Dziś jest:
Niedziela, 15 grudnia 2019

"Życie poświęć dla prawdy." Juwenalis z Akwinum (60–127)

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Atak zmory nocnej i pomoc... świetlistej postaci!
Czw, 12 paź 2017 09:03 | komentarze: 7 czytany: 2309x

Witam załoge Nautilusa, ostatnio na waszej stronie zawidniał temat odnoszący się do ataków dziwnych zmor nocnych atakujących człowieka podczas snu. Zainteresowało mnie to poniewaz sam przeżyłem kiedyś taki atak i miałem wielką chęc się tym kimś podzielić kimś kto mnie zrozumie a nie wysmieje.
Otóż zdarzyło się to kilka dobrych lat temu kiedy jeszcze chodziłem do technikum, jak co wieczór szykowałem się do snu.. pamiętam jedynie że byłem tego dnia bardzo przygnębiony i smutny z powodu pewnych przykrych okoliczności, ale mimo to chwile później już pochłonął mnie sen. Gdy nagle obudził mnie niesamowity ucisk na szyi, miałem wrażenie jakby ktoś mnie dusił, wręcz czułem na sobie czyjeś łapy.

Niestety nie mogłem nic zrobić byłem przerażony i sparaliżowany czułem jakby moje kończyny byly zdrętwiałe jak po zbyt długim spaniu ja jednym boku i nie miałem mocy nimi nawet drgnąć. Nie mogłem równiez nic wykrzyczeć czy nawet szepnąć bo coś blokowało mi gardło, chciałem krzyknąć i obudzić kogos z domowników aby przybył mi na ratunek. Niestety nie widziałem postaci która mnie zaatakowała była późna noc coś około 3 nad ranem..

Zacząłem w myślach krzyczeć imie Jezu Jezu.. tylko to mi przychodziło na myśl. Gdy nagle z odrętwienia odzyskałem władze w prawej dłoni złapałem się za gardło próbując odgonić dłonie intruza ale jedyne co czułem to niesamowicie napięte mięśnie szyi i ani śladu jakichkolwiek dłoni a duszenie nie ustawało, mimo to dalej w myślach wołałem imie imie Jezu.. i nagle na środku ciemnego pokoju ujrzałem bardzo jasna postać kobiety która nie miała nóg biło od Niej swego rodzaju swiatło miała niebieskie odzienie bił od niej niesamowity spokój.

Kobieta ta nie poruszała sie ukazywała się jak przebłyski swiatła mniej wiecej trzy razy cały czas w tej samej pozycji trzymając prawą reke na sercu a lewą skierwana ku dołowi w stronę lustra które miałem w pokoju w tamtym czasie.. znikała się i pojawiała zbliżając sie do lustra aż znikneła a wraz z Nią minęło dziwne i przerażające uczucie duszenia i sćisku na gardle.

Nagle w tym samym czasie odzyskałem wladze nad ciałem i głos, całe moje ciało przeszywały ciarki.. wystraszony i zmieszany tym przeżyciem powróciłem do snu z dziwnym spokojem wiedząc że ta Kobieta mnie uratowała i że tutaj jest.. Następnego dnia uświadomiłem sobie że to była Matka Boża, czy to możliwe że pomogła mi wtedy gdy byłem przez cos atakowany ? być może demona czy jakiegoś złego ducha gdy wzywałem imie Pana Jezusa a Ona po prostu się pojawiła i mi pomogła.
Jestem katolikiem staram się dbać o swoje życie duchowe i kontakt z Bogiem ale czy takie ingerencje są możliwe i dlaczego mi się to przytrafiło?.. nie mówie o tym nikomu a jakie jakie kolwiek próby rozmowy o tym z kimkolwiek kończą się na ironicznym śmiechu, bo kto by uwierzył że w środku nocy sama Matka Boża przybyła i przepędziła "coś" złego i w net znikneła.
Mam nadzieje że powyższa historia okaże się pomocna dla załogi Nautilusa i ręczę że jest w 100% prawdziwa
 
Pozdrawiam załogę nautilusa
    Zbyszek





Komentarze (7)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 12 paź 2017 22:39 | ocena: + 1

Paweł | Gość

Gabriel, mam to często i doszedłem do wniosku że to mózg umysł budzi się szybciej od reszty ciała.Dlatego nie mogę się ruszyć a próbowałem wytrzymać w tym stanie jak najdłużej się da i nie dałem nigdy rady bo towarzyszy temu przerażające uczucie strachu.Próbuje ciągle ale strach jest potęgowany i nie do wytrzymania inny niż w rzeczywistości.Myślę że tak można umrzeć poprostu nie umiejąc podłączyć reszty ciała do mózgu po prostu zapadając w końcu w śpiączkę .Może to być jakiś błąd w mózgu w niezbadanym do końca rejonie.pawelskalski1976@wp.pl

Czw, 12 paź 2017 22:23 | ocena: -1

Christi | Gość

miewałam rózne ataki zmory ale jeden był szczególny .Parę miesięcy temu przeczytałam w internecie o modlitwie zwanej filokalia o terści -Panie Jezu Chryste ,Synu Boga żywego zmiłuj się nademną grzesznym.Ten atak -ktoś siedzi na mnie,ale go nie widać a ja zamiast powiedzieć idż precz w imię Jezusa Chrystusa mówię w myślach tekst filokali i Słyszę skrzekotliwy głos który powtarza za mną słowa filokalii .Zdaje mi się że ominął niewygodne dla niego słowa typu Jezus.Ostatecznie przegrał i był to ostatni atak .Różaniec jest skuteczną modlitwą.

