Dziś jest:
Niedziela, 28 lutego 2021

"Czy macie tu jakieś obiekty? Właśnie coś nad nami przeleciało i nie chcę tego mówić, ale miało długi cylindryczny kształt, który wyglądał prawie jak pocisk balistyczny i poruszało się naprawdę szybko" - pilot samolotu American Airlines do kontroli lotów, 21 lutego 2020.

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Sen o śmierci - ciąg dalszy historii sprzed lat i przestroga: nie wolno bagatelizować snów z udziałem osób zmarłych!
Śr, 27 luty 2019 13:54 | komentarze: brak czytany: 2966x

Do naszego XXI PIĘTRA kierujemy opis przesłany przez naszą czytelniczkę serwisu. To kolejne wydarzenie związane ze snem z udziałem osoby zmarłej, ale tym razem z ostrzeżeniem dotyczącym stanu zdrowia. Podobnych historii mamy kilka w archiwum. Oto śni się człowiek nam bliski, który już nie żyje i we śnie prosi, aby "się zbadać". Osoba, która ma taki dziwny sen wykonuje badania i okazuje się, że zrobiła to w ostatniej chwili, gdyż wręcz było zagrożenie życia. Tego typu ostrzeżenie z zaświatów trzeba traktować naprawdę serio. Poniżej opis:




 

[...] Witam, pisałam do Panstwa kilka lat temu w tej sprawie, z innego emaila:
 
https://nautilus.org.pl/xxi-pietro,425,13-stycznia-2017--smierc-kolegi-i-dziwne-uczucie-leku-a-potem.html?year=2017&month=1&day=13
 
 
Chciałam napisać  ciekawostke, uzupełnienie , mysle ze juz ostatnie apropo tej historii . Bardzo przeżyłam smierc tego chłopaka , ale po roku doszłam do siebie , pogodzilam sie z tym . Wiadomo - nie zapomniałam , wciąż miło go wspominam, ale nie są to obsesyjne myśli tak jak na początku , myśli już nie powodują ogromnego bólu .
 
Ostatnie pól roku sporo pracowałam  wiec nawet nie myślałam o nim , a jednak przyśnił mi sie którejś nocy . Po raz pierwszy od czasu śmierci (poprzedni sen opisałam w poprzednim emailu).
To był krotki sen , w którym był stanowczy , nawet dość smutny (jak nie on!) . Powiedział  tylko, że mam iść do lekarza , jeśli nie chce  "skończyć tak szybko jak on".Nic poza tym nie śniło mi sie a kolega zniknął. Myślałam o tym po obudzeniu,moze nawet sie wystraszylam, ale potem zapomniałam . Kilka tygodni później przypadkiem zobaczyłam w internecie jakieś kursy, wciągneła mnie tematyka wellness , a zwłaszcza trychologia. Przyciągnął mnie temat włosów (wiadomo, jak każdą kobiete ;) ) wiec zapisałam sie do trychologa ot tak, na kontrole,z ciekawosci.Nic mi nie dolega prócz wypadających włosów jednak nie jest to ogromna ilosc budzaca niepokoj. Okazało sie, ze trzeba też porobić badania, bo bez tego ewentualna diagnoza nie wyjdzie, wiec zmuszona bylam isc do lekarza.Nie chciałam, ale cos jakby mi kazało tam isc, sama nie rozumiałam tego co sie dzieje wewnatrz głowy,  zrobilam te badania, bylam pewna ze wszystko wyjdzie dobrze i te badania sa zbedne . Odwlekalam te badania,ale nawet najblizsi mnie namawiali wiec poszlam.

Morfologia okazała sie bardzo słaba , juz na miejscu pielegniarki zawołały lekarza ze szpitala który powiedział mi wprost, że nadaje sie na przetoczenie krwii , bo wyniki sa złe a sama hemoglobina wynosi 7,2 (norma jest od 12,5, a stan 6,5 to zagrozenie zycia) i koniecznie trzeba porobić dodatkowe badania czy to silna anemia sama w sobie czy może objaw nowotworu. Bylam strasznie zaskoczona, bo nie miałam żadnych objawów.Rok wczesniej mialam badania kontrolne i były w normie wiec choroba musiala sie rozwinąć w krotkim czasie.

