Dziś jest:
Poniedziałek, 27 września 2021

...GDY DŁUGO PATRZYSZ W OTCHŁAŃ, OTCHŁAŃ ZACZYNA PATRZEĆ NA CIEBIE.
Friedrich Nietzsche

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




CZY ATAK USA NA IRAŃSKIE INSTALACJE NUKLEARNE WYWOŁA TRZECIĘ WOJNĘ ŚWIATOWĄ?
Sob, 13 paź 2018 10:02 | komentarze: brak czytany: 3058x

Poniżej treść wiadomość, którą dostaliśmy od czytelnika serwisu 12 października 2018:Witam serdecznie, Szanowna redakcjo przesyłam Wam link do bardzo interesującego tekstu na temat wybuchu możliwego konfliktu światowego z użyciem broni masowego rażenia ( w tym tej najbardziej śmiercionośnej- atomowej)! Mam tu na myśli toczącą się już, pełzającą III wojnę światową o której mówili najbardziej sławni.......

czytaj dalej

Poniżej treść wiadomość, którą dostaliśmy od czytelnika serwisu 12 października 2018:

Witam serdecznie, Szanowna redakcjo przesyłam Wam link do bardzo interesującego tekstu na temat wybuchu możliwego konfliktu światowego z użyciem broni masowego rażenia ( w tym tej najbardziej śmiercionośnej- atomowej)! Mam tu na myśli toczącą się już, pełzającą III wojnę światową o której mówili najbardziej sławni prorocy naszych czasów:Nostradamus, Edgar Cayce, Baba Wanga (mówiła że III WŚ wybuchnie jak upadnie Syria!)Mówią o tym także obecnie żyjący: serbski tarocista Nikola Stojanowicz,czy Polacy;jasnowidz Krzysztof Jackowski i pisarz Igor Witkowski.Oto link do tekstu: 

https://pl.sputniknews.com/opinie/201807278477695-Sputnik-Iran-USA-atak-konflikt-III-wojna-swiatowa/

Pozdrawiam serdecznie całą załogę okrętu!

 P.S.

 Proszę zasięgnąć opinii panów Krzysztofa Jackowskiego i Igora Witkowskiego w tej sprawie.Czy znają ten tekst? Bo jest tam bardzo dużo, bardzo interesujących informacji!


Dziękujemy za wiadomość. Zwrócimy się z takim pytaniem do obu panów. Poniżej tekst publikacji w w serwisie sputniknews.


„Atak USA na Iran wywoła III wojnę światową"

„Przyniesie to światu wojnę na ogromną skalę. Czy Amerykanie gotowi są do takiej wojny dla jakichś kilku awantur?" - powiedział gazecie Wzgliad ekspert wojskowy Aleksiej Leonkow, poproszony o skomentowanie oświadczenia w sprawie ewentualnego ataku USA na irańskie obiekty jądrowe.

Redaktor czasopisma „Arsenał Otieczestwa", ekspert wojskowy Aleksiej Leonkow zauważył, że ewentualna decyzja USA o przeprowadzeniu ataku na obiekty jądrowe Iranu grozi środowisku i życiu cywilów poważnymi konsekwencjami.

„Atak na jakikolwiek obiekt jądrowy, w tym elektrownię atomową, jest równoznaczny z użyciem broni masowego rażenia. Przypomnijmy sobie Czarnobyl. Po awarii na elektrowni jądrowej w Czarnobylu skażeniu uległ ogromny obszar. Taka decyzja graniczyć będzie z szaleństwem" — powiedział ekspert.

Według jego słów nawet atak z użyciem pocisków manewrujących, które w ogromnej ilości stoją na wyposażeniu USA, może doprowadzić do katastrofalnych następstw. Jednocześnie trzeba mieć na uwadze zdolności obronne Iranu, który ma na swoim wyposażeniu nowoczesne systemy przeciwlotnicze, zwłaszcza systemy rakietowe Tor oplatające strategiczne obiekty.

„Iran dysponuje dziś systemami S-300 i innym uzbrojeniem, w tym rakietami operacyjno-taktycznymi o zasięgu 2 tysięcy kilometrów" — zauważył Leonkow.

W przypadku ataku Iran zaatakuje sojuszników USA w regionie. Rakiety polecą najpierw w stronę Izraela, w także baz wojskowych USA w Katarze i Arabii Saudyjskiej.

Leonkow podkreślił, że Iran ma dwóch niezawodnych sojuszników — Rosję i Chiny, dla których Islamska Republika stała się głównym dostawcą węglowodorów. Dlatego ich wysiłki „będą skierowane na to, żeby tego rodzaje akty agresji nie miały miejsca". Rosyjski ekspert przypomniał, że gdy Izrael planował przeprowadzić atak na Iran i namawiał USA do udzielenia mu poparcia, Chiny ostrzegały, że rozmieszczą przy wszystkich strategicznych irańskich obiektach do 10 tysięcy żołnierzy i będą traktować atak jako agresję na ich własny kraj. „A czy USA chcą ryzykować wojną z Chinami? Zaczynać III wojnę światową?" — powątpiewa ekspert.

Co się tyczy obietnic Australii, która oferuje USA swoją pomoc w ataku na Iran, Leonkow nazywa to „wydymaniem policzków". Już w czasie irackiej operacji udział Sydneya ograniczał się do obecności kilku okrętów, które zajmowały się ochroną lotniskowców i zapewnianiem łączności. W walkach Australijczycy nie brali udziału, odgrywali rolę drugorzędną.

Iran rozpęta światowy kryzys?

Mówiąc o ewentualnym zainteresowaniu Izraela tego rodzaju atakiem, Leonkow ostrzegł przed tym, że system obrony powietrznej Żelazna Kopuła i Proca Dawida może okazać się nieskuteczny wobec irańskich rakiet. „Część irańskich rakiet tak czy inaczej doleci do celu. A czy siły powietrzne dolecą do Iranu — to już nie jest takie pewne. Czy Izraelowi potrzebne są ofiary wśród własnej ludności? Iran może wystrzelić w obiekty wojskowe Izraela ciężkie rakiety balistyczne. Żeby zestrzelić taką rakietę potrzeba wielu antyrakiet" — powiedział Leonkow i dodał, że Izrael dysponujący amerykańskimi Patriotami miał kłopot z przechwyceniem jednostopniowych rakiet Scud, z których użyciem Irak atakował Izrael.

