Dziś jest:
Czwartek, 26 listopada 2020

Są rzeczy na niebie i ziemi, o których się nie śniło filozofom.
Wiliam Szekspir, Hamlet

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




UFO W KSZTAŁCIE DYSKU NAD MIEJSCOWOŚCIĄ BUKOWNO
Wt, 27 mar 2018 06:50 | komentarze: 3 czytany: 3175x

18 marca 2018 w pobliżu miejscowości Bukowno świadek widział UFO w kształcie dysku. Pojazd po chwili zmienił barwę i zniknął.Relacja trafiła do nas 20 marca 2018.Dzień dobry. To co opiszę zdarzyło się 18 marca br. Pisząc prosto z mostu - widziałem Ufo. Spodek. Mieszkam w małej miejscowości Bukowno na południu Polski. Zawsze interesowałem się tematami paranormalnymi [...] . Nigdy w życiu bym nie przypuszczał.......

czytaj dalej

18 marca 2018 w pobliżu miejscowości Bukowno świadek widział UFO w kształcie dysku. Pojazd po chwili zmienił barwę i zniknął.

Relacja trafiła do nas 20 marca 2018.

Dzień dobry. To co opiszę zdarzyło się 18 marca br. Pisząc prosto z mostu - widziałem Ufo. Spodek. Mieszkam w małej miejscowości Bukowno na południu Polski. Zawsze interesowałem się tematami paranormalnymi [...] . Nigdy w życiu bym nie przypuszczał, że spotka mnie coś takiego. Od 2 dni nie mogę się opanować. Lubię jeździć samochodem po swojej okolicy tak bez celu, mamy u nas taki punk widokowy na tereny leśne, na jeziorko które znajduje się w dole. Często jeżdżę na ten parking czy to pomyśleć czy zapalić papierosa, tak było i tym razem. Godzina coś po 17, szaro ale nie ciemno całkowicie.

Wyszedłem z samochodu tam na miejscu by zapalić. Patrzę przed siebie - nagle zauważam na niebie coś. pojawiło się to nagle, nie, że przyleciało skądś (chyba, że nie zauważyłem tego ale wątpię) Był to obiekt, takie zwyczajne ufo jak wszyscy wiedzą - talerz, dysk itd. Cały ciemny, nie słyszałem żadnego dzwięku. Nie było to w oddali, blisko mnie - ciężko ocenić odległość ale myślę, że 100-200 m w górę po skosie.

Trwało to hm z 7 sekund i ten obiekt nagle jakby tracił barwe z bardzo czarnej bladł i jakby zniknał po prostu - kiedy go zauważyłem on stał w miejscu i nie ruszyl się az do znikniecia. Dziwne jest jeszcze jedno ale to może mi się po prostu wydaje albo sobie to wkręciłem - gdy patrzyłem na ten dysk usłyszałem w głowie dokladnie stwierdzenie "MYLAND" albo "MY LAND" nie wiem tego. Ciężko ocenić czy to była jakby moja myśl taka nagle czy coś innego. Obiekt zniknął ja zgasiłem papierosa i uciekłem stamtąd do domu. to słowo MYLAND ciągle chodzi mi po głowie. przysięgam, że to się zdarzyło, to nie mógł być samolot, nie ma szans, żaden dron itd też nie, jak tak myślę to ten obiekt mógł mieć około 10 m szerokości. Proszę o odpowiedź naprawdę czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam

Pięknie dziękujemy za relację - trafia natychmiast do naszego systemu. Jest kilka ciekawych elementów. Nie ma wątpliwości, że ten fragment o dziwnym słowie "Myland" może świadczyć, że mamy do czynienia z bardzo rzadkiem (a jednak zdarzającym się) przypadkiem przekazania świadkowi obserwacji jakiegoś komunikatu. Wtedy można założyć, że cała manifestacja była tylko i wyłącznie skierowana do tej jednej osoby. UFO naprawdę bardzo rzadko można zobaczyć "przypadkowo" - wyraźnie i z bliskich odległości obserwacje są przeważnie pod pełną kontrolą załogi pojazdu UFO. I jeszcze jedna sprawa, czyli sposób zniknięcia obiektu. Faktycznie tak to często wygląda - obiekt zmienia przez ułamek sekundy swój kolor, po czym dosłownie rozpływa się w powietrzu. Bardzo ciekawa obserwacja.


Dostaliśmy szczegółowy raport z miejsca naszego czytelnika, który dostał od nas kontakt do świadka obserwacji.

Jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi od autora relacji, ale już na 100% wiem gdzie miała miejsce ta obserwacja. W Bukownie znajduje się tylko jeden punkt widokowy z parkingiem:


Co ciekawe jak widać na załączonym zdjęciu satelitarnym w pobliżu tego miejsca widokowego znajduje się 'piktogram' zrobiony przez leśników, w kształcie napisu 'JP II'. W bliskim sąsiedztwie tego miejsca znajduje się również Diabla Góra:


Góra ta (na szczycie której, znajduje się jaskinia z siecią rozległych korytarzy podziemnych) również owiana jest wieloma tajemnicami. Zacytuję tutaj fragment artykułu, który poświęcony jest legendom związanym z tym miejscem:

 "Starsi ludzie powiadają, że w Bukownie na Diablej Górze zwodzi ludzi jakiś Zwodziarz. Jeśli sobie upatrzy jakiego przechodnia, to tak mu w głowie zawróci, że ten chodzi w kółko tam i nazad, przy czym widzi mu się, że idzie wciąż dalej, a ciągle wraca na to samo miejsce.

Opowiadają, że byli tacy, co szli i szli godzinami, i nie zdawali sobie sprawy, że kręcą się jeno w kółko, przebiegając w krąg niewielką przestrzeń. Było też wielu, co zimową porą błądzili od wieczora do rana" 

 Podobno wielu ludzi, którzy zapuszczają się w tę okolicę, błądzi z jakichś niewyjaśnionych przyczyn. Możliwe, że mają tutaj miejsce jakieś anomalie czasoprzestrzenne i kto wie, być może w tym należy upatrywać się przyczyny pojawienia się spodka UFO :) ? A może przybyszów z kosmosu zainteresował ten znak zrobiony z drzew, który jest widoczny z lotu ptaka ? :)

 W najbliższym czasie postaram się udać w to miejsce i wtedy zrobię kilka zdjęć.

 Pozdrawiam serdecznie!

GK

I jeszcze jedna sprawa - dostaliśmy zdjęcia z naszkicowanym obiektem UFO do obserwacji w okolicy miejscowości Bukowno.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, March 25, 2018 4:52 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Re: RE: RE: [KONTAKT] Kontakt z formularza na stronie WWW FN

Dzień dobry, odważyłem się jechać na miejsce obserwacji i zrobiłem w prostym paincie małą symulację, może nie oddaje ona w 100% jak to wyglądało ale mniej więcej tak. Jedno zdjęcie w dzień, a drugie przerobione w prosty sposób jak to mniej więcej widziałem. Zdjęcia w załącznikach.
 
