Dziś jest:
Wtorek, 27 czerwca 2017

Każdy powienien być świadomy, że to się po prostu dzieje. Przylatują, widzą je ekrany radarów, kieruje nimi inteligentna siła.
/Richard Hall, The UFO Evidence/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




SEN O ZABÓJSTWIE JAROSZEWICZÓW
Pt, 28 luty 2014 09:42 komentarze: brak czytany: 266x

W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku zamordowano byłego premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żonę, Alicję Solską-Jaroszewicz. Ciała rodziców w ich willi w Aninie odnalazł syn. Jaroszewiczowie przed śmiercią byli torturowani. On został uduszony paskiem od sztucera, a ona zginęła od kuli w głowę z myśliwskiego mauzera. Nie stwierdzono, aby do willi ktoś się włamywał, z domu nie zginęło.......

czytaj dalej

W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku zamordowano byłego premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żonę, Alicję Solską-Jaroszewicz. Ciała rodziców w ich willi w Aninie odnalazł syn. Jaroszewiczowie przed śmiercią byli torturowani. On został uduszony paskiem od sztucera, a ona zginęła od kuli w głowę z myśliwskiego mauzera. Nie stwierdzono, aby do willi ktoś się włamywał, z domu nie zginęło nic cennego.


W śledztwie popełniono sporo uchybień, na miejscu nie zabezpieczono wartościowych śladów. Po ponad dwóch latach zatrzymano wreszcie czwórkę włamywaczy z Mińska: Henryka S. ps. Sztywny, Jana K. ps. Krzaczek, Wacława K. ps. Niuniek i Krzysztofa R. ps. Faszysta. Postawiono im zarzuty zabójstwa i włamania do willi. Podczas procesu, który rozpoczął się w 1994 roku, zostali oni jednak uniewinnieni i otrzymali odszkodowania za niesłuszne aresztowania. Zabójstwo w Aninie to była pierwsza wielka zbrodnia okresu transformacji, która do tej pory nie została wyjaśniona. Nadal nie wiadomo, kto i dlaczego zabił byłego premiera i jego żonę. Istnieje kilka teorii w tej sprawie. Jedna z nich nawiązuje do tajnego wojennego archiwum Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy w Radomierzycach pod Zgorzelcem, z którego dokumenty miał przejąć m.in. Jaroszewicz (archiwum miało zawierać listy konfidentów gestapo, kompromitujące szanowanych obywateli i polityków Zachodu). Inna hipoteza mówi, że Jaroszewiczów zamordowało tajne komando byłych funkcjonariuszy SB i radzieckiego KGB. Jaroszewicz miał podobno sugerować, że Karol Świerczewski "Walter" zdradził mu w 1947 roku tajemnicę ujawnioną przez radzieckiego generała, dotyczącą zastępowania polskich komunistów radzieckimi agentami-sobowtórami. Plotkowano także, że były premier zgromadził dokumenty kompromitujące dla ekipy Wojciecha Jaruzelskiego.




W sprawie zabójstwa Jaroszewiczów dostaliśmy ciekawego e-maila o śnie, który miała nasza czytelniczka. Dodajmy – śnie sprzed wielu lat.

From:
Sent: Thursday, February 27, 2014 4:03 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Sen prawdę podpowie.


Witam.
 
 Od lat robię zapiski tego co mi się przyśni. Chcę  w skrócie napisać moim zdaniem ważny sen.Sen  miałam - 30/31.10.1998r.A więc już dość dawno.
 
 
Jest lato, piękna  pogoda.Najpierw jest mieszany las z lasu biegnie polna droga, która prowadzi na łąkę gdzie stoi budynek. Jest to  parterowy budynek podobny do tak zwanego baraku. Jest to jedyny dom jaki tu się znajduje - odludzie. Na dworze jest sporo osób wszyscy czekają na ważnego gościa, który ma przyjechać. Przeważają mężczyźni, którzy są poubierani w garnitury. Już jestem w środku budynku, dość duża sala. Pod oknem stoi rząd stołów na przeciw tego rzędu drugi rząd. W budynku dość ponuro są tylko dwa nieduże okna. W tym rzędzie pod oknem już siedzą CI WAŻNI GOŚCIE. Najważniejszy to Piotr Jaroszewicz dość daleko od niego jego żona. Oboje są bardzo smutni. Trochę mnie to dziwi że nie siedzą razem. Piotr Jaroszewicz jest ubrany  w ciemny garnitur i jasną koszulę. Tu są oboje młodzi mają tak do 40 lat. Nieopodal  Piotra Jaroszewicza stoi jego bardzo dobry kolega jeszcze z czasów młodości. Jest to wysoki szczupły blondyn, włosy ma lekko kręcone, oczy szare, cera gładka. On jest jedyny, który nie ma marynarki. U niego było to normą, Nie nosił marynarek. Wiem, że to On ma coś wspólnego z zabójstwem małżeństwa Jaroszewicz . On który cały czas był z Nimi tak blisko jak przyjaciel przyczynił się do tego, że oni  zginęli.
 
 
 
Pozdrawiam całą Załogę Nautilusa.
[…]
moje dane do Państwa wiadomości.



zwiń tekst



KILKA REFLEKSJI O KULACH 'ORBS'
Pt, 28 luty 2014 07:54 komentarze: brak czytany: 261x

Jednym z naszych ulubionych tematów dotyczących dziwnych zdjęć jest sprawa kul "orbs". Dlaczego? Powodów jest kilka. Po pierwsze uczestniczymy w kilku międzynarodowych projektach związanych z tym zjawiskiem. Po drugie mamy chyba najbogatszą kolekcję w Polsce zdjęć "orbs", które były przysyłane do FN przez ostatnie 15 lat przez ludzi z Polski i ze świata. Po trzecie robiliśmy nieskończoną.......

czytaj dalej

Jednym z naszych ulubionych tematów dotyczących dziwnych zdjęć jest sprawa kul "orbs". Dlaczego? Powodów jest kilka. Po pierwsze uczestniczymy w kilku międzynarodowych projektach związanych z tym zjawiskiem. Po drugie mamy chyba najbogatszą kolekcję w Polsce zdjęć "orbs", które były przysyłane do FN przez ostatnie 15 lat przez ludzi z Polski i ze świata. Po trzecie robiliśmy nieskończoną ilość doświadczeń z rozpylaniem przed obiektywem przeróżnych substancji od kurzu zebranego z podłogi, zmielonego pyłu, wody, drobinek organicznych, przeróżnych pyłów technicznych i innych najbardziej dziwacznych substancji i mimo, że na zdjęciach wychodzą rozmazane kule, to mają się one do kul "orbs" tak mniej więcej, jak "pięść do nosa". Zjawisko orbs jest prawdziwe, jest fascynujące i pokazuje jakąś ważną część niewidzialnej rzeczywistości wokół nas.

 

Najbardziej zabawne jest to, że kule "orbs" posiadają rzeszę fanatycznych przeciwników, drących się ile wlezie, że "to pyłki" i że taki jeden z drugim "to widzi", a nasze prośby, żeby nie opowiadać takich bzdur gdyż robiliśmy tyle doświadczeń z rozpylaniem wszelkich substancji i owe kuliste efekty po rozpylaniu nie są kulami "orbs" - te słowa są całkowite ignorowane i pomijane. Kule "orbs" to pyłki i już - nie ma dyskusji!

