Dziś jest:
Czwartek, 1 października 2020

Boże, użycz mi pogody ducha
Abym godził się z tym czego nie mogę zmienić
Odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i
Mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.
/modlitwa, którą kończą się spotkania grupa wsparcia dla osób zmagających się z uzależnieniami/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Autostopowicz i 'potęga', która obserwowała całą scenę
Sob, 29 kwi 2017 22:08 | komentarze: 15 czytany: 3597x


Historia która mi się przydarzyła miała miejsce na początku sierpnia 2005. Prowadzę mały zakład krawiecki pod Częstochową i często jeżdżą do Andrychowa po tkaniny trasą A1.Będąc nieco wcześniej w magazynie (ok. miesiąca ) okazało się że jest przeceniona tkanina z 10 zł z mb na 6 zł. Zdeklarowałem się że kupię cała partię ok.1000 mb ,ale nieco później z powodu braku wolnych środków na ten cel. Można by było powiedzieć że jest sprzedana .Piszę o tym ponieważ ma to według mnie związek z tym co mnie spotkało na początku sierpnia.


Wracałem wtedy również z Andrychowa ale z innymi tkaninami.Mam w zwyczaju zabierać po drodze osoby które chcą jechać w tym samym kierunku .Na wysokości Dąbrowy Górniczej w kierunku Częstochowy zatrzymuje mnie mężczyzna bardzo w moim odczuciu zaniedbany (brudy,spodnie w strasznym stanie, koszula flanelowa poobtargiwana itp.)

Zatrzymałem się ponieważ jego twarz robiła wrażenie uczciwego i ciepłego człowieka. On wsiadł i bez słowa zamknąl drzwi samochodu a ja ruszyłem. Po dłuższej chwili zapytałem dokąd chce jechać ale on nie odpowiadał. Troche się wystraszyłem , ale po moim stanowczym pytaniu gdzie jedzie odpowiedział łamaną polszczyzną że na Litwę lub Łotwę , tego już dokładnie nie pamiętam. Wyciagnąl z torby paszport i mi go pokazał. Myślałem że zepsuł mu się samochód ale on mi opowiedział że wraca autostopem z Pragi w Czechach gdzie pracował ok.dwóch miesięcy za 500 koron(tak ok.60 zł) ale gdy skończył ,Czech go wyrzucił nie płacąc nawet tych marnych pieniędzy.

Zrobiło mi się bardzo żal tego człowieka .W torbie miał tylko 10 butelek po piwie i tłumaczył mi że za nie kupi sobie wodę do picia.Chciałem pomóc jakoś temu człowiekowi ale nic mądrzejszego nie przyszło mi do głowy. Przed Częstochową wytłumaczyłem mu że muszę skręć z trasy i że musi juz wysiadać. Przed wyjściem dałem mu 40 zł bo tyle akurat miałem żeby kupił sobie coś jedzenia. Był bardzo zadowolony wręcz szczęśliwy. Gdy wysiadł odruchowo spojrzałem w prawe lusterko jak zostawał na drodze a on zrobił jak gdyby gest błogosławieństwa w moim kierunku.

Od momentu kiedy wsiadł do samochodu  w środku był niewyobrażalny po prostu smród i w czasie kiedy z nim rozmawiałem zastanawiałem się czy uda mi się później doprać tapicerkę aby dało się tym samochodem dalej jeździć. Gdy wysiadł ujechałem może 500 m i w samochodzie zapanował przemiły zapach tak intensywny że gdybym nosił perfumy to byłbym pewny że się rozlały .Był zapach albo jaśminu albo delikatnego różu .Nie potrafię tego opisać. Zapach był bardzo miły i trwało to nie dłużej niz minuta. Po tamtym smrodzie nie było ani śladu.

Wróciłem do domu o to opowiedziałem w rodzinie ale najciekawsze stało się nastepnego dnia rano. Z zakładu w Andrychowie zadzwoniła pani żeby przyjechać po tą zamówiona tkaninę ponieważ została jeszcze raz przeceniona na 3 zł za mb. Tak za dane 40 zł wróciło do mnie 3000 zł . Prosze o komentarz do tej sprawy bo różne rzeczy chodzą mi po głowie.
Pozdrawiam
P.S. Jestem Stałym czytelnikiem Nautiliusa


Poruszający, niezwykły i piękny zapach jest znakiem, że pojawiła się "wysoka duchowość". Pana czyn został pozytywnie przyjęty przez jakąś z "potęg", które dyskretnie obserwowały całą scenę w samochodzie. To także ta "potęga" sprawiła, że pieniądze wróciły. Czym była ta potęga? Miała wpływ na tzw. zdarzeniowość (tak to nazywamy), a to znak, że to była absolutna pierwsza liga. "Boska półka" proszę pana... dobrze ją znamy. Trudno o tym nawet pisać, bo czasami nam się wydaje, że ludzie nie są gotowi na takie informacje. Przy nich wszelkie "ufo czy duchy" to naprawdę nieistotne drobiazgi...