O amerykańskich planach ataku na obiekty jądrowe Iranu poinformowały źródła w australijskim rządzie. Według informacji lokalnego nadawcy ABC swoją gotowość wsparcia USA w tej operacji wyrazili australijscy wojskowi i brytyjskie służby specjalne.



zwiń tekst

Jasnowidz Krzysztof Jackowski o zbliżającej się zimie
Czw, 11 paź 2018 09:50 | komentarze: brak czytany: 3537x

Czy czeka nas zima stulecia? Jasnowidz Jackowski nie ma wątpliwości. „W stosunku do innych zim, będzie poważna i tęgaTegoroczna zima ma być zmienna, najpierw będzie się ona objawiała dość łagodnie, aby w połowie grudnia po raz pierwszy pojawiły się minusowe temperatury. Według prognozy AccuWeather pierwsze przymrozki mają nastąpić pod koniec listopada, minusowe temperatury w ciągu dnia odnotujemy .......

czytaj dalej

Czy czeka nas zima stulecia? Jasnowidz Jackowski nie ma wątpliwości. „W stosunku do innych zim, będzie poważna i tęga

Tegoroczna zima ma być zmienna, najpierw będzie się ona objawiała dość łagodnie, aby w połowie grudnia po raz pierwszy pojawiły się minusowe temperatury. Według prognozy AccuWeather pierwsze przymrozki mają nastąpić pod koniec listopada, minusowe temperatury w ciągu dnia odnotujemy w połowie grudnia, a prawdziwe załamanie pogody z temperaturami 1-2 stopnie niższymi ma nastąpić w styczniu. Podobne przewidywania jak synoptycy ma znany jasnowidz Krzysztof Jackowski.

Według prognoz AccuWeather tegoroczna zima ma rozpocząć się dość łagodnie, a na dobre rozkręci się dopiero po nowym roku. Jasnowidz Jackowski pierwszy atak zimy widzi już po 22 października. Mogą się pojawiać epizody ze śniegiem. To nie będzie jeszcze zima, ale spore ochłodzenie – mówi o końcówce miesiąca.




Pierwsze przymrozki pojawią się pod koniec listopada, ale wówczas temperatura spadnie poniżej zera jedynie w nocy. Okres z temperaturami poniżej zera możemy odnotować dopiero w połowie grudnia, pierwsze dwa tygodnie miesiące zdaniem synoptyków z AccuWeather mają być wyjątkowe ciepłe. Od trzeciego tygodnia zacznie się ochładzać, wówczas spadnie też śnieg, jednak nie utrzyma się on długo.

Grudzień zacznie się w moim odczuciu w miarę ciepło, ale wtedy doświadczymy też pierwszego poważnego ataku zimy. Wydaje mi się, że w okresie między 15 a 24 grudnia może padać obfcie śnieg i chwycić tęgi mróz – mówi o grudniu Jackowski, po raz kolejny więc widzi to podobnie, jak synoptycy.

Prawdziwe załamanie pogody nastąpi w styczniu, wówczas mróz ma utrzymywać się przez trzy tygodnie a średnia temperatura z miesiąca będzie niższa o 1-2 stopnie Celsjusza niż w ubiegłych latach. Oprócz niskich temperatur synoptycy spodziewają się również śniegu, który tym razem może utrzymać się nieco dłużej. W związku z tym, że do nowego roku jeszcze trzy miesiące prognozy te mogą się jeszcze zmienić.

Jednak także w przypadku prognozy na styczeń Jackowski zgodny jest z prognozami synoptyków. W styczniu i w lutym będzie już poważna zima. W stosunku do innych zim, w ostatnich ośmiu, dziewięciu latach, to będzie poważna i tęga zima. Przyszłoroczny styczeń i luty to będą okresy zimy, której od dawna u nas nie było. W styczniu, a nawet już w grudniu mogą wystąpić ostre mrozy – zdradza jasnowidz.

Źródło: AccuWeather/Super Express/NCzas



zwiń tekst

Rakieta SpaceX znowu brana za UFO - setki relacji w USA
Wt, 9 paź 2018 11:26 | komentarze: brak czytany: 2037x

SpaceX po raz kolejny zmylił mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Ostatnie manewry z rakietą okazały się na tyle widowiskowe, że nie brakowało osób, które zaczęły podejrzewać, że mają do czynienia zobiektem UFO.W niedzielę w nocy rakieta SpaceX po raz pierwszy wylądowała na lądzie, po tym jak wyniosła na orbitę satelitę obserwacyjnego SAOCOM-1A. Oddzielenie się od siebie modułów rakiety spowodowało nietypowe.......

czytaj dalej

SpaceX po raz kolejny zmylił mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Ostatnie manewry z rakietą okazały się na tyle widowiskowe, że nie brakowało osób, które zaczęły podejrzewać, że mają do czynienia zobiektem UFO.




W niedzielę w nocy rakieta SpaceX po raz pierwszy wylądowała na lądzie, po tym jak wyniosła na orbitę satelitę obserwacyjnego SAOCOM-1A. Oddzielenie się od siebie modułów rakiety spowodowało nietypowe zjawisko świetlne na niebie, przez co w Kalifornii wzrosła liczba wyszukiwań hasła UFO w przeglądarce Google.



Podobna sytuacja miała miejsce w grudniu minionego roku. Wówczas to bazy Vandenberg w Kalifornii wystrzelona została rakieta Falcon 9, za pomocą której na orbitę trafiło 10 satelitów. Cała operacja była niezwykle widowiskowa – na niebie można było bowiem dostrzec jasną, podłużną smugę przypominającą kształtem meduzę. Właśnie to niecodzienne zjawisko, widoczne od Kalifornii po Arizonę, wywołało zaniepokojenie licznych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Ci, którzy nie śledzą na bieżąco działalności Elona Muska, mogli się poczuć zaskoczeni, gdy spojrzeli w niebo. Poskutkowało to setkami telefonów alarmowych i doniesieniami w mediach społecznościowych o UFO panoszącym się po amerykańskim niebie.

Sprawę skomentował burmistrz Los Angeles Eric Garcetti, pisząc na Twitterze: „Nie, zdecydowanie to nie kosmici”. Co ciekawe, wśród internautów w USA wybuchła panika, choć o planach SpaceX informowała wcześniej nie tylko sama firma, ale też amerykańskie Siły Powietrzne.



Podobna sytuacja miała miejsce w grudniu minionego roku. Wówczas to bazy Vandenberg w Kalifornii wystrzelona została rakieta Falcon 9, za pomocą której na orbitę trafiło 10 satelitów. Cała operacja była niezwykle widowiskowa – na niebie można było bowiem dostrzec jasną, podłużną smugę przypominającą kształtem meduzę. Właśnie to niecodzienne zjawisko, widoczne od Kalifornii po Arizonę, wywołało zaniepokojenie licznych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Ci, którzy nie śledzą na bieżąco działalności Elona Muska, mogli się poczuć zaskoczeni, gdy spojrzeli w niebo. Poskutkowało to setkami telefonów alarmowych i doniesieniami w mediach społecznościowych o UFO panoszącym się po amerykańskim niebie.



zwiń tekst

Obserwacja 25 września 2018 tajemniczego obiektu na tle Księżyca
Wt, 9 paź 2018 11:09 | komentarze: brak czytany: 2093x

Jason Callum z angielskiego Berkshire, obserwował Księżyc przez swój teleskop. Nagle w kadr wpadł mu niezidentyfikowany obiekt latający o dyskoidalnym kształcie.Obserwacji dokonano w dniu 25 września 2018. W pogodny wieczór na południu Anglii Jason Callum obserwował Księżyc. Nagle na tle jasnej tarczy naszego naturalnego satelity pojawił się niezidentyfikowany obiekt latający (po polsku NOL, ang. .......

czytaj dalej

Jason Callum z angielskiego Berkshire, obserwował Księżyc przez swój teleskop. Nagle w kadr wpadł mu niezidentyfikowany obiekt latający o dyskoidalnym kształcie.

