Dziś jest:
Niedziela, 19 listopada 2017

"Nie należy mylić prawdy z opinią większości" J. Cocteau

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




MOJE OBSERWACJE UFO - na przestrzeni lat
Pt, 6 cze 2014 04:23 komentarze: brak czytany: 481x

...Każdego dnia na pocztę FN przychodzą listy, w których ludzie opisują swoje przeżycia związane ze spotkaniami ze zjawiskami niewyjaśnionymi. Znaczna część tych opisów dotyczy fenomenu UFO. Wiele jest swoistym podsumowaniem wielu lat, kiedy takie osoby miały okazję widzieć coś zdumiewającego, czego wyjaśnić nie potrafią. Przykładem takiej właśnie korespondencji może być e-mail od p. .......

czytaj dalej

...Każdego dnia na pocztę FN przychodzą listy, w których ludzie opisują swoje przeżycia związane ze spotkaniami ze zjawiskami niewyjaśnionymi. Znaczna część tych opisów dotyczy fenomenu UFO. Wiele jest swoistym podsumowaniem wielu lat, kiedy takie osoby miały okazję widzieć coś zdumiewającego, czego wyjaśnić nie potrafią. Przykładem takiej właśnie korespondencji może być e-mail od p. Julii.

-----Original Message-----
From: Julia [nazwisko i dane do wiad. FN]
Sent: Friday, June 06, 2014 1:47 AM
To: nautilus
Subject: W sprawie zdjęcia UFO nad Retkinią oraz moje własne obserwacje