Pozdrawiam





zwiń tekst

Niezwykły ptak tuż przed falą tsunami
Śr, 21 mar 2018 00:32 | komentarze: 1 czytany: 3817x

Ten film jest jednym z najbardziej znanych na świecie - pokazuje nadciągającą falę Tsunami na Japonię w 2011 roku. Całość jest nagrywana z pokładu helikoptera. Nasz czytelnik dostrzegł jednak coś ciekawego.From: [dane do wiad. FN]Sent: Sunday, March 18, 2018 11:42 PMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: dziwny czarny "ptak" podczas Tsunami w Japonii w 2011r.-SendaiWitajcie,Ostatnio oglądałem film na.......

czytaj dalej

Ten film jest jednym z najbardziej znanych na świecie - pokazuje nadciągającą falę Tsunami na Japonię w 2011 roku. Całość jest nagrywana z pokładu helikoptera. Nasz czytelnik dostrzegł jednak coś ciekawego.


From: [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, March 18, 2018 11:42 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: dziwny czarny "ptak" podczas Tsunami w Japonii w 2011r.-Sendai

Witajcie,

Ostatnio oglądałem film na youtube związany z tragicznymi wydarzeniami mającymi miejsce w Japonii- trzęsienie ziemi i tsunami które nawiedziło ten kraj w 2011r
Oglądając relacje telewizyjną zauważyć można dziwny ptak pojawiający się  znikąd na kilka sekund i zanikający w równie tajemniczych okolicznościach. Piszę iż jest to ptak gdyż na jednym ujęciu da się zobaczyć kontury ptaka(skrzydła) jednakże tylko przez moment.Co ciekawe 2-3 sekundy wcześniej można zobaczyć prawdziwego białego ptaka gdzie od razu widać różnicę jeśli chodzi o sposób poruszania się(machanie skrzydłami).
Link do tego filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=spmTTNInXx8
samo ujęcie trwa 3-4 sekundy.
Dołączam screeny.
Proszę obejrzeć kilka razy moment pojawienia się ptaka i jego zniknięcie aby faktycznie to wyłapać. Moment nagrania to od 8:55 do 9:01 w lewej części filmu.
Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam.
Wasz stały czytelnik.

Poniżej ten obiekt na klatce z filmu.


I

wreszcie sam film.




zwiń tekst

Czy w 2135 roku w Ziemię uderzy asteroida?
Sob, 17 mar 2018 07:34 | komentarze: 2 czytany: 2842x

Asteroida Bennu  może być na kursie kolizyjnym z Ziemią - ostrzega NASA. Bennu jest niedawno odkrytą asteroidą, która co kilka lat odwiedza okolice Ziemi. Zdaniem naukowców z NASA istniej szansa - choć niewielka - że asteroida w niedalekiej przyszłości zderzy się z naszą planetą. Wyliczono nawet dokładną datę katastrofy.Asteroida został odkryta w 1999 roku przez specjalistów w ramach Projektu.......

czytaj dalej

Asteroida Bennu  może być na kursie kolizyjnym z Ziemią - ostrzega NASA. Bennu jest niedawno odkrytą asteroidą, która co kilka lat odwiedza okolice Ziemi. Zdaniem naukowców z NASA istniej szansa - choć niewielka - że asteroida w niedalekiej przyszłości zderzy się z naszą planetą. Wyliczono nawet dokładną datę katastrofy.

Asteroida został odkryta w 1999 roku przez specjalistów w ramach Projektu Poszukiwania Planetoid Bliskich Ziemi (LINEAR), który wykrywa i śledzi obiekty znajdujące się w pobliżu Ziemi.

Bennu kształtem przypomina bączka - dziecięcą zabawkę. Niestety nie da się tego samego powiedzieć o rozmiarach asteroidy. Ma około 500 metrów średnicy i okrąża Słońce raz na 1,2 roku lub 436 dni. Co sześć lat zbliża się na niewielką odległość Ziemi, na około 300 000 kilometrów - w obrębie orbity ziemskiego księżyca.




Bennu jest częścią małej klasy asteroidów węglowych, które prawdopodobnie zawierają w sobie prymitywne materiały, takie jak materiały lotne (związki o niskiej temperaturze wrzenia), aminokwasy i cząsteczki organiczne, które mogły być prekursorami życia na Ziemi, uważają naukowcy z Uniwersytetu w Arizonie - podaje portal Space.com.

Asteroidy, takie jak Bennu, są cennym materiałem dla astrofizyków, ponieważ dostarczają naukowcom informacji o tym, w jakich warunkach powstawał Układ Słoneczny. Krótko mówiąc, są czymś w rodzaju kapsuły czasu z danymi.

Dlatego naukowcy wysłali na Bennu sondę, która dotrze na obiekt w 2019 r. Po pobraniu próbek i dokładnej analizie powierzchni, dane powrócą na  Ziemię w 2023 r.




Możliwa kolizja z Ziemią

Według naukowców, Bennu jest wyższy od Empire State Building, a w przypadku zderzenia z Ziemią, uwolni 1200 megaton energii - 80 000 razy więcej niż bomba zrzucona na Hiroszimę.

Sprawa wygląda na tyle poważnie, że naukowcy z Lawrence Livermore National Laboratory, który blisko współpracuje z Departamentem Obrony USA, przygotowali razem z NASA studium zagrożenia i ewentualne konsekwencje zderzenia kosmicznej skały z Ziemią.



Opracowano projekt statku kosmicznego o nazwie HAMMER (Hypervelocity Asteroid Mission Mitigation Mission for Emergency Response Vehicle). 9-metrowy statek ważący blisko 9 ton miałby zachować się jak kosmiczny taran i zmienić trajektorię asteroidy, a tym samym odsunąć zagrożenie od Ziemi.

Jednak cześć naukowców jest zdania, że HAMMER jest "nieodpowiedni", ponieważ nie byłby w stanie odepchnąć masywnej asteroidy z obranego kursu.

Jest druga opcja, znacznie bardziej niebezpieczna - jądrowa. Ale ona również nie jest preferowana, bo po użyciu głowic jądrowych Ziemia mogłaby zostać "zasypana" radioaktywnymi fragmentami skał.

Według obliczeń naukowców z Uniwersytetu w Arizonie, Bennu ma 1:2700 szans na uderzenie w Ziemię, co w kosmicznej skali daje spore prawdopodobieństwo. Kiedy to nastąpi? 25 września 2135 roku.

