Dziś jest:
Wtorek, 26 października 2021

Ja postawiłem tę świecę. Ty ją zapalisz. Ja budowałem świątynię. Ty zamieszkasz jej ciszę.
/Antoine de Saint-Exupéry/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




DZIWNY SEN MOJEGO DZIECKA Z UDZIAŁEM... UFO
Pon, 27 wrz 2021 05:56 komentarze: 2 czytany: 2018x

 [...] Dobry wieczor pisałem do państwa odnosnie mojego snu teraz napisze o snie mojej corki 5 lat 4 dni temu miała sen jak jest w przedszkolu są na placu zabaw corka z koleżanka siedzą sobie na huśtawkach i moja corka zauważyła cos lecącego z gory na ziemie bardzo szybko i nagle to cos uderza w ziemie i wtedy obudziła sie (ten sen pamięta do dzis ze szczegółami kazdemu to opowiada w przedszkolu.......

czytaj dalej

 [...] Dobry wieczor pisałem do państwa odnosnie mojego snu teraz napisze o snie mojej corki 5 lat 4 dni temu miała sen jak jest w przedszkolu są na placu zabaw corka z koleżanka siedzą sobie na huśtawkach i moja corka zauważyła cos lecącego z gory na ziemie bardzo szybko i nagle to cos uderza w ziemie i wtedy obudziła sie (ten sen pamięta do dzis ze szczegółami kazdemu to opowiada w przedszkolu tez sie pochwaliła) i dzis okolo 21 obudziła sie bardzo płacząc ale tak mocno ze sie mocno zapowietrzała pytamy sie czy cos sie niedobrego sniło odpowiedziała tak widzi bardzo duzo ludzi ubranych na zielono i pojazdy z takim długimi nie wiedziała jak to nazwać pokazałem jej czołg powiedziała ze własnie to i ze dzieci bardzo płaczą bo mama i tata są im zabierani to mnie bardzo zmartwiło pozdrawiam nautilusa

[dane do wiad. FN][email dotarł na pokład okrętu 27 września b.r.]


 

[...] Dzień dobry,
Chciałabym się podzielić pewną historią, która przydarzyła mi się pod koniec 2019 roku. Zacznę od tego, że jestem osobą z otwartym umysłem,mocno wierzę w reinkarnację, nie jest mi obcy temat ufo i miewam sny, które się sprawdzają a i pojawiają się w nich zmarli, którzy albo przed czymś ostrzegają, albo jak ostatnio chcą się pożegnać. Z drugiej jednak strony nie mam na tym punkcie obsesji i nie doszukuję się we wszystkim jakiejś szczególnej treści. Wracając jednak do historii, którą chciałam opisać...Był listopad 2019 roku, duże miasto w Polsce, środek dnia, parking podziemny i ja, a właściwie tylko ja, bo akurat tak się złożyło , że w oddali widziałam jakiegoś człowieka przy innym aucie. Już miałam odchodzić od samochodu, gdy nagle nie wiem skąd wyrósł przede mną starszy mężczyzna. Pojawił się zupełnie znikąd, był bardzo niski i ubrany zupełnie dziwnie, jakby z innej epoki, jednocześnie bardzo elegancki. Do tej pory jak o tym piszę mam ciarki i wtedy też tak było, choć dotarło to do mnie chwilę później. Mężczyzna zaczepił mnie słowami , "przepraszam, którędy do wejścia?".

Zupełnie jakby chciał zwrócić na siebie moją uwagę, bo wejście było tylko jedno, dobrze oznaczone i domniemam, że przybył tam samochodem, więc na pewno by je widział. Trochę odwróciło to moją uwagę, więc wskazałam ręką wejście i poszłam w tym samym kierunku. Mimo tego, że był środek dnia , a ja miałam głowę w zupełnie luźnych myślach, bardzo mnie zdezorientowało to spotkanie. Właściwie poczułam się nieswojo i długo myślałam o tym dziwnym spotkaniu. Być może był to tylko starszy mężczyzna, ale okoliczności, miejsce , strój tego człowieka, jego ogólny wygląd, wzrost i cała ta sytuacja gdzieś zatrzymały mnie w pędzie tego dnia i zastanawiam się do dziś kim był ów staruszek. Miałam też wrażenie, że bardzo chciał coś do mnie powiedzieć , żebym na pewno go zauważyła. Jest też kilka drobnostek, które świadczą o tym , że to spotkanie mogło wydać się dziwne nie bez powodu. Miejsce , w którym znalazł się staruszek to tylko parking sklepu z elektroniką oraz siłowni, przyszedł od strony, gdzie już minął wejście, ale jednocześnie wyglądało jakby był bez samochodu. Oczywiście wiem, że wszystko można wytłumaczyć, ale jednocześnie wierzę swojej intuicji i skoro wtedy spowodowało to we mnie swego rodzaju strach to myślę, że nie bez powodu. Piszę o tym, bo może ktoś jeszcze miał podobne spotkanie z kimś , kto wydawał się jak nie z tego świata. Zastanawiam się też co było kiedyś na miejscu tego parkingu...Pozdrawiam.  [dane do wiad. FN, e-mail z 27 września 2021]

From: [...]
Sent: Thursday, September 23, 2021 4:44 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Czarne dziury / konferencja

 

Witam serdecznie Panie Robercie .

Na ostatniej konferencji w Chojnicach ,została poruszona przez chwilę kwestia ,,czarnych dziur ,, 

Stąd też mój e-mail do Pana i do Pana wiedzy na ten temat .

Postaram się w skrócie opisać skąd wiem o czarnych dziurach na ziemi oraz jak do tego doszło. 

Moja córka ma teraz 7 lat , lecz odkąd pamiętam to co jakiś czas opowiadała o dziwnych latających kulkach. Jak dla mnie wyglądało to jak orbsy . Pewnego dnia zaczęłam robic zdjecia i faktycznie przy błysku tez je widziałam przez telefon  jak przelatują , niektóre udawało się również uchwycic na zdjęciach.  

Od roku nawet z nimi rozmawiała, lecz to nie są jakieś rozwinięte kulki.

Ostatnie miesiące zaczęła widzieć czarne dziury , aby nie bała się tego ,powiedziałam jej ,że to mogą być bramy do innych światów.  

Nic nie byłoby strasznego ,lecz dziecko pomysłowe zechciało odwiedzić te inne światy.  Jednego wieczoru , gdy się zjawiły, wypowiedziała na głos że chce pójść  do innego świata. 

Wtedy przeraziła się bardzo bo usłyszałam głos jakby komputerowy i spod kołdry który powiedział  ,, wyjdz z tego świata i chodź do naszego ,,

Byla przerażona.  Innego wieczoru ja sama postanowiłam wygonić tą czarną dziurę, ruchem ręki wykonując ruch odganiania ,wtedy ona znikła na chwilę ,to były sekundy i pojawiło się na  suficie ogromna ilość czarnych dziur.  Te jasne kulki przekazywały informacje na temat tych czarnych dziur i w ten sposób mogłyśmy się dowiedzieć co chcą i skąd pochodzą. 

 Nie wiem czy Pan mówił o tych samych czarnych dziurach występujących tu na ziemi ,ale pomyślałam, że może napiszę do Pana i coś się dowiem więcej....

 Pozdrawiam serdecznie

[dane do wiad. FN]

 



zwiń tekst



NIEZWYKŁE SPOTKANIE 'NA PARKINGU'
Nie, 26 wrz 2021 10:56 komentarze: 5 czytany: 1683x

[XXI PIĘTRO] Dzień dobry,  Chciałabym się podzielić pewną historią, która przydarzyła mi się pod koniec 2019 roku. Zacznę od tego, że jestem osobą z otwartym umysłem,mocno wierzę w reinkarnację, nie jest mi obcy temat ufo i miewam sny, które się sprawdzają a i pojawiają się w nich zmarli, którzy albo przed czymś ostrzegają, albo jak ostatnio chcą się pożegnać.Z drugiej jednak strony nie mam na.......

czytaj dalej

[XXI PIĘTRO] Dzień dobry,  Chciałabym się podzielić pewną historią, która przydarzyła mi się pod koniec 2019 roku. Zacznę od tego, że jestem osobą z otwartym umysłem,mocno wierzę w reinkarnację, nie jest mi obcy temat ufo i miewam sny, które się sprawdzają a i pojawiają się w nich zmarli, którzy albo przed czymś ostrzegają, albo jak ostatnio chcą się pożegnać.


Z drugiej jednak strony nie mam na tym punkcie obsesji i nie doszukuję się we wszystkim jakiejś szczególnej treści. Wracając jednak do historii, którą chciałam opisać...Był listopad 2019 roku, duże miasto w Polsce, środek dnia, parking podziemny i ja, a właściwie tylko ja, bo akurat tak się złożyło , że w oddali widziałam jakiegoś człowieka przy innym aucie. Już miałam odchodzić od samochodu, gdy nagle nie wiem skąd wyrósł przede mną starszy mężczyzna.

Pojawił się zupełnie znikąd, był bardzo niski i ubrany zupełnie dziwnie, jakby z innej epoki, jednocześnie bardzo elegancki. Do tej pory jak o tym piszę mam ciarki i wtedy też tak było, choć dotarło to do mnie chwilę później. Mężczyzna zaczepił mnie słowami , "przepraszam, którędy do wejścia?". Zupełnie jakby chciał zwrócić na siebie moją uwagę, bo wejście było tylko jedno, dobrze oznaczone i domniemam, że przybył tam samochodem, więc na pewno by je widział. Trochę odwróciło to moją uwagę, więc wskazałam ręką wejście i poszłam w tym samym kierunku.

Mimo tego, że był środek dnia , a ja miałam głowę w zupełnie luźnych myślach, bardzo mnie zdezorientowało to spotkanie. Właściwie poczułam się nieswojo i długo myślałam o tym dziwnym spotkaniu. Być może był to tylko starszy mężczyzna, ale okoliczności, miejsce , strój tego człowieka, jego ogólny wygląd, wzrost i cała ta sytuacja gdzieś zatrzymały mnie w pędzie tego dnia i zastanawiam się do dziś kim był ów staruszek.

Miałam też wrażenie, że bardzo chciał coś do mnie powiedzieć , żebym na pewno go zauważyła. Jest też kilka drobnostek, które świadczą o tym , że to spotkanie mogło wydać się dziwne nie bez powodu. Miejsce , w którym znalazł się staruszek to tylko parking sklepu z elektroniką oraz siłowni, przyszedł od strony, gdzie już minął wejście, ale jednocześnie wyglądało jakby był bez samochodu.

Oczywiście wiem, że wszystko można wytłumaczyć, ale jednocześnie wierzę swojej intuicji i skoro wtedy spowodowało to we mnie swego rodzaju strach to myślę, że nie bez powodu. Piszę o tym, bo może ktoś jeszcze miał podobne spotkanie z kimś , kto wydawał się jak nie z tego świata. Zastanawiam się też co było kiedyś na miejscu tego parkingu...Pozdrawiam. [dane do wiad. FN ]

Poniżej wpis w serwisie społecznościowym, który załoga FN uznała za godny zapisania w Archiwum FN


> Witam, mój syn w drodze do szkoły kulka dni temu zobaczył dziwny
> obiekt który odwzorował na rysunku powyżej. Był bardzo przejęty tym co zobaczył to były okolice Warszawa miedzylesie.pozdrawiam [...]
From:  [...]
Sent: Sunday, September 19, 2021 12:16 AM
To: FN
Subject: Obiekt który widział mój syn - załączam jego rysunek

UWAGA! Napisy są po angielsku, gdyż ten dzieciak mówi lepiej po angielsku niż po polsku, choć mieszka w Polsce. To kwestia specyfiki tej rodziny - wyjaśniliśmy to w rozmowie telefonicznej z jego mamą.



