Dziś jest:
Wtorek, 27 czerwca 2017

Każdy powienien być świadomy, że to się po prostu dzieje. Przylatują, widzą je ekrany radarów, kieruje nimi inteligentna siła.
/Richard Hall, The UFO Evidence/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




ZŁUDZENIE CZY... TELEPORTACJA PSA?
Nie, 8 luty 2015 12:21 komentarze: brak czytany: 221x

Polskie media obiegła ciekawa informacja, a raczej film. Przedstawia psa, który pojawia się nagle na autostradzie. Jego wtargnięcie jest jednak na tyle niezwykłe, że niektórzy mówią wręcz o teleportacji.       Nietypowe nagranie wykonano w Meksyku. Link poniżej!https://www.youtube.com/watch?v=h2JykeEC__4....

czytaj dalej

Polskie media obiegła ciekawa informacja, a raczej film. Przedstawia psa, który pojawia się nagle na autostradzie. Jego wtargnięcie jest jednak na tyle niezwykłe, że niektórzy mówią wręcz o teleportacji.

 

 

 

Nietypowe nagranie wykonano w Meksyku. Link poniżej!

https://www.youtube.com/watch?v=h2JykeEC__4



zwiń tekst



KOBIETA PRZEWRÓCONA PRZEZ DUCHA - niezwykły film
Nie, 8 luty 2015 11:47 komentarze: brak czytany: 232x

Trzydziestoczteroletnia mieszkanka Santiago w Chile, Cecilia Carrasco doznała szoku w wyniku upadku spowodowanego przez nieznaną siłę. Kamery nagrały moment, kiedy kobieta pada nagle na podłogę w biurze swojego adwokata. Zdarzenie miało miejsce 27 grudnia 2014 r. Na opublikowanym nagraniu widać, jak Cecylia Carrasco w towarzystwie innej kobiety przechodzi koło recepcji kancelarii prawnej i nagle, .......

czytaj dalej

Trzydziestoczteroletnia mieszkanka Santiago w Chile, Cecilia Carrasco doznała szoku w wyniku upadku spowodowanego przez nieznaną siłę. Kamery nagrały moment, kiedy kobieta pada nagle na podłogę w biurze swojego adwokata. Zdarzenie miało miejsce 27 grudnia 2014 r.

Na opublikowanym nagraniu widać, jak Cecylia Carrasco w towarzystwie innej kobiety przechodzi koło recepcji kancelarii prawnej i nagle, nie uderzona przez nikogo upada na podłogę.

„Widziałam kiedyś film o kobiecie, którą prześladują duchy. Nie mogę uwierzyć, że to samo przytrafiło się mnie. Nie wiem, dlaczego okazałam się dla nich interesująca” – powiedziała Cecylia Carrasco.

 Pracownicy szpitala, do którego została przewieziona stwierdzili uszkodzenie czaszki. Lekarze sceptycznie odnieśli się do słów pacjentki, uznając, że mogła ona doznać tej kontuzji po upadku i uderzeniu głową o podłogę. Jednakże medycy nie potrafią wyjaśnić zagadkowego nagrania z miejsca zdarzenia.

https://www.youtube.com/watch?x-yt-cl=85114404&x-yt-ts=1422579428&v=3sLadWHiEgk





zwiń tekst



STEFAN OSSOWIECKI I CZASZKA GENERAŁA SOWIŃSKIEGO
Sob, 31 sty 2015 06:13 komentarze: brak czytany: 193x

Materiał archiwalny z Ilustrowanego Kuryera Warszawskiego (lata 30-te ub. wieku)....

czytaj dalej

Materiał archiwalny z Ilustrowanego Kuryera Warszawskiego (lata 30-te ub. wieku)






zwiń tekst



RZECZNIK WATYKANU O ZWIERZĘTACH - NIE PÓJDĄ DO NIEBA!
Sob, 10 sty 2015 15:44 komentarze: brak czytany: 308x

...Radość właścicieli psów i kotów, którzy już widzieli swoje zwierzęta na rajskich polanach, okazała się przedwczesna. Wbrew temu, co podały media na całym świecie, św. Piotr nie otworzy przed zwierzętami niebiańskiej bramy. Papież Franciszek niczego takiego nie obiecał. Słowa głowy Kościoła zostały źle zrozumiane. Dla miłośników zwierząt to była najważniejsza wiadomość.......

czytaj dalej

...Radość właścicieli psów i kotów, którzy już widzieli swoje zwierzęta na rajskich polanach, okazała się przedwczesna. Wbrew temu, co podały media na całym świecie, św. Piotr nie otworzy przed zwierzętami niebiańskiej bramy. Papież Franciszek niczego takiego nie obiecał. Słowa głowy Kościoła zostały źle zrozumiane.

Dla miłośników zwierząt to była najważniejsza wiadomość tygodnia. Gdzież tam tygodnia! Dla wierzących posiadaczy psów i kotów to mogła być najważniejsza wiadomość dekady. Tym bardziej że została zgrabnie przez media opisana. Towarzyszyła jej wzruszająca, łapiąca za serce historia.

Oto papież Franciszek podczas audiencji generalnej pociesza chłopca. Chłopiec jest smutny, bo zdechł jego ukochany pies. - Pewnego dnia zobaczymy nasze zwierzęta podczas ponownego przyjścia Chrystusa. Niebo jest otwarte dla wszystkich stworzeń bożych - miał powiedzieć chłopcu papież.

Papież Franciszek jest jak św. Franciszek

Deklaracja była rewolucyjna. Według katolickiej doktryny zwierzęta nie mogą pójść do nieba, bo nie mają duszy. Ale papież Franciszek przyzwyczaił już dziennikarzy do mniejszych i większych "rewolucji". Dlatego otworzenie bram niebieskich przed zwierzętami mało kogo zaskoczyło. Domniemane słowa papieża obiegły media na całym świecie. Doniesienia opublikowało też wiele polskich serwisów. Teksty zbierały tysiące lajków na Facebooku.

"Papież Franciszek dał już nadzieję homoseksualistom, rozwodnikom i zwolennikom teorii Wielkiego Wybuchu. Teraz przyszedł czas na miłośników zwierząt i wegan" - opisywał "The New York Times".

Christine Gutleben, dyrektor Humane Society, największej amerykańskiej grupy obrońców zwierząt, już porównywał papieża Franciszka ze znanym z miłości do zwierząt św. Franciszkiem. - Papieskie imię nie zostało wybrane bez przyczyny - mówił. Problem w tym, że Franciszek nie wpuścił zwierząt do nieba. Nie pocieszał nawet żadnego chłopca.

