Dziś jest:
Czwartek, 22 kwietnia 2021

"Wiedza to władza. Ale niewiedza, niestety, nie oznacza jeszcze braku władzy." Niels Bohr

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




PIES URATOWAŁ ŻYCIE MIESZKAŃCOM NIGERYJSKIEJ WIOSKI
Pt, 7 kwi 2017 20:52 | komentarze: brak czytany: 1516x

Mieszkańcy wioski w północno-wschodniej Nigerii długo będą wspominać bohaterskiego psa, który obronił ich przed samobójczym zamachem.Prawie wszyscy mieszkańcy wioski Belbelo w północno-wschodniej Nigerii w niedzielny poranek brali udział w uroczystości weselnej. Sytuację chciała wykorzystać nastoletnia terrorystka samobójczyni. Na drodze stanął jej... pies. Gdy kobieta zbliżała się do świętujących.......

czytaj dalej

Mieszkańcy wioski w północno-wschodniej Nigerii długo będą wspominać bohaterskiego psa, który obronił ich przed samobójczym zamachem.
Prawie wszyscy mieszkańcy wioski Belbelo w północno-wschodniej Nigerii w niedzielny poranek brali udział w uroczystości weselnej. Sytuację chciała wykorzystać nastoletnia terrorystka samobójczyni. Na drodze stanął jej... pies. Gdy kobieta zbliżała się do świętujących gości, zwierzę złapało ją zębami, wtedy rozpoczęła się szamotanina. Materiały wybuchowe eksplodowały, zabijając terrorystkę i psa. Nikomu z gości nic się nie stało.

Mieszkańcy są wdzięczni, że pies poświęcił życie, by ich uratować. Jak podaje "Telegraph", prawdopodobnie zwierzę należało do jednego z gości.

Wielonarodowe siły wyparły islamskich ekstremistów z Boko Haram z większości miast i wsi północnowschodniej Nigerii, ale terroryści uciekają się do samobójczych zamachów. Próba ataku na weselu nastąpiła niedługo po tym, jak trzech innych terrorystów wysadziło się w dwóch miejscach w okolicy.

żródło: "Telegraph"




zwiń tekst

AKTORKA RENA ROLSKA O PRZEPOWIEDNI I FILMIE 'Z ŻYCIA' - fragment audycji radiowej
Czw, 6 kwi 2017 08:28 | komentarze: brak czytany: 2614x

Szanowni Państwo! 1. Gościem niedzielnej (05.03.2017 r.) audycji z cyklu "Czas pogody", nadawanej co tydzień w radiowej Jedynce, była znana artystka pani Rena Rolska. Piszę o tym do Państwa, ponieważ treść przeprowadzonej z nią rozmowy na pewno zainteresuje Czytelników serwisu Fundacji.W opisie audycji napisano: "Na Saskiej Kępie mieszkałam tuż po wojnie, tam zaczęłam chodzić do gimnazjum im. Skłodowskiej.......

czytaj dalej

Szanowni Państwo! 1. Gościem niedzielnej (05.03.2017 r.) audycji z cyklu "Czas pogody", nadawanej co tydzień w radiowej Jedynce, była znana artystka pani Rena Rolska. Piszę o tym do Państwa, ponieważ treść przeprowadzonej z nią rozmowy na pewno zainteresuje Czytelników serwisu Fundacji.




W opisie audycji napisano:
"Na Saskiej Kępie mieszkałam tuż po wojnie, tam zaczęłam chodzić do gimnazjum im. Skłodowskiej - Curie. Jeden jedyny raz poszłam na wagary, do Parku Skaryszewskiego. Raptem pochodzi do nas Cyganka i proponuje, że nam powróży. I cóż ona mi powiedziała? Że będę miała dwóch mężów, a jeden będzie chodził w białym kitlu, że przede mną są deski sceniczne, że przeżyję katastrofę samochodową i będę miała dwoje dzieci. I proszę sobie wyobrazić, że się sprawdziło! Tylko z dziećmi nie, bo mam syna jedynaka - mówi. Opowiada też o szczegółach wypadku samochodowego i o tym, jak nauczyła się korzystać z Internetu, by móc kontaktować się z mieszkającym w USA synem."
Źródło: www.polskieradio.pl/7/5568/Artykul/1735305,Rena-Rolska-stare-piosenki-i-cyganska-przepowiednia




Dzięki dociekliwemu słuchaczowi i prowadzącemu program, który pozwolił na kontytuowanie wątku wypadku samochodowego, mogliśmy usłyszeć z ust pani Rolskiej bardzo ważne wyznanie:
"Prawdą jest to, że w momencie kiedy człowiek sobie myśli - >to nastała moja ostatnia godzina życia<, że taki szybki film z życia całego przesuwa się przez pamięć. Leci tak, jakby klatka po klatce szybciutko puszczane. Tak było ze mną. Pamiętam, że wszystko mi się przypomniało z życia mojego, co miało miejsce. Myślałam tak - >To koniec<. No i straciłam na chwilę przytomność, a potem ocknęłam się. A jednak żyję!"

Cała audycja dostępna jest na portalu Polskiego Radia (adres strony podałem wyżej).

od FN

Umieściliśmy przysłany fragment w naszym serwisie youtube.




2. Kilka dni przed opublikowaniem przez Fundację artykułu (https://nautilus.org.pl/artykuly,3322,maly-problem-matematyczny-z-teoria-ewolucji.html) poruszającego kwestię teorii ewolucji, natrafiłem na bardzo inny artykuł, który może być ciekawym uzupełnieniem tematu.

Fragment:
"Badania genetyczne i matematyczne wykazują, że zmiany w genach nie zachodzą na tyle często, by w czasie zaledwie miliona lat doprowadzić do powstania jakiegokolwiek organu, narządu lub tym bardziej systemu. Nowojorscy matematycy Rick Durrett i Deena Schmidt (Cornell University) na podstawie danych eksperymentalnych szacują, że w przypadku muszki owocówki (Drosophila) około 10 milionów pokoleń musiałoby minąć, by nastąpiła sekwencja dwóch mutacji prowadzących do „przełączenia” w genach z jednego miejsca wiązania czynnika transkrypcyjnego na drugi (artykuł pt. Waiting for Two Mutations: With Applications to Regulatory Sequence Evolution and the Limits of Darwinian Evolution, „Genetics”, 2008 November; 180(3): 1501-1509). Chyba nie muszę wykazywać, że jedna taka zmiana w genach jeszcze nie doprowadzi do powstania skomplikowanego aparatu wizyjnego…"
Źródło: https://milujciesie.org.pl/swiat-krzyczy-o-bogu.html

3. Od kilku dni podajecie wiadomość o tym, że naukowcom udało się zapisać dane na pojedynczym atomie. Warto więc przypomnieć słowa pana Krzysztofa Jackowskiego z grudniu 2016 r. - "W 2017 r. dojdzie do rewolucyjnego odkrycia naukowego. Zostanie wynaleziony nowy nośnik informacji."