[...] Pisze do was kolejny raz bo spora część mojego życia zajmują nie same zjawiska paranormalne a to z jakiego powodu występują, szukam przyczyn, w sobie w ludziach i naturze. Moje listy do was publikował iście kilka razy, opisy wydarzeń w moim życiu, sny które często się sprawdziły lub gdzie byli zmarli którzy mnie odwiedzali, statki powietrzne, tzw UFO (nie takie duperele jak wysyła do was 99% fascynatow) a realne spotkanie niemalże oko w oko. Dlaczego pisze?! Dlatego, że jawnym jest że ludzie powoli nabierają śmiałości o mówieniu o nieznanym. Szkoda, że nie mówią tego wprost do ludzi z imienia i nazwiska a się ukrywają, nie wiem czemu. To część naszego rozwoju i posiadania wiedzy. Jesteśmy świadkiem zmian, wielkich zmian, upadku cywilizacji (tzw końca swiata). Dla nas świat upadnie bo jesteśmy przywiązani do materializmu. Cywilizacja wymiera raz na kilkanaście tysięcy lat. Ziemia wtedy ma szansę się pozbyć "ciał obcych" W postaci pozostałości po nas-ludziach. Zacząłem się zastanawiać czy część obcych cywilizacji jest żywa tzn czy mają duszę. Z relacji wielu świadków wychodzi na to że tak jednak obojętność ich sprawia że do końca nie. Inne istoty wiedzą wiele na temat dusz, energii i demonów. Pytanie brzmi. Czy oni też mogą być opętani??Myślę że nie bo mają na tyle wewnętrznej energii by temu zapobiec. Do czego dążę? By powiedzieć wszystkim, oficjalnie, że TYLKO my tutaj chcąc przetrwać musimy zrozumieć kim jesteśmy i dlaczego jesteśmy. Niema nic materialnego co możemy zatrzymać w podróży zwanej życiem. Jednynie doświadczenia, ego i wspomnienia. Wszystko będzie weryfikowane a my chcąc nie chcąc zapłacimy za to co robimy teraz. Myślę że już niedługo.. [...]



zwiń tekst



NA ŚCIANIE POJAWIŁA SIĘ JAKAŚ CZARNA, ŻYWA PLAMA
Nie, 19 wrz 2021 10:28 komentarze: 8 czytany: 2455x

[...]Opiszę Wam historię do XXI PIĘTRA, którą możecie opublikować. Był 1996 rok, kiedy to jeden z pracowników Polskiego Radia razem z rodziną przebywał we własnym mieszkaniu przygotowując się do snu. Według jego relacji była godzina 22.30, choć mogło być nawet pół godziny później. Mieszkali wtedy w małym, dwupokojowym mieszkaniu. Dwójka dzieci już spała w małym pokoju, a oni przygotowywali się do .......

czytaj dalej

[...]Opiszę Wam historię do XXI PIĘTRA, którą możecie opublikować. Był 1996 rok, kiedy to jeden z pracowników Polskiego Radia razem z rodziną przebywał we własnym mieszkaniu przygotowując się do snu. Według jego relacji była godzina 22.30, choć mogło być nawet pół godziny później. Mieszkali wtedy w małym, dwupokojowym mieszkaniu. Dwójka dzieci już spała w małym pokoju, a oni przygotowywali się do snu w dużym. Pokój był oświetlony lampą, która stała w rogu pokoju. To niezwykłe zjawisko zaczęło się w ten sposób, że nagle na białej ścianie pokoju pojawiła się duża, czarna plama. Wyglądało to tak, jakby nagle przez ścianę zaczęła „przeciekać” jakaś czarna ciecz, ale było to dziwne, gdyż przeczy temu prawo grawitacji (ciecz powinna ściekać do dołu). Tymczasem plama zaczęła się rozszerzać i przypominała rodzaj czarnej chmury lub jakieś materii. Zjawisko było obserwowane przez dwójkę świadków, którzy wcześniej – co zostało pod przysięgą zapewnione – nie spożywali ani alkoholu, ani żadnych środków halucynogennych. Plama miała około 1.5 metra, była nieregularna, jej krawędzie poruszały się tak, jak porusza się plama oleju rozlana na wodzie. Kiedy zapalili wszystkie światła plama nagle zaczęła się zmniejszać, ale nadal była wyraźna. Ich przerażenie sięgnęło zenitu. Natychmiast obudzili dzieci i wybiegli z domu. Wrócili po około godzinie, ale po zjawisku nie było nawet śladu.

[dane do wiad. FN]


 

 

 

[...] Witam,

 

Chciałbym pozostać anonimowy, mieszkam w płd-wsch Polsce. Sprawa którą pragnę opisać zdarzyła się około 20 lat temu. Mam 32 lata, wtedy byłem młodzikiem - około 12 lat. Pamiętam to do dzisiaj.

Byłem w domu razem z kolegą, bez rodziców. Mieszkałem w bloku. Dzień, rodzice nie wrócili jeszcze z pracy. Siedzieliśmy w dużym pokoju, układ pomieszczeń pozwalał widzieć przedpokój prowadzący do wyjścia i rozwidlający się do wejścia do kuchni. Kuchnia była również widoczna. Z kolegą siedzieliśmy i rozmawiali, nagle oboje spostrzegliśmy, że kuchnia wypełnia się "czernią" Czarna ściana rosła i rosła pochłaniając kuchnię i zmierzając w stronę korytarza. Przerażeni rzuciliśmy się do ucieczki, mijając tą ścianę poczułem jej silną "czerń" nieprzenikalna, gęsta czerń. Wybiegliśmy na korytarz, serca waliły jak dzwony, zamykałem drzwi kluczem - miałem wrażenie, że to nam pomoże... w tym momencie od wewnątrz ktoś głośno trzykrotnie zapukał w drzwi!

 Opowiadaliśmy o tym rodzinom, oczywiście nikt nam nie uwierzył, a mnie to męczy do tej pory przez tyle lat. Co to mogło być, może jakieś sugestie...? Dziękuje i bardzo serdecznie pozdrawiam,

[...]

 

[...] Witam,

 

Miałem dziwny przypadek. Leżałem sobie na kanapie w pokoju i w pewnym momencie na suficie zrobiła się taka dziwna ciemna "chmura". Złapałem za aparat i zrobiłem 3 zdjęcia. W ciągu kilku chwil to coś przemieściło się na zewnątrz za okno i rozpłynęło. Jakieś pomysły co to?

 Pozdrawiam serdecznie

 [dane do wiad. FN]

Oto te fotografie:

 





zwiń tekst



KIEDY BYŁEM DZIECKIEM OBJAWIŁ MI SIĘ... JEZUS
Wt, 7 wrz 2021 22:13 komentarze: 11 czytany: 3199x

[...] Bardzo interesuje mnie sprawa objawień religijnych i UFO. Interesuje z powodu tego że mam osobiste doświadczenia w tym temacie. Jako dziecko miałem objawienie Jezusa. Bawiłem się w ogrodzie mojego rodzinnego domu. Wtedy jakaś siła podniosła mi głowę do góry. Na tle nieba na chmurce w kształcie elipsy stał Jezus. Całe zdarzenie polegało tylko na tym że patrzyliśmy na siebie. Nic do mnie nie mówił.......

czytaj dalej

[...] Bardzo interesuje mnie sprawa objawień religijnych i UFO. Interesuje z powodu tego że mam osobiste doświadczenia w tym temacie. Jako dziecko miałem objawienie Jezusa. Bawiłem się w ogrodzie mojego rodzinnego domu. Wtedy jakaś siła podniosła mi głowę do góry. Na tle nieba na chmurce w kształcie elipsy stał Jezus. Całe zdarzenie polegało tylko na tym że patrzyliśmy na siebie. Nic do mnie nie mówił ani nie pamiętam żebym odczuwał jakieś szczególne emocje poza ekscytacją. Chciałem pobiec do domu i przyprowadzić mamę i siostrę ale poczułem jakoś wewnętrznie że jeśli pójdę po nie to on zniknie. Nie wytrzymałem jednak i pobiegłem. Gdy wróciłem z mamą Jezusa już nie było.

Nie wiem czy jest to wynik tego objawienia ale zawsze miałem wiele snów religijnych, proroczych.

Jeszcze niedawno każdemu kto powiązał by to zdarzenie z ogólnie mówiąc UFO skoczyłbym do gardła. Dziś mój światopogląd katolicki trochę się posypał i nie jestem już taki pewny sposobu w jaki patrzeć na świat. Szczególnie dlatego że były jeszcze inne wydarzenia. Co prawda ciężko jest mi je umiejscowić czasowo ale jestem niemal pewny że musiały wystąpić albo krótko przed albo krótko po tym objawieniu.

Pewnej nocy leżąc w łóżku i patrząc przez okno zauważyłem świecące punkty na niebie które przemieszczały się. Wyszedłem z łóżka i podszedłem do okna. Świecące punkty tworzyły różne układy i figury geometryczne. Zmów pewnej nocy obudziłem się i zobaczyłem że cały pokój jest wypełniony złotym światłem. Światło to nie raziło oczu ale trochę się tego bałem więc zamknąłem oczy, schowałem się po kołdrą i pewnie w końcu zasnąłem.

W czasach licealnych miałem swój pokój obok łazienki do której były wejścia z dwóch stron. Z mojego pokoju i z pokoju rodziców. Pewnej nocy wstałem z łóżka i poszedłem do łazienki. W łazience byli moi rodzice. Popatrzyłem na nich i zacząłem im mówić że "Człowiek jest jak światło. Tak naprawdę jest nas trzech. Jak umieramy....." Widząc jak patrzą na mnie rodzice przerwałem i postanowiłem wytłumaczyć im to rano. Poszedłem spać. Rano nie pamiętałem zdarzenia od razu. Moja siostra zapytała się mnie co ja wygadywałem w nocy bo rodzice zastanawiają się czy ja narkotyków nie biorę. Wtedy przypomniałem sobie to zdarzenie. Myślę że musiałem być w jakimś transie.

Na studiach miałem doświadczenie wyjścia z ciała. Obudziłem się w nocy. Leżałem chwilę w łóżku ale poczułem się nieswojo i postanowiłem zapalić lampkę którą miałem koło łóżka. Sięgnąłem ręką i przekręciłem pokrętło przy lampce. Światło nie zapaliło się jednak. Poczułem sie wtedy jeszcze bardziej nieswojo. Postanowiłem wstać i zapalić lampę na suficie. Wstałem i chciałem podejść do kontaktu ale zacząłem się przewracać jakbym nie umiał chodzić. Wystraszyłem się bardzo i wtedy znów znalazłem się w łóżku. Leżałem tak jak przed wstaniem. Ciało miałem dokładnie tak samo ułożone. Poczułem się nieswojo. Sięgnąłem więc w stronę lampki aby ją zapalić. Przekręciłem pokrętło ale lampka nie zapaliła się. Wstałem z łóżka bo chciałem zapalić lampę główną na suficie. Na szczęście nie przewróciłem się tym razem. Podszedłem do kontaktu i zapaliłem światło. Było lato bardzo gorąca noc. W wynajmowanym mieszkaniu miałem ogromne okna. Były pootwierane z powodu upału. Wyjrzałem na zewnątrz i po dłuższej chwili znów poszedłem spać.

Następnego dnia rano kołatał mi się po głowie sen. Musiało mi się to śnić tej nocy. W śnie tym latający Spodek zawisł nad moją ulicą na wysokości mojego piętra. W śnie tym wstałem z łóżka, podszedłem do okna i wtedy zobaczyłem ten spodek.

Zastanawiam się jak powiązać te zdarzenia i nie bardzo mam pomysł. Szukałem w archiwum FN podobnych spraw ale chyba nie umiem szukać. Proszę o podpowiedź czym mogło być to objawienie i w sumie czemu to się zdarzyło ?