 

Już tylko ten drobny aspekt zjawiska sprawia, że zajmowanie się nim daje tyle radości i zwykłej frajdy... ale pomińmy ten uroczy aspekt zdjęć owych kul. Przejdźmy do tego, co zawiera zdjęcie. Widzimy na nim pomocnika reprezentacji Chile i Juventusu, Arturo Vidal`a. Piłkarz zrobił serce, a przed jego rękami widać kulę.



Oczywiście można natychmiast przedstawić przebogaty wachlarz różnych wyjaśnień wykpiwająco-wyjaśniających, zresztą najczęściej sprzecznych ze sobą, że jest to "pyłek", że jest to "odbicie światła", że jest tzw. "blik świetlny" i tak dalej - można to ciągnąć ze dwie godziny. Nie sposób dociec, jaka jest prawda na zdjęciu, wykluczyć niczego nie można, ale... Przy okazji warto wspomnieć o innym wydarzeniu, które tym razem zostało udokumentowane nie zdjęciem, ale filmem. A tu już żadne wyjaśnienia o "pyłkach, owadach i blikach" nie wchodzą w grę, gdyż zapis wideo jest po prostu zamykający wszelkie dyskusje. Co jest na filmie? Banalna scena.

Jest 18 maja 2003 roku. Na polu w Wylatowie stoi nasz kolega z FN i Tadeusz Filipczak, rolnik z Wylatowa. Obaj panowie o czymś rozmawiają, a cała scena jest filmowana „ot tak, dla dokumentacji”. Na filmie widać, jak w pewnym momencie odrywa się od obu panów duża, biała kula i lekkim łukiem zaczyna lecieć nad polem. Jest to ta sama kula, która tyle razy wychodziła na zdjęciach. Ale nie to jest najciekawsze.

Najbardziej szokujące jest to, co można dostrzec analizując klatka po klatce film na chwilę przed odlotem od obu panów owej kuli. Co widać na filmie? Otóż nasz kolega z FN ma ręce ułożone bardzo podobnie do tego gestu, jaki przyjął Arturo Vidala, zaś przed jego rękami jest… lśniąca, biała kula! To jest film, więc nie ma sensu mówić o żadnych „złudzeniach pyłkowych”. Kiedy kolega bierze ręce za siebie widać, że na jego dłoniach jest jakaś energia, która przypomina rozlaną na stole rtęć. To ona potem formułuje ową kulę, która leci nad polem.

Film ten jest bodaj najbardziej dziwaczny spośród tych, jakie posiadamy w naszym archiwum. Ludzie, którzy go widzieli, nie tylko nie potrafią wyjaśnić, czym jest owa kula. Oni nawet…  często nie są w stanie uwierzyć w to, co widzą na własne oczy - myślą, że wszystko zostało "sztucznie" wprowadzone na programie montażowym. Ale film jest prawdziwy.

Świat nie jest po prostu dziwny. On jest o wiele bardziej dziwny, niż ktokolwiek mógłby kiedyś przypuszczać…



zwiń tekst



JASNOWIDZENIE A... PRĘDKOŚĆ ŚWIATŁA
Czw, 27 luty 2014 08:24 komentarze: brak czytany: 197x

Gazeta "Echo dnia" przedrukowała fragment książki Krzysztofa Jackowskiego "Zmarli mówią". To dość ciekawa sprawa związana z tym, że dla jasnowidzenia nie ma "odległości". Jasnowidz swoim umysłem może sięgać w czasie zero na sam koniec wszechświata i czyni to... w czasie zero. Czy to oznacza, że myśl przez wszechświat porusza się z prędkością nieskończenie razy szybciej niż światło? A może inaczej.......

czytaj dalej

Gazeta "Echo dnia" przedrukowała fragment książki Krzysztofa Jackowskiego "Zmarli mówią". To dość ciekawa sprawa związana z tym, że dla jasnowidzenia nie ma "odległości". Jasnowidz swoim umysłem może sięgać w czasie zero na sam koniec wszechświata i czyni to... w czasie zero. Czy to oznacza, że myśl przez wszechświat porusza się z prędkością nieskończenie razy szybciej niż światło? A może inaczej - słowo 'prędkość" jest tu chyba nawet nie na miejscu. Oto fragment wspomnianej książki:

- Czy zastanawiał się Pan, na jaką odległość działa pańskie jasnowidzenie? - zapytał mnie pewien mężczyzna tuż po jednej z moich prelekcji.
- Nie bardzo rozumiem, o co panu chodzi? - zdziwiłem się.
- Na przykład, gdyby pan miał znaleźć człowieka za granicą, a wizję wykonywałby pan w Polsce. Potrafiłby pan tak?
Zaśmiałem się, uznając owo pytanie za co najmniej dziecinne. - Myślę, ba, wręcz jestem pewny, że to kompletnie nie ma znaczenia. W jasnowidzeniu odległość nie istnieje, gdyż wówczas nie poruszam się w przestrzeni fizycznej, lecz kontaktuję się z psychiką poszukiwanego. Myśl pojmuje sens odleglości, lecz nie musi jej pokonywać.
- Uważa pan, że to naprawdę nie ma znaczenia? - zapytał mnie, przerywając mój wywód.
- Zapewniam, że nie. Chociażby, dlatego i aż dlatego, że materia i przestrzeń istnieje tylko wtedy, kiedy odbiera ją logika.
- Nie rozumiem.
- A czym dla logiki jest odległość? - spytałem. - Czy pan jest świadomy tego, że odległość kilometra to nie jest rzeczywistość, a wymysł człowieka? Jest to umowna skala dla istot myślących, którą same ustaliły. I tak samo się to odnosi do milimetra, metra czy lat świetlnych.



zwiń tekst



PAREIDOLIA CZYLI DOSZUKIWANIE SIĘ CZEGOŚ W PRZYPADKOWYCH KSZTAŁTACH
Pon, 24 luty 2014 20:51 komentarze: brak czytany: 242x

...Nie ma dnia, żebyśmy nie dostali na pocztę FN e-maila z plikami zdjęć, w któryś ktoś tam dostrzegł "twarz". A to w stercie liści, a to cieniach malujących mozaikę w oknie wolnostojącego domu, a to w chmurze czy czymkolwiek innym. Oczywiście odpowiadamy na takie e-maile, ale w dużej mierze są one efektem tzw. pareidolii, czyli zjawiska dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych.......

czytaj dalej

...Nie ma dnia, żebyśmy nie dostali na pocztę FN e-maila z plikami zdjęć, w któryś ktoś tam dostrzegł "twarz". A to w stercie liści, a to cieniach malujących mozaikę w oknie wolnostojącego domu, a to w chmurze czy czymkolwiek innym. Oczywiście odpowiadamy na takie e-maile, ale w dużej mierze są one efektem tzw. pareidolii, czyli zjawiska dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach.