Zobaczyłam dziś zdjęcie dnia i przypomniałam sobie że sama też widziałam 2 razy identyczne białe obiekty tyle że nad Słupskiem. Jednak nie byłam pewna, czy to było UFO, brałam pod uwagę taką opcję, ale żeby nie popadać w obsesję i wszędzie nie widzieć UFO (z racji tego, że się tym bardzo interesuję i przed zobaczeniem obiektu akurat o tym myślałam) starałam się od razu wytłumaczyć to sobie w bardziej racjonalny sposób, stwierdziłam, że nie jestem w końcu jakimś ekspertem od pojazdów latających, więc uznałam, że to mogła być jakaś zwykła maszyna, a to, że nie widziałam żadnych skrzydeł, a obiekt wydawał mi się w kształcie elipsy tłumaczyłam tym, że mam źle dobrane okulary i mogę nie widzieć tak drobnych szczegółów (chociaż zazwyczaj widzę w nich skrzydła samolotów lecących na tej wysokości). Jednak wydało mi się zastanawiające, czemu nie ma za nim żadnych smug kondensacyjnych. Nawet specjalnie wyłączyłam wtedy swoją mp4, żeby posłuchać, czy obiekt wydaje jakieś dźwięki czy nie, nic nie usłyszałam, ale to też wytłumaczyłam sobie tym, że być może był za daleko żeby go usłyszeć. Pierwszy raz taki obiekt widziałam około roku temu, gdy szłam na spacer z psem drogą na skraju miasta, gdy idzie się tą drogą zaraz obok chodnika widać pola, a za polami można zobaczyć już ulicę i domy mieszkańców sąsiedniej wsi Kobylnicy. A drugi raz taki obiekt obserwowałam całkiem niedawno, wydaje mi się że gdzieś tak około miesiąca temu, na tym samym osiedlu Słupska, z balkonu mojego domu. Tym razem nie byłam sama, byłam z mamą i pokazałam jej ten obiekt mówiąc coś w stylu "popatrz, czy to nie dziwne, że ten samolot nie zostawia za sobą smug kondensacyjnych jak inne?" ale niestety była czymś zajęta i to zignorowała, szkoda, bo miałam cichą nadzieję, że też zauważy w tym coś dziwnego i pomoże mi stwierdzić, czy to był zwykły samolot czy coś innego.
To nie były moje jedyne obserwacje czegoś dziwnego na niebie.
Pierwszy raz obserwowałam razem z mamą z okna z kuchni dwie świecące pomarańczowe kule w kolorze zachodzącego wówczas słońca lecące obok siebie nad pobliskimi łąkami. Jedna leciała trochę wyżej, druga niżej i bardziej z tyłu niż ta pierwsza. To było około 10 lat temu (rok 2004 albo 2005 nie jestem pewna, to był chyba ten sam rok, kiedy było tutaj małe trzęsienie ziemi), byłam wtedy jeszcze dzieckiem, miałam 10-11 lat ale pamiętam ze szczegółami tamtą obserwację, byłam pod tak ogromnym jej wrażeniem. Wtedy to moja mama twierdziła, że te obiekty wyglądają dziwnie, zaś ja upierałam się, że to zwykłe samoloty oświetlone zachodzącym wtedy słońcem (chociaż wierzyłam w istnienie UFO, ale bardzo się wtedy tego bałam, dlatego starałam się na siłę zaprzeczać). Mama zauważyła że dziwne jest w nich to że:
- Lecą szybciej niż jakiekolwiek samoloty jakie widziała (wtedy ja stwierdziłam, że może to samoloty ponaddźwiękowe, ale mama powiedziała że takie tutaj nie latają)
- Zostawiały za sobą dziwną smugę, nie wyglądającą jak typowa smuga kondensacyjna, ale raczej jak... ogon komety? (takie miałam skojarzenie)
- Świecą zbyt intensywnie i jednostajnym światłem (samoloty mają migające światła i nie pomarańczowe) Leciały na wschód cały czas tą samą prędkością, i na tej samej wysokości, nie wykonywały żadnych dziwnych manewrów. W trakcie tej obserwacji mama powiedziała to, czego najbardziej się obawiałam "Słuchaj, a może my widzimy UFO?" Byłam bardzo zestresowana tym co widzę i komentarzami mamy, dlatego tak dokładnie to zapamiętałam. Swoją drogą jestem ciekawa, czy ona w ogóle to jeszcze pamięta...
Później jeszcze obserwowałam coś dziwnego na niebie niemal równo rok po roku i w tych samych okolicznościach, pierwszy raz 25.05.2012 roku (mam to zapisane, stąd dokładna data) gdy byłam z psem na wieczornym spacerze, niebo wtedy jak to w maju jeszcze nie było ciemne, dopiero się ściemniało a na niebie pojawiały pierwsze gwiazdy, niebo było bezchmurne. Lubię sobie popatrzeć na niebo podczas spacerów, zwłaszcza gdy jest tak ładne jak wtedy było, i wtedy moją uwagę przykuła bardzo jasna "gwiazda", która gdy na nią spojrzałam na moich oczach w ciągu może jednej sekundy zmniejszyła się i zniknęła. Wyglądało to tak, jakby uleciała z niesamowitą prędkością do góry. Byłam zszokowana tym widokiem, niebo było bezchmurne, więc gwiazda nie mogła zniknąć mi z oczu chowając się za chmurą, z resztą bardzo dokładnie widziałam jak się zmniejszała, choć nastąpiło to tak szybko. Wtedy akurat zaczynałam interesować się UFO i obcymi cywilizacjami, przed zobaczeniem tej dziwnej "gwiazdy" akurat myślałam o innych cywilizacjach, dokładnie o tym, czy rzekome przekazy od innych cywilizacji naprawdę od nich pochodzą. To był dla mnie świeży i bardzo emocjonujący temat, co sprawiło, że to co widziałam wydało mi się tym bardziej niezwykłe. Drugi raz widziałam dokładnie to samo w 2013 roku, również w maju (w przeddzień którejś z matur, nie pamiętam której, chyba z matematyki) i wtedy również byłam na wieczornym spacerze z psem, kiedy zaczynały pojawiać się pierwsze gwiazdy a niebo było bezchmurne, tyle że wtedy zobaczyłam tą "gwiazdę" gdy już dochodziłam do domu na ulicy równoległej do tej, na której mieszkam. W 2012 tą "gwiazdę" widziałam daleko od domu, rok później zestresowało mnie bardziej właśnie to, że widziałam ją w najbliższym otoczeniu mojego domu i to w przeddzień matury, którą już dostatecznie się denerwowałam, na dodatek nie chciałam się już dzielić tym z mamą, jak rok wcześniej, bo wtedy co prawda mi uwierzyła, ale żartowała sobie później z tego i miałam wrażenie, że nie bierze mnie na poważnie. Komu innemu tym bardziej się nie zwierzałam, jestem raczej skrytą osobą. W 2012 roku gdzieś tydzień czy dwa po zaobserwowaniu dziwnej "gwiazdy" widziałam już późnym wieczorem, kiedy było całkiem ciemno coś, czego jeszcze nigdy wcześniej ani później nie widziałam, ale nie musiało to być wcale UFO a zwykłe samoloty. Jednak po moich jeszcze świeżych przeżyciach bardzo się przeraziłam i zaczęłam uciekać w ogóle bojąc się spojrzeć na to co jest na niebie i modląc się w myślach, moje przerażenie było tym większe, że nikogo wokół nie było. Jedyne co zdążyłam zauważyć, bo jak tylko to dostrzegłam od razu wpadłam w panikę i się temu nie przyglądałam, to to, że nadleciało w kierunku z którego szłam wiele białych jasnych świateł (koloru jak zwykłe żarówki), lecących podobnie jak ptaki w kluczu, tworząc taki trójkąt, chyba nie migały, mogło być ich gdzieś z 8 (mówię tak na oko, bo się im dokładnie nie przyglądałam, a podczas paniki mogłam tą liczbę wyolbrzymić), powiedziałam o tym mamie, ona stwierdziła, że to mogły być jakieś ćwiczenia lotnicze i później stwierdziłam, że zapewne ma rację, a ja spanikowałam jak idiotka, chociaż w 100% do tej pory nie jestem o tym przekonana, bo nigdy nie widziałam takiej formacji samolotów latających nad moim osiedlem, chociaż ogólnie lata tu bardzo dużo samolotów, ale nigdy nie latają w szyku.
I ostatnia z moich obserwacji, widziałam to gdzieś około miesiąca temu w tym samym miejscu, gdzie obserwowałam te 2 kule 10 lat temu, jednak uważam za najbardziej prawdopodobne, że to był chiński lampion, to jednak wyglądało to dziwnie i w przeciwieństwie do poprzednich obserwacji widziałam ten obiekt zawieszony w tym miejscu bardzo długo, obserwowałam go podczas prawie całego spaceru z psem, który trwał gdzieś około 30-45 minut, zauważyłam to zaraz po wyjściu z domu i zniknęło jakieś 5-10 minut przed moim powrotem. Specjalnie wracałam wtedy drogą przy tych łąkach, aby móc lepiej to obserwować i na tej drodze widziałam też innych ludzi, którzy z zaciekawieniem na to patrzeli, to była chyba jakaś para z małym dzieckiem, tak mi się wydaje, nie przyglądałam się im bo wolałam oglądać obiekt. Wyglądało to jakby coś wisiało nieruchomo w miejscu i płonęło, do góry szedł wąski pasek szarego dymu, od tego obiektu od czasu do czasu na dół odpadał wąski pasek ognia, w ogóle wydawało się, jakby ten mały ogień poniżej wisiał pod tym nazwę to "ogniem głównym" a między nimi było tylko powietrze. Jednak stwierdziłam, że najprawdopodobniej był to lampion chiński, z racji tego że płonął i widać było dym. Jednak dziwne, że przez tak długi czas zdawał mi się być zawieszony w tym samym miejscu, lampion powinien przemieszczać się przecież z wiatrem. Gdy wróciłam do domu od razu usiadłam przed komputerem i zaczęłam szukać jak wyglądają lampiony chińskie, jednak nie widziałam żadnego zdjęcia czy filmu dobrej jakości takiego lampionu z daleka, wszystkie były fotografowane i filmowane z bliska, więc znów nie mogę być w pełni pewna czym było to, co widziałam.

Mam nadzieję, że nie męczyliście się bardzo czytając moją długą wiadomość, ale chciałam jak najdokładniej opisać to co widziałam. Od 2 lat jestem Waszą stałą czytelniczką i bardzo podziwiam Waszą pracę oraz trochę zazdroszczę tego, że macie możliwość bardziej bezpośredniego badania różnych niewyjaśnionych przez naukę zjawisk. Pozdrawiam.



zwiń tekst



POWTARZAJĄCE SIĘ SNY O KATAKLIŹMIE
Czw, 5 cze 2014 15:35 komentarze: brak czytany: 553x

Czytelniczka serwisu FN opisała nam swoje sny. Powtarzające się sny o kataklizmieDobry wieczórDługo zastanawiałam się, czy zawracać państwu głowę, jednak po dzisiejszej nocy doszłam do wniosku, że to, co chciałabym opowiedzieć, może komuś wydać się ciekawe. Bez zbędnych wstępów przejdę do sedna - od wielu lat towarzyszą mi sny, w których mnie i moją rodzinę zaskakuje straszny.......

czytaj dalej

Czytelniczka serwisu FN opisała nam swoje sny.