Mam jeszcze pewne informacje dotyczące reinkarnacji jak i spraw poruszanych w FN. Ale nie wiem czy je opisywać. Częściowo są to informacje ze snów. Z rozmów w snach ale nie tylko.

z poważaniem

[imię i nazwisko do wiad. FN]




zwiń tekst



MÓJ KONTAKT Z KOBIETĄ, KTÓRA JEST JASNOWIDZEM
Pon, 6 wrz 2021 03:32 komentarze: 5 czytany: 2788x

Dzień dobry, chciałam się podzielić z państwem czymś co Was zapewne wcale nie zdziwi.  Pisałam do Was jaki czas temu, szukałam jasnowidza. Byłam bardzo przygnębiona z powodu śmierci Taty. Dostałam bardzo pokrzepiajacego maila i sugestie żeby odezwac się do Pana Jackowskiego.Tak zrobiłam ale byłam bardzo rozczarowana i choć wierze Panu Jackowskiemu to w temacie mojego Taty nie powiedział absolutnie.......

czytaj dalej

Dzień dobry, chciałam się podzielić z państwem czymś co Was zapewne wcale nie zdziwi.  Pisałam do Was jaki czas temu, szukałam jasnowidza. Byłam bardzo przygnębiona z powodu śmierci Taty. Dostałam bardzo pokrzepiajacego maila i sugestie żeby odezwac się do Pana Jackowskiego.

Tak zrobiłam ale byłam bardzo rozczarowana i choć wierze Panu Jackowskiemu to w temacie mojego Taty nie powiedział absolutnie nic. Jakiś czas później moja koleżanka powiedziała mi o jasnowidzce u której była po śmierci mamy. Zadzwoniłam do niej i umówiłam się.

Pani pewnie nie wiele ode mnie starsza poprosiła o zdjęcia osób o które chce zapytać.


Powiedziała o moim ojcu tak wiele rzeczy ze naprawdę mnie zamurowało. Wiedziała nawet jak w charakterystyczny sposób podciągałeś spodnie. Mówiła dużo o mojej rodzinie, mojej dwu letniej córce i bolesnych lekcjach które ostatnio przeszłam .wiedziała ze jako dziecko widziałam duchy. Zazwyczaj się tym nie chwale , jestem [...] z i moje środowisko jest dość krytyczne.

Jasnowidzka mówiła mi żebym zaczeka się modlić w jakiś swój sposób i ze mam dar jasnowidzenia. 

Jak na razie widzę w trakcie słuchania mantr różne rzeczy, czasem drobne elementy z przyszłości oddalone o kilka dni. Czasem symbole , różnych ludzi których nie znam . Jestem z tym trochę  sama, idę po omacku. Czasem kontaktuje się z jasnowidzką która uspokaja moje emocje ale nie chce tez jej non stop zawracać głowy. Pierwszą postacią którą zobaczyłam był Hunaman. Nie miałam pojęcia co to za małpa. Nigdy nie widziałam tej twarzy…potem już poszło. Pomyślałam ze Wam o tym powiem bo to we mnie żyje i mam potrzebę dzielenia się tym.

Pozdrawiam 

[dane do wiad. FN, e-mail przyszedł na pokład okrętu Nautilus 5 września 2021]

[...]  Witam Szanowną Redakcję. Bardzo proszę o nie podawanie moich danych.
Wszystkie opisane tu historie przeżyłam osobiście i są prawdziwe.

1. Moja mama zmarła w lutym 2018 roku po krótkiej chorobie. Po Jej śmierci zaczęły się dziać dziwne rzeczy, doniczki z kwiatami mamy, o które bardzo dbała zaczęły zmieniać swoje miejsce na parapecie, wieczorem w przeddzień pogrzebu spadł ze ściany obraz i po wejściu do pokoju zauważyłam otwartą szafkę i rzeczy wyjęte, chociaż nikogo w pokoju nie było. Wieczorem po pogrzebie Mamy siedzieliśmy w czwórkę w kuchni: ja, mój syn, tato i mąż, w pewnej chwili syn pokazał mi ruchem głowy coś przy drzwiach - na wysokości około 160 cm nad ziemią unosiła się jakby kula połyskująca, szara, w środku cała się iskrzyła i ruszała, a na dole po prawej stronie był jakby "ogonek", widzieliśmy tą kulę około 40 sekund, później "uciekła" w stronę ściany bardzo szybko, tylko ja i syn widzieliśmy tą kulę i głęboką wierzę, że to Mama przyszła się pożegnać z córką i wnuczkiem.

2. Przed swoją śmiercią w październiku 2019 roku moja Babcia widziała swoją dawno nieżyjącą już siostrę, która siedziała przy stole, nawet opisywała dokładnie jej strój.

3. Po śmierci babcia przyśniła mi się, w śnie pogłaskałam ją po ręce, siedziała w swoim ulubionym fotelu. Mówię: "Babciu, ty przecież nie żyjesz" na co Babcia odpowiedziała: "jestem tu i żyję".

4. Około 20 lat temu pewnego wieczora przed snem widziałam postać swojej Cioci, która już nie wtedy nie żyła, nie był to jeszcze sen, raczej przysypiałam i zobaczyłam zarys sylwetki Cioci i bardzo się zdziwiłam, gdyż nigdy wcześniej mi się nie przyśniła. Następnego dnia miałam wypadek samochodowy - samochód był bardzo zniszczony, do kasacji, ale mnie nic się nie stało. Przypuszczam, że Ciocia przyszła mnie ostrzec w jakiś sposób i sądzę, że czuwała nade mną w czasie wypadku.

5. W roku 2018 miałam sen. Śnił mi się pradziadek ze strony Mamy, pokazywał mi usg i wyraźnie usłyszałam "to dziewczynka". Faktycznie - dwa lata później zaszłam w ciążę i wiedziałam od początku, że będzie dziewczynka. Rzeczywiście - tak było. Mam śliczną córeczkę.

6. Tato mój zmarł w lutym 2019. Bardzo często mi się śni. Jeden sen był szczególny. Tato wszedł do domu, mówił, że w tamtym świecie ma pracę i jest mu dobrze, widziałam go dokładnie i po przebudzeniu czułam jeszcze jego obecność, serce mi tak szybko biło i czułam się bardzo wzruszona, otwierając oczy byłam przekonana, że Tato jeszcze będzie stał w pokoju, ale oczywiście nic takiego się nie stało...
Pozdrawiam...

[dane do wiad. FN]

From: [...]
Sent: Saturday, September 4, 2021 9:26 AM
To: FN
Subject: Podziękowania.

Dzień dobry.
Chciałabym serdecznie podziękować za Waszą ogromną pracę włożoną w badania niecodziennych zjawisk.
Jestem pod wielkim wrażeniem, odwagi i uporu oraz pasji jaką wkładają Państwo w swoją pracę.
Dla mnie Wasza fundacja i strona oraz kanał na youtubie jest otwartą przestrzenią dla tych, którzy czasami wstydzą się mówić o tym co widzieli ale tu w tym miejscu nikt ich nie ocenia i nie wyśmiewa tylko szczerze i z dobrego serca po prostu słucha.
To takie ważne.
W dzisiejszych czasach rzadko się coś takiego spotyka i ja jestem za to bardzo wdzięczna.
Dziękuję za to, że każdy może podzielić się swoją historią bez krytyki.
Od dziecka fascynują mnie takie tematy i gdy tylko na Państwa trafiłam, poczułam wielką radość, że tyle osób otwiera się na to co nie do końca jest nam jeszcze znane.
Przeczytałam cały artykuł o projekcie kontakt. Niesamowite i fascynujące!
Niestety ja ze swojej strony nie mam dla Państwa żadnych dowodów na to co w swoim życiu widziałam, ale byłam świadkiem kilku niewyjaśnionych zjawisk dlatego mogę jedynie podziękować i życzyć wszystkiego dobrego ze szczerego serca.
Mam takie jedno małe marzenie może marzenie to za duże słowo. Pewien punkt na mapie do odwiedzenia. Wylatowo i Stonehenge. Mam nadzieję, że tam dotrę niedługo,tak po prostu by zobaczyć to miejsce. Pomyśleć, pomedytować. Proszę trzymać kciuki abym mogla tam dotrzeć.
Pozdrawiam, [...]
Wysłano z aplikacji mobilnej WP Poczty


Dziękujemy za te ciepłe słowa. Co one oznaczają? To proste  - nasza praca nie tylko ma sens, ale jest doceniana przez takie osoby jak nasza czytelniczka... Przy okazji dziękujemy za wszystkie opisy niezwykłych historii, które dostajemy na pokład okrętu Nautilus.



zwiń tekst



ZOBACZYŁEM WTEDY NA NIEBIE TRÓJKĄT, KTÓRY ZMIENIAŁ KOLORY
Śr, 1 wrz 2021 08:06 komentarze: brak czytany: 1518x

[...] Mam takie wydarzenie z dziecinstwa mojego ktore utknelo mi na cale zycie i od czasu do czasu mysle o tym.Nigdy mi nie przyszlo do glowy zeby wczenisniej poszperac w necie o tym co widzialem jako dziecko. Niby nic szczegolnego  ale jednak cos tam bylo.Jestem rocznik 1976. Tak dedukowalem ile moglem miec lat wtedy i tak pomyslalem ze okolo 8 poniewaz nie pomagalem jeszcze wtedy przy zniwach.......

czytaj dalej

[...] Mam takie wydarzenie z dziecinstwa mojego ktore utknelo mi na cale zycie i od czasu do czasu mysle o tym.
Nigdy mi nie przyszlo do glowy zeby wczenisniej poszperac w necie o tym co widzialem jako dziecko. Niby nic szczegolnego  ale jednak cos tam bylo.
Jestem rocznik 1976. Tak dedukowalem ile moglem miec lat wtedy i tak pomyslalem ze okolo 8 poniewaz nie pomagalem jeszcze wtedy przy zniwach . Biegalismy  z bracmi po polu calymi dniami. To byl 1984 rok.

To byl czas zniw ,sierpien,bardzo goraco i blekitne niebo. Siedzialem na miedzy i w pewnym momecie podnioslem glowe do gory. Zobaczylem wtedy trojkat ktory zmienial kolory,. Unosil sie moze okolo 200 metrow nad ziemia, mniej wiecej nade mna. Mial kilka metrow wielkosci. Nie latal ani w lewo ani w prawo tylko jak by byl zawieszony w powietrzu przez kilka minut. a pozniej poruszal  sie w gore gdyz robil sie coraz mniejszy az zniknal. Byl bardzo wyrazny. Kolory tak jak by od srodka trojkata pulsowaly na zewnatrz. Wychodzily ze srodka trojkata i przemieszczaly sie na zewnatrz. Kolory byly wyrazne, i jasne. niebieski, zolty zielony pomaranczowy, moze jeszcze jakies.. Pamietam ze bylo to bardzo ladne. Nie moglem oderwac od tego wzroku i pamietam to jak by sie to wydarzylo dzis. Nie wydawalo zadnego dzwieku.

/poniżej rysunek wykonany przez autora relacji/


Dzis tak mysle ze nie bylo to nic co wystartowalo z okolic miejsca w ktorym sie znajdowalem. Musialo to przyleciec a pozniej odleciec. Bylo to miedzy wioskami Tereszpol Zaorenda i Szozdy,/woj Zamojskie/ w szczerym polu, zadnych domow, tylko lasy i pola.

Cale rodziny sie zjezdzaly na zniwa,bylo okolo 20osob, moi bracia /gdzies tam biegali/ ale czy ktos to widzial nie wiem. To sie zbytnio nie rzucalo w oczy, nie byl to jakis bardzo ciemny obiekt, Kolory byly dosyc jasne.