Obserwacji dokonano w dniu 25 września 2018. W pogodny wieczór na południu Anglii Jason Callum obserwował Księżyc. Nagle na tle jasnej tarczy naszego naturalnego satelity pojawił się niezidentyfikowany obiekt latający (po polsku NOL, ang. UFO – unidentified flying object).



Astronom szybko go zauważył i udało mu się go jeszcze złapać w kadr zanim zniknął na tle czarnego nieba. Co to było? Internauci snują różne domysły, w tym te o statku obcych, lub sondzie pozaziemskiej cywilizacji.

Obiekt faktycznie wygląda ciekawie lecz odpowiedzi czym faktycznie jest wciąż nie ma. Mógł to być jeden ze sztucznych satelitów Ziemi np. telekomunikacyjny. Jeżeli jest to zarejestrowany i oficjalny satelita, to można ustalić dokładnie co to za obiekt znając czas i miejsce obserwacji oraz kierunek lotu obiektu.

Jeżeli był to tajny satelita np. wojskowy, to oczywiście nie ma możliwości zidentyfikowania go.

Równie prawdopodobne jest, że był to tzw. „śmieć kosmiczny”, pozostałość po wielu misjach kosmicznych, lub już nieaktywny satelita. Takie śmieci także są monitorowane przez agencje kosmiczne, gdyż stanowią spore zagrożenie dla innych statków kosmicznych oraz sztucznych satelitów.



zwiń tekst

Czy dziurę w statku kosmicznym Sojuz ktoś zrobił w przestrzeni kosmicznej?
Pt, 5 paź 2018 23:26 | komentarze: brak czytany: 3141x

Dziura, która została odkryta w rosyjskim Sojuzie, a mogła doprowadzić do ewakuacji astronautów ze stacji kosmicznej, staje się coraz bardziej zagadkowa.29 sierpnia 2018 roku na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) wykryto niewielką dziurę w module Sojuz. Spowodowała ona spadek ciśnienia i wyciek tlenu z pokładu. Załoga stacji szybko ją załatała, ale to wydarzenie urosło do rangi teorii spiskowej.......

czytaj dalej

Dziura, która została odkryta w rosyjskim Sojuzie, a mogła doprowadzić do ewakuacji astronautów ze stacji kosmicznej, staje się coraz bardziej zagadkowa.

29 sierpnia 2018 roku na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) wykryto niewielką dziurę w module Sojuz. Spowodowała ona spadek ciśnienia i wyciek tlenu z pokładu. Załoga stacji szybko ją załatała, ale to wydarzenie urosło do rangi teorii spiskowej. Zarówno NASA, jak i Roskosmos, natychmiast wszczęły śledztwa w tej sprawie.




Teraz NASA wydała oficjalne, ale nieco dziwne, oświadczenie w tej sprawie, w którym napisała, że dziura w Sojuzie nie była wadą konstrukcyjną, nie powstała umyślnie i agencja nie obawia się o bezpieczeństwo astronautów przy okazji kolejnych misji na ISS.

Natychmiast pojawiły się opinie, że NASA chce całą sprawę zamieść pod dywan, bo wiadomo, że jeśli podniesiona zostanie sprawa możliwości sabotażu, to misje załogowe natychmiast zostaną wstrzymane, a tego nie chcą zarówno Amerykanie, jak i Rosjanie. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna musi bezustannie funkcjonować, bo prowadzone są na niej niezwykle ważne eksperymenty, więc komplikacje nikomu nie będą służyły.

Cały jednak problem w tym, że takiej dziury nie można wywiercić ot tak sobie. Do tego dochodzi kwestia załatania ją żywicą epoksydową, tak jakby dla ukrycia śladów. Kadłub Sojuza jest wykonany z bardzo grubego aluminium. Poza tym na zdjęciach wykonanych jeszcze na Ziemi przy pracach konstrukcyjnych modułu nie widać żadnych dziur. Oznacza to, że musiała ona powstać już na ziemskiej orbicie.



Sprawa dziury w Sojuzie staje się coraz dziwniejsza. „Ktoś zrobił ją na orbicie”. Fot. NASA/Roskosmos.

Tej hipotezie sprzyja również fakt, że dziura wygląda tak, jakby została wywiercona na szybko, a nawet na ślepo, za pomocą nieprzemysłowej wiertarki, w dodatku przez kogoś, kto miał bardzo ograniczone ruchy, czyli mógł znajdować się w stanie nieważkości. Wszystko wskazuje więc, że dziurę musiał wywiercić ktoś z aktualnej załogi przebywającej na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Wiemy, że przed odkryciem dziury dwóch rosyjskich astronautów wyszło wspólnie na spacer kosmiczny. Wówczas rosyjskie moduły, włącznie z Sojuzem, nie były przez nikogo monitorowane, więc mogły wtedy dziać się tam cuda. Co ważne, wiertarki do wywiercenia takiej dziury znajdują się tylko u Rosjan. Pytanie brzmi tylko, co któryś z astronautów chciał w ten sposób uzyskać?!
[...]


Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA/Roskosmos



zwiń tekst

Astronomowie odkryli pierwszy księżyc poza Układem Słonecznym
Pt, 5 paź 2018 23:06 | komentarze: brak czytany: 2052x

Prawdopodobnie odkryty egzoksiężyc, czyli księżyc właśnie spoza Układu Słonecznego, w niczym nie przypomina tych, które znamy - ma rozmiar Neptuna i krąży wokół planety gigantycznej jak Jowisz, ale o masie aż 10 razy większej. Obiekt został zauważony dzięki Kosmicznemu Teleskopowi Keplera, a potem zaobserwowano go także przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a.Astronomowie David Kipping i Alex Teachey kilkukrotnie.......

czytaj dalej

Prawdopodobnie odkryty egzoksiężyc, czyli księżyc właśnie spoza Układu Słonecznego, w niczym nie przypomina tych, które znamy - ma rozmiar Neptuna i krąży wokół planety gigantycznej jak Jowisz, ale o masie aż 10 razy większej. Obiekt został zauważony dzięki Kosmicznemu Teleskopowi Keplera, a potem zaobserwowano go także przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a.

Astronomowie David Kipping i Alex Teachey kilkukrotnie przyglądali się egzoplanecie Kepler 1625b, kiedy ta przechodziła naprzeciwko swojej gwiazdy matki. Podczas 19-godzinnych tranzytów Kipping i Teachey poszukiwali sygnałów sugerujących istnienie egzoksiężyca. Jednym z nich był spadek jasności gwiazdy matki, kiedy egzoksiężyc mógł znajdować się naprzeciw niej.

/poniżej wizualizacja odkrytego księżyca/



     W trakcie badań nad ziemską atmosferą angielscy naukowcy zauważyli, że bombardowania z czasów II wojny światowej osłabiły część ziemskiej atmosfery. Kipping i Teachey opisali odkrycie w dzienniku "Science Advances", ale zaznaczają, że potrzebują dalszych obserwacji, by zrozumieć system planetarny, w którym znajduje się prawdopodobnie odkryty egzoksiężyc.