 Powtarzające się sny o kataklizmie

Dobry wieczór
Długo zastanawiałam się, czy zawracać państwu głowę, jednak po dzisiejszej nocy doszłam do wniosku, że to, co chciałabym opowiedzieć, może komuś wydać się ciekawe. Bez zbędnych wstępów przejdę do sedna - od wielu lat towarzyszą mi sny, w których mnie i moją rodzinę zaskakuje straszny kataklizm. Nie brzmi to może na razie zbyt dramatycznie. Sny zaczęły się kiedy jeszcze byłam dzieckiem i zaskakujące jest w nich to, że za każdym razem wyglądają praktycznie identycznie, a rozwój wydarzeń zależy od tego, jakie decyzje podejmę.

Wyobraźcie sobie proszę zwykłe popołudnie spędzane w domu z rodziną. Jedno z tych najnudniejszych i najbardziej standardowych. W pewnej chwili zauważacie przez okno (a widok macie świetny, bo z 10 piętra) śmiertelne niebezpieczeństwo - gigantyczną trąbę powietrzną, kłębiące się czarne chmury, ogromne kłęby dymu, etc. Chociaż, zauważacie to nie do końca właściwie określenie. Wiecie, że trzeba uciekać, zanim jeszcze ktokolwiek cokolwiek zauważy - wtedy zawsze jest już za późno. Każdy ze snów, które można by już praktycznie liczyć na setki (potrafiły powtarzać się kilka razy w tygodniu i "zanikać", jednak jestem pewna, że większości po prostu nie pamiętam), zaczynał się właśnie w ten sposób. Na początku próbowałam zwrócić uwagę wyśnionej rodziny, że chyba coś jest nie tak. Że może należałoby się spakować, zejść do piwnicy, ukryć. Sen zawsze kończył się w momencie, kiedy udało mi się udowodnić, że coś się zbliża - zupełnie jakbym przegrywała jakąś idiotyczną senną grę, bo nie zdążyłam wykonać "zadania". Przy każdym kolejnym śnie próbuję postępować inaczej, im szybciej działam i mniej się waham, tym "dalej" docieram. Nigdy jeszcze nie udało mi się uratować ani siebie, ani rodziny, choć parę razy było blisko. Wrażenie ogólnie jest przerażające, bo sny są niesamowicie realistyczne. Jakby własna podświadomość (czy cokolwiek innego) robiła mi szkolenie jak postępować, kiedy nagle świat zacznie się walić.

Z reguły bardzo sceptycznie podchodzę do takich spraw. Ot, różne dziwne rzeczy potrafią mi się śnić. Jednak z każdym kolejnym powtórzeniem się snu, z każdym kolejnym rozegranym "scenariuszem" przypomina mi się, jak wiele tego "przeżyłam". Napisałam akurat dzisiaj, bo tej nocy przyśniły mi się jedne z najsilniejszych i najbardziej szczegółowych wydarzeń. Odczułam wszystko, jakby działo się naprawdę i oczywiście znów nie udało mi się dotrzeć do jakiegokolwiek azylu, bo przygotowania zajęły za dużo czasu. Z każdym kolejnym snem czuję się trochę mniej zdezorientowana i zaczynam wiedzieć, co powinnam robić. I prawdę mówiąc to przeraża mnie najbardziej.
Pozdrawiam, [...]

(e-mail i nazwisko do wiadomości redakcji)



zwiń tekst



JAK ZROBIĆ PULPIT NAUTILUSA - intrukcja obsługi
Sob, 31 maj 2014 08:33 komentarze: brak czytany: 471x

Jeden z czytelników serwisu FN przysłał nam screen swojego pulpitu. Trzeba przyznać, że intrygujący:   https://imageshack.com/i/ngny0lj Poniżej intrukcja, jak go zrobić:         -----Original Message-----From: M [dane do wiad. red. FN]Sent: Sunday, May 25, 2014 2:48 PMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: Screenshot pulpituWitam oto mój pulpit,od pewnego.......

czytaj dalej

Jeden z czytelników serwisu FN przysłał nam screen swojego pulpitu. Trzeba przyznać, że intrygujący:

 

https://imageshack.com/i/ngny0lj

Poniżej intrukcja, jak go zrobić:

 

 

 

 

-----Original Message-----
From: M [dane do wiad. red. FN]
Sent: Sunday, May 25, 2014 2:48 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Screenshot pulpitu

Witam oto mój pulpit,od pewnego czasu jestem w waszej załodze.Od dawna interesują  mnie tego typu zagadnienia.  Bezpośrednie nowe tematy mam odrazu wyświetlane na pulpicie w programie rainmeter.Jak to zrobić pomogę.

 

 

 

 

 

 

Poprosiliśmy o intrukcję. I dostaliśmy następujące wskazówki:

 





Witam,

bardzo chętnie pomogę .No na początek trzeba mieć program Rainmeter,jeżeli ktoś nie posiada,jest on darmowy i ściągamy go z tej
strony    http://rainmeter.net/    Następnie trzeba ściągnąć skin czyli
skórkę z tej strony
http://www.deviantart.com/art/VClouds-RSS-162291995   . Następnie
klikamy na ikonę programu Rainmeter z prawej strony paska zadań i klikamy na zarządzaj,wyszukujemy Skin VClouds RSS wciskamy prawym przyciskiem na Reader1 i otwórz folder,otwieramy plik tekstowy o nazwie UserVariables musimy w nim zmieni wpis na taki jak pokaże:

  [Variables]
Width=400
WidthT=350
RSS1=http://www.nautilus.org.pl/Fundacja_Nautilus.php
RSS1title=Nautilus
FontSize=8


Wystarczy zapisać a następnie wrócić do zarządzania w rainmeterze zaznaczyc Reader1 i wcisnąć załaduj.
Oczywiście ustawienie tej skórki na pulpicie zależy od indywidualnych upodobań.
  Mam nadzieje ze pomogłem ,na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej.



zwiń tekst



JASNOWIDZ KRZYSZTOF JACKOWSKI W SE - maj 2014
Pt, 23 maj 2014 09:21 komentarze: brak czytany: 505x

Superekspress opublikował najnowszą wizję dotyczącą przyszłości, którą zaprezentował jasnowidz Krzysztof Jackowski. Najciekawsze jest to, że po raz kolejny mówi o "przerwanej kadencji Baracka Obamy". Mówi o tym wielu innych jasnowidzów na świecie. Wojny atomowej nie będzie- Konflikt na Ukrainie nie zamieni się w totalną wojnę, konfliktu atomowego też nie będzie. Uważam.......

czytaj dalej

Superekspress opublikował najnowszą wizję dotyczącą przyszłości, którą zaprezentował jasnowidz Krzysztof Jackowski. Najciekawsze jest to, że po raz kolejny mówi o "przerwanej kadencji Baracka Obamy". Mówi o tym wielu innych jasnowidzów na świecie.