Czw, 12 paź 2017 10:52 | ocena: + 5

Gabriel | Gość

Ciężko stwierdzić co to było, może koszmar, wybudzenie ze snu w fazie rem, może reakcja mózgu po trudnym i smutnym dniu, może jakaś obca istota, dla Ciebie na pewno coś realnego, ale trudno 100% orzec co.
Z literatury księży egzorcystów często można wyczytać że w chwilach gdy Matka Boża działa, wszelkie zło jest całkowicie i kompletnie bezsilne. Wielu z nich daje świadectwa o obronie Matki Bożej i że demony bardzo się boją i nie mogą się jej przeciwstawić.
Więc wszystko możliwe ;)

Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 12 paź 2017 22:39 | brak oceny

Paweł | Gość

@Gabriel, mam to często i doszedłem do wniosku że to mózg umysł budzi się szybciej od reszty ciała.Dlatego nie mogę się ruszyć a próbowałem wytrzymać w tym stanie jak najdłużej się da i nie dałem nigdy rady bo towarzyszy temu przerażające uczucie strachu.Próbuje ciągle ale strach jest potęgowany i nie do wytrzymania inny niż w rzeczywistości.Myślę że tak można umrzeć poprostu nie umiejąc podłączyć reszty ciała do mózgu po prostu zapadając w końcu w śpiączkę .Może to być jakiś błąd w mózgu w niezbadanym do końca rejonie.pawelskalski1976@wp.pl

Czw, 12 paź 2017 10:23 | ocena: + 2

Nie wiem | Gość

Osobiscie uwazam, ze te "zmory" to raczej blad mozgu podczas najglebszej fazy snu. Mialam to raz w zyciu kilka tygodni temu. Najpierw sie wystraszylam, czulam jakby cos na mnie lezalo i wgniatalo w lozko. To bylo straszne nic nie moglam zrobic, ruszyc sie. W koncu sie strasznie zdenerwowalam, ze to trwa, zacisnelam zeby i w myslach krzyknelam "WYxxxRDxxLAJ" Ustapilo natychmiast. Nikogo przekonywac nie bede co to jest bo kazdy to czuje na swoj sposob. Dla mnie najlepszym wytlumaczeniem jest wlasnie biologia. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 12 paź 2017 13:13 | ocena: + 4

Magda | Gość

@Nie wiem, " W koncu sie strasznie zdenerwowalam, ze to trwa, zacisnelam zeby i w myslach krzyknelam "WYxxxRDxxLAJ" Ustapilo natychmiast." czyli ze co? biologia cie posluchala? cx

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 12 paź 2017 15:12 | ocena: + 4

Nie wiem | Gość

Magda, wtedy nie wiedzialam co to a slyszalam o zmorach. Jedynie to mi przyszlo na mysl. Pozniej poczytalam o tym. Ten stan w koncu mija i pewnie tak sie stalo w moim przypadku. Co do KK to sekta, ktora powinna zostac usunieta. Zarabiala na chorych psychicznie odprawiajac egzorcyzmy za kase - mam kogos kto pracuje w sluzbie zdrowia. Najgorsza jest schizma religijna, bzdury i bujdy. Maryja ratuje od zmory? Wszystko wszystkim ale tak sie tworza pseudo objawienia. Katolicy maja wiecej bogow niz rodzimowiercy. Zly kosciol ze zla religia.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ekipa FN ponownie na pokładzie okrętu Nautilus!

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 23:04 | Dnia 12.12.2019 (dzisiaj) W Starachowicach został zauważony obiekt przypominający swoim kształtem ufo .Obiekt poruszał się wolno w  dół. Na początku była widoczna tylko biała kula po czym zauważalne było na jej szczycie coś czarnego  . Wykonane zostały tylko 3 zdjęcia bo obiekt nagle zniknął za chmurami . Zdjęcie zostało wykonane w zbliżeniu X8 (telefonem xiaomi redmi note 7 potem jeszcze raz zbliżone )  Co ciekawe dnia 18.08.2019 W Starachowicach kilometr od lotniska został...

Dziennik Pokładowy

Środa, 2 października 2019 |  Jeden z moich znajomych powiedział, że czytając serwis Fundacji Nautilus wiele lat temu doznał czegoś, co nazwał ‘przebudzeniem’. To był jeden tekst, który zmienił całe jego życie, gdyż przed tym tekstem nie brał pod uwagę, że istnieje reinkarnacja, a po jego lekturze już był pewien, że wędrówka dusz jest prawdą.  Podobnie było z naszą drogą do filozofii Zen.

czytaj dalej

FILM FN

Symulacja zderzenia Ziemi z asteroidą

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.