źródło: gazeta.pl




zwiń tekst

Zmarł Stephen Hawking. Słynny brytyjski astrofizyk miał 76 lat. Był przekonany, że UFO istnieje.
Śr, 14 mar 2018 07:23 | komentarze: 8 czytany: 3368x

Stephen Hawking, jeden z najsłynniejszych astrofizyków i kosmologów, nie żyje. Naukowiec od lat cierpiał na stwardnienie zanikowe boczne. Miał 76 lat.Stephen Hawking urodził się 8 stycznia 1942 roku w Oksfordzie w Wielkiej Brytanii. Był kosmologiem, fizykiem i astrofizykiem. W swoich badaniach i analizach zajmował się przede wszystkim czarnymi dziurami i grawitacją kwantową."Jesteśmy głęboko zasmuceni.......

czytaj dalej

Stephen Hawking, jeden z najsłynniejszych astrofizyków i kosmologów, nie żyje. Naukowiec od lat cierpiał na stwardnienie zanikowe boczne. Miał 76 lat.
Stephen Hawking urodził się 8 stycznia 1942 roku w Oksfordzie w Wielkiej Brytanii. Był kosmologiem, fizykiem i astrofizykiem. W swoich badaniach i analizach zajmował się przede wszystkim czarnymi dziurami i grawitacją kwantową.

"Jesteśmy głęboko zasmuceni, że odszedł nasz ukochany ojciec"- napisały w oświadczeniu dzieci naukowca Lucy, Robert i Tim we wspólnym oświadczeniu przekazanym przez brytyjską agencję Press Association.

"Był wybitnym naukowcem i nadzwyczajnym człowiekiem, którego prace i dziedzictwo będą żyły jeszcze przez wiele lat"
- napisały dzieci.


Stephan Hawking wielokrotnie zabierał głos w sprawie UFO.  Naukowiec mówił w jednym ze swoich ostatnich programów telewizyjnych (z jego udziałem) o swoich ostatnich przemyśleniach na temat największych tajemnic wszechświata.

- Niemal z pewnością możemy orzec, iż w wielu innych rejonach kosmosu istnieje życie pozaziemskie. Nie tylko na planetach, ale być może gwiazdach, a nawet w przestrzeni międzyplanetarnej.

Logika rozumowania Hawkinga w kwestii istot pozaziemskich jest niezwykle prosta. Naukowiec wskazywał, że mamy do czynienia ze stoma miliardami galaktyk. Każda z nich składa się z setek milionów gwiazd. Biorąc pod uwagę taki ogrom wszechświata, nie sposób zakładać, że Ziemia jest jedyną planetą, na której rozwinęło się życie. To po prostu nieprawdopodobne.

- Już same wielkości liczbowe przekonują mój matematyczny umysł, że myślenie o pozaziemskich istotach jest rzeczą jak najbardziej i doskonale racjonalną. Prawdziwe wyzwanie polega na tym, jak zbadać i zrozumieć kim lub czym w rzeczywistości są owe istoty. Jak wyglądają - mówłi słynny astrofizyk. I odpowiadał: większość z nich winna stanowić odpowiednik mikrobów lub prostych form zwierzęcych.

Taki właśnie rodzaj życia dominował na Ziemi przez większość jej historii. W jednej ze scen serialu w którym wystąpił widzimy świecące fluorescencyjnym blaskiem wodne zwierzęta tworzące ogromne ławice w oceanach, które miały znajdować się pod pokrywającą Europę, księżycem Jowisza, czapą lodową.


Obrazki te opierają się oczywiście na spekulacjach. Hawking jednak używa ich jako punktu wyjścia do poważnego wniosku: niewiele form życia mogłoby posiadać inteligencję i tworzyć jakiekolwiek zagrożenie dla ludzi. Z drugiej strony jednak spotkanie z tego rodzaju gatunkami miałoby dla nas skutek katastrofalny.

Stephen Hawking wskazuje, że istoty pozaziemskie mogłyby po prostu dokonać najazdu na Ziemię w celu zdobycia naszych zasobów, a następnie wrócić tam, skąd przybyły. Lub ruszyć dalej.

- Wystarczy przyjrzeć się uważnie nam samym, aby zrozumieć, jak inteligentne życie może ewoluować w coś, czego nie chcielibyśmy spotkać na swojej drodze. Wyobrażam sobie, że - po tym, gdy już zużyło ono wszystkie zasoby swoich planet rodzinnych - mogłoby przenieść się na potężne statki kosmiczne. Takie rozwinięte, inteligentne istoty mogłyby stać się nomadami. Ci wieczni wędrowcy zdobywaliby i kolonizowali wszystkie planety, jakie spotykaliby po drodze.

Hawking doszedł do wniosku, że próby kontaktu z obcymi mogłyby być dla nas zbyt ryzykowne.

- Gdyby pozaziemskie istoty kiedykolwiek nas odwiedziły, wynik spotkania, moim zdaniem, przypominałby pierwsze przybycie Kolumba do brzegów Ameryki. Jak pamiętamy, nie skończyło się ono dobrze dla rdzennych mieszkańców.





zwiń tekst

W podwarszawskim Wołominie ma powstać... pomnik psa Miśka - jesteśmy za!
Wt, 13 mar 2018 08:26 | komentarze: 5 czytany: 2934x

Jedni mówili na niego Szeryf, inni Misiek. Był szary, duży i od lat przemierzał ulice Wołomina. Najsłynniejszy wołomiński pies doczekał się własnego pomnika. Burmistrz Wołomina, Elżbieta Radwan, poinformowała na swoim oficjalnym koncie na Facebooku, że bezpański pies Szeryf vel. Misiek zostanie upamiętniony. Widok dużego, szarego psa w pociągu albo na targowisku nie dziwił mieszkańców Wołomina. Przyzwyczaili.......

czytaj dalej

Jedni mówili na niego Szeryf, inni Misiek. Był szary, duży i od lat przemierzał ulice Wołomina. Najsłynniejszy wołomiński pies doczekał się własnego pomnika. Burmistrz Wołomina, Elżbieta Radwan, poinformowała na swoim oficjalnym koncie na Facebooku, że bezpański pies Szeryf vel. Misiek zostanie upamiętniony.


Widok dużego, szarego psa w pociągu albo na targowisku nie dziwił mieszkańców Wołomina. Przyzwyczaili się do widoku Szeryfa, bo, jak pisze pani burmistrz Radwan, we wszystkich budził sympatię i uśmiech na twarzy. Pies wędrował ulicami Wołomina w poszukiwaniu jedzenia i schronienia.