W sobotę nadzieję rozwiał zastępca rzecznika Watykanu ksiądz Ciro Benedettini. W rozmowie z agencją Reuters przypomniał zasadę, którą powinni się kierować dziennikarze. - Fundamentalna zasada nakazuje wszystko sprawdzić dwa razy. W tym przypadku została złamana - mówił.

Przecież papież niczego takiego nie mówił

Benedettini opowiadał, że w piątek odebrał wiele telefonów od zagranicznych dziennikarzy, którzy dopytywali go o pozagrobowe życie zwierząt. Był zaskoczony, bo nie przypominał sobie, aby papież się w tej sprawie wypowiadał. Po sprawdzeniu okazało się, że papież podobnych słów nie wypowiedział, a na pewno nie w takim kontekście.

Źródłem pomyłki okazał się artykuł we włoskim dzienniku "Corriere della Sera" z 27 listopada. Opowiadał o audiencji u papieża, która miała miejsce dzień wcześniej. Podczas spotkania Franciszek mówił o "przemianie wszelkiego stworzenia w nowe niebo i nową ziemię". Przywoływał słowa papieża Pawła VI sprzed kilkudziesięciu lat. To zmarły w 1978 roku papież powiedział, podobno pocieszając dziecko: "Pewnego dnia zobaczymy nasze zwierzęta w wieczności Chrystusowej". Ale żadna deklaracja otwarcia nieba dla zwierząt nie padła.

Włoski dziennik przytoczył w relacji słowa Pawła VI, poprawnie opisując, kto jest ich autorem. Tyle że swój tekst zatytułował: "Papież i zwierzęta: Raj jest otwarty dla wszystkich stworzeń". To wystarczyło.

Papież jest w duchowej harmonii ze stworzeniem

Część mediów, m.in. "The New York Times" czy "Independent", przyznała się do błędu. Inne, jak np. CNN, zmieniły tylko treść swoich tekstów, pisząc na przykład, że "nie jest jasne, co papież dokładnie miał na myśli". Rzeczywiście nie wiadomo, co Franciszek myśli na temat zwierząt. Rzadko się na ten temat wypowiadał. Według rzecznika Watykanu z wypowiedzi i gestów Franciszka można jednak wysnuć wniosek: "To oczywiste, że papież jest w duchowej harmonii z całym stworzeniem".

Ks. Benedettini poinformował, że papież przygotowuje encyklikę, która w części będzie dotyczyła środowiska. I przypomniał zadowolenie papieża, gdy przed rokiem bezdomny Polak, Czech i Słowak odwiedzili go wraz ze swoim psem. Przed rokiem papież pozwolił także młodej Włoszce, aby położyła mu na ramionach baranka, tak jak je noszą pasterze. - Papież mówił raz kapłanom, że dobrzy pasterze powinni znać nie tylko imiona swoich parafian, ale także imiona ich psów - mówił Benedettini.

Nie potrzebuję papieża, aby poznać duszę zwierząt

„Ostatni papieże różnie wypowiadali się o potencjalnej duchowości zwierząt. W 1990 roku Jan Paweł II dał do zrozumienia, że zwierzęta mają duszę, ponieważ zostały stworzone z oddechu Boga. W 2008 roku papież Benedykt XVI zdenerwował niektórych miłośników zwierząt, mówiąc, że tylko ludzie »zostali powołani do wieczności «” - informuje Reuters.

Do sprawy w zupełnie inny sposób podszedł brytyjski "Guardian". W niedzielę opublikował komentarz napisany przez Kimberlee Auerbach.

"Nie potrzebuję papieża, aby powiedział mi, że zwierzęta mają duszę. Mam psa i wiem to już od dawna" - pisze autorka.

 



Żródło: http://wyborcza.pl/1,75477,17131065,Rzecznik_Watykanu__Zwierzeta_nie_pojda_do_nieba__To.html#ixzz3OQhAeD2v



zwiń tekst



CNN przygotowało materiał w momencie przyjścia Armagedonu
Śr, 7 sty 2015 17:46 komentarze: brak czytany: 196x

...Wyciekło nagranie przygotowane przez CNN na wypadek końca świata. Co jakiś czas pojawiają się informacje na temat ewentualnego końca świata. CNN jest również przygotowany na taką ewentualność. Jak informuje telegraph.co.uk, w sieci przedwcześnie pojawiło się nagranie na tę sytuację. Wszystko za sprawą byłego stażysty. Stażysta w CNN, oprócz typowych obowiązków, przeglądał.......

czytaj dalej

...Wyciekło nagranie przygotowane przez CNN na wypadek końca świata.

Co jakiś czas pojawiają się informacje na temat ewentualnego końca świata. CNN jest również przygotowany na taką ewentualność. Jak informuje telegraph.co.uk, w sieci przedwcześnie pojawiło się nagranie na tę sytuację. Wszystko za sprawą byłego stażysty.

Stażysta w CNN, oprócz typowych obowiązków, przeglądał także archiwa stacji. Tam natrafił na wideo przygotowane na ewentualny koniec.
Na nagraniu orkiestra gra utwór "Nearer, My God, to Thee" ("Być bliżej ciebie chcę" - red.). Piosenka ta była najprawdopodobniej grana przez orkiestrę na Titanicu, kiedy statek tonął.

Jak podaje telegraph.co.uk, nagranie zostało przygotowane pod kątem telewizorów z lat 80. Wykonano je w rozdzielczości 4:3. Nagranie jest słabej jakości, kamera się trzęsie, jest też bardzo słaba jakość dźwięku. Michael Ballaban przyznał, że opublikował ten film bez konkretnych powodów.


https://www.youtube.com/watch?v=dwvHJ7Zhxwo




zwiń tekst



CNN przygotowało materiał w momencie przyjścia Armagedonu
Śr, 7 sty 2015 17:43 komentarze: brak czytany: 196x

...Wyciekło nagranie przygotowane przez CNN na wypadek końca świata. Co jakiś czas pojawiają się informacje na temat ewentualnego końca świata. CNN jest również przygotowany na taką ewentualność. Jak informuje telegraph.co.uk, w sieci przedwcześnie pojawiło się nagranie na tę sytuację. Wszystko za sprawą byłego stażysty. Stażysta w CNN, oprócz typowych obowiązków, przeglądał.......

czytaj dalej

...Wyciekło nagranie przygotowane przez CNN na wypadek końca świata.

