazane było zdjęcie przedmiotu.

W swojej książce Ossowiecki opisywał też własne bilokacyjne podróże – miał przenosić się w ciele astralnym opuszczając ciało fizyczne  do mieszkań dowolnych ludzi na świecie, a raz nawet na konferencję do Wiednia. Za każdym razem były to jednak podróże na granicy życia i śmierci. Wrócić do swojego ciała nie było łatwo, a gdy się udało – kosztowało to jasnowidza bardzo dużo energii.

Deklarował się jako katolik, choć  mówił wprost, że istnieje reinkarnacja, która jest jedyną, sprawiedliwą drogą rozwoju duszy. Istnienie jednego raju po śmierci, do którego ma się trafić na wieczność odrzucał jako absurdalne i szkodliwe kłamstwo . Snuł rozważania na temat ewolucji ludzkości, a Boga nazywał "Duchem Jedynym". W jego domu, według relacji tygodnika "Światowid", jeszcze w 1937 roku stała na jednym z okien duża figura Chrystusa. Mieszkanie jasnowidza ozdabiały wówczas także gdańskie meble, obrazy Kossaka i niezliczona ilość pamiątek: "list od papieża, fotografia Marsz. Piłsudskiego z piękną dedykacją: »Panu Stefanowi Ossowieckiemu na pamiątkę naszych rozmów, w zrozumieniu tego, czego nie ma, a co jest«, obok pas wojskowy, który nosił Marszałek, fotografia Mussoliniego, również z serdeczną dedykacją (…). A na stoliku znów dziwne i tajemnicze rzeczy. Kamienna pokrywka od garnka, znaleziona w Biskupinie, za pomocą której wizjoner... narysował plan wioski istniejącej w epoce żelaznej i podał wiele cennych szczegółów. Dalej kawałek meteorytu, który również służył w doświadczeniu, odkrywającym życie na innych planetach".

Wiedział, o istnieniu obcych cywilizacji i miał wizję życia na innych planetach, choć obawiał się o tym mówić.

Na koniec ostatni odcinek wideo-bloga Krzysztofa Jackowskiego, w którym opowiada o tym, jak wygląda u niego odnajdywanie przedmiotów.



zwiń tekst

OKALECZANIE BYDŁA PRZEZ UFO? POTWIERDZAJĄ TO MATERIAŁY FBI
Czw, 27 sie 2020 05:55 | komentarze: 5 czytany: 932x

Na pokład okrętu Nautilus trafiły ciekawe materiały od naszych kolegów z USA zajmujących się tematem UFO, które udało się uzyskać od byłych pracowników FBI. Jeden z raportów agenta FBI mówi, że tylko w 1970 roku na polach Teksasu doszło do okaleczenia 8 tysięcy sztuk bydła. Świadkowie opisywali obiekty UFO, które były widywane nad pastwiskami, na których następnie dochodziło do okaleczeń bydła. W .......

czytaj dalej

Na pokład okrętu Nautilus trafiły ciekawe materiały od naszych kolegów z USA zajmujących się tematem UFO, które udało się uzyskać od byłych pracowników FBI. Jeden z raportów agenta FBI mówi, że tylko w 1970 roku na polach Teksasu doszło do okaleczenia 8 tysięcy sztuk bydła. Świadkowie opisywali obiekty UFO, które były widywane nad pastwiskami, na których następnie dochodziło do okaleczeń bydła. W raportach cytowani są farmerzy, którzy nie mają cienia wątpliwości, że za zjawiskiem okaleczeń bydła kryje się fenomen UFO. Świadkowie cytowani przez agentów relacjonują, że ciała zwierząt znajdowano na polach z mechanicznymi, idealnie precyzyjnymi nacięciami, których nie sposób dokonać zwykłym nożem. Zwierzęta były bardzo często pozbawiane języka lub wycinane im były całe płaty skóry. Przeważnie nie było w nich nawet kropli krwi.



Kolejny raport zawiera relację farmera, który widział, jak krowa jest unoszona w powietrze przez nieznaną siłę, po czym znika w „lekko rozmytym obłoku”. Potem to samo zwierzę zostało znalezione kilka kilometrów dalej. Było pozbawione krwi, a także narządów rodnych.

W 1979 roku raport w tej sprawie trafił do Białego Domu, ale nie spowodował żadnych działań.


"Materiały przesłane do mnie się w tej sprawie były chyba najdziwniejsze, z jakimi zetknąłem się w moim życiu” - napisał prokurator generalny USA Griffin Bell w liście do senator Harrison Schmitt. Do biura senatora wielokrotnie zgłaszali się zrozpaczeni farmerzy, którzy prosili go o interwencję wojska.