    - Staraliśmy się, jak najlepiej potrafiliśmy, wykluczyć inne możliwości, takie jak anomalie pochodzące z pracy obu teleskopów, inne planety w systemie lub aktywność gwiazd, ale nie byliśmy w stanie wskazać żadnej innej hipotezy, która wyjaśniałaby wszystkie dane, jakie pozyskaliśmy - opowiadał Kipping, pracujący dla nowojorskiego Uniwersytetu Columbia.

    Jak dotąd astronomowie z całego świata odkryli ponad 3500 egzoplanet, czyli planet, które orbitują wokół gwiazd innych niż Słońce. Jeśli chodzi o poszukiwanie egzoksiężyców, czyli naturalnych satelitów egzoplanet, to odbywało się ono jednocześnie. Niestety odkryć brakowało, bo technika wciąż jest za mało zaawansowana.

    - Jesteśmy jeszcze bardzo ostrożni. Pierwszy odnaleziony egzoksiężyc to bez wątpienia niesamowite odkrycie, dlatego też na jego istnienie potrzeba niezbitych dowodów - zaznaczył Teachey.

    Źródło: BBC, NASA

  



zwiń tekst

W Argentynie rozwija się turystyka związana z UFO.
Czw, 4 paź 2018 09:28 | komentarze: brak czytany: 2005x

Od 100 do 200 tysięcy ludzi co roku wspina się na wzgórze Uritorco w Argentynie w poszukiwaniu pozaziemskich wrażeń.Kolumbijka Luz Maria López, od 20 lat dyrektorka Międzynarodowego Centrum Badań UFO z siedzibą w Capilla del Montet wierdzi, że wzgórze Uritorco stało się jednym z ulubionych miejsc dla fanów UFO.9 stycznia 1986 w Capilla del Monte (prowincja Cordoba) nastąpiło wydarzenie znane jako „.......

czytaj dalej

Od 100 do 200 tysięcy ludzi co roku wspina się na wzgórze Uritorco w Argentynie w poszukiwaniu pozaziemskich wrażeń.
Kolumbijka Luz Maria López, od 20 lat dyrektorka Międzynarodowego Centrum Badań UFO z siedzibą w Capilla del Montet wierdzi, że wzgórze Uritorco stało się jednym z ulubionych miejsc dla fanów UFO.




9 stycznia 1986 w Capilla del Monte (prowincja Cordoba) nastąpiło wydarzenie znane jako „ślad ptaszka” („la huella de El pajarillo”), które stało się punktem wyjścia dla dzisiejszego boomu UFO.

Tego dnia w północno-wschodniej części Monte pojawił się obiekt latający z czerwonymi światłami, który zauważyli 12-letni chłopiec i dwie starsze kobiety. Następnego dnia ich krewni poszli obejrzeć te miejsce i znaleźli spalony ślad o wymiarach 120 na 70 metrów. Od tego czasu wiele argentyńskich miast wykorzystało tę historię, by przyciągnąć turystów.

Czy to prawda, że można tu zobaczyć UFO? To jest pytanie, które sprowadza tutaj gości. Przyjeżdżają do Capilla del Monte albo dlatego, że świat już słyszał o tym miejscu, albo dlatego, że specjalnie badali ten problem.
Oni szukają wszystkiego, od znaków UFO do latających spodków i pozaziemskich statków kosmicznych, a następnie twierdzą, że widzieli światło lub doświadczyli czegoś specjalnego, to znaczy osiągają to, czego szukali — wyjaśniła Lopez.

Według niej 90% turystów dostaje to, czego chcą, „ponieważ są na to gotowi lub są pod wrażeniem tego miejsca. Sceptycy zawsze byli i nadal są, ale większość pozostaje zadowolona, ponieważ nie muszą widzieć UFO, aby zrozumieć, że to miejsce jest wyjątkowe”.

Jeśli chodzi o geografię, jest to obszar górski w środku pasma górskiego Uritorco, które obejmuje jedną z najwyższych gór w regionie. Pomimo faktu, że ogólnie jest to pustynia, tutejsza rzeźba terenu i roślinność mają szczególne cechy, a klimat odróżnia się od sąsiednich obszarów. - Najważniejsze są doznania, ludzie uważają, że to miejsce jest niezwykłe i pozostają pod jego wrażeniem — potwierdziła Lopez.

Lopez kontynuuje działalność Argentyńczyka Jorge Suáreza, autora książki „Luces sobre el Uritorco” („Światła nad Uritorco”), który kierował Kolumbijsko-Argentyńskim Centrum Badań nad UFO. W Capilla del Monte odbywa się także od sześciu lat festiwal UFO oraz międzynarodowy kongres poświęcony badaniu UFO, który w 2018 roku odbył się po raz dwudziesty.





zwiń tekst

Tajemniczy otwór w ziemi pojawił się na os. Orła Białego w Poznaniu - przypomnina fenomen, o którym napisaliśmy w serwisie FN
Śr, 3 paź 2018 08:01 | komentarze: brak czytany: 2257x

Czy to może być jeden z tych tajemniczych otworów w ziemi, które wykonują obiekty UFO? Zdjęcia wskazują na to, że jak najbardziej. Interesujące jest to, że ten otwór w ziemi powstał w tym samym okresie co ten, który opisaliśmy w serwisie 2 października 2018.https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3571,kolejny-tajemniczy-otwor-w-ziemi-znaleziony-w-polsce-kolo-lublina.htmlCzas jednak przedstawić to, co.......

czytaj dalej

Czy to może być jeden z tych tajemniczych otworów w ziemi, które wykonują obiekty UFO? Zdjęcia wskazują na to, że jak najbardziej. Interesujące jest to, że ten otwór w ziemi powstał w tym samym okresie co ten, który opisaliśmy w serwisie 2 października 2018.

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3571,kolejny-tajemniczy-otwor-w-ziemi-znaleziony-w-polsce-kolo-lublina.html

Czas jednak przedstawić to, co wiemy na temat dziury w ziemi, która powstała na poznańskim osiedlu. O sprawie dowiedzieliśmy się z wiadomości przysłanej przez czytelnika serwisu FN.

From: [...]
Sent: Tuesday, October 2, 2018 6:25 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Dziura w ziemi - Poznań Os. Orła Białego 06.09.2018

Dzień dobry,

Nie wiem czy ktoś o tym wspominał na stronie /www.nautilus.org.pl ale nie widziałem, żeby tak było dlatego chciałbym poinformować o takim zdarzeniu:
https://epoznan.pl/news-news-88467-Os._Orla_Bialego_gleboka_dziura_w_ziemi._Teren_zabezpieczala_policja_i_spoldzielnia



trudno powiedzieć co tam się dokładnie wydarzyło, nie było mnie na miejscu.


--
pozdrawiam
[dane do wiad. FN]


poniżej tekst publikacji.





Dziura pojawiła się w środę po południu.

O dziurze, jaka pojawiła się na os. Orła Białego w Poznaniu poinformował nas czytelnik. Sprawą zajmował się też serwis OrlaBialego24.

W środę na miejsce zdarzenia zostali wezwani policjanci. Około godziny 18 odebraliśmy zgłoszenie, że w alejce pomiędzy blokami na terenie os. Orła Białego pod przechodniem osunęła się ziemia. Na miejsce natychmiast wysłany został patrol. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Teren przez cały czas zabezpieczany był przez policjantów – mówi sierż. szt. Marta Mróz z poznańskiej policji.