W letnie blekitne niebo jesli się rzuci by okiem na bezchmurne niebo i byla by tam gdzies lecaca wrona to kazdy  ja zauwazy ale tego trojkata nie dalo sie tak zauwazyc. Trzeba bylo naprawde zatrzymac wzrok na niebie zeby to dostrzec.
Z tego co pamietam to nigdy nie slyszalem wtedy zeby dorosli rozmawiali o tym bo bym chyba pamietal. Nigdy tez nikogo sie nie pytalem czy ktos to widzial. Trudno mi powiedziec czy ktos to obserwowal.

Cale zycie mi to chodzi po glowie.
Zalaczam taki prosty szkic jak to wygladalo.
Pozdrawiam serdecznie
[dane do wiad. FN]

 

DZIWNY SEN

From: [...]
Sent: Saturday, August 21, 2021 2:54 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Dziwny sen

Witam droga fundacjo.
Chciałem się z wami podzielić niezwykłym snem, który nawiedził mnie dzisiaj w nocy tj. 21.08.2021 i to w dniu moich 27 urodzin ale do rzeczy. Śniło mi się, że skacze z dachu nie czułem żadnego upadku ani bólu tylko zrobiło się ciemno tak jakbym zamknął oczy i wtedy w tej ciemności poczułem jakbym się gdzieś przenosił, unosił jakbym siedział na jakiejś kolejce, w bardzo szybkiej windzie ale czułem, że to ja się unoszę. W pewnym momencie przestało być czarno i zobaczyłem z oddali miasto ale nie takie ziemskie tylko jakby starożytne. Unosiła się nad nim taka czerwona poświata jakby świeciło na czerwono a wokół była pustynia.

Przykładem mogą być filmy z Grecji gdzie w nocy podczas pożaru lasów było czerwono od ognia. To trwało chwile następnie znów zacząłem się unosić i zobaczyłem kolejne miasto tylko całkowicie inne. Nad nim była niebieska poświata promieniowało od niego takie jasne światło kompletnie nie nie wiedziałem co się dzieje. Najbardziej utkwiło mi w pamięci poprzednie ale to również widziałem dokładnie i tez trwało to chwile. Zrobiło się znów ciemno poczułem jakbym wystrzelił w gore aż mną trzęsło i nagle zrobiło się szaro całkowicie szaro jak we mgle tylko była bardziej gęsta nie widziałem nic i w tym momencie obudziłem się. Czy zdarzały wam się podobne przypadki ? Co to może oznaczać ? Kompletnie nie wiem co o tym myśleć. Taki sen zdarzył mi się pierwszy raz. Pozdrawiam [...]

 

Witam serdecznie Fundację Nautilus !
Właśnie przeglądałem filmik
- Gniazdo bocianie pod Sokółką woj. podlaskie umieszczony na YouTube z dnia 18.08.2021 r. godz. 07.46 pt. ,, Ostatni wspólny poranek i odlot naszej bocianiej pary".
W końcowym fragmencie filmu - czas 22:10/28:45 możemy dostrzec w górnym ekranie przelot obiektu UFO. Myślę, że się nie pomyliłem.
https://www.youtube.com/watch?v=3tbpsfwHhgU

Pozdrawiam ( Orion_1957 )

 

From: [...]
Sent: Monday, August 30, 2021 8:50 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Film z youtuba

 

Witam , ogladajac poczynania znanego wspinacza urban claiming BNT na filmiku dostrzec idzie cos nietypowego - moim zdaniem na ptaka za szybkie i ta zwrotnosc tez mega. Odsyłam do filmiku

https://www.youtube.com/watch?v=0ewJwQb8mAw

 od 2min i 20sec z prawej strony do 2m i 23sec  widac ze przelatuje bardzo szybko i za budynkiem az , co o tym sadzicie ?

 

 

I jeszcze materiał z działu RELACJE serwisu emilcin.com


https://www.emilcin.com/relacje,655,ufo-w-chojnie-woj-zachodniopomorskie---ostatni-tydzien-czerwca.html


From: [...]
Sent: Saturday, August 28, 2021 9:47 PM
To: [...]
Subject: UFO w Chojnie, woj. zachodniopomorskie

 

Dzień dobry Państwu. Nazywam się [..], mam niespełna 18 lat i od czasów nauki w gimnazjum śledzę z dużym zainteresowaniem Państwa poczynania celem wyjaśnienia zjawisk uważanych dotąd za niewyjaśnione.

W ostatnim tygodniu przed tegorocznymi wakacjami byłem świadkiem zjawiska UFO w mojej miejscowości- Chojnie (woj. zachodniopomorskie). 

Tuż przed południem, podczas godziny wychowawczej (daty dziennej nie jestem sobie w stanie przypomnieć) cała moja klasa wyszła do parku przed internatem miejscowego ZSP, by na świeżym powietrzu omówić zakończenie roku szkolnego. W pewnym momencie ujrzałem nad drzewami dziwny obiekt. Był on oddalony od nas jakieś pół kilometra w kierunku północnym. Poruszał się jakieś 300 m nad ziemią z prędkością samolotu turystycznego, w pozycji poziomej z zachodu na wschód. Przypominał on samolot pasażerski bez skrzydeł, a może raczej białe, błyszczące cygaro rozmiarów awionetki. Nie wydawał on jakichkolwiek odgłosów ani nie pozostawiaj po sobie żadnej łuny czy smugi. Niestety nie posiadałem przy sobie sprzętu, którym mógłbym wykonać zdjęcie.

2, może 3 dni później zaobserwowałem to UFO ponownie. Około godz. 16 siedziałem z rodziną w ogrodzie przed moim domem. Spojrzałem na wiatrakowiec, który leciał ze wschodu na zachód, na tutejsze, poradzieckie lotnisko. Za nim, jakieś 150 m w kierunku południowo-wschodnim i na nieco większym pułapie podążał znany już mi obiekt. Pobiegłem od razu do domu, by wziąć swoją lornetkę i przyjrzeć się pojazdowi, lecz gdy wróciłem (miałem bardzo blisko), jego już nie było! UFO zniknęło, choć wiatrakowiec nadal był w zasięgu mego wzroku! Rozejrzałem się za nim po całym niebie, ale bezowocnie...

Za pierwszym razem w obserwacji towarzyszyła mi cała klasa, za drugim- rodzice i dziadkowie. Mimo to nie wskazałem nikomu obiektu, gdyż sam nie dowierzałem w to, co widzę. Bałem się bowiem, że mogę mieć jakieś urojenia, co przy mojej bezsenności byłoby w sumie logiczną konsekwencją. Wiedziałem z Państwa informacji, że takie historie się zdarzają, ale wolałem zachować ten fakt dla siebie niż ryzykować ośmieszenie się. Z czasem odważyłem się jednak dyskretnie wypytać bliskich, czy nie widzieli nic podejrzanego. Dziadkowie twierdzą, że zeszłej jesieni przez ok. godzinę słuchali w nocy serii tajemniczych, bardzo głośnych dźwięków z nieba ("jakby ktoś przesuwał szafę czy dął w myśliwski róg"). Nie dało się określić ich źródła...

Cieszę się, że mogłem w końcu podzielić się swoją historią. Mam nadzieję, że docenią Państwo wagę tego wspomnienia dla mnie.

Pozdrowienia,

[dane do wiad. FN]

 



zwiń tekst



CIĄG DALSZY MOJEJ OBSERWACJI UFO W SIERPNIU 2015 ROKU - E-MAIL OD CZYTELNICZKI SERWISU
Czw, 26 sie 2021 07:57 komentarze: brak czytany: 1627x

[...] Nigdy nie przypuszczałam, że to co widziałam w sierpniu 2015 r. ujrzę udokumentowane dzięki Waszej pracy. Zachowanie UFO, które widziałam ponad 6 lat temu trwało kilkadziesiąt sekund a ja je obserwowałam całkowicie zaskoczona i oczywiście z niedowierzaniem. Dzięki temu,że śledzę na bieżąco i systematycznie wszystko co pojawia się na Waszych cudownych stronach wiem, że to co widziałam było realne.......

czytaj dalej

[...] Nigdy nie przypuszczałam, że to co widziałam w sierpniu 2015 r. ujrzę udokumentowane dzięki Waszej pracy. Zachowanie UFO, które widziałam ponad 6 lat temu trwało kilkadziesiąt sekund a ja je obserwowałam całkowicie zaskoczona i oczywiście z niedowierzaniem. Dzięki temu,że śledzę na bieżąco i systematycznie wszystko co pojawia się na Waszych cudownych stronach wiem, że to co widziałam było realne i co najciekawsze pojawia się od wielu lat i jest widzialne z różnych miejsc świata. Moja radość nie miała granic gdy ujrzałam zdjęcia i film dnia

https://nautilus.org.pl/zdjecie-dnia,1558,ufo-w-ksztalcie-spodka-z-ktorego-wylatuja-dwie-jasne-kule---.htm

Jest to prawie identyczne z tym, co ja widziałam. W mojej obserwacji myślę, że spodek zamaskowany był chmurą.Ta chmura jakby otworzyła się i ze światła w identycznym kolorze jak na Waszym zdjęciu wychodziły, ja napisałam wcześniej  wypulsowywały, bo tak to odbierałam, kule. Z tym, że ja widziałam ich więcej. No i drugi etap tego zjawiska to ułożenie się ich w kształt litery V tak jak na zdjęciu "światła nad Salem...lata 50 USA" o czym już do Fundacji napisałam. Jestem szczęśliwa, że to co obserwowałam mogę oglądać na Waszych zdjęciach i filmie, że ułożyło mi się to w jedną całość. Podpierając się też Waszą dokumentacją mogę teraz pokazywać bliskim i znajomym dokładnie to czego byłam świadkiem. Wielki szacunek dla Waszej pracy. Jak zwykle dopisuję  "dobrze, że jesteście"  i serdecznie pozdrawiam. [dane do wiad. FN]

  /poniżej zdjęcie dołączone do e-maila, który przyszedł na pocztę FN 25 sierpnia 2021/

A to moja wcześniejsza korespondencja do Nautilusa

 http://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,421,4-styczen-2017--obserwacja-ufo-6-sierpnia-2015-nad-toruniem.html

Od dawna pragnę podzielić się tym, co zobaczyłam 6 sierpnia 2015 roku z Waszą Fundacją. Mieszkam w centrum Torunia w dzielnicy Mokre. Wieczorem około godziny 22.15 wyszłam na balkon. Po gorącym dniu przyjemnie było oddychać rześkim powietrzem. Spoglądałam w bezchmurne , pełne gwiazd niebo. Nagle mój wzrok przyciągnął jakiś ruch na niebie.

Była to chmura, z której zaczęły jakby wypulsowywać kule światła ( jakoś racjonalnie chciałam myśleć, że to może baloniki). W chmurze też dojrzałam światło. Te białe kule ( było ich 5 albo 7) zaczęły poruszać się pionowo w dół. I nagle, w mgnieniu oka, ułożyły się poziomo w kształcie litery V ( jeden bok miał o 1 kulę więcej) i bezgłośnie przeszły około 50-100 m nad moim blokiem.