Dołączone są także wyniki sekcji weterynaryjnych. Trzeba przyznać, że są one bardzo ciekawe. Oto jedna z relacji zawiera opis 11-miesięcznego byka, który został znaleziony po tym, jak jego ciało spadło „z wysokości”. Byk nie miał krwi, miał usunięte część narządów wewnętrznych. Na jego ciele znaleziono ślady po dziwnej, pomarańczowej substancji, której przeznaczenia nie udało się ustalić. Wiele wskazywało na to, że ciało zwierzęcia zostało wcześniej napromieniowane.




zwiń tekst

ZNANI LUDZIE O IDEI REINKARNACJI
Śr, 26 sie 2020 07:22 | komentarze: 5 czytany: 1170x

Wiele znanych osób mówiło wprost o istnieniu reinkarnacji czyli wędrówce dusz. I nie tylko tak znani jak Napoleon czy Sokrates, ale chociażby Mark Twain czy Lew Tołstoj. Poniżej kilka cytatów pochodzących z naszego archiwum dotyczącego reinkarnacji.  Benjamin Franklin:„I look upon death to be as necessary to the constitution as sleep. We shall rise refreshed in the morning.” And, „Finding.......

czytaj dalej

Wiele znanych osób mówiło wprost o istnieniu reinkarnacji czyli wędrówce dusz. I nie tylko tak znani jak Napoleon czy Sokrates, ale chociażby Mark Twain czy Lew Tołstoj. Poniżej kilka cytatów pochodzących z naszego archiwum dotyczącego reinkarnacji.


 

 

Benjamin Franklin:
„I look upon death to be as necessary to the constitution as sleep. We shall rise refreshed in the morning.” And, „Finding myself to exist in the world, I believe I shall, in some shape or other always exist.”
/Spoglądam na śmierć jako na tak konieczną dla istnienia jak sen. Odrodzimy się odnowieni o poranku.
Żyjąc w tym świecie, wierzę że będę w takiej lub innej formie – istnieć zawsze/

Jack London:
„I did not begin when I was born, nor when I was conceived. I have been growing, developing, through incalculable myriads of millenniums. All my previous selves have their voices, echoes, promptings in me. Oh, incalculable times again shall I be born.”
/Nie powstałem w chwili mych narodzin, lub mego poczęcia, Rozwijałem się i dojrzewałem poprzez niezliczone tysiąclecia. Wszystkie moje poprzednie istnienia odzywają się swoimi głosami, rozbrzmiewając echem we mnie. Oh – niezliczone razy jeszcze się narodzę./

Mark Twain:
„I have been born more times than anybody except Krishna.”
/Rodziłem się więcej razy niż ktokolwiek inny, oprócz Krishny./

Lew Tołstoj:
„As we live through thousands of dreams in our present life, so is our present life only one of many thousands of such lives which we enter from the other more real life and then return after death. Our life is but one of the dreams of that more real life, and so it is endlessly, until the very last one, the very real the life of God.”
/Tak jak przeżywamy tysiące marzeń w naszym obecnym życiu, tak nasze życie jest tylko jednym z tysięcy krótkich żywotów na tle naszego prawdziwszego życia (stanu), do którego też wracamy po śmierci. Nasze pojedyncze życie jest tylko jednym ze snów naszego prawdziwego życia(stanu), i to wszystko będzie trwać nieskończenie, aż do właściwego, prawdziwego życia Boga./

Henry Ford:
„I adopted the theory of reincarnation when I was 26. Genius is experience. Some think to seem that it is a gift or talent, but it is the fruit of long experience in many lives”.
/Przyswoiłem sobie teorię reinkarnacji gdy miałem 26 lat.
Mądrość tkwi w doświadczeniu. Niektórzy sadzą że to jest dar lub talent, lecz to jest owoc wieloletnich doświadczeń z wielu żywotów./

Johann Wolfgang von Goethe:
„As long as you are not aware of the continual law of Die and Be Again, you are merely a vague guest on a dark Earth.”
/Tak długo jak nie jesteś świadom prawa ciągłości śmierci i odrodzenia, jesteś zaledwie przelotnym gościem na mrocznej Ziemi/

Freidrich Nietzsche:
„Live so that thou mayest desire to live again – that is thy duty – for in any case thou will live again!”
/Żyj tak abyś mógł pragnąć żyć ponownie – to twój obowiązek – dlatego że i tak będziesz żył ponownie!/ Tłumaczenie:Conchi

Mahatma Ghandi:
„I cannot think of permanent enmity between man and man, and believing as I do in the theory of reincarnation, I live in the hope that if not in this birth, in some other birth I shall be able to hug all of humanity in friendly embrace.”
/Nie mogę sobie wyobrażać istnienia trwałej wrogości między ludźmi, i równocześnie wierzyć w teorię reinkarnacji. Żyję nadzieją, że jeśli nie w tym – to następnym życiu będę mógł objąć całą ludzkość w przyjacielskim uścisku/

