Dziś jest:
Niedziela, 15 grudnia 2019

"Życie poświęć dla prawdy." Juwenalis z Akwinum (60–127)

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Zwierzęta pożegnały leśniczego - niezwykła historia z Opalenicy z 1953 roku
Czw, 23 luty 2017 09:20 | komentarze: 13 czytany: 1719x

Ta niezwykłą historia nadal tkwi w pamięci najstarszych mieszkańców Opalenicy. Wydarzenie miało miejsce w Opalenicy w sobotę 10 października 1953 roku, a dotyczyło tragicznej śmierci leśniczego Antoniego Pawłowskiego z Jastrzębnik. Na polowaniu, w lesie, w odległości prawie 200 metrów od drogi z Sielinka do Kopanek, kula z broni myśliwskiej rykoszetem odbiła się od pnia drzewa i śmiertelnie trafiła myśliwego.

Na miejsce zdarzenia przybył wikariusz ks. Andrzej Echaust udzielając namaszczenia olejami. Zmarłego ze względu na konieczność przeprowadzenia sekcji zwłok, przewieziono do kostnicy szpitalnej w Opalenicy, przy ul. 27 Grudnia. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że następnego dnia, w niedzielę, po godzinie 14:00, niespodziewanie przed bramą szpitalną pojawiły się dwa jelenie i trzy dorodne łanie. Jeleń porożem staranował bramę i zwierzęta stanęły tuż przy drzwiach, za którym znajdowały się zwłoki leśniczego.

Trafiły do swego pana, bo łączyła ich silna więź. Dla mieszkańców Opalenicy było to niesamowite przeżycie. O całym tym zdarzeniu długo się dyskutowało w okolicy – nikt nie mógł zrozumieć fenomenu, jakim jest instynkt zwierzęcy oraz przywiązanie zwierząt do człowieka. Wybiegły z lasu i przemierzyły niemal całe miasto, docierając do ul. 27 Grudnia, po czym zawróciły i zniknęły w wojnowickim lesie. Antoni Pawłowski został pochowany na opalenickim cmentarzu.

Historia ta do dziś jest pielęgnowana przez mieszkańców. W miejscu śmierci, w 1991 r. odsłonięto kamień z pamiątkową tablicą. Napis głosi:  „W tym miejscu dnia 10.X,1953 r. zginął tragicznie śp. Antoni Pawłowski. Knieja go zawsze będzie pamiętać..” Tablicę odsłonili nieżyjący już Marian Kurpisz i Franciszek Przybylski. Obok ustawiono dużych rozmiarów paśnik z młodych drzew brzozy. Hubertowską mszę św. Przy ołtarzu w paśniku odprawili wtedy trzej kapłani. Nowy proboszcz parafii św. Józefa, ks. Bernard Cegła, w kazaniu nawiązał do świętego Franciszka, przyjaciela zwierząt. W tej pięknej scenerii trzykrotnie odprawiano Eucharystię, na których gromadzili się licznie leśnicy. W miejscu tragedii przez dziesiątki już lat nie wyrosło żadne drzewo, żaden krzew. Obok zaś rosną dorodne okazy.  Antoni Pawłowski, podobnie jak św. Franciszek szedł przez życie czyniąc dobro zwierzynie, radośnie obcując z przyrodą.”

 
Fotografia zamieszczona w gazecie przedstawiająca miejsce tragedii.




        




Komentarze (13)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 28 luty 2017 21:23 | ocena: + 3

sprawiedliwość | Gość

najlepiej z myśliwymi było by zrobić tak: przebrać za jeleni i powystrzelać

Wt, 28 luty 2017 09:58 | ocena: + 2

|

A moze to bylo tak:
Lesniczy a raczej jego dusza za kare lub jakims przypadkiem znala sie w ciele zwierzecia do ktorych mial zwyczaj strzelac?
Zachowal swiadomosc i jedyne co mogl zrobic to szybko odnalezc swoje cialo? Kazdy by tak zrobil.
Posiadajac inteligencje szybko zdominowal inne zwierzeta i zabral je do pomocy?
A ludziska go nic a nic nie zrozumieli, jego wolanie o pomoc zostalo zamkniete gdzies w lesie...Kto wie czy nie zostal ustrzelony...
Kto to wie co moglo sie stac...
To tylko taka moje pierwsza mysl jaka odczulam po przeczytaniu tej opowiesci...