Podobno wykazywał się ogromną znajomością topografii miasta, rozkładu jazdy pociągów i terminów otwarcia okolicznych targowisk. „Wiedział dokładnie kiedy i gdzie można zdobyć jedzenie, ogrzać się podczas wieczornej mszy czy odpocząć w cieniu ulubionego budynku” – czytamy we wpisie na Facebooku. Miał także dobre maniery. Autor bloga Muzeum Pocztówek pisze:

Gdy na przystanek Wołomin-Słoneczna przyjechał zatłoczony pociąg z Tłuszcza to Misiek nie pchał się na siłę, ale zaczekał na następny luźniejszy pociąg”. Burmistrz miasta pisze, że przez lata pies stał się wołomińską miejską legendą. Właśnie dlatego Elżbieta Radwan, wraz z innymi mieszkańcami, postanowiła go upamiętnić.

Był niezwykle spokojny, poczciwy i przyjazny. Kiedy go zabrakło, wołomińskie ulice jakby posmutniały. Dlatego wspólnie z mieszkańcami postanowiliśmy uwiecznić pamięć o nim rzeźbą” – pisze Elżbieta Radwan. Poprosiła zatem mieszkańców o pomoc w wyborze lokalizacji. Pomnik psa Szeryfa może stanąć na skwerze ul. Legionów/ul. Warszawska, skwerze przy Urzędzie Miejskim, w parku przy PKO (ul. Legionów), parku przy dworcu PKP lub parku im. Bohdana Wodiczki. Na lokalizacje można głosować w specjalnie stworzonej sondzie. Mieszkańcy Wołomina, którzy zobaczyli post pani burmistrz są zachwyceni pomysłem.

Pamiętam Miśka. Przyjazny mądry psiak. Niepowtarzalny. Jak najbardziej należy mu się pomnik. Świetny pomysł – pisze Iwona. „Misiek był mądry i kochany, trzeba o nim pamiętać” – dodaje Magdalena.Wiele osób wspomina też swoje spotkania z wołomińskim psem-legendą. Większość kojarzy go ze stacją kolejową i targowiskiem.„Często jeździliśmy tym samym pociągiem. Zawsze wiedział, kiedy wysiąść…” – śmieje się Maciej.„W poniedziałki był zawsze pod moją szkołą i dawałam mu kanapki” – wspomina Agnieszka.„Często go karmiłam, chodził ze mną na targ i na zakupy” – dodaje Bożena.


Na pokładzie okrętu Nautilus uwielbiamy historie z naszym "młodszymi braćmi". Czekamy na ten pomnik i jak tylko powstanie - zjawimy się tam naszym pojazdem.

Czekając na pomnik zapraszamy do wysłuchania reportażu na temat tego niezwykłego psa.

https://www.polskieradio.pl/7/6408/Artykul/2058381,Szeryf-Misiek-lub-Kotlet-reportaz-Olgi-Mickiewicz




zwiń tekst

Film „Veronica” został rzekomo oparty na prawdziwych wydarzeniach. O czym mówi nam ta historia?
Pon, 12 mar 2018 10:18 | komentarze: brak czytany: 3174x

Na platformie Netflix niebawem trafi kolejny horror oparty na wydarzeniach, które naprawdę miały miejsce. Historia dotyczy tytułowej bohaterki, która broni swoje rodzeństwo przed mroczną siłą, która została sprowadzona na Ziemię po rytuale wywoływania ducha ojca. Film Paco Plazy, twórcy słynnego „REC”, został oparty na kanwie historii, która wydarzyła się naprawdę. Sprawa miała miejsce w 1991 roku.......

czytaj dalej

Na platformie Netflix niebawem trafi kolejny horror oparty na wydarzeniach, które naprawdę miały miejsce. Historia dotyczy tytułowej bohaterki, która broni swoje rodzeństwo przed mroczną siłą, która została sprowadzona na Ziemię po rytuale wywoływania ducha ojca.




Film Paco Plazy, twórcy słynnego „REC”, został oparty na kanwie historii, która wydarzyła się naprawdę. Sprawa miała miejsce w 1991 roku w Madrycie. Nastoletnia Estafania Gutierrez Lazaro zginęła w tajemniczych okolicznościach w sierpniu przed 27 laty. Rodzice dziewczyny wierzą, że jej śmierć była związana z zabawą tabliczką Ouija, służącą do wywoływania duchów.

Tuz przed śmiercią Gutierrez Lazaro doszło do wypadku motocyklowego, w którym zginął jej przyjaciel. Paczka znajomych, w której znajdowała się dziewczyna, chciała wywołać ducha niedawno zmarłego kolegi. Seans spirytystyczny, który odbywał się w szkole, został przerwany przez zakonnicę, która nie tylko przerwała proces nawiązania kontaktu z nieboszczykiem, ale również zniszczyła tabliczkę. Od tamtej pory życie Gutierrez Lazaro stało się piekłem. Dziewczyna przez wiele miesięcy miała napady dziwacznych halucynacji, w których widziała cieniste postacie.

Mimo wielu wizyt u lekarzy specjaliści uważali, że dziewczynie nic nie dolega zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Gutierrez Lazaro zmarła w końcu w drugiej połowie 1991 jednak koszmar się nie skończył. Co ciekawe, to pierwsza w historii hiszpańskiej policji sprawa, w której funkcjonariusze mieli do czynienia ze zjawiskiem ataku niewidzialnego bytu. Mniej więcej rok po śmierci córki rodzice zadzwonili na policję z powodu złej siły nawiedzającej ich dom. Policjanci byli świadkami dziwacznych dźwięków, na ścianach pojawiły się pęknięcia, a zdjęcie Gutierrez Lazaro samoistnie stanęło w płomieniach.

Reżyser wyjaśnił w jednym z wywiadów, że Hiszpanie dobrze znają ten dziwaczny przypadek.

  -  W Hiszpanii to bardzo popularna historia. Jak pokazaliśmy w filmie, to jedyny przypadek, w którym policjanci zgosili, że doświadczyli na własne oczy czegoś paranormalnego. Zostało to zapisane w raporcie i przybite oryginalną policyjną pieczątką. Jeśli na to spojrzysz, naprawdę robi wrażenie.  




zwiń tekst

Część z samolotu lub... fragment rakiety lub satelity - tajemniczy przedmiot uderzył w dach domu w Ciężkowicach
Nie, 11 mar 2018 23:04 | komentarze: brak czytany: 2548x

Niecodzienne znalezisko na posesji w Ciężkowicach opisuje pan Tadeusz. O dach jego domu uderzyła aluminiowa cześć.W tym dniu nie było silnego wiatru, a huk po uderzeniu był tak duży, że Pan Tadeusz obawia się, że mogła to być jakaś cześć z samolotu. ....

czytaj dalej

Niecodzienne znalezisko na posesji w Ciężkowicach opisuje pan Tadeusz. O dach jego domu uderzyła aluminiowa cześć.
W tym dniu nie było silnego wiatru, a huk po uderzeniu był tak duży, że Pan Tadeusz obawia się, że mogła to być jakaś cześć z samolotu.