Ralph Waldo Emerson:
„The soul comes from without into the human body, as into a temporary abode, and it goes out of it anew it passes into other habitations, for the soul is immortal.” „It is the secret of the world that all things subsist and do not die, but only retire a little from sight and afterwards return again. Nothing is dead; men feign themselves dead, and endure mock funerals… ”
/Dusza wnika w ludzkie ciało, jak w czasową siedzibę, i wychodzi ponownie, przechodząc w nowe miejsce zamieszkania, albowiem dusza jest nieśmiertelna. To jest tajemnica świata – wszystkie rzeczy trwają wiecznie i nie umierają, lecz tylko na chwilę idą na odpoczynek by potem powrócić ponownie.
Śmierć nie istnieje, ludzie tylko pozornie umierają, i tak samo nieprawdziwe sa ich pogrzeby…/

generał George S. Patton:
„So as through a glass and darkly, the age long strife I see, Where I fought in many guises, many names, but always me.”
~/Jak przez lunetę, spoglądam wstecz, poprzez mroczne wieki niesnasek i gdzie nie spojrzę, tam walczyłem – pod wieloma postaciami, wieloma imionami, lecz to zawsze byłem ja/

Walt Whitman:
„I know I am deathless. No doubt I have died myself ten thousand times before. I laugh at what you call dissolution, and I know the amplitude of time.”
~/Wiem że jestem nieśmiertelney, nie mam wątpliwości że umierałem już tysiące razy, śmieje się z tego co ty zwiesz unicestwieniem, bo znam bezkres czasu/

William Wordsworth:
„Our birth is but a sleep and a forgetting; The Soul that rises with us, our life’s Star, Hath had elsewhere its setting. And cometh from afar.”
~/Nasze narodzin są niczym  innym jak snem i zapomnieniem, Dusza która rośnie w nas, nasza gwiazda przewodnia, wykluwa sie nowym miejscu, przybywając z oddali./

Jalalu Rumi (islamski poeta z 13 wieku):
„I died as a mineral and became a plant, I died as a plant and rose to animal, I died as animal and I was man. Why should I fear ? When was I less by dying?”
/Skruszałem jako kamień i wzrosłem jako roślina, umarłem jako roślina i narodziłem się jako zwierzę, umarłem jako zwierze i stałem się człowiekiem. Czego mam się bać? Czy kiedykolwiek poprzez śmierć, stałem się czymś gorszym?/

Carl Jung:
„My life often seemed to me like a story that has no beginning and no end. I had the feeling that I was an historical fragment, an excerpt for which the preceding and succeeding text was missing. I could well imagine that I might have lived in former centuries and there encountered questions I was not yet able to answer; that I had been born again because I had not fulfilled the task given to me.”
/Moje życie często jawiło mi się jak historia, która nie ma początku ani końca. Miałem przeczucie, że to był kawałek historii, urywek, z którego brakowało poprzedzającego i następującego tekstu.
Z łatwością mogłem sobie wyobrazić, że żyłem w poprzednich wiekach i wtedy napotykałem pytanie, na które nie mogłem znaleźć odpowiedzi: Czy żyłem ponownie dlatego, że poprzednio nie wypełniłem zadanych mi celów?/

Socrates:
„I am confident that there truly is such a thing as living again, that the living spring from the dead, and that the souls of the dead are in existence.”
/Jestem prawdziwie przekonany, że istnieje coś takiego jak ponowne narodziny,  że życie odradza się ze śmierci, i dusze umarłych wciąż istnieją/

Jezus Chrystus w gnostyckiej ewangelii Pistis Sophia:
„Souls are poured from one into another of different kinds of bodies of the world.”
~/Duszę przechodzą z jednego ciała, w drugie – w inne formy istniejące w tym świecie/

Voltaire:
It is not more surprising to be born twice than once; everything in nature is resurrection.”
/To nie jest zbyt zaskakujące, narodzić się więcej niż raz, ponieważ wszystko w naturze się odradza./

Józef (żydowski historyk z czasów Jezusa):
„All pure and holy spirits live on in heavenly places, and in course of time they are again sent down to inhabit righteous bodies.”
/Wszystkie czyste i święte dusze żyją w raju, i od czasu do czasu są posyłane ponownie by zamieszkiwać ciała sprawiedliwych/

Honore Balzac
„All human beings go through a previous life… Who knows how many fleshly forms the heir of heaven occupies before he can be brought to understand the value of that silence and solitude of spiritual worlds?”
/Wszystkie istoty ludzkie, miały już poprzednie życie… Kto wie jak niezliczone cielesne formy dziedzic niebios musi zamieszkać zanim będzie mógł zrozumieć wartość ciszy i samotności duchowego świata?/