4. Na koniec link do zdjęcia z poruszającym się obiektem orb (?).
http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomosci/starachowice/g/spozniony-dzien-kobiet-w-wielkiej-wsi,11875996,23008816/
https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/84/f3/58c57e528ad3f_p.jpg?1489349680

Serdecznie pozdrawiam
Rafał ze Starachowic




zwiń tekst

JASNOWIDZ KRZYSZTOF JACKOWSKI BOI SIĘ O ŻYCIE – z więzienia wychodzi człowiek, który mu groził
Śr, 5 kwi 2017 07:24 | komentarze: 7 czytany: 4774x

Bycie jasnowidzem (zwłaszcza najsłynniejszym w Polsce) oznacza nie tylko sławę i popularność, ale także ogromne zagrożenie i bardzo uciążliwe życie. Ciągłe obcowanie z rodzinami ludzi zamordowanych, zaginionych, które popełniły samobójstwo lub zginęły tragicznie to prawdziwy koszmar. Ten świat ludzkich tragedii wchodzi w życie prywatne jasnowidza i naprawdę trzeba mieć wielki szacunek dla tego człowieka.......

czytaj dalej

Bycie jasnowidzem (zwłaszcza najsłynniejszym w Polsce) oznacza nie tylko sławę i popularność, ale także ogromne zagrożenie i bardzo uciążliwe życie. Ciągłe obcowanie z rodzinami ludzi zamordowanych, zaginionych, które popełniły samobójstwo lub zginęły tragicznie to prawdziwy koszmar. Ten świat ludzkich tragedii wchodzi w życie prywatne jasnowidza i naprawdę trzeba mieć wielki szacunek dla tego człowieka, że jakoś sobie z tym radzi. Mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że przez swoje wizje jasnowidz naraża się czasami na duże niebezpieczeństwo. W serwisie www.fakt24.pl Krzysztof Jackowski ujawnił, że jedna z dawnych spraw z lat 90-tych sprawia, że czuje ogromny niepokój. Z więzienia wkrótce wyjdzie na wolność człowiek, który groził, że może się zemścić za jego wizję sprzed lat.

W materiale wideo jasnowidz wystąpił przed murem Zakładu Karnego w Czarnem. Tam siedzi mężczyzna, który dostał wyrok więzienia za zamordowanie w bestialski sposób dwóch studentek.



Tuż po morderstwie do jasnowidza zgłosiła się rodzina jednej z zamordowanych z prośbą o pomoc. Krzysztof Jackowski bezbłędnie powiedział, że morderca pokroił zwłoki i rozrzucił się w różnych miejscach posesji. Ta wizja okazała się trafna, a wszystko potwierdziła policja.

Kilka lat później do jasnowidza zgłosił się więzień, który siedział w jednej celi ze skazanym w tej strasznej sprawie. Uprzedził jasnowidza, że grozi mu niebezpieczeństwo, gdyż ten człowiek zapowiedział zemstę. Krzysztof Jackowski zdecydował się wystąpić przed tym więzieniem wyraźnie wysyłając sygnał do mordercy, że wie o wszystkim.


- To nie ja zabiłem! Ja tylko wykonałem prawidłową wizję – te słowa Krzysztofa Jackowskiego pokazują, że sprawa naprawdę jest poważna. Skazany wkrótce wyjdzie na wolność.

Materiał wideo z wypowiedzią Krzysztofa Jackowskiego jest zamieszczony na stronie www.fakt24.pl

 http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/czy-jasnowidzowi-z-czluchowa-grozi-niebezpieczenstwo/t5n6yk1



zwiń tekst

Czy tygrysy tasmańskie żyją na ziemi?
Śr, 5 kwi 2017 06:51 | komentarze: 1 czytany: 2779x

Szacowane tempo wymierania gatunków zwierząt na Ziemi to jeden gatunek co 25 minut. Codziennie przestaje istnieć kilkadziesiąt niepowtarzalnych ptaków, ssaków, gadów, płazów i ryb. Większości nie uda nam się nawet zobaczyć. W tej chwili żyje już tylko mniej niż jeden procent spośród wszystkich gatunków zwierząt, jakie kiedykolwiek istniały.Potężne nielotne ptaki moa, znacznie wyższe od człowieka, .......

czytaj dalej

Szacowane tempo wymierania gatunków zwierząt na Ziemi to jeden gatunek co 25 minut. Codziennie przestaje istnieć kilkadziesiąt niepowtarzalnych ptaków, ssaków, gadów, płazów i ryb. Większości nie uda nam się nawet zobaczyć. W tej chwili żyje już tylko mniej niż jeden procent spośród wszystkich gatunków zwierząt, jakie kiedykolwiek istniały.

Potężne nielotne ptaki moa, znacznie wyższe od człowieka, można oglądać już tylko na nielicznych czarno-białych zdjęciach. Nawet na nich wyglądają niesamowicie. Po ptaku dodo, wytępionym jeszcze przed wynalezieniem fotografii, zostały tylko rysunki i wypchane eksponaty. Inaczej jest z wymarłą ropuszką pomarańczową, zwaną też ropuchą złocistą. Wystarczy wpisać jej nazwę w wyszukiwarkę, żeby zobaczyć wyraźne, kolorowe zdjęcie: zachwycające, kontrastowe ujęcie jaskrawej ropuszki na ciemnozielonym liściu. Szukamy dalej, ale fotografia okazuje się jedyną, a innych nie będzie. To chyba najjaskrawszy przykład zniknięcia.

Wymieranie całych gatunków jest procesem, który od początku towarzyszy życiu na naszej planecie. W tej chwili żyje już tylko mniej niż jeden procent spośród wszystkich gatunków zwierząt, jakie kiedykolwiek istniały na Ziemi. A przecież nadal jest ich sporo, nawet 8,5 miliona, z czego poznano zaledwie 14 procent lądowych i 9 procent morskich. Ziemskie organizmy nie wymierają z jednakową częstotliwością. Okresowo tempo znikania całych taksonów przyspiesza, przybierając katastrofalne rozmiary.

Wydaje się, że mamy dobre wiadomości przynajmniej w sprawie tygrysa tasmańskiego. Tak zwany tygrys tasmański, największy drapieżny torbacz współczesności, zniknął z powierzchni Ziemi, ponieważ za wybijanie jego osobników wypłacano nagrody pieniężne.