 



zwiń tekst

Nowe zdjęcia "Czarnego Rycerza" ze stacji ISS
Wt, 6 mar 2018 09:44 | komentarze: 15 czytany: 7256x

"Czarny rycerz" to zagadkowy obiekt poruszający się na niskiej orbicie Ziemi. Najczęściej uważany jest za szpiegowskiego satelitę, ale żaden kraj nie przyznaje się do jego umieszczenia na orbicie.Wszystko zaczęło się w 1960"Ciemny satelita, być może – według Pentagonu – radzieckiego pochodzenia, przeciął dzisiaj przestrzeń kosmiczną w orbicie tajemnicy. Pokonał trasę, która dla każdego «szpiegującego.......

czytaj dalej

"Czarny rycerz" to zagadkowy obiekt poruszający się na niskiej orbicie Ziemi. Najczęściej uważany jest za szpiegowskiego satelitę, ale żaden kraj nie przyznaje się do jego umieszczenia na orbicie.




Wszystko zaczęło się w 1960

"Ciemny satelita, być może – według Pentagonu – radzieckiego pochodzenia, przeciął dzisiaj przestrzeń kosmiczną w orbicie tajemnicy. Pokonał trasę, która dla każdego «szpiegującego oka» byłaby marzeniem. Moskwa milczy", ogłosiła 11 lutego 1960 roku jedna z amerykańskich gazet.




Pierwszy sztuczny satelita wystrzelił w niebo w Związku Radzieckim w 1957 roku. Dzisiaj nad naszymi głowami znajdują się co najmniej 3 tysiące sprawnych satelitów ziemskiego pochodzenia, szereg niesprawnych i mnóstwo pozostałości. Konsekwentnie próbujemy doprowadzić do tego, by kosmos stał się wielkim wysypiskiem śmieci. Ale nawet w tym bałaganie od czasu do czasu udaje się dostrzec coś, co swoją tajemniczą istotą wymyka się wszystkim schematom. Tak jak "czarny rycerz".

Po raz pierwszy naprawdę głośno zrobiło się o nim na początku lat 60. XX wieku. Niespokojne czasy zimnej wojny sprawiały, że każda anomalia z miejsca stawała się sensacją. I choć w 1960 roku największe mocarstwa dysponowały już satelitami, żadne nie przyznawało się do obiektu wędrującego po orbicie okołobiegunowej – pozwalającej na obserwację całej planety – a tę właśnie pokonywał tajemniczy "czarny rycerz".

Mamy najnowszej zdjęcia "Czarnego Rycerza" wykonane przez stację ISS.




zwiń tekst

STAROŻYTNY ARTEFAKT PRZYPOMINAJĄCY... WSPÓŁCZESNY ZEGAREK?
Nie, 4 mar 2018 01:09 | komentarze: brak czytany: 3699x

Agencje informacyjne doniosły kilka lat temu o szokującym odkryciu, którego dokonano podczas prac arechologicznych prowadzonych w regionie Shangsi w Chinach. Tamtejsza ekipa badawcza podczas odkopywania grobowca z epoki Ming (od 1368 do 1644 r.), natrafiła na niezwykły artefakt - skojarzenia ze współczesnym zegarkiem na rękę są bardzo silne.- Gdy oczyszczaliśmy z ziemi otoczenie sarkofagu w grobowcu.......

czytaj dalej

Agencje informacyjne doniosły kilka lat temu o szokującym odkryciu, którego dokonano podczas prac arechologicznych prowadzonych w regionie Shangsi w Chinach. Tamtejsza ekipa badawcza podczas odkopywania grobowca z epoki Ming (od 1368 do 1644 r.), natrafiła na niezwykły artefakt - skojarzenia ze współczesnym zegarkiem na rękę są bardzo silne.

- Gdy oczyszczaliśmy z ziemi otoczenie sarkofagu w grobowcu nagle spadła gruda i rozbiła się o podłoże. Usłyszeliśmy brzęk metalu i ze środka wypadł pierścień. Obok niego leżał przedmiot z ceramiki. Przedmiot ten wyglądał jak zegarek na rękę – oświadczył chińskim mediom biorącu udział w wykopaliskach dr Jiang Yanyu, kustosz muzeum autonomicznego okręgu Guangxi.

Odkrycie to rzeczywiście budzi zaskoczenie, bo zegarki na rękę powstały dopiero w XIX stuleciu, a ich rozkwit i miniaturyzacja przypadły na koniec wieku XX. Skąd więc w grobowcu starszym o pół tysiąclecia znalazł się ceramiczny wyrób wyglądający jak popularny dziś i masowo produkowany zegarek?

Wskazówki na glinianym cyferblacie wskazują godzinę 10:06. Niestety, nie ma tam datownika, co by mogło wspomóc badaczy w ustalaniu kolejnych szczegółów. Tajemniczy artefakt miał zostać przeanalizowany przez ekspertów z Pekinu, ale nie mamy żadnych informacji na temat zakończonych badań. Być może był to jedynie żart - oczywiście takiej hipotezy także wykluczyć nie można.






zwiń tekst

W Korei Południowej zapanowała nowa moda na przepowiadanie przyszłości na podstawie zdjęcie typu 'selfie'
Pt, 2 mar 2018 12:52 | komentarze: brak czytany: 2776x

W Seulu – zarówno w uniwersyteckiej dzielnicy Hongdae, jak i w luksusowym Gangnam – łatwo natrafić na kawiarnie, w których przyjmują wróżbici. Popijając latte, można skorzystać z usług jasnowidza, chiromanty, czytającego runy lub tarocisty. Coraz częściej wróżbici rezygnują ze szklanych kul bądź ciężkich zasłon z fioletowego aksamitu, przyjmując żądnych wiedzy klientów w popularnych astro-knajpkach.......

czytaj dalej

W Seulu – zarówno w uniwersyteckiej dzielnicy Hongdae, jak i w luksusowym Gangnam – łatwo natrafić na kawiarnie, w których przyjmują wróżbici. Popijając latte, można skorzystać z usług jasnowidza, chiromanty, czytającego runy lub tarocisty. Coraz częściej wróżbici rezygnują ze szklanych kul bądź ciężkich zasłon z fioletowego aksamitu, przyjmując żądnych wiedzy klientów w popularnych astro-knajpkach. Wieszcze noszą się stylowo, nie różnią się zbytnio od ciekawskich odwiedzających kawiarnie. Wróżenie w Korei Południowej to nie tylko moda i tradycja. To także dobry biznes.