Wojny atomowej nie będzie

- Konflikt na Ukrainie nie zamieni się w totalną wojnę, konfliktu atomowego też nie będzie. Uważam, że Putin nie jest szaleńcem, tylko strategiem, i wybijmy sobie z głowy, że zaatakuje Polskę - wieszczy Jackowski.

Podział Ukrainy


- W drugiej połowie tego roku prezydent Rosji wykona zaskakujący gest wobec Ukrainy. Zaczną się pokojowe negocjacje. Dojdzie do podziału Ukrainy, a Unia Europejska nie zaangażuje się bardziej w całą sytuację - przewiduje.

Putin umrze w górach

- Prezydent Rosji będzie rządził do 2016-2018 roku, potem zamieszka w górach w małej miejscowości z dala od świata. Umrze w 2024 roku z przyczyn naturalnych - ujawnia jasnowidz.

Nowy kryzys ekonomiczny

- Martwimy się Putinem, ale o wiele większe zagrożenie płynie z sytuacji ekonomicznej, naszej i Unii, zwłaszcza z zadłużenia - uważa Jackowski. - Prawdziwą "bombą atomową" okaże się kryzys ekonomiczny. Ta bomba na pewno prędzej czy później wybuchnie. Około 2016-2017 roku mogą rozpocząć się na świecie nerwowe ruchy - dodaje.


Unia się rozpadnie

W latach 2016-2017 nastąpi podział Unii Europejskiej, a Polska nie wyjdzie na tym dobrze - wieszczy jasnowidz. - Unia będzie podzielona na dwie lub trzy części. Kraje bogatsze będą się izolować od biednych. Niektóre państwa mogą zacząć się od niej odłączać - przewiduje Krzysztof Jackowski.

Przerwana kadencja Baracka Obamy

Prezydent USA się nie rozwiedzie, ale jego kadencja zostanie przerwana. W rozpisanych wtedy wyborach weźmie udział dwóch silnych przeciwników Obamy, wygra niewysoki mężczyzna. Hillary Clinton nie ma szans.

Terroryści osłabną

Al-Kaida zostanie doszczętnie rozbita. Ale jeszcze w tym roku terroryści dadzą o sobie znać na Bliskim Wschodzie. Gorąco zrobi się w Izraelu i Palestynie. W Polsce i Europie nie będzie zamachów.

żródło: http://www.se.p



zwiń tekst



ODZEW BOGA
Pon, 19 maj 2014 08:07 komentarze: brak czytany: 523x

Ja też podzielę się piękną historią. Na przełomie 1990/1991r. zaczęłam medytować 15 minut rano i wieczorem. Wyobrażałam sobie Boga osobowego, siedzącego na obłoku. Siadałam obok Niego i powtarzałam mantrę kierującą do Niego. Pewnego dnia po półtora roku medytowania siadłam jak zwykle, lecz coś mi przeszkadzało. Nie mogłam wejść w medytację.Pomimo, że od trzydziestu lat byłam niepraktykująca.......

czytaj dalej

Ja też podzielę się piękną historią. Na przełomie 1990/1991r. zaczęłam medytować 15 minut rano i wieczorem. Wyobrażałam sobie Boga osobowego, siedzącego na obłoku. Siadałam obok Niego i powtarzałam mantrę kierującą do Niego. Pewnego dnia po półtora roku medytowania siadłam jak zwykle, lecz coś mi przeszkadzało. Nie mogłam wejść w medytację.
Pomimo, że od trzydziestu lat byłam niepraktykująca, mimo woli bez głębszego zastanowienia westchnęłam: "Boże co jest, pomóż mi". Natychmiast zobaczyłam w górze biały obłok, oraz głos: "szukasz mnie tak daleko, a Ja Jestem tak blisko", a na dole zobaczyłam siebie w ciemnościach. Swiatło padające na mnie było tak silne, że widziałam bardzo wyrażnie różnokolorowe żdżbła trawy od zieleni po brąz koło moich nóg. Zamarłam w bezruchu. Nie wiedziałam co robić. Jakiś czas przychodziłam do siebie. Zastanawiałam się co dalej?
  Od tej chwili Bóg został moim Przyjacielem i prowadzi mnie do dzisiaj. Medytacje przerwałam. We wrześniu 2012r. zaczęłam ponownie medytować godzinę dziennie rano i po pół roku zobaczyłam w czasie medytacji "NOWA ZIEMIE" jak w telewizorze.
Wygląd: piękna, leśna zielona polana w pogodny letni dzień. Słońce przepięknie oświetlało cały widok a z nieba padały białe płatki (jak duże płatki śniegu) mimo, że było lato. Do dzisiaj nie wiem co miały oznaczać. Wiedziłam, że to Nowa Ziemia i poczułam się bardzo szczęśliwa. Odczułam również, że wszystkie leśne zwierzęta (stworzenia)są bardzo szczęśliwe - żyją chwilą. Nie zastanawiają się co będzie jutro, czy za chwilę.
Pomyślałam: to jest "Raj", który dał nam Bóg.
Przybliżony obraz z pierwszej medytacji:


Pozdrawiam serdecznie Jaca
 



zwiń tekst



JACEK OLTER - niezwykła historia
Pon, 19 maj 2014 07:33 komentarze: brak czytany: 513x

Jacek Olter właściwie Jacek Tomaszewicz (ur. 19 stycznia 1972 w Pile, zm. 6 stycznia 2001 w Gdańsku) – polski muzyk jazzowy, perkusista, związany ze środowiskiem yassu. Zmarł śmiercią samobójczą.     From: Tomasz [dane do wiad. FN]Sent: Wednesday, May 14, 2014 12:48 AMTo: Fundacja NautilusSubject: TelepatiaWitam, właśnie przed chwilą słuchałem na Youtube muzyki a konkretnie.......

czytaj dalej

Jacek Olter właściwie Jacek Tomaszewicz (ur. 19 stycznia 1972 w Pile, zm. 6 stycznia 2001 w Gdańsku) – polski muzyk jazzowy, perkusista, związany ze środowiskiem yassu. Zmarł śmiercią samobójczą.