Choć wilki workowate są uznawane za wymarłe, wiele osób uważa, że kilku osobnikom udało się przetrwać w tropikalnej północnej części Queensland. Od lat 30. do teraz pojawiały się tysiące niepotwierdzonych informacji o pojawieniu się przedstawicieli poszukiwanego gatunku. Niektóre z nich pochodziły od lokalnych mieszkańców, inne od podróżnych, a jeszcze inne od strażników w parkach.

- Jeden z obserwatorów był wieloletnim pracownikiem Parku Narodowego Queensland, a drugi był częstym kempingowiczem i traperem w północnym Queensland - powiedział Laurence w oświadczeniu. - Wszystkie obserwacje domniemanych przedstawicieli Thylacine wystąpiły w nocy a w jednym przypadku cztery zwierzęta zaobserwowano w bliskiej odległości - około 20 stóp (sześciu metrów - przyp. red.) - w świetle reflektora - dodał.

Naukowcy sprawdzili wszelkie opisy pod względem koloru oczy, wielkości i kształtu ciała, a także zachowań zwierząt i wielu innych cech, które mogły występować także u innych zwierząt zamieszkujące północ stanu Queensland, takie jak psy dingo, likaony i dziki. To najprawdopodobniej jedno z największych naukowych poszukiwań tygrysów tasmańskich w ciągu ostatnich dziesięcioleci.

Fotopułapki rozmieszczone przez naukowców będą dokumentować wszystkie zbliżające się do nich zwierzęta, więc nawet jeśli nie uda się uchwycić tygrysa tasmańskiego, zebrane dane w przyszłości najprawdopodobniej posłużą do innych opracowań.

Źródło: IFL Science, csmonitor.com



zwiń tekst

ZDUMIEWAJĄCE ZACHOWANIA ZWIERZĄT – niezwykły rytuał indyków wokół… zabitego kota
Wt, 4 kwi 2017 10:08 | komentarze: 2 czytany: 4444x

Nasi „mniejsi bracia” mają zdumiewające rytuały, które czasami potrafią wprawić nas w bezgraniczne zdumienie. Ludzkie oczy są w stanie dojrzeć je tylko wtedy, kiedy taka osoba dostąpi „zaszczytu” zobaczenia takiego fenomenu. W naszym dziale FN24 chcemy pokazać niezwykłą scenę, którą zauważył mieszkaniec małej miejscowości na drodze wokół ciała martwego kota. Nagle na drogę weszły indyki i zaczęły… .......

czytaj dalej

Nasi „mniejsi bracia” mają zdumiewające rytuały, które czasami potrafią wprawić nas w bezgraniczne zdumienie. Ludzkie oczy są w stanie dojrzeć je tylko wtedy, kiedy taka osoba dostąpi „zaszczytu” zobaczenia takiego fenomenu. W naszym dziale FN24 chcemy pokazać niezwykłą scenę, którą zauważył mieszkaniec małej miejscowości na drodze wokół ciała martwego kota. Nagle na drogę weszły indyki i zaczęły… chodzić wokół niego w okręgu!


Trudno zrozumieć, dlaczego tak właśnie zaczęły się zachowywać i jaki sens miał tak dziwaczny rytuał. Nie spotkaliśmy się z czymś takim nigdy wcześniej. Poniżej film zamieszczony przez świadka w serwisie youtube.

Jedna z bardziej poruszających i absolutnie niewyjaśnionych scen z udziałem zwierząt miała miejsce wiele lat temu w latach 90-tych w Polsce. Jeden z pracowników nadleśnictwa w małej miejscowości w Bieszczadach jechał do domu leśną na wpół dziką drogą, kiedy nagle (z samochodu) dostrzegł poruszający serce widok.

Na dużej polanie stały obok siebie zwierzęta, która normalnie toczą ze sobą mordercze boje. Były wilki, sarny, jelenie, stały także zające i mniejsze stworzenia w tym jakiejś ptaki, których gatunków nie był w stanie rozpoznać. Na chwilę zatrzymał samochód i patrzył na ten zdumiewający fenomen, po czym ruszył ponownie w kierunku domu.

 Zwierzęta obserwowały go uważnie, ale nie reagowały. Widok tych różnych zwierząt stojących obok siebie był tak poruszający, że ten człowiek nie mógł tej nocy zasnąć. Nad ranem na terenach lasu rozpętała się apokaliptyczna burza, a część lasu została praktycznie zrównana z ziemią przez gigantyczną wichurę lub trąbę powietrzną, o czym pisały media w całej Polsce.

Świadek tego wydarzenia opowiadał potem lokalnej gazecie, że jest przekonany, że miał okazję jako jeden z nielicznych ludzi na świecie zobaczyć coś wykraczającego poza ludzką wyobraźnię.

- Wyglądało to tak, jakby wszystkie zwierzęta zebrały się na naradę wobec zbliżającej się apokalipsy - powiedział dziennikarzom. Ta historia jest w Archiwum FN i mimo upływu lat - cały czas nie możemy o niej zapomnieć...

 



zwiń tekst

DZIWNY DŹWIĘK PRZYPOMINAJĄCY TZW. TAJEMNICZE ODGŁOSY SŁYSZANE NA CAŁYM ŚWIECIE - relacja z Grójca z 28 marca 2017
Pon, 3 kwi 2017 08:04 | komentarze: brak czytany: 2531x

Dźwięki przypominają to, co powstaje podczas pracy potężnej stacji wysokiego napięcia - przejmująca, niska wibracja. Problem w tym, że tam gdzie są słyszane nie ma... żadnych tego typu obiektów. Najnowsza relacja o tego typu dźwięku dotarła do nas kilkadziesiąt godzin temu.28 marca 2017 roku między godziną 23:30 a 24 w Grójcu (Mazowsze) byłem świadkiem 10 sekundowej fali dźwiękowej podobnej do tych.......

czytaj dalej

Dźwięki przypominają to, co powstaje podczas pracy potężnej stacji wysokiego napięcia - przejmująca, niska wibracja. Problem w tym, że tam gdzie są słyszane nie ma... żadnych tego typu obiektów. Najnowsza relacja o tego typu dźwięku dotarła do nas kilkadziesiąt godzin temu.