Co jakiś czas pojawiają się informacje na temat ewentualnego końca świata. CNN jest również przygotowany na taką ewentualność. Jak informuje telegraph.co.uk, w sieci przedwcześnie pojawiło się nagranie na tę sytuację. Wszystko za sprawą byłego stażysty.

Stażysta w CNN, oprócz typowych obowiązków, przeglądał także archiwa stacji. Tam natrafił na wideo przygotowane na ewentualny koniec.
Na nagraniu orkiestra gra utwór "Nearer, My God, to Thee" ("Być bliżej ciebie chcę" - red.). Piosenka ta była najprawdopodobniej grana przez orkiestrę na Titanicu, kiedy statek tonął.

Jak podaje telegraph.co.uk, nagranie zostało przygotowane pod kątem telewizorów z lat 80. Wykonano je w rozdzielczości 4:3. Nagranie jest słabej jakości, kamera się trzęsie, jest też bardzo słaba jakość dźwięku. Michael Ballaban przyznał, że opublikował ten film bez konkretnych powodów.

<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube.com/embed/dwvHJ7Zhxwo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>



zwiń tekst



SEN O ZABÓJSTWIE JAROSZEWICZÓW
Pt, 28 luty 2014 09:42 komentarze: brak czytany: 266x

W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku zamordowano byłego premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żonę, Alicję Solską-Jaroszewicz. Ciała rodziców w ich willi w Aninie odnalazł syn. Jaroszewiczowie przed śmiercią byli torturowani. On został uduszony paskiem od sztucera, a ona zginęła od kuli w głowę z myśliwskiego mauzera. Nie stwierdzono, aby do willi ktoś się włamywał, z domu nie zginęło.......

czytaj dalej

W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku zamordowano byłego premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żonę, Alicję Solską-Jaroszewicz. Ciała rodziców w ich willi w Aninie odnalazł syn. Jaroszewiczowie przed śmiercią byli torturowani. On został uduszony paskiem od sztucera, a ona zginęła od kuli w głowę z myśliwskiego mauzera. Nie stwierdzono, aby do willi ktoś się włamywał, z domu nie zginęło nic cennego.


W śledztwie popełniono sporo uchybień, na miejscu nie zabezpieczono wartościowych śladów. Po ponad dwóch latach zatrzymano wreszcie czwórkę włamywaczy z Mińska: Henryka S. ps. Sztywny, Jana K. ps. Krzaczek, Wacława K. ps. Niuniek i Krzysztofa R. ps. Faszysta. Postawiono im zarzuty zabójstwa i włamania do willi. Podczas procesu, który rozpoczął się w 1994 roku, zostali oni jednak uniewinnieni i otrzymali odszkodowania za niesłuszne aresztowania. Zabójstwo w Aninie to była pierwsza wielka zbrodnia okresu transformacji, która do tej pory nie została wyjaśniona. Nadal nie wiadomo, kto i dlaczego zabił byłego premiera i jego żonę. Istnieje kilka teorii w tej sprawie. Jedna z nich nawiązuje do tajnego wojennego archiwum Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy w Radomierzycach pod Zgorzelcem, z którego dokumenty miał przejąć m.in. Jaroszewicz (archiwum miało zawierać listy konfidentów gestapo, kompromitujące szanowanych obywateli i polityków Zachodu). Inna hipoteza mówi, że Jaroszewiczów zamordowało tajne komando byłych funkcjonariuszy SB i radzieckiego KGB. Jaroszewicz miał podobno sugerować, że Karol Świerczewski "Walter" zdradził mu w 1947 roku tajemnicę ujawnioną przez radzieckiego generała, dotyczącą zastępowania polskich komunistów radzieckimi agentami-sobowtórami. Plotkowano także, że były premier zgromadził dokumenty kompromitujące dla ekipy Wojciecha Jaruzelskiego.




W sprawie zabójstwa Jaroszewiczów dostaliśmy ciekawego e-maila o śnie, który miała nasza czytelniczka. Dodajmy – śnie sprzed wielu lat.

From:
Sent: Thursday, February 27, 2014 4:03 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Sen prawdę podpowie.


Witam.
 
 Od lat robię zapiski tego co mi się przyśni. Chcę  w skrócie napisać moim zdaniem ważny sen.Sen  miałam - 30/31.10.1998r.A więc już dość dawno.
 
 
Jest lato, piękna  pogoda.Najpierw jest mieszany las z lasu biegnie polna droga, która prowadzi na łąkę gdzie stoi budynek. Jest to  parterowy budynek podobny do tak zwanego baraku. Jest to jedyny dom jaki tu się znajduje - odludzie. Na dworze jest sporo osób wszyscy czekają na ważnego gościa, który ma przyjechać. Przeważają mężczyźni, którzy są poubierani w garnitury. Już jestem w środku budynku, dość duża sala. Pod oknem stoi rząd stołów na przeciw tego rzędu drugi rząd. W budynku dość ponuro są tylko dwa nieduże okna. W tym rzędzie pod oknem już siedzą CI WAŻNI GOŚCIE. Najważniejszy to Piotr Jaroszewicz dość daleko od niego jego żona. Oboje są bardzo smutni. Trochę mnie to dziwi że nie siedzą razem. Piotr Jaroszewicz jest ubrany  w ciemny garnitur i jasną koszulę. Tu są oboje młodzi mają tak do 40 lat. Nieopodal  Piotra Jaroszewicza stoi jego bardzo dobry kolega jeszcze z czasów młodości. Jest to wysoki szczupły blondyn, włosy ma lekko kręcone, oczy szare, cera gładka. On jest jedyny, który nie ma marynarki. U niego było to normą, Nie nosił marynarek. Wiem, że to On ma coś wspólnego z zabójstwem małżeństwa Jaroszewicz . On który cały czas był z Nimi tak blisko jak przyjaciel przyczynił się do tego, że oni  zginęli.
 