 

 

From: Tomasz [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, May 14, 2014 12:48 AM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Telepatia

Witam, właśnie przed chwilą słuchałem na Youtube muzyki a konkretnie Jazz - Joe Zawinul (Cafe Andalusia) a konkretnie

http://www.youtube.com/watch?v=rTWlfIdOyPo

Generalnie nie przepadam za Jazz-gotem :) ale jak się trafi jakiś dobry kawałek, to chętnie posłucham - czasami się takie trafiają, i ten raczej do takich należy, ale do rzeczy, w tym wykonaniu a konkretnie w 53 sekundzie do 1:32s. wchodzi z wokalem Pani. Gdy się temu przypatrzeć i posłuchać to wpada ona idealnie w akordy Pana Joe Zawinula, idealnie to za mało powiedziane, porostu śpiewa te same tony w tym samym momencie kiedy ten Pan je wygrywa na keyboardzie. Co ciekawe podobno u dobrych muzyków takie rzeczy często się zdarzają. Oczywiście można to wytłumaczyć próbami przed koncertem, ale Jazz to taka specyficzna muzyka w której wykonanie tego samego utworu, tak samo jest co najmniej "fo pa", Jazz polega na improwizacji, co prawda są próby przed koncertami, muzycy ćwiczą utwory, ale utrzymują raczej klimat danego utworu, a nie utwór cały jako taki, w Jazzie najważniejszy jest klimat - tak przynajmniej ja to odbieram.
W każdym razie gdy ww. utworu słuchałem przypomniał mi się inny wspaniały muzyk, którego miałem okazje posłuchać na żywo, gdy grał na takiej dużej plastikowej puszcze do farby, w Warszawie konkretnie pod Domami Centrum. Tylko raz w życiu słyszałem coś takiego, co prawda miałem wtedy jakieś 17 lat, byłem na wagarach, i pod wpływem marihuany, więc moja relacja może się wam wydać mało wiarygodna, ale z ręką na sercu mogę powiedzieć że nigdy w życiu nie słyszałem żeby ktoś takie rzeczy wyprawiał na perkusji co ten chłopak na puszce po farbie. Po prostu nie słyszałem żeby ktoś tak grał jak on, to było jak jakiś totalny hipnotyczny trans, nie wiem jak to nazwać, ale do rzeczy, jakieś 3 lata (a mam w tej chwili 33 lata) temu dowiedziałem się przypadkiem z Youtuba co to był za gość, to był Jacek Olter,

http://www.youtube.com/watch?v=g8S_skOnh-M

właśnie z tego filmu dokumentalnego dowiedziałem się kto to był. Spójrzcie na 6:16 minute tego filmu, jest to ciekawa wypowiedź muzyka, o tym co się działo gdy występował razem z Jackiem, na scenie. Ciekaw jestem co wy o tym wszystkim sądzicie, ale na mój gust to są to dowody na pewien rodzaj telepatii, pewnie można znaleźć w muzyce ich o wiele więcej, ale jakoś przypadkiem dziś byłem w kafejce na kawce, i usłyszałem fajny kawałek Jazzowy, spytałem się kelnerki co to leci zapisałem w komórce, w domu pogrzebałem na youtube i jakoś tak dziś tych parę słów do was wyskrobałem.

Pozdrawiam całą Fundacje
Tomek [do wiad. FN]

 

odpowiedź od FN:

Panie Tomku,

Z wielkim zainteresowaniem przeczytaliśmy Pana e-mail, a następnie obejrzeliśmy film dokumentalny. Przedstawiona tam historia jest intrygująca z wielu powodów, ale tacy ludzie jak my obejrzeli to trochę inaczej. Musi Pan pamiętać, że osoby obdarzone wyjątkową wrażliwością – a takim człowiekiem był Jacek Olter – mają podwyższoną tzw. medialność, czyli są niczym otwarte drzwi, przez które każdy może wejść. Opis tego, co mówił Jacek Olter mogą świadczyć, że nie była to wcale depresja maniakalna, lecz wręcz klasyczne opętanie demoniczne. Szkoda, że nikt nie pomyślał, że jego opowieści o czarnej postaci przychodzącej do niego w nocy nie są tylko wytworem wyobraźni. Ten człowiek mówił także, że słyszy głosy zachęcające go do wykonywania różnych dziwnych rzeczy. Tego typu objawy są naprawdę klasycznym elementem opętania.

Medycyna osobom „słyszącym głosy” podaje leki psychotropowe, ale tak naprawdę jest całkowicie bezradna. I nie ma żadnych odpowiedzi.

Bardzo dziękujemy za tego e-maila.

Pzdr

FN

 



zwiń tekst



TO KONIEC OWIANEGO LEGENDĄ PROJEKTU HAARP
Nie, 18 maj 2014 07:49 komentarze: brak czytany: 468x

Amerykańskie lotnictwo oznajmiło, że do końca tego lata zdemontuje i na stałe zamknie instalację HAARP na Alasce. Instalacja, która od swojego powstania w 1993 roku HAARP przyciąga zwolenników teorii spiskowych - przypisywano jej moc kontroli pogody czy umysłów - nie jest już potrzebna. Informację o planie zamknięcie HAARP (ang. - High Frequency Active Auroral Research Program.......

czytaj dalej

Amerykańskie lotnictwo oznajmiło, że do końca tego lata zdemontuje i na stałe zamknie instalację HAARP na Alasce. Instalacja, która od swojego powstania w 1993 roku HAARP przyciąga zwolenników teorii spiskowych - przypisywano jej moc kontroli pogody czy umysłów - nie jest już potrzebna.

Informację o planie zamknięcie HAARP (ang. - High Frequency Active Auroral Research Program) USAF przekazało członkom Kongresu. Do połowy lata zostaną przeprowadzone ostatnie eksperymenty i badania, po czym rozległa instalacja na Alasce, w pobliżu miejscowości Gakona, zostanie rozmontowana.

Gdyby nie zwolennicy teorii spiskowych, HAARP trudno by uznać za coś ekscytującego. Instalacja powstała w pierwszej połowie lat 90. ubiegłego wieku w celu prowadzenia badań jonosfery. Wojsko chciało sprawdzić, jak można usprawnić działanie systemów łączności i radarów.

Pomimo tego, że HAARP formalnie jest projektem wojskowym, to prowadzą go główne cywile, którzy publikują otwarcie wyniki swoich prac. Centrum badawcze opodal Gakony składa się ze 180 anten nadawczych i wielu różnych systemów obserwacji. Naukowcy spędzali większość czasu na wysyłaniu energii w jonosferę i obserwowaniu, jak zachowują się "doładowane" cząsteczki.