Komentarze (15)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 2 maj 2017 09:37 | ocena: + 1

jacek_z | Gość

"Zdarzeniowość"... Moja kotka siedziała jakaś taka osowiała, bardzo to dziwnie wyglądało w porównaniu z jej codziennym zachowaniem. Pomodliłem się za nią, niektórzy mogą uznać to za obrazoburcze modlić się za kota, ale tak właśnie zrobiłem. Koronką do Miłosierdzia Bożego. W nocy przyśnił mi się sen. Wsiadam do samochodu, kotka śmignęła w pobliżu. Widziałem ją kątem oka. Potem zacząłem wyjeżdżać tyłem na jezdnię. Z powodu mojego manewru, samochód jadący w moją stronę musiał zwolnić. Moja kotka przebiegła szczęśliwie na drugą stronę. Potęga z "górnej półki" musiała wpłynąć na zdarzeniowość. Chyba nawet wiem jak ma na Imię.

Wt, 2 maj 2017 01:29 | ocena: + 11

mala73 | Załogant

Dobro wraca ale tylko wtedy gdy robimy to bezinteresownie, bez myślenia że to do nas wróci.

Pon, 1 maj 2017 22:26 | ocena: + 5

Draqleska | Gość

To co Pan opisuje ma swoje uzasadnienie w Koranie.Zakat-jałmużna,ale dana z potrzeby serca. Ja też miesiąc temu dałam ,nie pożyczyłam 50€ mojej znajomej.Jest w trudnej sytuacji,partner zostawił ją z długami,sama wychowuje dziecko ,chodzi do pracy.Obie mieszkamy w Niemczech.Ja pracuję jako opiekunka osoby starszej i z racji wykonywanej pracy nie musze się martwic o pewne rzeczy. podarowałam te pieniądze dla dziecka na jedzenie,dzis po miesiacu taka sama kwota do mnie wróciła :).
pozdrawiam.

Nie, 30 kwi 2017 22:30 | ocena: + 1

|

Czasami te rzeczy dzieja sie tak czesto, ze zaczynamy tracic zmysly...
Niewiemy czy to prawda czy problem z glowa, ale jakos fizycznie dzialamy na zewnatrz...Prowadze firmy i wszystko gra dobrze...Problem w tym , ze czlowiek musi miec tajemnice, o ktorych pragnie wykrzyczec , ale nikt tego nie zrozumie i mozna stracic te firmy...Wiec trzeba zyc w takim balonie nadmuchanym tym co powinno ogolnie byc znane wszytkim...Nie wiem jak to ujac, ale zaczynam miec dosc tego, ze nie ma gdzie mowic wprost o tym wszytkim co nas "dzieci indygo" cale zycie spotyka lub dreczy...

...Jestem potwornie zmeczona przkazami, ktorych w wiekszosci nie rozumiem i chyba nie chce....

Nie, 30 kwi 2017 20:59 | ocena: + 5

Wioletta | Gość

To się naprawdę zdarza, ale tylko wtedy jeśli prosto z serca coś komuś darujemy i nie oczekujemy wdzięczności. Miałam taki przypadek parę lat temu, idąc chodnikiem spotkałam starszą panią która prosiła o parę złotych na jedzenie, wiadomo że większość omijała tę panią ja jednak zdecydowałam, że pomogę, niestety drobnych nie miałam to dałam 10zl, bałam się wyciągać portfel ale chciałam pomóc i w tym momencie pomyślałam że jeśli to było szczerze proszone to powinno zwrócić mi się, a że tego dnia wysłałam kupon multilotka to zwróciło mi się takich kilka 10zł. Prosty to przykład ale prawdziwy.

