Dziś jest:
Wtorek, 21 września 2021

Nie śmieję się z ludzi, kiedy mówią, że widzieli UFO. Ja też je widziałem!
/Jimmy Carter, były Prezydent Stanów Zjednoczonych/

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




ANIMACJA KOMPUTEROWA CZY… ZAPIS ZNIKNIĘCIA OBIEKTU UFO W BRAMIE DO INNEGO PORTALU? ZAGADKOWY MATERIAŁ WIDEO Z SYBERII
Śr, 12 lip 2017 08:03 | komentarze: 4 czytany: 3140x

Niezidentyfikowany obiekt latający miał pojawić się nad Jakucją (Syberia). W sieci pojawiło się nagranie autorstwa jednego ze świadków zdarzenia. Rozświetlony pojazd UFO znika w czymś, co można nazwać „otwartą bramą do innego wymiaru”.Film jest rzeczywiście fantastyczny, ale jak to przeważnie bywa z materiałami z Rosji trudno ocenić, kto naprawdę był jego autorem i czyn nie jest to sprytna animacja.......

czytaj dalej

Niezidentyfikowany obiekt latający miał pojawić się nad Jakucją (Syberia). W sieci pojawiło się nagranie autorstwa jednego ze świadków zdarzenia. Rozświetlony pojazd UFO znika w czymś, co można nazwać „otwartą bramą do innego wymiaru”.


Film jest rzeczywiście fantastyczny, ale jak to przeważnie bywa z materiałami z Rosji trudno ocenić, kto naprawdę był jego autorem i czyn nie jest to sprytna animacja zrobiona na komputerze. O tym materiale zaczęło być głośno na świecie, dostaliśmy sporo e-maili w tej sprawie i dlatego warto jest go zaprezentować czytelnikom odwiedzających pokład okrętu Nautilus. Co wiemy?

Rosyjski internauta o imieniu Szymon mieszkający w Republice Sacha (Syberia, Rosja przyp. FN) miał obserwować dziwne zjawisko. Nad Jakucją dostrzegł UFO o bardzo dziwnym kształcie, wokół którego pojawiła się błękitna poświata.


Najciekawsze jest jednak to, co dzieje się później. Nagle spod pojazdu wydobyła się smuga czarnego dymu. Kilka sekund później na niebie pojawiło się coś o kształcie świecącego trapezu. UFO skierowało się w stronę tego trapezu, po czym wniknęło do niego.



W rosyjskich mediach jest wypowiedź autora nagrania, który w obawie przed reakcją rodziny i znajomych postanowił pozostać anonimowy.

Niezidentyfikowany obiekt przeleciał nad domami. Miał wiele lamp i zostawiał za sobą ślady dymu. Na koniec pojawiło się świetlne okno, w które wleciał – komentuje autor nagrania. (źródło: siberiantimes.com).

Poniżej wideo zamieszczone w sieci.




zwiń tekst

Tajemnicze dziury na skraju lasu i pola koło wsi Domaradz
Sob, 8 lip 2017 19:25 | komentarze: brak czytany: 3230x

Kolejne miejsca, w których pojawiły się otwory w ziemi zwane przez nas w uproszczeniu "tajemniczymi dziurami", o powstawanie których podejrzewa się obiekty UFO. Tym razem o sprawie napisał serwis www.gp24.plhttp://www.gp24.pl/wiadomosci/lebork/a/tajemnicze-dziury-na-skraju-lasu-i-pola-kolo-wsi-domaradz,12247623//poniżej tekst z serwisu/....

czytaj dalej

Kolejne miejsca, w których pojawiły się otwory w ziemi zwane przez nas w uproszczeniu "tajemniczymi dziurami", o powstawanie których podejrzewa się obiekty UFO. Tym razem o sprawie napisał serwis www.gp24.pl

http://www.gp24.pl/wiadomosci/lebork/a/tajemnicze-dziury-na-skraju-lasu-i-pola-kolo-wsi-domaradz,12247623/

/poniżej tekst z serwisu/






zwiń tekst

Lider zespołu Muse ujawnił, że widział UFO
Sob, 8 lip 2017 17:37 | komentarze: brak czytany: 2491x

Matt Bellamy wielokrotnie mówił o tym, że Ziemia nie jest jedyną zamieszkałą planetą we wszechświecie. Wierzy w UFO i uważa, że mógł być ofiarą uprowadzenia przez obcych.Frontman Muse w wywiadzie dla Radio X podzielił się ze słuchaczami niezwykłą historią ze swojej młodości. Opowiedział, że mając „szesnaście czy siedemnaście lat”, gdy jechał do domu swojej dziewczyny „w środku lasu”, zobaczył na niebie.......

czytaj dalej

Matt Bellamy wielokrotnie mówił o tym, że Ziemia nie jest jedyną zamieszkałą planetą we wszechświecie. Wierzy w UFO i uważa, że mógł być ofiarą uprowadzenia przez obcych.

Frontman Muse w wywiadzie dla Radio X podzielił się ze słuchaczami niezwykłą historią ze swojej młodości. Opowiedział, że mając „szesnaście czy siedemnaście lat”, gdy jechał do domu swojej dziewczyny „w środku lasu”, zobaczył na niebie tajemnicze światło.

-Zobaczyłem to błyskające światło. To był naprawdę niezwykły widok nocą… Pamiętam, że następnie obudziłem się w swoim łóżku i do dziś nie pamiętam dokładnie podróży do domu z tamtego miejsca.