Teren podlega Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych w Poznaniu. Również dziś pracownicy spółdzielni prowadzili w tym miejscu swoje działania. Teren został zabezpieczony, tak aby nikomu nic się nie stało. Dziura została zasypana. Prawdopodobnie w wyrwie znajdują się jakieś kable należące do operatora sieci telekomunikacyjnej. Nasze dalsze czynności będą prowadziły do ustalenia jak doszło do tego zdarzenia – mówi Julia Tritt, rzecznik SM Osiedle Młodych w Poznaniu.


Zajmujemy się UFO tyle lat, że nauczyliśmy się jednego - w sprawie tego fenomenu nie ma przypadku. Jeśli w odstępie 1-2 dni na terenie Polski znaleziono dwa bardzo podobne otwory w ziemi, to być może nie jest to przypadek, a obiekt UFO przeprowadzał badania w kilku miejscach Polski. W sprawie otworu w ziemi znalezionego w pobliżu Lasu Poszpitalnego w ok. Janówka (woj. Lubelskie) warto dodać, że właśnie w tamtym rejonie była bardzo ciekawa obserwacja UFO połączona z nagraniem filmu.

O tej obserwacji jest w naszym specjalnym serwisie ufologicznym *Powered by FN", czyli www.emilcin.com

http://www.emilcin.com/relacje,449,kilka-obserwacji-ufo-nad-polska-30-wrzesnia-2018.html




zwiń tekst

Blisko Ziemi przeleci asteroida w kształcie czaszki - będzie to miało miejsce 11 listopada
Wt, 2 paź 2018 09:00 | komentarze: brak czytany: 3903x

11 listopada asteroida 2015 TB145 przeleci blisko Ziemi. Z jej strony nie spotka nas żadne zagrożenie, ale wielu ekspertów zwraca uwagę na nietypowy kształt asteroidy. Przypomina ona gigantyczną czaszkę.Naukowcy z Uniwersytetu Hawajskiego odkryli asteroidę 10 października 2015 r., zaledwie kilka tygodniu przed jej bliskim przelotem obok naszej planety. Podczas zbliżenia 31 października 2015 r., asteroida.......

czytaj dalej

11 listopada asteroida 2015 TB145 przeleci blisko Ziemi. Z jej strony nie spotka nas żadne zagrożenie, ale wielu ekspertów zwraca uwagę na nietypowy kształt asteroidy. Przypomina ona gigantyczną czaszkę.


Naukowcy z Uniwersytetu Hawajskiego odkryli asteroidę 10 października 2015 r., zaledwie kilka tygodniu przed jej bliskim przelotem obok naszej planety. Podczas zbliżenia 31 października 2015 r., asteroida znajdowała się w odległości zaledwie 1,3 dystansu między Ziemią a Księżycem.

Najbliższy bliski przelot asteroidy będzie miał miejsce 11 listopada bieżącego roku, a 2015 TB145 minie nas w odległości ok. 105 dystansów Ziemia-Księżyc.

- Trajektoria lotu asteroidy 2015 TB145 jest dobrze poznana. Przy najbliższym podejściu minęła Ziemię w odległości 480 000 km, co oznacza, że astronomowie amatorzy będą potrzebować co najmniej prostego teleskopu, aby ją dostrzec - powiedział Paul Chodas z NASA Jest Propulsion Laboratory.

Asteroida 2015 TB145 ma ok. 700 m średnicy. Jest za mała, by oddziaływać grawitacyjnie na Księżyc lub Ziemię. Naukowcy podejrzewają, że 2015 TB145 może być tzw. martwą kometą.

- Odkryliśmy, że ten obiekt odbija ok. 6 proc. światła, które otrzymuje od Słońca. W warunkach ziemskich mniej więcej tyle światła odbija świeżo położony asfalt - powiedział Chodas.

Asteroida 2015 TB145 może mieć zatem pochodzenie kometarne. Kolejny jej bliski przelot jest planowany na sierpień 2027 r.



I jeszcze ciekawy zbieg okoliczności - jeden z naszych czytelników sfotografował niebo i dostrzegł "kształt czaszki".


O zdjęciu piszemy tutaj:

https://www.nautilus.org.pl/zdjecie-dnia,1041,dziwny-smok-na-niebie-nad-cleethourpes-wielka-brytania-2018.html



zwiń tekst

Czy czarne dziury są bramą do innych światów?
Sob, 29 wrz 2018 09:22 | komentarze: brak czytany: 3984x

Zmarły 14 marca 2018 Stephen Hawking pod koniec życia zmienił zdanie w sprawie tzw. czarnych dziur. Uważał, że ich istnienie może być kluczem do zrozumienia zasad podróży w czasie.Stephen Hawking: - Myliłem się, czarne dziury nie niszczą informacji. Mogą prowadzić do innych światówTo był kolejna wolta genialnego słynnego brytyjskiego fizyka, którego choroba - stwardnienie zanikowe boczne - przykuła.......

czytaj dalej

Zmarły 14 marca 2018 Stephen Hawking pod koniec życia zmienił zdanie w sprawie tzw. czarnych dziur. Uważał, że ich istnienie może być kluczem do zrozumienia zasad podróży w czasie.

Stephen Hawking: - Myliłem się, czarne dziury nie niszczą informacji. Mogą prowadzić do innych światów


To był kolejna wolta genialnego słynnego brytyjskiego fizyka, którego choroba - stwardnienie zanikowe boczne - przykuła na większość życia do wózka. Przez lata Hawking upierał się, że czarne dziury niszczą wszelką informację o tym, co do nich wpada. I że jest ona już na zawsze stracona. I wreszcie zmienił zdanie.

Twierdził pod koniec życia, że informacja zostaje zapisana w postaci holograficznego wzoru na powierzchni horyzontu czarnych dziur i stopniowo ucieka na zewnątrz.

Swoją hipotezę przedstawił na konferencji w Królewskim Instytucie Technologicznym w Sztokholmie, na której zgromadziło się kilkudziesięciu największych ekspertów od kwantowej grawitacji. Opracował ją we współpracy z Andrew Stromingerem z Harvardu oraz Malcolmem Perrym z Uniwersytetu Cambridge.

Hawking prezentuje w Sztokholmie swoją nową hipotezę:





Pojawia się i znika. Paradoks

To była próba poradzenia sobie z tzw. informacyjnym paradoksem czarnych dziur. Paradoksem, za który jest odpowiedzialny sam Hawking. O co chodzi?

Według mechaniki kwantowej informacja o stanie każdego układu fizycznego, zapisana pod postacią tzw. funkcji falowej, nigdy nie może zginąć ani zostać wymazana. Tymczasem z teorii grawitacji Einsteina wynika, że czarne dziury bezpowrotnie pochłaniają wszystko, co przekroczy ich horyzont. Zarówno materię, jak i światło. Jedno z twierdzeń matematycznych, opisujących te zachłanne twory, mówi, że "czarne dziury nie mają włosów". Ten termin wymyślił amerykański fizyk John Wheeler, a miał na myśli to, że gdy patrzymy na czarne dziury, to nic, żaden włosek, nie zdradza tego, co wpadło do środka. Słowem, czarne dziury są jak faceci w czerni - wszystkie takie same. To znaczy - prawie takie same. Tylko trzy cechy odróżniają jedną dziurę od drugiej: masa, prędkość obrotowa i ładunek elektryczny. Ale, co w tym wypadku jest istotne, pełna informacja o funkcji falowej obiektów, które wpadły do środka, nie jest już dla nas dostępna. Dosłownie znika nam z oczu.