Nasz grafik na potrzeby tego wpisu wykonał dwie grafiki, które nazwał "istotą z innego wymiaru". Udał mu się bardzo osobliwy efekt... Kiedy patrzymy na zdjęcie "z bliska", nie widzimy nic poza smugami i niewyraźnymi cieniami. Ale jeśli tylko "oddalimy się od komputera" i wtedy spojrzymy na grafikę naszego oficera, wtedy widać... zresztą - zobaczcie sami.




zwiń tekst



UKRAINA NA ZAKRĘCIE - analiza astrologiczna przyszłości Ukrainy
Nie, 23 luty 2014 10:49 komentarze: brak czytany: 258x

Ukrainę czeka dramatyczny czas, prawdopodopodobnie rozpad - tak wynika z analizy astrologicznej. Informację przysłał na pokład Nautilusa czytelnik serwisu.WitamChciałbym przytoczyć fragment ksiązki - "Na zakręcie dziejów 2012-2015"-  astrologa Jarka Gronerta dotyczący UkrainyLink ze strony : http://jarekgronert.pl/ukraina-na-zakrecieMaciej - Sympatyk Nautilusa Ukraina na zakręcie Fragment.......

czytaj dalej

Ukrainę czeka dramatyczny czas, prawdopodopodobnie rozpad - tak wynika z analizy astrologicznej. Informację przysłał na pokład Nautilusa czytelnik serwisu.

Witam
Chciałbym przytoczyć fragment ksiązki - "Na zakręcie dziejów 2012-2015"-  astrologa Jarka Gronerta dotyczący Ukrainy
Link ze strony : http://jarekgronert.pl/ukraina-na-zakrecie
Maciej - Sympatyk Nautilusa

Ukraina na zakręcie

Fragment mojej książki „Na zakręcie dziejów 2012–2015” wydanej w roku 2010 (strony 165 i 166).

24 sierpnia 1991 roku tuż przed godziną 18. czasu miejscowego swą niepodległość proklamowała Ukraina, największe – po Rosji – państwo europejskie. Ukraina liczy 45,7 mln mieszkańców, zaludniających kraj z gęstością 77 os/km2. W jej ziemiach występują jedne z najlepszych jakościowo zasoby bogactw naturalnych. Ukraina dysponuje rudami manganu, żelaza, uranu, węgla koksującego. Rolnictwo może wykorzystywać niezwykle żyzne gleby.

Natalne Słońca Estonii i Łotwy niemal jednocześnie będą tranzytowane nieharmonijnymi aspektami planet pokoleniowych. W latach 2010/11 będą to trzykrotne opozycje Neptuna, a w latach 2013, 2014, 2015 trzykrotne półtorakwadratury zbieżne Urana i trzykrotne, rozbieżne półtorakwadratury Plutona.

Tranzytujący Neptun wysubtelnia potencjały urodzeniowe, uwrażliwia, ale i rozprasza siły witalne. W astrologii mundalnej jego oddziaływania mogą oznaczać zastąpienie wartości materialnych, wymiernych, realnych – obawami o ich utratę, niemożnością ich utrzymania i w efekcie  kryzysem gospodarczym, energetycznym i paliwowym. A przecież te niewielkie kraje nie dysponują zasobami ropy naftowej i gazu ziemnego i są uzależnione od ich dostaw z Rosji.

Późniejsze półtorakwadratury Urana i Plutona do natalnych Słońc niewielkich państw nadbałtyckich graniczących z Rosją (Estonia, Łotwa) wskazują na ich poważniejsze problemy gospodarcze i społeczno-polityczne. Z pewnością wtedy Rosja zintensyfikuje działania prowadzące do odzyskania wpływów, a najchętniej panowania w krajach nadbałtyckich.

Nie będzie zwolniona od podobnych problemów Ukraina, powiązana gospodarczo z Rosją i także uzależniona od jej dostaw energii. Natalne Słońce niepodległej Ukrainy będzie tranzytowane w 2012 roku trzykrotną opozycją Neptuna, a w latach 2014/15 trzykrotnymi, zbieżnymi półtorakwadraturami Urana i  w 2016 roku, trzykrotnymi rozbieżnymi półtorakwadraturami Plutona. Ponadto tranzytujący Pluton utworzy w latach 2012/13 pięciokrotne kwadratury do Marsa progresywnego Ukrainy, a tranzytujący Uran – w latach 2013/14, trzykrotne opozycje do progresywnego położenia planetarnego Boga Wojny. Zaś progresywny Mars kosmogramu niepodległej Ukrainy w 2014 roku znajdzie się w ścisłej kwadraturze do natalnego Urana. W tym samym okresie progresywny Jowisz znajdzie się dokładnie tam, gdzie jest Słońce natalne Ukrainy, a progresywne Słońce w 2016 roku pojawi się tam, gdzie jest natalny Mars.

Koncentracja w tak krótkim czasie aż tylu kosmicznych oddziaływań w kosmogramie niepodległości Ukrainy towarzyszyć musi wielu drastycznym nawet przemianom i kryzysom, którym podlegać będą mieszkańcy tego kraju. Będzie to szerokie spektrum trudności, z którymi niełatwo będzie sobie poradzić – od poważnych problemów wewnętrznych, po zewnętrzne potężne presje i manipulacje. Oznacza to bardzo poważne zagrożenie dla integralności kraju.

Tekst jest fragmentem książki Jarosław Gronerta, "Na zakręcie dziejów 2012-2015".

Jarosław Gronert



zwiń tekst



MATKA BOSKA Z GUADELUPE - wyniki najnowszych badań w sprawie niezwykłego wizerunku
Nie, 23 luty 2014 20:19 komentarze: brak czytany: 310x

Dla Meksykanów Matka Boża z Guadelupe to największa świętość. Każdego roku, 12 grudnia w rocznicę objawienia, na terenie Bazyliki ma miejsce największy odpust świata. Wielu wiernych przemierza ostatnie kilometry drogi do świątyni na kolanach.Największa atrakcją oczywiście jest wizerunek Matki Boskiej.HISTORIA OBRAZU Obraz Matki Bożej z Guadalupe pojawił się cudownie na płaszczu prostego chłopa.......

czytaj dalej

Dla Meksykanów Matka Boża z Guadelupe to największa świętość. Każdego roku, 12 grudnia w rocznicę objawienia, na terenie Bazyliki ma miejsce największy odpust świata. Wielu wiernych przemierza ostatnie kilometry drogi do świątyni na kolanach.









Największa atrakcją oczywiście jest wizerunek Matki Boskiej.







HISTORIA OBRAZU


Obraz Matki Bożej z Guadalupe pojawił się cudownie na płaszczu prostego chłopa,Juana Diego, na wzgórzu Tepeyac blisko Mexico City 12 grudnia 1531 r. Dziś można go zobaczyć w pobliskiej bazylice Matki Bożej z Guadalupe, najczęściej odwiedzanym katolickim sanktuarium na świecie.

Podczas spaceru wczesnym rankiem 9 grudnia 1531 r. ze swojej wioski do Mexico City Juan Diego zobaczył spowitą światłem młodą piętnasto- czy szesnastoletnią dziewczynę na zboczu wzgórza Tepeyac. Mówiąc w lokalnym języku, nahuatl, Pani poprosiła, żeby w tym miejscu został zbudowany dla jej uczczenia kościół i z jej słów Juan Diego rozpoznał, że była to Najświętsza Maryja Panna. Diego opowiedział swoją historię hiszpańskiemu biskupowi, Fray Juanowi de Zumarraga, który zalecił mu, by powrócił na to miejsce i poprosił Matkę Bożą o cudowny znak, potwierdzający jej prośbę. Najświętsza Panna powiedziała Juanowi, żeby zerwał trochę kwiatów ze szczytu wzgórza Te-peyac. Była to zima i żadne kwiaty wtedy nie kwitły, ale na szczycie wzgórza Diego znalazł wszelkiego rodzaju kwiaty. Matka Boża sama ułożyła je w jego tilmę, czyli chłopski płaszcz. Gdy Juan Diego rozwarł poły swojego płaszcza przed biskupem Zumarragą, kwiaty upadły na podłogę, a na ich miejscu pojawiła się Matka Boża z Guadalupe, jej cudowny wizerunek na materiale. 