Matt Bellamy przyznał jednak, że nie wie na pewno, czy rzeczywiście zobaczył UFO. „To mógł być helikopter lub coś w tym stylu” – stwierdził. Podkreślił, że nie był pijany, bo prowadził samochód, ale nie wykluczył wpływu innych substancji. „Być może paliłem coś, co rośnie w Devon” – zażartował artysta. Wywiad można zobaczyć na profilu facebookowym stacji:

Lider Muse to nie jedyny muzyk, który jest przekonany o istnieniu obcych cywilizacji. Były członek Blink-182 Tom DeLonge twierdzi, że jego życiu zagrażają kosmici i że opuścił zespół, by wyjawić światu prawdę o UFO. Takie deklaracje mogą brzmieć zabawnie, ale akurat Matt Bellamy traktuje teorie spiskowe bardzo poważnie. Ostatni jak dotąd album Muse, „Drones” z 2015 roku zainspirowany był książką o rzekomym użyciu dronów przez CIA do specjalnych akcji przeciw terrorystom. Brytyjczycy już szykują następcę krążka, uważanego przez Bellamy’ego za najlepsze dokonanie grupy. Niedawno przedstawili pierwszy singel z nadchodzącej płyty, „Dig Down”.



zwiń tekst

Przez przypadek badacze UFO z GBR poznali zadziwiający przepis Unii Europejskiej dotyczący UFO
Sob, 8 lip 2017 12:39 | komentarze: brak czytany: 2787x

W Wielkiej Brytanii grupa pasjnonatów zjawiska UFO powołując się na konstytucyjne prawo do informacji żąda od brytyjskiego Zarządu Lotnictwa Cywilnego (CAA) ujawnienia wszystkich doniesień o UFO z okresu ostatnich 6 lat. CAA zasłania się jednak unijnym prawem, które Unia Europejska wprowadziła w 2014 roku. Zgodnie z nim podawanie takich informacji jest zakazane. Nikt nie wiedział o tym prawie, dopóki.......

czytaj dalej

W Wielkiej Brytanii grupa pasjnonatów zjawiska UFO powołując się na konstytucyjne prawo do informacji żąda od brytyjskiego Zarządu Lotnictwa Cywilnego (CAA) ujawnienia wszystkich doniesień o UFO z okresu ostatnich 6 lat. CAA zasłania się jednak unijnym prawem, które Unia Europejska wprowadziła w 2014 roku. Zgodnie z nim podawanie takich informacji jest zakazane.

Nikt nie wiedział o tym prawie, dopóki nie okazało się, że podawanie informacji o UFO jest w tej chwili praktycznie niemożliwe. Przepis miał się pojawić po wypowiedzi Richarda Deakina, szefa Brytyjskiej Kontroli Lotów, który stwierdził w 2012 roku, że co miesiąc pojawia się masa doniesień od pilotów o UFO w przestworzach. Media od razu zajęły się wówczas sprawą, a w jej toku brytyjskie ministerstwo obrony ujawniło, że od 2009 roku prowadzi śledztwa w tych sprawach.
 
W 2014 roku Unia wprowadziła więc w życie nowe prawo.
Możemy tylko udzielać informacji mających na celu poprawę bezpieczeństwa lotniczego. Jeśli ktoś chce uzyskać tego typu informacje, udzielimy ich – podało CAA w oficjalnym komunikacie.





zwiń tekst

Nagle staro wyglądająca kobieta rzuca się pod pociąg i... znika!
Czw, 6 lip 2017 10:02 | komentarze: 2 czytany: 3587x

Na stacji Ghatkopar w Mumbaju doszło do niecodziennego wydarzenia, o czym piszą światowe media. Zarejestrowały to kamery monitoringu, a nagranie trafiło do serwisu youtube. Nazwano to "tajemniczym samobójstwem", gdyż na nagraniu widać jak kobieca postać rzuca się pod pociąg. Problem w tym, że nie znaleziono żadnego ciała.O sprawie poinformowali nas czytelnicy serwisu FN. Dziwne zdarzenie na stacji.......

czytaj dalej

Na stacji Ghatkopar w Mumbaju doszło do niecodziennego wydarzenia, o czym piszą światowe media. Zarejestrowały to kamery monitoringu, a nagranie trafiło do serwisu youtube. Nazwano to "tajemniczym samobójstwem", gdyż na nagraniu widać jak kobieca postać rzuca się pod pociąg. Problem w tym, że nie znaleziono żadnego ciała.


O sprawie poinformowali nas czytelnicy serwisu FN. Dziwne zdarzenie na stacji Ghatkopar w Mumbaju wyjaśnić ma indyjska policja. Z nieoficjalnych źródeł, na które powołuje się gazeta "Mirror" wynika, że na torach i spodzie pociągu również nie było śladu po tajemniczej samobójczyni.

Swoją teorię na ten temat mają władze stacji kolejowej. Jej dyrektor, komentując sprawę w hinduskich mediach, stwierdził, że bardzo prawdopodobna wydaje się zupełnie inna wersja zdarzeń. Według mężczyzny niedoszła samobójczyni mogła zwyczajnie zdążyć przebiec przed pociągiem i uciec zanim ktoś ją zauważył.