Dopóki czarna dziura istnieje, to mechanika kwantowa jeszcze się broni. Można sobie wyobrażać, że informacja nie została zniszczona, lecz ukrywa się we wnętrzu dziury. Nie możemy jej wprawdzie odczytać, ale ona tam jest.

Tę furtkę, która ratowała teorię, zamknął jednak z wielkim trzaskiem Hawking, kiedy w latach 70. zeszłego wieku wykazał, że czarne dziury emitują promieniowanie cieplne, stopniowo tracą masę i powinny z czasem "wyparować". Nic po nich nie zostanie, informacja o tym, co do nich wpadło, na zawsze będzie stracona - argumentował Hawking.

Większość fizyków się z tym pogodziła, ale kilku - m.in. holenderski noblista Gerard 't Hooft czy Amerykanin Leonard Susskind - zaprotestowało. Doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że kiedy się dopuści możliwość znikania informacji, oznacza to katastrofę dla teorii. Zerwana zostaje ciągłość między przeszłością i przyszłością, która jest gwarantowana przez podstawową zasadę fizyki. Fachowo mówi się, że złamana zostaje unitarność teorii. Jak wykazał Gerard 't Hooft, złamanie tej zasady narusza cały gmach mechaniki kwantowej.

- Dopuszczenie do ginięcia informacji w czarnych dziurach byłoby wysoce zaraźliwe - tłumaczy John Preskill z Caltech w Pasadenie. - Trzeba byłoby dopuścić, że może też ginąć i powstawać z niczego energia. I to nie tylko daleko w kosmosie, ale również w naszych laboratoriach.

Od lat fizycy usiłują rozwiązać ten - jak go się nazywa - "informacyjny paradoks", ale do tej pory bez powodzenia.



Tajemnica wszechświata jako hologramu

Jakie rozwiązanie zaproponował wtedy Hawking? Uczony twierdził, że zawartość czarnej dziury zostaje "zinwentaryzowana" w postaci holograficznego zapisu na jej krawędzi.

To nie jest nowa idea - prof. Susskind oraz 't Hooft także wcześniej rozważali coś podobnego, powołując się na zasadę holograficzną, która jest jednym z wniosków teorii superstrun. Ta zasada mówi, że wszystko wewnątrz danego rejonu przestrzeni można opisać za pomocą bitów informacji zapisanych na otaczającej go powierzchni granicznej. Susskind i 't Hooft sugerowali tym samym, że informacja o wnętrzu czarnej dziury jest zapisana na jej powierzchni.

Nowością jest to, że kilka lat temu Hawking przedstawił konkretny mechanizm takiego zapisu. - To rozwiązuje kwestię paradoksu informacyjnego - mówił uczony podczas prezentacji w Królewskim Instytucie Technologicznym w Sztokholmie.

Współautor tej hipotezy Andrew Strominger był bardziej ostrożny. Mówił, że prace nad nową teorią wciąż trwają, choć jest pewien, że ona "całkowicie przeformułuje to, w jaki sposób myślimy o czarnych dziurach". Pomoże także w pogodzeniu grawitacji z mechaniką kwantową, co jest od lat upragnionym celem współczesnej fizyki teoretycznej.

Ale inni fizycy podkreślają, że trzeba poczekać na szczegóły obliczeń matematycznych, które jeszcze nie zostały opublikowane.

Hawking zaprezentował w Sztokholmie, na czym z grubsza polega rozwiązanie. Hologram powstaje ze światła, które jest uwięzione na horyzoncie czarnej dziury (to promieniowanie, które ucieka z wnętrza czarnej dziury, ale nie może się wydostać, bo pod horyzontem graniczna prędkość światła nie wystarcza już do ucieczki). Dowolny obiekt, który przekracza horyzont, powoduje "przesunięcie" w tym wiecznie uciekającym świetle, tj. zaburza jego wzór i pozostawia w nim charakterystyczny ślad (w formie tzw. supertranslacji, cokolwiek to ma oznaczać).

W tym wzorze, niczym w hologramie, zapisana zostaje cała informacja o tym, co wpadło do czarnej dziury.




zwiń tekst

APOKALIPSA W 2280? Numerolog o odczytaniu przepowiedni z Koranu
Czw, 27 wrz 2018 17:10 | komentarze: brak czytany: 3237x

Numerolog odkrył nowy apokaliptyczny scenariusz w Koranie. Ekspert poinformował o tym pod warunkiem zachowania anonimowości. Według niego niebo pęknie i rozpadnie się na części w 2280 roku.W ostatnim czasie na tle doniesień o zmianach klimatycznych, pogorszeniu stanu środowiska i groźbie III wojny światowej szczególnie aktualna okazała się informacja o Apokalipsie. Nowe wiadomości pojawiły się również.......

czytaj dalej

Numerolog odkrył nowy apokaliptyczny scenariusz w Koranie. Ekspert poinformował o tym pod warunkiem zachowania anonimowości. Według niego niebo pęknie i rozpadnie się na części w 2280 roku.

W ostatnim czasie na tle doniesień o zmianach klimatycznych, pogorszeniu stanu środowiska i groźbie III wojny światowej szczególnie aktualna okazała się informacja o Apokalipsie. Nowe wiadomości pojawiły się również od numerologa, który boi się ekskomuniki. Powiedział, że udało mu się rozwikłać tajne znaczenie Koranu, w którym mowa o Apokalipsie w 2280 roku. Księga rzekomo głosi, że niebo pęknie i rozpadnie się na części, góry zostaną starte z powierzchni Ziemi, a Słońce zderzy się z Księżycem.

Według numerologa on złożył znaczenia 14 koranicznych symboli i otrzymał numer 1709. Zdaniem eksperta właśnie od tej daty należy prowadzić odliczanie. W Koranie napisano, że Apokalipsa wypadnie w 1710 roku istnienia islamu, a to jest 2280 według zwykłego kalendarza. Wiele osób zareagowało sceptycznie na słowa numerologa, ale tylko do momentu, kiedy dowiedzieli się, że obie te liczby skłaniają się na 19.

Fakt, że wszystkie wydarzenia w islamie są powiązane z kodem 19, ustalił już w 1974 roku naukowiec Rashada Khalifa. To odkrycie kosztowało go życie, dlatego ekspert boi się powtórzyć jego los, ale uważa za ​​swój obowiązek ostrzec ludzkość przed niebezpieczeństwem.