 
 
Pozdrawiam całą Załogę Nautilusa.
[…]
moje dane do Państwa wiadomości.



zwiń tekst



KILKA REFLEKSJI O KULACH 'ORBS'
Pt, 28 luty 2014 07:54 komentarze: brak czytany: 261x

Jednym z naszych ulubionych tematów dotyczących dziwnych zdjęć jest sprawa kul "orbs". Dlaczego? Powodów jest kilka. Po pierwsze uczestniczymy w kilku międzynarodowych projektach związanych z tym zjawiskiem. Po drugie mamy chyba najbogatszą kolekcję w Polsce zdjęć "orbs", które były przysyłane do FN przez ostatnie 15 lat przez ludzi z Polski i ze świata. Po trzecie robiliśmy nieskończoną.......

czytaj dalej

Jednym z naszych ulubionych tematów dotyczących dziwnych zdjęć jest sprawa kul "orbs". Dlaczego? Powodów jest kilka. Po pierwsze uczestniczymy w kilku międzynarodowych projektach związanych z tym zjawiskiem. Po drugie mamy chyba najbogatszą kolekcję w Polsce zdjęć "orbs", które były przysyłane do FN przez ostatnie 15 lat przez ludzi z Polski i ze świata. Po trzecie robiliśmy nieskończoną ilość doświadczeń z rozpylaniem przed obiektywem przeróżnych substancji od kurzu zebranego z podłogi, zmielonego pyłu, wody, drobinek organicznych, przeróżnych pyłów technicznych i innych najbardziej dziwacznych substancji i mimo, że na zdjęciach wychodzą rozmazane kule, to mają się one do kul "orbs" tak mniej więcej, jak "pięść do nosa". Zjawisko orbs jest prawdziwe, jest fascynujące i pokazuje jakąś ważną część niewidzialnej rzeczywistości wokół nas.

 

Najbardziej zabawne jest to, że kule "orbs" posiadają rzeszę fanatycznych przeciwników, drących się ile wlezie, że "to pyłki" i że taki jeden z drugim "to widzi", a nasze prośby, żeby nie opowiadać takich bzdur gdyż robiliśmy tyle doświadczeń z rozpylaniem wszelkich substancji i owe kuliste efekty po rozpylaniu nie są kulami "orbs" - te słowa są całkowite ignorowane i pomijane. Kule "orbs" to pyłki i już - nie ma dyskusji!

 

Już tylko ten drobny aspekt zjawiska sprawia, że zajmowanie się nim daje tyle radości i zwykłej frajdy... ale pomińmy ten uroczy aspekt zdjęć owych kul. Przejdźmy do tego, co zawiera zdjęcie. Widzimy na nim pomocnika reprezentacji Chile i Juventusu, Arturo Vidal`a. Piłkarz zrobił serce, a przed jego rękami widać kulę.



Oczywiście można natychmiast przedstawić przebogaty wachlarz różnych wyjaśnień wykpiwająco-wyjaśniających, zresztą najczęściej sprzecznych ze sobą, że jest to "pyłek", że jest to "odbicie światła", że jest tzw. "blik świetlny" i tak dalej - można to ciągnąć ze dwie godziny. Nie sposób dociec, jaka jest prawda na zdjęciu, wykluczyć niczego nie można, ale... Przy okazji warto wspomnieć o innym wydarzeniu, które tym razem zostało udokumentowane nie zdjęciem, ale filmem. A tu już żadne wyjaśnienia o "pyłkach, owadach i blikach" nie wchodzą w grę, gdyż zapis wideo jest po prostu zamykający wszelkie dyskusje. Co jest na filmie? Banalna scena.

Jest 18 maja 2003 roku. Na polu w Wylatowie stoi nasz kolega z FN i Tadeusz Filipczak, rolnik z Wylatowa. Obaj panowie o czymś rozmawiają, a cała scena jest filmowana „ot tak, dla dokumentacji”. Na filmie widać, jak w pewnym momencie odrywa się od obu panów duża, biała kula i lekkim łukiem zaczyna lecieć nad polem. Jest to ta sama kula, która tyle razy wychodziła na zdjęciach. Ale nie to jest najciekawsze.

Najbardziej szokujące jest to, co można dostrzec analizując klatka po klatce film na chwilę przed odlotem od obu panów owej kuli. Co widać na filmie? Otóż nasz kolega z FN ma ręce ułożone bardzo podobnie do tego gestu, jaki przyjął Arturo Vidala, zaś przed jego rękami jest… lśniąca, biała kula! To jest film, więc nie ma sensu mówić o żadnych „złudzeniach pyłkowych”. Kiedy kolega bierze ręce za siebie widać, że na jego dłoniach jest jakaś energia, która przypomina rozlaną na stole rtęć. To ona potem formułuje ową kulę, która leci nad polem.

Film ten jest bodaj najbardziej dziwaczny spośród tych, jakie posiadamy w naszym archiwum. Ludzie, którzy go widzieli, nie tylko nie potrafią wyjaśnić, czym jest owa kula. Oni nawet…  często nie są w stanie uwierzyć w to, co widzą na własne oczy - myślą, że wszystko zostało "sztucznie" wprowadzone na programie montażowym. Ale film jest prawdziwy.

Świat nie jest po prostu dziwny. On jest o wiele bardziej dziwny, niż ktokolwiek mógłby kiedyś przypuszczać…



zwiń tekst



JASNOWIDZENIE A... PRĘDKOŚĆ ŚWIATŁA
Czw, 27 luty 2014 08:24 komentarze: brak czytany: 197x

Gazeta "Echo dnia" przedrukowała fragment książki Krzysztofa Jackowskiego "Zmarli mówią". To dość ciekawa sprawa związana z tym, że dla jasnowidzenia nie ma "odległości". Jasnowidz swoim umysłem może sięgać w czasie zero na sam koniec wszechświata i czyni to... w czasie zero. Czy to oznacza, że myśl przez wszechświat porusza się z prędkością nieskończenie razy szybciej niż światło? A może inaczej.......

czytaj dalej

Gazeta "Echo dnia" przedrukowała fragment książki Krzysztofa Jackowskiego "Zmarli mówią". To dość ciekawa sprawa związana z tym, że dla jasnowidzenia nie ma "odległości". Jasnowidz swoim umysłem może sięgać w czasie zero na sam koniec wszechświata i czyni to... w czasie zero. Czy to oznacza, że myśl przez wszechświat porusza się z prędkością nieskończenie razy szybciej niż światło? A może inaczej - słowo 'prędkość" jest tu chyba nawet nie na miejscu. Oto fragment wspomnianej książki:

- Czy zastanawiał się Pan, na jaką odległość działa pańskie jasnowidzenie? - zapytał mnie pewien mężczyzna tuż po jednej z moich prelekcji.
- Nie bardzo rozumiem, o co panu chodzi? - zdziwiłem się.
- Na przykład, gdyby pan miał znaleźć człowieka za granicą, a wizję wykonywałby pan w Polsce. Potrafiłby pan tak?
Zaśmiałem się, uznając owo pytanie za co najmniej dziecinne. - Myślę, ba, wręcz jestem pewny, że to kompletnie nie ma znaczenia. W jasnowidzeniu odległość nie istnieje, gdyż wówczas nie poruszam się w przestrzeni fizycznej, lecz kontaktuję się z psychiką poszukiwanego. Myśl pojmuje sens odleglości, lecz nie musi jej pokonywać.
- Uważa pan, że to naprawdę nie ma znaczenia? - zapytał mnie, przerywając mój wywód.
- Zapewniam, że nie. Chociażby, dlatego i aż dlatego, że materia i przestrzeń istnieje tylko wtedy, kiedy odbiera ją logika.
- Nie rozumiem.
- A czym dla logiki jest odległość? - spytałem. - Czy pan jest świadomy tego, że odległość kilometra to nie jest rzeczywistość, a wymysł człowieka? Jest to umowna skala dla istot myślących, którą same ustaliły. I tak samo się to odnosi do milimetra, metra czy lat świetlnych.