Przez 2 dni było mi smutno, chyba po raz pierwszy w zyciu, bo do tej pory nie przejmowałam sie niczym podobnie jak moj zmarły przyjaciel. Przypomniał mi sie on, stwierdzilam ze co by nie bylo musze walczyc do konca. I zaraz przypomnial mi sie sen.Pomyslalam sobie, ze cos w tym musiało byc i najwidoczniej nie moge nigdy wiecej lekcewazyc snow. Powiedziałam w myslach mimochodem,, że szkoda, ze nie ma go już tutaj, fajnie by było jakby wrócił, ze tesknie... I po jakimś tygodniu znowu miałam sen.
 
Byłam u niego w domu, widziałam go takiego jaki był podczas choroby, wszystko odzwierciedlało rzeczywistość. To co działo sie w ostatnich tygodniach, wyglad domu, jego rodziny.Czułam sie jakbym nie snila, podczas snu WIEDZIAŁAM, że on juz nie zyje , wiedzialam jak to wygladalo jak sie zakonczylo i zastanawialam sie po co tam jestem i co bedzie, ale pamietam ze pomyslalam : "dobre i to, nawet jesli historia skonczy sie tak samo to przynajmniej znow go widze i mozemy porozmawiac "  autentycznie czulam sie jakbym cofnela film .. Niby w tym uczestniczylam,a jakbym była obok.Wszystko jakby zwolnilo, tj emocje były słabe, wiedziałam ze to jest jakies nierealne, a zarazem bardzo realne, przygladalam sie jemu, przytulałam go, czułam zapachy,spodziewalam sie konca ale nie balam sie tego..
 
Z tą różnicą, że nigdy nie bylam u niego tyle czasu a we snie bylam kilkanascie dni pod rzad, czas płynął szybko, kolega od samego początku był jakiś smutny, poważniejszy niż zwykle. Powiedział mi ,że on i tak musi odejść, że to już koniec, że nie wróci. Był jakis zdystansowany wiec pomyslalam ze nie bede sie narzucać jak głupia baba , widocznie chce odejść ale i tak czuwałam. Zostałam u niego na noc, chcialam go widzieć i pilnować. Pamietam ze  nie spałam w ogóle, on tak. I któregos razu pomyslalam,ze skoro tyle dni i nocek nie spie , nie myje sie, nie jem to czy ja nie jestem duchem bo ciało zawsze domaga sie spania nawet na krótko..i tez to, że skoro on dosc dobrze sie czuje to nic nie bedzie.. Chodzilam za nim jak cien, a wtedy gdy spal sprawdzilam puls, on spal jak dziecko wiec wyszlam na chwile do lazienki  zeby "ogarnac sie" to trwało 20 minut i juz mialam isc gdy przyszedl jego tata i powiedzial mi, ze przyjaciel nie oddycha, ze chyba odszedł z 15 minut temu. Bylam w szoku i choc spodziewalam sie konca to mialam nadzieje ze tak nie bedzie,a jesli bedzie to nie bede nic czuc ze juz sie pogodzilam itp a jednak wpadlam w jakis szal i jak w amoku chcialam go zatrzymac, bylam w kostnicy, stalam przy tych lodowkach .. potem poszlam spotkac sie z przyjaciolmi, chodzilam jego ścieżkami. Rozmawialam z nimi i pytalam czy to mozliwe ze on nie zyje a przeciez widzialam zwloki jako jedna z pierwszych ... Płakałam strasznie ,, w głos i obudzilam sie. Poduszke mialam zalaną od łez.To bylo kilka dni temu.
 