 Biskup ukląkł u stóp Indianina i przed długi czas adorował cudowny obraz. Zaraz po objawieniach rozpoczęto budowę pierwszej kaplicy na wzgórzu Tepeyac w Meksyku. Ze względu na tłumy pielgrzymów odwiedzających kościół, był on kilkakrotnie przebudowywany i powiększany. Stara bazylika, została wybudowana na podmokłym gruncie. W wyniku trzęsień ziemi, zaczęła niebezpiecznie przechylać się od pionu. Przechył widać obecnie gołym okiem. W 1976 roku wybudowano nowe sanktuarium. Ma on postać namiotu z zielonym dachem. Obecnie Bazylika Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe w Meksyku jest największym sanktuarium katolickim – rocznie przybywa tu 12 milionów pielgrzymów. W centralnym miejscu tuż za ołtarzem wystawiony jest cudowny obraz Matki Boskiej z Guadalupe. Aby pod obrazem nie zbierały się tłumy wiernych, blokujących innym obejrzenie cudownego obrazu, zainstalowano przy nim ruchome schody.

Żródło:  http://www.just-a-travel.com/matka-boza-z-guadelupe/#sthash.Y2Lo19Hl.dpuf



Najnowsze informacje w sprawie badań obrazu Matki Boskiej z Guadelupe.


Amerykańscy specjaliści z NASA przebadali cudowny wizerunek Matki Bożej z Guadalupe. Poniżej NIESAMOWITE wyniki ich badań potwierdzające niebiańskie pochodzenie wizerunku. Nikt nie umie racjonalnie wytłumaczyć zaobserwowanych zjawisk. Patrząc na źródła informacji badania miały miejsce ponad 4 lata temu jednak informacje na ich temat dopiero teraz przebijają się do publicznej wiadomości.

Poniżej tekst napisany przez Andre Fernando Garcię poświęcony niezwykłym odkryciom dotyczącym tilmy Matki Bożej z Guadalupe.

1.   Badania okulistyczne oczu Najświętszej Maryi Panny wykryły, że kiedy oko jest wystawione na światło, siatkówka kurczy się, a kiedy światło zostaje usunięte, powraca ona do stanu rozszerzenia, tak jak dzieje się to z żywym okiem.

2.   Temperatura tilmy Juana Diego, wykonanej z materiału, który pochodzi z włókien kaktusa maguey utrzymuje się na stałym poziomie 36,6 stopnia Celsjusza, co jest temperaturą żyjącego człowieka.

3.   Jeden z lekarzy, którzy badali tilmę, umieścił swoją słuchawkę poniżej czarnej opaski na talii Maryi i usłyszał rytmiczny puls o szybkości 115 uderzeń na minutę, taki, jak u dziecka, znajdującego się w łonie matki.

4.   Nie odkryto żadnego znaku farby na tilmie. W odległości 8-10 cm od wizerunku można zobaczyć tylko włókna kaktusa maguey, z których wykonany jest materiał: kolory znikają. Badania naukowe nie były w stanie odkryć pochodzenia barw, ani sposobu, w jaki obraz został namalowany. Nie można było odkryć śladów pociągnięć pędzla, czy też jakiejkolwiek znanej techniki malarskiej. Naukowcy NASA potwierdzają, że materiał malarski nie należy do żadnego znanego na ziemi składnika.

5.   Kiedy materiał był badany promieniami laserowymi, widać było, że nie ma tam żadnych barw na przodzie, ani z tyłu tkaniny, i że kolory unoszą się w odległości 3/10 milimetra ponad tkaniną bez jej dotykania. Kolory tak naprawdę unoszą się nad powierzchnią tilmy. Czy nie jest to zdumiewające?

6.   Surowy materiał tilmy ma trwałość nie więcej niż 20-30 lat. Kilkaset lat temu namalowano replikę wizerunku na identycznym kawałku tkaniny maguey, która po kilku dziesięcioleciach rozpadła się. Pomimo to, w czasie ponad 500 lat cudu, tkanina z wizerunkiem Panny Maryi pozostaje tak mocna jak była pierwszego dnia. Nauka nie potrafi wyjaśnić, dlaczego ten materiał się nie rozpadł.

7.   W roku 1791 kwas solny niechcący rozlał  się na prawą górną stronę tilmy. W ciągu 30 dni bez żadnych specjalnych zabiegów materiał sam cudownie się zrekonstruował.

8.   Gwiazdy, które pojawiają się na Płaszczu Panny Maryi dokładnie odzwierciedlają konfigurację i pozycje, jakie można było zobaczyć na meksykańskim niebie w dniu cudu.
Z prawej strony płaszcza Niepokalanej pojawiają się gwiazdozbiory południowe: u góry znajdują się cztery gwiazdy, które tworzą część gwiazdozbioru Wężownika. Poniżej na lewo znajduje się Waga, a po jej prawej stronie to, co wygląda na wierzchołek strzałki jest początkiem gwiazdozbioru Skorpiona. W środku widzimy gwiazdozbiór Wilka, a po jego lewej stronie końcowy punkt Węża Wodnego. Jeszcze niżej możemy łatwo zobaczyć Krzyż Południa, a powyżej lekko pochylony kwadrat gwiazdozbioru Centaura.

Z lewej strony płaszcza Niepokalanej widzimy gwiazdozbiory północne: na ramieniu część gwiazd z gwiazdozbioru Wolarza; niżej po lewej stronie Wielka Niedźwiedzica. Po jej prawej stronie znajduje się Warkocz Bereniki; poniżej niego Psy Gończe, a po jego lewej stronie Thuban, który jest najjaśniejszą gwiazdą gwiazdozbioru Smoka. Niżej dwie równoległe gwiazdy (które nadal tworzą część Wielkiej Niedźwiedzicy) oraz gwiazdy z innej pary gwiazdozbiorów: Woźnicy, a na dole trzy gwiazdy Byka. Tak oto można rozpoznać, w całości i we właściwych miejscach, 46 najbardziej lśniących gwiazd, które można zobaczyć na horyzoncie Doliny Meksykańskiej.

9.   W 1921 r. jakiś człowiek ukrył wielkiej mocy bombę w bukiecie kwiatów, który położył u stóp tilmy. Eksplozja zniszczyła wszystko dookoła, z wyjątkiem tilmy, która pozostała nienaruszona.

10.Naukowcy odkryli, że oczy Maryi posiadają trzy cechy refrakcyjne oka ludzkiego (załamują światło dokładnie tak jak ludzkie oczy).