Świadkowie stwierdzili jednoznacznie, że to musiał być duch.  Na żywo zobaczyli próbę samobójczą "staro wyglądającej kobiety", a potem szukali jej zwłok, ale niczego nie znaleźli. Poniżej cały zapis wideo zamieszczony w serwisie youtube.




zwiń tekst

Samolot zagadka?
Wt, 4 lip 2017 11:17 | komentarze: 6 czytany: 3599x

Jeden z czytelników serwisu wysłał do nas ciekawą informację dotyczących lotów czegoś, co nazwał "samolotem zagadką". Do wiadomości dołączył tzw. screeny z programu www.flightradar24.comFrom: [dane do wiadomości FNSent: Friday, June 2, 2017 10:22 AMTo: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>Subject: Samolot zagadka...Witam Fundację! Jeżeli macie Państwo znajomości wśród ludzi nadzorujących.......

czytaj dalej

Jeden z czytelników serwisu wysłał do nas ciekawą informację dotyczących lotów czegoś, co nazwał "samolotem zagadką". Do wiadomości dołączył tzw. screeny z programu www.flightradar24.com


From: [dane do wiadomości FN
Sent: Friday, June 2, 2017 10:22 AM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Samolot zagadka...

Witam Fundację!
 
Jeżeli macie Państwo znajomości wśród ludzi nadzorujących ruch lotniczy, może ktoś z nich zdradzi, co to za samolot i czym się zajmuje.
https://www.flightradar24.com/SPGIS/d98000d
 
Lata regularnie w różnych rejonach Polski, wygląda na to, że coś rejestruje...
 
Załączam screeny.
I historię lotów:
https://www.flightradar24.com/data/aircraft/sp-gis#d957b73 (tylko ostatni tydzień)
 
Pozdrawiam
 
Kazimierz
 

Poniżej materiały dostarczone przez naszego czytelnika śledzącego "samolot zagadkę".














zwiń tekst

Czy to miał na myśli jasnowidz Krzysztof Jackowski mówiąc o 'rewolucji w zapisie danych'?
Wt, 4 lip 2017 08:06 | komentarze: brak czytany: 3080x

Pod koniec 2016 roku jasnowidz Krzysztof Jackowski wygłosił dziwne słowa o wizji "wynalazku, który będzie rewolucją w przesyłaniu lub zapisywania danych". Nasi czytelnicy regularnie przysyłają nam informacje o przeróżnych rzeczach, które mogą być tym, co miał na myśli jasnowidz. Oto przykład z ostatnich godzin.Pan Jackowski mówił w jednym z wywiadów że w tym roku dojdzie do odkrycia nowego sposobu.......

czytaj dalej

Pod koniec 2016 roku jasnowidz Krzysztof Jackowski wygłosił dziwne słowa o wizji "wynalazku, który będzie rewolucją w przesyłaniu lub zapisywania danych". Nasi czytelnicy regularnie przysyłają nam informacje o przeróżnych rzeczach, które mogą być tym, co miał na myśli jasnowidz. Oto przykład z ostatnich godzin.

Pan Jackowski mówił w jednym z wywiadów że w tym roku dojdzie do odkrycia nowego sposobu przesyłania danych.
Może to to:

NOWY REKORD KWANTOWEGO SPLĄTANIA USTANOWIONY PRZEZ KWANTOWE SATELITY KOMUNIKACYJNE

Satelity komunikacyjne krążące wokół Ziemi wykorzystywane są na całym świecie przez stacje telewizyjne, radiowe i Internet do przekazywania informacji. Do tej pory fale elektromagnetyczne na ogół przenosiły informacje w postaci fal radiowych, przechwytując i przesyłając sygnały, gdy fale te rozchodziły się pomiędzy zewnętrzną warstwą ziemskiej atmosfery a powierzchnią Ziemi. Poprzez zastosowanie laserów możemy znacznie zwiększyć ilość przesyłanych danych. Niedawno za pomocą satelity naukowcom udało się po raz pierwszy otrzymać „połączenie kwantowe” między dwoma miastami – splątanie kwantowe na odległość około 10 razy większą od poprzedniego wyniku.

Naukowcy wysłali dwie wiązki fotonów z satelity Micius (nazwanego imieniem starożytnego chińskiego filozofa), jedną do Delingha, miasta w północnych Chinach, a drugą na południe Chin do miasta Lijang. Wiązki przesłane z satelity zawierały pary splątanych kwantowo fotonów. Naukowcy przeprowadzili test Bella w celu analizy cząsteczek, który potwierdził, że pary fotonów wciąż pozostały splątane, nawet gdy fotony oddaliły się od siebie na odległość prawie 1200 kilometrów. Tym samym naukowcy pobili dotychczasowy rekord, który wynosił około 100 kilometrów.

„To ogromne osiągnięcie zarówno kwantowego splątania, jak i fizyki kwantowej." - Thomas Jennewein, Uniwersytet Waterloo, Kanada

Według Antona Zeilingera z Uniwersytetu Wiedeńskiego technika ta może być zaimplementowana do różnych zastosowań technologicznych i przybliża nas do powstania "Internetu kwantowego", który zwiększy szybkość i bezpieczeństwo transmisji danych na całym świecie.

Eksperyment rozwiązał jeden z głównych problemów komunikacji kwantowej: kiedy fotony podróżują przez powietrze lub włókno światłowodowe, otaczające je cząsteczki materiału lub powietrza pochłaniają fotony, co zmniejsza odległość przesyłową. Jednak poza atmosferą istnieje mniej "przeszkód" dla fotonów, a więc odległość, którą mogą pokonać pozostając w stanie splątanym, jest znacznie większa. Chociaż to badanie przeprowadzono tylko pomiędzy satelitą a lokalizacjami na powierzchni Ziemi, wkrótce powinniśmy spodziewać się kolejnych testów bezpośrednio pomiędzy sieciami satelitów.