28 marca 2017 roku między godziną 23:30 a 24 w Grójcu (Mazowsze) byłem świadkiem 10 sekundowej fali dźwiękowej podobnej do tych słyszanych w różnych regionach świata/Polski. Nie wiem czy można to łączyć z tamtymi falami dźwiękowymi. Nie posiadam żadnego materiału dowodowego oprócz mojego całkowitego przekonania. Czasem nad regionem, w którym mieszkam słychać latające samoloty. Na początku myślałem, że dźwięk jest właśnie z tego źródła. Po chwili był bardzo głośny i przypominał dźwięk silników samolotowych podczas lądowania,był jednak zbyt głośny jak na jakąkolwiek maszynę latającą tym bardziej, że nie ma w tym mieście ani jego okolicy żadnego lotniska/pasa startowego. Dźwięk zaczął po chwili szybko zmieniać częstotliwości. Bardzo się zaniepokoiłem jednak nie mogłem w żaden sposób ustalić jego źródła, żyję tu od ponad 10 lat i nigdy nie doświadczyłem niczego podobnego. Piszę tą wiadomość bardziej jako ciekawostkę oraz kolejny dowód. Pozdrawiam.


Tego typu dźwięki są słyszane na całym świecie.



zwiń tekst

DUCHY KAZAŁY MI TO ZROBIĆ! - dramatyczna historia z Izraela
Pt, 31 mar 2017 09:32 | komentarze: 1 czytany: 2803x

Policja w Izraelu zatrzymała mężczyznę, który został zauważony na ulicach miasta Tyberiada, kiedy szedł zalany krwią z odciętą głową swojej żony. Funkcjonariuszy poinformowali przerażeni przechodnie. Ciało kobiety bez głowy, ze śladami podpalenia znaleziono na ulicy Nachmani, po której wcześniej przechadzał się mężczyzna.Zdjęcie: The Jerusalem PostPolicjanci zatrzymali 34-letniego Efraima Goldsteina.......

czytaj dalej

Policja w Izraelu zatrzymała mężczyznę, który został zauważony na ulicach miasta Tyberiada, kiedy szedł zalany krwią z odciętą głową swojej żony. Funkcjonariuszy poinformowali przerażeni przechodnie. Ciało kobiety bez głowy, ze śladami podpalenia znaleziono na ulicy Nachmani, po której wcześniej przechadzał się mężczyzna.


Zdjęcie: The Jerusalem Post

Policjanci zatrzymali 34-letniego Efraima Goldsteina, który jest podejrzany o zamordowanie swojej byłej żony, 33-letniej Adele. Po zabójstwie 34-latek próbował spalić ciało byłej żony. Wcześniej odciął kobiecie głowę i nosił ją po jednej z głównych ulic Tyberiady. Para poznała się, kiedy Adele emigrowała z Mołdawii w 1991 roku. Byli po rozwodzie. Nie mieli dzieci.

Świadkowie zdarzenia byli w szoku. Nie mogli pojąć co się dzieje i dlaczego mężczyzna został oblany tak dużą ilością krwi. Funkcjonariusze zaalarmowani przez przechodniów zatrzymali mężczyznę. Sąd zdecydował, że Goldstein trafi do aresztu i zostanie zbadany przez biegłych psychiatrów.

Podejrzany o morderstwo 34-latek został zatrzymany w środę, 29 marca. Adwokat Efraim Dimr, który reprezentuje go przed sądem, powiedział dziennikarzom, że "boski duch" kazał mu zabić byłą żonę. Mężczyzna twierdzi, że ten sam duch powiedział mu, że przyczyny tego zachowania może zdradzić po ośmiu dniach, kiedy "cud zostanie ujawniony". Pełnomocnik 34-latka przyznaje, że nie wygląda on na świadomego swoich czynów i i potrzebuje "dokładnych badań psychiatrycznych". Adwokat dodał, że 34-latek już wcześniej leczył się psychiatrycznie.

Na całym świecie są ludzie, których powszechnie uważa się za "chorych psychicznie", którzy opowiadają o "głosach słyszanych wewnątrz głowy". Psychiatria jest tą dziedziną medycyny, która oparta jest jedynie na podejrzeniach i zawiera więcej pytań niż odpowiedzi. Nikt oczywiście o zdrowych zmysłach nigdy nie zada głośno pytania, czy na przykład wśród dziesiątek milionów ludzi na całym świecie dotkniętych schizofrenią nie ma takich, którzy mogą naprawdę być opętani przez niewidzialne i bardzo złe istoty, które - wiemy o tym dobrze - potrafią opanować ludzki umysł. Czy tak jest w tym przypadku? Trudno ocenić. Na pewno historia trafia do naszego archiwum, gdzie jest potężny zbiór podobnych tragicznych zdarzeń z terenu Polski.



zwiń tekst

MAŁY HUMANOID? - niezwykłe zdarzenie sfilmowane z kamery umieszczonej na motocyklu
Czw, 30 mar 2017 12:09 | komentarze: 1 czytany: 2554x

Scena przedstawia przejazd grupy kilku motorów przez las. Nagle na małej polanie widać coś, co porusza się na dwóch nogach, jest bardzo małego wzrostu i zaczyna uciekać. Motocykliści ruszają w pogoń, ale mała istota nagle skręca i znika w wysokiej trawie. Oczywiście zawsze można podejrzewać inscenizację, ale... nagranie wygląda dość naturalnie.Oto kilka screenów z tego materiału.Poniżej materiał zamieszczony.......

czytaj dalej

Scena przedstawia przejazd grupy kilku motorów przez las. Nagle na małej polanie widać coś, co porusza się na dwóch nogach, jest bardzo małego wzrostu i zaczyna uciekać. Motocykliści ruszają w pogoń, ale mała istota nagle skręca i znika w wysokiej trawie. Oczywiście zawsze można podejrzewać inscenizację, ale... nagranie wygląda dość naturalnie.

Oto kilka screenów z tego materiału.





Poniżej materiał zamieszczony w serwisie youtube.



zwiń tekst

CZY DZIENNIKARZ PAWEŁ ZARZECZNY PRZEWIDZIAŁ SWOJĄ ŚMIERĆ? - zagadkowe słowa wypowiedziane w ostatnim felietonie
Wt, 28 mar 2017 10:17 | komentarze: 1 czytany: 3406x

25 marca 2017 zmarł Paweł Zarzeczny, polski dziennikarz sportowy specjalizujący się w tematyce piłkarskiej. Jego śmierć wiąże się z dość osobliwą historią i słowami, które wypowiedział w ostatnim swoim felietonie. Zwrócili nam na to uwagę nasi czytelnicy.Witam szanownie cała ekipę Nautilusa. Czy człowiek może przewidzieć własną śmierć? Takie pytanie retoryczne nasunęło mi się gdy dowiedziałem się .......

czytaj dalej

25 marca 2017 zmarł Paweł Zarzeczny, polski dziennikarz sportowy specjalizujący się w tematyce piłkarskiej. Jego śmierć wiąże się z dość osobliwą historią i słowami, które wypowiedział w ostatnim swoim felietonie. Zwrócili nam na to uwagę nasi czytelnicy.