W ramach eksperymentów próbowano wywoływać pewne zjawiska w jonosferze, "bombardując" ją silnymi falami radiowymi. Udało się między innymi stworzyć małą zorzę polarną.

"Superbroń iluminatów"

I to właśnie ta część programu HAARP zapoczątkowała całą lawinę teorii spiskowych, które uczyniły go jednym z najlepiej znanych przedsięwzięć badawczych wojska USA.

Osoby doszukujące się "drugiego dna" w HAARP przekonują, że tak naprawdę instalacja na Alasce jest tajną superbronią rządu USA. Wśród rzekomych możliwości stacji badawczej wymieniana jest kontrola pogody na całym globie, w tym tworzenie huraganów lub tornad. Może też rzekomo wywoływać trzęsienia ziemi. Na dodatek "podobno" ma możliwość kontroli umysłów. Skoncentrowana energia emitowana przez HAARP ma też móc wyłączać prąd na wybranych obszarach Ziemi.

Instalacja na Alasce rzekomo jest prototypem, na podstawie którego zbudowano szereg podobnych stacji na całym globie. Oczywiście tajnych. Jak twierdzą twórcy i zwolennicy teorii spiskowych, z tego powodu teraz wojsko może sobie wyłączyć i zdemontować HAARP. Ma już bowiem podobno lepsze instalacje.

Naukowcy przekonują, że wszystkie podobne teorie są wierutną bzdurą. Wyniki swoich prac publikują bowiem otwarcie w pismach naukowych i wynika z nich jasno, że HAARP nie jest wykorzystywany do niecnych celów. Ewentualną próbę kontroli jonosfery i globalnej pogody przy pomocy instalacji porównują do próby kontroli Pacyfiku poprzez wrzucenie do niego kamienia.



zwiń tekst



ODKRYTO PLANETĘ PODOBNĄ DO ZIEMI
Sob, 19 kwi 2014 08:00 komentarze: brak czytany: 498x

Kepler-186f - nowa planeta wielkości Ziemi w strefie zamieszkiwalnej.   Kepler-186f, pierwsza planeta wielkości Ziemi w strefie zamieszkiwalnej NASA Ames/SETI Institute/JPL-Caltech   Astronomowie z USA odkryli planetę bardzo podobną do Ziemi, na której może istnieć woda w stanie ciekłym. Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA ogłosiła.......

czytaj dalej

Kepler-186f - nowa planeta wielkości Ziemi w strefie zamieszkiwalnej.

 

 

Astronomowie z USA odkryli planetę bardzo podobną do Ziemi, na której może istnieć woda w stanie ciekłym.

Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA ogłosiła, że ​​jej bezzałogowy Kosmiczny Teleskop Keplera wykrył największą poznaną do tej pory planetę podobną do Ziemi poza Układem Słonecznym. Określona jako Kepler-186f, nowa planeta orbituje wokół czerwonego karła w odległości około 500 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Łabędzia. Planeta jest tylko 10 procent większe od Ziemi, a na jej powierzchni może znajdować się woda w stanie ciekłym, co jak wiadomo, jest niezbędne dla istnienia życia. 

Kepler-186f nie jest pierwszą planetą odkrytą w strefie zamieszkiwalnej (lub w „strefie złotowłosej”), czyli w obszarze, gdzie panują umiarkowane temperatury od 0 do 100 stopni Celsjusza, a więc gdzie może także istnieć woda w stanie ciekłym. Jednak większość planet odkrytych w tej strefie była znacznie większa niż Ziemia.

Zastosowanie metody tranzytów, czyli obserwacji regularnych zmian w blasku gwiazdy wskutek przechodzenia planet przed jej tarczą, pozwoliło określić promień planety. Kepler-186f jest tylko o 10% większy od Ziemi i znajduje się w strefie zamieszkiwalnej, w której panują umiarkowane temperatury. Rozmiar planety także wskazuje, że obiekt raczej nie posiada grubej warstwy atmosfery, podobnie jak inne wielkie planety w Układzie Słonecznym. Zdaniem naukowców tego typu warunki, mogą oznaczać, że na planecie znajduje się woda w stanie ciekłym i sprzyjają powstaniu życia. Planeta prawdopodobnie jest skalista. To kolejny czynnik, który upodabnia ją do Ziemi. 

- Na razie znamy jedną planetę, na której istnieje życie - Ziemię. Kiedy szukamy życia poza naszym Układem Słonecznym, to koncentrujemy się przede wszystkim na miejscach, na których panują podobne warunki jak na naszej planecie. Teraz możemy śmiało stwierdzić, że w strefie zamieszkiwalnej mogą istnieć planety podobne do Ziemi - powiedziała autorka badań, Elisa Quintana z amerykańskiego instytutu SETI.

Odkrycie umożliwiły dane zebrane dzięki obserwacjom przez teleskop Keplera. Wyniki badań opisano w magazynie naukowym „Science”.

 



zwiń tekst



MEDIUM SUE NICHOLSON O ZAGINIĘCIU SAMOLOTU MH370
Czw, 17 kwi 2014 09:28 komentarze: brak czytany: 445x

Znana z niesamowitego programu "Jasnowidz na tropie zbrodni" medium Sue Nicholson wypowiedziała się na swojej stronie facebook`a na temat zaginięcia samolotu Malezyjskich Linii Lotniczych.           O tym wpisie poinformowała nas jedna z moderatorek forum FN. From: [...] Sent: Tuesday, April 15, 2014 4:16 PM To: [...] Subject: Sue Nicholson / zaginiony samolot.......

czytaj dalej

Znana z niesamowitego programu "Jasnowidz na tropie zbrodni" medium Sue Nicholson wypowiedziała się na swojej stronie facebook`a na temat zaginięcia samolotu Malezyjskich Linii Lotniczych.

 

 

 

 

 

O tym wpisie poinformowała nas jedna z moderatorek forum FN.


From: [...]

Sent: Tuesday, April 15, 2014 4:16 PM

To: [...]

Subject: Sue Nicholson / zaginiony samolot


Dzień dobry.

Śledzę cały czas wypowiedzi Sue, Kevina i Debber i szukam informacji odnośnie zaginionego samolotu,  na razie

nie wypowiadają się oficjalnie.