Paul Gauguin :
„When the physical organism breaks up, the soul survives. It then takes on another body.”
/Gdy ciało fizyczne umiera, dusza przeżywa, Przyjmuje potem następne ciało/

George Harrison:
„Friends are all souls that we’ve known in other lives. We’re drawn to each other. Even if I have only known them a day., it doesn’t matter. I’m not going to wait till I have known them for two years, because anyway, we must have met somewhere before, you know.”
/Przyjaciele sa tymi duszami, które znaliśmy w poprzednich żywotach. Dlatego ciągnie nas do siebie. Nawet jeśli spotykamy ich na jeden dzień, to nie ma znaczenia, ja nie zamierzam czekać aż ich poznam przez dwa lata, ponieważ tak czy owak, wiem że już wczesniej się poznaliśmy/



zwiń tekst

HONG KONG: PRZYPADEK PONOWNEGO ZARAŻENIA SIĘ KORONAWIRUSEM
Wt, 25 sie 2020 02:51 | komentarze: 3 czytany: 716x

Naukowcy z Hongkongu donoszą o pierwszym przypadku ponownego zakażenia koronawirusem. 30-letni mężczyzna zachorował po czterech i pół miesiąca, od kiedy po raz pierwszy wykryto u niego zakażenie.Przypadek ponownego zakażenia koronawirusem, o którym informuje BBC, dotyczy 30-letniego mężczyzny z Hongkongu. Za drugim razem przechodził on chorobę bezobjawowo. Pozytywny wynik testu na koronawirusa otrzymał.......

czytaj dalej

Naukowcy z Hongkongu donoszą o pierwszym przypadku ponownego zakażenia koronawirusem. 30-letni mężczyzna zachorował po czterech i pół miesiąca, od kiedy po raz pierwszy wykryto u niego zakażenie.

Przypadek ponownego zakażenia koronawirusem, o którym informuje BBC, dotyczy 30-letniego mężczyzny z Hongkongu. Za drugim razem przechodził on chorobę bezobjawowo. Pozytywny wynik testu na koronawirusa otrzymał jednak podczas badania śliny w czasie obowiązkowej kontroli, której poddał się na lotnisku.





Raport, który opublikowali naukowcy z Uniwersytetu z Hongkongu, może okazać się przełomowym odkryciem. Od początku trwania pandemii część środowiska naukowego twierdziła, że osoby, które przebyły chorobę, posiadają w sobie przeciwciała, dzięki którym uodparniają się na ponowne zakażenie. Według doniesień najwięcej przeciwciał mają mieć osoby, u których choroba miała poważniejszy przebieg. Nadal jednak nie jest jasne, jak silna jest ta ochrona oraz jak długo trwa potencjalna odporność na powtórne zakażenie.

Pierwszy przypadek ponownego zakażenia koronawirusem. Naukowcy i WHO uspokajają

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega, że nie należy wyciągać pochopnych wniosków na podstawie przypadku jednego pacjenta. WHO dodało również, że niezbędne są testy na większej grupie osób.

W podobnym tonie wypowiadają się naukowcy zajmujący się koronawirusem - To bardzo rzadki przykład reinfekcji, który nie powinien negować dążenia do opracowania szczepionki przeciwko COVID-19  - powiedział prof. Brendan Wren, z London School of Hygiene and Tropical Medicine. Inny z naukowców zwrócił uwagę na fakt, że jest to - jak dotąd - jedyny potwierdzony przypadek na 23 miliony zakażeń koronawirusa. - Nawet jeśli to bardzo rzadkie zjawisko, to nie jest to tak zaskakujące - powiedział, cytowany przez BBC Dr Jeffrey Barrett, stawiający tezę, że podczas drugiego zakażenia choroba może mieć dużo łagodniejszy przebieg.




zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 5 50 52
Strona 2 / 52

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

27 października 2020 zapadły decyzje o udziale Fundacji Nautilus w dwóch ważnych wydarzeniach zagranicznych związanych z UFO, które będą transmitowane on-line. Niestety dostęp do nich będzie wyłącznie możliwy dla ich uczestników i będą miały charakter zamknięty.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 25 paź 2020 08:45 | [...] Dzisiaj nad Warszawską Wolą zauważyliśmy dziwne światło dość duże nieruchome i wyglądające  na zawieszone pod chmurami. Pojawiło się na południowym , poludniowo-wschodnim niebie. Chciałabym się dowiedzieć czy jest to zjawisko naturalne czy jakiś sztuczny obiekt. Wysyłam w załączniku zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.Z Poważaniem[dane do wiad. FN]

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

FENOMEN LATAJĄCYCH KUL - film z archiwum wideo FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.