Czytanie z kart kosztuje 3 tysiące koreańskich wonów (ok. 10 zł) za jedno pytanie. Tarocista najpierw ocenia charakter swoich klientów, a następnie – co ich czeka. Pytania dotyczą miłości, pracy, życiowych decyzji. Ale też np. wojny między Koreami. Wróżbiarskie firmy rozwijają się dynamicznie. Jedne specjalizują się w czytaniu twarzy, inne – dłoni. Jeszcze inne popularyzują saju, czyli tradycyjną, starożytną formę wróżbiarstwa. Polega na analizie kosmicznej energii podczas narodzin danej osoby.

Jak przewiduje lokalny dziennik Korea Economic Daily, wróżbiarstwo w Korei Południowej wkrótce będzie warte 4 tryliony wonów (czyli ok. 3,7 mld dolarów, w przeliczeniu to 12,5 mld zł). Paik Woon-san, szef Związku Koreańskich Proroków, szacuje, że w kraju jest ponad 300 tysięcy wróżbitów i 150 tysięcy szamanów, z których wielu zapewnia również usługę jasnowidzenia. Korea Południowa to kraj pobożnych chrześcijan i buddystów, jednak wróżbiarstwo służy tu jednocześnie za zabawę, jak i niezawodny przewodnik w codziennych decyzjach.





Duo, internetowa agencja matrymonialna, stwierdziła, że 82 proc. niezamężnych kobiet i 57 proc. kawalerów ankietowanych w 2017 roku odwiedziło mistrzów saju, by zapytać o rozwój ich życia miłosnego. Praktyka ta przetrwała kampanie rządowe w latach 70., które nakłaniały obywateli do porzucenia wróżbitów i wzięcia odpowiedzialności za własny los; tak jak zrobiło to państwo, doprowadzając do ekonomicznego „cudu nad rzeką Han”. W Korei Północnej władze także nie przepadają za wróżbitami – karzą tych, którzy przewidują polityczną przyszłość.

Wróżą również smartfony. Firma Handasoft uruchomiła 13 aplikacji do jasnowidzenia w ciągu ostatnich 5 lat. Najbardziej popularna, Jeomsin, wprowadzona na rynek dwa lata temu, została pobrana już ponad 3 mln razy. Każdego ranka wysyła użytkownikom spersonalizowaną wróżbę na cały dzień (inni dostawcy proroctw na telefon sprzedają dane użytkowników marketerom, ale Jeomsin zarabia tylko na reklamach). Wystarczy przyłożyć dłoń do aparatu lub zrobić sobie selfie, a inna aplikacja natychmiast odczyta przeznaczenie z dłoni bądź twarzy. Shin Hyun-ho z Jeomsin uważa, że codziennie na rynku pojawiają się dwie lub trzy nowe aplikacje wróżbiarskie.

Ponad dwie trzecie ankietowanych przez Trend Monitor, lokalną firmę badającą rynek, twierdzi, że odwiedza wróżkę co najmniej raz w roku. Wiele wizyt ma miejsce od grudnia do lutego i mają na celu sprawdzenie, co ich czeka w nowych słonecznych i księżycowych latach. W Kyobo, największej księgarni Korei Południowej, wiele półek poświęconych jest rozszyfrowaniu przeznaczenia. Wróżbici regularnie pojawiają się w serialach telewizyjnych, czasami jako oszuści, a czasami zapowiadają zwrot akcji. W filmie „Czytający z twarzy” utalentowany jasnowidz, wynajęty przez króla z XVI w., prawidłowo identyfikuje zdrajców dzięki ich twarzy. Był to jeden z najlepiej zarabiających filmów 2013 roku.

Andrew Eungi Kim, profesor z Uniwersytetu Korei, mówi, że wróżbici mają znaczenie w Korei Południowej nieco inne od tego, co na Zachodzie. Wizyty u jasnowidzów przyrównuje do sporadycznego uczestniczenia w niedzielnych mszach. Praktyka ta przekazywana jest w rodzinach jako „jeden ze sposobów, dzięki którym można lepiej zrozumieć świat”. Niewiele osób traktuje wróżby jako fakty – jest to raczej dodatkowa perspektywa. Podejmowanie decyzji staje się coraz bardziej skomplikowane. Podczas kryzysu finansowego w 2008 r. również amerykańscy inwestorzy giełdowi i brokerzy ubezpieczeniowi zwrócili się do jasnowidzów.

Ważne decyzje w życiu wymagają konsultacji. Podczas targów kariery w Uniwersytecie Hankuk w Seulu są miejsca zarezerwowane dla czytających z kart. Uczniowie udają się do mistrzów saju z listami potencjalnych pracodawców w celu ustalenia, którzy z nich najchętniej ich zatrudnią. Przedsiębiorcy chcą poznać dogodną datę rozpoczęcia nowego biznesu. Nowi rodzice regularnie odwiedzają twórców imion, kolejną gałąź wróżbiarstwa, aby pomogli im wybrać najszczęśliwsze imię dla dziecka. Pary sprawdzają swoją kompatybilność przed zawarciem małżeństwa, a jedna lub obie osoby mogą zostać poproszone o zmianę swoich imion, by polepszyć los małżeństwa. W ciągu ostatniej dekady 1,5 mln Koreańczyków legalnie zmieniło imię.

Biznes jasnowidzenia również mógł się rozwijać, ponieważ los w koreańskiej kosmologii nie jest raz na zawsze ustalony. Złe proroctwa można złagodzić za pomocą uroków i konkretnych czynów: wróżbici polecają, by zająć się religią, wykupić ubezpieczenie zdrowotne, zrezygnować ze spożywania czerwonego mięsa bądź robienia sobie tatuażu. W ten sposób zapewniają sobie powrót klientów. Niektórzy wpadają nawet na cotygodniowe kontrole.

Linie palców i rysy twarzy ewoluują wraz z wiekiem, jednak zamiast czekać na odmianę losu, niewielka liczba Koreańczyków po prostu zmienia sobie twarz. Niektórzy chirurdzy plastyczni kształcą się w fizjonomii, aby doradzać swoim klientom.

Wróżenie nie musi być tak tajemnicze i mistyczne, jak może się wydawać. Czytający z twarzy biorą pod uwagę również takie cechy jak postawa, język ciała i ton głosu w ocenie klienta – tak jak ludzie naturalnie oceniają wygląd zewnętrzny, aby odgadnąć czyjś stan emocjonalny. W przedindustrialnej Korei, kiedy niewiele osób opuszczało swoje miejsce urodzenia, powszechny był pogląd, że twarze ludzi są zapisem stylu życia, a więc w pewnym sensie przewodnikiem po ich losie.

