Dziś jest:
Środa, 19 lutego 2020

Wiemy, że obcy interesują się wybranymi ludźmi i prowadzą nad nimi jakieś badania. Nie wiemy jednak, jakie i po co.
/Profesor David M. Jacobs/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





CZY OBCY SĄ WŚRÓD NAS?
Sob, 15 lis 2014 13:42 | komentarze: brak czytany: 1672x

Nasza czytelniczka (od wielu lat w Załodze Nautilusa) opisała wielce orygonalą obserwację UFO wraz z pewnym - powiedzmy - dodatkowym elementem. Zacytujemy ją w całości z zachowaniem oczywiście pełnej anonimowości:

 

-----Original Message-----
From: B. [...]
Sent: Friday, November 14, 2014 6:35 PM
To: FN
Subject: czy obcy są wśród nas?


Witam Pana Kapitana i pozdrawiam Załogę.
Właśnie przeczytałam o tym, że naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego wysunęli hipotezę, że na Ziemi, wśród ludzi, żyją "obcy".

W związku z tym przypomniało mi się następujące wydarzenie. To miało miejsce w Warszawie, ok. 6 lat temu. Mieszkałam wtedy przy ul. Szeligowskiej, przy skrzyżowaniu z ul. Połczyńską. To była granica administracyjna miasta. Za nią stały już tylko niskie budynki, a między nimi było jeszcze sporo pól uprawnych.  

Miałam wtedy dużego psa, z którym wychodziłam na spacer bardzo późno, bo chciałam, żeby pobiegał bez kagańca i smyczy. Była godzina dobrze po 23.00. Spacerując z psem doszłam do ul. Połczyńskiej i zatrzymałam się na skraju chodnika i trawnika biegnących wzdłuż ul. Połczyńskiej. Znajdowałam się ok. 30 m od skrzyżowania z ul. Szeligowską. Wokół nie było żadnego człowieka. Jedynie, co jakiś czas, przejeżdżały po jezdni samochody.

Zatrzymałam się w pobliżu latarni, bo pies obwąchiwał słup i trawę wokół. Nie spuszczałam go z oka;, bo nie chciałam, żeby daleko odszedł. W pewnym momencie poczułam tak jakby "ktoś ściągał mnie wzrokiem";. Spojrzałam do góry i zobaczyłam poruszające się światło, które ruchem jednostajnym i powolnym leciało w moim kierunku z prawej strony.

Światło wyglądało jak duża gwiazda. Leciało ( chyba dość nisko, ale nie umiem tego sprecyzować) wzdłuż jezdni ( ul. Połczyńska) w stronę miasta. Z początku myślałam, że patrzę na przednie reflektory, oddalonego znacznie ode mnie, samolotu. Patrzyłam uważnie starając się dostrzec boczne, migające, światła i usłyszeć warkot silnika. Nie dostrzegłam żadnych dodatkowych świateł, ani nie słyszałam silnika, a obiekt cały czas ruchem jednostajnym zbliżał się w moim kierunku, . Nie odrywałam od niego wzroku i cały czas intensywnie starałam się  zrozumieć  na co patrzę.

Jednocześnie katem oka zauważyłam przechodzącego przez skrzyżowanie mężczyznę. Szedł szybko chodnikiem wzdłuż ul. Połczyńskiej, również w moim kierunku. Ulica była jasno oświetlona. Stałam "jak wryta"; w jednym miejscu i patrzyłam na nadlatujące coraz bliżej światło, ale jego średnica wydawała się cały czas taka sama, co mnie zdziwiło. W pewnej chwili pomyślałam, żeby zagadnąć idącego mężczyznę i spytać go, czy też widzi to co ja, ale uświadomiłam sobie, że światło leci za jego plecami, tylko po drugiej stronie jezdni.