Całe zjawisko trwało 40 do 60 sekund. Trudno mi jest to określić. Przerażona uciekłam z balkonu do mieszkania i podzieliłam się tym, co widziałam z mężem. Do dnia dzisiejszego wspominam z niedowierzaniem to, co zobaczyłam. Jest to tak nieprawdopodobne, że podzieliłam się "moją przygodą" tylko z najbliższymi, no i teraz z

https://www.nautilus.org.pl/zdjecie-dnia,1316,ufo-nad-salem---lata-50-te-usa.html

  Jestem Waszą wierną czytelniczką. Raz podzieliłam się z Wami swoją przygodą z UFO. Link powyżej. Jakież było moje zdziwienie, zaskoczenie a jednocześnie niesamowite zadowolenie  gdy na zdjęciu dnia UFO NAD SALEM - lata 50-te, USA zobaczyłam dokładnie to co ujrzałam 6 sierpnia 2015 roku. Teraz widzę jak nieprecyzyjnie opisałam to co ukazało mi się na niebie. Pomyliłam ilość świateł licząc jedno podwójnie. Byłam jednak wtedy pod takim wrażeniem i tak zaskoczona całą sytuacją, że było mi samej trudno uwierzyć w to co zobaczyłam. Serdecznie pozdrawiam moją ulubioną Fundację no i oczywiście dodam, jak dobrze, że jesteście[...]

I jeszcze taka ciekawostka z naszej poczty... ;)

-----Original Message-----
From: e[...]
Sent: Tuesday, August 24, 2021 3:45 PM
To: FN
Subject: Podziękowanie

 Szanowny Panie Robercie,

 Nadal i wciąż słucham Pana Świadectw z misji którą Pan prowadzi. 

 To bardzo ciekawe. 

 Ma Pan rację. Wielu ludzi , ale także tych z mojego otoczenia ma zdecydowanie " szeroki " światopogląd i doceniamy Pana pracę. 

 A podziękowanie moje jest dość niezwykłe. Proszę zobaczyć króciutką scenkę, która rozegrała się w tzw tle. ..gdy słuchałam Pana audycji. 

[dane do wiad. FN]



From: [...]
Sent: Saturday, August 21, 2021 2:54 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Dziwny sen

 

Witam droga fundacjo.
Chciałem się z wami podzielić niezwykłym snem, który nawiedził mnie dzisiaj w nocy tj. 21.08.2021 i to w dniu moich 27 urodzin ale do rzeczy. Śniło mi się, że skacze z dachu nie czułem żadnego upadku ani bólu tylko zrobiło się ciemno tak jakbym zamknął oczy i wtedy w tej ciemności poczułem jakbym się gdzieś przenosił, unosił jakbym siedział na jakiejś kolejce, w bardzo szybkiej windzie ale czułem, że to ja się unoszę. W pewnym momencie przestało być czarno i zobaczyłem z oddali miasto ale nie takie ziemskie tylko jakby starożytne. Unosiła się nad nim taka czerwona poświata jakby świeciło na czerwono a wokół była pustynia. Przykładem mogą być filmy z Grecji gdzie w nocy podczas pożaru lasów było czerwono od ognia. To trwało chwile następnie znów zacząłem się unosić i zobaczyłem kolejne miasto tylko całkowicie inne. Nad nim była niebieska poświata promieniowało od niego takie jasne światło kompletnie nie nie wiedziałem co się dzieje. Najbardziej utkwiło mi w pamięci poprzednie ale to również widziałem dokładnie i tez trwało to chwile. Zrobiło się znów ciemno poczułem jakbym wystrzelił w gore aż mną trzęsło i nagle zrobiło się szaro całkowicie szaro jak we mgle tylko była bardziej gęsta nie widziałem nic i w tym momencie obudziłem się. Czy zdarzały wam się podobne przypadki ? Co to może oznaczać ? Kompletnie nie wiem co o tym myśleć. Taki sen zdarzył mi się pierwszy raz. Pozdrawiam  [...]



zwiń tekst



MIAŁEM W RODZINIE CIOCIĘ, KTÓRA KONTAKTOWAŁA SIĘ Z DUCHAMI I BYŁA MEDIUM!
Sob, 21 sie 2021 06:24 komentarze: 10 czytany: 2836x

[…] Szanowna FN! Bardzo dziękuję za przesyłkę, która wczoraj przyszła pocztą […] chciałem opowiedzieć więcej o tej mojej cioci, która nie żyje od 15 lat, ale którą wspomina cała moja rodzina. Była ona bardzo silnym medium i potrafiła kontaktować się z ludźmi po tamtej stronie, którzy do niej przychodzili i z nią się komunikowali tak normalnie, jak zwykli ludzie. Ona ich słyszała i tylko ona, a nawet.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN! Bardzo dziękuję za przesyłkę, która wczoraj przyszła pocztą […] chciałem opowiedzieć więcej o tej mojej cioci, która nie żyje od 15 lat, ale którą wspomina cała moja rodzina. Była ona bardzo silnym medium i potrafiła kontaktować się z ludźmi po tamtej stronie, którzy do niej przychodzili i z nią się komunikowali tak normalnie, jak zwykli ludzie. Ona ich słyszała i tylko ona, a nawet widziała. Niestety nikt inny z mojej rodziny ich dostrzec nie był w stanie.

O darze cioci wiedzieli tylko najbliżsi. Ciocia mówiła dokładnie to co wy z Nautilusa, czyli że jest reinkarnacja, że dusze się wcielają i doskonalą, ale także mówiła o obcych istotach zamieszkujących obce planety, którzy są mistrzami i przybywają na Ziemię, by nas uczyć i wspomagać, choć nie mogą w żaden sposób ingerować w nasz świat. Czyli powtarzała dokładnie to, co załoga okrętu nautilus! Niestety ciocię pamiętam tylko z czasów, kiedy miałem kilka lat, bo zmarła 15 lat temu, a ja wtedy nie doceniałem tego, że taką osobę mieliśmy w rodzinie. Moja mama opowiedziała mi o pewnym dniu, kiedy ciocia w jej obecności powiedziała, że pewien zmarły kolega mojej mamy chce jej przekazać wiadomość i wtedy powiedziała zdanie idealnie jego głosem. Mamę dosłownie zatkało z wrażenia, a ciocia wyjaśniła, że potrafi udostępnić mówienie innym osobom niewidzialnym, z którymi się kontaktuje. Może nie zapamiętałem słowo w słowo tego, jak powiedziała moja mama i jak to zapamiętała, ale chodziło o to, że istoty niewidzialne mogą za jej pośrednictwem mówić.

W każdym razie chcę, aby moja historia o cioci trafiła do Waszego archiwum FN.

Pozdrowienia ze Szczecina!

[dane do wiad. FN]

 

Z naszej ostatniej poczty dwie ciekawostki, które – powiedzmy – jakoś nawiązują do historii opisanej przez naszego czytelnika.

 

From: […]

Sent: Friday, August 20, 2021 8:01 PM
To: FN
Subject: Dziwny głos w piosence Sarsy w tle

 

Dzień Dobry

Proszę posłuchać piosenki Sarsy pt ,,pióropusze,,

Brzmi jak głos szatana lub innej siły proszę sprawdzić od 0:57 on się pojawia jako jakby drugi głos mniej go słychać i śpiewa w tle z Sarsą do 1:10 i tak samo od 2:09 do 2:22 jakby ktoś śpiewał w tle Czy  to celowy zabieg? Prosze też zwrócić uwagę na wcześniejszą twórczość Sarsy oraz na słowa tej piosenki.  To jest ukryty głoś jakby w tle wymaga przesłuchania kilka razy tych fragmentów. W tej wersji z teledyskiem jest podobnie

 

Pozdrawiam [dane do wiad. FN]

 

I jeszcze e-mail z Czech od naszego czytelnika, który dołączył do niego plik dźwiękowy. Pokazujemy go na końcu (umieściliśmy go w jednym z naszych serwisów wideo). Jeśli dobrze zrozumieliśmy autora – jest on medium i odebrał wiadomość od obcych, choć… nie jesteśmy  pewni, czy jest to właściwa interpretacja  ;)

From: […]

Sent: Thursday, August 19, 2021 12:42 PM

To: Fundacja NAUTILUS

Subject: Bitva ufo reakcja

 

Pozdrawiam serdecznie i przesylam niesamowity komunikat odebrany po przeczytaniu o bitwie ufo nad Norymbergiem.

Przesylam żywe nagranie tak jak nagralem....

Jest tu wiele czego nie wiemy a oni nie wszystko moga powiedzieć nam, žeby niezaklócić nasz " rozwój naturalny"

Pozdrawiam

[…]

 

 



zwiń tekst



NIEZWYKŁA ZBIEŻNOŚĆ DAT I NUMERÓW SAMOLOTU W AFGANISTANIE
Śr, 18 sie 2021 06:26 komentarze: 3 czytany: 2689x

DO DZIAŁU FN NUMEROLOGIA [a-mail przyszedł do FN 17 sierpnia 2021] [...] Witam Nie wiem czy załoga zauważył tą dziwną zbieżność numerów samolotu, którym Amerykanie opuszczali lotnisko w Kabulu z datą zamachów. Samolot ma oznaczenie: 1109 Czyli wypisz, wymaluj, data zamachu na WTC: 11 września!Mało tego, można znaleźć jeszcze jedną ciekawostkę: 11+9+2001 = 2021!Przypadek? Numerologia.......

czytaj dalej

DO DZIAŁU FN NUMEROLOGIA [a-mail przyszedł do FN 17 sierpnia 2021]
 
[...] Witam

 Nie wiem czy załoga zauważył tą dziwną zbieżność numerów samolotu, którym Amerykanie opuszczali lotnisko w Kabulu z datą zamachów. Samolot ma oznaczenie: 1109

 Czyli wypisz, wymaluj, data zamachu na WTC: 11 września!

Mało tego, można znaleźć jeszcze jedną ciekawostkę: 11+9+2001 = 2021!

Przypadek? Numerologia? Znak z niebios?

 Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]


 


 

... chwilę wcześniej było tak.


 

XXI PIĘTRO

[...] Witam
 
 Mam na imie Krzysiek i chciałem opowiedzieć wam o pewnym zjawisku jaki mi się przydażył i to już kilka razy . No i właśnie czytając wasz artykuł ( znaki - z drugiej strony ) pomyślałem sobie że ludzie nie tylko odbierają sygnały od umierających lub też zmarłych ale i sami mogą wpływać na otoczenie . Chodzi mi o to że miałem kilka takich dziwnych przypadków ... nie wiem nawet jak to opisać ale postaram się . Otóż wstaje do pracy regularnie o 5 : 10 ... czyli wcześnie i żebym się nie spóźnił odkładam telefon tak abym musiał wstać żeby go wyłączyć gdy budzi mnie z rana jak na alarm . I tu jest właśnie problem bo już kilka razy zdażyło mi się że zamiast o 5:10 jak zawsze , budzik w telefonie przestawiał się samoczynnie o równą godzinę do tyłu ! Jak to możliwe nie wiem , nie mam pojecia . Za to ostatnio coś się wydażyło więcej . Nie wiem która była godzina , ale zasypiałem ... sen miałem niespokojny nawet bardzo niespokojny . Uczucie strachu , paraliżu . Wiem że miałem zamknięte oczy a mimo to widziałem cały pokój jak tylko bym głowy nie obrócił. Jakby moja świadomość była niezależna od ciała. Oczywiście wszystko było zacienione bo to była noc , jednak jestem pewny że byłem świadomy tego co robie i co widzę . Zdawałem sobie sprawe że to jest jakiś paraliż senny , że to tylko część snu który gdzieś się zagubił i zostawił mnie w stanie jakiegoś strachu . Ale nie miałem koszmaru ani nic z tych rzeczy ...aby kontrolować strach musiałem sie wyciszać i brać głębokie oddechy i to wszystko w stanie snu . Jednak musiałem walczyć sam ze sobą by otworzyć oczy . Oprucz tego miałem wrażenie jakby ktoś był gdzieś obok i obserwował ... ale nawet nie chce o tym myśleć . Jedno jest jednak najdziwniejsze , kiedy otwierałem oczy na moim dekoderze czas który był widoczny wprawiał mnie w osłupienie ... raz była godzina 23 to znów 5 rano by po chwili była 9 a wszystko z jakimiś minutami . To nie były pełne godziny ... nie wiem ile to trwało ... wiem jednak że musiałem zasnąć bo obudził mnie dźwięk budzika w moim telefonie  ... pomyślałem i znów do pracy ... wstałem patrze a tu godzina do tyłu 4 :10 .... troche się zdziwiłem lekko mówiąc ... no i wszystko pamietałem tak jak to opisałem . Nie wiem może w waszym archiwum są takie przypadki , jeśli tak to z chęcią bym coś o tym poczytał .
 