źródło: https://pl.sputniknews.com/swiat/201809258851419-sputnik-koran-apokalipsa-koniec-swiata-przepowiednie/




zwiń tekst

UFO NAD WROCŁAWIEM? Bardzo szybki przelot obiektu zarejestrowany przez kamerę w telefonie GSM
Śr, 26 wrz 2018 13:08 | komentarze: brak czytany: 3041x

Tego typu nagrania nazywamy "superszybkimi przelotami UFO". Tym razem film został zarejestrowany telefonem komórkowym we Wrocławiu.From: [dane do wiad. FN]Sent: Tuesday, September 25, 2018 9:49 AMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: Witam, serdecznie, w załączniku przesyłam Film Nakręcony 5.08.2018 ok godziny 21:10 we Wrocławiu na pokazie fontanny multimedialnej koło Hali Stulecia.Na filmie w ok 13.......

czytaj dalej

Tego typu nagrania nazywamy "superszybkimi przelotami UFO". Tym razem film został zarejestrowany telefonem komórkowym we Wrocławiu.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, September 25, 2018 9:49 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject:

Witam, serdecznie, w załączniku przesyłam Film Nakręcony 5.08.2018 ok godziny 21:10 we Wrocławiu na pokazie fontanny multimedialnej koło Hali Stulecia.

Na filmie w ok 13-15 sekundzie widać jak po niebie przelatuje z ogromną prędkością świecący obiekt. Na pewno nie jest to kometa ponieważ nie ciągnął się za nią "warkocz", nie została ani smuga dymu. Żaden znany mi samolot nie też lata z tak ogromną prędkością... Co to może być?

Przelatujące obiekt zauważyliśmy dopiero w domu podczas oglądania nagranego filmu. Może jest więcej osób które w tym dniu nagrywał fontannę z różnych stron i też mają obiekt na filmie i nawet nie są tego świadome. Sprawa jest do nagłośnienia, zezwalam na udostępnienie tego filmu publicznie. Jedyne przeróbki filmu to skrócenie i zmniejszenie jakości do 720p ponieważ większego nie mogłem dodać jako Załącznik. Jeżeli będzie potrzebna lepsza jakość to mogę wrzucić na serwer oryginał filmu 1080p ok 45mb skrócony i ok 90mb o pełnej długości.


Serdecznie pozdrawiam, [dane do wiad. FN]

 

Poniżej film przysłany przez czytelnika serwisu FN.

Obiekt jest widoczny tylko na 6 klatkach filmu - jego prędkość była ogromna.






Poniżej animacja stworzona przez naszych kolegów z projektu OTWARTE NIEBO.


 



zwiń tekst

Dwa japońskie łaziki wylądowały na asteroidzie
Wt, 25 wrz 2018 13:56 | komentarze: brak czytany: 2137x

Po raz pierwszy w historii udało się wylądować na asteroidzie, oddalonej od Ziemi o 160 milionów kilometrów. Dwa japońskie łaziki od piątku znajdują się na asteroidzie Ryugu. Przemieszczają się, skacząc.Sondę macierzystą Hayabusa-2 wysłała Japońska Narodowa Agencja Kosmiczna (JAXA). Łaziki odłączyły się od niej i w piątek, 21 września, wylądowały na powierzchni asteroidy Ryugu.  Zdjęciu.......

czytaj dalej

Po raz pierwszy w historii udało się wylądować na asteroidzie, oddalonej od Ziemi o 160 milionów kilometrów. Dwa japońskie łaziki od piątku znajdują się na asteroidzie Ryugu. Przemieszczają się, skacząc.

Sondę macierzystą Hayabusa-2 wysłała Japońska Narodowa Agencja Kosmiczna (JAXA). Łaziki odłączyły się od niej i w piątek, 21 września, wylądowały na powierzchni asteroidy Ryugu.  Zdjęciu zostało zrobione tuż po oddzieleniu się sondy (obiekt na górze). Na dole widać asteroidę.





Łaziki Minerva II-1a i Minerva II-1b są niewielkich rozmiarów. Kształtem przypominają bębenki. Zasilane są energią słoneczną. To pierwsze roboty w historii, którym udało się wylądować na asteroidzie.


Łaziki mają za zadanie fotografować asteroidę i zbierać dane na jej temat. Mają również zebrać próbki materiałów spod powierzchni obiektu. W tym celu sonda Hayabusa-2 ma strzelać w asteroidę, a następnie zabrać próbki pobrane przez łaziki na Ziemię.

Zdjęcie przedstawia powierzchnię asteroidy. Zostało wykonane przez jeden z łazików podczas skoku.




Próbki, które dostarczą łaziki, to wyjątkowy materiał badawczy. Jeśli uda się przetransportować materiał zebrany przez łaziki na Ziemię, byłby to pierwszy przypadek, kiedy do naukowców trafią próbki asteroid typu C - uformowanych tuż po powstaniu Układu Słonecznego. Pomogą one zrozumieć, jak tworzą się planety powstałe z gazu i pyłu.

Zdjęcie przedstawia cień, który sonda Hayabusa-2 rzuca na asteroidę.




Sonda zostanie na Ryugu przez wiele miesięcy. W ciągu najbliższych kilku miesięcy do łazików mają dołączyć dwa lądowniki. Sonda Hayabusa-2 zostanie na asteroidzie do końca 2019 roku. Następnie zawróci w stronę Ziemi.



zwiń tekst

Japończyk Yusaku Maezawa będzie pierwszym pasażerem, który komercyjnie poleci w kosmos rakietą firmy SpaceX.
Pon, 24 wrz 2018 11:20 | komentarze: brak czytany: 1926x

Jeżeli misja się uda, będzie Yusaku Maezawa  pierwszym człowiekiem od 1972 roku, który odwiedzi Księżyc bądź jego orbitę.Maeazawa ma przelecieć wokół Księżyca i wrócić na Ziemię. Lot planowany jest na 2023 rok, potrwa około tygodnia. Wiadomo, że Japończyk nie poleci sam, na pokład rakiety zaprosi od sześciu do ośmiu osób; artystów, architektów, projektantów. Po powrocie będą mogli stworzyć prace.......

czytaj dalej

Jeżeli misja się uda, będzie Yusaku Maezawa  pierwszym człowiekiem od 1972 roku, który odwiedzi Księżyc bądź jego orbitę.
Maeazawa ma przelecieć wokół Księżyca i wrócić na Ziemię. Lot planowany jest na 2023 rok, potrwa około tygodnia. Wiadomo, że Japończyk nie poleci sam, na pokład rakiety zaprosi od sześciu do ośmiu osób; artystów, architektów, projektantów. Po powrocie będą mogli stworzyć prace na podstawie przeżyć z księżycowego lotu. Japończyk podkreślił, że chce, by powstały "zadziwiające dzieła sztuki dla ludzkości". Być może w podróży weźmie udział szef SpaceX Elon Musk.




Były perkusista w zespole punkowym

42-letni Yusaku Maezawa to bardzo ciekawa postać. Jest miliarderem, jednym z najbogatszych Japończyków. 20 lat temu założył sklep internetowy z odzieżą Zozotown, dziś jest to największy tego typu biznes w Japonii. Sprzedaje w nim odzież i akcesoria kilku tysięcy marek. „Forbes” majątek Japończyka szacuje na 2,9 mld dolarów, Start Today, czyli spółka, do której należy Zozotown, od 2007 roku jest notowana na tokijskiej giełdzie.