Mężczyzna szedł szybko, równym, długim krokiem z taką sama prędkością  z jaką poruszało się światło. Usłyszałam dość głośny szelest materiału kurtki. Kurtka i spodnie były ciemne. Kidy mężczyzna zbliżył się do mnie na ok 5 m, nagle przypomniałam sobie o psie. Odwróciłam się i spojrzałam na psa, ale ten wcale nie reagował na idącego człowieka i spokojnie wąchał trawnik. Zawołałam na psa, ale nie zareagował. W tym momencie, kiedy patrzyłam na psa, mężczyzna minął mnie i wtedy znów spojrzałam na światło. Ono również mnie minęło i teraz znajdowało się po mojej lewej stronie, ale na tej samej co uprzednio wysokości i leciało z taka sama prędkością. Słyszałam cały czas oddalające się kroki ( a właściwie szelest kurtki) przechodnia i kiedy ten oddalił się ode mnie na ok. 20-30 m światło ostro skręciło prawo i unosiło się do góry na skos, ale leciało nadal wolno. Pamiętam, że myślałam czy to może być UFO, ale - pomyślałam, że leci zbyt wolno.

Dokładnie, kiedy to pomyślałam światło gwałtownie przyspieszyło i zniknęło w ułamku sekundy. Stałam w miejscu i miałam mętlik w głowie. Miałam dziwne przeświadczenie, że ten człowiek i to światło mają związek. Uświadomiłam sobie, że mężczyzna szedł trochę sztucznie( trochę jak automat). Nie rozglądał się, ale cały czas patrzył wprost przed siebie. Przez cały czas nie zmienił prędkości poruszania się i szedł bardzo szybko. Szedł cały czas środkiem chodnika (po linii prostej). Światło pozostawało cały czas za nim trochę z tyłu. Przypomniałam sobie, że miał jasną, gładką twarz, regularne rysy i ciemne, ale nie czarne włosy. Zapamiętałam również (nie wiem dlaczego zwróciłam na to uwagę) że miał na kurtce z przodu dużo kieszeni. 

"Film" z tego zdarzenia co jakiś czas do mnie powraca. Ciągle też powracają wątpliwości. Jestem pewna, że światło nie było na pewno żadnym samolotem, dronem, helikopterem , latawcem ani tp. Nie mam jednak pewności, czy ten człowiek miał z nim jakiś związek. Nie przyjrzałam mu się dobrze, bo moją uwagę przykuwało światło, ale kiedy myślę o tym zdarzeniu odczuwam dziwny niepokój.
Pozdrawiam
B. [...]
PS. Dane adresowe i osobowe pozostawiam tylko do wiadomości redakcji.










Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Pozdrawiamy wszystkich z Bazy FN! Trwają wiosenne prace (szybciej przyszła wiosna w tym roku!) związane ze sprzętem, naszą Bazą FN, pojazdem i archiwum.  Przygotowujemy się do operacji OTWARTE NIEBO z nowymi noktowizorami. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 10 luty 2020 08:59 | Dzień dobry,  Bardzo świeża obserwacja. Dzisiaj tj. 9 luty 2020 o godz. 18:20 w miejscowości Inwałd wracałem do domu ze spaceru. Szedłem poboczem koło drogi i w pewnym momencie dostrzegłem przemieszczający się obiekt. W pierwszej chwili pomyślałem że to jest zapewne samolot, ale szybko doszedłem do wniosku że to nie jest samolot. Obiekt nie migał światłami tak jak robią to samoloty lecz świecił jednolitym światłem koloru pomarańczowego. Przemieszczał się trochę wolniej niż latają samoloty...

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 26 grudnia 2019 | Tragedią naszej planety są religie, gdyż religia opiera się na wierze, a sprawy związane z duchowością są wiedzą. Ale i tak jest gorzej, gdyż dogmaty głównych religii są całkowicie fałszywe i przekonują ludzi, że Ziemia jest tylko przystankiem w drodze do raju.

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI RZUCIŁ PALENIE!

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.