Aby przeprowadzić eksperyment od początku do końca, naukowcy musieli dostosować sprzęt kwantowy do pracy w kosmosie, co zdaniem fizyka Haralda z Weinfurtera z Ludwig-Maximilians-Universität w Monachium stanowi niesamowite osiągnięcie technologiczne. Detekcja była również trudna; Lasery nawigacyjne wykorzystano do określania lokalizacji satelity i nakierowania naziemnych teleskopów w tym kierunku. Dokładność jest zadziwiająca: to jak trafienie w pojedyncze ziarenko piasku z wierzchołka Wieży Eiffla.

https://resonance.is/quantum-communications-satellites-break-entanglement-record/



zwiń tekst

Zagadka 'tajemniczego pojazdu na Marsie' wyjaśniona
Pt, 30 cze 2017 10:37 | komentarze: brak czytany: 3623x

W tym przypadku chodzi o metaliczny obiekt dostrzeżony przez jedną z kamer łazika Opportunity. Na zdjęciu z 348 dnia misji robota na Czerwonej Planecie faktycznie widać niezbyt "marsjański" z wyglądu obiekt. Zdjęcie pojawiało się w serwisie agencji i znikało, co tylko dodało tajemniczości sprawie.Za wyjaśnienie zagadki zabrał się m.in. serwis news.com.au. Zwrócił uwagę, że tę fotografię "statku kosmicznego.......

czytaj dalej

W tym przypadku chodzi o metaliczny obiekt dostrzeżony przez jedną z kamer łazika Opportunity. Na zdjęciu z 348 dnia misji robota na Czerwonej Planecie faktycznie widać niezbyt "marsjański" z wyglądu obiekt. Zdjęcie pojawiało się w serwisie agencji i znikało, co tylko dodało tajemniczości sprawie.


Za wyjaśnienie zagadki zabrał się m.in. serwis news.com.au. Zwrócił uwagę, że tę fotografię "statku kosmicznego" odróżnia od podobnych sensacyjnych odkryć dość dobra jakość. Jak się okazało, to jedna z serii oficjalnych fotografii pochodzących... aż ze stycznia 2005 roku. Po prostu niedawno ponownie wrzucono je na serwis poświęcony misji Opportunity.

Co znajduje się na zdjęciu? Krótkie śledztwo dało wyjaśnienie. Okazuje się, że to element lądownika na którym łazik dotarł na Marsa. Po prostu pod koniec pierwszego roku misji wrócił w miejsce, z którego wyruszył.




zwiń tekst

WODA POKRYJE TEN MÓJ CMENTARZYK... - niepokojąca przepowiednia Ojca Czesława Klimuszko
Czw, 29 cze 2017 10:31 | komentarze: 6 czytany: 6183x

W Polsce mamy teraz dwa dni ogromnych upałów, które mogą być znakiem zapowiadającym to, co czeka Europę na skutek zmian klimatu. Jasnowidze od dawna ostrzegają, że klimat zmieni się na "tropikalny", ale mało osób pamięta, że jest także druga część tych przepowiedni mówiąca o tym, że Europa zostanie zalana przez morze. Takie słowa wypowiedział zakonnik o bardzo silnych możliwościach przepowiadania .......

czytaj dalej

W Polsce mamy teraz dwa dni ogromnych upałów, które mogą być znakiem zapowiadającym to, co czeka Europę na skutek zmian klimatu. Jasnowidze od dawna ostrzegają, że klimat zmieni się na "tropikalny", ale mało osób pamięta, że jest także druga część tych przepowiedni mówiąca o tym, że Europa zostanie zalana przez morze. Takie słowa wypowiedział zakonnik o bardzo silnych możliwościach przepowiadania przyszłości, czyli o. Czesław Klimuszko.


Znany jasnowidz, zielarz i uzdrowiciel, przez wiele lat żyjący w Elblągu i tu pochowany na cmentarzu Dębica, powiedział, że przyjdą czasy, kiedy klimat w Polsce zmieni się na „równikowy” i będą rosły u nas owoce południowe. Potem Europę zaleje woda. Ojciec Klimuszko przepowiadał: Tu, gdzie jesteśmy dziś, będzie morze. Woda pokryje mój cmentarzyk…

Poniżej: Grobowiec ojców Franciszkanów w tym O. Czesława Klimuszki (po prawej) przy kościele św. Pawła w Elblągu


 

Już po publikacji dostaliśmy ciekawy e-mail, który przedstawiamy w całości poniżej.

From: Jerzy [dane do wiad. FN]
Sent: Thursday, June 29, 2017 9:52 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Sny o wielkiej powodzi

 

Szanowni Państwo !

Chcę nawiązać do ostatnio zamieszczonego w dziale XXI piętro artykułu dotyczącego snów o kataklizmach . Wielokrotnie śniła mi się wielka powódź w moim mieście . Woda podnosiła się wolno ale systematycznie zakrywając budynki . Było to tak wyraziste że przerażało . Później wielokrotnie dążyłem aby sprzedać dom i się wyprowadzić na tereny położone wyżej . Nie udało się .

Gdy miałem te sny żona nie umiała pływać a we snach dopłynęła wpław do suchego lądu .Postanowiłem nauczyć żonę pływać co mi się udało . Mieszkam w Pruszczu Gdańskim na obrzeżach Żuław Gdańskich . Mój dom położony jest jakieś 15 m nad poziomem morza. Inna ciekawa historia .

Przed laty jeszcze za PRL-u gazety gdańskie pisały o wizjach ojca Czesława Klimuszki . Jedną z wizji jasnowidza była przepowiednia w której widział że mały cmentarz na którym go pochowają znajdzie się na stałe pod wodą .

Ojciec Klimuszko zmarł w 1980 roku i został pochowany na największym cmentarzu w Elblągu – Cmentarz Dębica . Myślałem wtedy że przepowiednia się nie sprawdziła .