Sob, 25 luty 2017 10:26 | ocena: + 11

Wila | Gość

Komentarz Redakcji do artykułu z dzisiejszego dnia:
"nasi "bracia mniejsi" mają dusze jak my, cierpią jak my, kochają jak my, tylko to ostatnie... trochę bardziej."
Rozumiem,ze zwierzeta w lesie nie sa zaliczane do "braci mniejszych"? Ich zabijanie jest usprawiedliwone kontrola populacji? Redakcja chyba nie ma jednego zdania w tej sprawie.

Pt, 24 luty 2017 17:27 | ocena: + 6

komentator | Gość

"kula z broni myśliwskiej rykoszetem odbiła się od pnia drzewa i śmiertelnie trafiła myśliwego" - chyba leśniczego trafiła

Czw, 23 luty 2017 21:07 | ocena: + 15

Katrin1981 | Załogant

Leśniczy przeważnie czynnie wspiera myśliwych. Tak jak w tej historii brał udział w polowaniu. Co takiego zawdzięczały mu zwierzęta, że przyszły go pożegnać? Myśliwi to ludzie najgorszego sortu. Według mnie całkowicie zmyślona historia.

Czw, 23 luty 2017 20:20 | ocena: + 10

Wila | Gość

Ja tu tez czegos nie rozumiem
Jaki milosnik zwierzat je zabija?
I ginie potem od rykoszetu z wlasnej kuli???!!!
Jesli przyszly jakies zwierzeta na jego pogrzeb to chyba,zeby pokazac,ze kto mieczem wojuje to od miecza ginie.
Msze i swiecenie w miejscu gdzie sie zabija zwierzeta?
To chyba,zeby wiecej juz nie ginely
Jestem zawiedziona faktem,ze taki artykul pojawil sie na stronie Nautilusa

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 23 luty 2017 22:43 | brak oceny

szczyglis | Oficer Techniczny

Mylicie chyba myśliwych z kłusownikami. Zawód myśliwego jest jak najbardziej potrzebny, choćby w kwestii kontroli populacji. Myśliwi ponadto (przynajmniej ci, których ja znam) bardzo dbają o zwierzynę, szczególnie zimą. Macie błędne pojęcie myląc myśliwego z kłusownikiem, który idzie sobie postrzelać dla zabawy. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (4)

Pt, 24 luty 2017 11:07 | ocena: + 14

Wila | Gość

Dalej uwazam,ze to wstyd zeby na stronie Fundacji Nautilus byl zamieszczony taki artykul.Fundacja gloszaca teorie o reinkarnacji i braciach mniejszych.O tym,ze obcy przylatujacy na ziemie ze zdziwieniem ogladaja skorzane elementy ubrania u ziemia(przeczytane na Waszych stronach) i ze za rzeznie przyjdzie nam kiedys zaplacic.
To gdzie tu logika?
Zwierzęta maja w koncu duszę i są wcale nie gorsze od ludzi czy są po prostu chodzacym kotletem????
Co na to Szef Fundacji??

Pt, 24 luty 2017 19:26 | ocena: + 12

Katrin1981 | Załogant

Niestety nie mogę się zgodzić ze stanowiskiem fundacji. Myśliwi to zwyczajni mordercy zwierząt.
A teoria, że kontrolują populację to bajka wymyślona przez nich i ich sympatyków, żeby usprawiedliwić zabijanie. Bardzo dobrze jest mi znana sytuacja zwierząt w polskich lasach i wiem jak barbarzyńskie jest łowiectwo. Nic nie jest w stanie tego usprawiedliwić.
Proponuję zacząć kontrolować populację ludzi, chętnie zapiszę się do takiej organizacji. Nie ma na tej ziemi innej istoty , tak złej i niszczącej wszystko na swojej drodze jaką jest człowiek.
Uważam, że artykuł nie powinien pojawić się na stronie Nautilusa.