Witam szanownie cała ekipę Nautilusa.

Czy człowiek może przewidzieć własną śmierć? Takie pytanie retoryczne nasunęło mi się gdy dowiedziałem się o śmierci dziennikarza sportowego Pawła Zarzecznego. Ta smutna wiadomość dotarła w sobotnie przedpołudnie a przyczyną śmierci był zawał serca. W pierwszej chwili obok uczucia smutku pojawiła się konsternacja ponieważ w jubileuszowym 500 odcinku swojego programu "one Man show" pan Paweł mówił że to może jego ostatni odcinek. Jego autorski przegląd prasy sportowej ukazywał się od poniedziałku do piątku i właśnie ten odcinek był nagrany na dzień przed śmiercią. Co od razu rzuciło mi się w oczy to fakt że często miał kłopoty wypowiadając kolejne zdania. Ciężko łapał oddech czego we wcześniejszych odcinkach nie było. Specjalnie włączyłem archiwalny odcinek sprzed ok. tygodnia gdzie pomimo swojej nadwagi i nie prowadzenia się zbyt zdrowo zawsze tryskał witalnością. Chyba przeczuwał swoją śmierć.

Podobną historię mam z nieżyjącą już babcia. W roku 2011 była po operacji która sparalizowała ja od pasa w dół. W połowie października tegoż roku odbyło się wesele mojej kuzynki mieszkającej w domu gdzie po operacji mieszkała babcia u swojej córki a mojej cioci. Codziennie spędzałem przy niej po kilka godzin dziennie i bardzo często mówiła że chciałaby jeszcze doczekać wesela wnuczki. Jej prośba została wysluchana i w dobrej jak na tak chorą osobę kondycji uczestniczyła w weselu. Jednak zaledwie po kilku dniach jej stan gwałtownie się pogorszył w skutek czego niedługo później zmarła. Wierzę że wymodlila sobie to aby dotrwała do tej uroczystości. Czy znane są państwu podobne historię?


Oczywiście znamy takie historie, ale powróćmy jeszcze na chwilę do śmierci Pawła Zarzecznego.

"Ten nieszczęsny pięćsetny odcinek, prawdopodobnie jeden z ostatnich, bo czekają Powązki i Bródno. Ciekawe czy Aleja Zasłużonych"


Więcej na ten temat:

http://www.wykop.pl/ramka/3667199/czy-da-sie-przeczuc-wlasna-smierc-przyklad-pawla-zarzecznego/




zwiń tekst

ZBIOROWA HIPNOZA? - masowe zasłabnięcie uczniów w szkole w Bytowie
Nie, 26 mar 2017 20:49 | komentarze: 1 czytany: 2703x

Takie historie zdarzają się na całym świecie i nikt tego nie jest w stanie racjonalnie wytłumaczyć. Pierwsza myśl - pewnie był jakiś gaz, ale... straż pożarna i policja stanowczo to wykluczają. Mowa o tzw. masowych zasłabnięciach uczniów w szkołach. Właśnie mieliśmy takie wydarzenie w szkole w Bytowie. Informację podało Radio Gdańsk.http://radiogdansk.pl/wiadomosci/item/58445-masowe-zaslabniecie-dzieci.......

czytaj dalej

Takie historie zdarzają się na całym świecie i nikt tego nie jest w stanie racjonalnie wytłumaczyć. Pierwsza myśl - pewnie był jakiś gaz, ale... straż pożarna i policja stanowczo to wykluczają. Mowa o tzw. masowych zasłabnięciach uczniów w szkołach. Właśnie mieliśmy takie wydarzenie w szkole w Bytowie. Informację podało Radio Gdańsk.

http://radiogdansk.pl/wiadomosci/item/58445-masowe-zaslabniecie-dzieci-w-szkole-w-bytowie-uczniowie-sa-w-szpitalu




 Masowe zasłabnięcie dzieci w szkole w Bytowie. Uczniowie trafili do szpitala

Rzecznik policji w Bytowie aspirant Michał Gawroński potwierdził, że co najmniej kilkunastu uczniów poczuło się źle. Skarżyli się na nudności, bóle głowy, wymioty, łzawienie i drżenie rąk.

Ewakuacja gimnazjum w Przejazdowie. Uczniowie źle się czuli, siedmioro z nich w szpitalu

- 23 uczniów już odwieziono do szpitala, ale osób skarżących się na złe samopoczucie jest coraz więcej. W pobliżu szkoły zorganizowano punkt medyczny, wszystko jest pod kontrolą - dodaje rzecznik policji w Bytowie.




Na miejscu była także straż pożarna ze specjalistycznym sprzętem do wykrywania zagrożeń np. tlenkiem węgla. Strażacy nie stwierdzili żadnego przekroczenia norm substancji groźnych dla życia i zdrowia uczniów. Szkoła była wietrzona, tego dnia lekcji już nie było. Łącznie w szkole były 262 osoby, poszkodowani zostali wyłącznie uczniowie.



zwiń tekst

NAWIEDZONY SZPITAL W ARGENTYNIE - duch przesunął stół, czy jest to żart pracowników szpitala?
Sob, 18 mar 2017 17:16 | komentarze: brak czytany: 2929x

Film został zarejestrowany przez system monitoringu na dziedzińcu szpitala w Rosario w Argentynie. Widać na nim szpitalne nosze do przewożenia ciężko chorych pacjentów, które same jeżdżą do przodu i do tyłu. Nagranie trafiło do sieci. Wykluczono wiatr, gdyż rośliny na filmie pozostają nieruchome.Przedstawiciele szpitala zaniepokojeni rosnącym rozgłosem w mediach oświadczyli, że to był tylko żart pracowników.......

czytaj dalej

Film został zarejestrowany przez system monitoringu na dziedzińcu szpitala w Rosario w Argentynie. Widać na nim szpitalne nosze do przewożenia ciężko chorych pacjentów, które same jeżdżą do przodu i do tyłu. Nagranie trafiło do sieci. Wykluczono wiatr, gdyż rośliny na filmie pozostają nieruchome.


Przedstawiciele szpitala zaniepokojeni rosnącym rozgłosem w mediach oświadczyli, że to był tylko żart pracowników, którzy wykorzystali specjalne liny i dzięki temu stworzyli iluzję.