zwiń tekst



PAREIDOLIA CZYLI DOSZUKIWANIE SIĘ CZEGOŚ W PRZYPADKOWYCH KSZTAŁTACH
Pon, 24 luty 2014 20:51 komentarze: brak czytany: 242x

...Nie ma dnia, żebyśmy nie dostali na pocztę FN e-maila z plikami zdjęć, w któryś ktoś tam dostrzegł "twarz". A to w stercie liści, a to cieniach malujących mozaikę w oknie wolnostojącego domu, a to w chmurze czy czymkolwiek innym. Oczywiście odpowiadamy na takie e-maile, ale w dużej mierze są one efektem tzw. pareidolii, czyli zjawiska dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych.......

czytaj dalej

...Nie ma dnia, żebyśmy nie dostali na pocztę FN e-maila z plikami zdjęć, w któryś ktoś tam dostrzegł "twarz". A to w stercie liści, a to cieniach malujących mozaikę w oknie wolnostojącego domu, a to w chmurze czy czymkolwiek innym. Oczywiście odpowiadamy na takie e-maile, ale w dużej mierze są one efektem tzw. pareidolii, czyli zjawiska dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach.

Nasz grafik na potrzeby tego wpisu wykonał dwie grafiki, które nazwał "istotą z innego wymiaru". Udał mu się bardzo osobliwy efekt... Kiedy patrzymy na zdjęcie "z bliska", nie widzimy nic poza smugami i niewyraźnymi cieniami. Ale jeśli tylko "oddalimy się od komputera" i wtedy spojrzymy na grafikę naszego oficera, wtedy widać... zresztą - zobaczcie sami.




zwiń tekst



UKRAINA NA ZAKRĘCIE - analiza astrologiczna przyszłości Ukrainy
Nie, 23 luty 2014 10:49 komentarze: brak czytany: 258x

Ukrainę czeka dramatyczny czas, prawdopodopodobnie rozpad - tak wynika z analizy astrologicznej. Informację przysłał na pokład Nautilusa czytelnik serwisu.WitamChciałbym przytoczyć fragment ksiązki - "Na zakręcie dziejów 2012-2015"-  astrologa Jarka Gronerta dotyczący UkrainyLink ze strony : http://jarekgronert.pl/ukraina-na-zakrecieMaciej - Sympatyk Nautilusa Ukraina na zakręcie Fragment.......

czytaj dalej

Ukrainę czeka dramatyczny czas, prawdopodopodobnie rozpad - tak wynika z analizy astrologicznej. Informację przysłał na pokład Nautilusa czytelnik serwisu.

Witam
Chciałbym przytoczyć fragment ksiązki - "Na zakręcie dziejów 2012-2015"-  astrologa Jarka Gronerta dotyczący Ukrainy
Link ze strony : http://jarekgronert.pl/ukraina-na-zakrecie
Maciej - Sympatyk Nautilusa

Ukraina na zakręcie

Fragment mojej książki „Na zakręcie dziejów 2012–2015” wydanej w roku 2010 (strony 165 i 166).

24 sierpnia 1991 roku tuż przed godziną 18. czasu miejscowego swą niepodległość proklamowała Ukraina, największe – po Rosji – państwo europejskie. Ukraina liczy 45,7 mln mieszkańców, zaludniających kraj z gęstością 77 os/km2. W jej ziemiach występują jedne z najlepszych jakościowo zasoby bogactw naturalnych. Ukraina dysponuje rudami manganu, żelaza, uranu, węgla koksującego. Rolnictwo może wykorzystywać niezwykle żyzne gleby.

Natalne Słońca Estonii i Łotwy niemal jednocześnie będą tranzytowane nieharmonijnymi aspektami planet pokoleniowych. W latach 2010/11 będą to trzykrotne opozycje Neptuna, a w latach 2013, 2014, 2015 trzykrotne półtorakwadratury zbieżne Urana i trzykrotne, rozbieżne półtorakwadratury Plutona.

Tranzytujący Neptun wysubtelnia potencjały urodzeniowe, uwrażliwia, ale i rozprasza siły witalne. W astrologii mundalnej jego oddziaływania mogą oznaczać zastąpienie wartości materialnych, wymiernych, realnych – obawami o ich utratę, niemożnością ich utrzymania i w efekcie  kryzysem gospodarczym, energetycznym i paliwowym. A przecież te niewielkie kraje nie dysponują zasobami ropy naftowej i gazu ziemnego i są uzależnione od ich dostaw z Rosji.

Późniejsze półtorakwadratury Urana i Plutona do natalnych Słońc niewielkich państw nadbałtyckich graniczących z Rosją (Estonia, Łotwa) wskazują na ich poważniejsze problemy gospodarcze i społeczno-polityczne. Z pewnością wtedy Rosja zintensyfikuje działania prowadzące do odzyskania wpływów, a najchętniej panowania w krajach nadbałtyckich.

Nie będzie zwolniona od podobnych problemów Ukraina, powiązana gospodarczo z Rosją i także uzależniona od jej dostaw energii. Natalne Słońce niepodległej Ukrainy będzie tranzytowane w 2012 roku trzykrotną opozycją Neptuna, a w latach 2014/15 trzykrotnymi, zbieżnymi półtorakwadraturami Urana i  w 2016 roku, trzykrotnymi rozbieżnymi półtorakwadraturami Plutona. Ponadto tranzytujący Pluton utworzy w latach 2012/13 pięciokrotne kwadratury do Marsa progresywnego Ukrainy, a tranzytujący Uran – w latach 2013/14, trzykrotne opozycje do progresywnego położenia planetarnego Boga Wojny. Zaś progresywny Mars kosmogramu niepodległej Ukrainy w 2014 roku znajdzie się w ścisłej kwadraturze do natalnego Urana. W tym samym okresie progresywny Jowisz znajdzie się dokładnie tam, gdzie jest Słońce natalne Ukrainy, a progresywne Słońce w 2016 roku pojawi się tam, gdzie jest natalny Mars.