 
Pozdrawiam serdecznie
      wasz załogant

[dane do wiad. FN]

XXI PIĘTRO

[...] Witam
Piszę w związku z artykułem o widzeniu określonych godzin. W moim wypadku jest to widzenie w ciągu dnia podwójnych godzin/minut (12:12, 22:22 itp.), lub podwojonej liczby minut. (12:22, 12:33, 12: 55 itd.). W zasadzie widzę głównie takie liczby w ciągu dnia; obecnie jestem zdziwiony, gdy zobaczę na zegarku "zwykłą" godzinę. Przeczy to oczywiście zasadom rachunku prawdopodobieństwa. Uważam, że ma to związek z zainteresowaniami - od lat interesuję się uzdrawianiem niekonwencjonalnym i ezoteryką. Z pewnością wskazuje nam, że nie ma czegoś takiego jak przypadek. U mnie zjawisko przybrało na sile (częstości występowania) po kursie Matrycy Energetycznej - dwupunktu. Jakie jeszcze informacje niesie z sobą - nie wiem. Widać jestem raczej odporny na wiedzę.
Pozdrawiam Nautilusa i cała Załogę.

[...]

XXI PIĘTRO

[...] Może ktoś z was podpowie mi o co w tym chodzi.Moja przygoda z godziną 11:11 zaczęła się 12 lat temu w 2006 roku jak tylko zacząłem jeździć sam.ciężarowym tzw TIR.Jak wiemy 12 lat temu internet jeszcze raczkował więc nie było zbyt wiele informacji na ten temat a jak pytałem różnych ludzi czy w trasie czy jak byłem w domu to nikt nie miał podobnych sytuacji.Każdego dnia podkreślam każdego dnia mam styczność z ciągiem cyfr 1111 od pierwszego dnia gdy zwróciła mi na uwagę godzina 11:11.Obecnie nie koniecznie jest to godzina,są to nr.rejestracyjne,rachunki i inne.W ubiegłym roku czyli po 11 latach za sterem,zacząłem poszukiwać w internecie informacji o tym zjawisku i naprawdę ucieszyło mnie to,że nie jestem sam.Zatem do rzeczy.Dlaczego zacząłem poszukiwać informacji na ten temat?Miałem w ciągu tygodnia 3 dziwne sny do,których wrócę i dziwną sytuację na jawie.
Zatem.
Było to w styczniu na kilka dni przed moimi urodzinami.18.01.1971.(Zauważyliście cztery jedynki w dacie urodzin i 10 po zsumowaniu czyli jedynka w numerologii.Nazwisko moje też składa się z 10 liter.Przypadek?)Zaparkowałem w na bocznej drodze w koło las i cisza z dala od autostrady no i nareszcie pauza do rana.Od kilku dni zmagałem się z przewianym barkiem,papieros uchylone okno,zima i załatwiony.Położyłem się spać między godziną 20 a 21 z bólem ale udało się zasnąć.Nagle w środku najlepszego snu obudziłem się a raczej zerwałem się z silnym piskiem w głowie a do tego jeszcze ten bark.Spojrzałem na zegarek była 1.11,ten pisk w głowie był tak silny w połączeniu z bólem barku,że myślałem nie dam rady jak zaraz nie przejdzie.Powiedziałem sobie Boże daj mi siłę bo tego nie wytrzymam i dosłownie jak pstryknięcie palcami nagle pisk w głowie ustaje a ból barku znika.Pstryk i nie ma nic.Oczywiście już nie zasnąłem bo zbyt dużo myśli w głowie heh.Posiedziałem do 4 i zdrowy pojechałem dalej.To była jedna z kilku szczęśliwie zakończonych sytuacji dotyczących jedynek.
Jedynki towarzyszą mi od urodzenia,nawet w podstawówce jak sięgam pamięcią miałem 11 nr. w dzienniku przez 8 lat.Wiele różnych dziwnych rzeczy dzieje się wokół mnie gdy tylko w pobliżu pojawią się jedynki.To tak pokrótce jeśli chodzi o 1111.

[...]



zwiń tekst



TAJEMNICZA KULA - TO SIĘ ZDARZYŁO NAPRAWDĘ... TO NIE BYŁ SEN!
Czw, 12 sie 2021 08:52 komentarze: 13 czytany: 2836x

[...] Chciałbym opowiedzieć o pewnym zdarzeniu które przydarzyło mi się w pierwszych dniach czerwca 2021 roku kiedy przebywałem na swojej działce. Oczywiście byłem tylko kilka dni ale ten czas wystarczył mi aby zadbać o rosnące piękne kwiaty i utrzymać w miarę możliwości okalające działkę trawniki. Padające deszcze na początku miesiąca spowodowały, że trawa rosła jak szalona    i wymagała.......

czytaj dalej

[...] Chciałbym opowiedzieć o pewnym zdarzeniu które przydarzyło mi się w pierwszych dniach czerwca 2021 roku kiedy przebywałem na swojej działce. Oczywiście byłem tylko kilka dni ale ten czas wystarczył mi aby zadbać o rosnące piękne kwiaty i utrzymać w miarę możliwości okalające działkę trawniki. Padające deszcze na początku miesiąca spowodowały, że trawa rosła jak szalona    i wymagała codziennie uruchamiana kosiarki.

Jak to się mówi ten krótki urlop w zasadzie wykorzystałem na zajęcia w ogrodzie. Intensywna praca na działce przy silnie operującym słońcu  trwająca praktycznie od rana do zachodu słońca powodowała spore zmęczenie które uniemożliwiało poźniejszy sen. Niektórzy mówią , że jak się zmęczysz to szybko uśniesz. To jednak nie jest prawdą. W zasadzie każdej nocy zasypiałem ok. godziny 2.00, czyli można powiedzieć, że nad ranem kiedy niebo łapało prawie szarość poranka.

Pewnej nocy tj. 09.06.2021 r ok. godz. 1.30  leżąc i rozmyślając co rano jeszcze będę musiał zrobić ze spraw porządkowych – nagle zauważyłem przed sobą tj. w odległości około może 160 cm białą kulę która mignęła niczym włączone światło latarki. Kula o średnicy 50- 60 cm zawisła na wysokości 170 cm. Pojawiła się przede mną kiedy ja leżałem. Myślałem, że coś mi w oczach mignęło ale faktycznie ta kula wisiała nad szafką która jest szerokości 2 m i wysokości 160 cm, czyli ta kula była tuż nad nią. Było to białe, mleczne światło.


 

Wisiało nad szafką nad którą również wisiała przeszklona w ramach ikona / patrz zdjęcie /

Cały czas się przyglądałem tej kuli a ona jakby patrzyła na mnie. I nagle nie wiem dlaczego wyciągnąłem prawą rękę w jej kierunku ( teraz wiem, że do kuli było ok. 160 cm i nie było możliwości bym ją dotknął ) i poczułem jakby ciepło na dłoni. Niby ta kula była w pewnej odległości ode mnie ale to ciepło sprawiło, że moja ręka jakby zagłębiła się w jej wnętrzu co raczej jest niemożliwe ale wówczas odniosłem takie wrażenie. I po chwili przesunąłem rękę w lewo na co kula również przesunęła się w lewo po czym przesunąłem rękę w prawo i kula również podążyła w tym kierunku.

Przesuwała się w  tempie jak moja ręka. Po chwili przesunąłem rękę dalej w prawo tzn. w kierunku mojego tapczanu czyli bliżej mnie. Kula przesunęła  się tak jak chciałem. Zatrzymała się tuż przede mną  praktycznie naprzeciw miejsca gdzie stawiam kapcie przed tapczanem. Była bardzo blisko mnie może ok. 60 cm. Kiedy rękę przesunąłem do siebie kula nadal wisiała obok mnie i po chwili zgasła niczym wyłączona latarka. W  tym czasie było bardzo cicho, nie było żadnego szumu czy dźwięku. Kiedy kula zniknęła ja po chwili mogłem spokojnie usnąć. Kiedy kula była w moim pokoju czułem niesamowity spokój. Wszystko trwało może 3 minuty. Kiedy kula ukazała się nie byłem jakby zaskoczony, przyjąłem to za fakt.

Może to ona  sprawiła bym tym się nie przejmował i tak też było. Ona się pojawiła a patrzyłem na nią nie wnikając w szczegóły- widocznie tak musiało być. Pamiętam, że kiedy wpatrywałem się w wiszącą kulę zauważyłem, że jej wnetrze jakby żyło, że to nie było tylko światło ale w jej wnętrzu jakby się wszystko poruszało czy też pulsowało. O tym wszystkim pomyślałem dopiero rano kiedy się obudziłem. Przychodziły mi różne pomysły do głowy. Oczywiście pierwsze co zrobiłem to opowiedziałem wszystko swojej mamie która wówczas spała w sąsiednim pokoju. Dopiero rano kiedy zastanowiłem się nad tym nocnym zdarzeniem pomyślałem sobie czy to był może jakiś znak od mojej siostry która zmarła nagle w maju b. roku. Nadal zastanawiam się  dlaczego ta świetlna kula podążała niczym sterowana za wiodącą moją dłonią.

To co się stało tej nocy jest tak dziwne i trudne do wytłumaczenia  a jednak to się wydarzyło. Nie pisałabym o czymś czego bym osobiście nie doświadczył. Mogę powiedzieć wszystkim, że nie jesteśmy sami na tym świecie. Możliwe, że ktoś nas odwiedza  i chce nam coś przekazać poprzez tego typu znaki.

 Pozdrawiam

( Orion_1957)

/opis historii dostaliśmy 25 czerwca - autor potem dosłał małe wyjaśnienie/

From: e[..]
Sent: Wednesday, July 7, 2021 8:34 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: dot. opisu ,,Tajemnicza kula"

Witam serdecznie Fundację Nautilus !
W nawiązaniu do mojego opisu który do Państwa wysłałem w dniu 26.06.2021 r. pt. ,,Tajemnicza kula " Który ma się ukazać w zakładce XXI p. chciałbym nadmienić, że mimo, iż miałem obok siebie telefon nie mogłem wykonać zdjęcia obiektu który pojawił blisko mnie. Dlaczego tak się stało tego nie wiem, może tak musiało być. To coś pozwoliło mi w tym momencie zapomnieć jakby o wszystkim i przenieść mnie chociaż  na chwilę do świata ciepła , ciszy, spokoju. Tylko liczyła się ta kula i jej wędrówka z jednego położenia w drugie. Oczywiście zdjęcie które wysłałem jest wizualizacją obiektu który widziałem tej nocy. Możliwe, że będzie jeszcze ciąg dalszy wspomnianego spotkania z kulą.
Pozdrawiam ( Orion_1957)

 



I jeszcze taka ciekawostka z naszej POCZTY DO FN


From: [...]
Sent: Friday, June 25, 2021 8:14 PM
To: pytania@nautilus.org.pl
Subject: dzieci pytają...