W argentyńskich mediach występują świadkowie twierdzący, że w tym szpitalu od dawna dochodzi do dziwnych zjawisk, a oświadczenie szpitala nie ma nic wspólnego z prawdą, gdyż celem tego było uspokojenie sytuacji, aby nie wystraszyć przyszłych pacjentów i nie doprowadzić do bankructwa jednostki.

Poniżej film, który trafił do sieci.



Źródo: thesun.co.uk



zwiń tekst

DUCHY OSÓB ZAMORDOWANYCH PRZY UŻYCIU STRZELB WINCHESTER`A NĘKAJĄ RODZINĘ TWÓRCY BRONI - ruszyły zdjęcia do filmu
Pt, 17 mar 2017 11:10 | komentarze: 1 czytany: 3330x

Wytwórnia CBS Films ogłosiła, że ruszyły zdjęcia do thrillera pt. Winchester opowiadającym o legendarnej i tajemniczej posiadłości, która do dziś uznawana jest za najbardziej nawiedzone miejsce na Ziemi. Zdjęcia do filmu najpierw są kręcone w Melbourne, w Australii, a później ekipa filmowa przeniesie się do prawdziwego domu Winchesterów, który znajduje się w San Jose, w stanie Kalifornia.Winchester.......

czytaj dalej

Wytwórnia CBS Films ogłosiła, że ruszyły zdjęcia do thrillera pt. Winchester opowiadającym o legendarnej i tajemniczej posiadłości, która do dziś uznawana jest za najbardziej nawiedzone miejsce na Ziemi. Zdjęcia do filmu najpierw są kręcone w Melbourne, w Australii, a później ekipa filmowa przeniesie się do prawdziwego domu Winchesterów, który znajduje się w San Jose, w stanie Kalifornia.




Winchester opowie o posiadłości Sary Winchester - wdowie po Williamie Winchesterze, syna słynnego Olivera Winchestera. Kobieta jest przekonana, że nawiedzana jest przez duchy ludzi, którzy zginęli z karabinów powtarzalnych, wyprodukowanych przez jej teścia. Po nagłej śmierci męża i dziecka kobieta rzuca się w wir budowy ogromnego domu zaprojektowanego tak, aby chronił ją od złych duchów. Jednak gdy sceptyczny psychiatra z San Francisco, Eric Price zostaje wysłany do posiadłości, aby ocenić stan umysłu kobiety, odkrywa, że Sara wcale nie jest szalona.


Obsada: Helen Mirren jako Sara Winchester, Jason Clarke (Everest, Terminator: Genisys) jako Eric Price, Sarah Snook (Projektantka), Angus Sampson (Naznaczony).

Reżyserami filmu są Michael i Peter Spierig (Daybreakers - Świt), którzy sporządzili również scenariusz. Jeszcze nie wiadomo, kiedy produkcja trafi do kin.

Źródło: comingsoon.net / Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe




zwiń tekst

NASA ALARMUJE - EUROPIE GROŻĄ KATAKLIZMY PRZEZ ZMIANY KLIMATU - luty okazał się rekordowo ciepły
Pt, 17 mar 2017 10:34 | komentarze: brak czytany: 2347x

Luty 2017 był drugim najcieplejszym lutym w historii globalnych pomiarów. W Polsce średnia temperatura przekroczyła normę o blisko 3 st. C.Analizę klimatyczną lutego 2017 r. opublikowała właśnie NASA. Amerykańska agencja kosmiczna ciągle zajmuje się badaniami Ziemi. Prowadzi m.in. badania klimatyczne i analizuje zmiany średniej temperatury Ziemi zachodzące od 1880 r.Według wyliczeń klimatologów z .......

czytaj dalej

Luty 2017 był drugim najcieplejszym lutym w historii globalnych pomiarów. W Polsce średnia temperatura przekroczyła normę o blisko 3 st. C.
Analizę klimatyczną lutego 2017 r. opublikowała właśnie NASA. Amerykańska agencja kosmiczna ciągle zajmuje się badaniami Ziemi. Prowadzi m.in. badania klimatyczne i analizuje zmiany średniej temperatury Ziemi zachodzące od 1880 r.

Według wyliczeń klimatologów z NASA tegoroczny luty był o 1,1 st. C cieplejszy od średniego lutego z lat 1951-80. Gorętszy od niego był tylko luty z 2016 r., który pobił normę wieloletnią o 1,3 st.
Jak widać na powyższej mapie, mocno cieplejsze od średniej z XX w. były prawie wszystkie lądy położone ponad zwrotnikiem Raka. Szczególnie ciepło było w Arktyce, Ameryce Północnej i Azji Wschodniej. W Polsce średnia temperatura lutego przekroczyła w tym roku normę wieloletnią o blisko 3 st. C.

Na poniższym diagramie widać za to, jak wyglądało nasilanie się globalnego ocieplenia w ostatnich 137 latach.


Zmiany klimatu pokazuje film NASA. W 30 sek. można zobaczyć, jak Ziemia ociepliła się od 1880 r.

źródło: gazeta.pl



zwiń tekst

ROSYJSKI INŻYNIER-ATEISTA I JEGO PRZEŻYCIE 'ŚMIERCI KLINICZNEJ'
Czw, 16 mar 2017 10:28 | komentarze: 1 czytany: 3451x

Ludzie przekonani całkowicie, że 'nie ma żadnego życia po śmierci' także przeżywają zjawisko, które nazywamy śmiercią kliniczną. Po takim przeżyciu są całkowicie innymi ludźmi i oczywiście zmienia się całkowicie ich światopogląd. Bardzo dobrze taką zmianę widać w przypadku rosyjskiego inżyniera, który miał okazję doświadczyć podróży tunelem do światła. O tym opisie zawiadomiła nas czytelniczka serwisu.......

czytaj dalej

Ludzie przekonani całkowicie, że 'nie ma żadnego życia po śmierci' także przeżywają zjawisko, które nazywamy śmiercią kliniczną. Po takim przeżyciu są całkowicie innymi ludźmi i oczywiście zmienia się całkowicie ich światopogląd. Bardzo dobrze taką zmianę widać w przypadku rosyjskiego inżyniera, który miał okazję doświadczyć podróży tunelem do światła. O tym opisie zawiadomiła nas czytelniczka serwisu.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, March 15, 2017 10:53 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Reinkarnacja

 Dzisiaj znalazłam taki oto wpis

 https://treborok.wordpress.com/za-progiem-zycia-doswiadczenia-uczonego-konstruktora/?preview=true

 Czy Państwo Go znacie?

 Pozdrawiam

Agata


Tekst jest bardzo ciekawy, absolutnie wart zaprezentowania go w naszym dziale FN24.