Pt, 24 luty 2017 19:28 | ocena: + 15

Katrin1981 | Załogant

Dodam jeszcze , że dokarmianie zwierząt prze koła łowieckie to nic innego jak zadośćuczynienie dla nadleśnictw, które wydają potem zezwolenia na polowania. Myli się Pan, oni strzelają właśnie dla zabawy i mają z tego niezły ubaw.

Pt, 24 luty 2017 21:31 | ocena: + 7

slawekcien | Załogant

Nie rozumiem tej wypowiedzi. Bo przynajmniej kłusownicy zabijają dla mięsa. A w przypadku myśliwych to już tylko czysta przyjemność z zabijania jak u psychopatów. Jeszcze maja te piersiówki z alkoholem żeby zabijało się jeszcze przyjemniej.

Czw, 23 luty 2017 09:25 | ocena: + 14

slawekcien | Załogant

Ja tu z czegoś nie rozumiem, skoro zginął na polowaniu czyli był myśliwym, najgorszego sortu człowiekiem zabijającym ostatnie na Ziemi dzikie żywe zwierzęta. To po kiego wałka przyszły te zwierzęta, po swojego oprawcę?? Naciągana historia, podobnie jak jest z wędkarzami, drugimi najgorszymi sadystami na planecie, którzy rozrywają paszcze ryb a potem wypuszczają żeby zmarły z głodu. Chore to. Myśliwym i Wędkarzom mówimy stanowcze NIE !!!!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 22 mar 2017 08:54 | brak oceny

Zonk | Gość

@slawekcien, Haha, myśliwi zabijają ostatnie dzikie zwierzęta na ziemi? Weź się może zainteresuj faktami, a te są takie, że tam, gdzie jest prowadzona gospodarka łowiecka, tam są zwierzęta, bo w interesie samych myśliwych jest to, żeby polowania mogły dalej się odbywać. Sam strzał to jest tylko zwieńczenie wieloletniej pracy polegającej na zwalczaniu kłusownictwa, przygotowaniu odpowiednich miejsc dla rozrodu, dokarmianiu, tworzeniu bezpiecznych ostoi dla zwierzyny itd. W Polsce od lat czterdziestych ilość zwierzyny grubej wzrosła o kilka tysięcy procent właśnie dzięki myśliwym. A w kilku krajach afrykańskich po zakończeniu polowań dla zagranicznych turystów nie miał kto pilnować zwierzyny (wcześniej dzięki polowaniom była kasa na strażników łowieckich) i w ciągu paru lat populacje niektórych gatunków antylop czy nosorożców zostały wybite przez kłusowników.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ekipa FN ponownie na pokładzie okrętu Nautilus!

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 23:04 | Dnia 12.12.2019 (dzisiaj) W Starachowicach został zauważony obiekt przypominający swoim kształtem ufo .Obiekt poruszał się wolno w  dół. Na początku była widoczna tylko biała kula po czym zauważalne było na jej szczycie coś czarnego  . Wykonane zostały tylko 3 zdjęcia bo obiekt nagle zniknął za chmurami . Zdjęcie zostało wykonane w zbliżeniu X8 (telefonem xiaomi redmi note 7 potem jeszcze raz zbliżone )  Co ciekawe dnia 18.08.2019 W Starachowicach kilometr od lotniska został...

Dziennik Pokładowy

Środa, 2 października 2019 |  Jeden z moich znajomych powiedział, że czytając serwis Fundacji Nautilus wiele lat temu doznał czegoś, co nazwał ‘przebudzeniem’. To był jeden tekst, który zmienił całe jego życie, gdyż przed tym tekstem nie brał pod uwagę, że istnieje reinkarnacja, a po jego lekturze już był pewien, że wędrówka dusz jest prawdą.  Podobnie było z naszą drogą do filozofii Zen.

czytaj dalej

FILM FN

Symulacja zderzenia Ziemi z asteroidą

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.