Witam. Przesyłam wam filmik o tym jak córka znanego aktora pyta jak zejście dzieci odbywa się u Boga. Co ciekawe ja też jako kilkuletnie dziecko pytalam mamy skąd się biorą dzieci ( myślę, że jak większość dzieci) - to pamiętam , ale też jak się to odbywa u Boga? ( tego pytania zadawanego przeze mnie nie pamiętam) .Wczoraj mi powiedziala, że takie pytanie też zadawalam, szczególnie jak na dobranoc czytała mi książki.Na pewno byłam jeszcze przed przedszkolem, może miałam 4-5  lat.Moim zdaniem świadczy to o tym, że dzieci mają jakieś przeblyski tego zanim ich dusza zeszla na ziemię, ale dopytuja bo jednak nie jest to takie oczywiste, szukają poparcia u dorosłych. Co FN myśli na ten temat ? Pozdrawiam.







zwiń tekst



PRZECZUCIE /opis historii od naszego czytelnika z Irlandii, który przyszedł na pocztę FN 30 lipca 2021/
Pon, 9 sie 2021 06:14 komentarze: 3 czytany: 2341x

[...]Dzień dobry załogo Nautilusa. Przejdę od razu do rzeczy.Dzisiaj miałem fantastyczny dzień, który spędziłem z moją narzeczoną. Było słonecznie i ciepło i oboje mieliśmy dzień wolny od pracy. Wspólne śniadanie w domu, potem zakupy w centrum miasta, dobry posiłek w restauracji zwieńczony pyszną kawą. Jednym słowem, doskonale spędzony poranek i popołudnie. Jednakże kiedy mieliśmy wracać z centrum.......

czytaj dalej

[...]Dzień dobry załogo Nautilusa. Przejdę od razu do rzeczy.

Dzisiaj miałem fantastyczny dzień, który spędziłem z moją narzeczoną. Było słonecznie i ciepło i oboje mieliśmy dzień wolny od pracy. Wspólne śniadanie w domu, potem zakupy w centrum miasta, dobry posiłek w restauracji zwieńczony pyszną kawą. Jednym słowem, doskonale spędzony poranek i popołudnie. Jednakże kiedy mieliśmy wracać z centrum miasta do domu i wsiadaliśmy już do naszego samochodu zaparkowanego w galerii handlowej, nagle poczułem się dziwnie tzn.  Nagle stałem się rozkojarzony, smutny i poddenerwowany i to dosyć intensywnie jednak zupełnie bez powodu!

Wsiedliśmy do samochodu i wyjeżdżając z parkingu czułem że za chwilę się coś wydarzy bo moje zdenerwowanie sięgało już zenitu.
Po opuszczeniu parkingu, jadąc już jedną z uliczek miasta przejeżdżałem obok samochodów zaparkowanych przy ulicy ukośnie. Jeden z tych zaparkowanych samochodów wycofywał i niestety uderzył w moje auto. Na szczęście nie zrobił dużej szkody ale... Stłuczka to stłuczka... Jest to jakiś dodatkowy problem do rozwiązania ( jakby człowiek miał ich na co dzień mało)

Kończąc tego maila powiem tylko że moje  zdenerwowanie ustało gdy już do tej stłuczki doszło. I tak się zastanawiam tylko czy to moje zdenerwowanie które zaczęło się tuż przed wejściem do auta to było przeczucie tego co za chwilę ma się wydarzyć?

Pozdrawiam was serdecznie

[dane do wiad. FN]

Do wiadomości redakcji:

Pozdrawiam Was z Irlandii. Z miasta Drogheda. Jestem waszym stałym czytelnikiem od lat i jestem wam wdzięczny za waszą pracę i wysiłek włożony w Fundację Nautilus.

[dane do wiad. FN]




zwiń tekst



NASI BRACIA MNIEJSI - HISTORIA Z PIESKIEM KOLEŻANKI
Czw, 5 sie 2021 01:48 komentarze: 4 czytany: 2155x

Witam załogę Nautilusa! Jakiś czas temu na waszej stronie ukazał się artykuł dotyczący naszych braci mniejszych - ich widzenia tego,czego ludzkie oko dostrzec nie potrafi - duchy. Sądzę,że rzeczywiście tak jest,iż zwierzęta widzą coś więcej niż my,że potrafią zobaczyć ducha.Opiszę Wam sytuację,jaka miała miejsce w mieszkaniu mojej koleżanki ok.2 lat temu.Miała ona psa,który miał wtedy 10 miesięcy........

czytaj dalej

Witam załogę Nautilusa! Jakiś czas temu na waszej stronie ukazał się artykuł dotyczący naszych braci mniejszych - ich widzenia tego,czego ludzkie oko dostrzec nie potrafi - duchy. Sądzę,że rzeczywiście tak jest,iż zwierzęta widzą coś więcej niż my,że potrafią zobaczyć ducha.Opiszę Wam sytuację,jaka miała miejsce w mieszkaniu mojej koleżanki ok.2 lat temu.


Miała ona psa,który miał wtedy 10 miesięcy.Pewnej nocy,leżąc w łózku i czytając książkę,do jej pokoju wszedł jej pupilek.Jak zawsze popałętał się po pokoju i zachowywał się tak jak zawsze normalnie.Ale gdy zegar wybił 12stą w nocy,pies zaczął się dziwnie zachowywać.Nagle skierował swój wzrok w pusty kąt pokoju i zaczął szczekać.Zaczął szczekać i po chwili skakać do pustej ściany!

Kolezanka nie wiedziala co sie dzieje,co w jej psa wstąpiło.Nigdy się tak nie zachowywał.Potrwało to jeszcze kilka minut,po czym pies się uspokoił.Kolezanka mowila,ze patrzyla na poczatku z przerażeniem na zachowanie jej psa,nie wiedziała co ma zrobić.Przestraszyla sie i nie chciala go uspokajać,bała się.ale po chwili postanowila to zrobic,i choc jak twierdzi,nie od razu sie uspokoił,to po chwili się udało.Żeby tego było mało,znajoma twierdzi rowniez,ze po uspokojeniu psa,słyszała kroki w przedpokoju.Nie był to nikt z mieszkających z nią osób z rodziny,bo rano pytała,czy ktoś wstawał do ubikacji bądź łazienki.Wszyscy spali jak zabici.

Myślę,że coś w tym jest,że pies kolezanki coś zobaczył w tym kącie.Kto wie,czy nie jakiegoś duszka :)
PS: Droga fundacjo,chciałabym również,abyście obejrzeli film własnie o zwierzętach.Film ten nosi tytuł "Earthlings",czyli po polsku "Ziemianie".Film ten ukazuje, jak ludzie są bezwzględni wobec naszych braci mniejszych na całym świecie, jak wygląda sytuacja w rzeźniach (gdyby każdy wiedział,jak wygląda,zapewne ludzie patrzyliby inaczej na to,co jedzą,ja osobiście po tym filmie mam wstręt do mięsa i przechodzę na wegetarianizm), również ile te zwierzęta muszą przez nas wycierpieć, wszystko dla naszej wygody, aby robić futra, ubrania ze skór itd.itp. Ten film jest wręcz wstrząsający.Na końcu autorzy przekazują,aby ten film podać dalej. Film ten trwa ponad godzinę,ale warto go obejrzeć:

Pozdrawiam, Monia.

 

From: [...]
Sent: Wednesday, August 4, 2021 7:27 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Bracia mniejsi i ich los.

 Witam FN.

Ostatnio pisaliście o naszych braciach mniejszych i ich losie. Oto co dzisiaj w wiadomościach znalazłem. Naprawdę jesteśmy troglodytami/barbarzyńcami itp . Najgorsze, że potem taka osoba pójdzie w niedzielę na luzie  w pewne miejsce jakby nigdy nic się nie zdarzyło.

Pozdrawiam całą załogę.

Przy okazji , jak tam Czaruś i jego towarzysze?https://tvn24.pl/polska/nowy-dwor-gdanski-pani-klaudia-uratowala-kotki-wrzucone-do-wody-5163847?fbclid=IwAR3Caq_0npVdNbYochTIuH-MyPF3EgjA6qYI8qtZfAEOAN_-rs3a0Fdfglk

Wysłane z iPhone'a

Dziękujemy za wszystkie nadesłane historie. Odpowiadając na pytanie o nasze fundacyjne kotki - mają się znakomicie i właśnie od niedawna w Bazie FN mają nowy zestaw miseczek (na wodę i jedzenie). Są to dwa koty naszych sąsiadów  mieszkający w dwóch różnych domach (Czaruś i Soro), które jakoś dowiadują się o przyjeździe ludzi FN i przychodzą do nas zawsze, kiedy do Bazy FN przyjeżdża załoga okrętu Nautilus. Jest zawsze moment przywitania, a potem uroczo po kociemu... zasypiają w różnych zakamarkach naszej siedziby. I zawsze w zdumiewający sposób wyczuwają, kiedy odjeżdżamy - wtedy jest poruszające pożegnanie. Każdy z nich się żegna w inny sposób, ale jest jasne, że..  kotki przekazują informację "do widzenia, będziemy na was czekać". Kiedyś napiszemy o tym więcej.



From: [...]
Sent: Saturday, July 24, 2021 10:16 AM
To: FN
Subject: w nawiązaniu do naszych "młodszych braci"

Dzień Dobry Droga Fundacjo,
bardzo polecam  dwa filmy z wywiadami z Marcinem Kostrzyńskim, który przepięknie opowiada o zwierzętach i dużo robi dla dzikich zwierząt.
Wyznaje  podobne wartości, które prezentuje Fundacja (szacunek do wszystkich istot żyjących, zwierzęta mają mądrość i duszę).
Słuchając Pana Marcina i patrząc na niego widać, że przemawia przez niego prawda.
Bardzo polecam dwa filmy załączone poniżej,  ale też jego kanał na YT pt. "Marcin z lasu".
https://www.youtube.com/watch?v=FQLx9jjVPcA
https://www.youtube.com/watch?v=1JhZR86_b64

Polecam gorąco również  wszystkim którzy kochają zwierzęta jego książkę pt.  "Gawędy o wilkach i innych zwierzętach".

 Pozdrawiam serdecznie
[...]




zwiń tekst



NIESPODZIEWANY POWRÓT UFO
Wt, 3 sie 2021 04:13 komentarze: brak czytany: 1696x

niedziela, 16 maja 2021, Niespodziewany powrot UFOJak juz wspomnialem spedzam obecnie zbyt wiele czasu na ogladaniu filmow w Netflxie i Prime.  W wiekszosci wypadkow jest to strata czasu, ktory moglbym spozytkowac lepiej na przyklad rozwiazujac pare naukowych problemow, ktore jeszcze mnie interesuja.  Nie mniej ostatnio natrafilem w Netflixie na seriam poswiecony UFO pod nazwa Hangar1 . .......

czytaj dalej

niedziela, 16 maja 2021, Niespodziewany powrot UFO
Jak juz wspomnialem spedzam obecnie zbyt wiele czasu na ogladaniu filmow w Netflxie i Prime.  W wiekszosci wypadkow jest to strata czasu, ktory moglbym spozytkowac lepiej na przyklad rozwiazujac pare naukowych problemow, ktore jeszcze mnie interesuja.  Nie mniej ostatnio natrafilem w Netflixie na seriam poswiecony UFO pod nazwa Hangar1 . Jest on zwiazany z organizacja MUFON , ktora to organizacja zbiera i analizuje dostepne dane dotyczace niezidentyfikowanych obiektow latajacych. Dla kazdego milosnika tego zagadnienia jest to material interesujacy i byc moze nawet wiarygodny. Ja mam jedynie jeden przypadek stycznosci z UFO, ktorego doswiadczylem osobiscie. 