Jakież było moje zdziwienie gdy po kilku latach odwiedzając groby swoich bliskich na cmentarzu Dębica stwierdziłem że nie ma grobu Ojca Klimuszki . Dowiedziałem się że został przeniesiony na mały przykościelny cmentarz obok kościoła Św. Pawła w Elblągu gdzie mieści się klasztor Franciszkanów. Miejsce to położone jest około 25 m nad poziomem morza . Lęk przed potopem na Żuławach pozostał .

Pozdrawiam stały czytelnik

Jerzy



zwiń tekst

IDZIE WOJNA, BEZPIECZNIE BĘDZIE W BUŁGARII, NA WĘGRZECH I W RUMUNII - zapowiada jasnowidz Krzysztof Jackowski
Wt, 27 cze 2017 08:32 | komentarze: 2 czytany: 5699x

Krzysztof Jackowski coraz częściej zamieszcza materiały wideo na swoim profilu na facebook`u, gdzie opowiada o swoich najnowszych wizjach dotyczących przyszłości. Tym razem znowu nawiązał do tzw. kryzysu migracyjnego w Europie. Interesujące jest to, że jego zdaniem bezpieczne kraje w czasie zbliżającej się wojny to "Węgry, Rumunia i Bułgaria". O jego najnowszym materiale z fb napisał serwis se.pl&.......

czytaj dalej

Krzysztof Jackowski coraz częściej zamieszcza materiały wideo na swoim profilu na facebook`u, gdzie opowiada o swoich najnowszych wizjach dotyczących przyszłości. Tym razem znowu nawiązał do tzw. kryzysu migracyjnego w Europie. Interesujące jest to, że jego zdaniem bezpieczne kraje w czasie zbliżającej się wojny to "Węgry, Rumunia i Bułgaria". O jego najnowszym materiale z fb napisał serwis se.pl




 

Poniżej materiał wideo z blogu jasnowidza.


 



zwiń tekst

PIES CZEKA NA MIEJSCU, GDZIE PRAWDOPODOBNIE ZGINĄŁ JEGO WŁAŚCICIEL
Pon, 26 cze 2017 10:36 | komentarze: 1 czytany: 2677x

Zawsze wzruszają nas sceny świadczące o tym, jak bardzo nasi "młodsi bracia" przywiązują się do swoich ludzkich przyjaciół. Kolejną historię o psie czekającym na swojego właściciela znaleźliśmy w Chinach. Zwierzak nie chciał opuścić gruzowiska po lawinie błotnej w Syczuanie. W wyniku tragedii zginęło co najmniej 25 osób, a pies prawdopodobnie poszukiwał swojego właściciela.Sugestywny widok zwierzęcia.......

czytaj dalej

Zawsze wzruszają nas sceny świadczące o tym, jak bardzo nasi "młodsi bracia" przywiązują się do swoich ludzkich przyjaciół. Kolejną historię o psie czekającym na swojego właściciela znaleźliśmy w Chinach. Zwierzak nie chciał opuścić gruzowiska po lawinie błotnej w Syczuanie.


W wyniku tragedii zginęło co najmniej 25 osób, a pies prawdopodobnie poszukiwał swojego właściciela.
Sugestywny widok zwierzęcia, stał się przedmiotem licznych komentarzy w sieciach społecznościowych. Komentatorzy podkreślali przywiązanie psa do człowieka. Część osób zaczęła też - przywołując tę historię - opowiadać się za zakazem sprzedaży psiego mięsa w Chinach, które jest przysmakiem miejscowej kuchni. Pojawiły się również propozycje adopcji psa.

Informacje o jednej z największych tego typu katastrof naturalnych w Chinach publikują jedynie media centralne - telewizja CCTV, agencja Xinhua oraz „Dziennik Ludowy”. I właśnie w telewizji CGTN pokazano kilkunastosekundowy materiał, w którym na gruzowisku siedzi biały pies, prawdopodobnie oczekujący na właściciela.



Do osunięcia się zbocza góry doszły po trwających kilka dni ulewnych opadach deszczu. Lawina błota i skał zasypała ponad 40 budynków. Za zaginione wciąż uznaje się 93 osoby.



zwiń tekst

STEPHEN HAWKING OSTRZEGA - ZA 100 LAT ZIEMI GROZI ZAGŁADA
Pon, 26 cze 2017 10:10 | komentarze: 1 czytany: 2328x

- Jestem przekonany, że ludzie muszą opuścić Ziemię - mówi popularny brytyjski naukowiec Stephen Hawking. Jego zdaniem, zostało nam na tej planecie zaledwie 100 lat. W maju 2017 Stephen Hawking przedstawił dramatyczną prognozę, jeśli chodzi o losy ludzkości na Ziemi. Jego zdaniem zostało nam na tej planecie zaledwie 100 lat. Chodzi o zmiany klimatyczne, wywołane przeludnieniem, zagładę wielu gatunków.......

czytaj dalej

- Jestem przekonany, że ludzie muszą opuścić Ziemię - mówi popularny brytyjski naukowiec Stephen Hawking. Jego zdaniem, zostało nam na tej planecie zaledwie 100 lat. W maju 2017 Stephen Hawking przedstawił dramatyczną prognozę, jeśli chodzi o losy ludzkości na Ziemi. Jego zdaniem zostało nam na tej planecie zaledwie 100 lat. Chodzi o zmiany klimatyczne, wywołane przeludnieniem, zagładę wielu gatunków zwierząt, a także wyczerpaniem zasobów.




