Dziś jest:
Czwartek, 21 listopada 2019

Życie to puzzle. (...) Układamy je. Jeszcze brakuje tylu kawałków. Może nie widzimy, jaki obraz z nich powstanie. Prawdopodobnie nigdy nam się to nie uda, bo sami jesteśmy częścią tego obrazu.
Stefan Casta - Gra w śmierć

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Tego dnia odwiedziła mnie śmierć
Nie, 25 luty 2018 09:07 | komentarze: 2 czytany: 2568x

[...] Witam Załogę Nautilusa.  Chociaż nie zawsze zgadzam się z tym co czytam na waszych stronach, to cieszę się że jesteście i doceniam to co robicie.  Postanowiłem podzielić się z wami jednym z moich wielu doświadczeń związanych z reinkarnacją, wędrówką dusz.

Był rok 2011,  początek sierpnia, niedziela. Musiałem wstać ok 3 rano żeby zdążyć na samolot do Londynu. Urlop niestety się skończył. Żona i dzieci zostały w Polsce do końca wakacji. 

Samolot był wcześnie rano i podejrzewam że dlatego był w połowie pusty. Usiadłem sobie na końcu z dala od wszystkich i szybko zasnąłem. Nie pamiętam nawet jak startował. Obudziłem się mniej więcej w połowie drogi, było mi zimno, okazało się że usiadłem pod nawiewem. Przesiadłem się i znowu zasnąłem.

Do domu dotarłem ok 10 rano, czułem się bardzo zmęczony, złożyłem to na nie przespaną noc. Wziąlem prysznic i się położyłem. Obudziłem się jeszcze bardziej zmęczony, czułem że jestem chory. Następnego dnia było jeszcze gorzej, ja jednak nie miałem wyjścia, musiałem pokazać się w pracy. 

Pamiętam że właśnie wyszedłem z metra gdy pierwszy atak kaszlu mnie chwycił, miałem wrażenie że wypluję płuca. Dotrwałem do końca dnia i z góry zapowiedzialem że mnie nie będzie następnego dnia. Po pracy poszedłem do lekarza. Dostałem tydzień zwolnienia i antybiotyk.

We wtorek mój stan jakby się poprawił, antybiotyk działa pomyślałem.

Środa rano, obudził mnie mój kaszel, był to najsilniejszy atak kaszlu jaki miałem w życiu. 

Kaszlalem wisząc nad zlewem i patrzyłem na wypadająca z moich ust zielono-szaro-zolta maź w której bylo coś wyglądające na małe grudki ziemi, jednak było dosyć twarde.  Cały dzień przespałem na sofie, nie byłem w stanie zrobić cokolwiek, nic nie jadłem tylko piłem wodę. Ok 23 postanowiłem pójść do łóżka, byłem bardzo mocno osłabiony, bolała mnie cała klatka piersiowa. Postanowiłem że z samego rana pójdę ponownie do lekarza.

Położyłem się na prawym boku gdyż ta strona najmniej bolała, nie mogłem jednak zasnąć. W pokoju było dosyć jasno, zapomniałem zasłonić okno. Otworzyłem oczy i zobaczyłem że mam przed sobą coś co nie mając oczu patrzy na mnie, nie jestem w stanie opisać jak to wyglądało, było koloru purpurowego, a przynajmniej tak w poświacie światła ulicznego wyglądało.


Pomyślałem że to dopiero jazda, po tych wszystkich doświadczeniach z Reiki, medytacja, różnymi historiami także z waszej strony, jestem w pełni świadomy i widzę coś, co wiem że nie istnieje.

Jedyny wniosek jaki przyszedł mi do głowy to to że tak chyba wygląda śmierć, nie wiem dlaczego ale wcale się nie bałem. Mówiłem sam do siebie w mojej głowie że jeżeli przyszedł mój czas to nic na to nie jestem w stanie poradzić, że mam wystarczająco duże ubezpieczenie na zycie, że pokryje ono spłatę domu i jeszcze coś zostanie, że żona i dzieci są w jakiś sposób zabezpieczone.

Tu się włączyło mi logiczne myślenie, zacząłem szukać logicznego wytłumaczenia na to co widzę. Obrócilem się i położyłem na plecach, to coś bardzo powoli uniosło się i zawisło ok metra nade mną. Czułem że cały czas mnie obserwuje. Patrzyłem więc na to starając się przypisać temu jakiś kształt i doszedłem do tego że w jakiś sposób przypomina to wijącą się kupę identycznych węży.


Od momentu gdy to zauważyłem do chwili jak mi się wydaje zasnąłem minęło ok 25 minut, mamy projekcje zegarka na suficie i pamiętam że ostatni raz spojrzałem na zegarek 2 minuty po północy.

Obudziłem się jak zwykle o szóstej rano bez bólu w klatce piersiowej, bez kaszlu byłem jednak nadal trochę osłabiony. Po południu czułem się tak jak przy lekkim przeziębieniu.

W piątek już nie miałem żadnych dolegliwości.

 Pozdrawiam.

[dane do wiad. FN]

Ps.