11.W oczach Maryi (o wielkości tylko około 9 mm), zostały odkryte maleńkie postaci ludzkie, których żaden artysta nie mógłby namalować. Ta sama scena jest powtórzona w każdym oku. Przy użyciu technologii cyfrowej obrazy w oczach zostały wielokrotnie powiększone, ukazując, że każde oko odzwierciedlało postać Indianina Juana Diego rozwierającego swoją tilmę przed biskupem Zumarragą. Czy wiecie, jaką wielkość ma ta scena? Jedną czwartą milimetra.

Na koniec spójrzmy na trzy zaskakujące fakty:

1.   W języku indiańskim „Guadalupe” znaczy „zmiażdżyć głowę węża”. Odnosi się to bezpośrednio do Księgi Rodzaju 3,15: Maryja, zwyciężczyni zła,

2.   Obraz przedstawia także szczegół z Apokalipsy 12: „Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami”,

3.   Niepokalana ma czarną opaskę na talii, która symbolizuje stan błogosławiony, by pokazać, że Bóg chciał, aby Jezus urodził się w trzech Amerykach, w sercu każdego Amerykanina.

Wizerunek Matki Bożej z Gadalupe to klasyczny przykład obrazu typu acheiropoietos, czyli nie wykonanego ludzką ręką. Opisane powyżej obserwacje naukowców całkowicie potwierdzają cudowność wizerunku i jego nieziemskie pochodzenie. Biorąc pod uwagę tylko ten jeden wizerunek i jego niebywałe właściwości, czy nie rzuca on cienia na materialistyczne podejście do świata, które usiłuje się nam za wszelką cenę wszczepić?

żródło tekstu:
http://izaluka.salon24.pl/569629,zywy-wizerunek-matki-bozej-z-guadalupe

źródła autora wpisu na salon24:
http://www.michaeljournal.org/Michael-polish-2010-oct-nov-dec-p-1-2.pdf
http://www.pch24.pl/cuda-guadalupe-i-przyszlosc-ameryki-lacinskiej,494,i.html
http://sanctus.pl/index.php?grupa=356&podgrupa=359&doc=301
http://www.eprudnik.pl/zywy-wizerunek-matki-bozej-z-guadalupe/

 



zwiń tekst



CZY TEN KOPIEC Z ZIEMI USYPAŁO… ZWIERZĘ?
Pt, 21 luty 2014 14:32 komentarze: brak czytany: 188x

... Niby rzecz banalna – kopiec z ziemi. Tak, oczywiście – kret, pies lub cokolwiek innego ryjącego pod ziemią, ale… w przypadku akurat tego kopca kilka rzeczy jest zastanawiających. Po pierwsze - według naszego czytelnika powstał w ciągu 15 minut. Po drugie - zaskakujące są jego wymiary. Po trzecie wreszcie – poruszające są okoliczności jego wykonania.     -----.......

czytaj dalej

... Niby rzecz banalna – kopiec z ziemi. Tak, oczywiście – kret, pies lub cokolwiek innego ryjącego pod ziemią, ale… w przypadku akurat tego kopca kilka rzeczy jest zastanawiających. Po pierwsze - według naszego czytelnika powstał w ciągu 15 minut. Po drugie - zaskakujące są jego wymiary. Po trzecie wreszcie – poruszające są okoliczności jego wykonania.

 

 

-----Original Message-----

From:

Sent: Friday, February 14, 2014 9:23 AM

To: "

Subject: Re: Dziwny kopiec ziemi

 

Witam,

 

W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej przesyłam zdjęcia i krótki film nagrany telefonem;

Zaskakującym jest fakt ilości ziemi i wielkość kopca średnica około 70cm i wysokości 30cm oraz to że po zebraniu ziemi okazało się że trawa jest nie naruszona (dokładnie sprawdzałem, a na taką ilość ziemi powinna cała ręka wpaść) na jednym ze zdjęć kawałek dalej widać "normalny" kopiec kreta (jako skalę użyłem psa... byłem w lekkim szoku:), zastanawiającym jest to iż kopiec powstał w przeciągu 15 minut....

 

Oto zdjęcia:



















 

I film przysłany przez czytelnika:

 



zwiń tekst



UFO NA NIEBIE W TRAKCIE TELEDYSKU?
Pt, 21 luty 2014 14:36 komentarze: brak czytany: 193x

...Bardzo często zdarza się, że czytelnicy serwisu dostrzegają w trakcie filmów czy programów (albo jak w tym przypadku teledysków) coś dziwnego na niebie. Witam Załogę Nautilusa. Dziś przeglądając komentarze na fanpage'u mojej ulubionej wokalistki znalazłam jeden, który szczególnie mnie zainteresował. Osoba w tym komentarzu zauważyła coś, na co nikt wcześniej .......

czytaj dalej

...Bardzo często zdarza się, że czytelnicy serwisu dostrzegają w trakcie filmów czy programów (albo jak w tym przypadku teledysków) coś dziwnego na niebie.

Witam Załogę Nautilusa.

Dziś przeglądając komentarze na fanpage'u mojej ulubionej wokalistki znalazłam jeden, który szczególnie mnie zainteresował. Osoba w tym komentarzu zauważyła coś, na co nikt wcześniej nie zwrócił uwagi, otóż w teledysku do jednej z najpopularniejszych piosenek tej wokalistki w minucie 3:42-3:44 widać na niebie obok pioruna 2 przemieszczające się światła, które wg. tej osoby wyglądają jak światła UFO. Obejrzałam ten fragment i ciężko mi się nie zgodzić z tą osobą, że światła rzeczywiście wyglądają dość dziwnie... Poniżej zamieszczam link do tego teledysku na youtube w najlepszej jakości, jaką znalazłam.


https://www.youtube.com/watch?v=OkOJGgqcwro




Tak myślę, że pioruny nie musiały być prawdziwe, bo wtedy autorzy teledysku musieliby czekać specjalnie na burzową noc, aby go nakręcić, a burze przecież nie zdarzają się zbyt często, więc pioruny najprawdopodobniej mogły być jedynie efektem specjalnym, tak więc może i te światła powstały w wyniku jakiejś pomyłki osoby, która zajmowała się tworzeniem tych efektów specjalnych... Zupełnie nie znam się na edycji filmów i dodawaniu do nich efektów specjalnych, Wy się na tym bardziej znacie ode mnie, więc proszę o Waszą opinię, zaintrygowały mnie te światła.

Pozdrawiam.

 



zwiń tekst



BUDDYZM I SAI BABA - dr Art Ong Jumsai
Pt, 21 luty 2014 11:34 komentarze: brak czytany: 278x

...Nowe wiadomości dla osób, które interesują się postacią niedawno zmarłego Sai Baby.  [...] Oto 3 odcinki rozmowy z przyszłym gościem naszego spotkania ogólnopolskiego (w tym roku w Łodzi) – dr Art Ong Jumsai’em, przeprowadzona w 2006 roku w Singapurze.  Dalsze odcinki w drodze...   Rozmowa z dr Art Ong Jumsai’em, cz. 1/8 http://youtu.......

czytaj dalej

...Nowe wiadomości dla osób, które interesują się postacią niedawno zmarłego Sai Baby.

 [...]

Oto 3 odcinki rozmowy z przyszłym gościem naszego spotkania ogólnopolskiego (w tym roku w Łodzi) – dr Art Ong Jumsai’em, przeprowadzona w 2006 roku w Singapurze. 

Dalsze odcinki w drodze...