Jedynie Sue na swojej stronie Facebooka wypowiada kilka słów.

https://www.facebook.com/pages/Psychic-Medium-Sue-Nicholson/135706099792831


I do feel that it's not in water but it's very strange but I don't know everything lol haha just read what I have wrote I am not driving just the passenger lol that would be something driving with my eyes closed don't think the police would buy that keep safe everyone big hugs love sue xxx

sue


........................

Sprawa samolotu jest dla mnie osobiście szczególnie ciekawa z jednego powodu.

Mam kontakt z osobą, która również jak Sue w wolnych chwilach  "gada" sobie z drugą stroną i na pytanie co się stało z samolotem padła zadziwiająca odpowiedz.

To już nieistotne. Oni żyją, ale inaczej.

Padły tez tak zadziwiające informacje, że trudno w to uwierzyć. W każdym razie słowa Sue pasują do tego idealnie. Mam to zapisane, ale czekam na rozwój wypadków.

--

Z serdecznymi pozdrowieniami

A.



zwiń tekst



KOLEJNE RELACJE WOJSKOWYCH PILOTÓW O OBSERWACJACH UFO!
Śr, 16 kwi 2014 10:22 komentarze: brak czytany: 424x

Jesteśmy w ciągłym kontakcie z pułkownikiem Ryszardem Grundmanem, który w latach 80-tych zbierał relacje o obserwacjach UFO przez wojskowych pilotów. Okazuje się, że cały czas dostaje nowe materiały. W planowanej książce płk Grundman zamierza przedstawić nowe relacje. Nie możemy publikować całości, ale... poniżej mały fragment przyszłej książki. ....

czytaj dalej

Jesteśmy w ciągłym kontakcie z pułkownikiem Ryszardem Grundmanem, który w latach 80-tych zbierał relacje o obserwacjach UFO przez wojskowych pilotów. Okazuje się, że cały czas dostaje nowe materiały. W planowanej książce płk Grundman zamierza przedstawić nowe relacje. Nie możemy publikować całości, ale... poniżej mały fragment przyszłej książki.



zwiń tekst



ZWYKŁY ZAJĄC CZY... COŚ WIĘCEJ?
Śr, 16 kwi 2014 08:46 komentarze: brak czytany: 428x

Kryptozoologia jest fascynująca, lecz bardzo rzadko mamy okazję prezentować jakiś materiał o "nieznanym stworzeniu". Czy tym razem nasz czytelnik widział dziwne zwierzę?   From: [...] Sent: Friday, March 21, 2014 12:07 AMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: ZwierzęSzanowna redakcjo, Piszę do Was, gdyż podczas mojej podróży samochodem z Chełma do Krakowa zauważyłem dziwne zwierzę, ot&.......

czytaj dalej

Kryptozoologia jest fascynująca, lecz bardzo rzadko mamy okazję prezentować jakiś materiał o "nieznanym stworzeniu". Czy tym razem nasz czytelnik widział dziwne zwierzę?

 

From: [...]
Sent: Friday, March 21, 2014 12:07 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Zwierzę


Szanowna redakcjo,



Piszę do Was, gdyż podczas mojej podróży samochodem z Chełma do Krakowa zauważyłem dziwne zwierzę, otóż przypominało ono zająca posiadającego dosyć duże rogi. Zwierzę biegało sobie po poboczu, to też zwolniłem i wyminąłem je. Nie poruszyło mnie to zbytnio, gdyż nie jestem z wykształcenia zoologiem więc stwierdziłem że to musi być gatunek jakiegoś zwierzęcia i tyle. Jednak przeszukując strony w poszukiwaniu odpowiednika spotkanego zwierzęcia.. nie znalazłem prawie nic. Odnalazłem jednakże artykuł, w którym zdjęcie zająca do złudzenia przypomina okaz widziany przeze mnie na ulicy:

http://www.kryptozoologia.pl/jackalopey-rogate-zajace,503,35,artykul.html

Obserwacja ta wydarzyła się dzisiaj około godziny 19:40 pod Igołomią (koło Krakowa). Zaznaczam, że zwierzę nie przypominało sarny ani innych zwierząt, które posiadają rogi - wyraźnie był wielkości zająca (może odrobinę większy) o mięsistej budowie ciała.

Zwracam się również z zapytaniem, czy dostaliście inne raporty o podobnych przypadkach? Jestem tego bardzo ciekaw, gdyż sprawę nie potrzebnie bagatelizowałem do czasu, aż zajrzałem do internetu. Moje personalia są tylko do Waszej wiadomości.


Pozdrawiam,
Wiktor [dane do wiadomości red.]



zwiń tekst



BOEING-777 ZAGINĄŁ W OBSZARZE ZWANYM 'DIABELSKIM'
Śr, 19 mar 2014 10:18 komentarze: brak czytany: 483x

W sprawie zaginionego samolotu dostajemy wiele ciekawych e-maili. Oto dwa przykłady takiej korespondencji: From: [...]Sent: Wednesday, March 19, 2014 1:35 AMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: MH370Witam Sprawa "siódemek" interesuje mnie od samego początku gdy tylko zobaczyłem "breaking news". Już wtedy, nie wiem czemu, być może ze względu na na napięcie w Europie, poczułem że to nie.......

czytaj dalej

W sprawie zaginionego samolotu dostajemy wiele ciekawych e-maili. Oto dwa przykłady takiej korespondencji:


From: [...]
Sent: Wednesday, March 19, 2014 1:35 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: MH370

Witam
 
Sprawa "siódemek" interesuje mnie od samego początku gdy tylko zobaczyłem "breaking news". Już wtedy, nie wiem czemu, być może ze względu na na napięcie w Europie, poczułem że to nie jest i nie będzie to zwykła sprawa.
 
Jestem nieco zdumiony, że nie chyba prawie nikt nie mówi o tym, że dzieje się to w rejonie "diabelskiego morza". Bo tak nazywany był kiedyś nazywane były te wody. Szczególnie rejon Cieśniny Malakka.
Pozwalam sobie załączyć pliki graficzne ze zdjeciami 2 stron z książki A. Mostowicza "My s Kosmosu". W której jest cały rozdział dotyczący tego rejonu Ocenanu Indyjskiego.
 