Proszę o zachowanie moich danych wyłącznie do wiadomości FN




Komentarze (2)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pon, 26 luty 2018 00:59 | brak oceny

Jolaos | Załogant

Zatem to nie była śmierć jak pisał autor. Nie miała kosy :)

Ja myślę że był to egregor modlitwy o uzdrowienie.
Zapewne rodzina w PL wiedziała już o problemach zdrowotnych i modlili się lub też przesyłali na odległość energię reiki. Choć moje zdanie na temat tej metody już się rozbiegło od tego co propagują mistrzowie robiący kasę na inicjacjach to nie twierdzę ze ona nie działa.
Zależy od nadawcy i intencji.
Więc tak to się zamanifestowało. A wynik mówi sam za siebie.

Nie, 25 luty 2018 11:17 | ocena: + 4

Wioletta | Gość

Cytuję FANDOM "A krew gorgony?' 'Krew pochodząca z ciała zabitego potwora. Ta z lewej strony potrafi zabić w kilka sekund, natomiast z prawej uleczyć ze wszelkich dolegliwości, a w skrajnych przypadkach nawet przywrócić do życia." zwrócę uwagę na twoje bardzo spokojne zachowanie w momencie gdy jesteś bardzo chory i czujesz że dusza może opuścić ciało. Takie podejście świadczy o rozwoju duchowym. Mnie nie raz już taki spokój uratował i stał cud. W zeszłym roku miałam takie zdarzenie, wyjeżdżając z miejsca parkingowego przede mną cofało auto, pomyślałam że widocznie kierowca potrzebuje trochę cofnąć żeby skręcić w prawo na główną ulicę. O dziwo auto zaczęło coraz szybciej cofać i zbliżać się do mnie i pobiegł do tego auta przypadkowy przechodzien i próbował przytrzymać tył żeby nie zjeżdżało. W tym momencie dotarło do mnie że w tym aucie nie ma kierowcy, jak się potem okazało przyjechał po dziecko do szkoły i zapomniał ustawić bieg bądź ręczny i wysiadł z auta. Zdałam sobie sprawę z faktu że dojdzie do kolizji a przypadkowy mężczyzna machal mi ręką żeby uciekala bo nie jest w stanie tego ciężaru utrzymać. Ja zachowując zimna krew, spokój ( a mogłam wyjść szybko z auta i patrzeć z boku na zderzenia) w ułamek sekundy ocenilam ile mogę cofnąć żeby innych aut nie uderzyć, zatrzymalam auto i czekałam trzymając się mocno kierownicy żeby zamortyzowac uderzenie... I stał się cud. Auto nagle odbiło w lewą stronę i uderzyło w ogrodzenie, pod kątem 45st a nawet więcej, omijając moje ok 2 cm i inne z drugiej strony i z tyłu stojący garaż i drzewa. Oczywiście wszystko mam nagrane bo zainstalowalam kamerkę i co jest zastanawiające, że zanim zaczęłam wyjeżdżać z parkingu to minęło z 2 minuty, a jeśli bym od razu jechała to na 100% to auto uderzyloby w lewy bok mojego. Pokazując ten film bliskiej osobie zadziwia ją moje zachowanie aż za spokojne, ale to mnie właśnie uratowało, bo czy głośne przeżywanie, krzyczenie pomogloby? Po paru dniach odnalazlam tego mężczyznę i podziekowalam za reakcję, bo to przecież anioł w ludzkim ciele. Podsumowując opanowanie i spokój ducha nas ocalą. Pozdrawiam serdecznie

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zapraszamy do najnowszego Live-Czatu FN! Przedstawimy najnowsze informacje w sprawie kilku wybranych naszych projektów, a także postaramy się odpowiedzieć na wybrane pytania naszych sympatyków. Do usłyszenia 1 grudnia o godz. 10.00 rano !

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Dzień dobry,  Wizerunek  istoty Thao skojarzył mi się ze zdjęciem kobiety z wrześniowego live-chatu - przypuszczalnie było to zdjęcie Waszej teleobserwatorki. Skupiam się tylko na oczach i ich oprawie.   Pozdrawiam - Abe11 [...] 

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 8 lis 2019 08:51 | [wiadomość dostaliśmy 7 listopada 2019] godzina około 17;20 przedmieście Jarocina dwa białe światła na niebie działo się coś może co mogło by to wytłumaczyć ? 4 świadków punkty znikły w dosłownie jednej chwili masakra proszę o kontakt co to mogło być może dostaliście podobne zgłoszenie ??

Dziennik Pokładowy

Środa, 2 października 2019 |  Jeden z moich znajomych powiedział, że czytając serwis Fundacji Nautilus wiele lat temu doznał czegoś, co nazwał ‘przebudzeniem’. To był jeden tekst, który zmienił całe jego życie, gdyż przed tym tekstem nie brał pod uwagę, że istnieje reinkarnacja, a po jego lekturze już był pewien, że wędrówka dusz jest prawdą.  Podobnie było z naszą drogą do filozofii Zen.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NA BARLINKIEM - 24 czerwca 2019

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.