Koncentracja w tak krótkim czasie aż tylu kosmicznych oddziaływań w kosmogramie niepodległości Ukrainy towarzyszyć musi wielu drastycznym nawet przemianom i kryzysom, którym podlegać będą mieszkańcy tego kraju. Będzie to szerokie spektrum trudności, z którymi niełatwo będzie sobie poradzić – od poważnych problemów wewnętrznych, po zewnętrzne potężne presje i manipulacje. Oznacza to bardzo poważne zagrożenie dla integralności kraju.

Tekst jest fragmentem książki Jarosław Gronerta, "Na zakręcie dziejów 2012-2015".

Jarosław Gronert



zwiń tekst



MATKA BOSKA Z GUADELUPE - wyniki najnowszych badań w sprawie niezwykłego wizerunku
Nie, 23 luty 2014 20:19 komentarze: brak czytany: 310x

Dla Meksykanów Matka Boża z Guadelupe to największa świętość. Każdego roku, 12 grudnia w rocznicę objawienia, na terenie Bazyliki ma miejsce największy odpust świata. Wielu wiernych przemierza ostatnie kilometry drogi do świątyni na kolanach.Największa atrakcją oczywiście jest wizerunek Matki Boskiej.HISTORIA OBRAZU Obraz Matki Bożej z Guadalupe pojawił się cudownie na płaszczu prostego chłopa.......

czytaj dalej

Dla Meksykanów Matka Boża z Guadelupe to największa świętość. Każdego roku, 12 grudnia w rocznicę objawienia, na terenie Bazyliki ma miejsce największy odpust świata. Wielu wiernych przemierza ostatnie kilometry drogi do świątyni na kolanach.









Największa atrakcją oczywiście jest wizerunek Matki Boskiej.







HISTORIA OBRAZU


Obraz Matki Bożej z Guadalupe pojawił się cudownie na płaszczu prostego chłopa,Juana Diego, na wzgórzu Tepeyac blisko Mexico City 12 grudnia 1531 r. Dziś można go zobaczyć w pobliskiej bazylice Matki Bożej z Guadalupe, najczęściej odwiedzanym katolickim sanktuarium na świecie.

Podczas spaceru wczesnym rankiem 9 grudnia 1531 r. ze swojej wioski do Mexico City Juan Diego zobaczył spowitą światłem młodą piętnasto- czy szesnastoletnią dziewczynę na zboczu wzgórza Tepeyac. Mówiąc w lokalnym języku, nahuatl, Pani poprosiła, żeby w tym miejscu został zbudowany dla jej uczczenia kościół i z jej słów Juan Diego rozpoznał, że była to Najświętsza Maryja Panna. Diego opowiedział swoją historię hiszpańskiemu biskupowi, Fray Juanowi de Zumarraga, który zalecił mu, by powrócił na to miejsce i poprosił Matkę Bożą o cudowny znak, potwierdzający jej prośbę. Najświętsza Panna powiedziała Juanowi, żeby zerwał trochę kwiatów ze szczytu wzgórza Te-peyac. Była to zima i żadne kwiaty wtedy nie kwitły, ale na szczycie wzgórza Diego znalazł wszelkiego rodzaju kwiaty. Matka Boża sama ułożyła je w jego tilmę, czyli chłopski płaszcz. Gdy Juan Diego rozwarł poły swojego płaszcza przed biskupem Zumarragą, kwiaty upadły na podłogę, a na ich miejscu pojawiła się Matka Boża z Guadalupe, jej cudowny wizerunek na materiale. 

 Biskup ukląkł u stóp Indianina i przed długi czas adorował cudowny obraz. Zaraz po objawieniach rozpoczęto budowę pierwszej kaplicy na wzgórzu Tepeyac w Meksyku. Ze względu na tłumy pielgrzymów odwiedzających kościół, był on kilkakrotnie przebudowywany i powiększany. Stara bazylika, została wybudowana na podmokłym gruncie. W wyniku trzęsień ziemi, zaczęła niebezpiecznie przechylać się od pionu. Przechył widać obecnie gołym okiem. W 1976 roku wybudowano nowe sanktuarium. Ma on postać namiotu z zielonym dachem. Obecnie Bazylika Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe w Meksyku jest największym sanktuarium katolickim – rocznie przybywa tu 12 milionów pielgrzymów. W centralnym miejscu tuż za ołtarzem wystawiony jest cudowny obraz Matki Boskiej z Guadalupe. Aby pod obrazem nie zbierały się tłumy wiernych, blokujących innym obejrzenie cudownego obrazu, zainstalowano przy nim ruchome schody.

Żródło:  http://www.just-a-travel.com/matka-boza-z-guadelupe/#sthash.Y2Lo19Hl.dpuf



Najnowsze informacje w sprawie badań obrazu Matki Boskiej z Guadelupe.


Amerykańscy specjaliści z NASA przebadali cudowny wizerunek Matki Bożej z Guadalupe. Poniżej NIESAMOWITE wyniki ich badań potwierdzające niebiańskie pochodzenie wizerunku. Nikt nie umie racjonalnie wytłumaczyć zaobserwowanych zjawisk. Patrząc na źródła informacji badania miały miejsce ponad 4 lata temu jednak informacje na ich temat dopiero teraz przebijają się do publicznej wiadomości.

Poniżej tekst napisany przez Andre Fernando Garcię poświęcony niezwykłym odkryciom dotyczącym tilmy Matki Bożej z Guadalupe.

1.   Badania okulistyczne oczu Najświętszej Maryi Panny wykryły, że kiedy oko jest wystawione na światło, siatkówka kurczy się, a kiedy światło zostaje usunięte, powraca ona do stanu rozszerzenia, tak jak dzieje się to z żywym okiem.

2.   Temperatura tilmy Juana Diego, wykonanej z materiału, który pochodzi z włókien kaktusa maguey utrzymuje się na stałym poziomie 36,6 stopnia Celsjusza, co jest temperaturą żyjącego człowieka.

3.   Jeden z lekarzy, którzy badali tilmę, umieścił swoją słuchawkę poniżej czarnej opaski na talii Maryi i usłyszał rytmiczny puls o szybkości 115 uderzeń na minutę, taki, jak u dziecka, znajdującego się w łonie matki.