Nie, 30 kwi 2017 01:43 | ocena: + 11

piórko na wietrze | Gość

Wracając od mamy zauważyłam ,że świeci mi się kontrolka silnika . Okazało się ,że ucieka mi płyn chłodzący. Dolewałam go co jakiś czas aż dojechałam do mechanika . Mechanik obejrzał samochód i powiedział ,że nie ma pojęcia dlaczego tak się dzieje ,że nie widać nigdzie ani wycieku ,ani przecieku -nic. Płyn jednak ,,uciekał" dalej i samochód obejrzał następny mechanik i powiedział dokładnie to samo co pierwszy . Marna to była dla mnie pociecha bo płyn uciekał w dalszym ciągu i musiałam wozić ze sobą pojemnik z płynem aby w razie potrzeby uzupełnić. Zbliżały się święta wielkanocne i po nich miałam oddać samochód do następnego mechanika.
Była wielka sobota ,wracałam od święcenia z koszyczkiem i zobaczyłam ,że na drodze stoi bardzo stary ,pordzewiały samochód , ma otwartą maskę ,a obok niego chodzi jakiś mężczyzna i koło samochodu stoi mały chłopiec. Samochodów jechało bardzo dużo ,w tym również tzw ,,wypasionych" . Zatrzymałam się i podeszłam do tamtego samochodu pytając co się stało i czy potrzebuje pomocy. Powiedział ,że ucieka mu płyn chłodniczy . Powiedziałam ,że chyba mam i zaraz zobaczę . zajrzałam do swojego bagażnika ,była tam butelka z płynem ale płynu było tylko trochę . Bez zastanowienia wzięłam tę butelkę i zaniosłam mówiąc ,że mam tylko tyle ale na tym powinien dojechać do miasta . Mężczyzna zdecydowanie odmówił mówiąc ,że sobie poradzi . A potem powiedział ,,wiedziałem ,że ma pani dobre serce". Potem pokazał na drugą stronę drogi gdzie było kilka domów ,a w niektórych były otwarte okna i zapytał ,,tu mieszkają ludzie " ? Przyznam ,że zrobiło mi się dziwnie i powiedziałam ,że na pewno bo przecież są otwarte okna. Mężczyzna podziękował ,,za pomoc" ,pożyczyliśmy sobie dobrych świąt i wsiadłam do samochodu ale im dalej jechałam tym bardziej sytuacja wydawała mi się dziwna . Zajechałam do domu i wróciliśmy z mężem na miejsce gdzie stał samochód ale już go tam nie było. Nadmienię tylko ,że samochód sam się nareperował ,a ja tak naprawdę nie wiem co wtedy zaszło.
Miałam kilka takich zdarzeń ,że trudno je zakwalifikować jako przypadek . Życie bywa pełne niespodzianek. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 30 kwi 2017 10:54 | ocena: + 11

michał | Gość

@piórko na wietrze, dziwna ale zarazem ciekawa historia. Zastanawiam się kim był ten facet.
A co do tego tekstu dobro wraca. Jednak ostanimi czady jest we mnie bardzo dużo złości i gniewu. Kiedyś lubilem ludzi lubilem pomagać, teraz to się zmieniło. To tak jakby dzień w dzień cos spalalo mnie od środka. Sprobuje medytacji może ona mi pomoże. Czasami czuje się tak jakby cale dobro zniklo ze świata i został tylko gniew , zlosc i rozgoryczenie. Macie jakaś rade?

Rozwiń odpowiedzi (3)

Nie, 30 kwi 2017 12:41 | ocena: + 2

piórko na wietrze | Gość

@michał,
Wiem o czym piszesz bo znam to uczucie ,które powoduje ,że przestaje się wierzyć właściwie we wszystko :) . Nie trzeba jednak poddawać się temu bo zwykle jest to ,,czas" przejściowy -wystarczy tylko wytrwać -nie poddać się . Są na świecie różne siły -dobre i złe i graja one też nami w/g swoich reguł i zasad ,a my musimy być wierni swoim regułom i zasadom bacząc by nie spotkał nas los Judasza. Człowiek nie jest ani dobry ani zły . Jest tylko miejscem dla dobra i zła i w zależności czemu miejsce zrobimy to takimi sie stajemy. Czy medytacja Ci pomoże -nie wiem .Moje prywatne zdanie jest takie ,że raczej jeszcze bardziej Cię ,,zapętli" bo medytacja jako taka (sama w sobie) nie daje odpowiedzi na najważniejsze i zasadnicze pytanie -dlaczego . Nie daje go dlatego ,że odpowiedzi na to pytanie po prostu nie ma ,tzn być może gdzieś jest ale Gdzie ? Oto jest pytanie . I można tak w kółko ....Od początku świata głowili się nad tym wielcy filozofowie ze skutkiem wiadomym bo choć filozofia to bardzo ważna nauka to sami filozofowie mówią ,że ,,filozofia nie służy nikomu i niczemu " I bądź tu mądry :) Pozdrawiam.