Hawking uważa też, że jedynym sposobem, aby przedłużyć istnienie ludzkości, jest znalezienie nowego domu, na innej planecie. Słynny brytyjski fizyk powtórzył swoją prognozę na Starmus International Festival w norweskim Trondheim.

- Jeśli ludzkość ma trwać kolejne miliony lat, nasza przyszłość leży w odważnym podążaniu tam, gdzie nikt jeszcze nie dotarł – wyjaśnił Hawking.

W jego opinii, powinniśmy dążyć do kolejnego lądowania na Księżycu do 2020 roku, a w ciągu następnych 30 lat zbudować bazę księżycową. Byłby to etap na drodze do wysłania ludzi na Marsa w 2025 roku.

- Nasza przestrzeń wyczerpuje się, jest to czas na poznanie innych układów słonecznych.  Jestem przekonany, że ludzie muszą opuścić Ziemię – dodał Hawking.

Naukowiec jest zdania, że sposobem na efektywne podróże międzygwiezdne może być okiełznanie promieni światła. Popchnąć statek kosmiczny mogłyby żagle świetlne.

Stephen Hawking ma częściowo rację w ocenie sytuacji, ale całkowicie się myli w kierunku, w którym powinna podążać ludzkość. Wielki fizyk słusznie podejrzewa, że nasza planeta leci w ciemną otchłań zagłady pchana dwoma czynnikami: rosnącym przeludnieniem i wyczerpywaniem się zasobów naturalnych. Myli się jednak zakładając, że stanie się to za 100 lat, gdyż według przekazów od obcych cywilizacji nasi naukowców zdecydowanie "przestrzelili" zasoby ropy naftowej, która powinna się skończyć już w okolicach 2050. Co to może oznaczać dla - być może - 12 miliardów ludzi na Ziemi? Można się tylko smutno uśmiechnąć...

I całkowita pomyłka Hawkinga z "ucieczką w kosmos". Ratunkiem jest tylko i wyłącznie wiedza duchowa, która może powstrzymać namnażanie się ludzi w tempie logarytmicznym, a także podejście "drapieżnicze" do życia, czyli wyciskanie ze wszystkiego wokół tyle, ile się tylko da, bo w końcu... "raz się żyje", a po nas choćby potop.

Dopiero uświadomienie sobie przez ludzkość prawa karmy i istnienia wędrówki dusz zatrzymałoby upadek naszej planety i armagedon, którego właściwie jesteśmy teraz świadkami.



zwiń tekst

OBSERWACJA MAŁEGO PRZEDMIOTU PODCZAS MISJI ZAOPATRZENIOWEJ NA STACJĘ ISS
Czw, 22 cze 2017 10:05 | komentarze: brak czytany: 3066x

3 czerwca wystartowała kolejna misja zaopatrzeniowa na Międzynarodową Stację Kosmiczną (jej oficjalne oznaczenie to SpaceX CRS-11), w trakcie której pełna zapasów kapsuła Dragon wystrzelona została na ISS na pokładzie rakiety Falcon 9.  W pewnym momencie startu uważni internauci dostrzegli obecność niezidentyfikowanego obiektu latającego.Poniżej film.Obiekt , który można obejrzeć na nagraniu .......

czytaj dalej

3 czerwca wystartowała kolejna misja zaopatrzeniowa na Międzynarodową Stację Kosmiczną (jej oficjalne oznaczenie to SpaceX CRS-11), w trakcie której pełna zapasów kapsuła Dragon wystrzelona została na ISS na pokładzie rakiety Falcon 9.  W pewnym momencie startu uważni internauci dostrzegli obecność niezidentyfikowanego obiektu latającego.



Poniżej film.

Obiekt , który można obejrzeć na nagraniu powyżej wymierzony został (w porównaniu do innych, widocznych elementów, których wymiary są znane) na około 20 centymetrów, a na pierwszy rzut oka wygląda on na suwmiarkę. Oczywiście takie wpadki się czasem zdarzają nawet w branży lotniczej i astronautycznej, i choć początkowo pojawiły się plotki, że to faktycznie był sprzęt pozostawiony przez nieuważnych inżynierów (co doprowadziło do zwolnienia dwójki z nich).

W mediach pojawiło się jednoznaczne wyjaśnienie, że jest to... kawałek lodu. Czy rzeczywiście? To musi ocenić każdy, kto zobaczył ten film.



zwiń tekst

NADCHODZI APOKALIPTYCZNA FALA UPAŁÓW - kolejne efekty ocieplania się klimatu przez działalność człowieka
Śr, 21 cze 2017 07:20 | komentarze: 3 czytany: 3501x

Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Hawajskiego w Honolulu, którzy wyniki swoich badań publikują w najnowszym wydaniu pisma "Nature Climate Change". Teza naukowców jest dramatyczna - ludzkość przekroczyła czerwoną linię i nawet natychmiastowe zaprzestanie używania paliw kopalnych nie powstrzyma zmian klimatu.Na podstawie metaanalizy blisko tysiąca publikacji dotyczących ok. 2 tys. przypadków.......

czytaj dalej

Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Hawajskiego w Honolulu, którzy wyniki swoich badań publikują w najnowszym wydaniu pisma "Nature Climate Change". Teza naukowców jest dramatyczna - ludzkość przekroczyła czerwoną linię i nawet natychmiastowe zaprzestanie używania paliw kopalnych nie powstrzyma zmian klimatu.