Jeśli komputery będą mogły przetwarzać i analizować to, co składa się na ludzką intuicję, czy staną się wróżbitami? W 2016 r. program komputerowy pokonał Koreańczyka Lee Sedola, jednego z najlepszych na świecie (ludzkich) graczy Go. Cztery do jednego. Nawet jasnowidze tego nie przewidzieli. Już teraz roboty uczą się przewidywać ludzkie działania – w efekcie czytają przyszłość. Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology wyszkolili system, by przewidywał, kiedy aktorzy będą się całować, ściskać dłonie, przytulać lub przybijać piątkę. Program nauczył się tego, analizując miliony godzin seriali telewizyjnych. Chińscy naukowcy wyszkolili komputer, by rozróżniał przestępców od praworządnych obywateli. Udaje mu się to dziewięć razy na dziesięć prób.

Źródło: Eonomist




zwiń tekst

Brytyjski jasnowidz Craig Hamilton-Parker trafnie przewidział brexit i wygraną Trumpa - teraz zapowiada koniec reżimu w Korei Północnej
Czw, 1 mar 2018 11:52 | komentarze: brak czytany: 3378x

Brytyjski jasnowidz Craig Hamilton-Parker, popularnie zwany prorokiem przeznaczenia, ogłosił przepowiednie dla świata na 2018 rok. Wiele wcześniejszych jego proroctw już się spełniło. Jasnowidz m.in. przewidział zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA i atak terrorystyczny w Nicei.Apokalipsa nadchodzi: trzy scenariusze rychłego końca świataPrzepowiednie Craiga Hamiltona-Parkera dotyczące.......

czytaj dalej

Brytyjski jasnowidz Craig Hamilton-Parker, popularnie zwany prorokiem przeznaczenia, ogłosił przepowiednie dla świata na 2018 rok. Wiele wcześniejszych jego proroctw już się spełniło. Jasnowidz m.in. przewidział zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA i atak terrorystyczny w Nicei.




Apokalipsa nadchodzi: trzy scenariusze rychłego końca świata

Przepowiednie Craiga Hamiltona-Parkera dotyczące 2018 roku zapowiadają wiele wstrząsów, z którymi będzie musiała się zmierzyć społeczność międzynarodowa. Poważne zmiany czekają przede wszystkim Koreę Północną, gdzie w tym roku może dojść do zamachu stanu.




Ponadto światem wstrząśnie wojna biologiczna, którą wywoła organizacja terrorystyczna lub okrutny przywódca.

Trzeci wstrząs, do którego może dojść w 2018 roku, to erupcja wulkanu Wezuwiusz. Ta będzie straszna klęska żywiołowa – ostrzega jasnowidz — zmusi mieszkańców Neapolu do opuszczenia swoich domów.




zwiń tekst

Czy w ziemskiej atmosferze pojawił się dziwny pas chmur?
Śr, 28 luty 2018 11:54 | komentarze: 4 czytany: 3983x

Sprawa pojawiła się w serwisie youtube.com, a informacje o tym przesłał nam czytelnik serwisu śledzący działalność użytkownika serwisu MrMBB333. Teza jest ciekawa - na Ziemi pojawił się idealnie prosty pas chmur, który jest widoczny także z kosmosu. Oto zdjęcia tego zjawiska wykonane w różnych miejscach świata.Poniżej fragment filmu pokazującego pas chmur zamieniony do postaci gif.Dziwny pas chmur.......

czytaj dalej

Sprawa pojawiła się w serwisie youtube.com, a informacje o tym przesłał nam czytelnik serwisu śledzący działalność użytkownika serwisu MrMBB333. Teza jest ciekawa - na Ziemi pojawił się idealnie prosty pas chmur, który jest widoczny także z kosmosu. Oto zdjęcia tego zjawiska wykonane w różnych miejscach świata.





Poniżej fragment filmu pokazującego pas chmur zamieniony do postaci gif.


Dziwny pas chmur ma być widoczny także z kosmosu.


Poniżej materiał zamieszczony w serwisie youtube.com



zwiń tekst

Czy 'obcy' mogą zaatakować Ziemię za pomocą wirusa komputerowego?
Wt, 27 luty 2018 20:43 | komentarze: 7 czytany: 3224x

Ludzie zajmujący się UFO od wielu lat mówią otwarcie, że obcy przybywający na Ziemię w pojazdach UFO mają możliwość dostępu do światowej sieci www i stąd czerpią wiele informacji. Jest na ten fakt kilka ciekawych dowodów, o czym była mowa podczas wykładu na spotkaniu MUFON w USA w 2017 roku. Czy jest w takim razie możliwość ataku z ich strony na światowy system informatyczny poprzez użycie tzw. wirusa.......

czytaj dalej

Ludzie zajmujący się UFO od wielu lat mówią otwarcie, że obcy przybywający na Ziemię w pojazdach UFO mają możliwość dostępu do światowej sieci www i stąd czerpią wiele informacji. Jest na ten fakt kilka ciekawych dowodów, o czym była mowa podczas wykładu na spotkaniu MUFON w USA w 2017 roku. Czy jest w takim razie możliwość ataku z ich strony na światowy system informatyczny poprzez użycie tzw. wirusa komputerowego? Okazuje się, że kilku astronom bierze taką możliwość pod uwagę.


Ostatnio zasugerowali ono, że najpotężniejszy w historii ludzkości i najbardziej straszliwy cyberatak na globalną sieć może nastąpić z głębi kosmosu, a pochodzić od obcej cywilizacji. Naukowcy z Niemiec i Stanów Zjednoczonych opublikowali artykuł naukowy, w którym widzą źródło zagrożenia w ataku hakerskim, którego mogą dokonać na Ziemię obcy hakerzy za pośrednictwem ziemskich systemów komunikacji kosmicznej z urządzeniami przemierzającymi przestrzeń kosmiczną.

 Astronomowie z Sonneberg Observatory i University of Hawaii zauważają, że kosmici nie tylko mogą wysłać nam specjalnie spreparowanego trojana jako niezwykle ciekawą informację i zainfekować tysiące komputerów największych ośrodków badawczych na całym świecie, ale również uzyskać dostęp do systemów zarządzania infrastrukturą energetyczną i transportową krajów, bronią jądrową czy nawet zmusić roboty wpięte do sieci do ataku na nas.