4.   Nie odkryto żadnego znaku farby na tilmie. W odległości 8-10 cm od wizerunku można zobaczyć tylko włókna kaktusa maguey, z których wykonany jest materiał: kolory znikają. Badania naukowe nie były w stanie odkryć pochodzenia barw, ani sposobu, w jaki obraz został namalowany. Nie można było odkryć śladów pociągnięć pędzla, czy też jakiejkolwiek znanej techniki malarskiej. Naukowcy NASA potwierdzają, że materiał malarski nie należy do żadnego znanego na ziemi składnika.

5.   Kiedy materiał był badany promieniami laserowymi, widać było, że nie ma tam żadnych barw na przodzie, ani z tyłu tkaniny, i że kolory unoszą się w odległości 3/10 milimetra ponad tkaniną bez jej dotykania. Kolory tak naprawdę unoszą się nad powierzchnią tilmy. Czy nie jest to zdumiewające?

6.   Surowy materiał tilmy ma trwałość nie więcej niż 20-30 lat. Kilkaset lat temu namalowano replikę wizerunku na identycznym kawałku tkaniny maguey, która po kilku dziesięcioleciach rozpadła się. Pomimo to, w czasie ponad 500 lat cudu, tkanina z wizerunkiem Panny Maryi pozostaje tak mocna jak była pierwszego dnia. Nauka nie potrafi wyjaśnić, dlaczego ten materiał się nie rozpadł.

7.   W roku 1791 kwas solny niechcący rozlał  się na prawą górną stronę tilmy. W ciągu 30 dni bez żadnych specjalnych zabiegów materiał sam cudownie się zrekonstruował.

8.   Gwiazdy, które pojawiają się na Płaszczu Panny Maryi dokładnie odzwierciedlają konfigurację i pozycje, jakie można było zobaczyć na meksykańskim niebie w dniu cudu.
Z prawej strony płaszcza Niepokalanej pojawiają się gwiazdozbiory południowe: u góry znajdują się cztery gwiazdy, które tworzą część gwiazdozbioru Wężownika. Poniżej na lewo znajduje się Waga, a po jej prawej stronie to, co wygląda na wierzchołek strzałki jest początkiem gwiazdozbioru Skorpiona. W środku widzimy gwiazdozbiór Wilka, a po jego lewej stronie końcowy punkt Węża Wodnego. Jeszcze niżej możemy łatwo zobaczyć Krzyż Południa, a powyżej lekko pochylony kwadrat gwiazdozbioru Centaura.

Z lewej strony płaszcza Niepokalanej widzimy gwiazdozbiory północne: na ramieniu część gwiazd z gwiazdozbioru Wolarza; niżej po lewej stronie Wielka Niedźwiedzica. Po jej prawej stronie znajduje się Warkocz Bereniki; poniżej niego Psy Gończe, a po jego lewej stronie Thuban, który jest najjaśniejszą gwiazdą gwiazdozbioru Smoka. Niżej dwie równoległe gwiazdy (które nadal tworzą część Wielkiej Niedźwiedzicy) oraz gwiazdy z innej pary gwiazdozbiorów: Woźnicy, a na dole trzy gwiazdy Byka. Tak oto można rozpoznać, w całości i we właściwych miejscach, 46 najbardziej lśniących gwiazd, które można zobaczyć na horyzoncie Doliny Meksykańskiej.

9.   W 1921 r. jakiś człowiek ukrył wielkiej mocy bombę w bukiecie kwiatów, który położył u stóp tilmy. Eksplozja zniszczyła wszystko dookoła, z wyjątkiem tilmy, która pozostała nienaruszona.

10.Naukowcy odkryli, że oczy Maryi posiadają trzy cechy refrakcyjne oka ludzkiego (załamują światło dokładnie tak jak ludzkie oczy).

11.W oczach Maryi (o wielkości tylko około 9 mm), zostały odkryte maleńkie postaci ludzkie, których żaden artysta nie mógłby namalować. Ta sama scena jest powtórzona w każdym oku. Przy użyciu technologii cyfrowej obrazy w oczach zostały wielokrotnie powiększone, ukazując, że każde oko odzwierciedlało postać Indianina Juana Diego rozwierającego swoją tilmę przed biskupem Zumarragą. Czy wiecie, jaką wielkość ma ta scena? Jedną czwartą milimetra.

Na koniec spójrzmy na trzy zaskakujące fakty:

1.   W języku indiańskim „Guadalupe” znaczy „zmiażdżyć głowę węża”. Odnosi się to bezpośrednio do Księgi Rodzaju 3,15: Maryja, zwyciężczyni zła,

2.   Obraz przedstawia także szczegół z Apokalipsy 12: „Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami”,

3.   Niepokalana ma czarną opaskę na talii, która symbolizuje stan błogosławiony, by pokazać, że Bóg chciał, aby Jezus urodził się w trzech Amerykach, w sercu każdego Amerykanina.

Wizerunek Matki Bożej z Gadalupe to klasyczny przykład obrazu typu acheiropoietos, czyli nie wykonanego ludzką ręką. Opisane powyżej obserwacje naukowców całkowicie potwierdzają cudowność wizerunku i jego nieziemskie pochodzenie. Biorąc pod uwagę tylko ten jeden wizerunek i jego niebywałe właściwości, czy nie rzuca on cienia na materialistyczne podejście do świata, które usiłuje się nam za wszelką cenę wszczepić?

żródło tekstu:
http://izaluka.salon24.pl/569629,zywy-wizerunek-matki-bozej-z-guadalupe

źródła autora wpisu na salon24:
http://www.michaeljournal.org/Michael-polish-2010-oct-nov-dec-p-1-2.pdf
http://www.pch24.pl/cuda-guadalupe-i-przyszlosc-ameryki-lacinskiej,494,i.html
http://sanctus.pl/index.php?grupa=356&podgrupa=359&doc=301
http://www.eprudnik.pl/zywy-wizerunek-matki-bozej-z-guadalupe/

 



zwiń tekst



CZY TEN KOPIEC Z ZIEMI USYPAŁO… ZWIERZĘ?
Pt, 21 luty 2014 14:32 komentarze: brak czytany: 188x

... Niby rzecz banalna – kopiec z ziemi. Tak, oczywiście – kret, pies lub cokolwiek innego ryjącego pod ziemią, ale… w przypadku akurat tego kopca kilka rzeczy jest zastanawiających. Po pierwsze - według naszego czytelnika powstał w ciągu 15 minut. Po drugie - zaskakujące są jego wymiary. Po trzecie wreszcie – poruszające są okoliczności jego wykonania.     -----.......

czytaj dalej

... Niby rzecz banalna – kopiec z ziemi. Tak, oczywiście – kret, pies lub cokolwiek innego ryjącego pod ziemią, ale… w przypadku akurat tego kopca kilka rzeczy jest zastanawiających. Po pierwsze - według naszego czytelnika powstał w ciągu 15 minut. Po drugie - zaskakujące są jego wymiary. Po trzecie wreszcie – poruszające są okoliczności jego wykonania.

