Ciekawa relacja:
"Podczas podchodzenia da lądowania na trzy kilometry od lotniska samolot o numerze taktycznym 77 pilotowany przez por. Jatczaka zostal uderzony piorunem kulistym, ktory następnie wpadł do wnętrza kabiny. W wyniku zdarzenia doszło do całkowitej utraty łączność radiowej. Oszołomiony pilot dokończył procedure lądowania i bezpiecznie wylądował w Mińsku Mazowieckim. Bylo to jedyne do tej pory zdarzenie tego typu w polskich silach powietrznych. W trakcie prac komisji stwierdzono spalenie wszystkich bloków radiowych samolotu, przewodow oraz anten radiowych na prawym stateczniku pionowym. "
Byl to MiG-29 nr 77, pilot kpt. Tomasz Jatczak, data incydentu 2 marca 2007r.
Źródło : Adam Gołąbek, Andrzej Wrona, Dole i niedole polskich MiG-ów-29, w "Lotnictwo" nr 6/2019 s.21.
/relację o zdarzeniu znalazł nasz czytelnik - pięknie dziękujemy, trafiła do naszego Archiwum FN/
x