[...]

Za progiem życia. Doświadczenia uczonego-konstruktora

Wiodący konstruktor OKB „Impuls” Władimir Efremow w ciągu 8 minut był, jak twierdzi, „na tamtym świecie”. Czym on się różni od naszego? Jak naukowiec opisuje świat, w którym ludzie trafiają po śmierci?

Wiodący konstruktor OKB „Impuls” Władimir Efremow nagle umarł. Zaczął gwałtownie kaszleć, opadł na kanapę i ucichł. Rodzina początkowo nie zrozumiała, co się stało. Myśleli, że usiadł odpocząć. Pierwsza z odrętwienia wyszła Natalia. Dotknęła ramienia brata: Wołodia, co z tobą? Efremow bezwładnie opadł na bok. Natalia próbowała wyczuć puls. Serce nie biło! Zaczęła wykonywać sztuczne oddychanie, ale brat nadal nie oddychał. Natalia jako lekarz wiedziała, że szanse na przeżycie maleją z każdą minutą.

Starała się „odpalić” serce, masując piersi. Zakończyła się ósma minuta, kiedy jej dłoni poczuła słaby puls. Serce zaczęło bić. Władimir Grigorjewicz zaczął samodzielnie oddychać.

– Żywy! – objęła go siostra. – myśleliśmy że umarłeś. Że już po wszystkim, koniec!

– Końca nie ma, – wyszeptał Władimir Grigorjewicz. – Tam też jest życie. Ale inne. Lepsze …

Władimir Grigorjewicz opisał przeżycia podczas śmierci klinicznej w najdokładniejszych szczegółach. Jego świadectwo jest bezcenne. Jest to pierwsze badanie naukowe życia pozagrobowego przez naukowca, który osobiście przeżył śmierć. Swoje obserwacje Władimir Grigorjewicz opublikował w piśmie „Naukowo-techniczne wieści z Sankt-Petersburskiego państwowego uniwersytetu technicznego”, a następnie opowiedział o nich na kongresie naukowym. Jego referat o życiu pozagrobowym stał się sensacją.

– Wymyślenie czegoś takiego jest niemożliwe! – oświadczył profesor Anatolij Smirnow, głowa Międzynarodowego klubu naukowców.

Reputacja Władimira Efremowa w kręgach naukowych jest bez zarzutu.

Jest wybitnym specjalistą w dziedzinie sztucznej inteligencji, długi czas pracował w OKB „Impuls”. Brał udział w wystrzeleniu Gagarina, wniósł wkład w rozwój nowych systemów rakietowych. Czterokrotnie jego zespół otrzymywał nagrody Państwowe.

– Do czasu swojej śmierci klinicznej uważałem siebie za absolutnego ateistę, – mówi Władimir Grigoriewicz.

– Ufałem tylko faktom. Wszystkie argumenty o życiu pozagrobowym uważałem za religijny bełkot. Mówiąc uczciwie nie myślałem wtedy o śmierci. W pracy było tyle spraw, że nie wystarczyłoby na nie dziesięciu żyć. Nawet na leczenie nie było czasu – serce dokuczało, przewlekłe zapalenie oskrzeli, dawały się we znaki inne choroby. 12 marca w domu siostry, Natalii Grigorjewnej, złapał mnie atak kaszlu. Czułem, że się duszę. Płuca nie słuchały, próbowałem zrobić wdech – nie mogłem! Ciało zrobiło się jak z waty, serce się zatrzymało. Z płuc z chrypieniem i pianą wyszło ostatnie powietrze. W mózgu przemknęła mi myśl, że to jest ostatnia sekunda mojego życia. Ale świadomość z jakiegoś powodu się nie odłączała. Nagle pojawiło się uczucie niezwykłej lekkości.

Już mnie nic nie bolało – ani gardło ani serce. Tak komfortowo czułem się tylko w dzieciństwie. Nie czułem swojego ciała i nie widziałem go. Ale były ze mną wszystkie moje uczucia i wspomnienia. Leciałem gdzieś w gigantycznej tubie, rurze. Uczucie lotu było znajome – podobnie miałem przedtem we śnie. W myślach próbowałem opóźnić lot, zmienić jego kierunek. Zniknęło przerażenie i strach. Tylko błogość. Próbowałem analizować co się stało. Wnioski przyszły natychmiast. Świat, do którego się dostałem, istnieje. Myślę, dlatego też istnieję. I moje myślenie ma właściwość przyczynowości skoro może zmieniać kierunek i szybkość mojego lotu. Tuba – wszystko było świeże, jasne i ciekawe, – kontynuuje swoje opowiadanie Władimir Grigorjewicz.

– Moja świadomość pracowała zupełnie inaczej, niż wcześniej. Obejmowała wszystko razem jednocześnie, dla niej nie było ani czasu, ani odległości. Zachwycałem się otaczającym światem.

Jakbym był owinięty tunelem. Nie widziałem słońca, wszędzie równe światło, nie było cieni. Na ścianach tuby widoczne były jakieś niejednolite struktury, przypominające płaskorzeźbę. Nie można było określić gdzie jest górna, a gdzie dolna część. Próbowałem zapamiętać teren nad którym przelatywałem.

To było podobne do jakichś gór. Krajobraz bez żadnego wysiłku pozostawał w pamięci, objętość mojej pamięci była naprawdę bezkresna. Próbowałem wrócić do miejsca, nad którym już przelatywałem widząc go w myślach. Wszystko wychodziło! To było jak teleportacja. Telewizor.

– Przyszła mi szalona myśl, – kontynuuje swoje opowiadanie Efremow. – Do jakiego stopnia można wpływać na świat wokół nas? I czy jest możliwość powrotu do poprzedniego życia? W myśli przemknął mi stary zniszczony telewizor z mojego mieszkania. Zobaczyłem go od razu ze wszystkich stron. Skądś wiedziałem o nim wszystko. Jak i gdzie został skonstruowany. Wiedziałem skąd uzyskano rudy do niego, z których wytopiono metale, które wykorzystano w konstrukcji. Wiedziałem, który hutnik to zrobił. Wiedziałem, że jest żonaty, że ma problemy z teściową. Wiedziałem wszystko globalnie co związane z tym telewizorem, rozumiejąc każdy drobiazg. Dokładnie wiedziałem co jest uszkodzone. Potem, po reanimacji, zmieniłem tranzystor t-350 i telewizor zadziałał … miałem uczucie wszechmocy myśli. Nasz KB dwa lata trudziło się nad rozwiązaniem najbardziej złożonego zadania związanego z rakietami. Nagle przedstawioną konstrukcję zobaczyłem we wszystkich jej aspektach. Algorytm pojawił się sam z siebie. Potem zapisałem go i wdrożyłem.