Źródło: GeekWeek.pl

Temat "UFO i światowa sieć www" jest fascynujący i pozwolimy sobie napisać o tym oddzielny artykuł. Ze zgromadzonych informacji wynika jednoznacznie, że sieć służy tylko i wyłącznie do "monitorowania", a wszelkie "ataki" są sprzeczne z filozofią tych istot i trzeba je odłożyć na półkę ze scenariuszami filmów holywoodzkich. Warto przypomnieć zdanie J. A. Hynek`a, który powiedział:


- Ktoś, kto buduje tak cudowne pojazdy wyprzedzające naszą ziemską technologię być może nawet o miliony lat mógłby podbić tę naszą śmieszną planetę w pół godziny. Nie robią tego, a więc nie to jest ich celem.



zwiń tekst

W domu w syberyjsce wiosce Maraksa pojawił się wyjątkowo silny i złośliwy duch (być może nawet demon)
Nie, 25 luty 2018 07:34 | komentarze: 2 czytany: 3454x

W nawiedzonym domu latają noże, a niewidzialny byt rzuca w domowników ciężkimi sprzętami. O sprawie wydarzeń w wiosce Maraksa napisał serwis http://siberiantimes.comWszystko zaczęło się w domu rodziny Żukowków, która mieszka na obrzeżach wioski. Rodzina była atakowana przez niewidzialną siłę, która próbowała zranić ludzi rzucając w nich np. nożami.Na miejsce zostali wezwani policjanci, którzy także.......

czytaj dalej

W nawiedzonym domu latają noże, a niewidzialny byt rzuca w domowników ciężkimi sprzętami. O sprawie wydarzeń w wiosce Maraksa napisał serwis http://siberiantimes.com

Wszystko zaczęło się w domu rodziny Żukowków, która mieszka na obrzeżach wioski. Rodzina była atakowana przez niewidzialną siłę, która próbowała zranić ludzi rzucając w nich np. nożami.




Na miejsce zostali wezwani policjanci, którzy także zostali zaatakowani przez niewidzialny byt. To właśnie dzięki ich dramatycznym relacjom sprawa trafiła do rosyjskich mediów. O pomoc został poproszony kapłan z lokalnej cerkwi prawosławnej. Po zbadaniu sprawy na miejscu uznał on, że rodzina jest nękana przez wyjątkowo silnego i złośliwego ducha.


O tym, że w tym domu naprawdę dzieją się rzeczy "wykraczające poza skalę" najlepiej świadczy raport policji (oficjalny), który sporządził major E. G. Artamonow.




zwiń tekst

NASA: Topnieją lodowce na Antarktydzie w tempie zagrażającym naszej cywilizacji
Sob, 24 luty 2018 13:16 | komentarze: brak czytany: 2790x

Przyspiesza topnienie lodu na Antarktydzie - alarmuje NASA. Rocznie setki metrów lodowców zsuwają się do oceanu.Badania NASA oparte na innowacyjnej technice analizy danych satelitarnych pokazują dokładniej zmiany w pokrywie lodowej. Jak wynika z komunikatu agencji kosmicznej, badania potwierdzają przyspieszone zmniejszanie się pokrywy na Antarktydzie Zachodniej. Co zaskoczyło naukowców, stabilniej.......

czytaj dalej

Przyspiesza topnienie lodu na Antarktydzie - alarmuje NASA. Rocznie setki metrów lodowców zsuwają się do oceanu.
Badania NASA oparte na innowacyjnej technice analizy danych satelitarnych pokazują dokładniej zmiany w pokrywie lodowej. Jak wynika z komunikatu agencji kosmicznej, badania potwierdzają przyspieszone zmniejszanie się pokrywy na Antarktydzie Zachodniej. Co zaskoczyło naukowców, stabilniej jest na wschodniej części kontynentu.




- Wchodzimy w nową epokę - mówi Alex Gardner z NASA. - Kiedy zacząłem pracować nad tym projektem trzy lata temu, mieliśmy do dyspozycji jedną mapę, która pokazywała dane zebrane w ciągu 10 lat. Teraz możemy badać pokrywę lodową co roku - dodaje. Analiza pomoże naukowcom m.in. w prognozie wzrostu poziomu oceanów.

Z badania wynika, że lodowce znajdujące się w rejonie Zatoki Małgorzaty zsuwają się od oceanu z prędkością ok. 400-800 metrów na rok. Ubywa również lodowców Thwaites i Pine Island, chociaż wzrost tego tempa stopniowo maleje.

Naukowcy wykazali, że na Antarktydzie w samym 2015 r. 1929 gigaton lodu trafiło do oceanu, co oznacza wzrost średniej rocznej o ok. 15-36 gigaton od 2008 r.




Globalne ocieplenie dotyka Antarktydę

W marcu ub.r. NASA informowała o najniższej od lat powierzchni lodu morskiego na Antarktydzie. Było to o tyle zaskakujące, że poprzednie badania wskazywały na tendencję wzrostową.

Naukowcy przyznali, że najprawdopodobniej po latach globalne ocieplenie ostatecznie zaczęło dotykać Antarktydę. Zastrzegli jednak, że to zjawisko powinno być badane dokładniej, by móc to stwierdzić z całą pewnością.

Lód morski w lutym 2017 r. na Arktyce i Antarktydzie osiągnął najniższy poziom od 1979 roku. Obejmował swoją powierzchnią 16,21 milionów kilometrów kwadratowych, co oznaczało spadek o 2 miliony kilometrów kwadratowych od średniej w latach 1981-2010.


Jak może wygląda świat przyszłości, w którym zanieczyszczona woda oceanów zacznie powodować zalewanie kontynentów, a jednocześnie będzie dramatycznie brakować... wody słodkiej?


Zapraszamy do zalogowania się w systemie naszego serwisu i odwiedzenia "Kajuty Załogi" - tam do obejrzenia nieprawdopodobne grafiki Joela Krebsa.

https://www.nautilus.org.pl/kajuta.html




zwiń tekst

STRONA
1 31 32 33 34 35 36 37 50 53
Strona 34 / 53

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ostatnie dwa tygodnie zajęły nam zmiany oskryptowania stron. Serwis czasami nie był dostępny, ale teraz wszystko powinno działać bez problemów. Zapraszamy na pokład okrętu Nautilus wszystkich zainteresowanych największymi zagadkami naszego świata... okręt Nautilus jest właśnie dla Was! ... ...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 03:00 | Witam, 23.11.2020 nad Białołęką na wysokości osiedla Regaty był widoczny bardzo duży obiekt tuż nad chmurami. Obiekt widziała moja partnerka oraz jeszcze jeden sąsiad podczas spaceru z psami.Jak na razie odnalazłem jeszcze jedną osobę która widziała ten obiekt 15 min później już szybko lecący. Wstępnie oceniamy że obiekt mógł mieć kilkaset metrów długości. Był bardzo dużyProszę popytajcie czy ktoś na Białołęce 23.11.2020 koło godziny 23.15 czegoś nie widział.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

KORONAWIRUS - bestialskie polowania i zjadanie dzikich zwierząt kluczem do zrozumienia tajemnicy pandemii koronawirusa

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.