Dziś jest:
Piątek, 6 listopada 2026

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.
/Albert Einstein/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

KIEDY ODCHODZI BLISKA OSOBA. ZDARZENIE, KTÓRE TRUDNO UZNAĆ ZA PRZYPADEK
Dziś, 09:58 | komentarze: brak czytany: 209x

Szanowny Panie Robercie,

Dziś wysłuchałem rozmowy z Panem, opublikowanej na YouTube, pod tytułem „Czy rzeczywiście śmierci nie ma?”. Mówił Pan m.in. o tym, że zmarli mają przeczucie rychło zbliżającej się śmierci. W związku z tym chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem związanym ze śmiercią mojego taty, który zmarł w wieku 81 lat przed dwoma laty.

Tata zmarł nagle. Choć chorował na nowotwór, który postępował, to jednak zmarł z zupełnie innej przyczyny. Został nagle zabrany przez pogotowie do szpitala i zmarł tam po kilkunastu godzinach, ponieważ nie przetrzymał zabiegu operacyjnego, który miał ratować jego życie.

Gdy po załatwieniu spraw związanych z pogrzebem bardziej zwróciłem uwagę na to, co się dzieje w domu, zauważyłem, że w centralnym miejscu, na półce w pokoju taty, pojawiło się jego zdjęcie, którego wcześniej tam nie było. Nie wiem, czy mogę sięgać aż tak daleko, by nie narazić się na śmieszność, ale zastanawiam się, czy to zdjęcie nie pojawiło się tam już po śmierci taty. Tata z powodu choroby nowotworowej był w takim stanie, że wątpię, by mógł wstać z łóżka, by zająć się szukaniem zdjęcia wykonanego przed laty.

Drugi znak był jeszcze bardziej spektakularny.

W nocy spadł żyrandol wiszący nad moim łóżkiem. Byłoby to bardziej wytłumaczalne, gdyby urwał się jakiś przewód, na którym ten żyrandol wisiał. Tymczasem zostało odcięte w dwóch miejscach żeliwne ucho, na którym wisiał. W załączniku przesyłam zdjęcia, które zrobiłem tuż po tym wydarzeniu. Ucho, na którym wisiał, było wykonane z trwałego materiału, a żyrandol jest dość lekki, więc nie sądzę, by nastąpiło uszkodzenie materiału na skutek ciężaru.

Zresztą chyba żaden producent żyrandoli nie pozwoliłby sobie na taką fuszerkę, bo gdyby element do zawieszenia był wadliwy i żyrandol, spadając, wyrządził komuś krzywdę, to biegli w sądzie mogliby to wykazać i wtedy producent miałby poważne kłopoty.

To jednak nie koniec.

Żyrandol wisiał nad moją głową, bo pokój sypialny jest mały, jednak oszukując zasady fizyki, nie spadł pionowo w dół, ale obok, jakby leciał po łuku, nie wyrządzając mi żadnej krzywdy. Jak widać na załączonym zdjęciu, klosze też nie uległy stłuczeniu, choć są wykonane ze szkła, a nie z plastiku.

Co to ma wspólnego ze śmiercią mojego taty?

Gdy rano odebrałem telefon ze szpitala, informujący mnie, że tata zmarł, oraz dowiedziałem się o godzinie zgonu, okazało się, że godzina ta dokładnie odpowiadała incydentowi z żyrandolem.

Dodam, że po wspomnianym upadku żyrandola miałem jakąś dziwną, wewnętrzną pewność, że tata właśnie zmarł. Było to coś tak silnego, jakbym dostał wiadomość, która dokładnie mnie o tym informuje, tak że do rana nie mogłem zasnąć, będąc tego pewnym. Zaznaczam, że jestem przy zdrowych zmysłach oraz że nie piszę tego, by Pana zadziwić, co zresztą byłoby trudne, biorąc pod uwagę Pana doświadczenie w badaniu tego typu zdarzeń.

Moim celem jest podzielenie się tym wydarzeniem, które, moim zdaniem, dokładnie wpisuje się w Pana przekonanie, że życie człowieka się nie kończy. Dla mnie było to wydarzenie zmieniające moje życie i dające mi poczucie spokoju. Kiedyś zastanawiałem się, czy zapewnienia przekazywane nam przez religię, w której wyrosłem, mogą być prawdziwe. Teraz nie mam już żadnych wątpliwości, ale po prostu to wiem, ponieważ nie wierzę w takie zbiegi okoliczności.

Moim zdaniem tata dał mi znać, bym się nie martwił nieuchronnością śmierci. Nie znaczy to, że troska o życie jest mi teraz obojętna albo że zacznę mieć jakieś myśli samobójcze, ale po prostu jestem spokojny. Jeśli więc Pan zechce, to może Pan dzielić się z innymi osobami moim doświadczeniem, które tu opisałem, by i oni zyskali spokój i lepiej żyli, bez lęku o przyszłość.

Nowsze Nowszy wpis




* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Szanowny Panie Robercie, piszę do Pana jako wieloletni obserwator Pańskiej działalności i Fundacji Nautilus. Postanowiłem w końcu opisać coś, co przydarza mi się od lat i czego nigdy do końca nie zrozumiałem...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Podróż poza granice życia

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.