– Moje informacyjne współdziałanie z otaczającą sytuacją stopniowo traciło jednostronny charakter, – mówi Władimir Grigorjewicz.

– Na sformowane pytanie w mojej świadomości pojawiała się odpowiedź. Na początku takie odpowiedzi postrzegałem jako naturalny wynik rozmyślań. Ale przekazane do mnie informacje wychodziły poza granice wiedzy jaką posiadałem za życia. Wiedza zdobyta w tym tunelu wielokrotnie przekraczała mój dotychczasowy bagaż!

Zrozumiałem, że jest ktoś wszechobecny, nie mający granic. Posiada nieograniczone możliwości, jest wszechmogący i pełny miłości. Ten niewidoczny, ale wyczuwalny moją całą istotą podmiot robił wszystko, aby mnie nie przestraszyć. Zdałem sobie sprawę, że to On pokazywał mi zjawiska i problemy w całym związku przyczynowo-skutkowym. Nie widziałem Go, ale czułem bardzo-mocno …

Nagle zauważyłem, że coś mi przeszkadza. Wciągano mnie na zewnątrz, jak marchewkę z grządki. Nie chciałem wracać, wszystko było takie dobre. Wszystko ustało i zobaczyłem swoją siostrę. Była przerażona, a ja promieniał z radości …

Efremow w swoich pracach naukowych opisał życie pozagrobowe za pomocą pojęć matematycznych i fizycznych. W tym artykule postanowiliśmy spróbować obejść się bez złożonych pojęć i formuł.

– Władimirze Grigorjewiczu, z czym można porównać świat, w który znalazł się pan po śmierci?

– Każde porównanie będzie błędne. Procesy tam zachodzące są nie linearne, jak u nas, one nie są rozciągnięte w czasie. One zachodzą jednocześnie i we wszystkich kierunkach. Obiekty „na tym świecie” przedstawione są w postaci bloków informacyjnych, których treść określa miejsce ich położenia i właściwości.

Żródło: https://treborok.wordpress.com/za-progiem-zycia-doswiadczenia-uczonego-konstruktora/?preview=true



zwiń tekst

PREZYDENT BRAZYLII UCIEKŁ Z REZYDENCJI, GDYŻ ATAKOWAŁ GO NIEWIDZIALNY BYT
Śr, 15 mar 2017 11:03 | komentarze: 1 czytany: 2739x

Prezydent Brazylii musiał uciekać, gdyż wyraźnie prześladował go duch. Michel Temer wraz z żoną Marcelą i synem Michelzinho wyprowadził się z Pałacu Alvorada. Uznał bowiem, że znajdująca się w stolicy kraju rezydencja może być nawiedzona. Na miejsce wezwano nawet księdza, który miał przepędzić złe duchy. Okazało się, że mimo tego ataki na rodzinę prezydenta trwają dalej.Pałac Alvorada mieści się w.......

czytaj dalej

Prezydent Brazylii musiał uciekać, gdyż wyraźnie prześladował go duch. Michel Temer wraz z żoną Marcelą i synem Michelzinho wyprowadził się z Pałacu Alvorada. Uznał bowiem, że znajdująca się w stolicy kraju rezydencja może być nawiedzona. Na miejsce wezwano nawet księdza, który miał przepędzić złe duchy. Okazało się, że mimo tego ataki na rodzinę prezydenta trwają dalej.




Pałac Alvorada mieści się w Brasílii. To oficjalna rezydencja prezydenta kraju. Wybudowano ją w latach 1957-1958. Obiekt zaprojektował znany architekt Oscar Niemeyer. Do dyspozycji głowy państwa i jego bliskich jest m.in. basen, boisko do piłki nożnej, kaplica, oraz centrum medyczne. Michel Temer postanowił jednak zrezygnować z tych luksusów. Prezydent Brazylii wyprowadził się z rezydencji. Przeniósł się z rodziną do oddalonego o niespełna dwa kilometry,  nieco mniejszego pałacu Jaburu. Temer mieszkał w nim, gdy był jeszcze wiceprezydentem.





Dlaczego zdecydował się opuścić Pałac Alvorada?

Dziwnie się tam czułem. Nie mogłem spać. Wszystko przez złą energię. Marcela miała podobnie. Jedynie Michelzinho, który biegał z kąta w kąt lubił tę rezydencję – powiedział lokalnym mediom Michel Temer.

W końcu zaczęliśmy się zastanawiać: może to duchy – dodał prezydent. Gazeta „Globo” podała, że pierwsza dama wezwała na miejsce księdza, który miał przepędzić demony. Na nic się to jednak zdało. Głowa państwa podjęła więc decyzję o przeprowadzce.

Michel Temer jest prezydentem Brazylii od 31 sierpnia ubiegłego roku. Zastąpił Dilmę Rousseff, której impeachment, czyli usunięcie ze stanowiska przegłosował senat.

 



zwiń tekst

STRONA
1 49 50 51 52 53 54 55 57
Strona 52 / 57

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

22 kwietnia 2021 - trochę się ochłodziło, a to akurat sprzyjający element przy pracy w Bazie FN nad materiałem o kręgach zbożowych, skąd pozdrawiamy wszystkich czytających najlepszy serwis o UFO w Polsce, na świecie i w tej części galaktyki. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 14 kwi 2021 08:51 | Białoruś oskarżyła Polskę o naruszenie jej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt latający. Do incydentu miało dojść w poniedziałek. W odpowiedzi polski resort obrony narodowej oświadczył, że tego dnia wieczorem wojskowe statki powietrzne nie wykonywały lotów w pobliżu granicy z Białorusią. „12 kwietnia 2021 r. o godz. 20:45 (19:45 w Polsce) odnotowano fakt naruszenia granicy państwowej Białorusi w przestrzeni powietrznej od strony Polski, przez niezidentyfikowany obiekt latający...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 20 kwietnia 2021 | Kolejne informacje podawane przez Pentagon i armie USA nie pozostawiają wątpliwości – zjawisko Niezidentyfikowanych Obiektów Latających jest równie prawdziwe jak istnienie Antarktydy. Praktycznie nikt z czytających ten tekst nie był na Antarktydzie, ale dobrze wie, że Antarktyda istnieje. Z UFO jest tak samo. I tak pojawił się poważny problem. Z czym? A z tym, co mówią "obcy z UFO...

czytaj dalej

FILM FN

OBIEKT UFO NAD KIEŁCZÓWEM - 11 kwietnia 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.