Na podstawie metaanalizy blisko tysiąca publikacji dotyczących ok. 2 tys. przypadków fal upałów, które zebrały śmiertelne żniwo od 1980 r., uczeni wyliczają, że już dziś ok. 30 proc. ludzkości jest narażone na co najmniej 20 upalnych dni w roku. Zagrożenie dotyczy 164 miast w 36 krajach. Najwięcej osób umiera z powodu upałów w państwach rozwiniętych położonych na średnich szerokościach geograficznych - albo przynajmniej z tych miejsc pochodzi najwięcej dostępnych danych. To m.in. Nowy Jork, Waszyngton, Los Angeles, Chicago, Toronto, Londyn, Pekin, Tokio, Sydney i Sao Paulo.

Czarny scenariusz dla klimatu

Zdaniem badaczy, nawet jeśli w najbliższych latach przestaniemy pompować w powietrze wariackie ilości gazów cieplarnianych (głównie dwutlenku węgla - w ub. roku ze wszystkich kominów, rur wydechowych, pól i lasów gospodarczych świata uleciało w sumie ok. 40 mld ton CO2), to i tak pod koniec wieku śmiertelne fale upałów zagrożą już 48 proc. ludzkości.

Jednak na to wcale się nie zanosi - mimo paryskiego porozumienia klimatycznego podpisanego w grudniu 2015 r., z którego ostatnio wycofały się zresztą USA, dużo bardziej prawdopodobny jest czarny scenariusz zwany "business as usual". Inaczej mówiąc, będziemy nadal beztrosko spalać paliwa kopalne i wysyłać do atmosfery coraz więcej dwutlenku węgla.

A to oznacza, jak piszą naukowcy, że w 2100 r. śmiertelne fale upałów zagrożą już 74 proc. ludzkości. Badacze przygotowali specjalną stronę internetową, na której można sprawdzić, jak w najbliższych i dalszych latach upały będą nawiedzać różne miasta na świecie (z Polski wyróżnili tylko Warszawę). Z jakiego powodu właśnie miasta? Bo zabetonowane i wyasfaltowane aglomeracje to tzw. wyspy ciepła, jest w nich średnio o kilka stopni cieplej niż na wsi. Nieprzypadkowo latem mieszczuchy chętnie uciekają na wieś (roślinność chłodzi powietrze), a najlepiej nad morze (woda chłodzi najskuteczniej).

A dlaczego fale upałów są śmiertelne?

Ludzki organizm ma granice tolerancji na ciepło. Żebyśmy sprawnie funkcjonowali, temperatura naszego ciała musi utrzymywać się w okolicy niecałych 37 st. C. Do osiągnięcia tej równowagi potrzebujemy ogromnych ilości energii, dzięki której zimą się ogrzewamy (kiedy jest nam zimno, robimy się też głodni, prawda?), a latem schładzamy. Ludzki organizm potrafi się ochłodzić przede wszystkim dlatego, że nasza skóra jest blisko o 2 st. chłodniejsza od średniej temperatury całego ciała. A kiedy to nie wystarczy, zaczynamy wypromieniowywać nadmiar energii za pomocą potu, który odparowując, pobiera od nas ciepło, a więc nas schładza - w podobny sposób działa zresztą lodówka.

Jednak jeśli jest bardzo gorąco, a do tego wilgotno, to nasza "klimatyzacja" najpierw nie nadąża (i czujemy dyskomfort), a potem w ogóle przestaje pomagać. W końcu, kiedy tzw. temperatura wilgotnego termometru osiąga wartość krytyczną, nie jesteśmy już w stanie się schłodzić. I umieramy.

Zatoka Perska w tym stuleciu może stać się zbyt upalna do życia. Potem cały glob.

Cóż to takiego "temperatura mokrego termometru"? Jest to najniższa temperatura, w której przy danej wilgotności i ciśnieniu powietrza można ochłodzić ciało za pomocą parowania. A zatem jeśli "temperatura mokrego termometru" osiągnie w jakimś miejscu na Ziemi 35 st. C, to żaden przebywający tam człowiek tego nie przetrwa.




Nieprzypadkowo "temperatura mokrego termometru" nigdzie na Ziemi nie przekracza na razie 31 st. C - dzięki temu mogliśmy rozejść się prawie po całej kuli ziemskiej. Co prawda już dwa lata temu naukowcy ostrzegali w "Nature Climate Change", że pod koniec wieku z powodu jej znacznego wzrostu nie do życia staną się wilgotne rejony Zatoki Perskiej, ale na razie da się żyć prawie na całym świecie.

Jak piszą teraz uczeni, przy 100-procentowej wilgotności powietrza już temperatura 30 st. C może nas wykończyć. Z kolei przy zerowej wilgotności słupek rtęci musiałby przekroczyć 50 st. C. To osoby starsze lub z chorobami układu krwionośnego czy oddechowego. Dla nich każdy upalny dzień to śmiertelne zagrożenie.

Naukowcy wymieniają w swojej publikacji kilka takich przypadków. Np. falę upałów w Europie w 2003 r., która zabiła ok. 70 tys. ludzi. Albo tę z 2010 r., kiedy w Moskwie umarło 10 tys. osób. W 1995 r. upały, które nawiedziły Chicago, pochłonęły 700 ofiar.

Ale historia zna znacznie więcej takich przypadków. Wiosną 2015 r., kiedy subkontynent indyjski przez wiele dni smażył się w 45 st. C, w Indiach i Pakistanie zmarło kilka tysięcy ludzi. Znowu - głównie starszych i chorych.

Jak piszą uczeni, sami byli zaskoczeni, że w ciągu ostatnich dekad śmiertelne fale upałów były na świecie tak powszechne.

Polski klimat ekstremalny.