Maezawa był perkusistą w zespole punkowym Switch Style. W trasy koncertowe jeździł do momentu, kiedy sukces Start Today nie pozwalał mu godzić obu tych aktywności. Postanowił wówczas skupić się na biznesie.

Jest znanym w branży kolekcjonerem dzieł sztuki. W jego zbiorach znajdują się prace m.in. Picassa, Basquiata czy Andy'ego Warhola. Rok temu świat usłyszał o nim, kiedy kupił obraz współczesnego amerykańskiego malarza Jean-Michela Basquiata za rekordową kwotę 110 milionów dolarów.

Maezawa jest popularyzatorem wiedzy na temat sztuki, planuje otworzyć muzeum sztuki w rodzinnym mieście Chiba w Japonii.
Znany jest także z upodobania do sportowych samochodów.

Koszty lotu? Ogromne.

Ani SpaceX ani Maezawa nie ujawniają kwoty, jaką miliarder zapłacił za wyprawę Big Falcon Rocket. Elon Musk powiedział jedynie, że to „dużo pieniędzy”. Wiemy za to, ile za takie podróże oczekują konkurenci SpaceX.

Kosmiczna turystyka jest bowiem obiektem zainteresowania także innych znanych miliarderów. Blue Origin - spółka Jeffa Bezosa, właściciela Amazona i najbogatszego człowieka świata, zajmuje się produkcją rakiet i będzie oferować cywilne loty w kosmos. Bilety mają kosztować od 200 do 300 tysięcy dolarów.

Pasażerów w kosmos chce wozić również miliarder, założyciel Virgin Galactic - Richard Branson. Loty zarezerwowało już 700 osób, w tym Brad Pitt, Leonardo DiCaprio i Katy Perry. Zapłacili za to 250 tysięcy dolarów.




zwiń tekst

NETFLIX zainteresował się historią nawiedzonego domu w Turzy Wielkiej
Nie, 23 wrz 2018 11:25 | komentarze: brak czytany: 2371x

Najpierw na sprawę niewyjaśnionych zjawisk w domu rodziny z Turzy Wielkiej natknął się Paul Cropper, badacz z Australii. Teraz wydarzeniami chce zająć się firma Cosgrove-Meuer Productions, produkująca serię telewizyjną dla sieci Netflix.Zdarzenia, które miały miejsce w domu rodziny z Turzy Wielkiej pod Działdowem odbiły się szerokim echem w świecie. Na informację o tym wydarzeniu w portalach internetowych.......

czytaj dalej

Najpierw na sprawę niewyjaśnionych zjawisk w domu rodziny z Turzy Wielkiej natknął się Paul Cropper, badacz z Australii. Teraz wydarzeniami chce zająć się firma Cosgrove-Meuer Productions, produkująca serię telewizyjną dla sieci Netflix.

Zdarzenia, które miały miejsce w domu rodziny z Turzy Wielkiej pod Działdowem odbiły się szerokim echem w świecie. Na informację o tym wydarzeniu w portalach internetowych natknął się w lutym tego roku Paul Cropper z Australii. Badacz postanowił skontaktować się z polskim autorem artykułów o dziwnych zjawiskach w tej wsi.




Skontaktowałem się z polskim dziennikarzem, bo mam zamiar napisać do czasopisma o historii z Turzy Wielkiej. Miały tam miejsce bardzo interesujące zdarzenia. W artykułach, które znalazłem opisane są rzeczy bardzo podobne do tych, które badałem w wielu innych krajach — mówi Paul Cropper z Australii.

Latające przedmioty, w tym noże i inne ostre narzędzia budziły przerażenie nie tylko u rodziny mieszkającej w Turzy, ale również pozostałych mieszkańców wsi i powiatu działdowskiego. Ten właśnie fakt zaintrygował australijskiego badacza Paula Croppera.

W wielu przypadkach, które badałem, dziwne wydarzenia wydają się skupiać na młodej osobie, zazwyczaj młodej dziewczynie. Jeśli tej osoby nie ma w domu, nic dziwnego się nie wydarzy. Nie jestem pewien, dlaczego tak jest w przypadku rodziny, ale jest to wspólny wzorzec. Chciałbym zapytać rodzinę, czy zdarzają się dziwne wydarzenia, gdy ich córki nie ma w domu — komentuje sprawę badacz poltegeistów z Australii.

Według Croppera hałaśliwe duchy są aktywne w krótkim okresie, kilku tygodni lub miesięcy. Rzadko zdarza się aby ich działanie trwało dłużej niż rok.

Z kolei na początku września do naszego dziennikarz odezwali się przedstawiciele firmy Cosgrove-Meuer Productions z siedzibą w Burbank w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych. Firma zajmuje się produkcją serii telewizyjnej dla sieci Netflix.

Jesteśmy zainteresowani uzyskaniem większej ilości informacji o poltergeist w Turzy Wielkiej i jej wpływie na rodzinę. Chcielibyśmy móc skontaktować się z rodziną, aby z nimi porozmawiać, a także zapoznać się szczegółowo z wydarzeniami. Chcemy nawiązać kontakt z reporterem, który opisywał sprawę poltergeist z Turzy Wielkiej.

Program będzie emitowany na platformie Netflix. Z 150 milionami subskrybentów jest szansa, rodzina może uzyskać odpowiedzi dlaczego właśnie u nich pojawił się złośliwy duch! - napisała w e-mailu Molly Ryan, przedstawiciel Producenta programu „Nierozwiązane tajemnice” (ang. Unsolved Mysteries).




„Nierozwiązane tajemnice” Unsolved Mysteries to serial telewizyjny z prawdziwą rzeczywistością kryminalną, stworzony przez Johna Cosgrove'a i Terry'ego Dunna Meurera. Dokumentując zimne przypadki i zjawiska paranormalne, serial rozpoczął się serią siedmiu specjalności, przedstawionych przez Raymonda Burra, Karla Maldena i Roberta Stacka, począwszy od NBC 20 stycznia 1987 roku. Twórcy Cosgrove i Meurer chcą ożywić serię telewizyjną Unsolved Mysteries, na platformie Netflix.


żródło" http://dzialdowo.wm.pl



zwiń tekst

STRONA
1 33 34 35 36 37 38 39 50 61
Strona 36 / 61

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

27 września: //  USA: do sieci wyciekły właśnie informacje o tajnych spotkaniach NASA z ekspertami Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności oraz naukowcami z Instytutu Technologii w Massachusetts. Najprawdopodobniej dotyczyły one możliwości opracowania napędu antygrawitacyjnego. 

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 08:32 | Witam FN, Wiem, że macie takich obserwacji dużo, ale sam chyba widziałem UFO. Było to 24 września 2021 w Katowicach, godzina 23.16. Wracałem od mojej dziewczyny, kiedy nagle na niebie zauważyłem jasny punkt. Pomyślałem, że to gwiazda, gdyż punkt stał nieruchomo. Nawet nie wyciągnąłem aparatu, bo wiadomo gwiazda. Ale dosłownie po chwili ten punkt ruszył w kierunku północnym i dosłownie z prędkością niewyobrażalną dla mnie odleciał. Zatkało mnie wtedy. Próbowałem szybko wyjąć z plecaka komórkę ...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

POWRÓT DO EMILCINA - FN 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.