Nie, 30 kwi 2017 22:21 | ocena: + 5

|

@michał,
...ja mam rade bo moze wiem co odczuwasz...
To zludne i falszywe, to chce cie wciagnac w zlo i nienawisc...
Zycie czasami robi tak , ze myslisz ,ze to koniec, nic nie ma , klamstwo ,syf...
pustka jest punktem kulminacyjnym...
Walcz, sam ze soba walcz , medytacje to fantastyczna terapia ale nie pomoze jesli sam w glebi nie bedziesz tego chcial....
" Czlowiek jest tym jak mysli"

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 1 maj 2017 10:41 | ocena: + 5

Michał | Gość

@Margot7, Zgadzam się z Tobą, że "człowiek jest tym jak myśli", kiedyś czułem i widziałem świat i ludzi zupełnie inaczej. Teraz dostrzegam z reguły tylko ich złe intencje. Widzę chamstwo, cwaniactwo, i ból dupy (za przeproszeniem), czyli tzw zazdrość. Zdaję sobie sprawę, że to wszytsko istniało też wcześniej, jednak nie koncentrowałem się na tym. I tylko nie wiem czy to moje podejście się zmieniło czy ludzie sprawili że zacząłem to zauważać. Bo ile można dawać coś od siebie a w zamian słyszeć, że znalazło się frajera. Nie będę się nad tym rozpisywał. Nie ma sensu. Każdy chyba wie jak wygląda naprawdę świat. Nie ma w nim ideałów, ani wzniosłych pięknych czynów. Chyba za wszystkim stoi pieniądz albo seks.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pon, 1 maj 2017 18:46 | brak oceny

maria | Gość

@Michał, a może zwrócić się w stronę Boga i modlitwy? ale takiej od serca z wiarą, joga to kplejne zlo pomaga na poczatku a potem wciaga w sidla szatana prosze posluchać rekolekcji księdza chmielewskiego rozjaśni panu umysl napewno i pomorze sam przez to przechodził

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 1 maj 2017 21:43 | ocena: + 1

Michał | Gość

@maria, w Boga wierzę i się modlę. Ale nie jestem przekonany co do jakiejś konkretnej religii tudzież katolicyzmu.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 5 maj 2017 11:05 | brak oceny

Maria | Gość

@Michał, ale przepraszam chyba za mało też tak kiedyś myślałam -wierzę -Boga musisz poczuć całym sercem całym sobą dopiero wtedy możesz powiedzieć że wierzysz i dopiero wtedy mogą przyjść zmiany na lepsze, polecam ks Chmielewskiego na Yutubie wystarczy wpisać w gogle

Śr, 3 maj 2017 19:49 | brak oceny

Magda | Gość

@Michał, to w co wierzysz to przyciagasz

Pon, 8 maj 2017 10:45 | brak oceny

Wojciech | Gość

Proszę odmówić różaniec. Jeśli diabeł dostanie szału, znaczy, że działa, zorientuje się Pan.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

12 kroków - nowy, ważny wpis w naszej SZALUPIE RATUNKOWEJ... polecamy! [...] /ikonka naszego działu SZALUPA RATYNKOWA na dole strony głównej serwisu FN po lewej  / .... ....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 29 wrz 2020 04:10 | Obserwacja miała miejsce w Będzinie (woj. śląskie) a zjawisko zaczęło się w poniedziałek 21.09. ok. 21:00 i trwało przynajmniej ok. godziny. Wg znajomej zauważyła 'gwiazdę' większą i świecącą wyraznie mocniej od innych. Na powiększeniu zauważyła, że zmieniała ona kształt. Przesyłam filmiki i zdjęcia.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 26 września 2020 | Moje przypadkowe spotkanie przed wieżowcem firmy (w której pracuję) z Krzysztofem Jackowskim było tak zdumiewające, że można je śmiało uznać za potwierdzenie tezy, którą od kilku lat jasnowidz głosi publicznie. Zgodnie z nią świat jest rodzajem gry komputerowej, którą ktoś stworzył i czasami delikatnie potrafi przestawiać figury na szachownicy tworząc coś, co ludzie uznają za nieprawdopodobny zbieg...

czytaj dalej

FILM FN

UFO JAKO 'KSIĘŻYC ZE ZNAKIEM PLUS'?- niezwykła manifestacja na nocnym niebie w 1951 roku

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.