I chyba zrozumialam ze to bylo w jakims sensie zamkniecie etapu, ostateczne rozliczenie sie z przeszłoscia, brak złudzen na powrót (bo czasami tłumaczyłam sobie ze wyjechal i wróci), odszedł, niech bedzie tam szczesliwy. Co myslicie o tym? pozdrawiam, K.

I jeszcze ciekawostka z naszej poczty:

[...]Dzień dobry.

Na przestrzeni ostatnich 2 miesięcy poznałem dwóch interesujących ludzi.

 Przypadek 1

 Poznałem człowieka który zna rodzinę w której małe dziecko pamiętało swoje poprzednie życie. Dziecko urodziło się w Polsce. Pamiętało jak w poprzednim życiu mieszkało w małym miasteczku w Wielkiej Brytanii. Pamiętało nazwę tego miasteczka. To miasteczko jest bardzo małe i w żaden sposób to dziecko nie mogło zdobyć nazwy tego miasteczka. I pamiętało jak tragicznie zginęło w wypadku samochodowym. Powiedziałem temu człowiekowi żeby powiedział rodzinie tego dziecka aby się skontaktowała z Fundacją Nautilus. Czy ta rodzina się z państwem skontaktowała?

 Przypadek 2

 Poznałem człowieka który mówił że jego ojciec od zawsze śmiał się z takich zjawisk jak UFO. Tak działo się do dnia gdy nad swoim własnym domem zobaczył nieruchomy i wiszący w powietrzu ogromny latający talerz. Powiedziałem temu człowiekowi żeby jego ojciec skontaktował się z Fundacją Nautilus. Czy ten człowiek się z państwem skontaktował? [...]




Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zapraszamy wszystkich sympatyków okrętu Nautilus do wysłuchania kolejnego LIVESTREAM Z POKŁADU NAUTILUSA, który jest planowany w niedzielę 28 lutego o 20.00. Oprócz sprawy tajemniczych 'znaków na ludzkim ciele', obserwacji UFO i dziwnych energii będą także informacje o projekcie KONTAKT, w tym przede wszystkim wiadomości w tej sprawie od naszych czytelników. Zapraszamy wszystkich interesujących się największymi tajemnicami wszechświata tego dnia o 20.00 na pokład okrętu Nautilus!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] /25 lutego 2021/ Tydzień temu na lewej piersi pojawił mi się znaczek kółko. Sama nie wiem co to jest ale przypomina koło dharmy. W sumie nie wiem po co pisze chyba z samej ciekawości [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 18 luty 2021 04:26 | 13.02.2021 roku około godziny 18 w miejscowości Okonek spędziłem czas z rodziną przy ognisku. Niebo było czyste gwiaździste. W pewnym momencie na niebie pokazała się jasnozielona długa łuna światła i zamierzała w stronę ziemi. Nie był to meteoryt czy bolid. Znam te zjawiska . To coś weszło w atmosferę zbyt wolno i w pewnym momencie wygasło bez płomieni i dymu. W ostatnim momencie udało mi się zobaczyć czarny obiekt który leciał dalej. Przez ułamek sekundy i zniknął . Widzieliśmy to wszyscy. Każdy...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 19 stycznia 2021 | Witam - Panie i Panowie… jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie! Takimi słowami ostatnio rozpocząłem wirtualny wykład w sieci (mała fucha na boku) dla pracowników jednej z firm w ramach ‘szkoleń w sieci’. W zasadzie zabrzmiało to jak żart, bo przecież ktoś na naszej planecie musi być bardziej szczęśliwy niż ja, ale potem już po zakończeniu wykładu zacząłem długo o tym myśleć i doszedłem do...

czytaj dalej

FILM FN

21 LUTEGO 2021 OBIEKT UFO OBSERWOWAŁA ZAŁOGA SAMOLOTU LINII AMERICAN AIRLINES NAD NOWYM MEKSYKIEM (USA) - zapis rozmów z kokpitu

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.