 

Rozmowa z dr Art Ong Jumsai’em, cz. 1/8 http://youtu.be/PEQkLUCjYus

Rozmowa z dr Art Ong Jumsai’em, cz. 2/8  http://youtu.be/hbi1DYL4564

Rozmowa z dr Art Ong Jumsai’em, cz. 3/8  http://youtu.be/hbi1DYL4564

 

Na naszej stronie www można  poczytac jego wykład o medytacji, gdzie wspomina także swoja prace w NASA

http://www.sathyasai.org.pl/aktualnosci.php?tekst=t5.2#jumsai


a także artykuł z Heart to Heart o jego wykładzie w Meksyku na temat edukacji Sathya Sai


http://www.sathyasai.org.pl/aktualnosci.php?tekst=t5.2#edu

 



zwiń tekst



GENERAŁ ADAM RAPACKI I INSPEKTOR GRZEGORZ OJCEWICZ O JASNOWIDZU KRZYSZTOFIE JACKOWSKIM
Nie, 16 luty 2014 09:11 komentarze: brak czytany: 197x

Student Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie p. Krzysztof Janoszka konsekwetnie zbiera informacje o jasnowidzu Krzysztofie Jackowskim i jego kontaktach z policją. Powód? Na ten temat psze pracę naukową. Od czasu do czasu przysyła ciekawe materiały, które będą użyte w jego pracy. Poniżej jest właśnie taki materiał. POLICJA NIE POWINNA ODCINAĆ SIĘ OD WSPÓŁPRACY Z JASNOWIDZEM KRZYSZTOFEM.......

czytaj dalej

Student Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie p. Krzysztof Janoszka konsekwetnie zbiera informacje o jasnowidzu Krzysztofie Jackowskim i jego kontaktach z policją. Powód? Na ten temat psze pracę naukową. Od czasu do czasu przysyła ciekawe materiały, które będą użyte w jego pracy. Poniżej jest właśnie taki materiał.



POLICJA NIE POWINNA ODCINAĆ SIĘ OD WSPÓŁPRACY Z JASNOWIDZEM KRZYSZTOFEM JACKOWSKIM. NIE WSZYSTKO CZEGO NIE POTRAFIMY CZASEM LOGICZNIE WYTŁUMACZYĆ, NALEŻY ODRZUCAĆ. POMOC JACKOWSKIEGO OKAZYWAŁA SIĘ PRZYDATNA.

 

Z Adamem Rapackim, generałem Policji, byłym wiceministrem spraw wewnętrznych, rozmawia Krzysztof Janoszka

 

Proszę się przedstawić i powiedzieć czym się Pan zajmuje.

− Adam Rapacki, obecnie wraz ze swoimi współpracownikami prowadzę działalność gospodarczą w zakresie doradztwa biznesowego. A przez 26 lat pracowałem w Milicji, Policji na najróżniejszych stanowiskach, od „ulicy” począwszy, a skończywszy na zastępcy komendanta głównego do spraw kryminalnych, czy zastępcy ministra spraw wewnętrznych, który nadzorował Policję, czyli miałem realny wpływ na to, co Policja i inne podległe służby robią.

Dlaczego rzecznicy prasowi polskiej Policji ciągle idą w zaparte i zaprzeczają współpracy z jasnowidzem Krzysztofem Jackowskim i twierdzą, że takowej współpracy nie ma, chociaż w rzeczywistości ta współpraca ma miejsce i niejednokrotnie przyniosła wymierne efekty?

− Policja powinna uważnie przyjrzeć się sprawom, w których Krzysztof Jackowski był wykorzystywany. Należy przeanalizować wszystkie te sprawy i ocenić, czy rzeczywiście ta jego pomoc przybliżyła w jakiejś mierze Policję, organa ścigania, prokuraturę do osiągnięcia  efektów. Jeżeli byłyby konkretne przykłady spraw, w których jasnowidz rzeczywiście pomógł, absolutnie nie należy się odcinać od jego wykorzystywania w procesie wykrywczym. Nie wszystko, czego nie potrafimy czasem logicznie wyjaśnić, należy odrzucać. Są rzeczy, które mogą być przydatne w pracy Policji. I z tego, co przedstawia sam Krzysztof Jackowski, takich przykładów w których pomógł ma on sporo, wynika że jego pomoc okazywała się przydatna. Za czasów kiedy byłem zastępcą Komendanta Głównego, Biuro Kryminalne przeprowadziło analizę spraw z udziałem jasnowidzów i o ile pamiętam, wtedy Biuro Kryminalne, stwierdziło że nie ma wymiernych przykładów, które by potwierdzały, że Krzysztof Jackowski pomógł znaleźć gdzieś zwłoki, czy osobę ukrywającą się, ale od tego czasu minęło kilkanaście lat. Warto więc jeszcze raz to sprawdzić i zweryfikować. Jeżeli byłoby chociaż kilka takich przykładów pozytywnych, gdzie jasnowidz pomógł, to uważam, że nie wolno się bronić przed czymś, czego czasami nie potrafimy logicznie wytłumaczyć.
Z resztą Policja jest zbyt zachowawcza w korzystaniu z nowych narzędzi i zdobyczy techniki. Chociażby za rzadko korzysta z badań wariograficznych w różnych działaniach. Czy to na etapie weryfikacji osobowych źródeł informacji, czy w ocenie zeznań np. kandydatów na świadka koronnego. Być może warto sięgnąć po pomoc hipnotyzerów. Docierając do podświadomości, czasami udaje się wydobyć określoną wiedzę. A więc Policja nie powinna się bronić przed nowościami, różnymi mniej lub bardziej wytłumaczalnymi metodami pracy, a korzystać z tych metod. W czasach kiedy kierowałem różnymi strukturami lub sprawowałem nad nimi nadzór podejmowałem wiele ryzykownych decyzji, ale tylko w taki sposób realizuje się postęp. Zawsze byłem zwolennikiem wdrażania  nowych rozwiązań, nowych narzędzi. Gdyby nie pierwsze operacje specjalne, to nie byłoby zakupu kontrolowanego, zapisanego w prawie i wdrożonego. Pewnie prokuratura do dzisiaj materiały ze swoich podsłuchów traktuje jako tajne czy ściśle tajne, co znacznie ogranicza możliwości ich wykorzystania. Nasze podsłuchy są poufne, bo nie stanowią one zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa i w dużej części są wprowadzane do procesu karnego. Tak samo
w przypadku Jackowskiego, aż się prosi, żeby zbadać to zjawisko. Jeżeli są przypadki, że komuś pomógł, to powinno się z jego pomocy korzystać.

 

FAKTY MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE

Z mł. insp. dr. hab. Grzegorzem Ojcewiczem, wykładowcą Wyższej Szkoły Policji
w Szczytnie, Członkiem Polskiej Akademii Nauk, rozmawia Krzysztof Janoszka

 

 

Jakie jest Pana zdanie na temat wykorzystywania przez Policję niekonwencjonalnych metod śledczych i jej współpracy z jasnowidzem?

− Wychodzę z założenia, że wszelkie metody, których stosowania prawo nie zabrania, mogą być wykorzystywane na rzecz dochodzeń i śledztw.

 

Dlaczego wielu nie wierzy w zjawisko jasnowidzenia, a Policja twierdzi, że nie współpracuje z jasnowidzami?