Pozdrawiam
Michał

 

 

 

 

 

 

From: Leszek [...]
Sent: Tuesday, March 18, 2014 11:04 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Informacja na temat zaginionego samolotu

 Witam
moja refleksja na temat zaininego boinga 777.
Pan Jackowski mówi, że pierwsze przeczucie ma, że samolot zatonął. Też tak myślę, ale istnieje według mnie prawdopodobieństwo że maszyna nie rozleciała się a ludzie w samolocie przez co najmniej 48 godzin żyli uwięzieni pod wodą ,ponieważ woda nie dostała się do środka. Ludzie żyli dotąd aż zarakło powietrza (tlenu) we wnętrzu samolotu. Myślę że już niestety nie żyją, ale może się mylę(mam nadzieję) Zależy jaki zapas tlenu był w samolocie
Pozdrawiam
Leszek [...]
 




zwiń tekst



FILM Z UFO - nagrany w Rosji, naszym zdaniem fałszywy
Wt, 18 mar 2014 21:14 komentarze: brak czytany: 413x

...Czasami czytelnicy serwisu przysyłają link do filmu z prośbą o opinię. Tak było także w tym przypadku.     -----Original Message----- From: Sent: Tuesday, March 18, 2014 10:06 AM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: Ciekawy film !   Witam!   znalazłem ciekawy film w internecie , może się odniesiecie do niego bo wydaje się być bardzo interesujący !! . .......

czytaj dalej

...Czasami czytelnicy serwisu przysyłają link do filmu z prośbą o opinię. Tak było także w tym przypadku.

 

 

-----Original Message-----
From:
Sent: Tuesday, March 18, 2014 10:06 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Ciekawy film !

 

Witam!

 

znalazłem ciekawy film w internecie , może się odniesiecie do niego bo wydaje się być bardzo interesujący !! .

Pozdrawiam

Krzysztof

 

 

Film został opublikowany 29 grudnia 2013 roku. Miał tekst po rosyjsku i angielsku.

Usual walk in nature turned the meeting with the unknown - the big spaceship appeared before the eye of the traveler.

w tłum.

"Zwykły spacer zamienił się w spotkanie z nieznanym - duży pojazd kosmiczny pojawił się przed oczami podróżnika"

 

Co myślimy o nim? Nie wierzymy w jego prawdziwość. Powodów jest kilka, ale jeden z najważniejszych:

W Rosji mamy znajomych zajmujących się UFO. Oni na pewno napisali by o tym filmie, gdyby był prawdziwy. Tymczasem owa cisza jest o wiele więcej mówiąca niż analiza filmu "klatka po klatce".



zwiń tekst



CHIŃSKI KLIP WIDEO PROMUJĄCY EURO 2012 Z... GRZYBEM ATOMOWYM. WIZJA PRZYSZŁOŚCI?
Sob, 15 mar 2014 17:11 komentarze: brak czytany: 455x

 jest tylko klip wideo promujący Euro 2012, ale jego treść jest co najmniej dziwna. Na sprawę zwrócił uwagę nasz czytelnik.   -----Original Message----- From: [..] Sent: Thursday, March 13, 2014 10:23 PM To: Nautilus Subject: Ukraina   Witam, przesyłam link promujący Euro 2012 przez chińską TV:     Zwracam uwagę, .......

czytaj dalej

 jest tylko klip wideo promujący Euro 2012, ale jego treść jest co najmniej dziwna. Na sprawę zwrócił uwagę nasz czytelnik.

 

-----Original Message-----
From: [..]
Sent: Thursday, March 13, 2014 10:23 PM
To: Nautilus
Subject: Ukraina

 

Witam,

przesyłam link

promujący Euro 2012 przez chińską TV:

 

 

Zwracam uwagę, na:

1.Spot jest nakręcony na tle wojny.

2.W tle widać zniszczone Big Ben, Koloseum i inne historyczne budowle Europy.

3.Ciągle przejawia się motyw Big Benu (nalot samolotów, czołgi, race-protesty; ten motyw widział na kartach iluminatów-jak dacie rade porównajcie godziny na zegarze).

4. Większość filmu promuje Ukrainę (barwy narodowe Ukrainy piłkarzy); Polska ma stroje czarne, które nijak mają się do barw narodowych oraz zawodnicy są przedstawieni jako ci źli z czerwonymi oczami nie grający fair play.

5. Wybuch bomby atomowej na stadionie.

6.Na końcu filmu- mapa Europy- ze Wschody podąża Rosja na Ukrainę, a z Zachodu kraje Europejski.

 

Dane personalne do wiadomości redakcji.

 

--

Z poważaniem,

[...]

 



zwiń tekst



CO JEST NA FILMIE?
Pon, 10 mar 2014 07:12 komentarze: brak czytany: 527x

Nasz czytelnik zauważył... zresztą opis zawarty w e-mailu wyjaśnia wszystko:     From: r Sent: Sunday, March 09, 2014 12:35 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: dziwny obiekt na filmie   Zauważyłem dziwny obiekt latający, który pojawia się z lewej strony kadru na początku 7 minuty filmu (07:03-07:06). Ciekaw jestem co to może być.. Pozdrawiam   http://www.......

czytaj dalej

Nasz czytelnik zauważył... zresztą opis zawarty w e-mailu wyjaśnia wszystko:

 

 

From: r
Sent: Sunday, March 09, 2014 12:35 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: dziwny obiekt na filmie

 

Zauważyłem dziwny obiekt latający, który pojawia się
z lewej strony kadru na początku 7 minuty filmu
(07:03-07:06).

Ciekaw jestem co to może być..

Pozdrawiam

 


http://www.youtube.com/watch?v=QnpXASPd1h4


 



zwiń tekst



STRONA
1 2 3 4 5 6 7
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 7

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

 Jaką Wigilię i święta Bożego Narodzenia widzi jasnowidz Krzysztof Jackowski? 'Ja mam wrażenie, że zima będzie kapryśna może być okresowo bardzo ciepła, ale momentami będzie bardzo zimna. Z całą pewnością będzie to jednak aura, która będzie dużo zimniejsza od poprzednich zim. Wydaje mi się, że w tym roku święta Bożego Narodzenia będą białe'

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 23:39 | 17 listopada 2017 był obserwowany obiekt UFO, który miał kształt walca - według świadka UFO emanowało jasnym, silnym światłem. Obiekt był widzialny nad autostradą A2 w okolicy miejscowości Jordanów. Czekamy na świadków, którzy także widzieli ten obiekt. Więcej w serwisie www.emilcin.com

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 13 listopada 2017 | Ludzie chyba nie dostrzegli mocy tekstu o zdjęciach w Emilcinie, które zostały wykonane 5 listopada 2017. Ot, kolejny tekst w serwisie FN… o czym tu mówić? Ale to błąd.

czytaj dalej

FILM FN

TRÓJKĄTNE UFO O ŚREDNICY 60 METRÓW TRZY RAZY PRZELATUJE NAD TYM SAMYM ŚWIADKIEM - historia z 2006 roku

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.