Wydarzyl sie on 3 czerwca 1990 roku w Minneapolis w dzien przylot do tego miasta Michala Gorbaczowa. Rano, czyli o godzinie 7 z minutami oczekiwalem na korcie tenisowym na mojego partnera do gry , Dr Piotra Dardi.  Ten jeszcze sie nie pojawil wiec zabijalem czas trenujac serwy. Podczas tej czynnosci uslyszalem gleboki pomruk silnika wielkiej mocy . Byl on tak silny, ze wydawalo mi sie , ze powietrze w plucach mi rezonuje. Kort na ktorym mielismy grac znajdowal sie wsrod drzew, dosyc wysokich. Sponad tych drzew wysunal sie ogromny pojazd o trojkatnym ksztalcie , ktorego kadlub byl koloru farby jaka pokrywane sa okrety wojenne czyli szaro niebieski.

Pojazd byl tak duzy, ze przeslonil mi widok nieba. Lecial wzglednie nisko i powoli . Na widocznej czesci dolnej powierzchni mial wypustke czy moze wiecej niz jedna w ksztalcie eliptycznego babla. Zdziwilo mnie to troche bo naruszalo to nieco areodynamiczne wlasnosci "spodu".  Pojazd nie mial zadnych oznaczen. Druga rzecza jaka przyszla mi do glowy to dlaczego pozwala sie takim "samolotom" latac tak nisko i budzic ludzi o wczesnej porze. W nastepnej kolejnosci pomyslalem, ze jest to olbrzymi samolot radziecki, ktorym wlasnie przylatuje Gorbaczow. Minneapolis wlasnie rozmiescil na powitanie wielkie reklamy Kharkov Vodka z napisem "Party is over" a tu taka niespodzianka!  Pojazd sie oddalil poza linie drzew i niedlugo potem przyjechal moj tenisowy partner.

Spytalem go czy cos widzial lub slyszal ale powiedzial i, ze patrzyl na droge a w samochodzie gralo radio.  Czyli nie mialem swiadka. Wtedy nie malem tez telefonu komorkowego wiec nie zrobilem zdjecia obiektu. Zreszta pewnie bym nie zabral go na gre.
Pozniej pytalem znajomych czy w poblizu jest jakas baza lotnicza.  Przejrzalem tez czasopisma, zajmujace sie technika wojskowa ale nie znalazlem nic tak wielkiego.  
Tak wiec nie mam zadnego dowodu na spotkanie z UFO ale tez nie mialem wtedy jakiz zaburzen umyslowych- bylo to w koncu pond trzydziesci lat temu.
W kazdym razie szczerze polecam serial Hangar1 gdzie omawiane sa wypadki znacznie bardziej zdumiewajace.

 eliptycznego babla

[...]


źródło poniżej:

From: [...]
Sent: Wednesday, July 7, 2021 2:11 PM
To: Fundacja NAUTILU
Subject: relacja o UFO (nie moja niestety)

Dzień dobry,
Interesująca relacja świadka UFO, sporo szczegółów. Autor jest emerytowanym naukowcem, profesorem chemii fizycznej
http://bobolowisko.blogspot.com/2021/05/niespodziewany-powrot-ufo.html
pozdrawiam
[...]




zwiń tekst



DZIWNE ISTOTY W NOCY - historia miała miejsce w nocy z 28/29 lipca 2021
Pon, 2 sie 2021 10:33 komentarze: 2 czytany: 1917x

[e-mail z opisem dostaliśmy 1 sierpnia 2021] [...] Dzień dobry. To co opiszę wydarzyło się w środę tj. 28 lipca br. Położyłem się spać i jak zwykle zresztą przed zaśnięciem przeglądałem różne media na telefonie po czym usnąłem za kilka minut. Obudził mnie dziwny szelest niedaleko lewego ucha, coś jak pocieranie o siebie srebrnej folii spożywczej, jako że spałem na prawym boku tyłem do pokoju odwróciłem.......

czytaj dalej

[e-mail z opisem dostaliśmy 1 sierpnia 2021] [...] Dzień dobry. To co opiszę wydarzyło się w środę tj. 28 lipca br. Położyłem się spać i jak zwykle zresztą przed zaśnięciem przeglądałem różne media na telefonie po czym usnąłem za kilka minut. Obudził mnie dziwny szelest niedaleko lewego ucha, coś jak pocieranie o siebie srebrnej folii spożywczej, jako że spałem na prawym boku tyłem do pokoju odwróciłem głowę w stronę pomieszczenia i zamarłem. Zobaczyłem dwie istoty około 2 metrów ode mnie na środku pokoju które patrzyły się na mnie.

Odwróciłem się z powrotem mając nadzieję, że mi się przewidziało w „pół śnie” ale uświadomiłem sobie, że ja wcale już nie śpię. Lęk przeszył moje ciało od stóp do głowy ale postanowiłem się odwrócić jeszcze raz, już tych istot nie było. Co dziwne zorientowałem się, że jak pierwszy raz zerknąłem za siebie było całkiem ciemno, a za drugim razem już troszkę jaśniej. Myślę, że usnąłem dalej ze zmęczenia i jednak w przekonaniu, że to mi się śniło lub miałem paraliż senny i dziwne jego „omamy”. Wstałem po godzinie ósmej i od tego czasu mam coś dziwnego ze wzrokiem, a mianowicie mam zmieniony kontrast widzenia, widzę dziwne, jakoś inaczej, kolory mnie rażą i mam światłowstręt.

Muszę dodać, że oczy mam zdrowe ponieważ całkiem niedawno zmieniałem pracę i musiałem zrobić badania kontrolne w tym odhaczyć wizytę u okulisty. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, jak mi to nie minie chyba wybiorę się jeszcze raz to zbadać. Mimo iż było ciemno jestem w stanie przypomnieć sobie jak te istoty wyglądały. Ale czy to był sen? Co z moim wzrokiem? Nie wiem co mam o tym naprawdę myśleć.

[dane do wiad. FN]




zwiń tekst



WIDZIELIŚMY DZIWNE ZJAWISKO NA NIEBIE
Nie, 1 sie 2021 09:14 komentarze: 2 czytany: 1484x

[e-mail z 31 lipca 2021] Piszę do Państwa w sprawie dziwnego zjawiska jakie zaobserwowałem ze swoją ówczesną przyjaciółką dnia 27/28 lub 29.09.2019. Niestety nie pamiętam już dokładnej daty, a przyjaciółki nie jestem w stanie zapytać. Popełniła samobójstwo w listopadzie ubiegłego roku. Zdarzenie miało miejsce w Gorlicach, moim rodzinnym mieście. Przyjaciółka odwiedziła mnie, spędziliśmy kilka godzin.......

czytaj dalej

[e-mail z 31 lipca 2021] Piszę do Państwa w sprawie dziwnego zjawiska jakie zaobserwowałem ze swoją ówczesną przyjaciółką dnia 27/28 lub 29.09.2019. Niestety nie pamiętam już dokładnej daty, a przyjaciółki nie jestem w stanie zapytać. Popełniła samobójstwo w listopadzie ubiegłego roku.

Zdarzenie miało miejsce w Gorlicach, moim rodzinnym mieście. Przyjaciółka odwiedziła mnie, spędziliśmy kilka godzin w samotności po czym odprowadziłem ją na miejscowy dworzec na jeden z jej ostatnich autobusów do domu. Wypiliśmy po jednym piwie niskoalkoholowym - radlerze, ale żadne z nas nie przyjmowało żadnych leków oraz nie miało specjalnych problemów z tolerancją na alkohol, więc zaburzenia percepcji nie były zaburzone. Z resztą ciężko to sobie wyobrazić, bo widzieliśmy dokładnie to samo.

W drodze na dworzec, już po zmroku przy ciemnej barwie nieba w pewnym momencie oboje poczuliśmy potrzebę spojrzenia w niebo. Nie widziałem żadnych gwiazd, ale zaraz nad nami z kierunku zachodniego na wschód wysoko na niebie leciało kilkadziesiąt świateł. Niektóre szybciej, niektóre wolniej. Wyglądały niczym rozpylone dmuchnięciem nasiona dmuchawców w powietrzu. Będąc zaraz nad nami ich odległości od siebie były spore, jednak po minięciu nas sprawiały wrażenie coraz bardziej się ściskających i zbliżających ku sobie nawzajem. Te lecące szybciej doganiały te wolniejsze wyrównując tempo. Musiały być bardzo wysoko, ale świeciły bardzo jasno i były dobrze widoczne dla naszych oczu, niemniej próbując zrobić im zdjęcie lub nagrać film - mój ówczesny telefon nie był w stanie sobie z tym poradzić i zarejestrować na obiektywie, na pewno światła miasta dodatkowo zaburzały mu widoczność. Zanim sięgnąłem po telefon chwilę staliśmy oboje w bezruchu. Zapytałem ją czy też to widzi. Odpowiedziała, że tak, oboje byliśmy podnieceni i zachwyceni tym widokiem, zrobiło to na nas ogromne wrażenie. Kilkadziesiąt metrów przed nami, przy sklepiku osiedlowym stała grupa kilku młodych mężczyzn. Zerknąłem na nich. Nie zwracali uwagi ani na nas, ani na wydarzenia na niebie. Obiekty odleciały, odprowadzaliśmy je jeszcze wzrokiem. Nie rozmawialiśmy już później o tym przez dłuższy czas.

Rozmawialiśmy po kilku miesiącach tylko raz o tej sytuacji. potwierdziła mi wtedy, że faktycznie pamięta to i nie wymyśliłem sobie tego widoku, widzieliśmy. Niestety w póżniejszym czasie kontakt nam się urwał [...]

Dokładna lokalizacja naszej dwójki w chwili zdarzenia: https://goo.gl/maps/X9rzztmDjCD2vxH3A




Z poważaniem,
[dane do wiad. FN]

 


From: [...]
Sent: Saturday, July 31, 2021 11:41 PM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Książka Misja - motyl, dziwny zbieg okoliczności :)

Witam serdecznie,
Być może to co zaraz napiszę nie jest niczym nadzwyczajnym, ale poczułem potrzebę żeby się tym z Fundacją podzielić. Dzisiaj zacząłem czytać wspaniałą książkę Misja Michel Desmarquet. W trakcie czytania, przypomniało mi się jak Pan Robert Bernatowicz, podczas ostatniego wywiadu (chodzi o ten wywiad, który był tłumaczony na język czeski), mówił, że jest przekonany, iż Thao na pewno ma świadomość, że w tamtym momencie dyskusja była prowadzona na jej temat. Dosłownie przed chwilą, podczas czytania książki Misja, sam zacząłem się zastanawiać, czy Thao może mieć świadomość tego, że w tej chwili o niej myślę. Czytałem akurat fragment, gdzie Michel lecąc z Thao tym powietrznym pojazdem mijał 3 ogromne motyle. Chwilę po przeczytaniu tego fragmentu, odłożyłem książkę, rozejrzałem się po pokoju i nie mogąc uwierzyć w to co widzę, sam zauważyłem, że na suficie mojego pokoju siedzi motyl :) Możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie  Dodam, że od dłuższego momentu w moim pokoju zamknięte były wszystkie okna, mieszkam na 7 piętrze i nigdy wcześniej w tym mieszkaniu nie widziałem motyla  Przyznam, że to dość ciekawy zbieg okoliczności, który dał mi trochę do myślenia i wywołał uśmiech na mojej twarzy. W wiadomości załączam zdjęcie tego motyla. Pozdrawiam serdecznie





zwiń tekst



STRONA
1 2 3 4 50 63
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 63

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

26 października: Po kilku dniach nieobecności wracamy wieczorem na pokład okrętu Nautilus! [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 18 paź 2021 03:53 | Witam, Coś dzisiaj 13.10.21 godz ok 17:20 latało w Warszawie nad rondem Radosława. Możliwe że dron ale nie widziałem świateł ani śmigieł, coś w kształcie dysku. Przyjechał tramwaj i musiałem pojechać, nie widziałem co było dalej. Pozdrawiam

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

TAJEMNICZE 'COŚ' NAD EDMONTON (KANADA)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.