− Dlaczego ktoś nie uznaje zjawiska jasnowidzenia? — to pytanie do tych, którzy negują jego występowanie. Negować jasnowidzenie jako zjawisko oznacza odrzucać jednocześnie tę część świętej dla chrześcijan Księgi, która mówi o prorokach. To również odrzucanie także między innymi Apokalipsy św. Jana całkowicie opartej na wizjach i jasnowidzeniu.

 

Czy Pana zdaniem Policja powinna nadal się wypierać tego, że pomoc jasnowidza okazała się wiele razy skuteczna (ze względu obawy o swój wizerunek), czy powinna przedstawiać opinii publicznej prawdę opierając się na faktach?

− Nie chcę ani usprawiedliwiać obecnej postawy Policji jako instytucji wobec informacji dostarczanych przez jasnowidzów, ani ukierunkowywać jej polityki. Wystarczy, jeśli Policja będzie mówić prawdę.

Dlaczego mimo faktów, znajdujących potwierdzenie w dokumentacji prawnej wszelkie dyskusje naukowe ograniczają się jedynie do negowania tych faktów? Dlaczego wielu uczonych jest negatywnie nastawionych do tej problematyki?

− Postawa badaczy wobec zjawisk nadprzyrodzonych zależy w dużej mierze od poziomu ich rozwoju duchowego. Da się tutaj zaobserwować występowanie odwrotnej proporcjonalności: mały rozwój duchowy — duża siła negacji, duży rozwój duchowy — otwartość na niekonwencjonalność. Tej zależności nie sposób zmienić automatycznie. Ona także wpisuje się w odwieczną walkę materii z duchem, szkiełka i oka z głosem serca i intuicji.

 

Czy wśród naukowych dziedzin prawa karnego, kryminalistyki i medycyny sądowej jest miejsce dla jasnowidza? Niektórzy twierdzą, że jest to cofanie się do czasów ciemnoty
i zabobonu.

− Według mnie — jest takie miejsce. Szczególne miejsce. O wartości sądów mieszkańców Ciemnogrodu wypowiedzieli się już wielcy polskiego Oświecenia i zdanie ich nie straciło swej ważności.

 

Jakie jest Pana zdanie na temat Krzysztofa Jackowskiego, który posiada obszerną dokumentację potwierdzającą jego efektywną współprace z Policją?

− Fakty mówią same za siebie. I nie trzeba tutaj niczego udowadniać. Krzysztof Jackowski niejednokrotnie pomógł w rozwiązaniu spraw prowadzonych przez Policję. Jego dar w tym zakresie dobrze służy ludziom. I oby służył jeszcze długo z dobrym skutkiem.

 



zwiń tekst



RADIM, NASZ CZŁOWIEK W POBLIŻU STREFY 51! - pierwsza relacja
Nie, 9 luty 2014 18:17 komentarze: brak czytany: 245x

Radim Žárský to prawdziwy, rasowy pasjonat UFO. Mieszkający na stałe w Republice Czeskiej z racji swoich obowiązków zawodowych ma możliwość podróżowania w różne zakątki naszego świata, gdzie może wykonywać także projekty związane z UFO. Tym razem los rzucił go do samej "jaskini lwa", czyli w pobliże słynnej Strefy 51 - od kilku tygodni mieszka w Los Angeles. .......

czytaj dalej

Radim Žárský to prawdziwy, rasowy pasjonat UFO. Mieszkający na stałe w Republice Czeskiej z racji swoich obowiązków zawodowych ma możliwość podróżowania w różne zakątki naszego świata, gdzie może wykonywać także projekty związane z UFO. Tym razem los rzucił go do samej "jaskini lwa", czyli w pobliże słynnej Strefy 51 - od kilku tygodni mieszka w Los Angeles.

Już wcześniej zapowiadał, że na miejscu zamierza także prowadzić normalne prace badawcze jako "jeden z nas". Ponieważ akurat w Nevadzie trudno się nudzić, jeśli ktoś interesuje się UFO, więc możemy się spodziewać wielu materiałów.

Na pokład Nautilusa Radim przysłał kilka zdjęć pokazujących Los Angeles, a także coś jeszcze... Najpierw jednak zobaczmy "Miasto Aniołów", czyli Los Angeles.


































Na koniec kilka zdjęć z przepięknej Santa Monica, w tym najlepsze - z napisem "NAUTILUS" na piasku!

Radim, krásně děkuji za obrázky. Může být síla s Tebou!
FN










zwiń tekst



PHILIP MANTLE W AUDYCJI - nagranie mp3
Nie, 2 luty 2014 21:23 komentarze: brak czytany: 170x

To propozycja tylko dla tych, którzy dobrze znają język angielski. Niestety przetłumaczenie całości jest poza zasięgiem, gdyż byłaby to praca wymagająca chyba tygodnia... Nasz dobry znajomy Philip Mantle był gościem popularnej audycji o zjawiskach niewyjaśnionych.Ep.17 FADE to BLACK Jimmy Church w/ Philip Mantle editor UFO Today LIVE on air ....

czytaj dalej

To propozycja tylko dla tych, którzy dobrze znają język angielski. Niestety przetłumaczenie całości jest poza zasięgiem, gdyż byłaby to praca wymagająca chyba tygodnia... Nasz dobry znajomy Philip Mantle był gościem popularnej audycji o zjawiskach niewyjaśnionych.


Ep.17 FADE to BLACK Jimmy Church w/ Philip Mantle editor UFO Today LIVE on air








zwiń tekst



KULE LODOWE W JASTARNII - styczeń 2014
Sob, 1 luty 2014 04:08 komentarze: brak czytany: 326x

Na brzegu w Jastarnii pojawiły się lodowe kule – dość osobliwe zjawisko. Napisał o tym na KONTAKT 23 (portal telewizji TVN24) jeden z widzów: "Kule lodowe wciąż leżą na brzegu Jastarni. Zadziwiają wszystkich, nawet najstarszych mieszkańców Półwyspu Helskiego" - napisała Reporterka 24 o nicku Jastarnia, która zamieściła w naszym serwisie kolejne zdjęcia znad Bałtyku.......

czytaj dalej

Na brzegu w Jastarnii pojawiły się lodowe kule – dość osobliwe zjawisko. Napisał o tym na KONTAKT 23 (portal telewizji TVN24) jeden z widzów:

"Kule lodowe wciąż leżą na brzegu Jastarni. Zadziwiają wszystkich, nawet najstarszych mieszkańców Półwyspu Helskiego" - napisała Reporterka 24 o nicku Jastarnia, która zamieściła w naszym serwisie kolejne zdjęcia znad Bałtyku. "Średnica kuli ma około 15 cm" - informuje.

·       "Jastarnia - kule lodowe, które zadziwiają wszystkich, nawet tych najstarszych mieszkańców Półwyspu Helskiego. Średnica kuli ma około 15cm" - pisze Reporter 24.

O niecodziennym zjawisku w Jastarni na brzegu Zatoki Puckiej, Reporterka 24 poinformowała nas w czwartek. Utworzyły się tam lodowe kule, które jak pisze, mają nawet 15 cm średnicy.