Ich zdaniem choć na średnich i wysokich szerokościach geograficznych Ziemia ogrzewa się najszybciej (np. Arktyka ociepla się 2-3 razy mocniej niż średnio cały świat), to w przyszłości na zabójcze upały najbardziej narażenie będą mieszkańcy tropików. A to dlatego, że rejony podzwrotnikowe są gorące i wilgotne przez cały rok.

W Polsce na nieznośne upały (kiedy temperatura maksymalna przekracza 30 st. C) możemy ponarzekać najwyżej latem. Dlatego wiele osób bardziej marudzi z powodu polskich chłodów niż upałów. Ale niesłusznie - choć wszystkie ekstremalne zjawiska pogodowe są niebezpieczne, to przez globalne ocieplenie liczba dni bardzo zimnych będzie maleć, a tych najgorętszych - rosnąć.

- Jeśli chodzi o fale upałów, to mamy do wyboru tylko dwie opcje - złą albo tragiczną - podsumowuje prof. Camilo Mora z Uniwersytetu Hawajskiego, główny autor najnowszej publikacji w "Nature Climate Change".

Według prognoz uczonych w wielomilionowym Nowym Jorku końca XXI w. aż przez 50 dni w roku będą panowały wilgoć i gorąco nie do wytrzymania. Witajcie w nowym, wspaniałym świecie.

źródło: gazeta.pl



zwiń tekst

Rodzina w Wielkiej Brytanii w ogłoszeniu o pracy uprzedza: dom jest nawiedzony przez duchy.
Wt, 20 cze 2017 09:23 | komentarze: 1 czytany: 2836x

Własny apartament, dobra pensja, miesiąc urlopu i wolne święta, a to wszystko w pięknym domu w Wielkiej Brytanii. Oferta pracy dla niani brzmi jak marzenie, ale jest drobny szczegół. Miejsce jest nawiedzone przez duchy.Szkocka rodzina oferuje ponad 57 tysięcy euro rocznie, czyli około 241 tysięcy złotych, za wykonywanie obowiązków opiekunki. Trzeba jedynie zapomnieć o fakcie, że dom prawdopodobnie.......

czytaj dalej

Własny apartament, dobra pensja, miesiąc urlopu i wolne święta, a to wszystko w pięknym domu w Wielkiej Brytanii. Oferta pracy dla niani brzmi jak marzenie, ale jest drobny szczegół. Miejsce jest nawiedzone przez duchy.

Szkocka rodzina oferuje ponad 57 tysięcy euro rocznie, czyli około 241 tysięcy złotych, za wykonywanie obowiązków opiekunki. Trzeba jedynie zapomnieć o fakcie, że dom prawdopodobnie jest nawiedzony, a duchy objawiają się wyłącznie obcym osobom.

Popularny serwis childcare.co.uk opublikował wyjątkowe ogłoszenie pracy. Rodzice mieszkający w małej wiosce Scottish Borders, poszukują doświadczonej niani dla swoich dzieci w wieku 5 i 6 lat. Jak sami przyznają, pomimo atrakcyjnych warunków umowy, ciężko jest znaleźć chętnego pracownika.

- Żyjemy w tym domu już prawie 10 lat. Oczywiście zostaliśmy poinformowani, że jest nawiedzony, ale i tak go kupiliśmy. W ciągu jednego roku pożegnaliśmy się z piątką opiekunek, każda z nich skarżyła się na zjawiska paranormalne. Sami nie spotkaliśmy się z żadną aktywnością duchów, która podobno objawia się pod naszą nieobecność. Z przyjemnością zapłacimy więcej niż trzeba, aby znaleźć odpowiednią osobę – czytamy w ogłoszeniu napisanym przez rodziców.




Demony straszą nianię

Jak informuje odditycentral.com, przyczyną trudności jest ciągła rotacja zatrudnionych ludzi. Nowe osoby przybywają i w ciągu kilku miesięcy uciekają z miejsca pracy. Wszystko przez dziwne dźwięki, ruszające się przedmioty i pękające szkło. Głównym powodem złożenia wypowiedzenia zawsze były niewyjaśnione zjawiska.

Rodzina robi co może i już powiększyła ofertę o wygodny pokój i osobną kuchnię, a także możliwość wzięcia 28 dni urlopu. Co więcej, niania nie musi pracować w różne święta. Wszystkie korzyści brzmią jak posada marzeń, którą każdy wziąłby w ciemno.

Ciekawostką jest fakt, że duchy zwiększają swoją aktywność podczas nieobecności właścicieli. Informacja o częstych wyjazdach rodziców nie jest więc pocieszająca. Praca małżeństwa wymaga opuszczania domu na kilka dni. A gdy szefostwa brak... dzieją się rzeczy znane z horrorów o nawiedzonych domach.

żródło: (childcare.co.uk).



zwiń tekst

STRONA
1 49 50 51 52 53 54 55 61
Strona 52 / 61

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

20 września: [...] Ostatnie dni to nieprawdopodobna historia Krzysztofa Jackowskiego zmagającego się z niewidzialnym bytem, który postanowił 'wyrównać rachunki' za sprawy przeszłości. Jasnowidz przez przypadek znalazł się w centrum wydarzeń, choć niczym nie zawinił i nie chciał mieć z tą historią nic wspólnego. Niestety ta opowieść z wielu powodów musi pozostać tylko do wiedzy kilku osób na pokładzie okrętu Nautilus- tak się czasami zdarza.[...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 19 wrz 2021 08:33 | Dzień dobry, W dniu 10.09.2021 około godziny 22 nad miejscowością Klecin nagrałem dziwna kule która poruszała się bardzo nienaturalnie Od strony południowej Klecin 7

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

EMILCIN, POMNIK UFO I... AGENT 'OBCYCH'! ;-)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.