 

 

-----Original Message-----

From:

Sent: Friday, February 14, 2014 9:23 AM

To: "

Subject: Re: Dziwny kopiec ziemi

 

Witam,

 

W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej przesyłam zdjęcia i krótki film nagrany telefonem;

Zaskakującym jest fakt ilości ziemi i wielkość kopca średnica około 70cm i wysokości 30cm oraz to że po zebraniu ziemi okazało się że trawa jest nie naruszona (dokładnie sprawdzałem, a na taką ilość ziemi powinna cała ręka wpaść) na jednym ze zdjęć kawałek dalej widać "normalny" kopiec kreta (jako skalę użyłem psa... byłem w lekkim szoku:), zastanawiającym jest to iż kopiec powstał w przeciągu 15 minut....

 

Oto zdjęcia:



















 

I film przysłany przez czytelnika:

 



zwiń tekst



UFO NA NIEBIE W TRAKCIE TELEDYSKU?
Pt, 21 luty 2014 14:36 komentarze: brak czytany: 193x

...Bardzo często zdarza się, że czytelnicy serwisu dostrzegają w trakcie filmów czy programów (albo jak w tym przypadku teledysków) coś dziwnego na niebie. Witam Załogę Nautilusa. Dziś przeglądając komentarze na fanpage'u mojej ulubionej wokalistki znalazłam jeden, który szczególnie mnie zainteresował. Osoba w tym komentarzu zauważyła coś, na co nikt wcześniej .......

czytaj dalej

...Bardzo często zdarza się, że czytelnicy serwisu dostrzegają w trakcie filmów czy programów (albo jak w tym przypadku teledysków) coś dziwnego na niebie.

Witam Załogę Nautilusa.

Dziś przeglądając komentarze na fanpage'u mojej ulubionej wokalistki znalazłam jeden, który szczególnie mnie zainteresował. Osoba w tym komentarzu zauważyła coś, na co nikt wcześniej nie zwrócił uwagi, otóż w teledysku do jednej z najpopularniejszych piosenek tej wokalistki w minucie 3:42-3:44 widać na niebie obok pioruna 2 przemieszczające się światła, które wg. tej osoby wyglądają jak światła UFO. Obejrzałam ten fragment i ciężko mi się nie zgodzić z tą osobą, że światła rzeczywiście wyglądają dość dziwnie... Poniżej zamieszczam link do tego teledysku na youtube w najlepszej jakości, jaką znalazłam.


https://www.youtube.com/watch?v=OkOJGgqcwro




Tak myślę, że pioruny nie musiały być prawdziwe, bo wtedy autorzy teledysku musieliby czekać specjalnie na burzową noc, aby go nakręcić, a burze przecież nie zdarzają się zbyt często, więc pioruny najprawdopodobniej mogły być jedynie efektem specjalnym, tak więc może i te światła powstały w wyniku jakiejś pomyłki osoby, która zajmowała się tworzeniem tych efektów specjalnych... Zupełnie nie znam się na edycji filmów i dodawaniu do nich efektów specjalnych, Wy się na tym bardziej znacie ode mnie, więc proszę o Waszą opinię, zaintrygowały mnie te światła.

Pozdrawiam.

 



zwiń tekst



BUDDYZM I SAI BABA - dr Art Ong Jumsai
Pt, 21 luty 2014 11:34 komentarze: brak czytany: 278x

...Nowe wiadomości dla osób, które interesują się postacią niedawno zmarłego Sai Baby.  [...] Oto 3 odcinki rozmowy z przyszłym gościem naszego spotkania ogólnopolskiego (w tym roku w Łodzi) – dr Art Ong Jumsai’em, przeprowadzona w 2006 roku w Singapurze.  Dalsze odcinki w drodze...   Rozmowa z dr Art Ong Jumsai’em, cz. 1/8 http://youtu.......

czytaj dalej

...Nowe wiadomości dla osób, które interesują się postacią niedawno zmarłego Sai Baby.

 [...]

Oto 3 odcinki rozmowy z przyszłym gościem naszego spotkania ogólnopolskiego (w tym roku w Łodzi) – dr Art Ong Jumsai’em, przeprowadzona w 2006 roku w Singapurze. 

Dalsze odcinki w drodze...

 

Rozmowa z dr Art Ong Jumsai’em, cz. 1/8 http://youtu.be/PEQkLUCjYus

Rozmowa z dr Art Ong Jumsai’em, cz. 2/8  http://youtu.be/hbi1DYL4564

Rozmowa z dr Art Ong Jumsai’em, cz. 3/8  http://youtu.be/hbi1DYL4564

 

Na naszej stronie www można  poczytac jego wykład o medytacji, gdzie wspomina także swoja prace w NASA

http://www.sathyasai.org.pl/aktualnosci.php?tekst=t5.2#jumsai


a także artykuł z Heart to Heart o jego wykładzie w Meksyku na temat edukacji Sathya Sai


http://www.sathyasai.org.pl/aktualnosci.php?tekst=t5.2#edu

 



zwiń tekst



STRONA
1 2 3 4
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 4

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

To jedno z największych odkryć w historii astronomii. Teleskop Keplera namierzył 219 planet pozasłonecznych, w tym 10 skalistych podobnych do Ziemi. Położone są w gwiazdozbiorze Łabędzia. O wszystkim poinformował w poniedziałek Mario Perez, jeden z naukowców biorących udział w poszukiwaniach w Centrum Badawczym imienia Josepha Amesa w Kalifornii.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 22 cze 2017 08:46 | Przez kilka dni na początku czerwca rodzina w Inowrocławiu obserwowała dziwne zjawiska na niebie. Kumulacja wydarzyła się 2 czerwca 2017, kiedy ok. 22.00 po przelotach UFO pojawiły się... wojskowe śmigłowce. Opis i relacja jest w naszym serwisie o UFO, czyli www.emilcin.com w dziale POLSKA. .. zapraszamy! ...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 16 maja 2017 | Wczoraj zadzwonił do mnie Krzysztof Jackowski. Długo rozmawialiśmy o historii śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie. Jasnowidz podzielił się ze mną swoimi obserwacjami w tej sprawie i był zaskoczony, że wcześniej doszedłem do tych samych wniosków.

czytaj dalej

FILM FN

Patron Śmierci

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopada :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maja :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.