Bryły szlifuje woda

Jak powiedział TVN24 prof. Marek Zajączkowski z Instytutu Oceanologii PAN, do powstania lodowych kul przyczyniły się różne czynniki. "Od ponad tygodnia wieje południowo-wschodni wiatr, mamy bardzo niskie temperatury i w tej zatoce fale zawijały się w nieregularny sposób" - poinformował profesor.

"Z reguły fale tworzą otoczaki na plaży w kształcie nieco spłaszczonym i wydłużonym, a w tym przypadku fala toczyła te powiększające się, obmarzające kule w różnych kierunkach i dlatego mają one niemal idealny kulisty kształt" - tłumaczył profesor i dodał, że formę powiększały zamarzające bryzgi fal.

"Jest to rzadko spotykane zjawisko, było notowane na Wielkich Jeziorach Ameryki, w wodach słodkich. U nas zdarzyło się w warunkach słonawo-wodnych, mieliśmy szczęście" - dodał prof. Zajączkowski.

Ostatnio takie zjawisko zostało zaobserwowane na brzegach jeziora Michigan w USA.

Całość tekstu:

http://kontakt24.tvn24.pl/temat,kolejna-odslona-lodowych-kul-to-rzadkie-zjawisko-mielismy-szczescie,112465,html?categoryId=496

 

I jeszcze zdjęcia:









zwiń tekst



CYLINDRY NA ŚNIEGU - z serii "niezwykłe zjawiska w zimie"
Pt, 31 sty 2014 00:04 komentarze: brak czytany: 181x

W naszym archiwum jest materiał o cylindrach ze śniegi, które czasami pojawiają się na polach. Aby pojawiło się to zjawisko, musi być odpowiedni wiatr i odpowiednia struktura śniegu. Oto materiał z 4 lutego 2009 roku. Śnieżne cylindry zasłały pola NIECODZIENNE ZJAWISKO  Zimowy odpowiednik kręgów zbożowych - śnieżne cylindry wzbudziły zainteresowanie naszego internauty. Pan Ryszard.......

czytaj dalej

W naszym archiwum jest materiał o cylindrach ze śniegi, które czasami pojawiają się na polach. Aby pojawiło się to zjawisko, musi być odpowiedni wiatr i odpowiednia struktura śniegu. Oto materiał z 4 lutego 2009 roku.

Śnieżne cylindry zasłały pola

NIECODZIENNE ZJAWISKO

 

Zimowy odpowiednik kręgów zbożowych - śnieżne cylindry wzbudziły zainteresowanie naszego internauty. Pan Ryszard przesłał na Kontakt TVN24 zaskakujące zdjęcia zjawiska meteorologicznego.

Tysiące niewielkich śnieżnych cylindrów (około 10-25 cm średnicy) zasłało Kotlinę Jeleniogórską w okolicy Cieplic, Sobieszowa i Podgórzyna. Kto je zrobił? – W pierwszej chwili pomyślałem, że to dzieci bawiły się śniegiem. Spostrzegłem jednak, że nie ma wkoło tych tworów śladów butów. Nad ranem się ociepliło i zerwał się wiatr, dlatego jego należy uważać za twórcę tych niespotykanych cylindrów – mówi pan Ryszard.

Po powrocie do domu wyjrzał przez okno na pobliskie pole i zobaczył je całe usiane cylindrami. - Chwyciłem za aparat i poszedłem zrobić zdjęcia. Pole robi niesamowite wrażenie, jakby ktoś poukładał tysiące tych cylindrów. Cylindry są średnicy od 10 do 25 cm i mają za sobą ślady toczenia od 1 metra do 6 metrów, występują tylko na otwartej, w miarę gładkiej przestrzeni - tłumaczy.

Nie tylko naszego internautę zaciekawiło to niecodzienne zjawisko. Jak zdradza pan Ryszard, jego pies wystraszył się śnieżnych (s)tworów.




zwiń tekst



DZIWNE ŚLADY NA ZIEMI NADAL WIDAĆ! - kolejne zdjęcia od naszego czytelnika
Śr, 29 sty 2014 05:36 komentarze: brak czytany: 167x

Kilka tygodni temu pisaliśmy w serwisie o dziwnych śladach na ziemi, które nagle pojawiły się na posiadłości naszego czytelnika.  http://www.nautilus.org.pl/index.php?p=artykul&id=2717  Dostaliśmy w tej sprawie kolejnego e-maila. From: Lech [...]Sent: Tuesday, January 28, 2014 7:44 PMTo: Fundacja NautilusSubject: Re: niewytumaczlne ślady  p.s. Przesyłam jeszcze kilka.......

czytaj dalej

Kilka tygodni temu pisaliśmy w serwisie o dziwnych śladach na ziemi, które nagle pojawiły się na posiadłości naszego czytelnika.

 http://www.nautilus.org.pl/index.php?p=artykul&id=2717


 Dostaliśmy w tej sprawie kolejnego e-maila.

From: Lech [...]
Sent: Tuesday, January 28, 2014 7:44 PM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Re: niewytumaczlne ślady

 p.s.

Przesyłam jeszcze kilka fotografii zrobionych na początku stycznia tego roku.



 Wstając pewnego ranka spojrzałem przez okno. Okno sypialni wychodzi akurat na tą część ogrodu. Zobaczyłem dwa kręgi. Żona też. Po upływie kilku dni pojawiły się pojawiły się elementy tego jak nazywam misiaczka w odległości około 5 m od środka kół. Oglądali to również znajomi. Reakcje były różne, Od tego, że zle wysialiście nawóz po działanie kretów, których nigdy w ogrodzie nie było. Stało się jeszcze coś.W tym samym mniej więcej czasie stwierdziłem, że nie mam oświetlenia lamp z czujnikami ruchu umiejscowionych na zewnątrz budynku. nie poradziłem sobie sam z tym i poprosiłem elektryka. Uszkodzeniu uległa lampa od strony tych kół. Wygniatają ślady w zbożu o wygniataniu trawy nie słyszałem.N ie muszę być anonimowym korespondentem.Podaję numer telefonu komórkowego [...] .Mieszkam w Lesznie/wielkopolskie/. Pozdrawiam.



zwiń tekst



STRONA
1 2 3 4
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 4

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

To jedno z największych odkryć w historii astronomii. Teleskop Keplera namierzył 219 planet pozasłonecznych, w tym 10 skalistych podobnych do Ziemi. Położone są w gwiazdozbiorze Łabędzia. O wszystkim poinformował w poniedziałek Mario Perez, jeden z naukowców biorących udział w poszukiwaniach w Centrum Badawczym imienia Josepha Amesa w Kalifornii.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 22 cze 2017 08:46 | Przez kilka dni na początku czerwca rodzina w Inowrocławiu obserwowała dziwne zjawiska na niebie. Kumulacja wydarzyła się 2 czerwca 2017, kiedy ok. 22.00 po przelotach UFO pojawiły się... wojskowe śmigłowce. Opis i relacja jest w naszym serwisie o UFO, czyli www.emilcin.com w dziale POLSKA. .. zapraszamy! ...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 16 maja 2017 | Wczoraj zadzwonił do mnie Krzysztof Jackowski. Długo rozmawialiśmy o historii śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie. Jasnowidz podzielił się ze mną swoimi obserwacjami w tej sprawie i był zaskoczony, że wcześniej doszedłem do tych samych wniosków.

czytaj dalej

FILM FN

Patron Śmierci

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopada :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maja :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.