Nazywam się Wioletta [...] i przeszłam niezwykłe doświadczenie, które łączyło w sobie elementy stanu przypominającego śmierć kliniczną. Podczas tego przeżycia leciałam przez tunel i widziałam bardzo jasne światło. Po powrocie byłam przekonana, że nie jestem człowiekiem, lecz istotą z kosmosu.
Miałam wrażenie, że moja twarz przypomina wygląd istot pozaziemskich: dużą, niekształtną głowę, duże, lekko skośne oczy i mały nos, co wywoływało u mnie ogromną panikę i strach przed spojrzeniem w lustro. Jestem prawdopodobnie jedyną osobą na świecie, która przeżyła tak unikalne doświadczenie i chętnie dzielę się swoją historią, by inspirować innych.”
/dane do wiad. FN/
